Ekumenizm, Chrześcijaństwo, Religia - Ekumeniczny Serwis Informacyjny


 Forum > Kościoły a... > Kwestie moralne Nowy wątek
  Jak przeżywać seksualność w małżeństwie?
 |  Wersja do druku
Belle Star
 sierpień 03 2006 12:25   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/14/06
Postów:: 314

Ba ! Sex w małżeństwie mozna przyrównac do modlitwy - kiedy małzonkowie moga byc razem blizej Boga


Nie no to już jest przegina, żeby obłapianie nazywać modlitwą. No fuj!

===

 
 Profil   Email 
Ayame
 sierpień 03 2006 14:52   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 07/31/06
Postów:: 4

Zawsze można zacząć życ lepiej. ...jeżeli uświadomiłaś sobie że twoje życie wg nauki Kościoła nie jest dobre, proś Boga żeby je zmienił...
-


problem w tym ze ja nie chce zyc inaczej niz teraz. to znaczy chodzi mi o sfere wiary/religii. kiedy poczulam ze nie jestem taka jak powinnam byc w stos. do rodzicow zmienilam to. i moze jeszcze tylko chcialabym znow zaczac sie modlic,ale z tym tez dam rade. poza tym nie chce nic zmieniac. czuje ze to co robie jest troche swietokradzkie. dlaczego tak mysle? piszesz ze Twoi znajomi zyli zle ale uswiadomili to sobie i zmienili. A ja wiem ze zyje poniekad zle i wiem ze to sie zmieni za jakis czas, tylko wczesniej nie zmienie swojego postepowania. rozumiesz co mam na mysli?
dzieki temu ze pytam sie na tym forum o rozne sprawy wiem ze jest szansa zyc tak zeby bylo dobrze mi i zeby bylo dobrze wg wiary.


A na ile dobrze znasz metody naturalne?


znam je dobrze, widze to u sobie,ale poprostu nie umiem temu zaufac. moze ten lek bierze sie stad ze tak wiele zdarza sie ludziom "wpadek"...dziwne ze kobieta jets plodna max.1tydzien w m-cu a tak czesto te wpadki sie zdarzaja.
niby wiem ze mam czas nieplodny ale zawsze jest prawdopodobienstwo ze zajde w ciaze...


I bardzo dobrze. Jeżeli jeszcze głównym kryterium którym się kierujesz jest dobro twoich dzieci (a nie wasza wygoda czyli egoizm)


jasne ze chodzi o dzieci. gdybym teraz miala miec dziecko lub w ciagu nastepnych 3-4 lat to nie damy rady sami mu zapewnic godnego zycia. a z drugiej strony jestem na tyle duumna i ambitna ze nie chce obarczac rodzicow skutkami wlasnej niezapobiegliwosci czyli liczyc na ich pieniadz ich mieszkanie itp.


Po pierwsze to nie znasz nas i nie wiesz, kto jaki jest - być może jesteś lepsza od wielu z tych, którzy potrafią pięknie mówić i pisać. Całkiem prawdopodobne, że jesteś lepszym człowiekiem niż ja.



ale zawsze jest ten + ze znasz wiare ktora wyznajesz. nigdy nie chce (musze to szczerze przyznac) byc jedna z tych osob jezdzacych na oazy , chodzacych po pielgrzymkach. oni wydaja mi sie wlasnie tacy nieludzcy, nieulomni, cnotliwi. jasne, to jest dobre, ale nierealne dla mnie. jestem kims pomiedzy dobrem i zlem.chce podobac sie Bogu zyjac "po swojemu".

uprawianiem seksu na prawo i lewo, a oddaniem się jednej kochanej osobie



okolicznosci lagodzace

Pamiętaj, tylko Bóg może cię sprawiedliwie ocenić i osądzić - czy znasz Boga na tyle dobrze żeby choćby w przybliżeniu postawić się na jego miescu i próbować wydać na siebie wyrok? Próbujesz to robić, ale czy to ma jakikolwiek sens, żebyś sama zgadywała, kim jesteś w oczach Boga?


moze i nie ma sensu. napewno nie ma... a moze nawet tak niewolno. nie moge chyba myslec w ten sposob "nie robie tak zle jak ten i ten wiec nie bedzie tak zle" .
pozdrawiam

===

 
 Profil   Email 
wiesniak1510
 sierpień 05 2006 10:22   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/03/06
Postów:: 36

Quote by allygator:
Wybacz Krzysztofie, po Twoim poście ciężko mi uwierzyć, że naprawdę jesteś żonaty. O ile wiem przed ślubem, przynajmniej rzymsko-katolickim, obowiązują nauki przdmałżeńskie, po kórych najprawdopodoniej nie zadawałbyś takich pytań...


I podczas tych nauk dowie się takich rewelacji jak ta, że "największym grzechem w małżeństwa jest stosowanie antykoncepcji". Do prowadzenia tych nauk kierowany jest chyba najgorszy sort instruktorów, chyba celowo, aby obrzydzić przyszłym małżonkom bywanie w kościele i seks.

===

 
 Profil   Email 
wiesniak1510
 sierpień 05 2006 10:32   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/03/06
Postów:: 36

Quote by krzysztof10: Niedawno się ożeniłem. Mam kilka pytań związanych z moją seksulanością w małżeństwie?
1.Czy mąż może oglądać swoją żonę całkiem nagą (i odwrotnie), czy mogą widzieć wzajemnie swoją nagość, czy jest to grzechem?
2.Czy są jakieś granice w seksie w małżeństwie (oprócz tego że nie można używać środków zapobiegających ciąży np prezerwatyw, środków antykoncepcyjnych). Jeśli są jakieś granice to jakie?
3.Jak czerpać jak największą radość z seksu a jednocześnie żyć po chrześcijańsku? Czy da się pogodzić te dwie rzeczy?
Bardzo proszę odpowiedzieć mi na moje pytania gdyż jest to dla mnie ważne! Chcę żyć po chrześcijańsku, mam żonę i oboje chcemy wiedzieć jak żyć po chrześcijańsku, a jednocześnie czerpać radość z naszej seksualności.


Radość z seksualnośći możesz czerpać TYLKO POZA KK, bo nad tą instytucją niestety ciążą poglądy Św. Augustyna i kardynała Huguccio, cytuję:" Coitus (stosunek) „nigdy nie może być bez grzechu, ponieważ zawsze zdarza się i jest wykonywany z pewną chętka i pewną przyjemnością; w wydzielaniu nasienia mianowicie zawsze jest pewne podniecenie, pewna chętka, pewna przyjemność.” Mimo, że było to średniowiecze to jest jak najbardziej aktualne do dzisiaj. Nic dodać, nic ująć – bingo!
Bóg dał Ci rozum, sumienie, serce i Biblię i tymi wskazówkami POWINIENEŚ się kierować, jeśli nie chcesz dostać tzw. schizofrenii katolickiej - co innego głosi mój kościół, co innego robię ja. Bez obaw - w temacie a/k tak czyni blisko 90% małżeństw mieniących się podobno mianem katolickich.

===

 
 Profil   Email 
wiesniak1510
 sierpień 05 2006 10:39   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/03/06
Postów:: 36

Quote by dawid1976: ale facet odważył sie na takie pytania, a tu taki go zaraz za to atakuje, jego szczerość kwestionuje itd..


Tak, bo to są przeważnie ci, którzy posiedli umiejętność panowania nad własnym popędem seksualnym i pozostają w tej grupie 10% katolików stosujących JEDYNIE SŁUSZNY NPR.Popatrzmy na tych, którzy się tak wspaniale opanowania nauczyli. Wystarczy wejść na obojętnie jakie katolickie forum internetowe to zobaczysz ich w praktyce – gdy zbraknie argumentów zaczynają się inwektywy i wycieczki osobiste; nie mogą sobie z tym ciśnieniem w porach, ze stresem i problemy prywatne przenoszą na szersze publiczne wody. Pociąg seksualny jest jednak potężną siłą i zwalczając go, wychodzi to bokiem w innych obszarach.

===

 
 Profil   Email 
Rafi F
 sierpień 05 2006 10:41   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/11/05
Postów:: 3072

Panie wiesniak. Powiem wprost - dyrdymały pan piszesz jak rzadko. Bzdury kompletne. Nie znasz pan stanowiska KRK na temat seksu, to się pan nie ośmieszaj (no chyba że lubujesz się pan, w ośmieszaniu się, ale to nie jest ten portal - wpisz pan "sado", "macho" i "xxx" w wyszukiwarke, to może pan coś znajdzież, nie znam się, więc nie gwarantuję)

===

czyn sprawiedliwy Jednego sprowadza na wszystkich ludzi usprawiedliwienie dające życie ...przez posłuszeństwo Jednego wszyscy staną się sprawiedliwymi
 
 Profil   Email   Strona www 
Rafi F
 sierpień 05 2006 10:51   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/11/05
Postów:: 3072

Quote by wiesniak1510:
Quote by dawid1976: ale facet odważył sie na takie pytania, a tu taki go zaraz za to atakuje, jego szczerość kwestionuje itd..


Tak, bo to są przeważnie ci, którzy posiedli umiejętność panowania nad własnym popędem seksualnym i pozostają w tej grupie 10% katolików stosujących JEDYNIE SŁUSZNY NPR.Popatrzmy na tych, którzy się tak wspaniale opanowania nauczyli. Wystarczy wejść na obojętnie jakie katolickie forum internetowe to zobaczysz ich w praktyce – gdy zbraknie argumentów zaczynają się inwektywy i wycieczki osobiste; nie mogą sobie z tym ciśnieniem w porach, ze stresem i problemy prywatne przenoszą na szersze publiczne wody. Pociąg seksualny jest jednak potężną siłą i zwalczając go, wychodzi to bokiem w innych obszarach.

O, tu już jest z sensem. Otuż jestem zwolennikiem NPR, dawnym nauczycielem (stowarzyszenie swieckie). Chętnie z panem na temat NPR podyskutuję.
Co do ciśnienia w porach, to choć na brak temperamentu nie narzekam, potrafię wziąśc się w ryzy i wytrzymać w okres płodny - tym radośniejsza uczta jest później; jakoś przez te 11 lat mi sie udawało. Mam nadzieje, że między innymi tym się różnimy od zwierząt, że nie uprawiamy seksu z ledwo poznaną kobietą tylko dlatego , że mamy ciśnienie w portkach (no, moze nie wszyscy, sa i tacy, co w tej płaszczyźnie od zwierząt się nie różnią ).

Liczę na dyskusje i czekam na argumenty.

Zanim jeszcze zaczniemy, ponieważ pan wie jak sobie radze z owym cisnieniem, to przed rozpoczeciem dyskusji chetnie poznalbym pana sposob. Ma pan stala i chetna partnerke, czy moze pozbywa sie pan "problemu" cisnienia w inny sposób ?

===

czyn sprawiedliwy Jednego sprowadza na wszystkich ludzi usprawiedliwienie dające życie ...przez posłuszeństwo Jednego wszyscy staną się sprawiedliwymi
 
 Profil   Email   Strona www 
Rafi F
 sierpień 05 2006 11:13   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/11/05
Postów:: 3072

Quote by Ayame:
A na ile dobrze znasz metody naturalne?


znam je dobrze, widze to u sobie,ale poprostu nie umiem temu zaufac. moze ten lek bierze sie stad ze tak wiele zdarza sie ludziom "wpadek"...dziwne ze kobieta jets plodna max.1tydzien w m-cu a tak czesto te wpadki sie zdarzaja.
niby wiem ze mam czas nieplodny ale zawsze jest prawdopodobienstwo ze zajde w ciaze...

Są różne powody dla których trudno niektórym zaufać NPR. Jedne wynikają z niewiedzy - jeżeli nie potrafisz zaufac, bo jest tyle wpadek, to przyjmij do wiadomości, że najczęściej w użyciu sa gumy, a czasem też niestety "kalendażyki" (choć dziś to prawdziwa żadkość). Po prostu poglęb swoja wiedzę, dowiedz się jak najwięcej o całym mechaniźmie płodności (choć to łatwiej chyba wytłumaczyć inżynierowi automatykowi, niż humaniście ). Drugą strona wpadek jest fakt, że para moze się kochać regularnie co 2 dni bez zadnych zabezpieczeń i o bezpłodność, czy obnożoną płodność zaczyna się parę podejrzewać dopiero po półtora do 2 lat.
Inna bariera wynika z naszej kultury - trzeba "coś" zrobić, a obserwacja, to przeciez zadna robota
Quote by Ayame:
Po pierwsze to nie znasz nas i nie wiesz, kto jaki jest - być może jesteś lepsza od wielu z tych, którzy potrafią pięknie mówić i pisać. Całkiem prawdopodobne, że jesteś lepszym człowiekiem niż ja.



ale zawsze jest ten + ze znasz wiare ktora wyznajesz. nigdy nie chce (musze to szczerze przyznac) byc jedna z tych osob jezdzacych na oazy , chodzacych po pielgrzymkach. oni wydaja mi sie wlasnie tacy nieludzcy, nieulomni, cnotliwi. jasne, to jest dobre, ale nierealne dla mnie. jestem kims pomiedzy dobrem i zlem.chce podobac sie Bogu zyjac "po swojemu".

Wcale ci chodzący na pielgrzymki, czy na oazę nie sa tacy nadludcy. To są normalni ludzie grzeszący na lewo i prawo tak jak ja, czy ty. I jak każdy sa pomiędzy złem i dobrem. I tak samo jak każdy z nas szukają drogi do Boga.
Quote by Ayame:
Pamiętaj, tylko Bóg może cię sprawiedliwie ocenić i osądzić - czy znasz Boga na tyle dobrze żeby choćby w przybliżeniu postawić się na jego miescu i próbować wydać na siebie wyrok? Próbujesz to robić, ale czy to ma jakikolwiek sens, żebyś sama zgadywała, kim jesteś w oczach Boga?


moze i nie ma sensu. napewno nie ma... a moze nawet tak niewolno. nie moge chyba myslec w ten sposob "nie robie tak zle jak ten i ten wiec nie bedzie tak zle" .
pozdrawiam

Masz rację, tak nie mozna mysleć.

===

czyn sprawiedliwy Jednego sprowadza na wszystkich ludzi usprawiedliwienie dające życie ...przez posłuszeństwo Jednego wszyscy staną się sprawiedliwymi
 
 Profil   Email   Strona www 
wiesniak1510
 sierpień 05 2006 12:03   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/03/06
Postów:: 36

Quote by Rafi F: Co do ciśnienia w porach, to choć na brak temperamentu nie narzekam, potrafię wziąśc się w ryzy i wytrzymać w okres płodny - tym radośniejsza uczta jest później; jakoś przez te 11 lat mi sie udawało. Mam nadzieje, że między innymi tym się różnimy od zwierząt, że nie uprawiamy seksu z ledwo poznaną kobietą tylko dlatego , że mamy ciśnienie w portkach (no, moze nie wszyscy, sa i tacy, co w tej płaszczyźnie od zwierząt się nie różnią ).

Liczę na dyskusje i czekam na argumenty.

Zanim jeszcze zaczniemy, ponieważ pan wie jak sobie radze z owym cisnieniem, to przed rozpoczeciem dyskusji chetnie poznalbym pana sposob. Ma pan stala i chetna partnerke, czy moze pozbywa sie pan "problemu" cisnienia w inny sposób ?

Chcesz argumentów, proszę bardzo, oto one:
Kolejna ”rewelacja” – „ Ja wolałbym powiedzieć, w jaki sposób odpowiedzialne rodzicielstwo realizowane za pomocą metod naturalnych miłość umacnia”.
Z mego otoczenia mam parę przykładów, gdzie NPR rozwaliło parę małżeństw, a Ty twierdzisz co innego. I tylko mi nie mów, że problem tkwił gdzie indziej, bo to byli moi dobrzy znajomi i DOBRZE WIEM, co było przyczyną! Takie stawianie sprawy to typowy unik katolickiego dyskutanta – zejść z linii strzału, gdy nie ma już argumentów bądź odwołać się do autorytetu Najwyższej Instancji. Żeby nie być gołosłownym wklejam 2 przypadki znalezione w sieci, jest ich dużo, dużo więcej, a ile zostało zbanowanych wiedzą tylko Moderatorzy portali katolickich; ich oczywiście Dekalog nie obowiązuje!
Znalezione na www.mateusz.pl – jesteśmy kilkanaście lat po ślubie. Zawsze stosowaliśmy tylko metody naturalne. Jednak u żony, a później u mnie pojawiły się podobne lęki. Posiadamy trójkę dzieci – praktycznie 100% zbliżeń w dni płodne doprowadziło do poczęcia. Wiem jak trudną sprawą są ciąże dla żony, wiem też jak bardzo trudno być wtedy cierpliwym dla starszych dzieci. Tak czy owak – w najlepszym razie zdarza nam się być razem co 3-4 miesiące, zdarzają się też przerwy 2-3 letnie.
To nie jest łatwe. Czym innym jest świadoma wstrzemięźliwość, czym innym ciągłe wątpliwości, napięcie... Niespełnione nadzieje, oczekiwanie, rozczarowanie, oczekiwanie znowu... Powoli gasnąca nadzieja, że jeszcze kiedyś będziemy mieć życie, takie normalne na jakie liczyłem. Nie wiem, czy gdyby ta sfera naszego związku układała się lepiej inne też dawałyby więcej szczęścia. Ale nie układało się dobrze. Stawaliśmy się sobie coraz bardziej obcy. Czułem bunt przeciwko nauce Kościoła, potem obojętność, potem pojawiło się myślenie o innej kobiecie, i chociaż nie zdradziłem fizycznie mojej żony przez pewien czas był Ktoś bardziej mi psychicznie bliski.
Teraz czuję, że niedużo na tym świecie czeka mnie dobrego. Bardzo tęsknię do Boga, ale od kilku lat nie byłem u spowiedzi. Czasem pojawia się między mną a żoną czułość, czasem jakieś „zastępcze” formy pieszczot... To dla mnie też stanowi problem w sumieniu i przeszkodę w przyjmowaniu Komunii, chociaż dla żony zupełnie nie – mówi, że to co nas zbliża nie jest grzechem. Wiem czym jest poczucie odrzucenia, a więc staram się żeby tego nie przeżywała. A ja nie umiem uporządkować swoich uczuć i pragnień nawet na tyle żeby podejść do konfesjonału. Nawet modlić się jest coraz trudniej.
Więc co do Waszej dyskusji – pamiętajcie proszę, że ludzie są ludźmi. Może nie zrozumiałem czegoś, może zawaliłem coś innego w naszym związku. Zasady które miały chronić miłość – w naszym przypadku, zrozumiane tak jak umieliśmy je zrozumieć, sprawiły dużo spustoszenia.
Drugi case-study znaleziony na www.sielskiefale.pl, wątek mąż, żona i prezerwatywa.
Na początek dwa słowa o mnie. Jestem żonaty od 16 lat, mamy 4 dzieci, poznaliśmy się na
katechezach neokatechumenalnych, od początku nasz związek oparty jest na wierze,
miłości dojrzałej, wrażliwości i szacunku. Wydaje mi się, że tworzymy "zdrową" rodzinę,
w której nasze dzieci mogą wzrastać w miłości i wierze. Oczywiście w codziennej praktyce
jest różnie, raz lepiej raz gorzej, ale potrafimy się wzajemnie przepraszać, wspierać w trudnych chwilach, i dzięki modlitwie i łasce Bożej trwamy w jedności. Od początku
stosujemy NPR, ale od mniej więcej 8 lat, nasze życie małżeńskie staje się coraz
trudniejsze. Widzę, jak trudno jest utrzymać jedność duchową, myślę o tym,
czytam, szukam wyjaśnienia dręczących nas problemów. Trudno jest mówić o swoich
sprawach intymnych, dlatego korzystam z anonimowości tego forum.
Dla uściślenia uwagi, wyjaśnię, że chciałbym dyskusję zawęzić tylko do problemu
antykoncepcji w małżeństwie sakramentalnym i tylko takiej, która nie powoduje aborcji.
Znam dokumenty Kościoła, katechizm, wiem, co o tym pisali św. Augustyn, Paweł VI i Jan Paweł II. Ale widzę też, jak w ciągu wieków zmieniało się podejście Kościoła do roli
małżeństwa, widzę, co się dzieje we współczesnym świecie, jaka jest praktyka pożycia
małżeńskiego, widzę co się dzieje w moim małżeństwie. Obserwuję konkretne fakty,
nie jest to wiedza teoretyczna, tylko konkretne, praktyczne doświadczenie. I te dwa światy -
nauczania Kościoła i mojego małżeństwa kłócą się i są sprzeczne.
Zapytam krótko, może ktoś z was będzie w stanie mi odpowiedzieć:
Na jakiej podstawie Kościół naucza, że antykoncepcja (w granicach, jakie zakreśliłem
powyżej) jest grzechem ciężkim ?
Liczę na wyrozumiałość moderatora, zaznaczam, że nie jest moim celem propagowanie
rozwiązłości seksualnej.
A co do mnie to 16 lat stażu małżeńskiego, dwójka dzieci i to, co Ciebie najbardziej pewnie interesuje "hybryda" tj. NPR + prezerwatywa w dni płodne (średnio 2-4 razy w miesiącu).

===

 
 Profil   Email 
wiesniak1510
 sierpień 05 2006 12:06   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/03/06
Postów:: 36

Quote by Rafi F: Panie wiesniak. Powiem wprost - dyrdymały pan piszesz jak rzadko. Bzdury kompletne. Nie znasz pan stanowiska KRK na temat seksu, to się pan nie ośmieszaj (no chyba że lubujesz się pan, w ośmieszaniu się, ale to nie jest ten portal - wpisz pan "sado", "macho" i "xxx" w wyszukiwarke, to może pan coś znajdzież, nie znam się, więc nie gwarantuję)

Jak nie znam to zacytuj mi coś, co by mnie przekonało (adresy, linki, przykłady z życia), po to jest Forum, a Ty możesz przy okazji zaliczyć działalność misyjną.

===

 
 Profil   Email 
wiesniak1510
 sierpień 05 2006 12:28   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/03/06
Postów:: 36

Quote by pawvic: Celem małżeństwa nie jest seks sam w sobie.


Celem małżeństwa jest BUDOWANIE więzi i szacunku, a później jego UTRZYMANIE, stawanie się jednym ciałem wg Ks. rodzaju. Dwoje dorosłych, ukształtowanych już ludzi opuszcza ojca swego i matkę i łączy się ze sobą tak ściśle, że stają się jednym ciałem (ideał biblijny); rzeczywistość polska - mieszkają kątem u rodziców lub teściów lub wynajmują za ogromne pieniądze własny pokoik, obydwoje zaharowani (musicie być dyspozycyjni), jeżeli zaliczyli wpadkę na jedynie słusznym NPR to on musi pracować na całą trójkę, względnie ona na zasiłku, on szuka kolejnej pracy itd., itp. Rozejrzyjcie się wokoło to zobaczycie, jeżeli trzeba to niektórzy wstańcie z kolan - widnokrąg się Wam rozszerzy.
Seks jest dodatkiem do małżeństwa i ma wg KK 4 funkcje:
a/prokreacyjną, b/uświęcającą małżonków, c/jednoczącą małżonków (stawania się jednym ciałem), d/przyjemnościową; zwróćcie uwagę na hierarchizację celów.
A co do seksu to stosunek KK do niego najlapidarniej oddaje powiedzenie :>.
Stosunek KK do seksu jest niezrozumiały, niby go nie potępia, ale czuje się stale, że coś z nim jest nie w porządku - jest w tym jakaś skłonność do umartwiania naznaczona znamieniem kompromisu z jednej strony, a obłudy z drugiej... Tak, tak duch kardynała Hugucio trzyma się mocno!

===

 
 Profil   Email 
wiesniak1510
 sierpień 05 2006 12:35   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/03/06
Postów:: 36

Quote by pawvic: Belle, czy potrafisz czytać ze zrozumieniem? Wybacz te słowa.

Ubezpłodnienie seksu (skutek celowej czynności!) NIE JEST TYM SAMYM, co bycie w danym momencie niepłodnym (stan!).


A czy wiesz Szanowny Adwersarzu, że do XVIwieku stosunki z ciężarną, podobnie jak stosunki podczas menstruacji były GRZECHEM ŚMIERTELNYM ?
KK zawsze walczył z „chucią” u wiernych i wciąż groził i groził, ale że „chuć” jest fajna, a ludzie seksu potrzebowali, potrzebują i będą potrzebować i to często, wobec tego przez wieki trwa ta zabawa w kotka i myszkę. Dane nt. fizjologii cyklu kobiety znane były już w latach osiemdziesiątych XIX wieku, ale rewolucyjna czujność KK głosiła, że każdy stosunek nie kończący się poczęciem z wykorzystaniem tej wiedzy był grzechem śmiertelnym. Dopiero przemiany obyczajowe w Europie w końcu lat dwudziestych „akceptacja jeśli nie wręcz zachęta do stosowania antykoncepcji i zgoda na rozwody wydane podczas Lamberth Conference w Londynie 1929/1930, sprawa domu Savoy we Włoszech czy drastyczny spadek urodzin we Francji” – cytat za pedziwiatr wątek Współżycie po ślubie zmusiły Piusa XI do wydania encykliki Casti Connubi i listu do katolickich położnych, gdzie łaskawie zezwolono na rewolucyjną wówczas metodę Knausa i Ogino zwaną metodą kalendarzykową, a bardziej swojsko watykańską ruletką lub kalendarzykiem małżeńskim.
No, a resztę to myślę, że już wszyscy znają – rok 1968 Paweł VI i HV dopuszczająca między wierszami NPR.

===

 
 Profil   Email 
Rafi F
 sierpień 05 2006 14:30   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/11/05
Postów:: 3072

Odpowiem w jednym.
1)Bzdurą jest wmawianie komuś, czy sobie, ze metoda NPR rozbija małżeństwo. Jak cos sie sypie, to w sex uderza w pierwszej kolejności. Jeżeli jakis facet uwaza, ze guma doda mu meskosci, to niech mi wybaczy, ale mnie rozsmiesza
2)Argument, że współżycie w dni płodne dało jakieś parze 100% poczęc jest fatalny. Czy NPR polega na wycięciu macicy ? Wieśniaku, NPR polega na wykorzystaniu tego co mamy. W moim maĸłżeństwie też w dni płodne dało 100% poczęć (2 chłopców), a w dni niepłodne nie dało w 100%.
3)NPR+guma w dni płodne Po co NPR ? Od razu stosuj gume, przeciez i tak się na nia zdajesz?
4)To że dominowały takie, czy inne bzdury na temat kobiety i płodności 5 wieków temu, to co? Jak jestes wierzący, to czy w twoim wyznaniu nie panowały jakies bzdurne poglądy ? To już tutaj przerabialiśmy, argument do bani, każdy ma cos za uszami, także ateiści (np. bolszewizm, zeby sie za daleko nie cofać)
5)"zwróćcie uwagę na hierarchizację celów." A gdzie tą hierarchię wyczytałeś ? Bo takiego stopniowania w KKK nie znalazłem. Sięgaj po KKK, a jak nie masz to dreptaj do kogos, kto ma i przytocz (w necie tez dostepny)
6)mówimy tutaj i teraz. co masz "jeszcze" do zarzucenia nauce KRK na temat małżeństwa? jak dotychczas nie masz żadnych argumentów. Tylko prosze, nie wyskakuj z rewelacjami, ze ktos sie hiv zaraził, bo poszedł z sąsiadką do łóżka i nie miał gumy.

===

czyn sprawiedliwy Jednego sprowadza na wszystkich ludzi usprawiedliwienie dające życie ...przez posłuszeństwo Jednego wszyscy staną się sprawiedliwymi
 
 Profil   Email   Strona www 
wiesniak1510
 sierpień 07 2006 07:29   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/03/06
Postów:: 36

Quote by Rafi F:
3)NPR+guma w dni płodne Po co NPR ? Od razu stosuj gume, przeciez i tak się na nia zdajesz?


XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXX
XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXX
XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXX

Od moda:
Ktoś chce mieć tu bana... Wiesniaku - z szacunkiem do ludzi.

. Odniosę się tylko do jednego (powyżej), bo jestem Wielkopolaninem i przede wszystkim oszczędność. Nie chcę, żeby mi o. Meissner wygadał bzdury o tonach lenteksu (pardon lateksu). Również nie zamierzam przez 7-8 dni niepłodnych mieć po 4-5 stosunków dziennie (jeżeli: a/nie ma komplikacji w cyklu kobiety, b/nie muszę wyjechać w podróż służbową, c/najzwyczajniej w świecie nie mamy na to ochoty), aby później przez minimum 3 tygodnie pościć, no chyba, że jesteś fanem żeglowania przez "morze czerwone".
A w ogóle zacznijmy ab ovo (od początku), dwa proste pytanka:
1.Dlaczego KK ma taką „korbę” na punkcie VI przykazania i dlaczego szóste przykazanie traktuje się w KK, jakby bramy raju były zrobione głównie z niego?
2.Na www.sancti9x.pl Forum Rodzina, Metody naturalne, Wątek NPR czy antykoncepcja niejaki ddv, dawniej ddv163 obecnie dominik na forumrodzin, pisze cytuję: "Nie ma się zatem co dziwić, że Kościół "zagląda do łóżka".... "
pytanko w jakim celu to robi i czego on tam szuka?

===

 
 Profil   Email 
Rafi F
 sierpień 07 2006 13:14   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/11/05
Postów:: 3072

Quote by wiesniak1510:
Quote by Rafi F:
3)NPR+guma w dni płodne Po co NPR ? Od razu stosuj gume, przeciez i tak się na nia zdajesz?

Widzę, że jesteś Przyjacielu wielce nawiedzony z aureolką HV wokoło głowy.Pewnie wyznajesz zasadę: po co mam myśleć, mam przecież KK. Odniosę się tylko do jednego (powyżej), bo jestem Wielkopolaninem i przede wszystkim oszczędność.Nie chcę, żeby mi o. Meissner wygadał bzdury o tonach lenteksu (pardon lateksu). Również nie zamierzam przez 7-8 dni niepłodnych mieć po 4-5 stosunków dziennie (jeżeli: a/nie ma komplikacji w cyklu kobiety, b/nie muszę wyjechać w podróż służbową, c/najzwyczajniej w świecie nie mamy na to ochoty), aby później przez minimum 3 tygodnie pościć, no chyba, że jesteś fanem żeglowania przez "morze czerwone".

Jestem wielkopolaninem myślącym i skoro masz tylko te 7/8 dni "niepłodnych", to zgodnie z twoim rozumowaniem (raz na tydzień, jak wam się zechce i jeżeli nie wyjedzież) dużo drożej nie będzie odłożyć ołówek, zeszyt i termometr do szuflady i więcej się tym nie przejmować, a za to mniej do roboty, przez te 5 minut dziennie razy 4 tygodnie (140 minut) można kompotów z metra przygotować.
Jednak jeżeli jesteś pyrą z krwi i kości, to szybko policzysz, że w NPR to wcanie nie 7/8 dni (w naszym przypadku 13/14) i w dodatku jest to nieporównywalnie tańsze od gumy, czy gumy + NPR (skuteczność ta sama co gumy - myśląca pyra to wie), że "koszta" dziecka przy zwiększonym znacznie prawdopodobieństwie dyskwalifikują gumę jako mało opłacalną. Ale cóż, bycie wielkopolaninem (ja napewno od 17 wieku po mieczu, wcześniejszych pewnych danych nie mamy) zobowiązuje do myślenia i liczenia, a nie powtarzania bzdurnych haseł. No chyba, ze wielkopolanie ze wsi sa inni, ale patrząc na swoja rodzinę, to bym nie przypuszczał.
Quote by wiesniak1510:
A w ogóle zacznijmy ab ovo (od początku), dwa proste pytanka:
1.Dlaczego KK ma taką „korbę” na punkcie VI przykazania i dlaczego szóste przykazanie traktuje się w KK, jakby bramy raju były zrobione głównie z niego?
2.Na www.sancti9x.pl Forum Rodzina, Metody naturalne, Wątek NPR czy antykoncepcja niejaki ddv, dawniej ddv163 obecnie dominik na forumrodzin, pisze cytuję: "Nie ma się zatem co dziwić, że Kościół "zagląda do łóżka".... "
pytanko w jakim celu to robi i czego on tam szuka?

KK ma "korbę" na punkcie wszystkich przykazań. Ba, nie spotkałem w Polsce kościoła chrześcijańskiego, który by nie miał. Nie traktuj to jako unik, tak po prostu jest. Chrzescijanin powinien mieć "korbę" na punkcie każdego z przykazań, bez wzgledu na to jak i czy je numeruje.
Dlaczego KK zagląda do łóżka? Niechby spróbował ! Za to uczy jak żyć zgodnie z wolą Pana. Co prawda są i Nauki i nauki, a bardzo często daleko posunięte wnioski prywatne księży. Fakt, że niektórzy chcieliby pod kołdrę małżeństwa zajrzeć, ja na to nie pozwalam
Co do wypowiedzi ddv163 ( v. ddv,v. dominik), to sam sie go spytaj.

===

czyn sprawiedliwy Jednego sprowadza na wszystkich ludzi usprawiedliwienie dające życie ...przez posłuszeństwo Jednego wszyscy staną się sprawiedliwymi
 
 Profil   Email   Strona www 
Mateusz Nowak
 sierpień 07 2006 13:42   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/10/05
Postów:: 90

Quote by wiesniak1510:
Również nie zamierzam przez 7-8 dni niepłodnych mieć po 4-5 stosunków dziennie (jeżeli: a/nie ma komplikacji w cyklu kobiety, b/nie muszę wyjechać w podróż służbową, c/najzwyczajniej w świecie nie mamy na to ochoty), aby później przez minimum 3 tygodnie pościć


I tym cytatem dowiodłeś, ile wiesz o współczesnych metodach naturalnych... minimum 3 tygodnie płodne, a potem 7-8 dni niepłodnych??? Jeżeli w twoim małżeństwie tak to wygląda to: a)założenie o braku komplikacji jest fałszywe i trzeba odwiedzić ginekologa lub b)niewiele wiecie o interpretacji cyklu w metodach wieloobjawowych.

A w ogóle to Rafi próbował Cię o coś pytać - nie udawaj że nie zauważyłeś. Ja się dopisuję w szczególności do pytania - gdzie znalazłeś informację, że w KK seks jest "dodatkiem" do małżeństwa oraz taką hierarchię jego funkcji.

A co do twoich pytanek:
1. Bo przeciętny wieśniak rozumie, że morderstwo albo kradzież jest czymś złym, a nie bardzo może zrozumieć że przykazanie stojące pomiędzy V a VII jest tak samo ważne (jak widać 100 lat po Grunwaldzie nie rozumiano tego tak samo jak dzisiaj)

2. Z litości nie powiem co myślę o cytowaniu nic nie wnoszących wypowiedzi innych ludzi z innych forów na nieistniejących serwerach

pozdrawiam
Mateusz

===

Nowe forum o rodzinie: http://www.dorodzin.fora.pl
 
 Profil   Email 
Rafi F
 sierpień 07 2006 14:05   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/11/05
Postów:: 3072

Quote by mateno:
A w ogóle to Rafi próbował Cię o coś pytać - nie udawaj że nie zauważyłeś. Ja się dopisuję w szczególności do pytania - gdzie znalazłeś informację, że w KK seks jest "dodatkiem" do małżeństwa oraz taką hierarchię jego funkcji.

Zapomniałbym. No i jak lektura KKK wieśniaku ? Wiem, ze sporo waży, ale jak mówiłem jest też dostępny w necie.

===

czyn sprawiedliwy Jednego sprowadza na wszystkich ludzi usprawiedliwienie dające życie ...przez posłuszeństwo Jednego wszyscy staną się sprawiedliwymi
 
 Profil   Email   Strona www 
wiesniak1510
 sierpień 08 2006 07:51   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/03/06
Postów:: 36

Quote by mateno:
I tym cytatem dowiodłeś, ile wiesz o współczesnych metodach naturalnych... minimum 3 tygodnie płodne, a potem 7-8 dni niepłodnych??? Jeżeli w twoim małżeństwie tak to wygląda to: a)założenie o braku komplikacji jest fałszywe i trzeba odwiedzić ginekologa lub b)niewiele wiecie o interpretacji cyklu w metodach wieloobjawowych.


Rozumiem, że mam do czynienia z praktykiem NPR; wiesz dobrze, że przed owulacją jest tzw. okres niepłodności względnej = watykańska ruletka. Jak chcesz się bawić ogniem na stacji benzynowej to Twoja sprawa, ale nie namawiaj do tego innych, bo to jest NIEODPOWIEDZIALNE

===

 
 Profil   Email 
Mateusz Nowak
 sierpień 08 2006 10:50   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/10/05
Postów:: 90

Quote by wiesniak1510: wiesz dobrze, że przed owulacją jest tzw. okres niepłodności względnej = watykańska ruletka.


Primo - Skoro tyle wiesz o NPR, to wiesz tak samo jak ja, że skuteczność prawidłowo stosowanych metod wieloobjawowych jest porównywala z pigułką (wsp. Pearla < 1). Wiesz oczywiście, że większość ciąż "z NPR" pojawia się ze współżycia w okresie przedowujacyjnym - czyli prawdopodobieństwo przegrania w tą ruletkę jest poniżej jednego procenta przez rok (zgodnie z definicją współczynnika Pearla), czyli statystycznie po jakichś 150 latach regularnego współżycia zgodnie z NPR w okresie przedowulacyjnym w końcu zajdzie się w ciążę.

Secundo - jeżeli dalej będziesz stosował równie "poważne" argumenty jak ta głupia satyra, na dodatek z nieistniejących serwerów (drugi adres i drugi raz nie istnieje) to będziesz dyskutował sam ze sobą i pozostaniesz ze złudną satysfakcją że adwersarzom zabrakło argumentów (podczas gdy adwersarzom może zabraknąć poziomu w dół).

Tertio - jak chcesz się popisać znajomością tagów html-a, to kup sobie magiczną różdżkę która sprawi że one zadziałają. Szacunek dla dyskutanta wymaga czytelności tekstu, zwłaszcza kiedy tekst jest długi, a czas czytelników ograniczony.

PS. No właśnie zauważyłem że Rafi znowu mnie ubiegł z odpowiedzią :-) W dodatku udało mu się wydobyć treść z otagowanego tekstu. Żeby oddać wieśniakowi sprawiedliwość - tekst z "Tygodnika" istnieje, trzeba tylko usunąć spację po dwóch ukośnikach (nie chcę wykorzystywać głupich błędów innych, więc sprawdziłem jak zobaczyłem zarzut Rafiego, że znowu niesitniejący link - jako pracownik naukowy mam odchylenie na punkcie źródeł i cytowań). Przejrzałem go i odniosłem wrażenie że cytującemu koledze pomyliły się linki, bo artykuł przytacza całą górę poważnych (i kilka mniej poważnych) argumentów za NPRem. Na ale kolega wiesniak wykazał się już zadziwiającą zdolnością do widzenia fragmentarycznego - dotyczy to zwłaszcza niewygodnych dla niego tekstów, więc bardzo zdziwiony nie jestem.

pozdrowienia (od hanysa dla pyrów i wszystkich innych)
Mateusz

===

Nowe forum o rodzinie: http://www.dorodzin.fora.pl
 
 Profil   Email 
Rafi F
 sierpień 08 2006 11:16   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/11/05
Postów:: 3072

Fakt. Tekst istnieje. Mam też wrażenie, że wieśniak nie pomylił linku. On to przeczytał i wylał swoje flustracje. Nie podejrzewam wieśniaka o analfabetyzm funkcjonalny, opis treści artykułu traktuje więc jako złośliwość mająca wprowadzić w błąd. Po prostu troll.

===

czyn sprawiedliwy Jednego sprowadza na wszystkich ludzi usprawiedliwienie dające życie ...przez posłuszeństwo Jednego wszyscy staną się sprawiedliwymi
 
 Profil   Email   Strona www 
Maciek Janson
 sierpień 08 2006 12:09   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/02/05
Postów:: 1687

Dwa posty zostaly skasowane -
1. wiesniak
1. Rafi

Nie z uwagi na tresc, ale z uwagi na objetosc. Klaniaja sie zasady publikacji

===

Dwie rzeczy są nieskonczenie wielkie. Glupota ludzka i Boze milosierdzie
 
 Profil   Email 
Rafi F
 sierpień 08 2006 12:29   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/11/05
Postów:: 3072

Niepotrzebnie Maxurd, niepotrzebnie. Dyskusja jest wielopłaszczyznowa. Wystarczyło wyciąć wklejankę z postu wieśniaka.
Tak na przyszłość : do ilu znaków uważasz tekst za nie za długi? Czy też jest to kwestia sformatowania (cytaty z wypowiedzi "wydłużają" niesamowicie, ale jak inaczej zachować przejrzystość )?

===

czyn sprawiedliwy Jednego sprowadza na wszystkich ludzi usprawiedliwienie dające życie ...przez posłuszeństwo Jednego wszyscy staną się sprawiedliwymi
 
 Profil   Email   Strona www 
Rafi F
 sierpień 08 2006 12:31   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/11/05
Postów:: 3072

No to wieśniak od początku, w punkcikach i bez trolowania. Czekam.

===

czyn sprawiedliwy Jednego sprowadza na wszystkich ludzi usprawiedliwienie dające życie ...przez posłuszeństwo Jednego wszyscy staną się sprawiedliwymi
 
 Profil   Email   Strona www 
Maciek Janson
 sierpień 08 2006 13:09   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/02/05
Postów:: 1687

Dyskusja musi byc czytelna dla wszystkich. Nie moze byc tak, ze poematy sa w stanie czytac tylko osoby zaangazowane. Skupcie sie na jednym i idzcie dalej...

===

Dwie rzeczy są nieskonczenie wielkie. Glupota ludzka i Boze milosierdzie
 
 Profil   Email 
Mateusz Nowak
 sierpień 08 2006 15:48   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/10/05
Postów:: 90

Quote by maxurd: Dyskusja musi byc czytelna dla wszystkich. Nie moze byc tak, ze poematy sa w stanie czytac tylko osoby zaangazowane. Skupcie sie na jednym i idzcie dalej...


Przesadziłeś maxurd, wyciąłeś trochę badziewia i przy okazji trochę wartościowej dyskusji jak najbardziej w temacie. Wiesniak zapomniał przełączyć się na HTML, co znakomicie utrudniło percepcję jego tekstu i wkleił jakieś pseudo-satyryczne idiotyzmy, ale Rafi przez to przebrnął i dzięki cytatom trochę uporządkował - dlaczego jego też wyciąłeś? Aż dziwne, że mnie oszczędziłeś, nie wiem czy mam się cieszyć czy bać...

Jeżeli już chcesz, żeby dyskusja była czytelna dla wszystkich, to pamiętaj, że dyskusja pocięta (zarówno fragmenty postów i jak i całe teksty) staje się nieczytelna zupełnie, bo przestaje być wiadomo kto co powiedział, do kogo i dlaczego. Dużo trudniej teraz się do niej włączyć.

Jak już chcesz tak ciąć, to OD RAZU a nie po iluś odpowiedziach. Osobiście jestem za zakazam ingerencji moderatora jeżeli ktoś odpowiedział na sporny post (pomijając przypadki wyjątkowo drastyczne). To nie pierwsza taka twoja akcja i chociaż jako dyskutant wnosisz dużo dobrego do tego portalu, to jako moderator zaczynasz być uciążliwy. Popraw refleks, albo poprzestań na ostrzeżeniach. A maksymalna długość tekstu też powinna być ściśle okreslona, a nie zależna od widzimisię moderatora. Jak serwer nie wpuści za długiego tekstu, to będą się skracać i już.

===

Nowe forum o rodzinie: http://www.dorodzin.fora.pl
 
 Profil   Email 
wiesniak1510
 sierpień 09 2006 08:11   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/03/06
Postów:: 36

Odpowiedź na wypowiedż Rafi z 05.08. 14:30
Zgodnie z zaleceniami Moderatora podzielone na części tzw. kwantum informacji:
Ad. 1
Nie dostrzegam różnicy między „naturalnymi” metodami (cóż jest naturalnego w metodzie, zalecającej współżycie, gdy organizm kobiety jest do tego fizjologicznie najmniej przystosowany ?!), a sztucznymi. Niemoralne jest założenie prezerwatywy, moralnie słuszne za to jest włożenie w odpowiednie miejsce termometru i studiowanie ciągłości śluzu?!
Cel jest ten sam: uniknięcie poczęcia. We fragmentach Katechizmu czytam, że „naturalne” metody są zawsze otwarte na przekazywanie życia. Po co w takim razie zapewnienia o ich wysokiej ponad 98% skuteczności?! Jeśli ksiądz w konfesjonale próbuje mi tłumaczyć, że prezerwatywa poniża moją żonę bądź osłabia więź między nami, wzruszamy z żoną ramionami i przez wrodzoną delikatność TAKTOWNIE milczymy na tak porażającą głupotę.
Ksiądz przecież nie może wiedzieć, że nic tak nie osłabia więzi między małżonkami jak nieregularne i podszyte strachem współżycie.
Kolejny argument: „naturalne” metody uczą panowania nad popędem seksualnym, a wstrzemięźliwości trzeba się uczyć w wieku młodzieńczym i w narzeczeństwie. Jeśli ktoś dalej tego nie potrafi, to NPR tylko mu zaszkodzi.
W imię czego natomiast, pożądający siebie małżonkowie mają odłożyć zbliżenie na później?! Sytuacja, „żeby dwoje chciało naraz” we współczesnym świecie, wśród ludzi aktywnych zawodowo i rodzinnie, nie zdarza się często (czasy, kiedy na rodzinę pracował tylko mężczyzna minęły i już nie wrócą). Z takich momentów trzeba się cieszyć i wykorzystywać je, aby przez udany seks budować trwały związek, jak i umacniać go!
Metody „naturalne” mogą pomniejszyć radość współżycia i niszczą spontaniczność wzajemnej miłości (listy na stronie internetowej „Tygodnika Powszechnego” dowodzą, że są uciążliwe, stresujące i zawodne). Natomiast ideałem małżeńskim propagowanym przez Krzysztofa Jankowiaka, autora tekstu „Takie jest życie”, są małżonkowie rozprawiający codziennie o dniach płodnych i niepłodnych z termometrem w ręce (ręce?!) i próbką śluzu w drugiej (to ma ponoć zbliżać małżonków do siebie).
Ktoś, kto wie jak istotną rolę w udanym seksie odgrywa spontaniczność, uśmiechnie się z modelu rodziny i pokręci charakterystyczne kółka na czole, w którym ona mówi głosem natchnionym: „Kochanie, już za dziewięć dni będziemy mogli doznać >>osobowego przeżycia znaku miłości i zjednoczenia>zadowolenie seksualne było w pełni moralnie dobre>swoje intymne przeżycia utrzymamy w granicach słusznego umiaru>grzechu onanizmu małżeńskiego
(cytaty zaczerpnąłem z objawionych chrześcijańskich poradników). Widzicie, jak można mówić „naturalnym” i „spontanicznym” językiem takim, jakim cechuje się „obcowanie ciał i dusz” – apologetów NPR!
Dlaczego Kościół nie chwali odpowiedzialnych i mądrych rodziców, dbających o dobro dzieci już narodzonych i im podporządkowujących życie?!
Dlaczego potężnych z powodu NPR stresów pozbawieni są nie tylko ewangelicy i prawosławni, ale nawet, jak zauważa Jan Turnau w „Gazecie Wyborczej „ z 5-6 lipca 2003r., katolicy z Francji i Niemiec, których biskupi orzekli, że są to sprawy indywidualnego sumienia?! Czy Polacy zawsze muszą się wlec w ogonie Europy?!

===

 
 Profil   Email 
wiesniak1510
 sierpień 09 2006 08:18   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/03/06
Postów:: 36

C.d. wypowiedzi Rafi z 05.08. 14:30
Ad. 1
Ciąg dalszy
Żeby uniknąć POPAPRANIA tej ważnej sfery życia (jak sam to odkrywczo stwierdziłeś!) przez osoby trzecie traktuję małżeńską łożnicę jako SACRUM i nikogo! do niej nie wpuszczam; myślę tu zwłaszcza o teoretykach snujących intelektualne bajania typu „co by było, gdyby” i scholastyczne dysputy „ile jest diabłów na łepku od szpilki”?

Gdzie ja napisałem, że guma dodaje mi męskości? (to Twoja nadinterpretacja); dla mnie i nie tylko dla mnie jest to smutna konieczność, aby tacy nawiedzeni nie ośmielili się bajać o mężu tyranie każącym biednej kobiecie łykać pigułki, po których niechybnie będzie się smażyć w piekle: trudniej znaleźć RACJONALNE argumenty przeciwko prezerwatywie, choć przecież dla „objawionych” nie ma nic niemożliwego!(o. Knotz twierdzi, że prezerwatywa powoduje skrzywienie członka!, a dr Zięba z jedynie słusznego radia Bum Bum, że jest rakotwórcza!).
No i nie chcę przez ponad 3 tygodnie pościć (gdy, a/ u kobiety nie wystąpią żadne komplikacje, b/ nie wyślą mnie w podróż służbową, c/ jeżeli obydwoje tego nie będziemy chcieli, bo „w tym największy jest ambaras, aby dwoje chciało naraz” - Tetralogia z kajetu pensjonarki Stefania Tadeusz Boy Żeleński); jeżeli nawet jeden z tych warunków ma miejsce post WYDŁUŻA się do następnego cyklu. O bólu głowy katoliczki w okresie niepłodnym nie wspomnę, bo to nie ma miejsca – trzeba się „najeść na zapas, aby się nie zmarnowało” - cytat z Seks po chrześcijańsku Wołochowiczów.

===

 
 Profil   Email 
Mateusz Nowak
 sierpień 09 2006 11:54   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/10/05
Postów:: 90

Żałuję, że nie mam tyle wolnego czasu, co rolnicy, żeby takie epistoły pisać. Zanim uda mi się ów czas znaleźć, krótkie pytania:

Pierwsze (pytam jako dyletant): Jaki zabieg uniemozliwia obserwacje szyjki i śluzu (poza usunięciem macicy, co w ogóle czyni problem nieaktualnym). Pytam bo jestem inżynierem a nie lekarzem i zwyczajnie nie wiem, a chetnie się dowiem

Drugie (teraz jako dyskutant): Skoro tak bardzo domagasz się źródeł, dlaczego sam ich nie podajesz? Interesuje mnie ta większość wpadek oraz ten 10% stosujących NPR.

Spróbuj odpowiedzieć zanim ci net odłączą. Co do Pearla dla NPR - polecam tabelkę na końcu tego artykułu - dla ciebie może być REWELACYJNA a może nawet REWOLUCYJNA. W odróżnieniu od ciebie podają tam dokładne źródła swoich danych.

Pozdrawiam
Mateusz

===

Nowe forum o rodzinie: http://www.dorodzin.fora.pl
 
 Profil   Email 
Maciek Janson
 sierpień 09 2006 14:23   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/02/05
Postów:: 1687

Quote by mateno:
Przesadziłeś maxurd, wyciąłeś trochę badziewia i przy okazji trochę wartościowej dyskusji jak najbardziej w temacie. Wiesniak zapomniał przełączyć się na HTML, co znakomicie utrudniło percepcję jego tekstu i wkleił jakieś pseudo-satyryczne idiotyzmy, ale Rafi przez to przebrnął i dzięki cytatom trochę uporządkował - dlaczego jego też wyciąłeś? Aż dziwne, że mnie oszczędziłeś, nie wiem czy mam się cieszyć czy bać...

Jeżeli już chcesz, żeby dyskusja była czytelna dla wszystkich, to pamiętaj, że dyskusja pocięta (zarówno fragmenty postów i jak i całe teksty) staje się nieczytelna zupełnie, bo przestaje być wiadomo kto co powiedział, do kogo i dlaczego. Dużo trudniej teraz się do niej włączyć.

Jak już chcesz tak ciąć, to OD RAZU a nie po iluś odpowiedziach. Osobiście jestem za zakazam ingerencji moderatora jeżeli ktoś odpowiedział na sporny post (pomijając przypadki wyjątkowo drastyczne). To nie pierwsza taka twoja akcja i chociaż jako dyskutant wnosisz dużo dobrego do tego portalu, to jako moderator zaczynasz być uciążliwy. Popraw refleks, albo poprzestań na ostrzeżeniach. A maksymalna długość tekstu też powinna być ściśle okreslona, a nie zależna od widzimisię moderatora. Jak serwer nie wpuści za długiego tekstu, to będą się skracać i już.


Przepraszam, ze nie reaguje od razu, ale nie siedze na forum przez 24/dobe. Za kazdym razem kiedy jednak jestem to tne posty zbyt dlugie. I nie chodzi tu o ich zawartosc, ale o czytelnosc. Ostatnia Twoja uwaga jest jak najbardziej celna. Automatyczny limit dlugosci wiadomosci rozwiazal by sprawe...

PS

Ostatnie posty wiesniaka zostaly wyciete za to, ze znajdowaly sie jeden pod drugim.

PS2

Jezeli uwazasz, ze jestem zbyt upierdliwym moderatorem rownierz o tym mozesz napisac do administratorow. Moderuje forum tylko na ich prosbe i tylko od nich zalezy czy moderowac przestane (bo np. poczulem wladze i mi odbila szajba i sie tutaj panosze po tematach)

===

Dwie rzeczy są nieskonczenie wielkie. Glupota ludzka i Boze milosierdzie
 
 Profil   Email 
wiesniak1510
 sierpień 09 2006 15:22   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/03/06
Postów:: 36

Quote by maxurd:
Ostatnie posty wiesniaka zostaly wyciete za to, ze znajdowaly sie jeden pod drugim.


Zacytuję Ci powiedzenie ludowe : "jak się chce psa uderzyć, to ZAWSZE się kij znajdzie".
Utwierdza to mnie jeszcze raz w przekonaniu, jak wygląda "katolicka miłość bliźniego" w praktyce.
Wprawdzie nie ma już cenzury w W-wie na Mysiej za to przeniosła się do rezydencji na Miodowej.

===

 
 Profil   Email 
Zawartość wygenerowana w: 0,68 sekund
Nowy wątek



 
Zwykły temat Zwykły temat
Temat zamknięty. Temat zamknięty.
Gorący temat Gorący temat
Nowy post Nowy post
Gorący temat i nowe posty Gorący temat i nowe posty
Temat zamknięty i nowe posty Temat zamknięty i nowe posty
Zobacz posty gości 
Goście serwisu mogą wysyłać posty 
HTML dozwolony w ograniczonym zakresie 
Zawartość zmoderowana