Ekumenizm, Chrześcijaństwo, Religia - Ekumeniczny Serwis Informacyjny


 Forum > Ogólne > Pytania, problemy i opinie Nowy wątek Odpowiedz
 Czy wierzący ma po co żyć ?
 |  Wersja do druku
Goriot
 luty 22 2006 16:51  (Czytany 1404 razy)  
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 06/12/05
Postów:: 285

Pytanie takie jak w nagłówku. Troszke w odpowiedzi na podobny temat skierowany do ateistów. Ale nie pytam złośliwie ! To jedynie czysta ciekawość.

Czy wierzący ma po co żyć ?

===

A ja wierzę w ufoludki... ;)
 
 Profil   Email 
 Cytat 
terry222
 luty 22 2006 17:25   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/05/06
Postów:: 7

Czasem mam wątpliwości.....

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
milka
 luty 22 2006 18:53   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 12/17/03
Postów:: 1023

kazdy jak ma jakis cel, jak do czegos podaza to ma wielki apetyt na zycie.
a jak kogos dopadnie depresja to nie wazne czy wierzacy czy nie, traci sens zycia, traci grunt pod nogami. i wtedy nie wie po co zyje.
zycie jest darem dla kazdego czy zasluguje czy nie na "ten dar". wiec jest bez sensu takie pytanie.
w zadnym wypadku nie uwazam ze czlowiek wierzacy jest lepszy od niewierzacego w zakresie jakosci zycia.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Paweł
 luty 22 2006 20:25   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 11/18/05
Postów:: 577

Takie same powody, jak i ateiści. Tyle, że oczekują jeszcze życia wiecznego. Chociaż mało kto myśli o śmierci.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Morzan
 luty 22 2006 20:35   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/16/05
Postów:: 243

Ja staram się byc wierzącym i wiesz po co żyję?Po prostu sprawia mi to przyjemność.Chodzenie do szkoły na treningi, do kościoła kontakt z przyjaciółmi i rodziną, rozmawianie z nimi po prostu życie to wspaniały dar.

Pozdrawiam

===

"poznacie Prawdę, a Prawda was wyzwoli" JEZUS
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Marek Marczak
 luty 22 2006 20:47   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/16/06
Postów:: 214

Chrzescijanin wierzy,że nie żyje na darmo, że KTOŚ, pragnie jego istnienia. Jest taka piosenka, chyba Various Manx..."Juz wiem, życie darem jest". Bóg życie nam darował. Napisałem już słowa św, Augustyna które oddają chescijańską tęsknotę za Bogiem. W Nim poruszamy się,zyjemy i jesteśmy." Żyjemy dla Boga. Jesli Ci chodzi o jakieś utylitarne korzyści, "po co w znaczeniu, jakie korzyści mi to przyniesie to odpowiem Ci że utylitaryzm zyciowy jest obcy chrzescijaństwu. Największa jest Miłość. To Ona nadaje sens mojemu istnieniu. Amo et quodvis fac.

===

[img]http://f.imagehost.org/0937/Benedict.jpg[/img]
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Matija
 luty 22 2006 23:54   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/13/05
Postów:: 857

w zadnym wypadku nie uwazam ze czlowiek wierzacy jest lepszy od niewierzacego w zakresie jakosci zycia.

a ja jednak tak uważam. Człowiek prawdziwie głęboko wierzący od skrajnego, materialisty - hedonisty.
Porównaj np. życie Wojtyly do 2Paca.
Myślę, ze ten pierwszy znalazł wielkie szczęście w swoim życiu, co przełożyło się na jego jakość. Bez najmniejszego zastanowienia wybrałbym tą pogode ducha, radość ubogiego życia Wojtyly anizeli rozwalanie się mercedesem po ulicach Los Angeles, w oparach marysi, z pukawą za pasem i dwoma laskami na tylnym siedzeniu. Ale to moja subiektywna opinia.

===

Albo Jezus, albo śmierć... Jezus! :D
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Goriot
 luty 23 2006 00:46   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 06/12/05
Postów:: 285

Hmmm a jak próbujecie żyć ? Tzn. jak postępować ?

===

A ja wierzę w ufoludki... ;)
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Maciek Janson
 luty 23 2006 03:13   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/02/05
Postów:: 1687

Pytanie jest zle postawione. Powinno brzmiec nie po co, ale dla kogo. Dla kogo? Dla Jezusa

===

Dwie rzeczy są nieskonczenie wielkie. Glupota ludzka i Boze milosierdzie
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Goriot
 luty 23 2006 09:13   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 06/12/05
Postów:: 285

Hmm no w zasadzie to masz rację. Więc zmieniamy - czy wierzący ma dla kogo żyć ?

===

A ja wierzę w ufoludki... ;)
 
 Profil   Email 
 Cytat 
MacTavish
 luty 23 2006 09:39   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/27/05
Postów:: 285

Rhodes, czy ty przypadkiem nie usiłujesz uciec od odpowiedzi na moje pytanie: po co żyjesz - ty, konkretnie ty - odwracając je ?

===

papista
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Goriot
 luty 23 2006 10:09   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 06/12/05
Postów:: 285

Quote by MacTavish: Rhodes, czy ty przypadkiem nie usiłujesz uciec od odpowiedzi na moje pytanie: po co żyjesz - ty, konkretnie ty - odwracając je ?


Musisz uwaznie czytać i przeglądać wątki. Odpowiedzi na to pytanie które mi zadałeś udzieliłem w wątku który stworzył heinrichboll. Więc mozesz tam wejsć i sprawdzić.

===

A ja wierzę w ufoludki... ;)
 
 Profil   Email 
 Cytat 
MacTavish
 luty 23 2006 13:45   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/27/05
Postów:: 285

Przeczytałem wcześniej, jak zresztą widać z mojego komentarza w stosownym wątku. Z tym że wydało mi się to mało przekonujące. Piszesz bowiem o 1) życiu dla innych 2) życiu dla idei. Zastanawiam się czy w przypadku pierwszym postawa ta nie jest takim "artefaktem" życia w społeczeństwie ukształtowanym przez światopogląd chrześcijański (choć z pewnością jest to społeczeństwo postchrzescijańskie). Natomiast w drugim widzę jakąś formę substytutu religii: wiara w ludzkość, rozum, naukę. Są to rzeczy, które moim zdaniem nalezy traktować z dużą ostrożnością (jak wykazuje doświadczenie ostatnich dwóch z górą wieków).

===

papista
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Goriot
 luty 23 2006 22:09   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 06/12/05
Postów:: 285

Jakby doświadczenie z przed kilku wieków miało kierować ludźmi dzisiaj - to gwarantuje że wiara już dawno by upadła.

1) Pewnie i jest to artefaktem wiary chrześcijańskiej. Pytanie tylko na ile poświecając się bogu mozna poświecic sie ludzkosci ?

2) Wiara w ludzkosc, rozum, naukę, a przede wszystkim w siebie nie jest niczym złym dla ludzi potrafiacych sobie w życiu radzic bez boga. To chyba kwestia innej morlanosci.

===

A ja wierzę w ufoludki... ;)
 
 Profil   Email 
 Cytat 
MacTavish
 luty 23 2006 22:19   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/27/05
Postów:: 285

Quote by Rhodes: Jakby doświadczenie z przed kilku wieków miało kierować ludźmi dzisiaj - to gwarantuje że wiara już dawno by upadła.

Przyznam że nie zatrybiłem. Możesz bliżej wyjaśnić ?
Quote by Rhodes:1) Pewnie i jest to artefaktem wiary chrześcijańskiej. Pytanie tylko na ile poświecając się bogu mozna poświecic sie ludzkosci ?

Np. Matka Teresa z Kalkuty ? I kupa innych postaci ?
Quote by Rhodes:2) Wiara w ludzkosc, rozum, naukę, a przede wszystkim w siebie nie jest niczym złym dla ludzi potrafiacych sobie w życiu radzic bez boga. To chyba kwestia innej morlanosci.

Czytałeś jakies książki C.S. Lewisa ? Np. "Z milczacej planety" albo "Siostrzenca czarodzieja" ? Tam są takie postacie.

===

papista
 
 Profil   Email 
 Cytat 
MacTavish
 luty 23 2006 22:20   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/27/05
Postów:: 285

Quote by Rhodes: Jakby doświadczenie z przed kilku wieków miało kierować ludźmi dzisiaj - to gwarantuje że wiara już dawno by upadła.

Przyznam że nie zatrybiłem. Możesz bliżej wyjaśnić ?
Quote by Rhodes:1) Pewnie i jest to artefaktem wiary chrześcijańskiej. Pytanie tylko na ile poświecając się bogu mozna poświecic sie ludzkosci ?

Np. Matka Teresa z Kalkuty ? I kupa innych postaci ?
Quote by Rhodes:2) Wiara w ludzkosc, rozum, naukę, a przede wszystkim w siebie nie jest niczym złym dla ludzi potrafiacych sobie w życiu radzic bez boga. To chyba kwestia innej morlanosci.

Czytałeś jakies książki C.S. Lewisa ? Np. "Z milczacej planety" albo "Siostrzenca czarodzieja" ? Tam są takie postacie.

===

papista
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Goriot
 luty 23 2006 22:25   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 06/12/05
Postów:: 285

A ja was złapałem po raz drugi...

WY NIE MACIE PO CO ŻYĆ.

WY TYLKO MACIE PO CO UMIERAĆ.

Zyjecie tak samo jak muzulmanin, poganin, ateista, zielono światkowiec, świadek jehowy etc. etc. czy inny wierzący/niewierzący. Czasem o wiele gorzej, czasem o wiele lepiej.

A skoro macie dla kogo umierać i to bog jest waszym szczesciem to moze najlepiej byloby wyskoczyc z ciała ? Skoro ono jest tylko męką a śmierć daje lącznosc z cudnym panem - moze czas umrzeć ? Przecież dla was to droga do nieba - bez pytan, wątpliwosci. Bedziecie z bogiem i już ! Najlepsza byłaby dla was wojna. Moglibyscie ją określić mianem chrześcijańskiej świętej wojny, w która zaangażowani byli byscie tylko Wy. Krew spływałaby po Was, a kazdy zostałby zbawiony. To chyba najlepsze wyjście w życiu dla wierzącego ? Tak mniemam po waszych wypowiedziach.

===

A ja wierzę w ufoludki... ;)
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Zawartość wygenerowana w: 0,10 sekund
Nowy wątek Odpowiedz



 
Zwykły temat Zwykły temat
Temat zamknięty. Temat zamknięty.
Gorący temat Gorący temat
Nowy post Nowy post
Gorący temat i nowe posty Gorący temat i nowe posty
Temat zamknięty i nowe posty Temat zamknięty i nowe posty
Zobacz posty gości 
Goście serwisu mogą wysyłać posty 
HTML dozwolony w ograniczonym zakresie 
Zawartość zmoderowana