Ekumenizm, Chrześcijaństwo, Religia - Ekumeniczny Serwis Informacyjny


 Forum > Ekumenizm > Problemy ekumeniczne Nowy wątek Odpowiedz
 jestem przerażony i zasmucony tym co dzieje się wokół JP II
 |  Wersja do druku
Maciek Janson
 kwiecień 04 2006 10:41   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/02/05
Postów:: 1687

1. Morzanie - tak jak pisalem powyzej Ciebie. Swietosc nie rodzi sie z czynienia dobrze. Swietosc rodzi sie przez umieranie. Swietosc osiaga w mgnieniu oka kazdy nowonarodzony. Nie przez wlasne uczynki, ale przez to , ze nie on zyje ale Chrystus. Swietosci nie mozna sie dochapac przez cokolwiek. Swietymi sie stajemy i w swietosci wzrastamy
2. Z JPII zwiazanych jest wiele rzeczy, ktore mnie bardzo denerwuja... Tak zwiazanych z jego nauczaniem, jak zwiazanych z obecna szopeczka...

1. Gaiger
To co piszesz o swietosci staralem sie Ci przekazac Bardzo sie ciesze, ze jest to dla Ciebie jasne.

JP2 swoimi czynami glosil ewangelie. Przebaczal, kochal, modlil sie za ludzi. Wbrew temu co mowia niektorzy "protestanci" glosil darmowe zbawienie. Z czasow jego pontyfikatu pochodzi wspolna katolicko-protestancka deklaracja o usprawiedliwieniu z laski. Czytales ja kiedys?? Mozna sie grubo zdziwic...

Nawet nie wiesz jak czesto Matka Teresa zasuwala z rozancem... Nie widzisz tego, bo masz obraz swietej miedzy tredowatymi... Daleko gdzies w Kalkucie. Wiedz jednak, ze i ona rozaniec miala. Poboznosc Maryjna nie jest jedynie przypadloscia papieska

Ja znam wielu protestantow, ktorzy maja takie poglady, ze... Daj spokoj. A chrzescijan jakichs znasz, ktorzy tak mowia w pokoju z wlasnymi sumieniami i zgodzie z Biblia?? Potestant to nie jest chrzescijanin. Moze sie zdarzyc, ale nie jest z automatu. do Boga trzeba sie nawrocic a nie urodzic jako dziecko pastora baptysty. Ja wiem, ze Biblia zabrania nam osadzania co bedzie z czlowiekiem po jego smierci. To jest rzecz nalezaca do Boga. Kiedys dwoch gosci przyszlo do Jezusa by ten osadzil ich ziemski spor o spadek... Pamietasz co Jezus im odpowiedzial??
A On mu rzekł: Człowieku, któż mnie ustanowił sędzią lub rozjemcą nad wami?
Łukasza 12:14
Jezus odmowil rozsadzenia sprawy miedzy dwoma zyjacymi a Twoi znajomi odprawiaja bez strachu sad nad zbawieniem JP2. Powiedz im zeby sie pukneli w glowe, bo do tego prawo maja... Taka rada ode mnie.

Balwochwalstwo jest grzechem... Grzechem za ktory umarl Jezus. Grzechem, ktory oddziela nas od Boga, ktory wywiera swoje konsekwencje, ale pozwol, ze przypomne Tobie i Twoim protestanckim znajomym, ze kto wyzna ze Jezus jest Panem i w sercu uwierzy zbawiony bedzie. Ze nie beda zawiedzeni wzywajacy imienia Panskiego. Ze z laski zbawieoni jestesmy... Widzisz. Ludzie bardzo nielubia kiedy ktos grzeszy bardziej niz oni. W oczach Twoich znajomych balwochwalstwo urasta do grzechu przeciwko Duchowi Swietemu... Dla kogos innego tym grzechem jest bycie homoseksualista albo cokolwiek innego. Wazne, ze nie bedziesz zbawiony jak tak bedziesz robil... Bog taki nie jest. Bog mowi: Chodz do mnie a ja Cie zbawie. Potem zrobimy cos z blotem, ktore sie Cie uczepilo... Nie mozna mowic ludziom, ze jak tak a nie inaczej beda postepowac to pojda do piekla. To jest rola Boga. My mamy zwiastowac zbawienie w Jezusie. Cos co JP2 wbrew temu co mowisz glosil. O GRZECHU PRZEKONA POCIESZYCIEL KIEDY PRZYJDZIE DO TAKIEJ OSOBY!!! Dlaczego chcemy dzialac za DS??
Bardzo krytycznie odnosze sie do takich "protestantow" Twoich znajomych. Obawiam sie, ze jezeli uda im sie wejsc do nieba to bardzo sie zdziwia tym kogo tam astana a kogo nie...

Sadze jednak, ze jest w Tobie troszke tej retoryki. Naprawde czasem warto sie zainteresowac dokladniej co dzis naucza KK wlasnie w kwestii zbawienia a nie tylko cytowac trydent...

Generalnie doskonale rozumiem o co Ci chodzi. KK to nie moja bajka i oczwistym jest w jak wielu sprawach uwazam, ze bladza strasznie. Czesto gesto zupelnie nierozumiem tego co robia i sposobu w jaki sie to dzieje. Papiestwo samo w sobie jest czyms dziwacznym i wypaczajacym nature chrzescijanstwa dla mnie. Zupelna abstrakcja. Jednak gleboko jestem przekonany o tym, ze Bog stal za wyborem JP2 i ten robil naprawde dobre rzeczy. I dzis mozna widziec tylko t ze opowiadal o Marii i modlil sie do Krolowej Niebios, ale mozna tez popatrzec odrobine dalej... Ze to grzech? Ze zle sie dzialo kiedy tak mowil o Marii?? No dobrze. Tylko teraz kto nie grzeszy i nie bladzi. Zamiast gadac o balwochwalstwie JP wole sie modlic : Badz litosciw mnie grzesznemu...

Nie zbawia nas dogamtyka czy teologia. Ona tez nas nie potepia. To jest dobra wiadomosc. Zbawia Jezus, ktory jest wiekszy niz nasze male rozumki. Dobrze mowisz deklarujac milosc do braci. Dobrze, bo to jest najwazniejsze. Krytyka instytucji zawsze jest wskazana kiedy jest sluszna

I tak co do pewnosci zbawienia... Instytut gallupa (tak sie zdaje nazywa) preprowadzil w stanach badania pewnosci zbawienia (gdzies w latach 80 tych) mialo ja kolo 30 % protestantow i 45 % katolikow.... Informacje ta zaczerpnalem z ksiazki B. Grahama (Smierc a co dalej) - mam nadzieje, ze rozumiesz o co mi chodzi

===

Dwie rzeczy są nieskonczenie wielkie. Glupota ludzka i Boze milosierdzie
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Adrian Arkadiusz
 kwiecień 04 2006 14:08   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/09/06
Postów:: 128

Quote by Matija: Może miałeś farta urodzić się w jakimś nadzwyczaj religijnym środowisku. Nie wiem. Ale postawy ludzi wokół mnie w zdecydowanej większości zniechecają do Boga. Gdyby nie kilku, naprawdę KILKU ludzi których znam bezposrednio, lub takich jak JP2, to nie wiem czy teraz nie leżał bym gdzieś na torach i pił tanie wino, aby wzmocnić działanie marychy.

Dzisiaj wstydze się tamtych słów, (mi.n w polemice z moją mamą). Wstydzę się bo Karol Wojtyła prowadził życie zbliżone do Matki Teresy, o którym wielu nie ma pojęcia. Widzi się papieża, staruszka zabraniajacego antykoncepcji, uśmięchnięty, miły gość. A w rzeczywistości sięgnijcie proszę do zapisków o nim z jego młodości, ale i życia póxniejszego. Prostota, aktywizm, oddanie, miłość, asceza, samodoskonalenie się, modlitwa... te pojęcia w osobie JP2 przybierają nowy kształt, "odżywają" w jednym człowieku z niesamowitą intensywnością. Z całą świadomością, mówię : JP2 jest wielkim człowiekiem, wierzę że święty, a wszystko to nie "z siebie", ale przez całkowite oddanie Bogu.
Watpię, abym jeszcze w moim życiu usłyszał o kimś większym spośród ludzi.


Matija, choć twój nick utrudnia rozpoznanie płci, to po gramatyce mniemam że jesteś facetem. Ale nie o tym chciałem. Ja nie urodziłem się w żadnym nadzwyczajnym środowisku, ba , przez ponad dekadę byłem ateistą ! Ale Bóg mnie odnalazł, przyszła chwila że ja zacząłem go szukać i natrafiłem na ludzi wierzących, którzy przez świadectwo swego "świętego życia" wskazali mi drogę. Zacząłem studiowac Pismo Święte i przyszedł dzień że wyznałem Chrystusa jako swego Pana i zbawiciela !

OK, może nie miałem racji i w swym gniewie na chorą sytuację w mediach (bo przeciez nie na samego JP II) zacietrzewiłem się za bardzo, bo przecież mam świadomość że Wojtyła wielu ludzi przyprowadził do Zbawiciela. Widzisz, dla mnie On nigdy nie był autorytetem i przywodnikiem duchowym, tym bardziej że od wielu lat nie zgadzałem się z dogamtyka katolicką, więc moze dlatego użyłem takich a nie innych sformułowań. Każdy z nas wierzących, a więc i Wojtyła jest pewnego rodzaju "narzedziem" w rękach Boga, jeśli jesteśmy poddanym narzędziem to Bóg chętnie takiego narzędzia używa. I chyba rzeczywiście Wojtyła w swoim życiu takim użytecznym narzędziem był, Bóg dał mu wiele talentów (patrz przypowieśc o talentach) i On z nich umiał i chciał korzystać.

Więc jestem Ci w stanie przyznać rację że był za sprawą świadectwa swegop życia z Bogiem wielkim człowiekiem, niepośledniego formatu, ja przyznam że też byłem poruszony tym jak umierał choć nie podobała mi się ta cała medialna otoczka wokół tego. Lecz co do twych słów "Watpię, abym jeszcze w moim życiu usłyszał o kimś większym spośród ludzi" nie mogę się zgodzić, przeczytaj choćby książkę "Człowiek z Bieba" o bracie Yunie z Chin, który był autorem wielkiego przebudzenia w Chinach, którego Bóg używał w niesamowity sposób. Ale to nie on sam był Wielki, ale Bóg który używał Go w niesamowity sposób dla krzewienia ewangelii i uzywa do tej pory. Bo tez jest podatnym naczyniem poddanym Bogu. I takich ludzi jest naprawdę dużo, tylko nie wszyscy pełnią tak eksponowane funkcje i nie o wszystkich się tak dużo (czasami wcale) mówi.

To pokora, pokuta i oddanie Bogu powoduje że robimy za sprawą Ducha Świętego wielkie rzeczy dla Królestwa Bożego, a nie to jaki mamy intelekt, wykształcenie, zdolności i charyzmę. To jest delikatna różnica której wielu ludzi nie pojmuje !

1 Tym. 3:16
Bo bezsprzecznie wielka jest tajemnica pobożności: Ten, który objawił się w ciele, Został usprawiedliwiony w duchu, Ukazał się aniołom, Był zwiastowany między poganami, Uwierzono w niego na świecie, Wzięty został w górę do chwały.

===

Umiemy już latać w powietrzu jak ptaki i pływać w wodzie jak ryby, ale nie znamy prostej sztuki życia razem jak bracia. autor: Martin Luther King
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Matija
 kwiecień 04 2006 17:43   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/13/05
Postów:: 857

Quote by GAIGER: Matija, choć twój nick utrudnia rozpoznanie płci, to po gramatyce mniemam że jesteś facetem. Ale nie o tym chciałem. Ja nie urodziłem się w żadnym nadzwyczajnym środowisku, ba , przez ponad dekadę byłem ateistą ! Ale Bóg mnie odnalazł, przyszła chwila że ja zacząłem go szukać i natrafiłem na ludzi wierzących, którzy przez świadectwo swego "świętego życia" wskazali mi drogę. Zacząłem studiowac Pismo Święte i przyszedł dzień że wyznałem Chrystusa jako swego Pana i zbawiciela !

OK, może nie miałem racji i w swym gniewie na chorą sytuację w mediach (bo przeciez nie na samego JP II) zacietrzewiłem się za bardzo, bo przecież mam świadomość że Wojtyła wielu ludzi przyprowadził do Zbawiciela. Widzisz, dla mnie On nigdy nie był autorytetem i przywodnikiem duchowym, tym bardziej że od wielu lat nie zgadzałem się z dogamtyka katolicką, więc moze dlatego użyłem takich a nie innych sformułowań. Każdy z nas wierzących, a więc i Wojtyła jest pewnego rodzaju "narzedziem" w rękach Boga, jeśli jesteśmy poddanym narzędziem to Bóg chętnie takiego narzędzia używa. I chyba rzeczywiście Wojtyła w swoim życiu takim użytecznym narzędziem był, Bóg dał mu wiele talentów (patrz przypowieśc o talentach) i On z nich umiał i chciał korzystać.

Więc jestem Ci w stanie przyznać rację że był za sprawą świadectwa swegop życia z Bogiem wielkim człowiekiem, niepośledniego formatu, ja przyznam że też byłem poruszony tym jak umierał choć nie podobała mi się ta cała medialna otoczka wokół tego. Lecz co do twych słów "Watpię, abym jeszcze w moim życiu usłyszał o kimś większym spośród ludzi" nie mogę się zgodzić, przeczytaj choćby książkę "Człowiek z Bieba" o bracie Yunie z Chin, który był autorem wielkiego przebudzenia w Chinach, którego Bóg używał w niesamowity sposób. Ale to nie on sam był Wielki, ale Bóg który używał Go w niesamowity sposób dla krzewienia ewangelii i uzywa do tej pory. Bo tez jest podatnym naczyniem poddanym Bogu. I takich ludzi jest naprawdę dużo, tylko nie wszyscy pełnią tak eksponowane funkcje i nie o wszystkich się tak dużo (czasami wcale) mówi.

To pokora, pokuta i oddanie Bogu powoduje że robimy za sprawą Ducha Świętego wielkie rzeczy dla Królestwa Bożego, a nie to jaki mamy intelekt, wykształcenie, zdolności i charyzmę. To jest delikatna różnica której wielu ludzi nie pojmuje !

1 Tym. 3:16
Bo bezsprzecznie wielka jest tajemnica pobożności: Ten, który objawił się w ciele, Został usprawiedliwiony w duchu, Ukazał się aniołom, Był zwiastowany między poganami, Uwierzono w niego na świecie, Wzięty został w górę do chwały.

Tak facetem jestem Książkę przy najbliższej sposobności przeczytam, "Człowiek z nieba" , tak?
pozdro ;]

===

Albo Jezus, albo śmierć... Jezus! :D
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Maciek Janson
 kwiecień 04 2006 17:56   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/02/05
Postów:: 1687

Quote by Matija:
Tak facetem jestem Książkę przy najbliższej sposobności przeczytam, "Człowiek z nieba" , tak?
pozdro ;]



Bardzo dobra rzecz... Jedna sprawe sprostujmy tylko. Brat Yun nie byl autorem przebudzenia w kraju srodka

===

Dwie rzeczy są nieskonczenie wielkie. Glupota ludzka i Boze milosierdzie
 
 Profil   Email 
 Cytat 
dawid1976
 kwiecień 04 2006 18:32   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 06/24/03
Postów:: 692

GAIGER,

powinienes byl zrobic jak ja, wyjechac na weekend do Berlina, tam sobie kielbaski pojadlem i przyjaciol odwiedzilem, a jak wrocilem bylo po wszytskim,

pozdr!

Dawid

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Bogusia
 kwiecień 04 2006 18:58   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/12/06
Postów:: 136

Rozumiem głosy katolików i niekatolików.Wiem co to jest bycie za Janem Pawłem II i bycie przeciw temu co wokół niego się dzieje.To nie jego wina - choć gdyby coś powiedział....(W Piśmie Świętym jest napisane gdy klękali przed aniołami, oni kazali powstawać bo sa też stworzeni jak ludzie).
Chcę tylko powiedzieć że tylko znajomość Jezusa Chrystusa może nas zbawić. Żadne doktryny, ani przykazania, ani zasady itp bez znajomosci prawdziwego Boga, bez chodzenia z Nim nie zbawią żadnego człowieka. Możemy mówić Panie, Panie, możemy uzdrawiać, leczyć, pomagać, byc dobrym ale jeżeli nie przyjdziemy tylko do Niego to nic z tego nie będzie. Jezus powiedział kiedyś do Żydów ż eznaja Pisma, ale do Niego przyjść nie chcą, aby mieć życie.
Dlatego kochani! Przychodźmy do Niego i wpatrujmy się w Niego, bo tylko Jezus (On wystarcza) może dac nam życie i pewność zbawienia.
P.S. Módlmy się za siebie nawzajem, abyśmy doszli przez Ducha Świętego do znajomości prawdy i pełni Chrystusowej.
Pozdrawiam!

===

Bogusia
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Adrian Arkadiusz
 kwiecień 05 2006 17:36   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/09/06
Postów:: 128

Quote by maxurd:
1. Gaiger
To co piszesz o swietosci staralem sie Ci przekazac Bardzo sie ciesze, ze jest to dla Ciebie jasne.

JP2 swoimi czynami glosil ewangelie. Przebaczal, kochal, modlil sie za ludzi. Wbrew temu co mowia niektorzy "protestanci" glosil darmowe zbawienie. Z czasow jego pontyfikatu pochodzi wspolna katolicko-protestancka deklaracja o usprawiedliwieniu z laski. Czytales ja kiedys?? Mozna sie grubo zdziwic...

Balwochwalstwo jest grzechem... Grzechem za ktory umarl Jezus. Grzechem, ktory oddziela nas od Boga, ktory wywiera swoje konsekwencje, ale pozwol, ze przypomne Tobie i Twoim protestanckim znajomym, ze kto wyzna ze Jezus jest Panem i w sercu uwierzy zbawiony bedzie. Ze nie beda zawiedzeni wzywajacy imienia Panskiego. Ze z laski zbawieoni jestesmy... Widzisz. Ludzie bardzo nielubia kiedy ktos grzeszy bardziej niz oni. W oczach Twoich znajomych balwochwalstwo urasta do grzechu przeciwko Duchowi Swietemu... O GRZECHU PRZEKONA POCIESZYCIEL KIEDY PRZYJDZIE DO TAKIEJ OSOBY!!! Dlaczego chcemy dzialac za DS??

Generalnie doskonale rozumiem o co Ci chodzi. KK to nie moja bajka i oczwistym jest w jak wielu sprawach uwazam, ze bladza strasznie. Czesto gesto zupelnie nierozumiem tego co robia i sposobu w jaki sie to dzieje.


Maxurd, pozwoliłem sobie dopiero dzisiaj odpowiedzieć na Twój post. bo chciałem top zrobic na spokojnie po przemyśleniach. I stwierdzam że dyskusja z kims takim jak Ty, kto ma wiedzę, własne zdanie i wyrobione poglądy to czysta przyjemność, z takimi ludźmi zawsze warto rozmawiać !

Po namyślę przyznaję Ci rację że JP II głosił ewangelię, głosił Chrystusa i koniecznośc upamiętania się oraz przyjęcia zbawiciela. Z tym że jest jedno ale. Ta ewangelia była nie do końca pełna, nie do końca zgodna ze Słowem Bożym, a wiesz chyba co na ten temat pisali apostołowie "gdyby ktokolwiek głosił Wam ewangelię niezgodną z tym, co mysmy nauczali, choćby anioł z nieba ...". Ale ok. , swoim życiem na pewno glosił właściwa ewangelię, pokazywał wielu ludziom jak chrześcijanin żyć powinien.

Co do bałwochwalstwa to nie mi oceniać ciężar tego grzechu, wiem co ze sobą niesie i czym jest w oczach Bożych. Ale masz rację, grzech to grzech, ja nie stopniuje ich na lżejsze i cięższe, nie mi sądzić i nie mi oceniać. Każdy zda relacje ze swego życia i dlatego kazdy powinien siebie samego pilnować !! Faktycznie niech DS działa, On ma przekonywac nie my, również w samym KK widać że ludzie zaczynają to dostrzegać.

Co do nierozumienia tego co dzieje się i co głosi KK w pełni się z Tobą zgadzam, moge podpisac się obiema rękami, zupełnie nie rozumiem zasadności niektórych nauk i praktyk, to są owe "nauki ludzkie" o których pisali apostołowie i pokazuje dobitnie jak duże odstępstwo nastapiło. Ale ja stwierdziłem że nie ma co się koncentrowac na dogmatach, to nic nie daje, lepiej głosic i swoim zyiem wskazywac ludziom na Chrystusa, a to w jakim kościele mają byc i która drogą iśc niech im wskazuję Duch Święty. My mamy tylko kochac bliźnich i głosić im ewangelię, naśladując naszego Pana Jezusa, jak sam mówi w pokorze i cichości serca.

Bo Pan Jezus nie przyjdzie po katolików, prawosławnych czy protestantów ale po swoje dzieci, tych którzy do końca byli mu wierni i posłuszni, jak mówi Pismo najmniejsi bedą największymi, a najwięksi najmniejszymi !

Pozdrawiam, jeśli w naszym życiu będzie działa się "Jego wola" (bądź wola Twoja) to na pewno nie zboczymy i nie pobłądzimy, bo kierunek na Jezusa zawsze jest właściwy. Z Bogiem !

===

Umiemy już latać w powietrzu jak ptaki i pływać w wodzie jak ryby, ale nie znamy prostej sztuki życia razem jak bracia. autor: Martin Luther King
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Matija
 kwiecień 05 2006 21:24   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/13/05
Postów:: 857

Quote by smiejka: Rozumiem głosy katolików i niekatolików.Wiem co to jest bycie za Janem Pawłem II i bycie przeciw temu co wokół niego się dzieje.To nie jego wina - choć gdyby coś powiedział....(W Piśmie Świętym jest napisane gdy klękali przed aniołami, oni kazali powstawać bo sa też stworzeni jak ludzie).
Chcę tylko powiedzieć że tylko znajomość Jezusa Chrystusa może nas zbawić. Żadne doktryny, ani przykazania, ani zasady itp bez znajomosci prawdziwego Boga, bez chodzenia z Nim nie zbawią żadnego człowieka. Możemy mówić Panie, Panie, możemy uzdrawiać, leczyć, pomagać, byc dobrym ale jeżeli nie przyjdziemy tylko do Niego to nic z tego nie będzie. Jezus powiedział kiedyś do Żydów ż eznaja Pisma, ale do Niego przyjść nie chcą, aby mieć życie.
Dlatego kochani! Przychodźmy do Niego i wpatrujmy się w Niego, bo tylko Jezus (On wystarcza) może dac nam życie i pewność zbawienia.
P.S. Módlmy się za siebie nawzajem, abyśmy doszli przez Ducha Świętego do znajomości prawdy i pełni Chrystusowej.
Pozdrawiam!


1. Fajny nick. Przypomina mi kogoś..
2. Pamiętasz moment gdy JP2 przyjmowal gratulacje (czy jak to sie nazywa, fachowo) od Wyszyńskiego? Wyszyński uklęknął pocałował pierścień, widać było wielkią niezręczność w jakiej znalazł się Wojtyła, i po chwili zrobił to samo w stronę Wyszyńskiego. Także uklęknał i pocałował pierścień. Wiele jest takich sytuacji, w które pzremawiają za skromnością Wojtyły, i tym że sam był przeciwny, i swiadomy tych wszystkich gestów czci dla niego. Ale co mial zrobić? Mimo spzreciwów ludzie postępowali nadal tak samo, ponieważ czuli jego wielkość, a raczej właśnie tą szczególną obecnośc Chrystusa w osobie JP2.
pozdro ;D

===

Albo Jezus, albo śmierć... Jezus! :D
 
 Profil   Email 
 Cytat 
coso
 kwiecień 05 2006 22:30   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/21/06
Postów:: 189

Quote by Morzan: ludzie bardziej kochają patrzeć na papieża niż Go słuchać [...] starają się o to jak najbardziej pokazać ,że "ja kochałem papieża".


To jest właśnie istotą przesłania Jezusa i innych religii.

Gdy ludzie zaczynają wnikać w szczególy; kim naprawdę był Jezus, jak bardzo tzw. Kanon Nowego Testamentu odbiega od jego nauczania i czym jest Biblia to zaczynają się problemy i gubi się to co najważniejsze.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
piotr.
 kwiecień 05 2006 23:53   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 12/24/05
Postów:: 1167

Taak, jaasne, ja jako katolik wierzę w JPII, wierze ze on jest ponad wszystkim, modle sie DO Niego, mówie ze w jego imię glosi sie odpuszczenie grzechow, uznaje go za zbawiciela, zostalem ochrzczony w jego imie, wierze ze jest bogiem. taak, jasne, przyznaje sie, przyznaje szanownym braciom protestantom racje - jestem błachowalca, czczę bożków - powiem wiecej, zawiesilem sobie nawet na scianie krzyz na ktorym wisi JPII i sie do niego modle.

===

Sancta Maria, Mater Ecclesia, omnes sancti Angeli orate pro nobis.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Morzan
 kwiecień 06 2006 09:10   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/16/05
Postów:: 243

Maxurd

Świętość osiąga w mgnieniu oka każdy narodzony?Świętości nie mozna się dochapać?Skoro od urodzenia jesteśmy święci to po cóż mamy się modlić i czynić dobrze, skoro i tak zostaniemy zbawieni?Nawet Chrystus mówi, że"czemu mówisz do mnie nauczycielu dobry,nie wiesz, że dobry jest tylko Bóg?A słowa "kto uwierzy w sercu swoim, że Chrystus jest Panem będzie zbawiony" odnoszą się także do uczynków, bo kto nie spełnia uczynków miłości to znaczy, ze nie wierzy, że Jezus jest Panem.Nie można mieć wiary w Mesjasza i nie mieć miłości.Skoro od urodzenia wszyscy byliby święci to od razu każdy by wierzył w Mesjanizm Jezusa.A mnie się wydaje, że tak nie jest.Świętym jest tylko ten kto wypełnia w pełni wolę Jezusa.Oczywiście wtedy nie on już działa ale Chrystus działa w nim.

Pozdrawiam

Pozdrawiam

===

"poznacie Prawdę, a Prawda was wyzwoli" JEZUS
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Adrian Arkadiusz
 kwiecień 06 2006 09:21   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/09/06
Postów:: 128

Quote by piotr.: Taak, jaasne, ja jako katolik wierzę w JPII, wierze ze on jest ponad wszystkim, modle sie DO Niego - jestem błachowalca, czczę bożków - powiem wiecej, zawiesilem sobie nawet na scianie krzyz na ktorym wisi JPII i sie do niego modle.



a po co tyle złości i zacietrzewiwenia Piotrze, my po prostu wyraziliśmy swoje stanowisko, alboiem pewne prawdy rozumiemy zupełnie inaczej niż Wy - katolicy. Czy naprawdę nie odstrzegasz czci jaką otacza się u nas w kraju osobę JP II i że np. w TV znacznie więcej sie mówi o nim samym niż o Bogu ?

Nikt tobie nic nie zarzucał, ale spotkałem się z wypowiedziamy ludzi którzy mówili że modlą się DO Jana Pawła II a nie ZA jego pośrednictwem. Chodzi o to że wielu ludzi zapala świeczkę w rocznic śmierci Papieża, a nie robi tego w rocznice śmierci Jezusa. I że wielu oddaje hołd człowiekowi a nie Bogu, który tego człowieka stowrzył, dał mu liczne talenty i uzywał Go, że jak juz było powiedziane wielu woli oglądać Papieża
niz słuchac Jego słów wskazujących na Chrystusa.

Tu jest proble, że mnóstwo ludzi oddaje cześc Papieżowi , natomiast niewielu z nich czi na codzien Boga, wiem to z rozmów z ludźmi, którzy na chwilę poddają się atmosferze, a późiej znowu mają wszystko gdzieś.

Zamaist się unosić podjąłbys więc lepiej konstruktywną polemikę !

===

Umiemy już latać w powietrzu jak ptaki i pływać w wodzie jak ryby, ale nie znamy prostej sztuki życia razem jak bracia. autor: Martin Luther King
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Matija
 kwiecień 06 2006 15:14   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/13/05
Postów:: 857

a po co tyle złości i zacietrzewiwenia Piotrze, my po prostu wyraziliśmy swoje stanowisko, alboiem pewne prawdy rozumiemy zupełnie inaczej niż Wy - katolicy. Czy naprawdę nie odstrzegasz czci jaką otacza się u nas w kraju osobę JP II i że np. w TV znacznie więcej sie mówi o nim samym niż o Bogu ?

Telewizji bardziej zależy na oglądalności niż na treści. Tv nie powie ci o Bogu bo to raczej nie modne. Natomiast papież jest w centrum zainteresowania katolików, części chrzescijan, dlatego programy o nim sa emitowane.


Nikt tobie nic nie zarzucał, ale spotkałem się z wypowiedziamy ludzi którzy mówili że modlą się DO Jana Pawła II a nie ZA jego pośrednictwem. Chodzi o to że wielu ludzi zapala świeczkę w rocznic śmierci Papieża, a nie robi tego w rocznice śmierci Jezusa. I że wielu oddaje hołd człowiekowi a nie Bogu, który tego człowieka stowrzył, dał mu liczne talenty i uzywał Go, że jak juz było powiedziane wielu woli oglądać Papieża
niz słuchac Jego słów wskazujących na Chrystusa.

Tu jest proble, że mnóstwo ludzi oddaje cześc Papieżowi , natomiast niewielu z nich czi na codzien Boga, wiem to z rozmów z ludźmi, którzy na chwilę poddają się atmosferze, a późiej znowu mają wszystko gdzieś.

Zamaist się unosić podjąłbys więc lepiej konstruktywną polemikę !


Otóz gdyby podjąc polemike z tymi ludźmi ktorzy modla sie DO papieża, okaże sie że to tylko nieporozumienie semantyczne. Ci ludzie modlą sie do papieża, prosząc o wstawiennictwo swoje u Boga. I chyba wszyscy dobrze o tym wiemy,...ale przecież jak fajnie jest pokłócić sie o "ZA - DO", co nie ?

Natomiast kwestia druga, ludzie na pokaz. To jest rzeczywiście smutne i drażniące, gdy widzę takiego sztucznego człowieka, płaczącego nad smiercią papieża, a za chwilę gotowego skopać pierwszego, lepszego pzrechodnia "bo źle na mnie spojrzał". To jest skomplikowane zjawisko, bo wiąże sie z utrata ogólnych wartości moralnych, lub ich relatywizmem, z patologią w społeczeństwie, rozkładem rodziny....duży problem i tyle, a zjawisko niby-wierzących jest tylko skutkiem tego ogólnego rozkładu.

===

Albo Jezus, albo śmierć... Jezus! :D
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Adrian Arkadiusz
 kwiecień 06 2006 15:19   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/09/06
Postów:: 128

Quote by maxurd:
Quote by Matija:
Tak facetem jestem Książkę przy najbliższej sposobności przeczytam, "Człowiek z nieba" , tak?
pozdro ;]


Bardzo dobra rzecz... Jedna sprawe sprostujmy tylko. Brat Yun nie byl autorem przebudzenia w kraju srodka


no oczywiście że to nie brat Yan był autorem przebudzenia chrześcijańskiego w Chinach tylko Duch Święty, ale Bóg go wspaniale uzył żeby to przebudzenie przynieść. Generalnie książka jest FANTASTYCZNA , to co Duch Św. tam robi jest niesamowite, ta książka pozazuje czym jest żywy i pełen pasi kościół , postawa życia Brata Juna jest dla mnie nie mniej (a moze nawet bardziej) święta niż JP II , ale bynajmniej z tego tytułu nie zamierzam nazywć go święty (bo sa nimi wszyscy nawróceni i trwajacy w Chrystusie).

Książkę Paula Hattaweya polecam gorąco wszystkim, "Człowiek z Nieba" to nie ejst zwyczajan książka, to książka która pokazuje jak wielkich rzeczy może dokonac Bóg przez posłusznych mu ludzi !

Sam fakt że z komunistycznych przecież Chin ma wyruszyć (a w zasadzie już wyruszyło) 100 tys. misjonarzy na cały świat o czymś świadczy, nieprawdaż. Oby tak Kościoły w Europie i Ameryce się przebudziły, jak ten w Chinach !!!

===

Umiemy już latać w powietrzu jak ptaki i pływać w wodzie jak ryby, ale nie znamy prostej sztuki życia razem jak bracia. autor: Martin Luther King
 
 Profil   Email 
 Cytat 
piotr.
 kwiecień 06 2006 23:54   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 12/24/05
Postów:: 1167

Quote by GAIGER:
a po co tyle złości i zacietrzewiwenia Piotrze, my po prostu wyraziliśmy swoje stanowisko, alboiem pewne prawdy rozumiemy zupełnie inaczej niż Wy - katolicy. Czy naprawdę nie odstrzegasz czci jaką otacza się u nas w kraju osobę JP II i że np. w TV znacznie więcej sie mówi o nim samym niż o Bogu ?


To była raczej ironia, a nie złość.
Dostrzegam cześć, jaką się oddaje JPII i bardzo się z tego powodu cieszę. To logiczne, że oddaje się cześć komuś wielkiemu. Nie odróżniasz po prostu czci oddawanej człowiekowi od czci oddawanej Bogu. Byłeś kiedyś w jakiejś drużynie np. piłkarskiej? Nie krzyczeliście przed meczem "na CZEŚĆ drużyny przeciwnej: Hip hip! - Hurrra?" Napisz tez protest do władz, bo przy żołnierskim pochówku strzela się salwę na CZEŚĆ zmarłego . W końcu w swoich modlitwach możesz też upomnieć Boga, który w swoim przykazaniu nakazał CZCIĆ matkę i ojca swego. Może z czasem dostrzeżesz więcej niż tylko jeden wymiar słowa "cześć".
Co do TV - o znanych wokalistkach/wokalistach też się mówi, też są w kręgu zainteresowań, są wynoszeni na piedestały, ale jakoś nigdy nie mówi się o osobach, które ich wykreowały. Nigdy albo bardzo rzadko i powierzchownie... Czy oznacza to że czują się byc pominięci? Myślę, że nie.




===

Sancta Maria, Mater Ecclesia, omnes sancti Angeli orate pro nobis.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Maciek Janson
 kwiecień 07 2006 02:49   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/02/05
Postów:: 1687

Quote by piotr.:
Dostrzegam cześć, jaką się oddaje JPII i bardzo się z tego powodu cieszę. To logiczne, że oddaje się cześć komuś wielkiemu.



Jak slusznie zauwazyles sa rozne rodzaje czci... Pozwol wiec ze przypomne Ci co pisaly gazety i co mowili niektorzy ludzie...
"Dokonalo sie..." "Ojcze nasz ktorys jest w niebie" jego smierc podobna jest do smierci Jezusa, tylko ze Jezus mial latwiej bo nie bylo kamer...

Pozwol, ze przypomne iz ludzie modla sie do JP2 o uzdrowienie!! Msza na stadionie cracovii byla papieska i za ksiedzem nie stal krzyz ale wielkie zdjecia Jana Pawla...

Jezeli nie widzisz w tym problemu to moge tylko wspolczuc...

Gaigerze Bardzo sie ciesze, ze cos pozytywnego wychodzi z forumowych dyskusji. Czuje sie doceniony i zachecony do pisania tutaj przez postawy takie jak Twoja

===

Dwie rzeczy są nieskonczenie wielkie. Glupota ludzka i Boze milosierdzie
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Andrzej
 kwiecień 07 2006 09:53   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/31/05
Postów:: 3977

Quote by maxurd:
Jak slusznie zauwazyles sa rozne rodzaje czci... Pozwol wiec ze przypomne Ci co pisaly gazety i co mowili niektorzy ludzie...
"Dokonalo sie..." "Ojcze nasz ktorys jest w niebie" jego smierc podobna jest do smierci Jezusa, tylko ze Jezus mial latwiej bo nie bylo kamer...

Pozwol, ze przypomne iz ludzie modla sie do JP2 o uzdrowienie!! Msza na stadionie cracovii byla papieska i za ksiedzem nie stal krzyz ale wielkie zdjecia Jana Pawla...

Jezeli nie widzisz w tym problemu to moge tylko wspolczuc...

Gaigerze Bardzo sie ciesze, ze cos pozytywnego wychodzi z forumowych dyskusji. Czuje sie doceniony i zachecony do pisania tutaj przez postawy takie jak Twoja


Maxurd, Pismaki zawsze wyszukują chytliwych tytułów, ale chyba nie wnioskujesz z tego, ze pismaki utożsamiały papieża z Jezusem. Jeśli tak uważasz to moge tylko wspolczuc...


Ludzie modlą do JPII o uzdrowienie? Modlą się o uzdrowienie do Jezusa, za wstawiennictwem JPII. A nawet jeśli mówią wprost, że proszą JPII o uzdrowienie to taki skrót myslowy. Nie robia z JPII Boga
Jeśli tak uważasz to moge tylko wspolczuc...



A że na mszy na stadonie Cracovii nie stał krzyż, to czegoś to dowodzi? Czy gdziekolwiek jest nakaz, żeby na mszy stał krzyż? Bez tego uważasz msze za nieważną?
Jeśli tak uważasz to moge tylko wspolczuc...

===

Kościół modlący się i nauczający Pisma może znaleźć w Biblii rozumienia, które wychodzą poza klasyczną, fundamentalistyczną interpretację
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Maciek Janson
 kwiecień 07 2006 10:06   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/02/05
Postów:: 1687

Pismaki w sposob granicznie szalony pisaly o smierci papieza i przyrownywali ja do smierci Jezusa. Taka prawda. I nie robily tego tylko swieckie media. Histeria byla powszechna. Jedna dziennikarka nawet papiezowi przypisala slowa : "Ja jestem krzewem winnym..." Pieronek o malo co nie odpadl od tego mikrofonu jak uslyszal...

Nie przekonuje mnie to - Ewidentnie jest tak, ze modla sie do JP2 i nie jest to skrot zaden. Sa niewyksztalecni i robia jak im sie wydaje najlepiej. Niestety roba fatalnie... Ale coz... Male dziecko wkladajac reke do ognia nie jest wolne od konsekwencji swojego zachowania.

Przyklad ze stadionem cracovii obrazuje tylko pewna atmosfere. Nie mowie o tym co dla mszy jest konieczne, ale o tym ze taki wlasnie widok byl bardzo wymowny...

===

Dwie rzeczy są nieskonczenie wielkie. Glupota ludzka i Boze milosierdzie
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Belle Star
 kwiecień 07 2006 12:55   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/14/06
Postów:: 314

Też jestem protestantką co do tego że JP2 lubił splendor to chyba trochę za ostro oceniasz. Ponoć papież bardzo tego nie lubił.


Co do reszty mogę się zgodzić, ludzie nie mają wyczucia, jak widzieli papieża to krzyczeli jakby przyjechał Michael Jackson zamiast się z nim modlić. Zupełnie chyba zapominali, że przyszli na Mszę a nie na jakiś show.

W ostatnim czasie papieże i tak z wielu rzeczy zrezygnowali - do niedawna jeszcze noszono ich w lektyce. Może z czasem te inne przejawy kultu, które niektórym mogą się kojarzyć z bałwochwalstwem też znikną. Wkońcu jeśli wg KK papież to następca Piotra to powinien żyć skromnie jak on.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
piotr.
 kwiecień 07 2006 13:34   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 12/24/05
Postów:: 1167

Quote by maxurd:
Jak slusznie zauwazyles sa rozne rodzaje czci... Pozwol wiec ze przypomne Ci co pisaly gazety i co mowili niektorzy ludzie...
"Dokonalo sie..." "Ojcze nasz ktorys jest w niebie" jego smierc podobna jest do smierci Jezusa, tylko ze Jezus mial latwiej bo nie bylo kamer...

Pozwol, ze przypomne iz ludzie modla sie do JP2 o uzdrowienie!! Msza na stadionie cracovii byla papieska i za ksiedzem nie stal krzyz ale wielkie zdjecia Jana Pawla...

Jezeli nie widzisz w tym problemu to moge tylko wspolczuc...


Gdybys tylko mogl mi powiedziec w jakiej gazecie, jakim numerze stawia sie JPII na rowni z Jezusem (gazety swieckie mnie nie interesuja w tej kwestii) bylbym rad. A moze nawet uda ci sie zeskanowac odpowiedni artykul i przeslac mi mailem? To bardzo ciekawe, szegolnie ze przegladam prase katolicka i nic takiego w niej nie dostrzegam. Ciekawe skad masz takie informacje, jakoby modlono sie do papierza "Janie Pawle uzdrów mnie..." Jesli ow czlowiek sie modli w ten sposob to mu wspolczuje. Nigdy tez nie uslyszalem w kosciele sformuowania "modlmy sie do Jana Pawla II o pokój" czy cos w tym stylu. Zawsze akcentuje sie "modlmy sie do JPII o wstawiennictwo u Boga/Chrystusa za ... ..."
Nigdy nie slyszalem z ust kaplana katolickiego czegos, co wynosiloby JPII ponad Jezusa. A to ze niektorzy czlonkowie naszego kosciola to robia, nie oznacza ze jest to ogolna praktyka Kosciola rzymsko-katolickiego. Pewnym ludziom penych rzeczy nie przetlumaczy sam Benedykt... Co do mszy na stadione - i co z tego ze za kaplanem stal obraz JPII? Msza byla za niego, bylo to oddanie mu naleznedo hołdu, podziekowaniem za wszystko co zrobil dala wiele milionow ludzi roznych wyznan. Przeciez w nim byl Chrystus, ktory dzialal przez niego, co uwidocznione bylo w jego wierze, mowie i czynie. Wiadomo do kogo i za kogo byla ta msza, wiec co to za spory o krzyz? Czy na mszy modlimy sie do krzyza, czy do tego, ktory na nim zawisl? Zapewniem Cie, ze Jezus byl tam obecny, poniewaz "gdzie 2 albo 3 zbierze sie w imie Moje, ja jestem posrod nich". Czy kapłan pokłonił się temu obrazowi/ uklęknął/ ucałował go? Nie. Czy ujął coś z czci przynależnej Bogu i dodał czci papieskiej? Nie.
A na koniec zapytam - czy nie było tam czasem ołtarza, na którym stał krzyż?

===

Sancta Maria, Mater Ecclesia, omnes sancti Angeli orate pro nobis.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Matija
 kwiecień 07 2006 13:49   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/13/05
Postów:: 857

Quote by maxurd: Pismaki w sposob granicznie szalony pisaly o smierci papieza i przyrownywali ja do smierci Jezusa. Taka prawda. I nie robily tego tylko swieckie media. Histeria byla powszechna. Jedna dziennikarka nawet papiezowi przypisala slowa : "Ja jestem krzewem winnym..." Pieronek o malo co nie odpadl od tego mikrofonu jak uslyszal...[/qoute]
To tylko swiadczy o małej wiedzy, słabej znajomości ewangelii. W końcu temat papieża, poruszają ostatnio ludzie którzy z kościołem niewiele mają wspólnego.

Nie przekonuje mnie to - Ewidentnie jest tak, ze modla sie do JP2 i nie jest to skrot zaden. Sa niewyksztalecni i robia jak im sie wydaje najlepiej. Niestety roba fatalnie... Ale coz... Male dziecko wkladajac reke do ognia nie jest wolne od konsekwencji swojego zachowania.

Skąd wiesz? Specjalnie, z uwagi na ten temat, poruszyłem tą kwestię z przyjacielem franciszkaninem, ojcem.
Także mówił że modli sie do papieża. Jest to skrót myślowy. Możliwe że sa też osoby które modlą się do papieża tak jak do Boga, nieświadomi tego, ale myslę że z uwagi na niecelowośc tego zachowania z tego powodu do piekła nie pójdą

Przyklad ze stadionem cracovii obrazuje tylko pewna atmosfere. Nie mowie o tym co dla mszy jest konieczne, ale o tym ze taki wlasnie widok byl bardzo wymowny...

Dla ludzi którzy zawsze będą szukali takich "wymownych widokow", każda msza katolicka stanie się bałwochwalstwem. Dlaczego roztrząsacie każdy najmniejszy szczegół estetyczny, w poszukiwaniu jakichś herezji? Czy warto? Bóg widzi serca, jeśli obraz JP2 stojacy w rocznicę jego śmierci przy ołtarzu, pomaga jeszcze bardziej skoncentrować się na Bogu, na pięknie jego swiata i jego stworzeń, kontemplacji to czemu nie?
Natomiast jeśli JP2 stałby w centrum myśli,przesłonił Jezusa, zostawmy to Bogu.
Myślisz Maxurd , że Twoje slowa tutaj zmienią ludzi ktorzy rzeczywiście nieświadomi modlą się do JP2, a nie do Boga?

===

Albo Jezus, albo śmierć... Jezus! :D
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Zawartość wygenerowana w: 0,21 sekund
Nowy wątek Odpowiedz



 
Zwykły temat Zwykły temat
Temat zamknięty. Temat zamknięty.
Gorący temat Gorący temat
Nowy post Nowy post
Gorący temat i nowe posty Gorący temat i nowe posty
Temat zamknięty i nowe posty Temat zamknięty i nowe posty
Zobacz posty gości 
Goście serwisu mogą wysyłać posty 
HTML dozwolony w ograniczonym zakresie 
Zawartość zmoderowana