Ekumenizm, Chrześcijaństwo, Religia - Ekumeniczny Serwis Informacyjny


 Forum > Kościoły a... > Kwestie moralne Nowy wątek Odpowiedz
 Pytanie o rozwod
 |  Wersja do druku
Rafi F
 marzec 06 2007 19:07   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/11/05
Postów:: 3072

Quote by Belle Star: W takim razie małżeństwo to świetna przykrywka dla róbta co chceta, zobaczę może skorzystam. Poudaję kogoś miłego przez rok a po ślubie będę męża ganiać po domu z siekierą i jeszcze znajdzie się szereg osób które mu powiedzą "grzeszniku, wróć do żony", super, buahaha, już się cieszę.

To ty chcesz po rocznej znajomości ślub brać ??? Buahahahaha, ale będzie zabawa ! Nowoczesne standardy, spieszmy się, bo żyjemy coraz dłużej, buahahaha !

===

czyn sprawiedliwy Jednego sprowadza na wszystkich ludzi usprawiedliwienie dające życie ...przez posłuszeństwo Jednego wszyscy staną się sprawiedliwymi
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
milka
 marzec 06 2007 21:53   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 12/17/03
Postów:: 1023

Quote by Rafi F:
Quote by Belle Star: Pisząc post miałam na myśli pewną dziwną hierarchię wartości. ....Nie wiem też dlaczego, z racji że mój małżonek wykazał się na przykład okrucieństwem wobec moich dzieci ja miałabym za to pokutować samotnym życiem do końca moich dni.

Z jakiego powodu? Banalne, choć okrutne : z powodu własnej głupoty i pobieżnego wyboru. I nie samotnym życiem, ale razem z dziećmi WASZYMI. Druga strona, jeżeli to dla niej też ważne, w końcu się opamięta. Jeżeli nie, to powód znasz (banalny choć okrutny).

nie ma mozliwosci poznac osobe az tak dobrze nawet jak by pzez 10 lat chodzili ze soba zanim sie pobrali.
nie mozna tak jednoznacznie zakladac ze kazde nieudanne malzenstwo jest wynikiem nie madrego wyboru.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Rafi F
 marzec 07 2007 09:42   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/11/05
Postów:: 3072

Oczywiście, że pochopne decyzje nie są jedyną przyczyną nieszczęśliwych małżeństw. Są jeszcze nasze decyzje w trakcie małżeństwa, na ile się szanujemy, na ile wspieramy i na ile jedno na drugie może liczyć z w razie dużych problemów. W końcu małżeństwo to jeden organizm, jeżeli zaczyna źle funkcjonować, to wpierw popatrzmy na siebie. Jak każde prawo, tak i te o małżeństwie oparte jest na dwóch zasadach :
Nauczycielu, które przykazanie jest największe? A On mu powiedział: Będziesz miłował Pana, Boga swego, z całego serca swego i z całej duszy swojej, i z całej myśli swojej. To jest największe i pierwsze przykazanie. A drugie podobne temu: Będziesz miłował bliźniego swego jak siebie samego. Na tych dwóch przykazaniach opiera się cały zakon i prorocy. Mat.22:36-39
Jakie to proste, prawda ? Jeżeli te dwa przykazania nie będą spełnione, to prawo będzie ciężarem i będziemy się szamotać. Ja wiem, tacy ludzie wydaja się szarzy, bo nie świecą własnym blaskiem ani nie odbijają blasku świata, a Światło w nich nie wszyscy zauważają, ale właśnie taki partner jest najlepszy : miłujący Boga i ludzi. Z takim partnerem nie będzie ciężarem przejść przez całe życie o ile będziemy spełniać te same kryteria.

===

czyn sprawiedliwy Jednego sprowadza na wszystkich ludzi usprawiedliwienie dające życie ...przez posłuszeństwo Jednego wszyscy staną się sprawiedliwymi
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
LuTom
 marzec 07 2007 11:08   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 04/22/06
Postów:: 235

Rafi:Jakie to proste, prawda ? Jeżeli te dwa przykazania nie będ± spełnione, to prawo będzie ciężarem i będziemy się szamotać. Ja wiem, tacy ludzie wydaja się szarzy, bo nie ¶wiec± własnym blaskiem ani nie odbijaj± blasku ¶wiata, a ¦wiatło w nich nie wszyscy zauważaj±, ale wła¶nie taki partner jest najlepszy : miłuj±cy Boga i ludzi. Z takim partnerem nie będzie ciężarem przej¶ć przez całe życie o ile będziemy spełniać te same kryteria.
Cudowne i proste, ale w zdecydowanej większości związków nierealne. Poznając daną osobę nie wiesz, jaka będzie za 5, 10, 20 lat.Nawet Ty nie wiesz, jaki będziesz! Nie masz pojęcia, czy nie spotka Cię w życiu tak wielki ciężar, że nie będziesz mógł sobie z nim poradzić, a który wpłynie na Twoje małżeństwo. I choćbyś nawet krzyżem leżał modląc się 24h/dobę, może Ci to nie pomóc Te wszystkie rozważania dotyczą teorii, a każdy rozwód powinien być rozpatrywany osobno, a nie wg wzorca K + M = Małżeństwo do końca świata

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
kobieta
 marzec 07 2007 11:31   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/12/06
Postów:: 891

Zanim podejmiesz decyzję o rozwodzie, poszukaj pomocy, przeczytaj:

http://czateria.interia.pl/gosc?cid=1105

http://www.tygodnik.com.pl/numer/274810/wolenski.html

http://www.sychar.alleluja.pl/tekst.php?numer=21925

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Rafi F
 marzec 07 2007 11:48   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/11/05
Postów:: 3072

Quote by LuTom:
Cudowne i proste, ale w zdecydowanej większości związków nierealne. Poznając daną osobę nie wiesz, jaka będzie za 5, 10, 20 lat.Nawet Ty nie wiesz, jaki będziesz! Nie masz pojęcia, czy nie spotka Cię w życiu tak wielki ciężar, że nie będziesz mógł sobie z nim poradzić, a który wpłynie na Twoje małżeństwo. I choćbyś nawet krzyżem leżał modląc się 24h/dobę, może Ci to nie pomóc Te wszystkie rozważania dotyczą teorii, a każdy rozwód powinien być rozpatrywany osobno, a nie wg wzorca K + M = Małżeństwo do końca świata

Możesz stracić wiarę, może stracić i twoja małżonka. Jeżeli tak się stanie, to znaczy że zawiodłeś. Chodząc w Jezusie nie musisz się niczego obawiać. Chodząc w Jezusie nie sposób nie wybaczać, a jeżeli uraza u ciebie nie zamieszka na stałe, to i złem nie zaowocuje, nie zeżre związku. Każde zburzone małżeństwo to porażka obojga, chyba że nigdy nie stanowili jedności. Wiem, że teraz jest propaganda typu : nie męcz się, zacznij od nowa, jest takze przysłowie : z trzecia żona sie nie rozwodzi. Tak, zburzyć resztki szałasu i zbudować nowy łatwo, odbudować porządny dom trudniej, ale tylko taki da schronienie. Będąc młodszą młodzieżą też myślałem : nierealne, rozwody to norma, im jestem starsza młodzieżą tym częściej widze, że rozwody to patologia, to łatwizna dzisiejszego stylu życia - goni się za wszystkim, a nie zostaje w garści nic. Brzmi to potwornie i sam tego nie nienawidziłem, ale powiem : pożyjesz-zobaczysz.
Wiesz, w małżeństwie też obowiązuje zasada : módl się tak, abyś nie musiał pracować, pracuj tak, abyś nie musiał się modlić

===

czyn sprawiedliwy Jednego sprowadza na wszystkich ludzi usprawiedliwienie dające życie ...przez posłuszeństwo Jednego wszyscy staną się sprawiedliwymi
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Rafi F
 marzec 07 2007 12:01   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/11/05
Postów:: 3072

Quote by kobieta: Zanim podejmiesz decyzję o rozwodzie, poszukaj pomocy, przeczytaj:

http://czateria.interia.pl/gosc?cid=1105

http://www.tygodnik.com.pl/numer/274810/wolenski.html

http://www.sychar.alleluja.pl/tekst.php?numer=21925

Szczególnie ostatni link jest świetny, zagoszczę tam na dłużej. Dzięki.

===

czyn sprawiedliwy Jednego sprowadza na wszystkich ludzi usprawiedliwienie dające życie ...przez posłuszeństwo Jednego wszyscy staną się sprawiedliwymi
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
kobieta
 marzec 07 2007 12:43   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/12/06
Postów:: 891

Dzieci, a rozwód rodziców:

http://www.erodzina.com/index.php?id=25,1131,0,0,1,0

http://kiosk.onet.pl/charaktery/1228664,1250,1,artykul.html

http://kiosk.onet.pl/charaktery/1344350,1399,artykul.html

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
LuTom
 marzec 07 2007 13:47   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 04/22/06
Postów:: 235

Rafi,,,piszesz tak dlatego, że już przez coś takiego przeszedłeś, czy raczej chciałbyś, a by to było takie proste? Bo jeśli chodzi o "chciejstwo", to też bym tak chciał. Ale jeśli chodzi o realia życiowe, to już nie mam takiej żelaznej postawy.
Aby to bardziej zobrazować posłużę się innym przykładem.
Jestem całkowicie za zakazem eutanazji. Ale gdybym był całkowicie sparaliżowany lub moja choroba przynosiłaby mi straszne, okrutne cierpienia, może jeszcze powiązane z dręczeniem otoczenia, być może stałbym się zwolennikiem indywidualnego rozpatrzenia mojej eutanazji.
Ten przykład może nie jest najtrafniejszy, bo na całe szcześćie można małżeństwa rozwiązać i zamiast żyć do końca życia w szałasie zacząć budowę porządnego domu.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Rafi F
 marzec 07 2007 14:39   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/11/05
Postów:: 3072

Mamy z żona kilka kryzysików i jeden kryzys za sobą (pozwoliliśmy mu urosnąć wystarczająco, aby naprawdę mieć co sobie wzajemnie wybaczyć :/ ) i choć z naszą wiarą bywa raz lepiej, raz gorzej, to miłości nie daliśmy przygasnąć a Dom jest coraz solidniejszy. Dopiero 12 rok idzie ale patrząc w przyszłość nie czuje niepokoju.
Jeżeli chcesz zapytać, czy się znamy, to mogę powiedzieć, ze po 6 latach przed małżeństwem troszkę się poznaliśmy, teraz poznajemy się dalej i wydaje się, że znamy się coraz lepiej, a jednak żona potrafi mnie zaskoczyć (na szczęście najczęściej in plus).

===

czyn sprawiedliwy Jednego sprowadza na wszystkich ludzi usprawiedliwienie dające życie ...przez posłuszeństwo Jednego wszyscy staną się sprawiedliwymi
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Rafi F
 marzec 07 2007 14:43   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/11/05
Postów:: 3072

Quote by LuTom:
Ten przykład może nie jest najtrafniejszy, bo na całe szcześćie można małżeństwa rozwiązać i zamiast żyć do końca życia w szałasie zacząć budowę porządnego domu.

Jeżeli nie potrafiłeś się postarać i zbudować domu, to następnym razem znów w szałasie zamieszkasz i po pierwszej burzy przemokniesz i zajrzysz do innego.

===

czyn sprawiedliwy Jednego sprowadza na wszystkich ludzi usprawiedliwienie dające życie ...przez posłuszeństwo Jednego wszyscy staną się sprawiedliwymi
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
LuTom
 marzec 07 2007 16:03   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 04/22/06
Postów:: 235

Rafi,,,,,uważam, że patrzysz na sprawę przez pryzmat własnych doświadczeń, a nie potrafisz "wejść w czyjeś buty" (Aha, żeby nie było niedomówień, nie mówię tu o sobie). Z człowiekiem jest tak, że dopóki jest tylko głodny, mówi, że lekko nadpsutej żywności nie zje. Dopiero gdy jest NAPRAWDĘ GŁODNY, zje nawet trzonek od kilofa (vide górnik Piątek (chyba tak się nazywał)) Podobnie z małżeństwami. Dopóki życie nie zweryfikuje, nie można mówić NA PEWNO będę ją/go kochał/a Dlatego twierdzę, że dobrze, że są rozwody. No i na koniec, bo nie chcę przynudzać, ale gdyby Cię żona porzuciła i zabrała dzieci np. za granicę, a tam związała się z kimś innym, to Twój dom okazałby się szałasem lub ziemianką, chociaż może Ty widziałbyś go nadal jako DOM.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Rafi F
 marzec 07 2007 16:40   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/11/05
Postów:: 3072

Ano widzisz Lutom, to tobie się tak wydaje. I w rodzinie i w otoczeniu widziałem niejedne kryzysy i widziałem, jak niektórzy sie poddali jeszcze przed walką, a inni podjeli walkę z pozycji niby straconej i Bóg im pobłogosławił. NIE WIESZ jak bardzo byłem głodny (używając twojego porównania) więc nie masz prawa oceniać mego Domu. A raz byłem Głodny straszliwie, wiem co to znaczy być spuchnięty z głodu. Jeżeli nie mieści ci się w głowie, że tak można patrzeć na świat i zawierzyć Bogu a wolisz anonimowe porady i artykuły podpisane inicjałami w kolorowych gazetkach, to twoja sprawa ale mego Domu tą miarką nie mierz.

===

czyn sprawiedliwy Jednego sprowadza na wszystkich ludzi usprawiedliwienie dające życie ...przez posłuszeństwo Jednego wszyscy staną się sprawiedliwymi
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Maciek Janson
 marzec 07 2007 17:06   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/02/05
Postów:: 1687

Quote by LuTom: Rafi,,,,,uważam, że patrzysz na sprawę przez pryzmat własnych doświadczeń, a nie potrafisz "wejść w czyjeś buty" (Aha, żeby nie było niedomówień, nie mówię tu o sobie). Z człowiekiem jest tak, że dopóki jest tylko głodny, mówi, że lekko nadpsutej żywności nie zje. Dopiero gdy jest NAPRAWDĘ GŁODNY, zje nawet trzonek od kilofa (vide górnik Piątek (chyba tak się nazywał)) Podobnie z małżeństwami. Dopóki życie nie zweryfikuje, nie można mówić NA PEWNO będę ją/go kochał/a Dlatego twierdzę, że dobrze, że są rozwody. No i na koniec, bo nie chcę przynudzać, ale gdyby Cię żona porzuciła i zabrała dzieci np. za granicę, a tam związała się z kimś innym, to Twój dom okazałby się szałasem lub ziemianką, chociaż może Ty widziałbyś go nadal jako DOM.


Kiedy mowie "bede kochal", nie obiecuje do konca zycia cudownego uczucia i motyli w brzuchu. Kiedy obiecuje, ze "bede kochac w zlym" to mowie, ze taka jest moja decyzja i daje na to moje slowo. Czy przez to, ze nikogo nie zabilem to nie moge powiedziec nikogo nie zabije? A czy w takim przypadku gdybym kogos zabil to czy fakt, ze obiecywalem, ze tego nie zrobie a to zrobilem czyni jakakolwiek w zmiane w tym, ze to co zrobilem jest zle??

Otoz nie rozmawiamy o zyciu, ale o pryncypiach. Musimy miec jasnosc w tej sprawie, zeby porozmawiac o zyciu. Trzeba w koncu zrozumiec, ze jezeli maz bije zone i ta z nim sie rozwiedzie i z potrzeby bliskosci wyjdzie ponownie za maz to o ile mozna nazwac jej zachowanie wytlumaczalnym to niekoniecznie mozna jej zachowanie nazwac dobrym.

===

Dwie rzeczy są nieskonczenie wielkie. Glupota ludzka i Boze milosierdzie
 
 Profil   Email 
 Cytat 
LuTom
 marzec 07 2007 18:10   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 04/22/06
Postów:: 235

Ano widzisz Lutom, to tobie się tak wydaje. I w rodzinie i w otoczeniu widziałem niejedne kryzysy i widziałem, jak niektórzy sie poddali jeszcze przed walk±, a inni podjeli walkę z pozycji niby straconej i Bóg im pobłogosławił. NIE WIESZ jak bardzo byłem głodny (używaj±c twojego porównania) więc nie masz prawa oceniać mego Domu. A raz byłem Głodny straszliwie, wiem co to znaczy być spuchnięty z głodu. Jeżeli nie mie¶ci ci się w głowie, że tak można patrzeć na ¶wiat i zawierzyć Bogu a wolisz anonimowe porady i artykuły podpisane inicjałami w kolorowych gazetkach, to twoja sprawa ale mego Domu t± miark± nie mierz.


Ano widzisz Rafi,,,Twoja wypowiedź utwierdza mnie tylko w przekonaniu, że patrzysz na sprawę rozwodów przez pryzmat własnego doświadczenia. A może nie spotkałeś jeszcze kogoś, dla kogo rozwód był jedyną szansą na normalne życie? Może miałeś tyle szczęścia, że spotkałeś tylko ludzi, którym Bóg w ich walce o miłość męża/żony pobłogosławił? Nie mi to oceniać. I wierz mi, nigdy nie oceniałem Twojego domu żadną miarką. Niepotrzebnie tak bardzo się unosisz.
Maxurdzie,,,myślę, że nie można w pełni dyskutować o pryncypiach w kompletnym oderwaniu od życia. O kobiecie z Twojego przykładu nigdy nie powiem, że jest zła. Natomiast czy jej zachowanie jest dobre? To właśnie jest do ustalenia w KAŻDYM KONKRETNYM PRZYPADKU. Bo być może okaże się, że jej zachowanie było dobre, bo dzięki temu uratowała np. dzieci przed zakatowaniem przez męża pijaka.
Nie chcę ciągnąć tego wątku w nieskończonosć podając konkretne przykłady z życia. Przedstawiłem mój punkt widzenia na sprawę rozwodów i cieszę się, że są takie możliwości.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
kobieta
 marzec 07 2007 18:30   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/12/06
Postów:: 891

Kościół Katolicki zaleca separację, jeśli jedno z małżonków przyczynia się do szkody na ciele i duszy pozostałych członków rodziny - nie zmusza kobiety do trzymania się męża bydlaka, katującego swoich bliskich.
Natomiast jest przeciwny wiązaniu się z kimś innym, jeśli składało się przysięgę przed Bogiem zobowiązującą do nierozerwalności węzłów małżeńskich.

I jest w tym uzasadniona racja - zgodnie z tym co mówił Jezus o cudzołóstwie.
Nikt nie zaprzeczy przecież, że formalnie jest się małżonkiem kogoś innego, bo rozwiązało się tylko więzy cywilno-prawne.
Ślub kościelny pozostał w mocy.

Moje koleżanki rozwódki cywilne mówiły mi, że i tak czują się związane z pierwszym mężem pomimo zawarcia związku cywilnego z innym człowiekiem.

Jedna z nich po dwóch nieudanych małżeństwach doszła do wniosku, że jeśli już musiała odizolować się od pierwszego męża, to jednak nie powinna była wychodzić drugi raz za mąż.

I wie, że problemy, które miała z córką wzięły się z powodu rozwodu, mimo że dziecko widziało się z ojcem (też nowa partnerka) dwa razy w tygodniu.
Ale ona sama mówi, że jej metodą na problemy i konflikty była ucieczka - bo to najłatwiejsze.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Rafi F
 marzec 07 2007 20:55   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/11/05
Postów:: 3072

Quote by LuTom:
Ano widzisz Rafi,,,Twoja wypowiedź utwierdza mnie tylko w przekonaniu, że patrzysz na sprawę rozwodów przez pryzmat własnego doświadczenia. A może nie spotkałeś jeszcze kogoś, dla kogo rozwód był jedyną szansą na normalne życie? Może miałeś tyle szczęścia, że spotkałeś tylko ludzi, którym Bóg w ich walce o miłość męża/żony pobłogosławił? Nie mi to oceniać. I wierz mi, nigdy nie oceniałem Twojego domu żadną miarką. Niepotrzebnie tak bardzo się unosisz.

Ano widzisz Lutom, nie przyjmujesz do wiadomości ze podane przez ciebie przypadki to poważne objawy choroby lub stan agonalny, a nie choroba sama w sobie. Więc zamiast chorować można zapobiegać i pielęgnować. Niby truizm, ale od stworzenia świata aktualny.

===

czyn sprawiedliwy Jednego sprowadza na wszystkich ludzi usprawiedliwienie dające życie ...przez posłuszeństwo Jednego wszyscy staną się sprawiedliwymi
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Belle Star
 marzec 08 2007 10:22   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/14/06
Postów:: 314

To ty chcesz po rocznej znajomości ślub brać ??? Buahahahaha, ale będzie zabawa ! Nowoczesne standardy, spieszmy się, bo żyjemy coraz dłużej, buahahaha


Szkoda, że tak samo jak Ty nie mówi ksiądz w kościele. Przychodzi dwójka smarkaczy po tygodniu znajomości, odbędą paromiesięczne nauki małżeńskie i ślub gotowy. Sam więc podważasz sens katolickiego małżeństwa zawartego zbyt wcześnie. Zauważ, że kościól nie dokonuje takiego rozróżnienia.

Nóż służy do smarowania chleba ale może i służyć do zabijania. Temu kto go używa w tym drugim celu należałoby go odebrać.

Tak jak wcześniej powiedziałam: małżeństwem mogę osłodzić ale i zniszczyć komuś życie. Podpalę chałupę, męża będę ganiać z piłą mechaniczną po ogrodzie, okładać go codziennie wałkiem do ciasta i generalnie będę usprawiedliwiona w moich sadystycznych skłonnościach bo żadna kara za to mnie nie spotka, co najwyżej tego komu przysięgałam. Mało, że nie będzie miał szałasu, bo spaliłam chałupę, to może jeszcze nie będzie miał rąk (piła), w dodatku będzie musiał mi za to przebaczyć i czekać na mnie w miłości (bo jestem jego żoną) w dodatku nie mając szans na ukojenie przy osobie która zamiast siekierą potraktuje go wreszcie dobrym słowem.

Nie Rafi. Małżeństwo aby zaistniało nie wystarczy poprzysięgać. Należy na nie zasłużyć. Nie bądźmy idealistami. Nie wszyscy na nie zasługują. A jeśli uważasz że facet który zakatował dzieciaka nadal zasługuje na to by być mężem a żona powinna z wiecznej miłości mu wybaczyć, to gratulacje

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Rafi F
 marzec 08 2007 10:45   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/11/05
Postów:: 3072

Ten system przygotowawczy nie jest taki zły, Cykl nauk trwa nawet i kilkanaście tygodni i jest dla pary świetnym katalizatorem, aby skonfrontować swoje poglądy, do tego jeszcze zapowiedzi. Może to i minimum co można zrobić, ale są to ludzie dorośli, często nawet zdanie rodziny niewiele dla nich znaczy ( np. mezalians to ja już mam w genach ).
Znów mówisz o skutkach, nie o przyczynach. Ale ok. Np. alkoholik może wytrzeźwieć ( co prawda jeszcze przez kilka lat trudno mu nawet rybkę dać pod opiekę - ja bym nie ryzykował). Człowiek może odsiedzieć wyrok i się nawrócić. Jezus zawrócił niejednego. Jezus wybaczył, ty nie ?
Skąd w tobie tyle agresji ? Komu nie wybaczyłaś ? Sory, nie odpowiadaj.

===

czyn sprawiedliwy Jednego sprowadza na wszystkich ludzi usprawiedliwienie dające życie ...przez posłuszeństwo Jednego wszyscy staną się sprawiedliwymi
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Rafi F
 marzec 08 2007 10:53   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/11/05
Postów:: 3072

Quote by Belle Star:
Tak jak wcześniej powiedziałam: małżeństwem mogę osłodzić ale i zniszczyć komuś życie. Podpalę chałupę, męża będę ganiać z piłą mechaniczną po ogrodzie, okładać go codziennie wałkiem do ciasta i generalnie będę usprawiedliwiona w moich sadystycznych skłonnościach bo żadna kara za to mnie nie spotka, co najwyżej tego komu przysięgałam. Mało, że nie będzie miał szałasu, bo spaliłam chałupę, to może jeszcze nie będzie miał rąk (piła), w dodatku będzie musiał mi za to przebaczyć i czekać na mnie w miłości (bo jestem jego żoną) w dodatku nie mając szans na ukojenie przy osobie która zamiast siekierą potraktuje go wreszcie dobrym słowem.

Jeżeli będzie mąż twój chciał to wylądujesz za kratkami, w kaftanie lub pod kwiatkami. Małżeństwo nie chroni od odpowiedzialności za swoje czyny. Małżeństwo nie obliguje tez do wybaczenia i kochania.
Mówiłem o fundamencie na jakim powinno być oparte małżeństwo - przeczytaj od początku.

===

czyn sprawiedliwy Jednego sprowadza na wszystkich ludzi usprawiedliwienie dające życie ...przez posłuszeństwo Jednego wszyscy staną się sprawiedliwymi
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
kobieta
 marzec 08 2007 11:00   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/12/06
Postów:: 891

Szkoda, że tak samo jak Ty nie mówi ksiądz w kościele. Przychodzi dwójka smarkaczy po tygodniu znajomości, odbędą paromiesięczne nauki małżeńskie i ślub gotowy. Sam więc podważasz sens katolickiego małżeństwa zawartego zbyt wcześnie. Zauważ, że kościół nie dokonuje takiego rozróżnienia.


Nieprawda, bo o tym Kościół bez przerwy mówi, trzeba naprawdę bardzo dużo złej woli, aby tego nie słyszeć - nie interweniuje indywidualnie w każdym przypadku, bo niby z jakiej racji??

Gdyby to robił, dopiero podniósłby się krzyk, że księża wtrącają się w prywatne sprawy.

A za koklusz i gradobicie to niby kto ma ponosić odpowiedzialność, dlaczego nie wpisać i tego w winy Kościoła??
"Cygan zawinił, kowala powiesili - zaznaczam, że nie była to wypowiedź rasistowska".

Poza tym, Kościół w odróżnieniu od niektórych domorosłych zbawców ludzkości, nie uważa człowieka za bezmyślne bydlę, które nie umie samodzielne podjąć decyzji!

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Belle Star
 marzec 08 2007 11:16   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/14/06
Postów:: 314

Kobieto. Na naukach przedmałżeńskich słucha się głównie o tym jakie to metody antykoncepcyjne są be a jakie są dobre i jako zadanie domowe masz oglądać sobie śluz i mierzyć temperaturkę. To to nie jest wtrącanie się w czyjeś życie a nawet włażenie z butami w czyjeś intymne sprawy? Skoro wolno kazać oglądać sobie różne rzeczy w łązience, to dlaczego ma nie być wolno porozmawiać o stażu przedmałżeńskim jaki ma związek?

Skoro jesteśmy tacy myślący to po co w ogóle te nauki, skoro każdy potrafi mądrze decydować???

Nie wiem co odpowiedzialne jest za gradobicie, wpisz w google może znajdziesz..

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Rafi F
 marzec 08 2007 11:17   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/11/05
Postów:: 3072

Quote by kobieta:
[Kościół] nie interweniuje indywidualnie w każdym przypadku, bo niby z jakiej racji??

Gdyby to robił, dopiero podniósłby się krzyk, że księża wtrącają się w prywatne sprawy.

Amen !

Quote by kobieta:
A za koklusz i gradobicie to niby kto ma ponosić odpowiedzialność, dlaczego nie wpisać i tego w winy Kościoła??
"Cygan zawinił, kowala powiesili - zaznaczam, że nie była to wypowiedź rasistowska".

A bo za mało ksiądz się modlił, albo za krótko mył ręce przed mszą - stąd gradobicie ! Albo kara za to, ze ksiądz sobie satelitkę zainstalował !
A jak namawia, żeby na nabożeństwo iść choć Słowa Bożego wysłuchać, jeżeli nie chcą słuchać kazania, to dopiero jest krzyk że się wtrąca!!!
Masz rację kobieto, niestety dużo się zwala na hierarchiczny kościół (bo przecież opłacony), a za mało patrzy się na siebie (bo od czego księża - na tace dałam/em), jakby można było Łaskę kupić. Cóż, takie żniwo

===

czyn sprawiedliwy Jednego sprowadza na wszystkich ludzi usprawiedliwienie dające życie ...przez posłuszeństwo Jednego wszyscy staną się sprawiedliwymi
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Rafi F
 marzec 08 2007 11:25   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/11/05
Postów:: 3072

Quote by Belle Star: Kobieto. Na naukach przedmałżeńskich słucha się głównie o tym jakie to metody antykoncepcyjne są be a jakie są dobre i jako zadanie domowe masz oglądać sobie śluz i mierzyć temperaturkę.

A co, byłaś ? Ja nie traktowałem nauk jako coś, co trzeba odhaczyć i wybrałem mądrze źródło - księdza nie widziałem za to różne małżeństwa. O NPR były dwa osobne spotkania indywidualne.
Oczywiście możesz odrzucić nauczanie swojego kościoła - twój wybór. Odrzucić możesz nawet i dekalog, bo to też ogromna ingerencja w twoje życie.
Bierz odpowiedzialność za swoje życie, za każdy wybór sama odpowiadasz, nie zwalaj na innych.

Ah, dotarło do mnie ! Ty chcesz wciąż być dzieckiem !!! Przykro mi, trzeba kiedyś wydorośleć.

===

czyn sprawiedliwy Jednego sprowadza na wszystkich ludzi usprawiedliwienie dające życie ...przez posłuszeństwo Jednego wszyscy staną się sprawiedliwymi
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Belle Star
 marzec 08 2007 11:25   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/14/06
Postów:: 314

Jeżeli będzie mąż twój chciał to wylądujesz za kratkami, w kaftanie lub pod kwiatkami.


Jasne. I tak być powinno. Zły czyn to kara. Ale o tym, żeby karać dwie osoby za to co jedna zrobiła to jeszsze nie słyszałam. A mój mąż zapłaciłby za moje zło cenę dużo wyższą niż ja: bezdzietność, bo żona w więzieniu lub w kaftanie, samotność, brak bliskiej kochającej osoby, brak miłości. I to wszystko przez to, że ja nie zasługuję na małżeństwo, że ja byłam nieuczciwa, że ja go nie kochałam. On za to zapłaci.

Małżeństwo nie chroni od odpowiedzialności za swoje czyny. Małżeństwo nie obliguje tez do wybaczenia i kochania.


Z tego co wcześniej napisałeś wynika że obliguje. Skoro małżeństwo oparte jest na miłości, a miłość małżeńska nigdy nie ustaje, wynika z tego, że każda żona i mąż kochają się bezgranicznie, choćby jeden drugiemu krzywdę zrobił albo katował dzieciaka.

Mówiłem o fundamencie na jakim powinno być oparte małżeństwo - przeczytaj od początku.


Powinno - zgodzę się. Ale życie weryfikuje. Czasami kredyt zaufania nie wystarczy.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Belle Star
 marzec 08 2007 11:35   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/14/06
Postów:: 314

Oczywiście możesz odrzucić nauczanie swojego kościoła - twój wybór. Odrzucić możesz nawet i dekalog, bo to też ogromna ingerencja w twoje życie.
Bierz odpowiedzialność za swoje życie, za każdy wybór sama odpowiadasz, nie zwalaj na innych.

Ah, dotarło do mnie ! Ty chcesz wciąż być dzieckiem !!! Przykro mi, trzeba kiedyś wydorośleć


Dorosły potrafi czytać posty ze zrozumieniem. Kobieta napisała, że nie jesteśmy bezmyślnym bydłem, dlatego też dlaczego niby ksiądz miałby ingerować jeśli przychodzi do niego para z tygodniowym stażem.

A ja na to, że już teraz ingeruje znacznie więcej, także w sprawy intymno-łóżkowe, nie widzę więc powodu dlaczego miałby nie spytać czy przemyśleli sprawę i czy oby nie za wcześnie na takie decyzje.

Mówiąc że nie jesteśmy bydłem kobieta podważa sens nauki i wtrącania się księdza, a przecież po to on jest. Skoro jesteśmy tacy mądrzy to po co nauki małżeńskie?

Nie jestem katoliczką więc nic nie odrzucam, jak ktoś jest katolikiem, to oczywiście nauki i dziewictwio/bycie prawiczkiem do ślubu jest obowiązkowe i na miejscu. Nie mi o tym decydować, nie moje małpy.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Rafi F
 marzec 08 2007 11:45   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/11/05
Postów:: 3072

Dobrze, napiszę jeszcze raz - łopatologicznie.
Decydując się na małżeństwo trzeba zakładać ze to raz na zawsze. Dlatego też powinien to być wybór odpowiedzialny. W małżeństwie bywa gorzej i lepiej. W gorszym momentach trzeba się szczególnie starać, w lepszych pielęgnować. Jeżeli jest głęboki kryzys, to widać nie dość się oboje starali, ale bywa. Tylko że wtedy trzeba walczyć ze wszystkich sił aby małżeństwo doprowadzić do ładu.
Czemu mówię o wybaczeniu ? Bo brak wybaczenia nawet drobnych przewinień może zniszczyć najsilniejszą więź. I bez wybaczenia o nic walczyć nie możesz. Wybaczenie nie oznacza bierności.
Jest granica walki o małżeństwo - samoobrona. Ale nadal nie usprawiedliwia to rozwodu, rozwód to ucieczka.

Powiedziałem - wylądujesz w więzieniu, w kaftanie lub w skrajnym przypadku mąż zabije ciebie w samoobronie. Nie mówiłem, ze sie rozwiedzie.

===

czyn sprawiedliwy Jednego sprowadza na wszystkich ludzi usprawiedliwienie dające życie ...przez posłuszeństwo Jednego wszyscy staną się sprawiedliwymi
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Rafi F
 marzec 08 2007 11:49   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/11/05
Postów:: 3072

Quote by Belle Star:
Oczywiście możesz odrzucić nauczanie swojego kościoła - twój wybór. Odrzucić możesz nawet i dekalog, bo to też ogromna ingerencja w twoje życie.
Bierz odpowiedzialność za swoje życie, za każdy wybór sama odpowiadasz, nie zwalaj na innych.

Ah, dotarło do mnie ! Ty chcesz wciąż być dzieckiem !!! Przykro mi, trzeba kiedyś wydorośleć


Dorosły potrafi czytać posty ze zrozumieniem. Kobieta napisała, że nie jesteśmy bezmyślnym bydłem, dlatego też dlaczego niby ksiądz miałby ingerować jeśli przychodzi do niego para z tygodniowym stażem.

A ja na to, że już teraz ingeruje znacznie więcej, także w sprawy intymno-łóżkowe, nie widzę więc powodu dlaczego miałby nie spytać czy przemyśleli sprawę i czy oby nie za wcześnie na takie decyzje.

Mówiąc że nie jesteśmy bydłem kobieta podważa sens nauki i wtrącania się księdza, a przecież po to on jest. Skoro jesteśmy tacy mądrzy to po co nauki małżeńskie?

Nie jestem katoliczką więc nic nie odrzucam, jak ktoś jest katolikiem, to oczywiście nauki i dziewictwio/bycie prawiczkiem do ślubu jest obowiązkowe i na miejscu. Nie mi o tym decydować, nie moje małpy.

Skoro nie jesteś katoliczką, to czego nos w nie swój talerz wkładasz ? Zajmij się swoim kościołem lub sama zacznij głosić Słowo Boże.

===

czyn sprawiedliwy Jednego sprowadza na wszystkich ludzi usprawiedliwienie dające życie ...przez posłuszeństwo Jednego wszyscy staną się sprawiedliwymi
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Rafi F
 marzec 08 2007 12:10   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/11/05
Postów:: 3072

Ponieważ rzuciłaś tym, to podniosę : zobacz ile zła i problemów by nie było gdyby wszyscy do ślubu utrzymali czystość seksualną a później dochowali wierności - zgodnie z wola Boga.

===

czyn sprawiedliwy Jednego sprowadza na wszystkich ludzi usprawiedliwienie dające życie ...przez posłuszeństwo Jednego wszyscy staną się sprawiedliwymi
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Belle Star
 marzec 08 2007 12:10   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/14/06
Postów:: 314

Quote by Rafi F: Dobrze, napiszę jeszcze raz - łopatologicznie.
Decydując się na małżeństwo trzeba zakładać ze to raz na zawsze. Dlatego też powinien to być wybór odpowiedzialny. W małżeństwie bywa gorzej i lepiej. W gorszym momentach trzeba się szczególnie starać, w lepszych pielęgnować. Jeżeli jest głęboki kryzys, to widać nie dość się oboje starali, ale bywa. Tylko że wtedy trzeba walczyć ze wszystkich sił aby małżeństwo doprowadzić do ładu.
Czemu mówię o wybaczeniu ? Bo brak wybaczenia nawet drobnych przewinień może zniszczyć najsilniejszą więź. I bez wybaczenia o nic walczyć nie możesz. Wybaczenie nie oznacza bierności.
Jest granica walki o małżeństwo - samoobrona. Ale nadal nie usprawiedliwia to rozwodu, rozwód to ucieczka.

Powiedziałem - wylądujesz w więzieniu, w kaftanie lub w skrajnym przypadku mąż zabije ciebie w samoobronie. Nie mówiłem, ze sie rozwiedzie.



To co piszesz to cały czas to "jak powinno być". Ludzie powinni się pobierać gdy się znają. Ludzie piowinni w małżeństwie się kochać i wybaczać. Ludzie powinni kochać swoje dzieci. Niestety życie w wielu przypadkach pokazuje co innego.

Co innego wybaczyć małżonkowi złość, nawet zdradę, a co innego żądać tego samego jeśli zabije Ci dziecko, co się niestety zdarza a zdarzać się nie powinno. Niestety rzeczywistość nie jest taka jak chciałbyś żeby była. Ludzie źli nie zasługują na małżeństwo.

Uważasz że:

-nawet gdy małzonek posunąłby się do zabójstwa dziecka/rodzica itd miłość małżeńska jest wieczna i
w małżeństwie należy wybaczyć absolutnnie wszystko
- za niedotrzymanie przysięgi, zło jednej strony karę powinna ponosić też druga
-na drugą osobę zasługuje się przez wypowiedzenie słów "przysięgam" i cokolwiek byś potem nie czynił ta osoba należy ci się bo wypowiedziałeś słowa

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Zawartość wygenerowana w: 1,06 sekund
Nowy wątek Odpowiedz



 
Zwykły temat Zwykły temat
Temat zamknięty. Temat zamknięty.
Gorący temat Gorący temat
Nowy post Nowy post
Gorący temat i nowe posty Gorący temat i nowe posty
Temat zamknięty i nowe posty Temat zamknięty i nowe posty
Zobacz posty gości 
Goście serwisu mogą wysyłać posty 
HTML dozwolony w ograniczonym zakresie 
Zawartość zmoderowana