Ekumenizm, Chrześcijaństwo, Religia - Ekumeniczny Serwis Informacyjny


 Forum > Ogólne > Pytania, problemy i opinie Nowy wątek Odpowiedz
 Czystość
 |  Wersja do druku
Goriot
 luty 13 2006 12:13   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 06/12/05
Postów:: 285

Napisze to raz kolejny.

Moja rada człowieku jest taka. Zostaw te kobietę bo jej nie kochasz. Za to nade wszystko miłujesz jej cnotę, z nią prędzej się ożeń i niech ona Ci służy w potrzebe i złym czasie.

Człowieku wiary jeśli cnota jej była czystoscia, to czy ta kobieta jest teraz brudem dla Twojego życia ? Jeśli tak ma być, to zostaw ją i oszczędź jej swojej głupoty. Lepiej jej bedzie bez Ciebie. Godnego siebie znajdzie, i godniejsze szczęscie niż Twoja miłosci.

===

A ja wierzę w ufoludki... ;)
 
 Profil   Email 
 Cytat 
allygator
 luty 13 2006 12:48   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/05/06
Postów:: 157

Wiesz co ja proponuję? Powinieneś udać się na jakieś warszaty psychologiczne, albo terapię. Jeśli jesteś z Warszawy, to mogę Ci podać wiarygodne namiary. Bo problem jest najwyraźniej w Tobie, a nie w niej. Po pierwsze, to wyjątkowo rażące jest czepianie się jej grzechu ciężkiego. A co Ty mało grzechów popełniłeś, żeby jej drzazgi w oku się czepiać? Po drugie, nie wiem co ma jej przyszła wierność Tobie do stanu jej błony dziewiczej. Bez przesady, nie każdy jest (był) zaangażowanym chrześcijaninem, to nie znaczy że nie ma jakiejś hierarchii wartości. Niektórzy traktują seks, jak zjedzenie kanapki, bo po prostu nie mają źródła lepszych zachowań i mogą nie rozumieć, że czynią źle. Traktują to jak jedzenie słodyczy. A dla innych seks jest wyrazem uczucia, więc jeśli Twoja dziewczyna była zakochana (Ty też na pewno nie raz byłeś), to mogła uznać to za słuszną i normalną drogę. A wedługo mnie zżera Cię po prostu zazdrość, a tłumaczysz to usprawiedliwiającymi powodami... że Cię zdradzi, że grzech... pewnie jesteś zazdrosny nawet o to że sam podjąłeś trud, a ona nie (przychodzi mi na myśl ten "dobry" syn z przypowieści o Synu marnotrawnym). Bóg Ci to wynagrodzi... a póki co, leć na jakąś terapię i zmień siebie. Dopiero potem podejmijcie decyzję o małżeństwie. W przeciwnym wypadku możesz jej zatruć życie.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
milka
 luty 13 2006 13:12   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 12/17/03
Postów:: 1023

ally, wielkie brava! ty to umiesz ladnie doradzic!

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Goriot
 luty 13 2006 13:35   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 06/12/05
Postów:: 285

Aly - Ty go do psychologa posyłasz ? Było mu to powiedzieć za nim zaczął wierzyć. To wasza wiara sprawiła, że dla tego człowieka ważniejsza jest jej cnota, a nie miłość. Kazaliście mu bardziej kochać Boga niż samego siebie i tę kobietę. Wyrządiliscie mu krzywdę.

Czy teraz widzicie zagrozenia waszej wiary ?

===

A ja wierzę w ufoludki... ;)
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Paweł
 luty 13 2006 13:41   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 11/18/05
Postów:: 577

Rhodes -> Ty sobie nie kpij z wiary, człowieku. Myślisz, że czystość przed ślubem nie ma najmniejszego znaczenia? Nie? Poczytaj sobie artykuły. Znajdziesz je nawet na tym portalu.
Przeraża mnie taka liczba osób, będąca przeciwnikami czystości.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
milka
 luty 13 2006 13:42   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 12/17/03
Postów:: 1023

ja wierze w Boga. ale Bog mi nie kazal byc glupia
choc madroscia tez nie grzesze, przeciez samo zycie uczy nas non-stop! widocznie nie wszyscy te lekcje powaznie traktuje. niestety wsrod wierzacych jest bardzo duzo ludzi ze skamienialych wiekow. ale z ta religia, ze tak wplywa na ludzi to sie zgodze. widocznie sintaka tak wychowali babcie.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Robert
 luty 13 2006 14:19   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 11/06/05
Postów:: 192

sintak dzieli się na tym forum swoimi wątpliwościami i prosi o radę. Osobiście nie bardzo rozumiem co jest karygodnego w tym jeśli ktoś wolałby aby jego żona z żadnym innym mężczyzną nie współżyła? To jest Jego świat, jego wartości, dlatego poszukuje najlepszej z możliwych decyzji - bo na całe życie. Zapytany czy sam żył tak jak wymaga to od swojej przeszłej żony - odpowiada twierdząco.

A tak z zdrugiej strony to ciekawa jest ta kobieca solidarność. Bo w postach dowiaduje się że sintak ma poważne problemy. Jeśli proponuje się mu w tej sytuacji terapię czy warszaty psychologiczne to sprawa dotyczy już poważnych zaburzeń.

Ponadto wyjątkowo rażące jest czepianie się jej grzechu ciężkiego. I tak naprawdę to problem jest najwyraźniej w Nim, a nie w niej.
Nikt się jej grzechu nie czepia, ale co najwyżej poszukuje mądrej dezycji na całe życie.

naprawde bardzo wspolczuje! nie jestes wart tej dziewczyny! w ogole na zadna nie zaslugujesz! idz lepiej poszukaj jakies fajnej dziewicy!

Niektórzy traktują seks, jak zjedzenie kanapki, bo po prostu nie mają źródła lepszych zachowań i mogą nie rozumieć, że czynią źle.
To jest jedyne zdanie z którym się akurat zgadzam. Wydaje mi się, że terapia jeśli komuś by się przydała to na pewno nie sintakowi.

===

Nikt nie ma obowiązku być szczęśliwym.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Gość forum: Pius
 luty 13 2006 14:54   


Ludzie, co wy tu wypisujecie …. Próbujecie wmówić chłopakowi, który dochował wierności swojej przyszłej małżonce, że coś z nim nie tak skoro wymaga od niej tego samego. Jak czytam, że go chyba babcie wychowywały czy coś w tym stylu to naprawdę żal mi tych ludzi, którzy to wypisują. Niech Ci, którzy robią z normalnego chłopaka, który zachował czystość i powinien być tu traktowany jak wzór fetyszystę napiszą sami czy też zachowywali/zachowują czystość. Bo mi się wydaje, że próbujecie usprawiedliwiać własne błędy.

===

 
 Cytat 
Mateusz Nowak
 luty 13 2006 14:55   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/10/05
Postów:: 90

Quote by Rhodes: Aly - Ty go do psychologa posyłasz ? Było mu to powiedzieć za nim zaczął wierzyć. To wasza wiara sprawiła, że dla tego człowieka ważniejsza jest jej cnota, a nie miłość. Kazaliście mu bardziej kochać Boga niż samego siebie i tę kobietę. Wyrządiliscie mu krzywdę.

Czy teraz widzicie zagrozenia waszej wiary ?


Rhodes, a do tej pory gadałeś z sensem w tym wątku... Co wspólnego ma nasza wiara z problemem Sintaka? Przecież na kilometr widać że sprawa z cnotą jest wtórna, jest odbiciem jakiegoś głębszego problemu którego nawet nie spróbuję opisywać, bo za mało wiem. Zgadzam się z aligatorkiem, psycholog może pomóc.

Pawvic - nie przesadzaj. Czystość przed ślubem ma znaczenie zasadnicze, ale dla tego, kto tej czystości dochował lub nie. U Sintaka problemem nie jest czystość (bo on jej dochował), ale zazdrość i brak zaufania. Nie jestem przeciwnikiem czystości - chroń mnie Panie Boże Wszechmogący. Widzę jednak - nie pierwszy raz w życiu - że Bóg z każdego zła może wyprowadzić dobro, jeżeli tylko człowiek chce mu w tym pomóc. Być może własnie zło popełnione kiedyś przez narzeczoną sintaka pomoże im obojgu uchronić się przed krzywdą, którą wyrządziliby sobie, gdyby pobrali się bez miłosci. Być może też pomoże im wyleczyć stare zranienia, odnaleźć miłość w sobie i stworzyć wspaniałą, szczęśliwą rodzinę (czego im szczerze życzę).

===

Nowe forum o rodzinie: http://www.dorodzin.fora.pl
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Mateusz Nowak
 luty 13 2006 15:02   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/10/05
Postów:: 90

Quote by Pius: Ludzie, co wy tu wypisujecie ….

Bo mi się wydaje, że próbujecie usprawiedliwiać własne błędy.


Masz rację - wydaje ci się :-) Może po prostu ci co piszą przeżywają swoją wspaniałą miłość i wiedzą, co jest naprawdę ważne, a co nie ma nic wspólnego z miłością? Postawa roszczeniowa wobec osoby rzekomo kochanej to nie jest miłość, ale transakcja handlowa - masz mi dać tyle, ile ja tobie. Miłość daje, nie pytając o zapłatę.

Pozdrawiam
Mateusz - mąż od 4 lat, ojciec od 6,5 tygodnia.

===

Nowe forum o rodzinie: http://www.dorodzin.fora.pl
 
 Profil   Email 
 Cytat 
milka
 luty 13 2006 15:05   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 12/17/03
Postów:: 1023

Quote by Pius: Ludzie, co wy tu wypisujecie …. Próbujecie wmówić chłopakowi, który dochował wierności swojej przyszłej małżonce, że coś z nim nie tak skoro wymaga od niej tego samego. Jak czytam, że go chyba babcie wychowywały czy coś w tym stylu to naprawdę żal mi tych ludzi, którzy to wypisują. Niech Ci, którzy robią z normalnego chłopaka, który zachował czystość i powinien być tu traktowany jak wzór fetyszystę napiszą sami czy też zachowywali/zachowują czystość. Bo mi się wydaje, że próbujecie usprawiedliwiać własne błędy.

spokojnie, mateuszku, to niech sobie sintak znajdzie taka dziewice! i tyle! niech nie wypisuje bzdur ze ona jest teraz przez to BE! niech swoja dziewczyne nie osadza i nie obarcza ja swoimi wymyslonymi cnotami. jezeli jemu nie pasuje taka juz splugawiona to niech ja zostawi. dla niej bedzie lepiej zostac stara panna niz cale zycie swoje zatruwac oskarzeniami meza. dziewczyna juz i tak wykonala swoja misje ze powiedziala o tym szczerze i uczciwie przed slubem (chba nawet nie ma tu mowy o jakims weselu).
a czy to nie ona ktora kilka tygodni temu pytala o to samo na tych forach? to chyba teraz jej facet sam o to pyta.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
milka
 luty 13 2006 15:08   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 12/17/03
Postów:: 1023

Quote by mateno: ojciec od 6,5 tygodnia.

ooo, gratulacje!

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Goriot
 luty 13 2006 15:24   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 06/12/05
Postów:: 285

Rhodes, a do tej pory gadałeś z sensem w tym wątku... Co wspólnego ma nasza wiara z problemem Sintaka? Przecież na kilometr widać że sprawa z cnotą jest wtórna, jest odbiciem jakiegoś głębszego problemu którego nawet nie spróbuję opisywać, bo za mało wiem. Zgadzam się z aligatorkiem, psycholog może pomóc.

mateno- Nie wiesz w czym zaszkodziła mu wiara ? Dziwie sie. To kosciól wbił mu do głowy, że do ślubu idą czysci ludzie. Nikt nie wbija do głowy na religii "weź ślub z osobą którą kochasz". Za to i ksieza, i katechetki wałkują "weź ślub bedac czystym". A skoro on ma być czysty to i jego partnerka też bo tak działą jego glowa. Jak Twój kolega dostanie w robocie podwyzke to Ty też chcesz bo pracujesz równie ciezko. Teraz ten przypadek: on rezygnował z "okazji" aby byc czystym, wiec unikał stosunku z kobietą. Miał przeświadczenie że robi dobrze - i pewnie czasem czuł sie źle jak miał okazje a jej nie wykorzystał (jak to u faceta bywa). I wszystko było dobrze bo pocieszał się , że on tak robi dla drugiej osoby - a ta druga osoba robi tak dla niego. Jednak okazało sie inaczej. Z psychologicznego punktu widzenia jego świadomosc nie walczy teraz z problemem "byc z nia czy nie bo ona jest nieczysta". Jego świadomosć zadaje sobie teraz pytanie "dlaczego ja trzymałem cnotę dla niej, a ona dla mnie nie" "ona mnie pewnie wcale nie kocha - bo już spała z innym". I to jest wina religii. Konkretnie, jej nauczania o cnocie. Gdyby nie wymyslono czegos takiego jak seks=cnota to problemu by nie było.

DLA NIEGO PROBLEMEM JEST - "DLACZEGO JA MUSIAŁEM ŻYĆ W CNOCIE (BO TAK MÓWIŁA MU RELIGIA) A ONA MOGŁA TO ZROBIĆ ?"

Teraz kiedy okazało się, że najkochańsza dla niego osoba nie jest dziewicą mit pięknej cnoty runął.

===

A ja wierzę w ufoludki... ;)
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Stanisław
 luty 13 2006 15:45   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/09/06
Postów:: 21

Quote by mateno: I proszę - nie żeń się bez miłosci, tylko po to by nie być sam.

pozdrawiam
Mateusz

Dzięki Mateuszu, za wypowiedź. Wnioskuję, że naprawdę nie zaznałeś samotności, jesteś więc szczęściarzem. Ja próbuję się odnaleźć w sytuacji, która mnie przerosła, dlatego bardzo uważnie czytam wszystkie Wasze posty i odpowiadam w miarę możliwości. Może powinienem jeszcze dodać, że jest w nas coś, co przyciąga jedno do drugiego i dotyczy sfery przeżyć umysłowych, nie tylko fizycznych. Samotność, nawet ta z wyboru jest straszna, może to ona spowodowała narastanie takich moich oczekiwań i spowodowała zdystansowanie się od rzeczywistości? Spróbuję to zmienić i zobaczyć, jaki przyniesie efekt.Pozdrawiam. S.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Paweł
 luty 13 2006 15:53   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 11/18/05
Postów:: 577

Wynika z tego jedno.

RUCHAJMY SIĘ! Bo to nie ma znaczenia. ŻADNEGO.
Wymieńmy się płynami ustrojowymi, bo tak można przed ślubem. Nic nie szkodzi. GDYBY KRET NIE DOŁOWAŁ, TO BY ZDECHŁ.

Zauważcie, że Sintak wcale nie odrzuca tej dziewczyny. Chce się tylko uporać z dręczącym go problemem. Ja na jego miejscu miałbym podobne wątpliwości.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Gość forum: Pius
 luty 13 2006 16:13   


Quote by pawvic: Wynika z tego jedno.

RUCHAJMY SIĘ! Bo to nie ma znaczenia. ŻADNEGO.
Wymieńmy się płynami ustrojowymi, bo tak można przed ślubem. Nic nie szkodzi. GDYBY KRET NIE DOŁOWAŁ, TO BY ZDECHŁ.

Zauważcie, że Sintak wcale nie odrzuca tej dziewczyny. Chce się tylko uporać z dręczącym go problemem. Ja na jego miejscu miałbym podobne wątpliwości.


Ciekawe jak wyglądają złoty forumowiczów kocioł.pl?
Albo zapytam inaczej gdzie można nabyć kasetę? (((((((:

===

 
 Cytat 
Paweł
 luty 13 2006 16:18   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 11/18/05
Postów:: 577


Pius -> jesteś "the best"!

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Goriot
 luty 13 2006 17:22   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 06/12/05
Postów:: 285

pawvic- do tej pory milczałem na twe głupoty, ale teraz pisze - zamknij sie !

Rzec chce słów kilka. Tak samo skrajnych jak Twoje.

"Pożądliwsoć jest grzechem" powiadają jedni, co głoszą śmierć. Zejdźmy na bok i nie płódźmy dzieci ja wam powiadam. Rodzenie to mozoł wiec nie warto się meczyc. Na świat przychodzą nieszcżeśliwcy co póżniej cierpią jak wy. Wiec to też sensu jes pozbawione. Najlepiej przestańmy istnieć. Nałóżmy cnoty dozywotnie wtedy całe życie będzie polem bitewnym dla nich. A kiedy człowiek przegra bedzie mógł ze spokojem życia sie pozbawic.

===

A ja wierzę w ufoludki... ;)
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Grzegorz Gacki
 luty 13 2006 17:30   
Forum Admin
Admin

Status: offline

Zarejestrowany: 03/12/03
Postów:: 134

Quote by Pius: Ciekawe jak wyglądają złoty forumowiczów kocioł.pl?
Albo zapytam inaczej gdzie można nabyć kasetę? (((((((:


Proszę zapytać Mateusza Markiewicza. Zdaje się, że dośc blisko się znacie... To on co rusz odtrąbia jakieś zjazdy...

A co na nich robi i dlaczego o tym Panu jako swemu znajomemu nie odpowiada - nie mam pojęcia...

GG

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Paweł
 luty 13 2006 17:44   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 11/18/05
Postów:: 577

Rhodes -> No ładnie mnie potraktowałeś. Nie masz już żadnych sensownych argumentów? Seks powinien odbywać się tylko w małżeństwie. A czemu? Bo temu. Masz artykuły, to je czytaj. Jak nie masz, to dam linki.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
m4
 luty 13 2006 17:59   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/25/05
Postów:: 240


Sintak:
nie zamierzam Cię zasądzać ani naigrywać się z Ciebie. Z cierpienia nie wolno się śmiać, bo jest zawsze rzeczywiste dla osoby, która je przeżywa. Ale uważam, że jest pożądana zmiana Twojego nastawienia do ludzi. Dla Twojego dobra. Jeżeli wciąż będziesz oczekiwał od innych takie samego postępowania jak Twoje, doznasz w życiu wielu niepotrzebnych cierpień. A przecież nie o to chodzi.
pozdrawiam




Quote by Rhodes:
mateno- Nie wiesz w czym zaszkodziła mu wiara ? Dziwie sie. To kosciól wbił mu do głowy, że do ślubu idą czysci ludzie. Nikt nie wbija do głowy na religii "weź ślub z osobą którą kochasz". Za to i ksieza, i katechetki wałkują "weź ślub bedac czystym". A skoro on ma być czysty to i jego partnerka też bo tak działą jego glowa. Jak Twój kolega dostanie w robocie podwyzke to Ty też chcesz bo pracujesz równie ciezko. Teraz ten przypadek: on rezygnował z "okazji" aby byc czystym, wiec unikał stosunku z kobietą. Miał przeświadczenie że robi dobrze - i pewnie czasem czuł sie źle jak miał okazje a jej nie wykorzystał (jak to u faceta bywa). I wszystko było dobrze bo pocieszał się , że on tak robi dla drugiej osoby - a ta druga osoba robi tak dla niego. Jednak okazało sie inaczej. Z psychologicznego punktu widzenia jego świadomosc nie walczy teraz z problemem "byc z nia czy nie bo ona jest nieczysta". Jego świadomosć zadaje sobie teraz pytanie "dlaczego ja trzymałem cnotę dla niej, a ona dla mnie nie" "ona mnie pewnie wcale nie kocha - bo już spała z innym". I to jest wina religii. Konkretnie, jej nauczania o cnocie. Gdyby nie wymyslono czegos takiego jak seks=cnota to problemu by nie było.

DLA NIEGO PROBLEMEM JEST - "DLACZEGO JA MUSIAŁEM ŻYĆ W CNOCIE (BO TAK MÓWIŁA MU RELIGIA) A ONA MOGŁA TO ZROBIĆ ?"

Teraz kiedy okazało się, że najkochańsza dla niego osoba nie jest dziewicą mit pięknej cnoty runął.



Masz dużo racji. Swoją drogą, rzecz straszno-śmieszna: czystość utożsamia się z abstynencją, a nieczystość - z uprawianiem seksu... Składa się śluby czystości i co to właściwie znaczy? Że człowiek wyrzeka się przede wszystkim seksu. Jakby seks był czymś kalającym... Już samo nazewnictwo religijne daje dużo do myślenia.

A co do sprawy postępowania, to choć Chrystus mówił: czyńcie co byście chcieli, aby wam czyniono, wcale nie obiecywał, że inni będą to robić. Nie po to mam nie kraść, żeby się zabezpieczyć przed kradzieżą, tylko dlatego, że to jest dobre.

Quote by Rhodes:
To wasza wiara sprawiła, że dla tego człowieka ważniejsza jest jej cnota, a nie miłość. Kazaliście mu bardziej kochać Boga niż samego siebie i tę kobietę.


Ano tu też masz rację. Chrzescijanie często mają pociąg do robienia sobie bożków. Różne rzeczy wstawiają zamiast miłości: pogardę świata i ciała, walkę w obronie wiary, posłuszeństwo i ślepe oddanie autorytetowi...
Ale co do miłości Boga nade wszystko, to sądzę, że jest słuszna. Tylko trzeba mieć właściwy obraz Boga i wtedy wszystko jest ok.

===

www.thehungersite.com/
 
 Profil   Email 
 Cytat 
milka
 luty 13 2006 18:17   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 12/17/03
Postów:: 1023

sintak, masz fajne wsparcie, wspieraja cie sami intelektualisci z gornej polki w postaci chociazby pawvic! moje gratulacje! a my (mateno, ally i reszta) jestesmy wprost w ich oczach bezboznicy uprawiajcy (i nawolujacy do tego) sex na prawo i na lewo z byle kim. a ja wprost bylam prostytutka w mniemaniu jednego tepaka.

panie gacki, nic nie zareagowales!!!
http://www.kosciol.pl/forum/viewtopic.php?forum=10&showtopic=112457

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
nowe
 luty 13 2006 18:18   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/20/06
Postów:: 175

Quote by sintak: Jestem od około roku w związku z młodszą ode mnie kobietą. Spędzamy ze soba duzo czasu - wycieczki, wspólne wyjścia na imprezy itp. Zacząłem pomału mysleć o małżeństwie z nią, chociaż o tym jeszcze nie rozmawialiśmy. W trakcie szczerej rozmowy wyznała mi, że że był ktoś w jej życiu, z kim rozpoczęła życie płciowe. Przeżyłem poczucie głębokiego rozczarowania, nie spotykalismy się przez dłuższy czas, po czym wróciliśmy do siebie. Mam żal i uczucie zawodu, że nie potrafiła poczekać z tym, az spotka kogoś, kogo pokocha, tak jak mnie (tak twierdzi). Chcę z nią być, ale natrętnie wracają myśli otym, że nie będę jej pierwszym (w małżeństwie) i obawy o wierność w przyszłości. Może ktoś z respondentów potrafi się ze mna podzielić swoimi przemyśleniami na ten temat, bo jestem w sytuacji, z której są teoretycznie dwa wyjścia: być razem, albo nie. W tym momencie żadne z nich nie wydaje mi się dobre. Mam dość samotności przez wiele ostatnich lat, ale obawiam się, że problem przeszłości kobiety, z którą jestem może powracać i zatruć nam życie. Co zrobić? Pomóżcie. S.

Powiem krótko,
Twój problem jest sztuczny
Widzę, nie tylko po ksywce
Gdyby był prawdziwy, pytałbyś wpierw swego serca
Zapytaj go uczciwie
Gdy znajdziesz odpowiedź, daj nam znać na forum

===

szare bez połysku
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Goriot
 luty 13 2006 18:36   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 06/12/05
Postów:: 285

pawvic - Czym są artykuły Twoich szarlatanów ? Twoich wzgardzicieli ciała ? Czy one są dla człowieka który ma swój rozum ? Czy małpą z drzewa jesteś iż oni muszą Ci wyjaśnić jak młotek działa ? Czyż małpą jesteś by później wykorzystywac go w jeden tylko spośób jakiego Cięnauczono ?

Czytaj teraz uwaznie bo na Twoją bezmyślnosc darmo cenne myśli tracić.

Bracie mój jeśli posiadasz jakas cnotę i twoja jest to cnota , to nie wspóposiadasz jej z nikim innym. Pewnie, chcesz nazwać jąpo imieniu i pieścić chcesz pociagać ją za ucho i z nią pofiglować. I oto wspólnym z ludem zwiesz ja imieniem. Oto ludem i stadem stałeś się przez swojacnotę. Lepiej uczyniłbyś mówiać "Niewysłowione jest i bezimienne to, co duszy mej przysprarza mąk i słodyczy, i co głodem jest moich trzewi." Cnota twa niech będzie wyzsza nad pofałosć jaka tworzą imiona, a jeśli musisz o niej mówić nie wstydź sie i o niej paplać Mów wiec i paplaj: to M O J E dobro, miłuję je takie dobro mi sie podoba takiego tylko dla siebie chcę
Nie chcę go jako prawa boskiego, nie chce jako ludzkiej zasady i koniecznej potrzeby; niechaj nie bedzie mi drogowskazem ku nadziemskości i rajom. Ziemską to cnotę miłuję ; mało w niej mądrosći a najmniej rozumu ogólu.
Ale ptak ten u mnie zbudował sobie gniazdo; dlatego go miłuję i tulę do serca u mnie teraz wysiaduje złote jaja "
Tak paplaj i wychwalaj swoja cnotę. Niegdys miałeś namiętnosci i nazwałeś je złymi. Ale teraz masz już tylko swoje cnoty - wyrosły z Twoich namiętnosći. Najwyższy cel powierzyłeś tym namiętnoscia i wtedy stały się tymi cnotami i radosciami. I czy byłbyś z rodzaju zapalczywców czy też lubieżników, czy opetanych wiarą czy też mściwych - wszystkie twe namiętnosći stały się na koniec cnotami, a wszystkie twe diabły aniołami. Z trucizn swych warzyłeś sobie balsam; doiłeś krowę swą, melancholię - a teraz pijesz słodkie mleko jej wymienia. I NIC ZŁEGO NIE WYROSNIE JUŻ Z CIEBIE, CHYBA ŻE ZŁO WYROSNIE Z WALKI TWOICH CNÓT.
Brace mój, czy wojna i bitwa są złe ? Konieczne jednak jest to zło, konieczna jest zawisc, nieufnosć i oszczerstwo pomiędzy tymi cnotami. Oto każda z Twoich cnót poząda najwyzszego chce całego twego ducha, aby był JEJ heroldem, chce całej twojej siły w gniewie, nienawisci i miłosci.
Zazdrosna jest kazda cnota o drugą, a straszliwą rzeczą jest zazdrosć. Nawet cnoty mogą ginać z zazdrosci. Kogo płomień zazdrosci otoczy, ten na koniec jak skorpion zatrute żądło skieruje przeciw sobie
Czyś nigdy jeszcze nie widział cnoty, która sama siebie oczernia i przebija ?
Człowiek jest czymś co trzeba przezwycieżyć. I dlatego miłuj swoje cnoty, bo dzieki nim zginiesz.

===

A ja wierzę w ufoludki... ;)
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Paweł
 luty 13 2006 18:52   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 11/18/05
Postów:: 577

Rhodes -> Wybacz, nie mam siły czytać twojego wywodu. Streść mi to w punktach. Dla mnie jest to póki co czysty bełkot.

Quote by http://mateusz.pl/mt/jsz/04.htm:
W relacjach między młodymi ludźmi niejednokrotnie rodzi się pokusa przejścia owej niewidzialnej granicy intymności i podjęcia kontaktów seksualnych. Wielu młodych stawia sobie pytanie: czy czystość i dziewictwo mają jeszcze jakiś sens we współczesnym świecie? Stąd też rola rodziców w wychowaniu seksualnym dzieci okazuje się bardzo ważnym okresem w życiu młodego człowieka. Rodzice bowiem winni zaszczepić swoim dzieciom poczucie, że szacunek do samego siebie opiera się na samokontroli, której winno się również wymagać od swojego chłopaka czy dziewczyny. Rodzice winni wpoić młodemu chłopakowi czy dziewczynie, na bazie własnego doświadczenia, wiarę w „stałą, wyłączną i obdarzoną boskim błogosławieństwem miłość między kobietą i mężczyzną /.../” (S. E. Hinlicky, Przekorne dziewictwo, „W drodze” 4(2000), s. 19). Naturalnym odruchem dwojga kochających się ludzi jest chęć bliskości i zjednoczenia ze sobą, także w wymiarze seksualnym, jednak sama chęć i pragnienie nie może być motywem ich moralnego postępowania. Zarówno kobieta, jak i mężczyzna, którzy nie mają za sobą doświadczeń seksualnych są niedoścignionym przedmiotem pożądania. Źródłem mocy takich ludzi jest nieuleganie chwilowym zachciankom, lecz ich seksualność jest nastawiona na przyszłość, na prawdziwą miłość małżeńską, dzieci i Boga. Wstrzemięźliwość seksualna jest także znakiem niezależności od drugiej płci, w której wielu dopatruje się zaspokojenia różnych pragnień. Fundamentem owej siły, która nie pozwala na przygodne kontakty seksualne jest świadomy wybór, który być może stawia człowieka wśród tych, którzy „nie wiedzą, co tracą”, lecz z drugiej strony chroni ich przed: zranieniem, zdradą, niepokojem sumienia, oszukiwaniem samego siebie, lękiem, podejrzeniami, złością, niepewnością, czy w końcu przerażeniem na myśl o byciu przedmiotem użycia. Człowiek wstrzemięźliwy unika ponadto różnego rodzaju chorób przenoszonych drogą płciową, niespodziewanego ojcostwa lub macierzyństwa, a w konsekwencji aborcji. Zobowiązanie do czystości jest przygotowaniem do innego wielkiego zobowiązania, którym jest całkowita i wyłączna miłość jednego mężczyzny/kobiety. Stąd też właśnie czystość jest tak cenną wartością, że mężczyźni winni na „postronku” trzymać swoje pragnienia, a dla dziewcząt winna być zachętą do „trzymania nóg razem w najbardziej kuszących okolicznościach” (S. E. Hinlicky, Przekorne dziewictwo, „W drodze” 4(2000), s. 21).

Jednak okres wzajemnego poznawania się nie może być pozbawiony czystych gestów czułości, które są bardzo ważnym elementem konsolidującym miłość dwojga ludzi. Czułość jest zewnętrznym zasygnalizowaniem uczulenia na cudze przeżycia i stany ducha drugiej osoby. Należy przy tym pamiętać, że czułe gesty są w służbie drugiego człowieka i nie mogą stanowić formy zaspokojenia egoistycznych pragnień oraz muszą być adekwatne do poziomu istniejącej relacji.. We wszystkich czułych gestach, które same w sobie nie są niczym złym, należy pamiętać, iż dobrem drugiego człowieka jest czystość. Tak więc gesty w żaden sposób nie mogą zostawić nawet najmniejszej skazy na czystości sumienia drugiej osoby. Wymaga to w wielu sytuacjach wyrzeczenia i poświęcenia, ale dopiero taka miłość ma prawdziwą wartość i jest w stanie przetrwać najtrudniejsze kryzysy. Wszelkie gesty miłości dobre same w sobie, w niektórych sytuacjach mogą młodych sprowadzić na złą drogę. Stąd też tak bardzo ważna jest wzajemna odpowiedzialność za siebie i umiejętność panowania nad swoim popędem seksualnym, który może rodzić się w chwili nadmiernego okazywania czułości. Każdy pocałunek czy dotknięcie nie jest obojętne dla drugiego człowieka. Z jednej strony mówi mu: „Jesteś dla mnie ważny”, ale z drugiej może być odczytane jako: „Weź mnie!”. Wtedy staje się mimowolnym zaproszeniem do kontaktu fizycznego.

Czystość wzajemnych relacji wzmacnia więź łączącą dwojga młodych ludzi i ukierunkowuje ich na siebie, jako osoby. Pozwalając bowiem na kontakty seksualne w okresie dopasowywania się, młodzi zaczynają skupiać swoją uwagę na zewnętrznej sferze i związanych z nią doznaniami. W efekcie prowadzi to do wielu rozczarowań i zranień, często trudnych do wyleczenia.

Jerzy Szyran OFMConv


Powtórzę ważniejszy urywek: Zobowiązanie do czystości jest przygotowaniem do innego wielkiego zobowiązania, którym jest całkowita i wyłączna miłość jednego mężczyzny/kobiety. Stąd też właśnie czystość jest tak cenną wartością, że mężczyźni winni na „postronku” trzymać swoje pragnienia, a dla dziewcząt winna być zachętą do „trzymania nóg razem w najbardziej kuszących okolicznościach”

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Maciek Janson
 luty 13 2006 19:04   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/02/05
Postów:: 1687

Temat ze spora iloscia emocji... Jedna rzecz mnie ciekawi. Jakis jednka nie chce mi sie brnac przez morze wzajemnego opluwania sie przez uzytkownikow... Autorze tematu. Czy w zyciu nie przytrafilo Ci sie obejrzec filmu ktorego nie powinno sie ogladac?? W sposob niewlasciwy nie przytrafilo Ci sie spojrezec na inna kobiete?? Czy nie przytrafilo Ci sie nic co jest tak powszechnym problemem dla utrzymania czystosci przez mezczyzne... Bo widzisz. Jezeli Ci sie jednak chociaz raz przytrafilo to nie oskarzajac Cie chce zebys wiedzial, ze tez nie dochowales czystosci swojej przyszlej zonie...

I na tym bym temat zakonczyl :-)

===

Dwie rzeczy są nieskonczenie wielkie. Glupota ludzka i Boze milosierdzie
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Paweł
 luty 13 2006 19:08   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 11/18/05
Postów:: 577

Czyli Maxurd na równym poziomie stawiasz oglądanie pornoli i walenie sobie konia z seksem przedmałżeńskim? Wszystko to wykracza przeciwko 6 przykazaniu. Ale nie stawiaj znaku równości! I nie tobie mówić, kiedy temat się zamyka. Nie jesteś moderatorem.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Maciek Janson
 luty 13 2006 19:26   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/02/05
Postów:: 1687

Quote by pawvic: Czyli Maxurd na równym poziomie stawiasz oglądanie pornoli i walenie sobie konia z seksem przedmałżeńskim? Wszystko to wykracza przeciwko 6 przykazaniu. Ale nie stawiaj znaku równości! I nie tobie mówić, kiedy temat się zamyka. Nie jesteś moderatorem.


Nie ja stawiam tylko stawia Jezus... Temat nie jest zamkniety tylko dla mnie zakonczony...

===

Dwie rzeczy są nieskonczenie wielkie. Glupota ludzka i Boze milosierdzie
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Myszeczka
 luty 13 2006 19:36   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 12/15/05
Postów:: 50

Jak sobie poczytałam czym raczyliście Sintaka to .....
Sintak Nie słuchaj bzdur,że masz jakieś problemy ze sobą.
Ja pomimo kretyńskich żarcików ze strony znajomych i "zatroskanych spojrzeń" zachowałam czystość do ślubu i miałam to szczęście,że mój wybrany także.Może nie powinnam tego pisać ,ale jestem nadal z tego powodu szczęśliwa i mój jedyny także.Mamy swoje lata dzieci prawie na wylocie.A nadal gdy na mnie patrzy to mam motylki w żoładku.
Miłość fizyczna jest bardzo ważna i wcale nie jest czymś złym.Po coś nas Bóg obdarzył seksualnością.I stworzył jako kobietę i mężczyznę aby byli jedno.Ale to nie powód do szastania czymś niepowtarzalnym.Z czasem to zauroczenie fizycznością osłabnie, w końcu miłość to nie tylko seks.
W małżeństwie wg mnie najważniejsze jest wzajemne zaufanie i zrozumienie.Wiesz,że możesz w każdej chwili oprzeć się na tej drugiej osobie,powiedzieć jej wszystko,zrozumienie bez słów-wystarczy gest,spojrzenie,uśmiech.Małżeństwo nie składa się tylko z przyjemności-nieciekawe dni też bywają,ale jeśli będziecie jedno to z tych wszystkich dni ułożycie sobie całkiem ciekawe życie.
Jeszcze o twoim rozgoryczeniu i wątpliwościach. Myślę,że na prawdę nie warto płakać nad rozlanym mlekiem.Co się stało to się nie odstanie .
Przemyśl dobrze całą znajomość z dziewczyną, porozmawiaj z nią spokojnie powiedz ,jaki to dla ciebie ciężar.Ona na pewno cię zrozumie-jeśli uznacie,że jednak może to wpłynąć na wasze wspólne życie to rozstańcie się w zgodzie,zostańcie przyjaciółmi.
I Sintak jeśli się rozstaniecie SZUKAJ TEJ WYMARZONEJ ONA GDZIES JEST I CZEKA.
I nie roztrwoń tego co masz .Nie ty jeden jesteś takim "dziwadłem"na tym świecie.
Pozdrawiam

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Paweł
 luty 13 2006 19:38   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 11/18/05
Postów:: 577

Maxurd -> Uzasadnij swoje stanowisko.
Myszeczka -> Popieram cię gorąco!
Sintak -> Ta dziewczyna nie jest jeszcze na straceniu. Wszystko jest jeszcze możliwe.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Zawartość wygenerowana w: 0,39 sekund
Nowy wątek Odpowiedz



 
Zwykły temat Zwykły temat
Temat zamknięty. Temat zamknięty.
Gorący temat Gorący temat
Nowy post Nowy post
Gorący temat i nowe posty Gorący temat i nowe posty
Temat zamknięty i nowe posty Temat zamknięty i nowe posty
Zobacz posty gości 
Goście serwisu mogą wysyłać posty 
HTML dozwolony w ograniczonym zakresie 
Zawartość zmoderowana