Ekumenizm, Chrześcijaństwo, Religia - Ekumeniczny Serwis Informacyjny


 Forum > Ekumenizm > Ekumenizm w Polsce Nowy wątek Odpowiedz
 Piekło w wizjach Faustyny Kowalskiej
 |  Wersja do druku
volo_estorath
 październik 17 2005 21:26  (Czytany 34379 razy)  
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 10/11/05
Postów:: 30

Przedstawiam fragm. z dzienniczka Faustyny Kowalskiej dotyczące wizji piekła i mam pytanie, co sądzicie o zamieszczonych niżej tekstach. Przeczytałem swego czasu na forum słowa, o tym jakoby Faustyna była osobą chorą psychicznie,że jej wizje są nieprawdziwe,nierealne,a przesłanie w niektórych częścich niezgodne z Pismem Świętym. Interesuje mnie wasze zdanie na temat dzienniczka tej kobiety.
Oto te fragmenty:

"Dziś byłam w przepaściach piekła, wprowadzona przez anioła. Jest to miejsce wielkiej kaźni, jakiż jest obszar jego strasznie wielki. Rodzaje mąk, które widziałam: pierwszą męką, która stanowi piekło, jest utrata Boga; drugie - ustawiczny wyrzut sumienia; trzecie nigdy się już ten los nie zmieni; czwarta męka - jest ogień, który będzie przenikał duszę, ale nie zniszczy jej, jest to straszna męka, jest to ogień czysto duchowy, zapalony gniewem Bożym; piąta męka - jest ustawiczna ciemność, straszny zapach duszący, a chociaż jest ciemność, widzą się wzajemnie szatani i potępione dusze, i widzą wszystko zło innych i swoje; szósta męka - jest ustawiczne towarzystwo szatana: siódma męka jest straszna rozpacz, nienawiść Boga, złorzeczenia, przekleństwa, bluźnierstwa.

"I to męki, które wszyscy potępieni cierpią razem, ale to jest nie koniec mąk. Są męki dla dusz poszczególne, które są mękami zmysłów: każda dusza czym grzeszyła, tym jest dręczona w straszny i nie do opisania sposób. Są straszne lochy, otchłanie kaźni, gdzie jedna męka odróżnia się od drugiej; umarłabym na ten widok tych strasznych mąk, gdyby mnie nie utrzymywała wszechmoc Boża. Niech grzesznik wie: jakim zmysłem grzeszy, takim dręczony będzie przez wieczność całą. Piszę o tym z rozkazu Bożego, aby żadna dusza nie wymawiała się, że nie ma piekła, albo tym, że nikt tam nie był i nie wie, jak tam jest.

Jezus dał mi poznać, jak Mu jest miła modlitwa wynagradzająca, mówi mi: Modlitwa duszy pokornej i miłującej rozbraja zagniewanie Ojca mojego i ściąga błogosławieństw morze. Po skończonej adoracji, w połowie drogi do celi obstąpiło mnie mnóstwo psów czarnych, wielkich, skacząc i wyjąc, chcąc mnie poszarpać w kawałki. Spostrzegłam, że nie są to psy, ale szatani. Jeden z nich przemówił ze złością: Za to, żeś nam odebrała tej nocy tyle dusz, to my cię poszarpiemy w kawałki. — Odpowiedziałam, że jeżeli taka jest wola Boga najmiłosierniejszego, to szarpcie mnie w kawałki, bo na to słusznie zasłużyłam, bo jestem najnędzniejsza z grzeszników, a Bóg jest zawsze święty, sprawiedliwy i nieskończenie miłosierny. — Na te słowa odpowiedzieli wszyscy razem szatani: Uciekajmy, bo nie jest sama. ale jest z nią Wszechmocny. — I znikły jako pył. jako szum z drogi, a ja spokojnie, kończąc Te Deum, szłam do celi rozważając nieskończone i niezgłębione miłosierdzie Boże.

Koło południa weszłam na chwilę do kaplicy i znowuż moc łaski uderzyła o serce moje. Kiedy trwałam w skupieniu, szatan wziął jedną doniczkę kwiatów i ze złością rzucił na ziemię z całej siły. Widziałam całą jego zaciętość i zazdrość. W kaplicy nie było nikogo, więc podniosłam się od modlitwy i pozbierałam potłuczoną doniczkę, i przesadziłam kwiat, i spiesznie chciałam postawić na miejscu, nim kto przyjdzie do kaplicy. Jednak nie udało mi się. bo zaraz weszła matka przełożona i siostra zakrystianka i parę sióstr. Matka przełożona zdziwiła się. że coś poruszałam na ołtarzyku i spadła doniczka; siostra zakrystianka okazała swoje niezadowolenie; ja starałam się nie tłumaczyć ani uniewinniać. Jednak pod wieczór czułam się bardzo wyczerpana i nie mogłam odprawić godziny świętej, i poprosiłam matkę przełożoną o [pozwolenie na] wcześniejsze położenie się na spoczynek. Jak tylko się położyłam, zaraz zasnęłam; jednak koło godziny jedenastej szatan szarpnął moim łóżkiem. Zbudziłam się natychmiast i spokojnie zaczęłam się modlić do swego Anioła Stróża. Wtem ujrzałam dusze czyśćcowe pokutujące; postać ich była jako cień, a pomiędzy nimi widziałam wiele szatanów; jeden starał się mnie dokuczyć, rzucał się w postaci kota na moje łóżko i na stopy, a był tak ciężki, jakoby parę pudów.

Modliłam się cały ten czas na różańcu; nad ranem ustąpiły owe postacie i mogłam zasnąć. Rano, kiedy przyszłam do kaplicy, usłyszałam głos w duszy: Jesteś złączona ze mną i nie lękaj się niczego, ale wiedz o tym, dziecię moje, że szatan cię nienawidzi; chociaż on każdej duszy nienawidzi, ale szczególnie nienawiścią pała do ciebie, dlatego że wiele dusz wyrwałaś spod jego panowania.

Odwiedziła mnie znowuż jedna dusza w nocy, którą już kiedyś widziałam, jednak ta dusza nie prosiła mnie o modlitwę, ale robiła mi wymówki takie, że byłam kiedyś bardzo próżna i pyszna — a teraz tak się wstawiasz za innymi, a i teraz jeszcze masz niektóre wady. — Odpowiedziałam, że byłam bardzo pyszna i próżna, ale już się spowiadałam i pokutowałam za swoją głupotę, i ufam w dobroć Boga mojego, a jeżeli teraz upadam, to raczej mimowolnie, a nigdy z rozmysłem, chociażby to [było] w rzeczy najmniejszej. Jednak dusza ta zaczęła mi robić wymówki: czemu nie chcę uznać jej wielkości — jaką mi oddają wszyscy za moje wielkie czyny, czemuż ty jedna nie oddajesz mi chwały? Wtem ujrzałam, iż w tej postaci szatan jest, i rzekłam: Bogu samemu należy się chwała, idź precz, szatanie! I w jednej chwili dusza ta wpadła w otchłań straszliwą, niepojętą, [nie] do opisania; i rzekłam do tej nędznej duszy, że powiem o tym całemu Kościołowi.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Marcin Winiarski
 październik 18 2005 01:06   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/24/05
Postów:: 1395

Quote by volo_estorath: Przedstawiam fragm. z dzienniczka Faustyny Kowalskiej dotyczące wizji piekła i mam pytanie, co sądzicie o zamieszczonych niżej tekstach. Przeczytałem swego czasu na forum słowa, o tym jakoby Faustyna była osobą chorą psychicznie,że jej wizje są nieprawdziwe,nierealne,a przesłanie w niektórych częścich niezgodne z Pismem Świętym.


Nie jestem w stanie Ci w tej chwili wskazać źródeł. Jednak wiem, że wielu psychiatró bardzo interesuje się przypadkiem s. Faustyny. Opierając się na jej pismach i opisach zachowań twierdzą, że mogła ona cierpieć na schizofrenię i przywidzenia paranoidalne. Kościół, oczywiście, nie wziął i nie bierze takiej możliwości pod uwagę. W wielu punktach jednak jej notatki czyta się faktycznie jak zapiski osoby z urojeniami. Mam przyjaciół cierpiących na podobne zaburzenia.

===

"Bóg jest blisko wszystkich, którzy Go wzywają. Do Królestwa Niebios da się dotrzeć z każdej krainy." Samthann z Clonbroney
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Damian Kowalski
 październik 18 2005 08:28   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 07/07/03
Postów:: 294

Quote by Marcin W:
Quote by volo_estorath: Przedstawiam fragm. z dzienniczka Faustyny Kowalskiej dotyczące wizji piekła i mam pytanie, co sądzicie o zamieszczonych niżej tekstach. Przeczytałem swego czasu na forum słowa, o tym jakoby Faustyna była osobą chorą psychicznie,że jej wizje są nieprawdziwe,nierealne,a przesłanie w niektórych częścich niezgodne z Pismem Świętym.


Nie jestem w stanie Ci w tej chwili wskazać źródeł. Jednak wiem, że wielu psychiatró bardzo interesuje się przypadkiem s. Faustyny. Opierając się na jej pismach i opisach zachowań twierdzą, że mogła ona cierpieć na schizofrenię i przywidzenia paranoidalne. Kościół, oczywiście, nie wziął i nie bierze takiej możliwości pod uwagę. W wielu punktach jednak jej notatki czyta się faktycznie jak zapiski osoby z urojeniami. Mam przyjaciół cierpiących na podobne zaburzenia.


1. CZyli rozumiem miałeś wgdląd w akta procesu tak beatyfikacyjnego, jak i kanonizacyjnego. że wiesz,że KRK nie brał tych możliwości pod uwagę ??
2. CZy czytałeś jej działa - szczególnie fragment gdzie opisuje, że przsełożeni jak się dowiedzieli o jej rzekomych objawiniach - nie poprowadzili jej "na ołtarz" tylko właśnie do psychiatrów (a była u niejednego), którzy zaburzeń psychicznych nie stwierdzili.

===

"Człowiek nie może niczego nauczyć drugiego człowieka, może mu tylko dopomóc w wyszukiwaniu prawdy we własnym sercu, jeżeli ją posiada." św. Augustyn
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Marcin Winiarski
 październik 18 2005 10:11   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/24/05
Postów:: 1395

Quote by DD: 1. CZyli rozumiem miałeś wgdląd w akta procesu tak beatyfikacyjnego, jak i kanonizacyjnego. że wiesz,że KRK nie brał tych możliwości pod uwagę ?


Nie. Natomiast widzę, jak Kościół jej zaciekle broni.

Quote by DD:
2. CZy czytałeś jej działa - szczególnie fragment gdzie opisuje, że przsełożeni jak się dowiedzieli o jej rzekomych objawiniach - nie poprowadzili jej "na ołtarz" tylko właśnie do psychiatrów (a była u niejednego), którzy zaburzeń psychicznych nie stwierdzili.


1. Czytałem fragmenty. Nigdy sił nie starczyło do całości - taki chaos tam w słowach.
2. Pamiętaj, że w tamtych czasach psychiatria raczkowała.

===

"Bóg jest blisko wszystkich, którzy Go wzywają. Do Królestwa Niebios da się dotrzeć z każdej krainy." Samthann z Clonbroney
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Andrzej
 październik 18 2005 10:18   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/31/05
Postów:: 3977

Quote by DD:
1. CZyli rozumiem miałeś wgdląd w akta procesu tak beatyfikacyjnego, jak i kanonizacyjnego. że wiesz,że KRK nie brał tych możliwości pod uwagę ??
2. CZy czytałeś jej działa - szczególnie fragment gdzie opisuje, że przsełożeni jak się dowiedzieli o jej rzekomych objawiniach - nie poprowadzili jej "na ołtarz" tylko właśnie do psychiatrów (a była u niejednego), którzy zaburzeń psychicznych nie stwierdzili.


DD, przecież jest rzeczą oczywistą, że Marcin W. jako rzetelny dziennikarz nie napisałby nigdy niczego, czego nie sprawdziłby dogłębnie
DD, jak możesz zarzucać Marcinowi nierzetelność? Więcej-, z Twojego postu wynika, że Marcin W bez sensu czepia się samej Faustyny, jej widzeń, jej przełożonych, jej zgromadzenia, polskich katolików, biskupów i kardynałów odpowiedzialnych za poprawne przeprowdzenie procesu kanonizacyjnego, papieża Jana Pawła II, który żywił wielką cześć dla s. Faustyny i w końcu czepia się całego Kościoła rzymsko-katolickiego.
DD, jak możesz?

===

Kościół modlący się i nauczający Pisma może znaleźć w Biblii rozumienia, które wychodzą poza klasyczną, fundamentalistyczną interpretację
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Andrzej
 październik 18 2005 11:02   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/31/05
Postów:: 3977

Quote by volo_estorath: Przedstawiam fragm. z dzienniczka Faustyny Kowalskiej dotyczące wizji piekła i mam pytanie, co sądzicie o zamieszczonych niżej tekstach. Przeczytałem swego czasu na forum słowa, o tym jakoby Faustyna była osobą chorą psychicznie,że jej wizje są nieprawdziwe,nierealne,a przesłanie w niektórych częścich niezgodne z Pismem Świętym. Interesuje mnie wasze zdanie na temat dzienniczka tej kobiety.


Ponieważ autor pytania prosi o opinie, oto moja: Czytałem dzienniczek Faustyny tylko fragmentami, jest to lektura jak dla mnie momentami dość nużąca. Zresztą,jak kazde inne współczesne objawienia zalicza się do objawień prywatnych, w które katolik wierzyć nie musi.
Przytoczony opis piekła, (nie jest on ani biblijny, ani nie jest teologiczną rozprawą) wyraża pewne prawdy, które trafiają do mnie, jak ta, że piekło jest stanem wiecznej rozpaczy i cierpienia z powodu oddalenia od Boga i zdawania sobie sprawy z ogromu swych grzechów.
Siostra Faustyna nie została kanonizowana z powodu jej objawień lecz ze względu na przykład życia, w którym zawsze pozostawała głęboko zjednoczona z Jezusem

===

Kościół modlący się i nauczający Pisma może znaleźć w Biblii rozumienia, które wychodzą poza klasyczną, fundamentalistyczną interpretację
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Marcin Winiarski
 październik 18 2005 11:27   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/24/05
Postów:: 1395

Bzdura! Nikt by o tej siostruni, poza wąskim gronem, nie usłyszał, gdyby nie rzekome "objawienia"!

===

"Bóg jest blisko wszystkich, którzy Go wzywają. Do Królestwa Niebios da się dotrzeć z każdej krainy." Samthann z Clonbroney
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Andrzej
 październik 18 2005 11:37   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/31/05
Postów:: 3977

Quote by Marcin W: Bzdura! Nikt by o tej siostruni, poza wąskim gronem, nie usłyszał, gdyby nie rzekome "objawienia"!


oczywiście... wiele jest sióst zakonnych czy kapłanów, o których w ogóle się nie słyszy, a prowadzą życie święte, w zjednoczeniu z Jezusem. Co nie świadczy o tym, że skoro o siostrze Faustynie wie tyle osób należałoby ją zdyskredytować.

===

Kościół modlący się i nauczający Pisma może znaleźć w Biblii rozumienia, które wychodzą poza klasyczną, fundamentalistyczną interpretację
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Aleksander Kowalski
 październik 18 2005 12:59   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/22/05
Postów:: 23

A co jeśli to naprawdę, realnie, jest tak jak widziała i opisała siostra Faustyna?
Tamta rzeczywistość jest taka jaka jest, niezależnie od naszych poglądów.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Marcin Winiarski
 październik 18 2005 13:14   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/24/05
Postów:: 1395

Nie ma żadnych przesłanek, by brać jej wizje za autentyczne. Dla mnie to wytwór chorego umysłu.

===

"Bóg jest blisko wszystkich, którzy Go wzywają. Do Królestwa Niebios da się dotrzeć z każdej krainy." Samthann z Clonbroney
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Marcin Winiarski
 październik 18 2005 13:15   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/24/05
Postów:: 1395

Quote by medieval_man:
Quote by Marcin W: Bzdura! Nikt by o tej siostruni, poza wąskim gronem, nie usłyszał, gdyby nie rzekome "objawienia"!


oczywiście... wiele jest sióst zakonnych czy kapłanów, o których w ogóle się nie słyszy, a prowadzą życie święte, w zjednoczeniu z Jezusem. Co nie świadczy o tym, że skoro o siostrze Faustynie wie tyle osób należałoby ją zdyskredytować.


Ale przyznasz, że gdyby nie te wizje, raczej nie miała szans, bu zostać dostrzeżoną. Była raczej podrzędną zakonnicą.

===

"Bóg jest blisko wszystkich, którzy Go wzywają. Do Królestwa Niebios da się dotrzeć z każdej krainy." Samthann z Clonbroney
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Andrzej
 październik 18 2005 13:31   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/31/05
Postów:: 3977

Quote by Marcin W:
Quote by medieval_man:
Quote by Marcin W: Bzdura! Nikt by o tej siostruni, poza wąskim gronem, nie usłyszał, gdyby nie rzekome "objawienia"!


oczywiście... wiele jest sióst zakonnych czy kapłanów, o których w ogóle się nie słyszy, a prowadzą życie święte, w zjednoczeniu z Jezusem. Co nie świadczy o tym, że skoro o siostrze Faustynie wie tyle osób należałoby ją zdyskredytować.


Ale przyznasz, że gdyby nie te wizje, raczej nie miała szans, bu zostać dostrzeżoną. Była raczej podrzędną zakonnicą.


Tego nie mogę wiedzieć. Stwierdziłem tylko, że nie została kanonizowana za wizje. To, że dzięki wzijom stała się znana to inna sprawa. Zresztą czyta się o wielu wizjonerach, ktorzy jakoś nie mają szans na kanonizację...

===

Kościół modlący się i nauczający Pisma może znaleźć w Biblii rozumienia, które wychodzą poza klasyczną, fundamentalistyczną interpretację
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Marcin Winiarski
 październik 18 2005 13:35   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/24/05
Postów:: 1395

I je nie twierdze, ze została kannonizowana za wizje, czy może przywidzenia, ale dzięki nim!

===

"Bóg jest blisko wszystkich, którzy Go wzywają. Do Królestwa Niebios da się dotrzeć z każdej krainy." Samthann z Clonbroney
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Aleksander Kowalski
 październik 18 2005 14:41   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/22/05
Postów:: 23

Quote by Marcin W: . Dla mnie to wytwór chorego umysłu.


Te obrazy z wizji siostry Faustyny przewijają się przez dwa tysiąclecia chrzęścijaństwa i dopiero w ostatnich wiekach ludziom przychodzi do głowy "nie ma żadnych przesłanek..."
Czy to "Nie ma żadnych przesłanek, by brać jej wizje za autentyczne" nie jest naszym błogim samouspokojeniem i próbą wmówienia sobie, że jakoś tam będzię i z tymi chorobami, patologiami, duszy, których nie wyleczymy, zżyjemy, tu w ciele na Ziemi, poradzimy sobie jakoś tam, zanim...
To chyba za mało poważne podejście do życia.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Maciek Janson
 październik 18 2005 16:19   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/02/05
Postów:: 1687

Wizje opisuja modlitwe za zmarlych i kontakty z ich duszami, opiusuja modlitwe do aniola stroza i czysciec. Czegos takiego uznac nie moge i uwazam za falszywe. jezeli ktos uznaje je za prawdziwe to sam skutki takiego postepowania poniesie... Ze pieklo jest straszne to juz wiem...

===

Dwie rzeczy są nieskonczenie wielkie. Glupota ludzka i Boze milosierdzie
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Marcin Winiarski
 październik 18 2005 18:55   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/24/05
Postów:: 1395

Quote by Kowalski:
Quote by Marcin W: . Dla mnie to wytwór chorego umysłu.


Te obrazy z wizji siostry Faustyny przewijają się przez dwa tysiąclecia chrzęścijaństwa i dopiero w ostatnich wiekach ludziom przychodzi do głowy "nie ma żadnych przesłanek..."
Czy to "Nie ma żadnych przesłanek, by brać jej wizje za autentyczne" nie jest naszym błogim samouspokojeniem i próbą wmówienia sobie, że jakoś tam będzię i z tymi chorobami, patologiami, duszy, których nie wyleczymy, zżyjemy, tu w ciele na Ziemi, poradzimy sobie jakoś tam, zanim...
To chyba za mało poważne podejście do życia.


Nie rozumiem o co Ci chodzi? Że odrzucając wizję s. Faustyny odrzycamy istnienie piekła?

===

"Bóg jest blisko wszystkich, którzy Go wzywają. Do Królestwa Niebios da się dotrzeć z każdej krainy." Samthann z Clonbroney
 
 Profil   Email 
 Cytat 
volo_estorath
 październik 18 2005 21:52   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 10/11/05
Postów:: 30

Nie jestem jakimś strasznym zwolennikiem objawień itp.,mam wiele wątpliwości co do wizji MatkiBożej, ale same objawienia zgodnie w Pismem miały(będą mieć)miejsce,bo
17 * W ostatnich dniach - mówi Bóg - wyleję Ducha mojego na wszelkie ciało,
i będą prorokowali synowie wasi i córki wasze,
młodzieńcy wasi widzenia mieć będą,
a starcy - sny.
18 Nawet na niewolników i niewolnice moje
wyleję w owych dniach Ducha mego,
i będą prorokowali.
19 I sprawię dziwy na górze - na niebie,
i znaki na dole - na ziemi.
Krew i ogień, i kłęby dymu,
20 słońce zamieni się w ciemności,
a księżyc w krew,
zanim nadejdzie dzień Pański,
wielki i wspaniały.
21 Każdy, kto wzywać będzie imienia Pańskiego,
będzie zbawiony.
[Dz 2, 17-21]

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
volo_estorath
 październik 18 2005 21:58   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 10/11/05
Postów:: 30

Dlatego warto zwracać na nie uwagę, a nie od razu sceptycznie do nich podchodzić(w następnych dniach postaram się zamieścić kilka fragm., do niektórych(do wielu) mam wiele wątpliwości, co do zgodności z Pismem Świętym-z tego co czytam znacie Biblię lepiej niźli ja,więc mam nadzieję,że skomentujecie zamiszczone przeze mnie treści)

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
m4
 październik 19 2005 16:31   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/25/05
Postów:: 240

Quote by Marcin W:
1. Czytałem fragmenty. Nigdy sił nie starczyło do całości - taki chaos tam w słowach.


Ja też nie byłam w stanie "strawić" Dzienniczka. Te fragmenty, które przeczytałam, wydaję mi się zapiskami osoby chorej psychicznie. Inna sprawa, że cos słyszałam, jakoby niektóre ze swoich wizji sama Faustyna uznała potem za dzieło złego ducha. Nie wiem, co jest w tym wypadku prawdą. Słyszałam również, że dzienniczek został "ocenzurowany" przez spowiednika Faustyny. Czy to prawda?

===

www.thehungersite.com/
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Pietrucha
 październik 20 2005 19:23   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/24/05
Postów:: 42

Quote by volo_estorath: Interesuje mnie wasze zdanie na temat dzienniczka tej kobiety.

Czytałam dzienniczek, choć nie dotarłam do końca. Chwilami jest bardzo zagmatwany i niejasny, ale wg mnie wynika to z wielu myśli i natchnień świętej Faustyny, które chciała przelać na papier.
Nikt nie wymaga, żeby wierzyć w to, co napisała i zobaczyła św. Faustyna. Wiem tylko, że mnie koronka do Miłosierdzia Bożego - rozpowszechniona przez świętą - pomaga.
Marcinie W, niezależnie od tego, czy wierzysz w te objawienia, czy nie, czy uznajesz św. Faustynę za godną tego tytułu czy nie, na pewno należy się jej szacunek, wydaje mi się że nazywanie jej "podrzędną siotrą" czy "siostrunią" jest nie na miejscu.
Nie chciałbyś usłyszeć, że jesteś "podrzędnym dziennikarzem" np., prawda ?

pozdrawiam

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Pietrucha
 październik 20 2005 19:30   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/24/05
Postów:: 42

Quote by volo_estorath:
Jezus dał mi poznać, jak Mu jest miła modlitwa wynagradzająca, mówi mi: Modlitwa duszy pokornej i miłującej rozbraja zagniewanie Ojca mojego i ściąga błogosławieństw morze. Po skończonej adoracji, w połowie drogi do celi obstąpiło mnie mnóstwo psów czarnych, wielkich, skacząc i wyjąc, chcąc mnie poszarpać w kawałki. Spostrzegłam, że nie są to psy, ale szatani. Jeden z nich przemówił ze złością: Za to, żeś nam odebrała tej nocy tyle dusz, to my cię poszarpiemy w kawałki. — Odpowiedziałam, że jeżeli taka jest wola Boga najmiłosierniejszego, to szarpcie mnie w kawałki, bo na to słusznie zasłużyłam, bo jestem najnędzniejsza z grzeszników, a Bóg jest zawsze święty, sprawiedliwy i nieskończenie miłosierny. — Na te słowa odpowiedzieli wszyscy razem szatani: Uciekajmy, bo nie jest sama. ale jest z nią Wszechmocny. — I znikły jako pył. jako szum z drogi, a ja spokojnie, kończąc Te Deum, szłam do celi rozważając nieskończone i niezgłębione miłosierdzie Boże.

Przytoczę akurat ten fragment, ale uważam, że żaden z nich nie zdradza objawów chorob psychicznej.
kiedy czytałam te fragmenty - a było to już jakiś czas temu - czułam podziw dla postawy św. Faustyny..

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
m4
 październik 20 2005 19:49   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/25/05
Postów:: 240

Quote by Pietrucha:
Przytoczę akurat ten fragment, ale uważam, że żaden z nich nie zdradza objawów chorob psychicznej.


Poszukaj sobie np. w necie objawów schizofrenii.

===

www.thehungersite.com/
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Marcin Winiarski
 październik 20 2005 21:17   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/24/05
Postów:: 1395

Quote by volo_estorath: Nie jestem jakimś strasznym zwolennikiem objawień itp.,mam wiele wątpliwości co do wizji MatkiBożej, ale same objawienia zgodnie w Pismem miały(będą mieć)miejsce,bo
17 * W ostatnich dniach - mówi Bóg - wyleję Ducha mojego na wszelkie ciało,
i będą prorokowali synowie wasi i córki wasze,
młodzieńcy wasi widzenia mieć będą,
a starcy - sny.
18 Nawet na niewolników i niewolnice moje
wyleję w owych dniach Ducha mego,
i będą prorokowali.
19 I sprawię dziwy na górze - na niebie,
i znaki na dole - na ziemi.
Krew i ogień, i kłęby dymu,
20 słońce zamieni się w ciemności,
a księżyc w krew,
zanim nadejdzie dzień Pański,
wielki i wspaniały.
21 Każdy, kto wzywać będzie imienia Pańskiego,
będzie zbawiony.
[Dz 2, 17-21]


Tak, zgoda, ale myślę, że to nie chodziło o takie wizje, ajkw przypadku Faustyny. Nie wiem sam jek to sprecyzować, o co chodziło i dlaczego nie takie, jak u Faustyny. To jest taka myśl gdzieś w głebi mnie... Bo z tym widzeniem jest po prostu coś nie tak. Wydaje mi się, że ono bazuje (tj widzenie) na naukach katolickich i powiela te same błędy. Taka wizja mogła się zrodzić w chorym umyśle będącym pod silnymi wpływami Kościoła katolickiego.

===

"Bóg jest blisko wszystkich, którzy Go wzywają. Do Królestwa Niebios da się dotrzeć z każdej krainy." Samthann z Clonbroney
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Marcin Winiarski
 październik 20 2005 21:29   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/24/05
Postów:: 1395

Quote by Pietrucha: Czytałam dzienniczek, choć nie dotarłam do końca. Chwilami jest bardzo zagmatwany i niejasny,


No i to może świadczyć o schizofrenii. Powtarzam - mam przyjaciela, który od dzieciństwa cierpi na tą chorobę. I podczas swoich zapaści w taki właśnie chaotyczny sposób się wypowiada.


Quote by Pietrucha: ale wg mnie wynika to z wielu myśli i natchnień świętej Faustyny, które chciała przelać na papier.


Proponowałbym nie podejmowac prób wyjaśniania czegoś na siłę.

Quote by Pietrucha:
Nikt nie wymaga, żeby wierzyć w to, co napisała i zobaczyła św. Faustyna. Wiem tylko, że mnie koronka do Miłosierdzia Bożego - rozpowszechniona przez świętą - pomaga.


Tylko taki drobny szczegół, że w świetle nauk biblijnych "Koronkę" można uznać za modlitwę - nie obraź się - heretycką. W "Koronce" są takie słowa:

"Ojcze Przedwieczny, ofiaruję Ci Ciało i Krew, Duszę i Bóstwo najmilszego Syna Twojego, a Pana naszego Jezusa Chrystusa na przebłaganie za grzechy nasze i całego świata. "

Prawda? No to ja się pytam: jak człowiek może ofiarować Bogu ofiarę chrystusową? Jak może Bogu ofiarować duchę i bóstwo Jezusa? Przecież to już na zdowy rozsądek się nie zgadza z nauką chrześcijańską!

Quote by Pietrucha:
Marcinie W, niezależnie od tego, czy wierzysz w te objawienia, czy nie, czy uznajesz św. Faustynę za godną tego tytułu czy nie, na pewno należy się jej szacunek, wydaje mi się że nazywanie jej "podrzędną siotrą" czy "siostrunią" jest nie na miejscu.


Jest prawdą, że była podrzędną siostrą, a "suistrunia" to nie jest nic obraźliwego, lecz zdrobnienie, którego można użyć.

Quote by Pietrucha:
Nie chciałbyś usłyszeć, że jesteś "podrzędnym dziennikarzem" np., prawda ?


To nie ma nic do rzeczy. Przyjrzy się jaki podział Kościół narzucił w zakonach. Jedne siostry przeznaczano głównie do modlitwy, inne głównie do pracy. Faustyna należała do tego drugiego gatunku, który nawet w samych zakonach bywał traktowany jako coś gorszego. W dziennikarstwie takich podziałów nie ma.

===

"Bóg jest blisko wszystkich, którzy Go wzywają. Do Królestwa Niebios da się dotrzeć z każdej krainy." Samthann z Clonbroney
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Marcin Winiarski
 październik 20 2005 21:31   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/24/05
Postów:: 1395

Quote by Pietrucha: Przytoczę akurat ten fragment, ale uważam, że żaden z nich nie zdradza objawów chorob psychicznej.
kiedy czytałam te fragmenty - a było to już jakiś czas temu - czułam podziw dla postawy św. Faustyny..


Sugeruję, żebyś ocenę zdrowia psychicznego zostawiła psychiatrim. Jakoś bardziej ufam ich opinii, niż opinii laików, którzy na temat chorób psychicznych i ich objawów nie mają bladego pojęcia.

===

"Bóg jest blisko wszystkich, którzy Go wzywają. Do Królestwa Niebios da się dotrzeć z każdej krainy." Samthann z Clonbroney
 
 Profil   Email 
 Cytat 
volo_estorath
 październik 20 2005 21:41   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 10/11/05
Postów:: 30

Marcin, proszę podaj link, albo zamieść opinie lekarzy o których mówisz(nie po to bym mógł im zaprzeczyć, ale dla zaspokojenia mojej ciekawości)

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
volo_estorath
 październik 20 2005 21:51   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 10/11/05
Postów:: 30

Każdy z nas wie,że Faustyna została ogłoszona świętą,ale nie wszyscy wiedzą iż miała pewną wizję:

ŚW. FAUSTYNA OTRZYMAŁA WIZJĘ SWEJ PRZYSZŁEJ KANONIZACJI (2000 ROK, WATYKAN, NIDZIELA BIAŁA)
Nagle zalała mnie obecność Boża i ujrzałam się naraz w Rzymie, w kaplicy Ojca świętego i równocześnie byłam w kaplicy naszej, a uroczystość Ojca św. i całego Kościoła, była ściśle złączona z naszą kaplicą i w szczególny sposób z naszym Zgromadzeniem i równocześnie wzięłam udział w uroczystości w Rzymie' i u nas. Ponieważ uroczystość ta była tak ściśle złączona z Rzymem, że chociaż piszę, nie mogę rozróżnić, ale tak jak jest, czyli jak widziałam. Widziałam w kaplicy naszej Pana Jezusa wystawionego w monstrancji na wielkim ołtarzu. Kaplica była uroczyście ubrana, a w dniu tym wolno było wejść do niej wszystkim ludziom, ktokolwiek chciał. Tłumy były tak wielkie, że ani okiem przejrzeć nie mogłam. Wszyscy z wielką radością brali udział w tej uroczystości, a wielu z nich otrzymało to, co pragnęło. Ta sarna uroczystość była w Rzymie, w pięknej świątyni i Ojciec św. z całym duchowieństwem obchodził tę uroczystość i nagle ujrzałam św. Piotra, który stanął pomiędzy ołtarzem i Ojcem św. Co mówił św. Piotr nie mogłam słyszeć, lecz poznałam, że Ojciec św. rozumiał mowę jego. . . .(Dz 1044)

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
volo_estorath
 październik 20 2005 21:55   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 10/11/05
Postów:: 30

Spodobał mi się także taki cytat:

Modlitwa. Dusza zbroi się przez modlitwę do walki wszelakiej. W jakimkolwiek dusza jest stanie powinna się modlić. – Musi się modlić dusza czysta i piękna, bo inaczej utraciłaby swa piękność; modlić się musi dusza dążąca do tej czystości, bo inaczej nie doszłaby do niej; modlić się musi dusza dopiero co nawrócona, bo inaczej upadłaby z powrotem; modlić się musi dusza grzeszna, pogrążona w grzechach, aby mogła powstać. I nie ma duszy, która by nie była obowiązana do modlitwy, bo wszelka łaska spływa przez modlitwę. (Dz 146)

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
volo_estorath
 październik 20 2005 22:00   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 10/11/05
Postów:: 30

A chyba wszyscy znają te oto słowa"
Gdy się modliłam za Polskę, usłyszałam te słowa: - Polskę szczególnie umiłowałem, a jeżeli posłuszna będzie woli ¬Mojej, wywyższę ją w potędze i świętości. Z niej wyjdzie iskra, która przygotuje świat na ostateczne przyjście Moje.(Dz 1732)

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Marcin Winiarski
 październik 20 2005 22:10   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/24/05
Postów:: 1395

Quote by volo_estorath: Marcin, proszę podaj link, albo zamieść opinie lekarzy o których mówisz(nie po to bym mógł im zaprzeczyć, ale dla zaspokojenia mojej ciekawości)


Wiem tylko na 100% o takiej opinii, wiem, ze o niej czytałem.... Miejsca konkretnego jednak nie jestem w stanie, niestety, podać.

===

"Bóg jest blisko wszystkich, którzy Go wzywają. Do Królestwa Niebios da się dotrzeć z każdej krainy." Samthann z Clonbroney
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Zawartość wygenerowana w: 0,79 sekund
Nowy wątek Odpowiedz



 
Zwykły temat Zwykły temat
Temat zamknięty. Temat zamknięty.
Gorący temat Gorący temat
Nowy post Nowy post
Gorący temat i nowe posty Gorący temat i nowe posty
Temat zamknięty i nowe posty Temat zamknięty i nowe posty
Zobacz posty gości 
Goście serwisu mogą wysyłać posty 
HTML dozwolony w ograniczonym zakresie 
Zawartość zmoderowana