Ekumenizm, Chrześcijaństwo, Religia - Ekumeniczny Serwis Informacyjny


 Forum > Kościoły a... > Kwestie moralne Nowy wątek Odpowiedz
 Wychowanie seksualne a kosciol
 |  Wersja do druku
starszak
 październik 14 2005 08:16   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/03/05
Postów:: 63

Quote by maxurd:
Quote by Gocek:
O wierności i troskliwości niech sobie gada, ale zauważ, że przedstawiciele religijni mieszają się także w sprawy stricte sexualne Confused


Ale naprawde nie musisz ich sluchac. Poza tym niejeden pastor zapewne moglby wiele dobrego i madrego przekazac osobie ktora dopiero wchodzi w takie zycie malzenskie i bedzie mowil o sprawach ktore zapewno zna :-)


Otóż właśnie! PASTOR - to klucz do "oczyszczenia" tematu! "Pastorami" (ludźmi żonatymi i własnym postępowaniem dajacymi przykład" - powinni być wszelkiegto rodzaju NAUCZYCIELE ŻYCIA.

Owszem - człowiek, który nie był w Ameryce i nei widział Indian - możew napisać ksiażkę o "Winnnetou". Lecz to nie będzie lektura miarodajna. Zby wielu też było PSYCHOLOGÓW WIEKU DOJRZEWEANIA - którzy radykalnie zmienili zdanie, gdy sami się dorobili dzieci...

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Gocek
 październik 14 2005 09:12   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 10/07/05
Postów:: 1294

Pastor - zgadzam się, ksiądź - broń "Boże"

===

"Wydaje się, że wiara w cuda znika w jednej dziedzinie tylko po to, by zagnieździć się w innej." Karol Marks
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Maciek Janson
 październik 14 2005 09:25   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/02/05
Postów:: 1687

Za celibat to ja juz nie odpowiadam. Jest to rozwiazanie niezbyt biblijne a i moim zdaniem niemadre.

===

Dwie rzeczy są nieskonczenie wielkie. Glupota ludzka i Boze milosierdzie
 
 Profil   Email 
 Cytat 
starszak
 październik 14 2005 10:41   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/03/05
Postów:: 63

...A co powiecie o takim rozwiązaniu: ŻONATY ksiądz robi swoje. a jego "Popadia" zalicza przeszkolenie w temacie i prowadzi niedzielne pogadanki "o niczym i wszystkim" z dzieciakami oraz nastolatkami???

Nadmieniam - że w tym całym WYCHOWANIU SEKSUALNYM nie chdzi o "prokreacyjny proces produkcyjny" - ani nawet o "Kamasutrę". Chodzi natomiast o wszelakie "okoliczności towarzyszące" - które sprawiają, że z "miłości" tak rzadko wychodzi MIŁOŚĆ. (Bowiem już w "podstawówce" dzieciaki wiedzą, jak się "to robi" - ale nie są pod żadnym względem przygotowane na ŻYCIE w pełnym znaczeniu tego słowa.)

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
m4
 październik 14 2005 16:47   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/25/05
Postów:: 240

Quote by maxurd:
Tak samo stworzyl homoseksualistow jak stworzyl mordercow, leniwcow i ateistow


No nie, to dla mnie jest bluźnierstwo. Czy cokolwiek złego pochodzi od Boga? Czy raczej z wolnej woli stworzeń?


===

www.thehungersite.com/
 
 Profil   Email 
 Cytat 
m4
 październik 14 2005 16:51   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/25/05
Postów:: 240

Quote by starszak: ...A co powiecie o takim rozwiązaniu: ŻONATY ksiądz robi swoje. a jego "Popadia" zalicza przeszkolenie w temacie i prowadzi niedzielne pogadanki "o niczym i wszystkim" z dzieciakami oraz nastolatkami???


Brzmi dobrze... ale nie wiem, czy ograniczenie wychowania seksualnego do kobiet (jako nauczycielek) jest dobrym pomysłem. W końcu faceci też mogą coś powiedzieć ciekawego na ten temat... Chyba że w KRK wprowadzą święcenia kobiet i ksiadz będzie robił swoje a jej mąż - uczył dzieci w szkółce

===

www.thehungersite.com/
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Maciek Janson
 październik 14 2005 18:00   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/02/05
Postów:: 1687

Quote by m4:
Quote by maxurd:
Tak samo stworzyl homoseksualistow jak stworzyl mordercow, leniwcow i ateistow


No nie, to dla mnie jest bluźnierstwo. Czy cokolwiek złego pochodzi od Boga? Czy raczej z wolnej woli stworzeń?

To kto stworzyl tych ludzi? Pankracy? Przeciez jasne jest ze Bog. Pytanie co sie stalo ze stworzeniem, ktore otrzymalo wolna wole i z natury jest zle... Jeden zostaje swietym inny zostaje morderca. Kazdy stworzony przez Boga, na kazdego po rowno pada deszcz. Kazdy rowno ukochany przez Boga. Mozesz w to watpic. Mozesz to nazwac bluznierstwem. Bog stworzyl czlowieka a czlowiek zmajstrowal grzech...

===

Dwie rzeczy są nieskonczenie wielkie. Glupota ludzka i Boze milosierdzie
 
 Profil   Email 
 Cytat 
starszak
 październik 14 2005 19:38   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/03/05
Postów:: 63

Quote by m4:
Quote by starszak: ...A co powiecie o takim rozwiązaniu: ŻONATY ksiądz robi swoje. a jego "Popadia" zalicza przeszkolenie w temacie i prowadzi niedzielne pogadanki "o niczym i wszystkim" z dzieciakami oraz nastolatkami???


Brzmi dobrze... ale nie wiem, czy ograniczenie wychowania seksualnego do kobiet (jako nauczycielek) jest dobrym pomysłem. W końcu faceci też mogą coś powiedzieć ciekawego na ten temat... Chyba że w KRK wprowadzą święcenia kobiet i ksiadz będzie robił swoje a jej mąż - uczył dzieci w szkółce


Jest jeden ważny powód: Kobieta lepiej pamięta PO CO I NA CO JEST POTRZEBNA MIŁOŚĆ - zachowuje też większy umiar i spokój w sytuacjach, gdy mężczyznę "ponosi" adrenalina i testosteron...

A tak w ramach "ciekawostki" albo i CZEGOŚ WIĘCEJ - dodam pewną informację: Jeśli chodzi o KATOLICKĄ kulturę seksualną i wskazania dla dojrzewającej młodzieży, to zaskakująco celne wskazania można znaleźć... ...w najnowszych OBJAWIENAICH MARYJNYCH. (Konkretnie - w całej ich serii od Garabandal po Medziugorie i dalszych. (oczywiście - nie należy tego mylić z demagogią produkcji wiadomego "Radia...".)

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
m4
 październik 15 2005 14:39   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/25/05
Postów:: 240

Quote by maxurd:To kto stworzyl tych ludzi? Pankracy? Przeciez jasne jest ze Bog. Pytanie co sie stalo ze stworzeniem, ktore otrzymalo wolna wole i z natury jest zle...


Sorki, ale Bóg stwarzając świat widział, że wszystko było bardzo dobre... Pierwotnie ludzka natura była dobra, sam Bóg tak stwierdza w Księdze Rodzaju. Bóg nie stwarza morderców, tylko czynią to sami ludzie. Za pomocą wolnej woli. Bóg stwarza każdego człowieka, ale nie po to, aby ów był mordercą, itp... tylko po to, aby go zbawić.

===

www.thehungersite.com/
 
 Profil   Email 
 Cytat 
m4
 październik 15 2005 14:44   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/25/05
Postów:: 240

Quote by starszak: Jest jeden ważny powód: Kobieta lepiej pamięta PO CO I NA CO JEST POTRZEBNA MIŁOŚĆ - zachowuje też większy umiar i spokój w sytuacjach, gdy mężczyznę "ponosi" adrenalina i testosteron...


Idealista

Quote by starszak:
A tak w ramach "ciekawostki" albo i CZEGOŚ WIĘCEJ - dodam pewną informację: Jeśli chodzi o KATOLICKĄ kulturę seksualną i wskazania dla dojrzewającej młodzieży, to zaskakująco celne wskazania można znaleźć... ...w najnowszych OBJAWIENAICH MARYJNYCH. (Konkretnie - w całej ich serii od Garabandal po Medziugorie i dalszych.


Treść wymienionych przez Ciebie objawień została uznana za sprzeczną z nauką KRK. Katolik nie powinien sie w ogóle nimi zajmować Czytałam dość obszerne omówienia objawień w Medjugorie, w którym sugerowano, że pochodzą one raczej od złego ducha, niż od Boga.

===

www.thehungersite.com/
 
 Profil   Email 
 Cytat 
starszak
 październik 15 2005 18:31   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/03/05
Postów:: 63

Quote by m4:
Quote by starszak: Jest jeden ważny powód: Kobieta lepiej pamięta PO CO I NA CO JEST POTRZEBNA MIŁOŚĆ - zachowuje też większy umiar i spokój w sytuacjach, gdy mężczyznę "ponosi" adrenalina i testosteron...


Idealista

Quote by starszak:
A tak w ramach "ciekawostki" albo i CZEGOŚ WIĘCEJ - dodam pewną informację: Jeśli chodzi o KATOLICKĄ kulturę seksualną i wskazania dla dojrzewającej młodzieży, to zaskakująco celne wskazania można znaleźć... ...w najnowszych OBJAWIENAICH MARYJNYCH. (Konkretnie - w całej ich serii od Garabandal po Medziugorie i dalszych.


Treść wymienionych przez Ciebie objawień została uznana za sprzeczną z nauką KRK. Katolik nie powinien sie w ogóle nimi zajmować Czytałam dość obszerne omówienia objawień w Medjugorie, w którym sugerowano, że pochodzą one raczej od złego ducha, niż od Boga.


Mhmmm...I:
A porpos "IDEALISTY" - Sprawdziłem to przysłowiowo "na własnej skórze":
Na pewnym Forum młodzieżowym całkiem niechcący sprowokowałem wściekłą "młóckę". Było przeciwko mnie chyba 90% entuzjastów "oralno-analnej swobody obyczajowej" w amerykańsdkim stylu. ALE NAWET TE DZIEWCZYNY, KTÓRE SIĘ ZE MNĄ NIE ZGADZAŁY - ZACHOWAŁY TAKT I UMIAR. Bywało i tak, że chłopak produkował się jako "śmiertelny wróg" - a jego sympatia "privem" przysyłała mi pozdrowienia...
---------------------------------

Mhmmm II:
Na tej samejzasadzie Żydzi potępili naszego Wielkiego Nazarejczyka i skazali Go na śmierć!
Róźnica jest taka - że dwa tysiace lat z dużym "hakiem" temu - gadał "Gorejący Krzew" do Możesza - a teraz tu i ówdzie figury "Pani Niebios" płaczą krwawymi łzami (jak np. w Oławie) - a dzieci (czasem bardzo prości, skromni, zrównoważeni i uczciwi dorośli) głoszą "Poprawioną Dobrą Nowinę"...

Aha! Nasz świętej pamięci Papież powiedział tylko jedno zdanie, gdy Go nagabywali teolodzy, żeby potępił Medziugorie: "Jeśli jest to nawet sprawka szatana, a Bóg na to zezwala - wie co robi!"

Innymi słowy - dał WIERZĄCYM wolną rękę. Efekt jest taki - że przynajmniej w Jego Krakowie co druga parafia urządza pielgrzymki...

Jeszcze jedno: OD CZASÓW OBJAWIEŃ Z QUADELUPY - NIE BYŁO ANI JEDNEGO OBJAWIENIA MARYJNEGO, KTÓRE GŁOSIŁOBY NIETOLERANCJĘ I NIENAWIŚĆ. (A "Rydzyjko" to czysta paranoja i hochsztaplerstwo.)

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
m4
 październik 15 2005 18:59   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/25/05
Postów:: 240

Quote by starszak:
Mhmmm...I:
A porpos "IDEALISTY" - Sprawdziłem to przysłowiowo "na własnej skórze":
Na pewnym Forum młodzieżowym całkiem niechcący sprowokowałem wściekłą "młóckę". Było przeciwko mnie chyba 90% entuzjastów "oralno-analnej swobody obyczajowej" w amerykańsdkim stylu. ALE NAWET TE DZIEWCZYNY, KTÓRE SIĘ ZE MNĄ NIE ZGADZAŁY - ZACHOWAŁY TAKT I UMIAR. Bywało i tak, że chłopak produkował się jako "śmiertelny wróg" - a jego sympatia "privem" przysyłała mi pozdrowienia...


No to nieźle... Młódki Cię podrywają

Quote by starszak:
Róźnica jest taka - że dwa tysiace lat z dużym "hakiem" temu - gadał "Gorejący Krzew" do Możesza - a teraz tu i ówdzie figury "Pani Niebios" płaczą krwawymi łzami (jak np. w Oławie) - a dzieci (czasem bardzo prości, skromni, zrównoważeni i uczciwi dorośli) głoszą "Poprawioną Dobrą Nowinę"...


Jakoś bardziej jestem skłonna uwierzyć w "gadającego Krzaka", jak go nazwałeś, niż w cuda w Oławie.

Co to jest: "Poprawiona Dobra Nowina"?

Quote by starszak:
Aha! Nasz świętej pamięci Papież powiedział tylko jedno zdanie, gdy Go nagabywali teolodzy, żeby potępił Medziugorie: "Jeśli jest to nawet sprawka szatana, a Bóg na to zezwala - wie co robi!"

Innymi słowy - dał WIERZĄCYM wolną rękę.
Efekt jest taki - że przynajmniej w Jego Krakowie co druga parafia urządza pielgrzymki...


Do Medjugorie? Super
Nie interpretowałabym słów Papieża jako danie wolnej ręki ludziom, tylko raczej jako stwierdzenie, że nam trudno dociec źródła tych objawień. Nie ma się co tym martwić, bo przecież Bóg i tak czuwa, nawet dopuszczając do fałszywych objawień potrafi wyciągnąć z nich jakieś dobro (np. nawrócenia).


Quote by starszak:
Jeszcze jedno: OD CZASÓW OBJAWIEŃ Z QUADELUPY - NIE BYŁO ANI JEDNEGO OBJAWIENIA MARYJNEGO, KTÓRE GŁOSIŁOBY NIETOLERANCJĘ I NIENAWIŚĆ.


Wiesz, gdyby głosiły takie rzeczy, to nie byłoby wątpliwości, od kogo pochodzą.


Quote by starszak:
(A "Rydzyjko" to czysta paranoja i hochsztaplerstwo.)


Nie musisz tego tyle razy powtarzać, przecież mamy uszy i oczy i dostrzegamy, co się tam dzieje
pozdr

===

www.thehungersite.com/
 
 Profil   Email 
 Cytat 
starszak
 październik 15 2005 22:24   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/03/05
Postów:: 63

Aaaaaaale się tego nazbierało! Aż trudno wszystko "wycytować". Wolałbym powrócić do WYCHOWANIA SEKSUALNEGO, ale ponieważ nie uciekam od żadnego z powyższych pytań, wiec postaram się odpowiedzieć maksymalnie rzeczowo:

1, Młódki mnie raczej nie "podrywają" (mam 64 lata i nie ukrywam, że bardzo aktywnie udzielam się względem dość licznej rodziny: żona, syn, córka, zięć, synowa i czworo wnucząt - muszę też pracować zarobkowo - naśladowanie "wariantu schopenhauerowskiego" odpada zdecydowanie...

2. W Oławie SB w stanie wojennym zarekwirowała trefną figurę, aresztowała Kazimierza Romańskiego i oddała go w ręce woskowego psychiatry (także oficera-esbeka). Efekt był taki, ze się SB-ek nawrócił - gdy wszelkie zarzuty psychiatryczne chybiły, a przemówiły do niego fakty nie do "podrobienia"... Aha! Kzimierz Domański widział się z Papieżem i także usłyszał jedyne zdanie: "Synu! Jedno ci tylko mogę powiedzieć - będziesz prześladowany."

3, Źle się wyraziłem: Nie chodzi mi o Ewangelię "poprawioną" - tylko UZUPEŁNIONĄ o bardzo istotne treści, których Wielki Nazarejczyk nie zdążył nawet tknąć, a "Nauka Kościoła" porządnie je wypaczyła - poczynając właśnie od spraw "damsko-męskich".

4. Już raz sygnalizowałem, że należałoby skończyć z "szukaniem diabłów na główce szpilki". Kościół bowiem "wzywa Szatana na pomoc" wtedy - gdy z jakimś problemem nie daje sobie rady. Także Sai Baba został nazwany "wcieleniem szatana i gejem-pedofilem-gwałcicielem". (Ten ostatni zarzut odbił się jak bumerang i zemścił się na Kościele ze szczególną złośliwością.)

5. Odnośnie cytatu:

Quote by m4:
Quote by starszak:
Jeszcze jedno: OD CZASÓW OBJAWIEŃ Z QUADELUPY - NIE BYŁO ANI JEDNEGO OBJAWIENIA MARYJNEGO, KTÓRE GŁOSIŁOBY NIETOLERANCJĘ I NIENAWIŚĆ.

Wiesz, gdyby głosiły takie rzeczy, to nie byłoby wątpliwości, od kogo pochodzą.

Nasuwa się pytanie: W takim razie - co sądzić o biblijnej "Ksiedze Powtórzonego Prawa" - gdzie jest powiedziane wyraźnie: "Wytępisz siedem narodów liczniejszych od ciebie... Nie zlituje się serce i oko twoje... Tęp te narody powoli, aby się dzikie zwierzęta nie rozmnożyły na opustoszałych ziemiach...." - itd.???

Kwintesencja może być tu tylko jedna: Nie ma "dogmatów niepodważalnych" - historia DUCHA i ETYKI rozwija się na przekór filozofom, teologom. futurologom...

A tak wracają do SEKKSU i odnośnego WYCHOWANIA: Mityczna historia "Adama I Ewy" zatocvzyła własśnie koło i wraca do punktu wyjściowego: OD DEZINTEGRACJI "STOSUNKÓW DAMSKO-MĘSKICH" ZACZEŁA SIE WSZELAKA PATOLOGIA CYWILIZACYJNA - DOPIERO ICH "SANACJA" MOŻE BYĆ POCZĄTKIEM "ODKRĘCANIA" INNYCH PRZEJAWÓM SKUMULOWANEGO ZŁA...

---------------------
JESZCZE MAŁA INFORMACYJKA: Niewiasta z mojego "Awatarka" ma na ramieniu małe dziecko i trzyma je za rączki...

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
m4
 październik 15 2005 23:19   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/25/05
Postów:: 240

przepraszam, że tak dziwnie cytuję, ale inaczej mi posta nie widać cytuję starszaka:

Aaaaaaale się tego nazbierało! Aż trudno wszystko "wycytować". Wolałbym powrócić do WYCHOWANIA SEKSUALNEGO, ale ponieważ nie uciekam od żadnego z powyższych pytań, wiec postaram się odpowiedzieć maksymalnie rzeczowo

Takie to forum, że zadasz pytanie i masz dziesięć odpowiedzi niezwiązanych z tematem

W Oławie SB w stanie wojennym zarekwirowała trefną figurę, aresztowała Kazimierza Romańskiego i oddała go w ręce woskowego psychiatry (także oficera-esbeka). Efekt był taki, ze się SB-ek nawrócił - gdy wszelkie zarzuty psychiatryczne chybiły, a przemówiły do niego fakty nie do "podrobienia"... Aha! Kzimierz Domański widział się z Papieżem i także usłyszał jedyne zdanie: "Synu! Jedno ci tylko mogę powiedzieć - będziesz prześladowany."

Niezłe Ale mój sceptycyzm dalej siedzi tam gdzie siedział. Widać, że wrodzony i trudno go będzie wykurzyć...

Nasuwa się pytanie: W takim razie - co sądzić o biblijnej "Ksiedze Powtórzonego Prawa" - gdzie jest powiedziane wyraźnie: "Wytępisz siedem narodów liczniejszych od ciebie... Nie zlituje się serce i oko twoje... Tęp te narody powoli, aby się dzikie zwierzęta nie rozmnożyły na opustoszałych ziemiach...." - itd.???

Nie mam pojęcia, co sądzić o tego typu cytatach z ST. Ostatnio czytałam Hryniewicza i on mówi tak na ten temat, nie umiem ocenić, czy słusznie:

"Czy natchnienie rozciąga się na wszystko w Biblii? Czy wszystko trzeba uznać za objawione przez Boga? Sami bibliści nie są tu zgodni. Czy te niepokojące teksty o okrucieństwie to nie owoc mentalności Wschodu, mentalności semickiej, która przypisuje Bogu wszystko jako Ostatecznej Przyczynie, pomijając przyczyny wtórne, ludzkie, drugorzędne? [...] Czy te straszliwe obrazy Boga nie są wyrazem niezdolności autorów biblijnych do zrozumienia objawiającego się im Boga? Czy taki przerazający Bóg nie jest owocem ludzkiej krótkowzroczności i złych uczuć? Sposobem na legitymizację własnych interesów? Jakąś formą usprawiedliwienia tego, co okrutnego zrobiło się z innymi ludźmi?"
(nad przepaściami wiary, Kraków 2001, str. 282)

A tak wracają do SEKKSU i odnośnego WYCHOWANIA: Mityczna historia "Adama I Ewy" zatocvzyła własśnie koło i wraca do punktu wyjściowego: OD DEZINTEGRACJI "STOSUNKÓW DAMSKO-MĘSKICH" ZACZEŁA SIE WSZELAKA PATOLOGIA CYWILIZACYJNA - DOPIERO ICH "SANACJA" MOŻE BYĆ POCZĄTKIEM "ODKRĘCANIA" INNYCH PRZEJAWÓM SKUMULOWANEGO ZŁA...

I wreszcie dotarlismy do głównego tematu
Pomysł dobry, ze zdrowych stosunków damsko-męskich - zdrowa rodzina - z tego zdrowe dzieci - potem normalni uczniowie itp... Jeżeli chodzi o płaszczyznę międzyludzką, oczywiście. Należy pamiętać, że skutkiem grzechu pierworodnego jest zaburzenie więzi człowieka nie tylko z drugim człowiekiem, ale również z Bogiem. To też należy "uzdrowić", czy raczej pozwolić uzdrawiać Chrystusowi.

===

www.thehungersite.com/
 
 Profil   Email 
 Cytat 
starszak
 październik 16 2005 09:35   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/03/05
Postów:: 63

Ten sposób "cytowania cytatów" jest przejrzysty i czytelny - więc go "kupuję":

Nie mam pojęcia, co sądzić o tego typu cytatach z ST. Ostatnio czytałam Hryniewicza i on mówi tak na ten temat, nie umiem ocenić, czy słusznie:

"Czy natchnienie rozciąga się na wszystko w Biblii? Czy wszystko trzeba uznać za objawione przez Boga? Sami bibliści nie są tu zgodni. Czy te niepokojące teksty o okrucieństwie to nie owoc mentalności Wschodu, mentalności semickiej, która przypisuje Bogu wszystko jako Ostatecznej Przyczynie, pomijając przyczyny wtórne, ludzkie, drugorzędne? [...] Czy te straszliwe obrazy Boga nie są wyrazem niezdolności autorów biblijnych do zrozumienia objawiającego się im Boga? Czy taki przerazający Bóg nie jest owocem ludzkiej krótkowzroczności i złych uczuć? Sposobem na legitymizację własnych interesów? Jakąś formą usprawiedliwienia tego, co okrutnego zrobiło się z innymi ludźmi?"
(nad przepaściami wiary, Kraków 2001, str. 282)


Ponieważ nie ma ludzi NIEOMYLNYCH - więc można powiedzieć, że Hryniewicz (i nie tylko on w tej kwestii) - "trafił na jakieś 99 procent". Można jeszcze dodać, że dzieje Kościoła i całej tej "Doktryny Wiary" - to była również LEGITYMIZACJA wszelakich racji i interesów (częstokroć też obsesji!) coraz dalszych o d Ducha Ewangelii. Co sądzić na przykład o zaleceniach św. Hieronima (albo Dominika? - na pewno jednego z tych dwóch): "Należy dzieci jak najwcześniej odsuwać od piersi matki, aby wytępić w nich zalążki lubieżności... Dziewczynki należałoby oddać na wychowanie do klasztorów - aby w ogóle nie wiedziały o istnieniu płci przeciwnej..." itd... (Gość który nie wiadomo jakim "fuksem" trafił na ołtarze - doradzał to młodej matce, swojej przyjaciółce!)

I wreszcie dotarlismy do głównego tematu
Pomysł dobry, ze zdrowych stosunków damsko-męskich - zdrowa rodzina - z tego zdrowe dzieci - potem normalni uczniowie itp... Jeżeli chodzi o płaszczyznę międzyludzką, oczywiście. Należy pamiętać, że skutkiem grzechu pierworodnego jest zaburzenie więzi człowieka nie tylko z drugim człowiekiem, ale również z Bogiem. To też należy "uzdrowić", czy raczej pozwolić uzdrawiać Chrystusowi.


Oczywiście! Siła Ewangelii była od początku w tym, że stanowiła ona historyczny ODWRÓT OD BARBARZYŃSTWA w najszerszym pojęciu tego słowa: Chrystus zakwestionował bowiem nie tylko barbarzyństwo społeczne (całe to niewolnictwo, wyzysk, krzywdę, niesprawiedliwość, wojny itp.) - ale także moralne i prawne (owo "kamienowanie lekiem na wszystko") - jak również religijne (przeciwstawiając okrutnemu wizerunkowi "JHWH" koncepcję Miłującego Ojca.) ale niestety - działał zbyt krótko i nie zdążył (tak jak choćby Muhammad) uformować i zakorzenić porządnie dopracowanej "sekty". Czy zdążył rozprawić się z BARBARZYŃSTWEM SEKSUALNYM?

Nie sposób oderwać pojęcia Miłości od MATKI. W tym też kontekście nie należy się dziwić, że od kilkuset lat "Boża Matka" (czasem po prostu "Pani" lub "Moronita-Czarnulka" z jakiejś "Quadelupy") - wraca na arenę dziejową razem ze swoim Synem. Stanowi to "trefną" część Historii Kościoła - ale w wielu NAWET UZNANYCH OBJAWIENIACH pojawiała się Ona niekoniecznie w płaszczu i sukni. Jeśli wyciągnąć wspólne pierwiastki choćby z biografii takich ŚWIĘTYCH LUB BŁOGOSŁAWIONYCH postaci, jak św, Bernard z Clairvaux, Robert z Molesme, Herman ze Steinfeld, Alllan de Rupe (dla równowagi: św. Brygida Szwedzka modliła się nago - zaś na przykład Katarzynie Sieneńskiej czy Agnieszce Blannbeckin - Chrystus OBJAWIŁ coś całkiem innego niż stygmaty!.) - mielibyśmy byśmy... połączenie wysubtelnionej, uszlachetnionej "Kamasutry" oraz "Pieśni nad Pieśniami"!

Na zakończenie przytoczę tekst widoczny pod pewnym średniowiecznym obrazem, ukazującym W PEŁNI KOBIECE piękno Maryi: "I tak Maryja ucałowała Alanusa swoim najszlachetniejszymi ustami, nakarmiła najczystszymi piersiami i dała mu na pamiątkę pierścień ze swoich włosów". Co z tego wynika dla KATOLICKIEGO WYCHOWANIA SEKSUALNEGO? Jeśli niniejszy tekst nie zostanie "zbanowany" - być może uda mi się coś na ten temat napisać - także o mojej żonie, dzieciach i wnukach...

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Gocek
 październik 16 2005 18:44   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 10/07/05
Postów:: 1294

Sorki, ale Bóg stwarzając świat widział, że wszystko było bardzo dobre... Pierwotnie ludzka natura była dobra, sam Bóg tak stwierdza w Księdze Rodzaju. Bóg nie stwarza morderców, tylko czynią to sami ludzie. Za pomocą wolnej woli. Bóg stwarza każdego człowieka, ale nie po to, aby ów był mordercą, itp... tylko po to, aby go zbawić.

Widzę, że niektórzy uważają się za ludzi "lepszych". Twórce poznaje się po jego dziełach. GRZECH I ZŁO też zostało stworzone przez niego, szatan też zostal pierwotnie stworzony przez "Boga"! Ale oczywiście z punktu widzenia ateisty - "Boga" nie ma więc te dywagacje są zbędne.

===

"Wydaje się, że wiara w cuda znika w jednej dziedzinie tylko po to, by zagnieździć się w innej." Karol Marks
 
 Profil   Email 
 Cytat 
starszak
 październik 16 2005 20:00   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/03/05
Postów:: 63

Quote by Gocek:
Sorki, ale Bóg stwarzając świat widział, że wszystko było bardzo dobre... Pierwotnie ludzka natura była dobra, sam Bóg tak stwierdza w Księdze Rodzaju. Bóg nie stwarza morderców, tylko czynią to sami ludzie. Za pomocą wolnej woli. Bóg stwarza każdego człowieka, ale nie po to, aby ów był mordercą, itp... tylko po to, aby go zbawić.

Widzę, że niektórzy uważają się za ludzi "lepszych". Twórce poznaje się po jego dziełach. GRZECH I ZŁO też zostało stworzone przez niego, szatan też zostal pierwotnie stworzony przez "Boga"! Ale oczywiście z punktu widzenia ateisty - "Boga" nie ma więc te dywagacje są zbędne.


Już jeden z najinteligentniejszych ludzi epoki - Albert Einstein powiedział, że "Bóg nie gra w kości". To znaczy - że nawet MATERIALIŚCI przyznają, iż rozwój życia na Ziemi nie jest "ślepą ibraszką atomów i zbiegiem przypadków".

Po drugie: jeśli prześledzimy historię religii i myśli ludzkiej w ogóle - to jednak stwierdzimy, ze STOPNIOWE ODCHODZENIE OD BARBARZYŃSTWA jest jednak faktem.

Po trzecie: jeszcze w XX wieku wierzono, iż wytępienie jakiejś nacji lub klasy społecznej "zbawi" ludzkość. Jedni wierzyli, że wystarczy wytępić "burżujów i kułaków" - inni chcieli "ostatecznie rozwiązać kwestię żydowską" - ale teraz powszechna jest świadomość, że "jakoś-trzeba-nauczyć-się-żyć-razem".

A Kościół jako Instytucja jescze do końca XX wieku próbował stłamsić i zepchnać w ciemność SEKSUALIZM jako najbardziej "grzeszną" stronę ludzkiego jestestwa. ("Gorszą" zapewne niż zamiłowanie do wojny!) - a teraz po prostu TRZEBA COŚ Z TYM ZROBIĆ. (Bo na pewno nie chodzi tu tylko o "umilenie procesu reprodukcyjnego"!)

Na koniec mam pytanie: Co to jest takiego ZBAWIENIE??? Od czego człowiek ma być "wybawiony" czy "zbawiony"? Od konsekwencji takich czy innych uczynków? Może od ODPOWIEDZIALNOSCI ZA SWÓJ LOS? Czy istnieje coś takiego jak "Grzech Pierworodny" - którym obciążone są nie ochrzczone niemowlęta?

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Maciek Janson
 październik 16 2005 23:27   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/02/05
Postów:: 1687

Quote by Gocek:
Sorki, ale Bóg stwarzając świat widział, że wszystko było bardzo dobre... Pierwotnie ludzka natura była dobra, sam Bóg tak stwierdza w Księdze Rodzaju. Bóg nie stwarza morderców, tylko czynią to sami ludzie. Za pomocą wolnej woli. Bóg stwarza każdego człowieka, ale nie po to, aby ów był mordercą, itp... tylko po to, aby go zbawić.

Widzę, że niektórzy uważają się za ludzi "lepszych". Twórce poznaje się po jego dziełach. GRZECH I ZŁO też zostało stworzone przez niego, szatan też zostal pierwotnie stworzony przez "Boga"! Ale oczywiście z punktu widzenia ateisty - "Boga" nie ma więc te dywagacje są zbędne.


Szatan stworzony przez Boga byl istota dobra. Zlo i grzech to konsekwencja wolnej woli, ktora Bog dal. Tak to juz zostalo urzadzone, ze sa ludzie zli i dobrzy. TO co stworzyl BOg jest dobre. To co sie dzieje pozniej to juz nie do konca, ale nie wynika to z woli Boga, ale z postawy ludzi. Kiedy mowsz ze Bog stworzyl morderce oznacza to tyle , ze stworzyl czlowieka, ktory skorzystal z wolnej woli w zly sposob i postanowil mordowac... Tyle na ten temat. Poza tym skoro dywagacje sa zbedne to po co je prowadzisz? Albo po co takie uwagi?

===

Dwie rzeczy są nieskonczenie wielkie. Glupota ludzka i Boze milosierdzie
 
 Profil   Email 
 Cytat 
starszak
 październik 17 2005 09:02   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/03/05
Postów:: 63

CO DALEJ Z TYM CAŁYM "WYCHOWANIEM SEKUALNYM"?

A tak w kontekście "niezręcznego milczenia" po moim wiadomym i dość długim poście - dodam co następuje: Jako "trochę-dziwny-katolik" - sam TAKŻE zastanawiałem się czy nie jestem jakimś "ober-herytykiem" lub "super-bluźniercą"? Odwiedziłem Medziugorie - pewne wątpliwości pozostały... Porozmawiałem z dwoma stygmatykami (!) - jeszcze nie byłem pewien... Gdy "Pani Niebios" pomogła moim dzieciom - już wiedziałem, że COŚ W TYM JEST... Odwiedziłem Fatimę - teraz mogę powiedzieć, że u mnie to nie jest "wiara" - tylko PEWNOŚĆ.

Reasumując: trzeba skończyć także z kolejnym sloganem-przesądem: "Błogosławienie ci, co nie widzieli - a uwierzyli". Jezus wypowiadając te słowa - nie przewidział skutków: Te słowa stały się "sloganem" najbardziej cynicznie nadużywanym przez wszystkich sekciarzy i demagogów na całym świecie...

Aha! Jeśli uważniej przeczytać Biblię - to okaże się, że ten cały Szatan "robił u Boga za Stańczyka"...

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
m4
 październik 17 2005 14:19   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/25/05
Postów:: 240

Cytuję starszaka:

Ponieważ nie ma ludzi NIEOMYLNYCH - więc można powiedzieć, że Hryniewicz (i nie tylko on w tej kwestii) - "trafił na jakieś 99 procent". Można jeszcze dodać, że dzieje Kościoła i całej tej "Doktryny Wiary" - to była również LEGITYMIZACJA wszelakich racji i interesów (częstokroć też obsesji!) coraz dalszych o d Ducha Ewangelii.


Wstyd przyznać, ale to prawda


Co sądzić na przykład o zaleceniach św. Hieronima (albo Dominika? - na pewno jednego z tych dwóch): "Należy dzieci jak najwcześniej odsuwać od piersi matki, aby wytępić w nich zalążki lubieżności... Dziewczynki należałoby oddać na wychowanie do klasztorów - aby w ogóle nie wiedziały o istnieniu płci przeciwnej..." itd... (Gość który nie wiadomo jakim "fuksem" trafił na ołtarze - doradzał to młodej matce, swojej przyjaciółce!)


To samo, co sądzić o dywagacjach Augustyna, w jaki sposób Ewa mogłaby być jakąkolwiek pomocą dla Adama...


ale niestety - działał zbyt krótko i nie zdążył (tak jak choćby Muhammad) uformować i zakorzenić porządnie dopracowanej "sekty". Czy zdążył rozprawić się z BARBARZYŃSTWEM SEKSUALNYM?


Myślę, że zdołał, ale kolejne pokolenia Jego uczniów coraz bardziej wykoślawiały Dobrą Nowinę. Być może nie byli w stanie jej do końca zrozumieć? Sam Chrystus mówi: "Kto może pojąć, niech pojmuje!" (Mt 19, 12)


Nie sposób oderwać pojęcia Miłości od MATKI.


Racja. Niektórzy katolicy (i nie tylko) wciąż za mało rozumieją, że (używając naszych marnych ludzkich analogii) Bóg jest nie tylko Ojcem, ale również Matką. IMO stąd bierze się rozrost kultu maryjnego, objawienia, itp... Człowiek potrzebuje matczynej miłości, łagodności, czułości... Jeżeli nikt mu nie wytłumaczy, że największą litościwą Miłością jest właśnie Bóg, to będzie biedny człowiek szukał tego wszystkiego u stworzenia. Będzie się bał Boga i szukał wstawiennictwa u świętych, którzy są bliżej Niego i pomogą zmiejszyć Jego gniew.


Jeśli wyciągnąć wspólne pierwiastki choćby z biografii takich ŚWIĘTYCH LUB BŁOGOSŁAWIONYCH postaci, jak św, Bernard z Clairvaux, Robert z Molesme, Herman ze Steinfeld, Alllan de Rupe - mielibyśmy byśmy... połączenie wysubtelnionej, uszlachetnionej "Kamasutry" oraz "Pieśni nad Pieśniami"!


Hmm... nie czytam zazwyczaj objawień prywatnych, więc na ten temat się nie wypowiem.


dla równowagi: św. Brygida Szwedzka modliła się nago - zaś na przykład Katarzynie Sieneńskiej czy Agnieszce Blannbeckin - Chrystus OBJAWIŁ coś całkiem innego niż stygmaty!.)


Wolę sie nie pytać, co


Na zakończenie przytoczę tekst widoczny pod pewnym średniowiecznym obrazem, ukazującym W PEŁNI KOBIECE piękno Maryi: "I tak Maryja ucałowała Alanusa swoim najszlachetniejszymi ustami, nakarmiła najczystszymi piersiami i dała mu na pamiątkę pierścień ze swoich włosów".


A, to tak wyglądała sublimacja popędu seksualnego w średniowieczu Maryja jako dama serca.


Co z tego wynika dla KATOLICKIEGO WYCHOWANIA SEKSUALNEGO? Jeśli niniejszy tekst nie zostanie "zbanowany" - być może uda mi się coś na ten temat napisać - także o mojej żonie, dzieciach i wnukach...


Napisz, z chęcią przeczytam.

===

www.thehungersite.com/
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Gocek
 październik 17 2005 16:48   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 10/07/05
Postów:: 1294

Szatan stworzony przez Boga byl istota dobra. Zlo i grzech to konsekwencja wolnej woli, ktora Bog dal. Tak to juz zostalo urzadzone, ze sa ludzie zli i dobrzy. TO co stworzyl BOg jest dobre. To co sie dzieje pozniej to juz nie do konca, ale nie wynika to z woli Boga, ale z postawy ludzi. Kiedy mowsz ze Bog stworzyl morderce oznacza to tyle , ze stworzyl czlowieka, ktory skorzystal z wolnej woli w zly sposob i postanowil mordowac... Tyle na ten temat. Poza tym skoro dywagacje sa zbedne to po co je prowadzisz? Albo po co takie uwagi?

Ale skoro "Bóg" stworzył wszystko to stworzył także dobro i zło, zanim jeszcze zostało dziełem Upadłego Anioła (gdyż on pierwotnie był dobry - tylko nie wiem po co mu wolna wola?), chyba, że zło istniało zawsze :] podobnie jak "Bóg"! Z tego by winikało, że albo nie wszystko co "Bóg" stworzył było dobre, lub dobro i zło istniało niezależnie od "Boga", czyli nie jest on twórcą wszystkiego.

===

"Wydaje się, że wiara w cuda znika w jednej dziedzinie tylko po to, by zagnieździć się w innej." Karol Marks
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Maciek Janson
 październik 17 2005 17:16   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/02/05
Postów:: 1687

Trzeba umiec jeszcze zrozumiec, ze jst cos takiego jak konsekwencja pewnych zalozen. Konsekwencja wolnej woli jest zalozenie, ze czlowiek moze nie wybrac Boga. Bg nie stwarza zla. My dosiwadczamy konsekwencji odrzucenia Boga...

===

Dwie rzeczy są nieskonczenie wielkie. Glupota ludzka i Boze milosierdzie
 
 Profil   Email 
 Cytat 
starszak
 październik 17 2005 18:08   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/03/05
Postów:: 63

Ponieważ nie ma ludzi NIEOMYLNYCH - więc można powiedzieć, że Hryniewicz (i nie tylko on w tej kwestii) - "trafił na jakieś 99 procent". Można jeszcze dodać, że dzieje Kościoła i całej tej "Doktryny Wiary" - to była również LEGITYMIZACJA wszelakich racji i interesów (częstokroć też obsesji!) coraz dalszych o d Ducha Ewangelii.


Wstyd przyznać, ale to prawda


Skoro odszedł pewien Najwybitniejszy Spośród Polaków - jak się zabrać do "odkręcania" tych całych "przepaścistych sprzeczności Wiary"? Bo mnie się wydaje, że (przynajmniej w Polsce) pozostał teraz jedynie jakiś spójny i konsekwentny "RUCH ODDOLNY"...

Co sądzić na przykład o zaleceniach św. Hieronima (albo Dominika? - na pewno jednego z tych dwóch): "Należy dzieci jak najwcześniej odsuwać od piersi matki, aby wytępić w nich zalążki lubieżności... Dziewczynki należałoby oddać na wychowanie do klasztorów - aby w ogóle nie wiedziały o istnieniu płci przeciwnej..." itd... (Gość który nie wiadomo jakim "fuksem" trafił na ołtarze - doradzał to młodej matce, swojej przyjaciółce!)

To samo, co sądzić o dywagacjach Augustyna, w jaki sposób Ewa mogłaby być jakąkolwiek pomocą dla Adama...

Augustyna sobie darujmy - dziś chyba żaden duchowny nie powie, że "szatan mieszka w lędźwiach kobiety"...

ale niestety - działał zbyt krótko i nie zdążył (tak jak choćby Muhammad) uformować i zakorzenić porządnie dopracowanej "sekty". Czy zdążył rozprawić się z BARBARZYŃSTWEM SEKSUALNYM?

Myślę, że zdołał, ale kolejne pokolenia Jego uczniów coraz bardziej wykoślawiały Dobrą Nowinę. Być może nie byli w stanie jej do końca zrozumieć? Sam Chrystus mówi: "Kto może pojąć, niech pojmuje!" (Mt 19, 12)

Wraca jak "bumerang" ta sama kwestia: Skoro Ewangelia została ŹLE POJĘTA I WYKOŚLAWIONA - to co dalej? Mamy czekać, aż "duchowni profesjonaliści" zastosują jakąś "kosmetykę" za lat... sto lub dwieście???

Nie sposób oderwać pojęcia Miłości od MATKI.

Racja. Niektórzy katolicy (i nie tylko) wciąż za mało rozumieją, że (używając naszych marnych ludzkich analogii) Bóg jest nie tylko Ojcem, ale również Matką. IMO stąd bierze się rozrost kultu maryjnego, objawienia, itp... Człowiek potrzebuje matczynej miłości, łagodności, czułości... Jeżeli nikt mu nie wytłumaczy, że największą litościwą Miłością jest właśnie Bóg, to będzie biedny człowiek szukał tego wszystkiego u stworzenia. Będzie się bał Boga i szukał wstawiennictwa u świętych, którzy są bliżej Niego i pomogą zmiejszyć Jego gniew.

Chciałbym przypomnieć, że wiele wieków temu źle przetłumaczono określenie RUACH ELOHIM. Oznacza ono nie "Ducha Świętego" - lecz ŻEŃSKĄ ISTOTĘ WYŻSZĄ. (To jest to samo, co żeńskie YIN - tylko wyrażone "językiem biblijnym".

Jeśli wyciągnąć wspólne pierwiastki choćby z biografii takich ŚWIĘTYCH LUB BŁOGOSŁAWIONYCH postaci, jak św, Bernard z Clairvaux, Robert z Molesme, Herman ze Steinfeld, Alllan de Rupe - mielibyśmy byśmy... połączenie wysubtelnionej, uszlachetnionej "Kamasutry" oraz "Pieśni nad Pieśniami"!

Hmm... nie czytam zazwyczaj objawień prywatnych, więc na ten temat się nie wypowiem.

Nie wymieniłem "prywaciarzy" - tylko postacie uznane, BEATYFIKOWANE I KANONIZOWANE. (Aha! Mnie sporo przydarzyło się PRYWATNIE - ale nie używam swoich przeżyć jako "argumentu" - a jedynie traktuję jako ISTOTNY ŚRODEK POMOCNICZY dla zrozumienia cudzych objawień.)

dla równowagi: św. Brygida Szwedzka modliła się nago - zaś na przykład Katarzynie Sieneńskiej czy Agnieszce Blannbeckin - Chrystus OBJAWIŁ coś całkiem innego niż stygmaty!.)

Wolę sie nie pytać, co

W przypadku Brygidy Szwedzkiej nie było nic "strasznego": Piastunka zobaczywszy dojrzewającą Brygidkę w trakcie "gołej modlitwy" - zaczęła ją łoić rózgą. Waliła tak, że rózgę złamała, ale ponieważ na ciele dziewczynki nie było żadnych śladów, więc uznano to za "cud". Przyszła "święta" wyszła za mąż, urodziła kilkoro dzieci, wychowała je - a potem dopiero "poszła w klasztory"...

Na zakończenie przytoczę tekst widoczny pod pewnym średniowiecznym obrazem, ukazującym W PEŁNI KOBIECE piękno Maryi: "I tak Maryja ucałowała Alanusa swoim najszlachetniejszymi ustami, nakarmiła najczystszymi piersiami i dała mu na pamiątkę pierścień ze swoich włosów".

A, to tak wyglądała sublimacja popędu seksualnego w średniowieczu Maryja jako dama serca.

Mhmmm... jeśli chodzi o biografię Roberta z Molesme (słynnego opata Cystersów) - było to ponoć "full" (oczywiście w "odmiennym stanie świadomości"). Bezsprzecznie grało tu rolę SILNE NAPIĘCIE EMOCJONALNE, będące bezpośrednim następstwem SUBLIMACJI

Co z tego wynika dla KATOLICKIEGO WYCHOWANIA SEKSUALNEGO? Jeśli niniejszy tekst nie zostanie "zbanowany" - być może uda mi się coś na ten temat napisać - także o mojej żonie, dzieciach i wnukach...


Napisz, z chęcią przeczytam.


Na razie podam trochę dalszych "ciekawostek": Według ludowej famy - "nie należy się modlić do Matki Boskiej o powodzenie w miłości, bo Ona wszystko pogmatwa"... Prawda jest prostsza: Jeśli się "Jaśka" modli w ten sposób: "Matko Boża! Pomóż mi odbić Józka tej cholerze Kaśce!" - to oczywiście narobi sobie kłopotów, bo SAMA SIĘ ZAGMATWA W SPRZECZNYCH INTENCJACH. Jeśli natomiast poprosi grzecznie: "Pomóż mi znaleźć mądrego, dobrego chłopaka i być dla niego wzorową żoną" - taką prośbę może uznać z góry za spełnioną - ponieważ CZYSTY I UCZCIWY SPOSÓB MYŚLENIA O WSPÓLNYM ŻYCIU, TO JUŻ SAMO W SOBIE STANOWI NAJLEPSZĄ DROGĘ DO SZCZĘŚCIA...

Druga ciekawostka: Na Podkarpaciu "nagie" modlitwy nocne bywały kiedyś dość znaną tradycją, realizowaną przez panny na wydaniu...

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Gocek
 październik 17 2005 22:30   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 10/07/05
Postów:: 1294

Quote by maxurd: Trzeba umiec jeszcze zrozumiec, ze jst cos takiego jak konsekwencja pewnych zalozen. Konsekwencja wolnej woli jest zalozenie, ze czlowiek moze nie wybrac Boga. Bg nie stwarza zla. My dosiwadczamy konsekwencji odrzucenia Boga...


To odpowiedz mi na te pytania: (chociaż nie wiem czy ktokolwiek zna na nie odpowiedzi - bo skąd?)
Skoro konsekwencją wolnej woli może być zło, to "Bóg" w swojej głównej cesze "wszechwszystko" napewno taki scenariusz przewidział - powstanie zła jako konsekwencji wolnej woli. Czyli skoro "Bóg" stworzył wolną wolę lub ją dał, znał konsekwencje swoich decyzji! Czyli on stworzył zło pośrednio (co to byłby za "Bóg", który nie znałby konsekwencji swoich działań - nie byłby wszechwszystko), albo względne pojęcia dobra i zła istniały zawsze, czyli "Bóg" nie byłby ich twórcą.
A drugie pytanie brzmi:
Czy "Bóg" może być zły?

===

"Wydaje się, że wiara w cuda znika w jednej dziedzinie tylko po to, by zagnieździć się w innej." Karol Marks
 
 Profil   Email 
 Cytat 
starszak
 październik 17 2005 23:02   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/03/05
Postów:: 63

Mam małe pytanko: Czy w wyniku dwóch niezbyt "kompatybilnych" (i coraz bardziej rozmijających się, choc na pewno RÓWNOLEGŁYCH)wątków nie robi się przypadkiem mętlik?

Nawiasem mówiąc - BOGA SIĘ "ODRZUCIĆ" NIE DA! (Prędzej już mozna "odrzucić powietrze" - czyli przestać odddychac i się udusić.)

ODRZUCIĆ I ZIGNOROWAĆ na pewno da się jakieś mity, narzucone dogmaty i fałszowany rytuały, bo jak powiedział Wielki Nazarejczyk: "Tylko poganie i obłudnicy modlą się na pokaz. Jeśli Ty chcesz porozmawiać z Ojcem, zamknij sie w swojej izdebce. Twój Ojciec jest wszędzie i usłyszy Twoje myśli, zanim je wypowiesz słowami".

To zabrzmi jak paradoks, ale CZASEM CZŁOWIEK DEKLARUJĄCY SIĘ JAKO "ATEISTA" - MOŻE MIEĆ WRAŻLIWSZE SUMIENIE I LEPIEJ ROZWINIĘTY TEN CAŁY "INSTYNKT TRENSCENDENTALNY" - NIŻ FANATYK RELIGIJNY!!!

(Tego całego "Antychrysta" trzeba szukac wśród tych, co przysłowiowo "modlą się pod figurą, a diabła mają za skórą"...)

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Gość forum: Sceptyk Nie Całkiem
 październik 19 2005 09:18   


Mam nadzieję,że to nie koniec dyskusji?! Zaczeło być ciekawie i mam nadzieję czegoś się jescze dowiedzieć.

===

 
 Cytat 
Maciek Janson
 październik 19 2005 09:42   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/02/05
Postów:: 1687

Quote by Gocek:
To odpowiedz mi na te pytania: (chociaż nie wiem czy ktokolwiek zna na nie odpowiedzi - bo skąd?)
Skoro konsekwencją wolnej woli może być zło, to "Bóg" w swojej głównej cesze "wszechwszystko" napewno taki scenariusz przewidział - powstanie zła jako konsekwencji wolnej woli. Czyli skoro "Bóg" stworzył wolną wolę lub ją dał, znał konsekwencje swoich decyzji! Czyli on stworzył zło pośrednio (co to byłby za "Bóg", który nie znałby konsekwencji swoich działań - nie byłby wszechwszystko), albo względne pojęcia dobra i zła istniały zawsze, czyli "Bóg" nie byłby ich twórcą.
A drugie pytanie brzmi:
Czy "Bóg" może być zły?


Oczywiscie, ze Bog wiedzial, ze czlowiek moze byc zly. Tak samo jak ja wiem kladac sie do lozka z zona, ze ona moze mi obciac glowe. Czy to znaczy ze popelniam potencjalnie samobojstwo kiedy ie spac? Bog stworzyl swiat, obdarzyl czlowieka miloscia i podarowal mu wolna wole wiedzac, ze ten moze go odrzucic, ale czy wobec ogromu dobra jakie ofiarwal czlowiekowi mogl sie tego spodziewac? Czy to bylo pewne(ze czlowiek odrzuci Boga)? Nie wiem. Wiem jednak, ze Bog stworzyl wiele rzeczy, ktore Tobie wydaja sie zle a w oczach Boga sa dobre. Bog stworzyl oblesne wlochate pajaki, węże Boa i tygrysy, ktore kiedy tylko spotkaja czlowieka oko w oko to zastanawiaja sie co najpierw zjedza... To wszystko pochodzi od Boga i on to wszystko uznal za dobre...

Czy Bog moze byc zly? Nie moze. Dlaczego nie moze? Bo jest dobry? Dlaczego jest dobry? Bo jest super Bogiem. Jest moim ojcem a moj ojciec jest najlepszym ojcem w ogole Spodziewales sie innej odpowiedzi? To Cie rozczarowac musze. Moj Bog jest Bogiem dobrym. Ja go znam i to wiem. Nie ma co dyskutowac o tym. Jak masz watpliwosci co do jego charakteru poczytaj jakas dobra ksiazke o nim. Na przyklad Biblie

===

Dwie rzeczy są nieskonczenie wielkie. Glupota ludzka i Boze milosierdzie
 
 Profil   Email 
 Cytat 
starszak
 październik 19 2005 12:00   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/03/05
Postów:: 63

Quote by maxurd:
Quote by Gocek:
(.........) Moj Bog jest Bogiem dobrym. Ja go znam i to wiem. Nie ma co dyskutowac o tym. Jak masz watpliwosci co do jego charakteru poczytaj jakas dobra ksiazke o nim. Na przyklad Biblie


Ja na razie znam osobiście "PANIĄ NIEBIOS" - Ona jest na pewno dobra i WYŻSZE DOBRO reprezentuje w pojęciu bardzo szerokim i ekumenicznym. Wapliwości, i to poważne, mam tylko względem tych, co Biblię pisali, a jeszcze więcej zastrzeżeń ma wględem tych, co kontynuowali Nowy Testamenti pod wielome względami zmienili nauki Wielkiego Nararejczyka w ich parodię!

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
starszak
 październik 19 2005 12:03   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/03/05
Postów:: 63

Quote by maxurd:
Quote by Gocek:
(.........) Moj Bog jest Bogiem dobrym. Ja go znam i to wiem. Nie ma co dyskutowac o tym. Jak masz watpliwosci co do jego charakteru poczytaj jakas dobra ksiazke o nim. Na przyklad Biblie


Ja na razie znam osobiście "PANIĄ NIEBIOS" - Ona jest na pewno dobra i WYŻSZE DOBRO reprezentuje w pojęciu bardzo szerokim i ekumenicznym. Wapliwości, i to poważne, mam tylko względem tych, co Biblię pisali, a jeszcze więcej zastrzeżeń ma wględem tych, co kontynuowali Nowy Testamenti pod wielome względami zmienili nauki Wielkiego Nararejczyka w ich parodię!

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
starszak
 październik 19 2005 12:05   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/03/05
Postów:: 63

Moja odpowiedź dwa razy Z RZĘDU została "wcięta" - może mnie ktoś poinformować CO SIĘ STAŁO I O CO POSZŁO???

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Zawartość wygenerowana w: 0,68 sekund
Nowy wątek Odpowiedz



 
Zwykły temat Zwykły temat
Temat zamknięty. Temat zamknięty.
Gorący temat Gorący temat
Nowy post Nowy post
Gorący temat i nowe posty Gorący temat i nowe posty
Temat zamknięty i nowe posty Temat zamknięty i nowe posty
Zobacz posty gości 
Goście serwisu mogą wysyłać posty 
HTML dozwolony w ograniczonym zakresie 
Zawartość zmoderowana