Ekumenizm, Chrześcijaństwo, Religia - Ekumeniczny Serwis Informacyjny


 Forum > Ogólne > Pytania, problemy i opinie Nowy wątek Odpowiedz
 Rozwodnik
 |  Wersja do druku
zagubiona
 marzec 08 2006 09:07  (Czytany 5191 razy)  
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/07/06
Postów:: 8

Pisze, bo mam problem.Nie chce zebyscie mnie umoralniali,bo ja wiem ze popelnilam blad...Teraz chce sie tylko dowiedziec kilku rzeczy.Sprawa dotyczy mnie i mojego przyjaciela,ktory jakis czas temu rozwiodl sie ze swoja zona. Jestesmy tylko przyjaciolmi,ale zdarzylo sie ze wspolzylismy ze soba...Chcialabym wiec w tej chwili sie dowiedziec czy postepujac w ten sposob zlamalam przykazania :nie pozadaj zony(...) i nie cudzoloz...Jest to dla mnie bardzo wazne, wiec prosze o pomoc...

===

Nie chce sie skarzyc na swoj los, nie prosze o wiecej niz dac mi mozesz...I ciagle mam nadzieje,ze...ze chyba wiesz co robisz Boze...
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Maciek Janson
 marzec 08 2006 09:35   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/02/05
Postów:: 1687

Bez umoralniania... Tak zgrzeszyla Pani. I to nie chodzi o przekroczenie prawa. Wystarczy, ze gryzie Pania sumienie i ze sama Pani wie, ze tak byc nie powinno...
Na pocieszenie powiem Pani, ze Bog wybacza wszystko z czym do niego przychodzimy... Nie jest rzecz w tym ze grzeszymy, bo kazdy grzech oddala nas od Boga. Rzecz w tym, ze Bog jest sprawiedliwy i odpusci nam grzech kiedy mu go wyznamy... Nie mowiac juz o tym, ze za nasze grzechy ktos juz odpowiedzial... Ale to zupelnie inna historia

===

Dwie rzeczy są nieskonczenie wielkie. Glupota ludzka i Boze milosierdzie
 
 Profil   Email 
 Cytat 
nowe
 marzec 08 2006 09:55   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/20/06
Postów:: 175

Quote by maxurd: Bez umoralniania... Tak zgrzeszyla Pani. I to nie chodzi o przekroczenie prawa. Wystarczy, ze gryzie Pania sumienie i ze sama Pani wie, ze tak byc nie powinno...
Na pocieszenie powiem Pani, ze Bog wybacza wszystko z czym do niego przychodzimy... Nie jest rzecz w tym ze grzeszymy, bo kazdy grzech oddala nas od Boga. Rzecz w tym, ze Bog jest sprawiedliwy i odpusci nam grzech kiedy mu go wyznamy... Nie mowiac juz o tym, ze za nasze grzechy ktos juz odpowiedzial... Ale to zupelnie inna historia

Maxurd,
Byłbyś, a nawet jesteś cudownym spowiednikiem.
Szkoda, że nie odstukałeś Zagubionej.
Uczyń to nawet duchowo.

Swoją drogą jestem czcicielem Bożego Miłosierdzia, które jest ponad Sprawiedliwością.

===

szare bez połysku
 
 Profil   Email 
 Cytat 
zagubiona
 marzec 08 2006 10:00   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/07/06
Postów:: 8

Dziekuje za te slowa...Zle sie czuje z tym co sie stalo...Mam poczucie winy...On zreszta tez(tylko z troche innych powodow)...
Czlowiek podobno uczy sie na swoich bledach...Ja chyba jakos wrecz przeciwnie...Moja glupota naprawde nie zna granic...

===

Nie chce sie skarzyc na swoj los, nie prosze o wiecej niz dac mi mozesz...I ciagle mam nadzieje,ze...ze chyba wiesz co robisz Boze...
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Maciek Janson
 marzec 08 2006 10:16   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/02/05
Postów:: 1687

Znam kogos kto pociesza wszystkich zagubionych i cierpiacych...

===

Dwie rzeczy są nieskonczenie wielkie. Glupota ludzka i Boze milosierdzie
 
 Profil   Email 
 Cytat 
nowe
 marzec 08 2006 10:35   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/20/06
Postów:: 175

Quote by maxurd: Znam kogos kto pociesza wszystkich zagubionych i cierpiacych...

Jeśli znasz, to podziel się z nami.
Ja myślę i piszę na serio.
Zagubiona czuje się teraz lepiej dzięki Tobie.
Ty zaś wątpisz po swoich dokonaniach.
Jak to jest Maxurd z Tobą?

===

szare bez połysku
 
 Profil   Email 
 Cytat 
zagubiona
 marzec 08 2006 10:39   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/07/06
Postów:: 8

Wlasnie czuje sie lepiej
Wiem, ze Pan mnie kocha, ale chwilowo nie potrafie spojrzec mu w oczy Wtyd mi przed Nim za to co zrobilam...Wiem,ze mi przebaczy...moze nawet juz to zrobil...Czasami sie zastanawiam jak to jest: my wyrzadzamy Mu tyle krzywdy, cierpi przez nas, a mimo to nas nie odrzuca, nie skazuje na potepienie, nie wygania, nie oddala nas od siebie...tylko nadal kocha...

===

Nie chce sie skarzyc na swoj los, nie prosze o wiecej niz dac mi mozesz...I ciagle mam nadzieje,ze...ze chyba wiesz co robisz Boze...
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Maciek Janson
 marzec 08 2006 10:56   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/02/05
Postów:: 1687

Mateusza 11:28 Pójdźcie do mnie wszyscy, którzy jesteście spracowani i obciążeni, a Ja wam dam ukojenie

2 Koryntian 1:3 Błogosławiony niech będzie Bóg i Ojciec Pana naszego Jezusa Chrystusa, Ojciec miłosierdzia i Bóg wszelkiej pociechy,
4 który pociesza nas we wszelkim utrapieniu naszym, abyśmy tych, którzy są w jakimkolwiek utrapieniu, pocieszać mogli taką pociechą, jaką nas samych Bóg pociesza.

Dzizas is maj paler
Nic nie jest mi straszne. On mi daje co trzeba i z nim ja jestem najszczesliwszy. On mnie pociesza, on mnie podtrzymuje, on mnie ochrania. On mnie zbawia. Prowadzi mnie na wypasne laczki i gdzie sa niezle jeziorka. Niczego mi nie brakuje. W nim mam wsio.
On jest moim ojcem Ojcem jakiego swiat nie widzial. Ojcem, ktory kocha i zawsze jest blisko... Ojcem, ktory ciagle na mnie patrzy, i ktorego cieszy moja obecnosc przy Nim. Ojcem, ktory wybacza upadki i przyciaga do siebe kazdego...

===

Dwie rzeczy są nieskonczenie wielkie. Glupota ludzka i Boze milosierdzie
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Gość forum: Pius
 marzec 08 2006 18:20   


Bóg Pani wybaczy, jeżeli będzie Pani tego chciała (spełniając warunki dobrej spowiedzi) i wyzna swe grzechy przed kapłanem, który udzieli Pani rozgrzeszenia. Jeżeli jest Pani Katoliczka zachęcam do spowiedzi jeżeli Pani nie jest to zachęcam wpierw do nawrócenia.

===

 
 Cytat 
nowe
 marzec 08 2006 18:34   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/20/06
Postów:: 175

Quote by Pius: Bóg Pani wybaczy, jeżeli będzie Pani tego chciała (spełniając warunki dobrej spowiedzi) i wyzna swe grzechy przed kapłanem, który udzieli Pani rozgrzeszenia. Jeżeli jest Pani Katoliczka zachęcam do spowiedzi jeżeli Pani nie jest to zachęcam wpierw do nawrócenia.

Piusie V, Perło i Korono Świętej Inkwizycji,
Tylko milczeniem i postem możesz wyrzucić złe duchy i demony nocy z Twojej przeszłości.
Taki jest Twój Syzyfi los aż do kresu czasu.

Nie strasz Zagubionej, skoro Maxurd ją uzdrowił.

===

szare bez połysku
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Maciek Janson
 marzec 08 2006 20:03   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/02/05
Postów:: 1687

Quote by Pius: Bóg Pani wybaczy, jeżeli będzie Pani tego chciała (spełniając warunki dobrej spowiedzi) i wyzna swe grzechy przed kapłanem, który udzieli Pani rozgrzeszenia. Jeżeli jest Pani Katoliczka zachęcam do spowiedzi jeżeli Pani nie jest to zachęcam wpierw do nawrócenia.


Juz nie chce mi sie pisac o kaplanach i powodzie, dla ktorego kaplanow dzis nie ma, lub byc nie powinno, ale blagam... Nie kazdy kto sie nawraca musi byc katolikiem. Nie kazdy katolik jest nawrocony... Bycie katolikiem nie oznacza bycia nawroconym. Katolik to nazwa denominacji o tyle waznej dla czlowieka o ile wazne jest posiadanie szklanki dla wypicia wody. Tak samo jak bycie protestantem czy prawoslawnym. Nawrocic mozna sie tylko do Jezusa i nie oznacza to wejscia do jakiegos kosciola ziemskiego, ale zostanie prawdziwym chrzescijaninem. Prawdziwie sie nawracamy i zyjemy w Chrystusie a nie w jakims tam kosciele niewiadomo jak szanownym... Juz zdreszta dawno KK uznal, ze nie trzeba sie nawracac do jego struktur by zyc z Bogiem...

===

Dwie rzeczy są nieskonczenie wielkie. Glupota ludzka i Boze milosierdzie
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Gość forum: Pius
 marzec 08 2006 20:46   


1. Nie straszę
2. Po co robicie OT?

Dałem TEJ PANI taką radę zresztą, jeżeli jest katoliczką to sama powinna to wiedzieć. Napisałem też jej co powinna zrobić, jeśli nie jest katolicka. To była moja rada do „zagubiona” wiec, po co robić OT?

===

 
 Cytat 
Morzan
 marzec 09 2006 09:22   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/16/05
Postów:: 243

Wszyscy wiemy, że Bóg może nam przebaczyć każdy grzech o ile tego żałujemy i chcemy się poprawić.Ale mam jedno pytanie:Czy pani zagubiona chce nadal dzielić łoże ze swym przyjacielem?Jeśli przyjaciel pani zagubionej wziął ze swoją byłą żoną ślub cywilny to nie jest źle, ale jeśli ślubował przed Bogiem i ludźmi wierność do końca życia, to jeśli chce pani naprawdę uzyskać przebaczenie, nie powinna się pani z nim wiązać na stałe.Słowa danemu Bogu nie mozna złamać.
"Niech wasza mowa będzie tak,tak ,lub nie,nie".

Pozdrawiam

===

"poznacie Prawdę, a Prawda was wyzwoli" JEZUS
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Rafi F
 marzec 09 2006 12:53   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/11/05
Postów:: 3072

Maxurd, szczerze podziwiam kwintesencje chrześcijańswa w Twoich wypowiedziach.

Zagubiona, idź za radą Maxurda, zwróć się do Jezusa, On ci wybaczy i pocieszy. My już Tobie wybaczyliśmy, a jeżeli ktoś nie, to już jego duży problem. Drogę i środki obierz wg własnego wyznania - aby tylko dotrzeć do celu. Z Bogiem.

===

czyn sprawiedliwy Jednego sprowadza na wszystkich ludzi usprawiedliwienie dające życie ...przez posłuszeństwo Jednego wszyscy staną się sprawiedliwymi
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
zagubiona
 marzec 09 2006 14:52   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/07/06
Postów:: 8

Jestem katoliczka...Ale w tym momencie przez malenkie k...Nawet nie wiem czy moge sie nazywac katoliczka...naleze do Neokatechumenatu...chociaz ostatnio tam nie chodze oddalilam sie od Boga...Wiem ze kazdy popelnia bledy,ale powinien sie na nich uczyc...a ja jakos sie nie ucze...i ciagle popelniam nastepne...
Szczerze mowiac to sama nie wiem dlaczego to sie stalo...dlaczego to zrobilam...On tez nie wie...tak wyszlo...po prostu...
Nie zamierzam sie z nim wiazac, bo jak juz napisalam jest tylko moim przyjacielem i oboje chcemy by tak zostalo...Zreszta ja chce w przyszlosci zalozyc rodzine, miec dzieci i zyc w Kosciele, miec mozliwosc przyjmowania sakramentow - co jak wiem, nie byloby mozliwe zyjac z nim(mial slub koscielny)...nie przekreslam Go, nadal jest moim przyjacielem i zawsze tak bedzie...Nie osadzam Go tez za to, ze sie rozwiodl, bo to jest jego sprawa...zreszta mial pewne powody i podjal taka decyzje...Szczerze mowiac, to nawet namawialam Go by wrocil do zony i dziecka - jak narazie bez skutku...ale moze kiedys mi sie uda
Dziekuje za wszystkie wypowiedzi
PS Do spowiedzi pojde, bo strasznie TO na mnie ciazy...wiem ze powinnam jak najszybciej,ale boje sie...nie wiem czy jestem gotowa,by stawic temu czola...

===

Nie chce sie skarzyc na swoj los, nie prosze o wiecej niz dac mi mozesz...I ciagle mam nadzieje,ze...ze chyba wiesz co robisz Boze...
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Maciek Janson
 marzec 09 2006 15:22   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/02/05
Postów:: 1687

Zagubiona... Hey - No tak sobie teraz mysle...
Pewnie sadzisz ze musi to teraz tak potrwac, ze Bog nie chce Cie widziec, ze nie jestes gotowa... To nie jest prawda. To jest najwieksze klamstwo. Przed Bogiem nikt Cie nie oskarza. Bog Cie nie oskarza. Bog siedzi na kamieniu i patrzy w dal kiedy sie tylko zjawisz na horyzoncie, zeby pobiec ile sil w nogach... On Cie nie bedzie pytal jakim prawem przychodzisz. On zrobi z tego powodu impreze w niebie.

Nie dlatego, że jesteście liczniejsi niż wszystkie inne ludy, przylgnął Pan do was i was wybrał, gdyż jesteście najmniej liczni ze wszystkich ludów.
Lecz w miłości swej ku wam i dlatego że dochowuje przysięgi, którą złożył waszym ojcom, wyprowadził was Pan możną ręką i wybawił cię z domu niewoli, z ręki faraona, króla egipskiego.
Powtórzonego Prawa 7:7-8

Tak jak Bog wybral Izrael. Tak Bog wybral Ciebie i ta sama ojcowska miloscia pokochal Ciebie. Nie ma nic na swiecie co mogloby Cie odgrodzic od milosci Boga kiedy sie postanowisz do niej zblizyc. Nie ma nic w Twoim zyciu o czym Bog by nie wiedzial.

Izajasza 49:16 Oto na moich dłoniach wyrysowałem cię, twoje mury stoją mi zawsze przed oczyma.

Czujesz to? Bog jest blisko tych, ktorzy go szukaja. Ktorzy sa pelni pokory i milosci dla Niego. On daje sie znalezc tym, ktorzy pragna z nim przebywaco i daje sie poznac... I nie za tydzien czy dwa, ale juz teraz.
On wie, ze upadlas, On wie co czujesz, ale tez On wie, ze cena za grzech zostala zaplacona i jezeli tylko godzisz sie uznac to, ze Jezus umarl za Ciebie to jestes gotowa spotkac sie z Bogiem

PS

Rafi... bardzo mi milo

===

Dwie rzeczy są nieskonczenie wielkie. Glupota ludzka i Boze milosierdzie
 
 Profil   Email 
 Cytat 
wojtek37
 marzec 09 2006 15:26   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/22/03
Postów:: 1

Grzeszyć jest sprawą ludzką, lecz trwanie w upadku - szatańską. Więc siostrzyczko, powstań do życia z Jezusem Zmartwychwstałym, który poniósł Twoje grzechy na Krzyż. Ty możesz Mu pomódz i współcierpieć z Nim, za swoje grzechy. On Cię podźwignie - tylko ufaj.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
zagubiona
 marzec 09 2006 16:50   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/07/06
Postów:: 8

WIesz co Maxurd...Lzy mi naplynely do oczu,gdy czytalam Twoja ostatnia wiadomosc...
Wiecie...Ja wiem doskonale ze Bog mnie kocha i nie osadza, czeka az do Niego przyjde...Ja sama sie potepiam...sama sobie wmawiam,ze nie zasluguje na JEgo milosc...sama przed Nim uciekam...I to juz nie pierwszy raz... Nie wiem czemu tak...Moze jestem za mloda(mam dopieor 20 lat) by zrozumiec jak wielkie jest Jego milosierdzie...W domu jestem praktycznie jedyna osoba ktora chodzi do Kosciola...Czesto jest mi ciezko...czuje sie samotna w tym wszystkim...
Wogole ten rok...szkoda gadac...zaczelo sie od tego ze moj chlopak zginal w wypadku prawie 2 miesiace temu...od tamtej pory jestem jakas zbuntowana...ciagle niemoge sie odnalezc...ehh...
dziekuje Wam...

===

Nie chce sie skarzyc na swoj los, nie prosze o wiecej niz dac mi mozesz...I ciagle mam nadzieje,ze...ze chyba wiesz co robisz Boze...
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Matija
 marzec 09 2006 17:48   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/13/05
Postów:: 857

Zagubiona! Jesteśmy z Tobą! 3maj się prosto i nie schodź ze ścieżki do Pana. Droga nasza nie jest łatwa, wiele przeszkód (jak wypadek Twojego chlopaka, incydent z przyjacielem) ale błędy przeszłości pomogą Ci w dalszej drodze ( większe doswiadczenie, bardziej uważna będziesz).
Z Jezusem wszystko bedzie latwiejsze, wiec nie odchodź od Niego, pojednaj się z Ojcem przez spowiedź.... i nowonarodzona ruszaj dalej!

===

Albo Jezus, albo śmierć... Jezus! :D
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Bogumiła Grabowska
 marzec 09 2006 22:54   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 04/01/03
Postów:: 199

Quote by zagubiona: Ja sama sie potepiam...sama sobie wmawiam,ze nie zasluguje na JEgo milosc...


To nie jest najpiękniejsze, że Bóg kocha każdego, mimo że nikt nie zasługuje.
Parę lat temu, choć w innej sytuacji, też nie mogłam sobie jednej rzeczy wybaczyć. Gdy czas później byłam nad morzem, usiadłam na wybrzerzu i zaczęłam wrzucać kamyki do wody. Wówczas Bóg mi pokazał, że moje grzechy są, jak te kamyki wobec morza. Znikające w nim i absurdalnie wobec niego małe.
Bardzo też mi pomogło zdanie, że skoro nam Bóg wybaczył, to jakim prawem my sobie nie wybaczamy.
I właśnie taka, ze wszystkimi uczuciami idź do Niego. Nie potępiaj się, bo to robota diabła.

===

"Człowieku, naucz się tańczyć, bo inaczej aniołowie w Niebie nie będą wiedzieli, co z tobą zrobić" św. Augustyn
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
zagubiona
 marzec 11 2006 11:07   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/07/06
Postów:: 8

Chcialam isc do spowiedzi...ale...strasznie duzo mysle o tym co sie stalo...o tej calej sprawie...zastanawiam sie czy ja tak naprawde tego zaluje...czy tylko mowie ze zaluje...a to sa chyba 2 zupelnie rozne rzeczy...wiem ze zrobilam zel,ale...pogubilam sie wtym wszystkim...

zeby tego bylo malo...nie wiem czy On teraz nie chce czegos wiecej ode mnie...sadzac po Jego smsach i tym co mowi...

dlaczego to wszytsko jest takie trudne... ;(

acha...przeczytalam dzis,ze cyt.:
"po trzecie, ja mam wiele watpliwosci co do rozwodu, ale jest jedna sytuacja gdzie sam Pan Jezus daje uprawnienie do rozwodu: cudzolozstwo. Tutaj KAZDY ma prawo rozwazyc zakonczenie zwiazku" - czy to prawda?? bo moj przyjaciel wlasnie ztakiego powodu sie rozwiodl...wiec...to go w jakis sposob usprawiedliwia??

===

Nie chce sie skarzyc na swoj los, nie prosze o wiecej niz dac mi mozesz...I ciagle mam nadzieje,ze...ze chyba wiesz co robisz Boze...
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Leon
 marzec 12 2006 06:24   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 12/17/05
Postów:: 159

Kochana córo mogę tak Cię nazwać gdyż dzieci mam starsze od Ciebie. Masz 20 lat i dlaczego chcesz zacząć swoje dorosłe życie od tak wielkich problemów. Tak jak by to On był tylko jednym mężczyzną w Polsce, reszte same kobiety. Obudż się kochana, masz 20 lat możesz mieć chłopaka jakiego będziesz chciała, jest ich bardzo wielu.
Tak Jezus to powiedział i wiele innych rzeczy powiedział. Przebaczenie drugiemu, pomoc wyjścia z grzechu osobie która zgrzeszyła, a wtym wypadku chodzi jak piszesz o jego żonę czyli najbliższa dla niego osobę. Nie jest taki niewinny skoro ciebie wykorzystał do rewanżu za żonę. Jeszcze raz obódz się.
Oczywiście jesteś ofiarą ale i zgrzeszyłaś smiertelnym grzechem. Jak najszybciej z tym do spowiedzi do tego spaniałego Sakramentu Pojednania. Im szybciej tym lepiej. Nie pozwól grzechowi rosnąć w tobie, bo tym większe uszkodzenie zrobi na Twojej duszy. Nie słuchaj o innych formach spowiedzi i nie bój się spowiedzi u księdza. Ten strach Ci zadaje ten sam co skusił Cię do grzechu, gdyż chce Cię mieć w swojej niewoli.Wie on o tym, że przegrał, kiedy usłyszysz po wyznaniu grzechu słowa kapłana Przebaczam Ci w Imię Ojca i Syna i Ducha Swiętego i doświadczysz uwolnienia jakiego Jezus dokonał dla Ciebie. Więc jak najszybciej do spowiedzi.
Dopiero po spowiedzi będziesz mogła się obódzić i zrozumiesz co się z Tobą stało.
Madlę się za Ciebie Leon

===

Jezus jest naszym Panem i Bogiem
 
 Profil   Email 
 Cytat 
zagubiona
 marzec 12 2006 10:28   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/07/06
Postów:: 8

Quote by leong: dlaczego chcesz zacząć swoje dorosłe życie od tak wielkich problemów. Tak jak by to On był tylko jednym mężczyzną w Polsce, reszte same kobiety.

(...) jak piszesz o jego żonę czyli najbliższa dla niego osobę. Nie jest taki niewinny skoro ciebie wykorzystał do rewanżu za żonę. Jeszcze raz obódz się.


Ja wcale nie powiedzialam ze chce z nim byc...po prostu mam teraz straaszny metlik w glowie...

a co do tej zony...to nie wiem czy bylam lekarstwem na JEgo bol zadany mu przez zone...bo to troche dawno juz sie stalo...pare latek temu...po rozstaniu z zona byl z kobieta przez dluzszy czas...a my bylismy i jestesmy tylko przyjaciolmi...ale nie sadze zeby to co sie stalo bylo z jego strony zaplanowane...

===

Nie chce sie skarzyc na swoj los, nie prosze o wiecej niz dac mi mozesz...I ciagle mam nadzieje,ze...ze chyba wiesz co robisz Boze...
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Zawartość wygenerowana w: 0,20 sekund
Nowy wątek Odpowiedz



 
Zwykły temat Zwykły temat
Temat zamknięty. Temat zamknięty.
Gorący temat Gorący temat
Nowy post Nowy post
Gorący temat i nowe posty Gorący temat i nowe posty
Temat zamknięty i nowe posty Temat zamknięty i nowe posty
Zobacz posty gości 
Goście serwisu mogą wysyłać posty 
HTML dozwolony w ograniczonym zakresie 
Zawartość zmoderowana