Ekumenizm, Chrześcijaństwo, Religia - Ekumeniczny Serwis Informacyjny


 Forum > Kościoły a... > Kultura i Media Nowy wątek Odpowiedz
 Radio Maryja - katolicki głos?
 |  Wersja do druku
Gość forum: Gwardian
 kwiecień 07 2006 20:16  (Czytany 10451 razy)  


Cierpliwość Pana na Watykanie się skończyła.
Episkopat dostał ultimatum. Rydzyk trzęsie portkami - ale czy habitem?
Zwracam przy tej okazji uwagę Szacownych Forumowiczów, że nie wspomina się jak na razie, iż skompromitował się episkopalny Zespół Troski Duszpasterskiej o Radio Maryja w składzie:
Bp Sławoj Leszek Głódź,
bp Marian Gołębiewski,
bp Stanisław Wielgus,
bp Andrzej Suski,
Czterech purpurowych książąt Kościoła zlekceważyło obowiązki i rzetelne sprawowanie troski - wreszcie cierpliwość Pana na Watykanie się skończyła.
Warto przypomnieć, że w Komunikacie z dnia 13 września 2002 Zespół Duszpastereskiej Troski wydał z siebie między innymi, że:
... przyjął z zadowoleniem fakt, że zgodnie z wcześniejszymi ustaleniami dyrekcja Radia Maryja wydała oświadczenie, iż radio chce służyć wszystkim Polakom i z tego powodu żadna partia polityczna nie może powoływać się na poparcie radia.
Prowincjał Redemptorystów w tym samym zobowiązał się ponadto opracować i przekazać Statut Radia Maryja.
I co z tych deklaracji?
Polityka poszła w poparcie ejdnej partii a Statutu nie ma do dzisiaj.

===

 
 Cytat 
Gocek
 kwiecień 07 2006 20:48   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 10/07/05
Postów:: 1294

Co oni chcą od Radia Maryja - przecież to jedyny PRAWDZIWY głos, bez żadnej manipulacji i socjotechniki. Ks. Rydzyk mówi prawdę i dlatego na niego jadą

===

"Wydaje się, że wiara w cuda znika w jednej dziedzinie tylko po to, by zagnieździć się w innej." Karol Marks
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Gość forum: Gwardian
 kwiecień 10 2006 11:49   


Jego Magnificencja Rektor-Dyrektor musi teraz wyjaśnić moherom:
Jak to się stało, że Niepokalana Zawsze Dziewica patronka radyja Maryja nie zadbała o fundusze pana-ojca Jana Króla? Czyżby modlitwy tego specjalisty od niepokalanych poczęć, wiecznych dziewictw i innych teologiczno-eklezjalnych dewiacji były nieszczere i faryzejskie? Chyba tak, bo Opatrzność oszustom i innej maści kanciarzom, nawet świętobliwym a habitopwym w szczególności ponoć nie sprzyja.
Poznają prawdę która ich powinna wyzwolić!
PS. W sprawozdaniach finasowych Spółki ESPEBEPE figuruje - nie ojciec redemptorysta - tylko Pan Jan Król Warszawa ul. Karolkowa 49. Ojcem jest dla "moherów" i innych ogłupianych - tam gdzie mamona zdejmuje habit i jest Panem!

===

 
 Cytat 
coso
 kwiecień 10 2006 13:31   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/21/06
Postów:: 189

Quote by Gwardian:
PS. W sprawozdaniach finasowych Spółki ESPEBEPE figuruje - nie ojciec redemptorysta - tylko Pan Jan Król Warszawa ul. Karolkowa 49. Ojcem jest dla "moherów" i innych ogłupianych - tam gdzie mamona zdejmuje habit i jest Panem!


Pan to jest zwrot grzecznościowy. Pan Jan Król jest udzialowcem ESBEPEPE i pelnomocnikiem RM. Wiec o co ci wlasciwie chodzi?

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Gość forum: Gwardian
 kwiecień 10 2006 13:59   


coso

Pan to jest zwrot grzecznościowy. Pan Jan Król jest udzialowcem ESBEPEPE i pelnomocnikiem RM. Wiec o co ci wlasciwie chodzi?

No to spróbuj Czcigodny (też grzecznościowy) zwrócić się do Wielebnego per Pan. Oni uważają taki zwrot za uwłaczający ich duchownej godności i traktowanie na równi np. z ulicznym menelem, do którego też czasami niektórzy zwracają się "Pan".
Kiedyś na ten temat specjalną katechezę w radyju głosił sam naczelny specjalista od niepokalanych poczęć, wiecznych dziewictw i innych teologiczno-eklezjalnych dewiacji - ojcem zwany Tadeusz R.

===

 
 Cytat 
coso
 kwiecień 10 2006 14:07   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/21/06
Postów:: 189

Quote by Gwardian:
No to spróbuj Czcigodny (też grzecznościowy) zwrócić się do Wielebnego per Pan. Oni uważają taki zwrot za uwłaczający ich duchownej godności i traktowanie na równi np. z ulicznym menelem, do którego też czasami niektórzy zwracają się "Pan".
Kiedyś na ten temat specjalną katechezę w radyju głosił sam naczelny specjalista od niepokalanych poczęć, wiecznych dziewictw i innych teologiczno-eklezjalnych dewiacji - ojcem zwany Tadeusz R.


Czym innym jest zwrocenie sie tak do osoby duchownej a czym innym jest uzycie takiego zwrotu w dokumentacji bankowej gdzie ojciec lub ksiadz moze nie byc jednoznaczne.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Gość forum: Gwardian
 kwiecień 10 2006 14:25   


coso

Czym innym jest zwrocenie sie tak do osoby duchownej a czym innym jest uzycie takiego zwrotu w dokumentacji bankowej gdzie ojciec lub ksiadz moze nie byc jednoznaczne.

No w bankowej możliwym, że uduchowiony zwrot byłby niestosowny, natomiast w oficjalnym sprawozdaniu finansowym spółki?
W jakim celu ob. Jan Król zam. Warszawa ul. Karolkowa 49 (klasztor redemptorystów) w publicznym sprawozdaniu ukrywał swoją zakonną przynależność? W wielu innych sytuacjach gdzie wypadałoby nie eksponowac sowjego duchownego stanu - eksponują bo liczą na "specjalne" traktowanie.

===

 
 Cytat 
Maciek Janson
 kwiecień 10 2006 14:33   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/02/05
Postów:: 1687

Quote by Gwardian: coso
Pan to jest zwrot grzecznościowy. Pan Jan Król jest udzialowcem ESBEPEPE i pelnomocnikiem RM. Wiec o co ci wlasciwie chodzi?

No to spróbuj Czcigodny (też grzecznościowy) zwrócić się do Wielebnego per Pan. Oni uważają taki zwrot za uwłaczający ich duchownej godności i traktowanie na równi np. z ulicznym menelem, do którego też czasami niektórzy zwracają się "Pan".
Kiedyś na ten temat specjalną katechezę w radyju głosił sam naczelny specjalista od niepokalanych poczęć, wiecznych dziewictw i innych teologiczno-eklezjalnych dewiacji - ojcem zwany Tadeusz R.


Ja do kazdego ksiedza mowie na "Pan" a do Tych, ktorzy mowia do mnie na "Ty" mowie na "Ty" zaden nigdy slowa nie powiedzial... I przestan pisac ze niepokalane poczecie jest teologiczno-eklezjalna dewiacja... Mozesz sobie tipexem na monitorze walnac zeby zawsze Ci sie wyswietlalo, ale prosze uprzejmie, zebys tego tutaj unikal...

===

Dwie rzeczy są nieskonczenie wielkie. Glupota ludzka i Boze milosierdzie
 
 Profil   Email 
 Cytat 
weronkaka
 kwiecień 10 2006 15:16   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/05/06
Postów:: 33

bo stan konta jest odłegły od pojęcia ojca,
który musiałby się owieczkami zaopiekować :-)

a co jego kasa, to jego kasa, nie będze nikt tu maybachem czcigodnego obywatela się woził

===

Wiara jest także, jeżeli ktoś zrani nogę kamieniem i wie, że kamienie są po to, żeby nogi nam raniły.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Gość forum: CardinalemW.
 kwiecień 10 2006 15:48   



Nie rozumiem Twojego sprzeciwu, zwłaszcza że nie został on poparty jakimkolwiek dowodem weryfikującym możliwość zaistnienie niepokalanego poczęcia po raz ...enty. A że jest to teologiczno-eklezjalna dewiacja - dla ludzi znających potęgę dowodów będących narzędziami oraz wytworami empirii, nie ulega najmniejszej wątpliwości. Empiria, czyli doświadczanie, potrzebuje do tego "narzędzi" i - doświadczając rzeczy i zjawisk- w mechanizmie proceswó empirycznych tworzy kolejne, dla dalszego postępu kolejnych pokoleń ludzi umiejętnych niezbędne narzędzia.
Powtarzalność dowodowa w każdym miejscu i czasie - oto dowód na to, czy coś jest realne czy śmialo można je wlożyć między bajki "xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx"! Niestety, słynne już "niepokalane poczęcie" nie daje się zweryfikować naukowo poprzez doświadczenie, a jako takie, niczym krasnoludki, okazuje się być leżące w sferze religijnych pobożnych życzeń, xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx... Z zasady swej cudownej (nauka nie uznaje cudów za kategorię podmiotową swego zainteresowania)konstrukcji nie może być uznane za realne, chociaż wierzyć w nie można, jak zresztą we wszystko, bo do wiary w coś nie są potrzebne dowody, wręcz przeciwnie, a zakazać wierzenia - niemożebnym jest...
Pozostaje nam zatem jedynie ustalenie poziomu śmieszności wierzeń w dogmaty i wytwory fikcji xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
ale - jak wszystkie związane z wiarą "...izmy" - zdaje się wlazły one pod płaszczyk świeckiego prawa karnego i stamtąd przeprowadzają swoje immunitarnie wsparte ataki na umysły i sumienia dzieci, i to już od przedszkola...Oto nie słowo boże - oto Świeckie Porypaństwo Prawa... Kanonicznego, i to w działaniu, a nie u Orwella, który pewnie w grobie się przewraca z radości nareszcie się spełnienia jego proroczych wizji...!


Od Moderatora
Swoim postem naruszasz zasady publikacji. Szanuj ludzi, ich wierzenia i prekonania. Jezeli nie masz na to ochoty to zapraszam na kazde inne forum... Mozna w sposob kulturalny dyskutowac. Zacznij prosze to robic, albo nie doliczysz 10 postow na forum. Mozna napisac ze sie w niepokalane poczecie nie wierzy. Nie trzeba nam slownych wygibasow...

===

 
 Cytat 
piotr.
 kwiecień 10 2006 15:58   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 12/24/05
Postów:: 1167

Quote by Gwardian:
No to spróbuj Czcigodny (też grzecznościowy) zwrócić się do Wielebnego per Pan. Oni uważają taki zwrot za uwłaczający ich duchownej godności i traktowanie na równi np. z ulicznym menelem, do którego też czasami niektórzy zwracają się "Pan".


Gwardian, pierdołki opowiadasz. Tyle razy słyszałem jak ktoś się zwraca do księdza katolickiego per pan, ale jakoś nigdy nie słyszałem z ich strony oburzenia czy jakiegokolwiek innego protestu. Ja jako katolik zwracam się do nich per ksiądz, nie żaden tam wielebny, ojciec, czcigodny czy coś w tym stylu, ale po prostu ksiądz.
I jest ok. Musiałby być jakiś chory na umyśle, żeby sie oburzać na okreslenia typu pan czy ksiadz.

A co do głównego tematu - nie będę się wypowiadać, ponieważ nie słucham tego radia. Nie słucham - nie zabieram głosu.

===

Sancta Maria, Mater Ecclesia, omnes sancti Angeli orate pro nobis.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
coso
 kwiecień 10 2006 16:26   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/21/06
Postów:: 189

Quote by piotr.:
Quote by coso:
No to spróbuj Czcigodny (też grzecznościowy) zwrócić się do Wielebnego per Pan. Oni uważają taki zwrot za uwłaczający ich duchownej godności i traktowanie na równi np. z ulicznym menelem, do którego też czasami niektórzy zwracają się "Pan".


Coso, pierdołki opowiadasz.


to nie moj cytat tylko tego czerownego diabla.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Maciek Janson
 kwiecień 10 2006 16:34   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/02/05
Postów:: 1687

To teraz CardinalemW naukowo mi udowodnij, ze Magda kocha Karola, Julian trzy lata temu myl rano zeby, Sparta istniala a straszny morderca zabijal swoje ofiary... Naukowy dowod. Prosze oprocz tego na naukowy dowod na to, ze Zenon to kulturalny czlowiek i ma wielu przyjaciol. Jak by Ci sie nudzilo to poszukaj naukowych dowodow na to, ze istnieli Filistyni a Biblia jest zmyslona. Nie mozesz zakladac falszywosci pewnej tezy, opierajac sie na przeslance jej jednorazowosci... To, ze cos jest jednorazowe nie znaczy , ze nie istnieje. Jednorazowy talerz na przyklad... qmasz??

===

Dwie rzeczy są nieskonczenie wielkie. Glupota ludzka i Boze milosierdzie
 
 Profil   Email 
 Cytat 
piotr.
 kwiecień 10 2006 17:42   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 12/24/05
Postów:: 1167


Quote by coso:
to nie moj cytat tylko tego czerownego diabla.


Najmocniej przepraszam. Mój błąd. Post poprawiony.

===

Sancta Maria, Mater Ecclesia, omnes sancti Angeli orate pro nobis.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
MacTavish
 kwiecień 10 2006 17:48   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/27/05
Postów:: 285

Quote by CardinalemW.: Niestety, słynne już "niepokalane poczęcie" (... - dla reszt już szkoda ekranu na cytowanie)

Ów to zwolennik "naukowego udowadniania" udowodnił swoją ignorancję myląc niepokalane poczęcie z poczęciem dziewiczym . To pierwsze bowiem zakłada poczęcie drogą naturalną, mówiąc natomiast o czymś co nauki nie dotyczy - braku grzechu pierworodnego. Zapraszam do naukowego udowodnienia istnienia tego ostatniego

===

papista
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Gość forum: Gwardian
 kwiecień 10 2006 18:03   


Od Moderatora
Swoim postem naruszasz zasady publikacji. Szanuj ludzi, ich wierzenia i prekonania. Jezeli nie masz na to ochoty to zapraszam na kazde inne forum... Mozna w sposob kulturalny dyskutowac. Zacznij prosze to robic, albo nie doliczysz 10 postow na forum. Mozna napisac ze sie w niepokalane poczecie nie wierzy. Nie trzeba nam slownych wygibasow...

Przede wszystkim szanowac trzeba przekonania (może i wierzenia) wzajemnie. Jeżeli ktoś wierzy np. w Krasnoludki i ich zbawienniczą misję - to nie musi wierzyć w niepokalanie poczęcie, wieczne dziewictwo pewnej pani czy inne teologiczno-eklezjalne dewiacje.
Po drugie - nie zapraszaj na inne - nie swoje fora, bo nie wiadomo czy tam jako ateista a niej daj Wasz Boze heretyk spotka taką samą życzliwość. Zaś co do kultury - to w pełni popieram. Natomiast to, że w stylu dyskusji i sposobie dowodzenia niektórzy używają "wygibasów słownych" to nie znaczy, że muszą się dostosować do innego, i nikt nie ma prawa im dyktować swojego jedynie słusznego stylu i sposobu. Teologia dogmatyczna rzymsko-katolicka stosuje nie takie "wygibasy" czy woltyżerki w dowodzeniu jedynej sluszności i jedynej prawdziwości... zresztą od blisko 2000 lat.
piotr
Gwardian, pierdołki opowiadasz. Tyle razy słyszałem jak ktoś się zwraca do księdza katolickiego per pan, ale jakoś nigdy nie słyszałem z ich strony oburzenia czy jakiegokolwiek innego protestu. Ja jako katolik zwracam się do nich per ksiądz, nie żaden tam wielebny, ojciec, czcigodny czy coś w tym stylu, ale po prostu ksiądz.
I jest ok. Musiałby być jakiś chory na umyśle, żeby sie oburzać na okreslenia typu pan czy ksiadz.

Ależ oczywiście - inni księża z pewnością, czego i sam doświadczyłem i czasem doświadczam. Dlatego wyraźnie odnioslem się do redemptorystów ze "stajni" ojcem zwanego Tadeusza Rydzyka i tylko dlatego że słuchałem jego na ten temat wywodów, wywołanych jakiomś telefonem radiosłuchacza. Dzwoniący - mimo zwróconej mu uwagi, że romawia z ojcem-księdzem, nadal zwracał się do niego "panie Rydzyk" co wywołało niemalże świętobliwą wściekłość. Po wyłączeniu słuchacza w połowie zdania wygłosił w tym temacie stosowną katechezę.

===

 
 Cytat 
piotr.
 kwiecień 10 2006 18:10   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 12/24/05
Postów:: 1167


Quote by Gwardian:
Teologia dogmatyczna rzymsko-katolicka stosuje nie takie "wygibasy" w dowodzeniu jedyniej slusnzosci i jedynej prawdziwości... od blisko 2000 lat.


A tacy jak ty próbóją to wszystko zniszczyć od... 2000 lat. Jakoś wam nie idzie po myśli, co?

===

Sancta Maria, Mater Ecclesia, omnes sancti Angeli orate pro nobis.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
macli
 kwiecień 10 2006 18:35   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 04/13/05
Postów:: 196

Quote by piotr.:
Quote by Gwardian:
Teologia dogmatyczna rzymsko-katolicka stosuje nie takie "wygibasy" w dowodzeniu jedyniej slusnzosci i jedynej prawdziwości... od blisko 2000 lat.


A tacy jak ty próbóją to wszystko zniszczyć od... 2000 lat. Jakoś wam nie idzie po myśli, co?


Skąd pomysł że "teologia rzymsko-katolicka" istnieje od dwóch tysięcy lat????

===

"Obyś był zimny albo gorący! A tak, żeś letni, (...) wypluję cię z ust moich." (Obj. 3, 15-16)
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Gość forum: Gwardian
 kwiecień 10 2006 18:48   


macli

Skąd pomysł że "teologia rzymsko-katolicka" istnieje od dwóch tysięcy lat????

To nie pomysł Czcigodny - to fakt. O te 100 lat nie będziemy sie licytować - stąd określenie, że od blisko 2000 lat. Tak na dobrą sprawę właściwa teologia rzymsko-katolicka zaczęła sie od papieża Klemensa I (? 88-97) który wprowadził do modlitw i liturgii "Amen" - w tym też celu wydał stosowny akt z uzasadnieniem. Zaś w ogóle pierwszym teologiem był sam Jezus zwany Chrystusem.

===

 
 Cytat 
Asia
 kwiecień 10 2006 20:32   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 02/11/06
Postów:: 83

A po co się kłócić o niepokalane poczęcie?

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Gość forum: Gwardian
 kwiecień 10 2006 21:31   


Ksienia

A po co się kłócić o niepokalane poczęcie?

No właśnie! Chociaż przy temacie radia Maryja nie wypada z kolei nie wspomnieć. Do 1854 roku Kościół borykał się z tym problemem i mimo iż czuwał nad tym problemem Duch Święty jakoś od wieków żył i zbawiał bez "niepokalanego poczęcia". Przecież nawet nie wie gdzie, kiedy i jak zeszła z tego łez padolu "boża rodzicielka" - ale, że była niepokalanie poczęta i weszła prosto do nieba - to wie.
Nauka o niepokalanym poczęciu Maryi godzi też w istotę ewangelii. Uwolniona od z grzechu Maryja nie byłaby w stanie dać Chrystusowi człowieczeństwa, a Chrystus nie mógłby być kuszony na „nasz wzór i podobieństwo”, ani też odnieść „w ciele” zwycięstwa nad grzechem. Czyżby Szatan nie wiedział, że porywa się ze swoim kuszeniem na Boga? Pokrętne to - ale im bardziej pokrętne - tym bardziej intrygujące. Oto wielka tajemnica wiary.

===

 
 Cytat 
Andrzej
 kwiecień 10 2006 21:34   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/31/05
Postów:: 3977

Gwardian, kończ już, wstydu oszczędź.
czy ty rozumiesz w ogóle co piszesz?

===

Kościół modlący się i nauczający Pisma może znaleźć w Biblii rozumienia, które wychodzą poza klasyczną, fundamentalistyczną interpretację
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
piotr.
 kwiecień 10 2006 21:36   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 12/24/05
Postów:: 1167

Quote by Gwardian:
Pokrętne to - ale im bardziej pokrętne - tym bardziej intrygujące. Oto wielka tajemnica wiary.


To cię może tylko intrygować. Boś intrygant.
Jak zwykle XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXX

Od Moderatora:

Nie przesadzaj...

===

Sancta Maria, Mater Ecclesia, omnes sancti Angeli orate pro nobis.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
macli
 kwiecień 10 2006 22:19   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 04/13/05
Postów:: 196

Quote by Gwardian:
To nie pomysł Czcigodny - to fakt. O te 100 lat nie będziemy sie licytować - stąd określenie, że od blisko 2000 lat. Tak na dobrą sprawę właściwa teologia rzymsko-katolicka zaczęła sie od papieża Klemensa I (? 88-97) który wprowadził do modlitw i liturgii "Amen" - w tym też celu wydał stosowny akt z uzasadnieniem. Zaś w ogóle pierwszym teologiem był sam Jezus zwany Chrystusem.


Fakt mówisz?
W Rzymie do III w. Kościół był w większości grecki (dzisiaj powiedzielibyśmy - prawosławny).
A ojcem teologii łacińskiej jest Tertulian, zyjacy w latach 160? - 220?, a nie Klemens, który po pierwsze papieżem w dzisiejszym znaczeniu nie był, ale biskupem Rzymu (i to być może jednym z dwóch), a właściwie proboszczem, bo Rzym nie znał w II wieku trzystopniowego kapłaństwa.

===

"Obyś był zimny albo gorący! A tak, żeś letni, (...) wypluję cię z ust moich." (Obj. 3, 15-16)
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Gość forum: Gwardian
 kwiecień 10 2006 22:21   


medieval man

Gwardian, kończ już, wstydu oszczędź.
czy ty rozumiesz w ogóle co piszesz?

Problem czy Ty rozumiesz i mam obawy, ze chyba niewiele. Gdybyś rozumiał to byś napisał coś ad rem - czyli do rzeczy, chociażby kilka zdań, ale na temat.

===

 
 Cytat 
macli
 kwiecień 10 2006 22:30   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 04/13/05
Postów:: 196

Quote by Gwardian:Czyżby Szatan nie wiedział, że porywa się ze swoim kuszeniem na Boga? Pokrętne to - ale im bardziej pokrętne - tym bardziej intrygujące. Oto wielka tajemnica wiary.



Czcigodny! Ten problem został rozwiązany w 431 roku.

Resztę wywodu pominę milczeniem...

===

"Obyś był zimny albo gorący! A tak, żeś letni, (...) wypluję cię z ust moich." (Obj. 3, 15-16)
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Andrzej
 kwiecień 10 2006 22:46   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/31/05
Postów:: 3977

Quote by Gwardian: medieval man
Gwardian, kończ już, wstydu oszczędź.
czy ty rozumiesz w ogóle co piszesz?

Problem czy Ty rozumiesz i mam obawy, ze chyba niewiele. Gdybyś rozumiał to byś napisał coś ad rem - czyli do rzeczy, chociażby kilka zdań, ale na temat.


Masz rację, ja nie rozumiem, co piszesz.
Nawet nie rozumiem, co chcesz wykazać
Przeczytaj swoje posty i dokonaj robioru logicznego na przykład w zdaniu:"Do 1854 roku Kościół borykał się z tym problemem i mimo iż czuwał nad tym problemem Duch Święty jakoś od wieków żył i zbawiał bez "niepokalanego poczęcia"." Powodzenia.


Z innej beczki. Dlaczego "Uwolniona od z grzechu Maryja nie byłaby w stanie dać Chrystusowi człowieczeństwa"?
Widzisz, żeby coś ad rem napisać, trzeba ową res odnaleźć, a ja w twoich postach, jak na razie widzę jedynie zdania bez treści.
I tego się czepiam

===

Kościół modlący się i nauczający Pisma może znaleźć w Biblii rozumienia, które wychodzą poza klasyczną, fundamentalistyczną interpretację
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Gość forum: CardinalemW.
 kwiecień 10 2006 23:31   


Quote by maxurd: To teraz CardinalemW naukowo mi udowodnij, ze Magda kocha Karola, Julian trzy lata temu myl rano zeby, Sparta istniala a straszny morderca zabijal swoje ofiary... Naukowy dowod. Prosze oprocz tego na naukowy dowod na to, ze Zenon to kulturalny czlowiek i ma wielu przyjaciol. Jak by Ci sie nudzilo to poszukaj naukowych dowodow na to, ze istnieli Filistyni a Biblia jest zmyslona. Nie mozesz zakladac falszywosci pewnej tezy, opierajac sie na przeslance jej jednorazowosci... To, ze cos jest jednorazowe nie znaczy , ze nie istnieje. Jednorazowy talerz na przyklad... qmasz??



A może jeszcze mam ci udowodnić, że wczoraj nie zmieniłeś bielizny osobistej - a może, że zmieniłeś? Ględzisz trzy po trzy para piętnaście... A może chcesz dowodu, że na odwrotnej stronie Księżyca stoi pod palmą Merc z zapalonym silnikiem, a to tylko dlatego, że akurat Ty gorąco wierzysz, że on tam w takiej scenerii stoi i sobie pyrka? Weź sobie na oprzytomnienie...To raczej ja mam prawo żądać dowodu w sytuacji, gdy twoja wiara w w/w merca staje się panująca, jedynie słuszna i zaczyna mi kształtować moją zaokienną rzeczywistość a ja w dodatku nie mam prawa drwić z twojej absurdalnej wiary, bo zaraz jakiś anioł-stróż swoiście pojętej poprawności zaczyna mi wytykać brak kultury w dyskusji, i to w sytuacji, gdy na forum lecą i trwają w najlepsze wyrazy z kulturą nie mające nic wspólnego, cyt:"Gwardian, pierdołki opowiadasz"!!
Skoro twoja wyimaginowana wiara - poprzez nachalne, pełne wzgardy dla dorobku światowego humanizmu przeciekanie do polityczno-społecznej materii świeckiego państwa i chce mi narzucać prawa takie a nie inne, jednak zawsze niezgodne z konstytucyjnymi zapisami o świeckim charakterze państwa i prawa - to ja powinienem i mam prawo żądać od ciebie, a nie ty ode mnie, niezbitych dowodów i poniesienia wszelkich, kosmicznych wręcz kosztów przeprowadzenia dowodów z natury, że ten Mercedes faktycznie tam stoi, a więc zbudowania całego przemysłu kosmicznego, lotu tam, lądowania, nakręcenia filmu i wyświetlenia mi go przed moim być może nawet zasmarkanym nosem, ok?! Dostarcz mi naukowych dowodów swojej wiary w krasnoludki, jakich od tysiącleci "ludzie wiary" intensywnie poszukują w lesie religii pod grzybkami swojej wiary - a ja dostarczę ci dowodów naukowych mojej niewiary! Ale nigdy odwrotnie! Jeśli nie jesteś w stanie tego zrobić, jeżeli stać cię tylko na mantrowanie kanonów twojej wiary w księżycowego Merola - pozwól mi chociaż na werbalny, być może prześmiewczy (wybór powinien należeć do mnie, a nie do forumowych przyzwoitek), ale za to usprawiedliwiony twoją ignorancją i wciskaniem mi ciemnoty, stosunek do tego stanu stojacych na głowie rzeczy!Qmasz już meandry intelektualnego bolca, jaki mam nadzieję, właśnie ci zasadziłem?

===

 
 Cytat 
Gość forum: CardinalemW.
 kwiecień 10 2006 23:38   


Quote by piotr.:
Quote by Gwardian:
Pokrętne to - ale im bardziej pokrętne - tym bardziej intrygujące. Oto wielka tajemnica wiary.


To cię może tylko intrygować. Boś intrygant.
Jak zwykle masz gówną rację w swym ustępie.


Może w miejsce rzucanych "gów(nia)nych" psztyczków wysiliłbyś się na jakiś zdrowy kontrargument?

===

 
 Cytat 
Maciek Janson
 kwiecień 11 2006 00:11   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/02/05
Postów:: 1687

Przede wszystkim i po pierwsze... Sa kategorie spraw, ktorych nie da sie udowodnic w sposob naukowy... SLyszal kiedys o dowodzie historyczno prawnym?? Moja wiara opiera sie na fakcie zycia i zmartwychwstania Jezusa Chrystusa, o ktorym to fakcie moge poczytac przede wszystkim w Biblii. Ja Cie ani nie zmuszam do tego zebys w to wierzyl, ani Cie nie zmuszam do przestrzegania zasad, ktorych z racji bycia chrzescijaninem sam przestrzegam. Twoje zycie pozostaje bez zwiazku z moim zyciem... QMasz??

Co do kultury... Badz pewien, ze jak tylko ktos przegnie granice chociazby w rozmowie z Toba, to jego tekst poleci. Czesc slow jednak, chociazby naruszaly w jakis sposob regulamin pozostawiam - coz/ nie dzieje sie krzywda a jest swiadectwo czyjegos chamstwa...

Z mojej wiary mozesz drwic, dworowac i w ogole mozesz co chcesz. Rob to jednak z dala ode mnie. Nie musisz przeciez przychodzic do mnie i specjalnie w twarz wyrzucac Twoje zyciowe prawdy... A przynajmniej ja nie musze tego tolerowac... Tak czy inaczej jak dworowac sobie z chrzescijanstwa bedziesz na naszym forum to Cie zwyczajnie z tad wyprosimy... Ateistow mamy tu wystarczajaco wielu. Przetrwac moga tylko Ci, ktorzy potrafia dyskutowac w sposob cywilizowany.

Dalej - moja wiara nie jest wyimaginowana. Moje zycie z Bogiem przemienilo mnie jako czlowieka. Bardziej namacalnego dowodu na autentycznosc jakiegos zjawiska juz nie ma. Przynajmniej ja nie potrafie odnalezc.

Zapis o oddziale kosciola od panstwa stoi na rowni z zapisem o szanowaniu przekonan religijnych i ulatwianiu oraz umozliwianiu religii praktykowania. To, ze widzisz jako jedyny sluszny model to co dzieje sie we Francji a jest owocem katastrofy czlowieka z konca XVIII w. to juz nie moj problem tylko Twoj. Zaakceptuj jednak to, ze rzeczywistosc, w ktorej sie poruszasz taka wlasnie jest. Nie mozesz sie obrazac na rzeczywistosc.

Nie mam potrzeby udowadniania Ci czegokolwiek. W ogole ja nie mam zamiaru komukolwiek czegokolwiek udowadniac. W ogole nie musze miec racji i nie dbam o to co sobie tam myslisz. Nie jestes w stanie zabic mi zadnego bolca chociazbys na glowie stanal... Wlasnie dlatego nie jestes w stanie, bo nie ma to dla mnie zadnej wartosci. Jedyne co sie liczy to jest to, ze Bog, w ktorego nie wierzysz zmienil moje zycie i niesie mnie na rekach... Niesie tak samo jak moze poniesc Ciebie. Mozesz to wydrwic, wyzartowac, intelektualnie zbesztac, ale pamietaj, ze On czeka kiedy tylko zwrocisz sie do niego ze szczerym sercem. Czeka by dac Ci nowe zycie. Nie religijna tandete rodem z Czestochowy, ale szczescie, ktore sprawi, ze kiedy bedziesz przy nim swiat nie bedzie Cie interesowal... Nie patrz prosze na Boga przez pryzmat RM i moherowych beretow, bo to jest zla perspektywa. Bog jest zupelnie inny i dobrze jest go znac prawdziwego...

===

Dwie rzeczy są nieskonczenie wielkie. Glupota ludzka i Boze milosierdzie
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Zawartość wygenerowana w: 0,69 sekund
Nowy wątek Odpowiedz



 
Zwykły temat Zwykły temat
Temat zamknięty. Temat zamknięty.
Gorący temat Gorący temat
Nowy post Nowy post
Gorący temat i nowe posty Gorący temat i nowe posty
Temat zamknięty i nowe posty Temat zamknięty i nowe posty
Zobacz posty gości 
Goście serwisu mogą wysyłać posty 
HTML dozwolony w ograniczonym zakresie 
Zawartość zmoderowana