Ekumenizm, Chrześcijaństwo, Religia - Ekumeniczny Serwis Informacyjny


 Forum > Kościoły a... > Polityka i społeczeństwo Nowy wątek Odpowiedz
 Religia i państwo dla chrześcijanina.
 |  Wersja do druku
xxx
 sierpień 11 2010 11:52   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/06/07
Postów:: 624

Quote by: Rafi+F

Pius, wyjaśnij mi pewną zagadkę. Dlaczego jedna encyklika jest wg ciebie nauczaniem kościoła, a inna prywatna opinią?
Przy okazji: dziękuję, że nie karze się juz śmiercia za herezje. Faktycznie, postęp.

A Jezus kamienia rzucić nie chciał ....



Zagadkę te prosto rozwiązać można, bo nie encyklikę a życzenia Bożonarodzeniowe nam wkleiłeś...

Kiedyś myślałem w podobny sposób, nie mogłem wyobrazić sobie Pana Jezusa który wykonuje alboi jest przy każe śmierci.

Ale tak samo nie wyobrażam sobie żeby mógł skazać kogoś na dożywocie. Wiec co ta kara też jest zła? Przypomnij sobie co o kaźe śmierci powiedział pierwszy święty, dobry łotr.

===

Czy jestem pyszny? Pysznię się paradą pychy, którą urządza we mnie geniusz.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Rafi F
 sierpień 11 2010 11:57   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/11/05
Postów:: 3072

Quote by: Pius

Quote by: Rafi+F

Pius, wyjaśnij mi pewną zagadkę. Dlaczego jedna encyklika jest wg ciebie nauczaniem kościoła, a inna prywatna opinią?
Przy okazji: dziękuję, że nie karze się juz śmiercia za herezje. Faktycznie, postęp.

A Jezus kamienia rzucić nie chciał ....



Zagadkę te prosto rozwiązać można, bo nie encyklikę a życzenia Bożonarodzeniowe nam wkleiłeś...

Kiedyś myślałem w podobny sposób, nie mogłem wyobrazić sobie Pana Jezusa który wykonuje alboi jest przy każe śmierci.

Ale tak samo nie wyobrażam sobie żeby mógł skazać kogoś na dożywocie. Wiec co ta kara też jest zła? Przypomnij sobie co o kaźe śmierci powiedział pierwszy święty, dobry łotr.

"Evangelium vitae" to też życzenia ???

===

czyn sprawiedliwy Jednego sprowadza na wszystkich ludzi usprawiedliwienie dające życie ...przez posłuszeństwo Jednego wszyscy staną się sprawiedliwymi
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
xxx
 sierpień 11 2010 12:00   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/06/07
Postów:: 624

Quote by: Rafi+F

Quote by: Pius

Quote by: Rafi+F

Pius, wyjaśnij mi pewną zagadkę. Dlaczego jedna encyklika jest wg ciebie nauczaniem kościoła, a inna prywatna opinią?
Przy okazji: dziękuję, że nie karze się juz śmiercia za herezje. Faktycznie, postęp.

A Jezus kamienia rzucić nie chciał ....



Zagadkę te prosto rozwiązać można, bo nie encyklikę a życzenia Bożonarodzeniowe nam wkleiłeś...

Kiedyś myślałem w podobny sposób, nie mogłem wyobrazić sobie Pana Jezusa który wykonuje alboi jest przy każe śmierci.

Ale tak samo nie wyobrażam sobie żeby mógł skazać kogoś na dożywocie. Wiec co ta kara też jest zła? Przypomnij sobie co o kaźe śmierci powiedział pierwszy święty, dobry łotr.

"Evangelium vitae" to też życzenia ???


Nie, ale tam potępienia kary śmierci nie ma, jak przedmówca juz wykazał .

===

Czy jestem pyszny? Pysznię się paradą pychy, którą urządza we mnie geniusz.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Rafi F
 sierpień 11 2010 12:32   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/11/05
Postów:: 3072

Jeżeli uważa się to za ostateczność w kontekście obrony każdego życia jako świętego? Ostateczność która być może nawet nie istnieje??
Ech, szkoda słów. EOT

===

czyn sprawiedliwy Jednego sprowadza na wszystkich ludzi usprawiedliwienie dające życie ...przez posłuszeństwo Jednego wszyscy staną się sprawiedliwymi
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
xxx
 sierpień 11 2010 13:09   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/06/07
Postów:: 624

Quote by: Rafi+F

Jeżeli uważa się to za ostateczność w kontekście obrony każdego życia jako świętego? Ostateczność która być może nawet nie istnieje??
Ech, szkoda słów. EOT


Kara śmierci to ostateczność faktycznie.
Nauczanie KK jest jasne, kara śmierci nie jest zła. Można się zastanawiać czy w obecnych czasach nie ma lepszych środków?

===

Czy jestem pyszny? Pysznię się paradą pychy, którą urządza we mnie geniusz.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Yasmin
 sierpień 11 2010 16:49   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/30/09
Postów:: 391

Quote by: Rafi+F

Quote by: Yasmin
Przecież to Ty napisałeś:
Mówisz, zeby nie mieszac do tego Jezusa. Jak to nie mieszac? Do ustroju "chrześcijanskiego" nie mieszać?
A o co chodziło Jezusowi z tym, ze królestwo jego jest nie z tego swiata? Czy nie o to, ze nie przyszedł "wyzwalać", prowadzic wojen, powstań, nie przyszedł stanąc na czele armii (jak wielu Żydów od oczekiwanego mesjasza oczekiwało?).
Wyjęłaś z kontekstu. Patrz na temat dyskusji.]
Quote by: Yasmin
To co, uważasz, że przestępców nie należy karać?
A gdzie to ja napisałem? Pytania są dwa: cel kary i co to przestępstwo.
Bardzo mnie zdumiewa jedno: dlaczego szukając państwa dla chrześcijanina koncentrujecie się na wykluczaniu i karaniu? Nie ma innych sfer życia publicznego gdzie chrześcijaństwo mogłoby się objawić ?? Eek!


Z jakiego kontekstu? Tu jest Twój cytat o ustroju chrześcijańskim. Nie potrafiłeś wskazać ustroju chrześcijańskiego, to o czym piszesz? Państwo musi być sprawiedliwe, czyli musi wykluczać zbrodniarzy. Chrześcijanin może wybaczyć, ale zbrodnia musi być ukarana inaczej będą ginąć następne niewinne ofiary. Skupiamy się na tym dzięki Tobie, bo się uczepiłeś tej części wypowiedzi i drążysz, to co powinno być dla Ciebie oczywiste. A przecież mogłeś w tym temacie napisać tyle innych rzeczy.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Rafi F
 sierpień 11 2010 17:47   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/11/05
Postów:: 3072

Quote by: Yasmin

Quote by: Rafi+F

Quote by: Yasmin
Przecież to Ty napisałeś:
Mówisz, zeby nie mieszac do tego Jezusa. Jak to nie mieszac? Do ustroju "chrześcijanskiego" nie mieszać?
A o co chodziło Jezusowi z tym, ze królestwo jego jest nie z tego swiata? Czy nie o to, ze nie przyszedł "wyzwalać", prowadzic wojen, powstań, nie przyszedł stanąc na czele armii (jak wielu Żydów od oczekiwanego mesjasza oczekiwało?).
Wyjęłaś z kontekstu. Patrz na temat dyskusji.]
Quote by: Yasmin
To co, uważasz, że przestępców nie należy karać?
A gdzie to ja napisałem? Pytania są dwa: cel kary i co to przestępstwo.
Bardzo mnie zdumiewa jedno: dlaczego szukając państwa dla chrześcijanina koncentrujecie się na wykluczaniu i karaniu? Nie ma innych sfer życia publicznego gdzie chrześcijaństwo mogłoby się objawić ?? Eek!


Z jakiego kontekstu? Tu jest Twój cytat o ustroju chrześcijańskim. Nie potrafiłeś wskazać ustroju chrześcijańskiego, to o czym piszesz? Państwo musi być sprawiedliwe, czyli musi wykluczać zbrodniarzy. Chrześcijanin może wybaczyć, ale zbrodnia musi być ukarana inaczej będą ginąć następne niewinne ofiary. Skupiamy się na tym dzięki Tobie, bo się uczepiłeś tej części wypowiedzi i drążysz, to co powinno być dla Ciebie oczywiste. A przecież mogłeś w tym temacie napisać tyle innych rzeczy.


Yasmin, nie manipuluj. Była dyskusja o ustroju dla chrzescijan i o ustroju chrześcijańskim. Gdy wskazywałem, że elementy wskazywanych przez was propozycji nie maja wiele wspólnego z chrześcijaństwem zaczełas drązyć temat.

Wróćmy do tematu z innej strony.
Skupiliście się na wykluczaniu, sądzeniu i karaniu.
Państwo nie jest tworem sztucznym, ale skupia pewne społeczeństwo z zasadami w nim obowiązującymi (często zwyczaj, prawo niepisane jest silniejsze od pisanego). Tworząc dane społeczeństwo tworzymy państwo.

Spytam się o co innego : co może i co powinien chrześcijanie wnieść do życia społecznego ?

===

czyn sprawiedliwy Jednego sprowadza na wszystkich ludzi usprawiedliwienie dające życie ...przez posłuszeństwo Jednego wszyscy staną się sprawiedliwymi
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Rafi F
 sierpień 11 2010 17:49   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/11/05
Postów:: 3072

Quote by: Pius

Quote by: Rafi+F

Jeżeli uważa się to za ostateczność w kontekście obrony każdego życia jako świętego? Ostateczność która być może nawet nie istnieje??
Ech, szkoda słów. EOT


Kara śmierci to ostateczność faktycznie.
Nauczanie KK jest jasne, kara śmierci nie jest zła. Można się zastanawiać czy w obecnych czasach nie ma lepszych środków?

Ja odczytałem, że jest (była) "złem koniecznym". I na tej rozbieżności poprzestańmy.

===

czyn sprawiedliwy Jednego sprowadza na wszystkich ludzi usprawiedliwienie dające życie ...przez posłuszeństwo Jednego wszyscy staną się sprawiedliwymi
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Yasmin
 sierpień 11 2010 18:22   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/30/09
Postów:: 391

Quote by: Rafi

Zobacz, jaki piękny komentarz Piusa – nie zauważyłeś..

D. O różnicy między Kościołem a Państwem i o prawach jednego i drugiego

166. Czy Kościół, ustanowiony przez Jezusa Chrystusa, różni się od państwa?

Kościół, ustanowiony przez Jezusa Chrystusa, jest czym innym od państwa; nie ma jednak rozdziału Kościoła od państwa, ani też być nie może państwo słusznie urządzone na zasadzie rozdziału od Kościoła, choć rozdział Kościoła od państwa w wyjątkowych i ważnych okolicznościach może być czasem cierpiany, albo nawet uważany za coś lepszego.

167. Jakie zasady określają uprawnienia Kościoła i państwa?

Następujące zasady określają uprawnienia Kościoła i państwa:

1. wszystko, co dotyczy zbawienia dusz i czci Bożej, podlega władzy Kościoła;
2. wszystkie inne sprawy natury państwowej i politycznej podlegają władzy państwa;
3. w sprawach zaś prawa mieszanego według natury i według zamiarów Boskich między Kościołem a państwem panuje zgoda, dzięki której unika się zgubnych dla obydwu sporów.

168. Czy Kościół może wyrokować także w sprawach z dziedziny państwowej i politycznej?

Kościół może wyrokować także w sprawach z dziedziny państwowej i politycznej, jeżeli te sprawy pozostają w związku z prawidłem wiary i obyczajów, a zatem ze zbawieniem dusz.

169. Do kogo należy sąd o tym związku?

Sąd o tym związku należy do władzy kościelnej, której orzeczeniu katolikowi nie wolno odmawiać posłuszeństwa.

===
Kruk napisał:
„Przede wszystkim aparat państwowy w ogóle nie powinien interesować się religią w sferze publicznej, bo skoro naturalnie tam występuje to tam jej miejsce. Od ścigania sekciarzy i niebezpiecznych religii jest Policja. Chrześcijanin nie może pozwolić na usuwanie symboli swojej religii ze sfery publicznej bo on sam będąc częścią społeczeństwa do tej sfery należy z całym swoim "bagażem".”

O tym ani słowa. Lecz się uczepiłeś tej obrony komunistów, którzy mają na rękach krew milionów niewinnych ludzi. Tak się uczepiłeś, że pisałeś do mnie jakbym kogoś chciała palić na stosach, albo pałkami zabijać. Przypominam, że stosy płonęły także w protestanckiej części Europy. Jeśli chcesz pisać o pozytywnych relacjach państwo-Kościół, to pisz, wtedy się do tego odniosę, na razie nie napisałeś.
PS
Dyskusja nie dotyczy ustroju chrześcijańskiego, tylko relacji chrześcijanie-państwo, albo szerzej państwo-Kościół i to szczególnie w sytuacjach konfliktu.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Rafi F
 sierpień 11 2010 18:29   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/11/05
Postów:: 3072

Ty się chcesz kłócić, czy chcesz rozmawiać?

Co co przytoczył Pius jest tak wieloznaczne ... równie dobrze pasuje do czasów inkwizycji. I nie będę o tym dalej rozmawiał.
Kruk proponuje rozdział i idzie dalej w stronę prawa i ścigania.

Próbuję nadać rozmowie inny kierunek, uniwersalny, niezależny od przyjętego modelu politycznego.
Przy założeniu, ze to społeczeństwo tworzy państwo co możemy i co powinniśmy wnieść do społeczeństwa jako chrześcijanie??

===

czyn sprawiedliwy Jednego sprowadza na wszystkich ludzi usprawiedliwienie dające życie ...przez posłuszeństwo Jednego wszyscy staną się sprawiedliwymi
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Yasmin
 sierpień 12 2010 15:06   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/30/09
Postów:: 391

Quote by: Rafi+F

Ty się chcesz kłócić, czy chcesz rozmawiać?

Co co przytoczył Pius jest tak wieloznaczne ... równie dobrze pasuje do czasów inkwizycji. I nie będę o tym dalej rozmawiał.
Kruk proponuje rozdział i idzie dalej w stronę prawa i ścigania.

Próbuję nadać rozmowie inny kierunek, uniwersalny, niezależny od przyjętego modelu politycznego.
Przy założeniu, ze to społeczeństwo tworzy państwo co możemy i co powinniśmy wnieść do społeczeństwa jako chrześcijanie??


Niesamowite, stawiasz mi jakieś urojone zarzuty, uporczywie, a kiedy się bronię zarzucasz mi kłótnię. Chcesz nadać inny kierunek? Ty zmieniasz temat, załóż nowy wątek, tak rozmawiać się nie da. EOT

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Rafi F
 sierpień 12 2010 15:22   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/11/05
Postów:: 3072

Wykazałem, że nie ma państwa dla chrzescijanina, bo nie ma ustroju chrześcijanskiego.
Jednak w temacie "Religia i państwo dla chrześcijanina" miesci się chyba oddziaływanie chrześcijanina na owe państwo?
Za trudne pytanie zadałem? Łatwiej rządzić, dzielic, cenzurowac i zamykać?

===

czyn sprawiedliwy Jednego sprowadza na wszystkich ludzi usprawiedliwienie dające życie ...przez posłuszeństwo Jednego wszyscy staną się sprawiedliwymi
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Yasmin
 sierpień 12 2010 16:48   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/30/09
Postów:: 391

Quote by: Rafi+F



Wykazałem, że nie ma państwa dla chrzescijanina, bo nie ma ustroju chrześcijanskiego.

Czyli wykazałeś, że nie masz racji. Fajnie. Dzięki.
Za trudne pytanie zadałem? Łatwiej rządzić, dzielic, cenzurowac i zamykać?

Wobec insynuacji, napisałam EOT, dziel więc, rządź, cenzuruj. A najlepiej zamknij wątek.Smile

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
znak
 sierpień 12 2010 21:24   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 04/29/05
Postów:: 56

Katolicyzm to taka religia, w której nie chodzi o wypełnianie zasad Ewangelii, tylko o zdobycie władzy w państwie. Gdy od katolicyzmu odejmie się takie treści jak: patriotyzm, poświęcenie dla ojczyzny, piętnowanie wrogów ojczyzny, to cóż pozostaje z katolickich wierzeń interesującego dla przeciętnego człowieka? Dla przypomnienia informuję, że w Ewangelii stoi, że chrześcijanin powinien trzymać się z dala od królów ziemskich. Królestwo Niebieskie jest nie z tego świata. Ponadto chrześcijanie to ludzie prości, ubodzy duchem, którzy w naturalny sposób nie mają predyspozycji do odnoszenia sukcesów w świecie (np. zdobywanie władzy w państwie). Jezus wymaga za to od swoich wyznawców cierpliwego znoszenia własnych ograniczeń (dźwiganie krzyża). Katolicyzm ze swoim ukierunkowaniem na państwo, staje się ułudą dla prostych pobożnych ludzi, że oto bez kwalifikacji, zdolności intelektualnych, można sięgać po władzę tylko dla tego, że wierzy się w słusznego Boga (doskonałe duchowe paliwo dla wszelkich ruchów rewolucyjnych). Niestety doświadczenie pokazuje, że sama pobożność do rządzenia nie wystarcza i dlatego wszystkie królestwa katolickie poupadały. Bogu takie królestwa nie spodobały się, bo dochodziło w nich do wypaczeń i czciło się w nich ziemskich władców, a nie Stwórcę. Niestety żądza władzy państwowej nie zaginęła wraz z upadkiem katolickich królestw. Tę namiętnością zarazili się świeccy. Jako ludzie światowi byli sprytniejsi, intelektualnie mocniejsi, więc uczynili z przedmiotu swojego pożądania bardziej rozbudowany twór i obecnie mamy to co mamy. Prosty człowiek sam nie pójdzie do bogacza i nie zagarnie części jego majątku, bo instynktownie czuje, że jest to niewłaściwe. Ale odkąd otrzymał od masonerii taki instrument jakim jest państwo, nie widzi nic zdrożnego, w tym, że urzędnik państwowy zagarnie część majątku bogacza i jemu przekaże. Współczesny kościół katolicki usprawiedliwia taki czyn nazywając to „sprawiedliwością i miłością społeczną”.

Wyjście z obecnej sytuacji jest następujące:
Trzeba uzdrowić kościół katolicki. Obecny kościół katolicki jest strasznie ubogi w treści duchowe. Współczesna religijność katolicka sprowadza się do dwóch dziedzin; modły i polityka. Odnowa katolicyzmu będzie polegać na wypełnieniu go nowymi ożywczymi treściami, pozornie niepolitycznymi, jednak rzutującymi na poglądy polityczne ludzi wiary. W skrócie można powiedzieć, że tą ożywczą treścią będzie pełnienie Woli Bożej na co dzień. Jezus powiedział, że do domu Ojca wejdą nie ci co wzywali Jego imienia na rogach ulic, ale ci co pełnili wolę Jego Ojca.

W szczegółach pełnienie Woli Bożej polega na:

Duchowieństwo zamiast politykować musi zacząć nauczać o konieczności dźwigania krzyża. Z tym akurat będzie problem, bo trudno nawoływać do dźwigania krzyża, gdy samemu dysponuje się ogromnym majątkiem. Dlatego Maryja w jednym ze swoich objawień zapowiedziała, że obecny Kościół będzie musiał przejść oczyszczenie:

246 Godzina Ducha Świętego

f (Kościół) Zostanie pozbawiony dóbr ziemskich i oczyszczony z licznych środków doczesnej potęgi, aby stać się ponownie ubogim i pokornym, prostym i czystym. Zostanie na nowo ukrzyżowany w swoich Pasterzach i w swojej owczarni, aby dać doskonale świadectwo Ewangelii Jezusa.

Napominanie o konieczności dźwigania krzyża i groźbie potępienia dla człowieka, unikającego krzyża (unikającego pełnienia Woli Bożej) jest bardzo ważna dla liberalizmu. Świat nie jest sprawiedliwy. Z woli Bożej pewni ludzie muszą cierpieć więcej i aby zaakceptowali taki stan rzeczy, muszą mieć świadomość, że pogodzenie się z własnymi niepowodzeniami opłaci im się. Muszą mieć obietnicę nagrody choćby po śmierci. Dodatkową motywacją do dźwigania krzyża jest świadomość szczególnego wyróżnienia spośród innych ludzi (predestynacja). Potęguje ona też lek przed potępieniem, bo skoro Bóg ma możliwość selekcji ludzi jeszcze przed urodzeniem, to znaczy, że Bóg w sprawach zbawienia jest precyzyjny i w każdej chwili możne wykluczyć za grzech z grona wybranych.

Następna rzeczą, którą trzeba zrobić by zaprowadzić liberalizm, to ukazać ludziom nowe Niebiosa i Nową Ziemię. Katolicy muszą wierzyć, że Bóg ze swoim królestwem, aniołami stróżami, jest blisko i dzięki tej bliskości za sprawą Opatrzności może czuwać nad nimi. Ludzie wierzący w opiekę Boga nie będą bać się zaniku opiekuńczość państwa. Obecnie katolicy odczuwają wręcz fizyczny ból na samą myśl, że ta opiekuńczość mogłaby się skończyć. Ten lęk jest właśnie powodem kiepskich wyników wyborczych UPRu. Kreacja wzmaga ufność w Opatrzność Bożą, bo skoro Bóg nie musiał posługiwać się jakimiś pośrednim narzędziem (ewolucją) w akcie powoływania bytów do istnienia, to prawdziwie Bóg jest mocny i Jego działanie w świecie jest skuteczne i namacalne.

Następną rzeczą, jaką trzeba zrobić to oduczyć katolików czczenia państwa. Jak już powiedziałem, katolicyzm przez swoje ukierunkowanie na władzę, przyuczył ludzi do czczenia ziemskich władców, a nie Boga. Współcześnie, gdy władza rozłożona jest na liczne instytucje państwowe, często zbędne, trudno przekonać ludzi do redukcji państwa, gdyż ten proces kojarzony jest z zamachem na świętość (brakiem miłości do ojczyzny). Ponadto skoro państwo stało się świętością, to ludzie zaczęli traktować je jak świątynie. Dla chrześcijan państwo stało się kościołem, dla masonów świątynią świeckości. Każda z tych grup stara się na ścianach tej budowli zawiesić swoje prawo. Ponieważ każda ze stron bardzo rozbudowała swoje prawo (uczeni w pismach wszędzie mają tę samą skłonność) prawa obu grup różnią się w wielu miejscach i dochodzi do konfliktów. Wyjściem z tej sytuacji jest zaprzestanie czczenia państwa przez obie strony. To znaczy należy zaakceptować taki stan, gdy państwo nie jest miejscem, w którym własne prawo musi być najdokładniej odzwierciedlone, bo inaczej ma miejsce grzech, odstępstwo. Państwo należy traktować, jako narzędzie do wprowadzania siłą jakiś tam elementów prawa, po uiszczeniu określonej opłaty. Państwo to nie Bóg, który daje za darmo. Działania państwa sporo kosztują i dlatego nieracjonalne jest wykorzystywanie go do wszelkich możliwych zadań, jak chcą tego czciciele państwa. Po prostu umawiamy się, że państwo wymusza na ludziach stosowanie się do jakiejś grupy praw, na co wszyscy składamy się, a prawa co do których nie możemy się w porozumieć, albo pilnowanie ich jest za trudne (za drogie), każda z grup wprowadza we własnym zakresie wykorzystując w tym działaniu perswazję jednocześnie szanując wolę ludzi odmawiających posłuchu. W takim podejściu do państwa nie ma żadnego grzechu zaniechania.

Gdy nie czcić się państwa wiele problemów niknie. Na przykład aborcja. To pojęcie dla urzędnika państwowego nie powinno w ogóle istnieć. Państwo to agencja ochroniarska, chroniąca ściśle określone osoby, w ściśle określonym zakresie. Ponieważ państwo to toporne narzędzie, więc zbiór osób do ochrony musi być łatwy do ustalenia. Wszystko po to, aby było prosto i tanio. Ochronę tzw. osób potencjalnych, prawdopodobnie mogących pojawić się na świecie, należy pozostawić innemu państwu, mianowicie rodzinie. Rodzina to też państwo, tylko, że obdarto je z tej godności na rzecz bestii. A jak wiadomo istnieje taka zasada, że państwa nie powinny ingerować nawzajem w swoje wewnętrzne sprawy. Jeżeli król mikro-państwa ( głowa rodziny) zaprowadzi na swoim terenie prawo zgodnie, z którym wolno mu robić dżem ze swojego nienarodzonego potomstwa, to trudno. Pozostaje uznać, że ofiara tego dziecka łączy się z ofiarą Chrystusa na krzyżu. Nie mam zamiaru płacić w podatkach na to, aby jakiś funkcjonariusz państwowy inwigilował tych ludzi, badał czy jego kobieta jest w ciąży, czy też nie. Ma zamiar usunąć, czy też nie? Ja jestem człowiekiem pobożnym i nie mam takich rozterek. Cenię sobie tę wolność będącą owocem życia wiarą. Chcę trzymać się z dala od światowych brudów i najchętniej w ogóle bym nie przyjmował do wiadomości, że takie rzeczy się zdarzają, a tym bardziej nie mam zamiaru płacić w podatkach na rozwiązywanie tego typu problemów u ludzi bezbożnych. Oni, jeżeli się uprą i tak dopną swego. A ja mam własne potomstwo, którego utrzymanie kosztuje. Niestety dostrzegam tendencję, zwłaszcza u duchowieństwa czczącego państwo, przywlekania światowych brudów do wnętrza kościoła. Mało tego, często pobożni ludzie są obwiniani przez tych kapłanów, za to, że takie rzeczy w świecie się zdarzają. Że jesteśmy za mało aktywni w świecie i nie przeciwdziałamy temu złu. Na przykład źle głosujemy. To szczucie katolików na ludzi będących poza kościołem, bierze się ze światowych ambicji i ateizmu praktycznego duchowieństwa czczącego państwo. Ci kapłani nie wierzą, że Bóg sam może poukładać korzystnie dla nas sprawy ziemskich królestw obywając się bez ich intryg. Katolicy zaprogramowani podejrzliwością i agresją względem świata blokują się w rozwoju duchowym. Ich religijność sprowadza się do udziału w obrzędach i politykierstwa. Tacy katolicy nie mogą stworzyć pięknej, głębokiej kultury. W kościele nie może zaistnieć nic zachwycającego. Nic, co mogłoby przyciągnąć uwagę ludzi ze świata.

Inny problem, który niknie, gdy nie czci się państwa, to wykorzystywanie przez masonerię państwa do propagowania treści antychrześcijańskich. Obecnie z naszych pieniędzy finansuje się in vitro, i wiele innych rzeczy, które uznajemy za grzech. Dzieje się to za pośrednictwem rozmaitych instytucji państwowych, na które katolicy nie mają wpływu. Duchowieństwo czczące państwo liczy, że kiedyś zdobędzie wpływy w tych instytucjach i wykorzysta je do budowy Królestwa Bożego na ziemi. To jednak nigdy się nie stanie, bo katolicy to ludzie obciążeni rozmaitymi ograniczeniami (dźwigający krzyże) i nigdy nie będą brylować na salonach tego świata. Jedynym rozwiązaniem jest, więc ograniczenie funkcji państwa i likwidacja instytucji państwowych (zwłaszcza tych cywilnych), nad którymi zawsze będzie miała kontrole masoneria.

Apokalipsa tak przepowiada klęskę fałszywego kościoła w walce o państwo.
Ap17.16
A dziesięć rogów, które widziałeś
i Bestia
ci nienawidzić będą nierządnicy
i sprawią, że będzie spustoszona i naga,
i będą jedli jej ciało,
i spalą ją ogniem,
bo Bóg natchnął ich serca, aby wykonali Jego zamysł.

My bez tych instytucji doskonale możemy się obejść, bo przecież czuwa nad nami Opatrzność Boża. W naszym interesie jest aby państwa było jak najmniej. Mogą zostać tylko resorty siłowe, bo Bóg nie chce aby Jego wybrani brukali się przemocą. Bóg każe nam nadstawiać drugi policzek. Taka postawa jest oczywiście trudna, a nawet bolesna. Usuwanie z naszego otoczenia ludzi, którzy wystawiają nas na takie próby, to nie jest chrześcijańskie postępowanie, ale przy braku cierpliwości do znoszenia tych ludzi, dopuszczalne jest wynająć brutali w mundurach.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Remigiusz P. Garbiec
 sierpień 13 2010 01:29   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 04/12/05
Postów:: 130

Znak przytoczył ciekawy tekst. Treść jest ciekawa - choć mnie nie dotyczy, bo nie jestem katolikiem, ani tym bardziej maryjoobjawieniowiercą. Szczęściem ewangeliczne chrześcijaństwo (nie mylić z ewangelickim) nie miało i nie ma parcia na dorwanie się do politycznego żłobu (oczywiście wyjątki od reguły się zdarzają tak jak wszędzie). Zgadzam się z tym, że Kościół Katolicki potrzebuje gruntownej odnowy - nie tylko na polu religia-polityka, bogactwo-ubóstwo, ale także w zakresie doktryny. Powrót do źródeł biblijnych jest konieczny, jeśli KRK chce stać się żywym organizmem i nie pozostawać dalej na pozycji kadzidlano-złoto-srebrno-tronowo-dekretowo-murbetonowej Smile.
Co również ciekawe - tekst Znaka ma ogólnie charakter religijny - ale nie trudno mi było wyłuskać spomiędzy wierszy manifest polityczny mega-liberała Korwina Mikkego. Niektóre pomysły UPR-u mi się podobają, ale sam ruch nie ma szans na dorwanie się do stołków, ponieważ jest zbyt skrajny, a wyborcy w większości nie lubią skrajności. To w czym zgadzam się z korwinistami - to krytyka masowego tworzenia ustaw regulujących szczegółowo coraz to nowe obszary życia politycznego, gospodarczego i prywatnego, przez co w niedługim czasie to życie może się stać mało znośne.

===

"A ja odnioslem to do siebie samego i do Apollosa przez wzgląd na was, bracia, abyscie na nas sie nauczyli nie rozumieć wiecej ponad to, co napisano". (Paweł z
 
 Profil   Email 
 Cytat 
znak
 kwiecień 26 2011 19:51   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 04/29/05
Postów:: 56

O stosowaniu przemocy według Jezusa Chrystusa.

W Ewangelii Jezus trzykrotnie nawołuje do przemocy, ale jest to przemoc specyficzna. Ogólnie rzec biorąc,jest to przemoc skierowana do wnętrza Kościoła.

Mt 5:29
Jeśli więc prawe twoje oko jest ci powodem do grzechu, wyłup je i odrzuć od siebie. Lepiej bowiem jest dla ciebie, gdy zginie jeden z twoich członków, niż żeby całe twoje ciało miało być wrzucone do piekła.

Mamy tu przykład nawoływania ludzi wierzących, bo zastanawiających się nad swoją grzesznością, do autoagresji.

Mt 18:6
Lecz kto by się stał powodem grzechu dla jednego z tych małych, którzy wierzą we Mnie, temu byłoby lepiej kamień młyński zawiesić u szyi i utopić go w głębi morza.

Tu mamy jawne nawoływanie do stosowania przemocy względem ludzi wysoko ustawionych w Kościoła, gdy tylko dopuszczą się czynów gorszących dla zwykłych ludzi.

Jan 2:15
Wówczas, sporządziwszy sobie bicz ze sznurów, powypędzał wszystkich ze świątyni, także baranki i woły, porozrzucał monety bankierów, a stoły powywracał.

Jest to przykład aktu przemocy względem ludzi świeckich, bo zajmujących się handlem i jednocześnie mających jakieś układy z kapłanami, dzięki którym uzyskali możliwość rozstawienia swojego kramu we wnętrzu świątyni. Z doświadczenia wiadomo, że tylko ludzie zaufani dla hierarchii mogą dostąpić tego przywileju. Np. nie każda partia polityczna może rozstawić swój polityczny kram w Kościele. Jezus właśnie takich uprzywilejowanych wychłostał.

Jednocześnie należy zauważyć, że Jezus blokuje agresję ludzi wierzących skierowaną na zewnątrz Kościoła.

Jan 8:10
Wówczas Jezus, podniósłszy się, rzekł do niej: Kobieto, gdzież [oni] są? Nikt cię nie potępił?
A ona odrzekła: Nikt, Panie! Rzekł do niej Jezus: I Ja ciebie nie potępiam. Idź i odtąd już nie grzesz.

Mamy tu do czynienia z jedną z tych maluczkich, którą chcieli ukamienować ludzie uważający się za lepiej wyrobionych w wierze. Wyraźnie widać, że Jezus poskromił zapędy tych ludzi dając tym przykład liberalnego podejścia względem bliźnich, ogólnie rzec biorąc, nieprzejmujących się zbytnio nakazami Bożymi.

Nakaz powstrzymania się od złorzeczeń i potępień otrzymali również uczniowie Jezusa posłani do miast. W przypadku odrzucenia Jezus swoim uczniom pozwolił zaledwie strząsnąć kurz ze swoich nóg.

Łk 9:5
Jeśliby was gdzieś nie przyjęli, wychodząc z tego miasta, strząśnijcie proch z nóg waszych na świadectwo przeciwko nim!

Aby zrozumieć, dlaczego przemoc w Ewangelii została właśnie tak ukierunkowana, a nie odwrotnie tzn. na zewnątrz Kościoła, co wydaje się naturalne, trzeba zdać sobie sprawę z pewnej brzydkiej właściwości wszystkich ludzi wierzących. Otóż z Księgi Rodzaju dowiadujemy się, że wszyscy ludzie wierzący dzielą się na dwie zasadnicze grupy, Ablowie i Kainowie. Ablowie to ci, którzy cierpliwie znoszą bliźnich, tak jak Jezus. Jest ich wyraźna mniejszość. Kainowie to ci, co z powodu swoich wierzeń gotowi są władować się bliźniemu na głowę i go prześladować. Przypominam, Kain był człowiekiem wierzącym, bo składał Bogu ofiarę. Gdyby umiał skupić się na swoich sprawach nie zgrzeszyłby. On jednak nie mógł powstrzymać się od porównań z Ablem i gdy to porównanie wypadło dla niego niekorzystnie postanowił osobiście tę nierówność skorygować. Znamienne jest, że w objawienia Vassuli Ryden Bóg wielokrotnie odnosi się do tego wydarzenia mówiąc, że to właśnie liczni Kainowie zawładnęli kościołem czasów ostatecznych.
Rodos, 5 - 29.08.90
Wielu z was głosi niezliczoną ilość razy miłość, przebaczenie, pokorę, tolerancję, świętość. Jednak aż do dziś wielu z was gotowych jest zabijać, bo nie otrzymujecie tego, czego pragniecie. Nadal ciskacie w siebie wzajemnie zatrutymi strzałami, bo nie macie tego, co dałem waszemu bliźniemu. Od czasu Mojego Abla aż do dziś ten grzech jest nieustannie powtarzany. Pierwszym człowiekiem pożądającym dóbr swego brata był Kain. A o ile więcej Kainów jest dzisiaj?
10.10.90
Ukażę wam Kainów, których język nie jest Moim Językiem, lecz językiem bogatych kupców i handlarzy(tych, co rozstawiają swoje stragany polityczne w kościele).
Bóg w tych samych objawieniach mówi również o pewnej cesze, która ma moc przyciągania ludzi, a której współczesnemu Kościołowi jest pozbawiony.

19.10.98

Objawiliśmy tobie coś, o czym Mój Kościół zapomniał: tę obfitą słodycz! Boską ŁAGODNOŚĆ Wszechmogącego Boga: ŁAGODNOŚĆ przyciągającą miriady aniołów do[przebywania] wokół Mojego Tronu, niezliczone dusze do adorowania Mnie i do delektowania się tą niebiańską ucztą. Naszą niewysłowioną słodyczą obejmujemy całe Niebo. Mój Kościół zapomniał o Mnie. Tak, zlekceważył Mnie. Moja Oblubienica... pozostaje naga i nie okazuje żadnego ZAINTERESOWANIA Moją Boską słodyczą.


Otóż ukierunkowanie naturalnej agresji ludzi wierzących, do wnętrza kościoła, ma na celu spożytkowanie jej na samodoskonalenie się wiernych. Zamiast sobie coś uciąć, to może lepiej przestać grzeszyć. Poza tym tak ukierunkowana agresja pomaga chrześcijanom zachować elementarne normy współżycia międzyludzkiego w sytuacji, gdy muszą znosić wyrzeczenia, które z kolei narzuca Bóg.

Ze słów Boga z objawień Vassuli Ryden widać, że ten mechanizm nie zadziałał, bo Kościół zamiast uformować z ludzi wierzących wspólnotę Ablów, uformował zastępy Kainów. Słowa Boga potwierdza obserwacje rzeczywistości. Tam gdzie religią dominującą stał się Katolicyzm, cywilizacja nie rozwija się. Zdolność kreowania cywilizacji mają tylko Ablowie, którzy w katolicyzmie są wyniszczania przez zawistnych Kainów.


Należy postawić pytanie; Kiedy popełniono błąd? W którym momencie w nauczaniu Kościoła doszło do zdjęcia blokad jakie nakłada Ewangelia na naturalną agresywność ludzi wierzących? Otóż stało się to z chwilą zawiązania sojuszu ołtarza z tronem. Widać to dokładnie, gdy przeanalizuje się słowa Apostoła Pawła tyczące się stosowania przemocy:

List do rzymian 13:4
Jest ona(władz króla ziemskiego) bowiem dla ciebie narzędziem Boga, [prowadzącym] ku dobremu. Jeżeli jednak czynisz źle, lękaj się, bo nie na próżno nosi miecz. Jest bowiem narzędziem Boga do wymierzania sprawiedliwej kary temu, który czyni źle.

Aby zrozumieć to zjawisko, trzeba zdać sobie sprawę, o jakiej władzy jest tu mowa. Otóż chodzi tu o władzę pogańską i to jeszcze bardziej nieprzyjazną niż nam współczesna. Tamta władza domagała się od chrześcijan boskiej czci, a współczesna władza jest o tyle lepsza, że pozwala nam wierzyć w co chcemy. Niczego nie narzuca. I mimo tej uciążliwości Apostoł Paweł mówi, że tej władzy winni jesteśmy uległość. Nie ma tu mowy o pobudzaniu wiernych do „podgryzania” władzy za to, że nie jest katolicka, że nie wiesza naszych symboli w swoich urzędach. Widać, że pierwsi chrześcijanie byli wolni od tych trosk. Władza jest, jaka jest. Trzeba się za nią modlić, aby mimo swojego pogaństwa zawsze była „narzędziem Boga”. Takie rozumowanie jest naturalne dla Ablów, którzy zamiast narzucać swoją wolę innym, bardziej skłonni są pełnić wolę Bożą.

Po zawiązaniu sojuszu ołtarza z tronem, który jak wiadomo stał się istotą katolicyzmu, Kościół zatracił zdolność powściągania Kainów. Gdy król ziemski stał się zbrojnym ramieniem Kościoła,słowa Apostoła Pawła zostały przez Kainów zrozumiane,jako przyzwolenie na karanie królewskim mieczem, wszystkiego co niekatolickie, bo jak wiadomo zgodnie z doktryną wszystko co niekatolickie to zło. W tym momencie doszło do odwrócenia kierunku działania przemocy o 180 stopni. Przemoc Stała się uprawniona,gdy skierowana była z wnętrza Kościoła w kierunku świata. I to pozwoliło Kainom rozwinąć skrzydła. Rozpoczęło się kupiectwo w Kościele czyli zabiegi świeckich, w celu uzyskanie wyższej pozycji w państwie poprzez licytowanie, kto dokładniej zdemaskuje grzech u bezbożnych i go wypleni, oczywiście mieczem. Nie jest trudno znaleźć haka na bliźniego posługując się prawem Bożym, gdyż niemal wszystkie naturalne ludzkie skłonności są w oczach Boga grzechem. Trzeba mieć tylko spaczoną duchowość sadysty i wysokie mniemanie o sobie pozwalające stawiać się w roli karzącego Boga. Jak widać związek Kościoła z państwem poczynił ogromne spustoszenia. Bez tego związku Kościół formowałby ludzi stawiających sobie coraz to wyższe wymagania, a jednocześnie wyrozumiałych dla tych co pozostawaliby na zewnątrz. Zamiast tego stał się wspólnotą ludzi pobłażających tylko sobie. Wymagania i oskarżenia formułowane były głównie względem świata, a dokładniej konkurentów w rozmaitych dziedzinach. Dlatego nie może dziwić, solenne zapewnienie Boga, że ludzie którzy świadomie będą wykorzystywać moc bestii w dziele ewangelizacji będą potępieni.

22.10.96
Człowiek, który rzuca się sam i dobrowolnie do stóp Bestii, czcząc ją i przyjmując jej ziemskie królestwa, zostanie wtrącony w ogień piekielny.


16.08.87

– Kainowie? Oni należą do świata. Oni pochodzą od ludzi. Tym razem stanę między Kainem i Ablem. Wyniszczę wszystko, co pochodzi od Kaina. Wyjmę z ręki Kaina broń, pozostawiając go nagiego. Będzie musiał stanąć przed Ablem bez broni. Vassulo, wyjaśnię ci to wszystko. Popatrz na Mnie i śledź Moje Wargi, a zrozumiesz.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
xxx
 kwiecień 27 2011 19:29   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/06/07
Postów:: 624

karze - napisałem wtedy każe, nie moge edytować, wiec tak sie poprawiam, przepraszam

===

Czy jestem pyszny? Pysznię się paradą pychy, którą urządza we mnie geniusz.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
skierka
 kwiecień 29 2011 18:35   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/06/08
Postów:: 1192

A właściwie to dla kogo te symbole religijne ... no w miejscach publicznych .
Dla chrześcijan ?.... mam wątpliwości.
Krótko o historii , krzyż rzeczywiście stał się symbolem życia państwowego i politycznego ... ale dopiero w sytuacji kiedy podstawy światopoglądowe
państwa stały się jednoznacznie chrześcijańskie , nigdy odwrotnie ! to może być wręcz gorszące.

Jeśli tak nie będzie krzyż będzie znakiem złowrogim np. sygnowano nim skrzydła samolotów hitlerowskich .Będzie jedynie znakiem graficznym ,
np.sam widziałem krzyż wiszący na wpół obnażonym biuście no... pani niezbyt ciężkiego prowadzenia się.

Obrazek z Azji , tam w niektórych rejonach ludzie wierzą ,że wypisana na młynku modlitwa jest odmówiona jeśli ów młynek się obróci... dlatego np.
umieszcza się takie młynki na szczycie wody strumyków , obracają się i obracają ... rozmodlony naród...nie ma co...

Cóż to ma wspólnego z chrześcijaństwem a k.k. w szczególności ? zdaje się ,że uwierzyliśmy ,ze powieszony , czy ustawiony przed
pałacem prezydenckim krzyż działa jak ów młynek , prosty i tani przyrząd do ewangelizacji, cóż to jest jeśli nie pogaństwo, wiara w amulety ?
Może dojść do sytuacji w których ekscelencja poświęca ... nowo otwierany hipermarket który potem jest "Mekką" tych którzy łamią
Dekalog , min np zmuszają pracowników do pracy w święta , nie zmyślam , wiem...
Młodzi ludzie używają w takich sytuacjach słowa "obciach"

Krzyż można wieszać także w kategoriach prawnych, ot np. spór o preambułę do konstytucji europejskiej , chwała poganom !
W sytuacji kiedy legalizowane są "małżeństwa " homoseksualistów inwokacja ad odnosząca się do chrześcijaństwa jest wręcz jego obrazą.

W czym problem ? ten ogólny,chrześcijaństwo działa wg. wadliwych , nieewangelicznych zasad , jeśli mam wątpliwości to przypominam sobie
Jego zdanie o tym że jest On DROGĄ, Prawdą...itd , jeśli ktoś nie wie to niechże przypatrzy się Jego życiu , sposobowi postępowania.
Ewangelia opisuje jedynie końcówkę Jego życia.... większość egzystencji poświęcił pracy.
Jeśli to prawda ,że Kościół to mistyczne Ciało Pana to czy rzeczywiście postępuje on wg. Tego wzorca ? czy rzeczywiście jest model ?
Nie jestem teologiem , znam się na budowie organizacji , analizie systemu, ta struktura nie nadaje się do pracy...
Można się pomodlić ale nie pracować ,jeśli tak to warunki cywilizacyjne będą dyktować biskupom poganie , tak tez chyba jest.

O co tu chodzi ? jeden ze świeckich stwierdził bez ogródek :
"CHODZI O WYRAZ PUBLICZNEJ OBECNOŚCI KOŚCIOŁA W ŻYCIU PUBLICZNYM "
Jeśli to prawda , to źle z kościołem, jeśli nie tworzy on cywilizacji chrześcijańskiej a tylko pogańską obwiesza symbolami ,w nadziei że to zmieni
sposób jej funkcjonowania to jeśli wierzyć Ewangelii to bezsensowne działanie , to bardzo płytkie spojrzenie, ślizganie się po powierzchni zagadnienia.
To tak jakby samochód klasy powiedzmy "małego fiata" udekorować gwiazdką Mercedesa w nadziei , że stworzy to dobrej klasy pojazd.

Ale co ja tu ... na dwa dni przed beatyfikacją Jana Pawła II dysponujący armią uczonych duchownych i świeckich kościół nie jest w stanie ubrać w język
konkretu jego nauczania.


===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
skierka
 kwiecień 30 2011 17:18   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/06/08
Postów:: 1192

Nie Dariuszu , z tego co powiedziałem prywatnie nie wycofam się i publicznie.

Opór i to opór nacechowany agresją ma w przeciw "wartościom chrześcijańskim" w życiu państwowym ma swoje uzasadnienie , moralne,psychologiczne,
a przede wszystkim logiczne .

Czy powierzyłbyś wychowanie swoich dzieci osobie której dzieci przebywają w zakładzie poprawczym ?
Czy powierzyłbyś naprawę samochodu komuś kto ukończył kurs hodowli rybek akwariowych ?
a w końcu czy powierzyłbyś losy państwa komuś kto nie jest w stanie ZREALIZOWAĆ życia wg. w/w wartości u siebie , wewnątrz dużej / jeszcze /
i autonomicznej, posiadającej pełną możliwość manewru organizacji ?

Nie dziw się pogańskiej nieufności, to jest tak jak z... wierszami miłosnymi , można opisywać piękno brunetki lub blondynki , niewiasty szczupłej
lub o pełnych kształtach ale... nie napisze takiego wiersza ktoś kto nigdy na oczy owej nadobnej nigdy nie widział .
Wartości chrześcijańskie... a co to jest ? no w kategoriach systemowych.

Widzisz człowiek zanim pomyśli o nawracaniu innych powinien sam być człowiekiem pełnym wiary, kościół który w czasach starożytnych
mając do dyspozycji w zasadzie prostych , ubogich ludzi zanim doprowadził do chrystianizacji Europy sam wprowadził swe zasady U SIEBIE
WEWNĄTRZ KOŚCIOŁA. inaczej będzie przypominał nauczyciela pływania który utonął podczas zajęć na basenie.

Dlatego nie dziw się pogańskiej agresji , sami to prowokujemy.


===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Yasmin
 lipiec 09 2011 21:57   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/30/09
Postów:: 391

Wracam do tego wątku, chociaż wcześniej wycofałam się z dyskusji, bo odnoszę wrażenie, że konflikt się zaostrza. Najbardziej przerażają mnie: propagowanie antychrześcijańskich modeli życia społecznego, jak degradacja małżeństwa i rodziny, "moda" na tak zwane związki partnerskie, zwiększanie się liczby rozwodów, przyzwolenie na zabijanie nienarodzonych dzieci, a także postępująca legalizacja eutanazji noworodków i osób starszych w wielu krajach, wkraczanie siłą pewnych ludzi wrogo nastawionych do Kościoła i chrześcijan, w sferę sacrum. Nasilają się ataki na chrześcijanstwo, a ich prowodyrzy są bezkarni. Czy to jest tylko moje odczucie?

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
skierka
 lipiec 10 2011 15:01   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/06/08
Postów:: 1192

A cóż w tym dziwnego ? Krzyż zawsze wzbudzał niechęć zarówno w u pogan ale i ...wewnątrz kościoła ...
Tak , tak wewnątrz kościoła , mam żal do księży , w chwilach emocji to nawet coś więcej niż żal , nie o to że to także grzesznicy /jak i ja /
ale o to że postawili uczynić sobie cichy azyl w ramach kościoła , ktoś złośliwy napisał nawet "obyś rósł, wszerz i wzdłuż wśród ludu swego "

Jak wygląda wzięcie na ramiona Krzyża w dzisiejszej rzeczywistości , ano wobec takiej a nie innej rzeczywistości
CHOCIAŻBY ZASTANOWIĆ SIĘ JAKIE CECHY W ZASADACH POSTĘPOWANIA KOŚCIOŁA NALEŻY WRZUCIĆ DO LAMUSA ,
A JAKIE EWANGELICZNE NALEŻY PRZYWRÓCIĆ DO PRAKTYCZNEGO STOSOWANIA .
ot zwykły rachunek sumienia , prochu przecież nie odkrywam.

Dlatego Yasmin odpowiedzi nie uzyskasz , cokolwiek byś nie usłyszała będzie to skierowane na Twoje reakcje i postawy INDYWIDUALNE
z pominięciem roli koordynacyjnej instytucji kościoła . To tak jakbyś zagrzewała do boju żołnierzy pozbawiając jednocześnie dowódcy, będzie to jedynie bezładna zbieranina
ale nie armia , zawsze przegra...dotąd aż mówców nie zastąpi się pasterzami będzie to prawidłowość nie anomalia.

A co do zajadłości w atakach na wspólnotę ma ona swoje psychologiczne uzasadnienie.
Widzisz chrzest zostawia na duszy człowieka niezatarty ślad, w sytuacji kiedy zaparł się tego w co wierzy będzie on robił wszystko aby wyrzut
sumienia zagłuszyć , istnieją dwa sposoby:

a/ nie wiem , co mnie to obchodzi , wierzę w Boga ale kościół jest "trochę boski " a w ogóle to rządzi nim pieniądz i wygodnictwo
nie mam władzy , nie mam wpływu na kościół , niech się "oni " martwią skoro takie na siebie wzięli obowiązki , chcieli... to mają...
jestem wierzący /a/ ale nie praktykujący.

b/ nie ma Boga , nie ma wiary , jest kapitalizm tutaj trzeba walki a nie miłości , ciemnota , zniszczyć to wszystko ,
niekiedy odnoszę wrażenie ,że ataki na Kościół ze strony zaprzańców są bardziej zaciekłe niż ze strony nominalnych niewierzących.
takie upadłe anioły.

A co do propagowania norm postępowania takich jak rozwody ? Czy rzeczywiście można mieć do pogan o to pretensje ?
Wierzyć w to co się wierzy i swoją wiarę wcielać w czyn to zaleta , nie wada .....
ONI WCALE NIE MAJĄ OBOWIĄZKU ŻYĆ I POSTĘPOWAĆ WG. NASZYCH WARTOŚCI.
Wzięli się do roboty i maja to co chcieli ... mają państwo , mają środki społ. przekazu ... efekty widać .
Pytasz co robić ? wzorzec już masz ! i to skuteczny.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Zawartość wygenerowana w: 0,61 sekund
Nowy wątek Odpowiedz



 
Zwykły temat Zwykły temat
Temat zamknięty. Temat zamknięty.
Gorący temat Gorący temat
Nowy post Nowy post
Gorący temat i nowe posty Gorący temat i nowe posty
Temat zamknięty i nowe posty Temat zamknięty i nowe posty
Zobacz posty gości 
Goście serwisu mogą wysyłać posty 
HTML dozwolony w ograniczonym zakresie 
Zawartość zmoderowana