Ekumenizm, Chrześcijaństwo, Religia - Ekumeniczny Serwis Informacyjny


 Forum > Kościoły a... > Kwestie moralne Nowy wątek Odpowiedz
 etyka na tym forum
 |  Wersja do druku
Jakub Piotr Sowiński
 kwiecień 13 2006 23:36   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 01/26/05
Postów:: 697

Quote by Ksiena:

jasne:
olewajmy nasze dogmaty
zapomnijmy, w co wierzymy, co wyznajemy
nie pogłebiajmy naszej wiedzy religijnej
uczmy sie tylko z Biblii


Kwietyzm? Fideizm?
To wszystko już było (nawet potępione było )


Jak najbardziej tak uważam, olewajmy dogmaty. I uczmy się nie tylko z Biblii ale i z ksiąg tybetańskich i np księgi Mormona.


Z ksiegi mormona uczmy sie przede wszystkim, ze czarni są gorsi....bardzo natchnione...

===

Svatý Václave, vévodo české země, kníže náš, pros za nás Boha, Svatého Ducha, Kriste eleison!
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Asia
 kwiecień 14 2006 10:26   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/11/06
Postów:: 83

Quote by hermes: Ksiena droga, skoro o kulturze na forum to:
a) nie pisz 4 postow pod rzad bo troszke to komplikuje czytanie...
b) jezlei cos cytujesz to musisz otworzyc i zamkac znaczek html - quote - innaczej jak bylo widac moze sie nic nie wyswietlic. Poprawilem jeden twoj post, jak widac.

Stosujac sie do tych dwoch zasad z pewnoscia umilisz innym uzytkownikom korzystanie z forum.

Pozdrawiam - Hermes


dzienks

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Asia
 kwiecień 14 2006 10:37   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/11/06
Postów:: 83

Quote by kacerz_Marek:
Ksiena,

1. Dla chrześcijan istnieje ustalony od wieków kanon ksiąg natchnionych przez Boga - te księgi to Pisma (których zbiór zwiemy 'Biblia'). I ponad te księgi nie ma innych, a jak chcesz 'czerpać mądrość z wszystkich jej źródeł', to ludzie pokroju p. Ryszarda M., słynnego guru, czekają.

2. Dla chrześcijanina błędne nauki to takie nauki, które nie zgadzają się z Pismem. Ogólnie rzecz biorąc, błędne nauki to takie, w które szczera wiara nie przynosi owoców lub przynosi owoce złe. Mam Ci wyszczególniać, czy sama potrudzisz się troszkę? O, zapomniałbym. Fideizm... Wyłączmy rozum, będzie fajnie. No to może kiedyś przedstawię Ci listę błędnych (wg mnie) nauk.

3. I jakie ma znaczenie ten przedmiot wiary, skoro Bóg jest jeden dla wszystkich? A na to po prostu nie mam siły...

Pozdrawiam,
Marek


To wyobraź sobie, że chrześcijaństwo nie jest jedyną drogą, nie jest jedyną właściwą drogą, a na biblię można znaleźć takiego samego haka, jak na księgę mormona. A natchniona jest nie tylko Biblia i co do tego nie mam żadnych wątpliwości. Dla mnie to, co zostało ustalone przez jakiegos papieża czy kolejny sobór jest bez znaczenia, cały świat jest natchniony. Wszak od drzewa można się więcej nauczyc niż z książki. Błędne nauki..., wiesz, to bardzo pysznie mówić, że chrześcijaństwo nie jest błędną nauką - naukowo bynajmniej tego nie udowodnisz. Wiesz, ja nauki zadnej nie przejmuję, ja z nich czerpię. Do wewnętrzenej przemiany i nawrócenia nie jest potrzebny Ci dogmat. Do tego, by być dobrym człowiekiem - też nie. Aby się modlić - również go nie potrzebujesz. Mi do mojej wiary nie potrzeba założeń, czy jest np trójca czy czwórca święta. I tyle.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
macli
 kwiecień 14 2006 11:17   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 04/13/05
Postów:: 196

Quote by Ksiena:
To wyobraź sobie, że chrześcijaństwo nie jest jedyną drogą, nie jest jedyną właściwą drogą, a na biblię można znaleźć takiego samego haka, jak na księgę mormona. A natchniona jest nie tylko Biblia i co do tego nie mam żadnych wątpliwości.


Nie chciałem się szczególnie wtrącac w tą dyskusję, ale obok takiego stwierdzenia już przejść obojętnie nie mogłem.
Widziałaś kiedy Ksieniu Księgę Mormona?
Chyba nie skoro twierdzisz, że na Biblię można znaleźć "takiego samego haka", a uwaga, że jest to księga natchniona (a to wynika chyba z drugie zdania) to delikatnie mówiąc... bzdura.

Autor Księgi Mormona był prostym człowiekiem i tą jego prostotę można wyczytać z kazdej niemal strony.
Nawet dziecko zauważy nieudolne naśladownictwo jezyka Biblii, w tym sporo "zerżniętych" fragmentów.

===

"Obyś był zimny albo gorący! A tak, żeś letni, (...) wypluję cię z ust moich." (Obj. 3, 15-16)
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Raf
 kwiecień 14 2006 11:27   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/19/06
Postów:: 140

Quote by macli: Autor Księgi Mormona był prostym człowiekiem i tą jego prostotę można wyczytać z kazdej niemal strony. Nawet dziecko zauważy nieudolne naśladownictwo jezyka Biblii, w tym sporo "zerżniętych" fragmentów.


Ewangeliści Marek i Jan też byli prostymi ludźmi, a toporny styl i niezbyt wykwintna greka tego pierwszego aż razi w oczy. Tylko współczuć tłumaczom.

Pozdrawiam. Raf

===

"Wszystkie przenośnie są imionami dobra i zła: nie przemawiają one, przyzywają tylko. Głupcem ten, kto chce od nich wiedzy." Tako rzecze Zaratustra (Nietzsche)
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Asia
 kwiecień 14 2006 11:59   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/11/06
Postów:: 83

Quote by macli:
Quote by Ksiena:
To wyobraź sobie, że chrześcijaństwo nie jest jedyną drogą, nie jest jedyną właściwą drogą, a na biblię można znaleźć takiego samego haka, jak na księgę mormona. A natchniona jest nie tylko Biblia i co do tego nie mam żadnych wątpliwości.


Nie chciałem się szczególnie wtrącac w tą dyskusję, ale obok takiego stwierdzenia już przejść obojętnie nie mogłem.
Widziałaś kiedy Ksieniu Księgę Mormona?
Chyba nie skoro twierdzisz, że na Biblię można znaleźć "takiego samego haka", a uwaga, że jest to księga natchniona (a to wynika chyba z drugie zdania) to delikatnie mówiąc... bzdura.

Autor Księgi Mormona był prostym człowiekiem i tą jego prostotę można wyczytać z kazdej niemal strony.
Nawet dziecko zauważy nieudolne naśladownictwo jezyka Biblii, w tym sporo "zerżniętych" fragmentów.


Mam w domu księgę Mormona. Są to bardzo dobrzy ludzie i tak samo przejęci swoją wiarą jak my. Uwazają, że Księga Mormona to jeszcze jedna ewangelia - ja nie widzę w tym nic złego. Twierdzą, że niejakiemu Adamowi Smithowi w 18 - któryms roku ukazał mu się Chrystus i powiedział, że gdzies schowana są złote płytki gdzie ukryta jest jeszcze jedna część Biblii. I zarzekają się Mormoni i mają świadków, że tak rzeczywiscie było - i pokój z nimi!!! A widać po ich dobrych uczynkach, że ta ich "zła, fałszywa" nauka - też jest drogą.
Co do natchnienia Biblii. To, że jest to księga natchniona nie znaczy, że nie ma w niej żadnej głupoty. Trzeba trochę spojrzeć na nią krytycznie - w końcu w ST jest o tym, jak zabijać kozła na ofiarę, albo że jak kobieta miesiączkuje - jest nieczysta. Mimo to, w Biblii jest wiele, naprawdę wiele mądrości. Tak samo jak w Księdze Mormona. Koniec

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Jakub Piotr Sowiński
 kwiecień 14 2006 16:37   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 01/26/05
Postów:: 697

Quote by Ksiena:
Quote by macli:
Quote by Ksiena:
To wyobraź sobie, że chrześcijaństwo nie jest jedyną drogą, nie jest jedyną właściwą drogą, a na biblię można znaleźć takiego samego haka, jak na księgę mormona. A natchniona jest nie tylko Biblia i co do tego nie mam żadnych wątpliwości.


Nie chciałem się szczególnie wtrącac w tą dyskusję, ale obok takiego stwierdzenia już przejść obojętnie nie mogłem.
Widziałaś kiedy Ksieniu Księgę Mormona?
Chyba nie skoro twierdzisz, że na Biblię można znaleźć "takiego samego haka", a uwaga, że jest to księga natchniona (a to wynika chyba z drugie zdania) to delikatnie mówiąc... bzdura.

Autor Księgi Mormona był prostym człowiekiem i tą jego prostotę można wyczytać z kazdej niemal strony.
Nawet dziecko zauważy nieudolne naśladownictwo jezyka Biblii, w tym sporo "zerżniętych" fragmentów.


Mam w domu księgę Mormona. Są to bardzo dobrzy ludzie i tak samo przejęci swoją wiarą jak my. Uwazają, że Księga Mormona to jeszcze jedna ewangelia - ja nie widzę w tym nic złego. Twierdzą, że niejakiemu Adamowi Smithowi w 18 - któryms roku ukazał mu się Chrystus i powiedział, że gdzies schowana są złote płytki gdzie ukryta jest jeszcze jedna część Biblii. I zarzekają się Mormoni i mają świadków, że tak rzeczywiscie było - i pokój z nimi!!! A widać po ich dobrych uczynkach, że ta ich "zła, fałszywa" nauka - też jest drogą.
Co do natchnienia Biblii. To, że jest to księga natchniona nie znaczy, że nie ma w niej żadnej głupoty. Trzeba trochę spojrzeć na nią krytycznie - w końcu w ST jest o tym, jak zabijać kozła na ofiarę, albo że jak kobieta miesiączkuje - jest nieczysta. Mimo to, w Biblii jest wiele, naprawdę wiele mądrości. Tak samo jak w Księdze Mormona. Koniec


Wierzyc sobie generalnie mogą. Ale nie jest to juz chrzescijanstwo. Bodaj w Apokalipsie św. Jana jest zapis, że wszystko ponadto (a wiec spisane po tej ksiedze, po św. Janie) nie jest już natchnione. Kiedy KM zostala spisana chyba pisac nie trzeba...Nie ma mandatu Bożego Objawienia...

A w Ksiedze Mormona, żadnej mądrości ponad to co zostało zerżnięte z PŚ nie ma.

===

Svatý Václave, vévodo české země, kníže náš, pros za nás Boha, Svatého Ducha, Kriste eleison!
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Asia
 kwiecień 14 2006 17:24   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/11/06
Postów:: 83

Jak ja bym napisała swoją ewangelię, gwarantuję, że byłaby natchniona Nie traktuję Biblii jako wyrocznię wszystkiego.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Raf
 kwiecień 14 2006 17:35   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/19/06
Postów:: 140

Quote by Jakub:Wierzyc sobie generalnie mogą. Ale nie jest to juz chrzescijanstwo. Bodaj w Apokalipsie św. Jana jest zapis, że wszystko ponadto (a wiec spisane po tej ksiedze, po św. Janie) nie jest już natchnione. Kiedy KM zostala spisana chyba pisac nie trzeba...Nie ma mandatu Bożego Objawienia...


Kanon biblijny NT został utworzony po raz pierwszy przez Muratiego w drugiej poł. II w. (w reakcji na kanon Marcjona - część Ew. Łukasza, listy Pawła i antytezy marcjonickie) i był kilkakrotnie zmieniany (nieznacznie). Oprócz Apokalipsy Jana była wśród ksiąg NT np. Apokalipsa Piotra, którą później usunięto. Kościół Aleksandryjski ponadto uznawał jeszcze naukę dwunastu apostołów zwaną DIDACHE. Kwestia Bożego Objawienia co do wyłącznie tych ksiąg NT jest sprawą dyskusyjną o tyle, że w użyciu gmin wczesnochrześcijańskich była cała masa innych tekstów, jak choćby krótkich logiów z zapisami mów Jezusa, których zebraniem zajął się później biskup Hieropolis Papiasz (niestety jego zbiór zaginął). Ten ostatni, co Cię zdziwi, nie wypowiadał się ze zbyt wielkim entuzjazmem o wszelkich tekstach pisanych, gdyż dla niego nie odzwierciedlały one tak bardzo żywego słowa, które - jak sam twierdzi - miał jeszcze okazję słyszeć od uczniów pamiętających Jezusa.

Definicje chrześcijaństwa są bardzo różne, na ten temat od lat i wieków toczą się spory co do kryteriów.

Pozdrawiam. Raf

===

"Wszystkie przenośnie są imionami dobra i zła: nie przemawiają one, przyzywają tylko. Głupcem ten, kto chce od nich wiedzy." Tako rzecze Zaratustra (Nietzsche)
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Asia
 kwiecień 14 2006 23:47   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/11/06
Postów:: 83

Quote by Rafamael:
Quote by Jakub:Wierzyc sobie generalnie mogą. Ale nie jest to juz chrzescijanstwo. Bodaj w Apokalipsie św. Jana jest zapis, że wszystko ponadto (a wiec spisane po tej ksiedze, po św. Janie) nie jest już natchnione. Kiedy KM zostala spisana chyba pisac nie trzeba...Nie ma mandatu Bożego Objawienia...


Kanon biblijny NT został utworzony po raz pierwszy przez Muratiego w drugiej poł. II w. (w reakcji na kanon Marcjona - część Ew. Łukasza, listy Pawła i antytezy marcjonickie) i był kilkakrotnie zmieniany (nieznacznie). Oprócz Apokalipsy Jana była wśród ksiąg NT np. Apokalipsa Piotra, którą później usunięto. Kościół Aleksandryjski ponadto uznawał jeszcze naukę dwunastu apostołów zwaną DIDACHE. Kwestia Bożego Objawienia co do wyłącznie tych ksiąg NT jest sprawą dyskusyjną o tyle, że w użyciu gmin wczesnochrześcijańskich była cała masa innych tekstów, jak choćby krótkich logiów z zapisami mów Jezusa, których zebraniem zajął się później biskup Hieropolis Papiasz (niestety jego zbiór zaginął). Ten ostatni, co Cię zdziwi, nie wypowiadał się ze zbyt wielkim entuzjazmem o wszelkich tekstach pisanych, gdyż dla niego nie odzwierciedlały one tak bardzo żywego słowa, które - jak sam twierdzi - miał jeszcze okazję słyszeć od uczniów pamiętających Jezusa.

Definicje chrześcijaństwa są bardzo różne, na ten temat od lat i wieków toczą się spory co do kryteriów.

Pozdrawiam. Raf


hmm...Ty to mądry jesteś Ukłon

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Łukasz Gawryś
 kwiecień 14 2006 23:56   
Forum Admin
Admin

Status: offline

Zarejestrowany: 07/15/03
Postów:: 644

Quote by Rafamael: Kanon biblijny NT został utworzony po raz pierwszy przez Muratiego w drugiej poł. II w. (w reakcji na kanon Marcjona - część Ew. Łukasza, listy Pawła i antytezy marcjonickie) i był kilkakrotnie zmieniany (nieznacznie). Oprócz Apokalipsy Jana była wśród ksiąg NT np. Apokalipsa Piotra, którą później usunięto.


Raczej kanon Muratoriego (roznie sie odmienia) to najstarszy zachowany kanon, czy byly wczesniejsze - tego nie wiemy. Tak czy siak na PS powolywal sie juz Ireneusz z Lyonu (koniec II wieku).

===

"Trzeba tak się modlić, jakby cała praca była bezużyteczna i tak pracować, jakby wszystkie modlitwy były na nic." M.L.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Marek
 kwiecień 15 2006 00:29   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/28/05
Postów:: 770


Ksiena,

1. To wyobraź sobie, że chrześcijaństwo nie jest jedyną drogą, nie jest jedyną właściwą drogą, a na biblię można znaleźć takiego samego haka, jak na księgę mormona. A natchniona jest nie tylko Biblia i co do tego nie mam żadnych wątpliwości. (...) cały świat jest natchniony. Wszak od drzewa można się więcej nauczyc niż z książki. - wiesz, naukowo bynajmniej tego nie udowodnisz.

2. Do wewnętrzenej przemiany i nawrócenia nie jest potrzebny Ci dogmat. Wczoraj przyznałbym Ci pewnie rację. Dziś nie mogę, bo doświadczyłem na własnej skórze potrzeby wiary w dogmaty dla nawrócenia. Do tego, by być dobrym człowiekiem - też nie. Nikt nie jest dobry, tylko sam Bóg. Ale wiemy o co chodzi, owszem - można postępować sprawiedliwie (w znaczeniu hebrajskim), nie będąc nawet wierzącym. Tylko że to niesamowicie trudne. Aby się modlić - również go nie potrzebujesz. Hm... Powiedzmy, że tak.

3. I zarzekają się Mormoni i mają świadków, że tak rzeczywiscie było A ja czytałem właśnie coś odmiennego... Hm... Swoją drogą, czerpiesz też z trzeciego 'testamentu'?...

4. Co do natchnienia Biblii. To, że jest to księga natchniona nie znaczy, że nie ma w niej żadnej głupoty. Owszem, jest - np. jest (opisana) głupota tych, którzy nie wierzą w Adonai. Ale nic, co Biblia ma nam przekazać i czego nas nauczyć, nie jest głupie. Trzeba trochę spojrzeć na nią krytycznie - w końcu w ST jest o tym, jak zabijać kozła na ofiarę, albo że jak kobieta miesiączkuje - jest nieczysta. O, czyżbyś czepiała się świętego Bożego Prawa? Uważaj, 613 jego przepisów to Boża wola. Pełna mądrości, miłości do człowieka i świętości. Gdybyśmy przestrzegali tego Prawa! Chwała Bogu, że chrześcijanie mają je w sercach. Kwestia zabijania kozła - razi Cię sama ofiara czy sposób wykonywania? Kwestia nieczystości kobiety - jeśli Cię ona razi, to pogratulować znajomości Prawa... Hm, chyba mam coś w sobie z 'uczonego w Piśmie pozyskanego dla Królestwa'. Tylko czy wszystkim dookoła muszę objaśniać sens Zakonu?...

===

Flp 4:4
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Asia
 kwiecień 15 2006 11:03   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/11/06
Postów:: 83

Quote by kacerz_Marek:
Ksiena,

1. To wyobraź sobie, że chrześcijaństwo nie jest jedyną drogą, nie jest jedyną właściwą drogą, a na biblię można znaleźć takiego samego haka, jak na księgę mormona. A natchniona jest nie tylko Biblia i co do tego nie mam żadnych wątpliwości. (...) cały świat jest natchniony. Wszak od drzewa można się więcej nauczyc niż z książki. - wiesz, naukowo bynajmniej tego nie udowodnisz.

2. Do wewnętrzenej przemiany i nawrócenia nie jest potrzebny Ci dogmat. Wczoraj przyznałbym Ci pewnie rację. Dziś nie mogę, bo doświadczyłem na własnej skórze potrzeby wiary w dogmaty dla nawrócenia. Do tego, by być dobrym człowiekiem - też nie. Nikt nie jest dobry, tylko sam Bóg. Ale wiemy o co chodzi, owszem - można postępować sprawiedliwie (w znaczeniu hebrajskim), nie będąc nawet wierzącym. Tylko że to niesamowicie trudne. Aby się modlić - również go nie potrzebujesz. Hm... Powiedzmy, że tak.

3. I zarzekają się Mormoni i mają świadków, że tak rzeczywiscie było A ja czytałem właśnie coś odmiennego... Hm... Swoją drogą, czerpiesz też z trzeciego 'testamentu'?...

4. Co do natchnienia Biblii. To, że jest to księga natchniona nie znaczy, że nie ma w niej żadnej głupoty. Owszem, jest - np. jest (opisana) głupota tych, którzy nie wierzą w Adonai. Ale nic, co Biblia ma nam przekazać i czego nas nauczyć, nie jest głupie. Trzeba trochę spojrzeć na nią krytycznie - w końcu w ST jest o tym, jak zabijać kozła na ofiarę, albo że jak kobieta miesiączkuje - jest nieczysta. O, czyżbyś czepiała się świętego Bożego Prawa? Uważaj, 613 jego przepisów to Boża wola. Pełna mądrości, miłości do człowieka i świętości. Gdybyśmy przestrzegali tego Prawa! Chwała Bogu, że chrześcijanie mają je w sercach. Kwestia zabijania kozła - razi Cię sama ofiara czy sposób wykonywania? Kwestia nieczystości kobiety - jeśli Cię ona razi, to pogratulować znajomości Prawa... Hm, chyba mam coś w sobie z 'uczonego w Piśmie pozyskanego dla Królestwa'. Tylko czy wszystkim dookoła muszę objaśniać sens Zakonu?...


Nie przekonałeś mnie. Dogmat nie jest potrzebny do nawrócenia, że się Tobie przydał, nie znaczy, że kazdemu jest niezbędny - mi nie. A co do tej Biblii - (właśnie jestem nieczysta ) Patrzę na Biblię krytycznie, lubię sobie poczytać i nie mów mi, że ja łamię jakieś prawo, bo dla mnie Biblia nie jest wyrocznią i nie będzie. Jesli masz czas to wyjasnij mi mój błąd, wszak rzeczywiscie może nie rozumiem, może nie mam wiedzy - o co chodzi z moją obecną nieczystością?

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Raf
 kwiecień 15 2006 11:49   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/19/06
Postów:: 140

Quote by hermes:
Quote by Rafamael: Kanon biblijny NT został utworzony po raz pierwszy przez Muratiego w drugiej poł. II w. (w reakcji na kanon Marcjona - część Ew. Łukasza, listy Pawła i antytezy marcjonickie) i był kilkakrotnie zmieniany (nieznacznie). Oprócz Apokalipsy Jana była wśród ksiąg NT np. Apokalipsa Piotra, którą później usunięto.


Raczej kanon Muratoriego (roznie sie odmienia) to najstarszy zachowany kanon, czy byly wczesniejsze - tego nie wiemy. Tak czy siak na PS powolywal sie juz Ireneusz z Lyonu (koniec II wieku).


Przepraszam za pomyłkę co do imienia i jeszcze muszę uściślić datę tego kanonu - przyjmuje się, że powstał ok. 200 r. n.e. Ireneusz pisał swoje dzieło o herezji ok. 180 r. n.e.

Nie kwestionuję tego, że obecne teksty NT były w powszechnym użyciu wśród gmin wczesnochrześcijańskich, ale to, że były to jedyne teksty używane przez nich. Nie wszystkie gminy posługiwały się 4 ewangeliami, np. jeszcze w III w. wielu nie uznawało ewangelii janowej (o tym można się długo rozpisywać - jest to temat na artykuł). Wspomniany fragment odnaleziony przez Muratoriego wymienia Ap. Piotra; np. Orygenes waha się co do kanoniczności Ewangelii Hebrajczyków. Dużo wcześniej Papiasz w ogóle nie wspomina o Ewangelii Jana, co nie oznacza, że jej nie znał, ale może wynika to właśnie z tego, że nie była ona jeszcze powszechnie uznawana. Poza tym, jeśli całe swe dzieło poświęca on logiom (mowom pańskim), to oznacza, że i one również cieszyły się uznaniem wśród chrześcijan. Dziś są niemal zapomniane.

Odrębnym problemem jest zresztą kanon NT a uznanie tekstów pozakanonicznych we wczesnym kościele. Tak było np. Pasterzem Hermasa, tak było np. z Ewangelią według Egipcjan, którą św. Klemens z Aleksadrii nie zalicza do NT, ale nie potępia też jako heretyckiej (jego następca Orygenes później zajął stanowisko wręcz odwrotne).

Obraz chrześcijaństwa staje się coraz jaśniejszy od III w., ale wcześniej mamy do czynienia z ogromną różnorodnością doktryn, wierzeń i tekstów. Dlatego też problem ortodoksji i herezji we wczesnym chrystianizmie (I i II w.) wciąż stanowi żywy przedmiot sporów i dyskusji wśród naukowców.

Pozdrawiam. Raf

===

"Wszystkie przenośnie są imionami dobra i zła: nie przemawiają one, przyzywają tylko. Głupcem ten, kto chce od nich wiedzy." Tako rzecze Zaratustra (Nietzsche)
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Łukasz Gawryś
 kwiecień 15 2006 12:02   
Forum Admin
Admin

Status: offline

Zarejestrowany: 07/15/03
Postów:: 644

Quote by Rafamael:

Przepraszam za pomyłkę co do imienia i jeszcze muszę uściślić datę tego kanonu - przyjmuje się, że powstał ok. 200 r. n.e. Ireneusz pisał swoje dzieło o herezji ok. 180 r. n.e.



Na ogol 200 r, ale to nie jest do konca pewne bo niektorzy historycy podaje rok 170. A co do samego Ireneusza, to wydaje mi sie ze bylo to troszke pozniej, ale nie bede sie sprzeczal bo nie mam w tym momencie gdzie sprawdzic.

===

"Trzeba tak się modlić, jakby cała praca była bezużyteczna i tak pracować, jakby wszystkie modlitwy były na nic." M.L.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Łukasz Gawryś
 kwiecień 15 2006 12:53   
Forum Admin
Admin

Status: offline

Zarejestrowany: 07/15/03
Postów:: 644

Quote by Ksiena:
Nie przekonałeś mnie. Dogmat nie jest potrzebny do nawrócenia, że się Tobie przydał, nie znaczy, że kazdemu jest niezbędny - mi nie.


Dogmat nie jest niezbedny do nawrocenia, lecz do poglebienia swej wiary, do zrozumienia tych okruchow wiedzy o Bogu jakie mamy. Nikt (czy prawie nikt) nie nawraca sie na chrzescijanstwo z powodu nauki o duofizytyzmie Jezus, lecz z najczesciej z zupelnie innych przeczyn. Jak powiedzial kiedys pascal "Chetnie wierze w historie za ktore swiadkowie daja gardlo" - co mniej wiecej znaczy tyle ze najlepszym dowodem na prawdziwosc czegos jest wiarygodne postepowanie - zgodne z tym w co sie wierzy. Wiesz dlaczego chrzescijanstwo tak dobrze sie rozwijalo w pierwszych wiekach naszej ery ? Bo bylo mnostwo ludzi ktorzy potrafili oddac zycie za to w co wierza. Dla Rzymian bylo to zupelnie nie zrozumialem ze ktos moze chciec umrzec za jakiegos boga (bo dla nich byl to jakis kolejny tylko bog) - wiec dawalo im to duzo do myslenia. "Krew meczennikow jest nasieniem chrzescijanstwa" - jak pial Terturlian - bo wielu z tych ktorzy przygladali sie np meczestwom pierwszych chrzescijan potem zaczynalo sie zastanawiac nad wlasnym zyciem, szukac, interesowac co, jak i dlaczego.

Natomiast to co ty robisz to wydaje mi sie takim "bogiem z pudleka". To nie Bog nas znajduje przez ludzi ale my znajdujemy sobie boga. Wybieramy to co nam wygodne z roznych miejsc, religi, filozofii i wierzen - w celu nadania sensu czy usprawiedliwienia swojego postepowania. Sami siebie uznajemy za najwiekszy autorytet ktory zdolny jest "wyciagnac to co najlepsze" ze wszystkich religii, czujemy sie dzieki temu dume z tego ze mamy naszego orginalnego "boga z pudleka" do ktorego mozemy siegnac kiedy nam sie wygodnie, kiedy jest nam potrzebny, kiedy czujemy sie zle. Boga ktory jest nam potrzebny do spelniania nasze woli.

A co do tej Biblii - (właśnie jestem nieczysta ) Patrzę na Biblię krytycznie, lubię sobie poczytać i nie mów mi, że ja łamię jakieś prawo, bo dla mnie Biblia nie jest wyrocznią i nie będzie.


Widzisz po to Biblia dzieli sie na Nowy Testament i Stary Testament, zeby innaczej czytac jedno a innaczej drugie. Zakon (ST) byl dany ludziom jako wskazowka (to dokladnie znaczy slowo Tora!) w postepowaniu, lecz ludzi ja odrzucili. Apostol Pawel w listach pisze ze przez zakon jest poznanie grzechu, a nie ze jest to samodzielny kodeks postepowania na dzis. Jezus zakon uzupelnil/zreformowal. Jako chrzescijanie mamy na ST patrzec przez pryzmat Ewangeli a nie do-it-yourself we wlasnym zyciu.

Jesli masz czas to wyjasnij mi mój błąd, wszak rzeczywiscie może nie rozumiem, może nie mam wiedzy - o co chodzi z moją obecną nieczystością?


O to chodzi ze po pierwsze:
Kobieta nieczysta w Izraela czegokolwiek nie dotknela to tez stawalo sie nieczyste. Dzieki temu taka kobieta nie byla zoobligowana do wykonywania zadnych pracy, mogla spokojnie zamknac sie w domu i odpoczac. Dzieki temu byl to dla niej czas odpoczynku - nie musiala nic w tym czasie robic. Jako kobieta chyba wiesz w czasie okresu kobieta nie jest u szczytu swojej aktywnosci. Dzieki temu prawa kobiet w tym czasie miala swiety spokoj i nie musiala sie z niczego tlumaczyc.

Podobnie bylo nieczystoscia po urodzeniu dziecka. Kobieta przez 30/60 dni byla nieczysta - dzieki temu mogla nabrac sil po tym bardzo wyczerpujacym organizm akcie jakim jest rodzenie. Ja wiem ze dzis pewnie promuje sie hasla ze kobieta jednego dnia rodzi, drugiego zapiernicza do roboty, lecz izraelici takimi barbarzyncami nie byli.

A po drugie:
Byl to bardzo madry przykaz higieniczny. W czasach starozyntego Izraela nie bylo wanny, prysznica itd. Ludzie zyli w duzo gorszych warunkach sanitarnych. Zakaz wspolzycia w tym czasie, poprawial troche ogolny stan higieny - co z kolei przekladalo sie na ich zdrowie i zycie.

===

"Trzeba tak się modlić, jakby cała praca była bezużyteczna i tak pracować, jakby wszystkie modlitwy były na nic." M.L.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
dawid1976
 kwiecień 15 2006 13:27   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 06/24/03
Postów:: 692

Quote by hermes:


O to chodzi ze po pierwsze:
Kobieta nieczysta w Izraela czegokolwiek nie dotknela to tez stawalo sie nieczyste. Dzieki temu taka kobieta nie byla zoobligowana do wykonywania zadnych pracy, mogla spokojnie zamknac sie w domu i odpoczac. Dzieki temu byl to dla niej czas odpoczynku - nie musiala nic w tym czasie robic. Jako kobieta chyba wiesz w czasie okresu kobieta nie jest u szczytu swojej aktywnosci. Dzieki temu prawa kobiet w tym czasie miala swiety spokoj i nie musiala sie z niczego tlumaczyc.

Podobnie bylo nieczystoscia po urodzeniu dziecka. Kobieta przez 30/60 dni byla nieczysta - dzieki temu mogla nabrac sil po tym bardzo wyczerpujacym organizm akcie jakim jest rodzenie. Ja wiem ze dzis pewnie promuje sie hasla ze kobieta jednego dnia rodzi, drugiego zapiernicza do roboty, lecz izraelici takimi barbarzyncami nie byli.

A po drugie:
Byl to bardzo madry przykaz higieniczny. W czasach starozyntego Izraela nie bylo wanny, prysznica itd. Ludzie zyli w duzo gorszych warunkach sanitarnych. Zakaz wspolzycia w tym czasie, poprawial troche ogolny stan higieny - co z kolei przekladalo sie na ich zdrowie i zycie.


dzieki Hermesie! Wlasnie taka jest prawda dot calego ST,
wszystko mialo swoj dobry powod Izrael, conajmniej w teorji, mial byc najbardziej socjalnym i sprawiedliwym narodem na swiecie,

Na przyklad: nikt nie mogl byc komus duznym badz bankrutowany dluzej niz 7 lat, po 7 latach wszytsko mialo mu byc odpuszczone i mogl zaczac zycie od nowa na czysto, a jesli zabrano mu ziemie musiala mu byc oddana,

a ze Izrael przez setki lat nie dotrzymywal tych nakazow, za kare Bog ktory ich powolal wyslal do wiezienia na 70 lat w Babilonie

tak do porownania: W Polsce jak ojciec umiera zadluzony, dzicie odziedzicza dlug,

taka mala roznica miedzy narodem poganskim a narodem wybranym

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Marek
 kwiecień 15 2006 15:13   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/28/05
Postów:: 770


Ksienia,

1. Mnie natomiast nie przekonują Twoje słowa o 'nawróceniu', bo jakoś nie wierzę w autentyczne nawrócenie, jeśli ktoś sobie synkretyzuje wierzenia i tworzy religię i Boga na swoją miarę.

2. Jeżeli nie postępujesz wg Biblii, to łamiesz Boże prawo i będę Ci to mówił czy chcesz, czy nie.

3. A teraz to co, tygryski lubią najbardziej - czyli odsłaniamy sens Prawa. Otóż na początek zacytuję fragment z Miszny:

Saduceusze odpowiedzieli rabbiemu Johananowi ben Zakkaj:
'Nieczystość jakiegoś przedmiotu ma być współmierna do miłości, jaką do niego żywimy, abyśmy nie próbowali sporządzać sobie łyżek z kości ojca lub matki. Ta sama zasada odnosi się do świętych ksiąg - ich nieczystość jest współmierna do miłości, jaką do nich żywimy. Księgi Hamirama, które nie są cenne, nie brudzą rąk.'


Nieczystość = dystans. Nieczystość przedmiotu ma być współmierna do miłości, jaką do niego żywimy. A dystans, szacunek, jest niezbędnym warunkiem miłości. Co zaś do samej kobiecej nieczystości, to Majmonides powiedział: celem tych przykazań jest ograniczenie kontaktów z kobietami, nakazują one szacunek dla życia pod każdą jego postacią, szacunek dla stworzenia, szacunek dla jego rytmów. Szacunek, który jest wyższą formą miłości.

Prawo Pańskie ma wartość dydaktyczną - poucza nas, grzeszników, otwiera nas na przyjęcie samego Pana, Jego miłości, Jego woli, Jego Ducha. Tylko Prawo trzeba pokochać.

4. Jezus Prawa nie reformował ('Nie przyszedłem znieść Prawo, ale je wypełnić', 'Dopóki niebo i ziemia nie przeminą, ani jedna jota, ani jedna kreska nie zmieni się w Prawie, aż się wszystko spełni') - Jezus odsłonił sens Prawa. Bo gdy porównać Ewangelię do Prawa w duchu Ewangelii - to jest ona po prostu pełnym i właściwym Prawem Pańskim dla Narodów (zapowiedź w Ez 36:26-27).

Pozdrawiam,
Marek

===

Flp 4:4
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Łukasz Gawryś
 kwiecień 15 2006 15:52   
Forum Admin
Admin

Status: offline

Zarejestrowany: 07/15/03
Postów:: 644

Quote by kacerz_Marek: 4. Jezus Prawa nie reformował ('Nie przyszedłem znieść Prawo, ale je wypełnić', 'Dopóki niebo i ziemia nie przeminą, ani jedna jota, ani jedna kreska nie zmieni się w Prawie, aż się wszystko spełni') - Jezus odsłonił sens Prawa. Bo gdy porównać Ewangelię do Prawa w duchu Ewangelii - to jest ona po prostu pełnym i właściwym Prawem Pańskim dla Narodów (zapowiedź w Ez 36:26-27).

Pozdrawiam,
Marek


Moze lepsze okreslenie: zreformowal jego rozumienie a nie tresc. Zauwaz ze wielokrotnie mowil ("Mojzesz mowil wam... a ja wam mowie"). Nie wspominajac juz o apostole Pawle ktory jasno napisal "Przez zakon jest poznanie grzechu".

===

"Trzeba tak się modlić, jakby cała praca była bezużyteczna i tak pracować, jakby wszystkie modlitwy były na nic." M.L.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
coso
 kwiecień 16 2006 14:38   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/21/06
Postów:: 189

Quote by hermes:
O to chodzi ze po pierwsze:
Kobieta nieczysta w Izraela czegokolwiek nie dotknela to tez stawalo sie nieczyste. Dzieki temu taka kobieta nie byla zoobligowana do wykonywania zadnych pracy, mogla spokojnie zamknac sie w domu i odpoczac. Dzieki temu byl to dla niej czas odpoczynku - nie musiala nic w tym czasie robic. Jako kobieta chyba wiesz w czasie okresu kobieta nie jest u szczytu swojej aktywnosci. Dzieki temu prawa kobiet w tym czasie miala swiety spokoj i nie musiala sie z niczego tlumaczyc.

Podobnie bylo nieczystoscia po urodzeniu dziecka. Kobieta przez 30/60 dni byla nieczysta - dzieki temu mogla nabrac sil po tym bardzo wyczerpujacym organizm akcie jakim jest rodzenie. Ja wiem ze dzis pewnie promuje sie hasla ze kobieta jednego dnia rodzi, drugiego zapiernicza do roboty, lecz izraelici takimi barbarzyncami nie byli.

A po drugie:
Byl to bardzo madry przykaz higieniczny. W czasach starozyntego Izraela nie bylo wanny, prysznica itd. Ludzie zyli w duzo gorszych warunkach sanitarnych. Zakaz wspolzycia w tym czasie, poprawial troche ogolny stan higieny - co z kolei przekladalo sie na ich zdrowie i zycie.


Bardzo ciekawe jednak obecnie mamy XXI wiek. Wiemy wiecej
o Biblii Starego, Nowego Testamentu i o Jezusie.

Natomiast obyczaje higienicze zydow w starozytnym Izraelu nalezy traktowac najwyzej jako ciekawostke.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Łukasz Gawryś
 kwiecień 16 2006 18:19   
Forum Admin
Admin

Status: offline

Zarejestrowany: 07/15/03
Postów:: 644

Quote by coso:
Bardzo ciekawe jednak obecnie mamy XXI wiek. Wiemy wiecej
o Biblii Starego, Nowego Testamentu i o Jezusie.


I ? Czy ja stosuje nakazy ST dzis ?

Natomiast obyczaje higienicze zydow w starozytnym Izraelu nalezy traktowac najwyzej jako ciekawostke.


Nie wiem czy jako ciekawstke, bo tak nawet niektorzy zydzi dzis intepretuja tamte nakazy.

===

"Trzeba tak się modlić, jakby cała praca była bezużyteczna i tak pracować, jakby wszystkie modlitwy były na nic." M.L.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
macli
 kwiecień 17 2006 12:17   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 04/13/05
Postów:: 196

Quote by Ksiena:
Mam w domu księgę Mormona. Są to bardzo dobrzy ludzie i tak samo przejęci swoją wiarą jak my. Uwazają, że Księga Mormona to jeszcze jedna ewangelia - ja nie widzę w tym nic złego. Twierdzą, że niejakiemu Adamowi Smithowi w 18 - któryms roku ukazał mu się Chrystus i powiedział, że gdzies schowana są złote płytki gdzie ukryta jest jeszcze jedna część Biblii. I zarzekają się Mormoni i mają świadków, że tak rzeczywiscie było - i pokój z nimi!!! A widać po ich dobrych uczynkach, że ta ich "zła, fałszywa" nauka - też jest drogą.
Co do natchnienia Biblii. To, że jest to księga natchniona nie znaczy, że nie ma w niej żadnej głupoty. Trzeba trochę spojrzeć na nią krytycznie - w końcu w ST jest o tym, jak zabijać kozła na ofiarę, albo że jak kobieta miesiączkuje - jest nieczysta. Mimo to, w Biblii jest wiele, naprawdę wiele mądrości. Tak samo jak w Księdze Mormona. Koniec


Jeszczę wrócę do tego tematu:
Bóg miał się ukazać Józefowi (nie Adamowi) Smithowi.
Wskazane zaś (nie przez Boga, ale przez proroka Moroniego) płyty nie zawierają "nastepnej części Biblii" ale samodzielną księgę dotyczącą jakoby objawienia ja kontynencie amerykańskim.
Wg mormonów płyty te były zapisane hieroglifami, a przetłumaczył je człowiek, który ledwie pisał po angielsku... No comments

===

"Obyś był zimny albo gorący! A tak, żeś letni, (...) wypluję cię z ust moich." (Obj. 3, 15-16)
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Maciej Pasternak
 kwiecień 18 2006 10:07   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/26/03
Postów:: 1153

Quote by Ksiena: Maxurd, Ty chyba przesadzasz z tym porównywaniem. Obelgi na forum kosciół pl i gniew Jezusa. To bynajmniej nie jest analogia. (z całym szacunkiem)


A co powiesz na to, że Jezus do demona powiedział (w tłumaczeniu dosłownym): zamknij ryja (Marek 1). A jak rozumiesz Jego słowa: plemię złe i cudzołożne? Bo na współczesny znaczy to: banda sk...synów.
Jezus nie był i nie jest sentymentalnym mięczakiem.

A poczytaj choćby listy Pawła, gdzie wręcz 'obraża" on przeciwników. Nazwanie grzechu grzechem, a kłastwa kłamstwem i bdury bzdurą nie jest obrażaniem, tylko mówieniem prawdy.

Tak samo jak obrażaniem nie jest nazwanie Mahomenta pedofilem (sypiał z 9-latką).

===

Kto umie czynić dobrze, a nie czyni, dopuszcza się grzechu.
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Jakub Piotr Sowiński
 kwiecień 18 2006 10:25   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 01/26/05
Postów:: 697

Quote by Maciek:
Tak samo jak obrażaniem nie jest nazwanie Mahomenta pedofilem (sypiał z 9-latką).


Fuuuj....zwyrodnialec jeden! Jesli ktos taki zalozyl religie to trudno wymagac od tej religii czegos dobrego...

===

Svatý Václave, vévodo české země, kníže náš, pros za nás Boha, Svatého Ducha, Kriste eleison!
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Asia
 kwiecień 18 2006 14:46   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/11/06
Postów:: 83

Quote by hermes:
Quote by Ksiena:
Nie przekonałeś mnie. Dogmat nie jest potrzebny do nawrócenia, że się Tobie przydał, nie znaczy, że kazdemu jest niezbędny - mi nie.


Dogmat nie jest niezbedny do nawrocenia, lecz do poglebienia swej wiary, do zrozumienia tych okruchow wiedzy o Bogu jakie mamy. Nikt (czy prawie nikt) nie nawraca sie na chrzescijanstwo z powodu nauki o duofizytyzmie Jezus, lecz z najczesciej z zupelnie innych przeczyn. Jak powiedzial kiedys pascal "Chetnie wierze w historie za ktore swiadkowie daja gardlo" - co mniej wiecej znaczy tyle ze najlepszym dowodem na prawdziwosc czegos jest wiarygodne postepowanie - zgodne z tym w co sie wierzy. Wiesz dlaczego chrzescijanstwo tak dobrze sie rozwijalo w pierwszych wiekach naszej ery ? Bo bylo mnostwo ludzi ktorzy potrafili oddac zycie za to w co wierza. Dla Rzymian bylo to zupelnie nie zrozumialem ze ktos moze chciec umrzec za jakiegos boga (bo dla nich byl to jakis kolejny tylko bog) - wiec dawalo im to duzo do myslenia. "Krew meczennikow jest nasieniem chrzescijanstwa" - jak pial Terturlian - bo wielu z tych ktorzy przygladali sie np meczestwom pierwszych chrzescijan potem zaczynalo sie zastanawiac nad wlasnym zyciem, szukac, interesowac co, jak i dlaczego.

Natomiast to co ty robisz to wydaje mi sie takim "bogiem z pudleka". To nie Bog nas znajduje przez ludzi ale my znajdujemy sobie boga. Wybieramy to co nam wygodne z roznych miejsc, religi, filozofii i wierzen - w celu nadania sensu czy usprawiedliwienia swojego postepowania. Sami siebie uznajemy za najwiekszy autorytet ktory zdolny jest "wyciagnac to co najlepsze" ze wszystkich religii, czujemy sie dzieki temu dume z tego ze mamy naszego orginalnego "boga z pudleka" do ktorego mozemy siegnac kiedy nam sie wygodnie, kiedy jest nam potrzebny, kiedy czujemy sie zle. Boga ktory jest nam potrzebny do spelniania nasze woli.

A co do tej Biblii - (właśnie jestem nieczysta ) Patrzę na Biblię krytycznie, lubię sobie poczytać i nie mów mi, że ja łamię jakieś prawo, bo dla mnie Biblia nie jest wyrocznią i nie będzie.


Widzisz po to Biblia dzieli sie na Nowy Testament i Stary Testament, zeby innaczej czytac jedno a innaczej drugie. Zakon (ST) byl dany ludziom jako wskazowka (to dokladnie znaczy slowo Tora!) w postepowaniu, lecz ludzi ja odrzucili. Apostol Pawel w listach pisze ze przez zakon jest poznanie grzechu, a nie ze jest to samodzielny kodeks postepowania na dzis. Jezus zakon uzupelnil/zreformowal. Jako chrzescijanie mamy na ST patrzec przez pryzmat Ewangeli a nie do-it-yourself we wlasnym zyciu.

Jesli masz czas to wyjasnij mi mój błąd, wszak rzeczywiscie może nie rozumiem, może nie mam wiedzy - o co chodzi z moją obecną nieczystością?


O to chodzi ze po pierwsze:
Kobieta nieczysta w Izraela czegokolwiek nie dotknela to tez stawalo sie nieczyste. Dzieki temu taka kobieta nie byla zoobligowana do wykonywania zadnych pracy, mogla spokojnie zamknac sie w domu i odpoczac. Dzieki temu byl to dla niej czas odpoczynku - nie musiala nic w tym czasie robic. Jako kobieta chyba wiesz w czasie okresu kobieta nie jest u szczytu swojej aktywnosci. Dzieki temu prawa kobiet w tym czasie miala swiety spokoj i nie musiala sie z niczego tlumaczyc.

Podobnie bylo nieczystoscia po urodzeniu dziecka. Kobieta przez 30/60 dni byla nieczysta - dzieki temu mogla nabrac sil po tym bardzo wyczerpujacym organizm akcie jakim jest rodzenie. Ja wiem ze dzis pewnie promuje sie hasla ze kobieta jednego dnia rodzi, drugiego zapiernicza do roboty, lecz izraelici takimi barbarzyncami nie byli.

A po drugie:
Byl to bardzo madry przykaz higieniczny. W czasach starozyntego Izraela nie bylo wanny, prysznica itd. Ludzie zyli w duzo gorszych warunkach sanitarnych. Zakaz wspolzycia w tym czasie, poprawial troche ogolny stan higieny - co z kolei przekladalo sie na ich zdrowie i zycie.


Dobra, dobra, dobra. Tobie się może wydaje, że mojego Boga sama sobie uroiłam i że jest nie taki jak trzeba i przez to usprawiedliwiam swoje zachowanie, że bardzo łatwo sobie tak wierzyc. A ja Ci powiem, że to Tobie jest łatwiej, bo masz wszystko podane na talerzu - dogmaty, Biblię, księży i całą teologię. Mi jest trudniej, muszę bardzo uważać, co wybieram i jak żyję. Etyka chrześcijańska jest etyką naturalną, przynajmniej dla mnie, ja się z nią całkowicie zgadzam, a więc ideał moralny mam ten sam co Ty. A więc nie usprawiedliwiam swojego zachowania. To jest bardzo trudne, kiedy wszyscy wokół mówią o Jezusie, o sakramentach itd., a mi to nie pasuje, po prostu ja nie czuję tego, nie potrafię przyjąć za pewnik np tego, że Maryja była dziewicą i, że Chrystus akurat był Bogiem. Ja muszę dokonywać naprawdę trudnych wyborów, mi żaden dogmat niczego nie wyjaśni. To nie jest religia z pudełka, niekiedy muszę parę dni gadać z Bogiem, kiedy czegoś nie jestem pewna, muszę być cholernie uważna, cały czas czytać znaki od Boga, aby nie zboczyć z mojej ścieżki. Więc naprawdę, nie mów, że to tak łatwo nie opowiadać się za żadną religią.
Do Maćka: A akurat to, co powiedziałeś jeszcze bardziej utwierdza mnie przy swoim: dla mnie Biblia nie jest wyrocznią. A my nie jesteśmy Jezusami.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Andrzej
 kwiecień 18 2006 15:45   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/31/05
Postów:: 3977

Quote by Ksiena:
A ja Ci powiem, że to Tobie jest łatwiej, bo masz wszystko podane na talerzu - dogmaty, Biblię, księży i całą teologię. Mi jest trudniej, muszę bardzo uważać, co wybieram i jak żyję. (...) Ja muszę dokonywać naprawdę trudnych wyborów, mi żaden dogmat niczego nie wyjaśni. To nie jest religia z pudełka, niekiedy muszę parę dni gadać z Bogiem, kiedy czegoś nie jestem pewna, muszę być cholernie uważna, cały czas czytać znaki od Boga, aby nie zboczyć z mojej ścieżki. Więc naprawdę, nie mów, że to tak łatwo nie opowiadać się za żadną religią.


A odkąd to trudniej (jeśli to naprawdę jest trudniej) znaczy lepiej?
To "podanie na talerzu" to jest dopiero początek drogi - znajdź mi jakiegoś "kościelnego" chrześcijanina, który tak naprawde zna dogłębnie całą naukę swojego Kościoła. Nieważne - protestanta, katolika, czy prawosławnego...

===

Kościół modlący się i nauczający Pisma może znaleźć w Biblii rozumienia, które wychodzą poza klasyczną, fundamentalistyczną interpretację
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Asia
 kwiecień 18 2006 17:41   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/11/06
Postów:: 83

Quote by medieval_man:
Quote by Ksiena:
A ja Ci powiem, że to Tobie jest łatwiej, bo masz wszystko podane na talerzu - dogmaty, Biblię, księży i całą teologię. Mi jest trudniej, muszę bardzo uważać, co wybieram i jak żyję. (...) Ja muszę dokonywać naprawdę trudnych wyborów, mi żaden dogmat niczego nie wyjaśni. To nie jest religia z pudełka, niekiedy muszę parę dni gadać z Bogiem, kiedy czegoś nie jestem pewna, muszę być cholernie uważna, cały czas czytać znaki od Boga, aby nie zboczyć z mojej ścieżki. Więc naprawdę, nie mów, że to tak łatwo nie opowiadać się za żadną religią.


A odkąd to trudniej (jeśli to naprawdę jest trudniej) znaczy lepiej?
To "podanie na talerzu" to jest dopiero początek drogi - znajdź mi jakiegoś "kościelnego" chrześcijanina, który tak naprawde zna dogłębnie całą naukę swojego Kościoła. Nieważne - protestanta, katolika, czy prawosławnego...


Nie stwierdziłam, że to moje trudniej znaczy lepiej. Na pewno lepiej dla mnie. A co do podania na talerzu - to jest wasz początek drogi. Ja zaczynałam od zera.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Paweł
 kwiecień 18 2006 18:35   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 11/18/05
Postów:: 577

Ksiena, twoje słowa wywołują sprzeciw. Daj już spokój.

I błagam cię, usuń tego AVATARA, bo już nie mogę patrzeć na twoje wory pod oczami, niedokładny makijaż i mętne oczy wpatrzone w pustkę. A fuj!

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Obcy
 kwiecień 18 2006 18:49   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 10/27/05
Postów:: 292

Quote by MaciekSurprised!brażaniem nie jest nazwanie Mahomenta pedofilem (sypiał z 9-latką).


Owszem jest.

Jedynym celem Twojej wypowiedzi było zademonstrowanie pogardy dla islamu i Mahometa. Gdyby było inaczej zaznaczyłbyś, że napisano tak tylko w dwóch Hadisach, które nie są słowem Boga (w przeciwieństwie do Koranu), lecz słowem ludzi i jako takie nie są wolne od błędów (napisane setki lat po wydarzeniach, które opisują).
Z innych źródeł wynika, że Aisza nie była dzieckiem, gdy "małżeństwo" zostało skonsumowane. Kwestia jest sporna.

Jak widać po reakcji co po niektórych Twoich czytelników, takie wypowiedzi służą doskonale podsycaniu antymuzułmańskich nastrojów. Czy chodziło Ci o cokolwiek innego? Jeśli tak, to o co?

===

Sztuczna inteligencja nia ma szans z naturalną głupotą
 
 Profil   Email 
 Cytat 
milka
 kwiecień 19 2006 10:39   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 12/17/03
Postów:: 1023

Quote by pawvic: Ksiena, twoje słowa wywołują sprzeciw. Daj już spokój.

I błagam cię, usuń tego AVATARA, bo już nie mogę patrzeć na twoje wory pod oczami, niedokładny makijaż i mętne oczy wpatrzone w pustkę. A fuj!

BLAZEN!

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Zawartość wygenerowana w: 0,46 sekund
Nowy wątek Odpowiedz



 
Zwykły temat Zwykły temat
Temat zamknięty. Temat zamknięty.
Gorący temat Gorący temat
Nowy post Nowy post
Gorący temat i nowe posty Gorący temat i nowe posty
Temat zamknięty i nowe posty Temat zamknięty i nowe posty
Zobacz posty gości 
Goście serwisu mogą wysyłać posty 
HTML dozwolony w ograniczonym zakresie 
Zawartość zmoderowana