Ekumenizm, Chrześcijaństwo, Religia - Ekumeniczny Serwis Informacyjny


 Forum > Ogólne > Na wesoło Nowy wątek Odpowiedz
 Dowcip = sonda
 |  Wersja do druku
dawid1976
 listopad 28 2006 18:36   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 06/24/03
Postów:: 692

Quote by Adeen:
u nas małym daje się w prezencie biblie, u was zaczna się z różańcem, świeczki i nie wiem co, ale Biblia u was jest na nie wiem, miejscu nr 56, kiedy u nas jest nr 1

Biblia jest bardzo niebezpiecznym narzędziem- jeśli wpadnie w nieodpowiednie ręce.
Po co dawać dzieciom do czytania Pismo Święte, jeśli jest dla nich ono niezrozumiałe?

różaniec, nie pisałem że coś złego jest, jedynie jest on dla was ważniejszy niż Biblia

nie znasz nas

Nauczcie ich wasze dzieci, powtarzając je im, gdy przebywacie w domu, gdy idziecie drogą, gdy kładziecie się i wstajecie.

Nauczcie, a nie "niech wkują na pamięć"


Adeen,

a czy gdzieś słowo padło o wkuwaniu? podobnie mógł bym powiedzcieć że wasze dzieciaki muszą wkuwać "zdrowaś Maryjo..", a chyba się zgodzisz że to więcej niż tylko wkuwanie, nie?

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
piotr.
 listopad 28 2006 19:17   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 12/24/05
Postów:: 1167

Dawid

tak jest, ma ją każdy katolik i przydaje się w każdym domu jako zbieraczka kużu Mr. Green

różaniec, nie pisałem że coś złego jest, jedynie jest on dla was ważniejszy niż Biblia


Naprawdę ciężko mi zrozumieć Twoje antykatolickie zapędy.
Posłuchaj, weź się do roboty - wyjdź na miasto jedno, drugie, trzecie, na wieś - jedną drugą trzecią i przeprowadź sondaż. Zobaczymy ilu katolików powie że Biblia dla nich to tylko zbieraczka kurzu. Opierasz się nie wiem na jakich danych. Z gazetki "Mity i fakty" albo z "Nie"? Twoje zdanie jest mało przekonujące, bo nie jest poparte niczym innym jak własnymi obserwacjami najprawdopodobniej wąskiego kręgu w Twoim otoczeniu.
A potem uogólniasz.

Naiwnością też jest sądzić, że różaniec dla katolikow jest ważniejszy niż Biblia. Na jakiś się tam znajdzie, ale uogólniasz za bardzo. Nie wiem czy wiesz, ale modlitwa różańcowa to też słowa z Ewangelii. Podśmiechując się z różanca, podśmiechujesz się też z tego co jest napisane w Piśmie - czy tego chcesz, czy nie.


pytanie czy zmuszamy nasze dzieci jest naprawde głupie,

to wy puknijcie sie najpierw w głowę i powiedźcie mi: czy pierwsza komunia dla dzieci jest przymusowa czy mogą też nie chodzić na przygotowania? odpowedz mi to odpowiem ci moje,


Pytanie nie jest głupie, bo dlaczego miało by być skoro nie znam Twojej wspólnoty? Zatem mam prawo pytać. To ty głupio odpowiedziałeś.

Do pierwszej komunii nie możesz iść bez przygotowania. To logiczne i zrozumiałe chyba, nie? Przy czym nie wymaga się od dziecka znajomości Pisma. Dziecko uświadamiane jest do czego przystępuje i "z czym to się je." Do pierwszej komunii możesz też iść w wieku 99 lat. Nie ma przymusu co do dzieci zeby szly. Jest zalecenie, a to różnica - jesli sie myle poprawcie mnie. O ile mi wiadomo nikt nie jest wykluczony z Kosciola jesli nie pojdzie w tym czy tym wieku do pierwszej komunii. Mysle sie?

Mylisz się bardzo,

Księga Powtórzonego Prawa
11:16-19
(16) Strzeżcie się, by serce wasze nie pozwoliło się omamić, abyście nie odeszli i nie służyli obcym bogom i nie oddawali im pokłonu, (17) bo zapaliłby się gniew Pana na was, i zamknąłby niebo, aby nie padał deszcz, ziemia nie wydałaby plonów, i prędko zginęlibyście w tej pięknej ziemi, którą wam daje Pan. (18) Weźcie przeto sobie te moje słowa do serca i duszy. Przywiążcie je sobie jako znak na ręku. Niech one będą wam ozdobą między oczami. (19) Nauczcie ich wasze dzieci, powtarzając je im, gdy przebywacie w domu, gdy idziecie drogą, gdy kładziecie się i wstajecie.


Dlaczego powyższy fragment miałby zaraz mówić o koniecznosci studiowania Biblii przez dzieci?
jasno masz powiedziane, ze dzieci masz nauczac, masz je ewangelizowac, przedstawiac Dobrą Nowinę. Nie musisz tego robic poprzez Biblię. Nie rozumiem dlaczego mialbym dzieciom kazac czytac cos, czego nie rozumieja i czego nie jestem w stanie im w miarę jasno wytłumaczyć. I tego nie wymaga od nas Bog. A co, wymaga? Naszym obowiazkiem jest gloszenie im tej Dobrej Nowiny, ktora w skrocie brzmi tak: Albowiem Bóg tak umiłował świat, że Syna swego dał, aby każdy kto w niego wierzy, miał życie wieczne. Oraz: Chrystus umarł, Chrystus zmartwychwstał, Chrystus powróci - Alleluja!! Na resztę przyjdzie dla dzieci odpowiedni czas, kiedy będą gotowe zrozumieć co nieco. Ale to przychodzi z wiekiem. To też chyba zrozumiałe, czy nie?
Dodam jeszcze, że o Dobrej Nowinie dowiesz się podczas każdej Mszy Św.

tu się jako Protestant gruntownie z Tobą nie zgadzam:
NIE MOŻESZ żyć prawdziwie po Bożemu jeśli nie znasz Słowa Bożego


Doprawdy? A cóż masz na myśli? A co z pigmejem, który żyje w buszu i nie zna Pisma, a podoba się Bogu? Przecież będzie zbawiony. Nie może żyć zatem zatem po Bożemu?
To po jakiemu? Po niebożemu? To dlaczego jest zbawiony.
Nie bardzo rozumiem. Od której strony mam na to spojrzeć. Proszę mi wyjaśnić.

I na koniec: A znasz historyjkę z Pisma o uczonych w Piśmie i prostaczkach?



===

Sancta Maria, Mater Ecclesia, omnes sancti Angeli orate pro nobis.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Andrzej
 listopad 28 2006 19:28   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/31/05
Postów:: 3977

Quote by dawid1976:
Jesli chodzi o Polskę to Biblia Wujka została wydana po polsku 25 sierpnia 1599, a więc 407 lat temu.
Pomyliłeś się 10-krotnie


Medivelmanie, chętnie się myle w takich kwestiach! możesz mi też podać chronologie do tysiącleciej w języku Polskim? Dziękuję z góry!

pozdr!


nie ma sensu, zebym przepisywał, dlatego masz prawie wszystko w tym linku
Co ciekawe podano tam, o czym zapomniałem, że Biblię szaroszpatacką wydano w XIV wieku, a Biblię Leopolity wcześniej niz Wujka bo w 1561

===

Kościół modlący się i nauczający Pisma może znaleźć w Biblii rozumienia, które wychodzą poza klasyczną, fundamentalistyczną interpretację
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
dawid1976
 listopad 28 2006 21:31   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 06/24/03
Postów:: 692

Medivelmanie,

w takim razie oddaje honor Polskiemu (mojemu) Narodu co do pierwszego przekładu Polskiego i.......cieszę się że Reformacja miała taki pozytywny wpływ na naszych ziemiach

pozdr!

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
dawid1976
 listopad 28 2006 21:33   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 06/24/03
Postów:: 692

Piotrze,

nie jestem Antykatolikiem - jestem tylko beszczelny, a to robi wielką różnicę

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
piotr.
 listopad 28 2006 22:23   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 12/24/05
Postów:: 1167

Heh, przynajmniej się przyznajesz, że jesteś bezczelny.


Poza tym nie stwierdziłem, że jesteś antykatolikiem, tylko że masz antykatolickie zapędy. To też różnica

P.S. Co z tym pigmejem? :/

===

Sancta Maria, Mater Ecclesia, omnes sancti Angeli orate pro nobis.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
dawid1976
 listopad 28 2006 23:20   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 06/24/03
Postów:: 692

Piotrze,

taki pigmej bedzie mial lepiej niz my,

Pan Jezus powiedział że komu jest wiele dane, od tego będzie wiele oczekiwane, a nam jest wiele dane,
Apostol Pawel pisze że sąd nad wiernymi będzie surowszy niż nad niewiernymi - uj!
Bo taka jest prawda - inne Bóg ma oczekiwania od pigmejczyka który żyje w dżungli i nie słyszał Ewangelii, a inne od tych co usłyszeli, żyją w bogatej Europie, umieją czytać i trzymają Biblie w szafie a kase w poduszkach

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
piotr.
 listopad 29 2006 09:00   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 12/24/05
Postów:: 1167

Pytanie tylko czy żyje po Bożemu czy nie.
Jeśli będzie taki zbawiony, to czy można powiedzieć, że nie żyje po Bożemu?
To mnie zastanawia.

Bo jakoś mi się wydaje, że chcesz powiedzieć: Biada temu kto nie zna dobrze Pisma. Słuchaj, Bóg nie wymaga od każdego gruntownej znajomości Pisma. Masz napisane, że ustanowił jednych nauczycielami, drugich prorokami, trzecich prostaczkami etc. O tym pisał Medievalman bodajże. Ja mogę ale nie muszę znać bardzo dobrze Pisma żeby zostać zbawionym. Wiem w co wierzę powtarzając chociażby w modlitwie Credo Nicejskie. To streszczenie tego, w co wierzę i wyznaję.

===

Sancta Maria, Mater Ecclesia, omnes sancti Angeli orate pro nobis.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
dawid1976
 listopad 29 2006 10:06   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 06/24/03
Postów:: 692

sorry ze sie powtarza post bez sensu, ale to wina zastarzalego serwisu

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
dawid1976
 listopad 29 2006 10:11   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 06/24/03
Postów:: 692

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
dawid1976
 listopad 29 2006 10:11   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 06/24/03
Postów:: 692

Piotrze,

nie nikomu nie groze biady. Pozatem wszytko zalezy od teologii. Ja wierze ze zbawienie mozna stracic, tzn odrzucic. Kiedy wiekszosc Protestantow ma tutaj bardziej Kalwinistyczne spojzenie: raz zbawiony, na zawsze zbawiony, Wesleyanski koncept jest nieco inny. Musimy dziennie robic to co do nas nalezy. Z tym jakby pewna odpowiedzialnosc, tzn mozna dlugo dyskutowac co by bylo gdyby itd. Natomiast to co jest nam dane (od Boga), to musimy jak najlepiej wykorzystac. Np: jestes zdrowy? masz prace? pracuj dobrze, tak zebys mogl pomoc tym co pracowac nie moga itd...(nie mowe o jalmuzach, mowie o ogolnym nastawieniu),
i tu wracamy do wiedzy, badz dostep do wiedzy ktory zostal nam dany: chodzi o slowa jakie Pan Jezus skierowal do pewnych farazeuszow: macie klucz do krolewstwa, ale nie tylko ze sami nie wchodzicie (przez te drzwi), to innych nie dopuszczacie. Tu nie chodzi o to ze mnie osobiscie wiara zbyt bardzo nie interesuje, wiec sie nie wglebiam, wierze i jest mi dobrze. Ale to jest moim zdaniem tak jak z kursem pierwszej pomocy: nie mozna sobie mowic: nie kreci mnie anatomia czlowieka, nie lubie igiel, wiec nie bede sie uczyl pierwszej pomocy, reanimacji itd,
ale przeciez jest tak ze kazdy winien wiedziec - jesli ma dostep do takiego kursu, zeby w razie czego mogl sie tak zachowac ze komus uratuje zycie. I oto mi chodzi. Wiele chrzescijaninow jest zadowolonych ze stanu obecnego, jest im dobrze, wygodnie, ale to nie wystarczy.
Chrzescijanie musza sie caly czas do przodu rozciagac i nie patrzec do tylu, slowa Apostola Pawla, tzn nie zachwycac sie dziejami przeszlosci, - wrecz przeciwnie, rozciaganie, to wiem z autopsi, jest bolesne.
Wiara chrzescijanska to nie wiara status quo. Musimy sie caly czas rozwijac, polepszac itd. Innaczej nasza wiara jest martwa. I to oczewiscie nie ogranicza do znania Bibli. Ale Biblia jest najwazniejsza ksiega na swiecie, wiec czego nie studiowac jej? W niej sa wspaniale rzeczy zawarte ktore nam pomoga byc lepszymi slugami Boga.

Pozdr!

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Andrzej
 listopad 29 2006 11:19   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/31/05
Postów:: 3977

I znowu w temacie o dowcipach,zaczęliśmy rozmawiac bardziej poważnie.
Nie byłoby tak, gdyby Dawidowi nie zachcialo się nagle wbijac szpilek katolikom o słabą znajomość Biblii.

Ale podoba mi się wątek o dynamizmie wiary.
O tym, że w wierze nie ma czasu na odpoczynek.
Bo nie ma.
Nawet w niebie.

Powiem teraz coś, co kiedys usłyszałem od jednego mądrego księdza - zakonnika:
Nawet w niebie nie będzie czasu na odpoczynek. Nie będzie odpoczynku.

Bdzie za to coraz większe, jak to mówi Dawid, rozciąganie wiary, coraz wieksze poznawanie nieskończonego Boga, coraz wieksze wchodzenie w nieskończoną miłość. Ale żadnego trwania w miejscu, zadowoleni, ze osiagnelismy wieczną szczęśliwość.

Na naszych pogrzebach i w modlitwach za zmarłych mówimy: wieczny odpoczynek racz im dać Panie.

A trzeba mówić: wieczny dynamizm racz im dac Panie

===

Kościół modlący się i nauczający Pisma może znaleźć w Biblii rozumienia, które wychodzą poza klasyczną, fundamentalistyczną interpretację
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
piotr.
 listopad 29 2006 18:35   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 12/24/05
Postów:: 1167

Piotrze,

nie nikomu nie groze biady. Pozatem wszytko zalezy od teologii. Ja wierze ze zbawienie mozna stracic, tzn odrzucic. Kiedy wiekszosc Protestantow ma tutaj bardziej Kalwinistyczne spojzenie: raz zbawiony, na zawsze zbawiony, Wesleyanski koncept jest nieco inny. Musimy dziennie robic to co do nas nalezy. Z tym jakby pewna odpowiedzialnosc, tzn mozna dlugo dyskutowac co by bylo gdyby itd. Natomiast to co jest nam dane (od Boga), to musimy jak najlepiej wykorzystac. Np: jestes zdrowy? masz prace? pracuj dobrze, tak zebys mogl pomoc tym co pracowac nie moga itd...(nie mowe o jalmuzach, mowie o ogolnym nastawieniu),
i tu wracamy do wiedzy, badz dostep do wiedzy ktory zostal nam dany: chodzi o slowa jakie Pan Jezus skierowal do pewnych farazeuszow: macie klucz do krolewstwa, ale nie tylko ze sami nie wchodzicie (przez te drzwi), to innych nie dopuszczacie. Tu nie chodzi o to ze mnie osobiscie wiara zbyt bardzo nie interesuje, wiec sie nie wglebiam, wierze i jest mi dobrze. Ale to jest moim zdaniem tak jak z kursem pierwszej pomocy: nie mozna sobie mowic: nie kreci mnie anatomia czlowieka, nie lubie igiel, wiec nie bede sie uczyl pierwszej pomocy, reanimacji itd,
ale przeciez jest tak ze kazdy winien wiedziec - jesli ma dostep do takiego kursu, zeby w razie czego mogl sie tak zachowac ze komus uratuje zycie. I oto mi chodzi. Wiele chrzescijaninow jest zadowolonych ze stanu obecnego, jest im dobrze, wygodnie, ale to nie wystarczy.
Chrzescijanie musza sie caly czas do przodu rozciagac i nie patrzec do tylu, slowa Apostola Pawla, tzn nie zachwycac sie dziejami przeszlosci, - wrecz przeciwnie, rozciaganie, to wiem z autopsi, jest bolesne.
Wiara chrzescijanska to nie wiara status quo. Musimy sie caly czas rozwijac, polepszac itd. Innaczej nasza wiara jest martwa. I to oczewiscie nie ogranicza do znania Bibli. Ale Biblia jest najwazniejsza ksiega na swiecie, wiec czego nie studiowac jej? W niej sa wspaniale rzeczy zawarte ktore nam pomoga byc lepszymi slugami Boga.

Pozdr!


Na tak długi post odpowiem w nieco krótszej formie.

Teologia katolicka również naucza, że łaskę wiary (czyli de facto zbawienie) można odrzucić. (Mylę się? Tedy proszę poprawić).

Nie uważam, zeby czytanie Pisma przez dzieci było czymś złym. Ale nie zgodze sie też z tym, że nie jest dobrze, kiedy dzieci Go nie czytają. Bo i tak go nie rozumieją. Nie potrafią pojąć wielu rzeczy, nie potrafią skojarzyć faktów, powiązać pewnych spraw NT ze ST. Dlatego też Kosciół do którego należę wydaje masę Biblii rysunkowych w okrojonej wersji (skupiających się na najistotniejszych faktach ST i NT) i między innymi w ten sposób przygotowuje się je do lektury prawdziwej Biblii. Sam do dziś mam taką "Biblię" z czasów dzieciństwa. Znajdę w niej Stworzenie swiata, potop, mojżesza, ukrzyżowanie, zmartwychwstanie ale nie znajdę nic o analogii kapłaństwa Melzechedieka z kapłaństwem Chrystusa. Ale z ręku na sercu mogę powiedzieć, że zachęciła mnie ona do czytania Biblii w pełnym wydaniu ze zrozumieniem cięższych cięższych fragmentów.
Co do rozwoju - uważam, że każdy ma ograniczone możliwości rozwoju. Nie każdemu jest dany ciągle postępujący rozwój. Jeden zatrzyma się na etapie podstawówki, a drugi zostanie wielkim myślicielem czy też naukowcem. Co ma tedy począć ten, kóry zatrzymał się na etapie podstawówki? Czyta Pismo i jak nie rozumiał, tak nie rozumie. Ale wierzy. I to szczerze. Głęboko. Prawdziwie. Ale zaprzestał czytania Pisma, bo stwierdził że nic więcej nie zrozumie ponad to co zrozumiał (i niech to nawet będzie malutki ułamek całości) nawet jeśli by mu kto tłumaczył. Co z takim wtedy? Naraża się Bogu nie czytając z tego powodu Pisma? Nie może żyć po Bożemu? Jak sądzisz?


I tu pytanie do Medievalmana

Rozwój w niebie? A jak można to uzasadnić? Bo ja na przykład wiem, że nie będę mieć odpoczynku w niebie, ponieważ będę zajęty cały czas chwaleniem Boga. (oczywiscie jesli na to zasłuze ) To wiem z Pisma. Ale o jaki rozwój niebiańskiego człowieka chodzi dokładniej? Bo nie kojarzę coby Pismo na ten temat cosik mówiło :/

dzięki za odpowiedź.

===

Sancta Maria, Mater Ecclesia, omnes sancti Angeli orate pro nobis.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
matejanka
 listopad 29 2006 18:45   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

Quote by medieval_man: I znowu w temacie o dowcipach,zaczęliśmy rozmawiac bardziej poważnie.
Nie byłoby tak, gdyby Dawidowi nie zachcialo się nagle wbijac szpilek katolikom o słabą znajomość Biblii.

Ale podoba mi się wątek o dynamizmie wiary.
O tym, że w wierze nie ma czasu na odpoczynek.
Bo nie ma.
Nawet w niebie.

Powiem teraz coś, co kiedys usłyszałem od jednego mądrego księdza - zakonnika:
Nawet w niebie nie będzie czasu na odpoczynek. Nie będzie odpoczynku.

Bdzie za to coraz większe, jak to mówi Dawid, rozciąganie wiary, coraz wieksze poznawanie nieskończonego Boga, coraz wieksze wchodzenie w nieskończoną miłość. Ale żadnego trwania w miejscu, zadowoleni, ze osiagnelismy wieczną szczęśliwość.

Na naszych pogrzebach i w modlitwach za zmarłych mówimy: wieczny odpoczynek racz im dać Panie.

A trzeba mówić: wieczny dynamizm racz im dac Panie

Medieval Man nie poznaję Cię. pozdrowienia i miłego wieczoru

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Andrzej
 listopad 29 2006 19:48   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/31/05
Postów:: 3977

Quote by piotr.:
I tu pytanie do Medievalmana

Rozwój w niebie? A jak można to uzasadnić? Bo ja na przykład wiem, że nie będę mieć odpoczynku w niebie, ponieważ będę zajęty cały czas chwaleniem Boga. (oczywiscie jesli na to zasłuze ) To wiem z Pisma. Ale o jaki rozwój niebiańskiego człowieka chodzi dokładniej? Bo nie kojarzę coby Pismo na ten temat cosik mówiło :/

dzięki za odpowiedź.


bardzo fajne pytanie, tylko ja nie pisałem o rozwoju w niebie w żadnym sensie rozwoju niebiańskiego człowieka .

Oto moje tezy:

1. Życie w niebie będzie wieczną kontemplacją Boga.

2. Kontemplacja Boga (nawet tu na ziemi) to widzenie Boga w sposób możliwie najdoskonalszy, to jest w sposob najbardziej bezpośredni, kochanie Go na miarę poznania i dzięki temu wejście w uczestnictwo Jego własnego życia.

3. Ponieważ więc istotnym aktem i samym życiem Boga jest poznawanie siebie i nieskończona miłość (...) (Dionizy Kartuz) to człowiek w niebie, uczestniczący w życiu Boga, bedzie Go z każdą chwilą coraz bardziej poznawał i w związku z tym coraz bardziej miłował.

Ponieważ Bóg jest nieskonczony, będziemy Go w nieskończoność poznawali, co wyklucza jakąkolwiek stagnację.

Czy Pismo święte o tym mówi?
Sadzę, że tak, choćby w tym fragmencie: Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne. J3,16,
oraz:
(...) ani oko nie widziało, ani ucho nie słyszało, ani serce człowieka nie zdoła pojąć, jak wielkie rzeczy przygotował Bóg tym, którzy Go miłują. (1Kor 2,9)
oraz
A to jest życie wieczne: aby znali Ciebie, jedynego prawdziwego Boga, oraz Tego, którego posłałeś, Jezusa Chrystusa J 17,3

Zycie wieczne zakłada więc nieustanne poznawanie Boga, bo nieskonczonego Boga naraz poznać nie można.

Kiedy zas w Apokalipsie Bóg mówi: Oto czynię wszystko nowe, Ap, 21, 5, to znaczy, że nie tylko raz Bóg uczyni wszystko nowe, ale będzie czynił nowe w wiecznym Bozym Teraz.

Tak to streszcza Ireneusz z Lyonu:
Sprawiedliwi będą królować na ziemi, wzrastając z oglądu Pana i dzięki Niemu będą się przyzwyczajać do pojmowania chwały Boga Ojca, a w Królestwie dostąpią przestawania z świętymi aniołami oraz łączności i jedności duchowych bytów (AH V,35,1).


I jeszcze z Ireneusza:

Paweł powiada: „wypełnieniem prawa jest miłość”. Jeśli wszystko pozostałe zostanie usunięte, to pozostaje wiara, nadzieja i miłość, a większa z nich jest miłość. A bez miłości Boga ani wiedza niczego nie daje, ani zrozumienie tajemnic, ani wiara, ani proroctwa, wszystko to jest próżne i daremne bez miłości. A miłość doprowadza do doskonałości człowieka doskonałego. Ten, kogo Bóg miłuje, jest doskonały w tym i w przyszłym świecie; nigdy bowiem nie zaprzestaniemy miłować Boga; im bardziej będziemy Go oglądać, tym bardziej będziemy Go miłować (AH IV,12,2).

Ci, do których powie: „chodźcie, błogosławieni Ojca mego, posiądźcie Królestwo zgotowane wam na wieki”, ci będą stale przyjmować Królestwo i dokonywać w nim postępu, gdyż jest to jeden i ten sam Bóg Ojciec, a Jego Słowo stale towarzyszy rodzajowi ludzkiemu, i to za pomocą różnorodnych środków. Dokonuje wiele: zbawia od początku tych, którzy się zbawiają - to ci, którzy miłują Boga i na swój sposób idą za Jego Słowem (AH IV,28,2).

Oto dlaczego „postać” ta została stworzona jako doczesna. Bóg bowiem wiedział wszystko z góry, jak to już ukazaliśmy w poprzedniej księdze. Ukazaliśmy także, jak to było możliwe, przyczynę doczesności stworzonego świata. Gdy jednak postać ta minęła, a człowiek został odnowiony i umocniony ku nieskazitelności, aby już nie mógł się starzeć, powstanie nowe niebo i nowa ziemia i na nich będzie trwał nowy człowiek w stale na nowo przyjmowanym związku z Bogiem (AH V,36,1).

===

Kościół modlący się i nauczający Pisma może znaleźć w Biblii rozumienia, które wychodzą poza klasyczną, fundamentalistyczną interpretację
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
piotr.
 listopad 29 2006 23:36   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 12/24/05
Postów:: 1167


O! Dzięki bardzo za bardzo ciekawą odpowiedź.
Mówię prosto z mostu, że nie słyszałem o tym wcześniej.

Ale mam jeszcze jedno pytanie, muszę je zadać dla pewności: Czy będzie nam dane poznać/pojąć/zrozumieć istotę Boga całkowicie, czy tylko do pewnego stopnia? Osobiście myślę, że nie, że nie zgłębimy Jego istoty do końca. Wszak sam pisałeś o nieskończonym poznawaniu Boga. Prawda?

===

Sancta Maria, Mater Ecclesia, omnes sancti Angeli orate pro nobis.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Andrzej
 listopad 30 2006 10:15   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/31/05
Postów:: 3977

Quote by piotr.:
O! Dzięki bardzo za bardzo ciekawą odpowiedź.
Mówię prosto z mostu, że nie słyszałem o tym wcześniej.

Ale mam jeszcze jedno pytanie, muszę je zadać dla pewności: Czy będzie nam dane poznać/pojąć/zrozumieć istotę Boga całkowicie, czy tylko do pewnego stopnia? Osobiście myślę, że nie, że nie zgłębimy Jego istoty do końca. Wszak sam pisałeś o nieskończonym poznawaniu Boga. Prawda?


Teraz widzimy jakby w zwierciadle, niejasno;
wtedy zaś [zobaczymy] twarzą w twarz:
Teraz poznaję po części,
wtedy zaś poznam tak, jak i zostałem poznany

1Kor 13, 12

Tak więc poznamy Go w pełni - jak i On nas poznał.
Z drugiej strony bedzie to dynamiczny proces poznawania w wieczności, gdzie nie ma czasu, a więc nie tak, że dziś część, jutro inną.
Dlaczego dynamiczny?
Bo, jak powiadaja kontemplatycy: Bóg też w wieczności nieustannie poznaje Siebie. To poznanie jest Słowem. I miłuje to, co poznaje, Ta miłość jest Duchem.

Wchodząc w to Boże poznawanie i miłość, wejdziemy w wewnętrzne dynamiczne życie Trójcy Świętej, które jak na ikonie Rublowa jest nieustannym kolistym ruchem poznawania i miłowania, nieustannym przenikaniem.

Jest nieustannym tańcem Trojga, bo teologiczne określenie na wzajemne przenikanie się osób Trójcy Świętej to perychoreza z gr. perichorein, (a chorein jest także rdzeniem dobrze znanego nam słowa choreo-grafia, przechodzić wzajemnie do siebie, wzajemnie udzielać się sobie przez pochodzenie).

Tak, na marginesie, to Nietzsche stwierdził kiedyś, że jest w stanie uwierzyć tylko w takiego Boga, który by tańczył. Biedny, nie wiedział niczego o perychorezie...

Wątpię czy udzieliłem Ci odpowiedzi na jaka czekałeś. Ludzkie kategorie myślenia nie ogarniaję rzeczywistości Bożej, bo ani oko nie widziało, ani ucho nie słyszało, ani serce człowieka nie zdoła pojąć, jak wielkie rzeczy przygotował Bóg tym, którzy Go miłują.

===

Kościół modlący się i nauczający Pisma może znaleźć w Biblii rozumienia, które wychodzą poza klasyczną, fundamentalistyczną interpretację
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Dezerter
 listopad 30 2006 13:43   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/17/06
Postów:: 1841

Quote by medieval_man:
Wchodząc w to Boże poznawanie i miłość, wejdziemy w wewnętrzne dynamiczne życie Trójcy Świętej, które jak na ikonie Rublowa jest nieustannym kolistym ruchem poznawania i miłowania, nieustannym przenikaniem.

Jest nieustannym tańcem Trojga, bo teologiczne określenie na wzajemne przenikanie się osób Trójcy Świętej to perychoreza z gr. perichorein, (a chorein jest także rdzeniem dobrze znanego nam słowa choreo-grafia, przechodzić wzajemnie do siebie, wzajemnie udzielać się sobie przez pochodzenie).

Tak, na marginesie, to Nietzsche stwierdził kiedyś, że jest w stanie uwierzyć tylko w takiego Boga, który by tańczył. Biedny, nie wiedział niczego o perychorezie...



Ty masz naprawde dar człowieku!
Nigdy nie mogłem zrozumieć co to jest Trójca Św. i jak działa aż tu...
medieval man dotknął delikatnie palcami swej klawiatury i...przyszło zrozumienie (i to nic,że w dziale na wesoło - widać Bóg lubi off topic.

pozdrawiam

===

Obecnie pisze na forum zchrystusem.pl
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
piotr.
 listopad 30 2006 18:37   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 12/24/05
Postów:: 1167


Powiem tak, dla mnie poznanie a zgłębienie istoty Boga to 2 różne rzeczy.
Chodzi mi o to, czy wg Ciebie kiedykolwiek pojmiemy istotę Boga, ale zeby Ją pojąć, trzeba by było zgłębić tajemnicę Trójcy, prawda? Pytam o to, ponieważ uczono mnie, że człowiek nigdy nie zgłębi tajemnicy Trójcy, nigdy tak naprawdę do końca nie pojmie jak to możliwe, że Bóg jest w trzech osobach. Poznamy Go, zobaczymy się z nim twarzą we twarz, ale czy zgłębimy kiedykolwiek Jego istotę. Oto jest pytanie. O niemożności zgłębienia tajemnicy Trójcy przez człowieka w tym czy przyszłym życiu miałem nawet ciekawy tekst. Szukam teraz czegoś podobnego w sieci... Bardzo chciałbym dotrzeć do jakichś oficjalnych dokumentów Koscioła traktujących o poznaniu i zgłębieniu istoty Boga. Szukam, szukam...

===

Sancta Maria, Mater Ecclesia, omnes sancti Angeli orate pro nobis.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Robert
 grudzień 10 2006 13:33   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/18/05
Postów:: 145

OK.
większoscią głosów, stwierdziłem, że ten dowcip nie jest śmieszny i obiecuję, że więcej takich nie będę pisał.
Jakbym coś usłyszał śmiesznego, to będę wrzucał w mój stary wątek, coby forum nie zaśmiecać.

A teraz bonus:

Wraca żołnierz z bitwy. Patrzy, a pod lasem leży inny z oderwaną ręką, bez nogi, bez jednego oka z bebechami na zewnątrz. Już go chciał minąć, gdy nagle dojrzał poruszające się z trudem usta. Pochylił się nad nimi i usłyszał cichy, przerywany szept żołnierza:
- Dobij, bracie... Nie pozwól ... mi się ... tak męczyć...
Nie wytrzymał żołnierz. Ze łzami w oczach wypróżnił cały magazynek w udręczone ciało żołnierza i zadumany poszedł dalej.
Nagle dobiegł go cichy szept:
- Dziękuję, bracie...

===

Dobrze jest - krowa zdechła, ale mięso jest!
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Koozka
 styczeń 27 2007 16:15   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/26/07
Postów:: 5

Gdyby to zobaczył mój ksiądz od religii to zaczął by Ciebie wyzywac od "niewyżytych wysłańców Szatana" :/ ... Szczerze mówiąc to bywały lepsze żarty

===

Gdyby Koozka nie skakała to by ślimak pokaż rogi
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Michał Pająk
 styczeń 27 2007 21:00   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 11/17/06
Postów:: 310

Quote by Koozka: Gdyby to zobaczył mój ksiądz od religii to zaczął by Ciebie wyzywac od "niewyżytych wysłańców Szatana" :/ ... Szczerze mówiąc to bywały lepsze żarty


Chciałem tylko zwrócić Ci uwagę, że chyba masz pewien brak w swoim podpisie. Ten cytat z Allena jest niepełny.

A jeśli chodzi o Woody'ego Allena to z całej listy świetnych jego cytatów jeden wbił mi się naprawdę głęboko w pamięć i chyba pasuje częściowo do tego wątku:

"Jeśli chcesz rozśmieszyć Boga, opowiedz mu o twoich planach na przyszłość."

===

"Czuwajcie więc, bo nie znacie dnia ani godziny." (Mt 25,13)
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Koozka
 styczeń 28 2007 11:26   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/26/07
Postów:: 5

Cos mi niestety ucina ten cytat pozdrawiam

===

Gdyby Koozka nie skakała to by ślimak pokaż rogi
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Zawartość wygenerowana w: 0,92 sekund
Nowy wątek Odpowiedz



 
Zwykły temat Zwykły temat
Temat zamknięty. Temat zamknięty.
Gorący temat Gorący temat
Nowy post Nowy post
Gorący temat i nowe posty Gorący temat i nowe posty
Temat zamknięty i nowe posty Temat zamknięty i nowe posty
Zobacz posty gości 
Goście serwisu mogą wysyłać posty 
HTML dozwolony w ograniczonym zakresie 
Zawartość zmoderowana