Ekumenizm, Chrześcijaństwo, Religia - Ekumeniczny Serwis Informacyjny


 Forum > Kościoły a... > Kwestie moralne Nowy wątek Odpowiedz
 Pedofilia, księża i bezkarność
 |  Wersja do druku
ks. Adam Sekściński
 listopad 07 2004 15:09  (Czytany 5579 razy)  
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 10/23/04
Postów:: 77



Niniejszy temat powstał w wyniku inspiracji artykułem „Ksiądz prawomocnie skazany” autorstwa Pana Mirosława Miarczyńskiego oraz komentarzami do tego artykułu, zwłaszcza komentarzami Joela. Źle mi się „nawiguje” w komentarzach stąd pomysł aby ewentualną dyskusję przenieść tutaj. Dlatego też bardzo proszę osoby, które nie czytały wspomnianego artykułu i komentarzy zapoznały się z nimi TUTAJ

Przechodząc jednak do rzeczy.

Joelu

Nie byłem, ani nie jestem zdenerwowany jak sugerowałeś. Natomiast ze smutkiem i przykrością muszę przyznać, że martwi mnie Twój sposób pisania i podejścia do pewnych spraw. Nie tak dawno temu, na forum zarzuciłeś Mateuszowi:

Quote by Joel:
wiesz Mateusz nie uznaje protestantow za prawdziwych chzrescijan,jeno za jakas pomylke i totalna herezje.Dlatego traktuje nas w ten sposob,Ja mam swoje zdanie o KRK czy jemu pokrewnych ale staram sie je zostawic dla siebie.


Tymczasem wydaje mi się (choć mam nadzieję, że się mylę) iż podobną postawę prezentujesz wobec KRK i wbrew temu co pisałeś, nie zachowujesz tego dla siebie.


Komentujesz jedno, konkretne wydarzenie. Co o nim wiesz?

- kim jest sprawca: ks. Jerzy U.

- o co został oskarżony: o dopuszczenie się czynności seksualnej trzech osób poniżej 15 roku życia

- jaki zapadł wyrok: 2 lata w zawieszeniu i zakaz pracy z młodzieżą przez 5 lat

- oraz, że oskarżony częściowo przyznał się do winy

Ja przynajmniej tylko tyle wiem na podstawie tego artykułu (chyba, że miałeś inne, bardziej szczegółowe źródła informacji na temat). Mam zatem pytanie. Czy ktokolwiek w momencie pisania przez siebie komentarza wiedział:

- ilu ludziom w Polsce stawia się w ciągu roku zarzut pedofilii?

- ilu z nich zostaje skazanych?

- jaki procent z nich to księża?

- jakie zapadają w tych sprawach wyroki?

- jakie czynniki mają wpływ na wysokość kary?

- czy wysokość wyroków dla świeckich i dla księży jest w tym przypadku znacząco różna?

A także – na czym polegały owe „czynności seksualne” w tym wypadku?

Dopiero znając odpowiedzi na powyższe pytania, przebieg procesu oraz uzasadnienie wyroku moglibyśmy się w miarę obiektywnie na ten temat wypowiadać.

Tymczasem wystarczyły trzy słowa: „ksiądz” „pedofilia” i „w zawieszeniu”, aby automatycznie stwierdzić:

Quote by Joel:
taka jest prawda w tym naszym kraju,ze ksiadz czy biskup dostaje zawsze maxymalnie zlagodzony wymiar kary-aby nie powiedziec symboliczny. Na pewno jest to wina sedziego(sedzich),ale nie wiadomo kto tak naparwde z sznurki ciagnie.


Oczywiście wygodniej jest powtarzać funkcjonującą potocznie spiskową teorię dziejów, że Polską rządzi „mafia kleru”, która stoi ponad prawem, a księża są nietykalni jak święte krowy. Trudniej natomiast próbować myśleć samodzielnie i obserwując otaczającą nas rzeczywistość (biorąc pod uwagę całość, a nie wybrane jej aspekty) próbować wyciągać obiektywne wnioski. Dlatego później wielu ma „prosty” „nieskomplikowany” „czarno biały” obraz świata, w którym „dzisiejsza młodzież jest zła”, „każdy bogaty to złodziej i oszust”, „wszyscy politycy są skorumpowani”, „każdy policjant jest na usługach mafii”, „księża stoją ponad prawem”, „ci są dobrzy i wierzący, a tamci to źli heretycy” itp. itd. Wszystko „jasne” „poukładanie” „sklasyfikowane” – tylko czy prawdziwe?


Joelu

I druga sprawa, na którą zwracałem Ci uwagę na forum. Po raz kolejny omawiając konkretny temat rozszerzasz swoją wypowiedź o rzeczy zupełnie z nim nie związane. Oczywiście, że w przypadku jakiegokolwiek tematu związanego z KRK można przy okazji zahaczyć o Inkwizycję, wyprawy krzyżowe, palenie czarownic, niektórych papieży, bogactwo Watykanu, religię w szkołach i budowanie kościołów w kontekście biedy w szpitalach, postawę Piusa XII wobec nazizmu itp. itd. – tylko gdzie w tym sens i logika? Możemy założyć osobne tematy i w nich o tym porozmawiać (tym bardziej, że Twoje tezy – np. o Piusie XII są znowu „obiegowe” i „potoczne” ). Jednakże wybacz, ale jeśli nie ma to bezpośredniego związku z tematem, wygląda to jak zwyczajna chęć „dokopania”, a nie merytorycznej dyskusji.

Mam nadzieję, że się mylę i przepraszam jeśli Cię uraziłem, ale takie po prostu mam odczucie, czytając Twoje komentarze do omawianego artykułu.


Wróćmy jednak do wątku głównego.
Poszperałem trochę w necie na ten temat, próbując znaleźć odpowiedzi na pytania, które postawiłem wyżej.

Popatrzmy zatem jak to wygląda w statystykach:

"Co roku polska policja odnotowuje 2 tys. przestępstw seksualnych, których ofiarami padają dzieci. Z badań prof. Tadeusza Hanauska, nieżyjącego już kryminologa z UJ, wynika, że rocznie dokonuje się pół miliona tego typu przestępstw, lecz większość z nich nie jest zgłaszana. Według badań prof. Zbigniewa Lwa-Starowicza, seksuologa, aż 14 proc. dzieci do 15. roku życia, czyli kilkaset tysięcy, jest wykorzystywanych seksualnie. Według przeprowadzonych badań osoby molestujące dzieci do 15 roku życia to w 27,9% obcy, 25,4% znane im osoby, 21,9% krewni, 14,8% bracia, 2,8% ojczymowie, 2,1% ojcowie, 1,8% księża, 1,8% nauczyciele, 1,5% siostry."

za: ZOBACZ

"Ministerstwo Sprawiedliwości podało, że w 2002 r. za przestępstwa o charakterze seksualnym, w których poszkodowanymi są nieletni, zostały skazane na karę pozbawienia wolności 422 osoby z 470 osądzonych za pedofilię.

We wtorek (22 lipca br.) odbyło się posiedzenia sejmowej komisji sprawiedliwości i praw człowieka. Posłowie zapoznali się z informacją Ministerstwa Sprawiedliwości na temat pedofilii. Wobec 422 skazanych na karę pozbawienia wolności orzeczono wyroki od 2 miesięcy do powyżej 8 lat. Dla 38 osób sądy orzekły karę grzywny. Nadzwyczajne złagodzenie kary uzyskało 5 osób. Na 470 spraw sądowych 30 osób uniewinniono, a 7 postępowań umorzono.

Za przestępstwa przeciw wolności seksualnej i obyczajności, w których poszkodowanymi były dzieci, skazano w 2002 r. 125 osób, z czego większość (90 osób) za doprowadzenie przemocą, groźbą lub podstępem do obcowania płciowego.

Według danych Służby Więziennej, obecnie karę więzienia za pedofilię odbywa w całym kraju 899 osób oraz 1010, które zostały skazane również za inne przestępstwa.

W 2002 r. i w pierwszej połowie 2003 r. prokuratura prowadziła 1738 postępowań w sprawach o pedofilię, również w powiązaniu z gwałtem lub kazirodztwem. Prokuratura przygotowała akty oskarżenia w 795 sprawach, 22 trafiły do sądów rodzinnych. Umorzono 740 spraw, inne są w toku."

za: ZOBACZ

Skoro odsetek księży wśród pedofili wynosi 1,8 % wynikałoby z tego statystycznie, że wśród wspomnianych wyżej 470 było ich około 9. Tymczasem do więzienia nie trafiło 48 osób. Tak więc nawet gdyby wszyscy nie zostali uwięzieni kim było pozostałych 39? Czy w ich przypadku też należy mówić o tym, że stoją ponad prawem?
Podobnie w przypadku owych 1738 postępowań – 1,8% daje liczbę w zaokrągleniu 32, a tymczasem umorzono aż 740 spraw. Pytania te same co wyżej.

Inne dane:

W 2002 roku ogółem w sądach rejonowych i okręgowych pierwszej instancji ogłoszono
368 101 wyroków skazujących na pozbawienie wolności, w tym było
a) 216 070 wyroków z zawieszeniem
b) 247 942 wyroków od 1 miesiąca do 2 lat pozbawienia wolności

za: ZOBACZ

Niestety nie doszukałem się już podziału na poszczególne rodzaje przestępstw. Za dużo tych materiałów, a ja nie mam czasu szukać. Może ktoś to znajdzie?
Jednakże rodzi się pytanie – nawet jeśli (w co wątpię) wszyscy w tym czasie oskarżeni księża (w różnych sprawach) zaliczają się do grupy a) lub b) to w sumie ilu może ich być? Nawet mocno zawyżając moim zdaniem ich liczbę do tysiąca pozostaje nam jeszcze pozostałych 215 070 osób w pierwszym przypadku i 246 942 w drugim. I znowu – kim zatem byli Ci ludzie? Czy w ich przypadku też należy mówić o tym, że stoją ponad prawem?

Dlatego właśnie uważam takie generalizowanie na podstawie jednego przypadku, o którym w zasadzie bardzo mało wiemy, za wysoce nieuprawnione i niesprawiedliwe.



I jeszcze jedna sprawa: co można rozumieć przez określenie „czynności seksualne?

"Za akt pedofilii uważa się przede wszystkim stosunek seksualny z dzieckiem, nakłanianie dziecka do dotykania narządów płciowych, zmuszanie do prostytucji, obnażanie się przy dziecku, kręcenie, rozpowszechnianie i oglądanie filmów pornograficznych z udziałem dzieci, masturbację przy dziecku, dotykanie narządów płciowych dziecka, a także oglądanie razem z dzieckiem filmów i pism pornograficznych."

Co więcej:

"Jak wynika z ankiety przeprowadzonej przez PSSiAP na grupie 660 Polaków w wieku studenckim, za wykorzystywanie seksualne dziecka uznaje się również podglądanie go kiedy wykonuje czynności higieniczne (38 proc.), przechowywanie pism pornograficznych na widoku dziecka (26,5 proc.), chodzenie nago przy dziecku (23 proc.), stosunek seksualny w pokoju, gdzie dziecko śpi (19,5 proc.), wspólna kąpiel w wannie rodzica z dzieckiem powyżej trzech lat (19 proc.) oraz całowanie dziecka w usta (15 proc.)."

za: ZOBACZ


Poza tym, niejako na marginesie, warto uświadomić sobie jeszcze inną rzecz. Otóż temat pedofilii, niewątpliwie wielkiego problemu, jest bardzo „medialny” i „chwytliwy” zarówno dla mediów jak i dla policji czy prokuratury. Dlatego też niestety również z ich strony może dochodzić do nadużyć, jak chociażby w sytuacji opisanej TUTAJ



Inne artykuły na temat pedofilii:

ARTYKUŁ 1
ARTYKUŁ 2
ARTYKUŁ 3
ARTYKUŁ 4

Przepisy prawne:

PRAWO 1
PRAWO 2



Pozdrawiam serdecznie

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Gość forum: No chyba nie do końca!
 listopad 10 2004 00:52   


To tylko polskie dane, a co z innymi krajami, czy w nich nie ma zjawiska pedofilii?:>
Ile takich przestępstw nie jest wykrywanych? Ja mieszkam w parafii, w której każdy przytomny człowiek wie, że ksiądz całuje w niedwuznaczny sposób dzieci (nie jeden młody człowiek zraził sie przez to to kościoła), zadaje młodzieńcom "ciekawe" pytania itp, itd.
Czy te 1,8% to i tak nie za dużo (jak można porównywać księdza do kogoś innego - do kryminalisty, który robi to cały czas, czy wy sie z nimi równacie? czy jesteście tacy sami jak oni? przecież ksiądz o ile mi wiadomo powinien być wzorem moralności!!)
Czy to, że jakiś ksiądz dopuszcza sie pedofilii jest dla was normalne, bo też jest człowiekiem i mu wolno? jaki sens ma przytaczanie statystyk? czy to jest argument, że tylko taki mały odsetek księży jest pedofilami? Przecież oni (chyba) powinni służyć bogu i wypełniać jego słowo, a nie rozbierać dzici!! Kim jest więc ksiądz? Jest zwykłym człowiekim, który może być kryminalistą? Wg mnie ksiądz powinien być człowiekim prawym (chyba, że sie myle ), który jeśli dopuści się takiego czynu przestaje być księdzem!! Może ksiądz przytoczy statystyki ilu księży, którzy dopuścili się pedofilii przestali być księżmi?:>

===

 
 Cytat 
Gość forum: Urzekła mnie księdza wypowiedź
 listopad 10 2004 01:50   


Jak dla mnie, to cała powyższa wypowiedź księdza jest czymś na kształt: "inni są pedofilami, to my też możemy" Co więcej: "nas jest dużo mniej niż innych pedofilów, więc to jest nasz atut w sprawie". Mnie zastanawia tylko jedno: czy ksiądz wie jaki odsetek społeczeństwa to księża? Jeśli się ksiądz już dowie, to niech ksiądz rozpatrzy jeszcze raz ten 1,8% prypadków. Czy to nie śmieszne, że z takiej małej grupy społecznej "wyrasta" aż tylu zboczeńców?

===

 
 Cytat 
Amos
 listopad 10 2004 10:38   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/24/04
Postów:: 12

Coś mi się wydaje, że cała praca księdza nad tą długą wypowiedzią poszła na marne...

Takich ludzi jak Joel i moi przedmówcy nic nie przekona, bo bluzganie nie wymaga inteligencji...

Smutne to, ale prawdziwe



Natomiast zainteresowały mnie przytoczone przez księdza wyniki ankiety PSSiAP. Wynikałoby z nich, że zwykli ludzie uważają za akty pedofilne więcej czynności niż specjaliści.

Wynika to chyba z zawieruchy medialnej wokół tematu, choć trudno powiedzieć...

Jest to niepokojące, bo z czasem może dojść do tego, że samo przytulenie dziecka czy pozwolenie na to by siadło na kolanach będzie w oczach tzw. szarych ludzi aktem pedofilnym...



Aha, dla mnie wyroki jakie zapadły wobec księży oskarżonych o czyny pedofilne są właściwe i sprawiedliwe...

===

"Jeśli to możliwe, jeśli to od was zależy, żyjcie w pokoju ze wszystkimi ludźmi." Rz. 12,18 BP
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Gość forum: WOW inteligencja powala
 listopad 10 2004 11:01   


A od kiedy to stawianie argumentów przeciwnych tezie księdza jest wyrazem braku inteligencji? Mi sie wydawało, że to forum ma służyć dyskusji, a nie obrażaniu kogoś, kto ma odmienne zdanie (ale może sie myle). No coż, ja nic nie poradze, że niektórzy są "nadzwyczaj inteligentni" i przyjmą każdą sieczkę, jaką sie im poda bez mrugnięcia okiem. Moim zdaniem jednak, nie jest to zbyt trudne i nie wymaga za bardzo intelektu lol

===

 
 Cytat 
jo_tka
 listopad 10 2004 12:25   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 10/29/04
Postów:: 14

Statystyki dowodzą, iż około 6% populacji dorosłych mężczyzn, cierpi na skłonności pedofilskie, co - natychmiast to należy wyjaśnić - nie oznacza, iż 6% dorosłych mężczyzn uprawia pedofilie.

Zboczeniu temu ulęgają osoby z rożnych środowisk, rożnych profesji, o rożnym wykształceniu, z rożnych klas społecznych. Nie ma żadnego zawodu czy środowiska, szczególnie predystynowanego do występowania w nim zwiększonego procentu pedofilów. Wśród kapłanów odsetek ten jest taki sam, to znaczy oscyluje on w granicach 6%. Jak do tej pory nie pojawiło się żadne, naukowo poprawne studium, dowodzące czegoś innego. Pedofilskie skłonności występują w takiej samej mierze u kapłanów wszystkich religii i wyznań. U kapłanów rzymsko - katolickich, protestanckich prezbiterów, żydowskich rabinów, prawosławnych popów i tak dalej i tak dalej. Występują też u świeckich nauczycieli. Jedynym wspólnym mianownikiem znaczącej części populacji pedofilów (65-70%) jest fakt, iż w dzieciństwie byli oni molestowani seksualnie.

Nie ma też związku miedzy celibatem a pedofilią, jak również miedzy homoseksualizmem i pedofilią. To znaczy, są to odrębne stany i zjawiska wzajemnie się nie determinujące.[...]


Źródło: http://www.bezuprzedzen.pl/clintonland/pedofilia.shtml

Do Gościa nr 1:
1/ Jeśli wiesz, że coś takiego się dzieje i masz dowody - zgłoś to na policję, a nie pisz na forum. Inaczej SAM pozwalasz na krzywde innych. Dzieci.
2/ "Ludzie muszą wiedzieć, że w stanie kapłańskim i życiu zakonnym nie ma miejsca dla tych, którzy krzywdziliby nieletnich." z przemówienia JP II do kardynałów i biskupów Kościoła w USA
http://www.opoka.org.pl/biblioteka/W/WP/jan_pawel_ii/przemowienia/kardusa_23042002.html

Do Gościa nr 2:
1/
Jak dla mnie, to cała powyższa wypowiedź księdza jest czymś na kształt: "inni są pedofilami, to my też możemy"

Czy mogę zapytać, gdzie znalazłeś fragment sugerujący taką opinię?
2/ Co do częstości pedofilii w różnych grupach społecznych - informacja wyżej...

Pozdrawiam

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Gość forum: Pasjonujące
 listopad 10 2004 18:15   


A może mi powiesz jak te dowody mam znaleść? Mam kazać obecnie 20-letniemu młodemu człowiekowi iść i rozpowiadać, że proboszcz go miętolił za młodu jak był ministrantem? Ma opowiadać dlaczego już nie chodzi do kościoła?
Cieszę sie bardzo, że nie ma w stanie kapłańskim dla nich miejsca, ale Ty mnie nie rozumiesz: powiedz mi jak to sie przekłada na praktykę? Powiedz mi dlaczego dziewczynka, która powiedziała mamie, że ksiądz wkłada jej swe brudne łapska pod spudniczkę, została przez rodziców skarcona i powiedziano jej, żeby nie plotła głupstw - bo mafia jest bezkarna. U was może jest większa świadomośc społeczna, ale u nas jest tak, że ksiądz dla starszych ludzi jest samym Bogiem, a dla młodych - skorumpowanym człowiekiem, który pragnie sie obłowić kosztem innych.

Czy mogę zapytać, gdzie znalazłeś fragment sugerujący taką opinię?

Możesz

===

 
 Cytat 
jo_tka
 listopad 10 2004 19:34   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 10/29/04
Postów:: 14

Tylko to znowu inna trochę kwestia, Gościu...
Zdaję sobie sprawę, że w mniejszych miejscowościach problem może być większy. Drastycznie większy. Choćby z racji tego, że praktycznie wszyscy wszystko będą wiedzieć.

Zdaję sobie sprawę, że sytuacja tego chłopaka byłaby fatalna, gdyby zdecydował się mówić. Że trzeba by pewnie olbrzymiego samozaparcia. Z drugiej strony - skoro to trwa - jak mówisz - może ktoś powinien?

Co do tej dziewczynki... Rodziców można udusić, bo zrobili dziecku dodatkową krzywdę (na ogół mówi się, że jeśli dziecko coś takiego mówi, to niezwykle rzadko kłamie), ale weź jednak pod uwagę, że tak czy inaczej problem nie tkwi w tym momencie w Kościele jako takim, a w relacjach społecznych w środowisku. Podobnie jak - być może - w tamtej kwestii sądu. Może to kwestia piedestału, na którym postawili funkcję, może nieumiejętność poradzenia sobie z sytuacją, może strach przed opinią publiczną, może niewiara w sprawiedliwość sądową - nie wiem. Nie mnie oceniać.

Ale w tym momencie na ową bezkarność głównie wpływa środowisko, samo otoczenie - nie Kościół. Przy całym zrozumieniu trudności, jaką stanowiłoby ruszenie tej sprawy i konsekwencji, jakie ruszenie tej sprawy by spowodowało (osobistych, społecznych itd), być może po prostu wewnętrznej niemożności - nie może zostać skazany ktoś kto nie został oskarżony...

Do Kościoła miałabym pretensję, gdyby poinformowany przełożony tego księdza (proboszcz? biskup?) sprawę zignorował lub usiłował tuszować. Nie mówię o pewnej dyskrecji, którą dobrze byłoby zachować zanim zarzuty zostaną udowodnione, ale o rzeczywistym ignorowaniu sygnału albo matactwie. Ale póki nie wiedzą?

Że takie sytuacje, jak nagonka na kobietę, która ruszyła sprawę w Tylawie bodaj, czy nagłośnienie niskich wyroków przy ciężkich oskarżeniach nie ułatwiają - również rozumiem. [Faktyczny czyn - naganny tak czy inaczej - może być o różnym stopniu szkodliwości, czym innym jest oglądanie z dzieckiem pornografii, czym innym gwałt, ale słowa pedofilia i zawieszenie od razu brzmią bulwersująco.]

Tylko dalej pytam - co wobec tego? Kto ma w tym względzie coś zrobić - żeby ową bezkarność o której opowiadasz zlikwidować?

Pozdrawiam



===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
ks. Adam Sekściński
 listopad 11 2004 00:41   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 10/23/04
Postów:: 77

Quote by No chyba nie do końca!: To tylko polskie dane, a co z innymi krajami, czy w nich nie ma zjawiska pedofilii?:>


Przykro mi bardzo, ale moim zamiarem było wskazanie na pewne zjawisko uogólniania, a nie pisanie pracy naukowej na temat pedofilii na całym świecie.

Quote by No chyba nie do końca!:
Ile takich przestępstw nie jest wykrywanych?



Tzn. przypadków pedofilii w ogóle w Polsce? - ok 92%

Quote by No chyba nie do końca!:
Ja mieszkam w parafii, w której każdy przytomny człowiek wie, że ksiądz całuje w niedwuznaczny sposób dzieci (nie jeden młody człowiek zraził sie przez to to kościoła), zadaje młodzieńcom "ciekawe" pytania itp, itd.



jotka już pisała o tym poniżej, ja tylko podam do przemyślenia:

Artykuł 1
Artykuł 2

Zresztą tak na marginesie warto poczytać całą WITRYNĘ

Czy zatem owo milczenie można usprawiedliwiać jedynie "strachem" przed księżmi? (zresztą co to za człowiek, który w obawie o własną reputację pozwala na tak ohydne krzywdzenie dzieci? - może oskarżając innych - nawet i słusznie czasami - warto w takim kontekście zrobić samemu rachunek sumienia i zadać sobie pytanie o własne chrześcijaństwo, własne człowieczeństwo?)- skoro tak wiele takich przypadków jest przemilczanych, tuszowanych w Polskich domach i rodzinach.

Quote by No chyba nie do końca!:
Czy te 1,8% to i tak nie za dużo ....



Oczywiście, że za dużo. Powinno być 0,0%. I nie porównuję księży do kryminalistów - Ci którzy dopuszczają się pedofilii kryminalistami po prostu są. Wiem, że ksiądz powinien być wzorem, tak samo jak wzorem powinni być Apostołowie - tyle, że jeden Jezusa zdradził, jeden się publicznie wyparł, wszyscy uciekli w chwili próby, kłocili się, który z nich jest najważniejszy, jeden nie wierzył dopóki nie sprawdził, Apostoł Narodów prześladował chrześcijan itp. itd.
Tak więc powtarzam - nikogo nie mam zamiaru usprawiedliwiać, ani tłumaczyć. Nigdy również nie twierdziłem, że jest to normalne. Natomiast moim zamiarem było i jest - ukazanie problemu na tyle obiektywnie, na ile jest to możliwe. Czymś zdecydowanie nagannym jest bowiem bagatelizowanie problemu, ale również i wyolbrzymianie go i ukierunkowanie jedynie w stronę duchowieństwa katolickiego. Temu - i tylko temu, wg. mego zamiaru ma służyć niniejszy temat.

Quote by No chyba nie do końca!:
Może ksiądz przytoczy statystyki ilu księży, którzy dopuścili się pedofilii przestali być księżmi?:>


Szukałem, ale nie znalazłem - może jednak ktoś z dyskutantów popracował sam trochę i poszukał? Myślę, że zarówno ja, jak i inni również chętnie poczytamy konkretne dane i argumenty, a nie tylko opinie wyrosłe z tego, o czym już wyżej pisałem:

Quote by alef:
Oczywiście wygodniej jest powtarzać funkcjonującą potocznie spiskową teorię dziejów, że Polską rządzi „mafia kleru”, która stoi ponad prawem, a księża są nietykalni jak święte krowy. Trudniej natomiast próbować myśleć samodzielnie i obserwując otaczającą nas rzeczywistość (biorąc pod uwagę całość, a nie wybrane jej aspekty) próbować wyciągać obiektywne wnioski. Dlatego później wielu ma „prosty” „nieskomplikowany” „czarno biały” obraz świata, w którym „dzisiejsza młodzież jest zła”, „każdy bogaty to złodziej i oszust”, „wszyscy politycy są skorumpowani”, „każdy policjant jest na usługach mafii”, „księża stoją ponad prawem”, „ci są dobrzy i wierzący, a tamci to źli heretycy” itp. itd. Wszystko „jasne” „poukładanie” „sklasyfikowane” – tylko czy prawdziwe?



Urzekła mnie księdza wypowiedź

J.w. - a może samemu trochę się potrudzić i owe dane, czy argumenty podać?

Poza tym

Odpowiedź "Mogę " na pytanie jotki nie najlepiej świadczy o odpowiadającym niestety.

Amosie
Posty piszę się nie tylko dla komentujących - wielu to czyta - i wielu potrafi myśleć razjonalnie i samodzielnie, więc żadna praca nie idzie na marne

A z pozostałymi Twoimi uwagami się zgadzam - albowiem wśród smutnych i prawdziwych przypadków, wiele jest takich w których występują nadużycia, aby wyłudzić odszkodowania (i nie mówię tu jedynie o księżach ale generalnie o wszystkich)

Jotko
Podpisuję się pod tym co napisałaś

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Gość forum: !!!
 grudzień 07 2004 02:08   


pedofilia jest przestepstwem i powinna byc pitnowana w karzdej postaci to nie ulega zadnym watpliwosciom

ale jezeli chodzi o ksiezy to sprawa staje sie troche skomplikowana

jak osoba dopuszczajaca sie takich czynow moze pelnic posloge kaplanska skoro jest splamiona takim grzechem czy nie powinna byc napietnowana przez kosciol

ksieza z tego co mi wiadomo slubuja czystosc (to sie chyba po polsku nazywa celibat) i jak to sie ma do sprawy pedofili czyz to nie jest lamanie slubow

taki ksiadz powinien miec dozywotni zakaz pracy z dziecmi bo przeciez pedofilia jest choroba

powinno sie takich ksiezy odsuwac od poslugi bo podkopuja juz i tak nadszarpniete imie kosciola i samego Boga

P.s mam nadzieje ze zrozumiecie co chcialem napisac " polski jezyk trudna jezyk" a ortografia jest chyba 8 plaga takie to ciezkie

===

 
 Cytat 
Zawartość wygenerowana w: 0,17 sekund
Nowy wątek Odpowiedz



 
Zwykły temat Zwykły temat
Temat zamknięty. Temat zamknięty.
Gorący temat Gorący temat
Nowy post Nowy post
Gorący temat i nowe posty Gorący temat i nowe posty
Temat zamknięty i nowe posty Temat zamknięty i nowe posty
Zobacz posty gości 
Goście serwisu mogą wysyłać posty 
HTML dozwolony w ograniczonym zakresie 
Zawartość zmoderowana