Ekumenizm, Chrześcijaństwo, Religia - Ekumeniczny Serwis Informacyjny


 Forum > Ekumenizm > Problemy ekumeniczne Nowy wątek Odpowiedz
 Gdzie są chrześcijanie?
 |  Wersja do druku
matejanka
 maj 12 2006 17:05   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

Okay przyszedł zbawić mnie od śmierci. Zgadza sie ale przecież chodzi o śmierć duszy a nie ciała. ile razy Jezus mówił jezeli noga cię gorszy, oko...lepiej bez .. wejść do żywota, niż ponieść szkodę na duszy. I to plamy na duszy musimy wybielić krwią Baranka, a nie n a ciele. Dalej na czym to Zbawienie przed śmiercią polegało i dlaczego wymagało ofiary ze strony samego Boga.Przecież gdyby zechciał wpuściłby nas do Nieba, bez niej, więc do czego była Bogu potrzebna taka straszna ofiara? W pojęciu takim nic tu dla mnie nie jest proste i mogę sie tylko fragmentarycznie zgodzić z tym co piszesz. Więc ponawiam pytanie dla kogo była ta ofiara?pozdrowienia matejanka

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Gocek
 maj 12 2006 17:54   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 10/07/05
Postów:: 1294

Halo Gocek, dzięki za staranną odpowiedź, mam pytanie jak robisz te ramki, żeby każde zdanie na które odpowiadasz było osobno?

Procedura wygląda następująco: wpisujesz [q u o t e] (ale bez spacji) teraz wpisujesz tekst, który chcesz cytować [/ q u o t e] I już masz w ramce
Co do Twoich odpowiedzi to, tak, wszystko to prawda, ale powiem Ci że tyle przeżyć, co z Biblią nie miałam przy żadnej lekturze.

Skoro jej poświęcasz tyle czasu - to zrozumiałe W końcu jesteś z kręgu cywilizacji zachodnich, chrześcijańskich, nie ma czemu się dziwić.
Nie chciałabym aby to zabrzmiało zarozumiale i że się wywyższam, ale do tego trzeba chyba "dojrzeć". Pamiętam jak zawsze irytowało mnie gdy moja przyjaciółka, będąc bardzo wierzącą katoliczką na moje rozpaczliwe pytania jak można wobec niektórych twierdzeń i niejasności przechodzić do porzadku, odpowiadała mi zawsze że Wiara jest Łaską.

Moim zdaniem dojżeć można z wiary (którą wpajają od dziecka, środowisko, szkoła itd.) do niewiary, do wolności myślenia - ale to moje subiektywne odczucie. Przynajmniej w moim przypadku tak było
Dostawałam wtedy "cholery" gdyż wydawało mi to się straszliwą zarozumiałością to poczucie wybrania i posiadania Łaski.

Czym się tam przejmować - jak chcą mieć tą łaskę, to niech sobie mają - i co z tego?
Teraz patrzę na to inaczej, tak wiara jest Łaską, ale ta Łaska dotyczy każdego i na każdego w swoim czasie spadnie.

Skoro i tak spadnie - i tak będe zbawiony hehe, lepsze od Zakładu Pascala
I nie ma tu pojęcia, że ja mam coś wiecej niż Ty, tylko np. mogę być starsza, a to nie podlega wartościowaniu.

Ale należy się szacunek osobie starszej, przynajmniej z tego powodu, że dłużej żyje - co często niestety nie przekłada się na posiadaną wiedzę
Natomiast ci wierzący rzeczywiście powinni przyczyniać się do rozkrzewiania wiary, gdyż bez wiary życie jest bardzo trudne, szczególnie gdy przychodzą ciężkie doświadczenia, a one przyjdą na każdego.

Tutaj się z tobą zgadzam! U mnie te przykre doświadczenia, które nie dotykały mnie naszczęście osobiście (ale rodzinę i bliskich już tak), powodowały skutek odwrotny. Uświadomiłem sobie kim tak naprawdę jest człowiek, a kim chciałby być.
Natomiast uważam ze krzewienie wiary poprzez straszenie karą piekła, czy poprzez wiarę bez zrozumienia na podstawie dogmatów i "wciskania ciemnoty" jest wielką pomyłką.

Samo założenie istnienia boga dla mnie osobiście jest pomyłką. Ale jak już ktoś obstaje przy tym aprioryzmie, to niech sobie wymyśla dogmaty i kreuje boga wedle swoich przekonań itd. To już jest skutek ad rem - którym jest bóg, jego przyczyna.
Dlatego nie dziwię się ze tylu jest ateistów na świecie.

Ważne, żeby to byli wartościowi ateiści. Jeżeli ktoś ma być ateistą bo jest ich dużo, albo z innego partykularnego powodu, to niech lepiej zostanie tym kim był dotychczas. Wolałbym, żeby ateiści byli mniejszością, ale za to wartościową (jak było przeważnie w historii). Tłumów i hołoty nie chcemy [coś jak kapłani w starożytnym Egipcie ]
Pozdrawiam Matejankę

===

"Wydaje się, że wiara w cuda znika w jednej dziedzinie tylko po to, by zagnieździć się w innej." Karol Marks
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Andrzej
 maj 12 2006 18:37   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/31/05
Postów:: 3977

Quote by matejanka: (...) Jezus przyszedł zbawiać od czego? Bo dla mnie właśnie od wpływu materializmu, który jest śmiercią dla duszy, od umiłowania materii.


Bóg przyszedł zbawić całego człowieka:
Ten, co wskrzesił Chrystusa z martwych, przywróci do życia wasze śmiertelne ciała mocą mieszkającego w was swego Ducha Rz 8,11

My sami, którzy już posiadamy pierwsze dary Ducha, i my również całą istotą swoją wzdychamy, oczekując - odkupienia naszego ciała Rz 8,23

Nasza bowiem ojczyzna jest w niebie. Stamtąd też jako Zbawcy wyczekujemy Pana naszego Jezusa Chrystusa, który przekształci nasze ciało poniżone, na podobne do swego chwalebnego ciała, tą potęgą, jaką może On także wszystko, co jest, sobie podporządkować. Flp 3,20-21

Chyba wystarczy?

Quote by matejankaRazzo drugie Chrystus zszedł na świat wcale nie żeby pokazać jaka ta materia fajowa, tylko wprost przeciwnie pokazał nam drogę do Ojca, który jest w Niebie, bo my sami z siebie stojac pod wpływem świata jej nie moglibyśmy znaleźć.


Wcielenie miało na celu co innego niż pokazanie drogi do Ojca. Jeśli Bóg miał okazać swa miłość stworzeniu, musiał się z nim zrównać, (bo człowiek sam nie mógł) - czyli wcielić

Quote by matejanka: Jeżli chcesz to mogę Ci na to całe mnóstwo cytatów przytoczyć. Co prawda nie z katechizmu ale z Pisma Świętego. Jezus owszem nauczał ciała zmartwychwstanie, ale jak dokładnie poczytasz Jego wypowiedzi w N.T. są mocno enigmatyczne.


Są jasne i oczywiste i wcale do ich wyjaśnienia nie trzeba uciekać się do teorii reinkarnacji

Quote by matejankaRazzomyśl rozsądnie, dotychczasowa interpretacja nie trzyma sie kupy. Po co na końcu czasów miałyby zmatwychwstawać ciała.


Gdyby Bóg nie chciał zbawienia całego człowieka, nigdy by się nie wcielał

Quote by matejanka: Ciało jest ograniczeniem dla duszy, jest narzędziem lecz nigdy nie celem.


szkoda, że to manicheizm (tu kliknij) a nie chrześcijaństwo

Quote by matejanka:Jak myślisz dlaczego Jezus powiedział weź swój krzyż i chodź za mną? Gdyż z materii jest tylko jedno wyjście drogą dobrowolnego przyjęcia własnego krzyża i poświęcenia się w imię miłości. Jak możecie tego tak nie rozumieć?


Bo nie jesteśmy manichejczykami

Quote by matejankaRazzo co Bogu byłaby Ofiara Jezusa, gdy to przeciez On sam był Bogiem. Bogiem który poszedł szukać swoich zagubionych dzieci, Ojcem który pokazał swoją miłość do nich, pozwalając im sie znieważyć, ubiczować, opluć i jeszcze oddał za nich ostatnią kroplę krwi. Na końcu wszystkie te zniewagi przebaczając


Nie rozumiem o co Ci chodzi. Jeśli Bóg stworzył świat taki jaki jest, z możliwością zła, jego moralnym obowiązkiem dla przekonania ludzi o Jego miłości było doświadczenie tego świata w tym co najgorszego może przynieść jego ukochanemu stworzeniu. I Bóg chrześcijan ten obowiązek spełnia, wytracając oskarżenie teodycei (pytanie o zło w świecie). Może zmierzamy ku niewiadomej („wypełnienie czasów&#8221 ale zmierzamy razem z wcielonym bogiem. (tako rzecze Eriugena i ja się z tym zgadzam)

Quote by matejanka: Nigdy bym tak nie mogła pojmować dobrego Ojca jak Go chcesz przedstawić, okrutnego Sędziego, który gdy nie zdam egzaminu zapakuje mnie do piekła i to czasem po bardzo krótkim życiu.


Dla mnie jest On miłosierny i nie każe nam zdawać egzaminu, ale prosi o zaakceptowanie Jego zbawienia.
Gwarantuję Ci, że jeśli Mu zaufasz zapominajac o potrzebie jakiegoś samodoskonalena się, a zgadzając się, aby On wziął na siebie Twoje jarzmo, nie zawiedziesz się

Quote by matejanka:Wytłumacz mi proszę gdyż jeszcze ani razu na to nie odpowiedziałeś dlaczego Pismo Święte jest tylko dla niekórych.


Znowu nie rozumiem. Podejrzewam, ze za tym stwierdzeniem kryje się jakieś głębokie niezrozumienie. Zbawienie nie dokonuje się przez Pismo święte, ale przez Jezusa.

Quote by matejanka:I tylko niektórzy biorą czynny udział w swoim zbawieniu i muszą sie zdrowo nad nim napracować a niektórzy sa zbawiani biernie to jaki to ma sens i dla kogo?


Jak wyżej. Nikt nie jest zbawiany biernie

Quote by matejanka:A jeżeli chodzi o to kto jest chrześcianinem, to dla mnie są to ci bliźni którzy w innych widzą braci i o nich się troszczą co czasem wymaga co prawda poświęcenia ale robią to z miłością. Nie widzę niczego chrześcijańskiego w paragrafach, ramach i kodeksach do podpisania. Czy nie przychodzi Ci czasem do głowy że katechizm może się częściowo mylić, lub że opisuje tylko fragment drogi a nie jej całość? z serdecznymi pozdrowieniami matejanka


Chrześcijanin to wyznawca Jezusa, Boga wcielonego i zmartwychwstałego. Żadne uczynki nie sprawiają, ze stajesz się chrześcijaninem, chrześcijanką. Oczywiście dobre zycie jest czymś wartosciowym i prawdziwy chrześcijanin powinien żyć jak to przedstawiasz

===

Kościół modlący się i nauczający Pisma może znaleźć w Biblii rozumienia, które wychodzą poza klasyczną, fundamentalistyczną interpretację
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Matija
 maj 12 2006 20:19   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/13/05
Postów:: 857

Ciekawa dyskusja.
Zmartwychwstanie to wielka tajemnica, i trochę dziwie się medieval Tobie, że tak upierasz się przy zmartwychwstaniu ciała, wprowadzajac w lekkie zamieszanie czytelników.
Nasz ciała zmartwychwstałe będą się bardzo różniły od obecnych. A w swojej wypowiedzi, nie kładziesz wystarczajacego ancisku an tą kwestię, co powoduje, ze ktoś kto Ciebie wogóle nie zna, pomyśli ze wierzysz w coś na podobieństwo reinkarnacji.
Myślę, że takie wnioski juz mozna wysnuć o zmartwychwstalych:
1. Materia, pokrywajac ducha, nie będzie w zaden sposób ograniczala nas (bez chorob, glodu, bólu)
2. Będziemy stali ponad prawami fizyki, a więc częściowo ponad materią (Jezus przechodzil pzrez drzwi zamkniete czy sciany)
Jezus przebywajac z Ojcem, sam jako Bóg, nie potzrebuje zadnej materii, nie istnieje w określonym punkcie 3D, ale jednoczesnie moze przybrac postac z materii, i możliwe ze na tym będzie polegało nasze nowe ciało, że duch nasz zapanuje tak samo nad materią. Materia stanie się jakby następnym wymiarem, w o ktorym mozemy decydować, tak jak teraz, o tym gdzie stoimy, czy jak szybko sie poruszamy.
Matejanka, powiedziała, ze cialo nas ogranicza, ze nie jest celem, i się zgadzam. Nie nazwał bym tego manicheizmem, bo to że coś nas ogranciza, nie znaczy , ze to jest złe, że mamy z tym walczyć. Bóg dał nam takie ciało, i mamy się poddać tej rzeczywistości. Nie uznawać jej za przekleństwo.

zdravim

===

Albo Jezus, albo śmierć... Jezus! :D
 
 Profil   Email 
 Cytat 
matejanka
 maj 12 2006 22:34   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

Najpierw podziękuje Gockowi za wyjaśnienie jak robić ramki, na razie udaje mi się tylko jedna, gdy chcę zrobić następną tekst mi znika, to jednak dla mnie wielka tajemnica, ale popracuję nad nią No a teraz do sprawy zmartwychwstania. Myślę ze na ten temat również wsród Apostołów nie było całkowitej jasności i dlatego to co znajdujemy w Piśmie Świętym wcale nie jest takie jasne. Wbrew temu co Medieval man twierdzisz podane przez Ciebie cytaty można całkiem inaczej rozumieć. Najpierw przytoczę parę cyt. na potwierdzenie tezy że to właśnie ciało jest śmiercią duszy. Również list do Rzymian "Albowiem zamysł ciała to śmierć a zamysł Ducha to życie i pokój" "Ci zaś którzy są w ciele Bogu podobać sie nie mogą" Jeśli jednak Chrystus jest w was to chociaż ciało jest martwe z powodu grzechu, jednak Duch jest żywy przez usprawiedliwienie. " No i cytat który Ty podajesz na dowód zmartwychwstania ciała a ja uważam, że on tylko podkreśla fakt, że człowiek cielesny jest żywy dopiero gdy żyje w nim Duch Chrystusa. Po ziemi mówiąc obrazowo chodzi cała masa ludzi, którzy są duchowo sparaliżowani, ślepi, głusi i często martwi. Zmartwychwstać musimy bowiem duchowo i do duchowego życia. Gdyż materia jest śmiercią jak w cytacie powyżej. I o tym mówi Św. Paweł a nie o zmartwychwstaniu ciała na końcu czasów. A ten cytat kóry podajesz mówi jeszcze o czymś innym chodzi mi o ten "Nasza bowiem ojczyzna jest w niebie. Stamtąd też jako Zbawcy wyczekujemy Pana naszego Jezusa Chrystusa, który przekształci nasze ciało poniżone, na podobne do swego chwalebnego ciała, tą potęgą, jaką może On także wszystko, co jest, sobie podporządkować. Flp 3,20-21" a mianowicie chodzi tu o nową ludzkość, już w nowym stworzeniu, gdzie będziemy podobni do Jezusa i duchowo i cieleśnie. Będzie to nowe stworzenie, gdy wszystko mocą Boga będzie nowe, gdyż stare rzeczy przeminęły. To nowe ciało nie będzie mieszkańcem nieba, lecz ziemi na którą w dalszym ciagu będą inkarnowały dusze w celu zdobywania doświadczeń, lecz ziemia nie będzie już dopliną łez tylko przybytkiem Boga między ludźmi. Ale ta prawdziwa Ziemia Obiecana jest to Łono Ojca i tam nie wejdzie "ciało i krew" tylko oczyszczony duch. Czy naprawdę nie widzisz że inaczej dochodzi do nonsensów. Cała Apokalipsa mówi o tym nowym stworzeniu o oczyszczeniu ducha o jego walkach i o zmianach jakie nastąpią na ziemi, na której rozgrywa się walka dobra ze złem. Reasumując pierwsze zmartwychwstanie będzie powrotem do życia w materii ludzi którzy, na to zasłużyli swoim dobrym życiem i oni dadzą poczatek nowej ziemi w tysiacletnim Królestwie Chrystusa, tutaj symboplicznie jest powiedziane ze diabeł zostanie spętany, a będzie to zatrzymanie wszelkich dusz o złych skłonościach w zaświatach. Będzie wówczas sytuacja odwrotna niz mamy dzisiaj w czasach ostatecznych gdzie w większości przychodzą na świat ludzie o złych skłonnościach a ci dobrzy nie mają specjalnie szans na rozprzestrzenianie dobra. Dlatego mamy czasy ostateczne i zepsutą ludzkość pomimo rozwoju jej inteligencji. Obecnie jak już pisałam żyjemyu w czasie sądu i oczyszczania rodu ludzkiego, czasach katastrof i wielkich zmian na ziemi. Sięgnij do Izajasza i czytaj go w aspekcie powrotu Chrystusa a zobaczysz ze piszę Ci Prawdę tam u niego jest wszystko przepowiedziane to co mamy obecnie i to co się jeszcze niebawem stanie. jest też o Trzecim Testamencie i o nowym imieniu dla sług Pana. uwierz mi jezeli zadasz sobie trud przeczytania Trzeciego Testamentu nie pożałujesz i otworzą Ci się oczy. Ale to już jest Twój wybór. serdecznie pozdrawiam matejanka

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Ewa
 maj 12 2006 22:54   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 04/21/06
Postów:: 1174

Medieval Man [Chrze¶cijanin to wyznawca Jezusa, Boga wcielonego i zmartwychwsta³ego. ¯adne uczynki nie sprawiaj±, ze stajesz siê chrze¶cijaninem, chrze¶cijank±. Oczywi¶cie dobre zycie jest czym¶ wartosciowym i prawdziwy chrze¶cijanin powinien ¿yæ jak to przedstawiasz]
co sie zemna dzieje?
A nie jest to tak, ze Chrzescijaninem jest ten, ktory urodzil sie w tej wierze, otrzymal sakrament chrztu i inne sakramenty,wierzy w Pana Boga, wierzy , ze Pan Jezus byl wyslany od Ojca by nas zbawic ofiarowywujac nam Ducha Swietego,i przez smier odkupic nasze winy,a przez zmartwychwstanie ukazac nam sile woli Bozej?. Pan Jezus pokonal smierc. A my jezeli przez nasze postepowanie -to kim jestesmy w zyciu-zasluzymy sobie na zycie , ale nie to tutaj...materialne..tylko duchowe? gdzies tam po smierci?
Czy ja jestem taka niewierzaca?
Czy ja sie tak pogubilam?
Wiesz, ja modle sie do Pana Boga, zadko do Pana Jezusa-czy to jest zle?.Staram sie dac przyklad moja postawa , bo jestem chrzesijanka! katoliczka! czy to jest zle?
A coz jak nie uczynki wyrozniaja Chrzescijan?.
Zastanawiam sie, ze Pan Bog kocha wszystkich ludzi,i mysle, ze co z tym ludzmi bedzie , ktorzy nie poznali i nie slyszeli o Panu Jezusie? a wierza..i to sa szlachetni potomkowie "Adama", co z nimi? nie beda zbawieni?nie maja tej szansy, podczas ze wlasnie oni wiecej prawdziwie w milosci zyja z bliznimi jak my?.

===

Pokoj z Wami!
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Andrzej
 maj 13 2006 12:44   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/31/05
Postów:: 3977

Quote by Matija: Zmartwychwstanie to wielka tajemnica, i trochę dziwie się medieval Tobie, że tak upierasz się przy zmartwychwstaniu ciała, wprowadzajac w lekkie zamieszanie czytelników.
Nasz ciała zmartwychwstałe będą się bardzo różniły od obecnych. A w swojej wypowiedzi, nie kładziesz wystarczajacego ancisku an tą kwestię, co powoduje, ze ktoś kto Ciebie wogóle nie zna, pomyśli ze wierzysz w coś na podobieństwo reinkarnacji.


Prawda w zmartwychwstanie ciał jest prawdą wiary zawartą w credo, to prawda obowiązująca zarówno w Krk jak i w Prawosławiu czy w teologii protestanckiej.
Dlatego ją podkreślam może przerysowując trochę w odpowiedzi na twierdzenia Matejanki.
Jasne, ze nie wiemy dokładnie jakie będa nasze ciała po zmartwychwstaniu, ale teologia dopuszcza, ze będa podobne do ciała Chrystusa po Jego zmartwychwstaniu.
Z pewnością mnie nie będzie po zmartwychwsaniu bolał, jak dzisiaj, kręgosłup, a moja dobra znajoma, która urodziła sie bez nóg "jak jeleń podskoczy".

===

Kościół modlący się i nauczający Pisma może znaleźć w Biblii rozumienia, które wychodzą poza klasyczną, fundamentalistyczną interpretację
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Andrzej
 maj 13 2006 12:51   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/31/05
Postów:: 3977

Quote by matejanka: uwierz mi jezeli zadasz sobie trud przeczytania Trzeciego Testamentu nie pożałujesz i otworzą Ci się oczy. Ale to już jest Twój wybór. serdecznie pozdrawiam matejanka


No więc zadałem sobie ten trud już jakiś czas temu i nadal uważam, że nie ma on NIC WSPÓLNEGO z chrześcijanstwem.
To nie jest atak na Cieie.
Przecież możesz mieć poglądy jakie chcesz
Ale nie są to poglądy ortodoksyjnie chrześcijańskie
- żadne chrześcijanskie wyznanie nie dopuszcza możliwości kolejengo objawienia
- żadne chrześcijanskie wyznanie nie traktuje poważnie reinkarnacji
- żadne chrześcijanskie wyznanie nie traktuje ciała jako więzienia duszy
- żadne chrześcijanskie wyznanie nie traktuje Jezusa jako mędrca, który poucza o możliwości zjednoczenia się z bytem duchowym, ale jako Zbawiciela, który w sobie pojednał ludzkość z Bogiem
- żadne chrześcijanskie wyznanie nie głosi konieczności doskonalenia ducha dla wejścia na wyższy poziom świadomości, czy istnienia
- żadne chrześcijanskie wyznanie nie głosi ery Ojca, ery Syna, czy ery Ducha

Ty, oczywiście możesz w to wszystko wierzyć, ale nie wmawiaj nam, że to chrześcijanstwo

===

Kościół modlący się i nauczający Pisma może znaleźć w Biblii rozumienia, które wychodzą poza klasyczną, fundamentalistyczną interpretację
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Andrzej
 maj 13 2006 13:02   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/31/05
Postów:: 3977

Quote by corka: co sie zemna dzieje?
A nie jest to tak, ze Chrzescijaninem jest ten, ktory urodzil sie w tej wierze, otrzymal sakrament chrztu i inne sakramenty,wierzy w Pana Boga, wierzy , ze Pan Jezus byl wyslany od Ojca by nas zbawic ofiarowywujac nam Ducha Swietego,i przez smier odkupic nasze winy,a przez zmartwychwstanie ukazac nam sile woli Bozej?. Pan Jezus pokonal smierc. A my jezeli przez nasze postepowanie -to kim jestesmy w zyciu-zasluzymy sobie na zycie , ale nie to tutaj...materialne..tylko duchowe? gdzies tam po smierci?
Czy ja jestem taka niewierzaca?
Czy ja sie tak pogubilam?
Wiesz, ja modle sie do Pana Boga, zadko do Pana Jezusa-czy to jest zle?.Staram sie dac przyklad moja postawa , bo jestem chrzesijanka! katoliczka! czy to jest zle?
A coz jak nie uczynki wyrozniaja Chrzescijan?.
Zastanawiam sie, ze Pan Bog kocha wszystkich ludzi,i mysle, ze co z tym ludzmi bedzie , ktorzy nie poznali i nie slyszeli o Panu Jezusie? a wierza..i to sa szlachetni potomkowie "Adama", co z nimi? nie beda zbawieni?nie maja tej szansy, podczas ze wlasnie oni wiecej prawdziwie w milosci zyja z bliznimi jak my?.


Przepraszam jesli uraziłem Cię moim postem. Z tego, co napisałaś
[quote by = corka]A nie jest to tak, ze Chrzescijaninem jest ten, ktory urodzil sie w tej wierze, otrzymal sakrament chrztu i inne sakramenty,wierzy w Pana Boga, wierzy , ze Pan Jezus byl wyslany od Ojca by nas zbawic ofiarowywujac nam Ducha Swietego,i przez smier odkupic nasze winy,a przez zmartwychwstanie ukazac nam sile woli Bozej?. Pan Jezus pokonal smierc. A my jezeli przez nasze postepowanie -to kim jestesmy w zyciu-zasluzymy sobie na zycie , ale nie to tutaj...materialne..tylko duchowe? gdzies tam po smierci?
[/quote]
tylko to, co pogrubiłem jest moim zdaniem najważniejsze
Gdyż ani urodzenie, ani przyjęcie sakramentów bez przeniesienia ich w życiu, ani wiara w jakiegoś niezidentyfikowanego Boga, ani nasze postepowanie nie sprawiają, że jesteśmy chrześcijanami.
Tylko wiara w to, ze Jezus pojednał nas z Bogiem.
Przeczytaj sobie zwykłe Credo kilkając tutaj a nie przeczytasz niczego o zasługiwaniu.
Wystarczy trzymać się tego, a owoce w postaci uczynków same przyjdą.
Czy źle się modlisz? Sądzę, ze modlisz się wspaniale, nawet jesli zwracasz swa modlitwę do Boga ogólnie,a nie do Jezusa. Oznacza to dla mnie (choć mogę sie mylić), że czynisz tak bo jeszcze słabo poznałaś Jezusa. Ale sama modlitwa, jeśli jest szczera, może Cię do Niego doprowadzić.
A co do innych ludzi, to Bóg nie oskarża ich nigdy więcej niż ich własne sumienie.

===

Kościół modlący się i nauczający Pisma może znaleźć w Biblii rozumienia, które wychodzą poza klasyczną, fundamentalistyczną interpretację
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Gocek
 maj 13 2006 13:31   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 10/07/05
Postów:: 1294

Najpierw podziękuje Gockowi za wyjaśnienie jak robić ramki, na razie udaje mi się tylko jedna, gdy chcę zrobić następną tekst mi znika, to jednak dla mnie wielka tajemnica, ale popracuję nad nią

Pamiętaj, żeby każdy cytat rozpoczynał się od quote i kończył na /quote dodając oczywiście []. Jeżeli coś zrobisz nie tak jak trzeba - zniknie cały tekst

===

"Wydaje się, że wiara w cuda znika w jednej dziedzinie tylko po to, by zagnieździć się w innej." Karol Marks
 
 Profil   Email 
 Cytat 
matejanka
 maj 13 2006 17:01   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

żadne chrześcijanskie wyznanie nie głosi ery Ojca, ery Syna, czy ery Ducha[/QUOTE]Ty, oczywiście możesz w to wszystko wierzyć, ale nie wmawiaj nam, że to chrześcijanstwo[/QUOTE]
A jak tez może to głosić, jeżeli prawdę o tym objawia dopiero Trzeci Testament będacy nauką Ducha Świętego. To tak jakby Żydzi zaprzeczali Zbawieniu przez krzyż argumentując że tego Mojżesz nie nauczał. Natomiast intuicyjną wiedze o tym mieli już niektórzy przesladowani przez ortodoksów. Ty często podajesz jako argument o nieprawdziwości tez T.T. twierdząc że to juz ktoś kiedyś powiedzial czy nauczał i zostal potępiony. Zastanów się czy to w ogóle można używać jako argumentu.
żadne chrześcijańskie wyznanie nie dopuszcza mo kolejnego objawienia. -żadne chrzweścijańskie wyznanie nie bieże poważnie wiary w reinkarnację. (coś mi tu z ramką nie wyszło)
A szkoda, duży bład i arogancja wobec Boga. W reinkarnację wierzy na świecie coraz więcej ludzi i jest ona obecna we wszystkich wiarach oprócz chrzescijańskiej, a to z dwóch powodów. Po pierwsze przez długi czas chrześcijaństwo było nadużywane przez ludzi pragnacych władzy i pieniędzy i to właśnie oni robili wszystko aby sobie tę władzę zapewnić. Stad wizje piekła i władza wpuszczania do Nieba. Świetna metoda do trzymania ludzi w szachu. Każdy o tym wie. Odwazyli się nawet zafałszować Pismo Święte przydając sobie tę władze. Czy chociaż w jednym z listów czy dziejach apostolskich czytałes że Apostołowie sobie uzurpowali władzę odpuszczania grzechów? Reinkarnacja jako kolejna szansa dla duszy nie mogła wchodzić w rachubę i dlatego nauka o możliwości preegzystencji duszy została przez kościół wyklęta. Natomiast w Biblii jest cały szereg wskazówek że reinkarnacja była powszechnie znana i akceptowana w Izraelu. Chociażby gdy pytają Jezusa o ślepego od urodzenia, "Kto zawinił on czy rodzice jego" to już w samym tym pytaniu jest założenie, że musiałby ten od urodzenia ślepy zgrzeszyć w poprzednim życiu. A w rozmowie Jezusa z Nikodemem, na pytanie Nikodema jak może człowiek jeszcze raz wejść do łona matki i się narodzić? Jezus odpowiedział-jesteś nauczycielem w Izraelu i tego nie wiesz? No i jeszcze raz poruszę sprawę Eliasza, gdyby uczniowie nie wierzyli w reinkarnacje nie pytaliby czy Jan Chrzciciel jest Eliaszem, a Jezus by tego nie potwierdził i nie mówił że Eliasz przyjdzie znowu i wszystko naprawi. Co uczynił zresztą poprzez Roque Rojasa rozpoczynając w ten sposób nowa Epokę dla ludzkośći. A po drugie była to dla pierwszych chrześcijan sprawa całkowicie drugoplanowa wobec sprawy Zmartwychwstania i osoby Jezusa z Nazaretu. Najważniejsze było, aby ludzie uwierzyli w dobra nowinę o przybliżeniu się Królestwa Boga i przyjeli naukę Jezusa która i tak na początku napotykała na wielkie trudności i przesladowania będąc czymś zupełnie nowym i pozornie sprzecznym z nauczaniem i Prawem Mojżesza. Co zreszta dzieje się również obenie z Nauką Ducha Świętego, która zanim pokona bareierę nawyków myślowych i ugruntowanych poglądów będzie przesladowana i odrzucana. Przeczytaj jeszcze raz fragment z Apokalipsy o śpiewanej nowej Pieśni przed tronem Baranka której nikt się nie może nauczyć, jak równiez fragment to co Duch mówi do Zboru z Laodycei. Czy sądzisz ze to współcześnie do nikogo się nie odnosi? Biblia jest tak pisana że wszystko co w niej czytamy nie jest żadną przeszłościa, ponieważ Biblia poucza nas o sprawach duchowych a nie historycznych, chociaż znajdują sie tam tez odniesienia do histori.

żadne chrześcijanskie wyznanie nie traktuje ciała jako więzienia duszy
Też duży błąd gdyz tak naucza Pismo Święte, że materia jest wygnaniem z duchowego raju. Bóg powiedzial do Adama"W pocie oblicza twego będziesz jadł chlebaż wrócisz do ziemi z której zostałes wzięty, bo prochem jestes i w proch się obrócisz" A do uczniów Jezus powiedział gdybyście byli ze świata,świat miłowałby to co jest jego;, że jednak ze świata nie jesteście, ale Ja was wybrałem ze świata, dlatego was świat nienawidzi" i " Nie są ze świata jak i ja nie jestem ze świata" A teraz Św. Paweł " gdyz ciało pożąda przeciwko Duchowi a Duch przeciwko ciału, a te są sobie przeciwne, abyście nie czynili tego co chcecie" "A ci kórzy należą do Jezusa Chrystusa ukrzyżowali ciało swoje wraz z namiętnościami i żądzami" czy to Ci nie wystarczy ? Te cytaty nie pozostawiaja żadnej przestrzeni na interpretację. Tak jak mówi Trzeci Testament ciało jest kamieniem probierczym i narzedziem dla ducha, człowiek wtedy zmartwychwstanie duchowo gdy uda mu sie opanować ciało i z nim zwycieżyć!!! a zmartwychwstanie ciała jest ponownym wcieleniem Ducha któremu nie udało się to w poprzednich inkarnacjach.
żadne chrześcijanskie wyznanie nie traktuje Jezusa jako mędrca, który poucza o możliwości zjednoczenia się z bytem duchowym, ale jako Zbawiciela, który w sobie pojednał ludzkość z Bogiem
- żadne chrześcijanskie wyznanie nie głosi konieczności doskonalenia ducha dla wejścia na wyższy poziom świadomości, czy istnienia
- żadne chrześcijanskie wyznanie nie głosi ery Ojca, ery Syna, czy ery Ducha
Trzeci Testament w zadnym przypadku nie traktuje Jezusa jako mędrca!!!! Jezus był wcielonym Bogiem(o czym Św. Paweł mówi że ten kto wyznaje że Chrystus jest Bogiem nie może pochodzić od ducha ciemnośći!)i Jezus nie pouczał tez o zjednoczeniu z żadnym duchowym bytem, skąd to wziąłeś . I trudno tez żeby nauczało o czymś takim gdy w Biblii nie mo=a o ty,m ani słowa. Lecz obiecany na czasy ostateczne Duch Prawdy, Pocieszyciel wprowadza Uczniów w całą Prawdę której za Jezusa jeszcze nie mogli znieść i naucza ze Droga Ducha nie kończy się wraz ze śmiercią, a potem albo czyśćiec, albo piekło albo niebo.( tak nawiasem mówiąc za co niebo? za te niewiele dobra które zdążyliśmy uczynić? za co piekło? za zło? to też niewspółmierna kara. A czyściec, to po co w ogóle zycie na ziemi?) Trzeci Testament nie czyni z Jezusa żadnego guru, lecz tak samo jak chrzescijaństwo zawsze nauczało ZBAWI?CIELA świata. Wyjaśnia tylko rzeczowo i przekonywującop na zym to zbawienie naprawdę polega i uchyla nieco z wiedzy o Boskom Planie zbawienia CAŁEJ LUDZKOŚCI, a nie jakiejś jej szczęśliwej części. Miłość Boga dotyczy kazdego człowieka, gdyz każdy jest jego dzieckiem i każdego stworzenia z roślinami włącznie wszystko jest objęte Boskim Planem Rozwoju do doskonałości a jakże mogłoby być inaczej jezeli Ojciec jest doskonały to i Jego dzieci aby z nim mieszkać tez takie muszą być. To czego naucza Kościół to tylko czesć Nauki Ducha Świętego, naturalnie ta niezbędna do zbawienia część. Dlatego wielokrotnie podkreślałam ze nie występuję przeciwko Kościołowi lecz przeciwko temu co w nim zostało wypaczone i przeinterpretowane z nauki Jezusa . Nigdy bym nie odważyła sie jako dziecko Kościoła na taką krytykę sama z siebie,ale Bóg może to zrobić bo On stoi ponad każdym ludzkim nauczaniem i ponad każdą instytucją. Tak jak stał ponad zakonem Mojżesza chociaż ten był przeciez Jego Prorokiem wysłannikiem na ziemię. Ale gdy czas zakonu minął i przyszedł czas na kolejne poznanie dla ludzkości to człowiek musiał albo to zaakceptować albo pozostać przy pierwszym Objawieniu. Teraz jest sytuacja podobna, mamy znowu wybór i albo pozostaniemy przy tym do czego przyzwycziliśmy się czyli do naszych ludzkich interpretacji lub staniemy sie jak dzieci aby zmienić t stare nawyki i otworzyć oczy na PRAWDĘ, nie teacąc ani kreski z tego co było słuszne i prawdziwe w tym w co wierzyliśmy. Medieval man jeszcze raz podkreslam że nie traktuję Cię jak przeciwnika a wprost odwrotnie i nie uwarzam Twoich argumentów za atak na mnie. Masz prawo bronienia swojego stanowiska i bardzo dobrze ze to robisz. Jestem Ci za to bardzo wdzięczna. Serdecznie pozdrawiam matejanka
okropnie narozrabiałam z tymi ramkami ale jak trochę poćwicze to się nauczę.

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Ewa
 maj 13 2006 18:42   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 04/21/06
Postów:: 1174

Matejanka ,
te "rameczki" wcale nie sa takie zle , jak na pierwszy raz. Pozdrawiam i milego weekendu

===

Pokoj z Wami!
 
 Profil   Email 
 Cytat 
matejanka
 maj 13 2006 19:25   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

O Matko przenajświętsza jak narozrabiałam ostatnim postem, pomieszanie z poplątaniem. Nawet uważam napisałam źle ...Najchętniej bym to skasowała ale nie za bardzo potrafię. Ale już się trochę nauczyłam z tymi ramkami i może w przyszłości będzie lepiej. W każdym razie merytorycznie powiedziałam co chciałam, a teraz mogę tylko dodać że pod dyskusję poddaję nie wyższość swoich poglądów nad poglądami Medieval man czy innego chrzescijanina i też nie chodzi o uznanie mnie, bo ja się w tej sprawie wogóle nie liczę. Chodzi o roztrzygnięcie przez każdego czytającego nasze posty czy nastąpił juz fakt POWROTU CHRYSTUSA NA ZIEMIĘ. Bo tak naprawdę chodzi o to czy wydarzenie w Meksyku było mistyfikacją czy NAJWIĘKSZYM WYDARZENIEM od urodzenia JEZUSA. I jeżeli była to prawda i Chrystus zgodnie z obietnicą i spełniając wszystkie przepowiednie swojego powrotu rzeczywiście juz przyszedł, to wszelkie dyskusje, czy nauka ta jest zgodna z nauką katechizmu nie mają sensu, gdyz jak wielokrotnie pisałam Boga nie obowiązuje nasz katechizm. Tak jak nie obowiązywało Jezusa Prawo Mojzesza w miejscach gdzie z Prawem Boga mieszała się nauka człowieka. A poza tym część z tego co Mojżesz nałożył na naród izraelski przestała byż aktualna wobec nowego Przymierza. Więc jeżeli Bóg zechciał zawrzeć z człowiekiem znowu Nowe Przymierze to człowiek musi to respektować, a nie upierać sie przy nominacjach. Zainteresowanych tematem odsyłam na www.trzecitestament.com. Pozdrowienia matejanka

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
matejanka
 maj 13 2006 20:23   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

Dzięki Córko, zawsze jakoś dodasz mi otuchy, Tobie tez życzę super weekendu.

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Gocek
 maj 13 2006 21:08   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 10/07/05
Postów:: 1294

Heheh Matejanka Jak ty to zrobiłaś ?

===

"Wydaje się, że wiara w cuda znika w jednej dziedzinie tylko po to, by zagnieździć się w innej." Karol Marks
 
 Profil   Email 
 Cytat 
matejanka
 maj 13 2006 21:45   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

Quote by Gocek: Heheh Matejanka Jak ty to zrobiłaś ?
A żebym to ja wiedziała, w każdym razie to już jest po korekcie pierwszy mój podgląd składał się z jeszcze większej ilości ramek, potem jakoś udało mi się je częściowo zlikwidować, ale nie pytaj jak Dzięki że mi pomagasz w tym labiryncie techniki, zdecydowanie bardziej nadaję się do duchowego życia

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Zawartość wygenerowana w: 0,43 sekund
Nowy wątek Odpowiedz



 
Zwykły temat Zwykły temat
Temat zamknięty. Temat zamknięty.
Gorący temat Gorący temat
Nowy post Nowy post
Gorący temat i nowe posty Gorący temat i nowe posty
Temat zamknięty i nowe posty Temat zamknięty i nowe posty
Zobacz posty gości 
Goście serwisu mogą wysyłać posty 
HTML dozwolony w ograniczonym zakresie 
Zawartość zmoderowana