Ekumenizm, Chrześcijaństwo, Religia - Ekumeniczny Serwis Informacyjny


 Forum > Ogólne > Pytania, problemy i opinie Nowy wątek Odpowiedz
 Co to za wiara ?
 |  Wersja do druku
Goriot
 luty 02 2006 19:07   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 06/12/05
Postów:: 285

Cały indeks:
http://www.aloha.net/~mikesch/ILP-1559.htm#A

Bo moze jedna ksiazka tylko tam była. Nie wiem.

===

A ja wierzę w ufoludki... ;)
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Maciej Pasternak
 luty 02 2006 19:20   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/26/03
Postów:: 1153

Quote by nowe:
Quote by Maciek:
Quote by nowe:
Quote by Rhodes: Reguly
Edith
Nie ma myślenia u Abrahama przy próbie zabicia własnego syna w imię posłuszeństwa dla boga - wiara graniczy z absurdem i wyzbyciem sie norm.


Nie znalazłem /a może niedokładnie szukałem/ w Biblii błogosławieństwa patriarchy Abrahama dla Izaaka!!!???
Ojciec mnóstwa narodów nie błogosławi ukochanemu synowi Sary?!
Dla mnie był to szok.
Potem pomyślałem: a jeśli nie był jego ojcem?
Wtedy anioł pański był jedynym ratunkiem.

Rhodes, nie wiara, nie sprawiedliwość, ale miłosierdzie dla bliźniego definiuje ostatecznie człowieka na wieczność.
Jeśli jesteś miłosierny wtedy spotkałeś Jezusa.

Tak pisze też Mateusz o błogosławionych, którzy wchodzą do nieba.
Przesłanie Sądu u celnika jest ponadczasowe.

Kończę i zmykam, gdyż widzę nade mną cień ręki Maćka z mizerykordią.


Proponuję, żebyś sam wziął młotek i poszukał nim rozumu we własnej głowie, zamiast przypisywać mi intencje i zamiary, których nie mam.
Czemu zmykasz? Tak bardzo nie jesteś pewien swoich poglądów, że boisz się ich weryfikacji w dyskusji?

Ale zgodzę się z tobą, że człowiek wierzący osądza siebie poprzez swoją postawę względem bliźniego, a miarą tego sądu jest miłosierdzie.

Co do Abrahama, to oczywiście pomerdałeś i puściłeś wodze fantazji, jak Dan Brown.


Boję się zaślepienia u siebie i innych i biblijnych ciemności.
Nie używam kodu Dana Browna.

To było tylko porównanie sensownośći obu koncepcji.


Maciek, jeśli chcesz się uwiarygodnić wskaż miejsce, gdzie Abraham błogosławi Izaakowi.

Nie, kolego, to ty stawiasz tezę, ty ją udowadniaj. Ja nie mam ani obowiązku, ani potrzeby się uwiarygadniać.
Co najwyżej zgłaszam zastrzeżenia do przedstawionej przez ciebie tezy. Takie reguły obowiązują w cywilizowanym świecie.


Wg BT to Pan, a nie Abraham błogosławi Izaakowi.
Czyżby Pan był ojcem Izaaka!!!???

A czy w BT jest napisane, że Izaak oddychał, spał, oddawał mocz (przepraszam za trywializm)? O rzeczach oczywistych się nie pisze i nie mówi. Nikt nie mówi, że słońce świeci, a niebo jest niebieskie.
Błogosławieństwo ojca jest czymś normalnym i oczywistym i o ile pamiętam, to wspomniane jest tylko raz w kwestii Jakuba i Ezawa. Ale tam chodziło o prawo dziedziczenia i z tego względu było to istotne. Poza tym o błogosławieństwie ojca chyba nie ma wogóle mowy. Co najwyżej o jego cofnięciu (Noe i Cham). Nie ma mowy o tym, że Jesse błogosławił Dawidowi. Czyżby to znaczyło, że nie był jego ojcem?
Natomiast bosławieństwo (osobiste) Boga było/jest czymś niezwykłym. Wybranie przez Boga jest darem najcenniejszym. I z tego względu warto o tym wspomnieć. To nie jest coś, co ma się ot tak sobie.
To, że o czymś nie wspomniano, nie znaczy, że tego nie ma. Po prostu może to być coś oczywistego. Wspomina się o rzeczach odbiegających od "normy".


Maciek, zauważ mówi się o Bogu Abrahama, Izaaka, etc
Dotyczy to trzech wielkich monoteistycznych religii świata.

Nie dotyczy. Islam nie uznaje Izaaka, tylko jego brata, Ismaela.


A jednak Abraham, nie błogosławi ukochanemu synowi.
Anioł Pański ratuje Izaaka?!
Wytłumacz mi to, proszę?!


Nie wiesz, czy nie błogosławi, o czym napisałem wyżej. Co więcej, błogosławieństwo rodzica było tak oczywiste, że wspomnianoby jego brak, a nie jego dokonanie. Na tej samej zasadzie, co odnotowuje się zaćmienia słońca, a nie dni, kiedy wszystko jest zgodnie z normą.
A Anioł przynosi cofnięcie Bożej decyzji. Nikt, poza Bogiem samym, nie mógł odwołać Jego rozkazu. Anioł, jako Boży herold przynosi to odwołanie.

Mam prośbę, czytaj całośc Pisma w kontekście, w jakim jest napisane, a nie buduj teorii na podstawie oderwanych fragmentów. Wtedy nie będziesz błądził.

===

Kto umie czynić dobrze, a nie czyni, dopuszcza się grzechu.
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Maciej Pasternak
 luty 02 2006 19:21   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/26/03
Postów:: 1153

Quote by kacerz_Marek:
Drogie Użytkowniczki i drodzy Użytokwnicy!

Proszę, pomóżcie mi rozwiązać mój ogromny dylemat... Z jednej strony czytałem w Piśmie przestrogi przed dyskutowaniem z głupim (a mamy tu Rhodes'a...), choćby 'Od człowieka głupiego się odsuń: rozumnych warg tam nie znajdziesz'. Z drugiej strony głupota tego typa napawa mnie nie tylko odrazą i gniewem, ale także swego rodzaju smutkiem przemieszanym z miłosierdziem...

Mój dylemat najkrócej rzecz biorąc da się wyrazić słowami: 'Warto czy nie warto dyskutować z Rhodes'em'?...

Pozdrawiam,
Marek


Nie, bo Rhodes nie chce prowadzić dyskusji, czy czegoś się dowiedzieć, tylko usiłuje bawić się nami prowokując.

===

Kto umie czynić dobrze, a nie czyni, dopuszcza się grzechu.
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Goriot
 luty 02 2006 19:28   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 06/12/05
Postów:: 285

Maciek o co Ci chodzi ? skopiowałeś nie moją wypowiedz skomentowałeś i masz pretensje ? Nie udzielasz sie to nie udzielaj - jak do tej pory. Ja nie napisałem w tytule tematu - "MASZ SIĘ TU WYPOWIADAĆ !!" Wiec jak ktoś nie chce - nie zmuszam. Nie rozumiem tylko dlaczego pisz u Ciebie Rhodes a póżniej jest nie moja wypowiedz - no ale miejsza z tym.

===

A ja wierzę w ufoludki... ;)
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Maciej Pasternak
 luty 02 2006 19:34   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/26/03
Postów:: 1153

Quote by Rhodes: Maciek o co Ci chodzi ? skopiowałeś nie moją wypowiedz skomentowałeś i masz pretensje ? Nie udzielasz sie to nie udzielaj - jak do tej pory. Ja nie napisałem w tytule tematu - "MASZ SIĘ TU WYPOWIADAĆ !!" Wiec jak ktoś nie chce - nie zmuszam. Nie rozumiem tylko dlaczego pisz u Ciebie Rhodes a póżniej jest nie moja wypowiedz - no ale miejsza z tym.


To weź oczy i do ręki i popatrz, komu odpisywałem, a potem się miotaj. Tak bardzo się mnie boisz, że już cię nerwy zżerają?

===

Kto umie czynić dobrze, a nie czyni, dopuszcza się grzechu.
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Goriot
 luty 02 2006 19:41   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 06/12/05
Postów:: 285

- No włąsnie Ty żyjesz w przekonaniu że ktośboi siez Tobą dyskutowac. Pycha. No cóż. A ja myślałem że poprostu popełniłeś bład. Ale nawet jakbyś popełnil to byś sie nie przyznał. Zresztą czasem mam problemy z "wzięciem swoich oczu i do reki i popatrzeć". Co kolwiek to znaczy.

===

A ja wierzę w ufoludki... ;)
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Maciej Pasternak
 luty 02 2006 19:56   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/26/03
Postów:: 1153

Quote by Rhodes: - No włąsnie Ty żyjesz w przekonaniu że ktośboi siez Tobą dyskutowac. Pycha. No cóż. A ja myślałem że poprostu popełniłeś bład. Ale nawet jakbyś popełnil to byś sie nie przyznał. Zresztą czasem mam problemy z "wzięciem swoich oczu i do reki i popatrzeć". Co kolwiek to znaczy.


Pycha, to trwanie w błędzie,a to twoja specjalność. A twoja reakcja jest wystarczająco wymowna.
Zacznij nie tylko pisać, ale i czytać. Szczególnie ze zrozumieniem.

A dla wyjaśnienia:
odpowiadałem "nowe"-mu i "kacerzowi Markowi", a nie tobie. Osoba, na której post się podpowiada znajduje się na górze ramki cytowania. Wystarczy sekundę popatrzeć i dwie sekundy pomyśleć, żeby to zauważyć.
Ale jak widzę, oczekuję zbyt wiele.

===

Kto umie czynić dobrze, a nie czyni, dopuszcza się grzechu.
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Andrzej
 luty 02 2006 20:14   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/31/05
Postów:: 3977

Quote by Rhodes: hmm wiesz - trudno odpowiedzieć Ci coś konkretnego skoro Ty piszesz ogólniki. Chciałeś ksiege, autora z IKZ dostałes.

sorry,to ja podaję fakty, a ty mity
Quote by Rhodes: Kiedy powstala inkwizycja - dostałeś też - ale Ty uważasz że to cos innego i nie podajesz dlaczego tak jest - to Ty nie podajesz konkretów. Tym bardziej nie popierasz tego żadną literaturą tylko kimś tam z niemiec kto jest jedynym historykiem który twierdzi inaczej.

Kimś tam z Francji,kto jest jednaym z najwybitniejszych wspólczesnych mediewistów, jeśli już. Ale gdybym podal ci całą liste literatury z kilkudziesięcioma nazwiskami i tak bys nie uwierzył, prawda?

Quote by Rhodes: Z Toba nie można dyskutowac bo choćbym Ci pokazał czarno na białym że źle myślisz to byś sie do tego nie przyznał.

Napisałes że nie ma żadnej ksiegi w IKZ - okazało sie inaczej.

Nie napisałem. Prosiłem, żebyś mi wykazał które z ksiag naukowych zostały spalone przez Kościół. Nie zrobiłeś tego. Podałeś tylko listę ksiag na indeksie
Quote by Rhodes:
Powstanie inkwizycji przypisujesz na koniec średniowiecza, a zapominasz ze w Hiszpanii pojawiła sie ona własnie pod tą nazwą w XII w.

Większej bzdury dawno nie czytałem. Udowdnij to.
Inkwizycja powstała decyzją papieża Innocentego III w 1233 roku.
Tu jest niezły tekst o inkwizycji. mam wiele innych:
here
Quote by Rhodes: Nie masz pojęcia o historii.



Quote by Rhodes:Jest cos z czym się nie zgadzasz - napisz prosze bardzo tylko z sensem - poprzyj to literaturą czy czym tam chcesz i wtedy mozemy gadac. A żebyś nie marudził ze nie było cenzury na ksiązki w średniowieczu to wiedz że Rada Frankfurtu, za namową arcybiskupa Moguncji utworzyła w roku 1486 pierwszy urząd kontroli publikacji.

Wiec jak wspomniałem z Tobą sensu dyskutować nie ma ale mozesz próbowac napisać cos madrego.

P.S. Czy Ty w ogóle wiesz czym było święte oficium ?

===

Kościół modlący się i nauczający Pisma może znaleźć w Biblii rozumienia, które wychodzą poza klasyczną, fundamentalistyczną interpretację
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Goriot
 luty 02 2006 21:13   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 06/12/05
Postów:: 285

1. Udowodnij ze to mit.
2. Podaj fakty z tych lektur - ciągle o nich gadasz ale faktu żadnego nie bylo.
3. Wystarczylo przeczytać - byla tam cała masa ksiązek naukowych. Kartezjusz "Medytacje o pierwszej filozofii". Pewnie zaraz się dowiem że filozofia to nie nauka.
4. Tak - tekst dziennikarza który swego czasu pisał teksty since - fiction (w dosłownym tych słów znaczeniu) i który nie jest autorytetem w dziedzinie historii. Do tego konserwatywny-liberał. Wystarczyło poczytać jakie bzdury pisał w najwyższym czasie. Głupota widzę pełną parą.
- Reszta bez komentarza bo ja operuje faktami a Ty i tak ich nie rozumiesz.

===

A ja wierzę w ufoludki... ;)
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Gocek
 luty 02 2006 21:59   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 10/07/05
Postów:: 1294

1. Skoro człowiek niewierzący moze żyć tak samo jak wierzący to co to za wiara ?
2. Pytanie do katolików: wierzycie w kościół czy w Boga ?

To ja zadam inne pytanie - bardziej aktualne i na czasie:
1. Skoro człowiek wierzący żyje tak samo jak człowiek niewierzący, to co to za wiara?

===

"Wydaje się, że wiara w cuda znika w jednej dziedzinie tylko po to, by zagnieździć się w innej." Karol Marks
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Goriot
 luty 02 2006 22:52   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 06/12/05
Postów:: 285

eee ? Ale wiesz ze w ten sposób przyznajesz mi racje i ukazujesz że nie ma pomiedzy nimi żadne różnicy. Teraz ukazujesz - że żyją tak samo wiec Bóg jest tylko zabezpieczeniem - nie wiarą ale czymś w co mozna sobie wierzyć żeby na wszelki wypadek nie stracić po smierci. A takie coś to nie wiara tylko zezwierzecenie. I człowiek wierzący i człowiek niewierzacy moze zabić - a skoro mogą popełnic najgorsze wykroczenie to moga oboje popełnić i te małe grzeszki. Więc różnicy nie ma. nie wiem czy siew tym zaplątałeś - czy zrobiłeś to celowo. Tu słowem kluczowym było - "co to za wiara ?"

P.S. tak apropo Twojego podpisu (Konfucjusz) Odpowiedz jest głupia - widocznie Konfucjusz nie miał pojęcia czym jest śmierć. Tak na pytania odpowiadają politycy:
- Panie Marcinkiewicz kiedy w Polsce bedzie lepiej ?
- Jescze nie przeszły w sejmie nasze ustawy ( a wy już chcecie wiedzieć kiedy będzie lepiej ?)

To taki zarcik na rozluźnienie

===

A ja wierzę w ufoludki... ;)
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Leon
 luty 03 2006 04:11   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 12/17/05
Postów:: 159

Quote by Rhodes: Leong
Serce ma każdy człowiek, wystarczy że jest dobry - Twoja religia jest podobna do wiersza poety. Mozesz go czytać na wiele sposobów i znajdziesz w nim wiele sensów, jednak wiele słów zostanie nie zrozumiałych. Dla Ciebie to jest coś magicznego - a tak być nie moze. Religia to nie czary - choć niektórzy uważajaże jest podobna do magyi.Religia jest prosta, tylko dążenie do Boga jest trudne. Początki chrześcijaństwa to pokazywały. Ale Ty tego nie Zrozumiesz bo ogłupił Ciękościół. Ty jużnie kierujesz sie dobrociąpłynacą z Twojego umysłu. Ty teraz kierujesz sietym co mówią na kazaniu. Twoja religia to wiara w kościół - ja gdybym chciał sie wyspowiadać porozmawiałbym z samym Bogiem.

"Jak powrócić do swiatłości czyli Jezusa? Bardzo prosto, iść do spowiedzi!!! Czemu? bo to jest jedyna droga wyjścia z ciemności." - Takie śłowa mógłby wypowiedzieć tylko Jezus chcąc nawrócić niewierzacego - a jakie prawo ma to robić owieczka ? - ona ma wierzyć a nie zajmować się nawracaniem innych. Fałszywi prorocy musza umrzeć. Chyba że działasz jak świadkowie jehowy - którzy nachodzą domy i szukają dla ludzi prawdy. Sam nie rozumiesz swojej wiary bo wpojono Ci ją wtedy kiedy byłeś tego nieświadom - kiedy byłeś dzieckiem.


Mówisz, ze wystarczy być dobry ale po co?. Jeżeli myślisz o zbawieniu, to nie wystarczy być dobrym żeby być zbawionym. Człowiek musi być święty. Trzeba iść przez życie z Jezusem tak blisko aby osięgnąć świętość.
Kościół Katolicki jest tu po to aby nam w tym pomóc.
Jezus w tym Kościele jest jak by do naszej dyspozycji i w Swoich Sakramentach Swiętych leczy naszą zepsutą, skutkiem grzechu naturę.
Zle rozumiesz wiarę w Jezusa. Nie można jej porównać do magii lub czarów dlaczego?. Otóż wszelka magia i czary mają źródło w szatanie. To jego dziedzina i manifestacja po to, żeby ludzi zwodząc, przyciągnąć na swoją stronę.
Wiara w Jezusa Chrystusa to życie Jego duchem. Chrześcijanin tylko ten ma to życie, który żywi się Jezusa ciałem i krwią Nowego Przymierza. Dlatego potrzeba uczestniczyć we Mszy Swiętej. Inaczej tego życia nie można osiągnąć. Czytanie, czy studiowanie Biblii musi każdego do tej Mszy prowadzić. Jeżeli człowieka do tego nie prowadzi, źle studiuje i jest pod wpływem innego ducha nie Jezusowego.
Chrześcijanin kieruje się w życiu mądrością ducha w którym żyje. Kazania są dobre jeżeli są słowem zycia, czyli inaczej mówiąc w duchu Bożym. Wiem, że w naszym Kościele Katolickim nie zawsze tak jest. Radzę poprosić Pana Jezusa żeby coś zrobił z kapłanem, który ma z tym problem, zanim niezadowolenie albo chęć odejścia z Kościoła powstanie. Trzeba z Bogiem rozważać odnośnie swoich grzechów. To przecież jednym z zadań Ducha Swiętego jest pokazanie nam grzechów. On też pokaże co z grzechami zrobić. Jezeli nie czujesz, że musisz iść do spowiedzi do Kapłana Jezusowego, nie jesteś prowadzony przez Ducha Swiętego.
Ja zacząłem prawdziwie wierzyć kiedy miałem 35 lat.
Oczywiście wiara z lat dziecięcych jest zawsze pomocna.
Swiatkowie jehowy to dla mnie po prostu sekta. Lubię z nimi rozmawiać i tyle.
Leon

===

Jezus jest naszym Panem i Bogiem
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Reguly
 luty 03 2006 09:03   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/07/05
Postów:: 1964

Quote by Rhodes: eee ? Ale wiesz ze w ten sposób przyznajesz mi racje i ukazujesz że nie ma pomiedzy nimi żadne różnicy. Teraz ukazujesz - że żyją tak samo wiec Bóg jest tylko zabezpieczeniem - nie wiarą ale czymś w co mozna sobie wierzyć żeby na wszelki wypadek nie stracić po smierci.


Uchym.... ja tylko takim malym wtretem - po raz kolejny prosba bys uscislal (o ktora wiare/religie/Kosciol ci chodzi) i zbytnio nie generalizowal... W Rodzimowierczym Panteizmie Bog Najwyzszy nie pelni zadnego zabezpieczenia - nie jest tam do niczego konieczne zadne zbawienie ani tez do uzyskania tzw. zycia wiecznego wiara w tylko jednego Boga czy generalnie jakakolwiek wiara. NIe zaleznie od tego czy wierzysz w Boga Najwyzszego tozsamemu metawszechswiatowi czy nie, nie zmienia to faktu, ze jestes zawarty (i trwasz) w metawszechswiecie...

===

Świętowit Widzi Więcej Bo Ma Cztery Twarze
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Reguly
 luty 03 2006 09:08   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/07/05
Postów:: 1964

Quote by leong:Mówisz, ze wystarczy być dobry ale po co?.


By zyc godnie i miec szacunek do samego siebie?... Czy to za malo?

===

Świętowit Widzi Więcej Bo Ma Cztery Twarze
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
nowe
 luty 03 2006 09:15   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/20/06
Postów:: 175

Quote by Maciek:
Quote by nowe:
Quote by Maciek:
Quote by nowe:
Quote by Rhodes: Reguly
Edith
Nie ma myślenia u Abrahama przy próbie zabicia własnego syna w imię posłuszeństwa dla boga - wiara graniczy z absurdem i wyzbyciem sie norm.


Nie znalazłem /a może niedokładnie szukałem/ w Biblii błogosławieństwa patriarchy Abrahama dla Izaaka!!!???
Ojciec mnóstwa narodów nie błogosławi ukochanemu synowi Sary?!
Dla mnie był to szok.
Potem pomyślałem: a jeśli nie był jego ojcem?
Wtedy anioł pański był jedynym ratunkiem.

Rhodes, nie wiara, nie sprawiedliwość, ale miłosierdzie dla bliźniego definiuje ostatecznie człowieka na wieczność.
Jeśli jesteś miłosierny wtedy spotkałeś Jezusa.

Tak pisze też Mateusz o błogosławionych, którzy wchodzą do nieba.
Przesłanie Sądu u celnika jest ponadczasowe.

Kończę i zmykam, gdyż widzę nade mną cień ręki Maćka z mizerykordią.


Proponuję, żebyś sam wziął młotek i poszukał nim rozumu we własnej głowie, zamiast przypisywać mi intencje i zamiary, których nie mam.
Czemu zmykasz? Tak bardzo nie jesteś pewien swoich poglądów, że boisz się ich weryfikacji w dyskusji?

Ale zgodzę się z tobą, że człowiek wierzący osądza siebie poprzez swoją postawę względem bliźniego, a miarą tego sądu jest miłosierdzie.

Co do Abrahama, to oczywiście pomerdałeś i puściłeś wodze fantazji, jak Dan Brown.


Boję się zaślepienia u siebie i innych i biblijnych ciemności.
Nie używam kodu Dana Browna.

To było tylko porównanie sensownośći obu koncepcji.
MACIEK, OTO MOJE ODPOWIEDZI DUZYMI LITERAMI ;

ODNOSISZ MNIE MNIE DO DANA BRAWNA!


Maciek, jeśli chcesz się uwiarygodnić wskaż miejsce, gdzie Abraham błogosławi Izaakowi.

Nie, kolego, to ty stawiasz tezę, ty ją udowadniaj. Ja nie mam ani obowiązku, ani potrzeby się uwiarygadniać.
Co najwyżej zgłaszam zastrzeżenia do przedstawionej przez ciebie tezy. Takie reguły obowiązują w cywilizowanym świecie.

WIĘC W BIBLII NIE MA BŁOGOSŁAWIEŃSTWA ABRAHAMA DLA IZAAKA! /BRAK INFORMACJI JEST INFORMACJĄ/


Wg BT to Pan, a nie Abraham błogosławi Izaakowi.
Czyżby Pan był ojcem Izaaka!!!???

A czy w BT jest napisane, że Izaak oddychał, spał, oddawał mocz (przepraszam za trywializm)? O rzeczach oczywistych się nie pisze i nie mówi. Nikt nie mówi, że słońce świeci, a niebo jest niebieskie.
Błogosławieństwo ojca jest czymś normalnym i oczywistym i o ile pamiętam, to wspomniane jest tylko raz w kwestii Jakuba i Ezawa. Ale tam chodziło o prawo dziedziczenia i z tego względu było to istotne. Poza tym o błogosławieństwie ojca chyba nie ma wogóle mowy. Co najwyżej o jego cofnięciu (Noe i Cham). Nie ma mowy o tym, że Jesse błogosławił Dawidowi. Czyżby to znaczyło, że nie był jego ojcem?
Natomiast bosławieństwo (osobiste) Boga było/jest czymś niezwykłym. Wybranie przez Boga jest darem najcenniejszym. I z tego względu warto o tym wspomnieć. To nie jest coś, co ma się ot tak sobie.
To, że o czymś nie wspomniano, nie znaczy, że tego nie ma. Po prostu może to być coś oczywistego. Wspomina się o rzeczach odbiegających od "normy".
BŁOGOSŁAWIEŃSTWA W BIBLII SĄ KLUCZOWE I STRATEGICZNE. WPŁYWAJĄ NA CAŁE POKOLENIA.
JEŚLI PAN BŁOGOSŁAWI IZAAKOWI, TO MOŻE BYĆ JEGO OJCEM.
ISTNIEJE TAKA MOŻLIWOŚĆ.
JEŚLI ABRAHAM CHCIAŁ ZABIĆ IZAAKA, TO TYLKO UMACNIA MOJĄ PRZESŁANKĘ.
ZAUWAŻ, NIE MA NAPISANE, ŻE ABRAHAM ZBLIŻYŁ SIĘ DO SARY, A ONA POCZĘŁA.
ZAUWAŻ, ABRAHAM OBIECAŁ TRZEM PODPŁOMYKI, A SARA NIE ZAROBIŁA CIASTA Z NAJPRZEDNIEJSZEJ MĄKI.
WIESZ DLACZEGO?
BO DOSTAŁA WTEDY OKRES I NIE MOGŁA ZAROBIĆ CIASTA.
BYŁ TO GINEKOLOGICZNY MOMENT. DAM CI LINKA NA TEN TEMAT.
ZAUWAŻ, JEDEN Z TRZECH POWIEDZIAŁ SARZE, ŻE ZA ROK URODZI SYNA, ONA ROZESMIAŁA SIĘ, BO NIE UWIERZYŁA. a JEDNAK URODZIŁA PO ROKU IZAAKA.
CELEM WIZYTY TRZECH BYŁA SARA. W DYSKUSJI POD DEBAMI MAMRE PRZEZ ANALOGIĘ DO ZWIASTOWANIA MARYI WYCZUWAM WSRÓD TRZECH ARCHANIOŁA GABRIELA.
JEST TO TYLKO PRZYKŁAD JAK MOZNA ODCZYTYWAĆ BIBLIĘ.


Maciek, zauważ mówi się o Bogu Abrahama, Izaaka, etc
Dotyczy to trzech wielkich monoteistycznych religii świata.

Nie dotyczy. Islam nie uznaje Izaaka, tylko jego brata, Ismaela.

MUSLIMS CZCZĄ ABRAHAMA PRZEZ TRZY DNI; TZW, ŚWIĘTO BARANA; JADŁEM Z NIMI KUSKUS I PIŁEM PEPSI.



A jednak Abraham, nie błogosławi ukochanemu synowi.
Anioł Pański ratuje Izaaka?!
Wytłumacz mi to, proszę?!


Nie wiesz, czy nie błogosławi, o czym napisałem wyżej. Co więcej, błogosławieństwo rodzica było tak oczywiste, że wspomnianoby jego brak, a nie jego dokonanie. Na tej samej zasadzie, co odnotowuje się zaćmienia słońca, a nie dni, kiedy wszystko jest zgodnie z normą.
A Anioł przynosi cofnięcie Bożej decyzji. Nikt, poza Bogiem samym, nie mógł odwołać Jego rozkazu. Anioł, jako Boży herold przynosi to odwołanie.

Mam prośbę, czytaj całośc Pisma w kontekście, w jakim jest napisane, a nie buduj teorii na podstawie oderwanych fragmentów. Wtedy nie będziesz błądził.

ANIOŁ ŚWIATŁOŚCI ZADBAŁ O SWOJE DZIECKO.
WIEDZIAŁ, CO UCZYNI ABRAHAM, JEŚLI WIEDZIAŁ, ŻE IZAAK NIE JEST JEGO SYNEM.
ABRAHAM BYŁ SPRAWIEDLIWY JAK DOSKONAŁE PRAWO, ALE BEZ MIŁOSIERDZIA.
JESTEM OJCEM I NIE PODNIÓSŁBYM RĘKI Z NOŻEM NA SWOJEGO SYNA.
ZRÓBMY SONDĘ NA TEN TEMAT.

===

szare bez połysku
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Goriot
 luty 03 2006 09:28   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 06/12/05
Postów:: 285

Leong
Hmm jak Ci sie wydaje - to ludzie których Jezus nauczał (a przyjęli oni jego ciało i chleb dopiero na koniec nauczania) nie zostaną zbawieni ? A Ci którzy nie chodzili do koscioła bo na początku chrześcijaństwa kościoła nie był ? A Ci co żyli w grzechu bo nie było sakramentu małżeństwa (wymyślonego przez kościoł) nie zostanązbawieni ? Pamiętaj o tym że oni wszyscy wierzyli.

Weźmy taką sytuację: Kiedyś seks w prezerwatywie był przez kościół dozwolony - nikt nie protestował (prezerwatywy istniały już od dawien dawna robiono je ze skóry) i ludzie wierzący ich używali (bo nie były zabronione) i nikt się z nich nie spowiadał. A dziś ich używania siezabrania. Czy oznacza to że tamci bedąpotępieni bo kościół dziś myśli inaczej ? A moze prawo nie działą w stecz (taka maksyma rzymska odnosząca siędo prawa świeckiego) ? Wytłumacz to uwierze że masz choć trochę racji i Kościół rzeczywiscie prowadzi ludzi do zbawienia.

Reguly
Nie mam na myśli Twojego Boga. I mysle że Twój Bóg jest bardziej wporządku niż ich. Pisałem już kilka razy - w temacie było pytanie do katolików - więc ich Bóga i Kościół mam w domyśle.

Leong
No właśnie czy to za mało ? Wytłumacz nam to.

===

A ja wierzę w ufoludki... ;)
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Miłujący prawdę
 luty 03 2006 10:03   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 11/03/05
Postów:: 101

Co to za wiara? Poczytaj:
Jak konkretnie to wyglądało i co Jezus mówił?
Czytamy o tym w Ewangelii według Łukasza 22:19,20 „Wziął też chleb, złożył podziękowania, połamał go i dał im mówiąc: „To oznacza moje ciało, które ma być dane za was. Czyńcie to na moją pamiątkę”. I tak samo kielich – gdy już spożyli wieczerzę – mówiąc: „Ten kielich oznacza nowe przymierze na mocy mojej krwi, która ma być za was wylana.

Na pamiątkę w dniu Paschy a więc raz do roku.

Wyobraź sobie, że ten zapis dał ojcom Kościoła podstawę do tego, aby rozbudować, na swój własny użytek, całą tę scenę i całkowicie wypaczyć jej właściwe znaczenie. KKK w pozycji 1375 tak podaje:
Przez przemianę chleba i wina w Ciało i Krew Chrystusa staje się On obecny w tym sakramencie. Ojcowie Kościoła zdecydowanie potwierdzali wiarę Kościoła w skuteczność słowa Chrystusa i działanie Ducha Świętego dla dokonania tej przemiany”.
Ciekawe prawda?
Sami jednak autorzy KKK przyznają, w pozycji 1336, że „Pierwsza zapowiedź Eucharystii podzieliła uczniów, podobnie jak zgorszyła ich zapowiedź męki: ”Trudna jest ta mowa. Któż jej może słuchać?”(Jana 6,60). Eucharystia i Krzyż są kamieniem obrazy. Chodzi o to samo misterium, które nie przestaje być przyczyną podziału. „Czyż i wy chcecie odejść” (Jana 6,67). To pytanie Pana rozbrzmiewa przez wieki jako zaproszenie Jego miłości, by odkryć, że tylko On ma „słowa życia wiecznego” (Jana 6,68) i że przyjęcie w wierze daru Eucharystii jest przyjęciem Jego samego”.

Przepraszam, czy znasz ten fragment biblijny, na który powołuje się KKK? Jest on zapisany w Ewangelii według Jana, a dotyczy konkretnie chwili tuż po tym, jak Jezus wskazał na swoją rolę.
Zobaczmy razem do Jana 6:56:
„Kto spożywa moje ciało i pije moją krew, ten pozostaje w jedności ze mną, a ja w jedności z nim”.

Pomyśl przez chwilę, czy oznaczałoby to, że wszyscy, którzy go słuchali, mieli rzucić się na niego, wyrywać po kawałku i jeść? Nonsens!
To przecież bzdurne myślenie, potwierdza jedynie fakt, że kto tak interpretuje nie myśli pod wpływem ducha świętego, a to świadczy również że tych kwestii nie rozumie i nie zrozumie! Dobitnie widać to po reakcji na te słowa części Jezusa uczniów. A jak zareagowali? Czytamy w Ewangelii według Jana 6:60:
„Dlatego wielu jego uczniów, usłyszawszy to rzekło: „Mowa ta jest szokująca; któż może jej słuchać?” i dalej w Jana 6:66 czytamy „Z tego powodu wielu jego uczniów odeszło do tego co za nimi, i już z nim nie chodziło.”
Aż kusi tu powiedzieć, że ci właśnie uczniowie, którzy odeszli, którzy przestali być uczniami Jezusa, bo tej nauki nie zrozumieli i nie przyjęli, to oni założyli podstawy Kościoła katolickiego.
Ta myśl jest w pełni potwierdzona przez współczesny przecież opis i komentarz KKK! Zobaczmy pod pozycję 1376, gdzie czytamy:
„Sobór Trydencki streszcza wiarę katolicką, nauczając: „Ponieważ Chrystus, nasz Odkupiciel, powiedział, że to, co podawał pod postacią chleba, jest prawdziwie Jego ciałem, przeto zawsze było w Kościele Bożym to przekonanie, które święty Sobór wyraża dzisiaj na nowo, że przez konsekrację chleba i wina dokonuje się przemiana całej substancji chleba w substancję Ciała Chrystusa, Pana naszego, i całej substancji wina w substancję Jego Krwi. Święty Kościół katolicki słusznie i właściwie nazwał tę przemianę przeistoczeniem”.
Zobaczmy, co jeszcze możemy wyczytać w KKK na temat Eucharystii. I tak pod pozycją 1378 czytamy: „Kult Eucharystii. W liturgii Mszy świętej wyrażamy naszą wiarę w rzeczywistą obecność Chrystusa pod postaciami chleba i wina, między innymi klękając lub składając się głęboko na znak adoracji Pana. „Ten kult uwielbienia, należny sakramentowi Eucharystii, okazywał zawsze i okazuje Kościół katolicki nie tylko w czasie obrzędów Mszy świętej, ale i poza nią, przez jak najstaranniejsze przechowywanie konsekrowanych Hostii, wystawianie ich do publicznej adoracji wiernych i obnoszenie w procesjach”.
Czy zwróciłeś uwagę na tę wypowiedź? Wynika z niej, że Kościół „wyraża swą wiarę” „między innymi klękając lub składając się głęboko na znak adoracji”, czyni to, czyli „ten kult uwielbienia, należny sakramentowi Eucharystii”, „Kościół katolicki nie tylko w czasie obrzędów Mszy świętej, ale i poza”. W jaki sposób? Czytamy więc „przez jak najstaranniejsze przechowywanie konsekrowanych Hostii” i przez „wystawianie ich do publicznej adoracji wiernych i obnoszenie w procesjach”.
Pewnie z tej wypowiedzi zanotowanej w KKK wyczytałeś, dlaczego cechą charakterystyczną Kościoła katolickiego jest tak wiele sakramentów, przecież ich przestrzeganie jest znakiem przynależności do tego Kościoła. Zupełnie nie ma w nim mowy o posłuszeństwie Boga.Jaka wiara, taka religia.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Marta Nazarczuk-Błońska
 luty 03 2006 15:32   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 04/28/03
Postów:: 203

Quote by nowe:
ABRAHAM BYŁ SPRAWIEDLIWY JAK DOSKONAŁE PRAWO, ALE BEZ MIŁOSIERDZIA.
JESTEM OJCEM I NIE PODNIÓSŁBYM RĘKI Z NOŻEM NA SWOJEGO SYNA.
ZRÓBMY SONDĘ NA TEN TEMAT.



nie zabiłabym/nie podniosłabym noża

===

Marta NB
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Marek Marczak
 luty 03 2006 15:57   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/16/06
Postów:: 214

Miłujący...

Powiem tylko, że bardzo mało wiesz o Kościele Katolickim. Pisząc swój post wykazałeś się totalnym brakiem znajowości historii Kościoła


Quote by Miłujący prawdę:
Na pamiątkę w dniu Paschy a więc raz do roku.


To Twój własny komentarz. Gdzie pisze raz do roku?


Quote by Miłujący prawdę:
Aż kusi tu powiedzieæ, ¿e ci właśnie uczniowie, którzy odeszli, którzy przestali byæ uczniami Jezusa, bo tej nauki nie zrozumieli i nie przyjêli, to oni za³o¿yli podstawy Kościoła katolickiego.



Nie wiem o kim mówisz. Chyba, że o sobie. To Jezus założzył Kościół Katolicki, czyli powszechny. Jakby na to nie patrzeć całe dziedzictwo Pisma Św. przechowywał aż do czasu schizmy wschodniej wyłącznie KRK. To, że teraz chcesz obalić doktrynę KRK na temat Eucharystii jest po prostu infantylne...
Pierwsi chrzescijanie spotykali się na łamaniu chleba. Bynajmniej nie była to inna nazwa kolacji.

Widze, że czujesz się na tyle oświecony, że wiedz wiecej na yen temat niż pierwsi chrzescijanie. Wiem... to oni pobłądzili a Ty jesteś na dobrej drodze....Hahaha

===

[img]http://f.imagehost.org/0937/Benedict.jpg[/img]
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Gocek
 luty 03 2006 17:16   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 10/07/05
Postów:: 1294

eee ? Ale wiesz ze w ten sposób przyznajesz mi racje i ukazujesz że nie ma pomiedzy nimi żadne różnicy.

Właśnie o to mi chodziło, że nie ma żadnej różnicy, tyle że moje pytanie jest prawidłowe, gdyż to wierzący żyją tak samo jak niewierzący, a nie odwrotnie.
Teraz ukazujesz - że żyją tak samo wiec Bóg jest tylko zabezpieczeniem - nie wiarą ale czymś w co mozna sobie wierzyć żeby na wszelki wypadek nie stracić po smierci. A takie coś to nie wiara tylko zezwierzecenie.

Skoro tak twierdzisz, musisz mieć chyba niskie mniemanie o wielu wyznawcach
I człowiek wierzący i człowiek niewierzacy moze zabić - a skoro mogą popełnic najgorsze wykroczenie to moga oboje popełnić i te małe grzeszki. Więc różnicy nie ma. nie wiem czy siew tym zaplątałeś - czy zrobiłeś to celowo.

Oczywiście, że celowo Tyle, że popełniają grzeszki wierzący (w ich mniemaniu), czemu natychmiast zaprzeczy niewierzący - który ma swoje wyjaśnienie zła, niekoniecznie związane z jakimś "Bogiem" i karą po śmierci.
P.S. tak apropo Twojego podpisu (Konfucjusz) Odpowiedz jest głupia - widocznie Konfucjusz nie miał pojęcia czym jest śmierć.

A skąd by miał wiedzieć . Przecież to oczywiste, że nie wiedział tak jak wszyscy - bo nikt nie wie do końca czym jest śmierć (woli uściśnienia - co po niej). Odpowiedź nie jest głupia, tylko filozoficzna, bo spróbuj odpowiedzieć czym jest życie i jaki jest jego sens? (abstrachując od swojej wiary)
Tak na pytania odpowiadają politycy:

Co niektórzy napewno, jednak w innych sprawach dotyczących polityki i struktur społecznych Konfucjusz był precyzyjny.
- Panie Marcinkiewicz kiedy w Polsce bedzie lepiej ?
- Jescze nie przeszły w sejmie nasze ustawy ( a wy już chcecie wiedzieć kiedy będzie lepiej ?)

Analogiczne lecz mocno naciągane, być lepiej, nowe ustawy to nie to samo co sens życia i śmierci lub egzystencji. No ale po kilku tysiącach lat można się pośmiać z wypowiedzi Konfucjusza jak i innych ciekawych ludzi np: Jezusa (pierwszego kolektywisty a niektórzy twierdzą, że komunisty)

===

"Wydaje się, że wiara w cuda znika w jednej dziedzinie tylko po to, by zagnieździć się w innej." Karol Marks
 
 Profil   Email 
 Cytat 
nowe
 luty 03 2006 18:11   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/20/06
Postów:: 175

Quote by Rhodes: Mam prośbe nie udzielaj sie w dalszych wątkach bo nie maszpojęcia o tym co mówisz. Indeks ksiag zakazanych jest faktem - bo jego niektóre stronnice dostępne są i dzisiaj.

http://library.lib.byu.edu/~aldine/51Index.html
http://www.rumburak.website.pl/artykuly/obluda/indeks.html
Tu są zdjecia tego indeksu - widać jakie masz pojęcie o tym w co wierysz - byś się chociaż nie przyznawał że kończyłeś filozofię.
A tu prosze:
Krótki wybór z indeksu:

1559 Abelard, Boccacio, Kalwin, Dante
1624 Luter
1633 Kartezjusz
1645 Montaigne
1700 Locke
1752 Walter
1759 Diderot
1763, 1766, 1806 Rousseau
1783 Gibbon (tak! "Zmierzch i Upadek Cesarstwa Rzymskiego")
1789 Pascal
1791 de Sade (cóż czytałem i się nie dziwię)
1792 Paine "Prawa człowieka"
1827 Kant "Krytyka czystego rozumu"
1834 Casanova, Hugo
1836 Dumas dzieła wszystkie (!!!!!!)
1841 Balzac
1864 Flaubert
1894 Zola
1914 Maeterlinck
1922 France
1937 Darwin
1939 Stendhal
1948 Kartezjusz "Medytacje o pierwszej filozofii" A to to powinnieneś znac panie filozofie !
1952 Gide

Czy zwierze ma wątpliwosci ?

Nie udzielaj się więcej bo szkoda mi na Ciebie nerw.


RHODES,
WALCZYSZ PRZECIWKO SWOJEJ IDEI CZYSTEGO UMYSłU.
JAK WIESZ WYKORZYSTUJEMY TYLKO PARę % SZARYCH KOMóREK. RESZTA 95% SMACZNIE SOBIE śPI.
ZATEM KOSCIół DOBRZE ROBIł, ZE PALIł KSIążKI, źLE żE PALIł LUDZI.
WYTłUMACZę CI MOJą MYśL.
U HENOCHA - UPADłY ANIOł - PENEMUE - WYNALAZł LUDZIOM ATRAMENT I PAPIER ZOSTAł, WłASNIE ZA TO PRZEKLęTY PRZEZ DOBREGO BOGA /ISTOTNE ZAłOZENIE/.
I SłUSZNIE, GDYż ZA PENEMUE I WSZYSTKIMI UPADłYMI ANIOłAMI UKRYWA SIę GENIUSZ SZATANA /ZłY BóG/.
HENOCH NAZYWA GO GADRAEL - SKUSIł EWę, ABY ZERWAłA OWOC (...)
TERAZ WIEMY, żE 95% SZARYCH MARNUJE SIę???
JEST ZATEM NADZIEJA, żE 100% BęDZIE TRYBIłO, A WTEDY WSZYSTKIE BIBLIOTEKI /ULUBIONE/ BęDą W NASZYM TWARDZIELU.
WNIOSEK: KOSCIół WYPRZEDZIł ROZWóJ LUDZKOśCI O CAłE WIEKI. WSZYSTKO JESZCZE PRZED NAMI.
JA JESTEM DOBREJ MYśLI W TEJ KWESTII

===

szare bez połysku
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Goriot
 luty 03 2006 19:18   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 06/12/05
Postów:: 285

Miłujący prawdę

Powiedźcie mi o co jemu chodzi ? Spadleś z choinki, napisałeś pół katechizmu i biblii i jescze sie za tobą krzaki z igłami ciagną. Ja wiem na czym polega religia katolicka - ale jak to się ma do tego że dwóch ludzi (wierzący i nie wierzący) mogą żyć tak samo ? Co to za religia ? (czyli jaki ta religia ma sens z tej perspektywy) Po takich właśnie postach sądze że ludzie wierzący nie myślą.

Gocek
O ! a to ciekawe ! - to prosze przykład dlaczego wierzący żyją tak jak niewierzący a Ci drudzy jak Ci pierwsi nie mogą ?

"Oczywiście, że celowo Tyle, że popełniają grzeszki wierzący (w ich mniemaniu), czemu natychmiast zaprzeczy niewierzący - który ma swoje wyjaśnienie zła, niekoniecznie związane z jakimś "Bogiem" i karą po śmierci." - Staram sie ale nie rozumiem co chcialeś tu przekazać ? :/

- To zalezy bo jesli konfucjusz uchodzil za mędrca który wszystko wie to pytanie bylo trafne ale odpowiedź wymijająca - można pomyśleć ze niechciał zeby pytajacy poznał odp.

nowe
To jest kolejny powód dla którego uważam że ludzie wierzacy nie myślą.

===

A ja wierzę w ufoludki... ;)
 
 Profil   Email 
 Cytat 
nowe
 luty 03 2006 19:35   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/20/06
Postów:: 175

Quote by Rhodes:
nowe
To jest kolejny powód dla którego uważam że ludzie wierzacy nie myślą.


ZINTERPRETOWAłEś MNIE NIE DOść DOKłADNIE.
TERAZ KSIęGARNIE BANKRUTUJą, ZA POWIEDZMY X LAT KSIążKI BęDą TYLKO W MUZEACH.
TREND JEST WYRAźNY

KOśCIół TO PRZEWIDZIAł, JUż WTEDY, GDY JE PALIł.
A JEDNAK WIERZąCY MYśLą B. PRZYSZłOSCIOWO

===

szare bez połysku
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Goriot
 luty 03 2006 20:06   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 06/12/05
Postów:: 285

- Upss sorry Rzeczywiscie chyba źle to zinterpretowałem. No cóż jednak jakaś łaska ducha św. istnieje - dał im natchnienie i moc przewidywania. Hmm z tego punktu widzenia to nawet dobrze, że częsci książek nie pozwolono drukować - TYLE ! drzew ocalono - było później czym palić na stosach

===

A ja wierzę w ufoludki... ;)
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Leon
 luty 04 2006 05:41   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 12/17/05
Postów:: 159

Quote by Rhodes: Leong
Hmm jak Ci sie wydaje - to ludzie których Jezus nauczał (a przyjęli oni jego ciało i chleb dopiero na koniec nauczania) nie zostaną zbawieni ? A Ci którzy nie chodzili do koscioła bo na początku chrześcijaństwa kościoła nie był ? A Ci co żyli w grzechu bo nie było sakramentu małżeństwa (wymyślonego przez kościoł) nie zostanązbawieni ? Pamiętaj o tym że oni wszyscy wierzyli.

Weźmy taką sytuację: Kiedyś seks w prezerwatywie był przez kościół dozwolony - nikt nie protestował (prezerwatywy istniały już od dawien dawna robiono je ze skóry) i ludzie wierzący ich używali (bo nie były zabronione) i nikt się z nich nie spowiadał. A dziś ich używania siezabrania. Czy oznacza to że tamci bedąpotępieni bo kościół dziś myśli inaczej ? A moze prawo nie działą w stecz (taka maksyma rzymska odnosząca siędo prawa świeckiego) ? Wytłumacz to uwierze że masz choć trochę racji i Kościół rzeczywiscie prowadzi ludzi do zbawienia.


Widzisz Oni kiedy staneli przed Jezusem na sądzie mieli się czym usprawiedliwić. Tak mogło być jak piszesz. Ponieważ nie mieli warunków jakie my dzisiaj mamy. Dużo Kościołów i w każdym odprawia się codziennie Msza Swięta. Dostęp do Sakramentów Swiętych jest bardzo łatwy. Komu więcej dali, więcej rządać będą, mówi Pan Jezus. Jakie usprawiedliwienie człowiek dzisiejszy może znaleść, że nie korzystał z tego co Kościół człowiekowi dzisiaj ma do zaoferowania?.
Pan Jezus jest miłosierny ale i sprawiedliwy.
Ja wolę korzystać ze wszystkiego co Kościół Katolicki ma dla mnie do zaoferowania. Zyje się przez to łatwiej i spokojniej. Przyszłość dla tego kto jest z Kościołem jest imponująca pełna nadzieji, która daje radość sercu.
Leon

===

Jezus jest naszym Panem i Bogiem
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Goriot
 luty 04 2006 16:08   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 06/12/05
Postów:: 285

W ramach riposty... W zasadzie wypadałoby to skierowc do wszystki chrześcijan, bo jakos mnie natchnęło. Z Tego co napisałeś wynika że chrześcijaństwo opiera się na kosciele który w/g wiernych jest łącznikiem między czlowiekiem a Bogiem. A ja uważam że kościól wykorzystuje swa pozycję do dla własnych korzysci. Dzispełni on funkcje jedynie estetyczną - ma ładnie wygladać. A tak być nie powinno. Wiara ma się łączyć z czymś trudnym. Człowiek wierzący ma przeżywać wewnętrzne sprzecznosci ponieważ z jednej strony dąży do Boga a z drugiej związany jest z życiem na Ziemii. Chodzenie do kościoła, czytanie katechizmu etc. nie daje wyrazu prawdziwego chrześcijaństwa. Dopiero poczucie niepewnosći i lęku który wywodzi sięz naszego niezrozumienia Boga jest wiarą. Wiara jest czymś duchowym i ahistorycznym, w dążeniu do Boga wszyscy są na tym samym poziomnie. PRAWDY RELIGIJNE SĄ TYLKO DLA OSÓB WIERZĄCYCH ALE NIE KONIECZNIE CHODZĄCYCH DO KOŚCIOŁA. Jedno drugiemu nie musi sie równać. Drogi do zbawienia należy upatrywac w samym stworcy a nie w Kościele który nie koniecznie daje dobre wzorce (chociażby budowa św. opatrznosci Bożej, homoseksualizm księży, pedofilia ksiezy, materialne wykorzystywanie wiernych) Zal mi się robi kiedy ktoś pisze że jego drogą do zbawienia jest kościól... Poczytaj filozofię chrześcijańska - wyda Ci sie ona absurdalana.

===

A ja wierzę w ufoludki... ;)
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Marta Nazarczuk-Błońska
 luty 04 2006 16:43   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 04/28/03
Postów:: 203

Rhodes, to ja moje dopiski też zrobię dużymi litrami w cytacie twojej wypowiedzi...

Quote by Rhodes: W ramach riposty... W zasadzie wypadałoby to skierowc do wszystki chrześcijan, bo jakos mnie natchnęło. Z Tego co napisałeś wynika że chrześcijaństwo opiera się na kosciele który w/g wiernych jest łącznikiem między czlowiekiem a Bogiem.

SŁOWO KOŚCIÓŁ MA DWA ZNACZENIA. DOŚĆ CZĘSTO ZAPOMINA SIĘ O TYM DRUGIM - MISTYCZNE CIAŁO CHRYSTUSA=WSPÓLNOTA WIERZĄCYCH

A ja uważam że kościól wykorzystuje swa pozycję do dla własnych korzysci.

NIE PRZECZĘ

Dzis pełni on funkcje jedynie estetyczną - ma ładnie wygladać. A tak być nie powinno. Wiara ma się łączyć z czymś trudnym. Człowiek wierzący ma przeżywać wewnętrzne sprzecznosci ponieważ z jednej strony dąży do Boga a z drugiej związany jest z życiem na Ziemii.

MAM TEGO DO UPOJENIA, MOGĘ TROCHĘ OSDTĄPIĆ


Chodzenie do kościoła, czytanie katechizmu etc. nie daje wyrazu prawdziwego chrześcijaństwa. Dopiero poczucie niepewnosći i lęku który wywodzi sięz naszego niezrozumienia Boga jest wiarą. Wiara jest czymś duchowym i ahistorycznym,

PODOBNIEŻ

w dążeniu do Boga wszyscy są na tym samym poziomnie. PRAWDY RELIGIJNE SĄ TYLKO DLA OSÓB WIERZĄCYCH ALE NIE KONIECZNIE CHODZĄCYCH DO KOŚCIOŁA. Jedno drugiemu nie musi sie równać. Drogi do zbawienia należy upatrywac w samym stworcy a nie w Kościele który nie koniecznie daje dobre wzorce (chociażby budowa św. opatrznosci Bożej, homoseksualizm księży, pedofilia ksiezy, materialne wykorzystywanie wiernych) Zal mi się robi kiedy ktoś pisze że jego drogą do zbawienia jest kościól... Poczytaj filozofię chrześcijańska - wyda Ci sie ona absurdalana.

A CO Z TYMI RELIGIJNYMI W KOŚCIELE? BYWAJĄ


===

Marta NB
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Goriot
 luty 04 2006 17:01   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 06/12/05
Postów:: 285

Oczywiscie że bywają, ale wtedy sfera sacrum mieszana jest ze sferą profanum. Jak człowiek moze kierować sie tylko Bożym prawem skoro jest ono dyktowane przez kościól ? Załóżmy: Idę do kościoła i wiem że w pismie św. napisane jest że należy siódmego dnia odpoczywać. Ale teraz ksiadz na kazaniu interpretuje to inaczej: Należy 7 dnia odpoczywac - ale tylko te osoby które pracowaly cały tydzień po 8 godz. ( bo Bóg pracował cale 6 dni). I w tej chwili człowiek wierzący naturalne ze nie bedzie wiedział co ma z tym zrobić. Ludzie bardzo często zapominajao tym że Bóg dal im sumienie aby sami mogli rozróżnić co jest dobre a co złe. Rozumiesz o co chodzi ? Nie można wierzyc w Boga i chodzić do koscioła bo on (Kościoł) teksty interpretuje przez co my popadamy w pewien "zgrzyt" we wierze. Człowiek jest na tyle rozumna istota że sam wie jak podazać i być religijym - nie potrzebuje kogoskto sprawuje rząd dusz i "ciagnie" go przez życie aby, czasem na siłę, dać mu zbawienie.

===

A ja wierzę w ufoludki... ;)
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Marta Nazarczuk-Błońska
 luty 04 2006 17:36   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 04/28/03
Postów:: 203

Quote by Rhodes: Oczywiscie że bywają, ale wtedy sfera sacrum mieszana jest ze sferą profanum. Jak człowiek moze kierować sie tylko Bożym prawem skoro jest ono dyktowane przez kościól ? Załóżmy: Idę do kościoła i wiem że w pismie św. napisane jest że należy siódmego dnia odpoczywać. Ale teraz ksiadz na kazaniu interpretuje to inaczej: Należy 7 dnia odpoczywac - ale tylko te osoby które pracowaly cały tydzień po 8 godz. ( bo Bóg pracował cale 6 dni). I w tej chwili człowiek wierzący naturalne ze nie bedzie wiedział co ma z tym zrobić. Ludzie bardzo często zapominajao tym że Bóg dal im sumienie aby sami mogli rozróżnić co jest dobre a co złe. Rozumiesz o co chodzi ? Nie można wierzyc w Boga i chodzić do koscioła bo on (Kościoł) teksty interpretuje przez co my popadamy w pewien "zgrzyt" we wierze. Człowiek jest na tyle rozumna istota że sam wie jak podazać i być religijym - nie potrzebuje kogoskto sprawuje rząd dusz i "ciagnie" go przez życie aby, czasem na siłę, dać mu zbawienie.


a co ze "wspólnotą wierzących"?

===

Marta NB
 
 Profil   Email 
 Cytat 
nowe
 luty 04 2006 17:42   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/20/06
Postów:: 175

Quote by Rhodes: Dopiero poczucie niepewnosći i lęku który wywodzi sięz naszego niezrozumienia Boga jest wiarą.
RHODES,
WIARA JEST GŁĘBSZA NIŻ LĘK. MOŻE BYĆ POSTAWĄ UFNOŚCI DO MIŁUJĄCEGO STWÓRCY.
WTEDY NIE MA MOWY O LĘKU.
LĘK POJAWIŁ SIĘ, GDY CZŁOWIEK POZNAŁ ZŁO, DOKŁADNIEJ KARZĄCEGO BOGA, DLA MNIE OF COURSE SZATANA.

Wiara jest czymś duchowym i ahistorycznym, w dążeniu do Boga wszyscy są na tym samym poziomnie.

WIARA JEST POCHODNĄ POZNANIA DOBRA I ZŁA
WIARA JEST HISTORYCZNA, GDYŻ CZŁOWIEK POZNAŁ DOBRO I ZŁO, WTEDY GDY ZJADŁ OWOC I OTWARŁY MU SIĘ OCZY.
ADAM_EWA ZROBILI SOBIE PRZEPASKI I UKRYLI SIĘ.
WTEDY NARODZIŁ SIĘ W NICH LĘK.
JPII, PISZE, ZE STWORCA CHCIAŁ MIEĆ CZŁOWIEKA DLA NIEGO SAMEGO, ZATEM WIARA NIE BYŁA CZŁOWIEKOWI POTRZEBNA DO SZCZESCIA W STANIE PIERWOTNEJ SZCZEŚLIWOŚCI.

PRAWDY RELIGIJNE SĄ TYLKO DLA OSÓB WIERZĄCYCH ALE NIE KONIECZNIE CHODZĄCYCH DO KOŚCIOŁA. Jedno drugiemu nie musi sie równać. Drogi do zbawienia należy upatrywac w samym stworcy a nie w Kościele

NAWET SIĘ MOCNO ZASTANAWIAM, CZY POPRAWIAĆ PO TOBIE stworcy na Stwórcy tzn. czy stworca jak piszesz, chciałby tego, aby człowiek o nim wiedział. Nie sądze, że chciałby, bo wtedy by myślał o nim (stworcy) z DUŻEJ LITERY, a to już jest kanał do bałwochwalstwa.
ODWOŁUJĘ SIĘ ZNÓW DO JP II POWYŻEJ.

Poczytaj filozofię chrześcijańska - wyda Ci sie ona absurdalana.
CO MASZ KONKRETNIE NA MYŚLI, /ZACYTUJ/??

===

szare bez połysku
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Zawartość wygenerowana w: 0,34 sekund
Nowy wątek Odpowiedz



 
Zwykły temat Zwykły temat
Temat zamknięty. Temat zamknięty.
Gorący temat Gorący temat
Nowy post Nowy post
Gorący temat i nowe posty Gorący temat i nowe posty
Temat zamknięty i nowe posty Temat zamknięty i nowe posty
Zobacz posty gości 
Goście serwisu mogą wysyłać posty 
HTML dozwolony w ograniczonym zakresie 
Zawartość zmoderowana