Ekumenizm, Chrześcijaństwo, Religia - Ekumeniczny Serwis Informacyjny


 Forum > Ogólne > Pytania, problemy i opinie Nowy wątek Odpowiedz
 Co to za wiara ?
 |  Wersja do druku
Reguly
 luty 01 2006 11:33   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/07/05
Postów:: 1964

Quote by Rhodes:Ja mysle że oni nie wierzą ani w Boga ani w Biblię - wierzą a coś. W Biblię nie - bo mało kto z nich ją przeczytał.


No ale znaja pewna jej interpretacje, przyblizana przez stosowne (do tego wyznaczone) w ich Kosciele organy... Z tad moze powod "wiary w Kosciol" - choc to moze zbytnie generalizowanie, ktorego raczej staralbym sie unikac.

W Boga nie bo go nie rozumieją.


Jesli przyjac ze Bog jest absolutem - wieczna i nieograniczona nieskonczonoscią, sama w sobie posiadajaca wszelki cel swego istnienia to zaden czlowiek - istota skonczona - nigdy w pelni nie pojmie JEgo istoty... Mozna sie co najwyzej starac zblizyc jak najbardziej...

Oni wierzą w coś (Kościół) - czyli to co ksiadz na kazaniu mówi - nie zastanawiaja sie- nie poszukują prawdy - myślą że to dobra ucieczka od rzecztywistosci. I tylko o to w ich religi chodzi...


To nie jest zadna wiara - to zwyczajne pujscie na latwizne - typowo ludzki (i nie tylko ludzki - choc osobiscie nie uznaje za obrazliwie porownania do zwierzat - uwazam ze czlowiek jest zwierzeciem) odruch...

===

Świętowit Widzi Więcej Bo Ma Cztery Twarze
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Goriot
 luty 01 2006 12:04   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 06/12/05
Postów:: 285

reguly
- hmm wiesz mi sie wydaje że skoro kościół sam zastrzega sobie - do jedynej prawdziwej i obiektywnej - interpretacji bibli (bądź co bądź świetej i nie zrozumiałej księgi) to jest to podstawą do uzasadnionego myślenia że to wiara w kościół. Bo on zatacza granice katolickiego myślenia - nazywa co jest grzechem a co nie.

- Bóg absolutem. No włansie według mnie to Bóg ma te same własciwości co ludzki umysł - tylko tyle że nie ma rzeczywistej siły sprawczej, a co nie ma siły sprawczej to nie istnieje. Umysł ma taką siłę bo kieruje ciałem, człowiekiem - a ten kieruje światem. Dla mnie jedynym absolutem jest ludzki rozum - niezbadany - niezrozumiały, niewidzialny, potrafi tworzyć, niszczyć, odkrywać nieznane, potrafi być dobry, zły i potrafi sie złościć - cechy Boga.

- "to nie jest żadna wiara..." no włansie też tak uważam. Jedyne co mi nie pasuje - nie zgadzam się ze człowiek jest zwierzęciem - bo człowiek potrafi myśleć - chyba że jest ogłupiony - moim zdaniem ludzi ogłupia - Religia, Kultura, Społeczeństwo. Dlatego nie myślą.

P.S. Czekam na Twój kolejny post - bo jesteś tu chyba jedyna osoba otwartą, z która można polemizować na pewne tematy, ktorych treść dla innych jest już z góry ustalona (narzucona - bo nie wielu miało wybór czy chce byc ochrzczona czy nie).

Pozdrawiam !

===

A ja wierzę w ufoludki... ;)
 
 Profil   Email 
 Cytat 
nowe
 luty 01 2006 12:42   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/20/06
Postów:: 175

Quote by Rhodes: reguly
- hmm wiesz mi sie wydaje że skoro kościół sam zastrzega sobie - jako jedynej prawdzie obiektywnej - interpretację bibli (bądź co bądź świetej i nie zrozumiałej księgi) to jest to podstawą do uzasadnionego myślenia że to wiara w kościół. Bo on roztacza granice katolickiego myślenia.



- Bóg absolutem. No włansie według mnie to Bóg ma te same własciwości co ludzki umysł - tylko tyle że nie ma rzeczywistej siły sprawczej, a co nie ma siły sprawczej to nie istnieje. Umysł ma taką siłę bo kieruje ciałem, człowiekiem - a ten kieruje światem. Dla mnie jedynym absolutem jest ludzki rozum - nioezbadany - nie zrozumiały, niewidzialny, potrafi tworzyć, niszczyć, odkrywać nie znane, potrafi być dobry, i potrafi siezłościć - cechy Boga.


- "to nie jest żadna wiara..." no włansie też tak uważam. Jedyne co to nie zgadzam sięze człowiek jest zwierzęciem - bo człowiek potrafi myśleć - chyba że jest ogłupiony - moim zdaniem ludzi ogłupia - Religia, Kultura, Społeczeństwo. Dlatego nie myślą.

P.S. Czekam na Twój kolejny post - bo jesteś tu chyba jedyna osoba otwartą, z która można polemizować na pewne tematy, ktorych treść dla innych jest już z góry ustalona (narzucona - bo nie wielu miało wybór czy chce byc ochrzczonym czy nie).
Pozdrawiam !


RHODES: Apostołowie po zmartwychwstaniu i odejściu Jezusa do Boga Ojca powinni byli cierpliwie czekać w Wieczerniku na Jego rychły powrót /paruzja/.
Łukasz pisze o tym w DA na początku.

Mój komentarz: Tylko niewiasty były OK /milczały/ oni zaś poszli głosić rychłe nadejście Królestwa Bożego na ziemi i tak jest aż do dzisiaj.

Bóg jest pełen pokory i uniżenia; cierpliwie czeka aż do dziś, co człowiek wymyśli /czytaj - jaką prawdę pozna/. Czeka na prawdę, która NAS WYZWOLI.
Czeka tak już DWA TYSIĄCE LAT !!!

Człowiek to ANIMAL RATIONALE - zwierze rozumne definicja Boecjusza.
RHODES, nie masz racji - Jestem otwarty na dyskusję

===

szare bez połysku
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Goriot
 luty 01 2006 12:53   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 06/12/05
Postów:: 285

No własnie - a Ci apostołowie to jak poslzi w świat to potworzykli kosćioły i zniszczyli to w co sami wierzeli - czyli apostołowie FAŁSZYWIE głosili nadejscie pana. A w piśmie jest napisane że fałszywi prorocy mają ponieśc śmierć... Bóg czeka na prawde która was wyzwoli spod wiary w kościół ! Czeka na prawdę która wam powie, że zaniedbaliście Boga i zwróciliście sie do koscioła a nie do niego. Czeka aż sami przyznacie sie do zaniedbania pisam świetego. Czeka aż odrzucicie wiarę w obrazy. Nawracanie siłą. Waszą wyższośc nad innymi religiami. Umiłowanie pieniądza. Zło jakie niesiecie w imię dobra !! Na taką prawe czeka Bóg !! A co jest złego w waszym postępowaniu można wyliczać dniami i nocami.

Definicji człowieka jest tyle ilu jest ludzi wystarczy poczytać filozofię. Wszystko zależy od punkty widzenia. Ja podałem tą z bibli - że czlowiek nie jest zwierzęciem bo ma rozum.

P.S. Jescze jedno - wasza chrześcijańska wolna wola nie istnieje !

===

A ja wierzę w ufoludki... ;)
 
 Profil   Email 
 Cytat 
nowe
 luty 01 2006 13:29   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/20/06
Postów:: 175

Quote by Rhodes: No własnie - a Ci apostołowie to jak poslzi w świat to potworzykli kosćioły i zniszczyli to w co sami wierzeli - czyli apostołowie FAŁSZYWIE głosili nadejscie pana. A w piśmie jest napisane że fałszywi prorocy mają ponieśc śmierć... Bóg czeka na prawde która was wyzwoli spod wiary w kościół ! Czeka na prawdę która wam powie, że zaniedbaliście Boga i zwróciliście sie do koscioła a nie do niego. Czeka aż sami przyznacie sie do zaniedbania pisam świetego. Czeka aż odrzucicie wiarę w obrazy. Nawracanie siłą. Waszą wyższośc nad innymi religiami. Umiłowanie pieniądza. Zło jakie niesiecie w imię dobra !! Na taką prawe czeka Bóg !! A co jest złego w waszym postępowaniu można wyliczać dniami i nocami.

Definicji człowieka jest tyle ilu jest ludzi wystarczy poczytać filozofię. Wszystko zależy od punkty widzenia. Ja podałem tą z bibli - że czlowiek nie jest zwierzęciem bo ma rozum.

P.S. Jescze jedno - wasza chrześcijańska wolna wola nie istnieje !


Masz sporo racji, JPII przepraszał za zło wyrządzone przez Kościół. To wszystko chyba za mało. Musimy powrócić do Wieczernika, do samego początku, aby pełnić posługę stołu /czytaj; nieść służbę ubogiemu, nagiemu, głodnemu, więzionemu, aby w takim człowieku spotkać Jezusa/ Wtedy On powróci, aby osobiście każdemu łzę otrzeć i wszystko wynagrodzić.
Myślę, że Kościół powinien ponadto ogłosić bankructwo swojej misji 2000 lat!!! - ostatnia jego posługa słowa - a będzie powszechny HAPPY END - rychłe nadejście Królestwa Bożego.
Pisze o tym celnik Mateusz; tym, którzy się starają o nadejście Królestwa Bożego - wszystko będzie dodane.

Ja osobiście upatruję tej NADZIEI w czarnym papieżu.

===

szare bez połysku
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Marta Nazarczuk-Błońska
 luty 01 2006 13:43   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 04/28/03
Postów:: 203

Rhodes
czemu uważasz, że wiara wyklucza myślenie?

===

Marta NB
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Reguly
 luty 01 2006 13:48   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/07/05
Postów:: 1964

Quote by Rhodes:hmm wiesz mi sie wydaje że skoro kościół sam zastrzega sobie - do jedynej prawdziwej i obiektywnej - interpretacji bibli (bądź co bądź świetej i nie zrozumiałej księgi)


1. ...jak dla kogo swietej...
2. ...moze nie tyle niezrozumialej co umozliwijajacej wiele interpretacji... operujacej na ogolnikach...
3. KK zastrzega tez, ze tylko w nim zbawinie... coz - kazda sroczka swoj ogonek chwali...

to jest to podstawą do uzasadnionego myślenia że to wiara w kościół. Bo on zatacza granice katolickiego myślenia - nazywa co jest grzechem a co nie.


Wiesz stary - demokracja tez polega na tym, ze podieta w wyborach decyzja jest decyzja wiekszosci (nie koniecznie zas ludzi rozsadnie myslacych)... Inna sprawa, pozornie nie zwiazana z tematem - teoria wzgldnosci zostala wymyslona raz i za kazdym razem, gdy konieczne jest jej uzycie, nie musi byc wymyslana od nowa... Dla dalszej analizy tego zagadnienia potrzebna jest natomiast pewna wiedza z takich dzidzin jak religioznastwo czy socjologia. Popularne, globalne religie staly sie dla tego globalne i popularne gdyz zostaly skierowane do wiekszosci, do mas - stwarzaly gotowy a do tego bardzo wygodny przepis na "wlasciwe zycie". Dodatkowo chrzescijanstwo (szczegolnie w pierwszej fazie jego istnienia) skierowane zostalo glownie do niewalnikow, chorych, biednych i cierpiacych - to ich miala ostatecznie spotkac nagroda i to oni stanowili zdecydowana wiekszosc owczesnej ziemskiej populacji. Mogli nie miec doslownie nic byleby tylko mieli wiare i byli posluszni Kosciolowi, a spotka ich niewyobrazalna nagroda... Samodzielne myslenie nie bylo wowczas konieczne czy nawet wskazane (w sredniowieczu samodzielne studiowanie Biblii bylo wrecz surowo karane). Jak jednak wspomnialem wczesniej nie nalezy popadac w zbytnie generalizowanie (szczegolnie w obecnych czasach, byloby to niuzasadnionym naduzyciem) - to nie znaczy, ze wszyscy wyznawcy tych relgii to osoby niewyksztalcone... Oprucz dostepu do powszechnej oswiaty rownoczesnie zmienia sie jednak podejscie do dotychcasowych globalnych systemow wierzen (czesc ludzi zaczyna traktowac dotychczasowa religie tego rodzaju, jako swoisty folklor - np. historie z gadajacym wezem, inni szukaja glebszego przekazu a inni zwyczajnie zmieniaja wiare/religie na bardziej wymagajaca samodzielnego myslenia - wlasnego poszukiwania tzw. prawdy i sensu zycia... a jeszcze inni - inteligetni ale nie koniecznie dobrzy zaczynaja na tym zbijac kase). W zwizaku z tym, takze hierarchowie tych Kosciolow zaczynaja nadawac pierwotnym przekazom tzw. drugie dno, zaczynaja przenosic pewne aspekty swojej wiary na plaszczyzny innych wymiarow, tak jak kiedys adaptowali czesc miejscowych zwyczajow religii (ktore wypierano) tak teraz adaptuje pewne tezy naukowe (np. ostatnio czesciowa akceptacja teori ewolucji)...

Bóg absolutem. No włansie według mnie to Bóg ma te same własciwości co ludzki umysł - tylko tyle że nie ma rzeczywistej siły sprawczej, a co nie ma siły sprawczej to nie istnieje. Umysł ma taką siłę bo kieruje ciałem, człowiekiem - a ten kieruje światem. Dla mnie jedynym absolutem jest ludzki rozum - niezbadany - niezrozumiały, niewidzialny, potrafi tworzyć, niszczyć, odkrywać nieznane, potrafi być dobry, zły i potrafi sie złościć - cechy Boga.


I tu sie niemal z wiekszoscia nie zgodze... Proponuje bys wszedl moj profil urzytkownika i odwiedzajc znajdujacy sie tam link zaznajomil sie z zalozeniami mniej popularnych systemow wierzen jak np. panteizm. Osobiscie utozsamiam Boga Najwyzszego z otaczjacym nas swiatem, metawszechswiatem - jak napisalem wczesniej wieczynm, nieskonczonym i nieograniczonym... a w b. b. b. ale to b. wielkim uproszczeniu my sie mamy tak do niego jak atom komrki naszego ciala do calego naszego organizmu... i tak jak pantofelek nigdy nie bedzie mogl ogarnac istoty MontEverest tak my nigdy nie ogarniemy w pelni istoty doskonalej. Nidy wiedz ludzki umysl nie bedzie mial takich samych wlasciwosci jak istota najwyzsza, ktorej plaszczyzny rozomowania sa dla nas wrecz niemozliwe do wyobrazenia. Podobnie nie zgodze sie z tym co okresliles cechami Boga... jak cechy istoty skonczonej, ograniczonej np. przez czas, przestrzen i materie chcesz odnies do istoty najwyzszej ktora nie podlega czasowi, materi, przestrzeni gdyz to wlasnie ona jest m.in. nimi? Czlowiek prubujac sie zblizyc do istoty najwyzszej, doskonalej moze to robic tylko w sposob dla siebie dostepny - poprzez wlasne odczucia, doznania, znajomosc swiata... Niektorym zapewne to sie w niewielkim stopniu moze nawet udaje... wowczas prawdopodobnie zostaja swietymi lub odkrywaja prawdy zadzace swiatem z ktorych kozystaja pzostali, udaje im sie opisac kolejne prawo natury ktore jest tylko przejawem Boga Njawyzszego...
Wiecej na ten temat bylo tutaj.

- "to nie jest żadna wiara..." no włansie też tak uważam. Jedyne co mi nie pasuje - nie zgadzam się ze człowiek jest zwierzęciem - bo człowiek potrafi myśleć


A coz to inteligencja? Czy aaz tak wyroznia nasz gatunek by wywyzszac sie ponad inne organizmy? Czlowiek za to jest np. niemal calkiem slepy w nocy - moze wiec doskonalszym tworem jest kot, albo pszczola ktora odroznia od nas kilkanascie milionow wiecej kolorow? Na jakiej podstawie tez mozesz twierdzic ze zwierzeta nie mysla - byles jakims innym organizmem niz czlowiek? Z reszta nawet ostatnie badania wykazuja ze tu sie mylisz - pewne gatunki zwierzat jak najbardziej mysla, maja uczucia, nawet tesknia za swoimi zmarlymi... Inna sprawa - gdzie okreslic w ktorym momecie jest sie zwierzeciem a w ktorym czlowiekiem (szczegolnie, w fazie embronalnej gdzie nieomal przechodzimy poszczegolne fazy ewolucji)? Czy szympans to juz czlowiek czy zwierze? A astrolopitek, a neandertalczyk? Kiedys murzynow czy nawet indian amerykanskich tez uwazano wylacznie za zwierzeta... Moze wiec jednak wiecej szacunku dla pozostalych wspolmieszkancow tej planety?

chyba że jest ogłupiony - moim zdaniem ludzi ogłupia - Religia, Kultura, Społeczeństwo. Dlatego nie myślą.


Przede wszystkim nie myl Kosciolow z religiami...
Ludzie sa rozni. Są ludzie dobrzy i zli, madrzy i glupi... i takie sa tez religie i Koscioly. Pomijajac fakt, ze zapewne nie znasz wszystkich systemow wierzen (i generalizowanie tego rodzaju odnosnie wszystkich religii pozbawione jest podstaw) zapewniam cie, ze sa relgie wcale nie zwalniajace od myslenia, od dociekania i poszukiwania tzw. prawdy, nie wszystkie np. religie przeciwstawiaja sie tez nauce (p. panteizm czy wiekszosc religii etnicznych)... Jednak jesli czlowiek nie chce myslec samodzielnie, to przypuszczam ze nie pomoze mu w tym najlepsza nawet religia (choc z drugiej strony, jasno zaznaczyc nalezy, ze pewne systemy wyznaniowe bardziej sprzyjaja szerzeniu nietolerancji i bezmyslnosci niz inne - szczegolnie te przeswiadczone o swym potencjalnym posiadaniu monopolu na prawde)...

P.S. Czekam na Twój kolejny post - bo jesteś tu chyba jedyna osoba otwartą, z która można polemizować na pewne tematy, ktorych treść dla innych jest już z góry ustalona (narzucona - bo nie wielu miało wybór czy chce byc ochrzczona czy nie).


Ja tez nie mialem co nie znaczy, ze jestem chrzescijaninem... nie znaczy tez jednak, ze jestem niewierzacym... Jeszcze raz (niechcac jednak byc posadzony o propagowanie swego wyznania) polecam ci odwiedzenie linku z mojego profilu albo zapoznanie sie z kilkoma innymi watkami na tym forum, w ktorych zabieralem glos jak:
Ateizm i CD do niego
Rodzimowierstwo / Neopoganizm
Kilka pytan do wierzacych...
a generalnie rozne tutaj

===

Świętowit Widzi Więcej Bo Ma Cztery Twarze
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Goriot
 luty 01 2006 16:49   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 06/12/05
Postów:: 285

martanb
Wiara wyklucza myślenie bo wierząc musisz być gotowa że Bóg moze Cie postawic w irracjonalnej sytuacji np. każe Ci zabić syna jak Abrahamowi. Myślenie w takiej chwili na nic sie nie zda bo dlaczego masz zabić kogoś kogo on powołał do życia ? To nie logiczne - musisz wierzyc, że on wie, że to co Ci każe robić jest dobre.

nowe
Zgodzę sie z Tobą - ja nie uważam że cała wiara jest zła - wrecz przeciwnie ja chciabym żeby było tak, jak na początku - wedy kiedy św. Piotr chodził i nauczal - i nikomu z wiernych sie nie sniło by przyjśc do kościoła i np. dawać na tace, brać ślub, czy wyznawać swoje grzechy komuś obcemu... Ktos to wypaczył przez wieki. Ktoś = Kościól. Ogłupił ludzi - zaczał nadinterpretować co jest dobre a co złe mając naukę Chrysusa tylko za punkt wyjscia do swoich złych planów. P.S. luknij jescze to co pisze do reguly.

reguly
- w pierwsyzm akapicie chyba się zgadzamy
- (Ten myślnik też do nowe) Tu (w 2) też się zgadzamy, tylko pozostaje kwestia prawa kościóła do akceptacji i nie akceptacji niektórych dzisiejszych przekonań. Tak samo zastanawiaja wciągniete do kościoła pogańskie obrządki - jak choinka na gwiazdkę, ślub kościelny, czy malowanie jajek na wielkanoc - to takie najpospolitsze. Dlaczego to sie znalazło w tej religii ? kazdy wie, ale jakim prawem ? - chyba nikt.
- no ale tu jest miedzy nami rozbierznośc - Żle rozpatrujesz umysł - umysł jest nie śmiertelny. Mogę umrzeć ja i mój rozum - ale to co stworzyłem ktoś może pochłonąć w ciagu kilku lat i poszerzyć to o swoje myślenie. W ten sposób rozwija sie świat - w ten sposób myslenie nie umiera - jest niesmiertelnym absolutem. Płaszczyzny rozumowania ludzkiego umysłu też nie sa znane - czy potrafisz stwierdzic o czym bedziesz myślał za dwa dni ? czy przewidziałeś to co napisałem teraz ? Nie. Ja dodatkowo uwazam że gdyby człowiek potrafił mieć czysty umysł który można mieć odrzucajac kulturę, spoleczeństwo i wiarę, to stałby sie nadczlowiekiem. Taki umysł bylby umysłem pięknym i stworzyłby wielkie rzeczy. Na koniec jescze jedna kwestia: Bóg narazie nic dla nas nie zbudował ani nie stworzyl - Umysł wciaz pracuje by ulatwić nam życie. Kiedy zostanie wynaleziona nieśmiertelnosć dla ludzi wszyscy inni Bogowie prócz umyslu umrą. To tylko kwestia czasu.

- Myslenie człowieka charakteryzuje sie tym, że potrafił on zbudowac cywilizację - potrafi sie rozwijac - zwierzeta nie potrafią. Nawet jesli myśla to jest to myślenie sprowadzajace się do zaspokojenia swoich podstawowych potrzeb. Człowiek mnoze budować i tworzyc - odpowiedz jest też po częsci w myslniku wyzej. To co Ty nazwałeś to organy dzięki którym zwierzęta przystosowały sie do życia - nie używają umysłu by odrożniać kolory czy widzieć w nocy. Gdyby użyły umysłu stworzyły by latarki, albo aparaty.

- No własnie i tu się nie zgodze - ludzie wszyscy rodza sie mądrzy - tylko najpierw ogłupiają ich rodzice bo wpajajaim swoje zasady (potwierdza to psychologia) .Ogłupia ich religia - bo zostaje im narzucona przez rodziców - a oni są za mali by ja jako dzieci zrozumieć.
A później ogłupia ich kultura - np. popkultura która wyklucza odmienność i złożone myślenie. Nalezy myśleć prosto - konsumpcyjnie - zaspokajać tlyko pierwotne potrzeby.

- z linku skorzystam dzięki !

Pozdrawiam !

===

A ja wierzę w ufoludki... ;)
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Marta Nazarczuk-Błońska
 luty 01 2006 17:07   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 04/28/03
Postów:: 203

Quote by Rhodes: martanb
Wiara wyklucza myślenie bo wierząc musisz być gotowa że Bóg moze Cie postawic w irracjonalnej sytuacji np. każe Ci zabić syna jak Abrahamowi. Myślenie w takiej chwili na nic sie nie zda bo dlaczego masz zabić kogoś kogo on powołał do życia ? To nie logiczne - musisz wierzyc, że on wie, że to co Ci każe robić jest dobre.



rhodes
Sam mnie może postawić, to niech sobie sam z nią radzi! a możesz... wierzyć lub nie... niejednokrotnie zdarzało mi się być w sytuacji w której jedyne co mi przychodziło do głowy... to zakwestionować umiejętności mojego rozumu, bo myślenie okazywało się... hmmm... niewystarczające...

===

Marta NB
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Goriot
 luty 01 2006 17:21   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 06/12/05
Postów:: 285

No własnie - czyli skoro nie używałaś rozumu to żyłaś jak zwierze. Bo rozum dał Ci Bóg żebyś mogła myśleć. Ja sądze ze rozum potrafi poznać wszystko - musi tylko byc czysty - bez wiary, społeczeństwa i kultury (wiem powtarzam się - ale sytuacja twego wymaga)

===

A ja wierzę w ufoludki... ;)
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Marta Nazarczuk-Błońska
 luty 01 2006 17:29   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 04/28/03
Postów:: 203

Quote by Rhodes: No własnie - czyli skoro nie używałaś rozumu to żyłaś jak zwierze. Bo rozum dał Ci Bóg żebyś mogła myśleć. Ja sądze ze rozum potrafi poznać wszystko - musi tylko byc czysty - bez wiary, społeczeństwa i kultury (wiem powtarzam się - ale sytuacja twego wymaga)


zapewniam, że używałam
tylko widać go trochę... przeciążyłam

===

Marta NB
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Goriot
 luty 01 2006 17:35   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 06/12/05
Postów:: 285

===

A ja wierzę w ufoludki... ;)
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Maciek Janson
 luty 01 2006 17:40   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/02/05
Postów:: 1687

Quote by Rhodes: No własnie - czyli skoro nie używałaś rozumu to żyłaś jak zwierze. Bo rozum dał Ci Bóg żebyś mogła myśleć. Ja sądze ze rozum potrafi poznać wszystko - musi tylko byc czysty - bez wiary, społeczeństwa i kultury (wiem powtarzam się - ale sytuacja twego wymaga)


Ktos tu sie pytal czy warto... Nie warto. Czlowieku jak wg Twojego mniemania ma wygladac taki czysty rozum po 20 latach wychowania, relacji w rodzinie i poza nia, ksztaltowania przez zwyczaje i kulture... Mozesz mi wyjasnic jak do tego doprowadzic?? Moze masz jakas cudowna metode prania mozgu?? A moze chodzi o to zeby mozgu nie uzywac przez jakis czas. Wtedy zgodnie z Twoja teoria najlepiej nadawali by sie wlasnie chrzescijanie bo mozgu nie stosuja Ale jak oni moga sie nadac skoro sie nienadaja?? A moze jednak w tym szalenstwie jest metoda... Twoja propozycja nastrecza wiele watpliwosci. Bo czy na przyklad swiat w proponowanej wersji nie bedzie swiatem ludzi niekulturalnych?? A moze jednak chodzi o cos glebszego. Cos czego nie potrafie dostrzec. Moze wlasnie o to chodzi, zeby kazdy na kazdym miejscu robil pod siebie. Bedizemy wtedy zapewne bardzo szczesliwi... Ach nie ma to jak intelektualne wyzwanie rzucone schizofrenii

===

Dwie rzeczy są nieskonczenie wielkie. Glupota ludzka i Boze milosierdzie
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Goriot
 luty 01 2006 18:23   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 06/12/05
Postów:: 285

Ludzie którzy korzystają z własnego rozumu noszą miano inteligencji (dzisiaj pojęcie to zostało wypaczone). Są to ludzie kulturalni i potrafiący ruszyć świat na przód. To lekarze, naukowcy, technizy - ludzie postępu. To dzięki nim masz prąd, samochód, światło etc. Trudno powiedzieć by byli to ludzie niekulturalni. Najłatwiejsza postawą prowadzącą do oczyszczenia umysłu jest uznanie wszystkiego za "normalne" - nalezy przyjąć postawę "normalności". Ludzi przed wyrwaniem się z kultury (w sensie dorobku ludzkości a nie zachowania (choć tego też ale w miejszym stopniu)), religii i społeczeństwa "chroni" strach. Ludzie sie boją tego zrobić - bo boją się byc wykluczeni np. z grupy koleżeńskiej (społeczeństwo) boją się śmierci (religia)
boją sie prawa (kultura) Kiedy uzna się ze wszystko jest normalne strach przestanie istnieć. Nie beziemy się bali śmierci bo jest ona normalna - czeka wszystkich - trudno tak musi być. Nie będziemy siebali wykluczenia ze społeczeństwa - bo wykluczono już nie jednego - tak siędzieje. Nie bedziemy się bali przekroczyc ram prawa bo zrobił to nie jeden człowiek. W trzech słowach "nie będziemy zniewoleni". Taka postawa daje człowiekowi możliwosc przyjrzenia sie wszystkiemu od podstaw - nalezy zbadać korzenie problemu by go zrozumiec. Stanac z obok kultury, społeczeństwa i religi by zobaczyć co złego a co dobrego one niosą. Wyodrębnić te rzeczy i wtedy je przyjać. Ważne jest zeby wciaz brnac do góry - na sam szczyt - by nie poprzestać na jednym problemie ale rozwiazywac wszystkie. Kiedy katolik pyta siebie o śmierc odpowiada: nie ma sie co martwić kocham Boga i mogę umierać. Człowiek czysto myślący pyta siebie o śmierć i odpowiada: Katolicy mowia że kiedy umrę pójdę do Boga, ale jesli Boga nie ma ? Jesli Bóg to wytwór kultury ? Czym jest kultura ? kto stworzył kulturę i Boga ? Dlaczego Bóg i kultura odziaływujana moje życie ? Dlaczego moje życie ma sie wiazać z Bogiem ? etc. Człowiek czysto myślacy nie rozpatruje problemu swojej egzystencji schematycznie - "bo tak i koniec - reszta jest pffee". On sie w ten problem kreatywnie zaglębia - z jednego pytania rodzi sie milion innych. rozumiecie o co mi chodzi? Mamy rozum wiec mamy go używac - on jest absolutem - potrafi pytać i odpowiadać - musi szykać wielu prawd. A dzisiejsza forma religii to ogranicza - daje jedna prawdę przy której myśleć nie można.

Paradokslanie jednak - w tym co twierdze religia jest potrzebna - ale w czystej formie - taka jaka była na początku - ktoś musi wpoić ludziom zasady - dekalog, ale nie moze nimi manipulować dla własnych korzysci - bo w ten sposób ich zniewala. To moja własna filozofia można sie z nia nie zgodzic - ale prosze o fakty z którymi sie nie zgadzacie, a nie ogólniki. Konkretnie nazywajcie to co wam nie pasuje.

===

A ja wierzę w ufoludki... ;)
 
 Profil   Email 
 Cytat 
nowe
 luty 01 2006 19:36   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/20/06
Postów:: 175

Quote by Rhodes: Najłatwiejsza postawą prowadzącą do oczyszczenia umysłu jest uznanie wszystkiego za "normalne" - nalezy przyjąć postawę "normalności". Ludzi przed wyrwaniem się z kultury (w sensie dorobku ludzkości a nie zachowania (choć tego też ale w miejszym stopniu)), religi i społeczeństwa "chroni" strach. Ludzie sie boją tego zrobić - bo boją się byc wykluczeni np. z grupy koleżeńskiej (społeczeństwo) boją się śmierci (religia)
boją sie prawa (kultura) Kiedy uzna się ze wszystko jest normalne strach przestanie istnieć. Nie beziemy się bali śmierci bo jest ona normalna - czeka wszystkich - trudno tak musi być. (...) Stanac z obok kultury, społeczeństwa i religi by zobaczyć co złego a co dobrego one niosą. Wyodrębnić te rzeczy i wtedy je przyjać. Ważne jest zeby wciaz brnac do góry - na sam szczyt - by nie poprzestać na jednym problemie ale rozwiazywac wszystkie. Kiedy katolik pyta siebie o śmierc odpowiada: nie ma sie co martwić kocham Boga i mogę umierać. Człowiek czysto myślący pyta siebie o śmierć i odpowiada: Katolicy mowia że kiedy umrę pójdę do Boga, ale jesli Boga nie ma ? Jesli Bóg to wytwór kultury ? Czym jest kultura ? kto stworzył kulturę i Boga ? Dlaczego Bóg i kultura odziaływujana moje życie ? Dlaczego moje życie ma sie wiazać z Bogiem ? etc. Człowiek czysto myślacy nie rozpatruje problemu swojej egzystencji schematycznie. On siew ten problem zaglębia - z jednego pytania rodzi sie milion innych. rozumiecie o co mi chodzi? Mamy rozum wiec mamy go używac - on jest absolutem - potrafi pytać i odpowiadać - tylko musi szukać tej prawdy.

A religia to ogranicza - daje jedna prawdę w przy której myśleć nie można.

Paradokslanie jednak - w tym co twierdze religia jest potrzebna - ale w czystej formie - taka jaka była na początku - ktoś musi wpoić ludziom zasady - dekalog, ale nie moze nimi manipulować dla własnych korzysci - bo w ten sposób ich zniewala.

To moja własna filozofia można sie z nia nie zgodzic - ale prosze o fakty z którymi sie nie zgadzacie, a nie ogólniki. Konkretnie nazywajcie to co wam nie pasuje.

Rhodes, przelewasz na ekran erupcję pięknych myśli filozofów wielkich i małych, czyny dobre i zbrodnie polityków, systemy społeczne od utopii /naturalna szczęśliwość/ do nadczłowieka /nazizm i komunizm/. Człowiek /czytaj władcy tego świata przećwiczyli na poddanych; od faraonów, imperatorów, inkwizytorów, carów do Pol Pota wszystkie warianty kosztem milionów ofiar/.

Zło w ludziach było, jest i będzie, ale do czasu...
Zło fizyczne było, jest i będzie, ale do czasu...
Śmierć była, jest i będzie, ale do czasu...
Kąkol z pszenicą będą róść razem, ale do czasu...

Dopóki będzie zło, nie będzie szczęścia.
Pozostanie lęk i trwoga w sercu.

Teraz nawet biały śnieg na dachu budzi lęk.

Nie łudźmy się, czysty umysł będzie zawsze zmącony.

A jednak zakład Pascala /wierzący nie tracą/ obowiązuje

Dlatego moja wiara obiecuje WSZYSTKIM, że Zło się skończy, gdy Jezus powróci i zabierze nas do domu Ojca.
Wszystkich, bo wszyscy jesteśmy dziećmi Miłości.

Ja wierzę i pragnę tego.
To się nazywa nadzieja.

I pojaśnieją nieziemsko twarze,
bo przeminęły rzeczy pierwsze.
Od nowa Bóg napisze wierszem,
wszystko i wedle swoich marzeń.

:-) pls smile

===

szare bez połysku
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Goriot
 luty 01 2006 19:41   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 06/12/05
Postów:: 285

A który z tych poddanych miał czysty umysł skoror sluchał sie władcy który go ogłupiał ? I jest jescze jedna prawda o której zapominasz mamy czasy w których sa rozmaite środki przekazu - forum, GG, telefon, sms, listy zwykłe, elektroniczne - W tym jest nadzieja na myślenie czlowieka. Psycholodzy juz wymyślili system wychowywania dzieci na osoby kreatywne. Wiec wszystko jest możliwe - i sprawia to umysł a nie Bóg...

===

A ja wierzę w ufoludki... ;)
 
 Profil   Email 
 Cytat 
nowe
 luty 01 2006 19:52   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/20/06
Postów:: 175

Quote by Rhodes: A który z tych poddanych miał czysty umysł skoror sluchał sie władcy który go ogłupiał ? I jest jescze jedna prawda o której zapominasz mamy czasy w których sa rozmaite środki przekazu - forum, GG, telefon, sms, listy zwykłe, elektroniczne - W tym jest nadzieja na myślenie czlowieka. Psycholodzy juz wymyślili system wychowywania dzieci na osoby kreatywne. Wiec wszystko jest możliwe - i sprawia to umysł a nie Bóg...


Rewolucja francuska /Jakobini/ wymyślili Boga - CZYSTY ROZUM.
Potem wymyślili gilotynę, aby nie bolało.
Potem gilotyna wzięła górę na ROZUMEM.
Wycięli się w pień.

To już było grane.

===

szare bez połysku
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Goriot
 luty 01 2006 20:47   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 06/12/05
Postów:: 285

Wcale nie !! Bo tam nie było podstawowych zasad wiary !! A ja nie chce z nich rezygnować. Do tego dochodzi świadomosći tamtego społeczeństwa i uwarunkowanie kulturowe. Brak świadomosći cywilizacyjnej - wtedy siedopiero wolnosci rodziła. Choć wolnosc to pojecie względne. Do tego nie były rozwiniete nauki - nie mozna było poprzeć swoich twierdzeń - teraz można. Tak w ogóle to o czym Ty mówisz - o czyms co bylo kilka wieków temu ? Wtedy w encykolpedi pisano - "jaki jest koń każdy widzi" - porównywać ich świadomosc do ludzi dzisiaj to absurd.

===

A ja wierzę w ufoludki... ;)
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Marta Nazarczuk-Błońska
 luty 01 2006 21:11   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 04/28/03
Postów:: 203

Quote by nowe:

I pojaśnieją nieziemsko twarze,
bo przeminęły rzeczy pierwsze.
Od nowa Bóg napisze wierszem,
wszystko i wedle swoich marzeń.

:-) pls smile



widziałam twarze jaśniejące jak słońce
ludzi, których serce promieniało radością

Rhodes - ja naprawdę widziałam, lub też wydaje mi się że widziałam... lub... jak zwał tak zwał... w każdym razie sporo o tym myślałam i zastanawiałam się o co w tym chodzi i prawdę mówiąc... po prostu... nie wiem

===

Marta NB
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Goriot
 luty 01 2006 21:19   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 06/12/05
Postów:: 285

hi hi Tu chyba mało kto sie kapnie o co chodzi proponuje nowy temat założyć - "O co w tym chodzi ?" i w poście napisać treśc wierszyka Wtedy wszscy zobacza co widzieli... albo co zobaczyli.. hmm.. albo... co widują nie widzac... ee.. a moze kogo widuja kiedy ? yyy... miejsza o to... ważne że widzieli twarze !

===

A ja wierzę w ufoludki... ;)
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Marta Nazarczuk-Błońska
 luty 01 2006 21:22   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 04/28/03
Postów:: 203

Quote by Rhodes: hi hi Tu chyba mało kto sie kapnie o co chodzi proponuje nowy temat założyć - "O co w tym chodzi ?" i w poście napisać treśc wierszyka Wtedy wszscy zobacza co widzieli... albo co zobaczyli.. hmm.. albo... co widują nie widzac... ee.. a moze kogo widuja kiedy ? yyy... miejsza o to... ważne że widzieli twarze !



dobra dobra... ja tylko chcę Ci powiedzieć, dlaczego uważam mój umysł za... no, dlaczego staram się traktować go z pewną ostrożnością

===

Marta NB
 
 Profil   Email 
 Cytat 
nowe
 luty 01 2006 21:23   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/20/06
Postów:: 175

Quote by martanb:
Quote by nowe:

I pojaśnieją nieziemsko twarze,
bo przeminęły rzeczy pierwsze.
Od nowa Bóg napisze wierszem,
wszystko i wedle swoich marzeń.

:-) pls smile



widziałam twarze jaśniejące jak słońce
ludzi, których serce promieniało radością

Rhodes - ja naprawdę widziałam, lub też wydaje mi się że widziałam... lub... jak zwał tak zwał... w każdym razie sporo o tym myślałam i zastanawiałam się o co w tym chodzi i prawdę mówiąc... po prostu... nie wiem

Martunia - Dziecko Miłości,
Chodzi o miłość

===

szare bez połysku
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Marta Nazarczuk-Błońska
 luty 01 2006 21:27   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 04/28/03
Postów:: 203

Quote by nowe:
Quote by martanb:
Quote by nowe:

I pojaśnieją nieziemsko twarze,
bo przeminęły rzeczy pierwsze.
Od nowa Bóg napisze wierszem,
wszystko i wedle swoich marzeń.

:-) pls smile



widziałam twarze jaśniejące jak słońce
ludzi, których serce promieniało radością

Rhodes - ja naprawdę widziałam, lub też wydaje mi się że widziałam... lub... jak zwał tak zwał... w każdym razie sporo o tym myślałam i zastanawiałam się o co w tym chodzi i prawdę mówiąc... po prostu... nie wiem

Martunia - Dziecko Miłości,
Chodzi o miłość


no... ogólnie... to...
niezaprzeczalnie

===

Marta NB
 
 Profil   Email 
 Cytat 
nowe
 luty 01 2006 21:33   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/20/06
Postów:: 175

Quote by martanb:
Quote by nowe:
Quote by martanb:
Quote by nowe:

I pojaśnieją nieziemsko twarze,
bo przeminęły rzeczy pierwsze.
Od nowa Bóg napisze wierszem,
wszystko i wedle swoich marzeń.

:-) pls smile



widziałam twarze jaśniejące jak słońce
ludzi, których serce promieniało radością

Rhodes - ja naprawdę widziałam, lub też wydaje mi się że widziałam... lub... jak zwał tak zwał... w każdym razie sporo o tym myślałam i zastanawiałam się o co w tym chodzi i prawdę mówiąc... po prostu... nie wiem

Martunia - Dziecko Miłości,
Chodzi o miłość


no... ogólnie... to...
niezaprzeczalnie


To brzmi jak Maranatha /Przychodzę/
Proponuję tak zakończyć ten wątek.
Amen

===

szare bez połysku
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Goriot
 luty 01 2006 23:04   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 06/12/05
Postów:: 285

To normalne że rozum pozna miłosc - ale Boga nie.

===

A ja wierzę w ufoludki... ;)
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Leon
 luty 02 2006 04:43   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 12/17/05
Postów:: 159

Quote by nowe: Jezus powiedział Apostołom /chyba u Jana/: to nie wy, ale Ja was sobie wybrałem, przed założeniem świata.
Chodzą mi ciarki po plecach, gdy czytam pewność Leona, po której jest stronie.


Niech ci ciarki po plecach nie przechodzą, bo naprawdę pewnie idę drogą Jezusa. Kiedy po chwilowym odejściu od Jezusa błąkając się po innych wyznaniach szczególnie hinduizm, a póńniej protestanckie odłamy.
Pan Jezus swoją mocą wyrwał mnie z tego i wrócił do swojego Kościoła Katolickiego. Już ponad 17 lat jak idę Jego drogą. Napisałem, że ja Jezusa wybrałem dla mnie to znaczy ,że swoją wolną wolą ciągle idę za nim.
Jest taka prawda że On Musi nas wybrać.
Pozdrawiam Leon

===

Jezus jest naszym Panem i Bogiem
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Leon
 luty 02 2006 05:10   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 12/17/05
Postów:: 159

Quote by Rhodes: Leong
Własnie o tym mówie - to co napisałeś to bezmyślnosc - bo bezmyślnie dążysz do swojego Boga - nie pytasz i jesteś przekonany (ogłupiony) że dzieki wierze masz wyższość nad innymi. Choćby nade mną. To jest zezwierzęcenie.


Dla ciebie to bezyślność bo straciłeś serce. Może by było dobrze iść do spowiedzi.
Bezmyślnie Boga nie mogę szukać, bo On jest moją mądrością. Te dwie żeczy nie da się pogodzić. Po prostu jesteś złośliwy i nie wiesz co mówisz. Czy mam wyższość nad innymi czy tobą? nie mam w tym upodobania.
Jedna jest prawda, kto jest z Jezusem ma wszystko, a kto nie jest z Nim stracił wszystko.
Jak powrócić do swiatłości czyli Jezusa? Bardzo prosto, iść do spowiedzi!!! Czemu? bo to jest jedyna droga wyjścia z ciemności.
Leon

===

Jezus jest naszym Panem i Bogiem
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Reguly
 luty 02 2006 09:29   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/07/05
Postów:: 1964

Quote by Rhodes:Wiara wyklucza myślenie bo wierząc musisz być gotowa że Bóg moze Cie postawic w irracjonalnej sytuacji


Nie generalizuj albo uscislaj o jaka wiare ci chodzi. Rodzimowierczy panteizm nie zaklada tego rodzaju sytuacji (by Bog Najwyzszy swa ingerencje sprowadzal do ludzkiej plaszczyzny dzialania).

Leong
Własnie o tym mówie - to co napisałeś to bezmyślnosc - bo bezmyślnie dążysz do swojego Boga - nie pytasz i jesteś przekonany (ogłupiony) że dzieki wierze masz wyższość nad innymi. Choćby nade mną. To jest zezwierzęcenie.


Nie, w zadnym razie to nie jest zezwierzecenie - o ironio tylko czlowiek jest bowiem zdolny do tego rodzaju pychy i poczucia wyzszosci nawet nad przedstawicieli wlasnego gatunku...

===

Świętowit Widzi Więcej Bo Ma Cztery Twarze
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Reguly
 luty 02 2006 10:28   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/07/05
Postów:: 1964

.
Prosze bys przed udzieleniem odpowiedzi najpierw przeczytal calosc.

Na poczatek wroce do twojego stwierdzenia: 1. Skoro człowiek niewierzący moze żyć tak samo jak wierzący to co to za wiara ?... Rownie dobrze mozna by to odniesc do kultury, dziedzictwa narodowego, upodoban kulinarnych, estetycznych, preferencji seksualnych... Pomysl... Kiedys napisalem to odnosnie Boga ale rownie dobrze pasuje i tutaj - kazdy ma taka wiare/Kosciol na jaka/i go stac...

Quote by Rhodes:tylko pozostaje kwestia prawa kościóła do akceptacji i nie akceptacji niektórych dzisiejszych przekonań.


Po pierwsze jesli masz na mysli wspolnote to pisz przez duze K a po drugie warto by uscislic o ktora konkretnie wspolnote chodzi... Co do tematu - to zalezy czy przestrzega przy tym obowiazujacego w kraju prawa czy nie...

Tak samo zastanawiaja wciągniete do kościoła pogańskie obrządki - jak choinka na gwiazdkę, ślub kościelny, czy malowanie jajek na wielkanoc - to takie najpospolitsze. Dlaczego to sie znalazło w tej religii ? kazdy wie, ale jakim prawem ? - chyba nikt.


piersze co sie nasowa to "prawem jungli, silniejszego"... ale to tylko pozornie (w rozumieniu globalnym) jest zgodne z prawda. Predzej dopatrywal bym sie tu ostatecznie prawa Kopernika/Grashama.

- no ale tu jest miedzy nami rozbierznośc -


Sam to stwierdzilem...

Żle rozpatrujesz umysł - umysł jest nie śmiertelny.


NIe mow za mnie co ja uwazam... Znow sie bowiem mylisz - ja rowniez uznaje umysl za niesmiertelny... Generalnie uznaje ze nic nie powstaje z niczego i nic nie ginie bezpowrotnie - to takze dotyczy mysli...

Mogę umrzeć ja i mój rozum - ale to co stworzyłem ktoś może pochłonąć w ciagu kilku lat i poszerzyć to o swoje myślenie. W ten sposób rozwija sie świat - w ten sposób myslenie nie umiera - jest niesmiertelnym absolutem.


Zgoda ale tylko dzieki temu, ze stanowi skaldowa nieskonczonego, nieograniczonego, wiecznego metawszechswiata.

Płaszczyzny rozumowania ludzkiego umysłu też nie sa znane - czy potrafisz stwierdzic o czym bedziesz myślał za dwa dni ? czy przewidziałeś to co napisałem teraz ? Nie.


JW. Inna kwestia - to jednak, ze nie jest przez nas zanane, nie determinuje od razu ze takie jest (lub nie jest)... Jeszcze raz proponuje ci siegnac do watku "Bycie Bogiem w postepie geometrycznym. O ile natomiast mozemy cos poznawac (lub nie poznawac - w zaleznosci od stopnia naszego rozwoju, postepu nauki) zawsze stanowic bedziemy czesc metawszechswiata, ktory z kolei stanowi gorna granice (o ile granica mozna okreslic to co granic nie posiada).

Ja dodatkowo uwazam że gdyby człowiek potrafił mieć czysty umysł który można mieć odrzucajac kulturę, spoleczeństwo i wiarę, to stałby sie nadczlowiekiem.


Ruscy swojego czasu przeprowadzali podobne badania na dieciach porzuconych przez matki zaraz po urodzeniu, odcinajac te dzieci od mozliwie najwiekszej liczby bodzcow - musze cie zmartwic, ze nie potwierdzili twojej teori... Podobnie nie potwierdzaja jej przypadki dzieci pozuconych w lesie i wychowane przez zwierzeta (nie majacych kontaktu z dotychczasowym dorobkiem czlowieka - w tym kulturowym). Dodatkowo naukowcy twierdza, ze gdyby dziecko czlowieka (nie b. pamietam jaka jest prawidlowa pisownia) z Kavinion ("pierwotnego", bedacego juz na rownym z nami rozwoju mozgu) dac na wychowanie wspolczesnej rodzinie to nie zauwazylbys roznicy w jego rozwoju z pozostalymi rowiesnikami - ich mozg dzialal juz na tym samym poziomie, jednak roznice stanowil dostep do wiedzy w danym okresie... Nie tedy wiec droga. Wlasna maja jednak podobno buddysci...

Taki umysł bylby umysłem pięknym i stworzyłby wielkie rzeczy. Na koniec jescze jedna kwestia: Bóg narazie nic dla nas nie zbudował ani nie stworzyl - Umysł wciaz pracuje by ulatwić nam życie.


Zasadnicz epytanie - ktory Bog? Czyj? NIe bede sie odnosil do Boga w ktorego wierza Chrzescijanie, Muzulmanie czy Żydzi (bo nie czuje sie upowazniony, a z reszta oni sami zapewne zrobia to lepiej), jednak w rodzimowierczym panteizmie (pomijajac fakt, ze w przeciwienstwie do wiekszosci globalnych religii monoteistycznych czlowiek nie jest tu gatunkiem w jakis szczegolny sposob faworyzowanym) - gdzie Bog jest tozasmy metawszechswiatowi - my istniejemy w Bogu (a do tego istniejemy wiecznie...). Coz wiec wiekszego chcialbys by nam stworzyl lub zbudowal, skoro caly nasz swiat to Bog? Stworzyl nam szanse zaistnienia i trwania...

Kiedy zostanie wynaleziona nieśmiertelnosć dla ludzi wszyscy inni Bogowie prócz umyslu umrą. To tylko kwestia czasu.


Sam sobie zaczynasz przeczyc albo uscislij co masz na mysli... Niesmiertelnosc czego - ciala? A co ona niby mialaby zmienic w deklarowanej przez ciebie wczesnie niesmiertelnosci umyslu? Odrebna kwastia ze my juz jestesmy w pewnym sensie niesmiertelni, wieczni... Majac bowiem do dyspozycji nieograniczony i nieskonczony wieczny metawszechswiat istniejemy wiecznie - raz tu, raz tam...

Myslenie człowieka charakteryzuje sie tym, że potrafił on zbudowac cywilizację - potrafi sie rozwijac - zwierzeta nie potrafią.


Ludzkie miasta widziane z wysoka wygladaja jak mrowiska... Moze to wiec tylko kwestia zastosowanej skali?

Nawet jesli myśla to jest to myślenie sprowadzajace się do zaspokojenia swoich podstawowych potrzeb.


Niewatpliwie czlowiek najsilniej na drodze ewolucji wyksztalcil te wlasnie ceche - wlasny intelekt... Co z tego? Inne gatunki wyksztalcily lepiej inne cechy... po to by przetrwać, by zyc, by zachowac gatunek... Kazdy z nich jest inny na swoj sposob, szczegolny, wyjatkowy... Zastanow sie wiec czy nie przemawia przez ciebie przypadkiem zwyczajna pycha.


Człowiek mnoze budować i tworzyc - odpowiedz jest też po częsci w myslniku wyzej.


Slyszales o sloniach ktore maluja obrazy w okresie zimowym - to sposob by sie nie nudzily gdy nie moga kozystac z wybiegow.

To co Ty nazwałeś to organy dzięki którym zwierzęta przystosowały sie do życia - nie używają umysłu by odrożniać kolory czy widzieć w nocy. Gdyby użyły umysłu stworzyły by latarki, albo aparaty.


JW. Kazdy gatunek ma ceche, ktora wyroznia go od pozostalych i ktora pozwala mu najlepiej funkcjonowac w danym srodowisku. Gdyby czlowiek widzial w nocy (nawet majac obecny umysl) zapewne nie wymyslilby raczej latarki - zastanow sie nad tym dobrze... Co jest zjawislkiem wtornym, a co pierwotnym. Zastanow sie takze nad tym jaki szereg "zbiegow okolicznosci" doprowadzil ze dominujacym gatunkiem jest czlowiek a nie np. jeden z gatunkow dinozaurow... Dominacja moze prowadzic do pychy ale nie zmienia faktu ze jestesmy tylko elementem metawszechswiata - rownie istotnymi i majacymi swoj cel do spelnienia jak pozostale.

No własnie i tu się nie zgodze - ludzie wszyscy rodza sie mądrzy - tylko najpierw ogłupiają ich rodzice bo wpajajaim swoje zasady (potwierdza to psychologia).


W takim razie ty masz wiedze o zupelnie innej psychologi niz ja... Poczytaj sobie natomiast Wolnosc od znanego Jiddu Krishnamurtiego - moze wtedy lepiej zrozumiesz co mam na mysli. Fakt jest, ze z wiekiem mozemy lapac sie w polapke schematycznosci, utartych regul, sposobow postrzegania ale przy minimalnym wysilku mozna sie przez to przedrzec. Droga jest w nas a niektore religie (i do tego zmierzam) moga to ulatwic... zadko jednak sa to religie opisane wyzej, skierowane do mas, przekonane o swym potencjalnym posiadaniu monopolu na prawde i gotowego przepisu na 'dobre' zycie...

Ogłupia ich religia - bo zostaje im narzucona przez rodziców - a oni są za mali by ja jako dzieci zrozumieć.
A później ogłupia ich kultura - np. popkultura która wyklucza odmienność i złożone myślenie. Nalezy myśleć prosto - konsumpcyjnie - zaspokajać tlyko pierwotne potrzeby.


Zbytnie uproszczenie... generalizujesz (kultura tak jak ludzie moze byc dobra i zla, madra lub glupia)...
Odnosnie tych zlych...
Moze dotyczyc to nawet wiekszosci ale nie wszyscy sa od razu gotowi by od razu (moze w tym zyciu) siegnac wyzej... Ludzie sa rozni, jedni potrzebuja wiecej czasu niz drudzy a i tak zawsze beda tylko dazyc do absolutu, nieskonczonosci - bo to determinuje ruch... i m.in. nasz rozwoj. Co do zaspakajania pierwotnych potrzeb to radze sie zapoznac z trujkatem Masslowa - gdyby pierwotne potrzeby nie byly zaspokojone, nie siegalibysmy po te wyzszego zedu.

PS. Pozwolilem sobie wyodrebnic nasza rozmowe na inne FORUM, co by swoim stanowiskiem nie odbiegac dalej od glownego (raczej odmiennego) stanowiska tu reprezontowanego. Bylbym wdzieczny gdybys dalsza rozmowe na ten post kontynlowal (lub umiescil kopie swojej wypowiedzi) tam...

===

Świętowit Widzi Więcej Bo Ma Cztery Twarze
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Goriot
 luty 02 2006 11:17   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 06/12/05
Postów:: 285

Leong
Serce ma każdy człowiek, wystarczy że jest dobry - Twoja religia jest podobna do wiersza poety. Mozesz go czytać na wiele sposobów i znajdziesz w nim wiele sensów, jednak wiele słów zostanie nie zrozumiałych. Dla Ciebie to jest coś magicznego - a tak być nie moze. Religia to nie czary - choć niektórzy uważajaże jest podobna do magyi.Religia jest prosta, tylko dążenie do Boga jest trudne. Początki chrześcijaństwa to pokazywały. Ale Ty tego nie Zrozumiesz bo ogłupił Ciękościół. Ty jużnie kierujesz sie dobrociąpłynacą z Twojego umysłu. Ty teraz kierujesz sietym co mówią na kazaniu. Twoja religia to wiara w kościół - ja gdybym chciał sie wyspowiadać porozmawiałbym z samym Bogiem.

"Jak powrócić do swiatłości czyli Jezusa? Bardzo prosto, iść do spowiedzi!!! Czemu? bo to jest jedyna droga wyjścia z ciemności." - Takie śłowa mógłby wypowiedzieć tylko Jezus chcąc nawrócić niewierzacego - a jakie prawo ma to robić owieczka ? - ona ma wierzyć a nie zajmować się nawracaniem innych. Fałszywi prorocy musza umrzeć. Chyba że działasz jak świadkowie jehowy - którzy nachodzą domy i szukają dla ludzi prawdy. Sam nie rozumiesz swojej wiary bo wpojono Ci ją wtedy kiedy byłeś tego nieświadom - kiedy byłeś dzieckiem.

Reguly
- Uważam że sie mylisz. Nie każdy ma kościół na jaki go stać - bo większosc religii została ludziom narzucona - nie mieli wyboru. Bardziej pasuje: "Każdy ma kościół w jakim się urodził"
- Kościół powinnien byuć ponad prawem to po pierwsze - sama religia tego wymaga - bo Bóg tyo nie państwo i na odwrót. Bzdurą jest np. hasło Bóg, honor, ojczyzna - idiotyzm. Kościół przez duże K - to był bład na klawiaturze. A chodzi o tę wspólnotę którą podłem w temacie - ona jest w temacie więc ją mam na myśli pisząc Kosciół.
- tak to dobre prawo (Kopernik/Gresham) - ale ja pytam się jakie prawo kościelne na to zezwala ?
- Nie prawda - nie umrze umysł tlyko dlatego że istnieja ksiazki kartki i długopisy stworzone przez człowieka - to dzięki nim mogę przekazać swoją wiedzę innym - nie dzięki "metawszechświatowi".
- nie bardzo wiem czy dobrze myśle - Twoim zdaniem jest jedna siła rzadząca całym światem - czy cały świat jest taką siłą ?
- Oczywiscie, że nie potwierdziły - zdziwiłbym się gdyby było odwrotnie - Wyobraź sobie jak wyglądało chowanie dziecka dla badań - założenie z góry ogłupiajace nie mogło spowodować oczyszczenia umysłu człowieka.
Ludziom trzeba zaszczepić pewne wartości - dziś psycholodzy opracowują metodę wychowywania dzieci bez ograniczania ich kreatywnosci. Rozmawiałem z kobietąktóra jest psychologiem - mówiłą na czym to polega. Ogranicza sie opikuńczosc rodziców i pozostawia wolnosć wyboru dzieciom - i to zdaje egzamin.
- Czcić ziemię która przynosi owoce tylko dzięki człowiekowi, czcić ropę która nauczyli sie wydobywać ludzie, etc. etc. Czyli wszystko się sprowadza do tego że gdyby nie nasz roum to nie skorzystalibyśmy z tych dóbr. Nie skorzystalibysmy z dóbr świata gdyby nie my sami. Można naciągnąc Twoje myślenie i uznać że Twój Bóg to tlyko Bóg świata - ale nie ludzi. Że twój Bóg to tylko jakaś siła kierujaca wszechświatem, ale my mozemy poruszać sie sami i nie jesteśmy nim uwarunkowani. Tak sądze ja.
- Chodzi mi o Boga katolików - bo taki był w temacie.
- Usciślam: religie upadna wtedy kiedy odkryta zostanie nieśmiertelnosc ciała - bo w nie śmiertelnosc umysłu nie kazdy wierzy.
- nie kwestia skali - bo mrówki budujate takie same domy od poczatku świata - a ludzie mieszkali w jaskiniach, pod zeimiią, w domach z drewna, kamienia itp. potrafili sięrozwinąć - mrówki cały czas robnią to samo.
- rozpatrz to inaczej - człowiek nie rozwijał nic innego bo dzięki rozumowi potrafił stworzyc cos co zastąpiło niepotrzebne organy.
- dla ludzi mam szacunek ale dla zwierzat (w sesie intelektu a nie prawa do życia)
- a co przedsstawiajate obrazy ?
- No i tu moim zdaniem racji nie masz - bo zapominasz że człowiek nie tlyko tworzy rzeczy użytkowe dla siebie - ale również dla innych - Człowiek stworzył leki, wynalazki żeby pomagać zwierzętom. Niektóre zdobycze techniki są tylko dla zwierząt - szczepienia, nadajniki ochrona zwierzaków etc.
- Jasne że inna twoja jest z lat 1963-64... Proponuje poczytać prace psychologów angielskich - niestety nie ma jednej konkretnej ksiazki bo prowadzą to pojedyńcze osoby. Nie wiem gdzie to można znaleźć w necie jak znajdę to podrzucę. Choc swojego czasu był program o tym bodajze na TVP 2.
- Tu nie moge sie zgodzić w żaden sposób. Widzisz, małe dziecko wkraczajace w świat nie rozróżni co w kulturze jest dobre a co złe- wchłonie wszystko. Rodzice go nie nauczą bo sami zostali tak wychowani jak on bedzie. Mająswoje wzorce których dziecku nie tłumaczą a które każą mu naśladować. A dziecko chłonie wszystko. Co do pierwotnych potrzeb - piramida M. jest tu dobrym wyznacznikiem - tylko zauważ jedno że świadomosć tych ludzi zatrzymała się na zaspokojeniu pierwotnych potrzeb bez chęci dążenia wyżej. Można powiedzieć żew w dzisiejszych czasach piramida Maslowa została w połowie zburzona.

===

A ja wierzę w ufoludki... ;)
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Zawartość wygenerowana w: 0,27 sekund
Nowy wątek Odpowiedz



 
Zwykły temat Zwykły temat
Temat zamknięty. Temat zamknięty.
Gorący temat Gorący temat
Nowy post Nowy post
Gorący temat i nowe posty Gorący temat i nowe posty
Temat zamknięty i nowe posty Temat zamknięty i nowe posty
Zobacz posty gości 
Goście serwisu mogą wysyłać posty 
HTML dozwolony w ograniczonym zakresie 
Zawartość zmoderowana