Ekumenizm, Chrześcijaństwo, Religia - Ekumeniczny Serwis Informacyjny


 Forum > Kościoły a... > Kwestie moralne Nowy wątek Odpowiedz
 Wychowanie seksualne a kosciol
 |  Wersja do druku
cordan
 październik 27 2005 20:39   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 10/02/05
Postów:: 12

Starszak... zawiodłem się trochę na Tobie. Liczyłem na inteligentną, na temat, a przede wszystkim na kulturalną dyskusję. Zarzucasz brak argumentów (

GDY BRAK ARGUMENTÓW - ZACZYNAJĄ SIĘ INWEKTYWY...
), a sam nie odpowiadasz na moje pytania i tezy.

Używasz cytatów ale zupełnie wbrew intencjii autorów! Wyrywasz coś z kontekstu i nadajesz temu kompletnie inny sens (nie wiem - chyba licząc na nieznajomość Biblii czytelnika) - to mi zalatuje na Jehowego

A teraz komentarze do Twoich wypowiedzi:

NAJWIĘCEJ ZŁA CZŁOWIEK CZŁOWIEKOWI WYRZĄDZIŁ W IMIĘ DOBRA - "USZCZĘŚLIWIAJĄC I ZBAWIAJAC" ŚWIAT OGNIEM I MIECZEM.

Czyżbyś twierdził, że Kościół, nakłaniając ludzi do życia w czystości, wyrządza mu krzywdę? Oddala go od Boga, od zbawienia?

Otóż według ludowych (można powiedzieć - POLSKICH i NARODOWYCH)doświadczeń - co druga młoda para wstępuije na "kobierzec ślubny" już z "walizeczką" (to znaczy - przyszłym przychówkiem w łonie Panny Młodej).

W Polsce najlepiej sprzedającymi się płytami z muzyką są płyty Ich Troje. Czy to znaczy, że Wiśniewski umie śpiewać? Analogicznie: jeśli większość par miała stosunek seksualny przed małżeństwem, to czy to znaczy, że jest to Bogu miłe?
I tak powinno być

Tak powinno być? Niespodziewane dziecko ma być powodem ślubu? Powodem zawarcia sakramentu? Prawda - taka para jest prawdopodobnie dopasowana seksualnie. Ale jak to dopasowanie wygląda w innych dziedzinach życia?
"Bóg nam pobłogosdławił - więc się pobieramy!"
A skąd to u licha wywnioskowałeś? To nie Bóg skłonił tą parę do grzechu. Myślisz, że Bóg się cieszy, że ktoś łamie Jego przykazania? Zastanów się nad tym.
Po drugie - z seksem przedmałżeńskim jest jak z alkoholem: "KULTURA PICIA" I UMIAR MA PRZYTŁACZAJĄCĄ PRZERWAGĘ NA "PROHIBICJĄ".

Jest przykazanie "nie cudzołóż"? Jest. A jest przykazanie "nie pij alkoholu"? Nie ma. Alkohol nie jest rzeczą zabronioną (dla pełnoletnich) - ale należy używać go z umiarem. Seks jest dla małżonków - wtedy Bóg im błogosławi.
Po trzecie (skoro już zostałem "przyłapany na Malińskim") - proszę zapytać owego ze wszechmiar godnego szacunku duchownego - JAK MU SZŁO ZACHOWYWANIE CELIBATU ZA MŁODU I W SILE WIEKU MĘSKIEGO?

To akurat nie jest ważne. Nawet, jeśli za młodu zbłądził, to teraz wie, że źle robił. On nie jest obojętny - on namawia młodzież do życia w czystości!
Są rzeczy, których i ja się wstydzę, których kiedyś (całkiem niedawno) się dopuszczałem - i na pewno do nich nie wrócę.
Jezus powiedział: "Tylko poganie i obłudnicy modlą się na pokaz. Jeśli Ty chcesz porozmawiać z Ojcem - zamknij się w swojej izdebce..." a więc PRAWDZIWY CHRZEŚCIJANIN NIE CHODZI DO ŻADNEGO "KOŚCIOŁA"!

Aaaa... jedną część tej wypowiedzi maxurd już omówił. A co z chodzeniem do kościoła? Co ze słuchaniem Kościoła, Papieża? Czy to nie sam Chrystus ustanowił Kościół, czy nie on sam powołał Piotra, aby go zastępował na Ziemi? Czy Kościół nie jest nazywany "Oblubienicą Chrystusa"?
Czy gdy ktoś kpi sobie z oblubienicy, to czyż oblubieniec nie czuje się obrażony? Przemyśl to sobie dobrze, starszaku.

Jezus powiedział: "Tylko jeden jest wasz Ojciec w niebie. Tu na ziemi nikogo nie nazywajcie ojcem"... A wiec nie uznajemy żadnej hierarchii - ŻADNYCH "NAUCZYCELI I OJCÓW KOŚCIOŁA" - bo był tylko JEDEN Nauczyciel!
Żadnej hierarchii? A cóż ustanowił sam Jezus, gdy powiedział "Paś owce moje"? Czy nie ustanowił go ziemską głową Kościoła?

Gdy pękają granice - muszą nastąpić innego rodzaju podziały - wewnętrzne. (Warowne osiedla - strzeżone przez ochroniarzy - zamknięte stowarzyszenia - elitarne kluby itp.) Mnożą się bowiem różne, NIE ZNOSZĄCE SIĘ WZAJEWMNIE formacje religijne, finansowe, kulturowe, narodowe... Nazywa się to "Syndromem Jerozolimskim".

(Nie jest możliwe noszenie czadora i chodzenie w "toplessie" na tej samej plaży - nie są też możliwe różne inne rzeczy, z ROZWIĄZANIAMI SPOŁECZNO-POLITYCZNYMI ŁĄCZNIE.) Kto chce - niech się żarliwie modli o sukces dla Kaczyńskiego i Rydzyka - OBAWIAM SIĘ JEDNAK,ŻE BĘDĄ TO MODŁY DAREMNE...

Hm? Niekiedy nie nadążam za Twoim sposobem myślenia
Mądrze brzmiący cytat kompletnie nie na temat, po czym kilka zdań jeszcze o czymś innym...
BTW wybuchła niezła "anty-kaczoromania". Kaczyński jeszcze nie zaczął rządzić, a już jest bluzgany zewsząd jaki to nie jest zły
Ja osobiście byłem za Tuskiem, ale im więcej słyszę złych opinii o Kaczyńskim z ust ludzi, którzy kompletnie nie wiedzą, co mówią, tym większą darzę go sympatią.
BTW2 to, że Rydzyk popiera Kaczyńskiego, to nie znaczy, że Kaczyński reprezentuje ten sam styl myślenia co Rydzyk

===

Rzeczą człowieka jest walczyć, a rzeczą nieba - dać zwycięstwo // Homer
 
 Profil   Email 
 Cytat 
cordan
 październik 27 2005 20:42   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 10/02/05
Postów:: 12

Aha, jeszcze jedno. Jeśli kiedyś miałem jeszcze wątpliwości co do słuszności życia w czystości - to teraz ich nie mam. Dziękuję

===

Rzeczą człowieka jest walczyć, a rzeczą nieba - dać zwycięstwo // Homer
 
 Profil   Email 
 Cytat 
starszak
 październik 27 2005 21:47   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/03/05
Postów:: 63

No cóż... Czytając wypowiedź "cordana" - także nie mam żadnych wątpliwości: NA DIALOG I POROZUMIENIE JEST ZA PÓŹNO.

Skoro jednakowo ślepo wierzą w swój "wariant Kalego" Żydzi, muzułmanie, chrześcijanie wszystkich odłamów, krisznasi i marksistowsko-kartezjańscy pragmatycy, to po pierwsze: RACJI NIE MA NIKT Z NICH i w najlepszym wypadku pozostaje jakiś "wariant Noego" czy "Lota": czyli swój "tyłek" uniesie cało (dosłownie i w przenośni) garstka ludzi, która w porę wycofa sie z tego całego "wyścigu szczurów" i "rywalizacji paranoików".
Po drugie: taka garstka już jest - "Siła Przewodnia" także - coraz potężniejsza, choć de facto potępiana przez 99 procentową większośc wszystkich opcji - co także jest znamienne i wiele wyjaśniające.)

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
cordan
 październik 27 2005 22:43   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 10/02/05
Postów:: 12

Po drugie: taka garstka już jest - "Siła Przewodnia" także - coraz potężniejsza, choć de facto potępiana przez 99 procentową większośc wszystkich opcji - co także jest znamienne i wiele wyjaśniające.)

Garstka? Znikomy procent jest właśnie takich, dla których życie w czystości ma jakąś wartość! Żyję w środowisku młodych na codzień i wiem co piszę. Większość polskich katolików ma to "w głębokim poważaniu". A spróbuj o tym wspomnieć wsród nich - możliwości są dwie- albo rykną śmiechem albo wybałuszą oczy a dopiero potem wybuchną śmiechem.
To ludzi żyjących po bożemu jest naprawdę mało. I to nie tylko w kwestii seksualnej, oj nie...

===

Rzeczą człowieka jest walczyć, a rzeczą nieba - dać zwycięstwo // Homer
 
 Profil   Email 
 Cytat 
starszak
 październik 28 2005 08:13   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/03/05
Postów:: 63

Mała "poprawka":

1. Być otwartym na SEKSUALNOSC DRUGIEJ OSOBY - wcale nei zonacza: "pieprzyć sie w lewo, prawo, rano, wieczór, we dnie, w nocy, akom popadnie, jak popadnie". (Zaś utożsamianie DOSWIADCZEŃ PRZEDMAŁŻEŃSKICH - czyli bogatych i zywych kontaktów osobistych z miłymi osobami płci przeciwnej - z stosunkami płciowymi - to demagogiczna tendencyjność lub wręcz paranoja.)

2. Byłoby badzo źle (wręcz katastrofalnie) - gdyby "Bóg" (lub jakkolwiek nazwana "Inteligencja i Światłosć Wyższa") była uzależnona od produkcji papieru i ekwilibrystycznej zręcznosci demagogów wymachujących BIblią, Talmudem, Koranem, Bhagava Gitą czy nawet Tantrą.

3. Na szczeście "Światłośc Wyżzsza" potrafi bezpośrednio "naoleić" mozgownice wrażliwych i otwartych ludzi - jeśli te mózgownice wcześniej nie zostały "okute" jakąś "blachą" (kartezjańską, marksistowską teologiczną - nieważne.)... Cóź warta by była "BOŻA WSZECHMOC I WSZECHOBECNOŚĆ" - gdyvby była warta tyle... co papier, na którym została wydrukowana???

W tym kontekście mam pytanie czysto formalne i retoryczne: Jak "Bóg" gadał do wielu prostych, skromnych, szlachetnych nacji. które będąc analfabetami - ŻYŁY JEDNAK PRZEZ SERTKI TYSIECY LAT W TAKI SPOSÓB, ŻE "DOGMATYCZNI EWANGELIŚCI" MOGĄ SIE TYLKO WSTYDZIĆ?

I jeszcze sentencja Maurycego Maetterlincka - noblisty i wybitnego badacza zjawisk parareligijnych: "Jest coś zastanawiającego w fakcie, że indywidualne doświadczenie mistyczne człowieka uszlachetnia, czyni go dojrzalszym, wrażliwszym i lepszym, natomiast ujęte w doktrynę, dogmat i system - staje się podłożem najgorszych zwyrodnień i nadużyć".

Nic tu nie da się ująć. Najwyżej dodać: Jezus otwarcie "olał" wszelkie "Pisma" i był rzecznikiem OSOBISTEGO DIALOGU Z "OJCEM" LUB JAKKOLWIEK NAZWANĄ "ŚWIATŁOSCIĄ WYŻSZĄ".

W dzisiejszych czasach, gdy na temat samego Jezusa napisano 15 tysięcy (!!!) ksiązek, a "Katechizm" katolicki z komentarzami dobija już tysiaca stron (!) to pozostaje iść tylko drogą choćby Immanuela Kanta - który powiedział: "NIEBO NADE MNĄ - A SPRAWIEDLIWOSC WE MNIE!"

Ja dodaję: POSTĘPUJ SZCZERZE, UCZCIWIE, SZLACHETNIE I ODPOWIEDZIALNIE Z PŁCIĄ PRZECIWNĄ - A PRAWDA, MĄDROSC I SPRAWIEDLIWOSC SAMA DO CIEBIE PRZYJDZIE!

("Odkręcanie" całego tego "Grzchu Pierworodnego" wcale nie musi polega na coraz brutalniejszym "gwałceniu i tłamszeniu Natury" - a wręcz przeciwnie: NA WYZWALANIU i HARMONIZOWANIU najlepszych cech ludzkich. Mówiąc inaczej: lepsza jest motywacja POZYTYWNA od NEGATYWNEJ, ponieważ przeciwieństwem barbarzyńskiego i prymityznego STRACHU PRZED KARĄ - jest świadomość POZYTYWNYCH EFEKTÓW postępowania sprawiedliwego i godnego - czyli LUDZKIEGO.)

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Maciek Janson
 październik 28 2005 10:17   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/02/05
Postów:: 1687

Kant napisal
Niebo gwiazdziste nade mna a prawo moralne we mnie. Po raz kolejny krecisz cytatami
Jezus powiedzial ze prawdy trzeba szukac a ona nas wyzwoli

Udajesz, ze czytujesz biblie a nie masz o niej zielonego pojecia. Nie potrafisz nawet wysnuc prawidlowego wniosku z przeslanek i tylko slodko do okola gadasz o pieknych sprawach.

Proponuje Ci szukac wyzszych swiatlosci np w portalach o buddyzmie... Tam beda bardziej otwarci na Twoje teoretyzowanie. Wiedz jednak, ze prawda jest w Biblii. Innej nie ma. Reszta jest uluda, za ktora mozesz pojsc, ale nie znajdziesz tam nic.

===

Dwie rzeczy są nieskonczenie wielkie. Glupota ludzka i Boze milosierdzie
 
 Profil   Email 
 Cytat 
starszak
 październik 28 2005 11:28   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/03/05
Postów:: 63

Dajmy już spokój z tym przysłowiowym "pieprzeniem w bambus"! (Albo jak to woli: "szukaniem diabłów na główce szpilki".)!!!

Bowiem daremnie pytać człeka o ilorazie 50 - czym się różni "Niebo gwiaździste" od krótko nazwanego jednym słowem "NIEBA" - i czym się różni okreslenie "prawo moralne we mnie" - od jaśniejszego i krótszego: "SPRAWIEDLIWOŚC WE MNIE".

Wszelaka PARANOJA zaczyna się wtedy, gdy LITERA zaczyna dominować nad DUCHEM. Wtedy muzułmanin może powiedzieć: "ja wódki nie PIŁEM, tylko siorbałem z talerza" - a taka (taki?) na przykład "m4" również może mieć czyste sumienie: "Ja nie pobiłam rencisty-starszaka, tylko zleciłam to wynajętym oprychom". Absurdy też wynikają z cytatu: "Utnij rękę, która ciągnie do grzechu" - bo kieyś bywało tak, że faktycznie za kradzież kawałka chleba ucinano dzieciakowi dłoń!

Czy da się dzisiaj w RELIGIJNYM MYŚLENIU stosować barbarzyńskie kryteria sprzed tysiecy lat i cedować to na "Wolę Bożą"?

A dla "biblistów-amatorów" mam jeszcze taką informację: Po przetłumaczeniu znalezisk z VADI QUMRAN już wiadomo, iż nasza "Biblia" (bardzo prymitywnie tłumaczona ze starożydowskiego języka na grecki, a potem na łacinę i inne języki europejskie) - to coś całkowicie różnego. Najbardziej zaś bulwersująca jest prawda,że wizerunek "Jezusa Chrystusa" zbudowano na postaci "Mistrza Sprawiedliwości" (zwanego też "Nauczycielem Prawości") - który ŻYŁ STO LAT WCZEŚNIEJ (!) (Jest też taki pogląd, że Jezus za młodu był wśród Esseńczyków i przejał częśc ich poglądów, które zmodyfikował i dostosował do czasów rzymskich)

Reaumując: możemy dyskutować o GODNOSCI LUDZKIEJ I GODNYM ŻYCIU - ale uprzejmie proszę nie "fanzolić"... (Informuję też, że "fanzolenie" - to bardzo trafne określenie regionalne, dotyczące zastępowania doświadczenia życiowego - właśnie TEORETYZOWANIEM I FANTAZJOWANIEM - od którego jestem bardzo daleki.)

Owszem - mozemy porównywać pewne starożytne realia z obecnymi, ale nie wpadajmy w przesadę...

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Gość forum: kaja paschalska
 październik 28 2005 23:56   


a ja w serialu mieszkam z chlopakiem.nie mamy nawet slubu.

===

 
 Cytat 
starszak
 październik 29 2005 08:14   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/03/05
Postów:: 63

Quote by kaja paschalska: a ja w serialu mieszkam z chlopakiem.nie mamy nawet slubu.


Skoro juz wracamy do SEKSU:

Nie musisz odpowiadać na te pytania - ale jeśli chccesz, to możesz:

1. Jesteś religijna?
2, Czy to Twój pierwszy chłopak?
3. Czy przypadkiem tego postu nie napisałaś tylko dla przekory i "jaj"?
4. Czy wspołżyjecie ze sobą?
5. Jeśli tak, to kto był inicjatorem?
6. Czy Twój chłopak jest religijny?
7. Czy uważacie to za "grzech" i spowiadacie się?
8. Po jak długim okresie znajomości postanowiliscie "połączyć Wasze życiorysy"?
9. Zaczęliście wspołżyć od razu - czy był jakiś okres przejściowy na coraz bardziej zaawansowane pieszczoty?
10. Jakie macie plany naj najbliższe... kilkadziesiąt lat?
11. Skąd czerpałaś informacje na tematy "damsko-męskie"?
12. Które z Was było w tych sprawach większym "autorytetem"?
13. Czy Twóch chłopak widzi siebie w roli ojca?
14. Stosujecie jakieś zabezpieczenia "antykoncepcyjne", czy zdajecie się na "WOLĘ BOŻĄ"?

Aha! "Co Bóg połączył - człowiek niech nie rozłącza". Dla mnie to oznacza - że otoczenie nie powinno się wtrącać, gdy dwie DOROSŁE osoby postannowiły razem iść przez życie...

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
starszak
 październik 29 2005 11:01   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/03/05
Postów:: 63

... A tak wracając do BOGA - mam jeszcse pytanie: Dokąd zmierzamy jako istoty mimo wszystko "sapiens" - czyli mające SUMIENIE I ROZUM?

A. Mamy sięgać podręcznego laptopa z "przykazaniami Bożymi" odpowiednio opracowanymi przez "Uczonych w Piśmie" nawet wtedy, gdy chcemy przyłowiowego "bąka puścić"...

B. Mamy jednak bardziej kierować się SERCEM, ROZUMEM I SUMIENIEM - niż "papierowo-komputerowymi" dyrektywami teologicznymi...

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Maciek Janson
 październik 29 2005 11:28   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/02/05
Postów:: 1687

Masz chodzic z Bogiem, byc nasladowca Chrystusa, jego uczniem i wyznawca. Oddawac mu chwale i czesc nalezna tylko Bogu. Nie wiesz jak to zrobic? Czytaj Pismo i sie modl...
Nowy testament zawiera wystarczajaco duzo porad jak sie zachowywac. Kazda inna droga jest droga do zatracenia. Przez wiare w Jezusa mam zycie wieczne. Mowiac mlodziezowo tzw wieczny wypas...

===

Dwie rzeczy są nieskonczenie wielkie. Glupota ludzka i Boze milosierdzie
 
 Profil   Email 
 Cytat 
m4
 październik 29 2005 17:02   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/25/05
Postów:: 240

Quote by starszak: Jezus otwarcie "olał" wszelkie "Pisma"


Wcale nie olał.

"Nie sądźcie, że przyszedłem znieść Prawo albo Proroków. Nie przyszedłem znieść, ale wypełnić" (Mt 5,17)
"Ktokolwiek więc zniósłby jedno z tych przykazań, choćby najmniejszych, i uczył tak ludzi, ten będzie najmniejszy w królestwie niebieskim" (Mt 5,19)

[
Quote by starszak:
Ja dodaję: POSTĘPUJ SZCZERZE, UCZCIWIE, SZLACHETNIE I ODPOWIEDZIALNIE Z PŁCIĄ PRZECIWNĄ - A PRAWDA, MĄDROSC I SPRAWIEDLIWOSC SAMA DO CIEBIE PRZYJDZIE!


Problem w tym, że nieco inaczej niż chrześcijanie definiujesz 'odpowiedzialne postępowanie z płcia przeciwną".

Quote by starszak:
a taka (taki?) na przykład "m4" również może mieć czyste sumienie: "Ja nie pobiłam rencisty-starszaka, tylko zleciłam to wynajętym oprychom".


Widzę, że stałam się dla Ciebie kozłem ofiarnym. Czy możesz nie posługiwać się moją osobą do tworzenia tego typu przykładów? Z góry dziękuję.




===

www.thehungersite.com/
 
 Profil   Email 
 Cytat 
starszak
 październik 30 2005 16:33   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/03/05
Postów:: 63

Quote by m4:
Quote by maxurd:
Jezeli kiedykolwiek moje dziecko mialoby do czynienia z nauczycielem, ktory zalecalby takie praktyki to ten nauczyciel mial by do czynienia ze mna a moje dziecko nigdy by na takie lekcje by juz nie poszlo.


Myślę tak samo. Kazałabym znajomym terrorystom obić takiego nauczyciela



Nie ma więc za co "dziękować" - gdy mi ktokolwiek będzie groził rękoczynami - take "przyklady" będę nie tylko dawał do wiadomości publicznej, ale także piętnował.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
starszak
 październik 30 2005 16:49   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/03/05
Postów:: 63

Quote by m4:
Quote by starszak: Jezus otwarcie "olał" wszelkie "Pisma"


Wcale nie olał.

"Nie sądźcie, że przyszedłem znieść Prawo albo Proroków. Nie przyszedłem znieść, ale wypełnić" (Mt 5,17)
"Ktokolwiek więc zniósłby jedno z tych przykazań, choćby najmniejszych, i uczył tak ludzi, ten będzie najmniejszy w królestwie niebieskim" (Mt 5,19)



Ale wkrótce potem radykalnie zweryfikował swoje poglądy i zaczał wszystko odwoływać, a WIEKSZOŚĆ NAKAZÓW STAROTESTAMENTOWYCH ZMIENIAĆ O PRZYSŁOWEIOWE "180 STOPNI"! Anulował też wszystkie zasadnicze PROROCTWA z Księgi Michasza, Zachariasza, Amosa i Ezechiela - dotyczące BROJNEJ I KRWAWEJ HEGERMONII "NARODU WYBRANEGOO" NAD ŚWIATEM. (Jest o kwe4stia na tyle drastyczna i bulwersującas - że z chęcią odszukam wiele interesujących cytatów.)

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
m4
 październik 30 2005 17:09   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/25/05
Postów:: 240

Quote by starszak:
Quote by m4:
Quote by maxurd:
Jezeli kiedykolwiek moje dziecko mialoby do czynienia z nauczycielem, ktory zalecalby takie praktyki to ten nauczyciel mial by do czynienia ze mna a moje dziecko nigdy by na takie lekcje by juz nie poszlo.


Myślę tak samo. Kazałabym znajomym terrorystom obić takiego nauczyciela



Nie ma więc za co "dziękować" - gdy mi ktokolwiek będzie groził rękoczynami - take "przyklady" będę nie tylko dawał do wiadomości publicznej, ale także piętnował.


No jeżeli coś takiego odbierasz jako grożenie rękoczynami (a to był taki żart odnośnie talibów - zauważ, że pisałam o 'znajomych terrorystach'), to ja dziękuję...

===

www.thehungersite.com/
 
 Profil   Email 
 Cytat 
starszak
 październik 30 2005 20:13   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/03/05
Postów:: 63

Quote by m4:
Quote by starszak:
Quote by m4:
Quote by maxurd:
Jezeli kiedykolwiek moje dziecko mialoby do czynienia z nauczycielem, ktory zalecalby takie praktyki to ten nauczyciel mial by do czynienia ze mna a moje dziecko nigdy by na takie lekcje by juz nie poszlo.


Myślę tak samo. Kazałabym znajomym terrorystom obić takiego nauczyciela



Nie ma więc za co "dziękować" - gdy mi ktokolwiek będzie groził rękoczynami - take "przyklady" będę nie tylko dawał do wiadomości publicznej, ale także piętnował.


No jeżeli coś takiego odbierasz jako grożenie rękoczynami (a to był taki żart odnośnie talibów - zauważ, że pisałam o 'znajomych terrorystach'), to ja dziękuję...


W tym wypadku żart od "nie żartu" jest cholernie niedaleki. Nie tak dawno dostałem taką ripostę od MŁODYCH KATOLIKÓW: "Bardziej już szanujemy talibów od pana, bo oni przynajmniej w coś wierzą!" Ja na to: "Nawet wtedy, gdy wrzucają granaty do autobusu lub szkoły z dziećmi?!" Odpowiedź była dobitna i jednoznaczna: "Tak! Sami też postąpilibyśmy tak samo, gdybyśmy musieli!"

Jeśli ono Biblię traktują tak DOSŁOWNIE jak Ty - ZABILIBY NIEWINNYCH NA PEWNO! (Zupełnie jak Izraelici w "Księdze Powtórzonego Prawa" od rozdziału 7 - czytałaś?)

Aha! Kiedyś zapytałem jedną zakonnicę, co sądzi o LUDOBÓJSTWIE dokonanym przedz Izraelitów na starożytnych "Palestyńczykach"? "To były wojny prowadzone na rozkaz BOga" - odpowiedziała z pogodnym spokojem. A ja mam pytanie: Może mi ktos podać definicję - kto to jest "OSZOŁOM"?

Ponawiam też pytania: Jezus podważył i zmienił nieludzkie "Prawa" ze Starego Testamerntu - czy nie podważył i nie zmienił? Zakwestionował "Proroków" plodzących krwawe rojenia - czy nie zakwestionował niczego?

(Jeśli mam dalej rozmawiać - to chciałbym wiedzieć, czy moi Adwersarze WIEDZĄ CO MÓWIA I PISZĄ?)

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Natalia Róża
 październik 30 2005 22:04   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 04/26/05
Postów:: 277

Jezus nie podważył i nie zmienił Starego Testamentu, bo sam mówił, że przyszedł jedynie wypełnić pisma.
Stary Testament jest bogaty w różne treści i prócz krwawych fragmentów, ktore oburzają mnie tak, jak i Ciebie, są też fragmenty piękne, natchnione i bliskie duchowi Ewangelii (nie przytoczę teraz na prędce przykładów, bo nie jestem z tych, ktorzy rzucają cytatami z rękawa).
W życiu trzeba pamiętać o najważniejszym przykazaniu Jezusa i to jest gwiazda przewodnia chrześcijanina. A reszta przyjdzie w sposób naturalny, jak miłość poprowadzi.

Szczerze pozdrawiam,

Natalia

===

Czego chcesz od nas Panie za Twe hojne dary? Czego za dobrodziejstwa, którym nie masz miary?
 
 Profil   Email 
 Cytat 
starszak
 październik 31 2005 07:08   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/03/05
Postów:: 63

Quote by Natalia Róża: Jezus nie podważył i nie zmienił Starego Testamentu, bo sam mówił, że przyszedł jedynie wypełnić pisma.
Stary Testament jest bogaty w różne treści i prócz krwawych fragmentów, ktore oburzają mnie tak, jak i Ciebie, są też fragmenty piękne, natchnione i bliskie duchowi Ewangelii (nie przytoczę teraz na prędce przykładów, bo nie jestem z tych, ktorzy rzucają cytatami z rękawa).
W życiu trzeba pamiętać o najważniejszym przykazaniu Jezusa i to jest gwiazda przewodnia chrześcijanina. A reszta przyjdzie w sposób naturalny, jak miłość poprowadzi.

Szczerze pozdrawiam,

Natalia


No i wreszcie ktoś napisał coś jako tako sensownie.
Nadmieniam też że o NAJWAŻNIEJSZYM przykazaniu Jezusa pamiętam od wielu lat (przez większoąść swojego życia), a MIŁOŚC mnie poprowadziła całkiem nieźle - mimo iż kłopotów nie brak do dziś: mam żonę kaleką od dziecka, obecnie poważnie chorą - ale przede wszystkim piękne dzieci i czwórkę wspaniałych wnuków.

Aha! Odnoszę nieodparte wrażenie, że nie znoszę "żonglerki cytatami" z podobnych powodów, co Ty (i zapewne sam Jezus): zbyt łatwo jest je wyrwać z kontekstu, odwrócić ich znaczenie, manipulować nimi - czyli CAŁKOWICIE WYPACZYĆ ICH DUCHA.

A teraz powiedz - Natalio - czy to, co się zaczeło przed stuleciami dziać w Quadelupie, wielu innych miejscach, potem w Fatimie, Lourdes. Garabandal, Medziugorie - także w Wykrocie, Oławie i Krakowie (bo i moje własne przeżycia musze tu dodać) - STANOWI KONTYNUACJĘ EWANGELII, CZY JEJ "ZAPRZECZENIE"?

Pytam - bo jeśli uważnie przeczytałaś cały temat, to na pewno zorientowałaś się, że O TO WŁAŚNIE POSZŁO. (Przypominam, że "Panią Niebios" w pełni akceptuje nieduży margines katolików, w miarę uprzejmie odnosi się do Niej prawosławie - podobnie Watykan toleruje ją jedynie jako "Służebnicę Kościoła". Natomiast jest "tępiona" przez judaistów, muzułmanów i protestantów, a także przez komunistów i materialistów w ogóle.)

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Natalia Róża
 październik 31 2005 11:03   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 04/26/05
Postów:: 277

Drogi Starszaku,

Widzę, że się rozumiemy. Mnie też nie ominęły burze dziejowe, ale o najważniejszym przykazaniu staram się pamiętać zawsze, pomimo wszystko.

Jeśli chodzi o Królową Niebios, to zawsze broniłam Jej na tym forum, i to abstrahując od kultu Maryjnego i objawień, na ktorych temat nie mam zdania. Wiem, że Maria była/ jest niezwykłą wspaniałą Postacią, która zgodziła się złożyć własne życie w ofierze, nic de facto nie rozumiejąc. (Bo Jezus wiedział kim jest i po co to wszystko)
Widzę Marię poprzez Jej ludzkie oblicze młodej kobiety, ktora od początku poszła, dokąd by nie chciała. Budzi we mnie poczucie solidarności i głęboki szacunek.

n

===

Czego chcesz od nas Panie za Twe hojne dary? Czego za dobrodziejstwa, którym nie masz miary?
 
 Profil   Email 
 Cytat 
starszak
 październik 31 2005 17:39   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/03/05
Postów:: 63

Quote by Natalia Róża: Drogi Starszaku,

Widzę, że się rozumiemy. Mnie też nie ominęły burze dziejowe, ale o najważniejszym przykazaniu staram się pamiętać zawsze, pomimo wszystko.

Jeśli chodzi o Królową Niebios, to zawsze broniłam Jej na tym forum, i to abstrahując od kultu Maryjnego i objawień, na ktorych temat nie mam zdania. Wiem, że Maria była/ jest niezwykłą wspaniałą Postacią, która zgodziła się złożyć własne życie w ofierze, nic de facto nie rozumiejąc. (Bo Jezus wiedział kim jest i po co to wszystko)
Widzę Marię poprzez Jej ludzkie oblicze młodej kobiety, ktora od początku poszła, dokąd by nie chciała. Budzi we mnie poczucie solidarności i głęboki szacunek.
n


No cóż... Rzymianie już dawno powiedzieli ironicznie: "Chcesz znienawidzić człowieka? Poznaj jego obyczaje!" Nic więc dziwnego, że rozbieżności obyczajowo-moralno-etyczno-religijne były od czasów biblijnych przyczyną najgoroźniejszych konfliktów. (Dlatego też Izreaelici usiłowali wytępić wszystkie INNORELIGIJNE narody starożytmnej Arabii.)W tym też kontekście pozostaje mi zgodzić z najnowszymi koncepcjami kobstytucyjnymi (dotyczacymi zarówno Ameryki jak i Europy), które głoszą, że PREFERENCJE SEKSUALNE, POSTAWY MORALNO-ETYCZNE I POGLĄDY RELIGIJNE POWINNY POZOSTAĆ DONMENĄ WEYŁĄCZNIE PRYWATNĄ. A ZATEM NIE PODLEGAJĄCĄ KONFRONTACJI I INDOKTRYNACJI.

Konkretnie: Gdy zaistnieje spór i rozbieżnośc zdań - najlepszym wyjściem jest wycofanie się z uprzejmymi ukłonami... (Szacunek też wymaga, aby na cudzym terenie zachowywać się zgodnie z tamtejszymi normami: W świątyni chrześcijańskiej zdejmuje się czapkę, w meczecie buty - its... itp... albo w ogóle się nie wchodzi.)

Podobnie powinno być z tak rozbieżnymi koncepcjami, jak na przykład katecheza i to całe WYCHOWANIE SEKSUALNE: Szkoła państwowa powinna być NEUTRALNA - zaś judaiści, muzułmanie, chrześcijanie czy zwolennicy jakiejkolwiek ETYKI ALTERNATYWNEJ - powinni swoje dzieci posyłać do adekwatnych PLACOWEK POZALEKCYJNYCH.

(Wtedy też nikt nie będzie wzywał - aby "obić" niwygodnego pedagoga"- ani też Polski nazywał "Katolandem" czy "Klechistanem".)

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Natalia Róża
 październik 31 2005 17:59   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 04/26/05
Postów:: 277

Quote by starszak:
No cóż... Rzymianie już dawno powiedzieli ironicznie: "Chcesz znienawidzić człowieka? Poznaj jego obyczaje!" Nic więc dziwnego, że rozbieżności obyczajowo-moralno-etyczno-religijne były od czasów biblijnych przyczyną najgoroźniejszych konfliktów. (Dlatego też Izreaelici usiłowali wytępić wszystkie INNORELIGIJNE narody starożytmnej Arabii.)W tym też kontekście pozostaje mi zgodzić z najnowszymi koncepcjami kobstytucyjnymi (dotyczacymi zarówno Ameryki jak i Europy), które głoszą, że PREFERENCJE SEKSUALNE, POSTAWY MORALNO-ETYCZNE I POGLĄDY RELIGIJNE POWINNY POZOSTAĆ DONMENĄ WEYŁĄCZNIE PRYWATNĄ. A ZATEM NIE PODLEGAJĄCĄ KONFRONTACJI I INDOKTRYNACJI.

Konkretnie: Gdy zaistnieje spór i rozbieżnośc zdań - najlepszym wyjściem jest wycofanie się z uprzejmymi ukłonami... (Szacunek też wymaga, aby na cudzym terenie zachowywać się zgodnie z tamtejszymi normami: W świątyni chrześcijańskiej zdejmuje się czapkę, w meczecie buty - its... itp... albo w ogóle się nie wchodzi.)

Podobnie powinno być z tak rozbieżnymi koncepcjami, jak na przykład katecheza i to całe WYCHOWANIE SEKSUALNE: Szkoła państwowa powinna być NEUTRALNA - zaś judaiści, muzułmanie, chrześcijanie czy zwolennicy jakiejkolwiek ETYKI ALTERNATYWNEJ - powinni swoje dzieci posyłać do adekwatnych PLACOWEK POZALEKCYJNYCH.

(Wtedy też nikt nie będzie wzywał - aby "obić" niwygodnego pedagoga"- ani też Polski nazywał "Katolandem" czy "Klechistanem".)

Ej Starszak, to do mnie było? Bo trochę nie rozumiem...

===

Czego chcesz od nas Panie za Twe hojne dary? Czego za dobrodziejstwa, którym nie masz miary?
 
 Profil   Email 
 Cytat 
starszak
 listopad 01 2005 07:29   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/03/05
Postów:: 63

Quote by Natalia Róża:
Quote by starszak:
No cóż... Rzymianie już dawno powiedzieli ironicznie: "Chcesz znienawidzić człowieka? Poznaj jego obyczaje!" Nic więc dziwnego, że rozbieżności obyczajowo-moralno-etyczno-religijne były od czasów biblijnych przyczyną najgoroźniejszych konfliktów. (Dlatego też Izreaelici usiłowali wytępić wszystkie INNORELIGIJNE narody starożytmnej Arabii.)W tym też kontekście pozostaje mi zgodzić z najnowszymi koncepcjami kobstytucyjnymi (dotyczacymi zarówno Ameryki jak i Europy), które głoszą, że PREFERENCJE SEKSUALNE, POSTAWY MORALNO-ETYCZNE I POGLĄDY RELIGIJNE POWINNY POZOSTAĆ DONMENĄ WEYŁĄCZNIE PRYWATNĄ. A ZATEM NIE PODLEGAJĄCĄ KONFRONTACJI I INDOKTRYNACJI.

Konkretnie: Gdy zaistnieje spór i rozbieżnośc zdań - najlepszym wyjściem jest wycofanie się z uprzejmymi ukłonami... (Szacunek też wymaga, aby na cudzym terenie zachowywać się zgodnie z tamtejszymi normami: W świątyni chrześcijańskiej zdejmuje się czapkę, w meczecie buty - its... itp... albo w ogóle się nie wchodzi.)

Podobnie powinno być z tak rozbieżnymi koncepcjami, jak na przykład katecheza i to całe WYCHOWANIE SEKSUALNE: Szkoła państwowa powinna być NEUTRALNA - zaś judaiści, muzułmanie, chrześcijanie czy zwolennicy jakiejkolwiek ETYKI ALTERNATYWNEJ - powinni swoje dzieci posyłać do adekwatnych PLACOWEK POZALEKCYJNYCH.

(Wtedy też nikt nie będzie wzywał - aby "obić" niwygodnego pedagoga"- ani też Polski nazywał "Katolandem" czy "Klechistanem".)

Ej Starszak, to do mnie było? Bo trochę nie rozumiem...


DO CIEBIE - to wcale nie znaczy - O TOBIE.
Konkretnie - to sobie uzmysłowiłem nieubłagane proporcje statystyczne: W dobie bezwzględnej konfrontacji i rywalizacji miedzy islamem, judaizmem, katolicyzmem, prawosławiem (a także swoistej "inwazji" kosmologii i filozofii dalekowschodniej) - NA CAŁYM ŚWEIECIE TYLKO NIKŁA GARSTKA WIERZĄCYCH LUDZI (może 0,1 procenta lub jeszcze mniej) MYŚLI O ZATARCIU PODZIAŁÓW I WYSNUCIU JAKIEJŚ EKUKMENICZNEJ MYŚLI "SYNKRETYCZNEJ" I PONADDOGMATYCZNEJ.

Jeśli chodzi o OBJAWIENIA MARYJNE - to począwszy od Garbandal i Medziugorie - "Pani" darzy sympatią nie tylko judaistów, islamistów czy buddystów - ale także NIEWIERZĄCYCH SCEPTYKÓW. Przykład: "Czy wasza Gospa moze mnie dostknąć?" - zapytała sceptyczna dziennikarka. "Owszem" - padła odpowiedź, a dziennikarka poczuła na ramieniu chłód i mrowienie.

Aha! W roku 1995 już wiedziałem,ze "COŚ W TYM JEST" i pełem bardzo sprzecznych myśli zamierzałem udać się do Medziugorie - ale nawet nie musiałem: Ukazała się bowiem w Krakowie na terenie Osiedla II Pułku Lotniczego. (Zarejestrowała to nawet lokalna telewizja.) Wszystko to trwało przez kilkanaście godzin i skończyło się nagle - gdy ja prxybyłem na wezwanie i przekonałem się, że - JEDNAK JEST "TO" REALNE...

A teraz historycznie: W Quadelupie na terenie Meksyku "Matka Boska" pojawiła się w momencie zagłady cywilizacji mezoamerykańskiej (bezlitośnie eksterminowanej przez chrześcijuan) - pomogła ocalić Indianom i Metysom ich tożsamość narodową.

W Fatimie - wiadomo: Ostrzegła przed hitleryzmem i bolszewizmem... W Medziugorie, Oławie i Wykrocie ostrzegła przed wynaturzeniami po upadku komunizmu... Można mnożyć przykłady, gdy OSTRZEGAŁA PRZED NAJGORSZYM, A NAWOŁYWAŁA DO MIŁOŚCI, OPAMIĘTANIA I NAWRÓCENIA.

Poniewaz przy różnych okazjach występuje wbrew skorumpowanemu i zdemoraliuzowanemu "Kosciołowi instytucjonalnemu" - jest przez profesjonalną teokrację wszszytkich religii i wyznań traktowana wrogo. (Czasem też trafi się jakiś "Szaweł-Rydzyk" - który "lepiej wie co jest maryjne niż sama Maryja" i sieje zatrute "zielsko".)

"Panią Niebios" da się zaakceptować tylko osobiście z wolnej i nieprzymuszonej woli - każda "konfrontacja" - a szczególnie "dyskusja" powzięta z zamiarem "zburzenia" cudzych poglądów OKAZUJE SIĘ TYLKO DESTRUKTYWNA. (Nadmieniam, że cały ruch pielgrzymkowy jest realizowany z pełną dyskrecją - daleką od jakiegokolwiek "rydzykowania" polityczno-ideologicznego.)

No i jak - Natalio - teraz już ROZUMIESZ?

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Maciek Janson
 listopad 01 2005 14:49   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/02/05
Postów:: 1687

W starożytności Królową Niebios czczono pod różnymi imionami (Asztarte, Artemida, Izyda, Isztar, Diana Efeska). Kiedy chrześcijaństwo stało się religią państwową, poganie zaczęli masowo wchodzić do Kościoła wnosząc ze sobą wiele niebiblijnych wierzeń. Wśród nich kult Królowej Niebios, który ci nie nawróceni ludzie, przenieśli na Marię, matkę Pana Jezusa.

Stary Testament oraz liczne wykopaliska z terenu Bliskiego Wschodu dowodzą ponad wszelką wątpliwość, że kult Królowej Niebios istniał na wiele wieków przed narodzinami Marii. Już w czasach proroka Jeremiasza, a więc w VI wieku przed Chrystusem, Bóg przestrzegał swoich wyznawców przed oddawaniem czci istocie, która przyjmuje postać Królowej Niebios:

"Ty zaś nie wstawiaj się za tym narodem, nie zanoś za niego błagań ani modłów, ani też nie nalegaj na Mnie, bo cię nie wysłucham. Czy nie widzisz, co czynią w miastach Judy i na ulicach Jerozolimy? Synowie zbierają drewno, ojcowie rozpalają ogień, a kobiety ugniatają ciasto, by robić pieczywo ofiarne dla "Królowej Nieba", a nadto wylewają ofiary z płynów dla obcych bogów, by Mnie obrażać. Czy Mnie obrażają - wyrocznia Pana - czy raczej siebie samych, na własną hańbę?" (Jer.7:16-20).

Adorując "Królową Niebios" ludzie poddają siebie i swój kraj pod władzę zwierzchności, która nosi to imię od czasów starożytnych. Królowa Niebios nie jest Marią, matką Pana Jezusa. Maria była bogobojną niewiastą. Znała dobrze Pismo Święte. Czy prawdziwa Maria pozwoliłaby się nazywać imieniem demonicznej istoty, której kult Bóg potępił ustami swego proroka?!

===

Dwie rzeczy są nieskonczenie wielkie. Glupota ludzka i Boze milosierdzie
 
 Profil   Email 
 Cytat 
starszak
 listopad 01 2005 16:44   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/03/05
Postów:: 63

Quote by maxurd: W starożytności Królową Niebios czczono pod różnymi imionami (Asztarte, Artemida, Izyda, Isztar, Diana Efeska). Kiedy chrześcijaństwo stało się religią państwową, poganie zaczęli masowo wchodzić do Kościoła wnosząc ze sobą wiele niebiblijnych wierzeń. Wśród nich kult Królowej Niebios, który ci nie nawróceni ludzie, przenieśli na Marię, matkę Pana Jezusa.

Stary Testament oraz liczne wykopaliska z terenu Bliskiego Wschodu dowodzą ponad wszelką wątpliwość, że kult Królowej Niebios istniał na wiele wieków przed narodzinami Marii. Już w czasach proroka Jeremiasza, a więc w VI wieku przed Chrystusem, Bóg przestrzegał swoich wyznawców przed oddawaniem czci istocie, która przyjmuje postać Królowej Niebios:

"Ty zaś nie wstawiaj się za tym narodem, nie zanoś za niego błagań ani modłów, ani też nie nalegaj na Mnie, bo cię nie wysłucham. Czy nie widzisz, co czynią w miastach Judy i na ulicach Jerozolimy? Synowie zbierają drewno, ojcowie rozpalają ogień, a kobiety ugniatają ciasto, by robić pieczywo ofiarne dla "Królowej Nieba", a nadto wylewają ofiary z płynów dla obcych bogów, by Mnie obrażać. Czy Mnie obrażają - wyrocznia Pana - czy raczej siebie samych, na własną hańbę?" (Jer.7:16-20).

Adorując "Królową Niebios" ludzie poddają siebie i swój kraj pod władzę zwierzchności, która nosi to imię od czasów starożytnych. Królowa Niebios nie jest Marią, matką Pana Jezusa. Maria była bogobojną niewiastą. Znała dobrze Pismo Święte. Czy prawdziwa Maria pozwoliłaby się nazywać imieniem demonicznej istoty, której kult Bóg potępił ustami swego proroka?!


Znajomość historii starożytnej jest tu chwalebna... Ale Kolego Maxurdzie - weź pod uwagę jeszcze jedeno Jej imię: Aszirit. Bóg Izraelitów nazywał się kiedyś "EL" (Jezus także zwracał się do "Ojca" per "Elli") - zaś Boża Małżonka nazywała się Aszera (zdrobniale: Aszirit - czyli "Aszerka-Aszereczka".) WALKA Z KULTEM ŻEŃSKIM MIAŁA ZWIĄZEK Z POSTĘPUJĄCĄ "TOTALITARYZACJĄ" ŻYDOWSKIEGO PAŃSTWA TEROKRATYCZNEGO I NIE PRZYNIOSŁA "NARODOWI WYBRANEMU" NIC DOBREGO.

Ze swojej strony dodam też, że "metafizyczne matkobójstwo" (bo tak należy nazwać palenie światyń, rozbijanie posągów, mordowanie kapłanów i wyznawców Bogini-Matki!) - miało fatalny wpływ nie tylko na dzieje biblijne, ale i też na wszystkie pochodne religie późniejsze. Można wręcz powiedzieć,że nad "Ludźmi Księgi" ZAWISŁO HISTORYCZNE PRZEKLEŃSTWO: Najbardziej "szczytne" zamiary obracały się bowiem przeciw człowiekowi - zamiast miłości pomnażała się tylko nienawiść i przelelewano oceany krwi. Tak też jest do dziś - CZY KTOKOLWIEK JEST W STANIE ZAPRZECZYĆ?

Teraz na szczęście "Królowa Niebios" powraca, więc świta nadzieja na opamiętanie, pokój i pojednanie. (Być może - sam Mauhammad to przewidział i dlatego ZACHOWAŁ POŁKSIĘCYC JAKO SYMBOL "KSIĘZYCOWEJ BOGINI".

Masz rację "maxurdzie" - "Pani Niebios" jest Kimś dużo większego formatu, niż skromna Żydówka imieniem Miriam (Mirit). W tym też kontekście ostrzegam wszystkich, którzy z Niej próbują kpić i Ją degradować: KTO ZNIEWAŻA "MATKĘ WSZYSTKICH MATEK" - TEN ZNIEWAŻA TAKŻE WŁASNĄ - ŚCIĄGAJĄC NA SIEBIE PRZEKLEŃSTWO I POMNAŻAJĄC TAKŻE ZŁO ZŻERAJĄCE ŚWIAT POMIMO NAJBARDZIEJ "SZCZYTNEJ" IDEOLOGII RELIGIJNEJ I POZARELIGIJNEJ...

Nie wystarczy już tych trzech tysięcy (!) lat dogmatyzmu, fanatyzmu, nietolerencji, zaślepienia, strachu i nienawiści?

I jeszcze jedno: prawdziwe WYCHOWANIE SEKSUALNE zaczyna się od szacunku dla MATKI w pełnym wymiarze biologicznym, psychologicznym i BOSKIM...

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Natalia Róża
 listopad 01 2005 22:53   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 04/26/05
Postów:: 277

Ależ my wszyscy zagubieni jesteśmy, jak dzieci we mgle. Nie wiemy gdzie Bóg, a gdzie zły duch.
I tylko intuicja dobrego serca prowadzi i mówi, jak należy żyć.
Czy Królowa Niebios kryje w sobie demona? Nie wierzę w to. A ludzie czczą Marię, stojącą pod krzyżem Matkę Jezusa, a nie łowczynię Artemidę.
Pozdrawiam
Nat

===

Czego chcesz od nas Panie za Twe hojne dary? Czego za dobrodziejstwa, którym nie masz miary?
 
 Profil   Email 
 Cytat 
starszak
 listopad 02 2005 02:02   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/03/05
Postów:: 63

Quote by Natalia Róża: Ależ my wszyscy zagubieni jesteśmy, jak dzieci we mgle. Nie wiemy gdzie Bóg, a gdzie zły duch.
I tylko intuicja dobrego serca prowadzi i mówi, jak należy żyć.
Czy Królowa Niebios kryje w sobie demona? Nie wierzę w to. A ludzie czczą Marię, stojącą pod krzyżem Matkę Jezusa, a nie łowczynię Artemidę.
Pozdrawiam
Nat


A w Medziugorie "Pani-Matka-Jezusa-i-Wszystkich" przekazała zakonnicy - Sostrze Elvirze - przesłanie: "To źli ludzie wymyślili złgo Boga, co karze Potopem, zsyła plagi, czyha na człowieka i straszy go Końcem Świata! Zaufajcie Jezusowi - który jest Miłością!" ("Gospa" zwraca się do wszystkich podopiecznych per "Moje Dzieci".)

Przypominam: "Rydzyki" nich gadają co chcą. Nie czytałem ani o jednym OBJAWIENIU MARYJNYM - które niosłoby pgardę i nienawiść do kogokolwiek i czegokolwiek. Nawet jeśli w Medziugorie "Pani" mówi o złym wpływie telewizji na młodzież - OCENIA WPŁYW ZŁYCH WIDOWISK, a nie potępia wynalazców...

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
zgryzolec
 listopad 11 2005 12:32   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 12/05/04
Postów:: 31

Lol, watek zaczal sie ponad pol roku temu i od tamtego czasu zupelnie zeszliscie z tematu
Z racji ze mnie w tym czasie nie bylo, pozwole sobie odpowiedziec na dosc dawno temu sformulowany problem (o ile jeszcze kogokolwiek to interesuje of coz):

Quote by straszakFrown...) pewnego dnia moja 9 letnia córka (...) - wraca ze szkoły o dwie godziny później i zagaja podekscytowana:

"Tatusiu! Kolega zaprosił mnie i koleżankę do swojego domu i pokazał video swojego taty! Tam goli panowie wkładali całkiem gołym paniom sisiory do pupy i do buzi, a potem bryzgali czymś białym po piersiach. Kolega powiedział, że tak wygląda miłość. Czy to prawda???"

Cytuję tu córkę dosłownie. (...) Co zrobiliby w takiej sytuacji Szanowni "Forowicze"?


Heh, powiem szczerze ze mnie by przytkalo :]
Chyba zrobilbym podobnie jak Matija. Problem w sposobie rozmawiania z 9letnim dzieckiem... doborze slow... No ale do konkretow. Po pierwsze zawolalbym zone
Przede wszystkim, nalezaloby chyba dziecku wyjasnic co to milosc a co seks. Milosc laczy dwoje ludzi na zawsze poprzez pomoc drugiej osobie, troszczenie sie o siebie itp itd blah blah blah tak zeby dac dziecku wyobrazenie ze milosc to cos naprawde fajnego. Jak juz nieco skorygujemy wizje 'milosci', pasuje wytlumaczyc to co mala widziala. Ze z miloscia nie ma to absolutnie nic wspolnego. Skoro widziala co widziala, pasuje wytlumaczyc co to seks i jakie POWINNY nim rzadzic prawa. Czyli ze jest to takie uzupelnienie (dla malzenstwa!) do bycia milym i uprzejmym dla drugiej osoby (sic, jak to brzmi... no ale to 9latka, nie?) i ze absolutnie nie wyglada to tak jak na tym filmie. Nie wiem czy zatruwaniem mlodego umyslu byloby powiedzenie prawdy o porno-biznesie (upokorzenia, przymus, upodlenie) czy moznaby o tym przy okazji wspomniec. Pasuje sie do rodzicielstwa rzeczywiscie przygotowac i byc gotowym na takie pytania :] Powiem szczerze ze nie zazdroszcze sytuacji

Odnosnie wszelkich offtopicow: czy to odnosnie doktryn, innych wierzen, Boga, Kosmosu, pilki noznej i wszelkich innych, jesli nie dotycza KONKRETNIE tego podniesionego na poczatku zagadnienia, nie odpowiadam.

Pozdrawiam :]

===

Debil nie wie że jest debil a mądry to wie
 
 Profil   Email 
 Cytat 
starszak
 listopad 11 2005 17:09   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/03/05
Postów:: 63

Skoro już wróciliśmy do wątku... Otóż rzetelne wychowanie seksualne z prawdziwego zdarzenia (czyli uczciwe i wyważone informowanie dzieciaków oraz odpowiadanie na "trefne" pytania - to w realiach chrześcijańskich (gdzieniegdzie "postchrześcijańskich") stanowi po prostu POSTULAT UTOPIJNY I NIEREALNY. (Ludzie zdolni zareagować spontanicznie i prawidłowo - stanowią ułamkowy "wybryk statystyczny".)

Problem w tym, że ludzie nastawieni do seksu amoralnie, dekadncko i hedonistycznie - podchodzą agresywnie do jakichkolwiek refleksji etyczno-moralnych. (Dla nich łączenie seksu ze zwykłą odpowiedzialnoscią za drugiego człowieka, czy nawet ograniczenie dostępu do pornografii - to jest "zamach na wolność osobistą" i próba "psucia dobrej zabawy".)

Z kolei osoby konsesrwatywne i religijne - w jakiejkolwiek otwartosci seksualnej (nawet w samym ROZMAWIANIU o seksie) - widzą zamach na fundamentalistyczne dogmaty. Na przykład ja w oczach hedonistów jestem "radiomaryjnym oszołomem" - zaś większosć tutejszych Userów postrzega mnie jako "niewyżytego seksualnie, agresywnego i zagubionego bluźniercę". (Głównym powodem zastrzeżeń jest FAKT, ŻE ZABIERAM GŁOS W SPOSÓB BARDZIEJ OTWARTY - co nie podoba się tym ludziom, którzy w obliczu złożonych problemów - tym głębiej naciągają sobie na oczy przysłowiową "blachę".)

Reasumujuąc: Skoro nawet w krajach tak rozsądnych i rzecczowych, (jak na przykład Szwcja czy Niemcy) - nie udało się znaleźć żadnych rozwiązań "pedagogiczno-sytstemowych" - to pozostaję pesymistą.

Aha! Uczciwe onformowanie 9-latków o pornobyznesie i innej patologii - nie jest "zatruwaniem umysłów"! Świadczy o tym przykład następny: 8-latka mówi do pewnego ojca; "Tato! Nawet nie wiesz, jak cię kocham!" - i robi przed nim striptiz... Tata poczerwieniał, ale bąknął dość przytomnie: "Noo-nie przesadzaj córuchno! Odaliski na pewno nie musisz z siebie robić!" Teraz na pewno rozmyśla: "Jakie problemy stworzy mi córuchna za kilka nastepnych lat???" (Straszenie "piekłem" - tak samo jak wcześniejsze cytowanie Św. Hieronima lub "Listów św. Pawła" - na pewno nic nie pomoże...) W tym konkretnym wypadku sprawę w ręce wzięła matka i bardzo delikatnie poinformowała dziewczynkę, że "ciało jest święte i trzeba je bardzo szanować - a nie robić z siebie cyrku". Ale co będzie - gdy za parę lat jej koleżanki zaczną nosić dżinsy dwadzieścia centymentrów poniżej pępka i golić sobie wiadomy meszek?

Problem jest nie błachy: Najbardziej burzliwe kontestacje młodziewżowe przeciw restrykcjom moralnym i religijnym - wylęgają się właśnie w rodzinach i środowiskach GŁĘBOKO RELIGIJNYCH. Bowiem dla ludzi bardzo młodych jest to dosłownie problem hamletowski: "Być albo nie być?" (Fundamentalistą lub "antyfundamentalistą".)

Jesli chodzi o mnie to jakieś sugestie mógłbym jeszcze rozwinąć - ale zebrałem tu taki stek inwektyw,że nie jestem już w stanie dalej "rozpisywać się". (Niniejszy tekst jest gestem grzecznościowym tylko względem "zgryzolca".)

Na pożegnanie załączam taki oto link:
http://wiadomosci.onet.pl/1258495,242,kioskart.html

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Zawartość wygenerowana w: 0,35 sekund
Nowy wątek Odpowiedz



 
Zwykły temat Zwykły temat
Temat zamknięty. Temat zamknięty.
Gorący temat Gorący temat
Nowy post Nowy post
Gorący temat i nowe posty Gorący temat i nowe posty
Temat zamknięty i nowe posty Temat zamknięty i nowe posty
Zobacz posty gości 
Goście serwisu mogą wysyłać posty 
HTML dozwolony w ograniczonym zakresie 
Zawartość zmoderowana