Ekumenizm, Chrześcijaństwo, Religia - Ekumeniczny Serwis Informacyjny


 Forum > Kościoły a... > Polityka i społeczeństwo Nowy wątek Odpowiedz
 Polska sercem
 |  Wersja do druku
Daniel
 grudzień 28 2006 14:49  (Czytany 34569 razy)  
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/10/04
Postów:: 271

Polska sercem

Tematem tego wątku jest dyskusja nad ustrojem zgodnym z Prawem Boskim.

Różne przepowiednie mówią, że od Polski rozpoczną się przemiany, które ogarną cały świat. Sceptycznie do tych przepowiedni podchodzę, tak jak do wygranej na loterii. Ale jak nie kupisz losu, to nie można wygrać. Tak samo z tymi przemianami, aby mogły się urzeczywistnić, trzeba w nich uczestniczyć. To jest gra i nie zawsze się wygrywa, ale bez zgody naszej na uczestnictwo w niej, nie ma mowy o wygranej.
Zapraszam wszystkich myślących do twórczej pracy. Wszyscy są zajęci, ale czasu mamy dużo. Spieszmy się więc powoli, a szczegóły w następnych
postach.

Daniel

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Maciej Pasternak
 grudzień 28 2006 15:09   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/26/03
Postów:: 1153

A wiesz, co Pismo mówi o przepowiedniach?

===

Kto umie czynić dobrze, a nie czyni, dopuszcza się grzechu.
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Daniel
 grudzień 28 2006 15:30   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/10/04
Postów:: 271

Maćku, powiem Ci o moim przeczuciu (przepowiedni), że to właśnie Ty będziesz tym pierwszym na tym wątku. Sprawdziło się i to tak szybko.
Co do innych to tak naprawdę to nie mam pełnej wiedzy. Wiem, że jest ich dużo.
Nie są jednak najważniejsze w tym wątku. Koncentrować się będę na sprawach ustroju, stosunku człowieka do państwa i społeczeństwa. Punktem wyjścia jest dekalog z Księgi Wyjścia. Człowiek niemal zawsze znajduje się w jakieś formie niewolnictwa i aby z niego się uwolnić musi przestrzegać podstawowe zasady.
Może wystarczy. Nie wszystko na raz.

Daniel


===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Daniel
 grudzień 28 2006 22:37   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/10/04
Postów:: 271

Maciek, to nie były przepowiednie z Pisma.

...będzie wielkim i potężnym, i tego będą inni słuchali, kto potrafi wejść na wyższy stopień człowieczeństwa , kto zdobędzie wyższą kulture. Chciej być potężną i świadomą swoich wielkich zadań"-mowa o Polsce.
Jest to cytat z książki o ksiedzu Michale Potaczale /kandydatem na Błogosławionego/--"Zakochany w każdym Człowieku" , autora Jana Lachendro.

Daniel

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Maciej Pasternak
 grudzień 29 2006 10:04   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/26/03
Postów:: 1153

No tym bardziej mam rezerwę, jeśli nie pochodzą z Pisma.

Prawda (oparta na Piśmie) jest taka, że jest tylko jeden Naród wybrany (Izrael) i tylko jednej Lud wybrany (ogół wierzących, inaczej Kościół). Każda inna forma narodowego mesjanizmu jest herezją.

Sceptycznie podchodzę do teorii o jakichś szczególnych dziejowych misjach Polaków. Walka "za wolność waszą i naszą" i poniesione z tego tytułu koszty w zupełności mi wystarczą. Opowieści o dziejowej misji są zwykłym poprawiaczem nastroju w sytuacji, kiedy nie umiemy dostrzec pozytywów istniejących na codzień i dajemy się dołować skretyniałym nawiedzeńcom z tytułami (w skrócie: wykształciuchy).

===

Kto umie czynić dobrze, a nie czyni, dopuszcza się grzechu.
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Daniel
 grudzień 29 2006 11:08   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/10/04
Postów:: 271

Cytat jest książki księdza, ale to nie zmienia tego, że zgadzam się z Tobą, Maćku. Ale nie we wszystkim.

"Prawda (oparta na Piśmie) jest taka, że jest tylko jeden Naród wybrany (Izrael) i tylko jednej Lud wybrany (ogół wierzących, inaczej Kościół). Każda inna forma narodowego mesjanizmu jest herezją"

Ta prawda, o której piszesz, wymaga sprecyzowania. Izrael jak mówi Pismo jest Narodem wybranym. Ale czy nadal nim jest? W drugiej części tego zdania odpowiadasz na to pytanie. To nie Izrael jest wybrany, tylko Lud wierzący w Boga. Określasz go jako Kościół, a przecież nie jest reprezentantem tylko Izraela. Jest pojęciem szerszym, obejmującym wszystkie narody. Czyli prawda nie jest przypisana jednemu narodowi, a tym bardziej mesjanizm. W tym się zgadzamy.
Zgadzam się też z drugą częścią twego postu. Też krytycznie patrzysz na Polaków, ale podoba mi się to, że widzisz pozytywy nie dostrzegane przez ogół.
Z mesjanizmu pozostało tylko miejsce i język. Ten wymóg spełnia nawet jedna osoba. Przypomniała mi się w tym miejscu Sodoma i Gomora.

Daniel

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Kacper Światłowski
 grudzień 29 2006 19:06   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/06/04
Postów:: 137

Uniwersalna porada dla decydujacych o ustroju Polski:

"Im mniej rozumu ma ksiaze, tym wiekszym jest zdzierca. Wysokie podatki niszcza kraj." - Przyp. Salomona

===

 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Daniel
 grudzień 29 2006 19:38   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/10/04
Postów:: 271

Witam Światło (swiatlo). Interesujący cytat, ale całkowicie nie przydatny. Ustrój, który ja chcę tworzyć, nie mógł zaistnieć nigdy wcześniej na ziemi. Na nic więc mądrości Salomona. One i tak przewyższają mądrość naszych polityków.

Daniel

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
milka
 grudzień 30 2006 12:34   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 12/17/03
Postów:: 1023

daniel
Bog nie jest kaprysnym dzieckiem, dzis izrael a jutro polska. izrael byl, jest i bedzie tym wybranym bo Bog jest wiernym.
maciek ma kompletna racje, nie ma innej interpretacji: izrael i poganie wierzacy w Mesjasza sa wybranym ludem.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Daniel
 grudzień 30 2006 17:00   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/10/04
Postów:: 271

Witam Milkę na tym wątku. Nie będę się spierał z Wami będącymi ekspertami od znajomości Pisma. Ale nie pasuje mi ta interpretacja.
Masz rację, że Bóg nie jest kapryśnym dzieckiem. Jest dojrzalszy od nas i co najważniejsze jest żywy i ma prawo nagradzać lub karać ludzi, bo wszyscy do niego należą. Jak już wcześniej pisałem nie uważam, że Polska jest narodem wybranym, ale nie mogę się zgodzić z tym, że Polacy to poganie wierzący w Mesjasza. Tak interpretując to i my tymi poganami jesteśmy.
Jakoś tak dziwnie piszesz z małej litery, ale nie wszystko. Z tego wniosek, że celowo piszesz imiona z małej litery. Nie chcę Cię jednak urazić, ale przemyśl to.
Nie jest tematem tego wątku udowadnianie, że Polska to jakieś szczególny kraj, wyróżniony przez Boga. Przytoczyłem tylko przepowiednię księdza.
Bóg jest żywy i jeżeli dał nam możliwość korzystania z owoców nauki, to w jakimś celu. Nie ma w Piśmie wzmianki o telewizji, kamerach, telefonach, internecie itd. Nie są one złem w oczach Boga, ale mogą doprowadzić do zła przez ludzi, którzy odeszli od wiary. Poruszamy się w gąszczu prawa wymyślonego przez człowieka. Czy ono jest zgodne z Prawem Boskim? Żyjemy w ustroju i bierzemy czynny udział w sprawowaniu władzy. Czy nie grzeszymy?
Na te pytania chcę uzyskać odpowiedź. Myślę, że znajdę też innych chcących znać odpowiedź.


Daniel

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Daniel
 grudzień 31 2006 15:36   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/10/04
Postów:: 271

Wygląda na to, że będę musiał się sam mozolić z tym wątkiem. Ale niech będzie Twoja wola, nie moja.
Tylu jest znawców Pisma na tym forum, że w swoim życiu pewnie nie grzeszą. Nie jest to jednak takie proste w naszym obecnym świecie. Mamy nadmiar pieniędzy i to one grzeszą za nas. Same słowa nie wystarczą. To może być tak, jak w przypowiedni: Mateusza 21,28-31.

Daniel

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Matija
 styczeń 01 2007 00:04   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/13/05
Postów:: 857

Można ustrój zbudować zgodny z prawem boskim. Myślę, ze jest to jak najbardziej możliwe i logiczne.
Jednak jest druga strona medalu, nie da się zbudować ustroju który by regulował całość życia człowieka.
Po to był dekalog, całe prawo żydowskie, ale zawsze było niekompletne, dopiero miłość jaką nam Jezus przyniósł w swoim czynie, słowie określiła do jakiego życia jesteśmy powołani tutaj na ziemi.
Drygi szkopuł tkwi w tym, że pomimo istnienia nawet idealnego prawa, w całosci zgodnego z prawem boskim, utopią jest aby cały naród jednakowo go przestrzegał, uznawał za najlepsze i jedyne.
Możliwe, ze gdzies kiedys, w któryms kraju juz takie prawo istniało, i co z tego? Skoro wszystkorozstrzyga się w sumieniu ludzkim.

Uważam, że Polska, każdy Polak, ja i Ty jesteśmy wybrani przez Boga. Tak samo Chińczyk czy Brazylijczyk.
Wybrani to nie znaczy wyniesieni ponad innych a powołani. Doskonale zrozumiał to Karol Wojtyła, gdy całym soba zwrócił się do Boga, odpowiedział na to powołanie skierowane do każdego człowieka, i swoją pracą, modlitwą przyczynił się do historii swiata. Po setkach lat wybrany, słowianin, nie-Włoch na biskupa Rzymu.

===

Albo Jezus, albo śmierć... Jezus! :D
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Daniel
 styczeń 01 2007 16:29   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/10/04
Postów:: 271

Cieszę się, że pierwszy w tym roku post umieszczam na tym forum. Cieszę się jeszcze bardziej z tego, że umieszczam go po nowym dyskutancie na tym wątku.
Witam Matija. Przeczytałem uważnie Twój post, jeszcze raz i jeszcze raz.
Mogę się pod nim podpisać.
Aby dyskusja trwała czuję się w obowiązku iść dalej.
Nie da się zbudować ustroju, który by regulował całość życia ludzkiego. To jest utopia. Ustroje, które do tego dążą są ustrojami totalitarnymi. Najbardziej znany nam jest ustrój socjalistyczny, który nęka nas już od 1918 roku.
Wniosek - nie należy budować ustroju opartego na szczegółowej normalizacji każdej dziedziny życia człowieka.
Dekalog spisany przez Mojżesza był pierwszym prawem od Boga przeznaczonym dla narodu zniewolonego, aby poprzez nie mógł się uwolnić z niewolnictwa i stać się narodem umiłowanym przez Boga. Te dziesięć przykazań uznane zostało jako drugie przymierze człowieka z Bogiem. Każde prawo dodane do tego jest już prawem człowieka i nie posiada certyfikatu Boga. Jezus nie unieważnił dekalogu lecz wskazał jak najprościej go rozumieć. Podstawą jego nauki jest miłość do Boga i do bliźniego swego. To pierwsze jest tak oczywiste, że pominę w dyskusji. To drugie, choćby z samego faktu fizycznego kontaktu z bliźnim, wymaga dokładnego sprecyzowania.
Nasuwa się pytanie: Po co Bóg oczekuje od nas miłości do bliźniego? Czy nie wystarczy miłość do Boga?
Dalej bym pisał, ale spostrzegłem, że post byłby za długi, a to już jest nie dobre w dyskusji.

Daniel

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Matija
 styczeń 01 2007 22:35   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/13/05
Postów:: 857

Daniel, uważasz, że nadal żyjemy w państwie socjalistycznym ?

Po co miłość do bliźniego ?
Miłość nie stoi w miejscu. Miłość pragnie się rozrastać, rozlewać na coraz większy obszar, aby coraz większa liczba osób w niej partycypowała.
Jeśli mam w sercu miłośc do Boga, ta miłość będzie dążyła do tego aby objać także ludzi mi bliskich: rodzinę, przyjaciół, znajomych, obcych a w końcu nawet NIEPRZYJACIÓŁ! To jest cecha miłości. Altruizm , nie zaś egoizm.

pozdrawiam

===

Albo Jezus, albo śmierć... Jezus! :D
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Daniel
 styczeń 02 2007 13:01   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/10/04
Postów:: 271

Matija tak właśnie uważam, że żyjemy w państwie o ustroju socjalistycznym. W dniu 11 listopada 1918 roku Rada Regencyjna kierując się wyborem ludy przekazała władzę Józefowi Piłsudskiemu. Od tamtej pory zamiast wolności mamy socjalizm. Najokrutniejsze jej formy przeżyliśmy w okresie wojny. Dzisiaj też go mamy. Zmiana wywieszek nie zmienia ustroju. W parze z socjalizmem idzie demokracja, którą wznoszą pod niebiosa. Niech wznoszą. Czym wyżej tym lepiej. Jak runie to nie, będzie co zbierać.
Co do miłości bliźniego, to masz rację. Bez korekt mogę się podpisać. Pozwolę jednak rozszerzyć i pogłębić, tak aby pasowała do ogólnego zamysłu Boga.
Przeprowadzę uproszczoną analizę. Skoro Bóg obiecał ludziom przestrzegającym przykazania życie wieczne, to z pewnością dotrzyma słowa.
Obiecał i określił nawet liczbę ludzi, która wejdzie do Królestwa Niebieskiego.
To znaczy, że ci co tam się znajdą, miłować będą Stwórcę, ale też innych wybrańców. Miłość do bliźniego jest trudniejsza, bo nie jest on tak doskonały jak Bóg. Może nam się czasami wydawać, że jest naszym wrogiem. Tak często bywa, jak nie wsłuchujemy się w to, co drugi człowiek ma nam do powiedzenia. Dlatego Jezus nakierowuje nas do miłowania także naszych nieprzyjaciół, bo nie naszym zadaniem jest ocenianie ludzi. Nasza wiedza jest ułomna. Tylko Bóg może ocenić człowieka.
Natomiast oceniajmy czyny naszych bliźnich pod kątem czy są dobre, czy złe. Nie po to by ocenić człowieka, lecz po to by samemu ustrzec się złych czynów.
Prawdziwa miłość do bliźniego musi uwidocznić się z naszych czynach. Cóż warte są nasze słowa, gdy okradamy go przy najbliższej okazji. Może nie świadomie. To po co Bóg dał nam rozum? Czy nie aby po to. że mamy rozróżniać dobro od zła.

Ponownie zbyt długi post. Kończę.

Daniel

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Maciej Pasternak
 styczeń 02 2007 14:45   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/26/03
Postów:: 1153

Tak, to niezwykle ciekawe, co piszesz, choć pewnie dałoby się bez trudu obalić. Chociażby biorąc na warsztat podstawowe zasady socjalizmu.
No, ale na historyczną ignorację nic nie poradzimy.

BTW. O ile doczytałem, to chcesz budować nowy ustrój. Otóż "budowanie ustroju" jest jedną z immamentnych cech socjalistów wszelkiej maści.

===

Kto umie czynić dobrze, a nie czyni, dopuszcza się grzechu.
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Daniel
 styczeń 02 2007 15:06   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/10/04
Postów:: 271

Zaskoczyłeś mnie Maćku. Jako historyczny ignorant pragnę, żebyś obalił moje stwierdzenie biorąc na warsztat podstawowe zasady socjalizmu.
To drugie to już całkiem nie zrozumiałem. Twierdzisz. że ustrój to wyłącznie cecha socjalizmu. Być może różnie rozumiemy słowo "ustrój". Aby dyskusja była na poziomie akademickim, musimy sprecyzować pojęcia. Inaczej wychodzi bełkot.

Daniel

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Maciej Pasternak
 styczeń 02 2007 15:58   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/26/03
Postów:: 1153

Quote by Daniel: Zaskoczyłeś mnie Maćku. Jako historyczny ignorant pragnę, żebyś obalił moje stwierdzenie biorąc na warsztat podstawowe zasady socjalizmu.
To drugie to już całkiem nie zrozumiałem. Twierdzisz. że ustrój to wyłącznie cecha socjalizmu. Być może różnie rozumiemy słowo "ustrój". Aby dyskusja była na poziomie akademickim, musimy sprecyzować pojęcia. Inaczej wychodzi bełkot.

Daniel


Zacznę od końca: nie ustrój, bo każde państwo ma jakiś ustrój będące najczęściej wypadkową obowiązującego w nim światopoglądu lub religii, miejscowej tradycji i prawa zwyczajowego, bieżących potrzeb, poziomu i charakteru gospodarki, poziomu wykształcenia społeczeństwa, jego zamożności itp.
Takie ustroje tworzą się najczęściej w sposób spontaniczny i stopniowo. Generują się niejako naturalnie.
Socjalizm natomiast - czy lepiej w szerszym kontekście - "postępowy" republikanizm, zwany też liberalną demokracją, a w skrajnej opcji socjalizmem - tworzy się najpierw w teorii, a potem usiłuje zbudować, wprowadzając w życie utopię. Zawsze kończy się to katastrofą i gigantyczną liczbą ofiar.
Zauważ, że Mojżesz (czy raczej Bóg poprzez Mojżesza) nadał Izraelowi Prawo, ale nigdzie nie określił jak ma wyglądać żydowskie państwo. W Starym Testamencie jak forma zalecana przedstawiany jest okres sędziów, kiedy "każdy robił to, co chciał", a nadanie króla jest niejako "za karę".

Podobnie Amerykanie tworząc Stany Zjednoczone określili minimum organizacyjne, resztę zostawiając życiu. Już w Latynoameryce usiłowano budować konkretne ustroje republikańskie, co wepchnęło kontynent na dwa wieki w odmęt wojen domowych i dyktatur, a końca nie widać.

Cechy socjalizmu, to przede wszystkich:
- budowa z góry założonego ustroju,
- negacja tradycji, wartości rodziny, dorobku cywilizacji,
- brak stałych norm moralnych i prawnych,
- podporządkowanie gospodarki i prawa polityce, a polityki ideologii,
- co za tym idzie stała ingerencja rządu w gospodarkę i prawo,
- przerost administracji,
- ubezwłasnowolnienie człowieka kontrolowanego na każdym kroku przez państwo lub (w gorszym wydaniu) przez innych ludzi,
- stawianie wyżej dobra wspólnoty, niż dobra jednostkowego (w naturalnym systemie dobro wspólnoty jest wypadkową dóbr indywidualnych).

Jak coś pominąłem, to powiedz.

W odniesieniu do Piłsudskiego problem polega na tym, że odbudowywał on państwo po 200 latach zależności i rozkładu. W efekcie w wielu sprawach musiał on zastosować metody socjalistyczne (choćby zaplanowanie z góry pewnych działań). Z drugiej jednak strony w wielu innych (choćby szacunek do tradycji) wiele spraw zostawiał własnemu biegowi, albo otwarcie usiłował przywrócić tradycyjne relacje.
Natomiast masz rację o tyle, że do 1926 roku pierwsze skrzypce w polskiej polityce grały ugrupowania socjalistyczne (różnych nurtów), które potem także wywierały wielki wpływ na politykę polską. Nazywanie tego aż socjalizmem jest jednak naciąganiem.

===

Kto umie czynić dobrze, a nie czyni, dopuszcza się grzechu.
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Daniel
 styczeń 02 2007 19:47   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/10/04
Postów:: 271

To już mi się podoba. W pierwszej części przedstawiłeś wiedzę encyklopedyczną, ale to dobrze. Była okazja jeszcze raz się zastanowić. Nie ma potrzeby tego rozszerzać, więc to akceptuję. Jestem teraz pewny, że jednak chodzi mi o ustrój i to taki generowany w sposób naturalny. Przemoc odrzucam, a więc nie ma mowy o totalitaryzmie.
Co do drugiej części odczuwam, że darzysz szacunkiem Piłsudzkiego i usprawiedliwiasz jego działanie. Niestety ja potępiam jego czyny. Ten człowiek z tego co wiem złamał ze cztery przykazania. Nie zasługuje na chwałę, a tym bardziej na pomniki.
Nie musiał zastosowywać metod socjalistycznych, nawet trochę. Zło nawet w małej ilości jest złem. Odrobina zakwasu zakwasza cały rozczyn. Jeden maleńki wirus powoduje śmierć całego organizmu.
Nawet odrobina zła nie dostanie się do Królestwa Niebieskiego.

Daniel

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Morzan
 styczeń 02 2007 20:51   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/16/05
Postów:: 243

Być może moja dyskusja nie będzie na poziomie akademickim i nie będę błyszczał wiedzą encyklopedyczną, ale piszę co myślę.

Daniel piszesz, że nawet odrobina zła nie dostanie się do Królestwa Niebieskiego. W takim razie nikt nie dostanie się do nieba, bo każdy z nas czyni w życiu jakieś złe rzeczy.

A co do Piłsudskiego, trzeba go zrozumieć. Człowiek, który bardzo kochał Polskę, nie mógł już patrzeć na jej nędzę, więc pchnęło go to do zamachu. Ja osobiście nie akceptuję tej decyzji naszego marszałka, ale trzeba próbować każdego człowieka zrozumieć i dlaczego popełnił złe czyny. Wtedy możemy dopiero nauczyć się miłości do innych, nawet do nieprzyjaciół.

Co do przepowiedni odnośnie Polski to czytałem o przesłaniu jakie Jezus dał Faustynie Kowalskiej, brzmi to mniej więcej tak " jeśli posłuszna będzie woli mojej z Polski wyjdzie iskra, która przygotuje świat na ostateczne przyjście Moje". Fajnie by było...

Pozdrawiam

===

"poznacie Prawdę, a Prawda was wyzwoli" JEZUS
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Kacper Światłowski
 styczeń 02 2007 20:58   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/06/04
Postów:: 137

Quote by Daniel: do Królestwa Niebieskiego.


Nie rozumiem tego watku i intecji twoich Danielu. Czy o Krolestwie Niebieskim sie rozpisujesz? W tym temacie nie ma nikt nic do powiedzenia, bo juz wszystko zostalo ustalone na gorze. Nie ma nikt nic do dodania, pozostaje tylko pokorna akceptacja milosiernej "dyktatury".

===

 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Matija
 styczeń 02 2007 22:51   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/13/05
Postów:: 857

Danielu, masz Ty może jakąs swoją koncepcję ustroju ?
Jeśli tak, to przedstaw, chętnie się zapoznam.
Gdy ktoś pragnie zmieniać istniejący już ustrój, musi to robić wedle jakiegoś swojego ideału. W pzreciwnym razie nie wie co tworzy, i chyba nie do końca wie czego chce.

===

Albo Jezus, albo śmierć... Jezus! :D
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Daniel
 styczeń 02 2007 23:01   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/10/04
Postów:: 271

I o to chodzi Morzan, mamy pisać to o czym myślimy. Witam na wątku.

Co do Królestwa Niebieskiego, to jak to Światlo zauważył, nie my o tym decydujemy. My możemy tylko starać się zrozumieć co jest grzechem i tego nie czynić. Bóg jest miłosierny i jest w stanie wybaczyć nawet najgorsze grzechy. Wydaje mi się, że nie wybaczy jednak tym, co grzeszą świadomie, ustawicznie. Nie jest istotne wielkość (np. skradzionego mienia), a powtarzalność. Możemy być w błędzie, uważając, że jak ukradniemy 1 grosz, to na pewno Bóg nam to wybaczy. Bo to jest tak mało, taki drobiazg w porównaniu do złodziei kradnących miliony. Pod tym kątem użyłem tej interpretacji, że drobina wystarczy, aby czyn był złem.
Co do Piłsudzkiego to nie kwestionuję tego, że można go rozumieć, że kochał Polskę i nie chodziło mi o zamach majowy. Jestem w stanie nawet wybaczyć, ale nie pochwalam jego czynów i nie zamierzam naśladować. Z tego też powodu nie uważam, że zasługuje na nagrodę, a wręcz przeciwnie na karę. Popełnił taki czyn, za który powinien być postawiony przed sądem i skazany na karę śmierci, a wyrok wykonany. Jednak tak się nie stało. Ubolewam nad ofiarą, że jej się nie pamięta, a zbrodniarza chwali.
Co do przepowiedni, to tylko powiem, że to ciekawe, Jednak jestem sceptyczny.

Już miałem wysłać, a tu pytanie o Matija. Mam koncepcję ustroju, ale jest tak obszerna, że nie da się to nawet w kilku postach wyjaśnić. Tą wiedzę, trzeba dawkować, inaczej może być niezrozumiała. Nie jest to jednak wszystko zapięte ma ostatni guzik. Podlega to ustawicznej modyfikacji i Wy macie w tym udział. Mam świadomość, że ja też mogę być w błędzie i warto zastanowić się ponownie nad tym samym dyskutując z mądrzejszymi od siebie.

Daniel

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Matija
 styczeń 03 2007 10:55   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/13/05
Postów:: 857

To już mam jedno 'ale'... nie zgodziłbym się na karę śmierci, którą Ty widzę popierasz. V przykazanie.
Są sytuację, kiedy dla dobra ogółu, należałoby ją wykonać. Weźmy przykład Saddama.
Ale ja uważam, ze da się pzreprowadzić kare śmierci bez zabijania, wymaga to troche zachodu, ale nie lamie sie wtedy V przykazania a skutki w społeczeństwie są takie same jakieby były po karze.

===

Albo Jezus, albo śmierć... Jezus! :D
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Daniel
 styczeń 03 2007 11:36   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/10/04
Postów:: 271

V przykazanie mówi nie morduj. A co zrobić z tymi co go łamią. Skoro lubi mordować, niech robi to dalej, bo już żadna kara go więcej nie spotka. Można mieć tylko jedno dożywocie. Tak uważasz. A życie strażnika, czy życie współwięźnia jest już nic nie warte. A pamięć o zamordowanym, a zadość uczynienie rodzinie, to już bez znaczenia. Tylko ten biedny, zbłąkany morderca. Wyobraź sobie, że Bóg wymaga od Ciebie miłosierdzia ale i sprawiedliwości. To dla tej drugie mordercę trzeba zabić, tak jak wściekłego psa, który rzucił się na człowieka. Przypomnij sobie pierwsze przymierze Boga z człowiekiem. Nie zostało unieważnione przez drugie. Jest nadal aktualne.

Daniel

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Matija
 styczeń 03 2007 15:12   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/13/05
Postów:: 857

Cela jednoosobowa, 2m x 2m, łózko, stół, krzeslo, świeca. Nic wiecej, zadnego tv, radia itp. jedyną rozrykwą na życzenie więznia to ksiazka z biblioteki.

Dla mordercy spartańskie warunki, tak skromne jak się tylko da, aby tylko nie odbiło to się ujemnie na jego zdrowiu. Powrót do przysłowiowych " lochów".
Ale nie pozbawienie życia!

Wtedy dopiero wiezienie ma swój prawdziwy charakter, i jest w stanie wpłynąć pozytywnie na więznia, aż do jego nawrócenia, psychicznej odnowy. Nie ma mowy o powrocie do społeczeństwa takiego więźnia, ale załóżmy po 10 latach dobrego sprawowania, przydzielanie na zyczenie wieznia mu jakijs pracy, bez mozliwosci kontaktu bezposredniego z innymi wiezniami.

Człowiek to nie robot do mordowania. Okazja nie czyni mordercy. Natomiast różne czynniki zewnętrzne i wewnętrzne. Kasa, zazdrosc, zemsta - ale zemsta nie podsycana wygaśnie, to jest kwestia czasu i warunków w jakich taki ktoś pzrebywa.
Trudno mi się zgodzić, aby ktoś lubił mordować. Jeśli tak jest to jest chory psychicznie, a wiec nie w pełni ma władzę nad tym co robi - nie można go w ten sposób karać. Jeśli już zabija, to musi mieć motyw.

Taka sprawiedliwosc o jakiej piszesz, wyklucza w naszym zachowaniu milosierdzie calkowicie. Jest natomiast sposób, aby zachować złoy środek.
Kara smierci nie jest wychowawcza, a to jest główne jej zadanie.
Także nie mogę się zgodzić co do zadość uczynienia rodzinie. Morderstwa nie da się zadość uczynić, nawet gdyby morderca w wyniku skruchy, dobrowolnie sam odebrał sobie życie. Smierć za śmierc, to raczej profil zemsty - obcej etyce chrześcijańskiej. Smiercią mordercy można usunac strach czlonkow rodziny, przed podzieleniem losu zamordowanego czlonka, ale nie zadość uczynić. Gdy wiezienia będą skutecznym odosobnieniem, oddzieleniem mordercy od spoleczenstwa, ta kwestia także się wytraci.
Pierwsze przymierze nie było złe, daltego go nie zmieniono, ale było niekompletne, daltego je WYPEŁNIONO.
Wypełniono o pierwiastek miłości. Zdaje się, ze to niewiele. Jednak to ogromna różnica. Nawet w osądzie morderstwa, tzreba się kierować przykazaniem miłości i postrzegać sytuację nie tylko docześnie, bo wtedy tworzy się uczucie niesprawiedliwości.
Na razie tyle, abyś Danielu wiedział, dlaczego w tej kwestii zgodzic sie nie mogę; widzę lepsze wyjscie, niż kogoś potraktować prądem i z głowy. Czytałeś może ksiażkę: "Spowiedz polskiego kata" ? przez Jerzego Andrzejczaka. Po lekturze tej ksiażki, jeszcze bardziej umocnilem sie w przekonaniu o bezsensownosci kary śmierci.
pozdrawiam

===

Albo Jezus, albo śmierć... Jezus! :D
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Daniel
 styczeń 03 2007 16:35   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/10/04
Postów:: 271

Matija mamy odmienne poglądy i nie bardzo chcę, żeby ten temat zdominował ten wątek. Po pierwsze Bóg nakazuje wręcz człowiekowi zabicie mordercy nawet jak się za ołtarz schowa. Można mu z miłości wybaczyć zbrodnię, ale karę musi ponieść. Po drugie obecnie więzienia utrzymuje państwo socjalistyczne, nie król. A w takim państwie okrada się obywateli na te utrzymywania morderców. Następny grzech przeciw Bogu. Dlaczego ktoś ma być okradziony na rzecz drugiego człowieka. Co innego jak dobrowolnie da. Po trzecie nie bardzo mnie interesuje powody dla jakich morderca popełnił swój czyn. Nic to nie powinno zmienić, wyrok musi być wykonany.
Swoją drogą to nie zabija się już człowieka, bo on już utracił człowieczeństwo w momencie mordu i nie stanie nawet na Sądzie Ostatecznym. Jego dusza od razu idzie do piekła. Co do miłosierdzia, to tego nie wykluczam. Jest to możliwe, ale tylko dla rodziny. Tylko rodzina ofiary może mieć prawo łaski dla mordercy i uchronić go przed śmiercią. W tej sytuacji przejmuje dozór nad nim i płaci za jego utrzymanie. Obecnie państwo ograbiło nas z tego przywileju jak i rekompensaty.
W moim ustroju nie widzę miejsca na więzienia państwowe i tak zwaną resocjalizację. Krzywda zawsze dotyczy osoby, a nie instytucji, państwa.

Daniel

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Obcy
 styczeń 03 2007 20:30   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 10/27/05
Postów:: 292

Quote by Daniel: V przykazanie mówi nie morduj.


Czy mógłbyś mi zwięźle wyjaśnić jaka jest różnica między zabijaniem a mordowaniem? Nie na przykładach, lecz w miarę możliwości konstruktywnie.
Zadałem już kiedyś to pytanie maxurdowi, ale nie umiał odpowiedzieć...

===

Sztuczna inteligencja nia ma szans z naturalną głupotą
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Daniel
 styczeń 03 2007 22:00   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/10/04
Postów:: 271

Witam Obcego w tym wątku. Zabijanie i mordowanie często nie są rozróżniane. Jeżeli człowieka uśmiercamy w wypadku samochodowym, to jest to zabójstwo, jeżeli ginie w wyniku napadu, to jest to morderstwo. Jedno jest nie zamierzone, drugie wymaga złej woli i świadomości popełniania złego czynu. Jedno i drugie podlega karze, ale tylko te drugie na najwyższą.

Daniel

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Obcy
 styczeń 03 2007 22:11   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 10/27/05
Postów:: 292

Quote by Daniel:Jeżeli człowieka uśmiercamy w wypadku samochodowym, to jest to zabójstwo, jeżeli ginie w wyniku napadu, to jest to morderstwo.


Przecież prosiłem. Żadnych przykładów, bo to donikąd nie prowadzi.

Quote by Daniel:Jedno jest nie zamierzone, drugie wymaga złej woli i świadomości popełniania złego czynu. Jedno i drugie podlega karze, ale tylko te drugie na najwyższą.


W takim razie, zgodnie z podaną definicją, Saddam został zamordowany (trudno przypuszczać, by zginął przypadkowo - sprawcy na pewno zamierzali uczynić, co uczynili) i należy zamordować jego morderców, tylko kto ich zamorduje?
Ludzi jest skończona liczba, więc ostatni morderca będzie musiał wymierzyć sobie chyba sprawiedliwość sam.

Czy chrześcijaństwo to aby na pewno religia miłości?

===

Sztuczna inteligencja nia ma szans z naturalną głupotą
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Zawartość wygenerowana w: 0,50 sekund
Nowy wątek Odpowiedz



 
Zwykły temat Zwykły temat
Temat zamknięty. Temat zamknięty.
Gorący temat Gorący temat
Nowy post Nowy post
Gorący temat i nowe posty Gorący temat i nowe posty
Temat zamknięty i nowe posty Temat zamknięty i nowe posty
Zobacz posty gości 
Goście serwisu mogą wysyłać posty 
HTML dozwolony w ograniczonym zakresie 
Zawartość zmoderowana