Ekumenizm, Chrześcijaństwo, Religia - Ekumeniczny Serwis Informacyjny


 Forum > Ekumenizm > Ekumenizm w Polsce Nowy wątek Odpowiedz
 Katolickie błędy
 |  Wersja do druku
Andrzej
 październik 09 2005 15:35   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/31/05
Postów:: 3977

Quote by Kuba: Jan. 1:12
Lecz którzykolwiek go przyjęli, dał im tę moc*, aby się stali synami Bożymi, to jest tym, którzy wierzą w imię jego.
(BG)

*exousia
ex-oo-see'-ah
From G1832 (in the sense of ability); privilege, that is, (subjectively) force, capacity, competency, freedom, or (objectively) mastery (concretely magistrate, superhuman, potentate, token of control), delegated influence: - authority, jurisdiction, liberty, power, right, strength.

Prosimy o pomoc biblistów Czy są tacy na forum?


też mam wrazenie, że słowo to może byc kluczowe, choc i tak odczytywać ten fragment, jak i każdy inny, należy w szerszym kontekście.
Czy moc nie jest pewną potencją? czyż nie jest złożonym w nasze ręce darem, który możemy wykorzystac, albo nie?

===

Kościół modlący się i nauczający Pisma może znaleźć w Biblii rozumienia, które wychodzą poza klasyczną, fundamentalistyczną interpretację
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Andrzej
 październik 09 2005 19:51   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/31/05
Postów:: 3977

a tak trochę off topic, to jestem bardzo zadowolony z tej wymiany poglądów. Po raz pierwszy jestem uczestnikiem takiej rozmowy na tematy religijne gdzie nie próbujemy się nawzajem przekonać, tylko pokazać i naświetlić swoje stanowisko. A że dzieje się to bez wzajemnego naskakiwania na siebie i obrażania, tym bardziej jestem zbudowany.
Dziękuję.

===

Kościół modlący się i nauczający Pisma może znaleźć w Biblii rozumienia, które wychodzą poza klasyczną, fundamentalistyczną interpretację
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Paweł Chojecki
 październik 10 2005 15:32   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/17/04
Postów:: 209

Quote by medieval_man: Słusznie św. Paweł napisał: Jeżeli więc ktoś pozostaje w Chrystusie, jest nowym stworzeniem" (nie zapomniał o słowie jeżeli ktoś pozostaje - chodzi o wytrwanie i powracanie do łaski)2 Kor 5,17
O tym, że możliwe jest odwrócenie od łaski i zbawienia świadczy Ap. 2,5 ("Pamiętaj więc skąd spadłeś i nawróć się i pierwsze czyny podejmij! Jeżeli zas nie - przyjdę do ciebie i ruszę świecznik twój z jego miejsca, jesli się nie nawrócisz")


Zanim przejdę do omówienia powyższych cytatów biblijnych, odniosę się do Pańskiej zachęty dotyczącej poziomu polemiki. Cieszy mnie ona niezmiernie! w moim przekonaniu wszelki dialog międzyreligijny ma o tyle właśnie sens, jeśli pomaga poznać Prawdę. Mam nadzieję, że zgadzamy się, że jest tylko jedna PRAWDA OBIEKTYWNA i w przypadku zbawienia Bóg ją nam objawił. Któraś ze stron nie ma więc racji (lub obie). Docelowo więc uczestnicy sporu, jeśli szczerze szukają Prawdy, powinni dojść do pełnej jednomyślności i jedna ze stron (lub obie) powinna porzucić swoje dawne stanowisko. Sprawa jest zbyt dużej wagi (piekło/niebo), żeby zakończyć tylko na wzajemnym poznaniu swego stanowiska! W tym świetle ekumenizm polegający tylko na wymianie wzajemnych grzeczności uważam za uwłaczający Bogu.

Co do tekstów:

W 2Kor 5.17 nie ma słowa "pozostaje". Jest to klasyczna ingerencja tłumacza dopasowujaca tekst do wyznawanej teologii.

Ap 2,5 - nie ma słowa o zbawieniu. Ruszenie świecznika (Ap 1,20 kościoła lokalnego) nie ma z nim zwiazku... (zbawiane są osoby nie kościoły)

Pozdrawiam
Paweł Chojecki

===

 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Andrzej
 październik 10 2005 16:36   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/31/05
Postów:: 3977

Quote by a1a1a1:
Zanim przejdę do omówienia powyższych cytatów biblijnych, odniosę się do Pańskiej zachęty dotyczącej poziomu polemiki. Cieszy mnie ona niezmiernie! w moim przekonaniu wszelki dialog międzyreligijny ma o tyle właśnie sens, jeśli pomaga poznać Prawdę. Mam nadzieję, że zgadzamy się, że jest tylko jedna PRAWDA OBIEKTYWNA i w przypadku zbawienia Bóg ją nam objawił. Któraś ze stron nie ma więc racji (lub obie). Docelowo więc uczestnicy sporu, jeśli szczerze szukają Prawdy, powinni dojść do pełnej jednomyślności i jedna ze stron (lub obie) powinna porzucić swoje dawne stanowisko. Sprawa jest zbyt dużej wagi (piekło/niebo), żeby zakończyć tylko na wzajemnym poznaniu swego stanowiska! W tym świetle ekumenizm polegający tylko na wymianie wzajemnych grzeczności uważam za uwłaczający Bogu.


i jest to na pewno racja, aczkolwiek na takim forum ekumenicznym jak niniejsze, stawianie sobie za cel zmiane stanowiska drugiej strony byłoby o tyle nieuczciwe o ile poziom wykształcenia teologicznego jednego dyskutanta przekracza poziom wiedzy teologicznej drugiego. Nie na darmo zawsze, także i w judaizmie, obok zwykłych wyznawców znajdujemy uczonych w Piśmie, których zadaniem jest strzec pozostałych, ktorych łatwo mogłyby przeciągnąć uwodzenia słowne z zewnątrz. Mieści się to też w kategorii Kościoła jako Ciała, które ma różne członki i pełnią one różne zadania (1 Kor 12, 12 do końca - a zwłaszcza: I tak ustanowił Bóg w Kościele najprzód apostołów, po wtóre proroków, po trzecie nauczycieli, itd)

Quote by a1a1a1:
Co do tekstów:

W 2Kor 5.17 nie ma słowa "pozostaje". Jest to klasyczna ingerencja tłumacza dopasowujaca tekst do wyznawanej teologii.

jeśli nawet nie - nie wiem, nie znam tekstu oryginalnego i zasad jego tłumaczenia - to i tak parę wersów dalej jest: W imię Chrystusa prosimy - pojednajcie się z Bogiem, a nie mówi tego do pogan, ale do już nawróconych, z tego wniosek, że nawróceni (nowe stworzenie) też mogą miec potrzebę ponownego pojednania się z Bogiem. Zaś w tym samym liście 2 Kor 6,1: Napominamy was, abyście nie przyjmowali na próżno łaski Bożej . Co znaczy na próżno jeśli nie wyraźne zaznaczenie, że łaska Boża może być w nas zmarnowana? Albo rozdział dalej 2Kor 7,1 Najmilsi, oczyśćmy się z wszelkich brudów ciała i ducha, dopełniając uświęcenia naszego.... Czyż nie jest to wezwania do odnawiania się w łasce poprzez (na przykład) sakramenty, (o których tu rzecz jasna Paweł nie wspomina, bo Kościół nie zna jeszcze tego pojecia) wytrwanie, nawracanie
Quote by a1a1a1:
Ap 2,5 - nie ma słowa o zbawieniu. Ruszenie świecznika (Ap 1,20 kościoła lokalnego) nie ma z nim zwiazku... (zbawiane są osoby nie kościoły)

Tradycyjne odczytywanie Objawienia św. Jana pozwala na interpretacje odnoszące się zarówno do:
- całej ludzkości
- okreslonego Kościoła
- poszczególnych osób

Zresztą, podałem pierwszy lepszy cytat jaki mi przyszedł do głowy, podejrzewam, że wytrawny katolicki teolog znalazłby w jego miejsce lepsze
Quote by a1a1a1:
Pozdrawiam
Paweł Chojecki


Dziekuję i pozdrawiam

===

Kościół modlący się i nauczający Pisma może znaleźć w Biblii rozumienia, które wychodzą poza klasyczną, fundamentalistyczną interpretację
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Paweł Chojecki
 październik 10 2005 17:34   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/17/04
Postów:: 209

Quote by medieval_man: i jest to na pewno racja, aczkolwiek na takim forum ekumenicznym jak niniejsze, stawianie sobie za cel zmiane stanowiska drugiej strony byłoby o tyle nieuczciwe o ile poziom wykształcenia teologicznego jednego dyskutanta przekracza poziom wiedzy teologicznej drugiego.


No to możemy partnersko polemizować, bo ja nie mam żadnego wykształcenia teologicznego (a nawet uznaję je za szkodliwe, ale to już inny wątek...)

===

 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Paweł Chojecki
 październik 10 2005 20:21   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/17/04
Postów:: 209

Quote by medieval_man:...Zresztą, podałem pierwszy lepszy cytat jaki mi przyszedł do głowy, podejrzewam, że wytrawny katolicki teolog znalazłby w jego miejsce lepsze


Tym tematem zajmuję się już blisko dwadzieścia lat (do nieutracalności swego zbawienia przekonałem się dość szybko po nawróceniu). Rozmawiałem z wieloma księżmi, świeckimi, pastorami itp. Przeczytałem też sporo książek i artykułów na ten temat. I jescze ani razu nie spotkałem się z tekstem Biblii, który w sposób bezdyskusyjny podważyłby wieczne bezpieczeństwo prawdziwych wierzących. Znam natomiast wiele tekstów jasno o tym mówiących (więcej w studium Biblii, które przesłem Admin. i mam nadzieję, że się wkrótce tu ukaże). Jedna z zasad normalnego podejścia do tekstu (interpertacji) mówi, że jeśli jakaś myśl wyrażona jest jasno w jednym miejscu, to nie można jej podważać na podstawie niejasneych stwierdzeń w innych miejscach.
Gdyby z kolei Biblia zawierała dwie przeciwstawne sobie myśłi na jeden temat (można utacić zbawieni i nie można utracić zbawienia), byłaby tekstem niespójnym i nie wartym uwagi...

Paweł Chojecki

===

 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Jakub
 październik 13 2005 07:49   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/27/03
Postów:: 64

Quote by medieval_man:
Quote by Kuba: Jan. 1:12
Lecz którzykolwiek go przyjęli, dał im tę moc*, aby się stali synami Bożymi, to jest tym, którzy wierzą w imię jego.
(BG)

też mam wrazenie, że słowo to może byc kluczowe, choc i tak odczytywać ten fragment, jak i każdy inny, należy w szerszym kontekście.
Czy moc nie jest pewną potencją? czyż nie jest złożonym w nasze ręce darem, który możemy wykorzystac, albo nie?

Tak jest. W ogóle należałoby wyjaśnić sobie co uważamy za samą treść zbawienia. Bracia protestanci z którymi miałem okazję na ten temat rozmawiać na ogół kładli nacisk na aspekt prawny, rozumiejąc zbawienie właśnie jako pewien wyrok uniewinniający grzesznika i poczytanie na jego korzyść „sprawiedliwości Chrystusa” – przyjmowanej jedynie przez wiarę. W tym przypadku ontologiczna przemiana w człowieku, jego uświęcenie, zerwanie z różnymi grzechami itd. zasadniczo są następstwami usprawiedliwienia, a nie samą jego istotą. I tutaj upatrywałbym podstawowej różnicy w dyskusji z a1a1a1.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Gość forum: resiak
 październik 24 2005 20:39   


Quote by a1a1a1: Biblijna (czyli niekatolicka) ewangelia według mnie to:
zbawienie grzesznik otrzymuje raz na zawsze w wyniku zaufania (przyjęcia przez wiarę) Bożej oferty przebaczenia w Jezusie (łaski).
Uczynki (zmienione życie) są tylko tego ewentualnym owocem (może umrzeć tuż po nawróceniu, jak łotr na krzyżu).

Podumowując w skrócie: do zbawienia potrzebna jest tylko wiara grzesznika w Ofiarę Jezusa raz na zawsze złożoną na Krzyżu!

Uczynki [...] NIE MAJĄ ŻADNEGO WPŁYWU na zbawienie człowieka [...]


Bardzo to dla mnie atrakcyjne, gdyż nie potrafię nie grzeszyć i taka pewność byłaby dla mnie ogromną ulgą. Czasami nie potrafię żałować za grzech mimo że mam pewność że grzechem jest. Czy to co pan głosi nie jest zachętą do dalszego życia "po swojemu" z wiarą w to, że takie życie wbrew Bogu jest już wybaczone? Obawiam się, że w wielu przypadkach jak np moim taka wiara może odnieść skutek szydzenia z Boga. Czy to jest ten niewybaczalyn grzech śmiertelny? Jak można mieć pewność że odpowiednio mocno "uznało się Jezusa za jedynego zbawiciela i uwierzyło się w ostateczną karę za moje grzechy"? Czy wystarczy powiedzieć to Bogu? No i co z listem Jakuba, a konkretnie z Jk 2, 20-26?

20 Chcesz zaś zrozumieć, nierozumny człowieku, że wiara bez uczynków jest bezowocna? 21 Czy Abraham, ojciec nasz, nie z powodu uczynków został usprawiedliwiony, kiedy złożył syna Izaaka na ołtarzu ofiarnym?10 22 Widzisz, że wiara współdziałała z jego uczynkami i przez uczynki stała się doskonała. 23 I tak wypełniło się Pismo, które mówi: Uwierzył przeto Abraham Bogu i poczytano mu to za sprawiedliwość11, i został nazwany przyjacielem Boga. 24 Widzicie, że człowiek dostępuje usprawiedliwienia na podstawie uczynków, a nie samej tylko wiary12. 25 Podobnie też nierządnica Rachab, która przyjęła wysłanników i inną drogą odprawiła ich13, czy nie dostąpiła usprawiedliwienia za swoje uczynki? 26 Tak jak ciało bez ducha jest martwe, tak też jest martwa wiara bez uczynków.

pozdrawiam

===

 
 Cytat 
Maciek Janson
 październik 24 2005 20:48   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/02/05
Postów:: 1687

Resiak:

Nowe narodzenie o ktorym tu jest mowa oznacza zmiane myslenia. Oznacza ukrzyzowanie swojej starej grzesznej natury. A kiedy juz nic nie ma to wtedy jest Jezus... Czaisz? Jezeli przychodzisz do Boga ze swoim sposobem zycia i mowisz, taka jest umowa ze bede dalej chodzil "na panienki" a Ty mnie zbawisz to musze Ci powiedziec, ze Bog glupi nie jest i na takie umowy sie nie zgadza. Bog mowi, jest krzyz do poniesienia. Ktos zaplacil cene za Twoj grzech. Nie obchodzi Cie to?

A rzytoczony fragment z Jakuba nie doyczy zbawienia. Dotyczy tego czym jest ta Twoja wiara i jaka ona jest. Twoja wiare potwierdza Twoje postepowanie...

A co do watpliwosci. Wystarczy powiedziec To szczerze Bogu i przez Wiare zaczac z Bogiem zyc. "A sprawiedliwy z wiary zyc bedzie" :-) Powodzenia

===

Dwie rzeczy są nieskonczenie wielkie. Glupota ludzka i Boze milosierdzie
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Gość forum: resiak
 październik 25 2005 12:04   


maxurd dzięki za odpowiedź. Nie do końca jednak mnie zrozumiałeś.

Wiem, że dla Ciebie takie zwroty jak "ukrzyzowanie swojej starej grzesznej natury", "A co do watpliwosci. Wystarczy powiedziec To szczerze Bogu i przez Wiare zaczac z Bogiem zyc." są oczywiste i je w pelni rozumiesz, ale ja ni w ząb nie wiem jak to się robi?

Nie posiadam takich gwoździ które by ukrzyżowały moją grzeszną naturę. Pozatym co to oznacza, jak to się w praktyce robi?

Co to znaczy "powiedzieć to szczerze Bogu i przez wiarę zacząć z Bogiem żyć"? Takie slogany do mnie nie przemawiają. Co to jest wiara co to znaczy żyć z Bogiem?

przepraszam, że poruszam problemy nie na temat, ale uznałem, że skoro dyskusja wygasła to mogę sobie na to pozwolić.

We fragmencie listu wyraźnie jest napisane
"24 Widzicie, że człowiek dostępuje usprawiedliwienia na podstawie uczynków, a nie samej tylko wiary"

pozdrawiam

===

 
 Cytat 
Paweł Chojecki
 październik 25 2005 13:49   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/17/04
Postów:: 209

Quote by resiak:
No i co z listem Jakuba, a konkretnie z Jk 2, 20-26?


Dzięki za słuszne wnioski i zainteresowanie. Ze względu na czas nie jestem w stanie w każdym temacie szczegółowo interpretować kontrowersyjnych tekstów Biblii o zbawieniu. Zrobię to "zbiorczo". Już w najbliższym numerze miesiecznika "idź POD PRĄD" (w kioskach po niedzieli) uruchamiam specjalną rubrykę poświęconą tym tekstom. (W najbliższym - grzech przeciwko Duchowi św). Tekstem z Jakuba zajme się w najbliższej przyszłości.

Jeśli chodzi o Twoje dylematy z nawróceniem, to może pomogłoby Ci poznanie świadectw innych ludzi, którzy się z tym borykali. Znajdziesz je pewnie na każdej stronie kosciołów chrześcijańskich - ja proponuję Ci z naszej: http://www.knp.lublin.pl/knp.php3?dz=204

Paweł

===

 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Maciek Janson
 październik 25 2005 14:40   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/02/05
Postów:: 1687

Ha - proponuje Ci do mnie napisac na mail jezeli masz wiecej pytan bo to de facto jest temat o czyms innym/ Gwozdzie to jest Twoja wola. Zycie przez wiare z Bogiem nie jest sloganem. To jest decyzja jaka podejmujesz a do takiej decyzji przyzna sie Bog. Wiesz jak ja sie nawrocilem to zaczalem od tego ze siadlem i przeczytalem ewangelie. Od deski do deski w niecaly tydzien. I tak powoli znalezli sie w mojej okolicy ludzie, ktorzy jakos tam zyli z Bogiem i cos na ten temat wiedzieli. Boga trzeba szukac a on sie daje znalezc. Na poczatku modlilem sie jakimis modlitwami ktore ktos kiedys napisal, potem sam zaczynalem poprostu do Boga mowic...
A wiec lopatologicznie :-)
1. Najwazniejsza jest decyzja w ktorej poprostu mowisz Bogu co Ci lezy na sercu i oddajesz mu cale swoje zycie uznajac to co zrobil dla Ciebie na krzyzu (o jest decyzja pojscia za Bogiem)
2. Modlisz sie w ogole :-)
3. Czytasz pismo
4. Zaczynasz nasladowac Jezusa. Zastanawiasz sie jak by postopil w sytuacji w ktorej sie znalazles i tak postepujesz
5. Nie zalamujesz sie kiedy przychodza upadki
6. Cieszysz sie swoim Bogiem
7. Modlisz sie
8. Czytasz pismo

moj mail mjanson@o2.pl

Życ z Bogiem to wierzyc, ze to co Bog obiecal w swoim slowie jest prawda, trzymac sie tego i z ta swiadomoscia zyc. Bo skoro Bog powiedzial ze tak a tak jest to tak a tak jest a nie inaczej...

===

Dwie rzeczy są nieskonczenie wielkie. Glupota ludzka i Boze milosierdzie
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Gość forum: resiak
 październik 25 2005 15:30   


maxurd - dziękuję za wskazówki

a1a1a1 - przejrzałem miesięcznik i muszę powiedzieć, że rzeczywiście przyda się tam więcej tekstów dotyczących chrześcijańskiej duchowości. Z niecierpliwością czekam na obiecane interpretacje. Jestem w trakcie czytania świadectw.

pozdrawiam
bez odbioru

===

 
 Cytat 
Rafał
 grudzień 29 2005 23:05   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 12/22/05
Postów:: 98

Każdy ma prawo do błędu. Od razu zaznaczę, że nie czytałem wszystkich postów. Przepraszam. Chciałbym tylko dodać tyle od siebie, że jako osoba sceptycznie nastawiona do religi chrześcijańskiej (i nie tylko) proszę Was byście pisząc takie tematy najpierw zastanowili się nad samym sobą. Biblia jako święta księga zasługuje na szacunek. Dla mnie jest ona tylko Zbiorem.
Tak się składa, że nie lubię krytyki obojętnie jakiego środowiska. Najpierw należy popatrzeć na siebie. Błędy błędami (właśnie z tego powodu oddaliłem się od Kościoła) ale miejcie serce i patrzcie na to jak ludzie rozumni. Nie chce nikomu się narazić, ale troche to nie fair. Biblia jest jaka jest. Niekompletna itp. Księża to też ludzie, decyzje to decyzje. Więc niech nastanie pokój. Krytyka nasili tylko konflikt.
Podstawowym problemem wierzących jest tolerancja. Z tym trzeba walczyć.

===

wierzę, ale nie w "Boga"
 
 Profil   Email 
 Cytat 
MacTavish
 grudzień 29 2005 23:24   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/27/05
Postów:: 285

Quote by gargamel: Podstawowym problemem wierzących jest tolerancja. Z tym trzeba walczyć.

Gargamelu, brzmi to jak deklaracja nieboszczyka ZSRS "Wywalczymy pokój nawet za cenę wojny światowej" . I świadczy o pewnym trybie myślenia.

On topic. Czy założenie nieodwołalności zbawienia nie zaprzecza Bożej miłości ? Oznacza bowiem tyle że po nawróceniu Bóg przestaje szanować wolę człowieka - i nawet wtedy gdy ten odwróci się od niego, mówiąc że nie chce go znać, to Bóg przemocą weźmie go do wspólnoty z sobą.

===

papista
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Rafał
 grudzień 30 2005 09:35   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 12/22/05
Postów:: 98

brzmi to jak deklaracja nieboszczyka ZSRS "Wywalczymy pokój nawet za cenę wojny światowej" Laughing Out Loud. I świadczy o pewnym trybie myślenia.


Właśnie, że nie. Wierzący nie są zbytnio tolerancyjni do niewierzących, gejów, lesbijek itp. Jest to wg nich życie niezgodne z nakazami boskimi, a więc grzeszne. No i gdzie ta tolerancja? Niewierzący nie ma takich 'problemów'. Osądzi, że to nienaturalne itp. Nie bronię tych środowisk. Przytaczam to tylko jako przykład.
Następnym może być wołanie z ambony, że w naszej wiosce/naszym osiedlu itp są osoby niepraktykujace/niewierzące. To też jest tolrancja względem innych?

===

wierzę, ale nie w "Boga"
 
 Profil   Email 
 Cytat 
MacTavish
 grudzień 30 2005 09:42   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/27/05
Postów:: 285

Gargamelu, czytanie ze zrozumieniem ma przyszłość*. Ja nie o tym czy wierzący są tolerancyjni (BTW mylisz tolerancję z aprobatą) tylko o haśle "nie ma tolerancji dla nietolerancji". Takiej Twojej freudowskiej pomyłce.

*choć czasem ogarniają mnie watpliwości

===

papista
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Andrzej
 grudzień 30 2005 10:49   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/31/05
Postów:: 3977

Quote by MacTavish: Ja nie o tym czy wierzący są tolerancyjni (BTW mylisz tolerancję z aprobatą)


Nareszcie, dzięki MacTavish za to rozróżnienie
Niestety żyjemy w czasach, w których słowa tracą swoją treść. Nawet w niektórych encyklopediach przyjmuje się tak mylne wyjaśnianie: tolerancja=aprobata.
Potem okazuje się, że w trakcie dyskusji używamy tych samych słów, choć podkładamy pod nie inne znaczenia. Wtedy dyskusja zazwyczaj konczy się wzajemnymi inwektywami. Przykładem takiego pomieszania pojęć jest zwłaszcza współczesna Francja. Jako ciekawostka: ponieważ znam dobrze język francuski i biorę udział w niektórych forach francuskojęzycznych zdarza mi się czasami Francuzom wyjaśniać sens słów jakie używają, co wywołuje spory szok. Niestety większość z nas nie zastanawia się nad znaczeniem słów, a przecież "mowa jest źródłęm nieporozumień"

===

Kościół modlący się i nauczający Pisma może znaleźć w Biblii rozumienia, które wychodzą poza klasyczną, fundamentalistyczną interpretację
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Grievous
 styczeń 03 2006 22:51   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 12/22/05
Postów:: 49

Rzeczą ludzką jest popełniać błędy i je naprawiać - to odnosi się nie tylko do Katolików, bo nie tylko oni błedy popełniają. Nie należy spraw błędów popełnionych przez jednostki uogólniać na cała daną grupę społeczno-religijną jaką są Katolicy bowiem i pośród wielu innych wyznań spotkamy ludzi błądzących w grzechu. Uogólnianie win przez innowierców bądź też przez ateistów-antyklerykałów jest niesprawiedliwością - niechaj wpierw sami szczerze zrobią rachunek sumienia i odpowiedzą sami sobie czy są wolni od błędu, czy są wolni od grzechu i jakie moralne prawo posiadają by osądzać innych???

===

BÓG, HONOR, OJCZYZNA...ale przede wszystkim PRAWDA... Kto nachalnie usuwa mój świetny obrazek pt.: "Zakaz pedałowania" ???
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Rafał
 styczeń 12 2006 10:53   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 12/22/05
Postów:: 98

Gargamelu, czytanie ze zrozumieniem ma przyszłość

serio? Myślałem, że jasno napisałem o co mi chodzi

===

wierzę, ale nie w "Boga"
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Zawartość wygenerowana w: 0,24 sekund
Nowy wątek Odpowiedz



 
Zwykły temat Zwykły temat
Temat zamknięty. Temat zamknięty.
Gorący temat Gorący temat
Nowy post Nowy post
Gorący temat i nowe posty Gorący temat i nowe posty
Temat zamknięty i nowe posty Temat zamknięty i nowe posty
Zobacz posty gości 
Goście serwisu mogą wysyłać posty 
HTML dozwolony w ograniczonym zakresie 
Zawartość zmoderowana