Ekumenizm, Chrześcijaństwo, Religia - Ekumeniczny Serwis Informacyjny


 Forum > Kościoły a... > Kwestie moralne Nowy wątek Odpowiedz
 czy nasze ciało zmartwychwstanie po śmierci?
 |  Wersja do druku
med
 październik 05 2008 12:56   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/02/06
Postów:: 60

Quote by Kruk: 1234qwer12

A niech tam! Nacisnąłem jednak klawisz "cytuj".
Trochę skoryguję moje pytanie. Powiedz mi mój drogi czy jest różnica pomiędzy duszą a "ja", i co dzieje się z jednym i drugim po śmierci?
Później będziemy jechać dalej z tym koksem.


ps
Dzięki opatrzności bożej nie zostałem w dzieciństwie zachipsowany kościelnymi dogmatami. Nawet nie jesteś sobie w stanie wyobrazić jak z tym może być dobrze!


Zastanów się czy nie padłeś ofiarą tej machiny


Nie, nie padłem aczkolwiek do końca nikt z nas tego nie może chyba przyznać. Media są wszędzie. Temat jest mi od dawna znany, ale dzięki za link do artykułu.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
med
 październik 05 2008 13:41   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/02/06
Postów:: 60

Quote by medieval_man: Widzę dwie sprawy:

Quote by 1234qwer12:

Trochę skoryguję moje pytanie. Powiedz mi mój drogi czy jest różnica pomiędzy duszą a "ja", i co dzieje się z jednym i drugim po śmierci?

Zależy co rozumiesz przez "ja".
Jeśli tylko psychikę to jest różnica.

"Ja" jest przez Kościół rozumiane własnie jako dusza.
Może cytacik?
Kościół stwierdza dalsze istnienie i życie – po śmierci – elementu duchowego obdarzonego świadomością i wolą w taki sposób, że ‘ja’ ludzkie trwa nadal. Na oznaczenie tego elementu Kościół posługuje się słowem ‘dusza’, dobrze znanym w Piśmie Świętym i w Tradycji. Chociaż wyraz ten przybiera w Biblii różne znaczenia, Kościół uważa jednak, że nie ma po temu żadnych poważnych racji, aby go odrzucić, owszem, uznaje za rzecz bezwzględnie konieczną mieć jakiś środek słowny dla uzasadnienia wiary chrześcijańskiej. (List Kongregacji dla Doktryny Wiary w sprawie niektórych zagadnień związanych z eschatologią, Rzym 1979, s. 5).

Quote by 1234qwer12:
Dzięki opatrzności bożej nie zostałem w dzieciństwie zachipsowany kościelnymi dogmatami. Nawet nie jesteś sobie w stanie wyobrazić jak z tym może być dobrze!


Zostałeś.
Posługując się wyrażeniami z dnia codziennego jesteś, czy tego chcesz czy nie "zanurzony" w świecie idei i wyobrażen chrześcijanstwa.
Nawet uzyte przez Ciebie wyrazenie "dzięki opatrzności bożej" tego dowodzi.
Byc może nie odebrałeś religijnego wychowania i wykształcenia, ale całość chrześcijańskich poglądów jest obecna w kulturze europejskiej na każdym kroku, za każdym rogiem, w wielu sformułowaniach, powiedzeniach, w kulturze, literaturze, architekturze, sztuce.

Normalnie ta całość jest w Tobie i udawanie, że nie zna się horyzontów chrześcijanstwa jest tylko udawaniem
Stąd było moje pytanie o Sumatrę


Tutaj się zgadzam. W tym sensie żyję w otoczeniu, które naznaczone jest chrześcijańskością jeżeli można się tak wyrazić. Jest ona wszechobecna. Ja nawet doceniam i jestem wdzięczny chrześcijaństwu za wiele rzeczy: architekturę, muzykę i sztukę, za tradycję niesienia pomocy innym. Jestem wdzięczny siostrom Magdalenkom które uratowały moje na wpół rozcięte ścięgno achillesa w ich szpitalu w Indiach. Natomiast cała ta ideologia teologiczna chrześcijaństwa to nie tylko porażka ale wręcz coś niebezpiecznego. No ale ten wątek będzie rozwijany...
Natomiast jestem mile zaskoczony sugestią identyfikacji duszy z naszym "Ja" bo to dokładnie to pod czym ja się podpisuję. Nawet mnie pozytywnie zdumiało zdanie: "Kościół stwierdza dalsze istnienie i życie – po śmierci – elementu duchowego obdarzonego świadomością i wolą w taki sposób, że ‘ja’ ludzkie trwa nadal."
Tylko, że to przeczy Twoim poprzednim słowom. Cytuję je tutaj:

"Mylisz pojęcia.To nie jest "nasze" zjednoczenie się z "truposzczakami", ale ponowne zjednoczenie się duszy z ciałem. Nie sprawia to "ożywienia truposzczaka" czy zjednoczenia z nim, ale zmartwychwstanie - nowe życie całego człowieka."

Jeżeli dusza to "Ja", to wtedy tzw zmartwychwstanie to nic innego jak ponowne wcielenie się "Ja" w zgniłe szczątki naszego ciała, innymi słowy "nasze zjednoczenie się" z naszym rozłożonym trupem. Czyli dobrze pisałem.
Technicznie rzecz ujmując reinkarnacjoniści uważają, że dusza wciela się w poczęty swieży zarodek a wy, że w zgniłego truposzczaka. Czy na tym opieracie wyższość swojej teorii? Zgnilizna lepsza od świeżości?

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Pastor
 październik 05 2008 14:38   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 12/05/07
Postów:: 501

Quote by 1234qwer12:
Technicznie rzecz ujmując reinkarnacjoniści uważają, że dusza wciela się w poczęty swieży zarodek a wy, że w zgniłego truposzczaka. Czy na tym opieracie wyższość swojej teorii? Zgnilizna lepsza od świeżości?

To są jakieś brednie nic innego.
Dusza sie nie wciela w żadną zgnilizne.
Nie wiem kto ci takich głupot naopowiadał.
Powstanie duszy jest uwarunkowane powstaniem ciała gdyż dusza by mogła zaznaczyć swoją obecność w świecie potrzebuje do tego materii. Powstanie pierwszej komórki z pełnym zapisem kodu genetycznego warunkuje powstanie duszy która od tej pory ma możliwość organizowania materii dla własnych potrzeb. Przez całe życie człowiek(czyli dusza zjednoczona z materią) ma możliwość poznania dobra i zła.W tym właśnie celu dusza zostaje umieszczona w rzeczywistości. A by mogła na tę rzeczywistosc oddziaływać potrzebuje elementu zwanego ciałem. Po śmierci ciała, dusza(która nigdy nie przestaje istniec) traci możliwość wpływania na otoczenie.
Czy nasze ciało zmartwychwstanie po śmierci?
Otóż tylko Chrystus może nas wskrzesić do życia w swoim królestwie. Nasze ciała będą odmienione, tyle wiemy. Bóg jeden na niebie raczy wiedzieć na czym ta zmiana bedzie polegać.
Co do zgniłego truposzczaka:
130 lat po śmierci
40 lat po śmierci
Jak widać coś z tą zgnilizną jest nie tak.

===

Rzeczywistość należy do Chrystusa. (Kol 2,17) U Jego boku cały kosmos wyruszy w bój przeciw głupocie. (Mdr 5,17-20)
 
 Profil   Email 
 Cytat 
potwor
 październik 05 2008 16:28   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/09/07
Postów:: 416

Quote by pijany pastor:
Co do zgniłego truposzczaka:
130 lat po śmierci
http://img.interia.pl/wiadomosci/nimg/Przy_ciele_Ojca_Pio_2502756.jpg">40 lat po śmierci
Jak widać coś z tą zgnilizną jest nie tak.


jeszcze zapomniałeś o nim

faktycznie, coś z nimi nie tak...

===

Dzięki Bogu jestem ateistą...
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Łukasz
 październik 05 2008 17:14   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 08/15/08
Postów:: 439

Quote by mathias777:
Quote by pijany pastor:
Co do zgniłego truposzczaka:
130 lat po śmierci
http://img.interia.pl/wiadomosci/nimg/Przy_ciele_Ojca_Pio_2502756.jpg">40 lat po śmierci
Jak widać coś z tą zgnilizną jest nie tak.


jeszcze zapomniałeś o nim

faktycznie, coś z nimi nie tak...


"... CIało Czcigodnej było nietknięte (nienaruszone), (...) w ogóle nie uległo procesom gnicia i rozkładu, które są czymś normalnym po tak długim pobycie w grobie wykopanym w ziemi...". Nieco później dr Comte opublikował w czasopiśmie naukowym artykuł w którym między innymi pisał: "To, co mnie podczas badań ciała zadziwiło, to doskonale zachowany szkielet, wszystkie wiązania, skóra a także elastyczność i jędrność mięsni... To, co mnie przede wszystkim wprowadziło w prawdziwe osłupienie, to stan wątroby, po 46 latach od śmierci. Ten organ, tak przecież kruchy i delikatny, powinien bardzo szybko ulec rozpadowi albo zwapnieniu i stać się twardy. Tymczasem przecinając go, w celu pobrania relikwii, odkryłem, że posiada konsystencję elastyczną i normalną. Natychmiast pokazałem to asystentom mówiąc im, że ten fakt nie wydaje się być porządku naturalnego."

A jak było z towarzyszem?

===

Niech radują się rodziny, a ich miłość promienieje, jak chleba okruszyny nieśmy wiare i nadzieje...Nam pisane Krzyża bronic, teraz, dzisiaj, jutro, zawsze!
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
potwor
 październik 05 2008 19:03   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/09/07
Postów:: 416

1. znajdz mi Kruku NAUKOWE ŻRÓDŁA udowadniające ten "pseudocud"
2. kościół katolicki jest bardzo bogatą instytucją. ich stać na odnawianie takich ciał. w przeciwienstwie co prawda do pracowników mauzoleum.
3. jest jeszcze jeden ciekawy cud:
angielskie żródło,
polskie żródło
słyszałeś o nim?

===

Dzięki Bogu jestem ateistą...
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Łukasz
 październik 05 2008 19:22   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 08/15/08
Postów:: 439

Quote by mathias777: 1. znajdz mi Kruku NAUKOWE ŻRÓDŁA udowadniające ten "pseudocud"
2. kościół katolicki w przeciwienstwie jest bardzo bogatą instytucją. ich stać na odnawianie takich ciał. w przeciwienstwie co prawda do pracowników mauzoleum.
3. jest jeszcze jeden ciekawy cud:
here
słyszałeś o nim?


Pseudocud? przecież lekarz sprawdzał to ciało.. Kobieta lezała 46 lat w grobie powinna zostac skóra i kosci...

Co do twojego punktu 3: W to wierzysz nie?

===

Niech radują się rodziny, a ich miłość promienieje, jak chleba okruszyny nieśmy wiare i nadzieje...Nam pisane Krzyża bronic, teraz, dzisiaj, jutro, zawsze!
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
potwor
 październik 05 2008 19:34   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/09/07
Postów:: 416

Quote by Kruk:
Co do twojego punktu 3: W to wierzysz nie?



wiesz, jeśli w innych religiach istnieją podobne "cuda"
to ja jestem w stanie uwierzyć że:
1. ktoś sie postarał zeby te ciała były w takim stanie. a posiadając wiedzę np od faraonów o utrzymaniu trupa w jak najlepszym stanie, myślę ze w tych czasach nie byłoby problemu z tym.
2. jesli takie same cuda sie zdarzają w różnych religiach to znaczy ze boga nie ma. no chyba ze ktoś powie ze jest jeden bóg i tyle ze różne sposoby wiary. ale zwykły teolog powie i tak ze to sprzeczność.
3. nie znamy wszystkich tajemnic ludzkiego ciała.

w te trzy rzeczy mój rozum jest w stanie uwierzyć.

PS:
kruku udowodnij ze ten lekarz nie był katolikiem.
z reguły katolicki lekarz z powodu lenistwa zamiast udowadniać do skutku przyczynę woli uznać dziwne zjawisko w ciele za cud.

===

Dzięki Bogu jestem ateistą...
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Robert
 październik 05 2008 19:36   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/08/06
Postów:: 1089

Jesli dusza ludzka jest niesmiertelna, to znaczy, ze bedzie trwac zawsze. Sa teraz dwie mozliwosci: albo istnieje od chwili narodzin czlowieka i tworzona jest prawdopodobnie bezposrednio przez Boga, albo istnieje od zawsze. Jesli od zawsze, to musi byc czescia Boga. CZyli mielibysmy czesc Boga w sobie. To mialoby sens, przy slowach, ze Krolestwo Boze jest w nas...

No jest jeszcze trzecia mozliwosc - dusza nie istnieje. Co by sie wlasciwie zgadzalo z brakiem dowodow na jej istnienie. Ale pytanie zawsze pozostanie...

===

****************************** “I'm not a prophet or a stone aged man, just a mortal with potential of a superman. I'm living on.” *****************
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Andrzej
 październik 05 2008 19:36   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/31/05
Postów:: 3977

Quote by 1234qwer12:
Natomiast jestem mile zaskoczony sugestią identyfikacji duszy z naszym "Ja" bo to dokładnie to pod czym ja się podpisuję. Nawet mnie pozytywnie zdumiało zdanie: "Kościół stwierdza dalsze istnienie i życie – po śmierci – elementu duchowego obdarzonego świadomością i wolą w taki sposób, że ‘ja’ ludzkie trwa nadal."
Tylko, że to przeczy Twoim poprzednim słowom. Cytuję je tutaj:

"Mylisz pojęcia.To nie jest "nasze" zjednoczenie się z "truposzczakami", ale ponowne zjednoczenie się duszy z ciałem. Nie sprawia to "ożywienia truposzczaka" czy zjednoczenia z nim, ale zmartwychwstanie - nowe życie całego człowieka."

Jeżeli dusza to "Ja", to wtedy tzw zmartwychwstanie to nic innego jak ponowne wcielenie się "Ja" w zgniłe szczątki naszego ciała, innymi słowy "nasze zjednoczenie się" z naszym rozłożonym trupem. Czyli dobrze pisałem.

Nie rozumiem dlaczego upierasz się przy jakichś gnijących szczątkach.
Zmartwychwstanie, czyli powstanie czlowieka na nowo do zycia poprzez ponowne zorganizowanie materii przez duszę (mocą Bożą) nie jest żadną reanimacją tego samego dokladnie ciała, które gnije sobie gdzieś w grobie, lub zostało skremowane.
Dusza ludzka, jako "ja" zawierające w sobie dokładnie wszystkie inormacje o całym człowieku, w chwili zmartwychwstania, które nastąpi dopiero mocą Bożą przy końcu świata, ta dusza ludzka otrzyma na nowo swe materialne ciało odtworzone i udoskonalone.
Bóg otrze z ich oczu wszelką łzę,
a śmierci już odtąd nie będzie.
Ani żałoby, ni krzyku, ni trudu
już [odtąd] nie będzie,
bo pierwsze rzeczy przeminęły
Ap 21,4
lub wcześniej:
On sam przychodzi, by zbawić was.
Wtedy przejrzą oczy niewidomych
i uszy głuchych się otworzą.
Wtedy chromy wyskoczy jak jeleń
i język niemych wesoło krzyknie
.
(Iz 35, 4-5)
Jak widzisz, my chrześcijanie nie wierzymy w reanimację czy galwanizację trupów, czy w tworzenie armii zombich.
Wierzymy natomiast w nowe życie człowieka, w ktorym jego dusza, czyli jego pełne "ja" zyskuje nowe ciało (w teologii nazywane ciałem chwalebnym), ciało zbudowane z materii, ale te materię przewyższające.
To wbrew pozorom fantastyczna wizja

Quote by 1234qwer12:
Technicznie rzecz ujmując reinkarnacjoniści uważają, że dusza wciela się w poczęty swieży zarodek a wy, że w zgniłego truposzczaka. Czy na tym opieracie wyższość swojej teorii? Zgnilizna lepsza od świeżości?


Jak widzisz nie ma mowy o wcielaniu się w zgniłego truposzczaka.
Grasz trochę nieuczciwie. Wpierasz nam pewne, nie nasze poglądy, a potem je krytykujesz

===

Kościół modlący się i nauczający Pisma może znaleźć w Biblii rozumienia, które wychodzą poza klasyczną, fundamentalistyczną interpretację
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Andrzej
 październik 05 2008 19:52   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/31/05
Postów:: 3977

Quote by suration: Jesli dusza ludzka jest niesmiertelna, to znaczy, ze bedzie trwac zawsze. Sa teraz dwie mozliwosci: albo istnieje od chwili narodzin czlowieka i tworzona jest bezposrednio przez Boga, albo istnieje od zawsze. Jesli od zawsze, to musi byc czescia Boga. CZyli mielibysmy czesc Boga w sobie. To mialoby sens, przy slowach, ze Krolestwo Boze jest w nas...


No widzisz, na tym polega różnica miedzy chrzescijaństwem a spirytualizmem emancjonistycznym.
Chrzescijaństwo głosi, że jednostkowa dusza jest stwarzana każdorazowo przez Boga przy poczęciu nowego człowieka, jako element nieśmiertelny gdyż niezłożony.

Spirytualiści emanacjonistyczni (patrz: matejanka) głoszą tezę o preegzystencji dusz jako elemencie boskim w świecie materii.

Teza chrzescijańska jest moim zdaniem bardziej spójna.
Nowemu człowiekowi odpowiada nowa dusza, jest w tym porządek i ład, uporządkowana hierarchia bytów.

Kwestia została rozstrzygnięta przez mądrzejszych od nas ludzi, już dawno.
Chrzescijanstwo odrzuca te wszystkie gnostyckie tezy jak spirytualizm - one de facto prowadzą do pogardy dla ciała jako tego gorszego elementu w nas.
I pomysleć, że to chrześcijaństwu, a zwłaszcza Kosciołowi zarzuca się niezrozumienie dla spraw ciała, podczas gdy tak naprawdę czyni to gnostycyzm, zaś teologia wszystkich Kościołów chrześcijańskich każe nam tak naprawdę cieszyć się z ciała i mądrze korzystać z tego, co może nam ono dać.
Pomijam oczywiście fakt, ze w historii Kościołów elementy gnostyczne, spirytualistyczne też dochodziły (od samego poczatku - św. Paweł też to wytykał) i dochodzą nieraz do głosu - zawsze jest to odejscie od sensu chrześcijaństwa, zawsze jest to taka pokusa, z którą nie zawsze chrześcijanie sobie dobrze radzili

===

Kościół modlący się i nauczający Pisma może znaleźć w Biblii rozumienia, które wychodzą poza klasyczną, fundamentalistyczną interpretację
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Łukasz
 październik 05 2008 19:58   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 08/15/08
Postów:: 439

PS:
kruku udowodnij ze ten lekarz nie był katolikiem.
z reguły katolicki lekarz z powodu lenistwa zamiast udowadniać do skutku przyczynę woli uznać dziwne zjawisko w ciele za cud.


A co to ma do rzeczy? sugerujesz że jak katolik to głupszy?( gratuluje inteligencji ).

PS: Jak udowadnianie do skutku nie przyniesie odpowiedzi to co taki lekarz ma zrobić (wiedząc że osoba miała silny związek z Bogiem) ?

===

Niech radują się rodziny, a ich miłość promienieje, jak chleba okruszyny nieśmy wiare i nadzieje...Nam pisane Krzyża bronic, teraz, dzisiaj, jutro, zawsze!
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Pastor
 październik 05 2008 20:00   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 12/05/07
Postów:: 501

Quote by suration: Jesli dusza ludzka jest niesmiertelna, to znaczy, ze bedzie trwac zawsze. Sa teraz dwie mozliwosci: albo istnieje od chwili narodzin czlowieka i tworzona jest prawdopodobnie bezposrednio przez Boga, albo istnieje od zawsze. Jesli od zawsze, to musi byc czescia Boga. CZyli mielibysmy czesc Boga w sobie. To mialoby sens, przy slowach, ze Krolestwo Boze jest w nas...

No jest jeszcze trzecia mozliwosc - dusza nie istnieje. Co by sie wlasciwie zgadzalo z brakiem dowodow na jej istnienie. Ale pytanie zawsze pozostanie...


Dusza ludzka jest nieśmiertelna. Nie znaczy to że istnieje od zawsze lecz że nigdy nie przestanie istnieć. Dusza powstaje z chwilą powstania pierwszej komórki ludzkiej. Bóg tworzy duszę swoją mocą udzielając i podtrzymując ją w istnieniu. Bóg jest wszędzie bo tylko on istnieje a wszystko istnieje tylko dzięki jego mocy.
Mathias777 - czyli kościół najpierw podejrzewał Ojca Pio o oszustwa, a teraz uporczywie konserwuje jego ciało, czemu ma to służyć.
Ciało Karola Wielkiego po wydobyciu z grobowca kilkaset lat po śmierci też nie przedstawiało oznak rozkładu ciekawe czy już wtedy kościół maczał w tym palce. Może mają patent albo są przodkami kapłanów egipskich i stąd ta wiedza.

===

Rzeczywistość należy do Chrystusa. (Kol 2,17) U Jego boku cały kosmos wyruszy w bój przeciw głupocie. (Mdr 5,17-20)
 
 Profil   Email 
 Cytat 
potwor
 październik 05 2008 20:37   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/09/07
Postów:: 416

Quote by pijany pastor:
Mathias777 - czyli kościół najpierw podejrzewał Ojca Pio o oszustwa, a teraz uporczywie konserwuje jego ciało, czemu ma to służyć.


ludzie są zdolni do wszystkiego. a jak myślisz, do czego służą obietnice kandydantów na prezydentów polskich? ciemny naród kupi wszystko.

wiara opierająca się na cudach, doszukująca się w faktach niewyjaśnionych zjawisk — manifestacji boskości, jest wyjątkowym przejawem prymitywnego supernaturalizmu. Można do tego dodać spostrzeżenie Bergena Evansa: „umysł niewykształcony uznaje za prawdziwe każde zdanie, którego nie potrafi zbić. 'Nie możesz dowieść, że tak nie jest!' — to żelazna zasada wulgarnej logiki" (Naturalna historia nonsensu).Wiara w cuda, rzeczy „nie do wiary", „niewyjaśnione" jest mniej wysublimowaną częścią ludzkiej religijności. Takiej religijności, która charakteryzuje przede wszystkim gmin, ludzi niewyrobionych intelektualnie.


Ciało Karola Wielkiego po wydobyciu z grobowca kilkaset lat po śmierci też nie przedstawiało oznak rozkładu ciekawe czy już wtedy kościół maczał w tym palce. Może mają patent albo są przodkami kapłanów egipskich i stąd ta wiedza.


kolejny dowód na to ze bóg nie ma nic wspólnego z utrzymaniem trupa w świetnym stanie?


===

Dzięki Bogu jestem ateistą...
 
 Profil   Email 
 Cytat 
matejanka
 październik 05 2008 20:44   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

"Mylisz pojęcia.To nie jest "nasze" zjednoczenie się z "truposzczakami", ale ponowne zjednoczenie się duszy z ciałem. Nie sprawia to "ożywienia truposzczaka" czy zjednoczenia z nim, ale zmartwychwstanie - nowe życie całego człowieka."


Oczywiście, i nie ma w tym nic fantastycznego , a przynajmniej niecodziennego(gdyz narodziny nowego człowieka zawsze są cudem)

Dusza jednoczy się z ciałem w procesie powstawania ciała w łonie matki.

nigdy Bóg nie wykroczy przeciwko raz przez siebie stworzonym prawom i człowiek powstaje zawsze i wyłacznie w procesie narodzin.


Nie istnieje inne zmartwychwstanie ciała , chyba że weźmiemy pod uwagę zmartwychwtanie tego samego ciała i wtedy jest to wskrzeszenie.

Opieranie nadziei na życie wieczne w ciele jest straszną pomyłką. ograbiającą człowieka ze świadomości tego kim jest naprawdę, pociągającą za sobą całą masę kłamstw i zaprzeczeń jasnej wymowie Pisma Świętego i nauczania Jezusa.


Gdzie niby miałby taki człowiek żyć?
na ziemi?
Na raz matka ziemia nie pomieści wszystkich.
W niebie?
niebo jest stanem ducha, a nie miejscem!
Więc gdzie?

Dusze w zaświatach przebywają w stanie dezinkarnowanym i nigdy w zaswiaty nie wchodzi nic materialnego!

Cytat wszyscy znamy "ciało i krew nie odziedziczą Królestwa"

A rozwiązanie zagadki zmartwychwtania, Sądu Ostatecznego i wiecznego życia jest bardzo proste.

Zmartwychwstanie duszy zgodnie z nauczaniem Biblii do życia w ciele ma sens tylko na ziemi.

Po co dusze zmartwychwstją do życia na ziemi?
Po to aby się uczyć i dążyć do swojej doskonałości!

Co to jest Sąd Ostateczny?
Jest to Sąd nad całym światem i jego prawami i nad kazdą przychodzącą w tym czasie na świat duszą.

Jest to długi okres czasu, a nie jeden dzień, czas w którym

zmartwychwstające dusze przychodzą na swój Sąd, gdzie każdemu jest oddawane zgodnie z jego uczynkami weług Boskiego Prawa.

Tak więc Czas Sądu Ostatecznego jest czasem odbierania wyroków przez każdą przychodzącą na świat duszę, przedtem wielokrotnie żyjąca już na ziemi w ciele.




Apokalipsa opisuje przebieg tego Sadu i jego zakończenie.
Czym kończy się Sąd nad światem?
Kończy się powstaniem Nowej Ziemi i Nowego Nieba.
Czyli po okresie wstrząsów, plag, katastrof całe Stworzenie materialne zostanie odnowione i w sensie materialnym (nowa Ziemia) i duchowym (Nowe Niebo)


i przychodzące na świat dusze będą żyły w Świetle Boskiego Prawa i ciesyły się świadomością Swiatła Chrystusa w swoich sercach , bez przeszkód pozwalając się Mu prowadzic i oświecać we wszystkich dziedzinach życia.


Ale to odnowienie Stworzenia dotyczy tylko życia dusz na przyszłej ziemi ale
NIE JEST JESZCZE ANI NIEBEM DUCHA ANI WIECZNYM ŻYCIEM NA ŁONIE OJCA.

Nie rozumiem dlaczego koscioły wciąż jeszcze ukrywają tę prostą Prawdę o Boskiej Sprawiedliwości jaką jest nieustanne zmartwychwstawanie dusz do życia w świecie materii, aż do Czasów Ostatecznych,(które mamy dzisiaj) zamiast tego nauczając niespójnego z Pismem, a szczególnie z Apokalipsą zmartwychwstania ciała do życia wiecznego!


.Nie rozumiem dlaczego upierasz się przy jakichś gnijących szczątkach.
Zmartwychwstanie, czyli powstanie czlowieka na nowo do zycia poprzez ponowne zorganizowanie materii przez duszę (mocą Bożą) nie jest żadną reanimacją tego samego dokladnie ciała, które gnije sobie gdzieś w grobie, lub zostało skremowane.
Dusza ludzka, jako "ja" zawierające w sobie dokładnie wszystkie inormacje o całym człowieku, w chwili zmartwychwstania, które nastąpi dopiero mocą Bożą przy końcu świata, ta dusza ludzka otrzyma na nowo swe materialne ciało odtworzone i udoskonalone.
Bóg otrze z ich oczu wszelką łzę,
a śmierci już odtąd nie będzie.
Ani żałoby, ni krzyku, ni trudu
już [odtąd] nie będzie,
bo pierwsze rzeczy przeminęły
Ap 21,4


Jak wyżej!!!



On sam przychodzi, by zbawić was.
Wtedy przejrzą oczy niewidomych
i uszy głuchych się otworzą.
Wtedy chromy wyskoczy jak jeleń
i język niemych wesoło krzyknie
.
(Iz 35, 4-5)


Oj tak!




Jak widzisz, my chrześcijanie nie wierzymy w reanimację czy galwanizację trupów, czy w tworzenie armii zombich.
Wierzymy natomiast w nowe życie człowieka, w ktorym jego dusza, czyli jego pełne "ja" zyskuje nowe ciało (w teologii nazywane ciałem chwalebnym), ciało zbudowane z materii, ale te materię przewyższające.
To wbrew pozorom fantastyczna wizja


jak każde narodziny dziecka, szczególnie, że na nową Ziemię będą przychodziły dzieci bez defektów genetycznych(nienaruszonym kodem ) ,o ciałach czystych i doskonałych, gdyż już nieobciążonych grzechem i podobnych do ziemskiego ciała Chrystusa, gdy przebywał pomiędzy ludźmi jako człowiek.


nie wykluczam, że te uduchowione ciała będą posiadały dzisiaj nieujawniane własności dzięki odzyskaniu przez ludzkość darów Ducha.
Faktycznie nie wszyscy ludzie umrą, aby doświadczyć oczyszczenia i uduchowienia ciała i u niektórych nastąpi ten proces wraz z zakończeniem Sądu , gdy osiągną uduchowienie swojej duszy.
Tak jak opisuje św Paweł
W jednym momencie, w mgnieniu oka, na dźwięk ostatniej trąby; zabrzmi bowiem trąba i umarli powstaną nienaruszeni, a my będziemy przemienieni".




Jak widzisz nie ma mowy o wcielaniu się w zgniłego truposzczaka.
Grasz trochę nieuczciwie. Wpierasz nam pewne, nie nasze poglądy, a potem je krytykujesz

Hmm!!!

pozdrawiam

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Andrzej
 październik 05 2008 21:12   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/31/05
Postów:: 3977

Quote by matejanka:
Oczywiście, i nie ma w tym nic fantastycznego , a przynajmniej niecodziennego(gdyz narodziny nowego człowieka zawsze są cudem)

Matejanka posluguje się sloganami.
Oczywiście, że narodziny nowego człowieka sa cudem.
Jak trwanie świata, jak wschód słonca, jak zapach róży....
Quote by matejanka:
Dusza jednoczy się z ciałem w procesie powstawania ciała w łonie matki.

nigdy Bóg nie wykroczy przeciwko raz przez siebie stworzonym prawom i człowiek powstaje zawsze i wyłacznie w procesie narodzin.

Nie istnieje inne zmartwychwstanie ciała , chyba że weźmiemy pod uwagę zmartwychwtanie tego samego ciała i wtedy jest to wskrzeszenie.

Oj, istnieje.
W takie własnie wierzymy
Quote by matejanka:
Opieranie nadziei na życie wieczne w ciele jest straszną pomyłką. ograbiającą człowieka ze świadomości tego kim jest naprawdę, pociągającą za sobą całą masę kłamstw i zaprzeczeń jasnej wymowie Pisma Świętego i nauczania Jezusa.

Znowu slogany, slogany, slogany....
czekam na konkrety
Quote by matejanka:
Gdzie niby miałby taki człowiek żyć?
na ziemi?
Na raz matka ziemia nie pomieści wszystkich.
W niebie?
niebo jest stanem ducha, a nie miejscem!
Więc gdzie?

Ta sama Apokalipsa w tym samym rozdziale mówi:
I ujrzałem niebo nowe i ziemię nową,
bo pierwsze niebo i pierwsza ziemia przeminęły,

masz wyjasnienie

Quote by matejanka:
Dusze w zaświatach przebywają w stanie dezinkarnowanym i nigdy w zaswiaty nie wchodzi nic materialnego!

Apokalipsa twierdzi coś innego
Quote by matejanka:

Cytat wszyscy znamy "ciało i krew nie odziedziczą Królestwa"

Wszyscy też, którzy znamy Pismo wiemy, co te słowa znaczą i nie upieramy sie przy głupich i niedouczonych interpretacjach jak matejanka

Sama matejanka pisze:
Quote by matejanka:

Apokalipsa opisuje przebieg tego Sadu i jego zakończenie.
Czym kończy się Sąd nad światem?
Kończy się powstaniem Nowej Ziemi i Nowego Nieba.
Czyli po okresie wstrząsów, plag, katastrof całe Stworzenie materialne zostanie odnowione i w sensie materialnym (nowa Ziemia) i duchowym (Nowe Niebo)

i sama nie potrafi z tego wyciagnąć wniosków, że zmartwychwstanie dotyczy materialnych ciał (Nowa Ziemia)
Quote by matejanka:
Nie rozumiem dlaczego koscioły wciąż jeszcze ukrywają tę prostą Prawdę o Boskiej Sprawiedliwości jaką jest nieustanne zmartwychwstawanie dusz do życia w świecie materii, aż do Czasów Ostatecznych,(które mamy dzisiaj) zamiast tego nauczając niespójnego z Pismem, a szczególnie z Apokalipsą zmartwychwstania ciała do życia wiecznego!

Moze Koscioły sa po prostu od matejanki mądrzejsze?
Mają więcej wiedzy? Mądrzejszych teologów? Dokładniej czytających i badających Pisma? Staranniej wsłuchujących sie w głos Ducha Świetego?
Wtedy nie jest tak, ze Koscioły rzekomo coś ukrywają.
Mówią coś, czego swym upartym rozumkiem matejanka nie jest w stanie pojąć?
Takie proste wytłumaczenie.
Że też na nie matejanka jeszcze nie wpadła

===

Kościół modlący się i nauczający Pisma może znaleźć w Biblii rozumienia, które wychodzą poza klasyczną, fundamentalistyczną interpretację
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Robert
 październik 05 2008 22:11   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/08/06
Postów:: 1089

MM i PP, widze ze wiekszy sens widzicie w opcji stwarzania duszy na potrzebe nowego czlowieka niz ze dusze istnieja od zawsze lub oddzielaja sie od Boga jako jego czesci. Stwarzanie duszy, bo sie ktos urodzil, kloci sie z moim wyobrazeniem nieingerujacego Boga. Zreszta dlaczego mialaby dusza wnikac w cialo zorganizowane z materii nieozywionej? Tez powinna w takim razie wnikac w zwierzeta. Najrozsadniejszym wyjsciem byloby, ze duszy nie ma. Ale wtedy nie mialyby racji bytu religie, ktore obiecuja dalsze zycie po smierci...

===

****************************** “I'm not a prophet or a stone aged man, just a mortal with potential of a superman. I'm living on.” *****************
 
 Profil   Email 
 Cytat 
matejanka
 październik 05 2008 22:27   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

No widzisz, na tym polega różnica miedzy chrzescijaństwem a spirytualizmem emancjonistycznym.
Chrzescijaństwo głosi, że jednostkowa dusza jest stwarzana każdorazowo przez Boga przy poczęciu nowego człowieka, jako element nieśmiertelny gdyż niezłożony.

jeżeli by tak było to dlaczego rodzą się ślepi od urodzenia?
Kto zgrzeszył?
Przecież wiemy, że choroby są wynikiem grzechu!
Tak samo zapytano Jezusa cyt.
Uczniowie Jego zadali Mu pytanie: «Rabbi, kto zgrzeszył, że się urodził niewidomym � on czy jego rodzice?». Jezus odpowiedział: «Ani on nie zgrzeszył, ani rodzice jego, ale [stało się tak], aby się na nim objawiły sprawy Boże.

Gdyby to pytanie nie miało sensu odpowiedź Jezusa nie mogłaby być taka.


Gdyby Jezus popierał zmartwychwstanie ciała w sposób w jaki próbowano w Izraelu interpretować proroctwa , to conajmniej dziwna byłaby Jego odpowiedź do Marty siostry Łazarza

Rzekł do niej Jezus: Brat twój zmartwychwstanie.
Rzekła Marta do Niego: Wiem, że zmartwychwstanie w czasie zmartwychwstania w dniu ostatecznym.
Rzekł do niej Jezus: Ja jestem zmartwychwstaniem i życiem. Kto we Mnie wierzy, choćby i umarł, żyć będzie. Każdy, kto żyje i wierzy we Mnie, nie umrze na wieki. Wierzysz w to?Odpowiedziała Mu: Tak, Panie! Ja wciąż wierzę, żeś Ty jest Mesjasz, Syn Boży, który miał przyjść na świat.

Czy Jezus mówi tu o zmartwychwstaniu ciała.
nie !

Jezus zapewnia że życie duszy jest niezależne od ciała-choćby umarł żyć będzie.
Przy czym w tej wypowiedzi Jezus zawiera od razu dwie prawdy.
Dusza żyje choćby ciało umarło, ale żeby żyła życiem wiecznym ducha, musi uwierzyć Jezusowi, gdyż tylko w Nim może naprawdę zmarwtychwstać.

inaczej umrze na wieki czyli czeka ją zatracenie!


Jezus nie mówi tu w żadnym wypadku o zmartwychwstaniu ciała , tak jak naucza teologia.
Gdyż według teologii zmartwychwstaną w ciele wszyscy, a nie tylko wierzący w Jezusa.

W ciele faktycznie zmartwychwstaną na Sąd te wszystkie dusze które są do tego przeznaczone , ale do życia wiecznego w Domu Ojca tylko te, co uwierzyły Jezusowi i nie w ciele, lecz duchowo, o czym możemy sie przekonać na podstawie następnej wypowiedzi Jezusa w sprawie zmartwychwstania, gdy został zaatakowany przez saduceuszy


Jezus im odpowiedział: „Dzieci tego świata żenią się i za mąż wychodzą. Lecz ci, którzy uznani zostaną za godnych udziału w świecie przyszłym i w powstaniu z martwych, ani się żenić nie będą, ani za mąż wychodzić. Już bowiem umrzeć nie mogą, gdyż są równi aniołom i są dziećmi Bożymi, będąc uczestnikami zmartwychwstania. A że umarli zmartwychwstają, to i Mojżesz zaznaczył tam, gdzie jest mowa «O krzaku», gdy Pana nazywa Bogiem Abrahama, Bogiem Izaaka i Bogiem Jakuba. Bóg nie jest [Bogiem] umarłych, lecz żywych; wszyscy bowiem dla niego żyją.”

W tym cytacie zawarta jest cała prawda o zmartwychwstaniu duszy! Ale nie ciała!!!!
Zanalizujmy po fragmencie

Dzieci tego świata żenią się i za mąż wychodzą-czyli Jezus zaznacza że tylko dusze przychodzące do życia na ziemi(do tego świata) wchodzą w związki małżeńskie jako ludzie

Lecz ci , którzy zostaną uznani godnych udziału w świecie przyszłym( w oryginale jest w tamtym świecie) i w powstaniu z martwych,-są to te dusze które na sądzie po śmierci ciała okazały się godne(czyste)do pozostania w Domu Ojca i zmarwychstania do prawdziwego życia, do Życia Ducha

Takiego zmartwychwstania nauczał Jezus mówiąc o sobie że jest Drogą i Zmartwychwstaniem !
co oznacza że uczestnicy zmartwychwstania są dziećmi Boga?
Oznacza to ze te dusze uwierzyły Synowi Bożemu i za nim poszły i też stały się dzięki temu dziećmi Bożymi zmartwychwstając do życia w Domu Ojca.

jak widać z tej analizy Jezus tutaj w ogóle nie mówi o zmartwychwstaniu ciała, lecz o zmartwychwstaniu duszy do życia wiecznego, podkreślając bezcielesną kondycję zmartwychwstałyh dusz, że będą jak anioły, a
jak wszyscy wiemy anioły są istotami duchowymi


Czy tego naucza nas nasza teologia?

nie! jesteśmy nauczani że wszystkie dusze zmartwychwstaną na końcu czasów na ziemi otrzymując nagle w sposób cudowny ciała i w tych ciałach będziemy sądzeni , gdzie jedni udadzą sie do nieba razem z ciałami, a ci źli również z ciałami do piekła.
Ta wizja przekracza swoim pomysłem wszelkie filmy hollywood


Tylko sie pytam jak ma się to twierdzenie do słów Jezusa
Ja jestem zmartwychwstaniem i choćby ktoś umarł żyć będzie!
Jak to się ma do zapewnień o wspaniałości nowego ciała ? Po to, aby żyć na zawsze w piekle?

A co z naszą płciowością w nowych ciałach..?
jak można nauczać takich nonsensów.
naprawdę pora, aby teologia jeszcze raz przemyślała sprawę zmartwychwstania ciała i zmartwychwstania duszy do życia wiecznego w Domu Ojca.
DLa mnie ososbiście wizja życia w materialnym ciele, ale bez jego funkcji , chociażby płciowych jest jakąś paranoją.

jest to z resztą oczywistą sprzecznoscią z opisem nowej ziemi u proroków ST gdzie w Nowym Stworzeniu ludzie nadal będą się rodzili .....

natomiast nie będzie takiej śmierci jaką umierają ludzie dzisiaj, gdyż
każda dusza będzie miała pełną świadomośc swojego zadania , będzie w nieustajacym kontakcie z Duchem Chrystusa w swoim sercu, który będzie jej pasterzem i gdy nadejdzie czas jej zmiany poziomu , będzie to moment radości duszy, a nie jej smutku.




Spirytualiści emanacjonistyczni (patrz: matejanka) głoszą tezę o preegzystencji dusz jako elemencie boskim w świecie materii.

Teza chrzescijańska jest moim zdaniem bardziej spójna.
Nowemu człowiekowi odpowiada nowa dusza, jest w tym porządek i ład, uporządkowana hierarchia bytów.


ja widzę raczej masę luk , niespójności , wykazanych przeze mnie wielokrotnie niezgodności z Pismem Świętym i tkwienie wbrew rozwojowi i Światłu Ducha Swiętego w przestarzałych kiedyś mylnie ustalonych doktrynach

Kwestia została rozstrzygnięta przez mądrzejszych od nas ludzi, już dawno.

No cóż!
Sądząc po spuściźnie jaką nam przekazali, po dzisiejszej kondycji świata , historii religii, moralności ludzkiej, nie byli oni aż tacy godni zaufania!





Chrzescijanstwo odrzuca te wszystkie gnostyckie tezy jak spirytualizm - one de facto prowadzą do pogardy dla ciała jako tego gorszego elementu w nas.
I pomysleć, że to chrześcijaństwu, a zwłaszcza Kosciołowi zarzuca się niezrozumienie dla spraw ciała, podczas gdy tak naprawdę czyni to gnostycyzm, zaś teologia wszystkich Kościołów chrześcijańskich każe nam tak naprawdę cieszyć się z ciała i mądrze korzystać z tego, co może nam ono dać.
Pomijam oczywiście fakt, ze w historii Kościołów elementy gnostyczne, spirytualistyczne też dochodziły (od samego poczatku - św. Paweł też to wytykał) i dochodzą nieraz do głosu - zawsze jest to odejscie od sensu chrześcijaństwa, zawsze jest to taka pokusa, z którą nie zawsze chrześcijanie sobie dobrze radzili


jak spirytualizm - one de facto prowadzą do pogardy dla ciała jako tego gorszego elementu w nas.

ktoś tu przed chwilą skarżyl się że przypisuje się chrześciajnstwu nieprawdziwe tezy...

Spirytualizm nie naucza pogardy dla ciała i bardzo proszę tego nie wmawiać tej czystej nauce!

Spirytualizm naucza harmonii pomiędzy duchem a ciałem!
naucza postawienia obydwu tych ludzkich elementów na odpowiednim im przysługującym miejscu, nie krzydzącym żadnego z tych elementów, tak jak powiedział Mistrz
co cesarskie cesarzowi, a co Boskie Bogu!


pozdrawiam


===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Wieslaw1gr
 październik 05 2008 22:36   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 06/27/05
Postów:: 42

Widzę, że problem nie do rozstrzygnięcia. Może zatem z innej strony.

Z biologii wszyscy wiedzą, że życie ciała polega na ciągłym obumieraniu (umieraniu) jednych komórek i powstawaniu nowych. Aby ciało miało energię do życia, następuje spalanie (zabijanie) komórek...

Po zmartwychwstaniu śmierci już nie będzie, w jaki więc sposób funkcjonować będzie fizyczne ciało?

Sam jestem osobą wierzącą i wiem, że wiara nieraz przekracza rozum, ale musi się mieścić w ramach logiki.

Ciało ludzkie zostaje pogrzebane, zjedzone przez robaki, robaki zostają zjedzone przez większe zwierzęta, a te przez ludzi.

W rezultacie z tych samych cząsteczek zbudowanych było wiele ciał ludzkich. Po zmartwychwstaniu któreś będą niekompletne.
Tylko z klocków lego można coś budować, rozkładać i budować ponownie to samo. jeśli coś zrobimy z innych klocków, to może być co najwyżej takie samo, ale NIGDY TO SAMO.

Jeśli po śmierci Bóg ulepi nam nowe identyczne ciała, to będzie to, co najwyżej, NOWE STWORZENIE, ale nie Zmartwychwstanie.

Proszę mi wybaczyć, nie chcę tu nikogo obrażać, ale jeśli ktoś nie potrafi logicznie myśleć, trudno od niego wymagać, aby wyciągał właściwe wnioski z tego co przeczytał.

===

Nawet diabeł wierzy, że Bóg istnie. Czy więc wystarczy to do zbawienia?!
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Andrzej
 październik 05 2008 22:44   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/31/05
Postów:: 3977

Quote by suration: MM i PP, widze ze wiekszy sens widzicie w opcji stwarzania duszy na potrzebe nowego czlowieka niz ze dusze istnieja od zawsze lub oddzielaja sie od Boga jako jego czesci. Stwarzanie duszy, bo sie ktos urodzil, kloci sie z moim wyobrazeniem nieingerujacego Boga.

No cóż, mamy inne wyobrażenia Boga.
Moj Bóg jest Bogiem ingerującym w świat nieustannie o tyle, o ile "zapomnienie" przez Boga o świecie byłoby jednoznaczne z unicestwieniem tego świata.
Świat nie ma żadnej racji bytu i trwa tylko dlatego, że Bóg nieustannie interweniuje podtrzymując go w istnieniu.
Również i narodziny nowego człowieka sa skutkiem takiej interwencji Boga. Bo On obdarza istnieniem.
Quote by suration:
Zreszta dlaczego mialaby dusza wnikac w cialo zorganizowane z materii nieozywionej? Tez powinna w takim razie wnikac w zwierzeta.

Dlaczego to powinna?
Mowimy o duszy ludzkiej
Quote by suration:
Najrozsadniejszym wyjsciem byloby, ze duszy nie ma. Ale wtedy nie mialyby racji bytu religie, ktore obiecuja dalsze zycie po smierci...

Jednak nikt nie przeczy istnienia swojego "ja", ktore jest różne od ciała. I większość ma nadzieję na jego trwanie po śmierci ciała.

===

Kościół modlący się i nauczający Pisma może znaleźć w Biblii rozumienia, które wychodzą poza klasyczną, fundamentalistyczną interpretację
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Robert
 październik 05 2008 22:47   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/08/06
Postów:: 1089

Quote by wieslaw1gr: ...W rezultacie z tych samych cząsteczek zbudowanych było wiele ciał ludzkich. Po zmartwychwstaniu któreś będą niekompletne...

Zatem obietnica pana Jezusa Chrystusa jest bez pokrycia, albo zle interpretowana...

===

****************************** “I'm not a prophet or a stone aged man, just a mortal with potential of a superman. I'm living on.” *****************
 
 Profil   Email 
 Cytat 
potwor
 październik 05 2008 22:52   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/09/07
Postów:: 416

Quote by medieval_man:
No cóż, mamy inne wyobrażenia Boga.
Moj Bóg jest Bogiem ingerującym w świat nieustannie o tyle, o ile "zapomnienie" przez Boga o świecie byłoby jednoznaczne z unicestwieniem tego świata.
Świat nie ma żadnej racji bytu i trwa tylko dlatego, że Bóg nieustannie interweniuje podtrzymując go w istnieniu.
Również i narodziny nowego człowieka sa skutkiem takiej interwencji Boga. Bo On obdarza istnieniem.


nooo dokładnie. tak jak bóg sam siebie stworzył.
powstał z próżni.
jeśli przyjmiemy tezę ze wszystko bóg podtrzymuje w istnieniu to co stworzyło boga?
i nie ma czegoś takiego ze samo sie zrobiło. coś zawsze ma dwa składniki.

czasem aż baaardzo trudno uwierzyć ze byłeś ateistą.

===

Dzięki Bogu jestem ateistą...
 
 Profil   Email 
 Cytat 
matejanka
 październik 05 2008 22:58   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775



Ta sama Apokalipsa w tym samym rozdziale mówi:
I ujrzałem niebo nowe i ziemię nową,
bo pierwsze niebo i pierwsza ziemia przeminęły,
masz wyjasnienie

nowa ziemia to nie ziemia rozdęta w swojej objętości.
Rozdyma się wszechswiat , ziemia nie.
Słowa nowa ziemia oznaczają oczyszczenie ziemi ze skutków naszej niszczycielskiej działalnosci, zarówno samej ziemi jak i atmosfery ziemskiej.


Dusze w zaświatach przebywają w stanie dezinkarnowanym i nigdy w zaswiaty nie wchodzi nic materialnego!



Apokalipsa twierdzi coś innego

Poproszę o cytat
pozdrawiam

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Andrzej
 październik 05 2008 23:01   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/31/05
Postów:: 3977

Quote by matejanka: jeżeli by tak było to dlaczego rodzą się ślepi od urodzenia?
Kto zgrzeszył?
Przecież wiemy, że choroby są wynikiem grzechu!

Kolejny raz odgrzewane stare kotlety.
Choroby sa wynikiem grzechu... pierworodnego.
Czyli odwrócenia się Człowieka (nie człowieka) od Boga i utratą stanu laski i doskonałości.
Tyle.

Quote by matejanka:
Gdyby to pytanie nie miało sensu odpowiedź Jezusa nie mogłaby być taka.

Czy to moja wina, że uczniowie zadali Jezusowi nieprzemyślane pytanie?

Quote by matejanka:
Gdyby Jezus popierał zmartwychwstanie ciała w sposób w jaki próbowano w Izraelu interpretować proroctwa , to conajmniej dziwna byłaby Jego odpowiedź do Marty siostry Łazarza


Czy Jezus mówi tu o zmartwychwstaniu ciała.
nie !


Tak.
Quote by matejanka:
Jezus zapewnia że życie duszy jest niezależne od ciała-choćby umarł żyć będzie.

Przecież nikt temu nie przeczy.
Wyważasz otwarte drzwi
Quote by matejanka:
Przy czym w tej wypowiedzi Jezus zawiera od razu dwie prawdy.
Dusza żyje choćby ciało umarło, ale żeby żyła życiem wiecznym ducha, musi uwierzyć Jezusowi, gdyż tylko w Nim może naprawdę zmarwtychwstać.

inaczej umrze na wieki czyli czeka ją zatracenie!

Akurat tego zdania tam nie ma.
Tworzysz nową Biblię?
Quote by matejanka:
Jezus nie mówi tu w żadnym wypadku o zmartwychwstaniu ciała , tak jak naucza teologia.
Gdyż według teologii zmartwychwstaną w ciele wszyscy, a nie tylko wierzący w Jezusa.

Oczywiście.
Naucz się czytać, proszę....
W cytowanym przez ciebie fragmencie Jezus mówi, że zmartwychwstaną wszyscy, ale wierzący w Niego powstana do życia - w sensie trwania w łączności z Bogiem. Natomiast ci, kórzy w niego uwierza nie będa mieli życia - czyli nie będą widzieli Boga.
Quote by matejanka:

W tym cytacie zawarta jest cała prawda o zmartwychwstaniu duszy! Ale nie ciała!!!!
Zanalizujmy po fragmencie

Dzieci tego świata żenią się i za mąż wychodzą-czyli Jezus zaznacza że tylko dusze przychodzące do życia na ziemi(do tego świata) wchodzą w związki małżeńskie jako ludzie

Nie.
Jezus zaznacza, że ludzie na ziemi żenia się i za mąż wychodzą.
Nie przekombinuj
Quote by matejanka:
Lecz ci , którzy zostaną uznani godnych udziału w świecie przyszłym( w oryginale jest w tamtym świecie) i w powstaniu z martwych,-są to te dusze które na sądzie po śmierci ciała okazały się godne(czyste)do pozostania w Domu Ojca i zmarwychstania do prawdziwego życia, do Życia Ducha

zmartywchwstania w ciele oczywiście
Quote by matejanka:

Spirytualiści emanacjonistyczni (patrz: matejanka) głoszą tezę o preegzystencji dusz jako elemencie boskim w świecie materii.

Teza chrzescijańska jest moim zdaniem bardziej spójna.
Nowemu człowiekowi odpowiada nowa dusza, jest w tym porządek i ład, uporządkowana hierarchia bytów.


ja widzę raczej masę luk , niespójności , wykazanych przeze mnie wielokrotnie niezgodności z Pismem Świętym i tkwienie wbrew rozwojowi i Światłu Ducha Swiętego w przestarzałych kiedyś mylnie ustalonych doktrynach

no cóż - nie poradzę nic na to, że widzisz to, co chcesz widzieć...
Quote by matejanka:

Kwestia została rozstrzygnięta przez mądrzejszych od nas ludzi, już dawno.

No cóż!
Sądząc po spuściźnie jaką nam przekazali, po dzisiejszej kondycji świata , historii religii, moralności ludzkiej, nie byli oni aż tacy godni zaufania!

co ma piernik do wiatraka, a matejanka do logiki?
Quote by matejanka:


jak spirytualizm - one de facto prowadzą do pogardy dla ciała jako tego gorszego elementu w nas.

ktoś tu przed chwilą skarżyl się że przypisuje się chrześciajnstwu nieprawdziwe tezy...

Czyżbym przypisywał matejankowizmowi coś czego w nim nie ma?
Skoro pisze się o duszach "upadłych w materię" to znaczy, że się tą materią pogardza, a przynajmniej uważa za coś niższego od duszy
Quote by matejanka:
Spirytualizm nie naucza pogardy dla ciała i bardzo proszę tego nie wmawiać tej czystej nauce!

Akurat.
Jak wyżej
Quote by matejanka:
Spirytualizm naucza harmonii pomiędzy duchem a ciałem!
naucza postawienia obydwu tych ludzkich elementów na odpowiednim im przysługującym miejscu, nie krzydzącym żadnego z tych elementów, tak jak powiedział Mistrz
co cesarskie cesarzowi, a co Boskie Bogu!


pozdrawiam

jak zwykle tylko slogany, slogany, slogany

===

Kościół modlący się i nauczający Pisma może znaleźć w Biblii rozumienia, które wychodzą poza klasyczną, fundamentalistyczną interpretację
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
matejanka
 październik 05 2008 23:07   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

Quote by suration:
Quote by wieslaw1gr: ...W rezultacie z tych samych cząsteczek zbudowanych było wiele ciał ludzkich. Po zmartwychwstaniu któreś będą niekompletne...

Zatem obietnica pana Jezusa Chrystusa jest bez pokrycia, albo zle interpretowana...

Jezus nigdy i nigdzie nie obiecywał zmartwychwstawania tych samych ciał, ani nigdy nie wypowiedział słów że ciało ma życie wieczne, ani On, ani Jego Apostołowie, a wręcz przeciwnie.
Sw Paweł powiedział mówiąc o zmartwychwstawaniu ciał na koncu swoich wywodów
że "ciało i krew nie odziedziczą królestwa!"
Dlaczego to dodał?
Gdy spekulował , że powstają z martwych rózne ciała( w procesie ponownego wcielania się dusz) to te ciała mogą być ciałami uduchowionymi, ale nawet takie uduchowione ciała, noszące w sobie obraz "człowieka niebieskiego" nie wejdą do Domu Ojca.
pozdrawiam





===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Robert
 październik 05 2008 23:13   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/08/06
Postów:: 1089

Quote by medieval_man:
Quote by suration:
Najrozsadniejszym wyjsciem byloby, ze duszy nie ma. Ale wtedy nie mialyby racji bytu religie, ktore obiecuja dalsze zycie po smierci...

Jednak nikt nie przeczy istnienia swojego "ja", ktore jest różne od ciała. I większość ma nadzieję na jego trwanie po śmierci ciała.
Moje "ja" to swiadomosc. Zwierzeta tez maja swiadomosc swego istnienia i swojej odrebnosci od otoczenia, przynajmniej te na wyzszym etapie rozwoju ewolucyjnego. Jesli miales kiedys psa, malpe lub delfina, wiesz ze one sa niezwykle podobne do nas - maja swiadomosc i uczucia...

===

****************************** “I'm not a prophet or a stone aged man, just a mortal with potential of a superman. I'm living on.” *****************
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Andrzej
 październik 05 2008 23:26   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/31/05
Postów:: 3977

Quote by wieslaw1gr: Widzę, że problem nie do rozstrzygnięcia. Może zatem z innej strony.

Z biologii wszyscy wiedzą, że życie ciała polega na ciągłym obumieraniu (umieraniu) jednych komórek i powstawaniu nowych. Aby ciało miało energię do życia, następuje spalanie (zabijanie) komórek...

to znaczy, że teraz będziemy usiłowali dopasowywac Boga do podręczników biologii?
Podana przez Ciebie definicja zycia jest zawężona.

Jak na razie piszesz o życiu ciała na ziemi.
Nie piszesz niczego o tym, co Bóg przygotował w niebie.
Quote by wieslaw1gr:

Po zmartwychwstaniu śmierci już nie będzie, w jaki więc sposób funkcjonować będzie fizyczne ciało?

Nowe ciało z pewnością nie będzie funkcjonowało zgodnie z podrecznikami biologii.
Typowe procesy fizjologiczne możemy od razu wykluczyć
Quote by wieslaw1gr:
Sam jestem osobą wierzącą i wiem, że wiara nieraz przekracza rozum, ale musi się mieścić w ramach logiki.

Pewnie tak.
Ale na życie w niebie nie możemy przenosić praw obowiązującyh na ziemi
Quote by wieslaw1gr:
Ciało ludzkie zostaje pogrzebane, zjedzone przez robaki, robaki zostają zjedzone przez większe zwierzęta, a te przez ludzi.

W rezultacie z tych samych cząsteczek zbudowanych było wiele ciał ludzkich. Po zmartwychwstaniu któreś będą niekompletne.

Przecież nikt nie głosi, że zmartwychwstałe ciało będzie zbudowane dokladnie z tych samych atomów, z jakich zbudowane było przed śmiercią
Quote by wieslaw1gr:
Tylko z klocków lego można coś budować, rozkładać i budować ponownie to samo. jeśli coś zrobimy z innych klocków, to może być co najwyżej takie samo, ale NIGDY TO SAMO.

I doszliśmy do porozumienia.
To nie będzie to samo ciało.
To będzie ciało ZMARTWYCHWSTAŁE
Quote by wieslaw1gr:
Jeśli po śmierci Bóg ulepi nam nowe identyczne ciała, to będzie to, co najwyżej, NOWE STWORZENIE, ale nie Zmartwychwstanie.

Zmartwychwstanie polega na tym, że otrzymamy nowe ciało.
Jesli chcesz możesz nazywac to nowym stworzeniem.
Zreszta nie sposób mowic o identyczności ciał
Przeciez na ziemi i tak mamy różne ciała jako dzieci, jako dorośli, jako stracy.
Nasze zmartwychwstałe ciała będą ciałami przemienionymi jak przemienione było ciało Chrystusa po Jego zmartwychwstaniu - materialne ale nie podlegające wpływom materii - "niecierpiętliwe" jak nazywali to scholastycy
Quote by wieslaw1gr:
Proszę mi wybaczyć, nie chcę tu nikogo obrażać, ale jeśli ktoś nie potrafi logicznie myśleć, trudno od niego wymagać, aby wyciągał właściwe wnioski z tego co przeczytał.

podobnie jesli ktoś ma klapki na oczach, trudno, żeby otworzył się na nową rzeczywistość

===

Kościół modlący się i nauczający Pisma może znaleźć w Biblii rozumienia, które wychodzą poza klasyczną, fundamentalistyczną interpretację
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Andrzej
 październik 05 2008 23:28   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/31/05
Postów:: 3977

Quote by mathias777:
Quote by medieval_man:
No cóż, mamy inne wyobrażenia Boga.
Moj Bóg jest Bogiem ingerującym w świat nieustannie o tyle, o ile "zapomnienie" przez Boga o świecie byłoby jednoznaczne z unicestwieniem tego świata.
Świat nie ma żadnej racji bytu i trwa tylko dlatego, że Bóg nieustannie interweniuje podtrzymując go w istnieniu.
Również i narodziny nowego człowieka sa skutkiem takiej interwencji Boga. Bo On obdarza istnieniem.


nooo dokładnie. tak jak bóg sam siebie stworzył.
powstał z próżni.

Bóg siebie nie stworzył.
Bóg nie powstał z próżni.
Próżnia została stworzona przez Boga.
Takie to trudne?
Quote by mathias777:
jeśli przyjmiemy tezę ze wszystko bóg podtrzymuje w istnieniu to co stworzyło boga?

Ty poważnie zadajesz takie bezsensowne, nielogiczne pytania?
Quote by mathias777:
i nie ma czegoś takiego ze samo sie zrobiło. coś zawsze ma dwa składniki.

Rozumiem. Jakis dowód?
Quote by mathias777:

czasem aż baaardzo trudno uwierzyć ze byłeś ateistą.

sam się dziwię...

===

Kościół modlący się i nauczający Pisma może znaleźć w Biblii rozumienia, które wychodzą poza klasyczną, fundamentalistyczną interpretację
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Andrzej
 październik 05 2008 23:42   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/31/05
Postów:: 3977

Quote by matejanka:

Ta sama Apokalipsa w tym samym rozdziale mówi:
I ujrzałem niebo nowe i ziemię nową,
bo pierwsze niebo i pierwsza ziemia przeminęły,
masz wyjasnienie

nowa ziemia to nie ziemia rozdęta w swojej objętości.

masz rację i co z tego?
jeszcze raz: co ma piernik do wiatraka a matejanka do logiki?
Quote by matejanka:
Rozdyma się wszechswiat , ziemia nie.

jak wyzej
Quote by matejanka:
Słowa nowa ziemia oznaczają oczyszczenie ziemi ze skutków naszej niszczycielskiej działalnosci, zarówno samej ziemi jak i atmosfery ziemskiej.

No tak.
Bóg ekolog

Quote by matejanka:

Dusze w zaświatach przebywają w stanie dezinkarnowanym i nigdy w zaswiaty nie wchodzi nic materialnego!

Apokalipsa twierdzi coś innego

Poproszę o cytat
pozdrawiam

daj spokój
no chociażby Ap 11, 8-12
A po trzech i pół dniach
duch życia z Boga w nich wstąpił
i stanęli na nogi (...) Posłyszeli oni donośny głos z nieba do nich mówiący:
"Wstąpcie tutaj!"
I w obłoku wstąpili do nieba,
a ich wrogowie ich zobaczyli

===

Kościół modlący się i nauczający Pisma może znaleźć w Biblii rozumienia, które wychodzą poza klasyczną, fundamentalistyczną interpretację
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
med
 październik 05 2008 23:45   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/02/06
Postów:: 60

Quote by pijany pastor:
Quote by 1234qwer12:
Technicznie rzecz ujmując reinkarnacjoniści uważają, że dusza wciela się w poczęty swieży zarodek a wy, że w zgniłego truposzczaka. Czy na tym opieracie wyższość swojej teorii? Zgnilizna lepsza od świeżości?

To są jakieś brednie nic innego.
Dusza sie nie wciela w żadną zgnilizne.
Nie wiem kto ci takich głupot naopowiadał.
Powstanie duszy jest uwarunkowane powstaniem ciała gdyż dusza by mogła zaznaczyć swoją obecność w świecie potrzebuje do tego materii. Powstanie pierwszej komórki z pełnym zapisem kodu genetycznego warunkuje powstanie duszy która od tej pory ma możliwość organizowania materii dla własnych potrzeb. Przez całe życie człowiek(czyli dusza zjednoczona z materią) ma możliwość poznania dobra i zła.W tym właśnie celu dusza zostaje umieszczona w rzeczywistości. A by mogła na tę rzeczywistosc oddziaływać potrzebuje elementu zwanego ciałem. Po śmierci ciała, dusza(która nigdy nie przestaje istniec) traci możliwość wpływania na otoczenie.
Czy nasze ciało zmartwychwstanie po śmierci?
Otóż tylko Chrystus może nas wskrzesić do życia w swoim królestwie. Nasze ciała będą odmienione, tyle wiemy. Bóg jeden na niebie raczy wiedzieć na czym ta zmiana bedzie polegać.
Co do zgniłego truposzczaka:
130 lat po śmierci
40 lat po śmierci
Jak widać coś z tą zgnilizną jest nie tak.



No, rzeczywiście ciekawych rzeczy się dowiaduję....bo dotychczas o ciał zmartwychwstaniu słyszałem od chrześcijan. A Ty mówisz, że w zasadzie żadnego zmartwychwstania nie ma, bo dusza i tak nie przestaje istnieć, a z ciałem które przestało funkcjonować i gnije w ziemi (pomijam przypadki pewnych szczególnych osób których ciała w jakiś sposób nie uległy rozkładowi-to nieliczne wyjątki) dusza już nic nie będzie miała wspólnego.

No ale dobrze, będę się trzymał Twojej opinii jako autorytatywnej dla kościoła (protestanckiego?). Ale nadal są tu pewne niejasności. Piszesz:

„Powstanie pierwszej komórki z pełnym zapisem kodu genetycznego warunkuje powstanie duszy”

Tzn, że pierwiastek duchowy jakim jest dusza jest uzależniony od pierwiastka materialnego. To jest jakaś filozoficzna hybryda. Coś co ma naturę doskonałości jest uzależnione od czegoś co jest ułomne. To się kupy nie trzyma, że tak powiem najdelikatniej. Powstanie duszy też jest jakąś kwadraturą koła bo jak coś jest wieczne, to jest wieczne i nie ma początku ani końca. Więc albo dusza jest materialna i ma wtedy swój początek i koniec albo jej natura jest duchowa tzn, że dusza nie ma początku ani końca. Nie ma jakiś pośrednich przypadków. Oczywiście możesz mówić, że Bóg może wszystko i zrobienie kwadratowego koła nie jest dla niego problemem ale wtedy jest to robienie z Niego jakiegoś idioty i przestańcie wtedy anonsować chrześcijaństwo jako coś co ma przekonywać nas logiką, jasnością, spójnością swoich wywodów. To jest poziom voodoo albo jakiś inny okultyzm ...
...co wg mnie jest prawdziwą naturą tej wiary.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Zawartość wygenerowana w: 0,52 sekund
Nowy wątek Odpowiedz



 
Zwykły temat Zwykły temat
Temat zamknięty. Temat zamknięty.
Gorący temat Gorący temat
Nowy post Nowy post
Gorący temat i nowe posty Gorący temat i nowe posty
Temat zamknięty i nowe posty Temat zamknięty i nowe posty
Zobacz posty gości 
Goście serwisu mogą wysyłać posty 
HTML dozwolony w ograniczonym zakresie 
Zawartość zmoderowana