Ekumenizm, Chrześcijaństwo, Religia - Ekumeniczny Serwis Informacyjny


 Forum > Kościoły a... > Kwestie moralne Nowy wątek Odpowiedz
 czy petting jest grzechem??
 |  Wersja do druku
Gość forum: czy petting jest grzechem??
 grudzień 05 2005 15:56  (Czytany 64481 razy)  


<b><font color=red></font>witam,mam male pytanko,wiem,ze sex przed malzenski jest grzechem,ale bardzo nurtuje mnie czy zarowno petting jest grzechem??czekam na szybka pomoc.z gory dziekuje

===

 
 Cytat 
Jakub Jerzy Skoczylas
 grudzień 05 2005 17:34   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/14/03
Postów:: 173

Jest. Szóste przykazanie obejmuje bowiem nie tylko sam przedmałżeński (ew. pozamałżeński, ale tu bardziej 9te) akt seksualny, ale również inne czynności seksualne. Polecam m,in. stronę www.teologia.pl Tam jest dużo napisane pod literą "S" hasło "szóste przykazanie"

Więcej nawet powiem: w samym już małżeństwie gdzie akt seksualny między małżonkami jest piękny, dobry, wielce zasługujący i przynoszący wielkie ilości dobrych skutków kwestia pettingu jest już inna. Bowiem o ile pieszczoty pomiędzy małżonkami prowadzące w zamierzeniu do aktu seksualnego są jego bardzo ważnym elementem, to nie mogą małżonkowie nawet (mimo ślubu) zmierzać do osiągnięcia pełnego zaspokojenia seksualnego BEZ aktu płciowego. Oznacza to iż jakkolwiek wszelkie nieperwersyjne pieszczoty podczas aktu lub do niego zmierzające są jak najbardziej na miejscu to grzeszne są te które mają na celu spełnienie BEZ stosunku.

===

Kwiecie Karmelu, módl się za nami!
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Gość forum: Kozioł
 grudzień 05 2005 17:47   


Quote by Integrysta:nieperwersyjne pieszczoty

A teraz powiedz mi Integrysto które wg KRK są perwersyjne ? I czy to nauka niezmienna, a może w dogmatach ujęta ?
Tak przy okazji, to z którego dogmatu wynika, że moja żona nie może mieć orgazmu łechtaczkowego, jeżeli ja przed nim lub po nim nie wyleje w nią nasienia ?
P.s. Czy nadal po polucjach jest się tydzień "nieczystym" i nie można mszy odprawiać, ani komuni przyjmować ?

===

 
 Cytat 
Jakub Jerzy Skoczylas
 grudzień 05 2005 17:56   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/14/03
Postów:: 173

Sam orgazm może mieć. Jeśli podczas gry wstępnej niezamierzenie do tego doszło to absolutnie nie może być mowy o jakimkolwiek grzechu.

Napisałem na ten temat tyle ile wiem - jeśli ma Pan wątpliwości prosze się poradzić spowiednika, ale radzę wybrać człowieka roztropnego a nade wszystko dobrze wyedukowanego w katolickiej etyce seksualnej i z odpowiednim do tej tematyki podejściem. Sprawy te są bowiem wyjątkowo delikatnej natury i nieodpowiedni spowiednik mógłby np. urazić czy nie zrozumieć zbyt szczegółowych pytań (mając jedynie wiedzę podstawową z zakresu nauczania Kościoła).

Treścią niezmienną są te dwa Boże przykazania i nauki Pana Jezusa w tej materii. Co do większego ich uszczegółowienia materia jest trudna - prosze zapytać kogoś o znacznie większej wiedzy ode mnie.

===

Kwiecie Karmelu, módl się za nami!
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Maciek Janson
 grudzień 05 2005 18:32   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/02/05
Postów:: 1687

Czy Petting jest grzechem?? TO jest zlodziejskie pytanie... Bo pytasz jak daleko mozesz byc od Boga, zeby jeszcze przy nim byc... Chcesz wiedziec jak daleko jest granica... Powiem Ci, ze moim zdaniem jest to grzech, ale wazne jest to co Ty sam o tym myslisz w swoim sumieniu... Co do pieszczot malzenskich nie zmierzajacych do sexu to zadziwia mnie czasem nauka KK w tej sprawie.. Ech. Ja wierze, ze w malzenstwie dozwolone jest wszystko na co obie strony sie w milosci godza...

===

Dwie rzeczy są nieskonczenie wielkie. Glupota ludzka i Boze milosierdzie
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Gość forum: kinalek
 grudzień 05 2005 21:32   


wiesz,szczerze ja tesh tak mysle!tylko moja dziewczyna kazali mi zamiescic takie pyt na forum.ja mysle ze jezeli sex,czy petting uprawiaja osoby,ktore nie sa malzenstwem to i tak nie jest nic w tym zlego.wychodze z zalozenia skoro,Bóg=miłośc to jezeli uprawianie sexu czy pettingu wynika z milosci partnerow to tu nie ma mowy o grzechu,co innego jezeli to robia osoby,ktore nie laczy zadne uczucie.

===

 
 Cytat 
Maciek Janson
 grudzień 05 2005 23:25   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/02/05
Postów:: 1687

Quote by kinalek: skoro,Bóg=miłośc to jezeli uprawianie sexu czy pettingu wynika z milosci partnerow to tu nie ma mowy o grzechu,co innego jezeli to robia osoby,ktore nie laczy zadne uczucie.


Wynika z milosci czy z porzadania?? Milosc jest cierpliwa i cierpliwe czeka do slubu... A Bog nie jest tylko miloscia... Zreszta jego milosc nie polega na tolerowaniu grzechu...

===

Dwie rzeczy są nieskonczenie wielkie. Glupota ludzka i Boze milosierdzie
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Jakub Jerzy Skoczylas
 grudzień 06 2005 15:17   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/14/03
Postów:: 173

To prawda, po drugie "miłość" - łatwo to słowo nawet zupełnie szczerze powiedzieć o bliskiej osobie. Na rozpoznanie dojrzałej miłości do drugiej osoby potrzeba trochę czasu i wiedzy o życiu. Na tyle dużo wiedzy aby mniej więcej mieć rozeznanie co jest dla ukochanej osoby dobre.

Oczywiście, nam też jest łatwo mówić "powstrzymajcie się do ślubu" w czasach gdzie otaczający świat w ogóle zaczyna negować małżeństwo jako takie a co dopiero wstrzemięźliwość. Ale w ten sposób neguje też szczęście między ludźmi. Małżeństwo jest czymś wspaniałym, dobrze jest odpowiednio się do niego przygotować. Macie ze sobą tak wiele do zrobienia i przeżycia przed ślubem, że naprawdę warto tę piękną sferę ludzkiego życia - seksualność zostawić na okres późniejszy. Ja wiem, że łatwiej byłoby się się powstrzymać od początku niż teraz przestać. Jednak jak myślę dziewczynę będzie Pan miał po swej stronie gdy tak Pan zdecyduje.

Co do ekscytujących a w pełni moralnych i przepięknych czynności przed ślubem (które po ślubie muszą być jeszcze bardziej wzmocnione) niech Pan okazuje dziewczynie szacunek. Niech Pan przeżywa to najmocniej jak potrafi, zastanawia się za co ją szanuje, rozważa jej wdzięk, urok, urodę, wspaniały charakter. O każdym nowym odkryciu proszę ją zawiadamiać - gestem, słowem, czasem jakimś upominkiem, listem, piękną rozmową, nauką bezgranicznej cierpliwości dla niej, dbałości o jej uczucia i dobro we wszystkim. Myślę, że już Pan to czuje. Jednak gdy zacznie Pan to rozważać a nade wszystko stosować głębiej i większej ilości odkryje Pan przepiękny "nałóg" - coś tak niezwykle ekscytującego i pięknego iż nigdy nie można się z tą niewiastą wtedy nudzić. Jak się w to "wpadnie" - nie można przestać, nie wolno przestawać. To dostarczy Wam dostatecznie silnych i pięknych wrażeń przed i po ślubie.

Natomiast wszelkie akty seksualne - one są formą wyrażania miłości między małżonkami, formą daną nam przez samego Boga i dlatego tak przepiękne - na to jest jednak miejsce dopiero gdy ktoś zdecyduje spędzić z kimś całe życie - na zawsze i w sposób nie tylko w sercu odczuwalny, ale FORMALNY. Radzę więc poczekać z tym wszystkim do ślubu abyście byli wzajemnie dla siebie najwiekszym darem, najcudowniejszą niespodzianką. Zbyt szybki "start" w tej sferze może wiele popsuć - naprawdę. Oczywiscie to jest tylko rada, Pan sam musi zdecydować. Uczucie które łączy Pana z dziewczyną nie wyłącza grzeszności czynu w żadnym razie. Ja sam jestem grzesznikiem więc karcił Pana słownie za dokonany wybór z pewnością nie będę, mogę tylko radzić - takie prawo ma każdy - to więc czynię. Proszę wyzwolić w sobie rycerskie uczucia i starać się z Bożą pomocą zapanować nad namiętnościami jakie Panem targają. To wielkie zwycięstwo jakie z Bożą pomocą Pan osiągnie moze uczynić z Pana w przyszłości wspaniałego męża. A cóż jest piękniejszego nad uszczęśliwianie ukochanej żony? Przyjemniejszego zajęcia żaden mąż chyba sobie znaleźć nie może.

===

Kwiecie Karmelu, módl się za nami!
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Gość forum: kinalek
 grudzień 06 2005 15:45   


calkowicie sie z tym zgadzam,bardzo kocham swoja dziewczyne i bardzo ja szanuje a w szczegolnosci jej decyzje,nigdy bym nie pozwoilil aby stalo sie jej cos zlego!!nigdy jej do niczego nie namawialem i nie bede tego robic,to jej wlasna decyzja i ja akceptuje!!jestem cierpliwy i na nia moge zawsze poczekac.....

===

 
 Cytat 
Maciek Janson
 grudzień 06 2005 16:55   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/02/05
Postów:: 1687

Quote by kinalek: calkowicie sie z tym zgadzam,bardzo kocham swoja dziewczyne i bardzo ja szanuje a w szczegolnosci jej decyzje,nigdy bym nie pozwoilil aby stalo sie jej cos zlego!!nigdy jej do niczego nie namawialem i nie bede tego robic,to jej wlasna decyzja i ja akceptuje!!jestem cierpliwy i na nia moge zawsze poczekac.....


Powiem Ci jedno. Naprawde warto... Nie wiem dokladnie jak mamy sie zachowywac przed slubem, ale podswiadomie wiem ze pewne rzeczy sa zarezerwowane dla malzenstw. Mowiac szczerze jedyne dzieki czemu moge wytrwac to moje chrzescijanstwo. Gdyby nie Bog, kotry mnie podtrzymuje w tym wszystkim to dawno dal bym sobie spokoj powstrzymywaniem sie od tych spraw... A widzsz... Bog zna Twoje serce i wie z jakiego powodu zachowujesz sie tak a nie inaczej... Szczerze trzymam za Ciebie kciuki. W ogole za wszystkich, ktorzy maja takie dylematy trzymam kciuki :-) I za siebie trzymam tez :-)

===

Dwie rzeczy są nieskonczenie wielkie. Glupota ludzka i Boze milosierdzie
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Robert
 grudzień 08 2005 09:11   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 11/06/05
Postów:: 192

Quote by maxurd:
Quote by kinalek: calkowicie sie z tym zgadzam,bardzo kocham swoja dziewczyne i bardzo ja szanuje a w szczegolnosci jej decyzje,nigdy bym nie pozwoilil aby stalo sie jej cos zlego!!nigdy jej do niczego nie namawialem i nie bede tego robic,to jej wlasna decyzja i ja akceptuje!!jestem cierpliwy i na nia moge zawsze poczekac.....

Powiem Ci jedno. Naprawde warto... Nie wiem dokladnie jak mamy sie zachowywac przed slubem, ale podswiadomie wiem ze pewne rzeczy sa zarezerwowane dla malzenstw. Mowiac szczerze jedyne dzieki czemu moge wytrwac to moje chrzescijanstwo. Gdyby nie Bog, kotry mnie podtrzymuje w tym wszystkim to dawno dal bym sobie spokoj powstrzymywaniem sie od tych spraw... A widzsz... Bog zna Twoje serce i wie z jakiego powodu zachowujesz sie tak a nie inaczej... Szczerze trzymam za Ciebie kciuki. W ogole za wszystkich, ktorzy maja takie dylematy trzymam kciuki :-) I za siebie trzymam tez :-)

Św. Augustyn powiedział kiedyś: kochaj i czyń co chcesz. Ale cóż właściwie takie zdanie oznacza? Miłość rozumiemy na swój własny sposób. Spotykam również i takie wypowiedzi: jeśli sprawiam mojej dziewczynie przyjemność to znaczy, że ją kocham. A przecież od wielkiej miłości do wielkiej nienawiści niedaleka droga.

===

Nikt nie ma obowiązku być szczęśliwym.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Gość forum: nimrodelka@gmail.com
 grudzień 11 2005 18:05   


Ok, wszystko pięknie i ładnie ale co jest złego w seksie przedmałżeńskim, albo chociaż w pettingu?? Skoro dwie osoby się kochają to wzajemne pieszczoty w formie pettingu tylko zbliżają ich do siebie, bo pozwalają coraz lepiej się wzajemnie poznać, są oznaką zaufania dla drugiej osoby, zaś sam seks jest zwieńczeniem miłości dwojga ludzi. Skoro miłość pochodzi od Boga, a seks jest zwieńczeniem tejże miłości dwojga ludzi to co w nim złego jeśli jest przed małżeństwem, jeśli obie strony tego chcą??
I dlaczego petting nawet w małżeństwie może być grzechem??
W ogóle nie bardzo rozumiem dlaczego nauka kościoła katolickiego spycha do piekieł, do najgorszych rzeczy coś tak pięknego jak seks (będący efektem miłości dwojga ludzi oczywiście). Ba! Dlaczego kościół naucza rzeczy będących sprzecznymi z naturą ludzką?? Np taka masturbacja. Nie każdy się masturbuje, ale jeśli ktoś to robi, to jest to absolutnie normalne, nie jest żadnym wypaczeniem seksualnym, co dowiedli lekarze, ale nauka kościoła, wyzywająć tych co się masturbują od niewiadomo jakich grzeszników powodują, że wiele osób ma później problemy z psychiką. No a celibat to już w ogóle jest wypaczeniem, bo jak widać niewielu księży jest w stanie w 100% dochować celibatu, czego się od nich bezsensownie wymaga...
Ktoś mi wyjaśni tę całą plątaninę??
pozdrawiam

===

 
 Cytat 
Gość forum: whoever
 grudzień 11 2005 21:27   


Więcej nawet powiem: w samym już małżeństwie gdzie akt seksualny między małżonkami jest piękny, dobry, wielce zasługujący i przynoszący wielkie ilości dobrych skutków kwestia pettingu jest już inna. Bowiem o ile pieszczoty pomiędzy małżonkami prowadzące w zamierzeniu do aktu seksualnego są jego bardzo ważnym elementem, to nie mogą małżonkowie nawet (mimo ślubu) zmierzać do osiągnięcia pełnego zaspokojenia seksualnego BEZ aktu płciowego. Oznacza to iż jakkolwiek wszelkie nieperwersyjne pieszczoty podczas aktu lub do niego zmierzające są jak najbardziej na miejscu to grzeszne są te które mają na celu spełnienie BEZ stosunku.

Przepraszam, ale to, co piszesz, o islam bardziej traci, z jego drobiazgowa regulacja wszelkich sfer zycia, niz o chrzesijanstwo. GDZIE zamierzony orgazm bez stosunku w malzenstwie zostal potepiony?

===

 
 Cytat 
Maciek Janson
 grudzień 11 2005 22:52   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/02/05
Postów:: 1687

Quote by nimrodelka@gmail.com: Ok, wszystko pięknie i ładnie ale co jest złego w seksie przedmałżeńskim,


Niech zgadne... Moze chodzi o to, ze sex przedmalzenski jest grzechem?? Tak, chyba wlasnie tak... To by tlumaczlylo dlaczego nie jest to dobra idea... Malo?? Mowiac szczerze nie wiem co moze byc wiekszym przeciwskazaniem niz marsz pod prad Bozych nakazow...

===

Dwie rzeczy są nieskonczenie wielkie. Glupota ludzka i Boze milosierdzie
 
 Profil   Email 
 Cytat 
MacTavish
 grudzień 11 2005 23:07   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/27/05
Postów:: 285

Quote by nimrodelka@gmail.com: dlaczego nauka kościoła katolickiego spycha do piekieł, do najgorszych rzeczy coś tak pięknego jak seks


No a celibat to już w ogóle jest wypaczeniem, bo jak widać niewielu księży jest w stanie w 100% dochować celibatu, czego się od nich bezsensownie wymaga...

Gdzie widać ? Może jakieś dane albo statystyki skoro "niewielu" ?

===

papista
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Jakub Jerzy Skoczylas
 grudzień 12 2005 10:08   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/14/03
Postów:: 173

Post napisany przez jedną z Osób wyskoczył 2 razy - pewnie jakiś błąd natury elektronicznej. Postanowiłem jeden z idnentycznych wpisów usunąć i tak też się stało. Wszystko byłoby pieknie gdyby nie to, iż za pierwszym strzałem nie trafiłem i niechcący usunąłem nie ten post który trzeba.

W związku z tym najmocniej przepraszam Osobę której wpis przez pomyłke usunąłem. Mam nadzieję, że napisze go jeszcze raz. Proszę o wyrozumiałość.

===

Kwiecie Karmelu, módl się za nami!
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Gość forum: nimrodelka@gmail.com
 grudzień 12 2005 18:42   


Seks przedmałżeński jest grzechem bo tak twierdzi kościół. Dlaczego wszyscy mieszają do tego Boga?? Skad możecie być pewni, że to sa słowa Boga?? Powiedział wam to osobiście?? Poza tym ja bym powiedziała, że to jest zakaz a nie nakaz.
Poza tym to nie jest racjonalne tłumaczenie, że seks przedmałeński to grzech. Cóż to bowiem znaczy?? Tym bardziej skoro religia chrześcijańska jest rzekomo religią miłości to dlaczego uznaje za zło coś co wynika właśnie z miłości?? Nie mówię tu o żadnych wynaturzeniach czy wypaczeniach, ale o seksie wynikającym z tego z dwoje ludzi się kocha.

Co do pettingu, to jest on grzechem również, choć nie jest to przeciez seks przedmałżeński...??

Co do celibatu księży to pragnę zauważyć, że żaden się nie przyzna do tego, że nie dochował celibatu, no chyba, że ma się ku temu dowody. Poza tym księża to też ludzie. A konkretnie mężczyźni, którzy mają większe problemy z dochowaniem tzw. czystości niż kobiety, bo zdecydowanie łatwiej jest ich pobudzić seksualnie. I co z masturbacją?? Naprawdę wierzycie, że wszyscy księża przestrzegają celibatu??

Żeby nie było, ja nie chcę tu nikogo atakować, po prostu bardzo interesuje mnie ta kwestia i chciałabym przeczytać jakieś racjonalne wyjaśnienia, a nie niejasne powoływania się na to, że ktoś coś kiedyś powiedział...

pozdrawiam

===

 
 Cytat 
Robert
 grudzień 12 2005 19:01   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 11/06/05
Postów:: 192

Quote by nimrodelka@gmail.com:
Co do celibatu księży to pragnę zauważyć, że żaden się nie przyzna do tego, że nie dochował celibatu, no chyba, że ma się ku temu dowody.
I co z masturbacją?? Naprawdę wierzycie, że wszyscy księża przestrzegają celibatu??
pozdrawiam

Zbyt dużo stawiasz w jednym miejscu pytań, dlatego trudno jest Ci tu udzielić odpowiedzi.
Niby skąd wiesz, żeden ksiądz się nie przyzna do nieczystości? Twierdzisz, że się się tego niespowiadają?
Pytasz się: Naprawdę wierzycie, że wszyscy księża przestrzegają celibatu?? - przecież to jest jakiś absurd, kto niby tak twierdzi, że żaden ksiądz?
Skąd masz te dane?
Może warto się skupić na czymś konkretnym? Wówczas można konkretnie porozmawiać. Można się w ty celu zajestrować bo nie wiem czy będę prowadził dialog z tą samą osobą?

===

Nikt nie ma obowiązku być szczęśliwym.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Gość forum: nimrodelka@gmail.com
 grudzień 12 2005 19:08   


tutaj cos z tego forum, ale z innego tematu dotyczącego celibatu księży... Sama aż się przeraziłam...


Quote by o.Michał Ap:
Jak tę barierę tabu przełamują WIELEBNI przedstawił w swojej ksiażce o. Robert Haasler pt. Życie seksualne księży - jak poczytasz, to wróć na forum napisz - czy seks jest również u nich "prawdziwym dopełnieniem miłości".
A żeby nie zarzucać iż zebrał tylko incydentalne przypadki, to zapoznaj się z raportem Siostry Maury 0'Donohue - lekarki i byłej koordynatorki Katolickiego Funduszu ds. Rozwoju Krajów Trzeciego Świata oraz siostry Marie McDonald stwierdzającym, że 34 tys. zakonnic – głównie na misjach afrykańskich - doznało przemocy seksualnej ze strony księży. Księża skłaniali czasem zakonnice do stosowania środków antykoncepcyjnych, przekonując je, że to zapobiega AIDS. Lekarze katolicy skarżyli się, że byli skłaniani do wykonywania aborcji siostrom zapłodnionym przez księży. Kapłani namawiali zakonnice do stosunków, odwołując się do fałszywych argumentów teologicznych, np. że mogą uprawiać bezpiecznie seks z duchownymi bez łamania ślubów czystości. W swym raporcie 0'Donohue dokumentuje przypadki seksualnego wykorzystywania zakonnic przez księży, które wykryła w 23 krajach (m.in. Burundi, Botswana, Kolumbia, Zimbabwe, Ghana, Indie, Irlandia, Włochy, Lesotho, Kenia, Malawi, Papua-Nowa Gwinea, RPA, Filipiny, Sierra Leone, Tanzania, USA, Uganda, Zambia i Zair). Siostra 0'Donohue pisze, że „skalą problemu była zaszokowana i nie mogła uwierzyć (...). W jednym z krajów (...) przełożona zakonu była wprost bezpośrednio nagabywana przez księży, by udostępniła im siostry do celów seksualnych".





_______________

A tak w ogóle to sugerujesz, że powinnam się zarejestrować?? Jeśli to pomoże Tobie w prowadzeniu dialogu ze mną to proszę bardzo, zarejestruję się i już następne posty będą z zalogowanego konta.


===

 
 Cytat 
Robert
 grudzień 12 2005 19:47   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 11/06/05
Postów:: 192

Quote by nimrodelka@gmail.com: tutaj cos z tego forum, ale z innego tematu dotyczącego celibatu księży... Sama aż się przeraziłam...
Quote by o.Michał Ap:
Jak tę barierę tabu przełamują WIELEBNI przedstawił w swojej ksiażce o. Robert Haasler pt. Życie seksualne księży - jak poczytasz, to wróć na forum napisz - czy seks jest również u nich "prawdziwym dopełnieniem miłości".

Trudno mi jest ustosunkować się do tych danych ponieważ pierwszy raz o nich słyszę. Jeśli mowa jest o sytuacji w Afryce to jest to możliwe ponieważ problem zachowywania etyki seksualnej wśród księży tam urodzonych jest bardzo poważny. Nie dotyczy to jednak wszystkich księży na świecie. To, że ktoś napisał książkę to dla mnie jeszcze żaden dowód. Ostatnio przecież modna jest pozycja Kod Leonarda Dawinci, która dla sporej grupy czytelników jest traktowana jako pozycja historyczno-naukowa. Pytanie czy w ten sposób nie wyciąga się zbyt daleko idących wniosków.
Jeśli pytasz czy księża nie mają problemów z czystością to Ci mogę odpowiedzieć: oczywiście, że mają.
Takie zachowania mają swoje źródła w niedojrzałości emocjonalnej. Jeśli jednak twierdzisz, że nie ma kapłanów dojrzałych to pozwól, że będę miał odmienne zdanie. Może ich po prostu nie spotkałaś. Ja miałem to szczęście.

===

Nikt nie ma obowiązku być szczęśliwym.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Jakub Jerzy Skoczylas
 grudzień 12 2005 20:07   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/14/03
Postów:: 173

Opisane tutaj czyny stanowią przestępstwa - aby uznać jakieś przestępstwo za popełnione przez konkretnego człowieka należy zebrać konkretne dowody w odpowiednim postępowaniu. Konkretna książka nie może być dowodem w sprawie. W krajach cywilizowanych dotąd się kogoś uważa za niewinnego dokąd mu się nie udowodni winy - dotyczy to nie tylko organów procesowych, ale również ta norma moralna wiąże pisarzy, dziennikarzy itd.

Po drugie do czego Pani dąży? Do czyjegoś uznania iż współżycie seksualne przed ślubem nie jest grzechem? Tego Pani nie potwierdzi ani katolik ani prawosławny ani protestant ponieważ wszyscy jesteśmy związani słowami Pana Jezusa, Przykazaniami Bożymi i w ogóle Bożym prawem. Istnieją istotnie rozbieżności co do postrzegania środków antykoncepcyjnych, celibatu itp. między chrześcijanami, ale w sprawie seksu przedmałżeńsiego nikt Pani nie "pomoże".

Jak się domyślam jest Pani katoliczką (przynajmniej formalnie). Jeszcze raz zapytam o co tak naprawdę Pani chodzi? Nawet wykazanie bezsensowności celibatu niewiele pomoże w sprawie katolickiej etyki seksualnej. Jeśli uważa Pani chrześcijaństwo za religię bezsensowną - nikt w niej Pani na siłę nie zatrzyma. Tylko wtedy po co Pani reforma Kościoła katolickiego i tych kościołów które mają jakąś formę celibatu? Nade wszystko po co Pani Nas tak usilnie uświadamia iż 6-te przykazanie Boże jest pozbawione sensu? Jeżeli chce Pani uspokoić swoje sumienie na dziś lub na przyszłość - tu Pani ukojenia nie znajdzie z całą pewnością.

Różnie między młodymi ludźmi może być, może się tak stać iż złamia oni to Boże przykazanie, może się tak stać że będą je łamali długi czas. Ale jest różnica - co innego jeśli starają się poprawić nad sobą a im nie wychodzi (nawet z ich winy) - jeśli będą wytrwali w modlitwie Boże miłosierdzie i łaska przemogą w końcu grzech - choćby poprzez zawarcie związku małżeńskiego. Co innego zaś w postawie, ze jak mi takie prawo Boże nie odpowieda to staje się ono "ludzkim" i bezsensownym. To droga do nieszczęścia.

Dlaczego na przykład nie mógłbym mieć 5 żon - ja je wszystkie bardzo kocham i nie mógłbym znieść życia bez jednej z nich? One się na to godzą więc wszystko jest w porządku i wynika z miłości. Przeszkadzają mi tylko ucisk państwowy i religijny - jakieś ludzkie wymysły. Mało tego - argumentów na poparcie poligamii możnaby znajdować bardzo wiele, z "biblijnymi" i medycznymi włącznie. Do tego prowadzi uchylanie w swym życiu Bożych praw. Czym innym jest nawet upadać - choćby i w opisany przeze mnie sposób, znacznie gorsze jest nazywanie zła dobrem - dokąd bowiem człowiek trwa w fałszu nie może się w ogóle nawrócić z danego grzechu.

Wobec dwójki młodych osób (nawet niekoniecznie młodych) którzy nawet długi czas żyją w konkubinacie jestem za łagodnością (bez oczywiscie tajenia prawdy). Ja nigdy w życiu nie rzucałbym w takich kamieniem. Znacznie gorzej gdy ktoś próbuje obalić normy moralne - tu już znacznie mniejsze znaczenie ma czy sam popełnia grzechy których publicznego wybielenia żąda.

===

Kwiecie Karmelu, módl się za nami!
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Maciek Janson
 grudzień 12 2005 20:35   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/02/05
Postów:: 1687

Quote by nimrodelka@gmail.com: Seks przedmałżeński jest grzechem bo tak twierdzi kościół. Dlaczego wszyscy mieszają do tego Boga?? Skad możecie być pewni, że to sa słowa Boga?? Powiedział wam to osobiście?? Poza tym ja bym powiedziała, że to jest zakaz a nie nakaz.
Poza tym to nie jest racjonalne tłumaczenie, że seks przedmałeński to grzech. Cóż to bowiem znaczy?? Tym bardziej skoro religia chrześcijańska jest rzekomo religią miłości to dlaczego uznaje za zło coś co wynika właśnie z miłości?? Nie mówię tu o żadnych wynaturzeniach czy wypaczeniach, ale o seksie wynikającym z tego z dwoje ludzi się kocha.


Powiem Ci jakt wo wyglada z mojej perspektywy... Ja Boga do niczego nie mieszam. Ja dzieki Bogu zyje, ja w Bogu zyje a bez niego ja nie zyje. Nie ma dziedziny mojego zycia, ktora jest wobec Boga autonomiczna. Sam dla siebie umarlem i teraz zyje Chrystus. A on mial pewne konkretne poglady na wiele spraw miedzy innymi konkretnie wypowiadal sie o malzenstwie, sprawie rozwodu czy tego jak bedzie wygladalo zycie malzenskie po smierc Wszystko to opisane jest w Biblii i mozna o tym poczytac jezeli sie ma ochote. Nie wynika to z tradycji czy przepisu papieza czy czegokolwiek. Tak poprostu twierdzi Bog. Wierzymy w to i przyjmujemy, zycie seksualne jest przeznaczone dla malzenstw. Nie twierdze ze sex przedmalzenski jest zakazany. Kazdy moze robic co mu sie podoba. Twierdze jednak, ze to jest grzech, bo tak mowi Biblia. A grzech oznacza, ze takie zachowanie oddziela mnie od Boga i jest dla mnie zwyczajnie glupota...

A czy ow seks wynika z milosci?? Milosc (ta chrzescijanska) jest cierpliwa - ta milosc rozumie, ze warto czekac do slubu, bo tam jest miejsce sexu, ktoremu Bog baaardzo blogoslawi... Owa "milosc" chcaca sexu wczesniej ja nazywam porzadaniem... A to juz nie jest wcale takie czyste i piekne...

Badania naukowe potwierdzaja, ze wstrzemiezliwosc przedmalzenska jest porzyteczna i dobra dla ludzi, posiada wielki wplyw na wartosc malzenstwa jako takiego. Sam sex w malzenstwie jest przyjemniejszy szczegolnie dla kobiet. I nie jest to moj wymysl tylko swieckie badania socjologiczne prowadzone m. innymi w USA.

===

Dwie rzeczy są nieskonczenie wielkie. Glupota ludzka i Boze milosierdzie
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Gość forum: nimrodelka@gmail.com
 grudzień 12 2005 21:24   


Quote by belarmin:
Jeśli pytasz czy księża nie mają problemów z czystością to Ci mogę odpowiedzieć: oczywiście, że mają.
Takie zachowania mają swoje źródła w niedojrzałości emocjonalnej. Jeśli jednak twierdzisz, że nie ma kapłanów dojrzałych to pozwól, że będę miał odmienne zdanie. Może ich po prostu nie spotkałaś. Ja miałem to szczęście.


Nie twierdzę, że nie ma dojrzałych kapłanów. Nie wkładam wszystkich do jednego wora, bo jednych idrugich jest wielu. Co do tego jakich kapłanów spotykałam, to ciężko określić czy miałam pecha czy szczęście. Raczej pecha, zwałaszcza jeśli chodzi o porady duchowe. Cóż tutaj kapłani okazywali się nadwyraz niedojrzali, nawet pewien sławny na całą Polskę ojciec zakonny... Pech...





Quote by Integrysta: Opisane tutaj czyny stanowią przestępstwa - aby uznać jakieś przestępstwo za popełnione przez konkretnego człowieka należy zebrać konkretne dowody w odpowiednim postępowaniu. Konkretna książka nie może być dowodem w sprawie. W krajach cywilizowanych dotąd się kogoś uważa za niewinnego dokąd mu się nie udowodni winy - dotyczy to nie tylko organów procesowych, ale również ta norma moralna wiąże pisarzy, dziennikarzy itd.


Skoro taka książka powstała to musi być w tym ziarno prawdy. Przestępstwo czy nie, Afryka czy Europa, nie ulega wątpliwości, że księża nie świecą przykładem, tak jak powinni. I grzeszą nawet bardziej niż niejeden zatwardziały ateista [nie wszyscy oczywiście, ale jednak].


Quote by Integrysta:
Po drugie do czego Pani dąży? Do czyjegoś uznania iż współżycie seksualne przed ślubem nie jest grzechem? Tego Pani nie potwierdzi ani katolik ani prawosławny ani protestant ponieważ wszyscy jesteśmy związani słowami Pana Jezusa, Przykazaniami Bożymi i w ogóle Bożym prawem. Istnieją istotnie rozbieżności co do postrzegania środków antykoncepcyjnych, celibatu itp. między chrześcijanami, ale w sprawie seksu przedmałżeńsiego nikt Pani nie "pomoże".

Jak się domyślam jest Pani katoliczką (przynajmniej formalnie). Jeszcze raz zapytam o co tak naprawdę Pani chodzi? Nawet wykazanie bezsensowności celibatu niewiele pomoże w sprawie katolickiej etyki seksualnej. Jeśli uważa Pani chrześcijaństwo za religię bezsensowną - nikt w niej Pani na siłę nie zatrzyma. Tylko wtedy po co Pani reforma Kościoła katolickiego i tych kościołów które mają jakąś formę celibatu? Nade wszystko po co Pani Nas tak usilnie uświadamia iż 6-te przykazanie Boże jest pozbawione sensu? Jeżeli chce Pani uspokoić swoje sumienie na dziś lub na przyszłość - tu Pani ukojenia nie znajdzie z całą pewnością.


Nie chcę tu nikogo uświadamiać, że 6-te przykazanie jest pozbawione sensu. Zastanawiają mnie racjonalne przyczyny takiego zachowania. To, że tak jest napisane w Biblii nie znaczy przecież, że są to słowa Boga. Bibila której używamy jest tłumaczeniem, nie zaś oryginałem. I to w dodatku którymś tam z kolei przekładem. Nie ma pewności, że każde słowo, każde zdanie zostało przetłumaczone w odpowiedni sposób. Przekłady bywają mylne. Skąd wiec pewność, ze w 6-tym przykazaniu chodzi własnie i dokładnie o to?? Kościół katolicki w bardzo szeroki sposób tłumaczy sobie to przykazanie, a skąd pewność, że dokładnie tak samo myśli Bóg??
Jestem osobą z natury ciekawską i lubie poszerzać swoją wiedzę. Skoro więc jakiś temat mnie interesuje, to zadaję pytania, licząc na odpowiedź. Nie chcę nikogo tu do niczego przekonywać, ja po prostu na swój sposób dociekam wiedzy.
Nie potrzebuję również aby ktoś koił moje sumienie, zwłaszcza w sprawach seksu. Gdybym potrzebowała takiej pomocy nie szukałabym jej na forum, katolickim czy innym.

Quote by Integrysta:
Różnie między młodymi ludźmi może być, może się tak stać iż złamia oni to Boże przykazanie, może się tak stać że będą je łamali długi czas. Ale jest różnica - co innego jeśli starają się poprawić nad sobą a im nie wychodzi (nawet z ich winy) - jeśli będą wytrwali w modlitwie Boże miłosierdzie i łaska przemogą w końcu grzech - choćby poprzez zawarcie związku małżeńskiego. Co innego zaś w postawie, ze jak mi takie prawo Boże nie odpowieda to staje się ono "ludzkim" i bezsensownym. To droga do nieszczęścia.

Wobec dwójki młodych osób (nawet niekoniecznie młodych) którzy nawet długi czas żyją w konkubinacie jestem za łagodnością (bez oczywiscie tajenia prawdy). Ja nigdy w życiu nie rzucałbym w takich kamieniem. Znacznie gorzej gdy ktoś próbuje obalić normy moralne - tu już znacznie mniejsze znaczenie ma czy sam popełnia grzechy których publicznego wybielenia żąda.


Może się mylę, ale z tego co piszesz, wynika, iż nie powinno się zbytnio potępiać dwojga ludzi jeśli uprawiają seks, jeśli prędzej czy później skończy się to małżeństwem... ??


---
yyy... no niezarejestrowana nadal jestem, bo mi hasła nie przysłali jeszcze, a chciałam już odpisać...

===

 
 Cytat 
Robert
 grudzień 12 2005 21:50   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 11/06/05
Postów:: 192

Quote by nimrodelka@gmail.com: Nie twierdzę, że nie ma dojrzałych kapłanów. Nie wkładam wszystkich do jednego wora, bo jednych idrugich jest wielu.

Teraz sprawa trochę inaczej wygląda ponieważ z pierwszego Twojego postu wynikało coś zgoła innego.
Jeśli mówimy o księżach to warto pamiętać, że nie przylecieli on z Marsa, ale ich zachowanie w dużej mierze uwarunkowane jest wychowaniem w środowisku w którym się wzrastali.
Jestem przekonany, że poziom moralny księży jest zdecydowanie wyższy niż ten przeciętny w naszym społeczeństwie.
Mam do tej opinii takie samo prawo jak TY do swojej.

===

Nikt nie ma obowiązku być szczęśliwym.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Gość forum: nimrodelka@gmail.com
 grudzień 12 2005 22:42   


No tak, moja wina, źle się wyraziłam wcześniej, byłam niezbyt precyzyjna.
Ja nie chcę wtykać wszystkich do jednego wora, bo tak się nie da. Prawda zapewne leży gdzieś po środku.
Ja bym jednak nie byla aż taka pewna, co do tego czy poziom moralny księży jest aż tak zdecydowanie wyższy niż przeciętnego Polaka... Ale to tylko moja opnia, a Ty oczywiście masz prawo mieć swoją...

My tu gadu gadu o księżach ale co z tym pettingiem?? Czy to jest wiekszy grzech niż seks przedmałżeński?? Bo w zasadzie zarówno w małżeństwie jak i nieformalnym zwiazku wychodzi na to ze petting jest zakazany, bo petting generalnie to są własnie pieszczoty mające doprowadzić do rozkoszy/orgazmu, bez pelnego stosunku seksualnego. ?? Czy może źle coś myśle??

===

 
 Cytat 
Robert
 grudzień 12 2005 22:59   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 11/06/05
Postów:: 192

Quote by nimrodelka@gmail.com: My tu gadu gadu o księżach ale co z tym pettingiem??

Powiem szczerze, iż takie polemiki mnie tyle męczą co śmieszą. Mówiąc o grzechu myślę o egoiźmie o krzywdzeniu innych również siebie. Straszenie grzechem w takim przypadku (a konsekwentnie piekłem) to jest na prawdę niepoważne. Nie znaczy, że popieram takie zachowanie, ponieważ dostrzegam w nauce Kościoła wielką mądrość.
Jednak w większości wygłaszane często opinie nie uważam za oficjalną opinię Kościoła. Po prostu ktoś ma tam swoje problemy i przenosi je na innych.
Petting? każda forma lęku, strachu nie ma wiele wspólnego z prawdziwą miłością. Takie warunki są najbardziej zagwarantowane w małżeństwie. Żona czuje się bezpieczna, kochana i co ważne – nie na próbę. Przecież to i tak kobiety ponoszą największą ofiarę. Nie lubię lizać cukierka przez szybę. Nie jestem dzieckiem. Nie wiem czy dobrze się wyraziłem?

===

Nikt nie ma obowiązku być szczęśliwym.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Nimrodelka
 grudzień 13 2005 00:34   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 12/12/05
Postów:: 26


No ale sęk właśnie w tym że kościół na wyrażenia typu seks przedmałżeński czy petting zawsze reaguje jednoznacznie: to grzech! za to sie idzie do piekła!
No i co z tego wynika? Nie wiadomo tak do koca czy Bóg uznawałby to za grzech, ale ludzie w większośći przypadków ślepo wierzą w nauki koościoła nie zastanawiająć sie nad ich sensem. Powie się, że petting jest zły to potem ktoś może doznać urazu psychicznego bo nie dość ze "to" robił, to jeszcze (o zgrozo!!) sprawiło mu to przyjemność... trzeba zaraz leciec do spowiedzi, a tu ksiądz nie jest wyrozumiały... i jaki tego efekt? ze ten biedak znow to robi i tak w kolko... Nie każdy jest na tyle dojrzały emocjonalnie by świadomie rezygnować z pieszczot cielesnych do czasu ślubu. Co zatem daje takie straszenie grzechem? Tym bardziej, że tak czy siak, choć większość ludzi zdaje sobię sprawę z tego że wg kościoła jest to grzech to i tak to robi. A może by podejść do tego inaczej? Że to nie jest zło za które się idzie do piekła, ale jakoś inaczej przekonać ludzi, do zakazu kościoła? Tym bardziej, że ciężko uznać za grzech coś co jest wynikiem miłości dwojga ludzi...

Quote by belarmin:
Petting? każda forma lęku, strachu nie ma wiele wspólnego z prawdziwą miłością. Takie warunki są najbardziej zagwarantowane w małżeństwie. Żona czuje się bezpieczna, kochana i co ważne – nie na próbę. Przecież to i tak kobiety ponoszą największą ofiarę. Nie lubię lizać cukierka przez szybę. Nie jestem dzieckiem. Nie wiem czy dobrze się wyraziłem?

Średnio na jeża... napisz inaczej lub jaśniej bo nie chce nieporozumień i wole Ciebie dobrze zrozumiec

---

hyhy zarejestrowalam się i co teraz? łatwiej będzie się wyżywać, kiedy jestem zarejestrowana??

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Robert
 grudzień 13 2005 10:41   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 11/06/05
Postów:: 192

Quote by Nimrodelka: Nie wiadomo tak do koca czy Bóg uznawałby to za grzech, ale ludzie w większośći przypadków ślepo wierzą w nauki koościoła nie zastanawiająć sie nad ich sensem. Powie się, że petting jest zły to potem ktoś może doznać urazu psychicznego bo nie dość ze "to" robił, to jeszcze (o zgrozo!!) sprawiło mu to przyjemność...

Czy rzeczywiście ludzie w większości przypadków ślepo wierzą w nauki kościoła nie zastanawiając się nad ich sensem? Tutaj Droga przedmówczyni pozwól, że po raz kolejny nie podzielę Twego poglądu.
Jeśli mówimy o Kościele Katolickim (w Polsce jest ponad 95% ludzi ochrzczonych) to trzeba pamiętać, że zaledwie ok 30% uczęszcza do tegoż Kościoła, a jak pokazuje życie tylko kilka procent stara się na prawdę przestrzegać tej nauki i to z różnym skutkiem. I w tym przypadku uważam po raz kolejny, że mijasz się z prawdą.
Niewątpliwie wpływ nauki Kościoła na naszą kulturę jest znaczny, ale cóż w tym dziwnego jeśli jest on z zasady skierowany do ludzi wierzących (przecież podobnie swoje nauki głoszą do swoim wyznawcom przedstawiciele hierarchii Muzułmanów czy Żydów).

Powiem Ci, że dziwi mnie w tym dialogu szczególnie jedna rzecz. Jesteś przecież kobietą a jednocześnie protestujesz przeciwko takiemu nauczaniu. Rozumiem, że jako Kobieta czujesz ograniczona i pragniesz wyzwolenia, niezależności, chcesz sama decydować o swoim życiu.
Kiedy jednak czytałem trochę teologii JPII to zauważyłem, że papież chciał właśnie kobietom pomóc. W swoich publikacjach mówi, że dzisiejsza cywilizacja degraduje kobietę w sposób niedopuszczalny do poziomu przedmiotu rozkosz. Zacytuję ci fragment z artykułu ks. Tischnera, który dał mi wiele do myślenia:
Nowożytne ujęcie erotyzmu stało się możliwe dzięki technice. Technika wkroczyła w intymność kobiety i mężczyzny. Jej głównym zadaniem jest "zabezpieczenie", czyli ochrona przed lękiem. Gdy w innych dziedzinach życia technika służy nadziei pozytywnej: utrzymania życia, zdrowia, ochrony przed głodem i chłodem, to tutaj ma jedynie cel negatywny: chronić przed tym, co naturalne. Jest narzędziem wolności, która mówi "nie". W imię czego to "nie"? Oczywiście, można podawać wiele powodów. Gdy się im jednak bliżej przyjrzeć, okazuje się, że nie dowodzą niczego więcej ponad to, że w pewnych szczególnych sytuacjach trzeba być "wyrozumiałym" dla słabości człowieka, który nie jest w stanie poradzić sobie z własnym erotyzmem. Nic ponad to, co wiemy z Ewangelii: "Twarda jest ta mowa i któż jej słuchać może".

Stawiam więc pytanie: dlaczego właśnie kobiety w imię wyzwolenia biorą na siebie główny ciężar takiego stylu życia, takiej filozofii?. Dla mnnie branie hormonów, kiedy kobieta jest zdrowa jest co najmniej dziwne. Równie dobrze można podjąć polemikę czy nie warto brać przy okazji leków przeciwko zawałowi serca czy schizofrenii? Różnie przecież może być. To tak na wszelki wypadek, nie zaszkodzi.
Mężczyźni natomiast mają to czego chcą i to Waszym kosztem, a w mojej opinii Ty ich właśnie popierasz.

Nie bardzo więc rozumiem przeciwko czemu protestujesz? Czy petting nie jest czymś umniejszającym prawdziwą miłość? Czy pieszczenie Twojego ciała ma być właśnie tym wyzwolenie? A co z Twoim rozbudzeniem, czyż nie domaga się czegoś więcej? Dla mnie nie jest pełnią szczęścia bo nie wiele ma wspólnego ze szczęściem. Jest zaledwie jego namiastką. Właśnie dla mnie jest to dziecinada. Taka jest właśnie moja opinia, ale co zrobisz ze swoim życiem to Twój problem – będziesz ponosić skutki Ty a nie ja.
Jak wielce kobiety cenią łańcuchy, którymi są skute!
Pozdrawiam ciepło i serdecznie.

===

Nikt nie ma obowiązku być szczęśliwym.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Nimrodelka
 grudzień 13 2005 22:29   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 12/12/05
Postów:: 26

Hmmm... Poruszyłeś dość delikatną kwestię.
Nie wątpię, że nauka kościoła chce w jakiś sposób chronić kobiety, bo dzisiejsza masowa kultura traktuje je często w sposób przedmiotowy. Jednak ja mam trochę odmienne zdanie od Twojego. Jeśli chodzi np o kwestię tabletek hormonalnych. Wiele kobiet bierze je również w celach leczniczych (nieregularne miesiączki, trądzik, problemy hormonalne itp itd). Jeśli jednak jest ona zdrowa i dorosła to branie tabletek hormonalnych nie szkodzi. Za to jest dla kobiety jakimś wzmocnieniem psychicznym. Skoro bierze je to po to, by nie zajść w ciążę, nie po to, żeby tylko mężczyna miał jakiś komfort psychiczny. W zasadzie jest to dla dobra obojga partnerów. Skoro nie chcą mieć jeszcze z jakichś przyczyn dziecka, to jeśli się zabezpieczać to najlepiej w sposób najbardziej komfortowy, bezpieczny i pewny. Bo tabletki antykoncepcyje są najskuteczniejszą metodą antykoncepcyjną.
Z resztą w tej kwestii wszystko jest dosyć względne. Piszesz: "Mężczyźni natomiast mają to czego chcą i to Waszym kosztem, a w mojej opinii Ty ich właśnie popierasz." A co takiego mają ci mężczyźni? A lepiej żeby kobiety polegały jedynie na tym, by mężczyźni się zabezpieczali?? Oni nie zawsze o tym pamiętają, wielu mężczyzn jest nieodpowiedzialnych. A nawet tych odpowiedzialnych nic nie uchroni przed pechem w postaci pęknięcia prezerwatywy... Z tym że to właśnie wtedy kobieta ma problem. Więc już lepiej żeby kobiety się zabezpieczały na własną rękę. Bo dopiero niechciana ciąża może być tragiczna w skutkach dla kobiety (i dziecka). No chyba nie zaprzeczysz, że aborcja czy też porzucanie noworodków na śmietniku jest złem?? I to wielkim. Swoją drogą nie rozumiem jak można na równi zakazywać antykoncepcji i aborcji. Bo przecież antykoncepcja ma za zadanie zapobiegać zapłodnieniu (pomijam tu oczywiście wkładkę domaciczną, czy też tabletkę wczesnoporonną, bo tu kwestia jest juz inna). Nie ma zapłodnienia - nie ma dziecka. Tak więc jesli kobieta decyduje się uprawiać seks, to lepiej żeby się zabezpieczała w sposób dla niej komfortowy. A tabletki hormonalne są właśnie najbardziej komfortowe dla kobiety.

Co do kwestii pettingu, to dla mnie nie jest on umniejszeniem prawdziwej miłości, z tej prostej przyczyny, że nigdy bym nie pozwoliła sobie na petting z mężczyną, z którym nie łączyła by mnie naprawdę głęboka miłość.I nie widzę problemu, by petting był jej częścią. Zaznaczam - częścią. Osoby czytające, mogą sobie myśleć, że cielesność jest dla mnie najważniejsza skoro tak sie wykłócam o ów pwtting na portalu katolickim. Otóż ja uważam, że ludzi to różni od zwiarząt, że potrafią panować nad swoimi popędami. Jeśli więc dwoje ludzi nie uznaje pettingu za zło i chcą się wzajemnie pieścić w ten sposób, ale jednocześnie uznają, że nie czas jeszcze na seks to nie powinni mieć z tym żadnego problemu, jeśli są ludźmi dojrzałymi. Dzieci raczej nie powinny się w takie rzeczy bawić, bo do tego potrzeba jenak jakiejś dojrzałości emocjonalnej. Ja zaś właśnie najpierw pozwoliłam sobie spokojnie dojrzeć emocjonalnie do takich spraw. Tak więc choć petting mnie sprawiał zawsze przyjemność nigdy nie miałam zadnego problemu z tym, że moje ciało było rozbudzone i domagało się czegoś wiecej. Czy to aż takie dziwne, że można nad tym zapanować? I jakoś nigdy nie czułam po tym wyrzutów sumienia, że robię z moim ukochanym coś złego. Dlatego zastanawia mnie dlaczego ignoruje się rolę np pettingu w szczęściu i miłości dwojga dojrzałych ludzi?

Dlaczego twierdzisz, że takie zachowanie więzi kobietę??

Pozdrawiam również bardzo gorąco (gorąco, bo z kubkiem ciepłej kawy, trzeba się jakoś ogrzewać w taki mroźny wieczór... brrr)

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Gość forum: Pius
 grudzień 13 2005 22:45   


Widzisz my chrześcijanie bazujemy nie na własnym widzimy mi się i nie oceniamy czegoś czy jest złe czy nie po tym czy jest przyjemne i czy mamy po tym wyrzuty sumienia a na podstawie Pisma Świętego i Świętej Tradycji. Otwórz sobie teraz PS i zobacz, co się stało z Onanem (:

===

 
 Cytat 
Zawartość wygenerowana w: 0,30 sekund
Nowy wątek Odpowiedz



 
Zwykły temat Zwykły temat
Temat zamknięty. Temat zamknięty.
Gorący temat Gorący temat
Nowy post Nowy post
Gorący temat i nowe posty Gorący temat i nowe posty
Temat zamknięty i nowe posty Temat zamknięty i nowe posty
Zobacz posty gości 
Goście serwisu mogą wysyłać posty 
HTML dozwolony w ograniczonym zakresie 
Zawartość zmoderowana