Ekumenizm, Chrześcijaństwo, Religia - Ekumeniczny Serwis Informacyjny


 Forum > Kościoły a... > Kwestie moralne Nowy wątek Odpowiedz
 Czy ludzkie ciało jest pozbawione świadomości?
 |  Wersja do druku
waserx
 czerwiec 30 2011 12:02   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/27/11
Postów:: 1

Należałoby także zastanowić się jak zaawansowana (jakie dziedziny obejmuje) jest ta świadomość pozacielesna, która to rzekomo potrafi się odłączyć od martwego ciała.

===

 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Yasmin
 czerwiec 30 2011 20:21   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/30/09
Postów:: 382

Quote by: waserx

Należałoby także zastanowić się jak zaawansowana (jakie dziedziny obejmuje) jest ta świadomość pozacielesna, która to rzekomo potrafi się odłączyć od martwego ciała.


A to zależy od czego wyjdziemy, na jakich podstawach się opieramy i jaką wiedzę możemy wykorzystać.Ale nie wydaje mi się, że dusza, to wyłącznie świadomość, albo że to jest dokładnie to samo co świadomość.

PS
Ostatnio rzadko odwiedzam to forum i mało piszę, dlatego nie pamiętam już przebiegu tej dyskusji. Chętnie więc zapoznam się z opiniami innych osób.
Pozdrawiam.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Marianna
 lipiec 06 2011 23:07   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/17/05
Postów:: 695

Hebrajskie nephesh tak jak Rafi podaje, faktycznie laczy sie z systemem drog oddechowych, a wzielo sie ze spostrzezenia, ze po zlapaniu za szyje czlowiek sie dusi, a po czasie moze stracic zycie. Ruach oddech, z tego co wiem, powinno byc raczej tchnienie. Mozna to odniesc do pierwszego oddechu dziecka po porodzie dla wypelnienia pecherzykow plucnych, oraz ostetniego tchnienia, kiedy funkcje organizmu ustaja. Ale to tylko powietrze, a nie dusza.
Ruach w odniesieniu do stworzenia czlowieka, jest wiec czyms innym, a samo stworzenie dluga i zmudna praca, gdyz chodzilo Panu Bogu o jego najlepsze stworzenie.
Materia nieozywiona nie ozywi sie sama! Potrzeba wiec bylo ingerencji w atomy, by z nich powstaly komorki,a z nich tkanki. Energia, juz na poziomie atomu jest czastka Ducha Sw.( Bez wplywu Ducha Sw. atomy przestana istniec, bo nie zawieraja w sobie nic, co mogloby wygenerowac tak olbrzymia energie w stosunku do masy protonow i elektronow by je razem utrzymac.) Potrzebna byla dusza czlowieka, ktora porusza ten organizm. Taka sama dusze otrzymaly zwierzeta. Co nas wyroznia od zwierzat? Jako najdoskonalsze stworzenie Pana Boga otrzymalismy olbrzymia ilosc (niepoliczalna) Darow Ducha Sw, a nie tylko siedem jak sie od dawna przyjelo wymieniac. Otrzymalismy umysl, ktorego zadne zwierze nie posiada. Slowo umysl laczy sie z zamysl, mysl. Dzieki umyslowi mamy wolna mysl, choc nie tak calkiem wolna, gdyz wplyw na nasza mysl ma zarowno Duch Sw. jak i zly. Mamy jednak wolna wole (nastepny dar), wiec mozemy mysli wybierac, oraz je kontrolowac, odrzucajac lub zagluszajac w sobie mysli zle. To samo moze ktos zrobic z myslami dobrymi. Sama wiec dusza nie znaczy wiele, jesli nie dary, ktore otrzymujemy - wymieniejac dalej: inteligencja, rozum, talenty. Zaden z tych darow nie mialby znaczenia, gdyby nie mysl rodzaca sie w umysle czlowieka, a wszystko dzieje sie w kolejnosci: mysl, slowo, czyn. Umysl ma wplyw na mozg, natomiast mozg nie ma wplywu na umysl. Mysl ma byc przeciez przeksztalcona na konkretne dzialanie, a do tego sluzy system nerwowy, za ktorego funkcjonowanie odpowiada mozg, a mozg jest podporzadkowany umyslowi. (Niestety, nie wszystkie procesy zachodzace w mozgu moga byc kontrolowane mysla, np odbior obrazu).
Swiadomosc. Czyn swiadomy i nieswiadomy. Czyn nieswiadomy jest popelniany ze wzgledu na brak wiedzy, a nie umyslu; a czyn swiadomy jest przemyslany i z wykorzystaniem naszej wiedzy. Czyli swiadomosc tworzy mysl w polaczeniu z wiedza, jest to przeksztalcanie wiedzy w sposob przemyslany, mysla, wiec dzieki naszemu umyslowi.
Czyn bezmyslny. Moze zaistniec czyn bezmyslny, co tez nie znaczy o braku umyslu, lecz czyims lenistwie, zaniedbaniu. Nie chcialo sie komus pomyslec.

Waserx. Niezaleznie czy ktos chce, czy nie, jego dusza po odlaczeniu od ciala nie traci swiadomosci, bo wciaz jest to ten sam dar Ducha Swietego, a nawet zyskuje. Swiadomosc wzrasta wraz z wiedza, ktroej na ziemi nie poznalismy, a do ktorej dostep bedziemy mieli w przyszlym zyciu.

===

Gdzie milosc wzajemna i dobro, tam znajdziesz Boga zywego
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Daniel
 lipiec 08 2011 21:40   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/10/04
Postów:: 271

Czym jest dusza i czy jest nieśmiertelna? Dzisiaj już wiem, czym ona jest i rzeczywiście jest nieśmiertelna. Dusza nie jest świadomością i nie można ją w żaden sposób doświadczyć. Dusza jest poza człowiekiem, jest zewnętrznym bytem, ale ściśle związanym z człowiekiem i jego wolną wolą. Czym więc jest dusza? Dusza jest zapisem całego życia człowieka, jest historią każdej sekundy jego istnienia. Dusza jest wiedzą o człowieku, jest poznaniem. Wszystko co człowiek uczynił w swoim życiu, każde słowo, każdy dobry i zły uczynek jest zapisane w duszy. To właśnie na podstawie duszy człowiek zostanie osądzony gdy jego świadomość i ciało przestanie istnieć. Dusza jest zapisem informacji o życiu człowieka, jest dogłębną inwigilacją tego co robił.
Jeżeli jest zewnętrznym bytem, to gdzie się znajduje? Gdzie konkretnie tego nie wiem, ale domyślam się, że jest u Boga, który z pewnością jest jej właścicielem. Aby móc osądzić każdego człowieka, to z musi o nim wszystko wiedzieć. Gromadzi więc tą informację, a jej zapis w pamięci nazywam duszą. Ma On więc wiedzę o każdej duszy i może z nich wybrać te najlepsze. Stanie się to z pewnością wtedy gdy wszyscy ludzie zakończą swoje cielesne życie i wszystkie dusze będą w komplecie.
Po co Bogu dusze ludzi? Przypuszczam, że to głównie człowiek jest w zainteresowaniu Boga, który dla niego przeznaczył Ziemię. Będzie ona istnieć tak długo, jak długo żyć będą na niej ludzie, inaczej nie miałoby to sensu. Nie byłoby też sensu gdyby dusza umierałaby razem z człowiekiem. Dusza jest nieśmiertelna i umożliwia otworzenie świadomości własnego istnienia gdy nasze ciało będzie już tylko prochem. To tak jak po długiej śpiączce mając ubytki pamięci powracamy do życia. Dzięki pamięci innych o nas możemy się jednak stać sobą, czyli człowiekiem, który narodził się w określonym czasie, miejscu i posiada swoich niepowtarzalnych rodziców.




Jak wam się podoba moja definicja duszy?

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Yasmin
 lipiec 09 2011 19:30   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/30/09
Postów:: 382

Quote by: Daniel



Jak wam się podoba moja definicja duszy?


To ciekawe. Podoba mi się, ale czy dusza jest tylko zapisem tego co się zdarzyło?
Czy czegoś tu nie brakuje? A wiara? Czy Bóg sądzi tylko za uczynki? I jaki sens będzie miało istnienie duszy, gdy już Bóg ją osądzi?

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Daniel
 lipiec 09 2011 21:27   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/10/04
Postów:: 271

To ciekawe. Podoba mi się, ale czy dusza jest tylko zapisem tego co się zdarzyło?
Czy czegoś tu nie brakuje? A wiara? Czy Bóg sądzi tylko za uczynki? I jaki sens będzie miało istnienie duszy, gdy już Bóg ją osądzi?



Dusza, to zapis naszego życia w najdrobniejszych szczegółach takich jak każde słowo wypowiadane wraz z sytuacją, kontekstem, każde słowo zasłyszane, przeczytane wraz z naszą reakcją itp. To tak jakbyśmy oglądali film o sobie i to w zwolnionym tempie pozwalającym nawet policzyć włosy na głowie. Przy takiej dokładności jasno będzie widać jakie wartości nam wpajano od dzieciństwa po starość, jakie żeśmy przyswoili, a jakie odrzuciliśmy. Nie da się ukryć tego jak świadomie wyrządzaliśmy krzywdę bliźniemu jak i tego jak bez rozgłosu pomagaliśmy mu. To co z czyniliśmy świadomie zgodnie z wolną wolą będzie świadczyć o naszej wierze. Jednym słowem jakim staliśmy się człowiekiem i jaka stała się nasza dusza.
Gdy już wszystkie dusze będą w komplecie bez trudu można ocenić, które stały się dojrzałe do życia wiecznego. Sądzę, że wybrane zostaną, te co otarły się o wszelkie zło i świadomie je odrzuciły wybierając miłość. Wszystkie one muszą być dojrzałe do życia w miłości z podobnymi sobie, aby tworzyć razem Naród Wybrany. Wybrani otrzymają ponownie świadomość swego istnienia, swoją duszę, nie w ciele biologicznym, niedoskonałym tylko w bycie związanym z Bogiem i innymi wybranymi. Otrzymają dostęp do wszelkiej wiedzy, w tym też do wszystkich dusz nie wskrzeszonych i będą mogli prześledzić całe życie na Ziemi od początku do końca.

Życie nasze obecne to masa błędów i grzechów, które jednak mają nas doprowadzić do dojrzałości. Nie wszyscy dojrzeją do człowieczeństwa, do miłości bliźniego, do tworzenia z nimi Narodu Wybranego. Zbawiony nie zostanie człowiek lecz naród.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Marianna
 lipiec 12 2011 03:30   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/17/05
Postów:: 695

Danielu. Zgodze sie z Toba, ze dusza nie jest swiadomoscia, lecz dodam, ze jest swiadoma. Nie zgodze sie, ze jest poza czlowiekiem, gdyz jak w Biblii napisane ( Rdz. 2.7) "wtedy to Pan Bog ulepil czlowieka z prochu ziemi i tchnal w jego nozdrza tchnienie zycia, wskutek czego stal sie czlowiek istota zywa." Ten zapis nie jest dokladny, ale sugeruje, ze miejscem przebywania duszy jest cialo ludzkie i tak tez sie uwaza, co jest sluszne. Dusza jest bytem materialnym, choc nie jest z materii ziemskiej. Nauka potwierdza istnienie takiej materii. Materia ta jest przenikalna przez nasza materie i podobna do materii z ktorej jest zbudowany swiat duchowy tj. anioly. Wiecej. Dusza ma ksztalt tak jak anioly, z ktorych to Gabriel rozmawial z ludzmi i wygladal jak czlowiek.
Takich potwierdzen jest wiecej, jesli czytales lub slyszales co ludzie opowiadaja o reanimacjach w czasie ktorych wychodzili z wlasnego ciala? Byli tacy sami jak ich ciala.

Musze cie zmartwic Danielu, gdyz smiertelnosc duszy jest w reku Pana Boga. Czy nie bylo mowy o drugiej smierci, tej ostatecznej? Pan Bog pragnie czystego miejsca dla dusz oczyszczonych, wiec te, ktorych oczyscic sie juz nie da, nie beda mogly przebywac w czystym miejscu - przepadna.

Piszesz: "Dzięki pamięci innych o nas możemy się jednak stać sobą". Ja zaprzecze. To moze sie stac tylko i wylacznie dzieki Panu Bogu. Czym jest pamiec o kims? Czy w sytuacjach kryzysowych nie jest modlitwa? Jest. To modlitwa, ktora slyszy Pan Bog i On decyduje. Nasze zycie jest w reku Boga.

Danielu, nie zgodze sie, ze "Wybrani otrzymają ponownie świadomość swego istnienia". Dusza nie zatraca swiadomosci ani na chwile. Kazde przejscie jest swiadome, o czym kazdy z nas kiedys sie przekona. Jezeli swiadomosc to mysl + wiedza, to znaczy, ze nasza swiadomosc wzrosnie, a wtedy na wlasne czyny spojrzymy inaczej niz dotychczas.

Co do czynow , ktorych nie da sie ukryc - calkowita zgoda. Pan Bog zna nie tylko nasze czyny, ale i mysli, i zna nas lepiej niz my samych siebie, za co Panu Bogu z calego serca dziekuje.

Jeszcze odnosnie narodu wybranego. Ten termin dotyczy konkretnego narodu, tu, na ziemi. Dotyczy to innych sytuacji i innych spraw. Kiedy przyjdzie sadny dzien, Pan Bog bedzie dla nas sedzia, a nie ograniczy sie jedynie do wyboru. Sad jest zapowiedziany, wiec nieunikniony, gdzie Pan Bog jest sedzia najwyzszym i jedyny prawdziwie sprawiedliwy.

===

Gdzie milosc wzajemna i dobro, tam znajdziesz Boga zywego
 
 Profil   Email 
 Cytat 
eviva
 lipiec 13 2011 21:01   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/08/06
Postów:: 1138

Daniel

To właśnie na podstawie duszy człowiek zostanie osądzony gdy jego świadomość i ciało przestanie istnieć. Dusza jest zapisem informacji o życiu człowieka, jest dogłębną inwigilacją tego co robił.

Według "źródeł dobrze poinformowanych",dusza ma zapis wszystkich swoich inkarnacji.Wytwarza osobną duchową świadomość na jedno życie,która umiera razem z ciałem fizycznym,a dusza żyje dalej w duchowych obszarach czekając na następną inkarnację.

===

W każdym człowieku jest DUCH BOŻY-OJCIEC i DUCH CHRYSTUSOWY-SYN.Kto ma SYNA,ma żywot wieczny.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Daniel
 lipiec 13 2011 21:13   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/10/04
Postów:: 271

Każdy więc ma inną definicję duszy i tak niech pozostanie. Nie mnie to roztrzygać, która jest poprawna.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Ewa
 lipiec 16 2011 11:55   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 04/21/06
Postów:: 1174

Quote by: witold.j.w

Quote by: BLyy

Nie żebym się czepiał, ale zwierzęta mają też duszę. To, że jej nie mają, jest nauką niebiblijną.


Tak? Gdzie to jest napisane? Czy wszystkie mają taką samą zwierzęcą duszę? Pantofelek też? Czy też może jest jakaś klasyfikacja tych dusz podobna do klasyfikacji zwierzęcych ciał? Pytam, bo nigdy się na to nie natknąłem. Ale zawsze warto czegoś nowego się dowiedzieć.



A gdzie jest napisane ze nie maja duszy?
ach nie natknales sie ? a to jak napisales o pantofelku to nie myslales ironicznie czy to tylko tak irocznie wyszloWink aaaaa klasyfikacja, no tak!

Tylko czlowiek moze byc takim ignorantem wobec stworzenia i tego pieknego swiata.
Zydzi nie maja z tym problemu.

===

Pokoj z Wami!
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Marianna
 lipiec 18 2011 23:07   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/17/05
Postów:: 695

Quote by: eviva

Daniel

To właśnie na podstawie duszy człowiek zostanie osądzony gdy jego świadomość i ciało przestanie istnieć. Dusza jest zapisem informacji o życiu człowieka, jest dogłębną inwigilacją tego co robił.

Według "źródeł dobrze poinformowanych",dusza ma zapis wszystkich swoich inkarnacji.Wytwarza osobną duchową świadomość na jedno życie,która umiera razem z ciałem fizycznym,a dusza żyje dalej w duchowych obszarach czekając na następną inkarnację.



Eviva. Swiadomosc jest darem Ducha Sw, wiec dusza napewno niczego nie wytwarza, jak piszesz, na jedno zycie.
Jezeli nie ograniczam Pana Boga, wiec zaloze istnienie reinkarnacji (wszystko dzieje sie jedynie z woli Boga), ale w takim przypadku nie sama swiadomosc umiera, a jedynie Duch SW. ma wplyw na pamiec. Jesli pamietamy, tzn. mamy wiedze o naszej przeszlosci, to wystarczy tylko tej wiedzy pozbawic przy ewentualnym nowym wcieleniu. Duch Sw. moze to uczynic. Dzialamy dalej z tym samym daram swiadomosci w ktorej nie ma pamieci poprzedniego wcielenia.

P.S. Reinkarnacja istnieje i nie jest zjawiskiem masowym, a tym bardziej nie jest wcieleniem w zwierze. Kazde dzialanie Pana Boga jest celowe, wiec z Jego woli moze w nielicznych przypadkach wystapic. Kosciol Katolicki nie odnotowal takich przypadkow, gdyz nie bylo to w kosciele potrzebne. Raz jeszcze - wiaze sie to tylko i wylacznie z celowoscia, czyli realizacja bozych planow przez samego Pana Boga.

===

Gdzie milosc wzajemna i dobro, tam znajdziesz Boga zywego
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Zenek
 sierpień 01 2011 23:05   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/01/05
Postów:: 5

Oczywiście, że ciało jest pozbawione świadomości. Samo pojęcie "świadomości" odnosi się do sfery - powiedziałbym - psychologicznie-duchowej. Ciało osoby zmarłej jest nadal ciałem, choć podlega pośmiertnym przemianom biochemicznym ale nie ma nic wspólnego ze świadomością. Kwestia tego czym jest świadomość i gdzie "umiejscawia' się, jest innej natury i nie wiąże się z postawionym pytaniem.

===

Zenek
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Yasmin
 sierpień 02 2011 20:43   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/30/09
Postów:: 382

Quote by: zenek_m

Oczywiście, że ciało jest pozbawione świadomości. Samo pojęcie "świadomości" odnosi się do sfery - powiedziałbym - psychologicznie-duchowej. Ciało osoby zmarłej jest nadal ciałem, choć podlega pośmiertnym przemianom biochemicznym ale nie ma nic wspólnego ze świadomością. Kwestia tego czym jest świadomość i gdzie "umiejscawia' się, jest innej natury i nie wiąże się z postawionym pytaniem.


Otóż neurolodzy badając świadomość, badają materię ludzkiego mózgu. Bo cóż innego, przecież nie ducha. Zapis jakiejkolwiek informacji w mózgu jest zapisem fizycznym. To jest potwierdzone eksperymentalnie. Inna sprawa, że nie jest to wcale zaprzeczeniem istnienia duszy, która w czasie życia jest złączona z ciałem tak, że są jednością.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Pastor
 sierpień 04 2011 10:38   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 12/05/07
Postów:: 501


Otóż neurolodzy badając świadomość, badają materię ludzkiego mózgu. Bo cóż innego, przecież nie ducha.

Wszystko co potrafimy w pełni opisać słowami jest czymś czego jesteśmy świadomi, ale nie jest samą świadomością. Jeśli jednak świadomości nie można w pełni opisać słowami to czy jest ona czymkolwiek?
Jedynie teoria, która definiuje zdarzenia świadome w kategoriach zdarzeń nieświadomych może wyjaśnić świadomość.

===

Rzeczywistość należy do Chrystusa. (Kol 2,17) U Jego boku cały kosmos wyruszy w bój przeciw głupocie. (Mdr 5,17-20)
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Marianna
 sierpień 08 2011 00:58   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/17/05
Postów:: 695

Pijany pastorze.
Zaluje, ze nie przeczytales mojego wczesnniejszego postu. Swiadomosc okreslic latwo jako wiedze i mysl. Czy nie slyszales nigdy pytan odnosnie nieswiadomej wypowiedzi? Brak (utrata) swiadomosci nie jest tym samym, co utrata przytomnosci, choc uzywa sie tych terminow zamiennie, a to blad.
Zdarzenia nieswiadome lacza sa w jezyku peawnym nazwane czynem nieswiadomym i najczesciej dotycza braku wiedzy w temacie, a fakt, ze ktos nie pomyslal swiadczy o zwyklym lenistwie (komus nie chcialo sie pomyslec). Ktos, kiedys mogl nie miec wiedzy, ze uderzajac go kamieniem, moze go zabic (Kain), a dzisiaj ta wiedze mamy. Kain popelnil czyn nieswiadomy. Natomiast bezmyslnosc jest inaczej widziana, choc tez mowi o braku swiadomosci dokonanego czynu, mowi sie wtedy "niechcacy". Np: niechcacy wbilam sobie igle w palec, bo nie ubralam naparstka, lub niechcacy ktos okaleczyl psa sasiadow, bo pozbyl sie talerzy wyrzucajac przez okno. Krotko - ktos czegos nie przewidzial, bo nie pomyslal, wiec z braku swiadomosci czynu, cos sie stalo.

Potwierdze slowa Yasmin.
Proces myslowy przebiega w mozgu, pamieciowy (nauka) tez w mozgu. Metodom empirycznym nie da sie przeczyc. Miejscem swiadomosci jest mozg.

===

Gdzie milosc wzajemna i dobro, tam znajdziesz Boga zywego
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Pastor
 sierpień 08 2011 09:54   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 12/05/07
Postów:: 501

Quote by: Marianna
Swiadomosc okreslic latwo jako wiedze i mysl.
Proces myslowy przebiega w mozgu, pamieciowy (nauka) tez w mozgu. Miejscem swiadomosci jest mozg.

W moim przekonaniu mózg nie jest miejscem świadomości.
To mózg znajduje się w świadomości, jest czymś czego jestem świadomy. Czegokolwiek doświadczam, wszystko to znajduje się w mojej świadomości.

===

Rzeczywistość należy do Chrystusa. (Kol 2,17) U Jego boku cały kosmos wyruszy w bój przeciw głupocie. (Mdr 5,17-20)
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Marianna
 sierpień 10 2011 02:56   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/17/05
Postów:: 695

Quote by: pijany+pastor

Quote by: Marianna
Swiadomosc okreslic latwo jako wiedze i mysl.
Proces myslowy przebiega w mozgu, pamieciowy (nauka) tez w mozgu. Miejscem swiadomosci jest mozg.

W moim przekonaniu mózg nie jest miejscem świadomości.
To mózg znajduje się w świadomości, jest czymś czego jestem świadomy. Czegokolwiek doświadczam, wszystko to znajduje się w mojej świadomości.


A, co Ci daje swiadomosc, ze Twoj mozg znajduje sie w swiadomosci?

===

Gdzie milosc wzajemna i dobro, tam znajdziesz Boga zywego
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Pastor
 sierpień 10 2011 11:19   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 12/05/07
Postów:: 501

Quote by: Marianna
A, co Ci daje swiadomosc, ze Twoj mozg znajduje sie w swiadomosci?

Przykro mi ale nie rozumiem pytania dlatego nie jestem w stanie udzielić odpowiedzi.
Chętnie odpowiem jeśli masz jakieś pytania ale prosze sprecyzuj je w miare jasno.
Mój punkt widzenia jest prosty, oto on:
Wszystko jest w świadomości, czegokolwiek doświadczasz, cokolwiek wiesz, cokolwiek robisz, wszystko to znajduje się w świadomości, mamy do tego dostęp jedynie za pośrednictwem świadomości. Całe nasze życie i świat zewnętrzny jest konstruktem świadomości, jest tylko doświadczeniem rzeczywistości prawdziwej które jawi się w naszym umyśle, nie jest rzeczywistością prawdziwą, "rzeczą samą w sobie" jakby ujął to Immanuel Kant.
Problem polega na tym iż mylimy nasze doświadczenia z rzeczywistością prawdziwą, bezwiednie przypisując im prawdziwe istnienie. Jednak przy dogłębnej analizie tego co jest nam dane, przy pewnym cofnięciu się, zawieszeniu sądów o rzeczywistości nie jesteśmy w stanie znaleźć dowodów na prawdziwość świata zewnętrznego, na jego realność. Jakby z góry przypisujemy naszym doświadczeniom znaczenie rzeczywiste, jednak po wnikliwej analizie dochodzimy do zgoła przeciwnych wniosków.
Jeśli popatrzysz na swoje doświadczenie rzeczywistości i samej siebie w tej rzeczywistości bez z góry przypisywanej temu doświadczeniu prawdziwości to nieuchronnie przekonasz się że to wszystko z czym masz do czynienia nie istnieje w taki sposób jak sądzisz.
Dogłębnie tematem tym zajmuję się fenomenologia.

===

Rzeczywistość należy do Chrystusa. (Kol 2,17) U Jego boku cały kosmos wyruszy w bój przeciw głupocie. (Mdr 5,17-20)
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Daniel
 sierpień 10 2011 12:46   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/10/04
Postów:: 271

To się wszystko zgadza i podzielam Twój pogląd. Tylko Mariannie chodzi oto, że jak nie będziesz mieć mózgu, to i nie będziesz mieć świadomości. Świadomość jest jak program do komputera z podłączonymi zewnętrznymi narzędziami do odbierania bodźców z otoczenia. Program działa tylko na komputerze i to sprawnym technicznie. To samo jest ze świadomością.Nie masz jej gdy zapadniesz w śpiączkę.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Yasmin
 sierpień 10 2011 21:16   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/30/09
Postów:: 382


"Wszystko co potrafimy w pełni opisać słowami jest czymś czego jesteśmy świadomi, ale nie jest samą świadomością. Jeśli jednak świadomości nie można w pełni opisać słowami to czy jest ona czymkolwiek?
Jedynie teoria, która definiuje zdarzenia świadome w kategoriach zdarzeń nieświadomych może wyjaśnić świadomość."

"W moim przekonaniu mózg nie jest miejscem świadomości.
To mózg znajduje się w świadomości, jest czymś czego jestem świadomy. Czegokolwiek doświadczam, wszystko to znajduje się w mojej świadomości."


Świadomość też można opisać/być jej świadomym.
Świadomość własnego ja, czyli samoświadomość, jest funkcją mózgu i to jak się okazuje, w pewnym stopniu, nawet mózgu niektórych zwierząt. O badaniach nad ludzką samoświadomością napiszę w najbliższym czasie. Teraz krótki artykuł z Wprost.24 o samoświadomości zwierząt..
Ludzkie zwierzęta

Numer: 36/2006 (1238)
Szympansy pocieszają się nawzajem, stają w obronie słabszych i przeżywają żałobę po stracie bliskich
Jednego dnia wyglądasz fatalnie, innego świetnie, ale bez względu na efekt wiesz, kto patrzy na ciebie z lustra. Lustro, wynalazek najmocniej związany z naszą samoświadomością, stało się kluczem do zwierzęcej psychiki. Za jego pomocą w 1970 r. prof. Gordon Gallup, psycholog ze State University of New York, dowiódł, że zwierzęta są samoświadome podobnie jak ludzie! Gallup wstawił lustro do pomieszczenia szympansów. Początkowo krzyczały i wygrażały swemu odbiciu, jakby widziały obcego. Ale po kilku dniach zaczęły wykorzystywać lustro do pielęgnacji tych części ciała, których normalnie nie widzą. Chcąc sprawdzić, czy się rozpoznają, Gallup uśpił je i bezzapachową farbą zrobił im na twarzy znaki. Gdy szympansy oprzytomniały, obserwował, jak często dotykają plam. Zwierzęta, widząc swoje odbicie, częściej sprawdzały oznakowane miejsce niż wtedy, gdy nie miały lustra.
Temu samemu testowi poddawano później wiele gatunków małp, ale podobnie do szympansów reagowała tylko elita: orangutany, goryle i szympansy bonobo. Szympansy, przeglądając się, próbowały się nawet upiększać!

Delfin przed lustrem
Testu lustra nie zdały słonie ani papugi żako, niedościgłe w nauce ludzkiego języka. Dlatego nikt nie spodziewał się, że pomyślnie mogą go przejść delfiny butlonose. Dopiero ich wielka miłośniczka prof. Lori Marino odkryła, że butlonosy nie tylko rozpoznawały swe odbicie, ale przyjmowały pozycję ułatwiającą przyjrzenie się plamom, które pojawiły się na ich skórze. Eksperyment prof. Marino podważył pogląd, że samoświadomość jest zarezerwowana wyłącznie dla niektórych naczelnych. Centrum odpowiedzialnym za samoświadomość jest część mózgu zwana zakrętem czołowym górnym znajdująca się w płacie czołowym, której delfiny nie posiadają. "Inteligentnym można być na wiele sposobów. Samoświadomość musi być związana nie z budową, ale też z wielkością mózgu. Pod tym względem delfiny tylko nieznacznie nam ustępują i mają równie rozbudowaną korę mózgową jak człowiek" - podsumowała badania prof. Marino.
Eksperyment z lustrem wszedł do kanonu zwierzęcej psychologii poszukującej odpowiedzi nie tylko na pytanie, czy zwierzęta są świadome, ale także czy podobnie jak ludzie odczuwają emocje. "Zwierzę niezwykle rzadko potrafi wczuć się w sytuację innego. Najprawdopodobniej do empatii zdolne są tylko te gatunki, które zdają test lustra" - twierdzi prof. Frank de Waal, światowy autorytet w badaniach nad świadomością zwierząt.
Autor: Ewa Nieckuła

http://www.wprost.pl/ar/94696/Ludzkie-zwierzeta/

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Pastor
 sierpień 11 2011 09:30   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 12/05/07
Postów:: 501

Quote by: Daniel
Tylko Mariannie chodzi oto, że jak nie będziesz mieć mózgu, to i nie będziesz mieć świadomości.

Skoro świadomość znajduje się w mózgu czyli - jak rozumiem - jest od niego zależna i wtórna to po śmierci kiedy mózg "umiera" świadomość jako zależna od niego i będąca jakby jego tworem, efektem jego aktywności też zanika, przestaje istnieć? A jeśli świadomość po śmierci w jakiś sposób istnieje dalej - czego nie sposób dowieść ale w co chyba wierzymy - to czy nie należy przyjąć że to ciało, a więc i mózg również jest od świadomości zależne?
Odwołując się do mojej wcześniejszej wypowiedzi - ciało a więc również mózg jest fantomem, fenomenem.
Świat zewnętrzny a więc ta doświadczana struktura, która rozciąga się przede mną, która zawiera "w sobie" również moje ciało jest w istocie generowanym przez podmiot/obserwatora polem epistemicznym które każdorazowo(w każdym akcie poznania) potwierdza istotę(aktualność) podmiotu.

===

Rzeczywistość należy do Chrystusa. (Kol 2,17) U Jego boku cały kosmos wyruszy w bój przeciw głupocie. (Mdr 5,17-20)
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Pastor
 sierpień 11 2011 09:41   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 12/05/07
Postów:: 501

Quote by: Yasmin
Świadomość też można opisać/być jej świadomym.
Świadomość własnego ja, czyli samoświadomość

Na potwierdzenie swoich słów prosze opisz mi swoją świadomość.
Jest to jak mówisz samoświadomość, więc prosze opisz w jakiś sposób swoją samoświadomość tak bym nie miał wątpliwości że piszesz o "czymś" tylko twoim. Mając na myśli "swoją" proszę cię o taki opis bym nie mógł na jego podstawie pomylić twojej świadomości/samoświadomości z żadną inną, przedstaw taki unikalny, tylko twój zestaw cechy wyróżniających twoją samoświadomość jako "twoją".

===

Rzeczywistość należy do Chrystusa. (Kol 2,17) U Jego boku cały kosmos wyruszy w bój przeciw głupocie. (Mdr 5,17-20)
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Daniel
 sierpień 11 2011 16:13   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/10/04
Postów:: 271

pijany pastor napisał:]

A jeśli świadomość po śmierci w jakiś sposób istnieje dalej - czego nie sposób dowieść ale w co chyba wierzymy - to czy nie należy przyjąć że to ciało, a więc i mózg również jest od świadomości zależne?



Świadomość odzyskujemy, ale to nie oznacza, że ona stale istnieje. Aby świadomość istniała musi być fizyczny ośrodek umożliwiający jej działanie. Świadomość przez to, że działa, ma wpływ na całe ciało człowieka, w tym także na mózg. Możemy przez jakiś czas nie mieć świadomości, ale gdy powraca, to ponownie stajemy się tym samym człowiekiem. Jednak to nie zależy od samej świadomości, tylko od duszy, którą czeka w uśpieniu na powrót świadomości. Dopóki dusza istnieje, powrót ten jest możliwy. To dusza może istnieć poza ciałem człowieka. Natomiast świadomość jest ściśle związana z procesem życia, czyli z działaniem.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Yasmin
 sierpień 11 2011 20:28   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/30/09
Postów:: 382

Quote by: pijany+pastor

Quote by: Yasmin
Świadomość też można opisać/być jej świadomym.
Świadomość własnego ja, czyli samoświadomość

Na potwierdzenie swoich słów prosze opisz mi swoją świadomość.
Jest to jak mówisz samoświadomość, więc prosze opisz w jakiś sposób swoją samoświadomość tak bym nie miał wątpliwości że piszesz o "czymś" tylko twoim. Mając na myśli "swoją" proszę cię o taki opis bym nie mógł na jego podstawie pomylić twojej świadomości/samoświadomości z żadną inną, przedstaw taki unikalny, tylko twój zestaw cechy wyróżniających twoją samoświadomość jako "twoją".


O, tylko bez szczegółów. Smile Pamięć zdarzeń z mojego życia, uczuć, planów i marzeń i ocen z nimi związanych teraz i w przeszłości. Pamięć moich myśli i zachowań ich analiza i ocena. Smile
Moje poglądy na temat świata i ludzi, moja wiara i moje zwątpienia.
Miejsce gdzie stoję, droga, którą przebyłam, droga którą widzę przed sobą. Moje wady i moje zalety, moje zdolności i braki, moja walka, zwycięstwa i porażki. Moja wiedza i ignorancja i tak dalej. To wszystko jest wyłącznie moje i odróżnia mnie od innych.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Pastor
 sierpień 12 2011 09:53   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 12/05/07
Postów:: 501

Quote by: Yasmin
To wszystko jest wyłącznie moje i odróżnia mnie od innych.

Opisujesz siebie poprzez wspólne Tobie i innym ludziom cechy charakteru(zalety i wady jak piszesz), to znaczy że świadomość bycia podmiotem, świadomość samej siebie wypełniasz treścią której składniki mogą posiadać inne osoby. Wiedzę na temat tego kim jesteś czerpiesz ze swoich wspomnień, identyfikujesz się z pewnymi ulotnymi określeniami które w żaden sposób cię nie wyróżniają od innych osób.
Gdy „zaglądamy do siebie”, do naszego wnętrza, to wydaje się że znajdujemy siebie jako podmiot, ale ten podmiot, jest tylko maską. Jak, będąc w masce, można zobaczyć siebie bez maski, siebie samego, ale także i innych?
Pojęcie maski ze starożytnego teatru w Grecji znajduje się u źródeł pojęcia osoby, ‘osoba’ (prosopon) oznaczała maskę, czyli określoną rolę, którą odgrywał aktor. Potem, w okresie rzymskim, to znaczenie słowa ‘osoba’ przekształciło się w pojecie osoby jako roli lub funkcji społecznej, spełnianej przez poszczególnych ludzi. Natomiast religia, teologia i metafizyka chrześcijańska doprowadziły do dzisiejszego rozumienia osoby, w ramach którego osoba to odrębna od wszystkich innych bytów substancja natury rozumniej. Co zatem cię wyróżnia?
Skoro odróżniasz się od zwierząt swoją nieśmiertelnością, która zakłada unikalność ciebie jako ciebie – niepowtarzalnego podmiotu – zaprezentuj jakościowe różnice by przekonać mnie i samą siebie że nie jesteś nic nieznaczącym zwierzęciem. Jeśli natomiast nie potrafisz tego uczynić lub twierdzisz że nie da się tego zrobić to znaczy że nie ma miedzy tobą a np. wiewiórką żadnej istotnej różnicy jakościowej.
Piszesz o samoświadomości jako wyniku/następstwie różnych stanów rozciągających się w czasie, jednak podstawą możliwości doświadczania czasu(w więc zmian) jest podmiot, który sam nie zmienia się w czasie. Możesz oczywiście argumentować w ten sposób – kiedyś byłam mała i byłam niegrzeczna a teraz już jestem duża i nie rozrabiam – zmieniłam się! Ludzie się nie zmieniają – podmiot pozostaje niezmienny, inaczej nie byłby prawdziwy, raz byłby czymś a raz czymś innym. Następuje jedynie zdarcie maski, dotarcie do unikalnego, niezmiennego podmiotu w myśl powiedzenia - Oświecenie nie jest ciągłym uczeniem się czegoś nowego, ale wyzbywaniem się starych przekonań i nawyków. Jest jeszcze druga opcja - możemy trwać w złudzeniach tego kim jesteśmy.

Żeby było jaśniej - piszesz o pamięci zdarzeń i swoich zachowań, o wadach i zaletach, marzeniach i uczuciach – spoko – ja proszę jednak o opis ciebie jako ciebie, jako podmiotu, stabilnej podstawy tego wszystkiego co ci się przydarza/przydarzyło, opis TEGO co trwa niewzruszenie mimo zmiany swoich stanów. Dla przykładu – możesz napisać – w pewnej sytuacji byłam nerwowa, albo byłam niecierpliwa ale zazwyczaj taka nie jestem tzn. kim jesteś zazwyczaj skoro raz jesteś nerwowa a raz spokojna – opisz podmiot który czasem bywa nerwowy a czasem spokojny. Powiedz mi kim jesteś kiedy twoja pamięć zostaje wykasowana, wszystkie zmienne zostają wyeliminowane, kim jest niezmienny podmiot który umożliwia ci zauważanie zmian. Zdejmij maskę i pokaż mi swoją prawdziwą twarz(opisz ją skoro twierdzisz że potrafisz opisać samoświadomość czyli świadomość czystego JA). Nie zadowala mnie twój opis przelotnych cech czy zdarzeń z twojej pamięci czy też schematyzujących cech charakteru, wygląd mi to na opis przedmiotu, jednego z wielu, a nie podmiotu unikalnego i niepowtarzalnego.

===

Rzeczywistość należy do Chrystusa. (Kol 2,17) U Jego boku cały kosmos wyruszy w bój przeciw głupocie. (Mdr 5,17-20)
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Pastor
 sierpień 12 2011 10:09   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 12/05/07
Postów:: 501

Quote by: Daniel
Aby świadomość istniała musi być fizyczny ośrodek umożliwiający jej działanie.

Zatem czyste duchy nie są świadome?
Dusza może istnieć poza ciałem ale świadomość "umiera" wraz z ciałem?
Istniejąca po śmierci dusza jest nieświadoma samej siebie?
Odzyskuje świadomość samej siebie jedynie w połączeniu z ciałem?
Przykro mi ale nie rozumiem czym dla ciebie jest świadomość. Dla mnie to podstawowa funkcja podmiotu/duszy. Ciało to poważne ograniczenie świadomości czy szerzej samoświadomości. Nawiązując do mojej poprzedniej wypowiedzi dla Yasmin - nasza unikalność jest zakryta przez zmieszanie z materią. To materia - czyli również ciało bo z niej się składa - przesłania/zakrywa ducha, odciąga spojrzenia od spraw istotnych, jedynie znaczących na rzeczy złudzeń. A powinna być wskazówką - wskazywać na coś wyższego od siebie i niezmiennego - na ducha - jednak tak nie jest. Tym właśnie jest owa ciemność w której tkwimy. Jest to poważny defekt świadomości.

===

Rzeczywistość należy do Chrystusa. (Kol 2,17) U Jego boku cały kosmos wyruszy w bój przeciw głupocie. (Mdr 5,17-20)
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Yasmin
 sierpień 12 2011 10:57   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/30/09
Postów:: 382


* Opisujesz siebie poprzez wspólne Tobie i innym ludziom cechy charakteru(zalety i wady jak piszesz), to znaczy że świadomość bycia podmiotem, świadomość samej siebie wypełniasz treścią której składniki mogą posiadać inne osoby.

** Skoro odróżniasz się od zwierząt swoją nieśmiertelnością, która zakłada unikalność ciebie jako ciebie – niepowtarzalnego podmiotu – zaprezentuj jakościowe różnice by przekonać mnie i samą siebie że nie jesteś nic nieznaczącym zwierzęciem. Jeśli natomiast nie potrafisz tego uczynić lub twierdzisz że nie da się tego zrobić to znaczy że nie ma miedzy tobą a np. wiewiórką żadnej istotnej różnicy jakościowej.
Piszesz o samoświadomości jako wyniku/następstwie różnych stanów rozciągających się w czasie, jednak podstawą możliwości doświadczania czasu(w więc zmian) jest podmiot, który sam nie zmienia się w czasie.

*** Nie zadowala mnie twój opis przelotnych cech czy zdarzeń z twojej pamięci czy też schematyzujących cech charakteru, wygląd mi to na opis przedmiotu, jednego z wielu, a nie podmiotu unikalnego i niepowtarzalnego.

Przykro mi, że Cię nie zadowala, ale mówiłam, o szczegółach nie napiszę. Powinieneś zrozumieć, że wypełniając treścią ten schemat, nie jest możliwe uzyskanie zgodności miedzy dwoma osobami. Składniki mogą się powtarzać u innych osób. Albo składniki składników. Ale nie całość. Świadomość jest zmienna, powinna się rozwijać, a to co jest w niej stałe, to odczuwanie własnego ciała i umysłu oraz otoczenia jako dwóch odrębnych światów. Ale i na tym poziomie są różnice, gdyż każde ciało i umysł są inne i każde otoczenie jest niepowtarzalne.
Nieśmiertelna dusza nie jest częścią ciała, bo gdyby była, ginęła by wraz z nim. Nieśmiertelna dusza nie jest wytworem umysłu jak świadomość, bo gdyby tak było, była by dziełem ewolucji. Czy dusza jest według Ciebie dziełem ewolucji, jak uważają niektórzy teolodzy, czy pochodzi od Boga? Jeśli jest dziełem ewolucji, to nie można wykluczyć nieśmiertelnej duszy u niektórych zwierząt i braku duszy u niektórych ludzi.
Można też sobie wyobrazić nieśmiertelną duszę sztucznej inteligencji. Jednak i Biblia mówi, że dusza jest od Boga.
Jeśli dusza jest według Ciebie dziełem ewolucji, to przedstaw dowód na to.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Daniel
 sierpień 12 2011 15:54   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/10/04
Postów:: 271

pijany pastor napisał:

Zatem czyste duchy nie są świadome?
Dusza może istnieć poza ciałem ale świadomość "umiera" wraz z ciałem?
Istniejąca po śmierci dusza jest nieświadoma samej siebie?
Odzyskuje świadomość samej siebie jedynie w połączeniu z ciałem?
Przykro mi ale nie rozumiem czym dla ciebie jest świadomość. Dla mnie to podstawowa funkcja podmiotu/duszy. Ciało to poważne ograniczenie świadomości czy szerzej samoświadomości. Nawiązując do mojej poprzedniej wypowiedzi dla Yasmin - nasza unikalność jest zakryta przez zmieszanie z materią. To materia - czyli również ciało bo z niej się składa - przesłania/zakrywa ducha, odciąga spojrzenia od spraw istotnych, jedynie znaczących na rzeczy złudzeń. A powinna być wskazówką - wskazywać na coś wyższego od siebie i niezmiennego - na ducha - jednak tak nie jest. Tym właśnie jest owa ciemność w której tkwimy. Jest to poważny defekt świadomości.


Ad.1 Czyste duchy nie istnieją
Ad2. Dusza jest w ciele i poza nim. Świadomość ustaje wraz ze śmiercią, ale to nie znaczy, że nie powraca. Otrzymują ją ponownie powołani do życia wiecznego.
Ad3. Dusza po śmierci jest w stanie uśpienia. Jej stan nie ulega zmianie, aż do czasu odzyskania świadomości. Dusza sama w sobie nie ma świadomości i nie może działać. Nie może więc ulec zepsuciu, ani poprawie.
Ad4. Świadomość musi mieć fizyczną podstawę. Jest nim ciało organiczne, ale nie koniecznie.

Tak to rozumuję. Natomiast Twoje pojmowanie świadomości jako bytu samodzielnego niezmiennego znajdującego się poza człowiekiem, dla którego ciało jest tylko niedoskonałym odbiornikiem, uważam za błędne. Przeczy to istocie człowieka posiadającego wolną wolę, poprzez którą kształtowana jest dusza.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Pastor
 sierpień 13 2011 12:02   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 12/05/07
Postów:: 501

Daniel
Przykro mi ale nie potrafie nawiązać polemiki na jakimkolwiek poziomie.
Przeinaczasz (świadomie lub nieświadomie) to co napisałem. Piszesz że dla mnie świadomość to - byt samodzielny, niezmienny znajdujący się poza człowiekiem. Z moich wypowiedzi jednak jasno wynika że - świadomość jest ściśle związana z duszą/podmiotem jest jej funkcją, atrybutem, właściwością, jest polem epistemicznym, przestrzenią umożliwiającą duszy poznanie samej siebie. Na pewno nie kształtowanie w żaden sposób - nie jesteś twórcą samego siebie a jedynie pogrążonym w mrokach niewiedzy niewolnikiem własnych ograniczeń który odkrywa swoją (stworzoną już przez Boga na Jego podobieństwo) prawdziwą jaźń przez odrzucanie złudnych wyobrażeń fałszywego "ja" ogarniętego ambicją "obrony swego".
Pozdrawiam i życze owocnych poszukiwań/odkrywania Prawdy. EOT

Yasmin
Twierdzisz że jesteś w stanie opisać samoświadomość jednak takiego opisu od Ciebie nie mogę się doprosić. Nie odpowiedziałaś na żadne z moich pytań - być może pisze niezrozumiale albo coś, nie wiem Cry
Pytasz mnie czy dusza jest dziełem ewolucji, kiedy to wyraźnie napisałem powyżej co rozumiem pod pojęciem duszy/podmiotu.
Żeby była pełna jasność przytocze m.in. opis doświadczenia mistycznego według Williama Jamesa:
Podmiot poznający w skutek własnego, ukierunkowanego wysiłku duchowego dochodzi drogą wewnętrznego przekształcenia do zetknięcia się z rzeczywistością która ze swej natury jest niemożliwa do pojęciowego uchwycenia i werbalnego wyrażenia. Następuje dotarcie do samego substancjalnego esse duszy. Wniknięcie w jej istnienie. Samo esse duszy jest zanurzone w wielości zjawisk i przez tę wielość przesłonięte. W normalnym procesie poznania podmiot poznający nie dociera do esse duszy ale wikła się w poznanie świata w którym istnienie duszy jest zanurzone. Świat materialny przesłania prawdziwą rzeczywistość – tę która znajduje się niejako pod zwykłym ciągiem wrażeń i refleksji, jest to rzeczywistość duchowa niezmiennego ja. Świat przeszkadza w poznaniu samego siebie przez „wywoływanie” duszy na zewnątrz. Natomiast w akcie niepoznania umysł ludzki powstrzymuje się od percepcji świata zewnętrznego, jak również odchodzi od percypowania własnego wnętrza(myśli, uczuć, emocji, wspomnień itp.). Następuje zredukowanie świata zewnętrznego jak i świata wewnętrznego(psychicznego). Przez owo oczyszczenie, w całkowitej ciszy i zapomnieniu, następuje dotarcie do wnętrza, zatopienie we własnym esse.
Drogą praktyki medytacyjnej przez oczyszczenie sfery zmysłowej z wszystkich pragnień i pożądań oraz przez oczyszczenie rozumu od wypracowanych przez niego drogą intelektualnej refleksji pojęć o samym sobie kroczymy ku pełniejszej tożsamości z Bogiem – Jezusem Chrystusem który jest naszym prawdziwym ja – jaźnią naszej jaźni.
Mam wielką nadzieję że to co napisałem jest w miare zrozumiałe. Niestety wiem z własnego doświadczenia że ludzie XXI wieku są zajęci wszystkim innym prócz spraw jedynie istotnych tak że owa moja wypowiedź pewnie pozostanie zignorowana jako wynurzenia szaleńca.
Polecam medytacyjne wyciszenie i modlitwę nieustanną, tą drogą naprawdę można „zbawić” swoją duszę, uwolnić się od schematów, uzyskać spokój i niewzruszoną postawę na zaczepki i kpiny ze strony osób którym obce są takie doznania.
Wszelkie próby wyjaśnienia czy opisania zjawiska medytacji poczynione przeze mnie w kontaktach z innymi ludźmi spełzły na niczym. Zazwyczaj reakcja jest taka – no i co tylko tak siedzisz „bezproduktywnie”? siedzisz i nic, tak po prostu? ale nudy, zajmij się może czym pożytecznym.
Skoro człowiek współczesny pogrążony w hałasie, zatopiony w strumieniu informacji, obrazów, dźwięków i różnego rodzaju doznań nie potrafi wytrzymać w całkowitej ciszy, sam na sam ze sobą 15 minut, bo zaczyna się nudzić, samo to doznanie zaczyna być nieznośne, pojawia się chęć zrobienia czegoś, zajęcia się czymś to siłą rzeczy kontakty z samym sobą i z innymi ludźmi stają się powierzchowne, schematyczne i byle jakie. Czy nikt już nie pragnie dotrzeć do wnętrza?
Pozostawiam Cię z tym monologiem szaleńca. Nie mam nic do dodania w tym temacie bo po prostu inaczej rozumiem pewne sprawy.
Życze Ci aby tajemnicza i milcząca obecność Boga w Tobie stawała się jedyną rzeczywistością która nadaje kształt i cel wszystkiemu co czynisz i wszystkiemu czym jesteś. EOT

===

Rzeczywistość należy do Chrystusa. (Kol 2,17) U Jego boku cały kosmos wyruszy w bój przeciw głupocie. (Mdr 5,17-20)
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Yasmin
 sierpień 13 2011 15:06   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/30/09
Postów:: 382

Yasmin
Twierdzisz że jesteś w stanie opisać samoświadomość jednak takiego opisu od Ciebie nie mogę się doprosić. Nie odpowiedziałaś na żadne z moich pytań - być może pisze niezrozumiale albo coś, nie wiem Cry
Pytasz mnie czy dusza jest dziełem ewolucji, kiedy to wyraźnie napisałem powyżej co rozumiem pod pojęciem duszy/podmiotu.

No cóż, masz prawo rozumieć inaczej. Tylko szkoda, że piszesz nieprawdę, że nie odpowiedziałam na Twoje argumenty. Nie tylko odpowiedziałam, ale odpowiedziałam szczegółowo, punktując wyraźnie kwestie, które podnosisz. Ty do moich argumentów nie odniosłeś się wcale. jakby ich nie było. Dziękuję jednak za rozmowę.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Zawartość wygenerowana w: 0,53 sekund
Nowy wątek Odpowiedz



 
Zwykły temat Zwykły temat
Temat zamknięty. Temat zamknięty.
Gorący temat Gorący temat
Nowy post Nowy post
Gorący temat i nowe posty Gorący temat i nowe posty
Temat zamknięty i nowe posty Temat zamknięty i nowe posty
Zobacz posty gości 
Goście serwisu mogą wysyłać posty 
HTML dozwolony w ograniczonym zakresie 
Zawartość zmoderowana