Ekumenizm, Chrześcijaństwo, Religia - Ekumeniczny Serwis Informacyjny


 Forum > Kościoły a... > Kwestie moralne Nowy wątek Odpowiedz
 Kilka pytań
 |  Wersja do druku
Marek
 sierpień 28 2006 13:31   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/28/05
Postów:: 770


1) Skoro już o Bozi wspomniano... to kimże ona jest?... Chodzi o zdrobniałą formę 'Matki Boskiej' czy o przeznaczony na potrzeby eduakcji dzieci terminus technicus na określenie Boga w Jego matczynym aspekcie?...

2) Ja boję się ludzi, którzy uważają, że wiedzą lepiej, choć rzuca się w oczy, że są głupcami. Maxurd do nich nie należy - a Jego teologia zasad jest klarowna i logiczna.

3) Szkoda, że Rzeczywistość nie jest tak prosta, jak Maxurdowska kompilacja fundamentalnych dla Niej reguł... życie naprawdę byłoby prostsze.

Pozdrawiam,
Marek

===

Flp 4:4
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Maciek Janson
 sierpień 28 2006 13:33   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/02/05
Postów:: 1687


Ciezko, bo wierze w zasady? Bo staram sie by nie byly dla mnie sterta wyswiechtanych pogadanek?? Oki. Niech bedzie wiec ciezko. Nikt Ci nie nakazuje tych zasad przestrzegac. Nie oczekuj jednak, ze bedziesz nazywana dobrym chrzescijaninem.

===

Dwie rzeczy są nieskonczenie wielkie. Glupota ludzka i Boze milosierdzie
 
 Profil   Email 
 Cytat 
ziom
 sierpień 29 2006 11:18   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/12/06
Postów:: 15

Mam kolejne pytania:
1. Dlaczego kościół katolicki uznaję seks a także wszelkiego rodzaju pieszczoty za grzech?? Co prawda sam uważam, że propagowanie seksu jest obżydliwe, ale..... nie potrafię do końca znaleść odpowiedzi na te pytanię... proszę o pomoc....
2 (dodam, że to pytanie z ciekawości). Jakie pozycje seksualne według kościoła katolickiego są dozwolone (oczywiście mam na myśli sytuację, gdy seks uprawiają małżonkowie)??
3. Czy orgazm i pieszczoty wśród małżonków są grzechem według KK??

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
kobieta
 sierpień 29 2006 12:51   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/12/06
Postów:: 891

Ziomie, przejrzyj sobie te strony, znajdziesz tam fachowe odpowiedzina wiele nurtujacych Cię problemów.

http://www.mateusz.pl/pow/poprzednie.htm

http://www.mateusz.pl/pow/020103.htm

http://www.mateusz.pl/pow/020113.htm
http://www.mateusz.pl/pow/011108.htm#listy7

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Marek
 sierpień 29 2006 13:31   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/28/05
Postów:: 770


Elo ziom,

1) Mon Dieu... w małżeństwie to jest OK, ale tylko w małżeństwie pojmowanym jako niezrywalna (trwająca do śmierci jednego z małżonków), sakramentalna więź jednej kobiety z jednym mężczyzną. Kościół nie uznaje seksu jako takiego i pieszczot jako takich za grzech - tylko poza małżeństwem.
2) Może listę?
3) A wiesz, co to orgazm?

Pozdrawiam,
Marek

PS. Spokojnie z tym seksem...

===

Flp 4:4
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Adrian Arkadiusz
 sierpień 29 2006 13:35   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/09/06
Postów:: 128

Quote by Bartek.D: Co do slubów w USC par jednopłciowych to nie widze nic zdrożnego, poniewaz państwo jest świeckie z założenia i zaden kościoł nie powinien sie w to wtrącać. PAnstwo jest panstewm, kościoł kościołem. Państwo nie ejst tlyko dla katolików, ale również dla ateistów, gnostyków, wózek, homo,trans - seksualistów. pozdrawiam.


Bartku, mimo ześ protestant, pozwolę się z Toba nie zgodzić. Owszem, Państwo powinno być nautralne światopoglądowo, powinien byc rozdział Kościoła od Państwa (bo tak jest najzdrowiej i dla jednych i dla druguch) natomiast muszą obowiązywac w nim pewne standardy, które wyznawane są przez większość społeczeństwa i są zgodne ze zdrowym rozskądkiem.

I tak jeśli uznajemy tzw. wartości chrześcijańskie za fundament nie może byc mowy o małżeństwach homoseksualnych, legalizacji pedofilii czy przymusowej eutanazji dla ludzi którzy przekroczyli 80 lat.
Jeśli uważasz sie za chrześcijanina i czytasz Słowo Boze to nie możesz popierac słubów par jednej płci nawet w USC. Wróżek też nie powinienes popierać, z wiadomych powodów.

To nie oznacza piętnowania ich i wyrzucania poza społęczeństwo, ich samych trzeba kochac jako ludzi, ale na pewne rzeczy nie wolno sie nam chrześcijanom zgadzać, bo jeśli nie będziemy piętnować występku to dopuścimy sie grzechu zaniedbania. Państwo może sobie być liberalne, ale kościół (tj. ludzie wierzący) nie , bo to prosta droga donikąd, do degradacji chrześcijaństwa !

Mam nadzieję że zrozumiesz o co mi chodzi, że to nie atak na Ciebie ale na sposób myslenia, dajacy przyzwolenie grzechowi, pamiętaj ze Świat i Kościół Jezusa to swie różne rzeczy i co świat toleruje kościół już nie może - widziałeś żeby Jezus gdzieś chodził na kompromisy ze światem i nie nawywał grzechu grzechem ?

===

Umiemy już latać w powietrzu jak ptaki i pływać w wodzie jak ryby, ale nie znamy prostej sztuki życia razem jak bracia. autor: Martin Luther King
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Ewa
 sierpień 29 2006 17:29   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 04/21/06
Postów:: 1174

O! Maxurd, a ile to Ty masz lat? jesli mozna zapytac?.w razie gdybys zdibyl sie na odpowiedz-to dzieki mile.

===

Pokoj z Wami!
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Ewa
 sierpień 29 2006 17:39   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 04/21/06
Postów:: 1174

I Maxurd, chcialam dodac...ze sie bardzo zdenerwowalam Twoja chrzescijanska do mnie wypowiedzia, widac od razu kto tu moze byc nazwany Chrzescijaniem, coz z Twoich wypowiedzi ja-na pewno nie.

===

Pokoj z Wami!
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Ewa
 sierpień 29 2006 17:47   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 04/21/06
Postów:: 1174

Ja nie kwestjonuje twoich zasad Maxurd-tylko te bezwzgledne irytujace w tym punkcie motto, ktore wypowiedziales..."widzialy galy co braly".Wynika to jedynie z tego, ze malo chyba sam doswiadczyles i slyszales.Bowiem nie da sie wszystkiego "widziec"-zyjac jak Pan Bog przykazal!zastanow sie!a pozniej mozemy polemizowac

===

Pokoj z Wami!
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Maciek Janson
 sierpień 30 2006 12:26   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/02/05
Postów:: 1687

Lat mam tyle, ze nie przysluguje mi znizka na kolej Nie mam jednak 30.

Ja nie mowie, ze rozwod sprawia, ze przestaje sie byc chrzescijaninem. Popelnilo sie grzech i trzeba poniesc jego konsekwencje o ile rozwod nie jest w granicach, ktore przewiduje pismo. To nie ma sie nijak do bytu Twojego chrzescijanstwa. Przeciez wszyscy mamy swoje problemy.
Problem lezy w tym, ze nie widzisz grzechu, a sprawa Ciebie dotyczy.

Co do dosiwadczen moich zyciowych to sa jakie sa. Moze mniejsze moze wieksze. Jak chcesz to przyprowadze Ci do komputera 85 letnia babulinke, ktora przezyla niemal 60 lat z mezem, ktorego bardzo kochala i wszystko gralo. I ona Ci powie to samo co ja... Tez zarzucisz jej brak doswiadczenia? W zasadach pochodzacych od Boga nie chodzi o nasze doswiadcznie, ale o przestrzeganie tych zasad bez wzgledu na nasze ochy. Kiedy ich nie potrafimy przestrzegac to nie nalezy zmieniac zasad tylko stwierdzic, ze sie nie umie... Zasady pochodza od Boga a nie od maxurda.

===

Dwie rzeczy są nieskonczenie wielkie. Glupota ludzka i Boze milosierdzie
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Ewa
 sierpień 30 2006 13:25   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 04/21/06
Postów:: 1174

Rozumiem, ze na podstawie doswiadczen zyciowych-tez nie odpowiadales...tylko na podstawie tego jak naucza RK Kosciol.
Na pewno slyszales tez o chorobach psychicznych, i innych schorzeniach-ktorych golym okiem w zyciu nie zobaczysz! Maxurd-chyba ze Ty to widzisz!???,
tu nie o mnie chodzi, ja bylam tylko malym przykladem, i jeszcze jedno, ja sama siebie-moge nazywac grzesznica, ale tylko ja siebie! bo Ty nie masz pojecia oco chodzi ok?...to i o moich grzechach tu nie wypominaj.Policz swoje.
Przeciez uniewazniane sa zwiazki malzenskie, niektorzy ludzie maja moc problemow!-nie mozna ich przekreslac...trzeba im pomoc, podac reke.

===

Pokoj z Wami!
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Adrian Arkadiusz
 sierpień 30 2006 15:06   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/09/06
Postów:: 128

Quote by corka: Ja nie kwestjonuje twoich zasad Maxurd-tylko te bezwzgledne irytujace w tym punkcie motto, ktore wypowiedziales..."widzialy galy co braly".Wynika to jedynie z tego, ze malo chyba sam doswiadczyles i slyszales.Bowiem nie da sie wszystkiego "widziec"-zyjac jak Pan Bog przykazal!zastanow sie!a pozniej mozemy polemizowac


co prawda nie jesteM Maxurd, ale po pierwsze nie jest on wiernym Rzysmskokatolickiego Kościoła ale podobnie jak ja protestantem (a więc chrześcijaninem wierzącym Biblijnie), a po drugie to w całej rozciągłości przyznaję mu rację, równeiż w kwestii "widziały gały co brały" !

Otóż ślub nie jest byle jaką decyzją, jest jedną z najważniejszych wyborów w naszym życiu i musi byc dokonany w pełni świadomie. Jakoś gdy bierzemy wieloletnie kredyt mieszkaniowy to się głęboko zastanawiamy i rozważamy wszystkie za i przeciw, a przy slubie już kaby niekoniecznie. A co jest ważniejsze ?

Ktoś powie, ale ja go/ją aż tak dobrze nie znałam, przed slubem był inny a potem się zmienił było dobrze do czasu a potem sie nagle zmieniło. Otóż nic sie nie dzieje nagle, a każde zdarzenie ma swoje przyczyny. Bo jeśli bierze sie żone nifonamkę albo hazardzistkę albo męża ze skłonnością do alkoholu albo przemocy, to wypadałoby o tym wiedzieć. Trzeba poznać drugą osobę i jej preferencje, poznac jej cechy charakteru i skłonności, i od tego jest anrzeczeństo. A potem dobrze sie zastanowić nim się powie tak, bo jesli juz sie powie to kalmaka zapadła.

W pzypadku wierzących chrześcijan jest jeszcze inna bardzo ważna o ile nie najważniejsza rzecz - trzeba się modlic aby Bóg dał dobrego męża/zonę i żeby była to raczej osoba wierząca, bo związek ateisty z osoba naprawde wierzącą raczej nie ma szansy przetrwać. W moim Kościele raczej nie udziela się kościelnego ślubu parom mieszanym , od tego jest USC, natomiast jak ktoś chce ślubowac przed Bogem to musi byc wierzący, bo inaczej robi się z tego szopka.

Kościól Katolicki nieco inaczej do sprawy odchodzi i udziela ślubu nawet małżeństwom mieszanym z różnych religii lub gdy jedna osoba jest niewierząca, co osobiści uważam za nieporozumienie ! Ale jeśli już się wybrało ta jedną/jedyną i skłąda przysięgę na dobre i na złe, to trzeba jej dochować. Jesli jedna strona nie dochowuje i zdradza to takie małżeństwo można rozwiązać, jeśli współmałżonek pije, bije lub molestuje to trzeba go leczyć (a najlepej zapobiegać żeby potem nie leczyć). Bo skoro na dobre i złe to trzeba dochowac przyżeczeń które się składa, i nie dopuszczać żeby się żona/maż znudziła albo stoczyła !

Ja jestem z żoną 7 lat po ślubie, wczesniej ponad 4 lata narzeczeństwa, inne małżeństwa i związki wokół się rozpadają, a ansze trwa. Dlatego że jst oparte na bożych zasadach, ze oboje pielęgnujemy swoją miłość i dbamy o siebie nawzajem, chcemy byc sobie wierni i żyć tak aby podobac się Bogu. Gdyby nie On nasze małżeństwo być moze by się rozleciało, ale wiara i Boże zasady cementuja nasz związek a miłość jest doskonałym spoiwem !

===

Umiemy już latać w powietrzu jak ptaki i pływać w wodzie jak ryby, ale nie znamy prostej sztuki życia razem jak bracia. autor: Martin Luther King
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Ewa
 sierpień 30 2006 15:38   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 04/21/06
Postów:: 1174

http://www.kosciol.pl/uniewaznienie_malzenstwa
To dla Was obojgu : Maxurda i Gaigera, te strone polecam z kosciol.pl-tam sa rozne artykuly-tu opublikowane, zajmujace sie i traktujacym o tym co mam na mysli tzn.nie wszystko "galy" moga zobaczyc.Chociaz juz nie tylko Maxurd ale i Gaiger jest tego zdania.I nie zgadzam sie z ta opinia-moim przykladem sa wyzej omawiane juz problemy(nie podaje moich wlasnych zrodel-bo i tak mam wrazenie ze zostalyby zakwestionowane przez WAs). Chodzi w naszej polemice o to, by za wszelka cene przyznac Maxurdowi racje? w czym?-ta racja jest niepelna cyt:"Widzialy galy co braly" A dowodem chociazby sa przyklady zamieszczone tu-na stronce-.
Maxurd, a co jak ktos jest niewidomy???

===

Pokoj z Wami!
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Maciek Janson
 sierpień 30 2006 15:42   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/02/05
Postów:: 1687

Quote by corka: Rozumiem, ze na podstawie doswiadczen zyciowych-tez nie odpowiadales...tylko na podstawie tego jak naucza RK Kosciol.
Na pewno slyszales tez o chorobach psychicznych, i innych schorzeniach-ktorych golym okiem w zyciu nie zobaczysz! Maxurd-chyba ze Ty to widzisz!???,
tu nie o mnie chodzi, ja bylam tylko malym przykladem, i jeszcze jedno, ja sama siebie-moge nazywac grzesznica, ale tylko ja siebie! bo Ty nie masz pojecia oco chodzi ok?...to i o moich grzechach tu nie wypominaj.Policz swoje.
Przeciez uniewazniane sa zwiazki malzenskie, niektorzy ludzie maja moc problemow!-nie mozna ich przekreslac...trzeba im pomoc, podac reke.


Chcesz mi powiedziec, ze choroba meza moze byc przyczyna do zostawienia go
No ja przepraszam bardzo. To juz zupelne wariactwo.
Nigdy nie zgodze sie z takim twierdzeniem, ze cos takiego moze byc dobre. Decydujac sie na slub musisz miec przemyslana, przemodlona decyzje, ktora poparta jest dobra znajomoscia partnera. Przysiegasz zyc z nim do smierci i nie opuszczac w chorobie to to zrob. I nie odnosi sie to personalnie do Ciebie, bo nawet nie rpzyszlo mi do glowy jakiegokolwiek grzechu wytykac. Od tak napisalem i przypadkiem trafilo, ze jestes rozwiedziona. Nie mi to sadzic. Wiem, ze Bog kocha i rozwodnikow i nierowodnikow. Pytanie jest inne. Co robimy z jego slowem, ktore jest niezmienne i tak kategoryczne.

PS
Katolickie nauki o malzenstwie to co do zasady podarujmy. Zakazuja rozwodu, chociaz Biblia pozwala oddalac zone, pozwalaja na malzenstwa mieszane z poganami a wielki klopot to slub z chrzescijaninem innej denominacji...

===

Dwie rzeczy są nieskonczenie wielkie. Glupota ludzka i Boze milosierdzie
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Ewa
 sierpień 30 2006 15:46   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 04/21/06
Postów:: 1174

Problemem Twoim Gaiger w zrozumieniu mnie, jest to, ze w Twoim swiatopogladzie to maz musi pic, zdradzac, obijac swoja kobiete czy tez odwrotnie itp.-->zeby zekome malzenstwo nie moglo funkcjonowac! Tak! to jest blad! Twoj blad--> gdyz przywykles do takich schematow, byc moze takie schematy sa blisko Ciebie -wsrod znajomych jak powiadasz, ktorym sie malzenstwo rozpadlo.
To spruboj prosze -wyobrazic sobie-sielanke....w ktorej wygasa uczucie milosci, bez alkoholu, bez picia, bez "obijania" sie na wzajem i bez wszystkich tycvh przykladow, ktore podales czy wymieniles.
Wyobrazasz to sobie???

===

Pokoj z Wami!
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Ewa
 sierpień 30 2006 16:00   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 04/21/06
Postów:: 1174


Ja nie jestem rozwiedziona Maxurd, i powoli ta nasza polemika przeradza sie w cos osobistego-czego Ty odemnie chcesz???.Moze wez poczytaj co dotychczas bylo i zostalo napisane, a nie bedziesz tu staral sie mnie-w cos osobistego wplatywac...hej to nie jest fair, i nie przystoi moderatorowi.Grzeszna? niegrzeszna? o co Ci chodzi?. Tak!!jestem jaknajbardziej zdania, ze sa sytuacje w ktorych koniecznoscia nawet jest rozwod-dla normalnego rozwoju duchowego calych rodzin!dzieci nie tylko malzonki-i odwrotnie-rowniez malzonka!.Na ziemi mieszka tyle ludzi i co czlowiek to inny problem, czy inne doswiadczenia-ja nie popieram Twojej dewizy-ze WIDZIALY GALY CO BRALY, to przyslowie nie jest wiarygodne!

===

Pokoj z Wami!
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Maciek Janson
 sierpień 30 2006 17:26   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/02/05
Postów:: 1687

Quote by corka:
Ja nie jestem rozwiedziona Maxurd, i powoli ta nasza polemika przeradza sie w cos osobistego-czego Ty odemnie chcesz???.Moze wez poczytaj co dotychczas bylo i zostalo napisane, a nie bedziesz tu staral sie mnie-w cos osobistego wplatywac...hej to nie jest fair, i nie przystoi moderatorowi.Grzeszna? niegrzeszna? o co Ci chodzi?. Tak!!jestem jaknajbardziej zdania, ze sa sytuacje w ktorych koniecznoscia nawet jest rozwod-dla normalnego rozwoju duchowego calych rodzin!dzieci nie tylko malzonki-i odwrotnie-rowniez malzonka!.Na ziemi mieszka tyle ludzi i co czlowiek to inny problem, czy inne doswiadczenia-ja nie popieram Twojej dewizy-ze WIDZIALY GALY CO BRALY, to przyslowie nie jest wiarygodne!


Napisalem Ci, ze nie czynie zadnych osobistych wycieczek. Napisalem tez, ze na przeszkodzie Twoim "chrzescijanskim" przekonaniom stoi Slowo Boze. Napisalem tez, ze oczywiste jest, ze ludzie musza odpowiadac za swoje decyzje. Przejdz prosze do porzadku dziennego nad tym co wydaje Ci sie osobistym atakiem i skup sie na tym co jest merytoryczna trescia Za wszystko co odebralas jako moj osobisty przytyk bardzo Cie przepraszam Nie chcialem byc tak odebrany i nie mailem tego na mysli

===

Dwie rzeczy są nieskonczenie wielkie. Glupota ludzka i Boze milosierdzie
 
 Profil   Email 
 Cytat 
piotr.
 sierpień 30 2006 17:57   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 12/24/05
Postów:: 1167

Quote by Maxurd:

PS
Katolickie nauki o malzenstwie to co do zasady podarujmy. Zakazuja rozwodu, chociaz Biblia pozwala oddalac zone,


1. A więc Biblia w sprawie rozwodów musi byc wewnętrznie sprzeczna. O ile mi wiadomo, co Bog zlaczy niech czlowiek nie rozdziela, a przez zatwardzialosc serc ludzkich Mojzesz kazal sporzadzic list rozwodowy w przypadku puszczalstwa zony, co wywolalo zgorszenie u Faryzeuszow - inaczej, gdyby byla mozliwosc rozwodu, nie dziwili by sie mowiac: "a wiec nie warto sie zenic". Ciekawe ze nigdzie nie ma slowa o zonie, jakoby ona mogla go opuscic z tego samego powodu.


===

Sancta Maria, Mater Ecclesia, omnes sancti Angeli orate pro nobis.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
kobieta
 sierpień 30 2006 18:11   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/12/06
Postów:: 891

Żaden prawdziwie wierzący Jezusowi chrześcijanin nie ma takich dylematów.
Poza tym, jeśli bralo się ślub w Kościele, składalo się przysięgę, że się bedzie z drugą osobą w zdrowiu i chorobie, aż do śmierci - to jakiż może być dylemat - trzeba zrobić wszystko, aby przysięgi dotrzymać.
Takie rzeczy traktuje się poważnie - albo nie przysięgajcie wcale. A jeśli już - to wymówka, że się kogos przestało kochać, jest egoistyczna i żałosna.
Poza tym kobiety często popelniają jeden błąd - godzą sie na złe traktowanie - a potem nie umieją już tego odkręcić.

Bez osobistej relacji z Bogiem, trudno jest kochać siebie, a co dopiero drugą osobę - męża czy żonę.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
wiesniak1510
 sierpień 30 2006 22:11   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/03/06
Postów:: 36

Porządkując dokumenty natknąłem się na perełkę z naszych nauk przedmałżeńskich odbytych co prawda dosyć dawno, bo przed 17 laty. Żeby nas ośmielić mogliśmy zadawać pytania anonimowo do pudełka, na które później odpowiadał ksiądz. Jedno z pytań
brzmiało:” Dlaczego współżycie przedmałżeńskie jest przez KK zakazane, skoro istnieje ryzyko niedopasowania seksualnego, prowadzącego do rozbicia małżeństwa?!”
Odpowiedź księdza: „Nie rozumiem o jakie niedopasowanie chodzi, skoro główka dziecka może przedostać się przez drogi rodne kobiety”.
Księżulo zrozumiał problem zbyt dosłownie, ale to się zdarza teoretykom, którzy długie godziny spędzili w konfesjonale na posłudze pojednania (problemów tych nie można zanalizować intelektualnie – trzeba je poznać praktycznie).
Myślicie, że nawet w miarę inteligentny penitent jest w stanie opisać te ulotne i intymne momenty pary w chwili zjednoczenia ciał i dusz; czy taka wiwisekcja nie byłaby naruszaniem prywatności ?, twierdzę, że nie potrafi lub nie chce!
Znawcy twierdzą, iż stosunek jest możliwy, jeżeli przyrodzenie mężczyzny ma długość większą lub równą 5 cm. Zapytam mężatki obecne na forum, czy taka wielkość organu sprawiałaby im jakąkolwiek satysfakcję? (wyobraźcie sobie ten horror!). O rany, co ja też bredzę?!!!
Rasowa katoliczka ma przecież tylko począć, porodzić, odchować dzieciątko i cykl ten powtórzyć kilka razy najlepiej w jak najkrótszym czasie. Wiadomym jest, że kobiety w stan podniecenia wprowadzać nie należy, ponieważ wówczas może zostać zakłócony normalny porządek rzeczy. Podniecone kobiety zaczną się domagać jakiejś „przyjemności” i jej brak może je doprowadzić do stanu frustracji i chęci odbycia stosunku z innym mężczyzną, na ogół Szatanem.
Zwolennikom zachowania czystości przedmałżeńskiej polecam przemyślenie następującego przypadku – świeżo upieczony żonkoś w noc poślubną odkrywa, że jego żona jest hermafrodytą (obojnakiem ) i małżeństwo nie może zostać, że tak powiem skonsumowane
(świeżo poślubiona żoneczka ma takiego miniaturowego penisa). I jak się w tym temacie wypowiadają nasze drobiazgowe regulirowszcziki ?

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
kobieta
 sierpień 30 2006 22:37   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/12/06
Postów:: 891

Wieśniaku, to co wypisujesz nie mieści się w tematyce forum chrześcijańskiego. Zgłoś się do jakiegoś seksuologa ze swoimi problemami.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Ewa
 wrzesień 01 2006 23:01   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 04/21/06
Postów:: 1174

Hej Kobieta,

że się kogos przestało kochać, jest egoistyczna i żałosna.
Nie- to jest prawdziwe,a nie zalosne.
Na uczucia nie masz wplywu Kobieto, pojawiaja sie i znikaja i rodza sie nowe, nie ma sie wplywu na to by sie w kims zakochac lub odkochac lub tez kochac na wieki i na zawsze.
Ludzie zwykli sa siegac do wielkich nam tradycji, obiecywac,ale ostatecznie-nie mamy na uczucia wplywu.
Kiedys tu byl taki super temat pod tytulem:"Ile jest rodzajow milosci?".
Kobieto, a Ty kochasz kogos? i to jest ten 1-wsza i jedyna w Twoim zyciu milosc?-nie mowie o tej do Pana Jezusa.

===

Pokoj z Wami!
 
 Profil   Email 
 Cytat 
kobieta
 wrzesień 02 2006 02:06   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/12/06
Postów:: 891

Mam nadzieję, że w naszej rozmowie odróżniamy miłość od zakochania, zauroczenia, fascynacji czy namiętności.
Uczucia te są ulotne i z prawdziwa miłością niewiele mają wspólnego.
Są tylko zaspokojeniem własnych egoistycznych potrzeb.
Twierdzę, że spokojnie można nad nimi zapanować, jeśli się oczywiście chce.

Gdy pozbędziesz się egoizmu, nauczysz się kochać prawdziwie - a nie ze względu na to co dostajesz od kogoś.
Od wielu lat jestem męzatką, a dopiero teraz, po latach kocham mojego męża, choć jak wychodziłam za mąż byłam przekonana, że kocham go ogromnie, a to było ledwie zakochanie.

Przepraszam Cię, jeśli Cię dotknęła moja wypowiedź - nie chciałam sprawić Ci przykrości, ale lubię nazywać rzeczy po imieniu. Natomiast nie lubię ranić ludzkich uczuć, choć zdarza mi się to czasami.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Ewa
 wrzesień 02 2006 04:04   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 04/21/06
Postów:: 1174

Kobieto nie mam pojecia o czym piszesz nie wspomijajac o czym tu wypisujesz.



P.S. Gdzie sa moje gwiazdki??
Ja chce moje gwiazdki.

===

Pokoj z Wami!
 
 Profil   Email 
 Cytat 
kobieta
 wrzesień 02 2006 10:53   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/12/06
Postów:: 891

Piszę o życiu. I bynajmniej nie o teorii.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Ewa
 wrzesień 02 2006 22:51   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 04/21/06
Postów:: 1174

Kobieta,dla mnie brzmi to jak bajka.
Czy moglabys mi prosze, wyjasnic co masz na mysli z tym "egoizmem" pomimowszystko? bo tego to juz calkiem nie zrozumialam -nie rozumiem co masz na mysli.

Maxurd,
nie lap mnie prosze za slowka typu: "zasady maxurda czy tez od Boga"-Ty juz wiesz jak ja to mialam na mysli.
Bez przesady.

===

Pokoj z Wami!
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Zawartość wygenerowana w: 0,78 sekund
Nowy wątek Odpowiedz



 
Zwykły temat Zwykły temat
Temat zamknięty. Temat zamknięty.
Gorący temat Gorący temat
Nowy post Nowy post
Gorący temat i nowe posty Gorący temat i nowe posty
Temat zamknięty i nowe posty Temat zamknięty i nowe posty
Zobacz posty gości 
Goście serwisu mogą wysyłać posty 
HTML dozwolony w ograniczonym zakresie 
Zawartość zmoderowana