Ekumenizm, Chrześcijaństwo, Religia - Ekumeniczny Serwis Informacyjny


 Forum > Kościoły a... > Kwestie moralne Nowy wątek Odpowiedz
 Deklaog liberała
 |  Wersja do druku
eriugena
 marzec 19 2006 01:43  (Czytany 11105 razy)  
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/24/06
Postów:: 150

Mam dobra nowinę! ide juz sobie, znudziło mi się. Nie odpowiedzilem na wszytko, ale to co zostalo jest taka plątniną bredni, ze nie warto nawet zaczynać.

Na koniec zostawiam wam propozycje dekalogu, do podumania. Jest troche patatyczny, ale to kwestia braku talentu. Nie jestem tak dowcipny jak Bertrand Russel, ktory tez taki ułozyl, ale dotyczacy w zasadzie teorii poznania.

Dekalog liberała
Liberał, pragnący żyć pośród innych liberałów, sobie podobnych, nie osiągnie tego jeśli nie wychowa innych liberałów. Z tą myślą powstał ten dekalog.

1. Nie będziesz lekceważył cudzego dążenia do wolności, prawdy, dobra i piękna, jeśli nie będziesz miał dostatecznych powodów, by sądzić, że ich warunkiem jest szkoda innych. Pamiętaj, że rzeczy, które cenisz będą tyle warte dla ciebie i ile trudu włożysz by je osiągnąć. Dążąc do nich nie depcz tych, którzy a racji szans jakich im nie dano, są twego powodzenia współtwórcami, nie korzystając z jego owoców. Pamiętaj że jedynym prawym źródłem dumy jest radość tych, którzy korzystają z owoców twej pracy. W ideach moralnych ludzkości nie było szlachetniejszego uczucia.
2. Strzeż się jak ognia nadużywania rzeczy które cenisz, jako przyczyny usprawiedliwiającej pogardę dla innych z racji ich dążeń. Nie możesz szanować wolności swej bardziej niż innych. Jednak nie ustawaj w pracy, by ukazać innym wartości dobro, które osiągnąłeś
3. Będziesz szanował pragnienie kontemplacji i ciszy, w której każdy rozmyślając o tym kim jest, dokąd podąża i skąd pochodzi, może wrócić do ciebie z opowieścią, która się zadziwi. Nie będziesz lekceważył przekonań manifestowanych i strzeżonych w grupach i wspólnotach złączonych pragnieniem uczynienia świata lepszym niż jest, jeśli wspólnoty te gotowe są szanować twoją drogę
4. Czcij i poważaj swoje korzenie, bo nie byłbyś tym kim jesteś, gdyby nie praca niezliczonych pokoleń, których myśli, praca i krew są jak wieża na której stoisz, ciesząc się widokiem niedostępnym tym, którzy pomarli pełni nadziei lub zwątpienia, nie wiedząc jak wykorzystasz ich trud
5. Nie lekceważ cudzego ani swojego życia, ale pamiętaj, że nie warto żyć za wszelką cenę i narzucać innym życie, którego mogą nie pragnąć. Życie zawsze było warto tyle ile to, za co można je oddać. Świętość życia nie jest bezwzględna, ale mądrość pokoleń zawsze ostrzegała, że zabijając ludzkie życie zabijasz cały świat. Pamiętając o tym nie ustawaj w trudzie by darować jak najwięcej chwil tym, którzy ich pragną, nawet w cierpieniu
6. Buduj ogród rokoszy ziemskich, ale pamiętaj ze niczym tak nie upokarzasz innych, jak dążeniem do uczynienia ich bezwolnym narzędziem twych żądz. Wolność innych szanujesz naprawdę tylko wtedy, gdy mogą powiedzieć ci „nie” bez obawy o utratę twej życzliwości
7. Pamiętaj, że ilość dóbr ziemskich jest ograniczona, i starając się o nie w nieuniknionej rywalizacji, nie pozwól, aby zasłoniły ci dobro większe, jakim jest wspólny trud ich pomnożenia, bo nie osiągniesz ich sam; i że po was będą inni, którzy osądzą was tak surowo jak dziś ty oskarżasz o lekkomyślność swych przodków
8. Nie nadużywaj mowy dla plugawego celu omamienia twych bliźnich, by pozyskać rzeczy zaspokajające twą pożądliwość. Pamiętaj ze poezja więcej warta jest wszystkich skarbów ziemi, bo słowa są trwalsze od wszystkiego i mogą być jedynym co po tobie zostanie
9. Wystrzegaj się jak ognia wszelkiej pożądliwości dóbr jakichkolwiek, z tej przyczyny że są one przedmiotem pragnienia twych bliźnich. Bo piekło które rozpęta twa żądza, obróci się przeciw tobie, i wszystkim innym
10. Naśladuj bliźnich w dążeniu do rzeczy, których jeszcze nie osiągnięto, bo tylko one uzyskane wspólnym trudem budzą dumę z bycia człowiekiem. Nie ma większej radości dla ludzi niż twórczość, czy będzie to zrodzenie i wychowanie potomstwa, czy wyprawa w gwiazdy. Nikt jednak nie dokonał tego sam, więc nie dąż do tego co mają inni, ale do tego co wspólnie możecie osiągnąć.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Matija
 marzec 19 2006 09:26   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/13/05
Postów:: 857

Z pewnością znajdują się tu rzeczy godne pochwały, i którymi należałoby się kierować. Czwarte jest ciekawe, i wrzuciłbym to pod pojecie patriotyzm, i jak nalezy go rozumieć.
Jednak też znajduje sprzeczności i niedopowiedzenia w tym dekalogu.
Dla mnie "miłuj(...) bliźniego swego jak siebie samego", jest doskonałym prawem, a to co Eriugena wypisał tylko częściowo reguluje stosunki międzyludzkie.
Miłość jest najlepszym wypełnieniem prawa, a w powyższym dekalogu nic o miłości nie ma.

===

Albo Jezus, albo śmierć... Jezus! :D
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Maciek Janson
 marzec 19 2006 10:02   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/02/05
Postów:: 1687

A ja wcale nie sadze... Nie na tym polega liberalizm. Moge byc ortodoskyjnym chrzescijaninem i zarazem goracym liberalem. To, ze mam jakies tam poglady nie oznacza, ze nie pozwalam innym postepowac w okreslony sposob. Cokolwiek co jest zbiorem praw i jakichs nakazow moralnych dla liberala zakrawa na glupi zart, bo esencja liberalizmu nie jest jakis tam swiatopoglad konkretny, ale wolnosc wyznawania wszelkich swiatopogladow i realizowania sie w dowolny nieszkodzacy sposob. Przeksztalca sie to w swego rodzaju swiatopoglad, ale pelni on jedynie role pomocnicza wobec zasadniczych pogladow.

Dzis slowo liberalny zostalo wypaczone i oznacza zupellnie cos innego niz pierwotnie... Dzis faktycznie zamienia sie w okreslony swiatopoglad... I tak mamy liberalna teologie... Ktora powinna oznaczac tylko tyle, ze kazdy moze sobie wyznawac teologie jaka chce a nie moze byc sama w sobie pogladem na dajmy na to boskosc Jezusa... Partie liberalne, ktore oznaczaja koniecznie bycie zwolennikiem adopcji dzieci przez pary hjomoseksualne, aborcji i eutanazji, kiedy tak naprawde niema to nic z liberalizmem wspolnego.

===

Dwie rzeczy są nieskonczenie wielkie. Glupota ludzka i Boze milosierdzie
 
 Profil   Email 
 Cytat 
MacTavish
 marzec 19 2006 10:26   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/27/05
Postów:: 285

Maxurd: obecnie często myli się liberalizm z libertynizmem.

===

papista
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Gocek
 marzec 19 2006 11:04   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 10/07/05
Postów:: 1294

Mam dobra nowinę! ide juz sobie, znudziło mi się. Nie odpowiedzilem na wszytko, ale to co zostalo jest taka plątniną bredni, ze nie warto nawet zaczynać.

I wynieśli go na tarczy rannego, a ten odgrażając się opuszczał pole bitwy.

===

"Wydaje się, że wiara w cuda znika w jednej dziedzinie tylko po to, by zagnieździć się w innej." Karol Marks
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Maciek Janson
 marzec 19 2006 19:18   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/02/05
Postów:: 1687

Quote by MacTavish: Maxurd: obecnie często myli się liberalizm z libertynizmem.


To tak jakby pomylic krzeslo z krzeslem elektrycznym...

===

Dwie rzeczy są nieskonczenie wielkie. Glupota ludzka i Boze milosierdzie
 
 Profil   Email 
 Cytat 
MacTavish
 marzec 19 2006 21:01   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/27/05
Postów:: 285

Owszem

===

papista
 
 Profil   Email 
 Cytat 
kobieta
 marzec 20 2006 14:21   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/12/06
Postów:: 891

Liberałowie nie muszą stosować się do innego dekalogu, niż ten który już jest. Wyczerpuje on pojęcie wolności w sposób wystarczający.
Wybacz, ale ten Twój jest jakiś "newagowy".

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Belle Star
 kwiecień 04 2006 10:53   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/14/06
Postów:: 314

Pojęcie liberalizm się ostatnio nieco wypaczyło - przez polityków - demagogów, którzy je demonizują i właściwie nie wiedzą o czym mówią. Liberał to po prostu diabeł wcielony. Mówi o tym pan Lepper i dwaj bliźniacy, których z nazwiska nie wymienię bo jeszcze mnie wsadzą do paki i forum zamkną, że niemoralne rzeczy się tu wypisuje.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
coso
 kwiecień 04 2006 11:57   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/21/06
Postów:: 189

Quote by Belle Star: Pojęcie liberalizm się ostatnio nieco wypaczyło - przez polityków - demagogów, którzy je demonizują i właściwie nie wiedzą o czym mówią. Liberał to po prostu diabeł wcielony. Mówi o tym pan Lepper i dwaj bliźniacy, których z nazwiska nie wymienię bo jeszcze mnie wsadzą do paki i forum zamkną, że niemoralne rzeczy się tu wypisuje.


Partie liberalne sa za legalizacja wszystkich, nawet
tych najbardziej drastycznych, dewiacji seksualnych.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Maciek Janson
 kwiecień 04 2006 12:00   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/02/05
Postów:: 1687

Quote by coso:
Partie liberalne sa za legalizacja wszystkich, nawet
tych najbardziej drastycznych, dewiacji seksualnych.


Wymien prosze trzy cechy, ktore sprawiaja, ze partia w Twoim odczuciu jest liberalna i trzy cechy, ktore sprawiaja, ze czlowiek ma poglady liberlane... Cos mam wrazenie, ze masz nieco wykrzywiony obraz mysli liberalnej.

===

Dwie rzeczy są nieskonczenie wielkie. Glupota ludzka i Boze milosierdzie
 
 Profil   Email 
 Cytat 
coso
 kwiecień 04 2006 21:07   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/21/06
Postów:: 189

Quote by maxurd:
Wymien prosze trzy cechy, ktore sprawiaja, ze partia w Twoim odczuciu jest liberalna i trzy cechy, ktore sprawiaja, ze czlowiek ma poglady liberlane... Cos mam wrazenie, ze masz nieco wykrzywiony obraz mysli liberalnej.


Po pierwsze ateizm. Odrzucenie Boga jest podstawa
liberalizmu poniewaz jak nie ma Boga to mozna
wszystko. Obywatel moze robic co chce pod warunkiem,
ze nie ogranicza to wolnosci innej jednostki. To jest
istota liberalizmu. Jezeli ktos chce wziasc slub ze
zwierzeciem to jego sprawa i panstwo nie powinno mu w
tym przeszkadzac. Jezeli grupa osob chce zalozyc dla
dzieci szkole satanistyczna to ich sprawa. W praktyce
za ateizmem maszeruje radykalna antyreligijnosc.
Inicjatywy, ktore wyplywaja z ugrupowan liberalnych na
przyklad w USA i Francji sa przerazajace. Nie
jestem zbyt wrazliwy ale nawet dla mnie. Chca
zalegalizowac niemal wszystko. Przyklady sobie daruje.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Maciek Janson
 kwiecień 04 2006 22:50   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/02/05
Postów:: 1687

Tak jak myslalem... Nie masz pojecia co to jest liberalizm... Bardzo mi przykro, ale czas do biblioteki...

Albo do Biblii... Poczytaj sobie klasyka liberalizmu Pawla z Tarsu... "wszystko mi wolno chociaz nie wszystko jest pozyteczne"... To o czym Ty piszesz, to jest glupota a nie liberalizm.

PS
Ja jestem liberalem z krwi i kosci

===

Dwie rzeczy są nieskonczenie wielkie. Glupota ludzka i Boze milosierdzie
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Belle Star
 kwiecień 04 2006 23:16   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/14/06
Postów:: 314

Quote by coso:
Quote by maxurd:
Wymien prosze trzy cechy, ktore sprawiaja, ze partia w Twoim odczuciu jest liberalna i trzy cechy, ktore sprawiaja, ze czlowiek ma poglady liberlane... Cos mam wrazenie, ze masz nieco wykrzywiony obraz mysli liberalnej.


Po pierwsze ateizm. Odrzucenie Boga jest podstawa
liberalizmu poniewaz jak nie ma Boga to mozna
wszystko. Obywatel moze robic co chce pod warunkiem,
ze nie ogranicza to wolnosci innej jednostki. To jest
istota liberalizmu. Jezeli ktos chce wziasc slub ze
zwierzeciem to jego sprawa i panstwo nie powinno mu w
tym przeszkadzac. Jezeli grupa osob chce zalozyc dla
dzieci szkole satanistyczna to ich sprawa. W praktyce
za ateizmem maszeruje radykalna antyreligijnosc.
Inicjatywy, ktore wyplywaja z ugrupowan liberalnych na
przyklad w USA i Francji sa przerazajace. Nie
jestem zbyt wrazliwy ale nawet dla mnie. Chca
zalegalizowac niemal wszystko. Przyklady sobie daruje.


Liberalizm nie oznacza ateizmu! Raczej wybór - możesz być bardzo wierzącym, i nic nikomu do tego, ale jeśli jesteś ateistą to też nikt cię z tego powodu nie spali na stosie. Po drugie liberalizm nie zakłada "róbta co chceta"! Napewno nie pozwala na dewiacje (bo np. pedofil krzywdzi osobę nieletnią, która nie może decydować o siebie - a więc działa tu zasada, że granicą jest wolność drugiego. Zwierę też można tu zaliczyć jeśli o tym mowa).

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
milka
 kwiecień 05 2006 08:41   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 12/17/03
Postów:: 1023

Quote by maxurd:
Ja jestem liberalem z krwi i kosci


ihihi! ty liberal? ihihi! tys tradycjonalista z krwi i kosci i widac to na dzien dobry!

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Maciek Janson
 kwiecień 05 2006 09:52   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/02/05
Postów:: 1687

Milko
Wcale mi to nie przeszkadza w byciu liberalem W ramach mojej wolnosci wyznaje pewien system wartosci. Uwazam go za prawdziwy, dobry i jedyny sensowny. Z drugiej strony pozwalam innym zyc inaczej (nawet kiedy zyja zle) --> Wszystko im wolno chociaz nie wszystko jest pozyteczne... Jak dlugo nikt nie wchodzi w moje zycie z butami, ani w zycie innych ludzi tak dlugo niech zyje jak chce i glosi co chce.

===

Dwie rzeczy są nieskonczenie wielkie. Glupota ludzka i Boze milosierdzie
 
 Profil   Email 
 Cytat 
coso
 kwiecień 05 2006 15:34   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/21/06
Postów:: 189

Quote by Maxurd:Tak jak myslalem... Nie masz pojecia co to jest liberalizm... Bardzo mi przykro, ale czas do biblioteki...

Albo do Biblii... Poczytaj sobie klasyka liberalizmu Pawla z Tarsu... "wszystko mi wolno chociaz nie wszystko jest pozyteczne"... To o czym Ty piszesz, to jest glupota a nie liberalizm.


Liberalizm jako nurt ideologiczno polityczny i słowo liberty, które oznacza wolność to są zupełnie różne sprawy. Jesteś pewny, że nie pomyliło ci się jedno z drugim?

Co do Pawła z Tarsu to dzięki za podpowiedź. Właśnie zamierzam sobie o nim poczytać a jest o czym...

"Dzisiejszy wizerunek chrześcijaństwa, jego zasad doktrynalnych, w ogromnej mierze zawdzięczamy św. Pawłowi. Jednak nauki Chrystusa poddał on takiej reinterpretacji, że obecny Kościół powinien nazywać się Kościołem Pawłowym, a nie Chrystusowym."

"Zresztą mówienie o reinterpretacji również nie ma uzasadnienia, gdyż Paweł stworzył nową religię, która skupiała się na kulcie osoby Jezusa, pominął natomiast CAŁE jego nauczanie."

http://www.racjonalista.pl/kk.php/t,1035

Quote by Maxurd:
PS
Ja jestem liberalem z krwi i kosci


Jesteś również za aborcją, rozwodami i legalizacją związków homoseksualnych? To są podstawowe postulaty polskich liberałów.

Quote by Belle Star:
Liberalizm nie oznacza ateizmu! Raczej wybór - możesz być bardzo wierzącym, i nic nikomu do tego, ale jeśli jesteś ateistą to też nikt cię z tego powodu nie spali na stosie.


Lieralizm idzie znacznie dalej niż ateizm. Zakłada zerwanie z wszelką tradycją, dyscypliną społeczną oraz "uwolnienie" od "determinizmu prawdy" i wyższej etyki. Dla osoby wierzącej jest to nie do zaakceptowania.

Quote by Belle Star:
Po drugie liberalizm nie zakłada "róbta co chceta"! Napewno nie pozwala na dewiacje (bo np. pedofil krzywdzi osobę nieletnią, która nie może decydować o siebie - a więc działa tu zasada, że granicą jest wolność drugiego. Zwierę też można tu zaliczyć jeśli o tym mowa).


Zezwala i chce usankcjonować prawnie te dewiacje, które bezpośrednio nie ograniczają wolności kogoś innego. Czyli pedofilia nie ale zoofilia i inne zboczenia jak najbardziej.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Maciek Janson
 kwiecień 05 2006 16:05   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/02/05
Postów:: 1687

Myli Ci sie filozofia liberalna z ludzmi, ktorzy wlasnie w ta filozifie chca wtloczyc poglady, o ktorych piszesz. Liberalizm oznacza indywidualizm. Wolnosc wyboru i szacunek dla przekonan innych nawet jezeli te sa z gruntu zle i sie z nimi nie zgadzamy. Szacunek zbyt duze slowo - tolerancja. Tolerancja wobec ich pogladow... Aborcji jestem przeciwnikiem. Eutanazji rownierz z tym, ze z nieco innych przyczyn...

W Polsce nie ma partii liberalnych. W ogole na swiecie malo dzis jest liberalizmu. Jest cos co sie liberalizmem stara sie nazywac a jest relatywizmem moralnym. Nie utozsamiaj tego, bo nie wolno.

===

Dwie rzeczy są nieskonczenie wielkie. Glupota ludzka i Boze milosierdzie
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Belle Star
 kwiecień 06 2006 11:36   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/14/06
Postów:: 314

Quote by coso:
Quote by Maxurd:Tak jak myslalem... Nie masz pojecia co to jest liberalizm... Bardzo mi przykro, ale czas do biblioteki...

Albo do Biblii... Poczytaj sobie klasyka liberalizmu Pawla z Tarsu... "wszystko mi wolno chociaz nie wszystko jest pozyteczne"... To o czym Ty piszesz, to jest glupota a nie liberalizm.


Liberalizm jako nurt ideologiczno polityczny i słowo liberty, które oznacza wolność to są zupełnie różne sprawy. Jesteś pewny, że nie pomyliło ci się jedno z drugim?

Co do Pawła z Tarsu to dzięki za podpowiedź. Właśnie zamierzam sobie o nim poczytać a jest o czym...

"Dzisiejszy wizerunek chrześcijaństwa, jego zasad doktrynalnych, w ogromnej mierze zawdzięczamy św. Pawłowi. Jednak nauki Chrystusa poddał on takiej reinterpretacji, że obecny Kościół powinien nazywać się Kościołem Pawłowym, a nie Chrystusowym."

"Zresztą mówienie o reinterpretacji również nie ma uzasadnienia, gdyż Paweł stworzył nową religię, która skupiała się na kulcie osoby Jezusa, pominął natomiast CAŁE jego nauczanie."

http://www.racjonalista.pl/kk.php/t,1035

Quote by Maxurd:
PS
Ja jestem liberalem z krwi i kosci


Jesteś również za aborcją, rozwodami i legalizacją związków homoseksualnych? To są podstawowe postulaty polskich liberałów.

Quote by Belle Star:
Liberalizm nie oznacza ateizmu! Raczej wybór - możesz być bardzo wierzącym, i nic nikomu do tego, ale jeśli jesteś ateistą to też nikt cię z tego powodu nie spali na stosie.


Lieralizm idzie znacznie dalej niż ateizm. Zakłada zerwanie z wszelką tradycją, dyscypliną społeczną oraz "uwolnienie" od "determinizmu prawdy" i wyższej etyki. Dla osoby wierzącej jest to nie do zaakceptowania.

Quote by Belle Star:
Po drugie liberalizm nie zakłada "róbta co chceta"! Napewno nie pozwala na dewiacje (bo np. pedofil krzywdzi osobę nieletnią, która nie może decydować o siebie - a więc działa tu zasada, że granicą jest wolność drugiego. Zwierę też można tu zaliczyć jeśli o tym mowa).


Zezwala i chce usankcjonować prawnie te dewiacje, które bezpośrednio nie ograniczają wolności kogoś innego. Czyli pedofilia nie ale zoofilia i inne zboczenia jak najbardziej.



Nic mi nie wiadomo o pomysłach żadnej partii liberalnej na legalizację zoofilii. A jaki więc masz sposób na państwo? Zrobimy specjalną komisję Prawdy, która będzie decydować, co jest moralne a co nie, zróbmy cenzurę, pozwalajmy na głoszenie tylko tych "właściwych" poglądów a za złamanie tradycji pod pręgierz? To tradycja jest dla człowieka, a nie człowiek dla tradycji. Sorry, ale to jest jakiś faszyzm i to już przerabialiśmy! Ideologia liberalna nie jest napewno idealna, ale nie wymyślono chyba nic lepszego...

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
znak
 maj 01 2006 19:52   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 04/29/05
Postów:: 56

W skrócie można by rzec, że są dwa typy liberalizmu – jeden Boski drugi ludzki. Ten ludzki ma takie podstawy jak w „dekalogu liberała”. Jest to zestaw wzniosłych idei, które również da się wyprowadzić z Ewangelii, jednak brak im pewnego składnika w wyniku którego stają się zawodne. Tym składnikiem jest krzyż.
Zasadą jest, iż człowiek z natury swojej dąży do wygody. Podążając taką ścieżką „rozwoju” duchowego nie nabiera się odporności na wpływ tego świata. Wówczas to nawet drobiazgi stają się powodem irytacji. Te drobiazgi, w większości przypadków, dzieją się za sprawą bliźnich, rodzi się więc pokusa, by manipulować bliźnim, tak by uniknąć cierpienia. Tak człowiek wchodzi na drogę egoizmu i panowania nad innymi! I w tym miejscu dekalog liberała zawodzi. Nie pomagają zawarte w nim zaklęcia typu; nie zapomnij, szanuj. Egoiści z reguły takie wezwania do samoograniczenia mają głęboko gdzieś. Im mniejsza zdolność dźwigania krzyża, tym śmielsze zamiary podporządkowania sobie bliźnich. Tej prawidłowości podlegają również intelektualiści. Tworzą oni wizje świata bez cierpienia. Droga do urzeczywistnienia tych wizji wiedzie oczywiście przez „odpowiednio” uformowanego człowieka. Kiedyś ktoś słusznie powiedział, że dobro pozwala złu na istnienie, ale zło nie pozostawia dobra w spokoju. Intelektualiści jako mesjasze swoich fałszywych religii (doktryn filozoficznych) chorują na człowieka! Chcą się nim zajmować, przy czym nie traktują go jako świątynie Ducha Świętego, ale jak obiekt do eksperymentów. Nie raz w historii w imię budowy lepszego świata dopuszczano się na ludziach potwornych rzeczy. Współcześnie również dokonuje się gwałt na człowieku. Polega on na wyrywaniu go spod władzy Bożej Opatrzności i podporządkowywaniu planom wymyślonym przez stworzenie. Czyni się to poprzez nakładanie na ludzi rozmaitych ograniczeń zwłaszcza w dziedzinie ekonomii, ponieważ to z ekonomią wiąże się największe nadzieje na wyeliminowanie z naszego życia cierpienia.

Takimi ograniczeniami zaburzającymi Plan Bożej Opatrzności w imię budowy lepszego świata są:

Nakładanie na bliźnich koncesji, pozwoleń, tak aby ich działalność nie była zaskakująca. Nie zakłócała ładu, do którego przywykli ludzie chcący panować nad innymi. Odnalezienie się w zmienionej rzeczywistości to dla tych ludzi stres, którego chcą uniknąć. Na przykład wizja banków znajdujących się nie w tych rękach co trzeba staje się powodem utraty pokoju ducha.

Uchwalaniu OBOWIĄZKOWYCH norm jakościowych, aby wyeliminować możliwość natknięcia się na usługi bliźnich, które mogą stać się bolesnym rozczarowaniem. W tym przypadku ograniczenie wolność bliźniego polega na tym, że najsłabszym technologicznie odmawia się prawa do funkcjonowania na rynku. Jest to też przejaw braku miłosierdzia, które powinno odnosić się do ludzkiej nieudolności w wytwarzaniu dóbr.

Ograniczenia bliźnim swobody w dysponowaniu owocami swojej pracy. Myślę tu o nakładaniu wysokich podatków na bogaczy. Oczywiście ciężary te usprawiedliwiane są koniecznością sfinansowania przez państwo działań, których celem jest rozwiązywanie rozmaitych „bolesnych problemów społecznych”.

Z doświadczenia widać, że liberalizm rozumiany po ludzku (w oderwaniu od krzyża) nie jest w stanie ochronić nas przed tyranią. Większość zawsze będzie uciekać od krzyża, nawet kosztem ekonomicznego zniewolenia bliźnich. Mało tego, ludzie podążający taką ścieżką duchowego rozwoju (opętania), zaczynają pojmować wolność (liberalizm) głównie, jako wolność DO rozmaitych dóbr, na które niekoniecznie się zapracowało, a z których chce się korzystać, zamiast dźwigać krzyż ewentualnych ograniczeń. Mam tu na myśli finansowane przez państwo edukację, opiekę zdrowotną, emerytury. Filozofia unikania krzyża wprowadza na drogę poszukiwania coraz to nowych podniet, a to kieruje wyznawców fałszywego liberalizmu na drogę eksperymentów w sferze obyczajowej.

Integralną częścią tej chorej duchowości jest państwo. To dzięki niemu staje się możliwe nakładanie ekonomicznych ograniczeń na bliźnich. Ono też chroni przed bolesnymi skutkami eksperymentów w sferze obyczajowej. I tak w powszechnej świadomości przyjęło się iż:

Państwo powinno zapewnić emerytury tym, co unikali krzyża zrodzenia i wychowania potomstwa.
Państwo powinno leczyć tych, co przy pomocy alkoholu, narkotyków, uciekali od bólu egzystencji.
Państwo powinno utrzymywać kobiety, które wolały ulegać żądzom a niżeli stosować się do Bożego przykazania – Nie cudzołóż (samotne matki).


Jak widać państwo w duchowości współczesnych zajęło centralne miejsce. Stało się narzędziem panowania nad bliźnim i gwarantem chleba powszedniego.
Takiemu postrzeganiu państwa towarzyszy brak wiary w realny wpływ Opatrzności Bożej na nasze życie. W ten sposób państwo zastąpiło Boga!
W objawieniach Vassuli taki stan ducha, określany jest jako bluźnierstwo, ohyda spustoszenia, przecięcie pępowiny łączącej nas z Bogiem.

Brak wiary w Opatrzność Bożą rodzi przeświadczenie, że powodzenie zależy jedynie od intensywności ludzkich starań. Katolicy tak uformowani nie szukają znaków od Boga, które On zsyła w prostych zdarzeniach dnia powszedniego. Nawet nie mają świadomości, że one istnieją! A znakiem, którym Bóg przemawia do człowieka może być również niemożność działania:

42 Daję ci radość Krzyża. Orędzie do kapłanów umiłowanych, ks. Sefano Gobbi.
c Ileż razy chciałbyś działać także dla Mnie i dla Mojego Ruchu, a nie możesz... Jak wielkie sprawia ci to cierpienie! Jak bardzo cię oczyszcza ta niemożność działania, doświadczanie swej słabości, ćwiczenie się w cierpliwości, wyczekiwanie!

Ponadto życie w oderwaniu od Woli Ojca pobudza do gwałtowności w działaniu i słowach. To skutek przeświadczenia, że im mocniej będziemy rozpychać się łokciami tym szybciej dochodzi się do celu. Tę gwałtowność ducha, można zaobserwować na przykład u katolickich polityków. Tak więc zamiast skłaniania Katolików do wrażliwości na Wolę Ojca, do cierpliwości, delikatności, obecnie za sprawą fałszywej duchowości pobudza się ich do kłótliwości i mnożenia pretensji do świata. Do panowania nad bliźnim i nad samym Bogiem, na przykład orzekając za Niego o ludzkim zbawieniu. O tej ścieżce duchowego „rozwoju” w objawieniach Vassul Bóg tak mówi:

5-29 sierpnia 1990 Orędzi podyktowane Vassuli Ryden – 10 przykazań.
(Epoko) Twoja zręczność w handlu jest taka, że wiele narodów idzie za twoim przykładem. Tak, w rzeczywistości podążyłaś za radą starożytnego węża, który przebiegle doprowadził przodków do spożycia zakazanego owocu, zapewniając ich, że staną się jak Bóg. Myślałaś więc, że otworzą się twoje oczy, ale w rzeczywistości stałaś się ślepa. Walczysz teraz, aby odciąć Pępowinę dającą ci Życie i Świętość myśląc, że znajdziesz wolność(od krzyża). Znajdujesz jednak Śmierć. O, epoko nędzy! Służysz Szaleństwu zamiast Mądrości.

Szaleństwem w tym wypadku jest wiara w wydajność tej cywilizacji. Próba wyeliminowania krzyża, połączona z żądzą panowania nad bliźnim, doprowadziła do przygwożdżenia ekonomicznej działalności człowieka rozlicznymi przepisami, obowiązkowymi normami, ciężarami fiskalnymi. W efekcie działalność ta zanika. Nie tworzą się miejsca pracy. Sytuacja materialna najsłabszych technologicznie, najgorzej wykształconych, nie poprawia się.

112 Czas oczyszczenia. Orędzie do kapłanów umiłowanych, ks. Sefano Gobbi.
d Już prawie udało się wam zbudować cywilizację czysto ludzką, uporczywie zamkniętą na jakikolwiek wpływ Boży.
e Bóg, w Swoim nieskończonym majestacie, może się jedynie śmiać z tej ludzkości, która zgromadziła się, by wystąpić przeciw Niemu.


Jak wspomniałem, wolność (liberalizm) po Bożemu wygląda zupełnie inaczej. Rozpatrując wolność w sferze duchowej, należy wziąć pod uwagę fakt, iż Bóg obdarzył nas naturą, która może w nieograniczony sposób sprzeniewierzyć się swojemu powołaniu.

27.05.93 Orędzie podyktowane Vassuli Ryden
Niech wszyscy usłyszą Moje Wezwanie i zrozumieją, jak ich kocham. Niech wiedzą, że Pięć Moich Ran jest szeroko otwartych. LUDZIE MAJA NIEOGRANICZONĄ ZDOLNOŚĆ DO ZDRADY I DO UDERZANIA MNIE...

Nie można tu mówić o trwaniu w wolności, a jedynie o pozostawieniu stworzenia w zniewoleniu. Nieograniczona zdolność do podążania za złem, przekłada się na łatwość potępienia się i jego nieograniczoność w czasie. Wolność rozumiana po Bożemu, to wolność OD rozmaitych zniewoleń, OD wpływu szatana. O tym kto dostępuje wyzwolenia decyduje Bóg, a nam nie przystoi abyśmy w taj materii narzucali Bogu swoją wolę np. orzekając za Boga o zbawienia muzułmanów albo starszych braci w wierze.

1Rz 9,20
Człowiecze kimże ty jesteś byś mógł się spierać z Bogiem! Czyż może naczynie gliniane zapytać tego kto je ulepił: Dlaczego mnie takim uczyniłeś? Czyż garncarz nie ma mocy nad gliną i nie może z tej samej zaprawy ulepić jednego naczynia ozdobnego, drugiego zaś na użytek niezaszczytny?

Oczywiście można też powiedzieć, że droga wiary to również droga DO wolności, jednak wiedząc, że nie od nas zależy wejście na tę drogę, i że Bóg pragnie każdego człowieka na nią wciągnąć, mówienie o wolności DO, to mnożenie zbędnych bytów.

5-29 sierpnia 1990 Orędzi podyktowane Vassuli Ryden – 10 przykazań.
Już napisałem na "białym kamieniu" Moje Nowe Imię (wybrałem naczynie), które zostanie poznane jedynie przez ubogich. Wy uważacie się za pokornych i ubogich, gdy tymczasem nie jesteście ani pokorni, ani ubodzy. Wasz duch zasiada na tronie w bogactwach szatana.

Dzięki tym zbędnym bytom „bogactwu szatana, wśród którego duch wielu zasiada na swoich tronach” stało się możliwe mówienie o nieprzestrzeganiu praw DO wolności religijnej. O braku wolności DO wykształcenia, DO opieki medycznej, DO życia w dobrobycie itd. W gruncie rzeczy w tych postulatach chodzi o odrzucenie krzyża i nadanie sobie prawa formowania bliźnich wedle własnych wyobrażeń (spieranie się z Bogiem na temat przeznaczenia naczynia). Ponadto całe to „bogactwo szatana, wśród którego duch wielu zasiada na swoich tronach”, niszczy wiarę, bo zamiast wprost mówić, że gdzieś tam królowie ziemscy nie pozwalają stworzeniom przychodzić do Trójjedynego Boga (nie pozwalają ludziom zbawić się), wypowiada się nie oddające powagi sytuacji frazesy o nieprzestrzeganiu prawa DO wolności religijnej.


W sferze ekonomicznej Boży liberalizm polega na przygotowywaniu dla nas zdarzeń niezbędnych do naszego rozwoju duchowego. W tym sensie gospodarka liberalna z Bożego punktu widzenia jest jak najbardziej planowa!
Nasze poczucie wolności to wynik tego, że my Bożych planów nie ogarniamy. Nie ogarniamy ich choćby dla tego, że zawiera się w nich porcja cierpienia, którego my w naturalnym odruchu chcemy uniknąć.
Przekleństwem naszych czasów jest to, że ludzie postawili się w miejsce Boga i zaczęli planować(modelować przy pomocy państwa) życie bliźnim. W efekcie zamiast rozwoju duchowego mamy demoralizację, zamiast chleba powszedniego, bezrobocie i biedę.



29.08.89 Orędzia podyktowane Vassuli Ryden
Pozwólcie Mi powiedzieć i przypomnieć wam, Kim Ja Jestem: Ja Jestem Słowem i Żyjącym, Ja będę działał. Kiedy byłem na ziemi, rozmnożyłem Mój Chleb i Moje Ryby i nakarmiłem rzesze. Kiedy Mojżesz przechodził przez pustynię z tysiącami ludzi nie mającymi nic do jedzenia, Niebieskie Spichlerze zostały otwarte i wszyscy zostali nasyceni manną. Tak samo jest dzisiaj. Ponieważ ziemia jest spustoszona i nie może wytworzyć dość chleba, aby nakarmić was, zagłodzonych i zaniedbanych, Ja, przez Mojego Ducha Łaski, pomnożę Mój Chleb, aby was nakarmić, Moi umiłowani. W tych dniach nazywa się to Wylaniem Mojego Świętego Ducha.
Zostaniecie nakarmieni bezpośrednio przeze Mnie, ponieważ pragnę nadal pomnażać Mój Chleb i nie pozostawić nikogo głodnym.
Biada tym, którzy próbują przeszkodzić Moim dzieciom przychodzić do Mnie w tym czasie Łaski!

[Biada tym którzy chcą wyręczyć Opatrzność Bożą państwem opiekuńczym np. solidarną polską.]

Zatem wy, którzy jeszcze wątpicie, nie otwierajcie waszego rozumu lecz wasze serca.

[Wyłączyć racjonalne rozumowanie, bo jak wyżej wspomniałem Bożych planów i tak nie ogarniemy. Kierować się należy sercem.]

Moje pouczenia są zdrowe i niosą zbawienie. Nie bójcie się, wierzcie w prostocie serca, nie sądźcie ani nie przeklinajcie Moich aniołów (liberałów) wysłanych przeze Mnie z Moim Duchem.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
matejanka
 maj 01 2006 21:22   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

Halo Znak, fajnie ze jeszcze ktoś oprócz mnie znalazł odwagę aby wspomnieć o Vassuli.Ale konkretnie to chciałm zwrócić Ci uwagę na jeden bład w Twoim myśleniu jezeli oczywiście pozwolisz. Twierdzisz, że "integralną częścią tej chorej duchowości jest państwo. To dzięki niemu staje się możliwe nakładanie ekonomicznych ograniczeń na bliźnich. Ono też chroni przed bolesnymi skutkami eksperymentów w sferze obyczajowej. I tak w powszechnej świadomości przyjęło się iż:

Państwo powinno zapewnić emerytury tym, co unikali krzyża zrodzenia i wychowania potomstwa.
Państwo powinno leczyć tych, co przy pomocy alkoholu, narkotyków, uciekali od bólu egzystencji.
Państwo powinno utrzymywać kobiety, które wolały ulegać żądzom a niżeli stosować się do Bożego przykazania – Nie cudzołóż (samotne matki)." W moim odczuciu państwo chronieniąc ludzi od skutków własnej głupoty nie jest akurat w tym miejscu chore. Wszyscy powinniśmy pomagać innym w niesieniu ich krzyża niezależnie czy w naszych oczach na ten krzyż zasłużyli czy nie. Na tym polega miłość do bliźniego i nie ma to nic wspólnego z wchodzedniem w kompetencje Boga i Jego sądu, lecz właśnie jest wykonywaniem Jego przykazania miłości i nie osądzania. Chrystus wszystkich uzdrawiał, uwalniał opętanych i rozdzielał błogosławieństwa niezależnie od zawinionych nieszczęść. W niczym nie zaprzecza to konieczności i wartości niesienia krzyża bez którego nie ma zbawienia. matejanka

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Artur Rumpel
 maj 02 2006 09:37   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/18/05
Postów:: 88

Quote by coso:

Jesteś również za aborcją, rozwodami i legalizacją związków homoseksualnych? To są podstawowe postulaty polskich liberałów.




To są postulaty polskich liberałów? Których?
Janusza Korwin Mikkego? Donalda Tuska? Kisiela?
Liberalizm ma wiele twarzy. Ja jestem skrajnym liberałem, bo jestem za:
1. Prawem do życia
2. Prawem do wolności
3. Prawem do własności

===

Zapraszam na mojego bloga: http://svetomir.blox.pl/html
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
wspinski
 styczeń 14 2007 15:34   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/13/07
Postów:: 10

Quote by maxurd:
Albo do Biblii... Poczytaj sobie klasyka liberalizmu Pawla z Tarsu... "wszystko mi wolno chociaz nie wszystko jest pozyteczne"... To o czym Ty piszesz, to jest glupota a nie liberalizm.


Niestety musze się zgodzić.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
znak
 marzec 17 2007 20:49   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 04/29/05
Postów:: 56

448 Czasy waszego świadczenia
a Tą pierwszą sobotą maja rozpocznijcie miesiąc poświęcony Mojej szczególnej czci. Pragnę, abyście w tym czasie w sposób szczególny zjednoczyli się ze Mną. Chcę bowiem doprowadzić wasze poświęcone życie do wzrostu, do pełnej dojrzałości. Nadeszły czasy WASZEJ DOJRZAŁOŚCI.

Dojrzałość, o której mówi Maryja, polega na wykształceniu w sobie odporności ducha. Chodzi tu o odporność na rozmaite zdarzenia, wybryki świata, dokonujące się z inspiracji szatana. Obecnie katolicy, jak i większość duchowieństwa nie mają tej odporności będącej miarą dojrzałości chrześcijańskiej.

19.06.89 Vassula Ryden.
Jestem. Pokój wam. Najukochańsze dusze, odczuwajcie Mnie, odczuwajcie Moją Obecność... Jestem wśród was wszystkich. Przyjdźcie i zrzućcie tę zasłonę, która ciężko ciąży na waszych oczach, i popatrzcie na Mnie w Mojej Chwale. Wiem, jak jesteście słabi i że przy najmniejszej burzy wywołanej przez Mojego nieprzyjaciela drżycie i upadacie. Ale nie popadajcie w rozpacz w tych Czasach Buntu, bowiem Ja, Pan – który jestem waszym Schronieniem i Pocieszycielem – znajduję się bliżej was niż kiedykolwiek.

Na czym polega dojrzałość, najlepiej widać spoglądając na naszego Pana. Co robił, gdy został zdradzony, pojmany, oskarżony, wyśmiany, opuszczony przez swoich i zmasakrowany? Otóż w tamtych chwilach Pan, nie uskarżał się, nie pomstował, ani też nie bronił się. Przyjmował dokonujące się nad nim "wybryki świata" bo taka była Wola Jego Ojca. I to jest wzór dojrzałości emocjonalnej do jakiej każdy katolik powinien dążyć. Drogocennym owocem tej dojrzałości jest coraz to bogatsze życie duchowe. Dzięki wzrastającej odporności możemy ze spokojem myśleć o coraz poważniejszych sprawach. One powoli przestają nas przerastać. Nie wpadamy w histerię, gdy Bóg te sprawy przed nami stawia. To pozwala nam rozważnie reagować, jak również okazywać miłosierdzie nawet w tych trudnych dla nas sytuacjach.

Z kolei za przykład braku odporności ducha można podać zachowanie żydów, gdy próbowali ukamieniować kobietę cudzołożną. Z jednej strony można próbować zrozumieć ich postępowanie. Wszak kobieta ta wyrządziła tym ludziom krzywdę. Trzeba zdać sobie sprawę, z jak delikatnej materii zbudowany jest gmach ludzkiej wiary. Jakim wysiłkiem został on wzniesiony przez pokolenia starotestamentowych proroków. Ten gmach jest nieustannie podkopywany przez szatana. Ludzie pobożni wiele muszą się napracować, aby te zniszczenia ciągle naprawiać. I na to wszystko. Na ten trud, przychodzi kobieta, której zachciało się wygodnego życia bez pracy, bez obowiązków i publicznie pokazuje, że ma gdzieś to dla czego wielu w cichości serca dokonuje największych na swoja miarę wyrzeczeń! Ta publiczna drwina budziła u hebrajczyków zrozumiały gniew, tym bardziej że wzrastali oni w tradycji oko za oka ząb za ząb. Być może dochodziła do tego chęć wywyższenia się kosztem bliźniego pochwyconego na grzechu. Suma sumarum reakcja ludu była skrajna histeryczna i nie pozostawiała miejsca na jakikolwiek odruch miłosierdzia - zabić i już. To nie miało nic wspólnego z chrześcijańską dojrzałością, której oczekuje od nas Bóg, i którą zademonstrował nasz Pan –„ I Ja cię nie potępiam. Idź i nie grzesz więcej”

Z przytoczonych na wstępie objawień ks. Gobbiego i Vassuli Ryden wynika, że tej dojrzałości (odporność na wybryki świata) brakuje również współczesnemu kościołowi. I faktycznie, jak spojrzy się na rozmaitych obrońców wiary na forach internetowych, zwłaszcza tzw. prawdziwych polaków, a nawet duchownych, to odnosi się wrażenie, że też mają ochotę przyłożyć kamieniem. Tylko, że dzisiaj, zamiast kamienia chce się użyć pały aparatu przymusu, jakim jest państwo. Dąży się do tego mimo jasno sformułowanego Bożego żądania zawartego w dzienniczkach siostry Faustyny i innych objawieniach, by w tych ostatnich czasach, być dla zwiedzionych przez szatana, miłosiernym, nie potępiać nikogo, bo ludzie stali się tacy z winy kościoła, który dopuścił się odstępstwa! Niestety zamiast miłosierdzia fałszywy kościół oferuje ludziom jedynie opresję. Grzmi się na pedałów, na matki zabijające swoje dzieci, na szyderców z wiary, z nadzieją, że "państwowe czynniki" ukamieniują tych ludzi. Jak widać obecnie w kościele dominuje podobna mentalność do tej, jaką mieli izraelici dążący do ukamieniowania kobiety cudzołożnej.

Jak już wspomniałem mentalność ta to przejaw niedojrzałość duchowej fałszywego kościoła. I jest ona skutkiem uchylania się od krzyża. Gdyby ojcowie kościoła nauczyli się cierpieć razem z Chrystusem to zrozumieli by, że On będąc na krzyżu nie domagał się z nikąd ochrony dla swojej nauki, żadnego zadość uczynienia za swoje krzywdy, bo wiedział, że to On sam jest ochroną dla innych, On sam jest Zadość Uczynieniem. Tak samo i dzisiaj Kościół niech z nikąd w świecie nie oczekuje wsparcia przy realizacji swojej misji, zwłaszcza ze strony państwa, bo to On sam w sobie musi odnaleźć siłę, Tylko przez Kościół może wylać się na świat miłość i Boże Prawo. Nie wyleją się one przez parlamenty, czy inne instytucje państwowe, gdzie już tyle uchwalono praw mających uszczęśliwić ludzkość, a świat wygląda jak wygląda. Bóg sprawi że ze strony państwa fałszywy kościół będzie zbierał jedynie cięgi.

Ap17,16
A dziesięć rogów które widziałeś (krolowie ziemscy) i Besta (masoneria)
ci nienawidzieć będą Nierządnicy
i sprawią, że będzie spustoszona i naga,
i będą jedli jej ciało
i spalą ją ogniem
bo Bóg natchnął ich serca, aby wykonali Jego zamysł.

Współpraca kapłanów z państwem jest o tyle niebezpieczna, że deformuje ich duchowość! Stają się oni wyniośli, jak królowie ziemscy i przestają się liczyć z wolą bliźnich. Jako przykła można podać tu pogwałcenie woli ks. Twardowskiego co do miejsca jego pochówku, albo pogwałcenie woli Jana Pawła II w sprawie listów, które prosił aby zniszczyć. Kapłani cudzolożący, z królami ziemskimi ulegają złudzeniu, że odpowiednio interweniujące w różne dziedziny życia państwo zwielokrotni ich oddziaływanie na świat i dzięki temu bez poświęcenia, bez ofiary trudu dokona nawrócenie ludzi. W rzeczywistości, za sprawą zainteresowania jakie zwykle skupia na sobie władza, dochodzi do rozpropagowania w świecie ich duchowej brutalności, jako wizytówki katolicyzmu, co skutecznie zniechęca co wrażliwszych ludzi do kościoła, a nawet popycha w objęcia masonerii. Ponadto na skutek wygodnictwa (pieniędzy wyszarpanych z budżetu państwa) kapłani idący na lep łatwej ewangelizacji tracą odporność duchową. Stają się infantylni! Wówczas to zaczynają histeryzować z byle powodu. Na przykład za zło zaczynają postrzegać handel ziemią z obcokrajowcami, szybką jazdę samochodem, i mnóstwo innych spraw, które nie mają związku ze zbawieniem. Swojego czasu jakiś kapłan rzucił propozycję wprowadzenia godziny policyjnej dla młodzieży! Wydaje się, że pożądanym stanem rzeczywistości przez tych kapłanów, jest sytuacja, gdy wokół nich nic się nie dzieje. Nic co by przerastało ich skarlałą duchowość. W tym sensie ludzie ci stają się wrogami życia. Tak uformowani kapłani skutecznie niszczą urok katolicyzmu przerabiając go w „teofaszyzm”. Aby zobaczyć jak daleko znajdują się oni od naszego Pana należy poznać delikatność z jaką zwraca się do nas Bóg:

3.03.90 Vassula Ryden
Nie chciałem GWAŁCIĆ TWOJEJ WOLNOŚCI. Dla uwolnienia ciebie, Moja umiłowana, trzeba było, abym cię wyprowadził aż na tę pustynię i pozostawił tam samej sobie. To dopiero wtedy uświadomiłaś sobie, do jakiego stopnia byłaś naga i jak bardzo twoja dusza została splamiona.

15.04.91 Vassula Ryden
Chcesz być roztropny? Odszukaj Prawdę, która rozpaczliwie pochyla się nad twoją nędzą, aby cię ocalić! Zobacz, Kto pochyla się nad waszą nędzą i niegodziwością, aby was pociągnąć do Siebie, wydobyć was z grobów i ponownie tchnąć w was Życie! O, pójdź! Nie myl się co do Mnie: Ja cię nie zmuszam ani nie próbuję POGWAŁCIĆ TWOJEJ WOLNOŚCI!

2.06.91 Vassula Ryden
Biada tym, którzy – kiedy nadejdzie Mój Dzień – będą jeszcze nosić swój grzech ułożony we wnętrzu, tak jak dziecko! Módlcie się, aby wszyscy byli przygotowani, gdy nadejdzie ten dzień.

Podejmujcie cierpienia za braci, którzy ciągle żyją w ciemności i odrzucili Moją Chwałę dla BEZWARTOŚCICOEWEJ IMITACJI (tu chodzi również o kapłanów którzy czczą państwo), tej, o której mówił prorok Daniel. Będę przemawiał do was otwarcie, biorąc pod uwagę stan waszych dusz i brak Wiedzy. Nie wdzieram się przemocą do was z Moim Świętym Duchem, aby POGWAŁCIĆ WASZĄ WOLNOŚĆ, ani nie PRZYCHODZĘ WAS POTĘPIĆ (przy pomocy państwa). Przychodzę do was z Miłosierdzia, aby dać wam w obfitości pełne Poznanie Mojej Woli (nauczyć nas dźwigania krzyża zniewag ze strony niewiernych). Przychodzę, by – poprzez Moją Doskonałą Mądrość – zwiększyć w was Wiedzę, którą Ja Sam wam dałem. Nie przychodzę dodawać nowych rzeczy do tego, co już zostało wam dane (kapłani fałszywego kościoła dodali do nauczania Pana obowiązek oddawania czci ziemskim władcom), lecz przybywam umieścić Moje Królestwo w waszych sercach (nie w urzędach).

W objawieniach ks. Gobbiego Maryja mówi, że w naszym życiu każda chwila jest przygotowywana przez Boga niczym cudowny haft. To co się przytrafiło owemu księdzu z Żalna k. Tucholi, który chciał „ wesprzeć ministra Ziobro” wprowadzeniem godziny policyjnej dla młodzieży, jest wymownym znakiem od Boga, co się stanie na Sądzie Ostatecznym z kapłanami, którzy próbują cudzołożyć z królami ziemskimi.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
znak
 marzec 14 2008 20:43   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 04/29/05
Postów:: 56

Nasz Pan Jezus Chrystus jest liberałem! Świadczą o tym następujące fragmenty Ewangelii.

(Lk 12)
Wtedy ktoś z tłumu rzekł do Niego: "Nauczycielu, powiedz mojemu bratu, żeby się podzielił ze mną spadkiem". Lecz On mu odpowiedział: "Człowieku, któż Mię ustanowił SĘDZIĄ ALBO ROZJEMCĄ nad wami?" Powiedział też do nich: "Uważajcie i strzeżcie się WSZELKIEJ CHCIWOŚCI, bo nawet gdy ktoś opływa [we wszystko], życie jego nie jest zależne od jego mienia".

Te słowa oznaczą, że jeżeli ktoś rości pretensję w stylu, tak mało zarabiam, nie stać mnie na wiele rzeczy, a ten prywaciarz opływa we wszystko, to zgodnie z prawdziwą tradycją katolicką powinno mu się odpowiedzieć: Człowieku strzeż się wszelkiej chciwości, nie pożądaj rzeczy bliźniego swego! Jak również Kościół nie powinien starać się być rozjemcą w tych sporach, albo sugerować, że ktoś inny powinien rozwiązać ten spór majątkowy. Opanowany przez masonerię Kościół w takich sytuacjach wskazuje na rząd, co świadczy o mentalnym uzależnieniu pewnych kapłanów od ziemskich królestw (czczeniu państwa). O tym uzależnieniu jest mowa w Apokalipsie św. Jana.

(Ap 13.8)
Wszyscy mieszkańcy ziemi będą oddawać pokłon władcy,
każdy, którego imię nie jest zapisane od założenia świata w księdze życia zabitego Baranka.

Zgodnie z prawdziwą tradycją katolicką zamiast przyuczać ludzi do bluźnierstwa jakim jest czczenie państwa, powinno się przypominać Katolikom ostrzeżenie Pana przed kwasem faryzeuszów.

Kwas faryzeuszów i saduceuszów(Mt16,5-12).

Przeprawiając się na drugi brzeg, uczniowie zapomnieli wziąć z sobą chleba (byli więc niczym współcześni biedacy) Jezus rzekł do nich: "Uważajcie i strzeżcie się kwasu faryzeuszów i saduceuszów!" Oni zaś rozprawiali między sobą i mówili: "Nie wzięliśmy chleba"(współcześnie takie rozprawy przyjmują następująca postać; nie mamy na wykształcenie naszych dzieci, nie mamy na leki itp.). Jezus, poznawszy to, rzekł: "Ludzie małej wiary czemu zastanawiacie się nad tym, że nie wzięliście chleba? Czy jeszcze nie rozumiecie i nie pamiętacie owych pięciu chlebów na pięć tysięcy, i ile zebraliście koszów? Ani owych siedmiu chlebów na cztery tysiące, i ileście koszów zebrali? Jak to, nie rozumiecie, że nie o chlebie mówiłem wam, lecz: strzeżcie się kwasu faryzeuszów i saduceuszów?" Wówczas zrozumieli, że mówił o wystrzeganiu się nie kwasu chlebowego, lecz nauki faryzeuszów i saduceuszów (nauki mówiącej, że to państwo powinno wszystko zorganizować).

W tym miejscu można jeszcze przytoczyć ostrzeżenie Pana przed zbytnimi troskami.

Zbędne troski (Mt 6, 25-34 ).

Dlatego powiadam wam: Nie troszczcie się zbytnio o swoje życie, o to, co macie jeść i pić, ani o swoje ciało, czym się macie przyodziać. Czyż życie nie znaczy więcej niż pokarm, a ciało więcej niż odzienie? Przypatrzcie się ptakom w powietrzu: nie sieją ani żną i nie zbierają do spichrzów, a Ojciec wasz niebieski je żywi. Czyż wy nie jesteście ważniejsi niż one? Kto z was przy całej swej trosce może choćby jedną chwilę dołożyć do wieku swego życia? A o odzienie czemu się zbytnio troszczycie? Przypatrzcie się liliom na polu, jak rosną: nie pracują ani przędą. A powiadam wam: nawet Salomon w całym swoim przepychu nie był tak ubrany jak jedna z nich. Jeśli więc ziele na polu, które dziś jest, a jutro do pieca będzie wrzucone, Bóg tak przyodziewa, to czyż nie tym bardziej was, małej wiary? Nie troszczcie się więc zbytnio i nie mówcie: co będziemy jeść? co będziemy pić? czym będziemy się przyodziewać? Bo o to wszystko poganie zabiegają. Przecież Ojciec wasz niebieski wie, że tego wszystkiego potrzebujecie. Starajcie się naprzód o królestwo [Boga] i o Jego sprawiedliwość, a to wszystko będzie wam dodane. Nie troszczcie się więc zbytnio o jutro, bo jutrzejszy dzień sam o siebie troszczyć się będzie. Dosyć ma dzień swojej biedy.

Ponadto Bóg mówi, że jeżeli ktoś nie ma takiej wiary, która jest oczywistością dla liberałów i woli pokładać nadzieję w gwarancjach państwa (jest duchowym marksistą), to UŚMIERCIŁ swoją wiarę na WIECZNOŚĆ. Wielu tego się dopuszcza, bo nie przyjmują do wiadomości, że uczniów Chrystusa obowiązuje cnota ubóstwa. Chrześcijanie to ludzie WYBRANI, a Bóg nie chce aby Jego wybrańcy wypierali się swego starszeństwa za bogactwa tego świata, niczym Ezaw za miskę strawy. Dlatego Bóg z miłości do nas nigdy nie pozwoli nam w Swojej Opatrzności dojść do pieniędzy, jakimi dysponują możni tego świata. I solidarna polska też nie przeszkodzi Bogu w utrzymaniu nas w ubóstwie. Za to możemy być pewni, że z powodu buntowania się przeciw Woli Bożej (zastąpienie Opatrzności Bożej interwencją państwa), krzyż ubóstwa będzie jeszcze cięższy.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Gocek
 marzec 14 2008 21:39   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 10/07/05
Postów:: 1294

Z tego co mi wiadomo, to Jezus był pierwszym komunistą.

A teraz widzę, że również liberałem

===

"Wydaje się, że wiara w cuda znika w jednej dziedzinie tylko po to, by zagnieździć się w innej." Karol Marks
 
 Profil   Email 
 Cytat 
znak
 sierpień 21 2008 20:00   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 04/29/05
Postów:: 56

Liberalizm to akceptacja dla różnorodności. Ludzi małych duchem różnorodność wprowadza w popłoch. Ten niepokój to cierpienie. Tak, więc zgoda na istnienie w swoim otoczeniu różnorodności wymaga akceptacji cierpienia. Stąd za słuszne należy uznać twierdzenie, że liberalizm (przyzwolenie na
istnienie odmienności) może występować tylko wśród prawdziwych chrześcijan. Twierdzenie, że Bóg jest liberałem jest prawdziwe jednak nie powinno się tak mówić ze względu na łatwość wprowadzenia w błąd niewyrobionych w wierze. Niebezpieczne w tym twierdzeniu jest zawarcie większego i przedwiecznego w
tym, co powstało później i jest ciaśniejsze. Liberalizmowi do Ewangelii brakuje motywacji dla cierpienia. Liberalizm tak jak inne ludzkie ideologie poszukiwał drogi do szczęścia już tu na ziemi. Liberalizm uznał, że tą drogą jest praktykowanie wolności osobistej. Oczywiście wolność jest niezmiernie ważna dla chrześcijaństwa. Bez wolności nie ma miłości. A bez miłości, choćby człowiek
swoje ciało starł na proch w umartwieniach i tak duchowo nic nie zyska. Ominięcie przez liberałów cierpienia wynikało z tego, że nie chcieli wchodzić na teren religii. Przecież oferowali ludziom ludzki sposób na szczęście, więc temat cierpienia był omijany. Zresztą trwała wojna między liberałami i kościołem gdyż kościół uznał wolność człowieka za zagrożenie, więc liberałowie do
wszystkiego, co miało związek z religijnością, w tym cierpienie, podchodzili z rezerwą. Pominięcie cierpienia okazało się szkodliwym uproszczeniem dla samego liberalizmu. Otóż nie jest prawdą, że praktykowanie wolności osobistej przekłada się bezpośrednio na szczęście. W rzeczywistości obowiązuje następująca zależność; wolność osobista - cierpienie wiążące się z praktykowania wolności
osobistej - szczęście. Wolność bez cierpienia nie prowadzi do szczęścia tylko do poszukiwania coraz to nowych podniet, które mają zapełnić pustkę własnego jestestwa. Wolność bez cierpienia przeradza się w WOLNOŚĆ DO dysponowania tym, co się zobaczyło u innych, a samemu się nie posiada, tzn. dobrami
bliźniego a nawet jego osobą. Jednak liberalizm jest o tyle bliższy Ewangelii, w porównaniu z innymi ideologiami, że uznaje za nienaruszalne dobro ludzką wolność, włącznie z wolnością do samounicestwienia, tak jak Bóg nie ogranicza naszej wolność, gdy porzucamy Go (potępiamy się). Inne
ideologie (marksizm, nacjonalizm, patriotyzm) prócz tego, że nie uznają cierpienia za wartość, to również zakładają możliwość pogwałcenia wolności jednostki w celu walki z cierpieniem w wymiarze wspólnotowym (osiągnięcia jakiegoś wydumanego dobra wspólnego). Tak, więc w przypadku liberałów
możliwa jest miłość, bo do jej zaistnienia niezbędna jest wolność. W warunkach liberalnych ta miłość jest często durna, źle ukierunkowana, przeplatająca się z rozmaitymi żądzami, ale zawsze to jakaś miłość. Za to wśród marksistów, narodowców, patriotów nie ma szans na zaistnienie ani miłości, ani
też mądrości. Proszę zwrócić uwagę, Maryja zapowiedziała, że poznacie miłość, jakiej dotąd nigdy nie znaliście. Ta miłość uchowała się właśnie wśród liberałów. Zarazem powiedziała, że w obecnym świecie, w którym rozpropagowane zostały ideologie; marksizm, nacjonalizm, patriotyzm, miłość
wygasła prawie zupełnie. Czy marksiści oskarżający o zło całego świata kapitalistów, albo patriota gotowy iść na wojnę by zabić wrogów, mogą mieć w sobie Bożą miłość? Może wiele o niej słyszeli, ale tak naprawdę nigdy jej nie przeżywali. Dla przypomnienia czym jest Boża miłość przytaczam fragment z uznanych przez Kościół objawień siostry Anieli.


GŁOS BOŻY : [7.5.1968]
...Ale ty droga córko, powtarzaj wszystkim, jak bardzo rozciągnąłem na Krzyżu Moje ręce, by przyjąć wszystkich odkupionych przeze Mnie i zanieść ich w objęcia Mojego Ojca, czekającego na nich. Powiedz, że usta Moje nie są wykrzywione (słowem potępienia), lecz mówią nadal o Miłości i
przebaczeniu. Powtórz, że Moje oczy, choć zamknięte snem śmierci promieniują zawsze wiele światła na drogę Mych synów. A kto idzie w tym świetle nigdy nie zabłądzi.

Należy jeszcze dodać, że ofiara Pana była dobrowolna. On sam mówił, że nikt mu życia nie odbiera, On sam je oddaje. Podobnie nasze ofiary cierpienia powinny być dobrowolne. A więc dobrowolne dzielenie się z bliźnimi, dobrowolne wyrzeczenie się uciech tego świata (narkotyki, alkohol, rozwiązłość
itp.). Przymuszanie ludzi do poświęceń siłą, dla obrony wydumanego dobra wspólnego, tak jak chcą to czynić marksiści, narodowcy, patrioci, nie skutkuje u nikogo wzrostem duchowym, ponieważ te poświęcenia ze względu na brak wolności nie dokonują się w duchu miłości, tylko ze strachu przed karcącym państwem.

Brak miłości i brak rozumu przekłada się na duchowość ludu Bożego. Na przykład katolicy w polsce nie potrafią wytworzyć głębokiej wyrafinowanej kultury, bo sztuka nie może się rozwijać bez miłości. Piękne twory ludzkiej duchowości trzeba importować od ludów które uchodzą za bardziej liberalne. Z
kolei brak rozumu przekłada się na wyjątkowo małą ilość wynalazków dokonywanych przez polaków. Na jakoś stanowionych praw. Na sposób rządzenia.
Szczególne upośledzenie duchowe polaków to skutek przebywania od wieków pod silnym wpływem kościoła, w którym to stopniowo (zgodnie z planem Bożym) gromadziły się wszelkie duchy nieczyste. Ostatecznie, jak to Bóg określa, kościół zamienił światłość w ciemność i ciemność nazwał światłością. Kościół pod
wpływem złego ducha podważył wolność człowieka w wyniku, czego utracił wyczucie Bożej delikatności, tego, że Bóg nie nagania na siłę nikogo do swojego Królestwa. Dawną gotowość kościoła do ponoszenia ofiar zastąpiły próby zapanowania nad ludźmi przy pomocy państwa. Ostatecznie kościół
stał się niezdolny do ukazywania ludziom, na czym polega Boża miłość. Ponadto ludzie pozbawieni przykładu dźwigania krzyża ze strony swoich kapłanów, sami go unikali. To też nie sprzyjało rozwojowi ich ducha. Mimo formalnego trwania w katolicyzmie pozostawali nadal poganami i z łatwością
tracili pokój ducha w obliczu nawet niewielkiego zróżnicowania rzeczywistości kreowanej wokół nich przez Opatrzność Bożą. Stąd u katolików bierze się wrogość do każdej odmienności. Powszechne jest podglądactwo bliźnich i ich osądzanie. Tak "katolicy" na masową skalę dopuszczają się bluźnierstwa
jakim jest stawianie się w roli Stwórcy by osądzać bliźniego. Im mniejsza skłonność do dźwigania krzyża tym dla mniejszych pierdoł są skłonni prześladować. W ten sposób kościół na przestrzeni wieków przekształcił się w odmóżdżającą i szkodliwą dla otoczenia sektę. Jej członkowie, jeżeli
dochodzili gdzieś do władzy doprowadzali do ruiny duchowej i materialnej każde królestwo ziemskie. Dlatego też, jak historia pokazuje, wszystkie katolickie królestwa poupadały.

Ogólnie należy stwierdzić, że kościół porzucający język Ewangelii, który jest językiem krzyża nieodwołalnie przeobraża się w sektę stanowiącą zagrożenie dla każdej cywilizacji. Z kolei kościół propagujący kulturę cierpienia staje się JEDYNYM możliwym w świecie obrońcą wolności i różnorodności.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
esteban-82
 sierpień 21 2008 21:20   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 06/15/08
Postów:: 111

Quote by coso:
Po pierwsze ateizm. Odrzucenie Boga jest podstawa
liberalizmu poniewaz jak nie ma Boga to mozna
wszystko. Obywatel moze robic co chce pod warunkiem,
ze nie ogranicza to wolnosci innej jednostki. To jest
istota liberalizmu. Jezeli ktos chce wziasc slub ze
zwierzeciem to jego sprawa i panstwo nie powinno mu w
tym przeszkadzac. Jezeli grupa osob chce zalozyc dla
dzieci szkole satanistyczna to ich sprawa. W praktyce
za ateizmem maszeruje radykalna antyreligijnosc.
Inicjatywy, ktore wyplywaja z ugrupowan liberalnych na
przyklad w USA i Francji sa przerazajace. Nie
jestem zbyt wrazliwy ale nawet dla mnie. Chca
zalegalizowac niemal wszystko. Przyklady sobie daruje.


Muszę przyznać że żal mi ciebie, to żałosne że jedyne co trzyma cię w jakiejkolwiek moralności to wiara w jakieś mity.
Czy odebranie ci boga sprawiło by, parafrazując twoje słowa "...jak nie ma Boga to mozna wszystko." że stał byś się zepsutym do szpiku kości bandziorem, zbrodniarzem i dewiantem. Jak widać bardzo płytka ta chrześcijańska moralność stojąca na glinianych nogach.
Ponadto dodać należy że twoje słowa nijak się mają do liberalizmu.
Muszę przyznać że ludzie niewierzący znacznie bardziej są moralni aniżeli ludzie wiary, których rozpasanie moralne trzyma jeszcze w ryzach strach przed zaświatami.
Więcej zaś na ten temat pisałem w wątku:
http://www.kosciol.pl/forum/viewtopic.php?forum=10&showtopic=165048

===

"Czy nie starczy, że ogród jest piękny? Czy muszą w nim jeszcze mieszkać wróżki?" "Godzenie takiej sprzeczności, jak uprawianie nauki przez cały tydzień i c
 
 Profil   Email 
 Cytat 
LuTom
 sierpień 22 2008 10:02   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 04/22/06
Postów:: 235

Muszę przyznać że ludzie niewierzący znacznie bardziej są moralni aniżeli ludzie wiary, których rozpasanie moralne trzyma jeszcze w ryzach strach przed zaświatami.


A to jakieś własne przemyślenia, czy wyniki badań naukowych?
Bo jeżeli włsane doświadczenia, to mam zgoła inne.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Gocek
 sierpień 29 2008 10:28   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 10/07/05
Postów:: 1294

Polecam drogim dyskutantom:
Roman Tokarczyk "Współczesne doktryny polityczne".

Rozdział II traktujący o Liberalizmie - naprawdę lepiej się nauczyć niż wypisywać brednie, na które czasami można się natknąć czytając wypowiedzi w temacie.

"Przychylając się do wszystkich tych opinii, które podkreślają bezprecedensowy na gruncie naszego piśmiennictwa sposób prezentacji przez R. Tokarczyka współczesnych doktryn politycznych, zaznaczyć jednocześnie chciałbym znaczenie tej publikacji dla wzrostu poziomu świadomości politycznej całego społeczeństwa. Książka ta bowiem, nie tracąc nic z walorów naukowych, może z powodzeniem trafić do czytelnika całkowicie fachowo nieprzygotowanego".
O. Cetwiński, "Nowe Książki"

===

"Wydaje się, że wiara w cuda znika w jednej dziedzinie tylko po to, by zagnieździć się w innej." Karol Marks
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Zawartość wygenerowana w: 0,64 sekund
Nowy wątek Odpowiedz



 
Zwykły temat Zwykły temat
Temat zamknięty. Temat zamknięty.
Gorący temat Gorący temat
Nowy post Nowy post
Gorący temat i nowe posty Gorący temat i nowe posty
Temat zamknięty i nowe posty Temat zamknięty i nowe posty
Zobacz posty gości 
Goście serwisu mogą wysyłać posty 
HTML dozwolony w ograniczonym zakresie 
Zawartość zmoderowana