Ekumenizm, Chrześcijaństwo, Religia - Ekumeniczny Serwis Informacyjny


 Forum > Kościoły a... > Polityka i społeczeństwo Nowy wątek Odpowiedz
 Co maja Ksieza do polityki !!!!
 |  Wersja do druku
kobieta
 sierpień 20 2006 21:23   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/12/06
Postów:: 891

Cytat:
"Zobacz jakie były i często są konsekwencje wprowadzania ideałów religijnych w życie, nierozerwalnie z nimi związanych."
No,jakie??
Owszem gdy człowiek odszedł od ideałów religijnych, jak je nazywasz, to konsekwencje zawsze były opłakane

A jeśli to co poniżej dla Ciebie jest walką z klerem, to strasznie zdziwiliby się autorzy tych mądrości:
Wodzimierz Lenin
O stosunku partii robotniczej do religii
Przypomnijmy, że Engels w swojej pracy o Ludwiku Feuerbachu zarzuca mu, iż walczył z religią nie po to, by ją zniszczyć, lecz po to, by ją odnowić, stworzyć nową, "wzniosłą" religię itp. Religia jest opium ludu - to powiedzenie Marksa stanowi kamień węgielny całego światopoglądu marksistowskiego w sprawie religii.

Marks:
Walka przeciw tej religii jest więc pośrednio walką przeciw owemu światu, którego duchowym aromatem jest religia.
Prawdziwe szczęście ludu wymaga zniesienia religii jako urojonego szczęścia ludu. Wymagać od kogoś porzucenia złudzeń co do jego sytuacji to znaczy wymagać porzucenia sytuacji, która bez złudzeń obejść się nie może. Krytyka religii jest więc w zarodku krytyką tego padołu płaczu, gdyż religia jest nimbem świętości tego padołu płaczu.

Znowu Lenin:

Religię należy uznać za sprawę prywatną - tymi słowami wyraża się zwykle stosunek socjalistów do religii. Znaczenie tych słów należy jednak dokładnie określić, ażeby nie mogły wywoływać żadnych nieporozumień. Żądamy, aby religia była sprawą prywatną w stosunku do państwa, ale w żadnym razie nie możemy uważać religii za sprawę prywatną w stosunku do naszej własnej partii.
W stosunku do partii socjalistycznego proletariatu religia nie jest sprawą prywatną. Partia nasza jest związkiem świadomych, czołowych bojowników o wyzwolenie klasy robotniczej. Taki związek nie może i nie powinien być obojętny w stosunku do braku uświadomienia, ciemnoty czy obskurantyzmu w postaci wierzeń religijnych. Żądamy całkowitego rozdziału kościoła od państwa, ażeby walczyć z otumanieniem religijnym za pomocą czysto ideowego i wyłącznie ideowego oręża, za pomocą naszej prasy, naszego słowa. Przecież założyliśmy swój związek, SDPRR, między innymi właśnie w celu takiej walki przeciwko wszelkiemu religijnemu ogłupianiu robotników. Dla nas zaś walka idei nie jest sprawą prywatną, lecz sprawą ogólnopartyjną, ogólnoproletariacką.


I zapewniam Cię, że nie uczylam się marksizmu na lekcjach religii, a wiedzę o nim czerpałam przede wszystkim z "dziel" twórców tej zbrodniczej ideologii, która juz wielu sprowadziła na manowce.
Zadałam sobie trud i poczytałam i Marksa, i Engelsa i Lenina, nie mówiąc o filozofach, na gruncie których wyrósł komunizm, marksizm, ateizm.

Sorry, ale nie mogłam nie odpowiedziec na tak postawione deklaracje, a nie wydaje mi się właściwym zakładanie wątku na temat marksizmu na tym portalu.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Andrzej
 sierpień 20 2006 21:53   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/31/05
Postów:: 3977

Quote by kobieta:

(...)
I zapewniam Cię, że nie uczylam się marksizmu na lekcjach religii, a wiedzę o nim czerpałam przede wszystkim z "dziel" twórców tej zbrodniczej ideologii, która juz wielu sprowadziła na manowce.
Zadałam sobie trud i poczytałam i Marksa, i Engelsa i Lenina, nie mówiąc o filozofach, na gruncie których wyrósł komunizm, marksizm, ateizm.



Brawo, świetna robota.
Też sobie zadałem taki sam trud, a raczej zadano mi go na studiach (filozofia) i jestem wdzięczny moim wykladowcom, bo co prawda czytanie Marksa i Engelsa satysfakcji ani duchowej ani intelektualnej nie daje, ale za to kształtuje ćwiczenie miłosierdzia wobec twórców takiej doktryny, i tych, którzy ślepo za nią idą nawet nie przeczytawszy dwóch słów z "klasyków".

Cały materialistyczny paradygmat znajdujący szczyt swego wypaczenia w materializmie dialektycznym nieuchronnie prowadzi do zaprzeczenia wszelkiego personalizmu i humanizmu jakie w filozofii europejskiej pojawiły się w ramach doktryny chrześcijańskiej i do dziś są praktycznie jedynym personalizmem i humanizmem nieobecnym w żadnych innych systemach teologicznych i filozoficznych. Efektem jest pojawienie się takiego myślenia, ktore z konieczności prowadzi do "wypaczeń socjalizmu" i zbrodni komunizmu.

===

Kościół modlący się i nauczający Pisma może znaleźć w Biblii rozumienia, które wychodzą poza klasyczną, fundamentalistyczną interpretację
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
ags
 sierpień 21 2006 09:02   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/18/06
Postów:: 220

Co mają księża do polityki - tylko tyle, że jeżeli polityka narusza moralność - to muszą zareagować

Milczący chrześcijanin jest jak niemy pies

Mówiąc mocniej - jeśli Katolik głosuje na partię która na przykład i pomijając wszystko inne jest za dopuszczalnością "aborcji" - to jest (współ)winien namawiania do grzechu. Na domiar złego jeśli partia taka stałaby się partią rządzącą i wprowadziła taki przepis w życie, każdy z nas płacących podatki finansował by to morderstwo - i tym także jest współodpowiedzialny za zbrodnie...

===

"Kościół nie może iść z duchem czasów - z tego prostego powodu, że duch czasów donikąd nie idzie." Gilbert Keith Chesterton
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Gocek
 sierpień 21 2006 11:21   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 10/07/05
Postów:: 1294

Przypomnijmy, że Engels w swojej pracy o Ludwiku Feuerbachu zarzuca mu, iż walczył z religią nie po to, by ją zniszczyć, lecz po to, by ją odnowić, stworzyć nową, "wzniosłą" religię itp. Religia jest opium ludu - to powiedzenie Marksa stanowi kamień węgielny całego światopoglądu marksistowskiego w sprawie religii.

Engels i Marks zarzucali Feuerbachowi, że samo uświadomienie, że religia jest fantazją nie wyzwoli człowieka od niej, gdyż źródłem religii, czyli fantazji jest sytuacja społeczna, bytowa. Zmieniając stosunki społeczne (likwidując nędzę - jedno ze źródeł religii), religia ulegnie tanatologii. Słowa nie wystarczą, należy działać.
Walka przeciw tej religii jest więc pośrednio walką przeciw owemu światu, którego duchowym aromatem jest religia.
Prawdziwe szczęście ludu wymaga zniesienia religii jako urojonego szczęścia ludu. Wymagać od kogoś porzucenia złudzeń co do jego sytuacji to znaczy wymagać porzucenia sytuacji, która bez złudzeń obejść się nie może. Krytyka religii jest więc w zarodku krytyką tego padołu płaczu, gdyż religia jest nimbem świętości tego padołu płaczu.

No, czyli masz to wyjaśnione.
I zapewniam Cię, że nie uczylam się marksizmu na lekcjach religii, a wiedzę o nim czerpałam przede wszystkim z "dziel" twórców tej zbrodniczej ideologii, która juz wielu sprowadziła na manowce.
Zadałam sobie trud i poczytałam i Marksa, i Engelsa i Lenina, nie mówiąc o filozofach, na gruncie których wyrósł komunizm, marksizm, ateizm.

To bardzo dobrze Najlepiej dyskutuje się o czymś, gdy znają to osoby prowadzącę dyskusję.
Cały materialistyczny paradygmat znajdujący szczyt swego wypaczenia w materializmie dialektycznym nieuchronnie prowadzi do zaprzeczenia wszelkiego personalizmu i humanizmu jakie w filozofii europejskiej pojawiły się w ramach doktryny chrześcijańskiej i do dziś są praktycznie jedynym personalizmem i humanizmem nieobecnym w żadnych innych systemach teologicznych i filozoficznych. Efektem jest pojawienie się takiego myślenia, ktore z konieczności prowadzi do "wypaczeń socjalizmu" i zbrodni komunizmu.

W filozofii jest przecież jeszcze egzytencjalizm i personalizm, oraz szeroko pojęty humanizm. Doktryna chrześcijańska nie jest jedyną doktryną personalistyczną i humanistyczną (zresztą zaczęła dopiero być po II Soborze). Ale niestety za taką się uwarza, gdyż jej źródłem jest religia (czyli jedyna prawdziwa, boska wiedza)

PS. Nie myślcie, że jestem zwolennikiem marksizmu. Ja też świętuję zwycięstwo w Bitwie Warszawkiej .

===

"Wydaje się, że wiara w cuda znika w jednej dziedzinie tylko po to, by zagnieździć się w innej." Karol Marks
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Andrzej
 sierpień 21 2006 11:39   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/31/05
Postów:: 3977

Quote by Gocek: W filozofii jest przecież jeszcze egzytencjalizm i personalizm, oraz szeroko pojęty humanizm. Doktryna chrześcijańska nie jest jedyną doktryną personalistyczną i humanistyczną (zresztą zaczęła dopiero być po II Soborze). Ale niestety za taką się uwarza, gdyż jej źródłem jest religia (czyli jedyna prawdziwa, boska wiedza)


Z pewnością jest.
Zarówno egzystencjalizm jak i przede wszystkim personalizm nie pojawiły się ani w filozofii arabskiej ani hinduskiej, czy jakiejś innej, lecz europejskiej w ramach ogólnego rozwoju myśli bazującej na filozofii w ujęciu greckim i chrześcijańskim.
To, że pojawiły się w ogóle wynika z uwarunkowań filozofii europejskiej a więc pośrednio i to w dużej mierze chrześcijaństwa.
I tylko to miałem na mysli.
Co do personalizmu to już nawet Schleiermacher zauważył, że ogólnie rzecz biorąc na gruncie religijnym tylko do chrześcijaństwa można zastosować pojęcie personalizmu. Dzisiejszi personaliści (nie tylko chrześcijańscy ) odwołuja się do Boecjusza i odnajdują personalistyczne idee u Tomasza z Akwinu.
Natomiast egzystencjalizm nie jest dlamnie humanizmem. Co prawda wychodzi z pozycji personalistycznych, ale bijaca z niego rozpacz egzystencji, wbrew tytułowi ksiązki Sartre'a świadczy o tym, że egzystencjalizm nie jest humanizmem.
A szeroko pojęty humanizm? Ciekawe czemu nie narodził się w sferze wpływów islamu czy hunduizmu?

===

Kościół modlący się i nauczający Pisma może znaleźć w Biblii rozumienia, które wychodzą poza klasyczną, fundamentalistyczną interpretację
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Maciek Janson
 sierpień 21 2006 16:37   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/02/05
Postów:: 1687

Quote by alu-q:

myślałem że argumenty których używam sa mocne, jednak Twoje zwaliły mnie z nog. rzadko zadarza sie aby ktokolwiek potrafił skłonić mnie do refleksji na tematy religii i życia. Tobie sie to udało. Gratuluje!

...bo problemem człowieka jest to, że nie potrafi sobie poradzić z faktem, że aby iść drogą Chrystusa i naprawiać świat i ludzi, to trzeba cierpieć. człowiek nie może pogodzić się z tym że aby z czystym sumieniem zasłużyć na krolestwo niebieskie, musi dać coś od siebie , złożyć ofiarę, poświęcić częsc swojego życia Bogu i innym


Na Krolestwo Niebieskie sobie niczym nie zasluzysz Bo nie chodzi tu o zaslugiwanie. Krolestwo Niebieskie jest Ci dane z łąski przez wiarę w Jezusa Chrystusa jako Twojego Pana i Zbawiciela. Kólestwo jest niezależne od Twojego cierpienia. Królestwo nie zależy od tego jak dobrze potrafiłeś iść za Jezusem.

Królestwo jest z wiary, bo bez wiary nie można się podobać Bogu. - Możesz ofiarować Bogu swoją pracę, możesz ofiarować swoją modlitwę, ale nigdy nie próbując kupić królestwa, bo to należy do tych, którzy wierzą i za nic nie da się tego kupić. Możesz to jednak mieć za darmo Wszystko co będziesz ofiarowal Bogu niech płynie z głębi serca nie jako "zapracowanie na zbawienie", ale jako dowód Twojej miłości. Każda dobra rzecz, każda modlitwa, każdy ból, który sprawił Ci świat z powodu Jego imienia w oczach Ojca jest cenny

PS
Generalnie jeszcze tak osobiście muszę napisać, że wiele radości sprawiła mi Twoja reakcja na mój post, bo to znaczy, że pisać warto Naprawde liczę, że będziesz mniej zapalczywy w gniewie i będziesz powalal wroga najstraszliwszą bronią, która jest w ręku chrześcijan Bo co on nam może zrobić, kiedy my zawsze będziemy odpowiadali miłością Rośnij w Bogu i bądź obrazem jego miłości, łagodności, pokory, ale i stanowczości i desperacji w wypełnianiu woli Ojca

AGS napisal, że milczący chrzescijanin jest jak niemy pies...
Chcialbym tylko napisać, że ten który mial najwiecej prawa do domagania się swojego w chwili najbardziej dla siebie krytycznej poprostu zamilkl Trzeba mieć wiele mądrości w ocenianiu kiedy wlasciwe jest zabieranie glosu

===

Dwie rzeczy są nieskonczenie wielkie. Glupota ludzka i Boze milosierdzie
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Marcin
 sierpień 21 2006 20:04   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/12/06
Postów:: 61

Quote by ags: jeśli Katolik głosuje na partię która na przykład i pomijając wszystko inne jest za dopuszczalnością "aborcji" - to jest (współ)winien namawiania do grzechu. Na domiar złego jeśli partia taka stałaby się partią rządzącą i wprowadziła taki przepis w życie, każdy z nas płacących podatki finansował by to morderstwo - i tym także jest współodpowiedzialny za zbrodnie...


...tylko przyklasnąć!!! całkowicie Cię popieram, i mam nadzieje ze ci którzy uchwalali prawo do aborcji kiedyś staną za to przed sądem. aborcja jest najwiekszą zbrodnią ludobujstwa w historii, zbrodnią na którą przyzwala UE i lewica która walczy o prawa pedofili i gejów(paranoja)

===

precz z lewicą!!!
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Gocek
 sierpień 21 2006 22:22   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 10/07/05
Postów:: 1294

Zarówno egzystencjalizm jak i przede wszystkim personalizm nie pojawiły się ani w filozofii arabskiej ani hinduskiej, czy jakiejś innej, lecz europejskiej w ramach ogólnego rozwoju myśli bazującej na filozofii w ujęciu greckim i chrześcijańskim. To, że pojawiły się w ogóle wynika z uwarunkowań filozofii europejskiej a więc pośrednio i to w dużej mierze chrześcijaństwa. I tylko to miałem na mysli.

To co mówisz jest prawdą. Jednak zauważ, że cała nasza kultura opiera się na filozofii w ujęciu greckim i chrześcijańskim.
Bałbym się trochę tego redukcjonizmu. Jakby nie było alternatywy .
Co do personalizmu to już nawet Schleiermacher zauważył, że ogólnie rzecz biorąc na gruncie religijnym tylko do chrześcijaństwa można zastosować pojęcie personalizmu.

No to zostaje fenomenologia i egzystencjalizm
Natomiast egzystencjalizm nie jest dlamnie humanizmem. Co prawda wychodzi z pozycji personalistycznych, ale bijaca z niego rozpacz egzystencji, wbrew tytułowi ksiązki Sartre'a świadczy o tym, że egzystencjalizm nie jest humanizmem.

Napewno nie jest, stąd nie są to synonimy. Wszystko zależy od punktu siedzenia i podmiotu obserwującego. Choć rozpacz egzystencji jest faktem. Przykładem jest nieuchronność i świadomość śmierci bliskich i własnej.
A szeroko pojęty humanizm? Ciekawe czemu nie narodził się w sferze wpływów islamu czy hunduizmu?

Występowały np: w Islamie tendencje humanistyczne, choć bliższe zwłaszcza medycynie, racjonalizmowi i przyrodnictwu,. Opierające się na twórczości starożytnych myślicieli. Do najbardziej znanych należą filozofowie: Avicienna (Abu Alial-Husajn Ibn Sina (980 - 1037), oraz Awerroes (Abu al-Walid Muhammad Ibn Ahmad Ibn Ruszd (1126 - 1198).

Co możemy powiedzieć o humanizmie w naszej kulturze europejskiej epoki średniowiecza? Odpowiedzią jest teocentryzm. To właśnie krytyka religii i teologii dostarczyła podwalin pod szeroko pojęty humanizm. Natomiast jak wiemy w Islamie i Hinduizmie do krytyki religii, na taką masową skalę (renesans, oświecenie) nie doszło, stąd humanizm mógł się rozwinąć w naszej kulturze. Ostatnimi laty Kościół zmodyfikował swoją doktrynę, ze sfery teologicznej na bardziej antropocentryczną - potrzeba czasu i środowiska. Jako, że orientujesz się w sprawach kościelnych, napewno przyznasz mi rację.

Pozdrawiam

===

"Wydaje się, że wiara w cuda znika w jednej dziedzinie tylko po to, by zagnieździć się w innej." Karol Marks
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Andrzej
 sierpień 22 2006 10:32   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/31/05
Postów:: 3977

Quote by Gocek:
Co możemy powiedzieć o humanizmie w naszej kulturze europejskiej epoki średniowiecza? Odpowiedzią jest teocentryzm. To właśnie krytyka religii i teologii dostarczyła podwalin pod szeroko pojęty humanizm.


W pewnym sensie tak, bo niepodobna zrozumieć humanizmu Odrodzenia, nie konfrontując go stale ze średniowieczem i teocentryzmem, którym on gardzi, lecz w którego łonie się narodził i które przyswaja sobie tak, iż można powiedzieć, że się nim karmi.

Zresztą ten renesansowy "humanizm" był bardziej magiczny niż naukowy.
Średniowiecze a w nim scholastyka odwoływały sie do rozumu. Jeden z wybitniejszych pisarzy dwunastowiecznych - Honoriusz z Autun (lub: Honorius Augustodunensis, + ok. 1155) powiedział: "Wygnaniem człowieka jest ciemnota, jego ojczyzną jest wiedza", zaś w innym miejscu: "Nie ma innego autorytetu jak prawda dowiedziona rozumem; to, co autorytet podaje do wierzenia; to rozum umacnia w nas swoimi dowodami".
Natomiast szesnastowieczny humanista jest głęboko antyintelektualny. To on jest bardziej literatem kierującym się emocjami niż uczonym, bardziej fideistą niż racjonalistą. To humanizm interesuje sie literaturą hermetyczną, na wpół magiczną.

Dlatego byłbym jak najbardziej daleki od wywyższania humanizmu, tylko dlatego, ze jest humanizmem. Humanizm renesansowy i późniejszy był w swej większości upadkiem mysli naukowej i regresem cywilizacyjnym - wbrew opiniom autorów naszych podręczników szkolnych.
Nawet Bruno i Galileusz, których uwaza się za męczenników postepu i nauki wyzej niz rozum stawiali sobie magię i gnozę. Bruno co prawda opowiada się za heliocentryzmem, ale z jakich powodów? Ponieważ ten wskazuje na bliski powrót religii "egipskiej", czyli magicznej, a "słońce kopernikańskie zwiastuje zwycięskie odrodzenie się prawdziwej filozofii".

Jak dla mnie to czasy Odrodzenia i poczatków tak zwanego humanizmu, własnie z tego powodu powinny nazywac sie "mrocznym średniowieczem", ale to juz inna bajka

Aha, przeczytaj Gocku ten wywiad o humanizmie Średniowiecza: w Gazecie Wyborczej
Ciekawe co o tym pomyslisz?

===

Kościół modlący się i nauczający Pisma może znaleźć w Biblii rozumienia, które wychodzą poza klasyczną, fundamentalistyczną interpretację
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Gocek
 sierpień 22 2006 16:44   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 10/07/05
Postów:: 1294

W pewnym sensie tak, bo niepodobna zrozumieć humanizmu Odrodzenia, nie konfrontując go stale ze średniowieczem i teocentryzmem, którym on gardzi, lecz w którego łonie się narodził i które przyswaja sobie tak, iż można powiedzieć, że się nim karmi.

Krytyka teocentryzmu i klerykalizmu była pożywką dla myślicieli renesansu i oświecenia, pytanie brzmi dlaczego? Dlatego, że Kościół, teologia wywierały bezprecedensowy i kategoryczny wpływ na ludzkie życie.
Zresztą ten renesansowy "humanizm" był bardziej magiczny niż naukowy.

Ciężko człowiekowi wyzwolić się od schematycznego myślenia. Choć walczono z teologią, nowe myśli często były podobnie teologiczne w sensie formy.
Średniowiecze a w nim scholastyka odwoływały sie do rozumu. Jeden z wybitniejszych pisarzy dwunastowiecznych - Honoriusz z Autun (lub: Honorius Augustodunensis, + ok. 1155) powiedział: "Wygnaniem człowieka jest ciemnota, jego ojczyzną jest wiedza", zaś w innym miejscu: "Nie ma innego autorytetu jak prawda dowiedziona rozumem; to, co autorytet podaje do wierzenia; to rozum umacnia w nas swoimi dowodami".

Średniowiecze nie było takie mroczne jak się niektórym wydaje i jak wpajają nam na lekcjach historii powszechnej w szkole podstawowej.
Było wielu myślicieli, którzy za swe poglądy byli dyskryminowani bądź uśmiercani. W średniowieczu, potem renesansie istniała religia ogólna, a protest przeciwko jej dominującej pozycji przybierał formę religii ludu (nazywanej przez monopolistę - herezjami). Jan Meslier jest tego dobrym przykładem, choć to już odrodzenie.
W średniowieczu postępowe (humanistyczne) i antyreligijne (tzn. anty religia dominująca), były choćby szkoły w Chartres, Awerroizm Łaciński (opozycja dla Tomasza z Akwinu), Nominalizm, Sermonizm, racjonalizm Abelarda (1079 - 1142), Panteizm Szkota Eriugeny (ok 810 - ok 877) itd.
Dlatego jestem daleki od klasyfikacji średniowiecza jako epoki ciemnoty, lecz nie możemy zapomnieć, że teocentryzm i pewien zastój w rozwoju szeroko pojętych mas, był faktem. Nauka, filozofia były podporządkowane religii i tylko niektórym udawało się wyzwolić spod jej supremacji, często płacili za to najwyższą cenę.
Dlatego byłbym jak najbardziej daleki od wywyższania humanizmu, tylko dlatego, ze jest humanizmem. Humanizm renesansowy i późniejszy był w swej większości upadkiem mysli naukowej i regresem cywilizacyjnym - wbrew opiniom autorów naszych podręczników szkolnych.

Jest w tym niewątpliwie prawda. Renesans jeżeli obserwujemy fakty, był mroczny (Inkwizycja, stosy, palenie czarownic, wojny religijne). Jednak renesans to też rozwój nauki (choćby Leonardo da Vinci).
Nawet Bruno i Galileusz, których uwaza się za męczenników postepu i nauki wyzej niz rozum stawiali sobie magię i gnozę. Bruno co prawda opowiada się za heliocentryzmem, ale z jakich powodów? Ponieważ ten wskazuje na bliski powrót religii "egipskiej", czyli magicznej, a "słońce kopernikańskie zwiastuje zwycięskie odrodzenie się prawdziwej filozofii".

To tylko potwierdza jak ciężko człowiekowi wyzwolić się od tego typu myślenia.
Jak dla mnie to czasy Odrodzenia i poczatków tak zwanego humanizmu, własnie z tego powodu powinny nazywac sie "mrocznym średniowieczem", ale to juz inna bajka

Myślę, że Cię rozumiem. Wogóle ludzie byli brzydsi i brudniejsi niż w średniowieczu, tak dla ciekawości .
Aha, przeczytaj Gocku ten wywiad o humanizmie Średniowiecza: w Gazecie Wyborczej
Ciekawe co o tym pomyslisz?

Ksenofanes z Kolofonu (569 - 477 p.n.e.), uważał, że bogowie są tworem człowieka już w starożytności. Artykuł ciekawy, kilka nowych szczegółów można się dowiedzieć
Pozdrawiam

===

"Wydaje się, że wiara w cuda znika w jednej dziedzinie tylko po to, by zagnieździć się w innej." Karol Marks
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Andrzej
 sierpień 22 2006 19:22   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/31/05
Postów:: 3977

Quote by Gocek: Krytyka teocentryzmu i klerykalizmu była pożywką dla myślicieli renesansu i oświecenia, pytanie brzmi dlaczego? Dlatego, że Kościół, teologia wywierały bezprecedensowy i kategoryczny wpływ na ludzkie życie.


Może. Ale bez chrześcijaństwa i rozwoju teologii sredniowiecznej nie byłoby tak zwanego humanizmu.

Quote by Gocek:
Ciężko człowiekowi wyzwolić się od schematycznego myślenia. Choć walczono z teologią, nowe myśli często były podobnie teologiczne w sensie formy.


Nie Gocku, Średniowiecze było epoką rozumu bardziej niz Renesans. W Renesansie nastąpił regres cywilizacyjny. Przestały liczyc się argumenty racjonalistyczne, a zaczeły estetyczne i magiczne. Myślenie teologiczne w Średniowieczu było przesycone scholastyką, czyli racjonalizmem z czym walczył tak zwany humanizm jak napisałem i co powtarzam: Średniowiecze a w nim scholastyka odwoływały sie do rozumu. Jeden z wybitniejszych pisarzy dwunastowiecznych - Honoriusz z Autun (lub: Honorius Augustodunensis, + ok. 1155) powiedział: "Wygnaniem człowieka jest ciemnota, jego ojczyzną jest wiedza", zaś w innym miejscu: "Nie ma innego autorytetu jak prawda dowiedziona rozumem; to, co autorytet podaje do wierzenia; to rozum umacnia w nas swoimi dowodami".
Quote by Gocek:
Średniowiecze nie było takie mroczne jak się niektórym wydaje i jak wpajają nam na lekcjach historii powszechnej w szkole podstawowej.
Było wielu myślicieli, którzy za swe poglądy byli dyskryminowani bądź uśmiercani. W średniowieczu, potem renesansie istniała religia ogólna, a protest przeciwko jej dominującej pozycji przybierał formę religii ludu (nazywanej przez monopolistę - herezjami). Jan Meslier jest tego dobrym przykładem, choć to już odrodzenie.
W średniowieczu postępowe (humanistyczne) i antyreligijne (tzn. anty religia dominująca), były choćby szkoły w Chartres, Awerroizm Łaciński (opozycja dla Tomasza z Akwinu), Nominalizm, Sermonizm, racjonalizm Abelarda (1079 - 1142), Panteizm Szkota Eriugeny (ok 810 - ok 877) itd.
Dlatego jestem daleki od klasyfikacji średniowiecza jako epoki ciemnoty, lecz nie możemy zapomnieć, że teocentryzm i pewien zastój w rozwoju szeroko pojętych mas, był faktem. Nauka, filozofia były podporządkowane religii i tylko niektórym udawało się wyzwolić spod jej supremacji, często płacili za to najwyższą cenę.


To w grunice rzeczy sprowadza sie do tego, co napisałem. W dodatku to Kociół rzymski walczył z przejawami umagiczniania nayki - vide Galileusz czy Giordano Bruno. Co istotne to Kościoł uznawał naukowość teorii heliocentrycznej Kopernika, ale walczył z jej magicznymi interpretacjami, co w ferworze często szkodziło samej teorii.
Quote by Gocek:
Jest w tym niewątpliwie prawda. Renesans jeżeli obserwujemy fakty, był mroczny (Inkwizycja, stosy, palenie czarownic, wojny religijne). Jednak renesans to też rozwój nauki (choćby Leonardo da Vinci).


Tak? i raczej niewiele więcej. Renesans to odejście w nauce do elitarności w przeciwstawieństwie do średniowiecza. Nie można także ukazywać Odrodzenia jako epoki wynalazków i nauki. Prawdziwa nauka współczesna powstała dopiero w XVII wieku. Odrodzenie rozwinęło jedynie wynalazki średniowieczne takie jak: kompas, stewa rufowa, oprawcowało konstrukcje karaweli, zaczęło interesować się anatomią, botaniką, kartografią, matematyką. Niemniej zasadnicze zręby nauki pozostały niezmienione : zachowano arystotelesowską zasadę 4 pierwiastków, interesowano sie bardziej astrologią niż astronomią, panowała inercja kulturalna, która sprawiała, że trudno było przyjąć wyniki odkryć geograficznych.
Quote by Gocek:
To tylko potwierdza jak ciężko człowiekowi wyzwolić się od tego typu myślenia.

To takze potwierdza jak w imie tak zwanego humanizmu cofano sie o stulecia w rozwoju rozumu
Quote by Gocek:
Myślę, że Cię rozumiem. Wogóle ludzie byli brzydsi i brudniejsi niż w średniowieczu, tak dla ciekawości .


To, akurat prawda. Epoka brudu, braku łaźni, kapieli, dbania o zdrowie ciała zaczęła sie w Renesansie.


===

Kościół modlący się i nauczający Pisma może znaleźć w Biblii rozumienia, które wychodzą poza klasyczną, fundamentalistyczną interpretację
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Gocek
 sierpień 22 2006 22:04   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 10/07/05
Postów:: 1294

Może. Ale bez chrześcijaństwa i rozwoju teologii sredniowiecznej nie byłoby tak zwanego humanizmu.

To tak jakby bez wcześniejszego niewolnictwa, nie było wolności. Coś w tym jest nieprawdaż?
Nie Gocku, Średniowiecze było epoką rozumu bardziej niz Renesans. W Renesansie nastąpił regres cywilizacyjny. Przestały liczyc się argumenty racjonalistyczne, a zaczeły estetyczne i magiczne.

Powiem szczerze, że jesteś bardzo przekonujący. Jednak powszechnie utarło się, że renesans ogólnie to: wzrost znaczenia jednostki (kult indywidualizmu), zwrot do starozytności, powstanie instytucji mecenatu artystycznego (świeckiego), ekspansja wiedzy. Być może największą zasługą renesansu było jednak rozpowszechnienie wynalazku druku. Pojawiło się określenie "człowiek renesansu", czyli człowiek wszechstronnie wykształcony i utalentowany.
I zwłaszcza to pogrubione stanowi siedmiomilowy krok ku postępowi, czyli upowszechnienie nauki i wzorca osobowego, człowieka wykształconego.
Myślenie teologiczne w Średniowieczu było przesycone scholastyką, czyli racjonalizmem z czym walczył tak zwany humanizm jak napisałem i co powtarzam: Średniowiecze a w nim scholastyka odwoływały sie do rozumu.

Wszystko ok - jedna strona medalu. Scholastyka starała się uzasadnić rozumowo, coś co rozum wyklucza w zarodku - to po pierwsze. Skoro mówisz, że w epoce renesansu nastąpił regres w rozwoju ludzkości, kultury (co jest skrajnością, choć jest trochę prawdy - zależy na co patrzymy), tzn. że Kościół też się zalicza do tego grona bessy kulturalnej - co jest faktem.
Jeden z wybitniejszych pisarzy dwunastowiecznych - Honoriusz z Autun (lub: Honorius Augustodunensis, + ok. 1155) powiedział: "Wygnaniem człowieka jest ciemnota, jego ojczyzną jest wiedza", zaś w innym miejscu: "Nie ma innego autorytetu jak prawda dowiedziona rozumem; to, co autorytet podaje do wierzenia; to rozum umacnia w nas swoimi dowodami".

Zgadza się! Ale to tak, jakbym Leonardem da Vinci chciał odmienić cały twoją pejoratywną wizję renesansu.
W dodatku to Kociół rzymski walczył z przejawami umagiczniania nayki - vide Galileusz czy Giordano Bruno.

Walczył w przepełnony humanizmem sposób - spalenie na stosie .
Co istotne to Kościoł uznawał naukowość teorii heliocentrycznej Kopernika, ale walczył z jej magicznymi interpretacjami, co w ferworze często szkodziło samej teorii.

A co to były za magiczne interpretacje - bardzo jestem ciekawy jakie? Choć jestem świadomy, że tylko bodajże w Hiszpanii prowadzono dysputy o domniemanej płaskości Ziemii.
Renesans to odejście w nauce do elitarności w przeciwstawieństwie do średniowiecza. Nie można także ukazywać Odrodzenia jako epoki wynalazków i nauki. Prawdziwa nauka współczesna powstała dopiero w XVII wieku. Odrodzenie rozwinęło jedynie wynalazki średniowieczne takie jak: kompas, stewa rufowa, oprawcowało konstrukcje karaweli, zaczęło interesować się anatomią, botaniką, kartografią, matematyką.

To i tak bardzo dużo. Gdyż owa średniowieczna elitarność oznaczała elitę duchową i warstw możnych, natomiast w odrodzeniu upowszechniła się nauka i kult indywidualności, laickość i humanizm (nawet w formie opozycyjnych religii - np: reformacja). W stosunku do sprzedawczyków odpustów, było to pozytywne zjawisko.
Niemniej zasadnicze zręby nauki pozostały niezmienione : zachowano arystotelesowską zasadę 4 pierwiastków, interesowano sie bardziej astrologią niż astronomią, panowała inercja kulturalna, która sprawiała, że trudno było przyjąć wyniki odkryć geograficznych.

I z czego to wynikało, jak nie ze średniowiecza? Czy po prostu urodziły się takie pokolenia? Co do 4 pierwiastków, to zaczęto je na nowo odkrywać i dostrzegać - nie tylko elity, na swój scholastyczno-teologiczny sposób.
To takze potwierdza jak w imie tak zwanego humanizmu cofano sie o stulecia w rozwoju rozumu

Co nie ominęło zwłaszcza Kościoła .
To, akurat prawda. Epoka brudu, braku łaźni, kapieli, dbania o zdrowie ciała zaczęła sie w Renesansie.

Bo chłopaki z za oceanu poprzywozili zarazy, że aż ciężko było korzystać z tej samej wody .

"O życiu i obyczajach" Grzegorza z Sanoka (De vita et moribus Greborii Sanocensis), ponieważ Kallimach nakreślił w nim ideał humanistyczny, człowieka o wszechstronnych zainteresowaniach, filozofa torującego drogę nowemu poglądowi na świat, działacza dążącego do poprawy otaczającej go rzeczywistości, sprawnego organizatora, a jednocześnie wytwornego estetę.

===

"Wydaje się, że wiara w cuda znika w jednej dziedzinie tylko po to, by zagnieździć się w innej." Karol Marks
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Andrzej
 sierpień 22 2006 23:58   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/24/06
Postów:: 222

Co mają księża do polityki? To znaczy, że ludzie cos do niej mają a księża już nie? Czyli są nieludźmi? Czyli ja teraz, jako człowiek mogę miec do polityki dużo, a gdybym zechciał zostać księdzem, to utraciłbym to prawo? To teraz mogę nakłaniac innych do moich przekonań politycznych, a jako ksiądz już nie mogę? A dlaczego? A może dlatego, że ksiądz powinien mówić tylko o sprawach religii i wiary? A to zwykły człowiek o tym nie może mówić? Nie wydaje mi się. Czyli jako zwykły człowiek mam prawo do religii i polityki, a zostanie księdzem oznacza dobrowolną rezygnację z brania czynnego udziału w życiu politycznym? To po co zostawać księdzem? Bo mi się własnie wydawało, że ksiądz zostaje księdzem by wspólnocie wiernych pouczać i wskazywać drogę, własnym postępomaniem i słowami, jak mają żyć, czym mają sie kierować w ich życiu, by osiągnąć szczęście wieczne. I nie zawężajmy życia tylko do życia religijnego. Chodzi tu równorzędnie o życie religijne, rodzinne, zawodowe i polityczne. I wskazywanie w nim odpowiedniej drogi jest zadaniem duszpasterstwa wobec wiernych. Wskazywanie na to, że do polityki księża nie powinni sie mieszać jest bezsensem i głupotą. Moim zdaniem księża szczególnie powinni mieć w niej udział, bo zapadają tu decyzje najwyższego kalibru, a na nie lud ma wpływ. I katolikom to nie przeszkadza. Przeszkadza to niekatolikom, a mianowicie, że katoliccy księża mówią pozostałym katolikom czym się w życiu kierować. A w czym ci to przeszkadza? Czy księża zmuszają cię do głosowania na kogoś, czy każą ci im płacić? Nikomu nic nie każą. A i wiele dobrego dla niekatolików robią.

Tyle, że dla wielu kościół = średniowieczna inkwizycja, która w "niehumanitarny sposób paliła na stosach". Która myśli tylko o tym by kościoły budować, bo jak powszechnie wiadomo duchowieństwo Kościoła odnosi wielkie korzyści z tego, że stawiają dla ludzi nowe domy modlitwy. Kościół to zacofanie i ciemnota, co z tego, że najwięksi myśliciele, wynalazcy i większość dzisiejszej inteligencji do niego należy. W końcu trzeba komuś powytykać niedoskonałości, nawet jeżeli nie istnieją, aby przysłonić przed samym sobą własne.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Rafi F
 sierpień 23 2006 00:53   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/11/05
Postów:: 3072

Quote by Aranen: To teraz mogę nakłaniac innych do moich przekonań politycznych, a jako ksiądz już nie mogę? A dlaczego? A może dlatego, że ksiądz powinien mówić tylko o sprawach religii i wiary? A to zwykły człowiek o tym nie może mówić? Nie wydaje mi się. Czyli jako zwykły człowiek mam prawo do religii i polityki, a zostanie księdzem oznacza dobrowolną rezygnację z brania czynnego udziału w życiu politycznym?

Dokładnie. Kościół jest apolityczny, przynajmniej jako taki się w Polsce deklaruje. Ksiądz lokalnie KRK reprezentuje, jako ksiadz nie ma wiec prywatnego zdania. Prywatne zdanie ma przy urnie wyborczej lub jak sie z kolegami na brydża, szachy, czy piwo umówi. W kazdej innej sytuacji naduzywa autorytetu kościoła.
Quote by Aranen:
To po co zostawać księdzem? Bo mi się własnie wydawało, że ksiądz zostaje księdzem by wspólnocie wiernych pouczać i wskazywać drogę, własnym postępomaniem i słowami, jak mają żyć, czym mają sie kierować w ich życiu, by osiągnąć szczęście wieczne.

O to, to właśnie. Ma pomagać ludziom w znalezieniu drogi do Ojca i aby przykazania nie były cieżarem, czy "krzyżem", ale by z radością wypełniali wolę Pana. Wyborów maja dokonywać kierując się miłoscia do Pana i ludzi.
Quote by Aranen:
I nie zawężajmy życia tylko do życia religijnego. Chodzi tu równorzędnie o życie religijne, rodzinne, zawodowe i polityczne. I wskazywanie w nim odpowiedniej drogi jest zadaniem duszpasterstwa wobec wiernych. Wskazywanie na to, że do polityki księża nie powinni sie mieszać jest bezsensem i głupotą. Moim zdaniem księża szczególnie powinni mieć w niej udział, bo zapadają tu decyzje najwyższego kalibru, a na nie lud ma wpływ. I katolikom to nie przeszkadza.

Nikt nie zawęza. Ocena dobra jest sprawą podstawową i jezeli parafianie nie potrafią ocenić dobra, to jest to klęska Kościoła. Wskazywanie palcem typu " głosujcie na partię prawa i sprawiedliwą" jest ublizaniem inteligencji głosujących i mówi o bezsilności księdza wynikającej z bezradnosci w pełnieniu swej służby (o nieposłuszeństwie także wspomnę).

Demokracja polega właśnie na tym, ze to lud głosuje, nie księża, a tym bardziej księża wymawiający posłuszeństwo hierarchi.

Nie wypowiadaj sie za wszystkich katolików. W moim srodowisku księzy pokazujacych palcem ignoruje sie z wyrozumiałoscią dla ludzkiej słabości (no, co niektórzy reaguja inaczej: "on ma nas za debili ?!!!??")
Quote by Aranen:
Czy księża zmuszają cię do głosowania na kogoś, czy każą ci im płacić? Nikomu nic nie każą. A i wiele dobrego dla niekatolików robią.

Owszem, księza nadużywają autorytet KRK do narzucania własnych pogladów politycznych. I w ten sposób zaniedbują pracę, za którą lud im płaci !!

Argument "A i wiele dobrego dla niekatolików robią." jest bardzo uniwersalny, wstaw tam "katolików" i piekne hasło dla socjalistów
Quote by Aranen:
Tyle, że dla wielu kościół = średniowieczna inkwizycja, która w "niehumanitarny sposób paliła na stosach". Która myśli tylko o tym by kościoły budować, bo jak powszechnie wiadomo duchowieństwo Kościoła odnosi wielkie korzyści z tego, że stawiają dla ludzi nowe domy modlitwy. Kościół to zacofanie i ciemnota, co z tego, że najwięksi myśliciele, wynalazcy i większość dzisiejszej inteligencji do niego należy. W końcu trzeba komuś powytykać niedoskonałości, nawet jeżeli nie istnieją, aby przysłonić przed samym sobą własne.

Cóż to już twoja własna krucjata. Ja nic takiego tutaj nie widzę, choć z wielu kart historii KRK dumny nie jestem..
Co do inteligencji, to nie ma i nie było żadnych badan wskazujących, ze wyznanie rzymskie pomnaża inteligencję. Wskazując na Polske, że niby tyle inteligencji, wskaz także na Irlandię, która tą inteligencje musi z Polski importować.

===

czyn sprawiedliwy Jednego sprowadza na wszystkich ludzi usprawiedliwienie dające życie ...przez posłuszeństwo Jednego wszyscy staną się sprawiedliwymi
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Andrzej
 sierpień 23 2006 10:34   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/31/05
Postów:: 3977

Quote by Gocek: To tak jakby bez wcześniejszego niewolnictwa, nie było wolności. Coś w tym jest nieprawdaż?

argument niezły, aczkolwie nietrafny: o ile bowiem wyzwolenie niewolników było postępem wobec ich niewoli, to pojawienie się humanizmu renesansowego bylo przejawem lenistwa umysłowego, a więc regresem.
Quote by GocekRazzowiem szczerze, że jesteś bardzo przekonujący. Jednak powszechnie utarło się, że renesans ogólnie to: wzrost znaczenia jednostki (kult indywidualizmu), zwrot do starozytności, powstanie instytucji mecenatu artystycznego (świeckiego), ekspansja wiedzy. Być może największą zasługą renesansu było jednak rozpowszechnienie wynalazku druku. Pojawiło się określenie "człowiek renesansu", czyli człowiek wszechstronnie wykształcony i utalentowany.
I zwłaszcza to pogrubione stanowi siedmiomilowy krok ku postępowi, czyli upowszechnienie nauki i wzorca osobowego, człowieka wykształconego.


Tak Gocku, pojawiło sie określenie, utarło się, że ... w XIX wieku. Pojawiło się wiele fałszywych interpretacji historycznych i utarło sie wiele błednych stereotypów

Quote by Gocek:Wszystko ok - jedna strona medalu. Scholastyka starała się uzasadnić rozumowo, coś co rozum wyklucza w zarodku - to po pierwsze. Skoro mówisz, że w epoce renesansu nastąpił regres w rozwoju ludzkości, kultury (co jest skrajnością, choć jest trochę prawdy - zależy na co patrzymy), tzn. że Kościół też się zalicza do tego grona bessy kulturalnej - co jest faktem.

po pierwsze rozum tego nie wyklucza w zarodku, ale wyklucza to czasami ludzka pycha, a co do bessy zgadzam się
Quote by Gocek:Zgadza się! Ale to tak, jakbym Leonardem da Vinci chciał odmienić cały twoją pejoratywną wizję renesansu.
Czy mam podawac więcej przykladów? Dla mnie to proste.
Quote by Gocek:Walczył w przepełnony humanizmem sposób - spalenie na stosie .
Sam przyznałeś, że wszyscy, a przede wszystkim humaniści (ze wspomne o humanistach renesansowych czy oświeceniowych z rewolucjonistami francuskimi na czele) stosowali wtedy taki albo podobny sposób walki. No cóż: inne czasy

Quote by Gocek:A co to były za magiczne interpretacje - bardzo jestem ciekawy jakie? Choć jestem świadomy, że tylko bodajże w Hiszpanii prowadzono dysputy o domniemanej płaskości Ziemii.

Nie czytasz mnie, a przeciez napisałem, co powtórzę:
Giordano Bruno w swoim dziele „La cena delle ceneri” (1584) opowiada się na przykład za teoriami Kopernika, ale na poparcie swojego stanowiska nie przytacza, jak należałoby się spodziewać, dowodów empirycznych czy matematycznych, lecz dowody zgoła innej natury. Stwierdza mianowicie po prostu, że opowiada się za heliocentryzmem, ponieważ ten wskazuje na bliski powrót religii "egipskiej", czyli magicznej, a "słońce kopernikańskie zwiastuje zwycięskie odrodzenie się prawdziwej filozofii". O skłonności do magii i astrologii (zdecydowanie odrzucanych przez chrześcijańskich uczonych średniowiecznych, zwłaszcza teologów) luminarzy nauki oświeceniowej świadczy także wiele innych faktów. Na wystawie, którą w dniach 12 XII 1991 - 8 I 1992 zorganizował w Paryżu Instytut Francuski, eksponowano bardzo interesujący dokument. Jest to sprawozdanie z zebrania, na którym powołano do życia Akademię Lincei, pierwszą akademię naukową nowoczesnego świata, której najwybitniejszym przedstawicielem był Galileusz. Zebranie, o którym mówi dokument, odbyło się w pałacu rzymskim Fryderyka Cesiego, na ulicy Maschera d'Oro 25 IX 1603 r. o godz. 9.50. Sprawozdanie wyjaśnia, że dzień i godzinę wybrano celowo, by "zdobyć przychylny wpływ gwiazd, zwłaszcza Merkurego", a tekst, zredagowany przez głowę akademii - Cesiego, jest opisem magicznej operacji prowadzonej według kanonów hermetyzmu i astrologii. Sam Galileusz także był bardzo zainteresowany astrologią. Oni, pierwsi członkowie Akademii Lincei uważają się - jak czytamy w sporządzonym projekcie (Proponimento Linceo) - za "najbieglejszych badaczy nauk tajemnych" oraz za "miłośników nauk i badaczy sztuk spargicznych (alchemicznych)". Uznając olbrzymie zasługi dla nauki, a zwłaszcza dla sztuki, uczonych odrodzeniowych, nie podobna jednak zgodzić się z tezą, że byli oni racjonalistami i przyrodnikami. Wszystkie wielkie nazwiska tej epoki zanurzone są - jak pisze Socci - w magmie hermetyzmu, astrologii i magii. Poczynając od Kopernika, który powołuje się na Hermesa Trismegistosa, a na Keplerze (+ 1630), twierdzącym, że studiuje astronomię "w sposób hermetyczny", kończąc. F. A. Yates wykazuje, że także F. Bacon (+ 1626) wychodzi z tradycji hermetycznej, z magii i kabały odrodzenia, którą łączy z odziedziczoną nauką średniowieczną. Co więcej podobnie jak P. Bayle (+ 1706), Grocjusz (+ 1645), Kartezjusz (+ 1650), Kalwin (+ 1564) i wielu innych wielkich tej epoki, F. Bacon był gorącym orędownikiem polowania na czarownice i palenia ich na stosie, a jego „Nowa Atlantyda” wykazuje zdumiewające podobieństwo do „Sławy Bractwa” (Fama Fraternitatis) różokrzyżowców. F. Yates w swoich rzetelnych publikacjach wykazuje także różokrzyżowcowe pochodzenie Royal Society, wielkiej akademii naukowej w Anglii, która powstała pod sztandarem F. Bacona i z woli króla w 1662 r., wyraźnie na wzór Akademii Lincei. Całe ówczesne środowisko naukowe, związane z Royal Society, żyje w tej epoce w świecie sugestii ezoterycznych i w ścisłych związkach z tajemniczym Bractwem Różokrzyżowców, z którego - jak stwierdza Tomasz De Quincey - wyłoniła się angielska masoneria

No, ale nasza młodzież w szkołach uczy się, że czlwoiek renesansu to człowiek wszechstronnie wykształcony, to humanista i racjonalista.
Zgroza


===

Kościół modlący się i nauczający Pisma może znaleźć w Biblii rozumienia, które wychodzą poza klasyczną, fundamentalistyczną interpretację
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Andrzej
 sierpień 23 2006 12:21   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/24/06
Postów:: 222

Dokładnie. Kościół jest apolityczny, przynajmniej jako taki się w Polsce deklaruje. Ksiądz lokalnie KRK reprezentuje, jako ksiadz nie ma wiec prywatnego zdania. Prywatne zdanie ma przy urnie wyborczej lub jak sie z kolegami na brydża, szachy, czy piwo umówi. W kazdej innej sytuacji naduzywa autorytetu kościoła.


Kościół nie jest apolityczny, bo Kościół to także ja i 90% Polaków. Więc wszyscy mielibyśmy być apolityczni? Nie traktuj Kościoła jako dodatku do państwa, bo nim nie jest. Kościół to wspólnota ludzi, którzy kierują się w życiu pewnym zbiorem zasad. W życiu politycznym także. Jeżeli ktoś przyczynia sie do wygrania partii popierającej aborcję, eutanazję, związki homoseksualne podlega karze grzechu śmiertelnego. I o tym duchowieństwo musi pozostałym członkom wspólnoty przypominać.

Nikt nie zawęza. Ocena dobra jest sprawą podstawową i jezeli parafianie nie potrafią ocenić dobra, to jest to klęska Kościoła. Wskazywanie palcem typu " głosujcie na partię prawa i sprawiedliwą" jest ublizaniem inteligencji głosujących i mówi o bezsilności księdza wynikającej z bezradnosci w pełnieniu swej służby (o nieposłuszeństwie także wspomnę).


Człowiek uczy się przez całe życie i potrzebuje nauczycieli. Co do "głosujcie na partię prawą i sprawiedliwą" to niestety takie sytuacje się zgadzały, na szczęście rzadko. Częściej księża z ambony nakłaniali ludzi do wzięcia udziału w wyborach w ogóle. Bo jeżeli ktoś nie korzysta z tego prawa sam, to potem nie ma podstaw by krytykować wybrany rząd albo wymagać by ten przestrzegał jego praw.

Demokracja polega właśnie na tym, ze to lud głosuje, nie księża, a tym bardziej księża wymawiający posłuszeństwo hierarchi.


Mylisz się . Księża też głosują, bo to też ludzie. A jeżeli uważasz inaczej, to dyskutować z tobą nie będę, bo nie mam takiego zwyczaju wobec ludzi pokroju nazistów czy komunistów (Zydzi, burżuje i szlachta to nie ludzie itd.).

Owszem, księza nadużywają autorytet KRK do narzucania własnych pogladów politycznych. I w ten sposób zaniedbują pracę, za którą lud im płaci !!


Ale ludowi to nie przeszkadza, bo w przeciwnym razie po prostu przestaliby płacić.

Argument "A i wiele dobrego dla niekatolików robią." jest bardzo uniwersalny, wstaw tam "katolików" i piekne hasło dla socjalistów


Tak, tylko, że socjalizm z definicji ma pomagac wszystkim.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Rafi F
 sierpień 23 2006 13:56   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/11/05
Postów:: 3072

Ależ oczywiście, ze KRK w Polsce jest apolityczny (jako taki sie deklaruje). To, ze poszczególni członkowie kościoła maja takie, a nie inne poglady polityczne nic nie znaczy. Tak samo osiedlowe koło smakoszy sledzi jest apolityczne. Nie jest funkcją KRK zdobywanie władzy politycznej.

Księża mają tyle do polityki, co kazdy obywatel z prawami wyborczymi. to, ze nakłaniali w ogóle do głosowania jest OK, pokazujac palcem na partie juz nie. Pierwsze nakłania tylko do korzystania z praw i taka postawa jeszcze zachowuje neutralność.

Co więc maja księza do polityki ? Mniej niż ja, czy ty. My mozemy kandydować, księża juz nie.

Co księza maja do polityki? Więcej niz ja, czy ty. Maja większą mozliwość głoszenia ewangelii. Jeżeli beda skuteczni, to nikt nie będzie za śmiercią głosował - "tylko" tyle i aż tyle maja księza do polityki.

Jeżeli księża wyrażają publicznie swoje preferencje polityczne, to naduzywają autorytetu KRK do narzucania wiernym swoich prywatnych poglądów politycznych.

Czy wystarczająco jasno ?

===

czyn sprawiedliwy Jednego sprowadza na wszystkich ludzi usprawiedliwienie dające życie ...przez posłuszeństwo Jednego wszyscy staną się sprawiedliwymi
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Rafi F
 sierpień 23 2006 14:05   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/11/05
Postów:: 3072

Quote by Aranen:
Mylisz się . Księża też głosują, bo to też ludzie. A jeżeli uważasz inaczej, to dyskutować z tobą nie będę, bo nie mam takiego zwyczaju wobec ludzi pokroju nazistów czy komunistów (Zydzi, burżuje i szlachta to nie ludzie itd.).

Ależ wcale się nie mylę. Zaznaczyłem, że księża prywatnie mogą (ba, toz to wręcz obywatelski obowiazek) wyrażać swoje zdanie przy urnie, tak jak i reszta ludu. Twoja wypowiedź jest co najmniej nie na miejscu. Oczekuję przeprosin.

===

czyn sprawiedliwy Jednego sprowadza na wszystkich ludzi usprawiedliwienie dające życie ...przez posłuszeństwo Jednego wszyscy staną się sprawiedliwymi
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Andrzej
 sierpień 23 2006 15:57   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/24/06
Postów:: 222

A za co mam cię przeprosić? Napisałem, tylko, że jeżeli ktoś nie uważa księży za ludzi, to nie dyskutuję z nim. Bo to taka sama XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXX

Od Moderatora:
Chlopcze. Z pogarda do ludzi, niezaleznie od ich pogladow to mozesz sie obnosic na forum domowym. Najlepiej swoim wlasnym. Tutaj tego nie bedzie. Wiecej szacunku do ludzi polecam.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Rafi F
 sierpień 23 2006 16:32   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/11/05
Postów:: 3072

Skoro wyjołeś zdanie z kontekstu, zarzuciłeś mi, ze nie traktuje księzy jak innych ludzi, następnie przyrównałes to do faszyzmu i nie wiesz o co chodzi, to faktycznie nie mamy o czym rozmawiać. EOT

===

czyn sprawiedliwy Jednego sprowadza na wszystkich ludzi usprawiedliwienie dające życie ...przez posłuszeństwo Jednego wszyscy staną się sprawiedliwymi
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Gocek
 sierpień 23 2006 20:52   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 10/07/05
Postów:: 1294

[quote=Medieval Man]No, ale nasza młodzież w szkołach uczy się, że czlwoiek renesansu to człowiek wszechstronnie wykształcony, to humanista i racjonalista.
Zgroza[/quote]
Myślisz, że jest to fikcja? Myślę, że wśród upowszechnienia ezoteryki i innych fantazji, człowiek renesansu był także jednym ze wzorców, co często podkreślają pisarze tego okresu, jak choćby wspomniany przeze mnie Grzegorz z Sanoka.
Bo w renesansie było tak, że niektórzy autorzy tego okresu pod jednym względem przynależą jeszcze do średniowiecza, pod innym zaś reprezentują idee renesansowe (te pozytywne).
Warstwy mieszczańskie dążyły do utworzenia nowych podstaw społecznych i ekonomicznych, a także nowych prądów intelektualnych - różnych od scholastyki.

Z jednej strony mamy Tomizm Hiszpański, a z drugiej zwrot do starożytności, do filozofii grecko-rzymskiej. Szczególny nacisk kładę na sceptyków, stoików, materialistów (tam głównie humanizm i przyrodnictwo).
Humaniści renesansowi wydobywali z myśli starożytnej te wartości, ktore deprecjonowała filozofia średniowiecza oraz scholastyka renesansowa. Do tych wartości należą: humanizm antropocentryczny, świeckość, pochwała życia, aktywność twórcza człowieka, afirmacja piękna przyrody itd.

Trudno jednak pozbyć się irracjonalnych nawyków i skłonności do idealistycznych, fantastycznych tworów. Jednak nie możemy bagatelizować osiągnięć epoki renesansu, wpadkami jego myślicieli. Konsekwencją tego "regresu", był progres. Jest to taka parabola albo symetria wzrostu irracjonalizmu z postępem człowieka.

Doceniam i podzielam także Twoje zdanie, gdyż argumenty, które przedstawiłeś są merytoryczne. To jest tak jak ze średniowieczem: z jednej strony ciemnota, a z drugiej? No właśnie. (Bo w końcu w renesansie bogowie po Ziemii nie stąpali)
Pozdrawiam

===

"Wydaje się, że wiara w cuda znika w jednej dziedzinie tylko po to, by zagnieździć się w innej." Karol Marks
 
 Profil   Email 
 Cytat 
kobieta
 sierpień 23 2006 21:50   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/12/06
Postów:: 891

Jak powiedział Mackiewicz: "Jedynie prawda jest ciekawa" - ani Średniowiecze nie bylo takie ciemne, brudne i mroczne jak wciskano nam w szkole, ani Oświecenie tak jasne.
W tej pierwszej epoce wynaleziono druk - date tę czasami przyjmuje się za jej koniec, prężnie powstawały uniwersytety. Myślę, a nawet jestem pewna, że Średniowiecze ma dorobioną gębę jedynie ze względu na oparcie struktur społecznych na autorytecie Kościoła. Wiedza na jego temat oparta jest na fałszu lub niewiedzy. W ramach walki oświeconego społeczeństwa z zasadami wywodzącymi sie z chrzescijaństwa rozpowszechnia się nieprawdziwe informacje na temat instytucji działających w Średniowieczu tylko dlatego, że epoka ta powiązana jest z tak mocno z wiarą i religią. Usiłuje sie przez to udowodnić, że to one winne są całemu złu tego świata. Pogląd ten pokutuje, a nawet ma się calkiem dobrze i w czasach nam współczesnych. Ponieważ wielu ludziom nie chce się posprawdzać tego co usłyszą w telewizorze, niewiedza triumfuje.
Gdy chodziłam jeszcze do liceum nie mogłam zrozumieć dlaczego nikt oprócz mnie nie lubi Średniowiecza, a wszyscy zachwycaja się Oświeceniem. Teraz już wiem.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Jakub Piotr Sowiński
 sierpień 24 2006 16:40   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 01/26/05
Postów:: 697

Jesli chodzi o uniwersytety to Hayle w Ksiazce Chrzescijanstwo a Demokracja stwierdza, ze to własnie w sredniowieczu był jedyny moment kiedy istaniała wolność nauki i studiowania.

Uniwersytety były prawdziwie wolne od władz lokalnych w kwestiach naukowych i dyscyplinarnych.
Nieśłusznie twierdzi się że dogmaty były jej ograniczeniem. Tymczassem dogmat jak i aksjomat sę pewnymi wyznacznikami nauki w której sie poruszamy...

===

Svatý Václave, vévodo české země, kníže náš, pros za nás Boha, Svatého Ducha, Kriste eleison!
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Gocek
 sierpień 24 2006 17:17   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 10/07/05
Postów:: 1294

Tymczassem dogmat jak i aksjomat sę pewnymi wyznacznikami nauki w której sie poruszamy...

Dogmat to prawda, uznana za obiawioną (przez jakiś religijny autorytet) - nie podlegającą krytyce, bez stwierdzenia jego prawdziwości.
Aksjomat to tzw. pewnik, prawda, twierdzenie uznane za oczywiste, prawdziwe, nie wymagające dowodów, sąd logiczny, który bez dowodu przyjmuje się jako prawdziwy w systemie dedukcyjnym; jedno z pierwotnych naczelnych twierdzeń systemu dedukcyjnego, z których wynikają wszystkie tezy, czyli twierdzenia pochodne.

Aksjomaty można łatwo zmienić - wystarczy coś udowodnić dedukcyjnie, bądź doświadczeniem.
Natomiast o dogmatach staramy się nie pamiętać

PS. Dlatego nie mówi się dogmat naukowy, lecz aksjomat, żeby nie dochodziło do mieszania tych jakże podobnych i dychotomicznych zarazem znaczeń.

===

"Wydaje się, że wiara w cuda znika w jednej dziedzinie tylko po to, by zagnieździć się w innej." Karol Marks
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Matija
 sierpień 24 2006 17:45   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/13/05
Postów:: 857

Aksjomat zmienić? Jedyny ruch w tej płaszczyźnie to wertykalny, mozesz zdegradować aksjomat do poziomu tezy... czyli juz nie bedzie to aksomatem. Jeśli nie da się udowodnić jego prawdziwości, tzreba przyjać że jest on prawdą obiekywną. I na tym fundamencie budujesz dalsze tezy.
Czyli wszystko co na aksjomatach zbudowałeś, zbudowałeś na wierze, na poczuciu, że prawdą jest coś, czego prawdziwości w zadnym wypadku nie da się udowodnić.
U podstawy każdego dowodu, znajdują się aksjomaty.
Dalej idąc dojdziesz do pzrekonania, że tych prawd obiektywnych-aksjomatów jest tak wiele, że opisują one podstawy działania kosmosu. Zasady którym zawsze, niezmiennie podlega. Rules Prawo.
Kamienie nie tworzą prawa, ale mu podlegają.
Rośliny nie tworzą prawa, ale mu podlegają.
Zwierzęta nie tworzą prawa, ale mu podlegają.
Czlowiek już tworzy prawo. Ale prawo to mozna łatwo złamać, adekwatnie do sił człowieka w kosmosie.
Więc kim (dopiero na plaszczyznie osoby mówqimy o prawie) jest Ten co stworzył tak silne prawo? Którego nie sposób złamać.
ehh, przepraszam za dygresję...mało spałem dzisiaj

===

Albo Jezus, albo śmierć... Jezus! :D
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Gocek
 sierpień 25 2006 18:14   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 10/07/05
Postów:: 1294

Aksjomat zmienić? Jedyny ruch w tej płaszczyźnie to wertykalny, mozesz zdegradować aksjomat do poziomu tezy... czyli juz nie bedzie to aksomatem.

Nazwijmy to degradacją. Rozwój nauki powoduje zastępowanie starych aksjomatów (degradacja), nowymi.
Jeśli nie da się udowodnić jego prawdziwości, tzreba przyjać że jest on prawdą obiekywną.

Że jest aksjomatem - w nauce nie ma prawd obiektywnych. Lecz nauka dąży do poznania prawdy - do ideału.
Czyli wszystko co na aksjomatach zbudowałeś, zbudowałeś na wierze, na poczuciu, że prawdą jest coś, czego prawdziwości w zadnym wypadku nie da się udowodnić.

Ale ta wiara oparta jest na dedukcji. Samego aksjomatu nie udowodnisz, lecz wynikających z niego prawa już tak.
U podstawy każdego dowodu, znajdują się aksjomaty.

Aksjomaty właśnie.
Dalej idąc dojdziesz do pzrekonania, że tych prawd obiektywnych-aksjomatów jest tak wiele, że opisują one podstawy działania kosmosu. Zasady którym zawsze, niezmiennie podlega. Rules Smile Prawo.

Oczywiste.
Kamienie nie tworzą prawa, ale mu podlegają.
Rośliny nie tworzą prawa, ale mu podlegają.
Zwierzęta nie tworzą prawa, ale mu podlegają.
Czlowiek już tworzy prawo. Ale prawo to mozna łatwo złamać, adekwatnie do sił człowieka w kosmosie.
Więc kim (dopiero na plaszczyznie osoby mówqimy o prawie) jest Ten co stworzył tak silne prawo? Którego nie sposób złamać.

Człowiek postrzega wszystko przez własny pryzmat przyczyny i skutku. Zatem i wszystko, co człowieka otacza musi mieć przyczynę. Włącznie z nim samym .

===

"Wydaje się, że wiara w cuda znika w jednej dziedzinie tylko po to, by zagnieździć się w innej." Karol Marks
 
 Profil   Email 
 Cytat 
znak
 listopad 30 2006 20:43   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 04/29/05
Postów:: 56

27.09.88 Vasula Ryden
Zostało powiedziane, że w waszych czasach jedynie garstka Moich sług pozostanie Mi wierna, głosząc Ewangelię tak, jak powinna być głoszona, że wielu wpadnie w racjonalizm i zdradzi Mnie przewrotnie. Ten RACJONALIZN uczynił z Mego Kościoła pustynię, doprowadzając Go do ruiny, w której głębokościach zagnieździły się żmije. Na tej stworzonej przez was pustyni wołam głośno do tych, którzy PLAMIĄ MOJE IMIĘ i zasiadają na tronach w ZIEMSKIEJ CHWALE, zaspokajając swą żądzę pieniądza, szukając własnych spraw, a nie Moich, aby przyszli do Mnie i okazali skruchę przed dniem oczyszczenia. Ja, Pan, ostrzegam was, abyście nie gasili Mojego Ducha Prawdy, który mówi poprzez to słabe narzędzie.

Te niewierne sługi zatroskane jedynie o swoją ZIEMSKĄ CHWAŁĘ boją się wyśmiania przez świat, z tego powodu starają się udowodnić swoją użyteczność względem świata. Starają się być RACJONALNI.
W tym celu przerabiają Kościół na tubę propagandową, za pomocą której da się urabiać ludzi do jakiejś RACJONALNEJ, w ich mniemaniu, polityki społecznej. Tymi działaniami jedynie ośmieszają Kościół, bo przerabiają Go w szkółkę, gdzie wykłada się płytkie treści, takie jak na lekcji wychowania obywatelskiego. Oczywiście ludzie łaknący głębi duchowej uciekają od pasterzy, którym do życia duchowego wystarcza politykierstwo, aktywizm albo banalne filozofowanie. Uciekają wymyślając sobie własne kościoły, własne religie. Można zadać pytanie, z czego wynika ta podatność ojców Kościoła na wpływ świata. Odpowiedź jest jedna - pogoń za komfortem.

22.12.93 Vasula Ryden
Niech każdy z was oblecze się w płócienny wór, nawróćcie się, poprawiajcie wasze czyny, pośćcie o suchym chlebie i wodzie!»

[Ja od lat w środy i piątki nic nie jem, i dzięki temu wchodzę w spodnie które kupiłem sobie na studiach (11 lat temu) i te stare spodnie noszę zamiast wora.]

, lecz wy Mnie nie posłuchaliście... Wy nie nawróciliście się ani nie ukorzyliście się, ponieważ zamieniliście światłość w ciem¬ność, a ciemność – w światłość.

Zrozumiałym jest, iż kto przywykł do komfortu, nie będzie umiał powiązać Nauki Pana z naszym życiem. Po prostu głupio jest nauczać innych o konieczności cierpliwego znoszenia krzyża, gdy samemu ochoczo pochłania się owoce tego świata. Ci niewierni słudzy gaszą w tej chwili Bożego Ducha nie mówiąc wprost, że cierpimy z Woli Boga. Gadają, jakby nieszczęścia były przypadkowe i dało się je ograniczać przy pomocy odpowiedniej RACJONALNEJ polityki społecznej. Te polityki społeczne PLAMIĄ IMIĘ BOGA! On jest ISTNIENIEM, które nas otula rozmaitymi zdarzeniami, również bolesnymi. Zdarzenia te są dobrane odpowiednio do naszych sił duchowych i służą pogłębieniu naszego istnienia! Kapłani unikający ascezy, tej głębi ducha nigdy nie osiągną, dlatego są słabi, a przez to podatni na wpływy świata.

Przykładem jednej z tych polityk, ośmieszających Kościół, bo świadczącej o Jego chwiejności i podatności na instrumentalne traktowanie, jest akcja przerabiania Kościoła na rezerwuar darmowych organów do przeszczepów.

Akcja ta niesie w sobie ducha komunizmu. Tylko, że w tym przypadku, uspołecznieniu ulegają nasze organy. Jak tylko komuś jakiegoś organu brakuje, to powinno się go przenieść z rezerwuaru darmowych organów, niczym pieniądze z budżetu państwa na edukację dzieci, których na to nie stać. Gdyby nie było marksizmu, każdy musiałby ze swojej kieszeni pokryć koszt takiego transferu. Musiałby opłacić chirurga i zakup surowca do przeszczepu. Jak widać transplantologia pozbawiona ideologii państwa opiekuńczego (marksizmu) staje się jedynie biznesem. I nie ma co się oburzać na takie ujęcie tego zagadnienia, bo jest to zgodne z zamysłem Maryi (Ona nakazuje swoim kapłanom wręcz walkę z marksistami). Widać również, że kapłani, którzy dali się wrobić w politykę urabiania ludzi do oddawania organów, zamiast stać się, jak im się wydawało „mesjaszami miłości społecznej”, stali się stręczycielami dostarczającymi darmowy surowiec dla tego biznesu.

Oprócz rozterek natury estetycznej, stręczenie ludzi do oddawania organów rodzi u mnie sprzeciw natury teologicznej.

Bywa i tak, że Wolą Ojca jest przerwać nawet młode doczesne życie. Jak w takiej sytuacji powinien postępować Katolik pokazał nam Pan.

Łk 22.42
Ojcze, jeśli chcesz zabierz ode Mnie ten kielich! Jednak nie moja wola, lecz Twoja niech się stanie!

„Mesjasze miłości społecznej” nie traktują tych słów poważnie. Chłonni owoców tego świata, nie nawykli do cierpienia, a przez to niezdolni do poddania się Woli Ojca, pobudzają wiernych do tego samego. Za zachętą do korzystania z cudzych organów kryje się następujące przesłania: Katolicy stawajcie się sami panami swojego życia i śmierci. Przedłużajcie sobie życie w nieskończoność, jeżeli taką możliwość daje wam państwowa służba zdrowia.

A przecież Boże wezwanie jest jasne, gdy organy przestają funkcjonować. To znak, że czas dany nam przez Boga minął. Nie nawołuję tutaj do zaniechania wszelkiej interwencji chirurga, i ks. Steffano Gobbi za sprawą Opatrzności Bożej musiał przejść operację.

601 Podobni do Jezusa Ukrzyżowanego
d Podobni do Jezusa Ukrzyżowanego szczególnie w licznych cierpieniach zewnętrznych. Potrzebuję waszego kapłańskiego cierpienia. Także dla każdego z was przygotowałam chwilę osobistego ukrzyżowania.
e To dlatego, Mój mały synu, prosiłam cię o wszystkie te cierpienia wywołane bolesną operacją serca, jaką musiałeś przejść. Ofiarowałeś Mi wszystko z tak wielką uległością i synowskim oddaniem, że to bardzo pomogło w planie Mojego Niepokalanego Serca.

Bóg po prostu zna środki zaradcze jakimi dysponujemy (postęp medycyny) i do nich dopasowuje krzyż tak, aby ilość cierpienia była właściwa. Czepianie się pazurami tego życia nawet za cenę kanibalizmu, nie ma nic wspólnego z pełnieniem Woli Bożej (uległym dźwiganiu krzyża). Jest to tylko uwielbienie doczesności, które zgodnie z Ewangelią jest równoznaczne z wyparciem się Królestwa Niebieskiego.

Jeżeli ktoś wybiera taką drogę, to proszę bardzo, ale niech czyni to za własne pieniądze i bez podpierania się Bogiem.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Ewa
 kwiecień 17 2007 23:51   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 04/21/06
Postów:: 1174

Do Tematu: "Co maja ksieza do polityki"

ja, kiedy mialam moja niewierzaca "FaZe" wlasnie odsunelam sie od kosciola tzn. bylo mi tam za duzo polityki. I to ta koscielna polityka w moich oczach odwiodla mnie -od uczeszczania na msze-od Kosciola.I od WIARY mowiac szczerze.
Zaczynaly sie moje zarzuty co do Kosciol politycznie...a konczyly materialistycznieWink


Tylko prosze mnie zle nie zrozumiec-ja nie chodzac do kosciola zarzucalam to Ksiezom na podstawie zaslyszanych niestety historii od ludzi,z prasy,media!. Przyznam rowniez ze juz moja i kazdego czlowieka chyba taka jest natura-ze szybko chlonie i pochlania sie wiadomosci-ktore zgodne sa z naszymi przekonaniami-bo te inne-to trzeba od nowa myslec-a tak to juz istnieje w naszych umyslach taki stereotyp...ktory to ocenia bez nowych przemyslen!-wiec chlonna bylam a nawet oskarzalam i chetnie dyskutowalam o tym w moim srodowisku.Jezeli istnieje "diabelek" to dosc wazne ogniwo sobie znalazl-by odwiezc mnie od kosciola-o ile to "jego" sprawka a nie moje lenistwoWink.
Straszne!W effekcie i w pewnym momencie stwierdzilam ze i nie wierze nie tylko Ksiezom ale i ze nie wierze w Pana Jezusa...STRASZNE STRASZNE STRASZNE. Ksiadz i Kosciol stracil w moich oczach autorytet.A przeciez wychowana jestem na polskim mleku z rodzicow i dziadkow Chrzescijan, za ktorych jestem nawet dumna. Bylo mi zle!
Mam nadzieje, ze tym glupim gadaniem zbyt wiele szkod nie wyzadzilam-to tyle co do mojej osoby.
Ja sie jeszcze jakos opanowalam szukalam Pana Boga , mnialam szczescie, ale ilu jest takich ktorzy nie mieli tyle okazji zweryfikowac swych pogladow? i odeszlo z Kosciola tzn stracilo WIARE- przez polityczne czasem ostatnio czesto nawet gloszone stanowisko?.
Spoleczenstwo jest bardzo aktywne werbalnie , tak jak my tu piszemy na necie-to w Polskich Kregach rozmawia sie o aktualnych sprawach-o polityce.
Teraz to ta nierozerwalnosc POLITYKA_KOSCIOL wydaje mi sie nawet konieczna! nierozerwalnosc poniewaz po raz pierwszy Kosciol zareagowal tak jak powinien byl juz nie raz zareagowac.Ciesze sie z tego,ktos musi przyjac ten obowiazek i role uswiadamiania spoleczenstwa!!
Ktos musi w naszym wspolczesnym swiecie obudzic nas z matni tego "wolnego" zycia i przypomniec o ludzkiej wartosci,ze jako ludzie mamy pewne funkcje, obowiazek :moralny, etyczny,ekologiczny tego jest cala masa!!!!-a nie ze moja wspolczesnosc polegac ma na codziennym "zabijaniu" w nas czlowieczenstwa, bo brat bratu "wilkiem sie staje", rodzina zatraca wartosc,i jedynym celem staje sie PRZYSLOWIOWY DOLAR!.
To jest bardzo aktywny proces Kosciola w jego historii chyba po raz 1-wszy! ale moze sie myle.
Wiem , ze to nie jest proste wlasnie w takim kraju jak Polska bo biezre ona udzial w wojnie w Iraku- i to zuca troche zle swiatlo na cala sytuacje,ale nie rozdrabniajmy sie-Cel jest szlachetny, i po raz pierwszy Kosciol stoi moim malym zdaniem na wysokosci zadania.
A co z tym panstwo zrobi?konstytucja?Europa i swiat?...to zalezy od stopnia rozwiniecia i otwarcia sie na Wartosci ktore musza pozostac niezmienne w czasie zmiennych przemian, wolnosci slowa i wyznania. To sa wartosci ktore reprezentuje nasza cywilizacja i za ktorymi my jestesmy i z ktorymi sie ujednolicamy.
Mozemy jak widac wyjechac z kraju,dobrowolnie.ze te granice przestaja byc az tak wazne-byleby pokoj istnial, mozemy czuc sie bardziej obywatelami swiata, obywatelami europy(za taka sie mam)ale co do wartosci-bez wartosci nie ma zycia!i te ustanowione musza byc przestrzegane niezaleznie od granic, pochodzenia i przestrzeni kontynentalnej-tego jestesmy dluzni przestrzegac jako wlasnie cywilizowane spoleczenstwo i dac przyklad jako Chrzescijanie. Ale nie kamieniujmy tylko tych, ktorym sie w zyciu wlasnie tak a nie inaczej ulozylo!, nie kazdy z nas na swiecie ma te laske urodzic sie "bialym", "chrzescijaninym"i mieszkac w kraju bez wojny-wielu jest co juz usuwalo dzieci z roznych przyczyn,wielu jest,ktorzy chcieli umrzec-z roznych przyczyn-niech ich Pan Bog osadzi-my nie robmy tego. Pokazmy Swiatu ze my potrafimy tak zyc, ze tak zyc to jest cnota.Szczegolnie w obliczu swiatowego kryzysu wojen terrorystycznych-dla nas musi byc zycie najwieksza wartoscia-my nie jestesmy fundamentalistami 21 wieku, jestesmy przeciwko wojnie-chcemy niesc pokoj i zycie-tak jak nauczal Pan Jezus.Amen.



===

Pokoj z Wami!
 
 Profil   Email 
 Cytat 
skans
 kwiecień 18 2007 00:36   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/11/07
Postów:: 95

Corko mam podobny do Twojego problem.Jeszcze ze 3 lata temu chodzilam codziennie na msze sw.dzisiaj nie chce mi sie isc nawet w niedziele.Nie ufam kosciolowi i teraz dzieki temu forum zblizam sie znow do Boga.Modle sie za ksiezy i za caly kosciol i prosze Boga aby mi pomogl przetrwac i nie opuszczal mnie.Czuje,ze Bog
mnie nie opuszcza,pomimo mojej letniosci.Bog mnie nawrocil,przyprowadzil do kosciola,a ksieza zamiast przyciagac wiernych,zajmuja sie wszystkim innym,odwalajac obowiazki kaplana.Jakze przykro musi byc Bogu opuszczonemu w kosciele.Oburza mnie mowienie o polityce w kosciele,bo to nie miejsce na polityke.
W kosciele jest Bog i tylko On powinien byc na ustach kaplana podczas eucharystii.Nie powinnismy milczec,kiedy Bog jest obrazany przez swoje slugi.

===

skans
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Ewa
 kwiecień 18 2007 01:32   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 04/21/06
Postów:: 1174

Cytat za Skans:Czyzby Bog potrzebowal swieckiego prawa zeby wyegzekwowac wiare w Jego Moc?

Skans,
dlaczego tak pesymistycznie? dlaczego to najgorsze widzisz? czy to ma uzasadnienie? Pozwolilam sobie poczytac "Cie" i zacytowac Twoj fragment. Widze , ze Wspolnota nie jest Ci obca.
Dlaczego dzieja sie takie rzeczy w naszym zyciu?
Mamy za malo wiary i za mala wiedze?
Ja teraz wiem ile rozmowa moze wyzadzic krzywdy drugiemu kiedy jest chwiejny i niestabilny w wierze-ale wtedy sama zaczynalam rozmowy na tematy o ktorych sie duzo sluchalo-az mnie boli to teraz o tym pisac-tak jakby to bylo cos zlego!.
Im wiecej pokazujemy zla tym wiecej go jest-i odwrotnie.Im wiecej pokazujemy dobra tym wiecej go dostrzegamy, im wiecej my sami pozostajemy zgodni z wlasnym sumieniem tym jestesmy szczesliwsi.
Nie osadzaj aby nie byc osadzana ta sama miara-gdzies jest napisane.
Przebacz i patrz dobra!

===

Pokoj z Wami!
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Zawartość wygenerowana w: 0,99 sekund
Nowy wątek Odpowiedz



 
Zwykły temat Zwykły temat
Temat zamknięty. Temat zamknięty.
Gorący temat Gorący temat
Nowy post Nowy post
Gorący temat i nowe posty Gorący temat i nowe posty
Temat zamknięty i nowe posty Temat zamknięty i nowe posty
Zobacz posty gości 
Goście serwisu mogą wysyłać posty 
HTML dozwolony w ograniczonym zakresie 
Zawartość zmoderowana