Ekumenizm, Chrześcijaństwo, Religia - Ekumeniczny Serwis Informacyjny


 Forum > Kościoły a... > Kwestie moralne Nowy wątek Odpowiedz
 Kobieta
 |  Wersja do druku
Robert
 grudzień 03 2005 20:37  (Czytany 17912 razy)  
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 11/06/05
Postów:: 192

Spoglądając na profile na tym serwisie wyraźnie widać, że większość użytkowników to panowie. Dlatego chciałem skierować do was pytanie: co myślicie na temat roli kobiety w naszej kulturze? Jak pokazuje życie to kobieta jest zwykle bardziej dojrzała niż mężczyzna. Z drugiej strony to kobieta bardziej niż mężczyzna ponosi bolesną cenę za toksyczne więzi czy za naiwność wobec mężczyzny.
Dojrzała kobieta jest błogosławieństwem dla mężczyzny, a niedojrzała jest dla niego poważnym zagrożeniem. Czy może ktoś donieść się do tej myśli?

===

Nikt nie ma obowiązku być szczęśliwym.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
m4
 grudzień 11 2005 17:12   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/25/05
Postów:: 240

Quote by belarmin:
Dojrzała kobieta jest błogosławieństwem dla mężczyzny, a niedojrzała jest dla niego poważnym zagrożeniem.


i vice versa

===

www.thehungersite.com/
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Magdalena
 luty 03 2006 21:39   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/23/06
Postów:: 207

Jako 100% kobieta muszę w jakiś sposób ustosunkować się do Twojej wypowiedzi.
Rola kobiety w dzisiejszym świecie uległa zmianie,i na szczęście,ja opowiadam się za wolnym wyborem,nie powinno być żadnych ograniczań typu:kobieta do garów, jednak (to oczywiście moje osobiste zdanie) kobiety nie powinny wykonywać pewnych zawodów,np.nie powinny być chirurgami podkreślam nie lekarzami tylko chirurgami,przede wszystkim ze wzgledu na bardzo duże obciążenie fizyczne i przede wszystkim psychiczne.
Pamiętam swoją operację (byłam w pełni świadoma) widziałam 'mojego' chirurga który był tak zlany potem i tak wyczerpany jakby conajmniej w kopalni pracował,operacja trwała około 30 minut wiec spóbujcie sobie wyobrazić w tej roli kobietę,ja jakoś nie potrafię choć oczywiście mogę się mylić.
Natomiast Twoje zdanie:"Z drugiej strony to kobieta bardziej niż mężczyzna ponosi bolesn± cenę za toksyczne więzi czy za naiwno¶ć wobec mężczyzny"
jest wielkim nieporozumieniem,możemy odpowiadać TYLKO I WYŁĄCZNIE ZA SWOJE WŁASNE CZYNY - ZRZUCANIE WINY NA KOBIETĘ ? TROCHĘ TO DZIWNE NIE SĄDZISZ.

===

Dopóki taniec był oddaniem w ruchach zewnętrznych uczuć i myśli wewnętrznych, dopóty był prawdą mającą pewne znaczenie,i to wyniosło go między sztuki piękne.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Rafi F
 luty 03 2006 22:00   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/11/05
Postów:: 3072

Quote by Leah: Jako 100% kobiety nie powinny .... być chirurgami ... choć oczywiście mogę się mylić.

Kh. A mogą być ginekologami, czy położnikami (w Polsce łączone w całość : ginekolog-położnik) ? Przecież to też w dużej cześci chirurgia, fakt, że bardzo specjalistyczna.
Trudno sobie wyobrazić kruchą kobietę (jak i niektórych facetów)jako chirurga ortopedę (technika techniką, ale trzeba umieć i piłę i dłuto mocno chwycić). Ale chirurgia miękka ? Czemu nie?

===

czyn sprawiedliwy Jednego sprowadza na wszystkich ludzi usprawiedliwienie dające życie ...przez posłuszeństwo Jednego wszyscy staną się sprawiedliwymi
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Robert
 luty 03 2006 22:00   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 11/06/05
Postów:: 192

Quote by Leah:
... "kobieta bardziej niż mężczyzna ponosi bolesn± cenę za toksyczne więzi czy za naiwność wobec mężczyzny"

... jest wielkim nieporozumieniem, możemy odpowiadać TYLKO I WYŁĄCZNIE ZA SWOJE WŁASNE CZYNY - ZRZUCANIE WINY NA KOBIETĘ ?

Zauważyłem Leah jedynie smutną rzeczywistość jaką dzieli wiele kobiet. One w swojej najwności prawdziwie cierpią.
No czasmi to się zdarzą i mężczyznom, ale ...

===

Nikt nie ma obowiązku być szczęśliwym.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Magdalena
 luty 03 2006 22:08   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/23/06
Postów:: 207

Jeżeli chodzi o pracę chirurga to przede wszystkim chodzi mi o obciążenie psychiczne,jednak wbrew pozorom facet potrafi zapanować nad emocjami,nie wpada tak w panikę jak kobieta,powtarzam jednak że to tylko moje osobiste zdanie.
Belarminie,rzeczywiście naiwność kobiet niekiedy nie zna granic,ale czy można przypisywać wszystkim kobietom bez wyjatku tą właśnie cechę? pamiętaj,że bardzo dużo kobiet jest niezależnych finansowo a to jednak daje pewien komfort.
Wolałabym jednak zebyś rozwinął swoją myśl bo możemy krążyć długo wokół tematu.

===

Dopóki taniec był oddaniem w ruchach zewnętrznych uczuć i myśli wewnętrznych, dopóty był prawdą mającą pewne znaczenie,i to wyniosło go między sztuki piękne.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Robert
 luty 03 2006 22:35   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 11/06/05
Postów:: 192

Quote by Leah:
pamiętaj,że bardzo dużo kobiet jest niezależnych finansowo a to jednak daje pewien komfort.
Wolałabym jednak zebyś rozwinął swoją myśl bo możemy krążyć długo wokół tematu.

Spotkałem trochę takich kobiet, może nie tyle bogatych co dobrze wykształconych i w tym sensie niezależnych finansowo. Są to jednak osoby smutne bo i samotne. Może zbyt wysokie wymagania? Jeśli kobieta nie jest kochana to czy komfort jest aż tak ważny? To tak tylko co do Twojego komfortu.

Nie o tym jednak chciałem mówić. Żal mi kobiet bo są łatwowierne i przez to naiwne. Ileż razy chłopak potrafi okazać brak szacunku swojej dziewczynie, a ona myśli że się poprawi bo ją kocha. Tymczasem jest to przedsmak tego co ją czeka w małżeństwie. Później jest raczej tylko gorzej: zobowiązania - dzieci, dom i tak już zostaje do końca życia.
A może naiwność to jakaś cząstka miłości? Może gdyby kobiety tak chłodno kalkulowały jak mężczyźni to świat by się pogrążył w jeszcze większym chaosie?
Tak sobie tylko myślę.

===

Nikt nie ma obowiązku być szczęśliwym.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Magdalena
 luty 03 2006 22:42   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/23/06
Postów:: 207

To naprawdę zależy od kobiety,moje zdanie jest takie,jeżeli mężczyzna przeklina przy mnie,zachowuje się wulgarnie brak mu manier np.nie przepuszcza mnie w drzwiach, to dla mnie jest skreślony

===

Dopóki taniec był oddaniem w ruchach zewnętrznych uczuć i myśli wewnętrznych, dopóty był prawdą mającą pewne znaczenie,i to wyniosło go między sztuki piękne.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Maciej Pasternak
 luty 03 2006 22:50   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/26/03
Postów:: 1153

Quote by Leah: Natomiast Twoje zdanie:"Z drugiej strony to kobieta bardziej niż mężczyzna ponosi bolesn± cenę za toksyczne więzi czy za naiwno¶ć wobec mężczyzny"
jest wielkim nieporozumieniem,możemy odpowiadać TYLKO I WYŁĄCZNIE ZA SWOJE WŁASNE CZYNY - ZRZUCANIE WINY NA KOBIETĘ ? TROCHĘ TO DZIWNE NIE SĄDZISZ.

Uraz i fobia zasłoniły ci literki. Autorowi chodziło o to, że za winę faceta, który wykorzystuje kobietę, płaci kobieta. I z tym się w 100% zgadzam.

===

Kto umie czynić dobrze, a nie czyni, dopuszcza się grzechu.
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Robert
 luty 03 2006 22:54   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 11/06/05
Postów:: 192

Quote by Leah: To naprawdę zależy od kobiety,moje zdanie jest takie,jeżeli mężczyzna przeklina przy mnie,zachowuje się wulgarnie brak mu manier np.nie przepuszcza mnie w drzwiach, to dla mnie jest skreślony

Więc jesteś silną i poukładaną kobietą. Życzę Ci abyś w życiu była kochana i niezależna. Mi jednak szkoda tych innych.

===

Nikt nie ma obowiązku być szczęśliwym.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Magdalena
 luty 03 2006 23:07   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/23/06
Postów:: 207

Maćku jesteś nieuprzejmy i arogancki.

===

Dopóki taniec był oddaniem w ruchach zewnętrznych uczuć i myśli wewnętrznych, dopóty był prawdą mającą pewne znaczenie,i to wyniosło go między sztuki piękne.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Matija
 luty 03 2006 23:46   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/13/05
Postów:: 857

Myślę że kobieta nieustępowałaby w niczym mężczyźnie, gdyby nie to, że to płeć kobieca została wybrana na "rodziciela". Przez nią przychodzi życie. To pociągnęło za sobą pewne skutki-warunki. Przystosowanie fizyczne, zwiększona delikatność, wrażliwośc...wszystko to aby lepiej wydać na świat człowieka.
Mężczyźni korzystają z tych "nadwyżek etycznych" u kobiet i często wlasnie oni kierują związkiem.
To nieznaczy że kobieta nie ma nic do powiedzenia.
Widziałem jak kobiety nie potrafiły powiedzieć 'nie' partnerowi, poźniej tego żałowały.
Dlatego ja jako mężczyzna apeluję do kobiet: nie pobłażajcie tak nam! Jeśli jest coś nie tak, walić prosto z mostu. Związek na zrozumieniu i szczerości winien być budowany, a nie na ciągłym ustępowaniu.

===

Albo Jezus, albo śmierć... Jezus! :D
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Maciej Pasternak
 luty 04 2006 00:02   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/26/03
Postów:: 1153

Quote by Leah: Maćku jesteś nieuprzejmy i arogancki.


Co było nieuprzejmego i aroganckiego, siotro?
Ewidentnie nie doczytałaś kontekstu wypowiedzi belarmina i zaatakowałaś go zupełnie bez sensu, bo on właśnie w zastrzeżonym przez ciebie zdaniu stawał po stronie kobiet.
Więc? Czy atakowanie na ślepo niewinnego jest według ciebie uprzejme?

===

Kto umie czynić dobrze, a nie czyni, dopuszcza się grzechu.
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Matija
 luty 04 2006 00:14   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/13/05
Postów:: 857

Fakt. Odpowiedź Leah wskazuje na niezrozumienie, niedoczytanie postu, Belarmina. Lub po prostu słowo "naiwność" nadała tamtemu stwierdzeniu pejoratywnego wydźwięku w uszach kobiety.

===

Albo Jezus, albo śmierć... Jezus! :D
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Magdalena
 luty 04 2006 00:36   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/23/06
Postów:: 207

ja to tak zrozumiałam

===

Dopóki taniec był oddaniem w ruchach zewnętrznych uczuć i myśli wewnętrznych, dopóty był prawdą mającą pewne znaczenie,i to wyniosło go między sztuki piękne.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
allygator
 luty 04 2006 01:00   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/05/06
Postów:: 157

Quote by belarmin: Żal mi kobiet bo są łatwowierne i przez to naiwne. Ileż razy chłopak potrafi okazać brak szacunku swojej dziewczynie, a ona myśli że się poprawi bo ją kocha. Tymczasem jest to przedsmak tego co ją czeka w małżeństwie. Później jest raczej tylko gorzej: zobowiązania - dzieci, dom i tak już zostaje do końca życia.


Mnóstwo razy słyszałam ten slogan - że mężczyźni się nigdy nie zmieniają (choć kobiety przed ślubem liczą na to że mężczyzna się zmieni po ślubie). Słyszałam to tak często, że mocno w to uwierzyłam. Aż spotkałam mojego mężczyznę, który mi udowodnił że to nieprawda. Z doświadczenia więc mówię, że jest odwrotnie - mężczyźni bardzo szybko się uczą, trzeba ich tylko umieć wychować. Wystarczy raz czy dwa zwórcić uwagę, ale koniecznie stanowczo. On to zrozumie i na ogół zapamięta na dobre. No, chyba że to tylko mój facet jest taki wyjątkowy

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Zabulenka
 luty 04 2006 06:35   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/25/05
Postów:: 29

"Spotkałem trochę takich kobiet, może nie tyle bogatych co dobrze wykształconych i w tym sensie niezależnych finansowo. Są to jednak osoby smutne bo i samotne. Może zbyt wysokie wymagania? Jeśli kobieta nie jest kochana to czy komfort jest aż tak ważny? To tak tylko co do Twojego komfortu."
Czy z tego mam zrozumiec ze belarmin kocha tylko kobiety ktore nie sa wyksztalcone i finansowo zalezne?? Ja mysle ze wiekszosc mezczyzn boi sie kochac takich kobiet tylko dlatego ze sa niezalezne.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Robert
 luty 04 2006 08:12   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 11/06/05
Postów:: 192

Quote by Zabulenka: Czy z tego mam zrozumiec ze belarmin kocha tylko kobiety ktore nie sa wyksztalcone i finansowo zalezne?? Ja mysle ze wiekszosc mezczyzn boi sie kochac takich kobiet tylko dlatego ze sa niezalezne.

"Kocham wszystkie kobiety", ale jest mi po prostu żal zarówno tych nie szanowanych i wykorzystywanych przez mężczyzn jak i tych samotnych.
Pytanie dlaczego tak jest i czy tak byś musi.
Interesujące są te słowa mądrości z Księgi Rodzaju. Może właśnie tam należałoby szukać odpowiedzi?

===

Nikt nie ma obowiązku być szczęśliwym.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
milka
 luty 04 2006 08:21   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 12/17/03
Postów:: 1023

Quote by allygator:
Quote by belarmin: Żal mi kobiet bo są łatwowierne i przez to naiwne. Ileż razy chłopak potrafi okazać brak szacunku swojej dziewczynie, a ona myśli że się poprawi bo ją kocha. Tymczasem jest to przedsmak tego co ją czeka w małżeństwie. Później jest raczej tylko gorzej: zobowiązania - dzieci, dom i tak już zostaje do końca życia.


Mnóstwo razy słyszałam ten slogan - że mężczyźni się nigdy nie zmieniają (choć kobiety przed ślubem liczą na to że mężczyzna się zmieni po ślubie). Słyszałam to tak często, że mocno w to uwierzyłam. Aż spotkałam mojego mężczyznę, który mi udowodnił że to nieprawda. Z doświadczenia więc mówię, że jest odwrotnie - mężczyźni bardzo szybko się uczą, trzeba ich tylko umieć wychować. Wystarczy raz czy dwa zwórcić uwagę, ale koniecznie stanowczo. On to zrozumie i na ogół zapamięta na dobre. No, chyba że to tylko mój facet jest taki wyjątkowy

tak, mamy wyjatkowych facetow. a ja zwykle zauwazylam ze mezczyzni raczej nie lubia zmieniac sie, i zmieniac swoje otoczenie. zawsze trzeba dlugo i stanowczo pracowac zeby faceta przekonac. gdy np w pracy zaproponowalam zmienic ulozenie mebli ktore staly bardzo nie praktycznie spotkalam duzy opor, niepotrzebnie padly slowa brzydkie na moj adres. ale w koncu posluchali szefa i okazalo sie jest o wiele lepiej. taka malutka zmiana kosztuje ich duzo emocji.
z tym wychowaniem masz duza racje

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Robert
 luty 04 2006 09:57   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 11/06/05
Postów:: 192

Dla mnie osobiście przekonującą wydaje się ta interpretacja teologiczna w której jest mowa o konsekwencji grzechu pierwszych rodziców (Rdz 3, 8-19)

W cywilizacjach starożytnych nierzadko kobieta była dyskryminowana, spychana do rangi bytu ludzkiego drugiej kategorii właśnie dlatego, iż wiedziano, że nosi ona w sobie niesamowite misterium życia, niesamowitą wolę życia, coś czego nie posiada żaden mężczyzna. A więc moment porodu to moment największej potęgi kobiety, upodobnienia do Boga, tego Boga który jest Bogiem stwarzającym, dającym nowe życie. By jednak kobieta nie łudziła się, że rodząc, dając światu nowe życie, staje się równą Bogu, rodzenie następuje pośród bólu. Moment największej potęgi kobiety jest momentem przeogromnego jej cierpienia. Chodzi o przekazanie tutaj tej prawdy, że relacja między kobietą a życiem, przekazywaniem życia została poraniona. Więź kobiety z drzewem życia odtąd staje się więzią o wiele bardziej już bolesną. Pomimo jednak tego bólu kobieta będzie rodziła i kiedyś zrodzi tego, który zmiażdży głowę węża - perspektywa zbawienia.
Oczywiście ból porodu rozumiem tutaj szerzej.
Innymi słowy: a może właśnie cierpienie kobiety zostało wpisane w jej naturę?

===

Nikt nie ma obowiązku być szczęśliwym.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
milka
 luty 04 2006 10:20   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 12/17/03
Postów:: 1023

a wiesz, nigdy mi do glowy nie przyszlo ze mozna porod porownywac ze stworzeniem. rodzaca kobiete do Boga.
widzisz jaki to czlowiek ciekawy, wiecznie ma jakis ciekawe mysli.
ja uwazam dzieje sie tak, jak jest napisane w ps, czyli to jest kara za grzech w raju, ewa rodzi w bolach, adam ciezko pracuje, waz pelza. kazdy zostal ukarany. choc waz chyba byl mniej winny za to ze szatan wybral te forme.
jak popatrzec na to z innej perspektywy, to pojawia sie takie pytanie: raj to bylo miejsce bez grzechu, adam i ewa nie znali zla, w ogole nie znali co jest zlo i dobro, wyglada na to ze byli czysci i naiwni jak dzieciaki. zlo wslizgnelo sie tam w postaci weza (jakim cudem zlo moglo wejsc do raju?) i kusi ewe. skad u ewy wzielo sie takie zle myslenie, skoro oni zyli w pieknym i bezgresznym raju? skad ewa sie zakazila zlem? mysle ze ona tego chciala i sie nawet nie spodziewala. waz pojawia sie jak grom z jasnego nieba i zaczyna zadawac dziwne zarazem proste pytania. na ktore z naiwnoscia pani ewa odpowiada. i z latwoscia wierzy szatanowi. alez nie przyszlo by jej do glowy nie zaufac komukolwiek? bo przeciez zyla szczesliwa bez problemow i bez zamyslan? ona przeciez nie mogla pomyslec: "nie ufam ci wezu, jestes zly", przeciez nie wiedziala co to jest zlo i brak zaufania? ufala wszystkim bez granicy, i chyba tak samo ufal adam, bo nie mieli przed tym powodu aby nie ufac, bo wszystko tam idealnie.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
milka
 luty 04 2006 10:34   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 12/17/03
Postów:: 1023

Quote by Matija: Myślę że kobieta nieustępowałaby w niczym mężczyźnie, gdyby nie to, że to płeć kobieca została wybrana na "rodziciela". Przez nią przychodzi życie. To pociągnęło za sobą pewne skutki-warunki. Przystosowanie fizyczne, zwiększona delikatność, wrażliwośc...wszystko to aby lepiej wydać na świat człowieka.
Mężczyźni korzystają z tych "nadwyżek etycznych" u kobiet i często wlasnie oni kierują związkiem.
To nieznaczy że kobieta nie ma nic do powiedzenia.
Widziałem jak kobiety nie potrafiły powiedzieć 'nie' partnerowi, poźniej tego żałowały.
Dlatego ja jako mężczyzna apeluję do kobiet: nie pobłażajcie tak nam! Jeśli jest coś nie tak, walić prosto z mostu. Związek na zrozumieniu i szczerości winien być budowany, a nie na ciągłym ustępowaniu.


oooo, matija juz cie kocham! jestes mezczyzna naprawde? bo rzadko slysze tak madre slowa w kierunku kobiet! zwykle slysze na odwrot: badz ulegla! zarowno od facetow jak niestety od facetek. poprostu rewolucja!
ale pawel pisze: kobiety badzcie ulegly swoim mezom. i wiekszosc kobiet wylacza siebie i staje sie poslusznym zombie. a ja sie zastanawiam jak mozna zyc nie majac swojego zdania, swojej osobowosci? przyciez z taka wlasnie osobowoscia stworzyl kazdego Bog, kazda osobowosc jest unikalna i nie powtarzalna. i chyba grzech przekreslac walsna osobowosc na rzecz posluszenstwa mezowi (ktory niestety czesto jest dominujacy). to jest jakis brak szacunku sobie samemu. allygator mowila ze trzeba szanowac mezow, ale z tym akurat przewalajaca wiekszosc kobiet nie ma problemu. wiec po co taki apel. zony (wiekszosc) i tak same z siebie sluchaja swoich mezow. czyzby pawel dmuchal na zimno?
ach, wiem, allygator, znow wyskoczy ze znow nie zrozumialam intencje pawla, ze to byly inne czasy, i on przemawial do innych z mentalnosci ludzi. ale sprobujcie to przekazac albo przemowic z tym do twardoglowych dzisiejszych chrzescijan!

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Maciej Pasternak
 luty 04 2006 10:52   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/26/03
Postów:: 1153

Quote by Leah: ja to tak zrozumiałam


No spoko.
Ja sam znam dwa takie przypadki, o jakich pisze belarmin. Moją żonę dwa lata wyciągałem z psychicznego dołka po toksycznym związku. "Siostra" przychodzi do siebie szybciej, ale też skutki były potworne. Takich palantów, którzy z egoizmu doprowadzili obie dziewczyny do takie stanu kasowałbym na miejscu (pojedynek albo coś takiego).

===

Kto umie czynić dobrze, a nie czyni, dopuszcza się grzechu.
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Robert
 luty 04 2006 10:55   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 11/06/05
Postów:: 192

Quote by milka: skad u Ewy wzielo sie takie złe myslenie, skoro oni żyli w pieknym i bezgresznym raju?
... bo przeciez zyla szczesliwa bez problemow i bez zamyslan?

Naprawdę uważsz, że w raju nie było cierpienia, że ludzie się nie starzeli? To przecież jest tak mało pradopodobne, że trąci najzwyklejszą bajką dla dzieci. Zgodze się jedynie z tym, że cierpienie przeżywali nasi pra w sposób zupełnie nam nie znany.
A może podany wyżej fragment (Rdz 3, 8-19) rzeczywiście rzuca snop światła na tajemnicę zła, a kobieta rzeczywiście uczestniczy w czymś wyjątkowym?

===

Nikt nie ma obowiązku być szczęśliwym.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
milka
 luty 04 2006 11:38   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 12/17/03
Postów:: 1023

Quote by belarmin:
Quote by milka: skad u Ewy wzielo sie takie złe myslenie, skoro oni żyli w pieknym i bezgresznym raju?
... bo przeciez zyla szczesliwa bez problemow i bez zamyslan?

Naprawdę uważsz, że w raju nie było cierpienia, że ludzie się nie starzeli? To przecież jest tak mało pradopodobne, że trąci najzwyklejszą bajką dla dzieci. Zgodze się jedynie z tym, że cierpienie przeżywali nasi pra w sposób zupełnie nam nie znany.
A może podany wyżej fragment (Rdz 3, 8-19) rzeczywiście rzuca snop światła na tajemnicę zła, a kobieta rzeczywiście uczestniczy w czymś wyjątkowym?

z tego co mi wiadamo za pomoca biblii w raju bylo ich tylko dwoje: pan i pani. ksiega rodzaju nie opisuje zadnych problemow w raju, a bol i cierpienie wychodzi dopiero po ukaraniu. stad poprostu wynika ze zyli owe ludzi w raju jak w raju. ten fragment ktory mi podales opisuje scene po tym co nastapilo z powpdu grzechu, po tym jak oni poznali co jest dobro i zlo. watpie by nasi pra przezywali inaczej niz my, gdyz jestesmy tym samym rodzajem tworu.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
milka
 luty 04 2006 11:46   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 12/17/03
Postów:: 1023

aha, ludzie sie nie starzeli w raju, zaczeli starzec dopiero po wygnaniu z edenu, kiedy zerwala sie duchowa wez z Bogiem. myslisz dlaczego Bog powiedzial im ze jak zjedza owoc to umra? tak tylko dla straszenia? watpie by On rzucal slowa na wiatr. stalo sie jak On powiedzial. adam powoli umieral, czyli rozpoczal sie proces starzenia sie i wskutek czego czekala go niechybna smierc pozniej czy wczesniej. Bog nie powiedzial ze natychmiast umrzesz ale powiedzial na pewno umrzesz. i sie stalo umarl.
bo wiesz, gdy zyli w raju, to ich orgnizm nieustannie sie regenerowal i nie dochodzilo do starzenia sie ani do chorob.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Robert
 luty 04 2006 11:55   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 11/06/05
Postów:: 192

Quote by milka: aha, ludzie sie nie starzeli w raju, zaczeli starzec dopiero po wygnaniu z edenu, kiedy zerwala sie duchowa wez z Bogiem. myslisz dlaczego Bog powiedzial im ze jak zjedza owoc to umra? tak tylko dla straszenia? watpie by On rzucal slowa na wiatr. stalo sie jak On powiedzial. adam powoli umieral, czyli rozpoczal sie proces starzenia sie i wskutek czego czekala go niechybna smierc pozniej czy wczesniej. Bog nie powiedzial ze natychmiast umrzesz ale powiedzial na pewno umrzesz. i sie stalo umarl.
bo wiesz, gdy zyli w raju, to ich orgnizm nieustannie sie regenerowal i nie dochodzilo do starzenia sie ani do chorob.

Jeśli tak dosłownie zaczniesz interpretować Biblię to możesz popełnić ten sam bład, który popełniono w średniowieczu upierając się że Ziemia jest w centrum Wszechświata.
Księga Rodzaju szczególnie należy do ksiąg mądrościowych a nie przyrodniczych.
A jeśli już nie wierzysz to zapytaj Leah.
Leah jesteś tam?

===

Nikt nie ma obowiązku być szczęśliwym.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Matija
 luty 04 2006 12:04   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/13/05
Postów:: 857

jestes mezczyzna naprawde? bo rzadko slysze takie slowa w kierunku kobiet! zwykle slysze na odwrot: badz ulegla! zarowno od facetow jak niestety od facetek. poprostu rewolucja!
ale pawel pisze: kobiety badzcie ulegly swoim mezom. i wiekszosc kobiet wylacza siebie i staje sie poslusznym zombie.


Jestem, jestem facetem I tak jak pisałem, tak też myślę. I o tej uległości to chyba wszyscy powinniśmy się zgodzić że chodzi o różnicę kultury, mentalności.
W tamtych czasach kobiety nie były poddawane edukacji tak jak mężczyźni. Mężczyzna był głową rodziny, on decydował, on miał wiedzę, jako najmądrzejszy dbał o całą rodzinę, był żródłem utrzymania. Natomiast na kobiety spadał ciężar wychowania dzieci, opieki nad starszymi członkami i prace domowe. Wiadomo jak było.

Dzisiaj życie stało się o tyle łatwiejsze, że zarówno męźczyźni jak i kobiety mogą się edukować, dbać o swój rozwój intelektualny, więc uległośc wobec mądrości mężczyzny stała się nieaktualnym hasłem.
Uległość i pokora stała się wartością która obowiązuje NIE w relacjach kobieta => mężczyzna,
ALE W relacjach człowiek człowiek

Tak to czuję i nie dostrzegam żadnej sprzeczności z nauką Jezusa bezposrednio, jak i posrednio poprzez apostołów jak Paweł.

===

Albo Jezus, albo śmierć... Jezus! :D
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Robert
 luty 04 2006 12:57   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 11/06/05
Postów:: 192

Quote by milka: z tego co mi wiadamo za pomoca biblii w raju bylo ich tylko dwoje: pan i pani. ksiega rodzaju nie opisuje zadnych problemow w raju, a bol i cierpienie wychodzi dopiero po ukaraniu. stad poprostu wynika ze zyli owe ludzi w raju jak w raju. ten fragment ktory mi podales opisuje scene po tym co nastapilo z powpdu grzechu, po tym jak oni poznali co jest dobro i zlo. watpie by nasi pra przezywali inaczej niz my, gdyz jestesmy tym samym rodzajem tworu.

Na ziemi nie występują rzeczy "wiecznie trwałe", przecież nawet skały po milionach lat ulegają erozji a co dopiero ciało człowieka. (Jeśi Cię jednak interesuje problem ewolucji i stosunek do niej Kościoła to można to znaleźć w innym dziale forum.)
Nie zbaczajmy jednak z tematu, który przypominam dotyczy potęgi i zarazem cierpienia kobiety.

===

Nikt nie ma obowiązku być szczęśliwym.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Magdalena
 luty 04 2006 13:04   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/23/06
Postów:: 207

Widzę Belarminie że stęskniłeś się za mną ,ale oczywiście jestem i czytam wasze opinie.
Mówicie o tzw 'toksycznych związkach' uległości kobiet wobec mężczyzn ale nie mówicie o miłości,i tu leży chyba główny problem bo człowiek zakochany nie kalkuluje tak na zimno jak Wy tutaj,piszecie jak kobieta może być tak uległa? są różne sytuacje w życiu,z pewnością jest tak - że to lęk przed utratą mężczyzny skłania Ją ku uległości i przysłowiowym dogadzaniu,jak już mówię miłość jest ślepa,dopiero po pewnym okresie możemy analizować nasze zachowania.
Sytuacja jest fatalna gdy uzależnimy się psychicznie od partnera,i tutaj rolę powinna odegrać nasza rodzina,przyjaciele którzy obiektwynie przedstawią całą sytuację i co najważniejsze przekonają nas że ten układ jest chory.
Jestem przeciwna poświęcaniu się bezgranicznie 'człowiekowi' trzeba dbać o swoją wolność i jak to mówi mój tata swoją autonomię w związku,musimy być dla siebie partnerami a nie niewolnikami,system totalitarny się nie sprawdza, tylko jak to wytłumaczyć zakochanej kobiecie/mężczyźnie ? Jak rozumiem owe negatywne poświęcenie,gdy prawa kobiety/mężczyzny w zwiazku są negowane,spychane na drugi plan przez toksycznego partnera/parnterkę - warto postawić sprawę na ostrzu noża,jesteśmy partnerami więc mamy równe prawa.

Naprawdę kochani niewolnictwo już mineło.

Sorry za używanie takiej osoby ale chciałam to zobrazować.

===

Dopóki taniec był oddaniem w ruchach zewnętrznych uczuć i myśli wewnętrznych, dopóty był prawdą mającą pewne znaczenie,i to wyniosło go między sztuki piękne.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Zawartość wygenerowana w: 0,22 sekund
Nowy wątek Odpowiedz



 
Zwykły temat Zwykły temat
Temat zamknięty. Temat zamknięty.
Gorący temat Gorący temat
Nowy post Nowy post
Gorący temat i nowe posty Gorący temat i nowe posty
Temat zamknięty i nowe posty Temat zamknięty i nowe posty
Zobacz posty gości 
Goście serwisu mogą wysyłać posty 
HTML dozwolony w ograniczonym zakresie 
Zawartość zmoderowana