Ekumenizm, Chrześcijaństwo, Religia - Ekumeniczny Serwis Informacyjny


 Forum > Ekumenizm > Problemy ekumeniczne Nowy wątek Odpowiedz
 Czy jest możliwa jedność????
 |  Wersja do druku
Kamil Czupski
 czerwiec 30 2007 14:54  (Czytany 27204 razy)  
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 06/27/07
Postów:: 10

Jest to bardzo ważne pytanie.Ale jedność jest możliwa tylko wtedy, kiedy wszystkie Kościoły nie będą sie kierowały dobrem jednostki ale dobrem ogółu. Warto wsród wszystkich Kościołów szukać elementów łączączych.
Czy wg ciebie jest możliwa całkowita jedność Kościoła????
Na koniec: abyśmy byli jedno.

===

Bracia, póki mamy czas, czyńmy dobrze.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
robaczek2
 październik 24 2009 23:30   
Forum


Status: offline

Zarejestrowany: 11/23/06
Postów:: 273

Po ostatnich wiadomosciach o warunkach przylaczenia sie grup anglikanskich i wznowiniu dialogu z prawoslawiem wydaje sie, ze jednosc jest nie tylko mozliwa ale nawet konieczna. Sprawca rozlamow przegral ale z wscieklosci juz wkrotce po swojej porazce zaczal wmawiac niektorym ze maja kwalifikacje do "pas moje owce".
Az Ireneusz musial glos zabrac.
I tak po dzis dzien.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Angelika Mojeścik
 październik 24 2009 23:49   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 11/06/08
Postów:: 1231

i jak to sobie wyobrażacie?

Anglikanizm - plus Rzymsko-katolicyzm... no ok - przejdą, ochrzczą się, przyjmą zasady - a co z ich żonami? Co z kobietami kapłanami? Co z poglądami na temat homoseksualizmu? itp

Jedność??? To tak jakby Afroamerykanina wysłać na Antarktydę - przecież też człowiek - niech się jednoczy...

Nie widzę tego

===

"zbieg okoliczności to Boski sposób na pozostanie anonimowym" Einstein
 
 Profil   Email 
 Cytat 
robaczek2
 październik 25 2009 00:15   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 11/23/06
Postów:: 273

[Nie widzę tego[/p]

Nie szkodzi.
Zalozyciel widzial. Nie bede cytowal Modlitwy Arcykaplanskiej.bo wszyscy znaja.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Marek
 październik 25 2009 00:49   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/28/05
Postów:: 770

Nota Kongregacji Doktryny Wiary odnośnie utworzenia ordynariatów personalnych dla anglikanów przystępujących do Kościoła Katolickiego chyba nie bardzo dotyczy wspólnot wyświęcających kobiety na kapłanów ani błogosławiących związki homoseksualne, bo odnosi się do grup pragnących przyłączenia się do Kościoła Katolickiego - a grupom jak powyżej chyba nie bardzo na tym zależy.

(Dokument mówi ogólnie o 'grupach duchownych i świeckich', ale największym 'graczem' jest Traditional Anglican Communion, międzynarodowa wspólnota 16 Kościołów tradycji anglikańskiej o konserwatywnych poglądach, której biskupi podpisali Katechizm Kościoła Katolickiego.)

Co do małżeństw duchownych, nikt nie każe im się rozwodzić - nota mówi o wyświęcaniu żonatych duchownych anglikańskich (choć nie wydaje mi się to nieprawdopodobnym, by wszystkie takie święcenia były wykonywane sub conditione - nie mówiąc już o chrzeczniu ich, skoro Kościół Katolicki uznaje ważność chrztu udzielanego w Kościołach tradycji anglikańskiej; na podobieństwo tradycji wschodniej nie będzie sakr biskupich dla żonatych kapłanów). Co do kobiet kapłanów - wątpię, by w ww. grupach była choć jedna kobieta-duchowny. Co do poglądów na temat homoseksualizmu - w dużej mierze to właśnie liberalny kurs Kościołów Wspólnoty Anglikańskiej doprowadził do opozycji i wreszcie wyłamania się tradycjonalistycznych grup z AC - więc anglikanie szukający widzialnej jedności z Kościołem Katolickim raczej nie przedstawiają bardzo liberalnych poglądów odnośnie homoseksualizmu.

===

Flp 4:4
 
 Profil   Email 
 Cytat 
xxx
 październik 25 2009 01:05   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/06/07
Postów:: 624

Czy jest możliwa jedność????

Teoretycznie tak. A jeżeli coś jest możliwe w teorii musi być możliwe w praktyce, bo inaczej ta teoria jest jest zła...

Ale z 2 strony czy szatan przestanie kusić ludzi aby byli poza Kościołem? Moja odpowiedź się sypie...

Niby proste pytanie, szczerze mówiąc nie potrafię na nie odpowiedzieć. Jest to pytanie z gatunku czy wszystko jest możliwe. Czy Bóg mógłby potępić wszystkich ludzi... skoro jest wszechmogący to tak, ale z 2 strony jest nieskończenie miłosierny wiec jak to???

Pytanie z pozoru banalne może jednak się okazać istnym węzłem gordyjskim, znajdzie się jakiś Aleksander Wielki?

Poza tym to może, zadam pytanie łatwiejsze nawiązujące do tematu jak sobie te jedność wyobrażacie??


(ale ja bzdury pisze sorry) (:

===

Czy jestem pyszny? Pysznię się paradą pychy, którą urządza we mnie geniusz.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
skierka
 październik 25 2009 08:51   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/06/08
Postów:: 1194

Możemy się nie zrozumieć, pod słowem jedność może się kryć bardzo wiele znaczeń.
Jedność poglądów ? to nie jest możliwe nawet w ramach jednego kościoła, z tego co wiem
/ nie jestem teologiem / wiele jest nierozwiązanych problemów i interpretacji .
Jedność administracyjna nie jest możliwa tym bardziej.
To co może chrześcijan połączyć to przede wszystkim te fragmenty Biblii które
uchowały się przed wielościami interpretacyjnymi.
To co może zjednoczyć chrześcijan to również problemy kulturowe, zagrożenia które
niesie coraz to bardziej agresywny konsumpcjonizm.
Ale kto powiedział ,że jest to lista zamknięta ?
Być może internauci ją rozszerzą o nowe pola.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Rafi F
 październik 25 2009 11:20   
Forum Moderator
Moderator


Status: offline

Zarejestrowany: 06/11/05
Postów:: 3072

Uważam, że jedność organizacyjna nie jest możliwa. Jest możliwa pewna jedność co do podstaw wiary. Był na tym portalu cykl artykułów dowodzących, że jest możliwa szeroka gościnność eucharystyczna, niestety wielu ludzi zapomina, że to nie my jesteśmy gospodarzami przy Wieczerzy i czy chcą czy nie także ci odrzuceni przez nich uczestnicząc w Wieczerzy przy innym Stole tak samo stanowią Ciało Chrystusa, tak samo zanurzają się w Jego krwi.
Co dziwniejsze tam, gdzie wszystkich łączy cel misyjny współpracują ze sobą Bracia i Siostry przeróżnych wyznań, nawet najbardziej ekskluzywnych. Tam gdzie takiego celu nie ma, a pojawia się chęć władzy, pokazania się, posiadania tam chrześcijanie sa dla siebie największymi wrogami - wstydliwym przykładem jest Jerozolima, gdzie kościoły popadają w ruinę, bo hierarchowie różnych wyznań nie mogą się ze sobą dogadać co do remontów, gdzie walczą między sobą nawet fizycznie o możliwość odprawiania nabożeństw będąc pośmiewiskiem dla innych. I to wszystko w miejscu gdzie składano ofiary Bogu, gdzie Jezus oddał za nas życie. Frown

===

czyn sprawiedliwy Jednego sprowadza na wszystkich ludzi usprawiedliwienie dające życie ...przez posłuszeństwo Jednego wszyscy staną się sprawiedliwymi
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Daniel
 październik 25 2009 19:38   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/10/04
Postów:: 271

Droga do Boga musi prowadzić przez jedność ludzi wierzących. Nie oznacza to połączenia wszystkich kościołów w jeden kościół, bo różnorodność na ziemi jest naturalnym stanem. Jedność zrealizuje się na płaszczyźnie prawa zawartego w Pierwszym i Drugim Przymierzu Boga z człowiekiem, które to żaden kościół nie kwestionuje. Nie powstanie nowy kościół lecz nowy ustrój, który zasięgiem obejmie całą ziemię.

Taki jest mój dogmat, w który wierzę.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
karol_dabrowski
 październik 25 2009 21:14   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 08/31/06
Postów:: 366

Jedność Kościoła - czy jest możliwa. Wg mnie jest możliwa jedność organizacyjna wielu - takowa opiera się na ustaleniach ludzkich, traktatach, dokumentach itp. Dogadamy się, wybierzemy statut, przewodniczącego i możemy mówić że mamy jedność. Ale czy o to chodzi? Pan Jezus pozostawił nam jedność w Duchu i zostawił za zadanie ją utrzymać, unikać rzeczy powodujących podziały. Jedność chrześcijan dotyczy płaszczyzny duchowej - każdy chrześcijanin ma ją z pozostałymi jeśli kocha Jezusa i uznaje Go za Zbawiciela. Dlatego uważam że mam jedność z innymi zborami i kościołami chrześcijańskimi mimo że różnimy się w pewnych kwestiach jeśli łączy nas to samo pragnienie - kochać Boga i prowadzić innych do Niego.

Pius - wg mnie nie piszesz bzdur - jak widzę jedność i o jakiej marzę - nie wiem. Chciałbym pewnie by istniał jeden Kościół chrześcijański bez żadnych różnic doktrynalnych odzwierciedlający pierwotne chrześcijaństwo. Ale jak to już ktoś pisał żyjemy na ziemi i różnorodnośc jest naturalnym stanem.

Quote by DAniel:Jedność zrealizuje się na płaszczyźnie prawa zawartego w Pierwszym i Drugim Przymierzu Boga z człowiekiem, które to żaden kościół nie kwestionuje. Nie powstanie nowy kościół lecz nowy ustrój, który zasięgiem obejmie całą ziemię.


Trochę nie rozumiem o co Tobie chodzi - najistotniejsze jest nowe prawo - w Chrystusie gdzie każdy człowiek zyskuje przebaczenie wszelkich win przez Niego - takie jest chrześcijaństwo. Co do nowego ustroju który obejmie ziemię - jakiego - o jakim charakterze - to wydaje mi się utopią.

Zdrówka

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Dezerter
 październik 25 2009 21:51   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/17/06
Postów:: 1841

Karol jest z nami - jak miło Big Grin - mam nadzieję, że na dłużej - pozdrawiam

Dwie płaszczyzny
Jedna ludzka - wszyscy jesteśmy chrześcijanami i wszyscy, którzy wierzą, że Jezus jest ich Panem i Bogiem, oraz wyznają Nicejskie wyznanie wiary są mi siostrami i braćmi w wierze

w drugiej organizacyjnej - liczę na to , że denominacje porozumieją się na tyle (na gruncie wiary pierwszych 4 wieków wspólnej "historii" a raczej tradycji, by nie utrudniać mi kontaktów z braćmi - np bym mógł chodzić do cerkwi/zboru i przyjmować tam komunię, uczestniczyć w nabożeństwie itp. Ważne jest aby hierarchowie odnosili się do siebie jak do braci w wierze, bo przykład idzie z góry.
JP II pokazał, że można - wielki człowiek

===

Obecnie pisze na forum zchrystusem.pl
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
robaczek2
 październik 25 2009 22:06   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 11/23/06
Postów:: 273

Teoretycznie tak. A jeżeli coś jest możliwe w teorii musi być możliwe w praktyce, bo inaczej ta teoria jest jest zła...
Poza tym to może, zadam pytanie łatwiejsze nawiązujące do tematu jak sobie te jedność wyobrażacie??

Logiczne. Rzeczywiscie musi byc mozliwe w praktyce bo wszyscy tutaj uwazamy teorie za dobra.
Stad nie rozumiem wypowiedzi pesymistycznych.
Moje wyobrazenie jednosci opiera sie na wyjatkowej roli biskupa Rzymu, ktory w szczegolny sposob otrzymal mandat "Paś owce moje!".
Nalezalo by prosic Ducha Sw o pomoc w drugiej sprawie, ktora wymienilem i ktora ostatnio rowniez powoli odzywa - "Jeśli osiągniemy porozumienie z Kościołem katolickim odnośnie do pojmowania prymatu, Patriarchat Ekumeniczny nie będzie miał trudności, aby uznać pierwszeństwo Rzymu i zająć drugie miejsce, jak miało to miejsce przed schizmą” – stwierdził patriarcha Bartłomiej I.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Rafi F
 październik 26 2009 04:04   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/11/05
Postów:: 3072

Quote by: robaczek2

....
Moje wyobrazenie jednosci opiera sie na wyjatkowej roli biskupa Rzymu, ktory w szczegolny sposob otrzymal mandat "Paś owce moje!".
Nalezalo by prosic Ducha Sw o pomoc w drugiej sprawie, ktora wymienilem i ktora ostatnio rowniez powoli odzywa - "Jeśli osiągniemy porozumienie z Kościołem katolickim odnośnie do pojmowania prymatu, Patriarchat Ekumeniczny nie będzie miał trudności, aby uznać pierwszeństwo Rzymu i zająć drugie miejsce, jak miało to miejsce przed schizmą” – stwierdził patriarcha Bartłomiej I.


I już mamy kość niezgody, bo tylko KRK interpretuje "paś owce moje" jako szczególne powołanie do przywództwa w dodatku rozciąganego na wszystkich biskupów Rzymu (historia pokazuje, że akurat w Rzymie dość długo nie było hierarchicznego porządku, a trzykrotne wybaczenie i przywrócenie statusu Apostoła było odpowiedzią na trzykrotne zaparcie się Jezusa przez Piotra). Podobnie za czasów kościoła cesarskiego jak i dziś pierwszeństwo prawosławni interpretuja czysto tytularnie wskazując porządek w czasie wyczytywania, błogosławieństw, zajmowania miejsca itp itd.
Nikt oprócz Rzymian nie wierzy w wyjątkową pozycję Watykanu i Biskupa Rzymu, (tak było już w 2 wieku gdy zupełnie zignorowano prikaz biskupa Rzymu ustanawiający jedną datę dla Wielkanocy dla całego Kościoła pod groźbą anatemy - zwołano pierwsze synody od czasów Jerozolimy i kazano mu spadać na drzewo) trudno więc oprzeć na tym jakakolwiek jedność.

===

czyn sprawiedliwy Jednego sprowadza na wszystkich ludzi usprawiedliwienie dające życie ...przez posłuszeństwo Jednego wszyscy staną się sprawiedliwymi
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
skierka
 październik 26 2009 12:23   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/06/08
Postów:: 1194

Jeżeli Jezus prosił ... to Jezus otrzyma , a w jaki sposób to się stanie ? trzeba przyznać,
że nasze możliwości przewidywania przyszłości są dalekie od doskonałości.
Niestety możemy jedynie domiemywać.
Jaka siła może być większa niż :
a/ rozbicie organizacyjne
b/ kosmiczna wielość interpretacji
c/nobliwość i ambicje niektórych wpływowych osób
d/ kompleksy i uprzedzenia historyczne
e/ różnice etniczne, kulturowe, tradycje lokalne itd.
Nie muszę mieć racji, to jedynie intuicja, siłą potężniejszą od nich wszystkich razem
wziętych jest moc oddziaływania ... prześladowań /przyznaję się do tego ,że piszę to z niejakim
wahaniem /
Jeszcze raz podkreślam , nie roszczę sobie pretensji do "nieomylności"

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Dezerter
 październik 26 2009 15:25   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/17/06
Postów:: 1841

Biskup Rzymu musiałby mocno zmniejszyć swe uprawnienia, samo ograniczyć się aby dać mocny impuls do jedności. powiem szczerze, że liczyłem trochę na JP II, bo wyraźnie "schodził z tronu", mam nadzieję, że Benedykt pójdzie tą drogą.
Przez co najmniej IV wieki chrześcijaństwem rządziły Synody i Sobory - to one układały prawdy wiary, przepisy (kanony), wyznania wiary i decydowały co jest ortodoksyjną wiarą a co nie. Każdy biskup (jako następca apostoła) "pasł powierzone sobie owce" samodzielnie ale w komunii z innymi biskupami. A w synodach brali udział nie tylko Biskupi, ale również prezbiterzy, diakoni, a nawet, egzorcyści i lektorzy

===

Obecnie pisze na forum zchrystusem.pl
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Daniel
 październik 26 2009 21:08   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/10/04
Postów:: 271

Tylko te stare prawo jest niezmienne i jest korzeniem od, którego odchodzą wszystkie wiary. Jedność widzę w pojęciu szerszym, ogólnoludzkim, a nie tylko chrześcijańskim. Nowy ustrój nie można porównać z żadnym znanym nam ustrojem ziemskim. Nie można więc go teraz zrozumieć i niech tak zostanie. Fundamentem nowego ładu będą ludzie, których serca zwrócą się ku Bogu.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
robaczek2
 październik 26 2009 22:56   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 11/23/06
Postów:: 273

tak było już w 2 wieku gdy zupełnie zignorowano prikaz biskupa Rzymu.[/p]

Eeee. To juz lepiej zacznij od Pawla.
Kucharka tez zignorowala prikaz JPII.
Model funkcjonowania urzedu biskupa Rzymu jest ciagle w fazie opracowywania - od 20 wiekow. W krk nikt nie twierdzi ze juz sie zakonczyl.
Nie rozumiem tylko jak to sie ma do podwazania celowosci zalozenia tego urzedu.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Rafi F
 październik 27 2009 08:46   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/11/05
Postów:: 3072

Od samego początku "urząd biskupa Rzymu" stanowił kość niezgody wśród chrześcijan, spowodował podział a nawet zbezczeszczenie Konstantynopola. Do dziś owe narzędzie władzy jest powodem wielu podziałów.
Nie zaczynam od Pawła, bo jego autorytetu nikt nie kwestionował. Ba, cieszył sie takim autorytetem, że jego listy uznano za wazne, powielano na lewp i prawo i stały się częścią NT pomimo tego, że Paweł Apostołem nie był (taki Barnaba takiego poważania nie miał, nawet Dimanche znalazło się poza księgami natchnionymi).
Przez półtora wieku "biskupstwo" było w Rzymie kolegialne, ale już niedługo potem biskupa Rzymu mierziło, że odwiedzają Rzym różne grupy i każda obchodzi święta w inne dni (wg swojego lokalnego kościoła - bo takie wówczas były, lokalne skupione na dużych miastach) i wpadło mu do głowy coś, co nie wpadło poprzednikom: że ponieważ jest biskupem stolicy Cesarstwa, to ma jakąkolwiek władzę ponad Rzym. Szybko go sprowadzono na ziemię i dobrze że się w końcu z tego wycofał, bo inaczej Rzym zostałby poza ortodoksją już w 2-gim wieku.
Luteranie byli gotowi za JP2 przyjąć "honorowe" zwierzchnictwo biskupa Rzymu, rozmowy storpedowano po stronie rzymskiej: chcesz jedności musisz być jak rzymianin.
Wg mnie budowanie "jedności" na jednym schemacie z butna mina i niezachwianym ego "Bóg chce tak jak my" jest nieporozumieniem, a budowanie "teologii" na dobudowywaniu wciąż nowych zakazów i nakazów jest przyczyną trwającego co najmniej od dwóch wieków upadku kościoła. I dobrze że upada, w ten sposób ze struktur zdobywania i utrzymywania władzy może wreszcie wyłoni się struktura potrafiąca nieść Ewangelię.

===

czyn sprawiedliwy Jednego sprowadza na wszystkich ludzi usprawiedliwienie dające życie ...przez posłuszeństwo Jednego wszyscy staną się sprawiedliwymi
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Andrzej
 październik 27 2009 10:02   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/31/05
Postów:: 3977

Rafi_F
w swoim opisie powstawania instytucji papiestwa dokonujesz straszliwych spłyceń, trywializujesz, jednym słowem robisz Szymon Majewski show

A tymczasem sprawa nie była wcale tak śmieszna jak próbujesz to wmówić.
Autorytet biskupa Rzyma nie opierał się w Kosciele na "pomyśle", że można innymi rządzić, ale tak naprawde wszyscy uznawali jego zwierzchnictwo i pierwszeństwo.
Nawet gdy Konstantyn przeniósł stolicę z Rzymu do niewielkiego miasta nad Bosforem, nadal biskup Rzymu był autorytetem niepodważalnym.

Dopiero później gdy w grę zaczeły wchodzić gry i gierki polityczne, gdy zaczęły powstawac różnice kulturowe (greka przeciwstawiająca się łacinie, napływ innych ludów i kultur do Cesarstwa Wschodniorzymskiego), gdy cesarz bardziej rozumiał, co mówił do niego patriarcha Konstantynopola, bo słabiej juz posługiwał się łaciną i narzedziami teologicznymi zachodniego chrzescijaństwa, a z kolei papież i jego legaci słabo znali grekę i znaczenie pojęć teologicznych greckich, gdy patriarcha Konstantynopola stał się notablem i miał szybszy dostep do cesarza rezydując w sasiadującym z nim pałacu, w przeciwieństwie do biskupa Rzymu, ktory został w Rzymie łupionym przez Longobardów, a potem ulegającym Normanom, wtedy to na Wschodzie zaczęto traktowac funkcje biskupa Rzymu jako czcigodny przeżytek, a patriarchat Konstantynopola zaczeto nazywać "drugim Rzymem".
Szczególne, prawda?
Nie pierwszym Konstantynopolem, ale "drugim Rzymem" podkreslajac w ten sposób wlaśnie pierwszeństwo Rzymu, ktorego nie dało się obalic inaczej jak tylko poprzez manipulacje semantyczne.

===

Kościół modlący się i nauczający Pisma może znaleźć w Biblii rozumienia, które wychodzą poza klasyczną, fundamentalistyczną interpretację
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Rafi F
 październik 27 2009 11:29   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/11/05
Postów:: 3072

MM również strasznie upraszczasz.
Spójrz na mapę: czy Rzym miał jakąś konkurencję? Nie, nie dziwi więc lokalny autorytet. W Cesarstwie natomiast miał taki sam autorytet jak każde wielkie miasto (na wschodzie konkurencja była niezła).
Nazwanie Konstantynopolu "drugim Rzymem" nie ma nic wspólnego z autorytetem kościelnym Rzymu a prostym faktem, że przez wieki Rzym był stolicą, sercem Cesarstwa, miastem wręcz legendą kojarzonym z centrum władzy i kultury. Nie ma to nic wspólnego z autorytetem kościoła a z autorytetem Cesarstwa jako takiego.
Kościół w Rzymie dwa razy wniósł cokolwiek do soborów. Pierwszy raz bardzo udanie gdy zaproponował zbudowanie wspólnego wyznania na wzorze wyznania chrzcielnego, to był bardzo praktyczny pomysł. Drugi raz skończyło sie to ekskomuniką biskupa Rzymu zarówno przez lokalne synody części zachodniej, jak i potem przez sobór. Ba, śmiem twierdzić, że w owych czasach rozwój chrześcijaństwa to wschodnia część Cesarstwa, reszta chrzciła, odprawiała msze i niewiele więcej wnosiła.
Późniejszy "konflikt" rytów greckich i łacińskich to pozór: Cyryl i Metody to 9 wiek, a nie przeszkadzało im odprawiac nabożeństwa zarówno w grece jak i w łacinie oraz wprowadzić słowiańskiej liturgii.
Prawdą jest natomiast rozdźwięk teologiczny: Rzym przestał uznawać postanowienia Soboru, wprowadzał własną teologię nie mającą uznania w innych kościołach.
To prawda, Rzym był w trudnej pozycji i zdany pod koniec politycznie tylko na siebie, w dodatku w całej części zachodniej były raczej antycesarskie nastroje. To początek rozdźwięku politycznego. Nie usprawiedliwia to jednak
Po upadku Rzymu cała kultura zachodniego poszłaby w zapomnienie gdyby nie struktura kościoła służąca ekspertami (jak byśmy dziś to nazwali), umiejętności takie jak pisanie, kalendarz, system podatkowy, system prawny bardzo się przydały zachodniej Europie. I w tym momencie mamy już totalny rozdźwięk polityczny i samotną (udaną) walkę kościoła o władzę, walkę pełną czarnych kart.
Krótko: to Rzym porzucił ówczesny Kościół mieniąc się pępkiem świata i kreując własną wizję chrześcijaństwa opartego na władzy politycznej i stanowisku siły.


===

czyn sprawiedliwy Jednego sprowadza na wszystkich ludzi usprawiedliwienie dające życie ...przez posłuszeństwo Jednego wszyscy staną się sprawiedliwymi
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Andrzej
 październik 27 2009 12:48   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/31/05
Postów:: 3977

Quote by: Rafi+F

MM również strasznie upraszczasz.
Spójrz na mapę: czy Rzym miał jakąś konkurencję?


O jakiej mapie mówisz? Z jakiego okresu?
Quote by: Rafi+F


Nie, nie dziwi więc lokalny autorytet. W Cesarstwie natomiast miał taki sam autorytet jak każde wielkie miasto (na wschodzie konkurencja była niezła).


w jakim Cesarstwie? w jakim okresie?
Quote by: Rafi+F


Nazwanie Konstantynopolu "drugim Rzymem" nie ma nic wspólnego z autorytetem kościelnym Rzymu a prostym faktem, że przez wieki Rzym był stolicą, sercem Cesarstwa, miastem wręcz legendą kojarzonym z centrum władzy i kultury. Nie ma to nic wspólnego z autorytetem kościoła a z autorytetem Cesarstwa jako takiego.


I tu się mylisz.
Używanie nazwy "drugi" lub "nowy" Rzym w stosunku do Konstatynopola ma odniesienia religijne i wystepuje w kontekście religijnym:
W 451 roku, podczas soboru chalkedońskiego, ojcowie soboru, pomimo sprzeciwu legatów rzymskich definiują w kanonie 28 rolę i zakres władzy Konstantynopola: siedziba Nowego Rzymu zyskuje prerogatywy (presbeia) zrównujące ją ze Starym Rzymem. Jego biskup będzie wyświęcał metropolitów (cywilnych) diecezji Pontu, Azji i Tracji. Inne kanony tego samego soboru ustanawiają prawo odwoływania się każdego duchownego w Konstantynopolu. Jednak Rzym usiłuje sprzeciwić się roszczeniom swego wschodniego rywala, a papiestwo, od czasów Leona Wielkiego, nie zgadza się na uznanie 28 kanonu soboru w Chalkedonie. Przez pewien czas Justyn i zwłaszcza Justynian wydają się faworyzować w tym sporze Rzym na niekorzyść Konstantynopola. Jednak kiedy mija upokorzenie, za cenę którego kładzie się kres schizmie akacjańskiej, siedziba w stolicy Cesarstwa nie czuje się już zagrożona i staje się rzeczą oczywistą, że cesarze wspierają się w uprzywilejowany sposób na swym patriarchacie.

===

Kościół modlący się i nauczający Pisma może znaleźć w Biblii rozumienia, które wychodzą poza klasyczną, fundamentalistyczną interpretację
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
skierka
 październik 27 2009 12:53   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/06/08
Postów:: 1194

No dobrze , Rzymowi można wiele zarzucić, ale Rafi ... jeżeli nie Rzym to kto ?
Wiem, Rzym był daleki od doskonałości w swoich działaniach przy czym jest to
oczywisty eufemizm, ale na litość KTO jeśli nie on ?
Zaproponuj proszę ośrodek alternatywny, a może on jest niepotrzebny ?
Jeżeli tak, to już mamy jedność , czy obecny stan jest zadowalający ,
Jeśli moje dane są prawidłowe to w samych USA jest zarejestrowanych ponad sto związków
wyznaniowych powołujących sie na naukę Mesjasza i każdy ma swą teologię !
A może sami ze sobą uzgodnią wspólne pola porozumienia, jeżeli w to wierzysz
to zostaje mi milczenie, wielka jest Twoja wiara.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Rafi F
 październik 27 2009 13:34   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/11/05
Postów:: 3072

MM
Od pierwszych wieków - samo usytuowanie geograficzne (drogi, poczta cesarska, brak w pobliżu silnych ośrodków chrześcijańskich, miasto władzy) dawało "przewagę" - listy słało się przez Rzym, pożyczki również (a wręcz brano w Rzymie pod obietnicę innego kościoła), krótko mówiąc doszło do tego, ze jak był kłopot, to do Rzymu najbliżej (albo już ten problem miał - duża rozpiętość kulturowa i etniczna w Rzymie, albo miał ktoś inny i Rzym zna odpowiedź). Ale zobacz choćby 5 wiek: po stronie zachodniej Rzym jest bez konkurencji, po wschodniej miasta greckie (w tym i Tesaloniki), Aleksandria, Jeruzalem, Antiochia - mało osrodków władzy i kultury?

Po wieku "uznania" chrześcijaństwa struktura Kościoła była strukturą urzędniczą (pomimo tego, że jak widac choćby po poczecie papieży rzymskich Rzym od tego sie odcina), przerzucenie struktur władzy do Konstantynopola wraz z resztą administracji nie jest niczym dziwnym. Ów wiek jest dla mnie przykładem jak Kościół może zostać opanowany przez ludzką pychę - z kościoła prześladowanego stał się kościołem prześladującym.

===

czyn sprawiedliwy Jednego sprowadza na wszystkich ludzi usprawiedliwienie dające życie ...przez posłuszeństwo Jednego wszyscy staną się sprawiedliwymi
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Marianna
 październik 27 2009 13:35   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/17/05
Postów:: 695

Pius:
"Ale z 2 strony czy szatan przestanie kusić ludzi aby byli poza Kościołem? Moja odpowiedź się sypie..."

Karol Dabrowski:
"Pan Jezus pozostawił nam jedność w Duchu i zostawił za zadanie ją utrzymać, unikać rzeczy powodujących podziały. Jedność chrześcijan dotyczy płaszczyzny duchowej - każdy chrześcijanin ma ją z pozostałymi jeśli kocha Jezusa i uznaje Go za Zbawiciela. Dlatego uważam że mam jedność z innymi zborami i kościołami chrześcijańskimi mimo że różnimy się w pewnych kwestiach jeśli łączy nas to samo pragnienie - kochać Boga i prowadzić innych do Niego."


Spotkajmy sie najpierw pod Krzyzem.

===

Gdzie milosc wzajemna i dobro, tam znajdziesz Boga zywego
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Rafi F
 październik 27 2009 13:44   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/11/05
Postów:: 3072

Quote by: skierka

... jeżeli nie Rzym to kto ?...


A dlaczego jedność ma znaczyć jednaki? Jest choćby Światowa Rada Kościołów w ramach której można przyjąć różne rozwiązania. Możemy wszyscy być braćmi szanując różnice, a nie traktując je jako mur berliński.
Jak jesteśmy nietolerancyjni wskazuje choćby przykład przystąpienia do Komunii Brata Rogera w dniu pogrzebu JP2 (udzielił jej Ratzinger i dobrze wiedział co robi). "Obrońcy" katolicyzmu taką nagonkę pełną oburzenia i nienawiści rozpętali, że Ratzinger już jako B16 musiał się tłumaczyć, że udzielił Komunii "przez pomyłkę".

===

czyn sprawiedliwy Jednego sprowadza na wszystkich ludzi usprawiedliwienie dające życie ...przez posłuszeństwo Jednego wszyscy staną się sprawiedliwymi
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
xxx
 październik 27 2009 16:11   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/06/07
Postów:: 624

Quote by: Rafi+F

Quote by: skierka

... jeżeli nie Rzym to kto ?...


A dlaczego jedność ma znaczyć jednaki? Jest choćby Światowa Rada Kościołów w ramach której można przyjąć różne rozwiązania. Możemy wszyscy być braćmi szanując różnice, a nie traktując je jako mur berliński.
Jak jesteśmy nietolerancyjni wskazuje choćby przykład przystąpienia do Komunii Brata Rogera w dniu pogrzebu JP2 (udzielił jej Ratzinger i dobrze wiedział co robi). "Obrońcy" katolicyzmu taką nagonkę pełną oburzenia i nienawiści rozpętali, że Ratzinger już jako B16 musiał się tłumaczyć, że udzielił Komunii "przez pomyłkę".



Bo my katolicy to w co wierzymy traktujemy serio.

W tej sytuacji kontrowersyjnym było zachowanie Pana Rogera.

Zastanów się znaczeniem słowa tolerować.

===

Czy jestem pyszny? Pysznię się paradą pychy, którą urządza we mnie geniusz.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Rafi F
 październik 27 2009 22:19   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/11/05
Postów:: 3072

Piusie, a wiesz w co wierzył Roger? Ratzinger nie miał problemów, problem mieli ci słabi, "obrońcy" wiary. Myślisz, że Ratzinger nie traktuje serio tego w co wierzy?
Wg mnie kontrowersyjne i małostkowe, szczególnie na tle zachowania Ratzingera, było zachowanie owych "obrońców" wiary.

===

czyn sprawiedliwy Jednego sprowadza na wszystkich ludzi usprawiedliwienie dające życie ...przez posłuszeństwo Jednego wszyscy staną się sprawiedliwymi
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Marianna
 październik 27 2009 22:53   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/17/05
Postów:: 695

Jan Pawel II do Polakow
Sztokholm 08.06.1989

"Losy tego Kościoła w bliskim już trzecim tysiącleciu, zależą także od was. Nosicie w sobie milenijne dziedzictwo ochrzczonego narodu.
Owoc łaski, ofiary, modlitwy, cierpienia oraz zwycięstw naszych przodków, a także naszego pokolenia."
"Budujcie jedność Kościoła, budujcie jego przyszłość. Pokój Chrystusa Zmartwychwstałego niech będzie z wami: w waszych sercach
i myślach, w waszych rodzinach i środowiskach, w całym społeczeństwie."

===

Gdzie milosc wzajemna i dobro, tam znajdziesz Boga zywego
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Rafi F
 październik 27 2009 23:10   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/11/05
Postów:: 3072

Piękne słowa Marianno, tylko że każdy inaczej będzie rozumiał owe "Budujcie jedność Kościoła". "Tradycjonalista" przyłączenie wszystkich do KRK najlepiej w jednym rycie i jednej duchowości, ekumenista rozbicie barier abyśmy byli gościnni przy Jego stole i stanowili w ten sposób widoczną jedność.

===

czyn sprawiedliwy Jednego sprowadza na wszystkich ludzi usprawiedliwienie dające życie ...przez posłuszeństwo Jednego wszyscy staną się sprawiedliwymi
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Remigiusz P. Garbiec
 październik 27 2009 23:22   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 04/12/05
Postów:: 130

Quote by: Pius

Quote by: Rafi+F

Quote by: skierka

... jeżeli nie Rzym to kto ?...


A dlaczego jedność ma znaczyć jednaki? Jest choćby Światowa Rada Kościołów w ramach której można przyjąć różne rozwiązania. Możemy wszyscy być braćmi szanując różnice, a nie traktując je jako mur berliński.
Jak jesteśmy nietolerancyjni wskazuje choćby przykład przystąpienia do Komunii Brata Rogera w dniu pogrzebu JP2 (udzielił jej Ratzinger i dobrze wiedział co robi). "Obrońcy" katolicyzmu taką nagonkę pełną oburzenia i nienawiści rozpętali, że Ratzinger już jako B16 musiał się tłumaczyć, że udzielił Komunii "przez pomyłkę".



Bo my katolicy to w co wierzymy traktujemy serio.

W tej sytuacji kontrowersyjnym było zachowanie Pana Rogera.

Zastanów się znaczeniem słowa tolerować.



Nie próbuj Piusie być bardziej inkwizycyjny od Wielkiego Inkwizytora. Ratzinger musiał wiedzieć co robi udzielając komunii bratu Rogerowi. Nie mógł udzielić komunii przez pomyłkę - chyba, że brat Roger przyszedł w peruce i sztucznej brodzie. Poza tym "obrońcy" katolicyzmu mają pewnie mniejsze pojecie o tym czym powinna być obrona katolicyzmu - niż Ratzinger. Trzeba pamiętać, że Ratzinger był wieloletnim przewodniczącym Kongregacji Nauki Wiary, która jest w prostej linii następczynią Najwyższej Kongregacji Świętej i Powszechnej Inkwizycji.

===

"A ja odnioslem to do siebie samego i do Apollosa przez wzgląd na was, bracia, abyscie na nas sie nauczyli nie rozumieć wiecej ponad to, co napisano". (Paweł z
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Zawartość wygenerowana w: 0,52 sekund
Nowy wątek Odpowiedz



 
Zwykły temat Zwykły temat
Temat zamknięty. Temat zamknięty.
Gorący temat Gorący temat
Nowy post Nowy post
Gorący temat i nowe posty Gorący temat i nowe posty
Temat zamknięty i nowe posty Temat zamknięty i nowe posty
Zobacz posty gości 
Goście serwisu mogą wysyłać posty 
HTML dozwolony w ograniczonym zakresie 
Zawartość zmoderowana