Ekumenizm, Chrześcijaństwo, Religia - Ekumeniczny Serwis Informacyjny


 Forum > Ekumenizm > Problemy ekumeniczne Nowy wątek Odpowiedz
 Zaświaty - porównanie koncepcji
 |  Wersja do druku
Reguly
 listopad 16 2006 10:16  (Czytany 3215 razy)  
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/07/05
Postów:: 1964

Chciałbym w tym wątku stworzyć możliwość porównania różnych koncepcji wyznaniowych dotyczacych Zaświatów (analogicznie jak w tym dotyczącym duszy). Osobiście przedstawiam mi najbliższą, z wierzeń dawnych Słowian (opracowaną przez mojego znajomego i za jego zgodą, a opublikowaną też w innym miejscu)...

Życie pozagrobowe uznawano za ciąg dalszy doczesnego. Z tego względu na drogę zmarłemu dawano to co najpotrzebniejsze z pokarmu, odzieży, broni... Przyjęcie natomiast stwierdzania Thietmara, że „w przekonaniu Słowian ze śmiercią wszystko się kończy” jako zaprzeczenie tego stanu rzeczy jest błędne - z dużym prawdopodobieństwem chodziło tu raczej o brak u nich pojęcia pośmiertnej kary i nagrody, tak jak to przedstawiano np. w chrześcijaństwie.

Nawie – miejsce do którego podążają duchy zmarłych, a nad którym piecze sprawuje Weles – zasiadał on na złotym tronie z mieczem w ręku w samym sercu Nawii. W folklorze stanowiła podziemną krainę duchów i rzeczy nadprzyrodzonych, zazwyczaj dodatkowo oddzieloną od świata żywych wodami rzek lub morza. Wg innych koncepcji umiejscowiona była gdzieś na zachodzie, za morzem (tu jednak dopatrywać by się raczej należało niezbyt trafnego odwołania do opisanego niżej Wyraju Ptasiego). Symbolicznie kraina ta opisywana była jako wielka zielona równina – pastwisko, na które Weles wyprowadza dusze.

Nawiami (nawkami) określano też potocznie dusze zmarłych zazwyczaj jednak demoniczne istoty, ucieleśnienia dusz nagle i przedwcześnie zmarłych. Zdaniem niektórych uczonych (np. St. Urbańczyka) termin ten obejmował wszelkie kategorie demonów wywodzących się od dusz ludzi przedwcześnie lub tragicznie zmarłych.


Dodatkowo spotykamy się z koncepcją Wyraju jako bajecznej krainy, do której na zimę odlatują ptaki (tudzież czasem pod ich postaciami dusze ludzkie) i z której przychodzi wiosna. Znajdować się ona miała na końcu mlecznej drogi, przez część Słowian zwaną Ptasią, Gęsią lub Żurawią, względnie po prostu Drogą lub (jako, że w wyobrażeniach symbolicznych ptak był najpospolitszą postacią, przybieraną przez duszę ludzką) Drogą Dusz.
Według jednej z koncepcji pierwotnie był tylko jeden Wyraj (utożsamiany przez niektórych z Rodem(?) jako patronem losu ludzkiego) jednak w okresie późniejszym (prawdopodobnie pod wpływem kontaktów z chrześcijaństwem) zrodził się podział raju na krainę górną (tożsamą z dotychczasowym Wyrajem) oraz dolną (prawdopodobnie tożsamą z dotychczasowymi Nawiami). Ostatecznie w folklorze funkcjonował podział na:
* Wyraj niebiański, ptasi. Umiejscowiona w górnej części, w koronie, kosmicznego drzewa. Na jego straży stał Złoty Kur lub Raróg. Wierzono, że z tego miejsca wele za pomocą bocianów i lelków (wiosną i latem) oraz kruków (jesienią i zimą) trafiały na ziemie i wstępowały do łon kobiet. Rraj ten, wiecznie zielony, nie był więc wcale ostateczną siedzibą duchów choć zdarzało się, że jak ptaki wracać do niego miały te dusze zmarłych, których życie się nie dopełniło (w czym upatrywać można pewną formę reinkarnacji).
* Wyraj podziemny, wężowy lub smoczy (wg części koncepcji tożsamy Nawii). Rodzaj dolnego raju utożsamiany z położonym na dnie otchłani królestwem przodków. Umiejscowiony był w dolnej, podziemnej części kosmicznego drzewa. Na jego straży miał stać rozpościerający się na jego korzeniach Żmij.

Słowianie nic o piekle ani żadnym diable nie wiedzieli, naw ani siedziba welów nie są piekłem ani Weles diabłem – to są nabytki chrześcijańskie. Raj, ruski (w)irej, oznaczał tylko ciepłe kraje, dokąd ptactwo dąży na zimę. - A. Bruckner


W Księdze Welesa - źródle o niepotwierdzonej autentyczności - zostaje uwidoczniona w wierzeniach Słowian idea trójdzielności świata, po raz pierwszy sformułowana pod trójczłonową nazwą Prawi-Jawi-Nawii, według której świat w mitologii słowiańskiej dzielony był na trzy elementy składowe:
- Jawia – czyli to co jawne, namacalne - rzeczywistość.
- Nawia – to co nie jawne, kraina duchów i rzeczy nadprzyrodzonych.
- Prawia - siła sprawcza, byt nadrzędny (por: prawo)
O ile Nawia czasem może być widzialna, a jej mieszkańcy czasem pokazują się w Jawii, o tyle Prawia zawsze pozostaje niewidzialna, i po większej części niewiadoma.
Sama koncepcja trójpodziału (niekoniecznie dotycząca tylko opisanego tutaj zagadnienia) nie jest jednak nowa, a przez część badaczy (np. G. Dumezila) uznana wręcz za wspólną dla większości ludów o indoeuropejskim rodowodzie. Równie dobrze za Prawie uznać więc można poniekąd Wyraj niebiański, za Jawie – świat ziemski, a za Nawie - Wyraj Podziemny lub jak sama nazwa wskazuje Nawie (termin Nawi potwierdzony jest także w innych, wcześniejszych niż Księga Welesa źródłach) jako krainę duchów.

===

A jakie wy znacie koncepcje? Jaka jest zawarta w waszej religii?

===

Świętowit Widzi Więcej Bo Ma Cztery Twarze
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
robaczek2
 kwiecień 20 2007 03:00   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 11/23/06
Postów:: 273

Quote by reguly:Życie pozagrobowe uznawano za ciąg dalszy doczesnego. Z tego względu na drogę zmarłemu dawano to co najpotrzebniejsze z pokarmu, odzieży, broni...

Niezla intuicja zwazywszy na: "Zdaniem katolickiego bp Richarda Sklba’ego obydwie strony są zgodne, że komunia wiernych z Chrystusem oraz wszystkimi ludźmi, którzy przebywają z Nim, z chwilą śmieci nie ulega zerwaniu." z ostatniego spotkania komisji dialogu teologicznego katolikow i luteran.
To samo zreszta co wiedzieli rowniez autorzy napisow w katakumbach czemu sie trudno dziwic - mieli wszak bezposrednie relacje od Apostolow i ich nie tak odleglych w czasie nastepcow.
To samo zreszta co wiedzieli Indianie lokujac swoich przodkow w krainie wiecznych lowow. Howk.
Jak pieknie w tym wspolbrzmi: "Słowo to bowiem jest bardzo blisko ciebie: w twych ustach i w twoim sercu, byś je mógł wypełnić"
W sercu
sw Faustyny: "Nie zapomnę o tobie, biedna ziemio. Choć czuję, że cała natychmiast zatonę w Bogu jako w oceanie szczęścia, lecz nie będzie mi to przeszkodą wrócić na ziemię i dodawać odwagi duszom, i zachęcać je do ufności w miłosierdzie Boże. Owszem, to zatopienie w Bogu da mi nieograniczoną możność działania."
Sw. Tereski z jej: "Często zawdzięczamy otrzymywane łaski i światło właśnie komuś ukrytemu, nic o tym nie wiedząc, gdyż dobry Bóg pragnie, by Święci, poprzez modlitwę, przekazywali sobie nawzajem dary, tak by w Niebie kochali się miłością wielką, o wiele większą od miłości, która panuje w rodzinie ziemskiej, choćby ta była rodziną wzorową. Ileż razy sobie pomyślałam, że mogę zawdzięczać wszystkie otrzymane łaski modlitwie kogoś, kto o to dla mnie poprosił i kogo poznam dopiero w Niebie"
Lub Swietego Proboszcza z jego zazyloscia z tak odlegla w czasie Sw. Filomena.

















===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Reguly
 październik 30 2007 09:28   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/07/05
Postów:: 1964

===

Świętowit Widzi Więcej Bo Ma Cztery Twarze
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Zawartość wygenerowana w: 0,13 sekund
Nowy wątek Odpowiedz



 
Zwykły temat Zwykły temat
Temat zamknięty. Temat zamknięty.
Gorący temat Gorący temat
Nowy post Nowy post
Gorący temat i nowe posty Gorący temat i nowe posty
Temat zamknięty i nowe posty Temat zamknięty i nowe posty
Zobacz posty gości 
Goście serwisu mogą wysyłać posty 
HTML dozwolony w ograniczonym zakresie 
Zawartość zmoderowana