Ekumenizm, Chrześcijaństwo, Religia - Ekumeniczny Serwis Informacyjny


 Forum > Kościoły a... > Polityka i społeczeństwo Nowy wątek Odpowiedz
 Co maja Ksieza do polityki !!!!
 |  Wersja do druku
eviva
 kwiecień 18 2007 12:10   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/08/06
Postów:: 1139

corka
Matejanka,skans i ja tak samo nie odczuwamy obecności w Boga w kościele.To jest tak jak skans wcześniej napisała;"teatr{to było w innym poście}i odwalanie obowiazków przez kapłana".Nie tylko tu chodzi o brak obecnosci Boga w Kościele jak pisze w NT,że;"Bóg nie mieszka w gmachach zbudowanych ludzką reką".My obecnosci Boga w Kościele nie odczuwamy już od dłuższego czasu,co nie znaczy,że inni ludzie nie mogą się w nim czuć szczęśliwi.

Dlatego jak pójdziemy poza Kościół,to tam jest łąka i las,przyroda,to tam się czuje Bożą obecność.Nie wiem,czy u matejanki jest tak samo,ale na pewno podobnie.

Z drugiej strony,w każdym człowieku jest Bóg przez Swojego Ducha Świętego jako Ojciec i Syn.Powtórzę to za matejanką,że każdy człowiek jest prawdziwą światynią Ducha Świętego.Nasza duch-dusza budzi się ze snu do duchowego życia i potrzebuje już czegoś więcej niż daje nam to Kościół.Ona potrzebuje teraz duchowego pokarmu,a nie tego wszystkiego co jest tylko zewnętrzne,a tego żaden Kościół jej nie da,tylko obecny w nas Duch Święty.

Polityką Kościół moim zdaniem,nie powinien się zajmować,bo i Chrystus też się nią nie zajmował.Jacy są politycy to wszyscy widzą.Dbają w większości,jeśli nie wszyscy,tylko o własne interesy,przy okazji wykorzystując religię do popierania swojej osoby.

===

W każdym człowieku jest DUCH BOŻY-OJCIEC i DUCH CHRYSTUSOWY-SYN.Kto ma SYNA,ma żywot wieczny.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
skans
 kwiecień 18 2007 12:38   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/11/07
Postów:: 95

Corko nie musze przebaczac,dziekuje za uwage. Jestem pesymistka,bo widze co sie dzieje.Ciesze sie,ze Ty jestes w dobrej formie. Nie zawsze jestesmy w dobrym
nastroju.Przechodzimy rozne okresy wzlotw i upadkow.
Ja wlasnie pisze o tym,ze nie moge sie pozbierac.Czy mam milczec? Po to jestem na forum zeby sie wzmacniac i to zaznaczylam.Pozdrawiam serdecznie.

===

skans
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Ewa
 kwiecień 18 2007 12:46   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 04/21/06
Postów:: 1174

Eviva,

brakuje mi slow.I co ja mam Pani napisac? ja nie jestem swieta i nie wiem wielu zapewne rzeczy -ja tylko wierze! wierze Pani Eviva. Najwiekszym przezyciem w ceremonii Mszy jest Przeobrazenie Eucharystyczne-i przyjecie tej komunii-tak, to sie moze i odbyc na swierzym powietrzu, to sie moze odbyc wszedzie, dodam ze jest powiedziane ze gdzie modli sie dwoch tam ja jestem posrod was-chyba tak to bylo Smile.

Pani Evivo kazdy dla siebie odkrywa droge zycia, ja mysle ze Pani jeszcze szuka i ta droga ktora Pani idzie nie jest ta na ktorej zakoncza sie Pani poszukiwania.
Nie wiem czy ta odpowiedz Pania satysfakcjonuje,ale ja nie znam innej.

===

Pokoj z Wami!
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Ewa
 kwiecień 18 2007 12:57   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 04/21/06
Postów:: 1174

Skans,

nie-nie milcz!rob tak aby bylo Tobie dobrze w tej drodze poznania. Ja czasem -nawet czesto jestem taka egoistka!
Droga Skans ja jeszcze tak niedwno bylam tu gdzie Ty jestes a nawet dalej!
I dzis tez nie modle sie codziennie.-brakuje mi tej wytrwalosci i systematycznosci!
Ale to wszystko zaczelo sie od tej modlitwy, ktora dostalam od pewnej przyjaciolki na tym forum.
Oto i ona:Modlitwa Sw. Makarego (wieczorna)
Boze wieczny i Krolu wszelkiego stworzenia,ktorys pozwolil mi dozyc az do tego czasu,odpusc mi grzechy, ktotre popelnilem w tym dniu uczynkiem,slowem i mysla i oczysc Boze pokorna moja dusze od wszelkiej nieczystosci ciala i ducha i daj mi te noc przezyc w spokoju abym wstajac z ubogiego mego loza podobal sie najswietrzemu Twemu imieniu przez wszystkie dni zycia mego i pokonal powstajacych przeciwko mnie wrogow cielesnych i bezcielesnych. Wybaw mnie Boze od marnych mysli i zlych pozadliwosci, ktore nas plamia.
Albowiem Twoje jest krolestwo i Potega i Chwala Ojca i Syna i swietego Ducha teraz i zawsze i na wieki wiekow . Amen.

===

Pokoj z Wami!
 
 Profil   Email 
 Cytat 
eviva
 kwiecień 18 2007 13:19   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/08/06
Postów:: 1139

corka

Najwiekszym przezyciem w ceremonii Mszy jest Przeobrazenie Eucharystyczne-i przyjecie tej komunii-tak, to sie moze i odbyc na swierzym powietrzu, to sie moze odbyc wszedzie, dodam ze jest powiedziane ze gdzie modli sie dwoch tam ja jestem posrod was-chyba tak to bylo.

Droga córko!

Jesteś zawsze dzieckiem Boga i tak jak każdy z nas,idziesz swoją drogą i nikt nie ma tego Tobie za złe.W temacie:"Czy w nas jest obecnyduch,czstka,iskra,promień Boży?",napisałam,że Papież Pius XII w Swojej Encyklice,potwierdził słowa Papieża Leona XIII,że:

Chrystus jako DUCH CHRYSTUSOWY jest obecny w każdym człowieku.

Ty korzystasz z Eucharystii w kościele,a ja z Eucharystii Duchowej,której mi udziela obecny we mnie Duch Chrystusowy.

Mimo tych różnic Bóg kocha nas wszystkich jednakowo.Myślę,że wszyscy też na tym forum Ciebie kochają,może nie tak jak Bóg,bo do takiej miłości wszyscy dążymy,ale każdy na swój sposób.Podobnie jest z drogą do Pana Boga.Każdy ma inną,ale jakoś podąża nią, na miarę swoich skromnych możliwości.

===

W każdym człowieku jest DUCH BOŻY-OJCIEC i DUCH CHRYSTUSOWY-SYN.Kto ma SYNA,ma żywot wieczny.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
matejanka
 kwiecień 18 2007 16:03   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

Dodam w tym temacie tylko parę słów. Myślę że Boża obecność jest wszędzie niezależnie od miejsca gdzie się znajdujemy. Od Boga oddziela nas tylko grzech i materializm. Tak, że czy w kościele z kamieni, czy na polach, czy w ubogim mieszkaniu-Bóg jest wszędzie i wszędzie możemy z Nim nawiązywać kontakt i otrzymywać duchową Komunię. Oczywiście im więcej ludzi modli się szczerze tym większa jest siła tej modlitwy na zasadzie sumowania się energii tej modlitwy ,szczególnie dobrze jest się wspólnie modlić o pokój na świecie. A jeżeli dwóch albo trzech przywołuje Ducha Ojca to On zawsze jest pomiędzy nimi.Po prostu nie ma o co się sprzeczać i stawiać Bogu jakichkolwiek granic, gdyż On ich nie posiada. Jest Nieskończony, Wszechobecny i najłatwiej do znalezienia w Świątyni naszych serc i naszego ducha. Natomiast w sprawie polityki wśród duchownych można powiedzieć w jednym zdaniu, "ziemska polityka nie mma nic wspólnego z Duchowością i nie ma na nią miejsca w duchowym życiu." Bóg jest bezpartyjny.
Pozdrawiam serdecznie

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
znak
 maj 04 2007 12:58   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 04/29/05
Postów:: 56

Na czym polega prawdziwy katolicyzm?

Maryja w objawieniach ks. Gobbiego opisała na czym polega niewłaściwy sposób pracy kapłanów.

476 Wasza kapłańska wierność
Już się nie modlą, pochłania ich działanie. Całą skuteczność apostolską widzi się w działaniu i programach duszpasterskich. Zapominacie, że sami nic uczynić nie możecie i że to Jezus Chrystus działa i zbawia poprzez was. Zapominacie, że jesteście sługami nieużytecznymi, nędznymi i grzesznymi. Powróćcie do modlitwy! Uczyńcie Jezusa Eucharystycznego centrum modlitwy, tajemnicą życia, duszą apostolskiego działania.

Ogólnie rzecz biorąc to działanie krytykowane przez Maryję można zawrzeć w schemacie; Oni mają Boga, a my musimy do nich przyjść jeżeli chcemy żyć z Bogiem. Pominę tu wyjaśnienia, dlaczego nie chcemy przychodzić, mimo wprowadzania do nauczania rozmaitych udziwnień (programów duszpasterskich). Skupię się na błędzie, który leży u podstaw tego schematu.
Otóż, gdy ludzie są przekonani, że Bóg jest w Kościele i tam trzeba przyjść, aby się z Nim spotkać, to czas myślenia o Bogu ogranicza się tylko do czasu tej wizyty. Jest to jedna godzina w tygodniu, czasami można doliczyć kilkanaście minut na poranną i wieczorną modlitwę. Jak widać nie jest tego za wiele. A jak wiadomo, nie ma wzrostu pobożności, gdy nie myśli się o Bogu. W dzisiejszych czasach, w których świat proponuje tak dużo treści, oderwanie od Boga następuje szczególnie łatwo.

Inaczej się rzeczy mają, gdy przyjmie się inny schemat działania: Bóg jest ciągle przy nas i wspomaga nas w naszych wysiłkach. Jak widać przy takim założeniu myślenie o Bogu włącza się na cały dzień, by badać czy nasze działanie jest zgodne z Wolą Bożą. Myśli się o Bogu mimo rozpraszających treści płynących ze świata. W tym miejscu zwolennicy pracy według pierwszego schematu powiedzą, że jest to droga do atomizacji Kościoła. Sprzeciwią się jej, bo wtedy nie oni będą wyznaczać nam wzniosłe cele (zwykle istotne dla państwa), ale bezpośrednio Pan w prostych zdarzeniach z naszej codzienności. Będą to zadania indywidualnie dopasowane dla każdego z nas.
Spójność Kościoła nie zostanie zachwiana, bo kapłani mają Coś, czego mocy przyciągania teraz nie doceniają. Mam na myśli Eucharystię. Zapewniam wątpiących, że jak ktoś tak dużo namyśli się o Bogu, to prędzej czy później zapragnie przystąpić do Stołu Pańskiego. Dobrze by było, aby tego pragnienia nie zgasił kapłan, który stał się wyniosłym zarządcą popychający ludzi do aktywizmu.


O tym, że w odnowionym Kościele, Eucharystia nabierze nowego głębszego znaczenia, jest mowa w objawieniu ks.Gobbiego.

176 Jezus w Eucharystii
e Jego Chwalebne Królestwo zajaśnieje przede wszystkim w tryumfie eucharystycznym, gdyż Eucharystia stanie się ponownie sercem i centrum całego życia Kościoła.


505 Chwalebne Królestwo Chrystusa
g - Chwalebne Królestwo Chrystusa zbiegnie się z tryumfem Eucharystycznego Królestwa Jezusa. W świecie oczyszczonym (z marksizmu) i uświęconym, zupełnie odnowionym Miłością (wzrastającą w nas gdy pełnimy Wolę Bożą), ukaże się Jezus - przede wszystkim w tajemnicy Swej eucharystycznej obecności. Eucharystia rozszerzy wszędzie Swoją Boską Moc i stanie się nowym słońcem, odbijającym Swe świetliste promienie w sercach i duszach, a następnie w życiu JEDNOSTEK, RODZIN I NARODÓW. Uczyni ze wszystkich jedną owczarnię, uległą i spokojną, której Jedynym Pasterzem będzie Jezus (mnie w Kościele czas zarządców).

Zwracam uwagę na kolejność w jakiej ma przebiegać odnowa. Maryja najpierw mówi o JEDNOSTKACH potem o rodzinach a na końcu wymienia narody.


Podobnie u Vassuli znajdujemy wskazówkę, że świętość nie wzrasta w czasie kolektywnych działań na rzecz środowiska naturalnego, lepszego rządu, niepodległości ojczyzny, zwykle prowadzonych w zgiełku, ale przy indywidualnych pracach, np. na zmywaku.

31.01.90 Vassula Ryden

Wczoraj pisałam siedem godzin pod dyktando Pana, a dziś prawie sześć. Na koniec zapytałam: "Jezu, czy moglibyśmy zrobić teraz coś innego?" Miałam zamiar posprzątać kuchnię. Jezus bez najmniejszego wahania odpowiedział: "Zatem chodźmy!" Wydawało się, że czekał z niecierpliwością, aż zacznę sprzątać kuchnię. Zachowywał się tak, jakby to, co chciałam zrobić, było bardzo ważne i pilne...


10.05.88
- Powiem ci. Przez twoją postawę, twoje myśli, pragnienia, rozmyślania, rozważania, przez twoje obowiązki i twoje potrzeby, przez wszystko; spraw, by wszystko było modlitwą: Moim Obrazem. Wszelka udzielona ci wolność działania powinna ożywiać w tobie świętość. Tę świętość, która została wam dana przeze Mnie, a której dusze nie potrafią już praktykować. Udzieliłem tego daru każdej duszy. Ożywię tę łaskę, która obecnie w was wszystkich drzemie. Kocham świętość.



===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
znak
 czerwiec 28 2007 16:37   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 04/29/05
Postów:: 56



Historię upadku Kościoła można by w skrócie przedstawić tak:

Była sobie kiedyś wspólnota nie z tego świata, którą powołał do istnienia Bóg. Jej celem było przemieniać ludzi. Ludzie przynależący do tej wspólnoty zdawali sobie sprawę, że działają w świecie, nad którym panuje szatan. Z tego powodu zachowywali bezpieczny dystans w kontaktach ze światem, by przez zbytnią poufałość nie stać się perłami rzucanymi przed wieprze. Powoływaniem do wspólnoty zajmował się Sam Bóg. On, Duch Święty, wyłuskiwał spośród całej ludzkości, na której ciąży wyrok, ludzi otwartych na Boga. Tych ludzi Bóg znał od założenia świata. Duch Święty niczym wiatr przywodził te dusze do wspólnoty. Nikt nie próbował nad Duchem panować, albo za Ducha decydować.
Wolą Boga było aby członkowie tej wspólnoty z wolnej nieprzymuszonej woli podejmowali trud podążają za Nim, mimo przeciwieństw ze strony świata. O wielkości przeciwności decyduje Bóg, więc nie powinniśmy się nigdy martwić, bo one nie przerosną nas. Trud pokonywania przeciwności, to ofiara, która ma moc uzdrawiać kolejne dusze. Ofiara pozostająca w łączności z Ofiarą Zbawiciela złożoną na krzyżu. Równocześnie podjęcie tego trudu jest aktem poddania się Bożej Woli. Wolą Boga jest uleczyć to co ISTNIEJE, co otacza nas w tym świecie, a jest zdeformowane przez szatana. Przeciwnik jest potężny i niewidzialny, więc człowiek bez Bożego wsparcia jest bez szans. Dlatego Bóg powstrzymuje swoich wybranych przed sądzeniem bliźnich. Sądzenie nie jest rzeczą stworzeń. Zostaliśmy stworzeni do miłości. Sąd pozostawił Bóg Sobie.


Bóg do naszego zbawienia angażuje naszą wolność. Uczy nas tej wolności, bo bez niej niemożliwa jest nasza miłość. Bóg ufa swojemu stworzeniu i dlatego wyposażył nas w wystarczające władze duchowych byśmy byli zdolni rozpoznać i podążać za tym co wzniosłe, gdy tylko zostanie nam to ukazane. A kto zobaczy i odrzuci, już w tym momencie jest potępiony. Taki jest Bóg. Jest Prawdą i nic nie czyni na niby. Wszystko u Boga Jest prawdziwe i wielkie. Wielka nagroda, którą zdołają przyjąć jedynie ludzie odpowiednio uformowani i realne zagrożenie potępieniem.

Zbiegiem lat w miejsce tej wspólnoty zbudowano sektę. Przynajmniej Maryja w objawieniach ks. Gobbiego tak określa ten twór.


406 Bestia podobna do baranka (Ks.Steffano Gobbi)
s Najmilsi synowie, proszę was o poświęcenie się Mojemu Niepokalanemu Sercu i o wejście do matczynego schronienia. Proszę o to, byście doznali opieki i obrony przed tą straszliwą zasadzką. Oto dlaczego proszę was o odrzucenie - w akcie poświęcenia Mojego Ruchu - wszelkich dążeń do zrobienia kariery. Unikniecie przez to najsilniejszej i najbardziej niebezpiecznej zasadzki, którą posługuje się masoneria, aby włączyć do swej tajemnej SEKTY wielu Moich najmilszych synów.

Sekta charakteryzuje się tym, że tłumi indywidualne życie duchowe, wszystko tam trzeba robić kolektywnie, tak aby nie pojawiła się okazja do indywidualnej refleksji. W sekcie nakłania się człowieka do przekazania odpowiedzialności za swoje życie guru. Członek sekty ma być bezwolny. Guru rządzi wszystkim dysponując swobodnie umiejętnościami i majątkiem podporządkowanych sobie ludzi. W skrócie można by rzec, że sekta to wyniosłość guru połączona ze zdziecinnieniem jej członków. Jest to odwrócenie Bożego porządku zdefiniowanego w poniższych zasadach:
- Kto chce być pierwszy pośród was niech będzie sługą wszystkich.
- Kto nie dźwiga swojego krzyża nie jest Mnie godzien (zdziecinniali ludzie unikają odpowiedzialności za swoje życie, gdy tylko pojawia się okazja przerzucają ten ciężar, np. na państwo.)


Sekciarstwo współczesnego Kościoła Katolickiego polega na tym, że w podobny sposób podchodzi on do ludzi. To znaczy guru (ludzie którzy porobili kariery w kościele) uczynili się wielkimi, powłazili na akademickie trony i nie maja zamiaru podporządkować się wskazaniom Ducha świętego, który wskazuje Kim mają się zajmować.

15.04.91 (Vassula Ryden).
Nie udawaj mądrego w złym momencie, usuwając Tchnienie Mego Świętego Ducha i zabijając w ten sposób wewnętrzną moc ożywiającą Mój Kościół. Chcesz być roztropny? Otwórz więc oczy. Chcesz być roztropny? Otwórz swoje serce oraz uszy, Mój przyjacielu, a nie swój rozum. Osoba roztropna nigdy nie lekceważy ostrzeżenia Ducha. Jedynie pyszny nie zna lęku. Bojaźń Pana jest początkiem Mądrości. Chcesz być roztropny? Odszukaj Prawdę, która rozpaczliwie pochyla się nad twoją nędzą, aby cię ocalić! Zobacz, Kto pochyla się nad waszą nędzą i niegodziwością, aby was pociągnąć do Siebie, wydobyć was z grobów i ponownie tchnąć w was Życie! O, pójdź! Nie myl się co do Mnie: Ja cię nie zmuszam ani nie próbuję pogwałcić twojej wolności!

Jak już wspomniałem, guru z fałszywego kościoła zasiedli na swoich tronach z wysokości których nie liczą się z ludzką wolnością. Nie liczą się też z nauczaniem naszego Pana, z którego wynika że Bóg uzależnia zbawienie od naszego "tak" wypowiedzianego w wolności i potwierdzonego gotowością do pokonywania rozmaitych trudności wiążących się z wytrwaniem przy tym "tak". Z nauki Pana wynika też, że każdy, kto na owe "tak" się nie zdobywa pozostawiany jest przez Boga w prochu. Bóg nie daje też żadnych podstawy swojemu Kościołowi by Ten w Jego Imieniu dążył do władzy nad ludźmi, których nie powołał, ani też by tych ludzi potępiał:

29.08.89 (Vassula Ryden).
Nawet “gdy archanioł Michał tocząc rozprawę z diabłem spierał się o ciało Mojżesza, nie odważył się rzucić wyroku bluźnierczego, ale powiedział: 'Pan niech cię skarci!'“

Kościół został powołany, aby gromadził i ostrzegał wybranych, a względem tych co pozostają na zewnątrz zaleca bezpieczny dystans (niech ci będzie jak poganin i celnik).

Bóg przez ustanowienie takich relacji Kościoła względem świata daje wyraz temu, że na Sądzie Ostatecznym człowiek będzie poważnie potraktowany, stosownie do swojej natury, w której Bóg zawarł naszą zdolność podążania za dobrem. Ludzie znając to podejście odkryliby powagę sytuacji w jakiej się znajdują. Nabraliby bojaźni Bożej. Jest to jedyna droga wyjście z obecnej sytuacji.

219 Jedyna możliwość ocalenia. ( Ks.Steffano Gobbi).
e Ja Sama wysławiałam Jego Boskie miłosierdzie, które rozciąga się z pokolenia na pokolenie nad BOJĄCYMI SIĘ PANA. W powrocie do miłości i BOJAŹNI BOŻEJ znajduje się jedyna możliwość ocalenia.

Jednak teraz ludzie nie zdają sobie sprawy z ciążącej na nich odpowiedzialności, bo miejsce Świętego Kościoła zajęła sekta traktująca wszystkich, jakby Duch Święty nie wykonał nad nami żadnej pracy, a nawrócenie zależało tylko od ich sprawności w manipulowaniu ludźmi. Guru tej sekty obrzucają wszystkich do o koła (tzw. społeczeństwo) pustymi pouczeniami, bo nie wierzą, że tylko niewielka część uniknie potępienia. Gdyby byli mali ulękliby się ostrzeżeń Boga i zamiast zajmować się sprawami państwa, wzywali by wszystkich do ratowania swej duszy.

85 Wzywam ich wszystkich ( Ks.Steffano Gobbi).
h Dziś nie głosi się już prawd najważniejszych dla waszego życia: o czekającym was Niebie, o niosącym wam zbawienie Krzyżu Mojego Syna, o grzechu raniącym Serce Jezusa i Moje, o piekle, do którego codziennie wpadają niezliczone dusze, o naglącej potrzebie modlitwy i pokuty.

Wszak żyjemy w czasach, które gdyby nie zostały skrócone nikt by nie ocalał!

W objawieniach Vassuli Ryden jest zapowiedź, że bogaci duchowo będą mieli ogromne trudności z przyjęciem tych elementów Nauki Pana, które ukazują wyczekujące uniżenie Boga względem człowieka. Te bóle przy złażeniu z tronów ludzkiego zarozumialstwa tak zostały zapowiedziane.

13.11.91 (Vassula Ryden).
Wygubię handlarzy i kupców, a można to uczynić tylko przez Ogień! Mądrzy nie będą się więcej pysznić swą mądrością ani WŁADZĄ. Bogaci w duchu zostaną wyjałowieni i ogołoceni. Przyodzieją się w żałobę. Będą Mnie szukać. Tam jednak, gdzie będą Mnie szukać, nie znajdą Mnie. Wiele, wiele razy będą wzywać Mojego Imienia, ale ich nie usłyszę. Obalę ich wszystkich...

A kto nie będzie umiał się zniżyć do poziomu Boga niech nie liczy że wejdzie do domu Ojca.

5.03.90 Vassula Ryden
Błogosławiony człowiek, który Mnie słucha. Błogosławiony, kto chodzi Moimi Drogami. Błogosławiony ten, kto się uniża. Błogosławieni ubodzy w duchu, albowiem do nich należy Królestwo Niebieskie.

12.04.90 Vassula Ryden
Zaprawdę powiadam wam: jeśli ktoś nie przyjmie Królestwa Bożego jak dziecko, NIGDY do Niego nie wejdzie.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
znak
 lipiec 23 2007 20:43   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 04/29/05
Postów:: 56



W Apokalipsie św. Jana jest mowa o pewnym sojuszu zawartym przeciw Chrystusowi, który uwidoczni swoja moc w czasach ostatecznych. Dodatkowo z objawień ks. Gobbiego dowiadujemy się, że związek ten nie zawiązał się, jak twierdzą niektórzy na SVII, ale dużo wcześniej. We wspomnianych objawieniach Maryja mówi, że podwaliny pod budowę tego przestępczego związku złożono już w 1332 roku.


407 Liczba Bestii: 666
o 666 wskazane dwa razy, to znaczy przez 2, oznacza rok 1332. W tym okresie historycznym antychryst ujawnia się poprzez zdecydowany atak na wiarę i Słowo Boże.

Poprzez filozofów –zaczynających przyznawać wartość wyłącznie nauce oraz rozumowi – zmierza się stopniowo do ustanowienia jedynego kryterium prawdy, którym ma być tylko ludzki rozum. Rodzą się więc wielkie błędy filozoficzne, TRWAJĄCE POPRZEZ WIEKI aż do obecnych dni. Przesadne znaczenie nadawane rozumowi – jako wyłącznemu kryterium prawdy – prowadzi nieuchronnie do zniszczenia wiary w Słowo Boże.

Dalej z Apokalipsy św. Jana dowiadujemy się kto jest udziałowcem przestępczego związku.

Ap.17.12

A dziesięć rogów, które widziałeś, to dziesięciu jest królów, którzy władzy królewskiej jeszcze nie objęli,
lecz wezmą władzę jakby królowie na jedną godziną wraz z bestią.
Ci mają jeden zamysł,
a potęgę i władzę swą dają oni Bestii.
Ci będą walczyć z Barankiem,
a Baranek ich zwycięży,
bo Panem jest panów
i Królem królów.

Maryja w objawień ks. Gobbiego wyjaśnia, że do omawianego sojuszu - masonerii i królów ziemskich, dołączył trzeci udziałowiec – bestia podobna do baranka.

406 Bestia podobna do baranka
Bestia ma na głowie dwa rogi, podobne do rogów baranka. Z symbolem ofiary głęboko wiąże się symbol kapłaństwa: dwa rogi. W Starym Testamencie najwyższy kapłan nosił nakrycie głowy z dwoma rogami. W Kościele Biskupi noszą mitrę – z dwoma rogami – oznaczającą pełnię ich kapłaństwa.

W Apokalipsie wyjaśnione jest też na czym polega udział bestii podobnej do baranka w przestępstwie jakiego dopuszczają się nad nami masoneria i królowie ziemscy.

Ap 17,1
Choć, ukażę ci wyrok na Wielką Nierządnicę, która siedzi nad wielu wodami, z którą nierządu się dopuścili królowie ziemi,
a mieszkańcy ziemi się UPILI winem jej nierządu. ...

U swojego początku Kościół był wierny powierzonej misji. Wtedy to rozdawał Słowo Życia każdemu kto chciał zawrzeć przymierze ze swoim Stwórcą, nie robiąc względów na pozycję osób, ani też nie narzucając się nikomu. W swojej misji zdawał się jedynie na Opiekę Ojca. Po tym jak Kościół zaczął cudzołożyć z królami ziemskimi wiarę w Opatrzność Bożą zastąpiła ufność we wpływy polityczne. Ojcowie Kościoła coraz bardzie próbowali postępować racjonalnie opierając się jedynie na chłodnych kalkulacjach pogrążając się tym stopniowo w ateizmie praktycznym.

128 Zasadzki Mojego przeciwnika (ks. Steffano Gobbi).
q Szatan zastawia na was sidła. Doprowadza was do przekonania, że jesteście dorośli i w pełni bezpieczni. Sprawia, że wasze poczucie pewności opieracie na sobie samych, na własnych ideach i na własnych czynach. Zaufanie i oddanie się są przymiotami maluczkich, dlatego, aby je zniszczyć, kusi was coraz bardziej zwątpieniem i brakiem ufności w Moje działanie względem was.
r Stara się was przekonać, że to właśnie wy macie działać, że wy powinniście wszystko organizować i być aktywni, że wszystko tylko od was zależy.
s Sami więc działacie coraz bardziej, a Mnie nie pozwalacie działać.


Trwanie w ateizmie praktycznym doprowadziło do dalszych deformacji Nauki Pana. Kościół stracił zainteresowanie dla Bożej powściągliwości, cierpliwości i delikatności. Wraz z tym zaprzestał głoszenia dobrej nowiny o Królestwie Niebieskim, o miłości, o konieczności wyrzeczeń, a zaczął myśleć o gwałcie, jaki można zadać ISTNIEJĄCEJ rzeczywistości by wymóc na niej pożądany stan. W zamyśle Ojców Kościoła gwałt miał przyczyniać się do utrwalania wiary. Z perspektywy wieków można śmiało stwierdzić, że to rozumowanie pochodziło z inspiracji szatana, bo jak obserwujemy naszą rzeczywistość spowodowało to zupełnie odwrotne konsekwencje.

Królom ziemskim idea "uświęconego gwałtu" bardzo podpasowała, ponieważ dzięki niej niejako w majestacie władzy Boga spokojnie mogli sięgać po to czym poddani im ludzie dysponowali (majątki, talenty, życie). Królowie ziemscy za usługę nierządnicy odpalali działkę z naszych pieniędzy. Trwa to do dzisiaj (np. dofinansowanie budowy świątyni Opatrzności Bożej). Te "święte nauki” mające przyuczyć ludzi do poświęceń na rzecz ziemskich królestw - państw, to właśnie wino nierządu, którym fałszywy kościół upił mieszkańców ziemi.

Ostatecznie wino nierządu stało się tak niestrawne że ludzie zaczęli od fałszywego kościoła odchodzić tysiącami. Na przykład w polsce 250 tysięcy katolików znalazło sobie zastępczy napój, w "Strażnicy", gdzie na kolorowych ilustracjach, po dziecięcemu, pokazywano to o czym Pan nauczał - Królestwo Niebieskie, a z treści jasno wynikało, to co każdy wrażliwy człowiek wyczuwa, że w polityce coś jest nie tak. Z tego co wiem, świadkowie jechowy (przeważnie byli katolicy) programowo wyrzekają się polityki.

Przy wielkiej nierządnicy pozostali ludzie uzależnieni od wina jej nierządu, tzn. od państwa.

407 Liczba Bestii: 666
Dojdziecie w ten sposób do szczytu oczyszczenia, wielkiego ucisku i odstępstwa. Stanie się ono powszechne, ponieważ prawie WSZYSCY PÓJDĄ ZA FAŁSZYWYM Chrystusem i fałszywym Kościołem...

Państwo dla tych co pozostali w fałszywym kościele stało się jakby bogiem:

*Wyznacznikiem standardów moralnych i prawodawcą.
Utarło się rozumowanie, że jak jakaś szczytna wartość nie jest uwzględnione w prawie państwowym to nie istnieje.

*Przedmiotem pożądania.
Państwo zwłaszcza dla intelektualistów stało się środkiem budowania ich własnej chwały, drabiną po której mogą się wspinać ponad szary lud, upajać się władzą nad nim i żyć na jego koszt na rozlicznych państwowych posadach.

*Dawcą chleba powszedniego.
Mało kto wyobraża sobie teraz życie bez licznych regulacji narzucanych przez państwo, mających rzekomo zapewnić nam stabilizację materialną.

*Rzeczą, dla której warto poświęcić ludzkie życie.
Zasadą jest, że fałszywa religia prędzej czy później, upomina się o ludzkie życie, by złożyć je w ofierze na ołtarzu swoich wartości. Tak szatan odbiera ofiarę składaną z ludzi. Ile tzw. patriotów "pobłogosławił" fałszywy kościół, by umierali dla chwały ziemskich królestw?

Bóg w objawieniach Vassuli Ryden ostrzega co stanie się z tak uformowanymi ludźmi po śmierci:

22.10.96(Vassula Ryden)
Człowiek, który rzuca się sam i dobrowolnie do stóp Bestii, czcząc ją i przyjmując jej ziemskie królestwa (państwa), zostanie wtrącony w ogień piekielny. Chcę, abyś modliła się za te dusze, córko, bo dla Mnie one są tak cenne jak ty. Widzisz, córko, choć oni są twoimi wrogami, musisz się modlić za nich, żeby zostali uwolnieni. Nie uświadamiają sobie, że uczynić sobie ze świata przyjaciela znaczy: uczynić wroga ze Mnie, ich Boga. To dlatego Moje Prawo, Moje zasady i Moja Tradycja nie pociągają ich...
Gdy Duch zaprowadził Mnie na pustynię i kusił Mnie tam demon, pokazał Mi z wysokości góry wszystkie królestwa świata, proponując Mi je, jeśli go uwielbię. Odpowiedziałem: «Idź precz, szatanie! Jest bowiem napisane: “Panu, Bogu swemu, będziesz oddawał pokłon i Jemu samemu służyć będziesz”.»
Dziś, ku Mojej wielkiej boleści, ogrom ludzi każdego narodu przyciąga adorowanie Bestii i stała się ona dla nich ich rządcą i bogiem, przyjęli bowiem jej królestwa i ich rozwiązłość. Stali się kupcami tej ziemi.


Adorowanie bestii (państwa) pociąga wielu ponieważ państwo daje złudne poczucie panowania nad bliźnim. I tak intelektualistów szatan utwierdza w przekonaniu, że mają moralne prawo wchodzić z butami w życie bliźnich i przy pomocy państwowych ustawiać wszystko wedle preferowanej ideologii (np. ustalać co mają czytać nasze dzieci, a czego nie). Zwykłym ludziom daje złudzenie, że przy pomocy państwa "podłączą" się do majątków bliźnich i dzięki temu wykręca się od krzyża, albo też oczekują, że państwo tak ureguluje rynek, aby bliźni zostali przymuszeni do korzystania z owoców ich pracy (zostaną wprowadzone cła, koncesje itp.). Obie wyżej opisane postawy intelektualistów jak i zwykłych ludzi, to przejaw arogancji i instrumentalnego traktowania bliźniego, które sprowadza się do tego, aby przy pomocy państwa przymusić bliźnich do służby sobie samemu. W zupełnie odwrotnym kierunku działa na ludzką duchowość wolny rynek. Ten nakazuje człowiekowi powściągnąć wrodzony egoizm i przymusza do odgadnięcia i zaspokojenia w pierwszej kolejności potrzeb nie swoich ale bliźnich. W żargonie ekonomistów mówi się wtedy że ktoś wstrzelił się w potrzeby rynku. W kapitalizmie kto pokornie nie dostosuje się do wymagań bliźnich (klientów), po prostu nie zarobi.


Mamy więc do czynienia z dwiema odmiennymi formacjami duchowymi. Pierwsza to stan permanentnego trwania w buncie, negowania rzeczywistości i generowania w to miejsce ideologicznych miraży które maja być „cudownym lekarstwem” na trudy życia. Druga duchowość to uświęcenie Imienia Bożego, czyli pokorne zaakceptowanie tego co realnie ISTNIEJE i odnalezienie swojego miejsca w otaczającej rzeczywistości, tak by z nią współgrać.

O formowaniu ludzi wedle pierwszej duchowości Bóg w objawieniach Vassuli tak mówi:

Rodos, 5 - 29.08.90
Ty jednak pozwoliłeś się kupić i szedłeś sprytnie za bestią, która pouczała cię, JAK WZNOSIĆ CHORĄGWIE ANARCHII. Ty jesteś ze świata i wiele mam ci do zarzucenia. Twój język dumnie rozgłasza, że czynisz wielkie rzeczy, dobre rzeczy, szlachetne rzeczy (za państwowe pieniądze), wprowadzając swoją maską baranka w błąd nawet wybranych. Ja jednak mówię ci: Mnie nie zmylisz, bo Ja wiem, że za twoją maską baranka kryjesz ohydną katastrofę dla ludzkości(ohyda spustoszenia czyli zanik poczucia zależności od Opatrzności Bożej), taką, jakiej świat nigdy jeszcze nie widział. Ty zamierzasz znieść Moją Ofiarę i zastąpić Ją Nieprawością i Kłamstwem (przyuczasz ludzi czcić państwo).


Duchowość jaka powstaje pod wpływem państwa, skutkuje negatywnymi konsekwencjami nie tylko w sferze ekonomicznej ale również sferze kultury i obyczajów. Wyparcie pokory, a co za tym idzie miłości bliźniego, przez chęć panowania nad nim przekłada się na brutalność obyczajów i prymitywizm kultury. To dlatego kraje, w których ma wpływy fałszywy kościół, nie mają nic do zaoferowania pod względem kulturowym i ekonomicznym.


Nie ma co się łudzić, masoneria i fałszywy kościół nadal będą się wykłócać o ustanowienie "właściwego" króla nad nami. Nie wyrzekną się państwa, bo to oznaczałoby kres ich wygodnego życia na nasz koszt. Masoneria zmobilizuje licznych erudytów, filozofów by dowodzili, że obecny kształt państwa jest dla nas konieczny, że jak ono ulegnie przebudowie, tak jak postuluje UPR, to poginiemy z głodu (zaprzeczą istnieniu Opatrzności Bożej), albo pozabijamy się na wzajem (obrzucą nas oszczerstwem, że niby jesteśmy dla siebie wilkami).


3.04.96 Vassula Ryden

W tym dniu wyniosła korona mocy zła zostanie rzucona na ziemię przez Niewiastę przyobleczoną w słońce i przez wszystkie Jej dzieci (tych którzy pracują na rzecz redukcji państwa). Druga Ewa – której udzieliłem dość mocy dla zwyciężenia szatana i jego królestwa – zmiażdży mu łeb Swoją piętą. Ta nieprzyjaźń nie jest tylko nieprzyjaźnią pomiędzy Królową Nieba i szatanem, lecz także pomiędzy Jej dziećmi, których królestwem jest JEJ SERCE (ludzi którzy oddali się pod władanie Opatrzności Bożej), a pomiędzy dziećmi demona, które w nim i dzięki niemu zbudowały sobie królestwa (ludzi pokładających ufność głównie państwie): to ci, którzy są dziś waszymi największymi prześladowcami. Liczni spośród nich, erudyci i filozofowie waszego czasu, wielbią Bestię...(zachwalają państwo).

Podobnie duchowieństwo fałszywego kościoła będzie prześladować tych kapłanów, co zechcą duchowo uniezależnić od państwa powierzonych im ludzi.

Rodos, 5 - 29.08.90 Vassula Ryden.
Nigdy nie pozwolę ci się rozwijać, bo wiem wszystko o tobie. Wiem, jak władzą smoka (ideologią państwa opiekuńczego) wyznaczasz twoich własnych kapłanów, umieszczając ich na eksponowanych stanowiskach, aby zmiażdżyć Moich własnych kapłanów i pokonać ich. Mówię ci: czas prawie się wypełnił. Strącę cię z twojej wyniesionej siedziby, abyś upadł do stóp Moich własnych kapłanów (tych którzy nauczają, że liberalizm ekonomiczny jest dobry), Moich świętych i Moich aniołów, abyś uznał, że jesteś niewolnikiem bestii (mentalnie uzależnionym od państwa)...


Zwracam uwagę że, w objawieniach Vassuli Bóg wskazuje na SERCE MARYI, jako schronienie przed naukami masonerii i fałszywego kościoła. Dokładnie pokrywa się to z prośbą Maryi zawartą w objawieniach ks. Gobbiego.


154 Cały Kościół w Moim schronieniu
j Wejdźcie Do MOJEGO NIEPOKALANEGO SERCA. Ono jest schronieniem ofiarowanym wam przez Mamę. W nim znajdziecie wszystko, co wam przygotowałam, aby przejść straszliwe godziny oczyszczenia.

k Do MOJEGO SCHRONIENIA powinien wejść teraz cały Kościół, z Papieżem, Biskupami, Kapłanami oraz wszystkimi wiernymi.

429 Droga światłości
c Jezus właśnie kształtuje Swój Kościół potężnym działaniem Ducha Świętego i W OGRODZIE NIEPOKALANEGO SERCA WASZEJ NIEBIESKIEJ MAMY. To nowy Kościół światłości, lśniący bardziej niż tysiąc słońc razem wziętych.

I to działa! Widać to choćby po dziełach odwołujących do Jej imienia. Znalazły się pieniądze na Licheń i znajdują się na Radio Maryja, i to mimo, że radio to jest nieposłuszne jej prośbom. Inne inicjatywy w kościele schną z powodu braku środków, co przyznają sami animatorzy tych dzieł.

Rodos, 5 - 29.08.90 Vassula Ryden.
Nigdy nie pozwolę ci się rozwijać.



===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
karol_dabrowski
 lipiec 23 2007 20:59   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 08/31/06
Postów:: 366

znak - twoje posty ocierają się niebezpiecznie o łamanie regulaminu ponieważ sa bardzo długie i zdaje się że nie w pełni na temat. Prosiłbym byś wyjasnił właściwie o co Ci chodzi?

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Dezerter
 lipiec 24 2007 14:53   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/17/06
Postów:: 1841

Jak to o co?
Balcerowicz musi zostać!!!!


Rodos, 5 - 29.08.90 Vassula Ryden.
Nigdy nie pozwolę ci się rozwijać, bo wiem wszystko o tobie. Wiem, jak władzą smoka (ideologią państwa opiekuńczego) wyznaczasz twoich własnych kapłanów, umieszczając ich na eksponowanych stanowiskach, aby zmiażdżyć Moich własnych kapłanów i pokonać ich. Mówię ci: czas prawie się wypełnił. Strącę cię z twojej wyniesionej siedziby, abyś upadł do stóp Moich własnych kapłanów (tych którzy nauczają, że liberalizm ekonomiczny jest dobry), Moich świętych i Moich aniołów, abyś uznał, że jesteś niewolnikiem bestii (mentalnie uzależnionym od państwa)...


A tak na poważnie
Znak - zmiłuj sie!
nie rób z Jezusa polityka!!!!
pomyśl chłopie troche zanim coś wkleisz

===

Obecnie pisze na forum zchrystusem.pl
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
znak
 sierpień 11 2007 12:26   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 04/29/05
Postów:: 56

O co mi chodzi?

Chodzi mi o to, że współczesne państwa stały się jakby sektami, i to groźnymi sektami, bo jak pokazuje historia XX w. państwa okazały się największymi zabójcami w dziejach świata. Kościół zamiast prowadzić ludzi do Królestwa Niebieskiego, które jest nie z tego świata, skupił się na naganianiu ludzi właśnie do tych sekt.

W swoich tekstach staram się również wykazać, że trwanie w sekcie - państwie rujnuje duchowość. Jedną z przyczyn tej ruiny jest marksizm. Szkodliwe są też inne ideologie, którymi posługują się przywódcy państw by podporządkować sobie ludzi.


Szczególna szkodliwość marksizmu polega na tym, że pobudza on do dysponowania dobrami materialnymi bliźnich, a to pociąga bardzo wielu. Tak więc dla tych dóbr wielu bogatych duchowo ludzi, zaczęło traktować bliźnich, jak kukiełki mające odegrać ściśle umyśloną przez nich rolę w przedstawieniu np. o produktywnych robotnikach, dobrych obywatelach, dobrych polakach, zgodnie ze scenariuszem ułożonym z przepisów państwowych. Innymi słowy, marksizm najskuteczniej każe człowiekowi zapomnieć o tym, że życie innych jest już przez Kogoś kształtowane, kogoś kto jest do tego dużo bardziej upoważniony, choćby dla tego, że stworzył to życie.

O tym że szatan przy pomocy marksizmu zamienił katolików w tyranów, mających skłonność do szczegółowo planowania życia innym, Maryja tak mówi w objawieniach ks. Gobiiego:

366 Położę kres waszemu niewolnictwu
e - (Marksizm) Uczynił was niewolnikami egoizmu i chciwości, wprowadzając na drogę oburzającego szukania samych siebie i panowania nad innymi...

Nadanie sobie prawa do modelowania życia bliźnim, wiąże się z zanikiem poczucia konieczności pełnienia Woli Bożej przez siebie samego. Innymi słowy niknie pokora a z nią przymioty ducha czyniące człowieka pięknym. U Vassuli o zubożeniu duchowym na skutek nie pełnienia Woli Bożej, Bóg tak mówi:

Rodos, 20.08.92

- Panie, co się stanie, jeśli nie wypełnią Twej Woli?
- Wtedy odbiorę Moje Serce, Moje dary i Moje łaski, ale zostanie Mój Krzyż.

A więc zostaje to, co tak rzuca się w oczy we współczesnym kościele, biedni ludzie agresywnie domagający się od państwa by ono dokonało słusznej w ich mniemaniu redystrybucji dóbr. Innymi słowy wszyscy mają się podporządkować i odegrać swoja rolę w teatrzyku o sprawiedliwości społecznej, patriotyzmie itp. Każdy kto się wyłamuje określany jest jako wróg. Ludzkie ideologie czyli ciasne scenariusze na nasze życie, wyparły z głów tych ludzi Ewangelię, dlatego zamiast stosować się do przykazania miłości, widzą wszędzie wrogów, których te ideologie kreują. Zamiast dostrzegać wokół siebie bliźnich, którymi Bóg ich otacza dla ich własnego dobra, dostrzegają jedynie komuchów, wykształciuchów, zdrajców narodu, liberałów itp. Nie muszę tłumaczyć, że tak zrujnowani duchowo ludzie, są fatalną wizytówką katolicyzmu. Wręcz stanowią ostrzeżenie; Nie przystępuj do nich, bo to samo stanie się z tobą!


Jako przykład reakcji na duchowy "wdzięk" kapłana ufixowanego na państwie, pozwalam sobie przytoczyć opis wrażenia jakie wywarły nauki o. Rydzyka na przykład na BA:

"Nie można nikogo obrażać, ale "pajac" to niestety odpowiednie słowo. Kilka dni temu nocą włączyłam TV Trwam retransmisja Mszy Św. z Białej Wody (chyba tak się nazywa miejscowość). Rozmodleni ludzie i na koniec występ Rydzyka. Koszmarny spektakl, infantylny w stylu monolog a właściwie monosylaby do zebranych, zaczepki słowne na temat koloru skóry murzyńskiego diakona. Pomijam treść, właściwie jej nie było, ale dowiedziałam się, że w latach 80 były miliony ofiar i mnóstwo zamordowanych księży. Ten człowiek jest naprawdę chory."

I tą chorobą są zainfekowani w większym lub mniejszym stopniu prawie wszyscy ludzie! Bo wszyscy czczą państwo! Twierdzę również, że taki stan ducha przekłada się negatywnie na ekonomię, kulturę, obyczaje. Czego dowodem jest nędza cywilizacyjna ludów gdzie naganiacze do sekt-państw mają duże wpływy (np. polska , meksyk, brazylia).

Na koniec przytoczę fragment z objawienia ks. Gobbiego, w którym Maryja mówi na czym polega istota odstępstwa fałszywego kościoła:


407 Liczba Bestii: 666
g I tak w miejsce BOGA stawia się BOŻKA, mocnego, silnego, władczego. Ten potężny bożek sprawia, że wszyscy zostaną zabici, którzy nie oddadzą pokłonu obrazowi Bestii.

Wszyscy się boją zaniku rozlicznych funkcji socjalnych państwa. Rezygnacja z nich postrzegana jest przez większość jako samobójstwo.

Bożek ten, silny i władczy, sprawia, że wszyscy - mali i wielcy, bogaci i biedni, wolni i niewolnicy - otrzymują znak na prawej ręce i na czole. Nikt nie może kupić ani sprzedać bez posiadania tego znaku, to znaczy imienia Bestii lub liczby jej imienia.

W tradycji Starego Testamentu Królom ziemskim nawet nie było wolno policzyć Ludu Bożego. Dzisiaj każdy z nas ma nadaną uwłaczającą godności dziecka Bożego liczbę - PESEL, bez której nie można rozpocząć działalności gospodarczej.

Jak już wam ujawniłam w poprzednim orędziu, ten wielki bożek - utworzony po to, aby wszyscy oddawali mu pokłon i służyli mu - to fałszywy Chrystus i fałszywy Kościół.

Dlatego uważam, ze tym fałszywym Chrystusem, którego fałszywy kościół każe nam czcić jest państwo.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
znak
 sierpień 19 2007 12:20   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 04/29/05
Postów:: 56

Pójdź ze Mną (siostra Aniela)

GŁOS BOŻY ; [23.8.1968] " Świętość jednej duszy jest ważniejsza ponad zajścia polityczne narodów" Świat znajdzie równowagę wtedy, gdy ją odzyskają dusze kapłańskie i zakonne.

To jedno zdania z objawień siostry Anieli zawiera następujące pouczenia.

1)Dla Boga życie jednostki, a konkretnie jej zbawienie, jest ważniejsze niż doczesne interesy wielkich zbiorowości. Innymi słowy indywidualizm ponad kolektywizm. Dobro jednostki, które najlepiej zna Bóg, ponad dobro wspólne wymyślane przez polityków!

2)Zaangażowanie osoby duchownej w politykę, w oczach Boga postrzegane jest jako utrata równowagi duchowej. To opętanie przenosi się następnie na lud Boży i dalej jest powodem niepokoju w świecie.

O zgubnym wpływie kapłanów-politykierów na lud Boży mówi również Maryja w objawieniach ks. Gobbiego:

420 Kiedy Syn Człowieczy powróci
3. ZŁY PRZYKŁAD dawany przez Pasterzy, którzy pozwolili się całkowicie posiąść duchowi świata i - zamiast być głosicielami Chrystusa i Jego Ewangelii - stają się propagatorami ideologii politycznych i społecznych. Zapominają o nakazie otrzymanym od Jezusa: "Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię wszelkiemu stworzeniu".

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
znak
 wrzesień 30 2007 20:58   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 04/29/05
Postów:: 56

W objawieniach Vassuli o aborcji Bóg tak mówi:

Rodos, 5 - 29.08.90

Ty wiesz, że zabroniłem ci zabijać, pokolenie!

Jak się to dzieje, że zabijacie, chociaż nazywacie się Moimi, chociaż uważacie, że należycie do Mojego Kościoła i nauczacie przeciw zabójstwu? Czy przypuszczacie, że zdołacie obronić wasz punkt widzenia i że będziecie się mogli upierać co do waszej niewinności przede Mną w Dniu Sądu, chociaż gromadzicie zbrodnie dzieci mających się narodzić? Uczestniczę z Nieba w przerażających scenach. Ach! Jakże cierpię widząc łono, które formuje to dziecko, a potem je odrzuca i posyła na śmierć bez imienia i bez żalu. Łono, które je formowało, nie przypomina już sobie o nim. Tym powiadam: możesz wyostrzyć swój miecz, ale broń, którą przygotowujesz, zabije ciebie. Obecnie to nie dziecko nosisz w swym łonie, lecz brzemienny jesteś nieprawością. Właśnie począłeś Udrękę i zrodzisz Podstęp. Wykopałeś dół i pogłębiłeś go, lecz ty sam wpadniesz do jamy, którą przygotowałeś! Twoja złość obróci się na twoją głowę, a twój gwałt spadnie na twoje ciemię.

Ten akapit mówi o ludziach wierzących dopuszczających się aborcji. O tym, że trwają oni w stanie złości. Bóg nakłada na nich brzemię jakim jest zrodzenie i wychowanie potomstwa, a oni nie chcą tego przyjąć. Nic nowego! Powtórka z gestu szatana: Nie będę służył! Jest to też postawa braku miłości względem bliźniego - swego dziecka. Zostaje tylko miłość własna. Taką postawa będzie napiętnowana dopiero w dniu Sądu. Znamienne jest, że Bóg w formułowaniu ostrzeżeń nie podpiera się władzą ziemską. "Czy przypuszczacie, że zdołacie obronić wasz punkt widzenia i że będziecie się mogli upierać co do waszej niewinności przede Mną w Dniu Sądu,.." Widać, że Bogu nie jest potrzebny aparat przymusu, jakim jest państwo, by przywieźć wierzących do rozsądku. Są za to potrzebni kapłani, którzy wiernie przekażą to ostrzeżenie.


W dalszej części tej Bożej wypowiedzi omawiającej przykazanie nie zabijaj, Bóg wspomina o innej aborcji, groźniejszej dla ludzkości bo dokonującym się na Duchu Świętym. Tego zabójstwa dopuszczają się, ci którzy wydają się być blisko Boga i rozgłaszają nauki przeciw zabijaniu nienarodzonych.


A o was, o was, którzy uznawani jesteście za wiernych Mi i za trzymających się mocno Mojego Imienia, Ja wiem wszystko. Tak, uznaje się was za żyjących i rozwijających się, lecz tak nie jest. Jesteście martwi i rozkładacie się. Okażcie skruchę! Powierzyłem wam niezliczone dusze, ale demon pertraktował z wami, aby wymienić je na jego złoto i srebro. Tak, właśnie tak! Wiem, jak obecnie żyjecie. Żyjecie jak szakale w zamaskowanych norach. Spowoduję, że przejdzie nad tymi norami szeroka, otwarta droga. Spadnę nagle na was i ujawnię waszą nagość, a kiedy nadejdzie Dzień, nie pozwolę wam jeść z drzewa Życia.

To było do duchowieństwa katolickiego, które jak się okazało sprzedało nas szatanowi za jego bogactwa, którymi są doktryny filozoficzne. W przypadku polskiego duchowieństwa, najbardziej rozpowszechnionymi ludzkimi doktrynami są: patriotyzm, nacjonalizm i marksizm.

Słuchajcie uważnie. Głosicie naukę przeciw zabójstwu, a tymczasem zabijacie Mojego Ducha. Chełpicie się Prawem, a jesteście Mu nieposłuszni, bo nie zrozumieliście tajemnicy Mojej ukrytej manny. Nie, wy nie zrozumieliście Moich cudownych pokarmów ani tajemnicy Mojego Przemienienia. Obiecałem wam zachować was przy życiu aż do końca Czasów dzięki Mojej Niebieskiej Mannie. Powiedziałem Mojemu Kościołowi w Pergamonie: "Zwycięzcy dam manny ukrytej i dam mu biały kamyk, a na kamyku wypisane imię nowe, którego nikt nie zna oprócz tego kto je otrzymuje."

Ta ukryta manna dana nam na czas ostateczny mająca ożywić naszą wiarę, to nauka o naszym wybraniu przez Boga. W ciągu wieków nauka ta została porzucona na rzecz złota szatana (ludzkich doktryn). Do tego abyśmy żyli w świetle Nauki Zbawiciela zostaliśmy wybrani jeszcze przed założeniem świata. Nie wszystkim zostało to dane, zostaliśmy więc wyróżnieni. Powszechna świadomość tego faktu pobudzałaby wielu do większej gorliwości w pełnieniu Woli Boga. Ale niestety, prawdę o naszym wybraniu kapłani jak i politycy pseudo katoliccy, przesiąknięci patriotyzmem nacjonalizmem i marksizmem, ignorują. Pan zapowiada, że za to nie będą spożywać z drzewa życia!

Oni odrzucają tę prawdę ponieważ Ona rozbija im umyślone przez nich wspólnoty, w których zawieramy się my - wybrani i ci co nie otrzymują białego kamyka ze swoim imieniem. A oni nie chcą aby te wspólnoty zanikły, bo oni chcą tymi wspólnotami zarządzać, chcą uchodzić za autorytety. To znaczy sami chcą decydować kogo do umyślonej wspólnoty można przyjąć, a kogo należy opluć jako wroga. A przy wybraniu już się tak nie da, bo wybranie jest jak nowe imię napisane na białym kamyku otrzymanym od Boga z pominięciem ziemskich władców, i dodatkowo imię to jest znane jedynie właścicielowi kamyka co podważa sens istnienie zarządców nad nami, bo oni nawet nie dysponują wiedzą kim mogliby zarządzać. Póki co zarządcy istnieją i narzucają nam mieczem ludzkie doktryny tzn. mamy czcić polskę, czuć się bardziej polakami niż katolikami, głosować na tych co odbierają pieniądze przebrzydłym bogaczom.

Rodos, 5 - 29.08.90 (DZIESIĘĆ PRZYKAZAŃ BOŻYCH)
Przyszedłem zmazać z powierzchni tej ziemi wszystkie doktryny i ludzkie zasady, które stały się dla was
wszystkich zatrutym pokarmem, a które zostały wam narzucone mieczem, aby znieważyć Moją Boskość i Moją
Świętość. To będzie pierwsza walka końca.

Także w Apokalipsie Św. Jana jest wskazówka, że nauka o naszym wybraniu będzie się kłócić z zamysłami ziemskich władców. Wskazuje na to umieszczenie w tym samym fragmencie zapowiedzi, że wszyscy będą czcić władzę, za co wymazują się z księgi życia, i że wiara świętych (tych co nie czczą władzy) polegać będzie na tym, że wyznają oni prawdę o tym, że pewni ludzie od założenia świata przeznaczeni są na zabicie mieczem.

Ap13. 8
Wszyscy mieszkańcy ziemi będą oddawać pokłon władcy,
każdy, którego imię nie jest zapisane od założenia świata w książce życia zabitego Baranka.
Jeśli kto ma uszy niechaj posłyszy! (Jeśli ktoś jest wrażliwy na tchnienie Duch Świętego niech zrozumie)
Jeśli kto do niewoli jest przeznaczony (nie jest wybrany przez Boga), idzie do niewoli,
Jeśli kto na zabicie mieczem - musi być mieczem zabity.
Tu się okazuje wytrwałość i wiara świętych.

Oczywiście predestynacja nie jest równoznaczna z wyrokiem na Sądzie Ostatecznym. O każdego człowieka Bóg zabiega. Walka toczy się zarówno o tych wybranych, jak i niewybranych. Nawet wybrani mogą się wymazać z księgi życia. Predestynacja jest raczej gospodarską decyzją Boga. Bóg wsadza nas wybranych razem z niewybranymi w jedno miejsce, aby pierwsi dla drugich mogli stać się wzorem i przez to niewybrani uzyskali szansę odwrócenia ciążącego wyroku. Podobnie zresztą stało się z nami - wybranymi. Zostaliśmy duchowo uleczeni dzięki przebywaniu z Naszym Panem. Aby ten proces poprawiania jednych przez drugich mógł trwać na przestrzeni wieków niezbędne jest ludzkie zaangażowanie (gotowość do podjęcia ofiary), co przekłada się na zdolność wytrwania w nauce Pana. Dusza, która tę cechę posiada, co Bóg rozpoznaje przed naszym przyjściem na ten świat, wsadzana jest w miejsce gdzie będzie z niej pożytek. To znaczy gdzie będzie miała możliwość poznać Ewangelię aby następnie o Niej świadczyć.


Innym rodzajem aborcji na Duchu Świętym, jakiej dopuszczają się kapłani i politycy pseudokatoliccy jest walka z wolnym rynkiem (liberalizmem ekonomicznym). Duch Święty chce aby powalono czerwonego smoka, czyli skończyć z redystrybucją naszych pieniędzy przez państwo. Duch Święty mówi, żeby się nie lękać, bo Opatrzność Boża najlepiej wszystko zorganizuje. Państwo jedynie przeszkadza Bożemu działaniu. A oni nie chcą tego zrobić, bo to oznaczałoby likwidację ogromnej liczby stanowisk opłacanych z naszych pieniędzy! Póki co, ludzie ci wmawiają nam, że jak ich i ich bożka - solidarnego państwa, zabraknie to świat zawali się nam na głowy. I próbują udowodnić, że stoją po stronie Boga podejmując w sposób hałaśliwy rozmaite tematy zastępcze np. aborcja, homoseksualizm. Zwracam uwagę; w Apokalipsie nie ma mowy o aborcji, czy homoseksualizmie, więc nie można tych spraw traktować, jako zasadniczych (mimo, że aborcja jest ofiarą z ludzi składaną szatanowi). W Apokalipsie jest ostrzeżenie przed innym przestępstwem, które skutkuje potępieniem ogromnej ilości dusz.

Ap.14.9
A inny anioł, trzeci, przyszedł w ślad za nim, mówiąc donośnym głosem:
Jeśli kto wielbi Bestię i obraz jej,
i bierze sobie jej znamię na czoło lub rękę,
ten również będzie pić wino zapalczywości
Boga
przygotowane, nierozcieńczone, w kielichu Jego gniewu;
i będzie katowany ogniem i siarką
wobec świętych aniołów
i wobec Baranka.

To przestępstwo to BLUŹNIERSTWO, jakim jest czczenie państwa! To jest problemem nr1 w czasach ostatecznych. Póki ludzie nie przestaną czcić państwa i nie zdadzą się na Opaczność Bożą wyżej wspomniane patologie nie ustąpią.

Twoja epoka, Moje dziecko, ponosi winę za poważne bluźnierstwa, bo nie zachowuje Mojego Prawa (to lekceważone prawo zakaz pożądania dóbr bliźniego i przestroga przed zbytnimi troskami). Ludzie pozostają obojętni wobec Moich Przykazań, w których - gdyby je zachowywali - mogliby znaleźć życie. Naród po narodzie wypaczał każde z Moich Dziesięciu Przykazań, dodając bluźnierstwo do buntu (niechęć do dźwigania krzyża to bunt, a wiara, że to państwo powinno zastąpić opiekę Boga, to bluźnierstwo). W porozumieniu z królestwem smoka (ludźmi domagającymi istnienia państwowej edukacji, państwowej służby zdrowia, ZUSu), czarną bestią (masonerią), z drugą bestią (kapłanami marksistami), czyli z fałszywym prorokiem, umieściły dla siebie samych bluźniercze stele na każdym wysokim wzgórzu i pod rozpostartymi gałęziami każdego wielkiego drzewa, aby panować nad światem i zgasić tę odrobinę światła, która w nim jeszcze się tli (zagłuszyć tych co głoszą, że liberalizm ekonomiczny jest zgodny z zaleceniem Pana " nie troszczcie się zbytnio o dzień jutrzejszy"). Na każdej ze swoich siedmiu głów bestia uczyniła sobie bożki przedstawiające jej własnych bogów. Mocą smoka (ideologii marksistowskiej) ustawiono te bożki na wzniesionych miejscach. Potem spośród siebie wyznaczyli kapłanów do zajęcia zaszczytnych miejsc, którzy sprawują liturgię w samym sercu Mojej Świątyni. Oni Mnie nie uwielbiają, chociaż udają, że to robią. Wychodzą, przebrani za arcykapłanów, adorując bestię (czczą państwo) i służąc jej samej oraz jej dziełu dostosowanemu do świata (utrwalają w sercach chrześcijan obraz ziemskiego władcy, jako zarządcy nad katolikami). Czczą obcych, martwych bogów (ustanowili dzień islamu w Kościele) tak, jak czynili to ich ojcowie kiedyś w przeszłości. Kpią sobie z pobożności(śmieją się z tych, co pokładają ufność w Opatrzności Bożej) i zaprzeczają Moim Przykazaniom (odrzucają przykazanie nie pożądaj rzeczy liberała swego), Moje dziecko. Idą nauczać wszystkie narody uwielbienia dla obrazu śmiertelnego człowieka (władcy ziemskiego, szczodrze rozdającego z państwowej kasy), bezwartościowej imitacji (opiekuńczość państwa imituje Opatrzność Bożą), zamiast uwielbienia dla Mojej Wiecznej Chwały...

W innej części objawień Vassuli Ryden, Bóg tak mówi o wysławianiu przez stworzenie Bożej Chwały:

13.12.92
Pokolenie, jeszcześ się na Mnie nie zdecydowało. Kiedy zatem podejmiesz decyzję powrotu do Mnie? Czy chcesz przejść u progu tej epoki przez gorejący ogień, przez siarkę i pożerające płomienie? Jakże twoja dusza mogła zamienić Moją Chwałę na bezwartościową imitację, którą Zły ofiarowuje wam codziennie? PROŚCIE MNIE O WASZ CHLEB POWSZEDNI, A JA WAM GO UDZIELĘ!

Ta imitacja ofiarowywana nam każdego dnia przez szatana to solidarne państwo.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
znak
 październik 04 2007 19:40   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 04/29/05
Postów:: 56

[ post usunięty z powodu złamania regulaminu - user znak proszony jest o zaprzestanie umieszczania na portalu tekstów wszelkiego rodzaju objawień ]

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Łukasz
 październik 04 2007 21:12   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 07/13/07
Postów:: 309

Quote by Rzeziol: Ok. Nie kwestionuje zla jakie niesie ze soba aborcja. Ale czemu na przyklad nie upowszechniac antykoncepcji? Nie byloby wtedy tysiecy zrozpaczonych mlodych matek, ktore szukaja potem "pomocy" w prywatnych gabinetach.


A ja zapytam: Dlaczego nie rozpowszechniać wstrzemięźliwości? Gwarantuje Ci,że wtedy to już wcale nie było by aborcji

===

"Jestem Twym najlichszym sługą, nędznym robakiem, daleko nędzniejszym i godnym pogardy, niż to pojmuję i umiem wyrazic"
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Dezerter
 październik 05 2007 11:21   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/17/06
Postów:: 1841

Znak
te 'twoje proroctwa' są genialne:
Przyklady

Świat znajdzie równowagę wtedy, gdy ją odzyskają dusze kapłańskie i zakonne.

Świat - hm ciekawe czy muzułmanie i Chińczycy też się zastosują

Duch Święty chce aby powalono czerwonego smoka, czyli skończyć z redystrybucją naszych pieniędzy przez państwo. Duch Święty mówi, żeby się nie lękać, bo Opatrzność Boża najlepiej wszystko zorganizuje.

Wiem wreszcie czym jest owa tajemnicza niewidzialna ręka wolnego rynku - to Opatrzność Boża
i jeszcz jeden odkrywczy i niepowtarzalny fragent:
W porozumieniu z królestwem smoka (ludźmi domagającymi istnienia państwowej edukacji, państwowej służby zdrowia, ZUSu), czarną bestią (masonerią), z drugą [czarno-czerwona (Dez)]bestią (kapłanami marksistami), czyli z fałszywym prorokiem, umieściły dla siebie samych bluźniercze stele na każdym wysokim wzgórzu i pod rozpostartymi gałęziami każdego wielkiego drzewa, aby panować nad światem i zgasić tę odrobinę światła, która w nim jeszcze się tli (zagłuszyć tych co głoszą, że liberalizm ekonomiczny jest zgodny z zaleceniem Pana " nie troszczcie się zbytnio o dzień jutrzejszy").


Powiem tyle - chcecie wierzcie - chcecie nie
Korwin Mikke po przeczytaniu postów Znaka zawarł sojusz z LPR i teraz wspólnie opracowują nowy dekalog! przykazanie jedno już mają od Znaka:

nie pożądaj rzeczy liberała swego


Znak współczuje ci, że słudzy "królestwa smoka, czarnej i czerwono-czarnej bestii" zabraniają głosić ci prawdę na tym portalu - ale polecam ci wiece wyborcze LPR-UPR tam cię przyjmą z otwartymi rękami.

Nie gniewaj się na mnie bo - mówię to już na serio - fascynujesz mnie.

A wracając do głównego wątku to według ciebie prawdziwy chrześcijanin w najbliższych wyborach na kogo powinien głosować?

===

Obecnie pisze na forum zchrystusem.pl
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
znak
 kwiecień 28 2008 21:08   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 04/29/05
Postów:: 56


Pierwsza Księga Samuela (8.11)
Król- człowiek zamiast Boga
„Oto jest prawo króla mającego panować nad wami: synów waszych będzie on brał do swego rydwanu i swych koni, aby biegali przed jego rydwanem. I uczyni ich tysiącznikami, pięćdziesiątnikami, robotnikami na roli swojej i żniwiarzami. Przygotowywać będą też broń wojenną i zaprzęgi do rydwanów. Córki wasze zabierze do przyrządzenia wonności oraz na kucharki i piekarki. Zabierze najlepsze wasze ziemie uprawne, winnice i sady oliwkowe, a podaruje swoim sługom. Zasiewy wasze i winnice obciąży dziesięciną i odda ją swoim dworzanom i sługom. Weźmie wam również waszych niewolników, niewolnice, waszych najlepszych młodzieńców i osły wasze i zatrudni pracą dla siebie. Nałoży dziesięcinę na trzodę waszą, wy zaś będziecie jego sługami. Będziecie sami narzekali na króla, którego sobie wybierzecie, ale Pan was wtedy nie wysłucha”.


Uczniowie Chrystusa a państwo - stan idealny.

Stan idealny jest wtedy, gdy Boża Wola wypełnia się względem każdego stworzenia bez ograniczeń. Dzieje się tak wtedy, gdy człowiek podlega zależnościom wynikającym z natury stworzonego świata, a nie jakiegoś systemu społeczno - politycznego wymyślonego przez człowieka i narzucanego siłą przez państwo. Gdy w jakiejś społeczności wszyscy pełnią Bożą wolę władza staje się zbędna. Jej brak nie powoduje anarchii, ale prowadzi do wytworzenia się spontanicznej harmonii. Problem w tym, że do podporządkowania się Bożej Woli zdolni są tylko ludzie mali duchowo. Na przykład ludzie tacy nie kwestionują prawd zawartych w Piśmie Świętym na temat ludzkiej natury. A z prawd tych wypływa następująca mądrość: Człowiek jest z natury swojej buntownikiem. Odziedziczył to po Adamie. I z tej fatalnej przypadłości tylko niewielka cząstka ludzkości się wyzwala. Ci, którzy wchodzą przez ciasną bramę. Ogromna część ludzkości zamiast pełnić Bożą wolę, chce pełnić postanowienia własnej woli, i co dla nas najgorsze, chce te postanowienia narzucać innym. Tak, więc w naszej rzeczywistości mamy do czynienia potencjalnie z wieloma kandydatami na królów chcących nami rządzić. Raz jest to jakiś ideolog narzucający nam swoją wizję świata przy pomocy aparatu państwa, innym razem jest to pospolity przestępca nakładający na nas przymus zapłaty nagłego niespodziewanego podatku w formie zaboru mienia, oszustwa lub innego wyłudzenia. Ponieważ jest nas w świecie wyraźna mniejszość, a ponadto Bóg wymaga od nas pokory, uległości w dźwiganiu krzyża, a nawet miłości względem gwałtowników narzucających nam swoją wolę, Naturalnym stanem rzeczy w tym świecie jest sytuacja, że to oni nad nami panują, a nie my nad nimi. W Ewangelii Pan mówi, że synowie tego świata, będą zawsze skuteczniejsi w sprawach światowych od synów światłości. Dlatego dążenia Kościoła do zdobycia władzy by następnie przy pomocy państwa panować nad buntownikami, to lekceważenia mądrości płynącej z prawd wiary. W pułapkę zapanowania nad ludźmi przy pomocy państwa nie dał się schwytać nasz Pan, gdy szatan kusił go na pustyni wizją zdobycia władzy we wszystkich królestwach świata. Pan wtedy roztropnie odmówił.

W takiej sytuacji, skoro wiemy, że:
1) Bóg nie chce, aby Kościół sięgał po władzę króla.
2) Bóg poskąpi nam ku temu zdolności.
3) Królowie ziemscy mogą wyrządzić nam wiele zła, bo przeważnie są to ludzie nienawykli do pełnienia Woli Bożej.
Możemy zastanowić się, jakiemu królowi należałoby sprzyjać, gdy Opatrzność Boża daje nam możliwość wpływać na wybór władcy panującego nad nami.

Otóż powinniśmy popierać takiego kandydata, który przybliży nas, jak najbardziej, do owego idealnego stanu, w którym brak władzy rodzi spontaniczną harmonię.

W tym celu popierany przez nas kandydat na króla ziemskiego powinien mieć następujące cechy:
1) Zdolność samoograniczenia się, by przez chęć wpływania na wszystko nie wyrywał nas spod władzy Opatrzności Bożej. Innymi słowy nie stawiał siebie między nas a Boga.
2) Wykazywał się skutecznością w zwalczani innych samozwańczych władców usiłujących wejść nam na głowę. Do tego nasz faworyt niewątpliwie będzie potrzebował miecza i my na ten miecz powinniśmy się złożyć, płacąc odpowiednie podatki.


Dlaczego ważne jest samoograniczenie się króla.
Rzeczywistość, w której żyjemy została tak pomyślana przez Boga, że aby przeżyć trzeba pracować, jednocześnie praca absorbuje i odciąga od spraw duchowych. Jedyna grupą ludzi w zamyśle Bożym, która może sobie pozwolić na nie pracowanie, są kapłani (mają żyć z ofiar). Dzięki temu uzyskują oni przewagę w sprawach duchowych nad resztą ludzi.
Król, który nie umie się ograniczać zaburza ten naturalny stan. Dzieje się to za sprawą jego dworu, który wówczas bardzo się rozrasta. Dworzanie za sprawą redystrybucji dóbr narzuconej przez króla (ściągania podatków), uzyskują takie same warunki egzystencji, jakie Bóg przewidział tylko dla kapłanów. Mamy, więc do czynienia z zainstalowaniem w przestrzeni kształtowanej przez Opatrzność, wielkiej ilości ludzi bogatych duchowo uwolnionych przez króla od trudów zdobywania dla siebie chleba powszedniego. Współcześnie do dworzan można zaliczyć ludzi żyjących na garnuszku państwa np. urzędników, naukowców. Ludzie ci zajmują się przeważnie gadaniem wzniecając zgiełk w przestrzeni publicznej, przez który to nie mogą się przebić kapłani ze Słowem Bożym.

Kiedy król powinien używać miecza.
Obcowanie z buntownikami może być dla nas bolesne. Możemy utracić rozmaite dobra, które można pogrupować w następujące kategorie:
1) Obyczajowość
2) Cześć, mienie i zdrowie.
3) Życie.
Doskonały katolik wzorem swojego Pana nie powinien się uskarżać na utratę swoich dóbr z żadnego z tych obszarów. Jednak doskonałych uczniów Jezusa Chrystusa jest niewielu. Większość ma określoną wytrzymałości na cierpienie po przekroczeniu, której mówi dość. Właśnie w tym momencie spodziewamy się, że ziemski król zadziała swoim mieczem. Ponieważ każdy ma ten próg inaczej ustawiony (zależnie od głębokości formacji) trzeba ustalić jakiś punkt optymalny, z którego będzie zadowolona większość chrześcijan, a jednocześnie nie będzie się zmuszało króla do ciągłych interwencji, gdyż jest to kosztowne (zależy nam na jak najniższych podatkach) i może zniszczyć pożądaną u króla zdolność samoograniczenia się. Ten punkt można też nazwać "punktem ciszy" tzn. taki poziom interwencji króla, by między nami, a buntownikami było jak najmniej sporów. Cisza jest bardzo ważna, gdyż jest potrzebna Duchowi Świętemu do działania!

By odpowiedzieć sobie na pytanie, czy król ziemski powinien interweniować, gdy dokonuje się atak na naszą obyczajowość, trzeba znowu w pokorze pochylić się nad prawdami wiary by odkryć fakt, że ten świat należy do buntowników a nie do nas. Jest on jak gdyby korytarzem, w którym stało się możliwe odroczeniem wyroku, jaki spotkałby tych ludzi, gdyby nagle Bóg zabrał ten świat odsłaniając się stworzeniu w całej swojej doskonałości. Tutaj póki, co mogą sobie powierzgać, zasmakować owoców swojej "mądrości", co może stać się przyczynkiem do refleksji i DOBROWOLNEJ rezygnacji z postanowień własnej woli na rzecz pełnienia Woli Bożej. Zamykanie buntowników na siłę w klatce zbudowanej z chrześcijańskich standardów moralności powoduje jedynie większy ataki furii, co skutecznie zakłóca ciszę w wymiarze życia wspólnotowego tak potrzebną do działania Ducha Świętego.

Kolejną mądrością wynikającą z analizy prawd wiary jest taka, że ze względu na nasze wybranie my różnimy się od reszty ludzkości. Zostaliśmy przez Boga wybrani między innymi do tego, aby chodzić do tych, co się źle mają i potrzebują lekarza. Innymi słowy nasz kontakt z buntownikami jest wpisany w istotę naszej misji. Bez tych kontaktów poznanie przez buntowników Chrystusa byłoby niemożliwe. Ze względu na wybranie, możemy mieć pewność, iż posiadamy wystarczającą duchową siłę, by zachować naszą obyczajowość w zdrowiu. Dlatego też, kierując się prawdami wiary, należy odrzucić wszelkie pomysły, aby król ziemski eliminował mieczem z naszego otoczenia buntowników tylko dla tego, że wywołują oni szkodę na naszych dobrach pochodzących ze sfery obyczajowości. Takie postępowanie było praktykowane wśród ludu starego testamentu, który jak wiadomo nie był wybrany i nie posiadał wystarczającej duchowej siły by opierać się złym obyczajom. Prawdziwy chrześcijanin w takich sytuacjach nie powinien latać ze skargą na policję (np. za obrazę uczuć religijnych), ale wzorem swojego Pana znosić mężnie różnorakie manifestacje nieobyczajności i inne tego typu zniewagi.

Gdy następuje atak na nasze dobra z obszaru; cześć, mienie, zdrowie, sytuacja wygląd inaczej. W tym wypadku już trudniej zaakceptować nawet chrześcijanom brak interwencji króla. Trudność wynika choćby stąd, że niewielu chrześcijan wystarczająco głęboko wierzą, że my podlegamy bezpośrednio Bogu, a nie królowi ziemskiemu i jeżeli Bóg decyduje, że musimy ponieść szkodę na czci, mieniu lub zdrowiu, to po prostu powinniśmy przyjąć ten krzyż. A już napewno z utratą dóbr z tego obszaru nie pogodzą się buntownicy. Raz, że ci ludzie nie wierzą w Opatrzność Bożą, a dwa, nie mają zamiaru znosić krzyża, nie mówiąc już o wybaczaniu win. Buntownicy z reguły domagają się jak najszybszej zemsty króla na tych, którzy ich skrzywdzili. I gdy tej pomsty brakuje od razu powstaje krzyk, że brak sprawiedliwości, anarchia. Pojawiają się próby regulowania rachunków na własną rękę. Czyli oddalamy się coraz dalej od stanu ciszy w wymiarze życia wspólnotowego, kiedy to Duch Święty może pracować nad stworzeniem.

W przypadku ataku na nasze życie, brak interwencji ze strony króla będzie budził protesty wśród większej ilości chrześcijan. Wielu nawet głęboko wierzących ludzi powie sobie, że owszem żyjemy tutaj by znosić rozmaite upokorzenia, następnie wybaczać je. Tak wzrasta nasza chrześcijańska doskonałość. Ale gdy ktoś posuwa się do tego, że wymazuje nas z tej rzeczywistości odbierając nam możliwość dalszego doskonalenia się, to należy uznać, że przegiął pałę. Pomyślą sobie tak, zwłaszcza, że w Piśmie Świętym Bóg zaleca stosowną reakcję na tego typu zdarzenia.

Podsumowując należy stwierdzić, że optymalnym punktem na interwencję króla ze względu na zachowanie jak największej ciszy w przestrzeni publicznej, jest sytuacja, gdy król nie interesuje się obyczajowością, wiarą poddanych mu ludzi, a skupia się jedynie na ściganiu samozwańczych królów porywających się na cześć, mienie, zdrowie lub życie bliźnich. Czas najwyższy przestać czcić państwo traktując je, jako gwaranta zachowania naszej pobożności!

Obecnie względem państw formułuje się takie oczekiwania, co do utrwalania pobożności, jak względem Boga. Przez to jedynie oddalamy się od „punktu ciszy”. Raz, że obecne państwa mają bardzo rozbudowane dwory. Jest dużo urzędników, ludzi nauki, kultury na państwowych posadach usiłujących robić to, co jedynie dobrze może zrobić kapłan, tzn. chcą wpływać na naszą obyczajowość. Mamy więc obfitość pouczeń i przepisów o tym, że powinniśmy się zdrowo odżywiać, bezpiecznie jeździć, nie bić swoich dzieci itd. Gdy od czasu do czasu, do wysokich urzędów dochodzi jakiś katolicki aktywista, dochodzi do prób narzucania chrześcijańskiej obyczajowość wszystkim, również buntownikom, co oczywiście budzi protesty (przykład rzecznika praw dziecka pani Sowińskiej). To dodatkowo potęguje zgiełk w przestrzeni publicznej. Nie jest też za dobrze ze zwalczaniem samozwańczych królów we współczesnych państwach. Już nie chodzi tutaj o łagodne traktowanie przestępców lub zniesienie kary śmierci, ale co jest bardziej dokuczliwe, o uleganie rozmaitym lobbystom, grupom interesów, namawiających króla by ten tak ukształtował prawo by oni mogli panować nad nami w określonych dziedzinach naszego życia. Zwykle lobbyści motywują swoje pomysły chęcią "uporządkowania rynku" albo zapewnieniu nam ochrony przed produktami, usługami złej jakości. Tak naprawdę chodzi tym gwałtownikom o zagwarantowanie sobie zysków poprzez ograniczanie nam możliwości wyboru tańszego dostawcy usługi lub produktu. Zamęt jaki wzniecają lobbyści jest ogromy, ponieważ ich działania dotyczą szerokich grup społecznych, a nie jednostek, jak ma to miejsce w przypadku samozwańczych królów nakładających na nas przymus zapłaty nagłego niespodziewanego podatku w formie zaboru mienia, lub jakiegoś oszustwa.











===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
bodyw
 maj 06 2008 19:02   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/14/07
Postów:: 98

To pytanie: co mają księża do polityki?można traktować jako zachęte do dyskusji nad miejscem i rolą kapłanów w dzisiejszym swiecie,w swiecie -bardzo medialnym "zarażonym" intrnetem wszechobecnym "okiem" paparacii czy pogonia mediów za sensacją.
Czy obraz kapłana -który mam z lat dziecinnych :starszy siwy pan,przesiadujący wiele godzin w konfesjonale ....tak wiem tak było kilkadziesiąt lat temu i macie rację świat się zmienia,ale kto bedzie pasterzem mej duszy..kto poprowadzi mnie do stołu pańskiego?
Ja nie chce medialnego ,"elektronicznego"świadectwa o moim życiu czy otaczającym mnie swiecie -
DAJCIE MI CHRYSTUSA!

...."Czemuż zachłanność wasza jest tak wielka, że mając niezmierzone bogactwa Ojca, Jego Królewskie pałace i Jego dziedzicami będąc, w Jego szlachetność, godność i wielkoduszność widomie odziani, rzucacie się żarłocznie na żałosne pożywienie biedaków, pragnąc dla siebie zdobyć i te tak nędzne ochłapy, o które świat walczy, nie znając nic lepszego?...
Łakomie pochłaniacie okruchy wygód, znaczenia, pieniędzy. Oszałamia was odór uznania, pochwał, poklasku. Czołobitność, pochlebstwu wyniesienie ponad innych nasyca waszą próżność, a władza was upaja.
Jakże śmieszny, godzien pogardy, odrażający jest widok syna Królwskiego, który wyrywa swemu pastuchowi jego jedyny kawałek czarnego chleba...
A wy? Was pełno jest na wszystkich targowiskach świata. Nadal pożądacie udziału w jego zyskach i to ze względu na to, że MNIE reprezentujecia Jestem waszym pretekstem. Miast służyć Mi, frymarczycie Majestatem Moim! ..."

Cytat z www.annapisze.republika.pl

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Bartosz
 maj 07 2008 01:41   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 07/14/07
Postów:: 699

Jeśli chodzi o główny wątek, z księżmi którzy wtrącają sie w politykę, to jest zjawisko negatywne.

Piszecie co niektórzy, że ksiądz też człowiek i ma prawo wypowiedzieć swe poglądy. Owszem, ma prawo jak najbardziej .

Ale ksiądz nie powinien sie wypowiadać w swym miejscu pracy. Choćby na mszy czy innej ceremonii. Bo co...
Będziecie mieli za złe nauczycielowi który w liceum na lekcjach mówi, żeby wszyscy uczniowie nie głosowali choćby na PiS, bo to, bo tamto. Jaka byłaby wasza rodziców reakcja? No właśnie, zła.

Albo jesteście chodzi, idziecie do lekarza. Lekarz was bada i gada, żeby głosował pan/i na PO. Choćby podając przykład dlaczego, że załóżmy PO refunduje in-vitro i masz tak głosować albo wyjeżdżam do Irlandii. (in-vitro podałem jako przykład, gdy księża mówią o przeciw aborcji. Więc podałem przykład przeciwieństwa)

Albo jakaś piosenkarka będąc na koncercie charytatywnym, gdzie zbierane są choćby pieniądze na chore dzieci. I piosenkarka będąc na scenie, mówi byście głosowali na SLD, ponieważ oni są najlepsi, a reszta jest najładniej mówiąc beee. Jakbyście sie czuli jako widownia?

Albo prezenter sportowy choćby w TVN. Zaraz po faktach, chcecie sobie obejrzeć informacje sportowe. Wszystko ładnie mówi, a na końcu mówi głosujcie ludzie na PO, by żyło sie lepiej.

Przykładów można wymienić więcej i więcej. Ksiądz, jak i każda osoba, ma prawo wypowiedzieć sie prywatnie. Jak choćby ksiądz jest na kolacji u brata i rozmawiają o polityce. Jest rozmowa, że ten na tego, a ten na tego, wymiana argumentów. Albo ksiądz idzie do spożywczego i spotyka tam kilku znajomych i rozmawiają sobie przed sklepem o polityce. Że na kogo tam warto głosować i dlaczego.

Mam nadzieje, że rozumiecie. Każdy sie ma prawo wypowiadać jako osoba prywatna, prywatnie. A nie w miejscu pracy namawiać innych. I to sie tyczy księdza, lekarza, nauczyciela, prezentera telewizyjnego, piosenkarza, każdego.

Jeśli każdy by sie tak wypowiadał jak księża to jakby ten świat wyglądał?




Co to aborcji tutaj poruszanej to pewnie niektórzy znają me poglądy. Nie jestem za całkowitym zakazem aborcji, ani za całkowitą legalizacją. Niech zostanie tak by w jakimś szczególnym przypadku była dozwolona jak między innymi, że ciąża zagraża zdrowiu lub życiu matki, że dziecko będzie bardzo chore, gwałt itp. Jeśli dziecko zrobiła osoba która jest dorosła, zrobiła dziecko bo sie dobrze przy tym bawiła i ciąża w niczym nie zagraża. To niech te dziecko urodzi, odpowiedzialność przede wszystkim.


Nie dawno ktoś na pewnym forum zadał pytanie na temat Alicji Tysiąc. Ta kobieta która prawie straciła wzrok przez ciąże, bo lekarz nie chciał usunąć. Przez co nie radzi sobie w życiu, a ma dzieci na utrzymaniu itp.

Więc zadano pytanie:
- Jak kobieta jest w ciąży i ta ciąża może sprawić, że może stracić wzrok. A kobieta ma na utrzymaniu jeszcze inne dzieci, a mąż sam nie wyrabia, więc chce poddać sie aborcji. To czy katolik, oddałby swój wzrok za to by kobieta mogła urodzić dziecko?

Najwięcej statystycznie przeciwników aborcji to faceci i są oni największymi krzykaczami. Na forum zaledwie kilkoro coś odpowiedziało. Reszta tylko atakowała.

Pozdrawiam.

===

'tylko gnostyk jest naprawdę pobożny', 'prawdziwym chrześcijaninem jest gnostyk' Klemens Aleksandryjski, Stromateis
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
znak
 czerwiec 15 2008 21:06   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 04/29/05
Postów:: 56

Z Ewangelii wiemy, że królestwa ziemskie z Woli Bożej zostały poddane władzy szatana (kuszenie Pana na pustyni).
Nie dziwi więc, że współczesne państwa swoją mocą szkodliwie wpływają na świat. Trzeba sobie zdać sprawę, że jedynymi, którzy są zdolni zbudować Królestwo Niebieskie pośród nas, jesteśmy my sami i to wówczas, gdy współdziałamy z Opatrznością Bożą. Jednym ze sposobów współdziałania, jest rozumne wydawanie naszych pieniędzy, które Bóg pozwala nam zarobić. Trzeba sobie jasno powiedzieć, że tych pieniędzy nigdy nie będzie za dużo, bo Bóg pragnie prowadzić swoich wybranych drogą cnót Ewangelicznych. Jedną z nich jest ubóstwo. Bóg dba abyśmy czasem nie pogrążyli się w odstępstwie i niczym Ezaw i nie sprzedali swojego starszeństwa, za miskę strawy (życie na poziomie bogaczy tego świata).
Skoro mamy pewność, że pobożni ludzie nigdy nie będą mieli dużo pieniędzy, to warto zadbać aby te skromne środki, jakimi Bóg nas obdarza, nie były nam odbierane. To my musimy decydować o ich wydawaniu, dając utrzymanie naszym kapłanom, pomagając potrzebującym, płacąc za usługi bliźnich, które nie są wytwarzane z pogwałceniem prawa Bożego. W ten sposób mamy okazję wpływać na otaczającą nas rzeczywistość. Póki co lwia część tych pieniędzy jest nam odbierana w podatkach i wydawana przez państwo, które jak wspomniałem, zawsze będzie pod wpływem szatana. Nie chodzi tutaj o to, że królowie ziemscy są satanistami. Nic podobnego. Królowie ziemscy będą mieli usta pełne szczytnych wartości, będą wzywać Boga, ale mimo to będą wypełniać plan szatana.
Szatan dąży do przecięcia pępowiny łączącej nas z Bogiem. Ta pępowina to poczucie, że wszystko co dzieje się w naszym życiu, radości i cierpienia, dzieją się z Woli Boga. On przygotowuje dla nas zdarzenia w zależności od stanu naszej duszy, mając na uwadze nasze życie w wieczności, a nie tylko doczesne. Obecnie większość katolików jest martwa duchowo i nawet nie zdaje sobie z tego sprawy. Polega to na tym, że nie wierzą w opiekę Bożą. Nie przyjmują do wiadomości, że Bóg oczekuje od nich cierpliwego dźwigania krzyża. Między innymi krzyża odpowiedzialności za swoje życie! Współcześni katolicy zamiast tego wolą zdawać się na opiekuńczość państwa. Mają nadzieję, że ono uchroni ich od cierpienia (zagwarantuje bezpłatną edukacje, lecznictwo, emerytury itp.). Póki co, te nadzieje średnio się spełniają, ale ciągle łudzą się, że w końcu przyjdzie ten jedyny sprawiedliwy polityk i niczym książę z bajki zaprowadzi w socjalistycznym królestwie niebieskim porządek. W uznanych przez Kościół objawieniach siostry Anieli spisanych w książce "Pójdź za mną" http://www.tudoboga.republika.pl, Bóg ostrzega, że są to próżne oczekiwania. Politycy zawsze ich zdradzą.

GŁOS BOŻY : [14.5.1968]

...Umiłowałem cię Miłością niepojętą! Tam , gdzie Ja jestem, chcę by i ludzie byli ze Mną. I ty Mnie jeszcze nie znasz? Każdego dnia zasiadam do Stołu i podzielam twój chleb radości i boleści. Ale ty nie umiesz patrzeć Mi prosto w twarz i kierować swe oczy pełne łez w Moje Oczy jaśniejące Miłością.

Jestem z tobą . Żyję z tobą pod jednym dachem. Jestem przyjacielem najwierniejszym, jaki może istnieć, a ty idziesz daleko, by powierzyć swe trudności jakiemuś obcemu, który wkrótce cię zdradzi. Jakże ty Mnie jeszcze nie znasz .Jestem Jezusem !..

Ci obcy to nasi politycy oferujący na rozmaite sposoby opiekuńczość państwa. Ze słów Pana jasno wynika, że próżne są nasze nadzieje, by oni skądkolwiek by się wywodzili (PO PiS, za wyjątkiem UPR) mogli pozytywnie wpłynąć na nasz byt. Zgodnie z zapewnieniem Pana zawsze będziemy przez nich zdradzeni. Jedynym realnym wsparciem dla Katolika jest Nasz Pan we własnej Osobie, czyli Opatrzność Boża. Ale aby Opatrzność Boża mogła swobodnie kształtować naszą rzeczywistość musi być zredukowane w swoich funkcjach narzędzie szatana jakim jest państwo.


===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
znak
 listopad 13 2008 20:30   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 04/29/05
Postów:: 56

Wielu kapłanów przywiązanych jest do pojęcia "dobra wspólnego", które jest niczym innym jak zbędnym bytem myślowym powołanym do istnienia tylko po to, by przy jego pomocy przemycić do Katolicyzmu rozmaite rzeczy, o które nasz Pan zakazał się nam troszczyć. Dlatego też chcę nadać terminowi "dobro wspólne" konkretne znaczenie, by uczynić to pojęcie mniej użytecznym dla szatana. W tym celu proponuję oprzeć się na ostrzeżeniach Maryi mówiących o WSPÓLNYM zagrożeniu dla wielkiej ilości osób:

404 Ogromny czerwony Smok
h Diabelskie zadanie ogromnego czerwonego Smoka polega na wyrywaniu CAŁEJ ludzkości spod władzy Boga. Odciąga on ją od uwielbiania Trójcy Przenajświętszej i od realizowania w pełni planu Ojca, który przez Syna urzeczywistnia go dla Swojej chwały.

Maryja wyjaśnia również, że czerwony smok to marksizm teoretyczny i praktyczny. Marksizm jak wiadomo polega na tym, że państwo organizuje nam edukację, ochronę zdrowia, emerytury i reguluje na wiele innych sposobów nasze życie.

Zestawiając tę podstawową wiedzę z dziedziny doktryn politycznych z przytoczonym ostrzeżeniem Maryi należy wyciągnąć wniosek, że to, co obecnie nazywa się dobrem wspólnym (państwowa opieka oraz samo państwo), nie są dla nas żadnym dobrem. Kapłani, którzy zdradzili Ewangelię dla szatańskiego błędu marksizmu przedstawiają nam marksistowskie zdobycze jako dobro godne naszego poświęcenia. Przekłada się to na czczenie samego państwa, jako źródło tego dobra. W polskich warunkach tę szatańską konstrukcję duchową wzmacnia patriotyzm (obdarzanie obrazu Bestii duchem), który z poświęcania życia ludzkiego dla ojczyzny (państwa), uczynił akt religijny. Kapłani marksiści nie zdają sobie z tego sprawy, ale duchowość ukierunkowana na państwo ośmiesza człowieka wiary, bo ludzie poświęcający się dla ziemskich królów, zamiast dla Boga, stają się po prostu groteskowi. Tak przynajmniej odbierają tzw. żarliwych patriotów ludzie o prawdziwie Chrystusowej duchowością, czyli kosmopolici.


Jeżeli już ktoś chce w miarę bezpiecznie używać pojęcia dobra wspólnego, to za takie powinien uznać rzeczy, które ochronią nas przed czerwonym smokiem, przywracając tym Bożą władzę nad ludzkością. W tym sensie jako dobro wspólne powinno pojmować się SWOBODNIE kształtowaną przez Opatrzność Bożą rzeczywistość, w której przyszło nam żyć. Taka rzeczywistość charakteryzuje się tym, że jest wolna od wszelkich sztucznych ingerencji. Nikt nie zaburza jej rozmaitymi inżynieriami społecznymi. Taką "ekologiczną" rzeczywistością Bóg może sam swobodnie zarządzać poprzez jednoczesne współdziałanie z miliardami istot pełniącymi Bożą Wolę. Pełnienie Woli Bożej oznacza, że człowiek nie wtrąca się w tę część przestrzeni kształtowanej przez Opatrzność Bożą, którą Bóg poddał władzy bliźniemu. Dobry Katolik musi umieć poprzestać na tym, co jemu zostało poddane, nawet, jeśli jest tego niewiele. Ta małość powinna nawet pobudzać do większego wysiłku duchowego, by umieć wydobyć jakieś dobro z rzeczy, nad którymi inni nawet by się nie zatrzymali. Na tej zasadzie rodziły się wszystkie wynalazki. Pewni ludzie umieli skupić się na jakimś fragmencie stworzonej natury by odkryć rządzące nią prawa, których wykorzystanie poprawiło byt milionów. Do czasu odkrycia miliony patrzyły na to samo i nic nie dostrzegały. Działanie czerwonego smoka, przed którym przestrzega Maryja polega między innym na tym, że odciąga on ludzką uwagę od powierzonego przez Stwórcę fragmentu rzeczywistości zwodząc obietnicami łatwych rozwiązań (państwo powoła odpowiednią instytucję, która rozwiąże problem, państwo powinno dać dotację). Ludzie wierzą w te obietnice, bo liczą na uzyskanie jakiegoś dobra bez duchowego wysiłku (cierpienia). W efekcie w państwach rozbudowanych instytucjonalnie, mocno ingerujących w życie ludzi, dobra rodzi się mniej, bo rzeczywistość zadana przez Boga indywidualnym osobom leży po prostu odłogiem. Pojawia się nawet lęk przed działaniem, że jak zrobi się coś niezgodnie z rozbudowanym zwykle w takich państwach prawem, to posypią się kary.

Zaproponowane przeze mnie ujęcie dobra wspólnego pozwala również uniknąć czczenia państwa, Nowe ujęcie dobra wspólnego sprzyja bardziej utylitarnemu spojrzeniu na państwo, jak na narzędzie, które może stać się przydatne do ochrony SWOBODNIE kształtowanej przez Opatrzność Bożą rzeczywistości. Pisałem wcześniej, że ta rzeczywistość jest podatna na rozmaite zawłaszczenia ze strony tych, co nie chcą być cisi i pokornego serca. W obecnych czasach takimi ludźmi są również kapłani. Ci ludzi mają skłonność do naginania danej nam przez Boga rzeczywistość wedle własnej woli, w celu utwierdzenia w świecie swojej chwały lub zwiększenia wygody kosztem bliźnich. Państwo ograniczając zapędy wszelkich gwałtowników ma szanse przeistoczyć się z obecnej Bestii wyrywającej miliony stworzeń spod władzy Boga, do roli stróża stojącego na straży duchowej przestrzeni, w której Bóg SWOBODNIE może przeprowadzać swoje plany. Innymi słowy możemy mieć do czynienia z zamianą bóstwa nieustannie domagającego się czci i ofiar w najemnego pracownika, którego można sobie wymienić, gdy nie spełnia należycie swojej roli.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Ewa
 listopad 13 2008 21:45   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 04/21/06
Postów:: 1174

Znak,

tak slicz nie Pan pisze wydaje sie Pan byc czlowiekiem rowniez wyksztalconym,a wierzy Pan w takie cos???Diabelskie zadanie ogromnego czerwonego Smoka polega na wyrywaniu CAŁEJ ludzkości spod władzy Boga. Odciąga on ją od uwielbiania Trójcy Przenajświętszej i od realizowania w pełni planu Ojca, który przez Syna urzeczywistnia go dla Swojej chwały.Maryja wyjaśnia również, że czerwony smok to marksizm teoretyczny i praktyczny. Marksizm jak wiadomo polega na tym, że państwo organizuje nam edukację, ochronę zdrowia, emerytury i reguluje na wiele innych sposobów nasze życie.
,ze to miala niby Matka Boska wyrazic?? czy ja to dobrze zrozumialam ???.

Prosze nie wierzyc,prosze pamietac ze co BOSKIE ODDAC BOGU .Niech Pan sie zastanowi, zawsze objawial sie nasz Pan Bog w roznej formie i postaciach a teraz posyla kobiete????.Od kiedy posyla kobiete i od kiedy ta Kobieta ukazuje sie dzieciom?.
Pytanie jest, czy gdyby Mojzesz byl dzieckiem to zostalby wyprowadzony lud z Egiptu z domu niewoli??.

===

Pokoj z Wami!
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Rafi F
 listopad 14 2008 09:31   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/11/05
Postów:: 3072

Znak, następnym razem wklej link (nie treść) i opatrz twoim komentarzem.

===

czyn sprawiedliwy Jednego sprowadza na wszystkich ludzi usprawiedliwienie dające życie ...przez posłuszeństwo Jednego wszyscy staną się sprawiedliwymi
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
znak
 wrzesień 16 2009 20:10   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 04/29/05
Postów:: 56

Czytałem dzienniczki siostry Faustyny i tam znalazłem prośbę Jezusa, aby Faustynka nie zadawała pytań na żaden temat, choćby to ją najbardziej interesowało. Z tego zalecenia Jezusa wypływa następujące zalecenie dla katolików. Niech nie interesują się tym co piją inni, gdzie to kupują. Niech nie pytają kobiet, czy zasiało im się coś w macicy, czy też nie. To nie ich sprawa. Ogólnie z tych dzienniczków wypływa wniosek, że katolicy muszą skupić się na sobie, a nie przeżuwać grzechy świata, bo to jedynie zatruwa ich dusze. I to pokrywa się z tym, co chce zrobić UPR, czyli zaprzestać siłowego „uświęcania” świata. UPRowcy nie czczą państwa, jako źródła prawa dla chrześcijanina. Dla człowieka wiary takim źródłem może być tylko Bóg. Od reszty, która nie została obdarzona łaską wiary nie można oczekiwać zrozumienia dla wymagań Boga. W związku z tym należy traktować państwo jedynie jako prymitywne narzędzie nadające się co najwyżej do mszczenia najłatwiejszych do zidentyfikowania przewin( np. kradzież, zabójstwo, fałszywe świadectwo). Grzechy trudniejsze do wykrycia, takie jak aborcja, cudzołóstwo, powinny być jak najbardziej werbalnie przez władzę potępiane(jeżeli chce się przypodobać Bogu). Pomszczenie takich grzechów należy pozostawić Bogu. On ma ku temu odpowiednie środki ( choroba, nieszczęśliwy wypadek itp.), a po śmierci Sąd Ostateczny. I tu się pojawia pole działania dla Kościoła, a nie dla państwa. Państwem powinni kierować ludzie, którzy nie mają żadnych wizji człowieczeństwa, by w tej dziedzinie nie stanowić konkurencji dl Kościoła (przypominam, że właśnie liberałom zarzuca się, że nie mają żadnej wizji człowieczeństwa). Ci którzy chcą obciążyć państwo przymusem „uświęcania bliźnich” są w rzeczywistości czcicielami państwa a nie Boga. Bóg w objawieniach Vassuli uprzedza; kto świadomie będzie to nadal robił zostanie potępiony. Między innymi za to, że niszczy stwórczy zamysł. Bóg stworzył człowieka i obdarował go niebezpiecznym darem, którym człowiek może wyrządzić sobie i bliźnim wielką krzywdę. Ten dar to wolność. Na sądzie będziemy oceniani na podstawie wykorzystania tego daru. Ktoś kto próbuje odebrać człowiekowi wolność w imię budowy lepszego świata, a tak postępuje obecnie władza świecka, podważa znaczenie Sądu Ostatecznego. Znosi odpowiedzialność człowieka przed Bogiem i utrzymuje ludzkość w stanie niedorozwoju duchowego. Bo ludzie pozbawieni wolności zaczynają zachowywać jak dzieci nie poczuwające się do odpowiedzialności za cokolwiek. Często jako usprawiedliwienie dla ograniczania ludzkiej wolności przez państwo przytacza się słowa św. Pawła, że władza nie na darmo nosi miecz i za dobre wynagradza, a za złe karze i każdy katolik winien jej posłuszeństwo. Tylko, zapomina się, że święty Paweł powiedział te słowa odnośnie władzy pogańskiej, która nie walczyła z aborcją, walkami gladiatorów i kultem fałszywych bogów, a mimo to św. Paweł uznał, że taka władza może być wydajnym narzędziem w ręku Boga i katolik takiej władzy nie powinien pyszczyć. Dla św. Pawła było jasne że dla chrześcijanina źródłem prawa musi być jego odrodzone w Chrystusie serce, a nie przepis uchwalony przez innego człowieka. Porzucenie zakonu z jego szczegółowymi prawami na rzecz życia w Duchu było istotą nauczania św. Pawła. O życie w Duchu miłości zamiast pod dyktando szczegółowych przepisów prawa upomina się również Pan w dzienniczkach siostry Faustyny:

1487
Dusze wybrane, które nie mają ducha mojego, które żyją literą, tę literę przeniosły nad ducha mojego, nad ducha miłości. Cały mój zakon oparłem na miłości, a jednak tej miłości nawet w zakonach nie widzę, dlatego smutek napełnia mi serce.

Otóż czciciele państwa dążący do tego aby prawo państwa jak najdokładniej odzwierciedlało prawo Boga uniemożliwiają wierzącym rozwinięcie własnego wyczucia prawości. Zamiast tego przymuszają do patrzenia w przepisy stanowionego prawa. Innymi słowy uniemożliwiają chrześcijanom duchowe ćwiczenia przewidziane dla każdego z nich, by pod kuratelą Ducha Świętego sami dokonali słusznych wyborów (te wybory to duchowe ćwiczenia dla których żyjemy na tym świecie). W zamian za to wręcz przymuszają do duchowego lenistwa. Do bezrefleksyjnego kierowania się tym co ktoś inny na dany temat sądzi. Tu warto dodać, że przepisy państwowe zwykle pochodzą od ludzi bogatych duchowo, uczonych w pismach, a o takich Bóg powiedział, że mają najwięcej problemów z poznaniem Prawdy.

Czciciele państwa prócz zniszczeń w sferze ducha narażają nas również na wielkie koszta materialne. Ten świat jest tak stworzony, że jak chce się coś zrobić najdoskonalej, najlepiej, to w miarę przybliżania się do ideału (zamierzonego celu), trzeba coraz większego wysiłku. Dlatego obciążanie państwa przymuszaniem niedoskonałych ludzi do doskonałego Bożego prawa zawsze będzie wiązało z wysokimi kosztami niezbędnymi do pokonania narastającego oporu. Na przykład skuteczna walka z aborcją wiąże się z wprowadzeniem monitorowania wszystkich macic w państwie. To wymaka wielu badań, prowadzenie ewidencji, a to wszystko kosztuje i idzie w odwrotnym kierunku do tego czego oczekiwał Jezus od siostry Faustyny (wstrzymanie się od zadawania pytań). Czciciele państwa jednak uwielbiają grzebać się w grzechach świata. Lubią sobie wynaleźć jakąś obrzydliwość namalować ją na sztandarze, przekreślić i pod takim znakiem skrzykiwać wiernych by następnie pobudzić ich do agresji względem bliźniego, zwykle okazuje się, że również wroga politycznego, czyli konkurenta do zaszczytnych stanowisk w państwie. Dlatego czcicieli państwa Kościół musi się wystrzegać, gdyż przez nich Kościół nie może oddychać swoim własnym powietrzem. Wiecznie jest angażowany w przeżuwanie grzechów tego świata, a te nigdy się nie skończą. Przez to Kościół nie ma nic do zaoferowania światu prócz potępień. Żadnej duchowej głębi, pokoju ducha ani miłości.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Rafi F
 wrzesień 17 2009 12:05   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/11/05
Postów:: 3072

W związku z tym należy traktować państwo jedynie jako prymitywne narzędzie nadające się co najwyżej do mszczenia najłatwiejszych do zidentyfikowania przewin

Jak możesz mówić o Bogu, zwać się chrześcijaninem (i byc z tego dumny) a jednocześnie mówić o zemście?
Wybacz, ale po tym zdaniu dalsze twoje wynurzenia są dla mnie hipokryzją.
Przemyśl to jeszcze raz, samodzielnie.

===

czyn sprawiedliwy Jednego sprowadza na wszystkich ludzi usprawiedliwienie dające życie ...przez posłuszeństwo Jednego wszyscy staną się sprawiedliwymi
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
skierka
 wrzesień 17 2009 17:29   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/06/08
Postów:: 1195

Masz ci los, stale ten sam problem,
zanim ktokolwiek zacznie mówić o tym ,że księża nie powinni się wtrącać do polityki, niechże wyjaśni
skąd właściwie taka tezę wziął, z jakiego źródła, bo na pewno nie z Biblii.

Starczy powierzchowna znajomość Pisma ,aby wiedzieć , że funkcje władzy są nierozerwalnie
związane właśnie z polityką, Dawid, Mojżesz i inni byli jednocześnie przywódcami politycznymi,
kościół pierwotny prześladowany był za to, że odmawiał boskich prerogatyw cesarzowi,
a to była zdrada stanu w dzisiejszym rozumieniu tego słowa.

Kościół jest instytucją hierarchiczną, kapłani siłą rzeczy są ludźmi pełniącymi także posługę
władzy, więc cóż w tym dziwnego ,że wtrącają się do spraw polityki ?

Istnieje jednak wątpliwość natury technicznej, słowa "paś baranki moje" były skierowane
do św.Piotra a nie do cesarza, no właśnie... cesarz nie ma obowiązku sprawować władzy
w imię Najwyższego, dlatego wieczne napominania kierowane pod adresem ateistycznych
władz są abiblijne /sic!/ o ile sie orientuję to Ewangelia mówi wprost : w przypadku
nieprzyjmowania słów wiary, odrzucania ich, należy zerwać jakiekolwiek kontakty
z poganami, strzepnięcie kurzu ze stóp było właśnie symbolem zerwania
więzi.
Skąd to się wzięło ? nie jestem teologiem, ale widzę struktury kościoła, państwo watykańskie
to jedyny twór na świecie któremu brak... struktur wykonawczych.
To poganie decydują o tym czego uczą się chrześcijańskie dzieci, jakie stosunki w pracy
muszą znosić chrześcijańscy pracownicy itd.
i tutaj jest miejsce na pytanie , kto tak naprawdę sprawuje władzę w kościele ?

Skąd to pytanie ? ano z Ewangelii ....
W politologii mamy do czynienia z dwoma rodzajami władzy : rzeczywistej i tytularnej /np. królowa Anglii/
Chrystus nałożył obowiązek tej pierwszej, władza rzeczywista ma tą zasadnicza cechę
że swoje postulaty może nie tylko wygłaszać ale EGZEKWOWAĆ.
Stąd też OBOWIĄZEK PRAKTYKOWANIA napomnienia braterskiego.
Ile to spraw spornych chrześcijanie załatwiają za pośrednictwem pogańskich
sadów, św Paweł nazywa to zgorszeniem, ba, sam Jezus przestrzega, że jeżeli sprawiedliwość
chrześcijan nie będzie większa niż u pogan będą oni mieli zasadnicze problemy
w obliczu sądu bożego.

Wniosek : polityka tak, ale u siebie ... tak jak to było w pierwszych latach po Chrystusie na ziemi.
Zresztą... i tutaj pora na argument ostateczny, gdyby tak sytuację odwrócić, założyć
że to poganie zwracają się z napomnieniami do chrześcijan i pragną aby to właśnie
chrześcijanie realizowali pogańskie wartości w życiu państwa, to wtedy potraktowano
by ich z powaga czy wzruszeniem ramion ? retoryczne pytanie prawda ?

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Dezerter
 wrzesień 19 2009 14:13   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/17/06
Postów:: 1841

Skierka
Pisz proszę częściej Smile

===

Obecnie pisze na forum zchrystusem.pl
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
skierka
 wrzesień 19 2009 16:53   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/06/08
Postów:: 1195

Dziękuję , ale tym gorzej dla internautów...

1/ argumenty co do duchowośći kościoła, dużo ich było, oj dużo
....a co to jest ?
Jak my sobie właściwie wyobrażamy Chrystusa ? można sprawdzić... na budowach pracują
przecież i cieśle, nie pasują do obrazka co ?
Jezus przez trzydzieści lat pracował, ciężko pracował , słowo "duchowość" bardzo często
używane jest zamiennie ze słowem werbalny , słowny, duchowo to znaczy jak ? telepatycznie ?
Umówmy się, duchowo może działać tylko duch, człowiek może tylko po ludzku,
po ludzku to znaczy i cieleśnie i poprzez duszę którą posiada, nie inaczej.
Skarb Eucharystii jest związany z chlebem, materią ....
W moim środowisku szczytem złośliwości jest powiedzieć "jesteś bardziej świątobliwy
niż papież" czy można mocniej ? można, można...
jesteś bardziej uduchowiony niż .....ON
Chrystus to nie Budda !!!!!!

2. Nie można mówić o skutecznej polityce kościoła bez siły oddziaływania jaka daje jedność.
Właśnie jedność...
"Co zrobiliście z waszą jednością ?!" to słowa mojego syna po obejrzeniu filmu o ks. Jerzym
Muszę się do czegoś przyznać, mam swoje lata, jestem eks oficerem rezerwy
jesienią 1981 to miały być cykliczne ćwiczenia .... a wyszło... wiadomo co.
Los oszczędził mi dramatycznych pytań i decyzji, ot człapałem z moimi "szwejkami"
ulicami prowincjonalnych miast niczego nie widząc lub nie chcąc widzieć
tego co służbowo powinno się dostrzegać
To była bardzo sprawna akcja, tego nie robili dyletanci, jednym uderzeniem , jednej nocy
sparaliżowano wojowniczo nastawiony 10-milionowy związek zawodowy,
uderzono ....i nic , widziałem te msze za ojczyznę, ulotki drukowane z narażeniem
życia i zdrowia, zaciśnięte palce z "zajączkami V" składki na prześladowanych
dawane bez pokwitowania.... na zaufanie...
"Niech zstąpi Duch Twój...." to nie była abstrakcja to była rzeczywistość

A co się stało później, dlaczego siła kościoła tak dramatycznie zmalała ?
Sa takie tematy przed którymi duchowni uciekają jak.... przed święconą wodą
Biblia to przecież wyjaśnia... to są skutki współczesnych form grzechu Ananiasza
i Safiry... to są skutki ZERWANIA SPOŁECZNEGO ZAUFANIA.
Pytania na poziomie ucznia szkoły powszechnej :
Jeżeli grupa plus minus 5% społeczeństwa bogaci się kosztem reszty, jeżeli dochodzi
do drastycznego łamania praw ludzkich i pracowniczych to jest to jest to
solidarność czy jej zaprzeczenie !

Kiedyś chciałem "przysolić" kościołowi na łamach prasy świeckiej , ale zrezygnowałem,
i dobrze, po pierwsze ze skruchą przyznaję ,że niesłusznie posądzałem go
o obojętność, to nie była obojętność ale brak możliwości działania, wpływu
na sytuację.

Brakowało mu nie tyle dobrej woli ile ...refleksu, nie potrafił się w porę odciąć
od tonącego moralnie okrętu "S"wziął niechcący na siebie część tego odium
zabrakło współczesnych św. Piotrów umiejących z mocą krzyknąć "GŁUPCZE !!!!"

Jeśli nie mam racji, to moje pisanie jest bezprzedmiotowe, jeśli mam od początku
lat dziewięćdziesiątych polityka kościoła może kuleć, będzie mu szło
" jak po grudzie " wiara... blisko to do słowa zawierzenie, ufność człowiekowi
który naderwał nasze zaufanie jest niewielka.... nie trafi on do nas z tą
porażającą lekkością jak uprzednio.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Dezerter
 wrzesień 26 2009 22:07   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/17/06
Postów:: 1841

Quote by: skierka



Brakowało mu nie tyle dobrej woli ile ...refleksu, nie potrafił się w porę odciąć
od tonącego moralnie okrętu "S"wziął niechcący na siebie część tego odium
zabrakło współczesnych św. Piotrów umiejących z mocą krzyknąć "GŁUPCZE !!!!"

Jeśli nie mam racji, to moje pisanie jest bezprzedmiotowe, jeśli mam od początku
lat dziewięćdziesiątych polityka kościoła może kuleć, będzie mu szło
" jak po grudzie " wiara... blisko to do słowa zawierzenie, ufność człowiekowi
który naderwał nasze zaufanie jest niewielka.... nie trafi on do nas z tą
porażającą lekkością jak uprzednio.


Zaskakująco trafna i precyzyjna diagnoza!
co pozostaje
moim zdaniem praca u podstaw - czas na pozytywizm po okresie romantycznej walki
praca społeczna, lokalna polityka, wspólnoty lokalne,
druga płaszczyzna to
małe wspólnoty religijne, kościół rodzinny, oddawanie coraz więcej pola "duchownych" w kościele dla świeckich a przede wszystkim dla kobiet! i pomysł na nauczanie religii, która leży! (w 1 klasie liceum ksiądz pyta ucznia
_ co to jest Trójca ?
- brak odpowiedzi
z jakich Osób skład się Trójca Święta
- długie motanie i brak odpowiedzi
ten człowiek miał za sobą 9 lat nauki religii !!!)
a na szczeblu krajowym/światowym
działalność pokojowa, ekologiczna, antyimperialna, chroniąca biednych i słabszych

===

Obecnie pisze na forum zchrystusem.pl
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Zawartość wygenerowana w: 0,62 sekund
Nowy wątek Odpowiedz



 
Zwykły temat Zwykły temat
Temat zamknięty. Temat zamknięty.
Gorący temat Gorący temat
Nowy post Nowy post
Gorący temat i nowe posty Gorący temat i nowe posty
Temat zamknięty i nowe posty Temat zamknięty i nowe posty
Zobacz posty gości 
Goście serwisu mogą wysyłać posty 
HTML dozwolony w ograniczonym zakresie 
Zawartość zmoderowana