Ekumenizm, Chrześcijaństwo, Religia - Ekumeniczny Serwis Informacyjny


 Forum > Kościoły a... > Kwestie moralne Nowy wątek Odpowiedz
 Mistrz i Malgorzata a chrzescijanstwo
 |  Wersja do druku
Natalia Róża
 styczeń 04 2006 00:23  (Czytany 8508 razy)  
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 04/26/05
Postów:: 277

Ja mam pytanie do wszystkich chrzescijan na tym forum, jak zapatruja sie na swiat przedstawiony w "Mistrzu i Malgorzacie" Bulhakowa, a zwlaszcza na postac Szatana i jego uklady z silami Swiatlosci?
Pozdrawiam
n

===

Czego chcesz od nas Panie za Twe hojne dary? Czego za dobrodziejstwa, którym nie masz miary?
 
 Profil   Email 
 Cytat 
milka
 styczeń 04 2006 13:41   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 12/17/03
Postów:: 1023

witaj natalko,
ciekawe pytanie.
czytalam ksiazke w oryginale (nie chwalac sie oczywoscie), i szczerze mowiac, wplynela ona na mnie bardzo zle, caly czas czulam sie okropnie. brzmi to pewnie bardzo dziwnie. przez caly czas zapadalam w sen, czulam sie zahipnotyzowana, troche obojetna na zewnetrzny swiat, glowa bolala. wlasnie takie dziwne przezycia mam z ta ksiazka. dla mnie te opisy kota i szatana i wszystkich innych byly bardzo przedziwne.
aha, chce was poinformowac ze dla spoleczenstwa rosyjsko-jezycznego jest ona prawie swieta i obowiazkowa. kazdy kto zalicza siebie do intelegencji musi znac ja od deski do deski. znam pewna prawniczke z ktora wspolpracowalam, mowila ze mistrz i malgorzata to jest jej biblia, czyta ja niemal codziennie.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Natalia Róża
 styczeń 04 2006 14:28   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 04/26/05
Postów:: 277

Wielkie dzieki milka, bardzo dla mnie jest cenne, co napisalas!
Ja nie mialam takich obiawow podczas lektury (pominmy to, ile mam lat, kiedy czytam te ksiazke po raz pierwszy). Ksiazka mnie zachwycila.

I ma cos z swietej ksiegi wiec nie dziwie sie Rosjanom. Swoja droga to ciekawe, dlaczego swiete ksiegi mogly powstawac tylko dawno temu. Czy dzis nie ma prorokow?

Mam nadzieje, ze jeszcze podyskutujemy na ten temat

Az dziw, ze szatan jest u Bulhakowa sila nad zwyczaj sprawiedliwa i wspolpracuje z Bogiem.

A dlaczego nie?

===

Czego chcesz od nas Panie za Twe hojne dary? Czego za dobrodziejstwa, którym nie masz miary?
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Nimrodelka
 styczeń 04 2006 18:42   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 12/12/05
Postów:: 26

Czy Szatan jest sprawiedliwy i współpracuje z Bogiem, ja nie byłabym tego taka pewna. Ale warto zwrócić uwagę na cytat z "Fausta" Goethego zamieszczony na początku książki:
"... Więc kimże w końcu jesteś?
- Jam częścią tej siły,
która wiecznie zła pragnąc,
wiecznie czyni dobro"

Szatan wcale nie jest dobry, ale czytelnik może go tak postrzegać bo jest on przedstawiony w bardzo intrygujący sposób (tak jak i jego świta).

Dla mnie najciekawszy był początek, kiedy Szatan przkonywał Berlioza i Bezdomnego, że Jezus żył naprawdę. Co się kłóci trochę z powszechnym stereotypem Szatana, kótry by raczej przkonywał wszystkich naokoło, że Baoga nie ma. Ale Szatan nie może być przecież dobry, bo jest wrogiem Boga, i o tym nie wolno zapominać.

Ale o tej książce, o jej wątkach można mówić i pisać w nieskończoność.
Ja muszę przyznać, że jest to jedna z lepszych książek jakie czytałam i strasznie mnie ona wciągnęła, do tego stopnia, że czytałam ją po nocach...

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
methodos
 styczeń 04 2006 18:58   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 12/11/04
Postów:: 108

To zerknijcie dziewczyny do księgi Hioba... trudno tam nazwać szatana upadłym księciem ciemności tj. Lucyferem.. Szatan jak widzimy stoi bardzo blisko Boga, no i .. jakby nie było to wyglądało jak współpraca...

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Nimrodelka
 styczeń 04 2006 19:09   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 12/12/05
Postów:: 26

Księga Hioba to osobna historia...
Bo Bóg pokazał tu, że wcale nie jest taki wszechmocny, skoro musiał coś udowadniać przed Szatanem. Skoro Bóg jest ponad wszystkim to dlaczego dał się sprowokować takiemu prymitywnemu podejściu?? Szatan wcale nie musiał się wysilać, żeby pokazać, że Bóg wcale nie jest taki wielki.
I przy okazji pokazał, że wcale nie jest miłosierny bo dla swojego widzimisie skazał na ogromne cierpienia kogos kto na to nie zasługiwał, bo był jego dobrym sługa...

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Bartek
 styczeń 04 2006 19:34   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/14/05
Postów:: 288

Bóg celowo wystawił Hioba na próbe. PO co? Azeby dać wierzącym swoistą informację!

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Nimrodelka
 styczeń 04 2006 22:45   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 12/12/05
Postów:: 26

Jaką??

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Natalia Róża
 styczeń 06 2006 23:52   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 04/26/05
Postów:: 277

Nimrodelka! Ja tez czytalam po nocach... No i przy swiecach

Methodos! Mam dokladnie takie samo skojarzenie z ksiega Hioba.

Co do cytatu z Fausta - czy aby szatan nie jest czescia Boskiego planu?

===

Czego chcesz od nas Panie za Twe hojne dary? Czego za dobrodziejstwa, którym nie masz miary?
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Matija
 styczeń 07 2006 00:44   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/13/05
Postów:: 857

Nie powiem, bardzo ciekawa książka. A uczucia jak te które opisała Miłka mialem czytając ksiązkeinnego Rosjanina, "Zbrodnia i kara". W "M & M" też to odczuwalem ale o wiele slabiej. Wogóle literatura rosyjska tak na mnie wpływa.
Ja najbardziej lubiłem postac Małgorzaty Tajemnicza, prawdziwa, gotowa zrobić wszystko dla Mistrza.
Myślę że ona tutaj wpewien sposób wymuszała dobro na szatanie. Czyżby afirmacja "cel uświęca środki"?
Bo dla miłości (dobra) była zdolna na wszystko także zło. A szatan jest tutaj bardzo "literacko" ukazany
Jako jeden z bohaterów, nadane są mu pewne cechy typowo ludzkie. To bardziej typ romantycznego rozbójnika. Hehe, zauważcie, ze to co czyni go ciekawym, jest nadanie mu pewnych pozytywnyh cech, włożenie w niego dobra.
Tylko, że to jest TYLKO wizja literacka.

===

Albo Jezus, albo śmierć... Jezus! :D
 
 Profil   Email 
 Cytat 
milka
 styczeń 07 2006 09:24   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 12/17/03
Postów:: 1023

a wiecie ze ani razu nie udalo sie sfilmowac te ksiazke tym bardziej rosyjskim rezyserom?
rzeczywiscie, dziela rosyjskich pisarzy sa tak bardzo przegnebiajace, czy to tolstoj czy dostojewski.
czytalam "zmartwychstanie", istne pieklo na ziemi. ten ktory nie zna historie ruskich chlopow i ich dole, ten nie rozmie dlaczego powstala rewolucja.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Rafi F
 styczeń 07 2006 09:50   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/11/05
Postów:: 3072

Quote by milka: a wiecie ze ani razu nie udalo sie sfilmowac te ksiazke tym bardziej rosyjskim rezyserom?

Hm, mowa o "Mistrzu i Małgorzacie" ? Bo ja ekranizację widziałem i to właśnie rosyjską, podobnie jak wielu polskich telewidzów, wielokrotnie.

===

czyn sprawiedliwy Jednego sprowadza na wszystkich ludzi usprawiedliwienie dające życie ...przez posłuszeństwo Jednego wszyscy staną się sprawiedliwymi
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Natalia Róża
 styczeń 07 2006 23:03   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 04/26/05
Postów:: 277

Milka! Udalo sie sfilmowac M&M chociazby w Polsce (rez. Maciej Wojtyszko). Nie wspomne juz o realizacjach teatralnych, ostatnio w wersji Krystiana Lupy (ponoc nudne, ale nie widzialam).

===

Czego chcesz od nas Panie za Twe hojne dary? Czego za dobrodziejstwa, którym nie masz miary?
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Natalia Róża
 styczeń 07 2006 23:06   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 04/26/05
Postów:: 277

Matija!
Ciekawe, co piszesz o Malgorzacie. Mnie akurat Mistrz i milosc Malgorzaty najmniej interesowala, a moze nie slusznie.
Woland, a przede wszystkim wspanialy Behemot jest duzo bardziej zajmujacy. Ach ci romantyczni zabijacy...
Dlaczego jednak wersja biblijna jest nieliteracka, a wizje Bulhakowa sa tylko i wylacznie literackie. Czy fikcja tak porywa...?
(a moja miotla stoi w rogu domostwa... )

===

Czego chcesz od nas Panie za Twe hojne dary? Czego za dobrodziejstwa, którym nie masz miary?
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Nimrodelka
 styczeń 08 2006 00:11   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 12/12/05
Postów:: 26

Och, ja nie wiem co z tym Boskim planem. Jaki on jest i czy w ogóle jest.
Niewątpliwe jest jednak to, że proza Bułhakowa jest genialna. "Mistrz i Małgorzata to powieść wielowątkowa, która dodatkowo zawiera w sobie motyw "powieści w powieści" co czyni ją jeszcze bardziej ciekawą i zawikłaną. Niedziwne że ludziska ślęczą nad nią po nocach przy małej lampce

Jeśli chodzi o wizję Szatana to przecież to tylko wizja literacka, wizja autora, jednak wizja odważna i można nawet powiedzieć, że genialna. Szatanowi nadano cechy ludzkie (to, że cierpi na różne doleliwości), ale też wydaje się on czytelnikowi pozytywny, bo wszystko co robi działa na szkodę rosyjskiej biurokracji itp itd.
Tak więc ten Szatan jest zupełnie inny niż ten biblijny, jednak to nadal Szatan.

A ja najbardziej uwielbiałam właśnie Wolanda i jego świtę. To co wyczyniali Behemot, Korowiow i Azazello było po prostu niesamowite!!

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
milka
 styczeń 08 2006 10:35   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 12/17/03
Postów:: 1023

ano ciekawe, pametam, ze gazety wypisywaly jedne za drugim ze podczas krecenia filmu zdarzaly sie wypdaki i nawet smiertelne, dowodzily ze nigdy nie nastapi finalizacja tego co rospoczeto. oczywiscie mowie o sowetskich jeszcze gazetach. jestem swojego rodzaju kinomanem, jak to mozliwe ze przegapilam taki okaz? nigdy nikt nie wspomnial o takim filmie w bylym zssr. bo inaczej byloby bardzo glosno na ten temat. a ta moja prawniczka by przemywala wszystkie "kosteczki" tego filmu. widocznie nie dopuscili do srebrnego ekranu. a "psie serce" udalo mi sie obejrzec.
no, to mea culpa, musze przepytac znajomych czy ogladali ten wspomniany przez was film.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Matija
 styczeń 08 2006 11:18   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/13/05
Postów:: 857

Natalia! To chyba normalne, że odmienność płci jest bardziej zajmująca, więc wybrałaś Wolanda, a ja Małgorzatę, jako najciekawszą postać Ta odmiennośc przyciaga, a z drugiej strony wydaję sie trochę tajemnicza, nieodkryta, nieznana. Który mężczyzna wie tam kobiety czy taka "wiedźma" nie drzemie gdzieś w środku każdej
A biblijne dzieje, (wraz z apokalipsą) są prawdą, muszą nią być, nie ma tu miejsca na fikcje, ze względu na przeznaczenie Biblii. Ale kto zna dogłębnie porządek świata? Nam się wydaje, że te literackie wizje są bardziej zajmujace. Ale świat jest dla nas wielką tajemnicą, to czym zyjemy na codzień może istniec równolegle z wieloma innymi wielkimi rzeczywistościami.
To co teraz wydaje nam sie takie genialne,(wizje literackie) w ostatecznym rozrachunku może wydać się taką błahostką, mizerną imitacją tworzenia rzeczywistości, dziecinadą.
Uważam że czlowiek tylko ślizga sie po powierzchni oceanu, i nie jest świadomy bogactwa zycia w jego głębiach.
pozdro

===

Albo Jezus, albo śmierć... Jezus! :D
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Bogumiła Grabowska
 styczeń 08 2006 15:49   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 04/01/03
Postów:: 199

Matijo, powyżej się wypowiadała milka/maral - tak dla jasności.
Czytałam tę książkę w liceum i choć jestem książkomaniaczką, ta mi się zdecydowanie nie podobała, wręcz zniesmaczyła...

===

"Człowieku, naucz się tańczyć, bo inaczej aniołowie w Niebie nie będą wiedzieli, co z tobą zrobić" św. Augustyn
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Matija
 styczeń 08 2006 17:35   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/13/05
Postów:: 857

heh wiem, ale tamten post był szczególnie do Natalii, ponieważ troszeczke zeszlismy z tematu.
teraz..Milka! no wiadomo że są rózne gusta. Jednemu podoba sie kubuś puchatek, drugiemu nietrzeźwy Ambasador, a jeszcze innemu Woland.
Były momenty w "M&M" które wywołały we mnie ambiwalentne uczucia, lub wręcz uważam że scenki pewne były zbędne.
Jednakże jako całość uważam ją za dobrą książkę, choć czytałem lepsiejsze (gdyby nie postać Małgorzaty, uważam że dużoby ta książka straciła )

===

Albo Jezus, albo śmierć... Jezus! :D
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Natalia Róża
 styczeń 09 2006 00:41   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 04/26/05
Postów:: 277

Matija!
Tak istotnie, kazda z nas ma w sobie wiedzme !
A poza tym - sceny latania - po prostu genialne! Ile bym dala, aby posiadac skrzydla u ramion.
A w ogole, to bardzo podobaly mi sie Twoje ostatnie wypowiedzi... Zgadzam sie z tym oceanem - dokladnie to samo mysle!
Dlatego tez - przenosnie - fascynuje mnie latanie - jako podroz w nadludzki wymiar.

===

Czego chcesz od nas Panie za Twe hojne dary? Czego za dobrodziejstwa, którym nie masz miary?
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Natalia Róża
 styczeń 09 2006 00:43   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 04/26/05
Postów:: 277

Milko, nie maral, jestem zaskoczona, ze nie podobala Ci sie M&M! Musisz przeczytac jeszcze raz, po latach. Obejrzyj tez koniecznie "Bulhakowa" w Teatrze Slowackiego w Krakowie. Latwiej zrozumiec, skad wzial sie Woland i inni.

===

Czego chcesz od nas Panie za Twe hojne dary? Czego za dobrodziejstwa, którym nie masz miary?
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Natalia Róża
 styczeń 09 2006 00:44   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 04/26/05
Postów:: 277

milko/maral!
Oj, my to bysmy sie dogadaly... Musimy sie jakos zmailowac, zdzwonic, etc.
Ja tez lubie kino.
caluje
n

===

Czego chcesz od nas Panie za Twe hojne dary? Czego za dobrodziejstwa, którym nie masz miary?
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Natalia Róża
 styczeń 09 2006 00:46   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 04/26/05
Postów:: 277

Nimrodelko!
Ja tez najbardziej lubilam Wolanda ze swita...
A co wiesz o Biblijnym szatanie?
Pozdrawiam

===

Czego chcesz od nas Panie za Twe hojne dary? Czego za dobrodziejstwa, którym nie masz miary?
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Matija
 styczeń 09 2006 14:38   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/13/05
Postów:: 857

Wiesz Natalia, ja z tym oceanem to sobie zmyśliłem.
Po prostu, taki kit cisłem , tak tylko bajerowałem.
Powieszcean, a od razu wszyscy nie wiadomo o czym myślą.
Tak na prawdę to ocean dla mnie to kupa, brudnej słonej wody. A ludź slizgający sie to surfer, który boi się o własny tyłek, majac pod sobą 500 metrów wody.
Jeśli odczytałaś to inaczej to przepraszam, nie miałem zamiaru, zawierać w tym żadnej "głębszej" treści.



Dzieki piszę co myślę, fajnie gdy znajdzie się ktoś kto myśli podobnie

===

Albo Jezus, albo śmierć... Jezus! :D
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Natalia Róża
 styczeń 13 2006 23:01   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 04/26/05
Postów:: 277

Ach! Matija !
Wszak ocean jest pelen zycia, tajemnic, wrakow zapomnianych statkow, syren, zarlocznych bestii, itd.

Dlaczego uwazasz, ze ludzie wspolczesnie zyjacy nie moga miec wizji na miare Biblii? Co stanowi kryterium? Czas i miejsce powstania utworu?

===

Czego chcesz od nas Panie za Twe hojne dary? Czego za dobrodziejstwa, którym nie masz miary?
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Zawartość wygenerowana w: 0,22 sekund
Nowy wątek Odpowiedz



 
Zwykły temat Zwykły temat
Temat zamknięty. Temat zamknięty.
Gorący temat Gorący temat
Nowy post Nowy post
Gorący temat i nowe posty Gorący temat i nowe posty
Temat zamknięty i nowe posty Temat zamknięty i nowe posty
Zobacz posty gości 
Goście serwisu mogą wysyłać posty 
HTML dozwolony w ograniczonym zakresie 
Zawartość zmoderowana