Ekumenizm, Chrześcijaństwo, Religia - Ekumeniczny Serwis Informacyjny


 Forum > Ogólne > Pytania, problemy i opinie Nowy wątek Odpowiedz
 Czystość
 |  Wersja do druku
Stanisław
 luty 12 2006 18:32  (Czytany 10902 razy)  
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/09/06
Postów:: 21

Jestem od około roku w związku z młodszą ode mnie kobietą. Spędzamy ze soba duzo czasu - wycieczki, wspólne wyjścia na imprezy itp. Zacząłem pomału mysleć o małżeństwie z nią, chociaż o tym jeszcze nie rozmawialiśmy. W trakcie szczerej rozmowy wyznała mi, że że był ktoś w jej życiu, z kim rozpoczęła życie płciowe. Przeżyłem poczucie głębokiego rozczarowania, nie spotykalismy się przez dłuższy czas, po czym wróciliśmy do siebie. Mam żal i uczucie zawodu, że nie potrafiła poczekać z tym, az spotka kogoś, kogo pokocha, tak jak mnie (tak twierdzi). Chcę z nią być, ale natrętnie wracają myśli otym, że nie będę jej pierwszym (w małżeństwie) i obawy o wierność w przyszłości. Może ktoś z respondentów potrafi się ze mna podzielić swoimi przemyśleniami na ten temat, bo jestem w sytuacji, z której są teoretycznie dwa wyjścia: być razem, albo nie. W tym momencie żadne z nich nie wydaje mi się dobre. Mam dość samotności przez wiele ostatnich lat, ale obawiam się, że problem przeszłości kobiety, z którą jestem może powracać i zatruć nam życie. Co zrobić? Pomóżcie. S.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Myszeczka
 luty 12 2006 19:05   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 12/15/05
Postów:: 50

To może ja jako advocatus diaboli.
A cz ty przed spotkaniem tej dziewczyny zyłeś w czystości?
Jeśli nie to nie rozumiem twojego dylematu .Tobie wolno,a dziewczynie pod zadnym pozorem nie?
Może ona ma dokładnie ten sam problem co Ty?Też myśli ile było w twoim życiu dziewczyn zanim ją poznałeś?
Zachowanie czystości działa w obie strony.
Jeśli ona wyznała ci ,że był ktoś w jej życiu to chyba nie po to abyś się teraz zagryzał z zazdrości.Jeśli nie podjęliście ze sobą współżycia ,to dziewczyna wykazała się dużą odwagą i myślę,że i rozwagą informując cię o tym.Pomyśl jakbyś się zachował wobec niej gdybyś stwierdził po ślubie,że nie jest dziewicą?

Wiele dziewcząt idzie z chłopakiem z ciekawości jak to jest,pod presją otoczenia-bo koleżanki się z niej śmieją,ze taki z niej "zacofaniec",a czasem jest tak,że wydaje się jej,że to właśnie ten jedyny i słyszy już marsz Menelshona i w myslach wybiera suknię,a chłopak jak to chłopak "dostał co chciał".Czy możesz powiedzieć o sobie,że zadnej dziewczyny nie "wpuściłeś w maliny?"

Każdemu zdarzają się błędy w życiu i upadki ,ale to nie powód do myślenia,że będzie cię zdradzała.

Praktycznie masz dwa wyjścia-trzeciego nie ma.Jeśli to co dziewczyna ci wyznała ma wpłynąc na wasze ewentualne przyszłe życia to bądż wobec niej uczciwy i powiedz jej o tym.Nie zwódż jej i nie męcz siebie.
Pozdrawiam

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Goriot
 luty 12 2006 19:16   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 06/12/05
Postów:: 285

Przyjacielu i bracie mój. Czy kochasz bardziej tę kobietę czy bardziej jej cnotę ? Czy chcesz siez niąożenić dla jej cnót, czy dla waszego dobra ? Człowieku użyj swego rozumu - czy bardziej u innych cenisz powsciagliwosc, czy ich milosc do Ciebie ?

Moja rada człowieku jest taka. Zostaw te kobietę bo jej nie kochasz. Za to nade wszystko miłujesz jej cnotę, z nią prędzej się ożeń i niech ona Ci służy w potrzebe i złym czasie.

Ach ! jakze głupi są ludzie że ich wielką miłosc na całe życie potrafi zniszczyć krótka cnota.

===

A ja wierzę w ufoludki... ;)
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Robert
 luty 12 2006 19:55   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 11/06/05
Postów:: 192

Ideały ideałami a realia realiami.
Miłość nie takie przeszkody pokonuje.

===

Nikt nie ma obowiązku być szczęśliwym.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Stanisław
 luty 12 2006 20:05   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/09/06
Postów:: 21

Moja rada człowieku jest taka. Zostaw te kobietę bo jej nie kochasz. Za to nade wszystko miłujesz jej cnotę, z nią prędzej się ożeń i niech ona Ci służy w potrzebe i złym czasie.

Dzięki, Przyjacielu, za radę, jednak moja sytuacja nie skłania mnie do żartów, zwłaszcza niesmacznych. Życzę Ci, abys nigdy nie miał takich dylematów....

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
milka
 luty 12 2006 20:05   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 12/17/03
Postów:: 1023

Quote by sintak: Jestem od około roku w związku z młodszą ode mnie kobietą. Spędzamy ze soba duzo czasu - wycieczki, wspólne wyjścia na imprezy itp. Zacząłem pomału mysleć o małżeństwie z nią, chociaż o tym jeszcze nie rozmawialiśmy. W trakcie szczerej rozmowy wyznała mi, że że był ktoś w jej życiu, z kim rozpoczęła życie płciowe. Przeżyłem poczucie głębokiego rozczarowania, nie spotykalismy się przez dłuższy czas, po czym wróciliśmy do siebie. Mam żal i uczucie zawodu, że nie potrafiła poczekać z tym, az spotka kogoś, kogo pokocha, tak jak mnie (tak twierdzi). Chcę z nią być, ale natrętnie wracają myśli otym, że nie będę jej pierwszym (w małżeństwie) i obawy o wierność w przyszłości. Może ktoś z respondentów potrafi się ze mna podzielić swoimi przemyśleniami na ten temat, bo jestem w sytuacji, z której są teoretycznie dwa wyjścia: być razem, albo nie. W tym momencie żadne z nich nie wydaje mi się dobre. Mam dość samotności przez wiele ostatnich lat, ale obawiam się, że problem przeszłości kobiety, z którą jestem może powracać i zatruć nam życie. Co zrobić? Pomóżcie. S.

powiem ostro! bo jeszcze takiej glupoty nie czytalam!
wspolczuje ci! naprawde bardzo wspolczuje! nie jestes wart tej dziewczyny! w ogole na zadna nie zaslugujesz! kochasz siebie! facet, ty nie kochasz dziewczyny! dla ciebie i dla niej bedzie lepiej gdybys sie nie zenil z nia. bo taki uklad to katastrofa, bedziecie nieszczesliwi! ty zawsze bedziesz pamietal o braku dziewictwa. a ona zawsze bedzie sie starala to zrekompensowac w jakikolwiek inny sposob a ty zawsze bedziesz niezadowolony! idz lepiej poszukaj jakies fajnej dziewicy!
natomiast dziwie sie tej dziewczynie, ze wrocila do ciebie!

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Robert
 luty 12 2006 20:12   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 11/06/05
Postów:: 192

Quote by milka:
powiem ostro! bo jeszcze takiej glupoty nie czytalam!
wspolczuje ci! naprawde bardzo wspolczuje! nie jestes wart tej dziewczyny! w ogole na zadna nie zaslugujesz! kochasz siebie! facet, ty nie kochasz dziewczyny! dla ciebie i dla niej bedzie lepiej gdybys sie nie zenil z nia. bo taki uklad to katastrofa, bedziecie nieszczesliwi! ty zawsze bedziesz pamietal o braku dziewictwa. a ona zawsze bedzie sie starala to zrekompensowac w jakikolwiek inny sposob a ty zawsze bedziesz niezadowolony! idz lepiej poszukaj jakies fajnej dziewicy!
natomiast dziwie sie tej dziewczynie, ze wrocila do ciebie!

Rzeczywiście ostra jesteś milka.
Co widzisz w tym złego, że chłopak pragnie spędzić dalsze swoje życie z tą drugą połową, która nigdy do nikogo nie "należała"?

Biedny sintak, agesja czai się na każdym kroku.

===

Nikt nie ma obowiązku być szczęśliwym.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Stanisław
 luty 12 2006 20:14   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/09/06
Postów:: 21

Droga Myszeczko!
b>Wiele dziewcząt idzie z chłopakiem z ciekawości jak to jest,pod presją otoczenia-bo koleżanki się z niej śmieją,ze taki z niej "zacofaniec",a czasem jest tak,że wydaje się jej,że to właśnie ten jedyny i słyszy już marsz Menelshona i w myslach wybiera suknię,a chłopak jak to chłopak "dostał co chciał".Czy możesz powiedzieć o sobie,że zadnej dziewczyny nie "wpuściłeś w maliny?"
To, co piszesz, jest dla mnie przerażające........ Może ja też jestem "zacofańcem", ale nie cierpię z tego powodu. A poza tym, dlaczego dziewczyny tak rzadko myślą, że kiedys może się trafić prawdziwe uczucie? Dla którego warto poczekać, a nie rozpaczać potem, że ktoś nie akceptuje takiego stanu rzeczy. Skoro ona zdobyła sie na szczerość (co doceniam), to też, niestety mogą być pewne skutki tej decyzji z jej przeszłości w chwili obecnej. A poza tym chyba jest to grzech ciężki, o ile pamiętam.... Jest to kolejna moja znajomość, która się chyba rozpadnie z tego samego powodu. Cóż, mam pecha. S.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Paweł
 luty 12 2006 20:21   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 11/18/05
Postów:: 577

Milka -> zapytam ciebie... CZY CIĘ NIE POGIĘŁO? Tak się zastanawiam, czy ty w przeszłości nie dawałaś ciała byle komu.
Sintak -> nie odpowiedziałeś na pytanie, czy sam zachowałeś cnotę.

[post poprawiony 13 lutego 2006, 00:33, bo dziecię Milka poczuło się "obrażone"]

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
MacTavish
 luty 12 2006 20:26   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/27/05
Postów:: 285

Sintak, może nie rezygnuj tak łatwo.
Ale porady w tak delikatnych sprawach raczej nie szukaj na internetowym forum, bo (jak widać) zaraz znajdzie się mnóstwo włażących ci z butami w serce przemądrzalców.

===

papista
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Stanisław
 luty 12 2006 20:43   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/09/06
Postów:: 21

Oczywiście, że do czasu jej poznania zachowałem czystość, ale mam coraz wieksze wątpliwości, czy zrobiłem słusznie? Okazji było wiele......
A na forum szukam może nie tyle porady, co odrobiny obiektywizmu, bo ja sie juz chyba całkiem pogubiłem. S.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Robert
 luty 12 2006 20:49   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 11/06/05
Postów:: 192

Quote by sintak: A na forum szukam może nie tyle porady, co odrobiny obiektywizmu, bo ja sie juz chyba całkiem pogubiłem. S.

Pytanie podstawowe, czy Twoje uczucie jest wystarczająco silno-prawdziwo-dojrzałe?
Bo jeśli tak to możecie pociągnąc razem jeszcze 7 dych.

===

Nikt nie ma obowiązku być szczęśliwym.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Stanisław
 luty 12 2006 20:56   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/09/06
Postów:: 21

Nie umiem w tej chwili opowiedzieć o sile tego uczucia, bo jestem mocno oszołomiony tym jej wyznaniem. Wiem, że po raz kolejny to przewróciło porządek mojej rzeczywistości. Spotykamy się nadal, bo mamy taka potrzebę, jednak z mojej strony mysl o wspólnej przyszłości chyba się oddala.... Inna rzecz, że skoro chyba większość kobiet ma bardzo niefrasobliwe podejście do swojego dziewictwa, to może już nie szukać dalej i pogodzić się z tym??? Sam nie wiem. S.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Robert
 luty 12 2006 21:06   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 11/06/05
Postów:: 192

Quote by sintak: Wiem, że po raz kolejny to przewróciło porządek mojej rzeczywistości.
Inna rzecz, że skoro chyba większość kobiet ma bardzo niefrasobliwe podejście do swojego dziewictwa, to może już nie szukać dalej i pogodzić się z tym??? Sam nie wiem. S.

No coś w tym jest. Gatunek trochę na wymarciu (ponoć właśnie z tego powodu zdechł smok wawelski).
No to są są troche żarty. Wiele dziewczyn demonstracyjnie podkreśla, że moją to już za sobą, ale spora grupka nie wypowiada się na ten temat bo jeszcze nie jest tak wyzwolona i się po prostu wstydzi.

===

Nikt nie ma obowiązku być szczęśliwym.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Stanisław
 luty 12 2006 21:46   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/09/06
Postów:: 21

Quote by belarmin: No coś w tym jest. Gatunek trochę na wymarciu (ponoć właśnie z tego powodu zdechł smok wawelski).
No to są są troche żarty. Wiele dziewczyn demonstracyjnie podkreśla, że moją to już za sobą, ale spora grupka nie wypowiada się na ten temat bo jeszcze nie jest tak wyzwolona i się po prostu wstydzi.

Jakbym był w nastroju do żartów, to poprosiłbym Cię o bliższe namiary na takie osoby Ale niestety nie jestem. Mam już swoje pare lat i do niedawna wiązałem z ta osobą poważne nadzieje, tym bardziej, że było kilka innych sytuacji "kryzysowych" i spokojna rozmowa pozwoliła na ich zażegnanie. Potrafimy ze soba rozmawiać, no może poza jednym tematem.
A swoją drogą wpadło mi w ręce parę głupkowatych czasopism dla dziewczyn i kobiet - nie ukrywam, drążę temat ze wszech miar - i znowu mnie przeraziło, że utrate dziewictwa traktuje się jako "normę" w pewnym wieku "i w ogóle nie ma sprawy, ważne, żeby było przyjemnie", a od siebie dodam, że "partner" (bo tak o samczej części piszą) ma przypominać najlepiej bohatera seriali brazylijskich. Ładny i głupi, ale maszyna do seksu. Ciekawe, na ile opiniotwórcze są takie bzdety dla dziewczyn?

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Gość forum: Pius
 luty 12 2006 21:53   


Laudetur Iesus Christus et Maria semper Virgo!!!

SINTAK nie przejmuj się agresją innych forumowiczów niestety może być ona spowodowana tym ze sami nie zachowali czystość i teraz próbują sobie jakoś usprawiedliwiać swoje niecne poczynania. Sprawa czystości przyszłych małżonków jest oczywiście bardzo ważna i pary, które popełniły ten grzech często później mają różnego typu problemy. Ale moim zdaniem nie powinna to być sprawa najważniejsza. Chodź należy Ci się zona dziewica tak jak jej należy się prawiczek to w dzisiejszych czasach mało, kto o tym pamięta i przywiązuje do tego wagę. Jak dla mnie Twoje wątpliwości są w 100% uzasadnione, ale powinieneś szczerze i konkretnie porozmawiać, z jakimś księdzem no i ze swoja dziewczyna oczywiście!

===

 
 Cytat 
Goriot
 luty 12 2006 22:04   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 06/12/05
Postów:: 285

Przyjacielu mój ale ja nie jestem skory do żartów. Powiedziałem Ci prawdę. I rzec chce jescze jedno słowo.
Pamiętaj ze wybierajac odpowiedz forumowiczów skazujesz sie na ich drogę życia - nie swoją.

Lepiej będzie jeśli odejdziesz od tej dziewczyny. Twój umysl jest nie czysty, bo wzgardzicielem ciała pachniesz.

Pamiętaj przyjacielu. Jedna cnota lepsza jest od wielu. Być moze tą jedyną będzie jej miłosc do Ciebie, a nie zaspokojenie popędu.

===

A ja wierzę w ufoludki... ;)
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Stanisław
 luty 12 2006 22:33   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/09/06
Postów:: 21

Quote by Rhodes: Przyjacielu mój ale ja nie jestem skory do żartów. Powiedziałem Ci prawdę. I rzec chce jescze jedno słowo.
Pamiętaj ze wybierajac odpowiedz forumowiczów skazujesz sie na ich drogę życia - nie swoją.


Dzięki za słowa otuchy. Ja nie wybieram drogi forumowiczów, ja NIE MOGĘ znaleźć swojej. Nie wiem, czy po ślubie można o tym zapomnieć? Tak jak nie pamięta się, nie wiem no, np: o wizycie u dentysty, albo o ciężkim egzaminie po jego pomyślnym zdaniu? Jeśli pozostanę sam, a kilka osób przeczytało moje zwierzenia, to mam prośbę do przedstawicielek pnajpiękniejszej płci: pomyślcie nie tylko o sobie, kiedy zdecydujecie się na "rozpoczęcie współżycia", ale też, czy kochacie tego drugiego na tyle, że decyzja jest słuszna. Ja coraz częściej odnoszę wrażenie, że coś ważnego w życiu mi umknęło, może to z mojej strony infantylne, ale tak to czuję i nic na to nie poradzę. Jeśli te moją pisaninę przeczytał kapłan, który zajmuje się tą stroną ludzkiej natury, proszę o kontakt e-mailowy.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Stanisław
 luty 12 2006 22:50   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/09/06
Postów:: 21

Quote by milka: powiem ostro! bo jeszcze takiej glupoty nie czytalam!
wspolczuje ci! naprawde bardzo wspolczuje! nie jestes wart tej dziewczyny! w ogole na zadna nie zaslugujesz! kochasz siebie! facet, ty nie kochasz dziewczyny! dla ciebie i dla niej bedzie lepiej gdybys sie nie zenil z nia. bo taki uklad to katastrofa, bedziecie nieszczesliwi! ty zawsze bedziesz pamietal o braku dziewictwa. a ona zawsze bedzie sie starala to zrekompensowac w jakikolwiek inny sposob a ty zawsze bedziesz niezadowolony! idz lepiej poszukaj jakies fajnej dziewicy!
natomiast dziwie sie tej dziewczynie, ze wrocila do ciebie!

Słów kilka do milki: dziękuję za odpowiedź, ale dziwię się, skąd w Tobie tyle agresji? Czy nie rozumiesz, że ludzie maja wobec siebie różne oczekiwania. Problem rodzi się, gdy natrafiamy na sytuację, której nie potrafimy zmienić, zrozumieć, albo przynajmniej zaakceptować. Nie mam na myśli tylko "przeszłości". W naszym związku szereg problemów rozwiazywaliśmy wspólnie do tej pory, obydwoje jesteśmy w takim wieku, że wiemy, iż bycie ze sobą to nie tylko słodkie wyznania i miłe słówka. W wiekszosci sytuacji znajdowalismy wspólne rozwiązania, co dla mnie było zapowiedzią dobrego porozumienia w przyszłości. Teraz nadciągnęły prawdziwe chmury..... Pozostaje z szacunkiem dla Twojego zdania i z wdzięcznością, że je wyraziłaś. S.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Paweł
 luty 12 2006 23:02   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 11/18/05
Postów:: 577

Sintak -> plusem jest, że twoja dziewczyna jest z tobą szczera. Może niewarto ją odrzucać tylko z powodu braku dziewictwa? Hm...

Quote by J 8, 1-11:
1 Jezus natomiast udał się na Górę Oliwną, 2 ale o brzasku zjawił się znów w świątyni. Cały lud schodził się do Niego, a On usiadłszy nauczał ich. 3 Wówczas uczeni w Piśmie i faryzeusze przyprowadzili do Niego kobietę którą pochwycono na cudzołóstwie, a postawiwszy ją pośrodku, powiedzieli do Niego: 4 «Nauczycielu, tę kobietę dopiero pochwycono na cudzołóstwie. 5 W Prawie Mojżesz nakazał nam takie kamienować. A Ty co mówisz?» 6 Mówili to wystawiając Go na próbę, aby mieli o co Go oskarżyć. Lecz Jezus nachyliwszy się pisał palcem po ziemi. 7 A kiedy w dalszym ciągu Go pytali, podniósł się i rzekł do nich: «Kto z was jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci na nią kamień». 8 I powtórnie nachyliwszy się pisał na ziemi. 9 Kiedy to usłyszeli, wszyscy jeden po drugim zaczęli odchodzić, poczynając od starszych, aż do ostatnich. Pozostał tylko Jezus i kobieta, stojąca na środku. 10 Wówczas Jezus podniósłszy się rzekł do niej: «Kobieto, gdzież oni są? Nikt cię nie potępił?» 11 A ona odrzekła: «Nikt, Panie!» Rzekł do niej Jezus: «I Ja ciebie nie potępiam. - Idź, a od tej chwili już nie grzesz!».

Bóg przebaczył, dał nową szansę. Może warto spróbować?

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Goriot
 luty 12 2006 23:13   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 06/12/05
Postów:: 285

Nie kapłanem jestem i nie kaznodzieja. Nie szarlatanem i nie magiem. Jestem strózem rozumu i czystej mysli. I chce Ci powiedzieć przyjacielu rzecz kolejną której od wspomianych dajacych dobry sen ludzi nie usłyszysz.

Nie rzeczą najpiękniejszą jest zapomnieć. Nauczyć sie z tym żyć skłania do największych wyrzeczeń.

Czym jest czystosc tej kobiety wobec jej radosnego uśmiechu na który tylko Ty mozesz patrzeć ? wobec jej dłoni trzymajacą tylko dłoń Twoja ?
wobec waszego płaczu wspólnego i pocieszania ?
wobec waszych mysli wspólnych i czasu za lat kilka ?

Czym jest jej cnota wobec Ciebie katolika, skoro to Bóg ją rozliczy a nie Ty. Przyjacielu daj jej swą miłosc ona jest wszystkim co potrafi was uleczyć. A jeśli jeszcze sie zastanawiasz co masz zrobić to lepiej ja odrzuc bo zatrujesz tylko miłośc waszą, niech lepiej zostanie niespełniona.



Nie gniewa mnie ozdrowieniec (człowiek wierzący), kiedy czule ogląda się za swoim szaleństwem (bogiem) i o północy zakrada się do grobu boga; ale chorobą i chorym ciałem są dla mnie jego łzy gdy zdarzy sie taka jak ta chwila.



Pawvic - A co on ma przebaczyć ? Czy ona go zdradziła, czy jak ?

===

A ja wierzę w ufoludki... ;)
 
 Profil   Email 
 Cytat 
milka
 luty 12 2006 23:26   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 12/17/03
Postów:: 1023

Quote by sintak: iż bycie ze sobą to nie tylko słodkie wyznania i miłe słówka. W wiekszosci sytuacji znajdowalismy wspólne rozwiązania, co dla mnie było zapowiedzią dobrego porozumienia w przyszłości. Teraz nadciągnęły prawdziwe chmury..... Pozostaje z szacunkiem dla Twojego zdania i z wdzięcznością, że je wyraziłaś. S.

okay, fajnie ze ze spokojem odniosles sie do mojej odpowiedzi. dzieki! przynajmniej jestes o wiele lepszy od pavwica!
przawdziwe chmury? jakie? z powodu dziewictwa? naprawde nie rozumiem. wybacz, ale z takim nastawieniem jakie masz ty to daleko nie zajdziesz, trudno bedzie ci znalezc idealna, zawsze bedziesz szukal dziure w calym. czy ty idealizujesz? masz ulozony uporzadkowany swiat? wierzysz w swietosc i czystosc? te rzeczy maja inny wymiar dla mnie, nie cielesne! zawsze mysle o czystosci i swietosci duchowej a nie cielesnej. mam wrazenia ze nie dojrzales do malzenstwa.
agresja? skad ze! to tylko dobra rada! poprostu uwazaj, za nim popelnisz blad, bo wymeczysz siebie i ja. ostatnio zaduzo spotykam rozpadajacych malzenstw. nie widzisz ze ty ja nie kochasz? chcesz tylko stworzyc z nia fajna idealna rodzinke, ale ja nie milujesz, bo ten kto kocha nie szuka brudu pod paznokciami.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Paweł
 luty 13 2006 00:25   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 11/18/05
Postów:: 577

Milka -> Zrozum go. On ma rozterki, bo co dopiero się dowiedział, że jego dziewczyna już dawno była rozdziewiczona. Jego smutek jest UZASADNIONY, a ty robisz z niego debila.
Rhodes -> Ja rozumiem to w ten sposób: Bóg wybaczył dziewczynie która się puszczała za pieniądze i dał jej nową szansę. Spróbuj znaleźć analogię do tej sytuacji korzystając z powyższego cytatu z Biblii.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Zabulenka
 luty 13 2006 04:26   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/25/05
Postów:: 29

"...jego dziewczyna już dawno była rozdziewiczona. Jego smutek jest UZASADNIONY..."

Dam Wam cos do rozmyslienia. Kiedy ja wychodzilam za maz duzo, duzo late temu, moj narzeczony mowil ze nie byl cnotliwy. Ja bylam. Nigdy, nigdy nie spalam z nikim. Zawsze marzylam miec biala suknie do slubu. Mialam ja. Krotko po slubie moj maz twierdzil za bylam "k...wa" i ze nie bylam cnotliwa. Dla mnie szok bo wiedzialam inaczej. Nie rozumialam tego. Lata puzniej kiedy odwiedzalam Polske i tuz przy odjechaniu dowiedzialam sie ze kiedy bylam malutenka moj sasiad w Polsce gwalcil mnie. Czy smutek mego meza i wolanie "k..a" jest uzasadniony za nie bylam naprawde cnotliwa?

Czlowieku, nie zen sie z ta dziewczyna bo ja nie kochasz!! Gdybys ja kochal to nie wazne ze nie byles jej pierwszym, wazniejsze ze bedziesz jej ostatnim !!

A ja, mam mysli troche kryminalne co z tym glawciarzem zrobic kiedy go nastepny raz zobacze!

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
milka
 luty 13 2006 09:00   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 12/17/03
Postów:: 1023

Quote by Zabulenka: "...jego dziewczyna już dawno była rozdziewiczona. Jego smutek jest UZASADNIONY..."

Dam Wam cos do rozmyslienia. Kiedy ja wychodzilam za maz duzo, duzo late temu, moj narzeczony mowil ze nie byl cnotliwy. Ja bylam. Nigdy, nigdy nie spalam z nikim. Zawsze marzylam miec biala suknie do slubu. Mialam ja. Krotko po slubie moj maz twierdzil za bylam "k...wa" i ze nie bylam cnotliwa. Dla mnie szok bo wiedzialam inaczej. Nie rozumialam tego. Lata puzniej kiedy odwiedzalam Polske i tuz przy odjechaniu dowiedzialam sie ze kiedy bylam malutenka moj sasiad w Polsce gwalcil mnie. Czy smutek mego meza i wolanie "k..a" jest uzasadniony za nie bylam naprawde cnotliwa?

Czlowieku, nie zen sie z ta dziewczyna bo ja nie kochasz!! Gdybys ja kochal to nie wazne ze nie byles jej pierwszym, wazniejsze ze bedziesz jej ostatnim !!

A ja, mam mysli troche kryminalne co z tym glawciarzem zrobic kiedy go nastepny raz zobacze!

przepraszam, wyszlas za debila! wspolczuje ci! on zamiast ci wspolczuc i wspierac tak cie potraktowal? to ze bylas malym dzieckiem i nawet nie bylas swiadom tego co robiono tobie nie widzi? polska chyba nigdy nie wyjdzie z przeklenstwa "domowej przemocy"! a rodzice? jak oni reagowali? patrzyli przez palce? no, tak, u nas w polsce na takie rzeczy sie przemyka oko, "cicho, cicho". patalogia i paranoja! w dodatku pewnie jeszcze cala wine zwala na ciebie mowiac na ciebie to brzydkie slowo "ku". o czym my w ogole mowimy? po co taki szum? przeciez to normalka! facet patrzy na kobiete jak na bielizne, czysta czy nie czysta? wywod jeden: dla facetow kobieta to szmata. dzieki Bog nie wszyscy sa tacy!

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Robert
 luty 13 2006 09:22   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 11/06/05
Postów:: 192

Quote by Zabulenka: Czy smutek mego meza i wolanie "k..a" jest uzasadniony za nie bylam naprawde cnotliwa?

Twoja sytuacja Zabulenka jest zdecydowanie inna. Nie dość, że nie ponosisz za to wydarzenie winy to jeszcze jesteś osobą bardzo poszkodowaną przez los.

Spotkałem kiedyś dziewczynę, która zdecydowała się po kilkumiesięcznym chodzeniu z chłopakiem w szkole średniej na ten pierwszy raz. Ale jak to pokazuje życie chłopakowi się w końcu znudziła i jej podziękował.
Spotkała później mężczyznę swoich marzeń, dla którego było ważne, aby ten piękny okres zauroczenia nie opierać na seksie. Chciał czekać podobnie jak sintak aż do ślubu. I chyba nigdy nie zapomnę jak dziewczyna z tego powodu cierpiała, jak wówczas poczuła się nieczysta. Zwłaszcza, że ten pierwszy raz był totalnym nieporozumieniem.

Problem polega na tym że niektóre osoby nie potrafią tego zrozumieć. Mało tego, takie historie działają na nie jak czerwona płachta na byka - są ciągle agresywne. Pytanie tylko dlaczego? Tylko Pan Bóg wie co w człowieku siedzi.

===

Nikt nie ma obowiązku być szczęśliwym.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Marta Nazarczuk-Błońska
 luty 13 2006 09:30   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 04/28/03
Postów:: 203

Quote by pawvic: Milka -> zapytam ciebie... CZY CIĘ NIE POGIĘŁO? Tak się zastanawiam, czy ty w przeszłości nie dawałaś ciała byle komu.
Sintak -> nie odpowiedziałeś na pytanie, czy sam zachowałeś cnotę.

[post poprawiony 13 lutego 2006, 00:33, bo dziecię Milka poczuło się "obrażone"]


pawvic
bądź łaskaw nie wyzywać osób, których nie znasz. No chyba, że tekstu to dawaniu ciała byle komu nie uważasz za obraźliwy!
wiem, czepiam się.

===

Marta NB
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Stanisław
 luty 13 2006 09:31   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/09/06
Postów:: 21

Quote by milka:
Quote by Zabulenka: "...jego dziewczyna już dawno była rozdziewiczona. Jego smutek jest UZASADNIONY..."

Dam Wam cos do rozmyslienia. Kiedy ja wychodzilam za maz duzo, duzo late temu, moj narzeczony mowil ze nie byl cnotliwy. Ja bylam. Nigdy, nigdy nie spalam z nikim. Zawsze marzylam miec biala suknie do slubu. Mialam ja. Krotko po slubie moj maz twierdzil za bylam "k...wa" i ze nie bylam cnotliwa. Dla mnie szok bo wiedzialam inaczej. Nie rozumialam tego. Lata puzniej kiedy odwiedzalam Polske i tuz przy odjechaniu dowiedzialam sie ze kiedy bylam malutenka moj sasiad w Polsce gwalcil mnie. Czy smutek mego meza i wolanie "k..a" jest uzasadniony za nie bylam naprawde cnotliwa?

Czlowieku, nie zen sie z ta dziewczyna bo ja nie kochasz!! Gdybys ja kochal to nie wazne ze nie byles jej pierwszym, wazniejsze ze bedziesz jej ostatnim !!

A ja, mam mysli troche kryminalne co z tym glawciarzem zrobic kiedy go nastepny raz zobacze!

przepraszam, wyszlas za debila! wspolczuje ci! on zamiast ci wspolczuc i wspierac tak cie potraktowal? to ze bylas malym dzieckiem i nawet nie bylas swiadom tego co robiono tobie nie widzi? polska chyba nigdy nie wyjdzie z przeklenstwa "domowej przemocy"! a rodzice? jak oni reagowali? patrzyli przez palce? no, tak, u nas w polsce na takie rzeczy sie przemyka oko, "cicho, cicho". patalogia i paranoja! w dodatku pewnie jeszcze cala wine zwala na ciebie mowiac na ciebie to brzydkie slowo "ku". o czym my w ogole mowimy? po co taki szum? przeciez to normalka! facet patrzy na kobiete jak na bielizne, czysta czy nie czysta? wywod jeden: dla facetow kobieta to szmata. dzieki Bog nie wszyscy sa tacy!

Ależ tu mamy do czynienia z ewidentnym przestępstwem i w ogóle to nie odnosi się do naszych rozważań. Facet, który molestował, powinien być oskarżomy i skazany, a fakt molestowania w dzieciństwie nijak się nie ma do świadomych decyzji w wieku dojrzałym. Inna rzecz, że facet tego nie rozumie, tylko współczuć.S.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
milka
 luty 13 2006 10:06   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 12/17/03
Postów:: 1023

sintak, zrozum, jej przeszlosc to jej zycie. jezeli nie masz do niej zaufania, np ze w przyszlosci bedzie ciebie zdradzala to sie z nia nie zen. ty wiesz lepiej swoja sytuacje. znasz ja lepiej niz my. a jesli jej ufasz to musisz zostawic te sprawe dot. cnoty. wszyscy jestesmy grzesznikami, nie ma malego grzechu ani duzego.
wiekszosc dziewczyn jest naiwna, chocby dlatego ze sa zakochane po uszy. jak kobieta kocha to jest gotowa do poswiecen. chlopaki czesto przeciez chca jakiegos dowodu, no i biedne naiwne dziewczeta poswiecaja sie i chca udowodnic swoja milosc. no i potem jak zwykle okazuje sie ze winne sa kobiety. jak zwykle to one ponosza wszelka konsekwencje. no a ten co przespal z nia? co z nim? nikt go nie osadza? przeciez tez dopuscil sie do "cudzolostwa". Pan Bog tak stworzyl kobiete i mezczyzne, ze, jak kobieta straci swa cnote to widac, a jak mezczyzna straci to nie widac.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Mateusz Nowak
 luty 13 2006 11:30   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/10/05
Postów:: 90

Sintak, co ty w niej kochasz? Czy tobie miłość nie pomyliła się z posiadaniem? Jakie to ma znaczenie, że kiedyś z kimś była? Skoro powiedziała ci o tym, wnioskuję, że żałuje - czy nie ma to znaczenia?

Myślę, że kluczowe są twoje słowa "mam dość samotności". To nie są słowa zakochanego faceta, to są słowa egoisty który próbuje zapchać jakąś dziurę w SWOIM zyciu i wydaje mu się, że spotkana dziewczyna nadaje się na zapchajdziurę...

Facet, który kocha kobietę, potrafi jej zaufać. Ty nie potrafisz, chociaż nie podajesz żadnego ku temu powodu - wyznana szczerze przeszłość takim powodem na pewno nie jest. Nie znam cię i nie doradzę ci nic na podstawie tak niewielu twoich słów, ale zajrzyj do hymnu o miłości św. Pawła (1 Kor 13) i odpowiedz sobie, na ile twoje uczucia zgodne są z tym, jaka powinna być miłość. Czy twoje miłość "wszystko znosi, wszystkiemu wierzy, we wszystkim pokłada nadzieję, wszystko przetrzyma"??

I proszę - nie żeń się bez miłosci, tylko po to by nie być sam.

pozdrawiam
Mateusz

===

Nowe forum o rodzinie: http://www.dorodzin.fora.pl
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Zawartość wygenerowana w: 0,36 sekund
Nowy wątek Odpowiedz



 
Zwykły temat Zwykły temat
Temat zamknięty. Temat zamknięty.
Gorący temat Gorący temat
Nowy post Nowy post
Gorący temat i nowe posty Gorący temat i nowe posty
Temat zamknięty i nowe posty Temat zamknięty i nowe posty
Zobacz posty gości 
Goście serwisu mogą wysyłać posty 
HTML dozwolony w ograniczonym zakresie 
Zawartość zmoderowana