Ekumenizm, Chrześcijaństwo, Religia - Ekumeniczny Serwis Informacyjny


 Forum > Kościoły a... > Kwestie moralne Nowy wątek Odpowiedz
 Przeciwko Duchowi Świętemu
 |  Wersja do druku
Maciek Janson
 marzec 27 2006 20:28   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/02/05
Postów:: 1687

I teraz odpowiem
Twierdzenie, ze dzis chrzescijanie uzalezniaja czyjes zbawienie od przynaleznosci do jakiegos wyznania ociera sie wrecz o brak dobrej woli... Wiedz, ze ja sie nie interesuje tym co sadza, inni o swoim zbawieniu. Wiem co trzeba zrobic by ludzie zbawieni byli. To glosze, tego sie trzymam. Nie mam zamiaru dyskutowac o wyznaniach.

Dwa
Twierdzenie, ze Bog starego testamentu jest zly i gniewny a w nowym testamencie to baranek swiadczy tylko o osobie, ktora takie twierdzenia stawia. Bog starego testamentu jest Bogiem kochajacym, troskliwym i dobrym. To, ze tak a nie inaczej postepuje z niektorymi... No coz. Jezus z nowego testamentu to Lew Judy. Jego wizja z apokalipsy jest tak porazajaca, ze ukochany uczen pada na kolana i boi sie podniesc wzrok...

Slowo ewolucja nie ma odniesienia do Boga. Bog nie ewoluuje. Jest jeden staly, niezmienny, w trzech osobach. Zyj razem : Ojciec, Syn i Duch. Razem a jednak na tyle osobno, zeby jeden byl po prawicy drugiego... Zeby Syn byl poddany Ojcu...

To ze Bog chce aby wszyscy byli zbawieni nie stoi na przeszkodzie, twierdzeniu, ze niewielu zbawionych bedzie. Bog umarl za wszystkich. Kazdy ma taka sama szanse. Kazdy sam decyduje co zrobi ze swoim zyciem.

To, ze Bog powie ludziom iddzie precz nie znam was. To prawda objawiona w Biblii i z nia nie bede dyskutowal> To powiedzial i tak jest. Amen. Koniec dyskusji. Tu nie ma miejsca na interpretacje. Wykladnia jezykowa, jest, jasna, czysta, wystarczajaca. Zrob cos aby Bog Cie znal , bo inaczej kiedys uslyszysz takie slowa...

Prawda jest taka, ze Jezus umarl za mnie a ja przez jego smierc mam dostep do zycia z Bogiem w wiecznosci. Prawda to jest Jezus. Prawda to jest to czym nas karmi. Nie koscioly na ziemi, ale prawda wylozona na kartach pisma...

Jak Ci zalezy na ludziach mieszkajacych w krajach islamu to nawroc sie, spakuj plecak i jedz im gloscic ewangelie a nie narzekaj, ze Bog nie moze przeciez byc niesprawiedliwy. Bog jest niesprawiedliwy i dzieki mu za to kazdego dnia. Przeznaczyl Jezusa, ktory nie zrobil nic zlego na smierc, za nas. To dopiero niesprawiedliwe. Zeby ten, ktory jest bez grzechu byl umeczony za wszystkie grzechy swiata... Nie myl Twojej sprawiedliwosci z Boza. Boze drogi nie sa ludzkimi...

===

Dwie rzeczy są nieskonczenie wielkie. Glupota ludzka i Boze milosierdzie
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Andrzej
 marzec 27 2006 20:37   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/31/05
Postów:: 3977

Maxurdzie,Maxurdzie, troszczysz się o wiele rzeczy a tylko jedno jest potrzebne.
Zważ, ze cały ten tak zwany Trzeci Testament mógłby nawet być i wewnętrznie niesprzeczny i całkowicie zgodny z chrześcijaństwem.

I co to zmienia? Objawienie zakończyło się w Jezusie, a poprzez tak nie lubianą przez niektórych Tradycję zostało zapisane w Piśmie świętym.
Jakiekolwiek nowo powstające ewangelie, testamenty i cokolwiek jeszcze nie należą już do depozytu Objawienia.
Inaczej katolicy, na przykład poszerzaliby Biblię o objawienia siostry Faustyny czy innej Bernadetty, albo Katarzyny.
Katolików przed poszerzaniem depozytu Objawienia chroni wiara w Kościół, ktory jest tradycji tej depozytariuszem i nie dopuszcza żadnego nowego objawienia.
Ale przecież żadne wyznanie chrześcijańskie nie dopuszcza nowego objawienia, nowej księgi Biblii, więc po co analizować spójność i zgodność Trzeciego testamentu?

===

Kościół modlący się i nauczający Pisma może znaleźć w Biblii rozumienia, które wychodzą poza klasyczną, fundamentalistyczną interpretację
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
matejanka
 marzec 27 2006 21:59   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

Maxurdzie, oczywiście, ze Bóg nie ewoluuje, tylko my. Chyba nie zaprzeczysz że wszystko się zmienia, nawet język, którym się posługujemy. Wystarczy obejrzeć stare filmy i rodzaj ich dramaturgii, aby stwierdzić jak bardzo sie zmieniamy. Wiec to co było pisane prawie dwa tysiące lat temu, musiało mieć inny wydźwiek wtedy, niż dla nas obecnie i w dodatku wyrosłych na zupełnie innym gruncie.
Podam Ci jeszcze inny przykład. Jeżeli porównamy ludzkość w całosci do dziecka wychowywanego przez Boga Ojca to stwierdzimy, ze inaczej mówił On do ludzkości w jej dzieciństwie, kiedy musiał nawet czasem "postraszyć", aby nie schodziła na manowce, a inaczej mówił do ludzkości młodzieńczej poprzez Jezusa, gdzie pokazał ogrom swojej miłosci do człowieka i to że dla nas gotów był zejść do naszego upadłego świata, aby dać sie nam poznać, pomiedzy nami żyć i pozwolić się przez swoje niewdzięczne dzieci ukrzyżować. Nie wiem jak Ty rozumiesz akt zbawienia człowieka i cel ofiary Jezusa. Dla mnie był to akt miłości Ojca do swoich dzieci, który aby wskazać im drogę zbawienia nie zawahał sie umrzeć jako człowiek straszną śmiercią na krzyżu. Jeżeli chodzi o zbawienie to wierzę że wszyscy będa zbawieni, gdyż Bóg wybacza każdemu grzechy, czego dowód dał mówiąc w Jezusie "Ojcze przebacz im, bo nie wiedzą co czynią." W takiego Boga jakiego przedstawiasz nie potrafiłabym wierzyć. Gdyby tylko jeden człowiek nie mógłby być zbawiony znaczyło by to że Bóg nie jest wszechmocny. matejanka

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
matejanka
 marzec 27 2006 22:18   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

Quote by medieval_man: Maxurdzie,Maxurdzie, troszczysz się o wiele rzeczy a tylko jedno jest potrzebne.
Zważ, ze cały ten tak zwany Trzeci Testament mógłby nawet być i wewnętrznie niesprzeczny i całkowicie zgodny z chrześcijaństwem.

I co to zmienia? Objawienie zakończyło się w Jezusie, a poprzez tak nie lubianą przez niektórych Tradycję zostało zapisane w Piśmie świętym.
Jakiekolwiek nowo powstające ewangelie, testamenty i cokolwiek jeszcze nie należą już do depozytu Objawienia.
Inaczej katolicy, na przykład poszerzaliby Biblię o objawienia siostry Faustyny czy innej Bernadetty, albo Katarzyny.
Katolików przed poszerzaniem depozytu Objawienia chroni wiara w Kościół, ktory jest tradycji tej depozytariuszem i nie dopuszcza żadnego nowego objawienia.
Ale przecież żadne wyznanie chrześcijańskie nie dopuszcza nowego objawienia, nowej księgi Biblii, więc po co analizować spójność i zgodność Trzeciego testamentu?

Medieval man skąd wziąłeś to że kościół nie dopuszcza żadnego nowego objawienia, gdy chociażby są uznane przez kościół objawienia Fatimskie. Wiem ze nie należa one do depozytu wiary i nie są do wierzenia obowiązkowe, ale jednak są uznane jako prawdziwe. Sprawa Trzeciego Testamentu przedstawia się całkiem inaczej. Nie jest to objawienie prywatne, lecz objawienie Boga Żywego poprzez ludzki rozum, tzn. przygotowani do tego przekaziciele udostępniali swoje umysły poprzez które Duch Święty ojawiał swoją mądrość i to przez kilkadziesiąt lat, co zaowocowało ogromną spuścizną w postaci dwunastu ksiąg z których T.T jest kompendium. Nie wiem dlaczego uważasz, ze już nigdy nie będzie objawienia, gdy kościół oczekuje przecież wylania Ducha Świętego tkz. drugiej Pięćdziesiątnicy. A i Chrystus przecież obiecał powrócić podając znaki i okoliczności swojego powrotu. Czy uważasz, ze gdy Chrystus powróci nie będzie miał niczego do powiedenia? matejanka

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Andrzej
 marzec 27 2006 23:11   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/31/05
Postów:: 3977

Quote by matejanka: Medieval man skąd wziąłeś to że kościół nie dopuszcza żadnego nowego objawienia, gdy chociażby są uznane przez kościół objawienia Fatimskie. Wiem ze nie należa one do depozytu wiary i nie są do wierzenia obowiązkowe, ale jednak są uznane jako prawdziwe.


Katechizm Koscioła
III. Chrystus Jezus - "Pośrednik i Pełnia całego Objawienia"

Bóg powiedział wszystko w swoim Słowie

65 "Wielokrotnie i na różne sposoby przemawiał niegdyś Bóg do ojców przez proroków, a w tych ostatecznych dniach przemówił do nas przez Syna" (Hbr 1, 1-2). Chrystus, Syn Boży, który stał się człowiekiem, jest jedynym, doskonałym i ostatecznym Słowem Ojca. W Nim powiedział On wszystko i nie będzie już innego słowa oprócz Niego. Obok wielu innych doskonale to wyraża św. Jan od Krzyża, komentując Hbr 1, 1-2:

Od kiedy Bóg dał nam swego Syna, który jest Jego jedynym Słowem, nie ma innych słów do dania nam. Przez to jedno Słowo powiedział nam wszystko naraz i nie ma już nic więcej do powiedzenia (...) To bowiem, o czym częściowo mówił dawniej przez proroków, wypowiedział już całkowicie w Nim dając nam Go całego, to jest swojego Syna. Jeśli więc dzisiaj ktoś chciałby Go jeszcze o coś pytać lub prosić o jakąś wizję lub objawienie, nie tylko postępowałby nieroztropnie, lecz także obrażałby Boga, nie mając oczu utkwionych jedynie w Chrystusa bądź szukając poza Nim innej rzeczy albo nowości .

Nie będzie innego objawienia

66 "Chrześcijańska ekonomia zbawienia, jako nowe i ostateczne przymierze, nigdy nie przeminie i nie należy już więcej oczekiwać żadnego publicznego objawienia przed chwalebnym ukazaniem się Pana naszego, Jezusa Chrystusa" . Chociaż jednak Objawienie zostało już zakończone, to nie jest jeszcze całkowicie wyjaśnione; zadaniem wiary chrześcijańskiej w ciągu wieków będzie stopniowe wnikanie w jego znaczenie.

67 W historii zdarzały się tak zwane objawienia prywatne; niektóre z nich zostały uznane przez autorytet Kościoła. Nie należą one jednak do depozytu wiary. Ich rolą nie jest "ulepszanie" czy "uzupełnianie" ostatecznego Objawienia Chrystusa, lecz pomoc w pełniejszym przeżywaniu go w jakiejś epoce historycznej. Zmysł wiary wiernych, kierowany przez Urząd Nauczycielski Kościoła, umie rozróżniać i przyjmować to, co w tych objawieniach stanowi autentyczne wezwanie Chrystusa lub świętych skierowane do Kościoła.
Wiara chrześcijańska nie może przyjąć "objawień" zmierzających do przekroczenia czy poprawienia Objawienia, którego Chrystus jest wypełnieniem. Chodzi w tym wypadku o pewne religie niechrześcijańskie, a także o pewne ostatnio powstałe sekty, które opierają się na takich "objawieniach".

Quote by matejanka:
Sprawa Trzeciego Testamentu przedstawia się całkiem inaczej. Nie jest to objawienie prywatne, lecz objawienie Boga Żywego poprzez ludzki rozum, tzn. przygotowani do tego przekaziciele udostępniali swoje umysły poprzez które Duch Święty ojawiał swoją mądrość i to przez kilkadziesiąt lat, co zaowocowało ogromną spuścizną w postaci dwunastu ksiąg z których T.T jest kompendium.


a wiec to, co pisałem na początku: channeling

Quote by matejanka:
Nie wiem dlaczego uważasz, ze już nigdy nie będzie objawienia, gdy kościół oczekuje przecież wylania Ducha Świętego tkz. drugiej Pięćdziesiątnicy. A i Chrystus przecież obiecał powrócić podając znaki i okoliczności swojego powrotu. Czy uważasz, ze gdy Chrystus powróci nie będzie miał niczego do powiedenia? matejanka


Do powiedzenia? może na przyklad to: "Powiadam wam, nie wiem skąd jesteście" Łk 13, 27

===

Kościół modlący się i nauczający Pisma może znaleźć w Biblii rozumienia, które wychodzą poza klasyczną, fundamentalistyczną interpretację
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
coso
 marzec 28 2006 10:20   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/21/06
Postów:: 189

Bóg dał ludziom wolność. Ludzie mają świadomość, rozum,
duszę i są stworzeni na podobieństwo Boga a nie są
bezrozumnymi marionetkami, które cokolwiek zrobią i tak
będą zbawione. Bóg ludzi kocha. Kochać można istotę,
żywą i wolną, niemal równą sobie, której można spojrzeć
w oczy a nie beznamiętnego robota, który tylko imituje
emocje i świadomość.

"Gdyby tylko jeden człowiek nie mógłby być zbawiony znaczyło by to że Bóg nie jest wszechmocny."

Każdy może być zbawiony ale z pewnością nie każdy będzie
i to właśnie świadczy o wielkości dzieła bożego.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Maciek Janson
 marzec 28 2006 11:16   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/02/05
Postów:: 1687

Quote by matejanka: Jeżeli chodzi o zbawienie to wierzę że wszyscy będa zbawieni, gdyż Bóg wybacza każdemu grzechy, czego dowód dał mówiąc w Jezusie "Ojcze przebacz im, bo nie wiedzą co czynią." W takiego Boga jakiego przedstawiasz nie potrafiłabym wierzyć. Gdyby tylko jeden człowiek nie mógłby być zbawiony znaczyło by to że Bóg nie jest wszechmocny. matejanka


Moglem dzis rano zjesc sniadanie... Ale obiecalem, ze zostawie chleb koledze, bo byla resztka a rano w piekarni jest zawse wielki tlok. Moglem zjesc sniadanie, ale tego nie zrobilem. Czy to znaczy, ze nie moglem zjesc sniadania? Jasne, ze moglem. Obiecalem jednak nie zjesc. Bog tak samo moze zbawic wszystkich. Umowil sie jednak z ludzmi na jakich warunkach zbawienie jest dostepne. Uwierzyc i wyznac. I co? Czy to duzo? Niee, ale i tak dla wielu zbyt duzo. Dlatego nie wszyscy zbawieoni beda. Twoj poglad byl znany juz 2000 lat temu i powszechnie przez chrzescijanstwo potepiany jako nieprawdziwy i sprzeczny z Biblia. Bardzo mi przykro, ale niewielu zbawionych bedzie. Kazdego dnia bezpowrotnie gina ludzie... W kazdej chwili... Jedyny, ktory moze ich uratowac, to Jezus. Nie trzeci, piaty testament. Nie kosciol katolicki czy protestancki, nie obrzezanie czy inna religijna otoczka. Tylko zywy Jezus jest zbawieniem...

===

Dwie rzeczy są nieskonczenie wielkie. Glupota ludzka i Boze milosierdzie
 
 Profil   Email 
 Cytat 
matejanka
 marzec 28 2006 12:36   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

Medieval man gdyby to było dwa lata temu, gdy miałam zamiar powrócić do K.K prawdopodobnie użyłabym tych samych argumentów co Ty. Jestem idealistką i chciałabym aby to, w co wierzę było idealne, ale nie potrafię zamykać oczu na rzeczy które są ewidentne i jeżeli znajdą sie ludzie, którzy będą mieli poważne argumenty przeciwko rozumieniu przeze mnie Boga to zawsze jestem gotowa zmienić zdanie, gdyż nie uwarzam siebie i swojej oceny za najmądrzejszej na świecie i oczywiście jest dla mnie nie do przyjęcia, ze wymyślę sobie po swojemu Boga i takiemu będę oddawała cześć. Zawsze istniało dla mnie coś takiego jak autorytety i w dalszym ciągu istnieje. Min. innymi wielkim autorytetem jest dla mnie Jan Paweł II. Nie mniej jednak naocznie przekonałam się, ze katolicy pomimo wielkiego pragnienia, aby tak było jak naucza Kościół sami mają wiele pytań i na końcu jak już nie znajdują odpowiedzi mówią o tajemnicy. Podam przykład "Boska Sprawiedliwość". Jest tyle o niej mówione w Biblii, wiec dlaczego miałaby być ona tajemnicą? A jednak gdy rozejrzymy się wokoło to nic nie jest sprawiedliwie rozdzielone pomiędzy Boskie dzieci . Już o tym pisałam. Dlaczego np. jednemu jest dany czas na odnowę i zmianę życia, a drugi ginie śmiercią gwałtowną i nie ma szans na nawrócenie? Dlaczego jeden jest biedny, a drugi bogaty, piękny i brzydki, urodzony w buszu, drugi w cywilizacji. Jezeli mi odpowiesz, że Bóg będzie brał w swoim Sądzie pod uwagę okoliczności łagodzace, to odpowiedz mi jaki jest tego wszystkiego sens.
T.T. daje na to wyczerpująca odpowiedź, poza tym daje klucz do rozumienia całej Biblii i jest spełnieniem większości jej proroctw. Codziennie czytam Księgę Prawdziwego Życia, która nie jest tylko wyciągiem jak na internecie T.T. lecz jedną z dwunastu powstałych po zebraniu Pouczeń Chrystusa w Meksyku w roku 1950 i muszę Ci powiedzieć, ze nigdy podczas żadnej lektury nie przeżywałam takich mistycznych wzruszeń. Na razie po niemiecku wydanych jest sześć z dwunastu tych ksiąg i z niecierpliwością czekam na następne. Są to żywe rozmowy Chrystusa z Uczniami i uwierz mi, nie znajduję tam ani jednego zdania sprzecznego z Pismem Świętym. Poza tym kto zna przyszłość jezeli nie Bóg, a na moich oczach spełniają sie przepowiednie dane w T.T. Jeszcze raz podkreślam dopóki nie poznałam T.T. postanowienia Kościoła Katolickiego były dla mnie obowiązujące., lecz Bóg stoi ponad każdy,m kościołem i jeżeli ktoś powracającemu Chrystusowi chce postawić wymaganie aby dostosował się do ludzkich przepisów to może przejść koło niego szansa na poznanie Nauki Ducha Świętego. Jeszcze jedno pytanie dla Ciebie do przemyślenia. Gdybyś żył za czasów Zakonu Mojzesza i usłyszał że w pogardzanym Betlejem przyszedł Mesjasz, którego Twój Zakon oczekuje jako Króla Żydowskiego o wielkiej mocy, to co byś zrobił? matejanka

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
piotr.
 marzec 28 2006 14:21   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 12/24/05
Postów:: 1167


Widzę, że dyskusja zboczyła na boczny tor.
Ciekawe dokąd ten tor prowadzi...?
Jeśli do przepaści, to mam nadzieję, że ktoś zdąży przestawić zwrotnicę, nim będzie za późno...

===

Sancta Maria, Mater Ecclesia, omnes sancti Angeli orate pro nobis.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
matejanka
 marzec 28 2006 20:48   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

Quote by piotr.:
Widzę, że dyskusja zboczyła na boczny tor.
Ciekawe dokąd ten tor prowadzi...?
Jeśli do przepaści, to mam nadzieję, że ktoś zdąży przestawić zwrotnicę, nim będzie za późno...

Piotrze tak naprawdę to nie zboczyła, gdyż postawiłam tezę, że Trzeci Testament jest objawieniem Ducha Świetego w Meksyku, więc moim zdaniem bluźnierstwo przeciwko tej Nauce jest bluźnierstwem przeciwko Duchowi Swiętemu. Załóżmy roboczo, że T.T jest rzeczywiście Nauką Ducha Świętego, daną na czasy ostateczne w których odbywa się sąd nad światem. To ci wszyscy, kórzy tę Naukę odrzucą sami skażą się na wieki zagubienia. Oczywiście jeżeli ktoś idzie za Jezusem, to
na pewno nie pójdzie na zatracenie, gdyż jest to ta sama Nauka Miłości, tylko dogłębniej wyjaśniona. Zresztą T.T uczy, ze każdy kto w życiu kieruje się miłością do bliźniego już jest na dobrej drodze, gdyż największym Przykazaniem jest "Miłujcie się wzajemnie". Dodam jeszcze że tacy na pewno nie będą bluźnili przeciwko nauce, kóra mówi wyłącznie o miłości jednych do drugich, nawet jeżeli jej nie uznają za Boskie Objawienie. Każde zdanie z T.T. niesie ze sobą dobro i porusza zarówno ducha jak i serce. matejanka

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
milka
 marzec 28 2006 21:00   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 12/17/03
Postów:: 1023

Quote by coso: Bóg dał ludziom wolność. Ludzie mają świadomość, rozum,
duszę i są stworzeni na podobieństwo Boga a nie są
bezrozumnymi marionetkami, które cokolwiek zrobią i tak
będą zbawione. Bóg ludzi kocha. Kochać można istotę,
żywą i wolną, niemal równą sobie, której można spojrzeć
w oczy a nie beznamiętnego robota, który tylko imituje
emocje i świadomość.

"Gdyby tylko jeden człowiek nie mógłby być zbawiony znaczyło by to że Bóg nie jest wszechmocny."

Każdy może być zbawiony ale z pewnością nie każdy będzie
i to właśnie świadczy o wielkości dzieła bożego.

coso, wow! bardzo fajnie napisales!

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
matejanka
 marzec 28 2006 22:08   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

Nie wiem czy ktoś z was jest rodzicem, jeżeli nie to niech sobie wyobrazi, że ma dzieci. Oczywiste jest, że żaden normalny rodzic nie chce mieć dzieci marionetek, bezmyślnie wykonujących rozkazy. Dlatego rodzice pragną aby ich dzieci rozwijały sie zdobywając doświadczenia, nawet jeżeli doświadczenia te czasem kosztują cierpienie. Natomiast żaden rodzic nie narazi świadomie swojego dziecka na śmierć, lub na wieczne kalectwo tylko dlatego aby tę swobodę zachowało. Czy naprawdę uważasz, że najlepszy z Ojców, nasz Bóg powołał nas do istnienia i będzie tylko z częścią tych lepszych dzieci rozkoszował się wiecznym szczęściem, gdy tymczasem te, nieposłuszne będą cierpiały na całą wieczność męki. Czy może tak być żeby ziemscy ojcowie byli lepsi od Niebieskiego. Oczywiście że tak nie jest i jeżeli ojcowie dzieci które zamordowały nie odwracają sie często od nich, to sądzisz, że Bóg nie znajdzie środków i sposobu, aby każdy człowiek osiągnął Ziemię Obiecaną. matejanka

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Maciek Janson
 marzec 28 2006 23:25   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/02/05
Postów:: 1687

Matejanko a wydaje Ci sie sprawiedliwe, ze wyskakujac z 10 pietra rotrzaskuje sie o ziemie i zamieniam w krwista bryje?? Zasady sa takie, ze Bog powiedzial jak mozemy uzyskac zbawieonie i jest to proste
Bog tez powiedzial, jak potraktuje tych co beda glosili inne nauki. Pawel mowi, ze maja byc przekleci Ci co glosza inna ewangelie od tej jaka Pawel zwiastowal... To jest koniec. Wszystkie proroctwa dzis musza pozostawacw zgodzie z pismem. Cos co nie jest zgodne z pismem pochodzi nie od Boga. A co nie pochodzi od Boga pochodzi od...
Bog jest dobry, Bog chce zbawic wszystkich - Bog pragnie naszej milosci. Podejmuje jednak ryzyko dajac nam wolna wole. Ryzyko, ze zostanie odrzucny. I wielu ludzi tak robi... Swiadomie odrzucaja Boga... Koncem takich ludzi jest pewne jezioro...

===

Dwie rzeczy są nieskonczenie wielkie. Glupota ludzka i Boze milosierdzie
 
 Profil   Email 
 Cytat 
matejanka
 marzec 29 2006 09:31   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

Quote by maxurd: Matejanko a wydaje Ci sie sprawiedliwe, ze wyskakujac z 10 pietra rotrzaskuje sie o ziemie i zamieniam w krwista bryje?? Zasady sa takie, ze Bog powiedzial jak mozemy uzyskac zbawieonie i jest to proste
Bog tez powiedzial, jak potraktuje tych co beda glosili inne nauki. Pawel mowi, ze maja byc przekleci Ci co glosza inna ewangelie od tej jaka Pawel zwiastowal... To jest koniec. Wszystkie proroctwa dzis musza pozostawacw zgodzie z pismem. Cos co nie jest zgodne z pismem pochodzi nie od Boga. A co nie pochodzi od Boga pochodzi od...
Bog jest dobry, Bog chce zbawic wszystkich - Bog pragnie naszej milosci. Podejmuje jednak ryzyko dajac nam wolna wole. Ryzyko, ze zostanie odrzucny. I wielu ludzi tak robi... Swiadomie odrzucaja Boga... Koncem takich ludzi jest pewne jezioro...


Maxrudzie, Bóg jakiego Ty przedstawiasz jest Bogiem, który nie jest wszechmocny i nie ma planu. Trzeci Testament nie ukazuje innej Ewangelii, tylko jeszcze bardziej przybliża nam Boga Ojca zgodnie z naszym rozwojem. Chyba przyznasz,że inne mieli wyobrażenie Boga ludzie żyjący za Mojżesza, a inne żyjący w Drugim Czasie po Jezusie, lub inaczej mówiąc, dzięki Jezusowi, kóry nam Ojca bardzo przybliżył. W Jezusie Bóg pozwolił nam poznać swoją najważniejszą dla nas cechę, swoją do nas miłość. Pokazał nam, że jako Ojciec wszystkich ludzi, dla swoich dzieci nie zawahał się znieść największego upokorzenia i cierpienia, aż do oddania ziemskiego życia na krzyżu. Czy uważasz, że Bóg w Wieczności jest inny niż, jaki nam się objawił w Jezusie. Przecież Jezus nauczał nieskończonego miłosierdzia, miłości do grzeszników, o kórych mówił że są chorzy, a tacy przecież potrzebują lekarza, a nie eutanazji. Czy Jezus kogokolwiek potępił? Z wszystkimi siadał do stołu, z każdym rozmawiał. Przypomnij sobie jak zareagował na jawnogrzesznicę, potępioną przez rzeszę i chcącą ją ukamienować. Jezus nie potępiał, Jezus uzdrawiał, pocieszał, obdarzał miłością. Dlaczego w Wieczności miałoby być inaczej? Jedyne co nam grozi gdy odrzucimy Jezusa i pójdziemy drogą grzechu, to, zatracenie na wieki, ale to nie jest to samo co wieczne potępienie, choć dla duszy bardzo bolesne i można powiedzieć symbolicznie, że znajdzie się ona w piekle. Jezioro płonące siarką do którego będzie wrzucona śmierć i piekło jest symbolem tego, ze gdy nastanie po Sądzie Panowanie Chrystusa na ziemi, ludzie nie będą już martwi duchowo, nikt nie będzie już obawiał się odejścia z tego świata, gdyż czy tu na ziemi, czy w zaświatach będzie żył we wspólnocie i dialogu z Ojcem. Zwróć uwagę że Apokalipsa mówi o wrzuceniu piekła do jeziora ognistego . Co to oznacza? Oznacza to, że ludzie przychodzący na ziemię, aby na niej zdobywać doświadczenia dla swojej duszy nie będą już popełniali grzechów śmiertelnych, gdyż będzie ich prowadził przez życie najlepszy Pasterz Chrystus. Bóg od stworzenia świata wszysko przewidział i Jego Plan od początku był taki aby każde Jego dziecko drogą doświadczeń, walki z przeciwnościami poprzez wolny rozwój osiągnęło zbawienie. Czy sądzisz, ze Bóg darowując nam wolna wolę i Sumienie, nie wiedział , że niekórzy będą grzeszyli i stworzył ich tylko po to aby potępić? Nie. Potępiony będzie tylko grzech, zostaną zlikwidowane wszystkie ułomności i niedoskonałosci. Dlatego droga ducha ludzkiego jest długa i nie kończy się wraz z ziemskim życiem. Czy nie pamiętasz, ze Jezus powiedział ze w Domu Ojca jest mieszkań wiele. W zaświatach oczekuje nas wiele światów do dalszego rozwoju, ale aby dostać się do tych o wyższym poziomie musimy pójść drogą wskazaną przez Chrystusa. Trzeci Testament przynosi dalszą część Dobrej Nowiny o przybliżeniu się Królestwa Niebieskiego.

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Maciek Janson
 marzec 29 2006 10:11   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/02/05
Postów:: 1687

Matejanko... Potepienie ludzi, ktorzy nie uwuerzyli Jezusowi jest w Biblii wielokrotnie opisane. Jest to pewne jak dwa razy dwa. Opisany tez jest sad ostateczny, jak i kiedy oraz kto od kogo bedzie oddzielony. Nie mam najmniejszej watpliwosci, ze to jest prawda. To co tutaj nam przedstawiasz to gnoza znana juz 1800 lat temu... Nie sadz jednak, ze przez wzglad na swoje milosierdzie Bog wybaczy kazdy grzech. Bog za kazdy grzech domaga sie zaplaty, bo takie sa zasady, ktore ustanowil. Sam je ustanowil, mogl to zrobic, bo jest wszechmocny. Zasady sa jasne. Za grzech trzeba zaplacic zyciem Kto placi za Twoje grzechy?
Mozesz oczywiscie zostac przy swoim. Ludzie wierza w rozne historie w zwiazku z Biblia. Problem polega na tym, ze to nie jest chrzescijanstwo i niema nic wspolnego z Bogiem. Trzeci testament podszywa sie pod Biblie i sprzedaje klamstwo. To co kiedys tu wkleilas stoi poprostu w sprzecznosci z Biblia. Moze Ci sie wydawac to sensowne i madre (zawsze to klamstwo takie bedzie), ale prawdziwa rzeczywistosc opisuje Biblia. Poza nia Boga nie ma. Nie ma go w Twoim tesamencie, nie ma go w koranie, nie ma go w hinduskich ksiegach. Tam jest wlasnie klamstwo i smierc. Cos Ci pozornie przynosi dobry owoc, zyjesz spokojnie, ale to jest klamstwo. W tym nie ma nic z prawdy. Duch pocieszyciel zstapil na apostolow w dniu piecdziesiatnicy. Zaden inny Duch po ziemi nie chodzi. Ten, dostepny wszystkim ma moc zmieniac zycie kazdego. Teraz jest czas laski i mozemy z tego korzystac. Do naszej smierci jest dobry czas. Pozniej juz bedzie zbyt pozno...

===

Dwie rzeczy są nieskonczenie wielkie. Glupota ludzka i Boze milosierdzie
 
 Profil   Email 
 Cytat 
matejanka
 marzec 29 2006 10:59   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

Maxrud, a co z niemowlakami, z niepełnosprawnymi umysłowo, co z pięciolatkami, co z tymi którzy urodzili się w buszu i wierzą w tkz. religię naturalną? Poza tym wyobraź sobie, że Twoje dziecko jest grzesznikiem i ginie śmiercią gwałtowną i ono pójdzie do piekła a Ty znajdziesz sie w Niebie? Poza tym dlaczego matka pomimo tego, że ma złe dziecko dalej je kocha? I czy Bóg kochał jawnogrzesznicę, czy jak grzeszyła to nie, czy kocha nadal tych co znajdą się w piekle, przecież On jako Wszechwiedzący wie kto będzie zbawiony? Postaraj się mi na te pytanoia odpowiedzieć i powiedz mi jaki był Plan Boga, gdy stwarzał świat. matejanka P.S. CZy przykazanie kochaj bliźniego swego jak siebie samego dotyczy tylko dobrych, przecież Jezus nakazywał miłować wrogów?

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
coso
 marzec 29 2006 22:33   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/21/06
Postów:: 189

Quote by matejanka: Nie wiem czy ktoś z was jest rodzicem, jeżeli nie to niech sobie wyobrazi, że ma dzieci. Oczywiste jest, że żaden normalny rodzic nie chce mieć dzieci marionetek, bezmyślnie wykonujących rozkazy. Dlatego rodzice pragną aby ich dzieci rozwijały sie zdobywając doświadczenia, nawet jeżeli doświadczenia te czasem kosztują cierpienie. Natomiast żaden rodzic nie narazi świadomie swojego dziecka na śmierć, lub na wieczne kalectwo tylko dlatego aby tę swobodę zachowało. Czy naprawdę uważasz, że najlepszy z Ojców, nasz Bóg powołał nas do istnienia i będzie tylko z częścią tych lepszych dzieci rozkoszował się wiecznym szczęściem, gdy tymczasem te, nieposłuszne będą cierpiały na całą wieczność męki. Czy może tak być żeby ziemscy ojcowie byli lepsi od Niebieskiego. Oczywiście że tak nie jest i jeżeli ojcowie dzieci które zamordowały nie odwracają sie często od nich, to sądzisz, że Bóg nie znajdzie środków i sposobu, aby każdy człowiek osiągnął Ziemię Obiecaną. matejanka


Chodzi o to, ze gdy Bog sie gniewa to jest straszny i
okrutny. Masz co do tego watpliwosci?

Okreslenie "wiecznosc" jest umowne, chodzi o to, ze kara
jest straszna. Na przyklad nie ma znaczenia czy bede
ci wbijal igle pod paznokcie kila minut czy wiecznosc bo
po kilkunastu sekundach i tak stracisz przytomnosc.
Zreszta przyklady takich kar sama juz podalas.

Wiec gdy mowi sie o wiecznym potepieniu jest to
ostrzezenie. Czy ktos je zrozumie czy nie to juz inna
sprawa.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Maciek Janson
 marzec 30 2006 00:15   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/02/05
Postów:: 1687

Quote by matejanka: Maxrud, a co z niemowlakami, z niepełnosprawnymi umysłowo, co z pięciolatkami, co z tymi którzy urodzili się w buszu i wierzą w tkz. religię naturalną?


A jestes jedna z tych osob ze sie pytasz?? Bojezelinie jestes to nie powinna sie interesowac. Patrz co mowi Bog do Ciebie. Nie mam zamiaru opowiadac co bedzie jakby... Bog chce czegos od Ciebie i nie powinno Cie interesowac czego on chce od dzieci afrykanskich...

Co do reszty... Mylisz Boze intencje z konsekwencja grzechu. Bog kocha ludzi, Bog pragnie ich zbawienia, ale Bog ustalil zasady, ktorych w zwiazku z tym ,ze jest prawdomowny On nie lamie zasad. Boza intencja jest zbawienie wszystkich, jednak zasada jest taka, ze za grzech placi sie smiercia... Cene zaplaci ktos osobiscie, albo uzna to ze zaplacil ta cene Jezus... Proste jak budowa cepa. Milosc ma sie nijak do grawitacji. Bog mnie kocha, ale jak wyskocze przez okno to sie rozplaszcze...

===

Dwie rzeczy są nieskonczenie wielkie. Glupota ludzka i Boze milosierdzie
 
 Profil   Email 
 Cytat 
matejanka
 marzec 30 2006 09:15   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

Quote by maxurd:
Quote by matejanka: Maxrud, a co z niemowlakami, z niepełnosprawnymi umysłowo, co z pięciolatkami, co z tymi którzy urodzili się w buszu i wierzą w tkz. religię naturalną?


A jestes jedna z tych osob ze sie pytasz?? Bojezelinie jestes to nie powinna sie interesowac. Patrz co mowi Bog do Ciebie. Nie mam zamiaru opowiadac co bedzie jakby... Bog chce czegos od Ciebie i nie powinno Cie interesowac czego on chce od dzieci afrykanskich...

Co do reszty... Mylisz Boze intencje z konsekwencja grzechu. Bog kocha ludzi, Bog pragnie ich zbawienia, ale Bog ustalil zasady, ktorych w zwiazku z tym ,ze jest prawdomowny On nie lamie zasad. Boza intencja jest zbawienie wszystkich, jednak zasada jest taka, ze za grzech placi sie smiercia... Cene zaplaci ktos osobiscie, albo uzna to ze zaplacil ta cene Jezus... Proste jak budowa cepa. Milosc ma sie nijak do grawitacji. Bog mnie kocha, ale jak wyskocze przez okno to sie rozplaszcze...

Maxurdzie, oczywiście, ze jak wyskoczę z okna to się "rozpłaszczę", gdyż takie są prawa materii w kórej żyję, a jezeli np. nienawidzę to spotkam na swojej drodze życia nienawiść, bo takie są Prawa Duchowe, krótko mówiąc to co sie zasiało musi się zebrać o tym Prawie mówi Ojciec w Starym Testamencie. Aby to Prawo mogło zostać wypełnione Ojciec zezwala nam wielokrotnie schodzić na ziemię. Nikt w ciągu jednego życia nie jest w stanie pojąć wszystkich Nauk otrzymanych od Boga, dlatego Ojciec w swoim nieskończonym Miłosierdziu i Sprawiedliwości ustanowił Prawo Reinkarnacji Duszy inaczej mówiąc ciała Zmartwychwstanie, mylnie podawane przez kościół jako cielesne zmartwychwstanie na końcu czasów. Dusza otrzymuje tyle ciał na ziemi ile jest konieczne do jej rozwoju i do spłaty wszystkich długów jakie w trakce życia zrobiła. Dlatego nasze losy są takie różne. Prawo Reinkarnacji jest znane ludzkości od dawana i jej ślady można znaleźć w Biblii(np. wielokrotne przychodzenie na ziemię Eliasza) lecz znowu źle interpretowane. Bóg mówi W T.T. że co prawda człowiek od dawna miał intuicyjne tego Prawa przeczucie nie mniej jednak nie było one ludziom dokładnie przez Ojca objawiane, gdyz ludzie nie byli jeszcze do tej wiedzy dojrzali i powstałby między nimi chaos. Rzeczywiście do zbawienia wystarczyłaby znajomość Starego Prawa, lub pójście Drogą Jezusa. Ale czlowiek za każdym objawieniem wykrzywia Ściezki Pańskie, a Bóg poprzez kolejne Objawienia je prostuje. W świetle Prawa reinkarnacji dopiero możemy zrozumieć wszystkie Słowa Jezusa i większość przepowiedni. Min. zostało przez Jezusa na górze Tabor powiedziane do uczniów że Eliasz przyjdzie i wszystko naprawi. I tak jak Eliasz prostował ścieżki Pańskie w Janie Chrzcicielu, tak poprzez Roque Rojasa meksykańskiego proroka prostował je i przygotowywał nowych uczniów na przyjście Pana w 1884 roku. Wydarzenie powrotu Chrystusa zapowiedziały również przepowiadane przez Jezusa znaki na niebie i na ziemi. Wystarczy chociażby wspomniec o wybuchu wukanu Krakatau z roku 1883, którego ślady dały się odczuć na całym ziemskim okręgu. Temat rozległy jeżeli chcesz możemy porozmawiać. matejanka

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
matejanka
 marzec 30 2006 09:23   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

Quote by coso:
Quote by matejanka: Nie wiem czy ktoś z was jest rodzicem, jeżeli nie to niech sobie wyobrazi, że ma dzieci. Oczywiste jest, że żaden normalny rodzic nie chce mieć dzieci marionetek, bezmyślnie wykonujących rozkazy. Dlatego rodzice pragną aby ich dzieci rozwijały sie zdobywając doświadczenia, nawet jeżeli doświadczenia te czasem kosztują cierpienie. Natomiast żaden rodzic nie narazi świadomie swojego dziecka na śmierć, lub na wieczne kalectwo tylko dlatego aby tę swobodę zachowało. Czy naprawdę uważasz, że najlepszy z Ojców, nasz Bóg powołał nas do istnienia i będzie tylko z częścią tych lepszych dzieci rozkoszował się wiecznym szczęściem, gdy tymczasem te, nieposłuszne będą cierpiały na całą wieczność męki. Czy może tak być żeby ziemscy ojcowie byli lepsi od Niebieskiego. Oczywiście że tak nie jest i jeżeli ojcowie dzieci które zamordowały nie odwracają sie często od nich, to sądzisz, że Bóg nie znajdzie środków i sposobu, aby każdy człowiek osiągnął Ziemię Obiecaną. matejanka


Chodzi o to, ze gdy Bog sie gniewa to jest straszny i
okrutny. Masz co do tego watpliwosci?

Okreslenie "wiecznosc" jest umowne, chodzi o to, ze kara
jest straszna. Na przyklad nie ma znaczenia czy bede
ci wbijal igle pod paznokcie kila minut czy wiecznosc bo
po kilkunastu sekundach i tak stracisz przytomnosc.
Zreszta przyklady takich kar sama juz podalas.

Wiec gdy mowi sie o wiecznym potepieniu jest to
ostrzezenie. Czy ktos je zrozumie czy nie to juz inna
sprawa.
Tylko kótko do Ciebie, Bóg nie jest ani straszny ani okrutny, nie zna też uczucia gniewu, gdyuż jest wyłącznie Miłością. Uczucia o kórych mówisz sa charakterystyczne dla człowieka. Natomiast okrutne sa konsekwencje naszego działania wbrew Prawu ustanowionemu przez Boga. Np. jeżeli prowadzisz auto z nadmierną szybkością, (łamiąc prawo materii,)powodując wypadek i musisz strasznie cierpieć nie mozesz obwiniać za to Boga, tylko siebie. Tak samo jest z Prawem Duchowym, to co zasiałeś musisz zebrać. Jedyna droga aby człowiek rozwijał sie i na własnej skórze doznawał tego, co uczynił swoim bliźnim. Dlatego musimy kochać naszych wrogów, jak siebie samych, gdyz oni są naszym lustrzanym odbiciem i pokazują nam co w nas siedzi złego. matejanka

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Maciek Janson
 marzec 30 2006 09:23   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/02/05
Postów:: 1687

Podziekuje Matejanko...

===

Dwie rzeczy są nieskonczenie wielkie. Glupota ludzka i Boze milosierdzie
 
 Profil   Email 
 Cytat 
coso
 marzec 30 2006 19:32   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/21/06
Postów:: 189

Quote by matejanka: Tylko kótko do Ciebie, Bóg nie jest ani straszny ani okrutny, nie zna też uczucia gniewu, gdyuż jest wyłącznie Miłością. Uczucia o kórych mówisz sa charakterystyczne dla człowieka. Natomiast okrutne sa konsekwencje naszego działania wbrew Prawu ustanowionemu przez Boga. Np. jeżeli prowadzisz auto z nadmierną szybkością, (łamiąc prawo materii,)powodując wypadek i musisz strasznie cierpieć nie mozesz obwiniać za to Boga, tylko siebie. Tak samo jest z Prawem Duchowym, to co zasiałeś musisz zebrać. Jedyna droga aby człowiek rozwijał sie i na własnej skórze doznawał tego, co uczynił swoim bliźnim. Dlatego musimy kochać naszych wrogów, jak siebie samych, gdyz oni są naszym lustrzanym odbiciem i pokazują nam co w nas siedzi złego. matejanka


Jeśli Bóg się nie gniewa i nie bywa straszny w swym
gniewie, to jak tłumaczysz istnienie piekła? A może
piekła według ciebie nie ma?

Z tego co piszesz wynika zasada "róbta co chceta" Bóg,
dobroduszny ojczulek, i tak wam wszystko odpuści.

Według mnie to jest oszukiwanie siebe i ludzi.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Marek
 marzec 31 2006 00:39   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/28/05
Postów:: 770


Powrót do domu po męczącym tygodniu, a ja od razu zabieram się do pisania, specjalnie dla Was, jeśli komuś będzie się chciało czytać to wszystko...

Medieval Man,
o. Verlinde sam przyznał się w wywiadzie (który miałem przyjemność oglądać), że należał dawniej (przed nawróceniem) do pewnego grona, które powiedziało mu kiedyś, że mają środki i cel - rozpropagowanie ich ideologii, którą nazwali 'New Age'. Tylko o to chodziło mi, gdy mówiłem o jego związkach z New Age.

Matejanka,

1. Boga faktycznie nie jesteśmy w stanie pojąć. I dlatego wolę opierać się tylko na tym, co sam objawił o Sobie - w Starym i Nowym Testamencie, a nie na jakichś nagle Trecich czy kolejnych 'Testamentach' ('To jest nowe i wieczne przymierze we Krwii Mojej.')

2. Słowo 'Bóg' używane w Piśmie nie jest zawsze do końca adekwatne wobec tego, co my dziś mamy na myśli pod tym pojęciem. Dla nas, wychowanych w takiej, a nie innej cywilizacji 'Bóg' kojarzy się z Istotą Boską, Absolutem etc. Natomiast 'Bóg' w Pismach wyraża czasem (oprócz ogólnego pojęcia Istoty Boskiej) tyle co Ojciec ('Pan' to Syn, Natomiast 'Duch' to Duch Święty). Problemem pojawia się, gdy miesza się te trzy Osoby, ponieważ terminologia jest nieścisła. Tak przynajmniej czytałem na portalu Opoka.

3. Nie ma żadnej różnicy między Synem, a Duchem Świętym, gdyż Duch Święty i Syn są jednym Duchem, a tym Duchem jestem Ja. Jest pewna różnica. Pochodzenie. Ojciec totalnie bez początku jako absolutna monada, Syn z Ojca zrodzony, Duch Święty pochodzący od Ojca (lub, jak wierzą zachodni chrześcijanie, także od Syna). Nie zagłębiajmy się jednak w tajniki trynitologii, to naprawdę nauka dla hardcore'owych teologów.

4. Ja jestem waszym Mistrzem; lecz nie postrzegajcie Mnie oddzielnie od Ojca, gdyż Ja jestem Ojcem. Nonsens, przynajmniej dla mnie. Co, może podczas chrztu Chrystusa w Jordanie i podczas Przemienienia Jezus mówił o Sobie jako o swoim własnym synu?...

5. Postrzegajcie w Moich Objawieniach wszystkich czasów jednego jedynego Boga, który nauczał was poprzez przeróżne i wielorakie Nauki: jedna jedyna Księga z wieloma stronami. Może jedną z takich nauk/ksiąg jest znana doskonale wszystkim religia pokoju i miłości? A może pójdziemy dalej i uznamy za takie nauki psychodeliczne transy A. Crowley'a?... Oj, naprawdę - nie każdy, kto się podaje za Boga, Nim jest, że tak to ujmę.

6. Jestem taki miły (a przynajmniej staram się ) i odpowiem, jak to rozumiem: To już zostało spełnione. Duch został wylany na Kościół (jak już pisałem, ok. 25-33 r. n.e.), a to, co przekazał, zawarte jest w Biblii; wciąż też prowadzi tych, którzy Mu zawierzą, ku prawdzie. Tak to rozumiem. Ja mam biblijne dowody na to, że to już się stało, a Ty nie masz na to, że miało stać się dopiero teraz.

7. 'Ofiara niewinnych zwierząt', 'stare obyczaje'... A nie masz Ty może czasem na myśli Bożej woli dla Izraela - Prawa Pańskiego, którego Chrystus nie przyszedł znieść, ale je wypełnić?...

8. W Piśmie faktycznych sprzeczności nie ma. A wyjaśnianie ich doskonale szło Ojcom Kościoła i wciąż doskonale idzie chrześciajnom bez konieczności korzystania z 'klucza' - Trzeciego Testamentu. Wystarczy pomoc Ducha Świętego, znajomość kontekstu (wszelkiej maści) i odrobina rozumu. A do prawdy dojdziemy z Bożą Pomocą, nie bój Ty się - i bez Trzeciego 'Testamentu'.

9. Oczywiście, uznajmy, że w zasadzie wszystkie religie mają rację, a różnice między nimi to tylko jakieś bzdurne ludzkie tradycje. W ten sposób uczynimy ofiarę Chrystusa niepotrzebną, nasze uczynki uznamy za wystarczający okup za nasze grzechy, i z całą pewnością pójdziemy do tzw. piekła (którego przeciez nie ma, bo miłosierny Duch Ojca z całą pewnością nie pozwoli, by ktokolwiek cierpiał za swoje tzw. grzechy). Mój Boże, Czasy ostateczne się zbliżają.

10. Wyjątkowo się zgodzę z Tobą, że my się zmieniamy i nasze pojęcie Boga także ewoluowało. Ale oto Bóg ojców naszych, Abrahama, Izaaka i Jakuba przemówił do nas w czasach ostatnich przez Swojego Syna, Jezusa Chrystusa. Duch Święty nam przypomina i wyjaśnia to, co Syn powiedział. I tyle. Teraz poddajmy się Bogu Trójjedynemu i niech nam mówi o Sobie.

11. Na miłość Boską... Sam Bóg Syn Boży umiera za nas na krzyżu, czyni wszystko, co może tylko uczynić, byśmy mogli zostać zbawieni, musimy tylko przyjąć ten niewypowiedziany dar, a kto nie przyjmie - jego sprawa, sam decyduje o tym, że zbawiony być nie chce (tak jak przedstawia to Maxurd) - a Ty jeszcze mówisz, że w takiego Boga nie mogłabyś wierzyć... No cóż, przykro mi bardzo, chyba mało masz wspólnego z chrześcijaństwem. I uwierz mi - nie wszyscy będą zbawieni. Sam Jezus o tym mówi.

12. Wiesz, wydaje mi się, i śmieszy mnie to w sumie, że chcesz pojąć i zrozumieć Boga... Cóż to za Bóg, którego możesz pojąć i zrozumieć? Drugiego człowieka nie pojmiesz i nie zrozumiesz, cóż dopiero Boga! Jeśli drugi człowiek jest tajemnicą, jakąż Tajemnicą jest sam Bóg! I to własnie katolicy (i cała reszta chrześcijan) uznają za jeden z powodów, by mówić o Bogu i Jego sprawach jako o Tajemnicy ('Myśli Moje nie są waszymi myślami, drogi Moje nie są waszymi'). Jednak chrześcijańska koncepcja tajemnicy jako 'misterium' zakłada światło, dzięki któremu rąbek tajemnicy zostaje uchylony. I na tym polega cała wspaniałość Boga - że z 'secretum' (zamkniętego, niedostępnego) sam robi 'misterium' (nipojęte w całym swoim ogromie, a jednak naświetlane i wyjaśniane).

13. Dlaczego np. jednemu jest dany czas na odnowę i zmianę życia, a drugi ginie śmiercią gwałtowną i nie ma szans na nawrócenie? Dlaczego jeden jest biedny, a drugi bogaty, piękny i brzydki, urodzony w buszu, drugi w cywilizacji. Zapytaj Boga, sięgając po Stary i Nowy Testament. I nie obwinaj Go, proszę, o wszystko, bo zaraz dojdziemy do jakiejś krucjaty przeciw Jemu samemu.

14. Załóżmy roboczo, że Stary i Nowy Testament jest jedynym nieomylnym i całkowicie wystarczającym do zbawienia źródłem Objawienia. W takim razie tzw. Trzeci 'Testament' jest bluźnierstwem, herezją i stekiem doskonale zawolaowanych bzdur.

15. Wiesz, całkiem ciekawie się czyta te herezje, które wypisujesz... Jak powiedział nowo poznany przeze mnie diakon: 'Dziś, żeby wymyślić jakąś oryginalną herezję, trzeba być naprawdę kreatywnym... Zresztą, to prawie niemożliwe.' Ale Tobie się jednak chyba udaje. Mój Boże, ileż tych bzdur...

16. Ja także mówię: pas.

A Panom Maxurdowi, Medieval Manowi i Coso dziękuję za dzielną obronę chrześcijaństwa przed tym doprawdy żenującym i w najwyższym stopniu irytującym zbiorem głupstw, które jako prawdy wiary przedstawia nam Matejanka.

Pozdrawiam wszystkich serdczenie,
Marek

PS. Zaczynam rozumieć Bartka.D i cienką granicę między wyznawaniem własnych poglądów a obrażaniem innych...

===

Flp 4:4
 
 Profil   Email 
 Cytat 
matejanka
 marzec 31 2006 09:20   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

Oczywiście nie musimy dalej dyskutować tym bardziej że zaczęłam świąteczne porządki i malowanie, więc czas mam ograniczony. Tylko w paru słowach odpowiem na zarzut, że "róbta co chceta". Wprost przeciwnie, każde uchybienie każda zła myśl przeciwko Prawu, dobru i miłości muszą być zadośćuczynione. Grzechy są owszem wybaczone i drogą walk i doświadczeń duch ludzki dojdzie do Ziemi Obiecanej. Ale dojdzie dopiero wtedy, gdy będzie całkowicie czysty i w zgodzie z Prawem Ojca. Argument, że jest to dla was stek bzdur, nie jest zadnym argumentem, gdyż nie odpowiedzieliście na żadne z moich pytań. Bóg oczywiście nie jest dla nas do zgłębienia, szczególnie w naszym obecnym grzesznym i niskim rozwoju. Ojciec daje nam się na tyle poznać na ile uwaza ze jest to mozliwe na etapie na jakim znajduje sie ludzkość. Prawdą też jest, ze nie wszyscy ludzie rozwijają sie jednakowo i to co dla jednego jest jasne, inny zrozumie kiedy indziej. Lecz każdego Ojciec "pociągnie" (jak powiedział Jezus) w odpowiednim czasie. Jezeli chodzi o synowstwo Jezusa, to nie ma żadnej sprzeczności z tym że był jednocześnie Ojcem. Synem było ciało (zresztą wielokrotnie Jezus mówił o sobie jako o synu człowieczym)i w Jezusie Bóg nam pokazał jacy powinniśmy sie stać aby wejść do Królestwa Niebieskiego. Gdybyśmy mieli osiągnąć to w jednym życiu to nikt nie mógłby być zbawiony, a przynajmniej niewielu. I dlatego wielu idzie na zatracenie. Ogień piekielny o którym mówi Jezus w wielu miejscach nie jest niczym innym jak stanem duszy, która dręczona jest wyrzutami sumienia i nie czuje sie godna do wejścia w wyższe światy, stwarzając sobie własne piekło. W takim sensie piekło istnieje i przed tym Jezus wielokrotnie ostrzegał, mówiąc "każdy będzie ogniem osolony," co oznaczało, ze wyrzuty sumienia nikogo nie miną, gdyz kazdy jest grzeszny. Jeszcze na koniec, jak sobie wyobrazacie miłość bliźniego, jeżeli nic was nie obchodzi, że (waszym zdaniem) piekło będzie pełne, a zbawionych niewielu? Mi takie wyobrażenie spędzałoby sen z powiek. A poza tym, jezeli człowiek nie grzeszy tylko ze strachu przed piekłem to, za co należy mu się Niebo? Pozdrawiam matejanka

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Marek
 marzec 31 2006 18:11   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/28/05
Postów:: 770


Matejanko,

proszę Cię o jedno - oddaj nam sprawiedliwość i nie mów, że nie odpowiadaliśmy na Twoje pytania, a nasze argumenty to jedynie uznanie Twoich poglądów za stek bzdur (bo argumenty inne mamy, tylko trzeba je czytać). Cała nasza dyskusja jest w zasadzie komentarzem do Twoich słów i odpowiedzią na problemy postawione przez Ciebie. Jeśli jednak jesteś wciąż nieusatysfakcjonowana, to napisz jeszcze raz pytania, a ja odpowiem, odkładając z radością znienawidzone wiosenne porządki.

Oto i moje tezy, odpowiedzi i komentarze do Twojego ostatniego posta:

1. Każde uchybienie Prawu Bożemu musi zostać zadośćuczynione, jak piszesz. Jednak nie my jesteśmy w stanie to zrobić (porównaj ilość swoich grzechów i zbadaj swoje dobre uczynki - taka rada dla każdego wierzącego w swoje siły), ale uczynił to Jezus na krzyżu. Jego śmierć krzyżowa była ofiarą przebłagalną i ofiarą zadośćuczynienia za nasze grzechy. Nie ma innej ofiary przebłagalnej i innego zadośćuczynienia Ojcu, jak tylko śmierć krzyżowa Chrystusa.

2. Ojciec dał już nam poznać się przez swojego Syna, Jezusa Chrystusa, a Duch Święty wciąż nas do Boga przybliża i wyjaśnia nam Pisma. Ale objawienie publiczne zakończyło się wraz ze śmiercią św. Jana Apostoła i teraz wypada nam tylko czekać na przyjście Pana - żadnego więcej objawienia publicznego (czyli zobowiązującego do wiary) nie będzie, dopóki sam Pan nie przyjdzie.

3. Jezus nie był jednocześnie swoim Ojcem, bo wtedy nie modliłby się do Ojca. Samo ciało nie jest człowiekiem, a Jezus jest Synem człowieczym z racji tego, że posiada dwie naturty - ludzką i Boską. Zresztą, bardzo ciekawe jest, jakie konotacje posiada słowo 'ben/bar' - syn. Choćby: uczestnictwo w naturze. Syn Człowieczy - Chrystus ma naturę człowieka, jest faktycznie człowiekiem. Jednorodzony Syn Boży - Jezus ma naturę Boga Ojca, jest faktycznie Bogiem Synem. I są to różne Osoby.

4. Reinkarnacja to bzdura. Raz jest człowiekowi dane umrzeć, a potem sąd. Coś Pismo o tym mówi. Wejście do Królestwa niebieskiego nie następuje ze względu na nasze zasługi, tylko dzięki Bożej łasce przez wiarę w Chrystusa otrzymywanej.

5. Piekło jest wieczną karą ('gdzie ogień nie gaśnie'), karą za grzech. Kto sam się oddziela od Boga przez całe życie, aż do śmierci, po śmierci również oddzielony będzie, na swoje własne życzenie. A Bóg przez wzgląd na swoją sprawiedliwość nie będzie łamał woli takiego człowieka. I to jest piekło - oddzielenie od Boga.

6. Miłość bliźniego dla mnie to przede wszystkim troska o jego zbawienie, ale i uszanowanie jego woli. I nie ma nic do wizji pełnego piekła - jeśli mój bliźni sam się na nie skazuje, to ja przez milość do niego szanuję jego wybór. Wybór piekła. Warunki zbawienia są jasne - bliźni decyduje, czy je chce spełnić, czy nie. Moja miłość do niego polega na tym, by zachęcić go do spełnienia ich - ale jeśli tego nie chce, to co? Mam z mieczem nad nim stać i mówić: 'Uwierz w Chrystusa i uczyń Go twoim Panem!'? Wizja pełnego piekła mnie obchodzi i dlatego staram się zachęcić bliźnich do przyjęcia Pana - ale jeśli oni tego nie chcą, to nie. Miłość bliźniego - szacunek wobec jego woli.

7. A poza tym, jezeli człowiek nie grzeszy tylko ze strachu przed piekłem to, za co należy mu się Niebo? Niebo nikomu nie należy się 'za coś'. Niebo jest łaską Boga.

Pozdrawiam,
Marek

===

Flp 4:4
 
 Profil   Email 
 Cytat 
matejanka
 kwiecień 02 2006 23:00   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

Quote by kacerz_Marek:
Matejanko,

proszę Cię o jedno - oddaj nam sprawiedliwość i nie mów, że nie odpowiadaliśmy na Twoje pytania, a nasze argumenty to jedynie uznanie Twoich poglądów za stek bzdur (bo argumenty inne mamy, tylko trzeba je czytać). Cała nasza dyskusja jest w zasadzie komentarzem do Twoich słów i odpowiedzią na problemy postawione przez Ciebie. Jeśli jednak jesteś wciąż nieusatysfakcjonowana, to napisz jeszcze raz pytania, a ja odpowiem, odkładając z radością znienawidzone wiosenne porządki.

Oto i moje tezy, odpowiedzi i komentarze do Twojego ostatniego posta:

1. Każde uchybienie Prawu Bożemu musi zostać zadośćuczynione, jak piszesz. Jednak nie my jesteśmy w stanie to zrobić (porównaj ilość swoich grzechów i zbadaj swoje dobre uczynki - taka rada dla każdego wierzącego w swoje siły), ale uczynił to Jezus na krzyżu. Jego śmierć krzyżowa była ofiarą przebłagalną i ofiarą zadośćuczynienia za nasze grzechy. Nie ma innej ofiary przebłagalnej i innego zadośćuczynienia Ojcu, jak tylko śmierć krzyżowa Chrystusa.

2. Ojciec dał już nam poznać się przez swojego Syna, Jezusa Chrystusa, a Duch Święty wciąż nas do Boga przybliża i wyjaśnia nam Pisma. Ale objawienie publiczne zakończyło się wraz ze śmiercią św. Jana Apostoła i teraz wypada nam tylko czekać na przyjście Pana - żadnego więcej objawienia publicznego (czyli zobowiązującego do wiary) nie będzie, dopóki sam Pan nie przyjdzie.

3. Jezus nie był jednocześnie swoim Ojcem, bo wtedy nie modliłby się do Ojca. Samo ciało nie jest człowiekiem, a Jezus jest Synem człowieczym z racji tego, że posiada dwie naturty - ludzką i Boską. Zresztą, bardzo ciekawe jest, jakie konotacje posiada słowo 'ben/bar' - syn. Choćby: uczestnictwo w naturze. Syn Człowieczy - Chrystus ma naturę człowieka, jest faktycznie człowiekiem. Jednorodzony Syn Boży - Jezus ma naturę Boga Ojca, jest faktycznie Bogiem Synem. I są to różne Osoby.

4. Reinkarnacja to bzdura. Raz jest człowiekowi dane umrzeć, a potem sąd. Coś Pismo o tym mówi. Wejście do Królestwa niebieskiego nie następuje ze względu na nasze zasługi, tylko dzięki Bożej łasce przez wiarę w Chrystusa otrzymywanej.

5. Piekło jest wieczną karą ('gdzie ogień nie gaśnie'), karą za grzech. Kto sam się oddziela od Boga przez całe życie, aż do śmierci, po śmierci również oddzielony będzie, na swoje własne życzenie. A Bóg przez wzgląd na swoją sprawiedliwość nie będzie łamał woli takiego człowieka. I to jest piekło - oddzielenie od Boga.

6. Miłość bliźniego dla mnie to przede wszystkim troska o jego zbawienie, ale i uszanowanie jego woli. I nie ma nic do wizji pełnego piekła - jeśli mój bliźni sam się na nie skazuje, to ja przez milość do niego szanuję jego wybór. Wybór piekła. Warunki zbawienia są jasne - bliźni decyduje, czy je chce spełnić, czy nie. Moja miłość do niego polega na tym, by zachęcić go do spełnienia ich - ale jeśli tego nie chce, to co? Mam z mieczem nad nim stać i mówić: 'Uwierz w Chrystusa i uczyń Go twoim Panem!'? Wizja pełnego piekła mnie obchodzi i dlatego staram się zachęcić bliźnich do przyjęcia Pana - ale jeśli oni tego nie chcą, to nie. Miłość bliźniego - szacunek wobec jego woli.

7. A poza tym, jezeli człowiek nie grzeszy tylko ze strachu przed piekłem to, za co należy mu się Niebo? Niebo nikomu nie należy się 'za coś'. Niebo jest łaską Boga.

Pozdrawiam,
Marek

Marku przepraszam, że dopiero dzisiaj odpowiadam, ale malowałam pokój stołowy i musiałam wyłączyć internet. Bardzo kótko ustosunkuję sie do twoich punktów. Ad. 1. Żle zrozumiałeś słowo zadośćuczynienie. Miałam na myśli, a właściwe tak zrozumiałam Chrystusa, że za każdą myśl i za każde wyrządzone zło musimy zapłacić w postaci reakcji wpisanej w Prawo, albo Duchowe, albo materialne. O materialnej akcji i reakcji już pisałam i nie będę sie powtarzać, jezeli chodzi o Prawo Duchowe, to tutaj spłacamy długi w dwojaki sposób poprzez cierpienie lub poprzez uczynki miłości. Czasami widzimy od razu skutki naszego działania, a czasami dużo później lub nawet w innej inkarnacji. Chrystus powiedział w Trzecim Testamencie, ze ten kto kazał swoim bliźnim przejść ciernista drogą, również sam będzie musiał nią przejść, gdyz jest to jedyny sposób, aby człowiek zrozumiał popełnione zło, gdy doświadczy go na własnej skórze. Ad.2. W tym punkcie we wszystkim masz rację. Lecz Pan już prZyszedł w Meksyku w 1884 roku zgodnie ze wszystkimi znakami i przepowiedniami. Czy oczekujesz ze Pan pojawi się w jakimś kościele lub synagodze? Przeciez poznaliśmy już Boga w Jezusie i wiemy że nie szukał On potwierdzenia w Zakonie, ani u uczonych w Piśmie, lecz że pierwsi ujrzeli Go pastuszkowie, gdyż tak sie podobało Bogu, aby zakryć to przed mądrymi, a objawić prostaczkom. Jeżeli w dalszym ciągu będziemy polegali na ludzkiej mądrości i nie staniemy się jak dzieci, nie obciążone teoriami i gotowe na przyjęcie czegoś nowego, to nie wejdziemy do Królestwa Niebieskiego w tym życiu. Ad.3. Chrystus mówił Ja i Ojciec jesteśmy jedno i gdy prosili, aby pokazał im Ojca odpowiedział, tak długo przebywam pomiędzy wami a wy mówicie pokaż nam Ojca? Nie ma żadnych osób w Boskim Duchu, gdyż Duch nie jest podzielony na podduchy, a Bóg powiedział że jest duchem. Jak by to mogło być żeby Duch Boga miał jeszcze Ducha Świętego? Jezus modlił się do Ojca, gdyż po to przyszedł na ziemię aby dać nam przykład jakimi mamy być wobec Ojca i jak mamy się modlić. Posiadał faktycznie dwie natury i tą ludzką naturą łączył się poprzez modlitwę z Duchem Ojca. Natomiast gdy przestał być cielesny Jego Duch stopił się znowu z Duchem Ojca. Sprawa wcielenia Chrystusa jest na razie dla naszych małych rozumków tylko częściowo pojmowalna.
Ad.4.Dlaczego uważasz że reinkarnacja to bzdura? Wierzy w nią ogromna ilość ludzi i nie śmiałabym powiedzieć że wierzą oni w bzdury, gdyz należą do nich i należeli w przeszłości ludzie wielkich umysłów, moralności i mądrości. Po za tym spróbuj poczytać Biblię biorac tę teorię pod uwagę, a zdziwisz sie jak stanie się większość słów Jezusa i wiele tekstów nagle zrozumiałych. Ad.5. Bóg rzeczywiście nie łamie woli człowieka, tylko go wychowuje poprzez doświadczenia. Przyznaj że ludzie są na różnych poziomach rozwoju. Patrzac na tych "zacofanych" przez pryzmat reinkarnacji zobaczymy innych jako młodszych lub starszych, nigdy lepszych lub gorszych. Każdy prędzej czy później osiagnie swoją doskonałość. Dlaczego upierać sie, że śmierć ma być granicą rozwoju i końcem szansy na zbawienie. Jeżeli Chrystus umarł na krzyżu dla każdego człowieka to jak ma sie o tym dowiedzieć ktoś kto jest umysłowo chory? Ad 6. Niebo jest oczywiście Łaską Boga ale dla Dzieci oczyszczonych i doskonałych. Niebo nie jest miejscem lecz stanem duchowej doskonałości osiągniętym na nieskończenie długiej drodze doświadczeń i walki ducha. Nie należy mylić Nieba Ducha z domostwami(w Domu Ojca jest mieszkań wiele , powiedział Jezus)przeznaczonymi do duchowego rozwoju dzieci Pana. WE wszechświecie jest bardzo wiele takich domostw o większym świetle niż ziemia, gdzie jest o wiele wyższy poziom rozwoju duchowego niż tu na ziemi, ale aby się tam dostać musimy zrobić krok do przodu w swoim rozwoju. Jezeli chodzi o piekło to już pisałam, jest to stan ducha w grzechu, ducha który dręczony wyrzutami sumienia przezywa swoje piekło które może być juz tu na ziemi, lub w zaświatach i palący ogień tych wyrzutów sumienia nigdy nie gaśnie, aż duch się oczyści. A ponieważ wszyscy jesteśmy grzeszni to każdy jak powiedział Jezus będzie ogniem osolony. Wieczna kara oznacza, poprzez wieki błąkanie się ducha, który nie umiał się wzniesć do Boga, aż pojmie swoje błedy i pozwoli sobie pomóc duchom światła. To w bardzo wielkim skrócie. Weź pod uwagę że T.T. ma 540 stron i jest kompendium z dwunastu ksiąg. Jest to ogromna Nauka którą od dwóch lat poznaję i do dzisiaj nie mogę uwierzyć że naprawdę mi się to przytrafiło. Mam to szczęscie że znam niemiecki na który zostało przetłumaczone sześć z tych dwunastu ksiąg i codziennie delektuję sie żywymi rozmowami Pana z uczniami. Nie zlekceważcie objawienia Ducha Świętego, gdyz jest to nowa Arka dana nam przez Boga, aby każdy kto w nią wejdzie ocalił się w tych ostatecznych czasach. Na końcu oddaję Ci sprawiedliwośc ze bardzo rzetelnie potraktowałes moje posty i jeszcze raz powtórzę to co napisałam do Medieval man, że dwa lata temu również zażarcie broniłabym stanowiska obecnego chrześcijaństwa.

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Adrian Arkadiusz
 kwiecień 03 2006 15:42   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/09/06
Postów:: 128

Quote by matejanka: Maxrud, a co z niemowlakami, z niepełnosprawnymi umysłowo, co z pięciolatkami, co z tymi którzy urodzili się w buszu i wierzą w tkz. religię naturalną? Poza tym wyobraź sobie, że Twoje dziecko jest grzesznikiem i ginie śmiercią gwałtowną i ono pójdzie do piekła a Ty znajdziesz sie w Niebie? Poza tym dlaczego matka pomimo tego, że ma złe dziecko dalej je kocha? I czy Bóg kochał jawnogrzesznicę, czy jak grzeszyła to nie, czy kocha nadal tych co znajdą się w piekle, przecież On jako Wszechwiedzący wie kto będzie zbawiony? Postaraj się mi na te pytanoia odpowiedzieć i powiedz mi jaki był Plan Boga, gdy stwarzał świat. matejanka P.S. CZy przykazanie kochaj bliźniego swego jak siebie samego dotyczy tylko dobrych, przecież Jezus nakazywał miłować wrogów?


matejanko, jesli chodzi o dzieci , to Biblia mówi że one w oczach Boga sś święte, nie mają grzechu, Jezus powiedział o nich "do takich należy Królestwo Boże". Ja np. ODRZUCAM KATOLICKĄ NAUKE O GRZECHU PIERWORODNYM, Biblia NIC o tym nie mówi , pozatym jak małe dziecko nie majace świadomości grzechu miałoby byc potępione ?

Co do tych którzy nie słyszeli ewangelii (nie była im zwiastowana) to moje zdanie ejst takie :

A co z tymi, którzy nigdy nie słyszeli?

Niezależnie od tego gdzie idziemy i o czym mówimy, zawsze pojawia się to pytanie. Wiele razy jest stawiane w celu uwolnienia jednostki od jakiejkolwiek osobistej odpowiedzialności przed Bogiem.
Trzeba jednak pamiętać, że odpowiedź na to pytanie nie decyduje o tym, czy chrześcijaństwo jest prawdziwe czy nie. Ta sprawa została już rozwiązana w Jezusie Chrystusie przez Jego zmartwychwstanie. Sprawa autorytetu została rozwiązana raz na zawsze, a problem tych, którzy nigdy nie słyszeli, jest tylko sprawą interpretacji.

Najlepszym sposobem postąpienia z tym pytaniem jest stwierdzenie pewnych prawd, które Pismo przedstawia bardzo jasno. Biblia naucza bardzo wyraźnie, że nikt nie może przyjść do Boga inaczej, jak przez Jezusa Chrystusa. Jezus powiedział: ,,Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej, jak tylko przeze mnie" (J 14, 6). Jedyną podstawą przebaczenia grzechów i wiecznego życia jest sposób, o którym nauczał Jezus. Wielu ludzi sądzi, że to oznacza, iż ci, którzy nigdy nie słyszeli o Jezusie, będą automatycznie potępieni. A jednak nie wiemy, czy sprawa przedstawia się właśnie w ten sposób.

Chociaż Pismo nie naucza nigdy wprost, że ktoś, kto nie słyszał o Jezusie może być zbawiony, wierzymy, że mieści w sobie taką prawdę. Wierzymy, że każdy człowiek będzie miał możliwość nawrócenia się i że Bóg nie odrzuci nikogo dlatego, że przydarzyło mu się urodzić w złym miejscu lub złym czasie.

Jezus powiedział: "Jeśli kto chce pełnić Jego wolę, pozna czy nauka ta jest od Boga, czy też Ja mówię od siebie samego" (J 7, 17).
Biblia uczy także, że nikt nie ma żadnej wymówki: "To bowiem co o Bogu można poznać, jawne jest wśród nich, gdyż Bóg im to ujawnił. Albowiem od stworzenia świata niewidzialne jego przymioty wiekuista Jego potęga oraz bóstwo stają się widzialne dla umysłu przez Jego dzieła, tak że nie mogą się wymówić od winy" (Rz l, 1920).

Faktem jest, że cała ludzkość może powiedzieć, iż istnieje jakiś Stwórca, ponieważ świadczy o tym Jego stworzenie. To świadectwo jest powszechne. Chociaż ludzie mają wystarczającą ilość informacji, że Bóg istnieje, świadomie zignorowali sprawy Boże, ponieważ ich serca były złe.

Biblia, w która ja wierzę w jako najwyższy autorytet w sprawach wiary mówi że jeśli ktoś prawdziwie wierzy w Chrystusa "nie stanie przed sądem , ale przeszedł z śmierci do żywota (wiecznego)". Pozostałych czeka sąd, na którym Bóg znający kazdy zakamarek ludzkiego serca, każdą myśl sądzić będzie sprawiedliwie wg tego jak kto wypełniał Prawo Boże zapisane w swoim sercu. Poczytać możemy o tym w ewangelii Mateusza, w 25 rozdziale, szczególnie od wiersza nr 31 do wiersza 46. Polecam i zachęcam, przeczytaj.

===

Umiemy już latać w powietrzu jak ptaki i pływać w wodzie jak ryby, ale nie znamy prostej sztuki życia razem jak bracia. autor: Martin Luther King
 
 Profil   Email 
 Cytat 
milka
 kwiecień 03 2006 16:25   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 12/17/03
Postów:: 1023

gaiger, grzech pierworodny to jest fundamentalna prawda dla kazdego kto wierzy w Jezusa. inaczej ofiara Jezusa nie ma sensu.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
matejanka
 kwiecień 03 2006 23:51   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

Quote by GAIGER:
Quote by matejanka: Maxrud, a co z niemowlakami, z niepełnosprawnymi umysłowo, co z pięciolatkami, co z tymi którzy urodzili się w buszu i wierzą w tkz. religię naturalną? Poza tym wyobraź sobie, że Twoje dziecko jest grzesznikiem i ginie śmiercią gwałtowną i ono pójdzie do piekła a Ty znajdziesz sie w Niebie? Poza tym dlaczego matka pomimo tego, że ma złe dziecko dalej je kocha? I czy Bóg kochał jawnogrzesznicę, czy jak grzeszyła to nie, czy kocha nadal tych co znajdą się w piekle, przecież On jako Wszechwiedzący wie kto będzie zbawiony? Postaraj się mi na te pytanoia odpowiedzieć i powiedz mi jaki był Plan Boga, gdy stwarzał świat. matejanka P.S. CZy przykazanie kochaj bliźniego swego jak siebie samego dotyczy tylko dobrych, przecież Jezus nakazywał miłować wrogów?


matejanko, jesli chodzi o dzieci , to Biblia mówi że one w oczach Boga sś święte, nie mają grzechu, Jezus powiedział o nich "do takich należy Królestwo Boże". Ja np. ODRZUCAM KATOLICKĄ NAUKE O GRZECHU PIERWORODNYM, Biblia NIC o tym nie mówi , pozatym jak małe dziecko nie majace świadomości grzechu miałoby byc potępione ?

Co do tych którzy nie słyszeli ewangelii (nie była im zwiastowana) to moje zdanie ejst takie :

A co z tymi, którzy nigdy nie słyszeli?

Niezależnie od tego gdzie idziemy i o czym mówimy, zawsze pojawia się to pytanie. Wiele razy jest stawiane w celu uwolnienia jednostki od jakiejkolwiek osobistej odpowiedzialności przed Bogiem.
Trzeba jednak pamiętać, że odpowiedź na to pytanie nie decyduje o tym, czy chrześcijaństwo jest prawdziwe czy nie. Ta sprawa została już rozwiązana w Jezusie Chrystusie przez Jego zmartwychwstanie. Sprawa autorytetu została rozwiązana raz na zawsze, a problem tych, którzy nigdy nie słyszeli, jest tylko sprawą interpretacji.

Najlepszym sposobem postąpienia z tym pytaniem jest stwierdzenie pewnych prawd, które Pismo przedstawia bardzo jasno. Biblia naucza bardzo wyraźnie, że nikt nie może przyjść do Boga inaczej, jak przez Jezusa Chrystusa. Jezus powiedział: ,,Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej, jak tylko przeze mnie" (J 14, 6). Jedyną podstawą przebaczenia grzechów i wiecznego życia jest sposób, o którym nauczał Jezus. Wielu ludzi sądzi, że to oznacza, iż ci, którzy nigdy nie słyszeli o Jezusie, będą automatycznie potępieni. A jednak nie wiemy, czy sprawa przedstawia się właśnie w ten sposób.

Chociaż Pismo nie naucza nigdy wprost, że ktoś, kto nie słyszał o Jezusie może być zbawiony, wierzymy, że mieści w sobie taką prawdę. Wierzymy, że każdy człowiek będzie miał możliwość nawrócenia się i że Bóg nie odrzuci nikogo dlatego, że przydarzyło mu się urodzić w złym miejscu lub złym czasie.

Jezus powiedział: "Jeśli kto chce pełnić Jego wolę, pozna czy nauka ta jest od Boga, czy też Ja mówię od siebie samego" (J 7, 17).
Biblia uczy także, że nikt nie ma żadnej wymówki: "To bowiem co o Bogu można poznać, jawne jest wśród nich, gdyż Bóg im to ujawnił. Albowiem od stworzenia świata niewidzialne jego przymioty wiekuista Jego potęga oraz bóstwo stają się widzialne dla umysłu przez Jego dzieła, tak że nie mogą się wymówić od winy" (Rz l, 1920).

Faktem jest, że cała ludzkość może powiedzieć, iż istnieje jakiś Stwórca, ponieważ świadczy o tym Jego stworzenie. To świadectwo jest powszechne. Chociaż ludzie mają wystarczającą ilość informacji, że Bóg istnieje, świadomie zignorowali sprawy Boże, ponieważ ich serca były złe.

Biblia, w która ja wierzę w jako najwyższy autorytet w sprawach wiary mówi że jeśli ktoś prawdziwie wierzy w Chrystusa "nie stanie przed sądem , ale przeszedł z śmierci do żywota (wiecznego)". Pozostałych czeka sąd, na którym Bóg znający kazdy zakamarek ludzkiego serca, każdą myśl sądzić będzie sprawiedliwie wg tego jak kto wypełniał Prawo Boże zapisane w swoim sercu. Poczytać możemy o tym w ewangelii Mateusza, w 25 rozdziale, szczególnie od wiersza nr 31 do wiersza 46. Polecam i zachęcam, przeczytaj.
Geiger mam dla Ciebie propozycję załóż teoretycznie że dusza ludzka przychodzi na świat nie tylko jeden raz, lecz ze otrzymuje do rozwoju tyle ciał ile jest jej potrzebne, aby poznać Naukę Jezusa, ją zrozumieć i zastosować. Jeżeli z tym założeniem będziesz czytać Pismo Święte bedziesz zdumiony jak wszystko nabiera głębokiego sensu a każde słowo Jezusa staje sie zrozumiłe. Piekło przestaje istnieć jako kara na wieczność i staje sie tylko przejściowym stanem zatracenia duszy, której w danym życiu nie udało się wejść do Królestwa Niebieskiego. Weź pod uwagę, ze Orygenes wierzył w preegzystencję duszy i wiara w nią nie była obca pierwszym chrześcijanom, chociaż nie stanowiła depozytu wiary. Dopiero później została przez KK. wyklęta jako nauka diabelska.Powód był bardzo porosty, wiara w reinkarnację duszy odbierała mu ziemską władzę nad ludzkimi duszami. W Biblii pomimo tego zachowało sie nieco śladów świadczacych o prawdziwości tej nauki, min. w rozmowie Jezusa z Nikodemem, lub w osobie Eliasza wielokrotnie schodzacego na ziemię aby przygotowywać ścieżki Pańskie.(był nim Jan Chrzciciel), a Jezus zapowiedział również jego działanie na ziemi przed swoim powrotem, "Eliasz przyjdzie i wszystko naprawi." Grzech pierworodny nie jest niczym innym jak pierwszym grzechem, którego dopuściła sie dusza w swojej pierwszej inkarnacji i dlatego każdy człowiek który żyje na ziemi jest grzesznikiem, który sprzeciwił się Prawu Ojca. Obecnie mamy czasy ostateczne i Apokalipsę w pełnym toku, a na ziemi tych wszyskich którzy byli niepoprawni i nie chcieli uznać nauki Jezusa. Cyt. za ŚW. Janen, a On gdy przyjdzie przekona świat o grzechu." Temat bardzo szeroki, więc lepiej już kończę. matejanka

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Adrian Arkadiusz
 kwiecień 04 2006 12:36   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/09/06
Postów:: 128

Quote by matejanka:
Geiger mam dla Ciebie propozycję załóż teoretycznie że dusza ludzka przychodzi na świat nie tylko jeden raz, lecz ze otrzymuje do rozwoju tyle ciał ile jest jej potrzebne, aby poznać Naukę Jezusa, ją zrozumieć i zastosować. Jeżeli z tym założeniem będziesz czytać Pismo Święte bedziesz zdumiony jak wszystko nabiera głębokiego sensu a każde słowo Jezusa staje sie zrozumiłe. Piekło przestaje istnieć jako kara na wieczność i staje sie tylko przejściowym stanem zatracenia duszy, której w danym życiu nie udało się wejść do Królestwa Niebieskiego. Weź pod uwagę, ze Orygenes wierzył w preegzystencję duszy i wiara w nią nie była obca pierwszym chrześcijanom, chociaż nie stanowiła depozytu wiary. Dopiero później została przez KK. wyklęta jako nauka diabelska.Powód był bardzo porosty, wiara w reinkarnację duszy odbierała mu ziemską władzę nad ludzkimi duszami. W Biblii pomimo tego zachowało sie nieco śladów świadczacych o prawdziwości tej nauki, min. w rozmowie Jezusa z Nikodemem ...
matejanka


matejanko droga, przyznam ze bardzo mnie zaskoczyłaś takimi poglądami, jesli uważasz się za chrześcijankę (chyba ze tak nie jest ?) to jak możesz wierzyć w reinkarnację ??? Ja w Pismię Św. nie przeczytałem ani zdania na ten temat, również rozmowa Jezusa z Nokodemem na to nie wskazuje.

I tu przychylam się zdecydowanie do stanowiska Kacerza MArka że Biblia jednoznacznie wskazuje, że albo ktoś przyjmuje ewangelię i jest zabawiony, albo odrzuca i jest potępiony (o tym co dzieje się z tymi co nie słyszeli ewangelii piszę gdzie indziej). Jak mówi Słowo - przeznaczone jest ludziom RAZ UMRZEŚ - a potem sąd. I to nie ma nic wspólnego ze starszeniem ludzi, tak mówi Słowo Boże !

Ja osobiście się śmierci nie boję, bo wiem gdzie idę i że Dom Ojca to najlepsze miejsce w jakim można się znaleźć, zgodnie ze słowami Pana Jezusa. Jak Ty wierzysz Twoja sprawa, ale pomnij że :

Mat. 5:17-19
Nie mniemajcie, że przyszedłem rozwiązać zakon albo proroków; nie przyszedłem rozwiązać, lecz wypełnić.
Bo zaprawdę powiadam wam: Dopóki nie przeminie niebo i ziemia, ani jedna jota, ani jedna kreska nie przeminie z zakonu, aż wszystko to się stanie.
Ktokolwiek by tedy rozwiązał jedno z tych przykazań najmniejszych i nauczałby tak ludzi, najmniejszym będzie nazwany w Królestwie Niebios; a ktokolwiek by czynił i nauczał, ten będzie nazwany wielkim w Królestwie Niebios.

Dz.Ap. 20:29-30
Ja wiem, że po odejściu moim wejdą między was wilki drapieżne, nie oszczędzając trzody.
Nawet spomiędzy was samych powstaną mężowie, mówiący rzeczy przewrotne, aby uczniów pociągnąć za sobą.

Zobaczmy co Biblia mówi o staie człowieka po śmierci :

Ezech. 18:4
4. Oto wszyscy ludzie są moi, zarówno ojciec, jak syn - są moimi. Każdy, kto grzeszy, umrze.

Rzym. 6:23
23. Albowiem zapłatą za grzech jest śmierć, lecz darem łaski Bożej jest żywot wieczny w Chrystusie Jezusie, Panu naszym.

Kazn. 9:5-6,10
5. Wiedzą bowiem żywi, że muszą umrzeć, lecz umarli nic nie wiedzą i już nie ma dla nich żadnej zapłaty, gdyż ich imię idzie w zapomnienie.
6. Zarówno ich miłość, jak ich nienawiść, a także ich gorliwość dawno minęły; i nigdy już nie mają udziału w niczym z tego, co się dzieje pod słońcem.
(...)
10. Na co natknie się twoja ręka, abyś to zrobił, to zrób według swojej możności, bo w krainie umarłych, do której idziesz, nie ma ani działania, ani zamysłów, ani poznania, ani mądrości.

Ps. 115:17
17. Umarli nie będą chwalili Pana Ani ci, którzy zstępują do krainy milczenia.

Jan. 5:28-29
28. Nie dziwcie się temu, gdyż nadchodzi godzina, kiedy wszyscy w grobach usłyszą głos jego;
29. I wyjdą ci, co dobrze czynili, by powstać do życia; a inni, którzy źle czynili, by powstać na sąd.

Pismu Święte, które jest prawdą (Jan 17,17), udziela jednoznacznych odpowiedzi na pytania dotyczące nieśmiertelności.

I. Powstanie życia i zjawisko śmierci
1. I Mojż. 2,7. Ciało wraz z tchnieniem życia, to żywa istota, czyli dusza żyjąca.
(Zobacz przekład JW i BG 1 Mojż. 1,20; 2,7).
a) Ciało składa się z pierwiastków występujących w przyrodzie.
b) "Tchnienie życia" albo "oddech życia" - to życiodajna energia utożsamiona z
oddechem - Job 27,3. (Zobacz: Ezech. 37,5.6.)
2. Kazn. 3,19.20. Ciało, tchnienie życia, a także śmierć są udziałem ludzi oraz zwierząt.
3. Ezech. 18,4.20. Biblia naucza, że dusza jest śmiertelna.

W Piśmie Świętym nic występuje pojęcie: "nieśmiertelna dusza".

W katolickim przekładzie Pisma Świętego według ks. J. Wujka powyższe teksty tak oto zostały oddane: "Oto wszystkie dusze moje są; jak dusza ojca, tak dusza syna moja jest; dusza która zgrzeszy, ta umrze." (w. 4) Tę samą prawdę co do śmiertelności duszy wyraża wiersz 20: "Dusza, która zgrzeszy, ta umrze." W Biblii Tysiąclecia komentarz do wiersza 4 wyjaśnia: "Umrze" -przedwcześnie; "osoba" -dosłownie: "dusza".
Występujące w Piśmie Świętym pojęcie "dusza" (po hebrajsku ,.nefesz', a po grecku "psyche") odnosi się nie tylko do człowieka, ale także do zwierząt. W Słowniku Biblii Tysiąclecia czytamy ponadto: "Krew - księgi ST nazywają krew duszą, bo ona jest siedliskiem życia" str. 1424. (Zobacz: 1 Mojż. 9,4.).

tak więc po śmierci zapadamy w sen, aż do czasu zmartwychwstania, a każdy swoją zapłatę odbierze po zmartwychwstaniu, a nie po śmierci (i już to choćby obala cały katolicki dogmat że święci mogą wstawiaś się u Boga za nas, nie mogą, bo też czekają na zmartwychwstanie, albowiem : 5. Rzym. 6,23. "Zapłatą za grzech jest śmierć", a nie wieczne męczarnie w ogniu (Ezech. 18,4.20).

tam mówi Słowo Boże, a ja nie śmiem Mu się sprzeciwiać !

===

Umiemy już latać w powietrzu jak ptaki i pływać w wodzie jak ryby, ale nie znamy prostej sztuki życia razem jak bracia. autor: Martin Luther King
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Zawartość wygenerowana w: 1,53 sekund
Nowy wątek Odpowiedz



 
Zwykły temat Zwykły temat
Temat zamknięty. Temat zamknięty.
Gorący temat Gorący temat
Nowy post Nowy post
Gorący temat i nowe posty Gorący temat i nowe posty
Temat zamknięty i nowe posty Temat zamknięty i nowe posty
Zobacz posty gości 
Goście serwisu mogą wysyłać posty 
HTML dozwolony w ograniczonym zakresie 
Zawartość zmoderowana