Ekumenizm, Chrześcijaństwo, Religia - Ekumeniczny Serwis Informacyjny


 Forum > Ogólne > Na wesoło Nowy wątek Odpowiedz
 "Sądny dzień" Świadków Jehowy
 |  Wersja do druku
Marcin Winiarski
 kwiecień 14 2005 01:30  (Czytany 5045 razy)  
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/24/05
Postów:: 1395

Zdarzyło się to w moim bloku kilka miesięcy temu. Po dłuuuuuugiej przerwie od drzwi do drzwi chodziły dwie Jehowitki. Gdyby wiedziały co je czeka, chyba by naszą klatkę na wszelki wypadek ominęły.

Schodziły z samej góry, na dół, dzwoniąc do poszczególnych mieszkań. Pech chciał, że sąsiadka z IV piętra w jednej z nich rozpoznała matkę swego ucznia, z którym ma notoryczne problemy.

- Pani by lepiej na wywiadówki do szkoły przychodziła, a nie łaziła po domach! - usłyszała pechowa głosicielka "królestwa Jehowy".

Chwilę później zadzwoniły do naszych drzwi, piętro niżej. Otworzył im mój ojciec - gorliwy katolik. Usłyszały od niego:
- Kobity, lepiej pójdźcie do kościoła się na różańcu pomodlić!

Jehowitki strasznie były oburzone, bo dla nich to zniewaga. Zeszły piętro niżej. Po chwili po całej klatce schodowej rozległ się tubalny głos wkurzonego sąsiada, któremu przerwały "święty czas" poobiedniej drzemki:
- Cholera! Nogi wam z d*** powyrywam, jak jeszcze raz tu przyjdziecie!...

Byście musieli widzieć z jakim pośpiechem "cierpiące dla Pana" te straszne zniewagi kobiety opuściły nasz wieżowiec! Miałyby pewnie szansę wygrać w zawodach chodziarkich, a my zapewne znów bardzo długo będziemy mieli święty spokój. Aaaaaaaaaalllelujaaa!

===

"Bóg jest blisko wszystkich, którzy Go wzywają. Do Królestwa Niebios da się dotrzeć z każdej krainy." Samthann z Clonbroney
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Mateusz Nowak
 kwiecień 14 2005 08:07   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/10/05
Postów:: 90

Rozumiem i podzielam Twoją niechęć do poglądów głoszonych przez ŚJ, ale cieszyć się z tego, że bliźniemu stała się przykrość? Nieładnie...

Owszem, jeżeli baba chodzi po domach, zamiast dziecka pilnować, to napomnienie jej się należało. Pozostałe zachowania były jednak dla tych kobiet zwyczajnie niemiłe i satysfakcja jest tu nie na miejscu. W dodatku używanie słów z gwiazdkami w środku świadczy o tym kto mówi, a nie o tym, kto musi ich wysłuchać.

===

Nowe forum o rodzinie: http://www.dorodzin.fora.pl
 
 Profil   Email 
 Cytat 
milka
 kwiecień 14 2005 08:28   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 12/17/03
Postów:: 1023

Quote by mateno: Rozumiem i podzielam Twoją niechęć do poglądów głoszonych przez ŚJ, ale cieszyć się z tego, że bliźniemu stała się przykrość? Nieładnie...

Owszem, jeżeli baba chodzi po domach, zamiast dziecka pilnować, to napomnienie jej się należało. Pozostałe zachowania były jednak dla tych kobiet zwyczajnie niemiłe i satysfakcja jest tu nie na miejscu. W dodatku używanie słów z gwiazdkami w środku świadczy o tym kto mówi, a nie o tym, kto musi ich wysłuchać.


o to chodzilo! :-)

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
milka
 kwiecień 14 2005 08:30   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 12/17/03
Postów:: 1023

po tym co tu napisales nie wiem czy mozna zaufac tobie pismo ekumeniczne. niestety, wyjawil sie twoj poziom kultury!

pozdro, bez zlosliwosci!
maral

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Edmund Belter
 kwiecień 14 2005 08:46   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/17/03
Postów:: 184

Quote by Marcin W: Zdarzyło się to w moim bloku kilka miesięcy temu. Po dłuuuuuugiej przerwie od drzwi do drzwi chodziły dwie Jehowitki. Gdyby wiedziały co je czeka, chyba by naszą klatkę na wszelki wypadek ominęły.

Schodziły z samej góry, na dół, dzwoniąc do poszczególnych mieszkań. Pech chciał, że sąsiadka z IV piętra w jednej z nich rozpoznała matkę swego ucznia, z którym ma notoryczne problemy.

- Pani by lepiej na wywiadówki do szkoły przychodziła, a nie łaziła po domach! - usłyszała pechowa głosicielka "królestwa Jehowy".

Chwilę później zadzwoniły do naszych drzwi, piętro niżej. Otworzył im mój ojciec - gorliwy katolik. Usłyszały od niego:
- Kobity, lepiej pójdźcie do kościoła się na różańcu pomodlić!

Jehowitki strasznie były oburzone, bo dla nich to zniewaga. Zeszły piętro niżej. Po chwili po całej klatce schodowej rozległ się tubalny głos wkurzonego sąsiada, któremu przerwały "święty czas" poobiedniej drzemki:
- Cholera! Nogi wam z d*** powyrywam, jak jeszcze raz tu przyjdziecie!...

Byście musieli widzieć z jakim pośpiechem "cierpiące dla Pana" te straszne zniewagi kobiety opuściły nasz wieżowiec! Miałyby pewnie szansę wygrać w zawodach chodziarkich, a my zapewne znów bardzo długo będziemy mieli święty spokój. Aaaaaaaaaalllelujaaa!

Kiedyś, przed wielu laty w miejscowości, w której wówczas mieszkałem pojawili się "misjonarze" Świadków. W ciągu ok. roku z małej grupki wyznawców powstało wspólnota licząca ponad sto osób. W bloku, w którym miszkałem reakcje sasiadów były podobne do tych, które Marcinie opisałes. Ja jednak nieunikałem rozmowy. Zaprosiłem do domu, przy herbacie długo rozmawialismy. Znajomośc się zacieśniła. Nie miałem pomysłu przystąpienia do świadków, jadnak chciałem ich poznać. Po jakimś czasie ich główny (w tej miejscowości "duchowny" opowiedział mi o rodzinie, które zdecydowała sie wystąpić z Kościoła rzymskokatolickiego. Rodzinę tę spotkały niesamowite szykany. Rodzice mężczyzny, z którymi mieszkali (on, żona i dwoje dzieci) kazali im się wyprowadzić. Zostali z dnia na dzien bez dachu nad głową. Zaczęli budować niewielki domek. Przez rok mieszkali w podpiewniczeniu, na szybko przygotowanym na zimę. Było im bardzo ciężko, ale współwyznawcy pomagali. Najciekawsze było to, że rodzice mężczyzny byli praktykującymi katolikami, bardzo związanymi z miejscowym klasztorem ojców pasjonistów. W tle całego konfliktu byli własnie "pobożni ojcowie"! Napisałem wtedy reportaż o tej rodzinie. Smutno mi było i wstyd za współwyznawców (było to przed moim wystąpieniem z Kościoła rzymskokatolickiego.
Po tym co napisałeś podzielam zdanie "milki". Jak ty chcesz Chłopie "robić" i prowadzić pismo ekumeniczne, gdy bawi Cię chamstwo i brak szacunku do innych jaki pokazali twoi sąsiedzi? Chłopie, pokory nieco i pomódł sie za tych co maja w sercach nienawiść?
Bez urazy - pozdrawiam!

===

Opin
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Edmund Belter
 kwiecień 14 2005 08:49   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/17/03
Postów:: 184

Quote by milka: po tym co tu napisales nie wiem czy mozna zaufac tobie pismo ekumeniczne. niestety, wyjawil sie twoj poziom kultury!

pozdro, bez zlosliwosci!
maral

W pełni się z Toba "milko" zgadzam

===

Opin
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Maciej Pasternak
 kwiecień 14 2005 09:38   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/26/03
Postów:: 1153

Sorki, Marcin, też mam mieszane uczucia.
Ale z drugiej strony, powiedzcie jak wy sobie radzicie z natręctwem Świadków?
Moja kumplela, teolożka KRK zaprosiła panie na herbatę i tak z nimi gadała, że teraz SJ mają zakaz odwiedzania jej
Innym razem ta sama dziewczyna na słowa: "Dzień dobry, jesteśmy Świadkami..." odpowiedziała "Bardzo mi miło, ja też jestem świadkiem" (Jezus powiedział: "Będziecie Mi świadkami..."), na co usłyszała: "A to do widzenia, siostro"

===

Kto umie czynić dobrze, a nie czyni, dopuszcza się grzechu.
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Marta Nazarczuk-Błońska
 kwiecień 14 2005 09:43   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 04/28/03
Postów:: 203

Ja zaprosiłam na herbatę (gość dom... ), ale kiedy zaczęli opowiadać tak po swojemu o psalmach, to nie wytrzymałam i powiedziałm, żeby nie kaleczyli dobrej poezji, bo zabijają jej ducha.
No to sobie poszli i jakos nie wracali.

===

Marta NB
 
 Profil   Email 
 Cytat 
milka
 kwiecień 14 2005 10:06   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 12/17/03
Postów:: 1023

Quote by Maciek: Sorki, Marcin, też mam mieszane uczucia.
Ale z drugiej strony, powiedzcie jak wy sobie radzicie z natręctwem Świadków?
Moja kumplela, teolożka KRK zaprosiła panie na herbatę i tak z nimi gadała, że teraz SJ mają zakaz odwiedzania jej
Innym razem ta sama dziewczyna na słowa: "Dzień dobry, jesteśmy Świadkami..." odpowiedziała "Bardzo mi miło, ja też jestem świadkiem" (Jezus powiedział: "Będziecie Mi świadkami..."), na co usłyszała: "A to do widzenia, siostro"


tak, bardzo spokojnie, uprzejmie poprosic o spokoj.
a pozatym moj maz, lubi z nimi dyskutowac, poczuli ze jest mocny w PS to juz nie przychodza.
to sa dosc mili ludzie, niestety bladza.
ja jestem za spokojnym rozwiazaniem. bo w koncu nikt nie ma prawa zaklocac mi spokoj w moim wlasnym domu :-)

pozdrawiam

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Marcin Winiarski
 kwiecień 14 2005 12:57   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/24/05
Postów:: 1395

Quote by milka: po tym co tu napisales nie wiem czy mozna zaufac tobie pismo ekumeniczne. niestety, wyjawil sie twoj poziom kultury!

pozdro, bez zlosliwosci!
maral


1. Moja kultura - wybacz, ale nie tobie to oceniać.
2. Nikt mi nie powierza pisma ekumenicznego - to ja staram się je utworzyć (zauważ, że nie podejmuję czyjegoś pomysłu, nikt mi nic nie zleca, lecz to ja rzucam pomysł).

===

"Bóg jest blisko wszystkich, którzy Go wzywają. Do Królestwa Niebios da się dotrzeć z każdej krainy." Samthann z Clonbroney
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Marcin Winiarski
 kwiecień 14 2005 13:00   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/24/05
Postów:: 1395

Quote by mateno: Rozumiem i podzielam Twoją niechęć do poglądów głoszonych przez ŚJ, ale cieszyć się z tego, że bliźniemu stała się przykrość? Nieładnie...

Owszem, jeżeli baba chodzi po domach, zamiast dziecka pilnować, to napomnienie jej się należało. Pozostałe zachowania były jednak dla tych kobiet zwyczajnie niemiłe i satysfakcja jest tu nie na miejscu. W dodatku używanie słów z gwiazdkami w środku świadczy o tym kto mówi, a nie o tym, kto musi ich wysłuchać.


Wiesz problem w tym, że mamy w Gnieźnie trzy "zbory" po 200 ludzi! I nikt dotąd nie potrafił dać im "odporu". A całą sytuacja naprawdę jest zabawna. Nie jest brakiem kultury tak ostre potraktowanie kogoś, kto nie ma kultury i nachodzi ludzi, łazi po domach, niemal nachalnie się wpycha...

===

"Bóg jest blisko wszystkich, którzy Go wzywają. Do Królestwa Niebios da się dotrzeć z każdej krainy." Samthann z Clonbroney
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Łukasz Gawryś
 kwiecień 14 2005 13:06   
Forum Admin
Admin

Status: offline

Zarejestrowany: 07/15/03
Postów:: 644

Pierwsza sytulacja - smieszna calkiem
Druga - druga jeszcze smiesznejsza
Trzecia - wogule nie smieszna - tylko po chamsku sie ten sasiad zachowal i tyle. Kim by nie byly nalezy do czlowieka podchodzic z szacunkiem. A ja niestety nie mialem okazji jeszcze ze swiadkami zmierzyc sil, ale jak bedzie okazja to napewno sprobuje. Poki co musze ich straznice dorwac i zobaczyc co tam wypisuja.

===

"Trzeba tak się modlić, jakby cała praca była bezużyteczna i tak pracować, jakby wszystkie modlitwy były na nic." M.L.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Edmund Belter
 kwiecień 14 2005 13:14   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/17/03
Postów:: 184

Wiesz problem w tym, że mamy w Gnieźnie trzy "zbory" po 200 ludzi! I nikt dotąd nie potrafił dać im "odporu".
Mocno mnie interesuje co to znaczy "dać odpór" - niby jak? Napisz swoją "metodę" "na odpór". Kto. niby miałby ten odpór dawać/Ja nie mam pomysłu. Jakoś mi się to zaczyna kojarzyć z wojną.

===

Opin
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Łukasz Gawryś
 kwiecień 14 2005 13:20   
Forum Admin
Admin

Status: offline

Zarejestrowany: 07/15/03
Postów:: 644

Mysle ze wystarczy informowac ludzi o sposobach dzialania i i tego w co wierza swiadkowie. Nie potrzeba w zaden sposob ich dyskryminowac ponizac etc. Tak jak Jezus i apostolowie - tak my powinnismy nauczac, napominac.

===

"Trzeba tak się modlić, jakby cała praca była bezużyteczna i tak pracować, jakby wszystkie modlitwy były na nic." M.L.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Edmund Belter
 kwiecień 14 2005 13:23   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/17/03
Postów:: 184

Quote by hermes: Mysle ze wystarczy informowac ludzi o sposobach dzialania i i tego w co wierza swiadkowie. Nie potrzeba w zaden sposob ich dyskryminowac ponizac etc. Tak jak Jezus i apostolowie - tak my powinnismy nauczac, napominac.

Zgadzam się w zupełności. Ciekawy jednak jestem co /marcin na to?

===

Opin
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Marcin Winiarski
 kwiecień 14 2005 13:57   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/24/05
Postów:: 1395

Żałuję, że tą anegdotę tu wpisałęm. Nie, nie dlatego, żebym mi było głupio, bo nie jest. Tylko dawno nie zostałęm potraktowany w tak przykry sposób, jak tu przez niektórych. A w Gnieźnie po prostu ludzie mają Jehowitów dość. Większość dobrze pamięta taki okres gdy niemal tydzień w tydzień odwiedzali wszystkie domy. Po prostu się bronią.

===

"Bóg jest blisko wszystkich, którzy Go wzywają. Do Królestwa Niebios da się dotrzeć z każdej krainy." Samthann z Clonbroney
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Edmund Belter
 kwiecień 14 2005 14:01   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/17/03
Postów:: 184

Quote by Marcin W: Żałuję, że tą anegdotę tu wpisałęm. Nie, nie dlatego, żebym mi było głupio, bo nie jest. Tylko dawno nie zostałęm potraktowany w tak przykry sposób, jak tu przez niektórych. A w Gnieźnie po prostu ludzie mają Jehowitów dość. Większość dobrze pamięta taki okres gdy niemal tydzień w tydzień odwiedzali wszystkie domy. Po prostu się bronią.

Napisz, proszę o tym dawaniu odpor€, bo jestem straszliwe ciekaw

===

Opin
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Edmund Belter
 kwiecień 14 2005 14:03   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/17/03
Postów:: 184

Quote by Marcin W: Żałuję, że tą anegdotę tu wpisałęm. Nie, nie dlatego, żebym mi było głupio, bo nie jest. Tylko dawno nie zostałęm potraktowany w tak przykry sposób, jak tu przez niektórych. A w Gnieźnie po prostu ludzie mają Jehowitów dość. Większość dobrze pamięta taki okres gdy niemal tydzień w tydzień odwiedzali wszystkie domy. Po prostu się bronią.

A może potraktować Światków Jehowych jak kiedyś potraktowano Prusów? Myślę o św. Wojciechu, nie o Krzyżakach!

===

Opin
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Łukasz Gawryś
 kwiecień 14 2005 14:06   
Forum Admin
Admin

Status: offline

Zarejestrowany: 07/15/03
Postów:: 644

Quote by Marcin W: Żałuję, że tą anegdotę tu wpisałęm. Nie, nie dlatego, żebym mi było głupio, bo nie jest. Tylko dawno nie zostałęm potraktowany w tak przykry sposób, jak tu przez niektórych.


CZy moglbys pisac konretnie - imiennie-nickowo ?? bo ja nie bardzo wiem czy mam sie czuc ze traktuje kogos przykro czy nie ?

===

"Trzeba tak się modlić, jakby cała praca była bezużyteczna i tak pracować, jakby wszystkie modlitwy były na nic." M.L.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Edmund Belter
 kwiecień 14 2005 14:09   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/17/03
Postów:: 184

Quote by hermes:
Quote by Marcin W: Żałuję, że tą anegdotę tu wpisałęm. Nie, nie dlatego, żebym mi było głupio, bo nie jest. Tylko dawno nie zostałęm potraktowany w tak przykry sposób, jak tu przez niektórych.


CZy moglbys pisac konretnie - imiennie-nickowo ?? bo ja nie bardzo wiem czy mam sie czuc ze traktuje kogos przykro czy nie ?

Podpisuję sie pod tym co napisał "hermes"

===

Opin
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Marcin Winiarski
 kwiecień 14 2005 14:22   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/24/05
Postów:: 1395

Nie chcę już w tym topiku nic pisać. Nie mam ochoty. Właśnie poprosiłem Adminkę o całkowite jego usunięcie. Konkretnie - wkurzył mnie zarzut Milki o brak kultury i że nie powinno w związku z tym powierzac się mi pisma ekumenicznego. Wkurza mnie to, jak niektórym łątwo przychodzi ocenianie innych. Wkurza mnie to, że Milka chciała by mnie za to, że mnie ta sytuacja śmieszy odepchnąć od realizacji pisma, które jest moją ideą. I jestem wkurzony sma na siebie, że to wogóle wpisałęm? po co i na co? Że chciałem Was rozbawić sytuacją, która mnie rozbawiła? PRZEPRASZAm - WIĘCEJ NIE BĘDĘ! O to chodziło? Mogę się już z Wami nie dzielić niczym, co wydaje mi się zabawne...

===

"Bóg jest blisko wszystkich, którzy Go wzywają. Do Królestwa Niebios da się dotrzeć z każdej krainy." Samthann z Clonbroney
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Edmund Belter
 kwiecień 14 2005 14:27   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/17/03
Postów:: 184

Quote by Marcin W: Nie chcę już w tym topiku nic pisać. Nie mam ochoty. Właśnie poprosiłem Adminkę o całkowite jego usunięcie.

Po co zaraz usuwać. Jest ciekawie. To dobry materiał socjologiczny i jakieś konkretne świadactwo dał każdy z dydkutantów o sobie. To ciekawe. Kochana Pani Administrator, nie usuwajcie.
No i co z tym "dawaniem odporu". To nie "fer" tak rzucić temat (anegdotkę) i dać nogę

===

Opin
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Łukasz Gawryś
 kwiecień 14 2005 14:30   
Forum Admin
Admin

Status: offline

Zarejestrowany: 07/15/03
Postów:: 644

nie rob fochow i sie nie obrazaj, tylko napisz o co chodzi i o kogo chodzi. co napisales to napisales i nie podwijaj teraz ogona bo nie ma sie z czego wycofywac. Jak uwazasz ze zle zrobiles to przepros a jak uwazasz ze nie to sie obron. To ze czesc tutaj uzytkownik jest przewrazliwiona (np milka) i wszytskich chce leczyc z chamstwa, braku kultury szowinizmu i ona wie jeszcze czego najlepjej to tez nie moze w zaden sposob wplywac na to ze ty bedziesz sie bal pisac czegos - trzeba sie po prostu do pewnych zachowac przyzwyczajc

===

"Trzeba tak się modlić, jakby cała praca była bezużyteczna i tak pracować, jakby wszystkie modlitwy były na nic." M.L.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Edmund Belter
 kwiecień 14 2005 14:32   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/17/03
Postów:: 184

Quote by Marcin W: Nie chcę już w tym topiku nic pisać. Nie mam ochoty. Właśnie poprosiłem Adminkę o całkowite jego usunięcie. Konkretnie - wkurzył mnie zarzut Milki o brak kultury i że nie powinno w związku z tym powierzac się mi pisma ekumenicznego. Wkurza mnie to, jak niektórym łątwo przychodzi ocenianie innych. Wkurza mnie to, że Milka chciała by mnie za to, że mnie ta sytuacja śmieszy odepchnąć od realizacji pisma, które jest moją ideą. I jestem wkurzony sma na siebie, że to wogóle wpisałęm? po co i na co? Że chciałem Was rozbawić sytuacją, która mnie rozbawiła? PRZEPRASZAm - WIĘCEJ NIE BĘDĘ! O to chodziło? Mogę się już z Wami nie dzielić niczym, co wydaje mi się zabawne...

Marcin wyluzuj Po co zaraz taka reakcja. Jest taka ciekawa i praktyczna książka: "Życie ze złością" polecam
A ja i tak Ciebie lubię. Pozdrawiam!!!!

===

Opin
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Łukasz Gawryś
 kwiecień 14 2005 14:40   
Forum Admin
Admin

Status: offline

Zarejestrowany: 07/15/03
Postów:: 644

Wkurza mnie to, że Milka chciała by mnie za to, że mnie ta sytuacja śmieszy odepchnąć od realizacji pisma, które jest moją ideą. I jestem wkurzony sma na siebie, że to wogóle wpisałęm? po co i na co? Że chciałem Was rozbawić sytuacją, która mnie rozbawiła? PRZEPRASZAm - WIĘCEJ NIE BĘDĘ! O to chodziło? Mogę się już z Wami nie dzielić niczym, co wydaje mi się zabawne.


No wiesz co, tak latwo sie babie dajesz?? Co z ciebie za chlop zeby ci kobieta mowila co masz robic!

===

"Trzeba tak się modlić, jakby cała praca była bezużyteczna i tak pracować, jakby wszystkie modlitwy były na nic." M.L.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Edmund Belter
 kwiecień 14 2005 14:47   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/17/03
Postów:: 184

Quote by hermes:
Wkurza mnie to, że Milka chciała by mnie za to, że mnie ta sytuacja śmieszy odepchnąć od realizacji pisma, które jest moją ideą. I jestem wkurzony sma na siebie, że to wogóle wpisałęm? po co i na co? Że chciałem Was rozbawić sytuacją, która mnie rozbawiła? PRZEPRASZAm - WIĘCEJ NIE BĘDĘ! O to chodziło? Mogę się już z Wami nie dzielić niczym, co wydaje mi się zabawne.


No wiesz co, tak latwo sie babie dajesz?? Co z ciebie za chlop zeby ci kobieta mowila co masz robic!

No ze Sw.Jeh> zeszło na kobiety. Uważam, jestem pewny, że warto naszych kobit słuchać. Niesłuchanie ich to najkrótsza droga na manowce. Ale to już nie na ten temat .... Marcin! Słuchaj Kobiet, zwłaszcza tych pobożnych! A co z tymi Twoimi świadkami i dawaniem odporu. ciągle jestem ciekawy. Przestań się gniewać i napisz o tym "od[porze". Proszę

===

Opin
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Mateusz Markiewicz
 kwiecień 14 2005 15:04   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 12/17/03
Postów:: 1091

Quote by Marcin W:Chwilę później zadzwoniły do naszych drzwi, piętro niżej. Otworzył im mój ojciec - gorliwy katolik. Usłyszały od niego:
- Kobity, lepiej pójdźcie do kościoła się na różańcu pomodlić!

Ja to bym mógł sobie z Pana Tatą rękę podać (w sensie gorliwości katolickiej).
Osobiście dyskutuję z Jehowitkami i ostatnio byłem zmuszony im powiedzieć, że sfałszowali Pismo Św. Same dały dowód. Zamienili czasownik w Biblii, a ja im od razu powiedziałem, że to jest fałszerstwo. Oburzyły się. Ale taka prawda. Świadkowie sfałszowali Pismo Święte.

===

"Nikt nie może się zbawić, jeżeli nie trwa w łonie Kościoła katolickiego i w łączności z nim." Sobór Florencki
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Marcin Winiarski
 kwiecień 14 2005 15:09   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/24/05
Postów:: 1395

Po pierwsze. Ja się nie gniewam, tylko złapałem potężnego "doła". Ot, czasmi mi się zdarza.

Po drugie. Dzięki chłopaki za wsparcie. Trochę mnie to postwiło na nogi, bo już się zacząłem "sypać". Kurcze! Czasami takie ataki sprawiają, że "próchnieję", a sami wiecie jaki tego jest skutek - tak jak z drzewem.

Po trzecie. Z babą źle, a baz baby... JESZCZE GORZEJ!

Po czwarte wreszcie. Co z tym odporem? Świadkowie Jehowy są "wyszczekani" i tak naprawdę zwykłęmu "zjadaczowi chleba" trudno by było z nimi dyskutować. 90% społeczeństwa nie jest w stanie normalnie zatamować tego "słowotoku", który się z nich wylewa. Ich cięzko przegadać, a tu trzy kolejne osoby dały im tak popalić, że... musieli się w końcu zamknąć! Nie każdy jest teologiem, żeby móc próbować zbijać ich argumenty kontrargumentami. Prawda jest taka, że jeśli czujemy się zagrożeni, to najlepszą obroną jest atak. Może to nie po chrześcijańsku, ale pamiętajmy, komu służą Świadkowie. Jeśli pierwszych Świadków zwiódł Zły, a oni z kolei zwiedli kolejnych i któraś tam z kolei generacja zwiedzionych nas próbuje zwieść. Póki co u nas w Gnieźnie położono trochę tamę na tej "rzece kłamstwa i nieprawości".

===

"Bóg jest blisko wszystkich, którzy Go wzywają. Do Królestwa Niebios da się dotrzeć z każdej krainy." Samthann z Clonbroney
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Marcin Winiarski
 kwiecień 14 2005 15:40   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/24/05
Postów:: 1395

Quote by mateuszwroc:
Quote by Marcin W:Chwilę później zadzwoniły do naszych drzwi, piętro niżej. Otworzył im mój ojciec - gorliwy katolik. Usłyszały od niego:
- Kobity, lepiej pójdźcie do kościoła się na różańcu pomodlić!

Ja to bym mógł sobie z Pana Tatą rękę podać (w sensie gorliwości katolickiej).
Osobiście dyskutuję z Jehowitkami i ostatnio byłem zmuszony im powiedzieć, że sfałszowali Pismo Św. Same dały dowód. Zamienili czasownik w Biblii, a ja im od razu powiedziałem, że to jest fałszerstwo. Oburzyły się. Ale taka prawda. Świadkowie sfałszowali Pismo Święte.


No, tym razem znów mogę się z Tobą w pełni zgodzić. A najśmieszniejsze jest to, że to Świadkowie uważają, że to wszyscy inni zafałszowali Pismo Święte. Wiesz, oni z tym swoim tłumaczeniem "Nowego Świata" są zabawni - o ile tragedię ludzi zwiedzionych można ująć w jakichś kryteriach zabawności. Ale powiem Wam coś. Chcecie się naprawdę uśmiać? To sięgnijcie po "Księga Mormona" i wykłady mormońskie na temat ich własnych dziejów.



Akurat w kwestii mormonów, to ja jestem "wyszczekany" . I tu mała historyjka:

---

W zeszłym roku znalazłem się przejazdem w Bydgoszczy. Idę przez Rynek. Patrzę - a tam pośrodku stoi trzech "zapiewajłów" w czarnych garniturach i śpiewają amerykańskie pieśni religijne. Trzech kolejnych, podobnie eleganckich, krążyło wśród ludzi z czarnymi książkami pod pachami i próbowali zagadywać przechodniów.

"Ani chybi mormoni" - pomyślałem sobie. Podszedłem bliżej i na tabliczce stojącej przed śpiewakami przeczytałem, że faktycznie mam do czynienia z misjonarzami Kościoła Jezusa Chrystusa w Świętych Dniach Ostatnich. Postanowiłem "dać im w kość". Kręciłem się wokół dość długo, aż wreszcie zainteresował się mną jeden z misjonarzy. Podszedł do mnie i łamaną polszczyzną zaczął rozmowę (w Polsce na rzecz mormonizmu misjonują wyłacznie Amerykanie, choć mają sporo Polaków w swoim gronie!). Pogadaliśmy najpierw o wierze i O.K.

Rozmowa zaczęła się łamać, gdy zeszliśmy na sprawę objawień, jakich rzekomo dostąpił ich założyciel Joseph Smith. Tych objawień było sporo. Ale przede wszystkim objawił mu się anioł Moroni. Ja nigdy wcześniej nie miałem "Księgi Mormona" w ręku, ale wiedziałem, że pojawia się tam prorok Moroni - jeden z Izraelitów mających rzekomo żyć w IV w. n.e. w Ameryce, którzy dali początek... Idnianom (tak twierdzą mormoni!)m I tego postanowiłem się uczepić.

- Słuchaj, jak to jest, że prorok Moroni stał się nagle aniołem Moronim? - pytam gadającego ze mną "mormonistę" ( bo przecież nie "ewangelistę" !)
- Wiesz... To jest bardzo ciekawe pytanie. - usłyszałem w odpowiedzi - Nigdy się nad tym nie zastanawiełem... Pytanie ro najwyraźniej przerosło jego możliwości intelektualne bo przywołał starszego stopniem (jak w wojsku! ) misjonarza i wyłuszczył mu moje pytanie. Od niego uzyskałem następujacą odpowiedź:
- Tak, masz rację, że Moroni był najpierw człowiekiem, a potem aniołem. Prorok Moroni zmarł i zmartwychwstał potem jako anioł.
Ucieszyła mnie ta odpowiedź i ten "prosty i jasny wykład". Uradowany mogłem "starszemu misjonarzowi" teraz puścić niezła "torpedę" i zobaczyć jak on się zachowa i co powie... Zapytałem więc:
- No dobrze... Ale jak to możliwe, że człowiek zmartwychwstał jako anioł? Zmartwychwstać może przecież tylko cieleśnie, bo dusza jest nieśmiertelna? jak więc można zmartwychwstać jako postać duchowa?
"Doświadczony misjonarz" zachował się w tym momencie jak każdy "porzadny okręt" trafiony torpedą w śródokręcie - zabulgotał i zaczął... TONĄĆ!
Chwycił się swojej ostatniej deski ratunku - wręczył mi "Księgę Mormona" (przyznam się, że taki był m.in. mój cel, bo "Księgi Mormona" wcześniej nie miałem w swoich zbiorach, a bardzo byłem jej ciekaw) ze słowami:
- Masz, przeczytaj, pomyśl nad tyn, czy jest to prawdą - a my wierzymy że jest. Wtedy zrozumiesz...

Wziąłem, poczytałem i z każdą chwilą rozumiałem coraz mniej z tego, co tam napisane. Miałem za to coraz większy ubaw...

Nie chcę, żebyście mnie znów źle zrozumieli, ale "Księga Mormona" jest zabazniejsza niż wszystkie czołowe kabarety razem wzięte. Żal tylko tych ludzi, którzy są tak najwni, żeby móc w to, co tam napisane, uwierzyć. W każdym razie, jak się gdzieś z "Księgą Mormona" ztekniecie - polecam Wam, jako lekką literaturę humoru i satyry - tak w sam raz na nadchodzącą porę wiosenno - letnich upałów, które nam zapowiadają.

---

I tym oto sympatycznym akcentem ze Świadków Jehowy, przez baby dojechaliśmy do "stacji" Mormoni - amerykański "wynalazek religijny". I żeby było jasne - mormonów jako ludzi darzę nawet pewną sympatią, w odróznieniu od Świadków Jehowy. Nie są tak natarczywi, a z cała pewnością za to "barwniejsi". A! I mają jeszcze jedną pozytywną cechę - w odróżnieniu od Jehowitów potrafią myśleć niezależnie, dociekać... A Jehowici to takie "żywe magnetofony" - powtarzają słowo w słowo to, co nakazuje im "Ciało Kierownicze" z Brooklynu.

===

"Bóg jest blisko wszystkich, którzy Go wzywają. Do Królestwa Niebios da się dotrzeć z każdej krainy." Samthann z Clonbroney
 
 Profil   Email 
 Cytat 
milka
 kwiecień 14 2005 15:56   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 12/17/03
Postów:: 1023

opin, ty poprostu jestes zlotym czlowiekiem!
juz sie w tobie zakochalam! (!) jestem mezatka! :-)
tak dawno nie spotkalam tak dobrego i uprzejmego protestanta! nie wliczajac tu bardzo honorowych i madrych katolikow namora, verbadocenta i montsegura ktorych bardzo polubilam i serdecznie pozdrawiam!

Niech cie Bog blogoslawi!
pozdrawiam goraco,
maral

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Zawartość wygenerowana w: 0,67 sekund
Nowy wątek Odpowiedz



 
Zwykły temat Zwykły temat
Temat zamknięty. Temat zamknięty.
Gorący temat Gorący temat
Nowy post Nowy post
Gorący temat i nowe posty Gorący temat i nowe posty
Temat zamknięty i nowe posty Temat zamknięty i nowe posty
Zobacz posty gości 
Goście serwisu mogą wysyłać posty 
HTML dozwolony w ograniczonym zakresie 
Zawartość zmoderowana