Ekumenizm, Chrześcijaństwo, Religia - Ekumeniczny Serwis Informacyjny


 Forum > Ogólne > Pytania, problemy i opinie Nowy wątek Odpowiedz
 Czystość
 |  Wersja do druku
Robert
 luty 14 2006 19:14   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 11/06/05
Postów:: 192

Quote by Edith: Belarmin Ty to potrafisz kobietę podejść! Takie komplementy
A ja byłem już przekonany, że to jednak Ty się obrazisz.

Wydaje mi się, że mógłbym przeżyć całe swoje życie z kobietą, którą już wcześniej "poznała mężczyznę" lub nawet przyjąć jej dziecko za swoje. Co więcej, przypuszczam nawet że prawdopodobnie bylibyśmy szczęśliwi ponieważ jestem z natury osobą wrażliwą i wyrozumiałą (chociaż nie lubie się chwalić ).
Ale musiałbym jednak zadać sobie wcześniej to pytanie: dlaczego?

Po raz kolejny chę wyrazić na tym forum opinię, że tu chodzi o coś więcej niż tylko o błonę dziewiczą.
Szkoda mi kobiet bo jakże często są bardzo naiwne i płacą za tą naiwność surową cenę.
To dzisiejsze "pseudo wyzwolenie" kobiety jest wyjątkowo bolesne, a panowie i tak zawsze spadną na cztery łapy.
Innymi słowy: prawo Boże które tak często odrzucają to tak naprawdę je chroni przed prawdziwym niebezpieczeństwem.
Tak więc w tej sytuacji pozostaje tylko współczuć bo:
Jesteśmy wolni i nikt nie ma obowiązku być szczęśliwym.

===

Nikt nie ma obowiązku być szczęśliwym.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Goriot
 luty 14 2006 20:03   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 06/12/05
Postów:: 285

EDITH NO WŁANSIE ! PO CO ŻYĆ WSTRZEMIEŹLIWIE SKORO TO GŁUPIA BŁONA ! ROZUMIECIE ? PRZEZ GŁUPIĄ BŁONĘ KOSCIOL KAZE WAM CHAMOWAĆ WASZ NATURALNY POPED... PÓŻNIEJ RODZĄ SIE Z TEGO TAKIE PROBLEMY JAK U SINTAKA - TRZEBA GO ODSYŁAC DO PSYCHOLOGA ! TO ROBI WASZA RELIGIA.

===

A ja wierzę w ufoludki... ;)
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Paweł
 luty 14 2006 20:15   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 11/18/05
Postów:: 577

Rhodes -> Zbiór przykazań jakie dał nam Pan Bóg nie ma na celu zniewolenia i unieszczęśliwienia człowieka. Jest odwrotnie. To Bóg nie chce, abyśmy się ranili, dając nam przykazania. I jeszcze jedno:

S I N T A K A _ N I E _ T R Z E B A _ O D S Y Ł A Ć _ D O _ P S Y C H O L O G A !

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Edith
 luty 14 2006 20:29   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/17/05
Postów:: 239

Belarmin kurcze, może mam intelektualny dołek? Miałam się obrazić?!

A co do prawa Bożego - z klawiatury mi to zdjąłęś zapomniałam o tym napisać, bo owoce seksu (małżeńskiego) mi się plączą wkoło kompa Zawsze byłam przekonana, że nie tylko przykazania ogólnie, ale i "przepisy seksualne" w ST chroniły czystośc etniczną i religijną oraz miały zapewnić wzrost liczebny Narodu Wybranego, a w NT chronią po prostu ludzkiego szczęścia (juz gdzieś pisałam np. o Pawłowym "miłowaniu żon" i "poddaniu mężom", które dla mnie są strzałem w dziesiątkę jak się próbuje je zrozumieć w kontekście psychicznych różnic płci). Ale nadal jest szabat dla człowieka, tzn. każda sytuacja jest indywidualnie traktowana - przez Boga, więc i my powinniśmy się wystrzegać sądu.

A co do "różnych wymagań moralnych" - to one nie są różne. Niestety, zranienie Adama grzechem zaowocowało m.in. patriarchatem i wynikającymi z niego nadużyciami wobec kobiet, w tym tłamszeniem żeńskiej seksualności (co nie znaczy, że brak tłamszenia oznaczałby permisywizm czy zmianę przykazań), przynajmniej oficjalnie, bo przecież ci sami "patriarchaliści" chadzają do prostytutek i wymagają "wyrafinowania" za które np. żony byłyby szykanowane.

Milko, my jesteśmy z natury bardziej skłonne do poświęceń, bo jesteśmy matkami. A że niedojrzali chłopcy, Piotrusie Pany, bawiący się w mężów, tak zorganizowali sobie patriarchat, że my jesteśmy wychowywane w przekonaniu, że także ich nalezy traktować wyrozumiale, to już inna historia... Mi też babcia wmawiała, że facet "musi", że skoro w ciąży przez 6 miesięcy nie mogliśmy współzyć, to na pewno kogos ma, bo "musi", a ja powinnam się baaardzo cieszyć, że z konta nie znika kasa, bo to znaczy, że ma kogoś na boku na stałe, a nie chodzi do burdelu... Niestety, patriarchaliści byli na tyle sprytni, ze teraz wiele takich bzdur, wygodnych w końcu dla panów (nie wymagaj żeby wrzucał skarpetki do kosza na pranie, bo to TYLKO facet, musisz być wyrozumiała, ciesz się że nie bije) jest przekazywanych "za matki na córkę", czyli panowie umyli ręce W końcu to kobiece wychowanie, kobieca formacja... Wiem, chodziłam do żeńskiej szkoły...

Pawvic - no nie wiem. Jak byś zareagował, gdybyś był na jego miejscu? Ja, gdybym się dowiedziała, że mój mąż mnie zdradza, na pewno bym się zastanawiała, co "ona ma, a ja nie" i jest to zupełnie oddzielna kwestia od przebaczenia.

Sintak, oczekiwanie, że wejdziemy w jakiś etap życia (małżeństwo, rodzicielstwo, "babciostwo" itd) w pełni dojrzali wydaje mi się nierealne... Dojrzewamy "w ogniu", skoro Pan daje nam jakś próbę, to znaczy że jest na naszą miarę, że do niej dojrzeliśmy, że nas dalej rozwinie! Mam nadzieję, że to miałeś na myśli. Jak walentynki?

===

Benedictus
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Marek Marczak
 luty 14 2006 20:34   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/16/06
Postów:: 214

Rhodes

Wyciągnołeś absurdalne wnioski. Wiesz co to jest prawo naturalne? Wiesz co to jest etyka?

===

[img]http://f.imagehost.org/0937/Benedict.jpg[/img]
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Stanisław
 luty 14 2006 20:44   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/09/06
Postów:: 21

Quote by Edith: Sintak, oczekiwanie, że wejdziemy w jakiś etap życia (małżeństwo, rodzicielstwo, "babciostwo" itd) w pełni dojrzali wydaje mi się nierealne... Dojrzewamy "w ogniu", skoro Pan daje nam jakś próbę, to znaczy że jest na naszą miarę, że do niej dojrzeliśmy, że nas dalej rozwinie! Mam nadzieję, że to miałeś na myśli. Jak walentynki?

Edth! Ogoliłem się, wypachniłem, biorę prezent i lecę. Więcej napiszę jutro

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Goriot
 luty 15 2006 09:23   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 06/12/05
Postów:: 285

pavwic - to dlaczego teraz sintak jest nieszczęsliwy ? A wizyta u psychologa jest potrzebna każdemu kto wierzy. Ma on tyle kompleksów że nie moze normlanie funkcjonować. Z wewnętrznej walki cnót nie jeden wyszedł na pystynię i popełnił samobójstwo.

siloam - no własnie, to moze napiszesz mi co to jest prawo naturalne i gdzie w nim mowa o tym aby ktoś trzymał cnotę do ślubu ? Etyka też sobie sprawdź.

Wnioski są takie jaki tekst z którego zostały wyciagnięte.

===

A ja wierzę w ufoludki... ;)
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Paweł
 luty 15 2006 11:55   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 11/18/05
Postów:: 577

Rhodes -> A jaki ma być Sintak w tym momencie. Szczęśliwy? Bo jego dziewczyna jest już doświadczona? No wiesz, nie wiem jak ty, ale ja bym się też martwił. Może to nie jest najważniejsza rzecz w życiu, ale ważna. Niech więcej na temat swojego stanu psychicznego wypowie się Sintak. To już on lepiej wie, co mu w duszy gra, niż ktokolwiek inny na tym forum - bo z jego wypowiedzi wcale nie wynikają kompleksy.
Jakie ma znaczenie dla ciebie czystość, Rhodes?

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Goriot
 luty 15 2006 13:33   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 06/12/05
Postów:: 285

pavwic- Gdyby sintak był chowany w społeczeństwie gdzie cnota jest sprawą własna a nie całego ludu - wtedy nie byłby nieszczęsliwy. Przyjałby to za normalne. jak dla mnie to posiadanie wielu cnót wynosi człowieka. Ale wielu miało cnot mnóstwo i z ich walki z własnym Ja nie wyszło nic dobrego. Ja uważam że cnoty są dobre - ale te które należą do Ciebie a nie te czerpane z moralnosci innych ludzi. Tylko zwierze robi to co stado. Juz pisałem na ten temat w bełkocie którego nie chciałeś czytać. Cnoty to nic innego jak Twoje namiętnosci - Twoje ludzkie chęci i powinnosci - tłumienie ich w sobie i uważanie za jakieś sacrum to czysty bezsens. Człowiek urodził się aby zaspokajać swoje potrzeby i należy sie z tym pogodzic. Tłumienie w sobie własnego ja nic nie da. To tak jakby ktoś zadawał Ci ból czymś ostrym a Ty uznawałbyś to za przyjemnosć i rzecz konieczną którą musisz znosić dla swojej radosci. Cnota to samookaleczanie.

===

A ja wierzę w ufoludki... ;)
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Paweł
 luty 15 2006 17:28   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 11/18/05
Postów:: 577

Niezwykłe rzeczy prawisz. Rozumiem też, że popierasz homoseksualizm, bo nie powinno się tłumić namiętności do osoby tej samej płci?
Cnota - cóż za egzotyczna definicja.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Goriot
 luty 16 2006 10:31   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 06/12/05
Postów:: 285

pavwic - Dla mnie seksualnosc jest wyborem człowieka - po to ma on rozum żeby to rozgraniczyć. Jeśli facet chce się kochać z facetem - to jego sprawa. Jeśli mnie w to nie miesza, nic na tym nie trace i nie zyskuje to nie widze nic przeciw temu. Nie uważam sie za głos ludu, aby sądzić tych ludzi i mówic im co jest złe a co dobre, co jest grzechem, a co nie.

Jeśli jakiś wierzacy ich potępia to wchodzi w kompetencje swojego boga.

A jaka jest Twoja definicja cnoty ? Ja uważam to za samo-okaleczanie.

===

A ja wierzę w ufoludki... ;)
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Paweł
 luty 16 2006 12:16   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 11/18/05
Postów:: 577

Skutkiem cnoty jest samookaleczenie się? Nie chce mi się wierzyć, że ktokolwiek mógłby wypowiedzieć te słowa z przekonaniem i pełną świadomością.

Cnota - (łac. virtus, gr. αρετη - arete ). Oznacza pozytywną cechę charakteru.
Jest to "przestrzeganie zasad obowiązującej etyki; zespół dodatnich cech moralnych; prawość, szlachetność, zacność" (Słownik języka polskiego PWN).

W ujęciu katechizmowym cnota jest trwałą dyspozycją do czynienia dobra. Cnoty ludzkie jako trwałe dyspozycje umysłu i woli:
* regulują nasze czyny;
* porządkują nasze uczucia;
* kierują naszym postępowaniem zgodnie z rozumem i wiarą.

Cztery cnoty kardynalne to:
* roztropność
* umiarkowanie
* męstwo
* sprawiedliwość

Trzy cnoty teologiczne:
* wiara
* nadzieja
* miłość

I to nazywasz samookaleczaniem. ŁADNE KWIATKI...

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Marek Marczak
 luty 16 2006 13:17   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/16/06
Postów:: 214

Rhodes
Aby wypowiadać się na temat cnoty potrzebna jest fundamentalna znajomość etyki, której jak widzę nie posiadasz. Ks.Szostek, Pogadanki z etyki- polecam lekturę. Ksiązke napisal ks. katolicki, ale nie jest ona "wykladnią wiary" i jak chcesz możesz poczytać.

Prawo naturalne to to prawo wpisane w nature człowieka (pojecie filozoficzne terminu natura jest inne, oznacza to co jest istotne, a nie przyrodę)

Np. zgodnie z prawem natury rozumianej jako przyroda mozesz kopulować z wieloma kobietami pod rząd. Tzn na ile Ci libido pozwoli

Ale prawo naturalne istoty ludzkiej mówi, że dzieci potrzebują ojca, który by się nimi opiekował. Nie mozesz "produkować dzieci" (bo tak chyba rozumiesz sex ), bez żadnej odpowiedzialnosci. Mozesz sie spytać...Gdzie jest napisane, że dzieci potrzebują taty? Odpowie Ci na to sumienie

===

[img]http://f.imagehost.org/0937/Benedict.jpg[/img]
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Goriot
 luty 16 2006 16:54   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 06/12/05
Postów:: 285

siloam - Chyba nie wiesz że etyka zależy od pogladów. Ja mam swojaetykę Ty masz swoja, tzn. Ty masz jakiegoś ksiedza i rodziców a nie swoją.

Prawo naturalne to prawo naturalne - bez reguł i norm prawnyc, etycznych, obyczajowych. Moze trochę jescez o tym poczytaj ?

O tym że dzieci potrzebuja ojca mówi etyka.

Zastanawiam sie dlaczego wyciągasz wnioski o mojej osobie na podstawie czegos czego nie napisałem... Mój poglad na temat dzieci znajdziesz w wątku o dowodzie na nie istanienie boga.

pavwic- Jak kopiujesz z wikipedia to kopiuj rzetelnie - a nie tak jak Ci pasuje, dalej czytamy:

Cnota uważana jest przez różne koncepcje etyczne za najwyższe dobro. Składające się na nią cechy charakterologiczne budują ideał moralny człowieka, są kryterium idealnego życia. Pojęcie cnoty określane jest przez słowniki filozoficzne jako: trwała sprawność, uzdolnienie umożliwiające przestrzeganie zasad moralnych, trwała dyspozycja do spełniania czynów dobrych.

Co jest czynem dobrym, a co złym, co jest moralnoscią, a co jest niemoralne ustanawia dana grupa społeczna.
Czyli mówiac prosto punkt widzenia cnoty zależy od punktu siedzenia.

Dla jednych cnotą będzie mordowac dla innych ratowac umierających.

- No własnie w ujęciu katechizmu. Wasza moralnosc to moralnosc ludzi słabych - takich którzy uciekaja do boga bo nie potrafią poradzić sobie w zyciu. Jak coś się nie uda to można powiedzieć że bog tak chciał.

A to jest samookaleczanie się. Bo jak wspomniałem te cnoty to ludzkie namiętnosci. Cnoty gryzą sie z Ja człowieka. To prowadzi do samounicestwienia swojej cielesnosci. Tym samym do kompleksów. Jak zbadał Freud, najwiecej kompleksów rodzi się z tłumienia popędów - wasze cnoty to nic innego jak wstrzymywanie się przed naturalnym popędem.

===

A ja wierzę w ufoludki... ;)
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Zawartość wygenerowana w: 0,17 sekund
Nowy wątek Odpowiedz



 
Zwykły temat Zwykły temat
Temat zamknięty. Temat zamknięty.
Gorący temat Gorący temat
Nowy post Nowy post
Gorący temat i nowe posty Gorący temat i nowe posty
Temat zamknięty i nowe posty Temat zamknięty i nowe posty
Zobacz posty gości 
Goście serwisu mogą wysyłać posty 
HTML dozwolony w ograniczonym zakresie 
Zawartość zmoderowana