Ekumenizm, Chrześcijaństwo, Religia - Ekumeniczny Serwis Informacyjny


 Forum > Kościoły a... > Kwestie moralne Nowy wątek Odpowiedz
 przed slubem
 |  Wersja do druku
Jolanta
 grudzień 28 2004 20:44   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 12/19/04
Postów:: 165

Cieszę się ,Krzysztofie, że zakończyliśmy naszą rozmowę. Nie mogę mieć do Ciebie żalu, że mnie nie rozumiesz.A może czas oddać głos innym?

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Gość forum: Gosc: R-chan
 grudzień 29 2004 04:44   


Szczerze to nie myslałam, ze dotrwam do końca tematu, ale przezcytałam wszystko żeby sie nie powtarzac

zacznę chyba od tematów które jakby pojawiły sie obok przy okazji dyskusji:
1. modlitwa jest rozmową. jest to wielokrotnie powiedziane w piśmie tak samo jak to ze Bog odpowiada na kazda modlitwe.. i nie mowie tu o uslyszeniu glosu z nieba (choc gdy ktos ma dar proroctwa moze sie zdarzyc), ale raczej o rozmowie na innym poziomie... Bog opowiada w rozny sposob poprzez Pismo Swiete, kazanie na mszy czy przez innych ludzi.. Jest to wszystko jak najbardziej kwestia wiary tylko teraz trzeba sie zastanowic w co wierzymy... Jako przyklad tego wszystkiego (oprocz daru proroctwa bo tego nie posiadam) to modlilam sie kiedys o cos... i po skonczonej modlitwie dostalam sms od kolezanki z namiarami do Pisma, ktore ona uhm poznala bedac na mszy sw. porpostu poczula ze powinne mi je wyslac... a nie wiedziala o moim problemie ( brzmi jak bajka ale jednak jest to historia prawdziwa) i jak latwo sie domyslec byla to odpowiedz na moj problem

2. muzyka ktorej sluchamy... na samym poczatku zaznacze ze slucham mocniejszej muzyki.. bynajmniej nie rozowej sieczki rodem z MTV (bez urazy jasli ktos to lubi) i pomimo tego ze nie sa to zespoly o satanistycznym nastawieniu to musze przyznac ze na wiele osob ma to znaczacy wplyw.. bo jesli sluchasz jakiegos zespolu i moze to byc nawet pop i popularyzuje on swoimi tekstami czy samym zachowaniem czlonkow zespolu zachowania nie chrzescijanskie, i tak mam tu na mysli glownie seks przedmalzenski (stad czy ja wiem czy wyzwolona britney czy shakira to są takie dobre dla mlodziezy chrzescijanskiej - biorac pod uwage ze ich sluchaja glownie 12 latki?), bynajmniej sluchajac jakiegos zespolu trzeba brac uwage zachowanie jego czlonkow, tresci jakie przekazuja bo czyz wiekszosc nastolatkow nie nasladuje swoich idoli? ale mozna sluchac dla samej muzyki! stad melodyjny gotyk czy pop moze byc sluchany o ile bedziemy na ttyle rozsadni aby nie brac przykladu z niektorych zachowan propagowanych przez wykonawcow.. zaleca sie samocdzielne myslenie

3. adres do biblii na necie nie chce Ci si eszukac w domu masz tutaj http://www.biblia.pl/PS/Biblia.htm

4. tu dochodze do meritum sprawy czyli do sekksu przed malzenskiego
jedna rzecz ktora mi sie nasunela na samym poczatku to to, ze najglosniej krzycza panowie o tym ze seks tak i jak najbardziej (a moze mi sie wydaje.. dlatego ze z kobiet jedynie zapamietalam Jalaaugust?) wyjatkiem jest Krzysztof i Dawid...
zgryzolec chciales aby wyjasnic Ci na Pismie.. uhm wiec juz podaje... o przykazaniu nie cudzoloz nie musze chyba wspominac a o tym ze mozna to wykonywac nawet mysla juz bylo.. otoz przez cudzolozenie rozumie sie rowniez seks przedmalzenski i jest to zlamanie jednego z 10 przykazan wiec grzech ciezki..
List do efezjan 5, 3-7
Przytocze tylko fragment
O nierzadzie zas i wszelkiej nieczystosci albo chciwosci niechaj mowy nie bedzie wsrod was jako przystoi swietym, ani o tym, co haniebne, ani o niedorzecznym gadaniu lub nieprzyzwoitych zartach, bo to wszystko jest niestosowne(..) Ef 5, 3-4
od razu mowie, ze chociaz wiekszosc z nas swietymi nie bedzie to jednak z wiary naszej powinno wynikac dazenie do swietosci

List do Galatów 5, 16-21
Oto, czego uczę: postępujcie według ducha, a nie spełnicie pożądania ciała. 17 Ciało bowiem do czego innego dąży niż duch, a duch do czego innego niż ciało, i stąd nie ma między nimi zgody, tak że nie czynicie tego, co chcecie. 18 Jeśli jednak pozwolicie się prowadzić duchowi, nie znajdziecie się w niewoli Prawa.
19 * Jest zaś rzeczą wiadomą, jakie uczynki rodzą się z ciała: nierząd, nieczystość, wyuzdanie, 20 uprawianie bałwochwalstwa, czary, nienawiść, spór, zawiść, wzburzenie, niewłaściwa pogoń za zaszczytami, niezgoda, rozłamy, 21 zazdrość, pijaństwo, hulanki i tym podobne. Co do nich zapowiadam wam, jak to już zapowiedziałem: ci, którzy się takich rzeczy dopuszczają, królestwa Bożego nie odziedziczą.


Mt5, 27-30
27 Słyszeliście, że powiedziano: Nie cudzołóż!* 28 A Ja wam powiadam: Każdy, kto pożądliwie patrzy na kobietę, już się w swoim sercu dopuścił z nią cudzołóstwa. 29 * Jeśli więc prawe twoje oko jest ci powodem do grzechu, wyłup je i odrzuć od siebie. Lepiej bowiem jest dla ciebie, gdy zginie jeden z twoich członków, niż żeby całe twoje ciało miało być wrzucone do piekła. 30 I jeśli prawa twoja ręka jest ci powodem do grzechu, odetnij ją i odrzuć od siebie. Lepiej bowiem jest dla ciebie, gdy zginie jeden z twoich członków, niż żeby całe twoje ciało miało iść do piekła.

Nom jak widać Chrystus bardzo ostro traktuje ta sprawe.. Co do mojej oceny to uwazam ze seks przed malzenski to na 100% jest grzech, a zakaz tego seksu jest dla naszego dobra.. mowicie ze to nie krzywdzi.. uhm mi to kiedys wytlumaczona bardzo obrazowo na przykladzie dwoch sklejonych kartek.. kiedy je rozerwiemy (rozejdziemy sie z osoba , z ktora uprawialismy milosc) czyz nie podra sie? seks jest dawaniem siebie tej drugiej osobie a malzenstwo powinno nas zapewniac o tym, ze sie nie rozstaniemy, i ze sie nie "podrzemy" Moim osobistym zdaniem tak jest rowniez z kazda inna forma bliskosci.. czy kiedy jestesmy z kims bardzo blisko (i nie mowie tu nawet o fizycznosci) to czy kiedy sie rozstajemmy na dlugi okres czasu nie czujemy pustki? Od tego probuje nas uchronic Pan.. (podazajcie moim torem myslenia bo nie wiem czy umiem to jasniej wytlumaczyc - -")
Napisane na forum zostalo ze kazdy przecietny facet patrzy sie automatycznie na biodra/talie/piersi od siebie moge dodac ze przecietna kobieta na tyleczek delikwenta a czemu sie tak dzieje? gdyz te czesci ciala swiadcza o gotowosci i przydatnosci/jakosci do rozrodu. Skoro wiec pojdziemy za pierwotnymi instynktami to czym sie bedziemy roznic od zwierzat?
Co do calowania sie i glaskania (nie mowie o pettingu) to moge powtorzyc to samo co powiedzial mi ojciec na rozmowie duchowej ze mna na ten temat. Kazdy powinien rozwazyc to we wlasnym sercu i jesli nie czuje, iz jest to grzech to jest dobrze.. ale jesli pojawi sie zwatpienie i chocby zapytanie czyz nie jest to oznaka "pukania" sumienia? zgryzolecu wiec czyz zadanie takiego pytania nie jest powodowane tym, ze twoje sumienie ci cos podpowiada?
Co do utrzymywania czystosci do slubu wiem ze jest to bardzo ciezkie szczegolnie kiedy sie naprawde kocha ta druga osobe, jednak wlasnie z milosci i szanowania tamtej osoby nie powinnismy tego robic... Osobiscie na pielgrzymce poznalam osoby ktore zaniechaly nawet calowania sie do slubu poniewaz zauwazyly ze coraz trudniej powstrzymac sie im od seksu.. Bardzo je podziwiam za ten radykalny sposob, ale wazne jest chyba to ze poskutkowal Nie mowie ze tak trzeba, ale podaje to jako przyklad wyrzeczen, ktore potrafia zrobic ludzie aby na pewn nie zgrzeszyc.. poza tym czyz nie lepiej nie zrobic tego i zyc z czystym sumieniem i swiadomoscia, ze sie na pewno nie zgrzeszylo niz zrobic i i kiedys sie przekonac ze postepowalo sie zle?
Bog oczywiscie jest milosierny i wszystko wybaczy bo nas kocha.. jednak czy warto? kazdy grzech nawet maly oddala nas od Boga a jesli jestesmy wierzacy to jest to dla nas bardzo przykre..

aha i jecsez mi si eprzypomnialo pieklo to nie jest miejsce z kadziami i jakimis diablami.. to miejsce bez Boga (dla chrzescijanina miejsce okropne czyz nie?)i trafiasz tam na wlasne zyczenie..

===

 
 Cytat 
zgryzolec
 grudzień 29 2004 17:07   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 12/05/04
Postów:: 31

Hheh... Swieta swietami, a tu temacik sie rozwinal niemal w konflikt rownemu temu na Bliskim Wschodzie
Ja sie juz najadlem swiatecznego zarcia, zatem szable w dlon!

Quote by dawid1976: (...)czekam aż syn przejdzie z zerówki do Pierwszej klasy, wtedy bendę się uczyć razem z nim(...)


Ok, nie ma sprawy, my tez czekamy, a poki co sprobujemy sie przebic przez to co probujesz nam powiedziec

Asmodeusz dzieki za cytaty.

Quote by JolaaugustRazzrzeczytałam wszystkie wypowiedzi i biję brawa dla zgryzolca. Jest inteligentny, dowcipny i co najważniejsze myśli logicznie. (...)


Lol, dzieki, jak bym zamiescil fote to pewnie jeszcze bym zostal misterem forum
A tak na powaznie:
1) Ja znam ludzi, ktorzy wytrzymali do slubu.
2) Dziewczyna nie jest brzydka :]
3)
Quote by dawid1976: chodzenie do kościoła nie robi człowieka więcej Chrześcijaninem niż chodzenie do McDonnalda nie robi człowieka hamburgerem
- LOL i ROTFL
4) Z dyskusji Joli, Krzysztofa i Dawida wyniklo troche nieporozumienie. Ja Z tego wyciagnalem taki wniosek: ludzie sa rozni tak jak rozni sa ludzie (maslo maslane?) :]
5) Nikogo nie potepiam ani nikogo nie wyswiecam i Wam drodzy forumowicze polecam to samo.
6) Izrael - wydaje mi sie ze (lekko?) nadinterpretowales to co powiedziala Jolaaugust.
7) Dawid1976: nijak sie z Toba nie zgodzic, ale tez nijak Ci przyznac racje. Fakt, ludzie zaczynaja zapominac a nawet wstydzic sie tego, ze sa katolikami. Ale nie mozna chyba generalizowac, bo wtedy bedzie jak w tym kawale: 'jakie sa trzy rodzaje klamstw? - klamstewka, klamstwa bezczelne i statystyki' (pkt.4)
8)
Quote by R-chan: modlitwa jest rozmową. (...)


Tru. Tylko pozazdroscic kontaktu SMSowego z Bogiem. ;D Ciekawe tylko ktorego operatora uznal za godnego do przekazania Swojej Woli; a moze to byl sms z internetu?
A mojemu koledze cyganka przepowiedziala z kart ze costam i mu sie spelnilo.
Slepej kurze raz do roku ziarno samo sie trafia. Tylko zobacz jak trudno dzisiaj doszukac sie, co jest przypadkiem, co mistyfikacja a co prawdziwym przeslaniem. Moze zeby nie bylo nieporozumien, od razu wytlumacze ze argumentow z cyganka i z kura namietnie korzystaja ludzie argumentujacy brak istnienia Boga. I jesli na to popatrzec tak z boku, to jest w tym racja. Bo przeciez to moglbyc czysty przypadek ze dostalas tego smsa! Dlatego pozostaje wiara. Ale co powinnismy traktowac jako przekaz od Boga, a co jako zwykle zdarzenie? Ot, cala trudnosc...

Quote by R-chan: mozna sluchac dla samej muzyki


Wezykiem, Jasiu, wezykiem!
Jesli ktos slucha Ozza, to nie znaczy ze bedzie zzeral nietoperze A degradacja popowa... Na AIDS na razie tez nie ma lekarstwa...

Dzieki za link do Biblii! Stronka zrobiona troche ascetycznie, ale zawiera to co najwazniejsze.

Quote by R-chan: (...)najglosniej krzycza panowie o tym ze seks tak i jak najbardziej(...)


... i jak najczesciej Tylko z glowa! Dla dociekliwych i nadinterpretujacych: mam tu na mysli seks malzenski i bez antykoncepcji hormonalnej. Zreszta seks to nie tylko stuku-puku, to chyba wie kazdy kto mial z tym do czynienia. Ale to tak, jak bym ja praktykant-teoretyk pouczal 'majstrow' :]

Quote by R-chan:zgryzolec chciales aby wyjasnic Ci na Pismie (...)


Big mega dzieki, czegos takiego szukalem.
Interpretacja moze nieco odmienna od mojej, ale dzieki, moze wyciagne jakies wnioski.

Quote by R-chan:przecietna kobieta na tyleczek delikwenta


Kobieta nie jestem ale swojego czasu bawilem sie w ankietera w tej sprawie i okazuje sie ze wcale nie rzadziej patrzycie na barki i... dlonie :] Im wieksze, tym... ale to moze nie na tym forum :]

Quote by R-chanFrown...)jesli pojawi sie zwatpienie i chocby zapytanie czyz nie jest to oznaka "pukania" sumienia?(...)


Nie wierze, ze jest ktos, kto nie zastanawial sie (jesli oczywiscie interesuja go sprawy wiary), czy calujac sie robi dobrze czy zle. A jesli przy calowaniu kogos, kogo sie kocha, maszt staje na bacznosc i zaczyna byc wilgotno, to jest to fizyczna reakcja czy tez nasz zatracony pociag do grzechu? Zaraz mi powiesz, ze zalezy, co kto mial na mysli albo z jakim zamiarem sie calowal. Z zamiarem dania milosci/uczucia.

Quote by R-chanFrown...)czyz nie lepiej nie zrobic tego i zyc z czystym sumieniem i swiadomoscia, ze sie na pewno nie zgrzeszylo niz zrobic i i kiedys sie przekonac ze postepowalo sie zle?(...)


Lepiej :]

Quote by R-chanFrown...)kazdy grzech nawet maly oddala nas od Boga a jesli jestesmy wierzacy to jest to dla nas bardzo przykre...


Oj, bardzo przykre

A co do piekla to ja z tym strojem kapielowym to zartowalem! Bede raczej potrzebowal fartucha do smazenia frytek
A tak powaznie to nie wyobrazam sobie istnienia bez swiadomosci Boga/kontatku z Bogiem... wieczna pustka? brr... :/

A Britnej to nawet cyc... znaczy sie piersi pokazala w TV Zreszta ona wierzy w Kabale wiec nie ma o czym mowic. Teraz na topie jest Avril Lavigne czy jak to sie tam pisze, bo jest niegrzeczna, na desce jezdzi no i grala samej Metallice (sic!). Ja zostane przy np At the drive-in, skoro juz nagminnie odbijamy od tematu to ja wroce do kary smierci.
Za to, co sie dzieje w Juarez (teledysk 'Invalid litter dept' w/w nieistniejacej juz niestety grupy), sprawcom (tym prawdziwym, co niekoniecznie odpowiada tym zatrzymanym) sprowadzilbym mistrzow umierania. Gdyby zeszli trzeciego dnia tortur to mogliby sie uznac za szczesliwcow. Egzekucje oczywiscie publiczne. Moze nie dostane bana jesli podam link dla zainteresowanych: http://www.amnesty.org.pl/index.php/ai/content/view/full/800

===

Debil nie wie że jest debil a mądry to wie
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Angel007
 luty 09 2005 11:50   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/04/05
Postów:: 6

Ja tez mam pytanie... Jezeli seks wogole i przed slubem jest taki grzeszny to dlaczego Bog go stworzyl? dlaczego rozmnazamy sie wlasnie w ten sposob i dlaczego mamy z seksu tak wielka przyjemnosc?? Mysle, ze seks nawet przed slubem to wyraz najwyzszej milosci dwojga ludzi plci przeciwnej ..a czy nie mamy sie "wzajemnie milowac"??. jestem osoba niewierzaca, ale szanuje wszystkie poglady i moim postem nie mam zamiaru nikogo obrazac ani tez umniejszac czy obrazac niczyich uczuc religijnych... to po prostu czysta ciekawosc
Angel007

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
teofil777
 luty 09 2005 13:23   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/08/05
Postów:: 43

Witam

Jasne że Bóg stworzył seks. Dał nam też bardzo mądrą "instrukcję obsługi" żebyśmy dobrze z niego korzystali i niepotrzebnie nie "poparzyli się". Wierzę w to, że Bóg nas tak poinstruował w sprawie seksu (i też w innych sprawach) bo On wie, że tak dla nas jest najlepiej. Wierzę i ufam Bogu, że On chce jak najlepiej dla mnie dlatego chcę być mu posłuszny. Jak na razie wychodzę na tym bardzo dobrze

Na jakiej podstawie miałbym bardziej wierzyć ludziom albo swoim instynktom a nie mojemu Stworzycielowi, który zna mnie lepiej niż ktokolwiek?

Pozdrawiam
Zielony

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Paweł Chojecki
 luty 09 2005 13:41   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/17/04
Postów:: 209

Jeszcze zdanie w głównym wątku: Jeśli ktoś prawdziwie kocha swoją dziewczynę (i wie, że ona jego też), a nie może już wytrzymać z popędem seksualnym to... niech się ŻENI!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
a nie bredzi o różnych "niemożnośćiach".
Powtarzam oczywiście jasne stanowisko Boga wyrażone w Jego Słowie:
1 Kor. 7:9
Jeśli jednak nie mogą zachować wstrzemięźliwości, niechaj wstępują w stan małżeński; albowiem lepiej jest wstąpić w stan małżeński, niż gorzeć.
(BW)

Co do zachowania czystości do ślubu - w pełni zgadzam się z Krzysztofem i dołaczam świadectwo osoby, która to poważnie potraktowała:

Mój pierwszy raz


Zdecydowałam się na ten dość śmiały tytuł z jednego powodu. Jesteśmy dzisiaj ze wszystkich stron bombardowani informacjami dotyczącymi seksu. Najlepiej sprzedające się książki, najpoczytniejsze pisma, najbardziej kasowe filmy to te, zawierające seksualne bodźce - „momenty”. Już rzadko kogo razi ta wszechobecność - wręcz przeciwnie, ludzie po tak podane informacje sięgają częściej i z zainteresowaniem. Mam nadzieję wykorzystać ten trend licząc, że przeczytasz ten artykuł do końca, że podane treści Cię zastanowią, a może nawet przekonają.
Upowszechnienie tematu seksu przyczyniło się do jego upublicznienia, czytaj - obdarcia z przypisanej mu przez Boga intymności. Jest to ogromne zło, jakie ludzie sami sobie wyrządzają. Głosząc hasła wolności seksualnej, tolerancji dla dewiacji, mówienia o tym wprost i przy każdej okazji, odzierają akt miłości z jego piękna.
Współżycie seksualne zostało ustanowione przez Boga. To On - doskonały kreator - stwarzając świat stworzył ludzi z wbudowanym silnym popędem seksualnym. Jest to więc coś normalnego i naturalnego. Ale Bóg w swej miłości do człowieka poszedł dalej. Nie tylko stworzył go z możliwością przeżywania tego wzniosłego aktu, lecz też podał wskazówki, by przeżycie to było pełne, piękne i święte Hebr. 13,4 „Małżeństwo niech będzie we czci u wszystkich, a łoże nieskalane(dosł. stosunek seksualny); rozpustników bowiem i cudzołożników sądzić będzie Bóg.
Po pierwsze, jako miejsce przeżywania tych najintymniejszych chwil ustanowił stan małżeństwa: „Dlatego opuści mąż ojca swego i matkę swoją i złączy się z żoną swoją, i staną się jednym ciałem” I Mojż. 2,24. Według bożego planu jest to więź łącząca mężczyznę i kobietę. Wszelkie inne kombinacje są w Jego oczach grzechem: „Podobnie też mężczyźni zaniechali przyrodzonego obcowania z kobietą, zapałali jedni ku drugim żądzą, mężczyźni z mężczyznami popełniając sromotę i ponosząc na sobie samych należną za ich zboczenie karę” Rzym. 1,27.
Drugi ważny aspekt - ten, który chciałam głównie poruszyć, to czas. Coraz mniej młodych ludzi czeka, by przeżyć swój „pierwszy raz” z ukochanym mężem, żoną PO ślubie. To smutne - ale wraz z nastaniem czasów rewolucji seksualnej, młodzi małżonkowie pozbywają się pięknego przeżycia tej pierwszej wspólnej nocy. Cóż jest w niej dla nich nowego, ekscytującego? Oni „sprawdzili się” wcześniej. Często też przyszły małżonek nie jest pierwszym, z którym podjęli współżycie. Usłyszałam niedawno ciekawą analogię. Przytoczę ją. Bo w dość jasny sposób pokazuje istotę problemu. Było to porównanie ciał małżonków do pięknie, oryginalnie zapakowanych prezentów. W noc poślubną - gdy stają się jedno - obdarowują się sobą nawzajem. Warto być wtedy takim nieużywanym prezentem, w nienaruszonym opakowaniu. Jest to niezwykle piękny „dowód miłości” do małżonka. Ma on sens i właściwą wartość tylko w kontekście nocy poślubnej.
Dla mnie jako chrześcijanki pytanie: „Dlaczego czekać?” ma jeszcze jeden ważny wymiar. Taka postawa wypływa z posłuszeństwa Bogu, a posłuszeństwo to wypływa z miłości do Niego. Co więcej, Bóg daje mi siłę by oprzeć się pokusie i wytrwać w czystości, aż nadejdzie właściwy czas i miejsce. Chcę więc czekać! Z takiej postawy wypływają same korzyści: wiem, że podoba się to Bogu, wiem, że dla przyszłego małżonka będzie to coś niezwykłego i bardzo wartościowego i wiem, że czeka mnie niepowtarzalne, piękne przeżycie oraz satysfakcja ze zwycięstwa nad pokusą.
Jeśli to Cię przekonuje, a nie jesteś jeszcze chrześcijanką, zaproś Jezusa do swojego serca, wyznaj Mu swe grzechy, uczyń Panem swego serca. On umarł za Ciebie. Ty możesz okazać Mu swą miłość i wdzięczność wypełniając Jego prawa. Jednym z nich jest: „byś czekała..."

Amelia Nowosad, za cztery dni, jeśli Bóg pozwoli, Machała
źródło; www.knp.lublin.pl dział: "Kobiety Ciemnogrodu"

===

 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Angel007
 luty 11 2005 12:53   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/04/05
Postów:: 6

zaproś Jezusa do swojego serca, wyznaj Mu swe grzechy, uczyń Panem swego serca. On umarł za Ciebie. Ty możesz okazać Mu swą miłość i wdzięczność wypełniając Jego prawa.

tak to jest jeden z powodow dla ktorych uwazam, ze nie wierze i nie chce byc chrzescjaninem.. dobry Bog Ojciec wypedza nas z raju a potem zabija swego syna na krzyzu dla nas..aco ja mu takiego zrobilem?...jedno slowo by starczylo ..bez tego sadyzmu... a my do dzis cierpimy bo ktos kiedys zgrzeszyl.... pomysl jakby teraz przyszla do twego domu policja i cie aresztowali i skazali bo twoj pradziadek cos przeskrobal.. podobalo by ci sie takie prawo???? ale wracajac do seksu.. jezeli dwoje ludzi sie kocha to napewno ten pierwszy raz bedzie dla obojga wspanialym przezyciem, i napewno lepszym jezeli beda wypoczeci i szczesliwi a nie zagonieni i zmeczeni po calym dniu uroczystosci weselnych ... moze jeszcze pare lampek wina lub szampana dojdzie bo to przeciez wielka uroczystosc (nie mysle o upiciu) .. i dziecko splodzone po alkoholu gotowe...ale za to po bozemu.
Mam nadzieje, ze nie podejdziecie do mojego postu "fanatycznie" uwazam go jako moje prywatne zdanie i nikomu niczego nie doradzam..
angel007

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Mateusz Nowak
 luty 11 2005 13:50   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/10/05
Postów:: 90

Seks to jedna z najpiękniejszych rzeczy danych nam przez Boga, a ponieważ jest piękny - nie jest grzeszny.
Jednak Bóg oczekuje, że tak wspaniałego daru nie roztrwonimy, nie rozmienimy na drobne.

Zawsze czułem, że seks mniej lub bardziej przypadkowy jest zły, natomiast kiedyś wydawało mi się, że nie ma nic złego w seksie, jeżeli para podjęła już poważną decyzję o ślubie. Jednak osobiście znane mi przypadki rozstań po kilku latach "chodzenia ze sobą" i po poważnych deklaracjach przekonały mnie że jest inaczej, że nie jestesmy w stanie przewidzieć co z nami będzie. Znam nawet sytuacje zerwania przed samym slubem - raz na miesiąc przed, drugi na niecałe 2 tygodnie przed ślubem, kiedy wszystko było zorganizowane - nie udało się nawe wszystkich niedoszłych gości zawiadomić.

Ślub - publiczna przysięga przed Bogiem i ludźmi - także z czysto ludzkiego punktu widzenia zmienia bardzo wiele.

Drugą sprawą jest temat nocy poslubnej. Napisałeś

jezeli dwoje ludzi sie kocha to napewno ten pierwszy raz bedzie dla obojga wspanialym przezyciem

Tak, zgadzam się całkowicie, co więcej - jeżeli kochają się tak bardzo, że przez wzajemny szacunek wytrwali w czystości do ślubu, to - zapewniam Cię - dodatkowe nawet kilka dni czekania, aż warunki pozwolą stworzyć naprawdę wspaniałą atmosferę nie sa problemem.

Dodatkowo - naprawdę kochający mężczyzna nie pozwoli kobiecie faszerować się pigułkami, ale poczeka na niepłodną fazę cyklu miesięcznego. Oczywiście odpowiednio wczesniej zachęci narzeczoną żeby poznała swój naturalny rytm płodności

pozdrawiam
Mateusz

===

Nowe forum o rodzinie: http://www.dorodzin.fora.pl
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Angel007
 luty 11 2005 15:17   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/04/05
Postów:: 6

Dodatkowo - naprawdê kochaj±cy mê¿czyzna nie pozwoli kobiecie faszerowaæ siê pigu³kami, ale poczeka na niep³odn± fazê cyklu miesiêcznego. Oczywi¶cie odpowiednio wczesniej zachêci narzeczon± ¿eby pozna³a swój naturalny rytm p³odno¶ci
Mateuszu przeciez to tez forma zapobiegania ciazy...swiadomie marnujesz swoje nasienie... gdzie jest zatem roznica w oczekiwaniu na dni nieplodne, stosunku przerywanym czy prezerwatywie???
Znam nawet sytuacje zerwania przed samym slubem - raz na miesi±c przed, drugi na nieca³e 2 tygodnie przed ¶lubem, kiedy wszystko by³o zorganizowane - nie uda³o siê nawe wszystkich niedosz³ych go¶ci zawiadomiæ.
a ja znam przypadki kiedy ludzie rozchodzili sie po slubie... i co wtedy??? dla osoby opuszczonej?? ba ta co odchodzi ma zazwyczaj (nie zawsze-zalezy od powodu) i tak wszystko w 4 literach...
angel007

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Paweł Chojecki
 luty 11 2005 15:32   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/17/04
Postów:: 209

Może ten fragment poszerzy Twoje zrozumienie Twojej osobistej odpowiedzialności za swoje życie i wyprzedzającej miłości Boga. Najważniejsze jest, bys nie robił sobie karykatury biblijnego chrześcijaństwa, by później ją atakować wyobrażając sobie, że walczysz z rzeczywistością...

Rzym. 5:8
8. Bóg zaś daje dowód swojej miłości ku nam przez to, że kiedy byliśmy jeszcze grzesznikami, Chrystus za nas umarł.

Jeśli chodzi o noc poślubną, to w przypadku ww. pary po krótkim ślubie i obiedzie wyjechali do hotelu w Kazimierzu Dolnym. Byli wypoczęci i trzeźwi...

===

 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Angel007
 luty 14 2005 11:54   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/04/05
Postów:: 6

8. Bóg zaś daje dowód swojej miłości ku nam przez to, że kiedy byliśmy jeszcze grzesznikami, Chrystus za nas umarł
widzisz tego nie rozumie.. jak moglem byc grzesznikiem kiedy mnie nie bylo????
Je¶li chodzi o noc po¶lubn±, to w przypadku ww. pary po krótkim ¶lubie i obiedzie wyjechali do hotelu w Kazimierzu Dolnym. Byli wypoczêci i trze¼wi...
i zycze im z calego serca aby takimi pozostali na cale swoje zycie i aby zyli dlugo i szczesliwie i cieszyli sie kazda razem spedzona chwila .Jestem osoba niewiezaca..ateista , ale cieszy mnie szczescie kazdego jednego czlowieka, jakiegokolwiek wyznania by nie byli.
angel007

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Mateusz Nowak
 luty 14 2005 12:55   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/10/05
Postów:: 90

Quote by Angel007:
Mateuszu przeciez to tez forma zapobiegania ciazy...

Oczywiście. Przecież nie chodzi o to żebyśmy rozmnażali się jak króliki. Tyle że zapobieganie zapobieganiu nierówne...

Pisałem przede wszystkim o pigułkach antykoncepcyjnych. Jak każdy farmaceutyk mają skutki uboczne. Do najczęstszych należą choroba zakrzepowa krwi (zakrzepica) i kłopoty z zajściem w ciążę kiedy już się tego chce. Nie są dobrze poznane skutki długotrwałego (kilka - kilkanaście lat) przyjmowania najnowszych pigułek. Czy mężczyzna, który kocha swoją kobietę (a nie tylko kocha nieograniczony seks z nią), będzie ją narażał na ryzyko, nawet jeżeli ono wynosi ułamek procenta?

Z prezerwatywą natomiast jest raczej problem etyczny i moralny, a nie medyczny - więc albo ktoś przyjmuje nauczanie KRK, albo nie. Niemniej gumki pękają - tzw. współczynnik Pearla, czyli procent kobiet, które zachodzą w ciążę po roku regularnego współżycia z wykorzystaniem danego środka zapobiegawczego - dla prezerwatyw wynosi (wg. różnych źródeł) 3 do 7, najczęsciej podaje się wartości w okolicach 5 (5 kobiet na 100 zachodzi w ciążę w ciągu jednego roku ). Sami oceńcie czy to mało. Wg ulotki propagującej antykoncepcję hormonalną (!) dla pigułek ów współczynnik wynosi 0,5-1,5, a bardzo małymi literami dopisane było, że dla metod naturalnych wynosi on 0,5 do 3.

Pomijając aspekty wiary i moralności metody naturalne sa po prostu bezpieczne dla kobiety i skuteczne (podobno za oceanem powoli zyskują one popularność bez związku z wiarą - po prostu są ekologiczne, a ekologia jest modna)

Quote by Angel007:
a ja znam przypadki kiedy ludzie rozchodzili sie po slubie...


Ja też znam...

Po ślubie zawsze jest znacznie trudniej - im dłużej się ze sobą było, tym gorzej. Podział dorobku małżeńskiego czy skandal towarzyski sa oczywiście drugorzędne, ale dobro dzieci przecież już nie. A przede wszystkim - waga złożonej przysięgi powoduje, że wiele par postnawia pracować na swoimi związkami, odbudowywać je po kryzysie właśnie ze względu na wagę złozonej przysięgi.

pozdrawiam
Mateusz

===

Nowe forum o rodzinie: http://www.dorodzin.fora.pl
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Angel007
 luty 16 2005 11:28   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/04/05
Postów:: 6

Mateuszu, jezeli chodzi o antykoncepcje to mam pytanie, skad masz te dane?? albo tylko kiedys gdzies slyszales.. chcialbym wiedziec przez kogo byly tebadania przeprowadzone i gdzie moge to sobie sprawdzic (nie zebym ci nie wiezyl, ale pisac mozna wszystko.)Jezeli sobie dobrze przypominam to wedlug bibli kazdy srodek Antykoncepcyjny (marnowanie nasienia) jest zly bo co powiesz o seksie oralnym z wytryskiem i polknieciem nasienia, jest gdzies napisane, ze to zle??? jezeli bedzie robione w dni nieplodne???
Jezeli chodzi o rozchodzenie sie to twoja argumentacja jest sluszna tylko nie na temat , mnie chodzilo o to, ze nigdy nie ma sie pewnosci , ani przed ani po slubie a nie jak czesto sie wogule ludzie rozchodza..
Pozdrawiam cie serdecznie
angel007

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Paweł Chojecki
 luty 16 2005 13:02   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/17/04
Postów:: 209

Nigdzie w Biblii nie jest napisane, że antykocepcja jest zła!.
Przypadek Onan nie stosuje się do tego tematu - Bóg ukarał go nie za stosowanie antykoncepcji, lecz za to, że nie chciał ze względów egoistycznych wzbudzić potomstwa swemu zmarłemu bratu.
Więcej: http://www.knp.lublin.pl/knp.php3?dz=5&PHPSESSID=6eeea94cb24d7a55e29844776296f32d


===

 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Angel007
 luty 16 2005 13:59   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/04/05
Postów:: 6

Nigdzie w Biblii nie jest napisane, że antykocepcja jest zła!.
to dlaczego kosciol tak przeciw niej walczy???
angel007

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Mateusz Nowak
 luty 16 2005 14:37   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/10/05
Postów:: 90

Zażywanie środków szkodliwych dla zdrowia jest wykroczeniem przeciw przykazaniu "nie zabijaj". Może być jedynie usprawiedliwione wyższym dobrem, np. jeżeli poprawa zdrowia jest dużo większa niż szkoda - ale ciąża na pewno nie jest chorobą.

Jeżeli natomiast mówimy o atykoncepcji mechanicznej - to jak wczesniej pisałem jest to kwestia etyki i moralności którą każdy uznaje. Dla mnie autorytetem jest nauczanie KRK, dla kogoś innego tylko to co sam jest w stanie w Biblii wyczytać. Wg mnie pychą jest nie korzystanie z 20 wieków dorobku ludzi, którzy byli prawdopodobnie mądrzejsi i bardziej otwarci na działanie Ducha Św (oczywiście nie wszyscy). Odsyłam do J 16,12-13 - ale to temat na zupełnie inną dyskusję i nie będę jej ciągnął w tym wątku.

-----

A teraz garść danych dla Angela:
Dane o skutkach ubocznych - z róznych źródeł, także z bezpośrednich relacji (o tym że nie wróciła płodność). O zakrzepicy można poczytać np. tu:
http://www.borgis.pl/czytelnia/pnm/2000/01/06.php

Dane dotyczące skuteczności różnych metod antykoncepcyjnych, podawane przez czołowego producenta środków hormonalnych (! - mnóstwo tam propagandy, ale liczby wyglądają sensownie), pomijające naturalne metody objawowo-termiczne (Rotzera albo tzw angielska, jest tylko czysta termiczna - mniej skuteczna):
www.schering.pl/aith_antykoncepcja_biol.php
www.schering.pl/aith_antykoncepcja_mech.php

Te dane trochę różnią się od cytowanych przeze mnie wczesniej, jednak nie zasadniczo.

Podając dane naukowe i statystyczne celowo pomijam źródła "stronnicze" (kościelne, pro-life itp). Jednak również na "naszym" portalu znalazłem ciekawy artykuł z konkretnym odwołaniami do literatury naukowej.

www.kosciol.pl/article.php?story=20040609174006330

(Osoba patrząca bardziej z naukowego niż etycznego punktu widzenia przydługi pkt 1 może sobie zostawić na koniec )

-----

Co do rozchodzenia sie nie wyraziłem się jasno (mea culpa). Chodziło mi o to że:
- próbowanie seksu z wieloma partnerami nie jest dobre
- przed ślubem łatwo jest się rozejść, także "po słowie"; jezeli już się współżyło, to oznacza wielu partnerów (bo w końcu ożenisz się/wyjdziesz za kogoś innego)
- ślub związuje ze sobą dwoje ludzi o wiele bardziej niż "prywatne" przyrzeczenia

W zasadzie o rozchodzeniu się pisałem tylko żeby pokazać ewolucję moich osobistych poglądów, bo kiedyś myślałem, że jak już się zdecydowali na małżeństwo, to po co czekać, i tak się pobiorą - aż zrozumiałem, że to nie tak.

pozdrawiam
Mateusz

===

Nowe forum o rodzinie: http://www.dorodzin.fora.pl
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Marta Nazarczuk-Błońska
 luty 16 2005 15:14   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 04/28/03
Postów:: 203

...Widziałam kiedyś taki program... pani w TV podpytywała młodych ludzi o sex nie-ślubny (przed ślubny, poza ślubny etc.). I zdumiało mnie jedno. Że spora grupa par owych młodych ludzi nie patrzyła na siebie cielęcym wzrokiem, nie zastanawiała się, jakby tu przytulne gniazdko założyć, jak otoczyć opieką ukochaną/ukochanego. A już w ogóle nie mówili: on mi się podoba/ona mi się podoba. Oni nie tęsknili, nie szaleli za sobą i w ogóle nie flirtowali. Trzymali się grzecznie w bezpiecznej odległości, bo tak nakazuje Kościół, tradycja, rodzice, dobre wychowanie etc.

Ale może tacy szalenie zakochani wogle nie zaglądają do takich programów TV.

Nie chcę nikogo urazić... ale chodzi mi o to, że gdzie w myśleniu o grzeszności cielesnych pieszczot miejsce tęsknotę, podryw i wzajemne okazywanie czułości?

===

Marta NB
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Krzysztof
 luty 16 2005 16:00   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/15/04
Postów:: 30

Quote by martanb: ...Widziałam kiedyś taki program... pani w TV podpytywała młodych ludzi o sex nie-ślubny (przed ślubny, poza ślubny etc.). I zdumiało mnie jedno. Że spora grupa par owych młodych ludzi nie patrzyła na siebie cielęcym wzrokiem, nie zastanawiała się, jakby tu przytulne gniazdko założyć, jak otoczyć opieką ukochaną/ukochanego. A już w ogóle nie mówili: on mi się podoba/ona mi się podoba. Oni nie tęsknili, nie szaleli za sobą i w ogóle nie flirtowali. Trzymali się grzecznie w bezpiecznej odległości, bo tak nakazuje Kościół, tradycja, rodzice, dobre wychowanie etc.

No niesamowite, skąd się znaleźli tacy posłuszni wobec Kościoła? A może oni po prostu byli dobrze wychowani i wiedzieli, że czułość jest dla drugiej osoby a nie na poza w telewizji?



Quote by martanb: Nie chcę nikogo urazić... ale chodzi mi o to, że gdzie w myśleniu o grzeszności cielesnych pieszczot miejsce tęsknotę, podryw i wzajemne okazywanie czułości?

A może wcale nie trzeba myśleć o grzeszności, tylko o tym, że wszystko ma swój czas. Wtedy jest na wszystko miejsce (choć słowo "podryw" mie stanowczo nie odpowiada - kojarzy się z przedmiotowym traktowaniem drugiego człowiek).

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Paweł Chojecki
 luty 16 2005 17:11   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/17/04
Postów:: 209

Do Angela.
Walczy głównie katolicyzm. Kościoły protestanckie(w większośći) nie widzą nic złego w antykoncepcji nie szkodzącej zdrowiu.
Ja osobiście nie widzę żadnej etycznej różnicy między prezerwatywą a metodami naturalnymi.
Dlaczego kk tak walczy?
Myślę, że z dwu powodów. Przez wieki seks nawet małżeński był w kk uważany za nieczysty. W średniowieczu radzono nakładać nawet włościenice z otworem, byle tylko nie doświadczać przyjemności.
Może też dlatego, że katolikiem staje się praktycznie przez urodzenie w katolickiej rodzinie, dodatkowo jest też chrzcielny podatek pogłówny. Pierwszy powód wydaje mi sie jednak najistotniejszy.
Pozdrawiam

===

 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Krzysztof
 luty 16 2005 19:08   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/15/04
Postów:: 30

Kościół Katolicki po prostu trzyma się nieprzerwanej tradycji istniejącej od początku chrześcijaństwa. Dopuszczanie antykoncepcji przez kościoły protestanckie jest stosunkowo świeże - od 70 lat. Jeśli ktoś chce się dowiedzieć, dlaczego takie jest stanowisko Kościoła, to wystarczy przeczytać Katechizm albo encyklikę "Humanae Vitae".

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Jolanta
 luty 16 2005 20:27   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 12/19/04
Postów:: 165

Jeżeli antykoncepcja przez tyle wieków uważana była za grzech śmiertelny i cholernie utrudniała życie religijne, zatruwała sumienia ludzkie, więc jak dziś KK mógłby powiedzieć, że nie nie jest złem i jednocześnie nie stracić powagi i autorytetu? Z drugiej strony i tak jest śmieszny z tym swoim uporem, który karze mówić NIE dla antykoncepcji. Myślę, że potrzeba jeszcze całego wieku, by KK mógł wybrnąć z tej niezręcznej sytuacji.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Marta Nazarczuk-Błońska
 luty 16 2005 20:32   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 04/28/03
Postów:: 203

Quote by Krzysztof:
A może wcale nie trzeba myśleć o grzeszności, tylko o tym, że wszystko ma swój czas. Wtedy jest na wszystko miejsce (choć słowo "podryw" mie stanowczo nie odpowiada - kojarzy się z przedmiotowym traktowaniem drugiego człowiek).


a zaloty?

===

Marta NB
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Krzysztof
 luty 16 2005 21:14   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/15/04
Postów:: 30

Quote by martanb:
a zaloty?


O, to brzmi zdecydowanie ładniej.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Darecki1976
 kwiecień 02 2010 01:49   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/26/10
Postów:: 3

Quote by: zgryzolec

Quote by Sunrise: 3. Jeśli chodzi o pocałunki, to chyba nie chciałby Pan mieć żony, którą obcałowywało całe miasto. W tym przypadku jest to kwestia nie tylko grzechu ale przede wszystkim szacunku wobec siebie i trzymania klasy.


Dat's wright, wabbit :]


Quote by Sunrise: Nie wskazana jest również zbytnia zażyłość przed ślubem. Przesiadywanie we wspólnym mieszkaniu, jeśli nikogo innego nie ma w domu, wspólne wakacje itp. rzeczy są po prostu złym świadectwem.


No to juz chyba troszke przesada, nie? Jesli juz zostajemy sami to znaczy od razu, ze musimy robic/myslec/dzialac cos grzesznego? Rozumiem moja Babcie (serdeczne pozdrowienia dla Babci!!!) ze jest zniesmaczona kiedy pocaluje przy niej swoja dziewczyne (i nie mowie tu o jakichs meganamietnych slimakach, bo to raczej swiadczy nieco o braku kultury) - inne czasy. Ale myslalem ze ta cezura zatrzymala sie mniej wiecej na roczniku 60-65... Tak sie sklada ze potrafimy robic razem bardzo wiele rzeczy nie zwiazanych z seksem, a zgodnie z sugestia mielibysmy z tego wszystkiego zrezygnowac dla zbawienia duszy przed potepieniem za grzechy nieczystosci. Tak to rozumiem.




Kolego. Taki grzech czyli sex przedmałżeński nazywa się rozpustą, a biblia jasno i wyraźnie mówi że tacy nie odziedziczą królestwa bożego. A czyż nie wiecie, że nieprawi nie odziedziczą królestwa Bożego? Nie dajcie się wprowadzić w błąd. Ani rozpustnicy, ani bałwochwalcy, ani cudzołożnicy, ani mężczyźni utrzymywani do celów sprzecznych z naturą, ani mężczyźni kładący się z mężczyznami, ani złodzieje, ani chciwcy, ani pijacy, ani rzucający obelgi, ani zdziercy nie odziedziczą królestwa Bożego [/u]

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
karol_dabrowski
 kwiecień 02 2010 08:29   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 08/31/06
Postów:: 366

Quote by: Darecki1976

Quote by: zgryzolec

Quote by Sunrise: 3. Jeśli chodzi o pocałunki, to chyba nie chciałby Pan mieć żony, którą obcałowywało całe miasto. W tym przypadku jest to kwestia nie tylko grzechu ale przede wszystkim szacunku wobec siebie i trzymania klasy.


Dat's wright, wabbit :]


Quote by Sunrise: Nie wskazana jest również zbytnia zażyłość przed ślubem. Przesiadywanie we wspólnym mieszkaniu, jeśli nikogo innego nie ma w domu, wspólne wakacje itp. rzeczy są po prostu złym świadectwem.


No to juz chyba troszke przesada, nie? Jesli juz zostajemy sami to znaczy od razu, ze musimy robic/myslec/dzialac cos grzesznego? Rozumiem moja Babcie (serdeczne pozdrowienia dla Babci!!!) ze jest zniesmaczona kiedy pocaluje przy niej swoja dziewczyne (i nie mowie tu o jakichs meganamietnych slimakach, bo to raczej swiadczy nieco o braku kultury) - inne czasy. Ale myslalem ze ta cezura zatrzymala sie mniej wiecej na roczniku 60-65... Tak sie sklada ze potrafimy robic razem bardzo wiele rzeczy nie zwiazanych z seksem, a zgodnie z sugestia mielibysmy z tego wszystkiego zrezygnowac dla zbawienia duszy przed potepieniem za grzechy nieczystosci. Tak to rozumiem.




Kolego. Taki grzech czyli sex przedmałżeński nazywa się rozpustą, a biblia jasno i wyraźnie mówi że tacy nie odziedziczą królestwa bożego. A czyż nie wiecie, że nieprawi nie odziedziczą królestwa Bożego? Nie dajcie się wprowadzić w błąd. Ani rozpustnicy, ani bałwochwalcy, ani cudzołożnicy, ani mężczyźni utrzymywani do celów sprzecznych z naturą, ani mężczyźni kładący się z mężczyznami, ani złodzieje, ani chciwcy, ani pijacy, ani rzucający obelgi, ani zdziercy nie odziedziczą królestwa Bożego [/u]



No toś wyskoczył. Po co odgrzebujesz temat sprzed 5 lat - by powiedzieć chłopakowi jedno zdanie że się spali w piekle? Jeśli tak rozmawiasz z młodzieżą to pogratulować. Wiele Ci jeszcze zostało do zrobienia w kwestii Twojej wiary.
Następne tego typu Twoje głupie wyskoki będę usuwał jako trolling.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Zawartość wygenerowana w: 0,21 sekund
Nowy wątek Odpowiedz



 
Zwykły temat Zwykły temat
Temat zamknięty. Temat zamknięty.
Gorący temat Gorący temat
Nowy post Nowy post
Gorący temat i nowe posty Gorący temat i nowe posty
Temat zamknięty i nowe posty Temat zamknięty i nowe posty
Zobacz posty gości 
Goście serwisu mogą wysyłać posty 
HTML dozwolony w ograniczonym zakresie 
Zawartość zmoderowana