Ekumenizm, Chrześcijaństwo, Religia - Ekumeniczny Serwis Informacyjny


 Forum > Ekumenizm > Problemy ekumeniczne Nowy wątek Odpowiedz
 Herezje katolików
 |  Wersja do druku
Maciej Pasternak
 sierpień 17 2005 18:37   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/26/03
Postów:: 1153

Quote by wojwa: Zastanawiałem się nad tym co napisał Mateja w ostatnim poście ?
A i tak w ludzaich tych zostaje , jakis kult zmarlych, demonów, czy przyrode.

Może brak jest mocy
1Kor 2:4 Bw "a mowa moja i zwiastowanie moje nie były głoszone w przekonywających słowach mądrości, lecz objawiały się w nich Duch i moc,"
1Kor 2:5 Bw "aby wiara wasza nie opierała się na mądrości ludzkiej, lecz na mocy Bożej."
2Kor 10:4 Bw "Gdyż oręż nasz, którym walczymy, nie jest cielesny, lecz ma moc burzenia warowni dla sprawy Bożej; nim też unicestwiamy złe zamysły"
1Tes 1:5 Bw "gdyż ewangelia zwiastowana wam przez nas, doszła was nie tylko w Słowie, lecz także w mocy i w Duchu Świętym, i z wielką siłą przekonania; wszak wiecie, jak wystąpiliśmy między wami przez wzgląd na was."
2Tm 1:7 Bw "Albowiem nie dał nam Bóg ducha bojaźni, lecz mocy i miłości, i powściągliwości."
itd, itd ...
Jezus dał nam przyklad, stawial czlowieka na pierwszym miejscu

Ja tam jednak uważam, ze stawiał Boga na pierwszym miejscu


Zgadzam się z obiema częściami.

===

Kto umie czynić dobrze, a nie czyni, dopuszcza się grzechu.
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Maciej Pasternak
 sierpień 17 2005 18:47   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/26/03
Postów:: 1153

Quote by Matija:
Nie wiara, nie znajomosc pisma, nie chrzest, ale łaska Boża. Przejaw Jego milości.




Ale, żeby "uchwycić" tę łaskę, muszę w nią uwierzyć. Zbawienie składa się z dwóch elementów: daru Boga i podjęcia tego daru przez człowieka. Odpowiedzią na Łaskę jest wiara. Nie mogę skorzystać z czegoś, w co nie wierzę. Tak, zbawiony jestem z Łaski ale otrzymuję ją poprzez wiarę.

===

Kto umie czynić dobrze, a nie czyni, dopuszcza się grzechu.
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Maciej Pasternak
 sierpień 17 2005 18:52   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/26/03
Postów:: 1153

Quote by Matija:
To jest zjawisko, dalece skomplikowane, i Bóg osądzi czlowieka ostatecznie, a nie pisane reguly, które caly czas są uzupełniane, modyfikowane. Jezus dał nam przyklad, stawial czlowieka na pierwszym miejscu, mimo, że w oczach kapłanów i uczonych postępował wbrew Torze.


Pismo Święte jest uzupełniane i modyfikowane?

Dobrze napisałeś: w oczach kapłanów WTEDY. Dziś nawet sami Żydzi przyznają, że oskarżenia były fałszywe. No właśnie. Jezus postępował ZGODNIE z Torą. Zgodnie z pisanymi regułami. Bo Pismo Święte nie jest od człowieka aby było zmieniane, ale od Boga, aby było niezmienne.

===

Kto umie czynić dobrze, a nie czyni, dopuszcza się grzechu.
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Matija
 sierpień 18 2005 00:41   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/13/05
Postów:: 857

Quote by Jolaaugust: Podpisuję się obiema rękami i nogami pod postami "Matija". Myślę dokładnie tak samo.



hehe, uwazaj, uwzaj, bo jeszcze sie okaże , że jestem heretykiem, a i ludzie podpisujący sie pod moimi postami bede sie musieli tlumaczyc, zeby ekskomunikowanym nie zostac ;D
pozdrovko

===

Albo Jezus, albo śmierć... Jezus! :D
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Matija
 sierpień 18 2005 01:08   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/13/05
Postów:: 857

Quote by Maciek: To co napisał Matija nie jest do konca prawdą. Gdyby tak było, nie byłoby wspólnot protestanckich w tych krajach i wśród Indian (czy wogóle ludów pierwotnych), a są.


1.) Sorki , ale nie widze powiązania. Zależy jaka wspolnota, dziala na danym terenie, jeśli o to ci chodzi to i buddyzm i islam tak samo moze by nauczany w takich rejonach. Pisząc, tamten post raczej myślałem ogołnie o chrześcijaństwie, ale to nie ma znaczenia.


Jednym z najskuteczniejszych protestanckich misjonarzy był Albert Schweizer. Jakoś nie musiał zastępować Boga bożkiem.


2.) Powiedzailem o skrajnym wypadku. Kiedy to sami indianie zastapili nim Boga, a kosciol na tym terenie po prostu nie sprzeciwil sie temu.(nie znam dalszych wypadkow, ale stawiam sobie za cel wyjasnienie tej kwsetii, wkrotce)


Głoszenie Ewangelii nie polega na czytaniu jej niewierzącym, wbrew myślowym schematom.


3.) Jeśli to tak, zabrzmialo to przepraszam. Oczywiscie , ze nie chodzilo mi o zwykle czytanie. Ale czytanie ze zrozumieniem Kto ma uszy, niechaj słucha. Czytanie i kontemplacja ( wspólczuje i zywie głęboki szacunek dla misjonarzy)


W tej kwestii polecam katolicką książkę "Wieczność w ich sercach".

A w kwestii koniecznośći wiary, to nie spieracie się ze mną, tylko ze Słowem Bożym, bo ono to określa dość szczegółowo.
Zresztą, żeby uwierzyć, trzeba wiedziec w co. Jeśli wiem w co mam uwierzyć i mówię "nie, nie chcę", to jak mam odnaleźć społeczność z Bogiem (zbawienie), w Którego nie wierzę?
Nie widzicie w tym sprzeczności?
Wasza koncepcja brzmi mniej więcej tak: do tego, aby szukać i odnaleść drogę do domu nie jest konieczne przekonanie, że istnieje dom i droga do niego.
Gratuluję logiki.
Czemu tak barzo boicie się wiary? To dla mnie niepojęte.

4.) " Kto chce znaleść Boga, Bóg sam mu w tym pomoże", ale chodzi o przypadek, gdy ktoś nie szuka, bo czuje , że juz znalazl.
Dzieki za lekture, chętnie zajrze

===

Albo Jezus, albo śmierć... Jezus! :D
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Matija
 sierpień 18 2005 01:28   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/13/05
Postów:: 857

Quote by Maciek:
Quote by Matija:
To jest zjawisko, dalece skomplikowane, i Bóg osądzi czlowieka ostatecznie, a nie pisane reguly, które caly czas są uzupełniane, modyfikowane. Jezus dał nam przyklad, stawial czlowieka na pierwszym miejscu, mimo, że w oczach kapłanów i uczonych postępował wbrew Torze.


Pismo Święte jest uzupełniane i modyfikowane?

Dobrze napisałeś: w oczach kapłanów WTEDY. Dziś nawet sami Żydzi przyznają, że oskarżenia były fałszywe. No właśnie. Jezus postępował ZGODNIE z Torą. Zgodnie z pisanymi regułami. Bo Pismo Święte nie jest od człowieka aby było zmieniane, ale od Boga, aby było niezmienne.


trochem zmęczony :>
ale nie pismo oczywiscie mialem na mysli, a objasnienia do niego w postaci np KKK. I rzeczywiscie moze nie tyle modyfikowane , a uzupelniane.

heh, mówiąc, że Jezus stawial czleka na 1 miejscu, wybieralem z 2 : a.) przykazania, tradycja, b.)czlo-wiek. I dobrze o tym wiecie :p (gwoli przypomnienia)

===

Albo Jezus, albo śmierć... Jezus! :D
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Baśka
 sierpień 18 2005 16:17   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/17/05
Postów:: 3

Quote by Maciek: Marcinie, ale mnie nie chodzi o niezgodne z Pismem wypowiedzi katolików, tylko o wypowiedzi katolików rażąco sprzeczne z nauką Kościoła Rzymsko-Katolickiego. Do zaczęcia tego wątku popchnęła mnie wypowiedź katolika, że "wiara nie jest konieczna do zbawienia"! To w świetle nauk KRK jest herezja większa, niż nauki Husa.


Kościół Rzymskokatolicki zmienił sie trochę na przestrzeni dziejów i to w dużej mierze dzięki ruchom protestanckim właśnie Ale do rzeczy: Kościół katolicki, mimo, że co do szeregu kwesti wprowadza dyscyplinę wiary ( i dobrze, bo dzięki temu może strzec Credo), to co do równie dużej liczby kwestii pozostawia wiernym wolność sumienia (można ten wyraz znaleźć już w listach Pawłowych ). Oczywiście chodzi nie o pojęcie sumienia rozumianego jako ostatnia instancjia moralna, tylko glos Boga. Wiem, że zaraz mi napiszesz, że za czasów Husa za takie "sumienie" można było zostać wyklętym i to prawda. Ale jak powiedziałam kościół się zmienia, tworzą go ludzie którzy nie zawsze są nieomylni i uczą się. Kościół Chrystusa jesy wspólnotą ludzi, którzy UCZĄ się kochać. I tak to, że papież według wiary katolickiej (mojej wiary) jest obdarzony Duchem Nieomylności, to nie znaczy, że wszyscy paieże chcieli i skorzystali z tego ducha. Do rzeczy:Obecnie kosćiół katolicki w sposób wiążący niw wypowiada sie co do tego kto będzie (a kto nie) zbawiony, bo to rzecz Boga, a nie jego namiestników. Listy Pawłowe zawierają wyraźne wskazania, że "usprawiedliwienia" dostępi człowiek wierzący w Chrystusa. Koścół mówi, że zbawienie przychodzi tylko przez Chrystusa, ale to nie jest równoznaczne z tym ,że tylko wierzący w Jezusa jako zbawiciela mogą dostąpić zbawienia. Przez Chrustusa, w Chrystusie - tak tj. poprzez jego Mękę, ale nie ma w obencych dokumentach KK stwierdzenia, że zbawionym można być TYLKO ten, kto wierzy i przyjmuje Chrystusa. Zbawienie dokonuje się przez działanie Chrysutsa, a nie tylko wiarę człowieka.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Maciej Pasternak
 sierpień 18 2005 20:19   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/26/03
Postów:: 1153

Quote by Matija:
Quote by Maciek: To co napisał Matija nie jest do konca prawdą. Gdyby tak było, nie byłoby wspólnot protestanckich w tych krajach i wśród Indian (czy wogóle ludów pierwotnych), a są.


1.) Sorki , ale nie widze powiązania. Zależy jaka wspolnota, dziala na danym terenie, jeśli o to ci chodzi to i buddyzm i islam tak samo moze by nauczany w takich rejonach. Pisząc, tamten post raczej myślałem ogołnie o chrześcijaństwie, ale to nie ma znaczenia.

Zasugerowałeś, że nie da się wśród takich ludów głosić czystej Ewangelii (tak to zrozumiałem), pozbawionej naleciałości pogańskich. Gdyby tak było, to misje protestanckie nie miałyby szans. Tymczasem jest odwrotnie. Misje protestanckie działają i mają się dobrze. Szkopuł w tym, że ludzie zainteresowani naprawdę NOWĄ wiarą rzeczywiście chcą czegoś całkowicie innego, niż to, co znali dotąd.
Jednocześnie taka misja w skali szerszej, bardziej masowej nie ma jednak rzeczywiście szans ze względu na nawyki społeczne. Stąd masz efekt: tam, gdzie nastąpiła ewangelizacja szeroka, była ona powierzchowna i formalni chrześcijanie wrócili do pogańskich korzeni. Tam, gdzie ewangelizacja nie poszła szeroko, a skupiła się na poszczególnych osobach, tam powroty nie mają miejsca.
Stare pytanie: ilość, czy jakość. Tak na marginesie, to w Ameryce Południowej chrześcijaństwo było traktowane jako przejaw dominacji kolonizatorów i białych. Sytuacja uległa zmianie dopiero po rozwoju ruchów lewicowych, które okazały się stokroć gorsze.


Głoszenie Ewangelii nie polega na czytaniu jej niewierzącym, wbrew myślowym schematom.


3.) Jeśli to tak, zabrzmialo to przepraszam. Oczywiscie , ze nie chodzilo mi o zwykle czytanie. Ale czytanie ze zrozumieniem Kto ma uszy, niechaj słucha. Czytanie i kontemplacja ( wspólczuje i zywie głęboki szacunek dla misjonarzy)

No właśnie NIE czytanie. Pismo jest dla nas. Dla nawracanych jest żywe świadectwo. Jeśli misjonarz nie ma nic do powiedzenia poza regulkami i frazesami, nikogo nie przekona.
Osobiście uważam, że na ambonę nie powinno się wpuszczać ludzi bez życiowego doświadczenia.


4.) " Kto chce znaleść Boga, Bóg sam mu w tym pomoże", ale chodzi o przypadek, gdy ktoś nie szuka, bo czuje , że juz znalazl.
Dzieki za lekture, chętnie zajrze


Jeśli znalazł fałszywego bożka, to prędzej czy później się to okaże. Jego świat rozpadnie się i zacznie szukać znowu. Kto szuka, ten znajduje.

===

Kto umie czynić dobrze, a nie czyni, dopuszcza się grzechu.
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Maciej Pasternak
 sierpień 18 2005 20:20   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/26/03
Postów:: 1153

Quote by Baśka:
Quote by Maciek: Marcinie, ale mnie nie chodzi o niezgodne z Pismem wypowiedzi katolików, tylko o wypowiedzi katolików rażąco sprzeczne z nauką Kościoła Rzymsko-Katolickiego. Do zaczęcia tego wątku popchnęła mnie wypowiedź katolika, że "wiara nie jest konieczna do zbawienia"! To w świetle nauk KRK jest herezja większa, niż nauki Husa.


Kościół Rzymskokatolicki zmienił sie trochę na przestrzeni dziejów i to w dużej mierze dzięki ruchom protestanckim właśnie Ale do rzeczy: Kościół katolicki, mimo, że co do szeregu kwesti wprowadza dyscyplinę wiary ( i dobrze, bo dzięki temu może strzec Credo), to co do równie dużej liczby kwestii pozostawia wiernym wolność sumienia (można ten wyraz znaleźć już w listach Pawłowych ). Oczywiście chodzi nie o pojęcie sumienia rozumianego jako ostatnia instancjia moralna, tylko glos Boga. Wiem, że zaraz mi napiszesz, że za czasów Husa za takie "sumienie" można było zostać wyklętym i to prawda. Ale jak powiedziałam kościół się zmienia, tworzą go ludzie którzy nie zawsze są nieomylni i uczą się. Kościół Chrystusa jesy wspólnotą ludzi, którzy UCZĄ się kochać. I tak to, że papież według wiary katolickiej (mojej wiary) jest obdarzony Duchem Nieomylności, to nie znaczy, że wszyscy paieże chcieli i skorzystali z tego ducha. Do rzeczy:Obecnie kosćiół katolicki w sposób wiążący niw wypowiada sie co do tego kto będzie (a kto nie) zbawiony, bo to rzecz Boga, a nie jego namiestników. Listy Pawłowe zawierają wyraźne wskazania, że "usprawiedliwienia" dostępi człowiek wierzący w Chrystusa. Koścół mówi, że zbawienie przychodzi tylko przez Chrystusa, ale to nie jest równoznaczne z tym ,że tylko wierzący w Jezusa jako zbawiciela mogą dostąpić zbawienia. Przez Chrustusa, w Chrystusie - tak tj. poprzez jego Mękę, ale nie ma w obencych dokumentach KK stwierdzenia, że zbawionym można być TYLKO ten, kto wierzy i przyjmuje Chrystusa. Zbawienie dokonuje się przez działanie Chrysutsa, a nie tylko wiarę człowieka.


Basiu, pięknie napisałaś. Dodam, że wiara jest jak najbardziej Bożym darem i działaniem Chrystusa.
Tylko, że nie do końca w tej sprawie mówiliśmy.

===

Kto umie czynić dobrze, a nie czyni, dopuszcza się grzechu.
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Maciej Pasternak
 sierpień 18 2005 20:22   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/26/03
Postów:: 1153

Quote by Matija:
Quote by Maciek:
Quote by Matija:
To jest zjawisko, dalece skomplikowane, i Bóg osądzi czlowieka ostatecznie, a nie pisane reguly, które caly czas są uzupełniane, modyfikowane. Jezus dał nam przyklad, stawial czlowieka na pierwszym miejscu, mimo, że w oczach kapłanów i uczonych postępował wbrew Torze.


Pismo Święte jest uzupełniane i modyfikowane?

Dobrze napisałeś: w oczach kapłanów WTEDY. Dziś nawet sami Żydzi przyznają, że oskarżenia były fałszywe. No właśnie. Jezus postępował ZGODNIE z Torą. Zgodnie z pisanymi regułami. Bo Pismo Święte nie jest od człowieka aby było zmieniane, ale od Boga, aby było niezmienne.


trochem zmęczony :>
ale nie pismo oczywiscie mialem na mysli, a objasnienia do niego w postaci np KKK. I rzeczywiscie moze nie tyle modyfikowane , a uzupelniane.

heh, mówiąc, że Jezus stawial czleka na 1 miejscu, wybieralem z 2 : a.) przykazania, tradycja, b.)czlo-wiek. I dobrze o tym wiecie :p (gwoli przypomnienia)


Więc ja się uprę, że jednak na pierwszym miejscu stawiał Boga. A skoro Bóg dał człowiekowi przykazania, dla jego dobra, to oczywiste jest, że dobro człowieka Jezus stawiał nad przykazaniami (szabas dla człowieka, a nie człowiek dla szabasu).

===

Kto umie czynić dobrze, a nie czyni, dopuszcza się grzechu.
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Marek
 sierpień 30 2005 00:20   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/28/05
Postów:: 770


Do zaczęcia tego wątku popchnęła mnie wypowiedź katolika, że "wiara nie jest konieczna do zbawienia"!


A nie miałeś przypadkiem na myśli mnie, Maćku? Niebezpiecznie to podobne do mojej wypowiedzi dyskredytującej moc zbawczą samej wiary w oderwaniu od Boga...

===

Flp 4:4
 
 Profil   Email 
 Cytat 
starszak
 wrzesień 06 2005 09:08   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/03/05
Postów:: 63

Quote by Maciek: Nie wiem, jak to jest i czemu tak jest, ale czy nie zauważyliście, że największe herezje wobec nauk katolickich wygłaszają na tym forum formalni katolicy?

Ludzie, powiedzcie jak to jest z nauczaniem religii Waszego Kościoła, skoro wy nie znacie elementarza? Śmieszy mnie sytuacja, kiedy ja, protestant muszę wykładać Wam naukę Waszego Kościoła. Trochę to głupie, prawda?
Miejcie, kochani trochę szacunku do siebie i swojego wyznania. Zanim napiszecie, sprawdźcie.


No cóż... Mam nadzieję,że jednak nie obowiązuje w tej sytuacji żaden "zakaz myślenia"? W tym kontekście załączam wstęp do większego artykulu, który właśnie czeka na "werdykt kongregacki":
----------------------------------------
Zacznę od autobiografii Carla Gustava Junga: Otóż wynika z niej, że na początku XX popadł on w autentyczny "syndrom prorocki" - "nawiedziły" go zarówno postacie z tradycji biblijnych i także bóstwa egipskie - w całkiem podobnym stylu, jak w życiorysach "tradycyjnych" proroków i świętych. Rysował także buddyjskie mandale... Ogółem - Carl Gustav Jung Prowadził tak intensywne i żywe dialogi z tzw. "Nieznanym", iż zaczął się obawiać o swoją poczytalność i na kilka lat wycofał się z działalności naukowo-dydaktycznej. W końcu "oswoił" te bóstwa i inne postacie mityczne. Bowiem w pewnym sensie (jak to określał) "uczynił je integralną częścią swojej osobowości" - wprowadził też pojęcie "Wyższego Ja" i "Podświadomości Zbiorowej" - tworząc swoją koncepcję "Psychologii Głębi". Ogólnie traktował swoje przeżycia jak rasowy materialista i psychiatra - ale pytanie brzmi: CZY PRZYPADKIEM NIE WSZEDŁ W STREFĘ "SACRUM" - CZY NIE "DOTKNAŁ BOGA"?

Kolejny akcent: Tacy wybitni astrofizycy, fizycy kwantowi i awangardowi uczeni w ogólności, jak na przykład Bohm, Aspect, Kozyriew, Szypow (wcześniej sygnalizował to zjawisko Einstein - iż "Bóg nie gra w kości") - już dawno doszli matematycznie do wniosku, że Kosmos po prostu JEST inteligentny, aktywny - a myśl ludzka znajduje subtelnie odbicie w kwantach na krańcach Wszechświata. Ci uczeni zapowiedzieli, że wkrótce zostanie wyjaśnione pojęcie "cudu" - ponieważ Aktywne Siły Kosmiczne wchodzą w różnorakie sprzężenia przyczynowo skutkowe z psychiką ludzka. Skoro więc "wiara może czynić cuda" całkiem realne z naukowego punktu widzenia, a umysł ludzi potrafi na swój sposób przekraczać granice materii, czasu i przestrzeni- czyż nie znaczy to, iż BÓG MA SWÓJ "INTERFEJS" W LUDZKIEJ PSYCHICE? (Mówiąc inaczej: człowiek co prawda zmysłami nie zobaczy na przykład "Czasu" czy "Zakrzywionej Przestrzeni" - ale jakiś rejon jego najwyższych struktur mózgowych może na te "einsteinowskie" właściwości Wszechświata reagować.)

To nie wszystko: Parę miesięcy temu w amerykańskiej prasie pojawił się triumfalny artykuł pt: "Bóg ujarzmiony!". Bowiem Amerykanie - jak to Amerykanie: od pół wieku lub dłużej grzebią pod pokrywą ludzkiej czaszki jak pod otwartą maską samochodu. I tak odkryli ośrodek, którego podrażnienie elektryczne wywołuję wizję "Jezusa" lub inną Postać - będącą odbiciem takiej czy innej "Personalizacji Sakralnej". (Indianie na pewno zobaczą "Wielkiego Ducha" - Azjaci na przykład "Buddę" - zależnie od wariantów lokalnych.) Żeby jednak taka Projekcja ukazała się w sposób naturalny i spontaniczny - potrzeba jakiegoś kryzysu w ludzkiej egzystencji lub co najmniej bardzo silnej motywacji emocjonalnej. Stąd powiedzenie: "Nie wzywaj Imienia Boga nadaremno" (w domyśle: z błahych powodów i w banalnych okolicznościach.) Możemy więc ponowić pytanie: BÓG "MIESZKA" W ENIGMATYCZNYCH "NIEBIOSACH" I "SWIĘTYCH KSIĘGACH"? - CZY PO PROSTU W LUDZKIEJ PSYCHICE, KTÓREJ NAJWYŻSZE SFERY SĄ WŁAŚNIE "KOSMICZNYM OKIEM"?

(Historyczne słowa: "Ja i Mój Ojciec stanowimy Jedność" - świadczą, iż odpowiedzi na pytania sformułowane "kapsem" mogą być w pełni potakujące...)

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Mateusz Nowak
 wrzesień 06 2005 12:08   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/10/05
Postów:: 90

Quote by Maciek: Nie wiem, jak to jest i czemu tak jest, ale czy nie zauważyliście, że największe herezje wobec nauk katolickich wygłaszają na tym forum formalni katolicy?

Ludzie, powiedzcie jak to jest z nauczaniem religii Waszego Kościoła, skoro wy nie znacie elementarza? Śmieszy mnie sytuacja, kiedy ja, protestant muszę wykładać Wam naukę Waszego Kościoła.


Dość późno włączam się w dyskusję, ale po tytule wątku sądziłem że chodzi o kolejną pyskówkę na poziomie Maria=Afrodyta... Nie doceniłem jednak forumowiczów i bardzo się z tego cieszę.

Post Maćka dotyka dwóch spraw - jedną jest reprezentacja katolików na tym forum, druga, znacznie ważniejsza - ogólna kondycja katolicyzmu w Polsce.

Niestety, ani z jednym ani z drugim nie jest najlepiej.

Katolicyzm w Polsce cierpi z powodu swojej masowości. Przynależność do niego wynika często z tradycji rodzinnej przechodzącej w przyzwyczajenie, a nie ze świadomej decyzji wiary. Brak jest więc motywacji do poznawania własnego Kościoła. Drugi element wynikający z masowości - nie ma (na pozór) kogo nawracać, bo niemal wszyscy wokoło to katolicy. Ponadto propagandzie komunistycznej udało się utrwalić w wielu umysłach przekonanie, że wiara to prywatna sprawa i nikomu nic do tego - dlaczego więc miałbym kogoś nawracać, komuś coś głosić. Gdyby była potrzeba, by innym wykładać naukę Kościoła, konieczne byłoby, żeby samemu ją poznać - a tak, znowu brak motywacji. Kościół Katolicki w Polsce niemal wcale nie jest misyjny (wyjątki typu Szkoły Nowej Ewangelizacji są nieliczne)! A skoro nie głoszę - nie muszę znać. Dlatego katolicy tak słabo znają i nauczanie Kościoła, i Biblię.
Dla Prymasa Wyszyńskiego najwazniejsze było zachowanie Kościoła jako jak najsilniejszej instytucji niezaleznej od władz (i to mu się udało, i dlatego ruch wolnosciowy w Polsce mógł mieć tak silne oparcie w Kościele). Koszt, jaki za to płacił polski Kościół, to hamowanie "nowinek" soborowych oraz tych wszystkich nurtów, które - nawet jeśli w swej istocie nie było w nich nic złego - mogły powodować rysy i peknięcia w kościelnym monolicie. Jestem skłonny się zgodzić, że w komunistycznej Polsce było to konieczne, dzisiaj jednak ponosimy konsekwencje np. w postaci kultu maryjnego, popieranego przez Prymasa Tysiąclecia, a dzisiaj silniejszego niż wynikałoby z oficjalnej nauki KK.

Mamy więc obraz przeciętnego katolika, który nie ma motywacji ani wewnętrznej potrzeby, żeby dowiedzieć się co nieco o własnym Kościele, a za to w swoich praktykach religijnych kładzie nacisk na elementy najmniej związane z Biblią, takie jak kult Maryji i świętych. Do tego obrazu niestety dostosowuja się księża - chcą znaleźć wspólny język ze swoimi parafianami, a poza tym skoro wierni tego nie oczekują, to wygodnie im jest ich nie edukować. Skutkiem z kolei takiej postawy jest, że ta mniejszość, która jest zainteresowana szczegółami nauki własnego Kościoła, musi szukać wiedzy w książkach, bo z ambony nic ciekawego nie usłyszy.

Niestety, homo sovieticus, bezwolny, leniwy i bezmyślny rozplenił się również w Kościele Katolickim i sporo czasu jeszcze musi upłynąć, zanim zmiany na lepsze (któe już się dzieją) będą zauważalne.

A co mamy wśród katolików na forum?

Mamy dwóch oryginałów. Mateusz z Wrocławia ma sympatie przedsoborowe, a do tego w mojej ocenie często bawi się (nieszkodliwie, ale jednak) kosztem innych forumowiczów, zgłaszając tezy co prawda mieszczące się w jego poglądach, ale formułowane w sposób jawnie obliczony na wywołanie fermentu (a szkoda, mógłby więcej pisać jak w tekście Prawie tacy sami...

Do KRK przyznaje się (tylko po co?) kryptobaptysta występujący pod pseudonimem Marcin W(iniarski), rozdwojony formalny katolik ukrywający antykatolickie poglądy przed światem realnym.

Mamy też kilka osób rzeczowych, mających wiedzę ale mało czasu żeby pisać (Jakub Sowiński, Verbadocent, x. Artur Karbowy, może jeszcze ktoś, nie sposób szybko ogarnąć pamięcią więc przepraszam pominiętych w tej kategorii). A poza tym?

Poza tym najwięcej rzeczowych informacji o katolicyźmie na tym forum można znaleźć u... luteranina Maćka. Jego to śmieszy, mnie jest wstyd. Wiem, że Kościele Katolickim jest wielu wspaniałych, mądrych, samodzielnie myślących i dużo wiedzących ludzi (mam nadzieję że Maciek też o tym wie). Niestety, trzeba jeszcze lubić siedzieć w internecie, trafić na to forum i mieć na to czas - a to bardzo rzadka kombinacja.

Wnioski z moich dywagacji są dla katolików raczej smutne, ale chyba niezbyt zaskakujące. Czy można coś zrobić? Tak, trzeba zacząć zmieniać Kościół Katolicki. Jak się za to zabrać? Bardzo prosto - zaczynając od siebie Czytać Biblię (zawsze na pierwszym miejscu, bez tego ani rusz), czytać Katechizm Kościoła Katolickiego, czytać książki. Czytać i próbować zrozumie ć. Proste? To do roboty

Pozdrawiam
Mateusz

===

Nowe forum o rodzinie: http://www.dorodzin.fora.pl
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Maciej Pasternak
 wrzesień 07 2005 20:08   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/26/03
Postów:: 1153

Przeczytałem ostatni post i po pierwsze jestem zażenowany , a po drugie cieszę się z dobrej i merytorycznej odpowiedzi.
Oczywiście, zgadzam się z opinią autora (także z jego opiniami o uczestnikach forum) na temat polskiego katolicyzmu. Dodam dla równowagi, że zdaję sobie sprawę z tego, że w innych Kościołach i wspólnotach wcale nie jest wiele lepiej. Hermes, czy ja jako konwertyci mamy dość dobrą orientację, bo musieliśmy wyrobić sobie zdanie przed decyzją o konwersji.
U mnie ten stan pogłębił udział w netowych społecznościach takich jak Chrześcijańska Społeczność Internetu, której "dzieckiem" w jakimś sensie jest ten portal.
Oczywiście znam mnóstwo mądrych katolików, a z niektórymi współpracuję w walce duchowej.

Rzuciłem tym tematem głównie po to, żeby większość uczestników portalu (przede wszystkim są to katolicy) zastanowiła się nad swoją tożsamością wyznaniową, czy z ich przekonaniami na pewno jeszcze są... chrześcijanami. Bo chrześcijaństwo, to nie to, z czym się identyfikuję, czy co mnie inspiruje, ale to, w co wierzę.

Dla mnie EOT

===

Kto umie czynić dobrze, a nie czyni, dopuszcza się grzechu.
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
methodos
 wrzesień 08 2005 19:01   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 12/11/04
Postów:: 108

fakt, coś w tym jest...a najgorsze jest to, że większość katolików zupełnie nie wie co jest w Biblii, ostatnio dowiedziałam się, ze apostołowie modlili się do Marii i że JPII to był heretyk, SZOK!!!!!

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Jakub Piotr Sowiński
 wrzesień 09 2005 01:05   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 01/26/05
Postów:: 697

Quote by mateno:
Mamy też kilka osób rzeczowych, mających wiedzę ale mało czasu żeby pisać (Jakub Sowiński, Verbadocent, x. Artur Karbowy, może jeszcze ktoś, nie sposób szybko ogarnąć pamięcią więc przepraszam pominiętych w tej kategorii).


Musze przyznac, że czuje się zaszczycony wyróżnieniem mnie i umieszczeniem na tej samej liście co Verbadocenta i innych. W ramke sobie ten post oprawię. Jeżeli faktycznie moje wypociny są uznawane za wartościowe chociaz trochę postaram się zwiększyć chociaż nieznacznie częstotliwosć.

===

Svatý Václave, vévodo české země, kníže náš, pros za nás Boha, Svatého Ducha, Kriste eleison!
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Jakub Piotr Sowiński
 wrzesień 09 2005 01:06   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 01/26/05
Postów:: 697

Quote by methodos: fakt, coś w tym jest...a najgorsze jest to, że większość katolików zupełnie nie wie co jest w Biblii, ostatnio dowiedziałam się, ze apostołowie modlili się do Marii i że JPII to był heretyk, SZOK!!!!!


Co do JP2 to na pewno był jakiś sedewakantysta lub lefebrysta (lub inny podobny) a więc już nie katolik. Z tymi Apostołami to ładnie ktoś dał popalić...

===

Svatý Václave, vévodo české země, kníže náš, pros za nás Boha, Svatého Ducha, Kriste eleison!
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Rafal
 wrzesień 12 2005 00:16   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/11/05
Postów:: 10

Quote by macli:Nie tak dawno dyskutowałem z katoliczką, która twierdziła, że KRK opiera się wyłącznie na Piśmie św. i nie wiedziała co to jest Tradycja Św. Uwierzycie? Ja też nie mogłem.

Witam Mnie to nie dziwi. Kiedy kladzie sie wiekszy nacisk na tradycje niz wiare wtedy okazuje sie ze wazniejsze staje sie np: wyswiecenie jajek na wielkanoc niz to czego to swieto jest pamiatka. Podobnie jest z innymi aspektami wiary katolickiej. Zadko sie zdarza zeby ksiadz w kosciele mowil o tym czym jest sw.Tradycja w Kosciele Katolickim ale za to mozna sie dowiedziec wiele o roznych innych "ciekawych sprawach".
A juz kuriozalne staja sie tzw "cytaty paieskie". Dla przykladu : "Ochotnego dawce Bog miluje" (podpis Jan Pawel II) a ja myslalem ze Ap. Pawel w II liscie do koryntian 9:7.
Moze jestem zbyt dosadny i kogos urazilem to przepraszam (jako byly Katolik moze jestem zbyt krytycznie nastawiony).
Chcialbym jednak dodac ze nie wszyscy ksieza katoliccy sa "slepi i glusi".

===

"Bo chociaz zyjemy w ciele, nie walczymy cielesnymi srodkami." 2kor10;3
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
methodos
 wrzesień 12 2005 11:46   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 12/11/04
Postów:: 108

no chciałabym dodać jeszcze, że usłyszałam od pastora takie stwierdzenie, że kościół katolicki jest w pewien sposób sektą bo głosi doktrynę, że tylko w KrK jest zbawienie, itp: Jedyny, Święty Apostolski Kościół itp. a innowiercy ( czyt. ci przeklęci protestanccy heretycy i prawosławni odszczepieńcy niech idą się bujać..hehe Luter smaży się w piekle, a inni jemu podobni czekają w kolejce..oczywiście nie piszę o wszystkich katolikach, ale chociażby ten Trydent, co tu czasami się udziela ma właśnie takie poglądy..
no i reasumując: nazywamy św. Jehowy sekciarzami, ale wpierw spójrzmy sami na siebie, kiedy sądzimy o sobie,że to nasze wyznanie jest najlepsze, the best i to do nas należy niebo, nie zamykajmy Bram Niebieskich przed innymi i nie bawmy się w Pana Boga

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Maciej Pasternak
 wrzesień 12 2005 12:34   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/26/03
Postów:: 1153

Oczywiście, masz rację, że najpierw trzeba spojrzeć na siebie. Argument pastora jest niedokońca prawdziwy, bo KRK nie twierdzi, że nie-katolik nie może zostać zbawiony. Pewne elementy sekty występują w różnych miejscach życia społecznego, w rodzinie także.

Natomiast SJ określani są sektą destrukcyjną nie na podstawie arbitralnego widzimisię, tylko całkiem naukowej metody opracowanej w USA przez Żyda, Stevena Hassana, który zaczął wlakę z sektami po tym, jak sam został wyrwany z Moona.
Więcej na temat SJ i tego, co to jest sekta Portal prowadzi zielonoświątkowiec, więc nie ma on nic wspólnego z katolickim spojrzeniem.

===

Kto umie czynić dobrze, a nie czyni, dopuszcza się grzechu.
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
methodos
 wrzesień 12 2005 13:53   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 12/11/04
Postów:: 108

Maciek nie pisz SJ bo jezuici się obrażą

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
methodos
 wrzesień 12 2005 15:59   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 12/11/04
Postów:: 108

acha no i a'propos sekciarstwa w KrK miałam na myśli własnie uzurpowanie sobie stwierdzenia, ze KrK jest tym kościołem, który załozył Pan Jezus, tym Jedynym właściwym i o tym mówił pastor..mam nadzieję, że zostanę zrozumiana

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Maciej Pasternak
 wrzesień 12 2005 17:03   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/26/03
Postów:: 1153

Quote by methodos: acha no i a'propos sekciarstwa w KrK miałam na myśli własnie uzurpowanie sobie stwierdzenia, ze KrK jest tym kościołem, który załozył Pan Jezus, tym Jedynym właściwym i o tym mówił pastor..mam nadzieję, że zostanę zrozumiana


Jasne, ja tylko proszę o unikanie stawiania sobie nawzajem zarzutu sekciarstwa. Od przekonania, że jest tym właściwym i jedynym nie jest do końca wolny żaden Kościół.

===

Kto umie czynić dobrze, a nie czyni, dopuszcza się grzechu.
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
macli
 wrzesień 12 2005 18:26   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 04/13/05
Postów:: 196

Quote by methodos: Maciek nie pisz SJ bo jezuici się obrażą


Jezuici to po lacinie Societas Iesu (Towarzystwo - wzglednie Stowarzyszenie - Jezusowe).
Alfabet lacinski liczy 24 litery - z dzisiejszego tzw. alfabetu lacinskiego nie ma w nim liter W oraz J.

Poprawny skrot jezuitow to SI.

===

"Obyś był zimny albo gorący! A tak, żeś letni, (...) wypluję cię z ust moich." (Obj. 3, 15-16)
 
 Profil   Email 
 Cytat 
methodos
 wrzesień 12 2005 19:09   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 12/11/04
Postów:: 108

Maciek spoko, nie wiem czy ty mnie rozumiesz, nikt nikogo od sekciarzy nie wyzywa akurat. Po prostu faktem bezsprzecznym jest, że herezja katolików ( nazwij to jak chcesz) ma znamiona sekciarskie, czy tego chcemy czy nie..no i to od nas zależy czy zmienimy ten stan czy będziemy się godzić na te fakty; widziałam twoją polemikę na tym portalu z niektórymi (sorry) katolami..( nie katolikami) i myślę, że będąc dość inteligentą bestyją przyznasz mi rację..ja sekciarstwo widzę tam, gdzie nie docierają żadne sensowne argumenty...po prostu:GADAJ DO SŁUPA A SŁUP JAK .......

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
methodos
 wrzesień 12 2005 19:12   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 12/11/04
Postów:: 108

akurat mieszkam w Polsce i nie posługuję się na co dzień łaciną, a w większości wydawnictw, książek artykułów, etc. właśnie istnieje skrót SJ, co oznacza jezuitów i tyle

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Maciej Pasternak
 wrzesień 12 2005 21:03   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/26/03
Postów:: 1153

Quote by methodos: Maciek spoko, nie wiem czy ty mnie rozumiesz, nikt nikogo od sekciarzy nie wyzywa akurat. Po prostu faktem bezsprzecznym jest, że herezja katolików ( nazwij to jak chcesz) ma znamiona sekciarskie, czy tego chcemy czy nie..no i to od nas zależy czy zmienimy ten stan czy będziemy się godzić na te fakty; widziałam twoją polemikę na tym portalu z niektórymi (sorry) katolami..( nie katolikami) i myślę, że będąc dość inteligentą bestyją przyznasz mi rację..ja sekciarstwo widzę tam, gdzie nie docierają żadne sensowne argumenty...po prostu:GADAJ DO SŁUPA A SŁUP JAK .......


Myślę, ze zgodzimy się z takim ujęciem: w KRK istnieją nurty wykazujące tendencje sekciarskie ("pocieszę" cię, że w KEA też). Niemniej nadal byłbym ostrożny z rozciąganiem tego określenia na cały Kościół. Choćby dlatego, że z sektą się nie rozmawia, tylko polemizuje.

===

Kto umie czynić dobrze, a nie czyni, dopuszcza się grzechu.
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Gość forum: Pius
 wrzesień 12 2005 21:32   


Quote by Maciek:
Myślę, ze zgodzimy się z takim ujęciem: w KRK istnieją nurty wykazujące tendencje sekciarskie ("pocieszę" cię, że w KEA też). Niemniej nadal byłbym ostrożny z rozciąganiem tego określenia na cały Kościół. Choćby dlatego, że z sektą się nie rozmawia, tylko polemizuje.

tak są to np.Neokatechumenat
Ruch Światło-Życie (oazy)
Odnowa w Duchu Świętym
Focolari
Taize
Wspólnoty Charyzmatyczne
Emmanuel

===

 
 Cytat 
Maciej Pasternak
 wrzesień 12 2005 21:47   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/26/03
Postów:: 1153

Quote by Pius:
Quote by Maciek:
Myślę, ze zgodzimy się z takim ujęciem: w KRK istnieją nurty wykazujące tendencje sekciarskie ("pocieszę" cię, że w KEA też). Niemniej nadal byłbym ostrożny z rozciąganiem tego określenia na cały Kościół. Choćby dlatego, że z sektą się nie rozmawia, tylko polemizuje.

tak są to np.Neokatechumenat
Ruch Światło-Życie (oazy)
Odnowa w Duchu Świętym
Focolari
Taize
Wspólnoty Charyzmatyczne
Emmanuel


A przede wszystkim Pius na kosciol.pl

Mam dla ciebie złą wiadomość: twój Kościół coraz mniej odpowiada twoim zapatrywaniom. Wątpię, czy za 10 lat będziesz do niego należał, jeśli nie zmienisz poglądów.


Ale w sumie to twoje życie i twoja zgorzkniała starość.

===

Kto umie czynić dobrze, a nie czyni, dopuszcza się grzechu.
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
methodos
 wrzesień 12 2005 21:49   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 12/11/04
Postów:: 108

Maciek i o to chodzi, o polemikę właśnie..i nie rozciągam tematu sekciarstwa tylko na KrK w obrębie chrześcijaństwa, bo jak sam zauważyłeś to akurat mamy w każdym wyznaniu, a najgorsze bynamniej dla mnie jest zetknęcie się z neofitą...lub zwyczajnie nawiedzonym człowiekiem, do którego konkretne rzeczowe argumenty trafiają sama nie wiem gdzie.
PS. jak na tym forum dodaje się cytaty z Biblii? jestem zielona w tych sprawach

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Zawartość wygenerowana w: 0,45 sekund
Nowy wątek Odpowiedz



 
Zwykły temat Zwykły temat
Temat zamknięty. Temat zamknięty.
Gorący temat Gorący temat
Nowy post Nowy post
Gorący temat i nowe posty Gorący temat i nowe posty
Temat zamknięty i nowe posty Temat zamknięty i nowe posty
Zobacz posty gości 
Goście serwisu mogą wysyłać posty 
HTML dozwolony w ograniczonym zakresie 
Zawartość zmoderowana