Ekumenizm, Chrześcijaństwo, Religia - Ekumeniczny Serwis Informacyjny


 Forum > Kościoły a... > Kwestie moralne Nowy wątek Odpowiedz
 Czy ludzkie ciało jest pozbawione świadomości?
 |  Wersja do druku
Dezerter
 sierpień 26 2011 22:24   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/17/06
Postów:: 1841

Ciekawie tu dyskutujecie
Daniel przedstawił poglądy biblijne adwentystów
Pijany pastor - wyraźnie Platońsko-chrześcijańskie
Yasmin - nie potrafię zaszufladkować
Panów przepraszam za szufladkowanie/uproszczenie
Ja pewności nie mam żadnej jak z tą świadomością jest na prawdę, mimo, że temat zgłębiałem wszechstronnie
Nie zgodzę się jednak z Danielem, bo niby czemu zaśnięcie po śmierci nie ma być powrotem duszy do źródła/Stwórcy, czyli przechowaniem informacji/świadomości w Jednostce Centralnej do czasu zmartwychwstania?
Jest to pogląd jak najbardziej biblijny.
Sprawa następna
Są przypadki gdy czynność mózgu ustała całkowicie - więc świadomość powinna ulec anihilacji, a jednak po przywrócenia czynności życiowych ludzie odzyskiwali świadomość, która musiała zostać przechowana poza mózgiem...

===

Obecnie pisze na forum zchrystusem.pl
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Daniel
 sierpień 28 2011 13:27   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/10/04
Postów:: 271

Świadomość jest czynnością przetwarzania informacji przechowanych w pamięci i dobiegających z narządów zmysłów czyli zewnętrznych. Samo ustanie pracy mózgu polegającym na ustaniu świadomości nie oznacza jednak wymazanie pamięci. To następuje, ale z opóźnieniem. Może też nastąpić w sposób gwałtowny w wyniku urazu fizycznego.
Mamy wtedy sytuację, że człowiek ma świadomość swego istnienia, ale tylko od momentu przebudzenia. Nie pamięta więc kim był. Musi te informacje ponownie zapisać w pamięci czyli poprzez nauczenie się swojej historii życia. Będzie to jednak zawsze informacja okrojona, o pamięć swoich uczuć na tle konkretnych wydarzeń. Tu mam najwięcej wątpliwości. Czy stan naszych uczuć jest znany Bogu i przechowywany w naszej duszy?
Czy to co w danej chwili myślimy jest także znane Bogu? Czy może Bóg ogranicza się tylko to zewnętrznych objawów naszego bytowania?

Moim zdaniem Bóg uznając wolną wolę człowieka, nie ingeruje w jego myślenie i nie wtapia się w człowieka, bo inaczej człowiek i Bóg już by byli jednością. Po co więc obiecywać coś co już jest? Człowieka uznaję więc za samodzielny byt i tylko na podstawie jego działań (to co z niego wychodzi) Bóg ma o nim wiedzę, którą magazynuje w wyodrębnionej dla niego duszy. To są wystarczające informacje, aby przywrócona do życia istota uzyskała świadomość swojej niepowtarzalne historii życia jednego człowieka narodzonego z konkretnych niepowtarzalnych rodziców.

W teorii tej odmiennie traktuję duszę jako całkowicie odizolowany od człowieka zapis jego życia. Nie traktuję duszy jako nieokreślonego obłoku czy przybierającej innej nie znanej formy fizycznej tegoż samego zapisu, która bytuje w człowieku, a po jego śmierci wędruje do Boga. Na dzisiejszym moim poziomie wiedzy taki stan jest nie możliwy. Każdy zapis pamięci musi być stanem opartym na podstawach fizycznych, bo tylko to gwarantuje jego stałość.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Zawartość wygenerowana w: 0,08 sekund
Nowy wątek Odpowiedz



 
Zwykły temat Zwykły temat
Temat zamknięty. Temat zamknięty.
Gorący temat Gorący temat
Nowy post Nowy post
Gorący temat i nowe posty Gorący temat i nowe posty
Temat zamknięty i nowe posty Temat zamknięty i nowe posty
Zobacz posty gości 
Goście serwisu mogą wysyłać posty 
HTML dozwolony w ograniczonym zakresie 
Zawartość zmoderowana