Ekumenizm, Chrześcijaństwo, Religia - Ekumeniczny Serwis Informacyjny


 Forum > Kościoły a... > Kwestie moralne Nowy wątek Odpowiedz
 Aborcja
 |  Wersja do druku
Gość forum: Nie matka
 listopad 30 2004 00:29   


Quote by alef: Przez analogię zadam pytanie retoryczne:

Czy od pedofili też mamy się odczepić ponieważ ICH zdaniem nie robią nic złego?


Nie, pedofile krzywdzą dzieci -> ludzi. Wolnosć człowieka kończy się tam, gdzie wchodzi on z buciorami w wolnosc kogoś innego. Embrion nie jest człowiekiem, jest embrionem. Dziecko zaś jest człowiekiem, bo się urodziło. Każdy człowiek ma zdolność prawną. Uzyskuje ją z chwilą narodzenia, znaczy, ze człowiekiem staje się w momencie narodzenia.

===

 
 Cytat 
Gość forum: jo_tka
 listopad 30 2004 01:19   


Proponuję powiedziec to kobietom, które poroniły dziecko wystarczająco wcześnie, by nie osiągnęło wagi bodaj 600 gramów, konieczne do wystawienia aktu urodzenia (choćby martwo)...

===

 
 Cytat 
ks. Adam Sekściński
 listopad 30 2004 13:34   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 10/23/04
Postów:: 77

No cóż, tak idiotycznej argumentacji już dawno nie słyszałem - więc wychodzi na to, że fakt bycia człowiekiem zależy od rozwoju technologicznego. Sto lat temu te wcześniaki, które dzisiaj mogą przeżyć poza organizmem matki dzięki odpowiednim urządzeniom medycznym, ludźmi jeszcze nie były - za sto lat natomiast, te które nie są w stanie przeżyć (a więc wg powyższej argumentacji nie są ludźmi) - jeśli technika odpowiednio sie rozwinie - ludźmi będą.

Paranoja

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Gość forum: Nie matka
 listopad 30 2004 14:17   


Jesli urodziło się żywe, człowiekiem jest/było, bez wzgledu na technologię - jeśli martwe, nie zdązyło nim zostać.

Proponuję powiedziec to kobietom, które poroniły dziecko

Poronić można ciąże, a nie dziecko. Te kobiety dziecka nie miały.

===

 
 Cytat 
ks. Adam Sekściński
 listopad 30 2004 14:42   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 10/23/04
Postów:: 77

Czyli jak rozumiem cezurą jest w tym przypadku fakt narodzenia? No to mnie ręce opadają i już nie wiem czy śmiać się czy płakać? Bo wychodzi na to, że że człowieczeństwo zależy od tego czy jest się wewnątrz ciała kobiety czy na zewnątrz - a jeśli tylko na zewnątrz, to czy już przed odcięciem pępowiny czy też dopiero po?

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Gość forum: jo_tka
 listopad 30 2004 16:09   


To dlaczego - jeśli dziecko urodzi sie martwe, a ważyło ponad 600 g./lub powyżej 22 tygodnia ciąży jest wystawiany akt urodzenia z adnotacją, że urodzenie martwe? Ktoś wystawia akt urodzenia materiałowi biologicznemu? szczątkom ludzkim?

Aby zarejestrować i pochować dziecko, potrzebny jest akt urodzenia wydawany w szpitalu. Kiedy taki akt wydać? – w Polsce panuje w tej kwestii dowolność.
Dzieci mające poniżej 600 gramów traktujemy jako szczątki ludzkie, zaś powyżej tej wagi – jako zwłoki ludzkie i wtedy lekarz musi wypisać akt urodzenia – wyjaśnia specjalista patomorfolog Mariusz Kosiński z Wojewódzkiego Szpitala we Wrocławiu. – Ale jeśli rodzina chce zabrać ciało dziecka, to bez względu na wagę je wydajemy.
Inne szpitale jako kryterium przyjmują 22 tydzień ciąży (powyżej – wypisują akt urodzenia). Jednak żaden z aktualnie obowiązujących aktów prawnych nie zawiera definicji porodu ani poronienia. Współczesna medycyna bowiem nie daje możliwości jednoznacznego rozróżnienia między późnym poronieniem a przedwczesnym porodem. Najmniejszy noworodek w Polsce przyszedł na świat w 21 tyg. ciąży (wg innych lekarzy był to 23 tydzień – wiek ciąży bywa bowiem medycznie liczony na dwa sposoby), ważył 350 gram i przeżył 8 godzin.
Wcześniej – według ustawy z 1962 r. – przyjście na świat dziecka do 16 tygodnia ciąży było poronieniem, potem – porodem niewczesnym, zaś po 29 tygodniu – przedwczesnym. Rozporządzenie ministra zdrowia i opieki społecznej z 1992 r. granicę między poronieniem a przedwczesnym porodem przesuwało na 22 tydzień. Zostało ono co prawda uchylone w 1998 r. i zawarte w nim definicje nie mają mocy obowiązujących przepisów, lecz pogląd, że 22 tydzień jest graniczny, utarł się w urzędniczej praktyce; w statystykach utratę dziecka przed 22 tygodniem wpisuje się jako poronienie. Podobnie – bez żadnego umocowania w obecnym prawie – przyjęło się uważać, że dziecko ważące mniej niż 500 gramów to poroniony płód, któremu nie przysługuje akt urodzenia.

za: http://www.wiara.pl/tematcaly.php?curr_hit=7&idenart=1097833195

===

 
 Cytat 
Gość forum: Nie matka
 listopad 30 2004 20:08   


Nasciturus (mający się narodzić), posiada warunkową zdolnością prawną - warunekiem tym jest narodzenie żywe. Narodzenie żywe sprawia, że staje się osobą fizyczną, posiada zdolność prawną. To są przymioty tylko i wyłącznie człowieka. Przed narodzniem ich nie posiada. Wniosek: nie jest czlowiekiem.

===

 
 Cytat 
Gość forum: jo_tka
 listopad 30 2004 20:49   


Aha - więc o człowieczeństwie decyduje zdolność prawna...
Czyli to człowiek decyduje, kiedy ktoś inny staje się człowiekiem? Prawo ulega zmianom - czyli jeśli owa warunkowa zdolność prawna zostanie wydłużona (dziecko np zacznie nabywać ją po ukończeniu 5 roku życia (i to nie jest taka nierealna koncepcja, proszę poczytać Petera Singera - bodaj angielski bioetyk), to dziecko 4-letnie nie będzie już człowiekiem?

I komu wobec tego prawo przyznaje ową "warunkową zdolność prawną"?

I powtórzę pytanie - komu wypisuje się akt urodzenia, a następnie załatwia w USC akt zgonu dla celów pochowania zwłok? Komu nadaje się imię?

Co umarło, jeśli nie człowiek? Człowiek in spe? Nie zaistniał, ale prawnie urodził się i umarł?
Jeśli już na prawie się opieramy?

===

 
 Cytat 
Gość forum: Nie matka
 listopad 30 2004 21:06   


Nie mógł umrzeć ktoś, kto się nie narodził, bo to przeczy samej naturze.

I komu wobec tego prawo przyznaje ow± "warunkow± zdolno¶ć prawn±"?


Zdolności prawnej nikt nikomu nie nadaje. Ją się nabywa poprzez sam fakt urodzenia się i tylko śmierć moze tę zdolność odebrać.

I powtórzę pytanie - komu wypisuje się akt urodzenia, a następnie załatwia w USC akt zgonu dla celów pochowania zwłok? Komu nadaje się imię?


Sam fakt wydawania aktu zgonu bez wcześniejszego narodzenia jest zupełmnie bez sensu. Może chodzi o śmierć podczas porodu? Nie wiem gdzie takie coś praktykuja i po co, ale to samo w sobie jest sprzeczne i nielogiczne.

Teraz, dzieki nowoczesnej aparaturze, wczesniaki mogą przeżyć poza organizmem matki. O ile to potrafią i zostaną oddzielone od organizmu matki, nie są już od niej zalezne i jak najbardziej mają prawo do życia, jako że istnieją samodzielnie. Jednak do chwili przebywania w ciele matki, są od niej absolutnie zalezne,

===

 
 Cytat 
Gość forum: jo_tka
 listopad 30 2004 22:40   


Z wiara.pl: Według szacunków Głównego Urzędu Statystycznego w Polsce w 2003 r. zmarło ok. 2,5 tys. dzieci w wieku poniżej 1 roku. Z ogólnej liczby zmarłych niemowląt ponad połowa dzieci (51%) umiera w okresie pierwszego tygodnia, a kolejne 20% - przed ukończeniem pierwszego miesiąca życia. Najczęstszą przyczyną zgonów niemowląt (51%) są stany chorobowe powstające w okresie okołoporodowym, czyli w trakcie trwania ciąży matki i w okresie pierwszych 6 dni życia noworodka. W 2002 r. współczynnik umieralności okołoporodowej (urodzenia martwe i zgony niemowląt w wieku 0-6 dni na 1000 urodzeń żywych i martwych) wynosił 8,7‰. Kolejną przyczyną zgonów (prawie 33% przypadków) są wady rozwojowe wrodzone, a pozostałe zgony są powodowane chorobami nabytymi w okresie niemowlęcym lub urazami.
Z wiara.pl

Ustawa z dn. 29 września 1986 r. (Prawo o aktach stanu cywilnego Dz. U. Nr 36, poz. 180 ze zm.) w art. 38 ust. 2 wyraźnie stanowi, że „jeśli dziecko urodziło się martwe, zgłoszenie takiego zdarzenia powinno nastąpić w ciągu 3 dni. W takim wypadku sporządza się akt urodzenia z adnotacją w rubryce „Uwagi” że dziecko urodziło się martwe, aktu zgonu nie sporządza się.” ŻADEN przepis w/w ustawy nie wprowadza ograniczenia, że zgłoszenie urodzenia dziecka, a tym samym wydanie aktu urodzenia martwo urodzonego dziecka nie dotyczy dzieci poniżej 500 g. lub gdy ciąża trwała krócej niż 22 tyg. To oznacza, że nawet jeśli poród nastąpił przed 22 tc, zaś rodzice chcą pochować dziecko, szpital także jest zobowiązany do wydania dokumentów, na których podstawie urząd wystawia akt urodzenia, bez względu na wagę dziecka.
3. W celu umożliwienia pochowania martwo urodzonego dziecka osobom uprawnionym do pochówku wydaje się, na ich wniosek, stosowne zaświadczenie, zgodnie z rozporządzeniem Ministra Zdrowia z dn. 7 grudnia 2001 r. w sprawie postępowania ze zwłokami i szczątkami ludzkimi (Dz. U. Nr 153, poz. 1783) i kartę zgonu (Dz. U. Nr 153, poz. 1782). W szpitalu jest wystawiane zaświadczenie o urodzeniu dziecka (jeśli zmarło to z adnotacją o śmierci).
http://www.choredziecko-stratadziecka.org/artykuly/pogrzebniera.htm

Z racjonalisty: Art. 446¹ Kodeksu cywilnego stanowi o tym, że z chwilą urodzenia dziecko może żądać naprawienia szkód doznanych przed urodzeniem. Przepis ten został wprowadzony dla zabezpieczenia i ochrony praw nasciturusa w oderwaniu od zdolności prawnej osoby fizycznej. Dziecku, które doznało szkody w okresie rozwoju płodowego, może być przyznane odszkodowanie, zarówno w postaci renty, jak i zadośćuczynienia lub odszkodowania.

OK - racja. Nie ma aktu zgonu - jest tylko akt urodzenia z adnotacją. Moja pomyłka. Co nie zmienia faktu że dokument stwierdza fakt urodzenia np Adama Nowaka ur. zm. 24.11.2003 (przykład z głowy).
Akt urodzenia KOGO?

Powyżej zamieszczone dokumenty ciekawe prawa nadają owemu "nie-człowiekowi"...
Np - aborcja się nie udała, albo (był chyba kiedyś taki przypadek we Francji) - usunięto jeden płód, ciąża była bliźniacza i rozwijała się dalej... Gdyby taki przypadek zdarzył się w Polsce, przypadkiem ocalone dziecko, gdyby doznało uszkodzeń, ma prawo zażadać odszkodowania. Czyli ma prawo do bycia nie-uszkodzonym? Jeśli oczywiście pozwoli mu się urodzić? Czyli - matka może dziecko zabić, ale nie może okaleczyć?

===

 
 Cytat 
Bogumiła Grabowska
 listopad 30 2004 23:05   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 04/01/03
Postów:: 198

"Poronić można ciąże, a nie dziecko. Te kobiety dziecka nie miały."

Czyli na dzień, czy parę godzin przed urodzeniem, to nie jest człowiek? Znam przypadek, kiedy kobieta straciła ciążę (stosując pani słownictwo) na tydzień przed terminem, gdyż wokół "nasciturusa" owinęła się pępowina. Powiedziałaby pani tej kobiecie, że nie miała dziecka?

===

"Człowieku, naucz się tańczyć, bo inaczej aniołowie w Niebie nie będą wiedzieli, co z tobą zrobić" św. Augustyn
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Gość forum: Nie matka
 grudzień 01 2004 01:44   


Z racjonalisty: Art. 446¹ Kodeksu cywilnego stanowi o tym, że z chwilą urodzenia dziecko może żądać naprawienia szkód doznanych przed urodzeniem. Przepis ten został wprowadzony dla zabezpieczenia i ochrony praw nasciturusa w oderwaniu od zdolności prawnej osoby fizycznej. Dziecku, które doznało szkody w okresie rozwoju płodowego, może być przyznane odszkodowanie, zarówno w postaci renty, jak i zadośćuczynienia lub odszkodowania.


Tak, bo nasciturus ma warunkową zdolność prawną. Warunkiem tym jest urodzenie żywe. Czyli, powiedzmy, że ktoś pobił kobietę w ciąży, a ona poroniła. Ten człowiek nie odpowiada za zabójstwo człowieka. Natomiast, gdyby płod przezył, dziecko by się urodziło, ale poniosło uszczerbek na zdrowiu, już mogłoby zaskarżyć sprawcę. Warunkowa zdolność prawna oznacza również np. prawo do dziedziczenia (znów tylko pod warunkiem urodzenia żywego).

Powiedziałaby pani tej kobiecie, że nie miała dziecka?

Ona sama powinna o tym wiedzieć. Była w ciązy, ale nie urodziła żywego dziecka. Nie została więc matką. Nie miałabym zamiaru jej jednak tego uświadamiać. Ona zbyt emocjonalnie by do tego podchodziła, nie potrzebowałaby w tym momencie racjonalnych argumentów. Po co miałabym jej robić przykrośc? Niech sobie myśli co chce. Niech sobie chowa to dziecko. W sumie teraz sobie myśle, że dobrze, że ustawodawca się zlitował nad tymi rozgoryczonymi rodzicami. Niech sobie chowają płody, jeśli im to pomoże. Nie jestem taka jak pro lifowcy. Oni nie liczyli się z moimi uczuciami po zabiegu. Ich interesowało tylko urojone morderstwo jakiego się rzekomo dopuścilam i skupili całe swe działanie na chęci dokopania mi. Nie jedna by się załamała na moim miejscu. Nigdy mi jednak nie przyszło do głowy by się za to w jakikolwiek sposób mścić na kobietach, które poroniły.

===

 
 Cytat 
Gość forum: jo_tka
 grudzień 01 2004 07:05   


Jasne - tylko w opisanym przeze mnie przypadku owo uratowane dziecko mogłoby zaskarżyć matkę i lekarza dokonującego aborcji (skutecznej w odniesieniu do brata lub siostry). Ów brat czy siostra z oczywistych powodów nie... - nie dożył/a.

A że prawo w tym momencie jest idiotyczne, cóż...

===

 
 Cytat 
Gość forum: Nie matka
 grudzień 01 2004 10:24   


Powyżej zamieszczone dokumenty ciekawe prawa nadają owemu "nie-człowiekowi"...
Np - aborcja się nie udała, albo (był chyba kiedyś taki przypadek we Francji) - usunięto jeden płód, ciąża była bliźniacza i rozwijała się dalej... Gdyby taki przypadek zdarzył się w Polsce, przypadkiem ocalone dziecko, gdyby doznało uszkodzeń, ma prawo zażadać odszkodowania. Czyli ma prawo do bycia nie-uszkodzonym? Jeśli oczywiście pozwoli mu się urodzić? Czyli - matka może dziecko zabić, ale nie może okaleczyć?


Może usunąc embrion, ale jeśli zamiast tego go okaleczy, tak, że skutki tego okaleczenia są później (po urodzeniu), wtedy takie dziecko, a raczej jego przedstawiciel, może wystąpić o odszkodowanie. Ale nie wcześniej niż przed żywym urodzeniem. Istnieje też możliwość ukarania lekarza/bądź agresora. W Polsce dziecko ma prawo oskarzyć wszystkich oprócz swojej matki.

===

 
 Cytat 
dawid1976
 grudzień 01 2004 11:57   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 06/24/03
Postów:: 692

nie_matka napisałą

Nie jestem taka jak pro lifowcy. Oni nie liczyli się z moimi uczuciami po zabiegu.


Prosze Pani,
jeżeli to był tylko zabieg chirurgiczny, po co Pani byli potrzebni ProLife?
Dlaczego w ogóle Pani miała jakiekolwiek uczucia? Przecierz 'prawo' mówi że nie było to dziecko? Więc traktujmy to jako normalny zabieg. Ale wiadomo że to nie możliwe.
Moim zdaniem Pani sie chowa za jakimiś tezami prawnymi i boji się patrzeć prawdzie w oczy. No cóż, z tym Pani nie jest sama.

Chciałem dodać tak na marginesie że moim zdaniem mężczyzni noszą tą samą wine kiedy dochodzi do aborcji.

Odważe się jeszcze coś powiedzieć. Do 'racjonalnej' aborcji dochodzi z pewnością w 90 % w wypdakach gdzie kobieta nie jest w związku małżenskim.

I jak narazie rozmawialiśmy wiele cym embrion jest i czym nie jest. Ale jakie są naprawde powody że kobiety usuwają ciąże?

Powinniśmy porozmawiać o alternatywach, bo moim zdaniem one istnieją.

Pozdrawiam

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Gość forum: jak tak mozna?
 grudzień 01 2004 21:56   


Jak tak czytam te opinie "nie matki" to mi sie slabo robi! Chce Pani powiedziec ze w brzuchu u matki byyla Pani czym[ czego nie mozna zdfiniowac?? Chce Pani powiedziec ze jak matki ida na USG i ogladaja swoje DZIECI , nagrywaja je i robia im zdjecia usg, to te DZIECI nie sa dziecmi??
Kobieto o czym Ty mowisz??
Jak tak dalej zaczniesz przy tym obstawac to sie dowiemy ze dzieci w brzuchu matki sa pasozytami bo tylko dzieki niej zyja!! Blednie Pani mysli i chyba nikt sie z tym nie zgodzi ze za nim przyszedl na swiat to byl czyms a nie czlowiekiem!
Niech Pani sie zapyta swojej mamy kim dla niej Pani byla gdy ona nosila Pania pod sercem!
Bo ja sie mojej zapytalam i... wiem ze bylam czlowiekiem i bylam DZIECKIEM, JEJ DZIECKIEM!!

===

 
 Cytat 
Gość forum: Nie matka
 grudzień 01 2004 22:17   


jeżeli to był tylko zabieg chirurgiczny, po co Pani byli potrzebni ProLife?


Mnie do niczego potrzebni nie byli, sami się napatoczyli. Jedna walcząca obrończyni życia była lekarzem i przypadkiem się na nią na moje nieszczęście natknęłam.

Chciałem dodać tak na marginesie że moim zdaniem mężczyzni nosz± t± sam± wine kiedy dochodzi do aborcji.

Z tym sie zgadzam.
Odważe się jeszcze co¶ powiedzieć. Do 'racjonalnej' aborcji dochodzi z pewno¶ci± w 90 % w wypdakach gdzie kobieta nie jest w zwi±zku małżenskim.

Proszę się tak nie bać, te słowa nie wymagają wielkiej odwagi, są prawdziwe.

I jak narazie rozmawiali¶my wiele cym embrion jest i czym nie jest. Ale jakie s± naprawde powody że kobiety usuwaj± ci±że?


Przeróżne. Ile kobiet, tyle powodów, oczywięcie suma jednych może bć większ niż suma innych. Uogólnianie jednak w tej sprawie istnieć nie powinno, bo kazdy przypadek jest inny i wyjatkowy.

Powinni¶my porozmawiać o alternatywach, bo moim zdaniem one istniej±.

Istnieją, jednak nie zawsze wszystkie kobiety chcą z niej korzystać.
Chce Pani powiedziec ze w brzuchu u matki byyla Pani czym[ czego nie mozna zdfiniowac??

Aż takie trudne/ Embrionem, płodem, zarodkiem, nasciturusem. Określeń może być wiele. Podobno w Biblii jest napisane: "z prochu powstałeś". Przed poczeciem byliśmy prochami. To Was nie przeraża? Mnie wcale. Nie przeraża mnie również fakt, że zanim powstalam, było coś, co się skaładało z kilku komórek, potem kilkunastu, kilkudziesięciu, kilkuset, kilkutysięcy itd. jedno jest pewne: to coś nie było człowiekiem, a jedynie jego zalążkiem.
Blednie Pani mysli i chyba nikt sie z tym nie zgodzi ze za nim przyszedl na swiat to byl czyms a nie czlowiekiem!

Jeśli błędnie, to proszę mi te błędy wykazać.
Niech Pani sie zapyta swojej mamy kim dla niej Pani byla gdy ona nosila Pania pod sercem!
Bo ja sie mojej zapytalam i... wiem ze bylam czlowiekiem i bylam DZIECKIEM, JEJ DZIECKIEM!!

Musiałabym mieć dar rozmowy z duchami, niestety nie mam.
Jak tak dalej zaczniesz przy tym obstawac to sie dowiemy ze dzieci w brzuchu matki sa pasozytami bo tylko dzieki niej zyja!!

A kto zabroni tak myśleć kobiecie w niechcianej ciąży?

===

 
 Cytat 
Gość forum: jak tak mozna?
 grudzień 01 2004 22:29   


Musiałabym mieć dar rozmowy z duchami, niestety nie mam.

To niech sie Oani zapyta kogos ze swojej rodziny kto jest rodzicem, a moze niech sie Pani zapyta taty kim Pani dla Niego byla??

I jeszcze jedno, rozumiem ze Pani mam nie zyje, a jak Pani mysli co by powiedziala na temat tego co Pani zrobila. Na temat ZABICIA DZIECKA

===

 
 Cytat 
Gość forum: Nie matka
 grudzień 01 2004 23:23   


Nie wiem co powiedziałaby moja mama, ale mój ojciec chciał aborcji. Nie pisałam o tym? Widać jednak zmienili zdanie, bo jestem. Ja nie zmieniłam. Śmiesznie, jak ten świat się zapętla.

===

 
 Cytat 
Gość forum: jo_tka
 grudzień 02 2004 08:02   


Nieśmiesznie...
Myślicie, że możemy mówić o aborcji "z miłości"? Żeby Ono nie musiało być "pasożytem"? Żeby Ono nie cierpiało tak, jak ja? Bo lepiej nie istnieć niż tak cierpieć?

[Nie-matko, Twoje słowa przypomniały mi inne - nie traktuj tego, jako interpretacji Twojego postępowania i Twoich uczuć.]

===

 
 Cytat 
Gość forum: Nie matka
 grudzień 02 2004 08:24   


Czemuż by i tak nie myśleć? Samobójca woli nie istnieć. Nie jest zadowolony z życia. Można i tak pojmować aborcję - jako przysługę daną ewentualnie mającemu się narodzić. Powtorzę się: przyczyn aborcji jest przecież tyle, co kobiet chcących ciążę usunąć.

===

 
 Cytat 
Gość forum: lunatyczka
 grudzień 02 2004 08:30   


Nie wiem co powiedziałaby moja mama, ale mój ojciec chciał aborcji. Nie pisałam o tym? Widać jednak zmienili zdanie, bo jestem. Ja nie zmieniłam. Śmiesznie, jak ten świat się zapętla.


mozesz protestowac ile wlezie nie-matko, ale kazdy psycholog ci powie, ze pewne zranienia w psychice człowiek wynosi z życia płodowego
skoro nie chciał ciebie twój ojciec, a mamy już nie możesz spytać, co czuła, gdy była z tobą w ciąży, to wcale się nie dziwię twojemu podejściu do problemu aborcji
i wcale z ciebie nie kpię czy coś w tym rodzaju - żal mi ciebie

kiedy moja mama była w ciąży ze mną i moją młodszą siostrą - też nie była z tego faktu bardzo zadowolona... wiem jednak, że mój ojciec bardzo sie z tego, że będziemy, cieszył może to pomogło mi wybaczyć mamie takie jej podejście do mojej osoby...

===

 
 Cytat 
Gość forum: Nie matka
 grudzień 02 2004 09:23   


Przesadzasz. Twoja matka nic Ci nie zrobiła, nie miałaś jej co wybaczać. Do uczuć każdy ma prawo, tych negatywnych też. Liczy się to, jak Cię wychowywała później.

P.S. Nie byłam dzieckiem niekochanym i nie mam żalu do rodziców. Nie bawcie się już tak w tych psychologów.

===

 
 Cytat 
Gość forum: jo_tka
 grudzień 02 2004 10:29   


Quote by Nie matka: Można i tak pojmować aborcję - jako przysługę daną ewentualnie mającemu się narodzić.

No właśnie.
W tym momencie należałoby jako przysługę dla dzieci potraktować tzw "rozszerzone samobójstwo" - bo nie muszą przeżywać samobójczej śmierci rodzica, żałoby, samotności i problemów. W tym momencie należy zaakceptować eutanazję - nawet bez wyraźnie wyrażonego życzenia - osoby nieprzytomnej i nieuleczalnie chorej. Bo w końcu robi jej się przysługę - więcej nie cierpi. Można w końcu usprawiedliwić nawet wybuch bomby atomowej - jest tyle cierpienia na świecie, zlikwidujmy więc cierpienie wraz ze światem...

Tylko jakie my mamy prawo decydować za kogoś? (Pomijając kwestię, czy mamy prawo decydować nawet za siebie). Ktoś nie miał szansy nawet spróbować.
I chociaż rozumiem ból i niezdolność i strach, który rządzi takimi decyzjami, to jednak nasze emocje nie powinny chyba decydować o losie innych.

===

 
 Cytat 
Gość forum: Nie matka
 grudzień 02 2004 14:07   


Tylko jakie my mamy prawo decydować za kogo¶? (Pomijaj±c kwestię, czy mamy prawo decydować nawet za siebie). Kto¶ nie miał szansy nawet spróbować.

Mamy absolutne prawo decydować za siebie, za kogoś już nie, a płód to nie ktoś, tylko coś.

===

 
 Cytat 
Gość forum: jak tak mozna?
 grudzień 02 2004 15:02   


Plód to nie cos tylko KTOS!!
I ma takie samo prawo do zycia jak kazdy inny i jak Ty!!
Ty nie masz prawa go zabijac, bo to tak jakbym ja podeszla i powoli Ciebie zabijalka(oderwe jedna reke, nasteppna, poznije nogi, a na koniec zmiazdze Twoja glowe) czy to Ci sie podoba??
Chyba nie i mi tez sie nie podoba, ze ktos niszczy tych ktorzy pozniej moga byc wspanialymi ludzmi i ktorrzy juz nimiw czesco sa!!

W brzuchu u matki masz nosek, serce, oczka i wszystko to co teraz, tylko trche mniejesze.
Karmiona jestes za posrednictwem lozyska, tak jak pozniej po urodzeniu za posrednictwem butelki.

Czy to znaczy ze jestes pasozytem??
NIE! To znaczy ze jestes czlowiekiem ktory nie jest w stanie jeszcze wykonywac pewnych czynnosci. Tak samo jak pozniej, ludzie starsi maja problem z chodzeniem czy jedzeniem. Czy jestes w stanie powiedziec o swojej babci, ze jest czyms, a nie czlowiekiem bo potrzebuje pomocy innych??

Zastanow sie nie matko!!

Bo z takim podejsciem, to za kilkanascie lat bedziesz mogla stanac przed lustrem i powiedziec, ze nie jestes czlowiekiem tlyko czyms, jakims pasozytem.

Domysslam sie ze mialas jakis powod dokonac aborcji,a le moglas o tym myslec wczesniej i nie dopuscic do ciazy. Nie moge Ciebie potepiac, ale tez nie moge stac obojetnie, kiedy slysze takie glupoty, bo na ta strone moze wejsc ktos mlodszy i zaczac myslec tak jak Pani, zle myslec.

===

 
 Cytat 
dawid1976
 grudzień 02 2004 16:51   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 06/24/03
Postów:: 692

[QUOTE by Jak tak można?]. Nie moge Ciebie potepiac, ale tez nie moge stac obojetnie, kiedy slysze takie glupoty, bo na ta strone moze wejsc ktos mlodszy i zaczac myslec tak jak Pani, zle myslec.[/QUOTE]

obojętnie czy Pani?Pan ma racje czy nie, styl Państwa pisania i argumentowania nie są na poziomie chrzescijanskiej miłosći, albowiem słychać z nich nienawiść jak:

jakbym ja podeszla i powoli Ciebie zabijalka(oderwe jedna reke, nasteppna, poznije nogi, a na koniec zmiazdze Twoja glowe) czy to Ci sie podoba??


nawet ja umnie dogryzac, ale to nie robi sie tak.

Nie_matka jest nadal człowiekiem, i nie ma Pan?Pani żądnej racji tak pisać do innego człowieka na tym forum

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Gość forum: jak tak mozna?
 grudzień 02 2004 18:46   


Przepraszam za takie wyrazenie, ja wiem ze nie mam prawa dogryzac, ale nie moge tego zrozumiec chociaz chce. Tak sie dzieje z dizeckjiem podczas aborcji, widzialam to na filmie i ponioslo mnie kiedy przeczytalam ze ta kobieta uwaza iz dziecko nie jest dizeckiem i ma prawo je zabijac. Jesli kogos urazilam to przepraszam.

===

 
 Cytat 
Gość forum: Nie matka
 grudzień 04 2004 11:23   


Plód to nie cos tylko KTOS!!

nie, nie ktoś, ale coś. Będziemy się tak kłócić jak dzieci?
Ty nie masz prawa go zabijac, bo to tak jakbym ja podeszla i powoli Ciebie zabijalka(oderwe jedna reke, nasteppna, poznije nogi, a na koniec zmiazdze Twoja glowe) czy to Ci sie podoba??


Niewiarygodnie mi się podoba Twoja chrześcijaństa, pełna miłości postawa. Masz może coś wspólnego z atakami terrotystycznymi silnie wierzących na kliniki ginekologiczne i lekarzy dokonujących aborcji w USA?


Czy jestes w stanie powiedziec o swojej babci, ze jest czyms, a nie czlowiekiem bo potrzebuje pomocy innych??


Z tą tylko róznicą, że babcia nie żyje w niczyim ciele, opiekować się nią mogą różne osoby, a nie tylko ta jedna jedyna.

Tak sie dzieje z dizeckjiem podczas aborcji, widzialam to na filmie i ponioslo mnie kiedy przeczytalam ze ta kobieta uwaza iz dziecko nie jest dizeckiem i ma prawo je zabijac.


Tak się dzieje gdy się wierzy propagandowym filmom o dość wątpliwej wartości naukowej.

===

 
 Cytat 
Joanna Gacka
 grudzień 04 2004 12:11   
Forum Admin
Admin

Status: offline

Zarejestrowany: 01/01/02
Postów:: 290

Quote by Nie matka:
Nie, pedofile krzywdzą dzieci -> ludzi. Wolnosć człowieka kończy się tam, gdzie wchodzi on z buciorami w wolnosc kogoś innego. Embrion nie jest człowiekiem, jest embrionem. Dziecko zaś jest człowiekiem, bo się urodziło. Każdy człowiek ma zdolność prawną. Uzyskuje ją z chwilą narodzenia, znaczy, ze człowiekiem staje się w momencie narodzenia.


A co zrobić z takim przypadkiem ? Zabić, bo "nie-człowiek" był na tyle złośliwy, że nie pozwolił się wyabortować a tym samym "wlazł z buciorami" w wolność swojej matki?

===

 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Zawartość wygenerowana w: 0,23 sekund
Nowy wątek Odpowiedz



 
Zwykły temat Zwykły temat
Temat zamknięty. Temat zamknięty.
Gorący temat Gorący temat
Nowy post Nowy post
Gorący temat i nowe posty Gorący temat i nowe posty
Temat zamknięty i nowe posty Temat zamknięty i nowe posty
Zobacz posty gości 
Goście serwisu mogą wysyłać posty 
HTML dozwolony w ograniczonym zakresie 
Zawartość zmoderowana