Ekumenizm, Chrześcijaństwo, Religia - Ekumeniczny Serwis Informacyjny


 Forum > Ogólne > Pytania, problemy i opinie Nowy wątek Odpowiedz
 Każdy kowalem swojego losu?
 |  Wersja do druku
Karol
 maj 04 2006 13:03  (Czytany 10402 razy)  
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 10/29/05
Postów:: 24

Zastanawia mnie następująca kwestia: Czy sądzicie, że Bóg z góry ustalił przebieg naszego życia? Czy możemy wpływać na naszą przyszłość?

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Andrzej
 maj 04 2006 13:11   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/31/05
Postów:: 3977

Quote by evanus: Zastanawia mnie następująca kwestia: Czy sądzicie, że Bóg z góry ustalił przebieg naszego życia? Czy możemy wpływać na naszą przyszłość?


Nie, nie sadzę
Tak, możemy.

===

Kościół modlący się i nauczający Pisma może znaleźć w Biblii rozumienia, które wychodzą poza klasyczną, fundamentalistyczną interpretację
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Maciek Janson
 maj 04 2006 13:13   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/02/05
Postów:: 1687

Nie ustalil... To, ze wie jak to bedzie nie znaczy, ze ustalil... Wielka to tajemnica Przewidujac poparzenie dziecka wkladajacego reke do pieca nie mozna twierdzic, ze sie do poparzenia doprowadzilo...

===

Dwie rzeczy są nieskonczenie wielkie. Glupota ludzka i Boze milosierdzie
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Matija
 maj 04 2006 16:25   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/13/05
Postów:: 857

Zgadzam się z opniami powyzszymi.
Proroctwo, czy jak w wypadku Boga- wszechwiedza, nie oznacza fatum. Nasza przyszłość, nie została nam przeznaczona. My o niej decydujemy. Maxurd użył, wystarczajaco obrazowego przykładu, dla rozstrzygnięcia tej kwestii.
Ponadto , taka sytuacja, pośrednio byłaby zapzreczeniem naszej wolnej woli, sprawiedliwości bożej i miłości.
Nie jesteśmy zabawkami, ani kukiełkami w rękach Boga.

===

Albo Jezus, albo śmierć... Jezus! :D
 
 Profil   Email 
 Cytat 
LuTom
 maj 04 2006 17:17   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 04/22/06
Postów:: 235

maxurd: Nie ustalil... To, ze wie jak to bedzie nie znaczy, ze ustalil... Wielka to tajemnica Przewidujac poparzenie dziecka wkladajacego reke do pieca nie mozna twierdzic, ze sie do poparzenia doprowadzilo...

Bóg jest wszechmocny, więc ustalił. Jeżeli tylko przewidział, tzn, że nie jest wszechmocny. Przewidywać tzn przeczuć, odgadnąć, domyślić się co będzie, co może nastąpić; wziąć coś w rachubę, licząc się ze spodziewanym rozwojem wypadków

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Gocek
 maj 04 2006 17:26   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 10/07/05
Postów:: 1294

Niewątpliwie jesteśmy kowalami własnego losu (wszystko na to wskazuje). Jednak od tego, czy dobrze wykonamy dzieło, uwarunkowane jest wieloma innymi, często niezależnymi od nas czynnikami. (np: miejsce urodzenia, determinizm kulturowy, rodzice, społeczeństwo, środowisko, religia, losowe zdarzenia (choroby, klęski, ale także szczęśliwy traf).

To tak jak z ptakami lecącymi do ciepłych krajów - większość dolatuje, ale niektóre giną po drodze. Czy chce tego jakaś siła wyższa? Niech każdy sobie na to pytanie odpowie.

===

"Wydaje się, że wiara w cuda znika w jednej dziedzinie tylko po to, by zagnieździć się w innej." Karol Marks
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Ewa
 maj 04 2006 17:40   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 04/21/06
Postów:: 1174

Pan Bog jest alfa i omega, doskonaloscia.
Mamy wlasnie dlatego, wolna wole! Mamy przykazania, bylo nam dane rozroznic dobro od zla i sile milosci Pana Boga.Ale to co uczynimy we wlasnym zyciu jest tylko nam pozostawione.
Napewno wlelu pyta, to czy jak Pan Bog jest wszechwiedzacy to dlaczego juz teraz nie ma konca swiata i tak bedzie co ma byc!
Wlasnie! nie!--> to nasza wolna wola czyni nasza przyszlosc. W tym okazuje sie milosierdzie naszego Pana!
Niepojetne! ale to my ..male robaczki stworzone chyba w wielkiej milosci..bo jakze inaczej..nam podarowany jest ten wybor tego czym i kim sie staniemy.
Niesamowite prawda?

===

Pokoj z Wami!
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Ewa
 maj 04 2006 17:49   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 04/21/06
Postów:: 1174

Chcialam dodac, ze Pan Bog jest stworzycielem wszelkiego zycia na ziemi, i bledem by bylo uwazac, ze tylko bracmi i siostrami sa Ci, ktorzy wychowali sie w naszej wierze.I chyba byloby bledem mowic czy myslec, ze istnieje i najleprza jest tylko jedna jedyna religia.
To zroznicowanie w pojmowaniu tego co Boskie wynika ze zroznicowania pojecia ludzkiego.
To tylko taka , nawet nie na temat dygresja.

===

Pokoj z Wami!
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Andrzej
 maj 04 2006 18:50   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/31/05
Postów:: 3977

Quote by maxurd: Nie ustalil... To, ze wie jak to bedzie nie znaczy, ze ustalil... Wielka to tajemnica Przewidujac poparzenie dziecka wkladajacego reke do pieca nie mozna twierdzic, ze sie do poparzenia doprowadzilo...


Mogę Cię Maxurd poprawić?
Dla mnie nie ma:
wie jak to bedzie

Dla mnie jest:
wie jak to jest


Bo w Bogu wszystko jest teraz.
Nie ma w Nim przeszłości ani przyszłości. Tylko Teraz.
On teraz widzi moje czyny z wczoraj i z jutro
Dlatego: nie ustalił, ale widzi

W Bogu nie ma przewidywania. Przewidywanie zakłada bowiem poddanie czasowi (dzisiaj widzę co będzie jutro). W Bogu jest wiedza (w wiecznym teraz widzi, co dzieje się wczoraj, dziś i jutro)

To tak jak z komiksem.
U góry strony bohater wychodzi z domu.
Na dole strony po kilkunastu ramkach bohater wpada pod samochód.
Ja patrząc z pozycji czytelnika z góry widzę i początek i koniec.
Biedny animek widzi tylko swoją aktualną ramkę.
Pomijam to, kto go narysował od poczatku do końca. Zakładam, że animek prowadzi swoje życie.
On na nie wpływa, a ja je widze w moim teraz całe

===

Kościół modlący się i nauczający Pisma może znaleźć w Biblii rozumienia, które wychodzą poza klasyczną, fundamentalistyczną interpretację
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Łukasz Gawryś
 maj 04 2006 20:48   
Forum Admin
Admin

Status: offline

Zarejestrowany: 07/15/03
Postów:: 644

Quote by medieval_man:
W Bogu nie ma przewidywania. Przewidywanie zakłada bowiem poddanie czasowi (dzisiaj widzę co będzie jutro). W Bogu jest wiedza (w wiecznym teraz widzi, co dzieje się wczoraj, dziś i jutro)

To tak jak z komiksem.
U góry strony bohater wychodzi z domu.
Na dole strony po kilkunastu ramkach bohater wpada pod samochód.
Ja patrząc z pozycji czytelnika z góry widzę i początek i koniec.
Biedny animek widzi tylko swoją aktualną ramkę.
Pomijam to, kto go narysował od poczatku do końca. Zakładam, że animek prowadzi swoje życie.
On na nie wpływa, a ja je widze w moim teraz całe


Wiec Bog widzi nas zanim sie urodzimy (nas stworzy) i po naszej smierci. Czyli Bog wie. Wie zanim nas stworzy czy pojdziemy do piekla czy do nieba, a tworzy nas mimo to. Czyli jestesmy stworzeni albo do zbawienia albo do potepienia. Podwojna predestynacja (Augustyn, Kalwin sie klania) jak sie patrzy.

Pozdrawiam brata, zaskoczony jego teologia :-)

===

"Trzeba tak się modlić, jakby cała praca była bezużyteczna i tak pracować, jakby wszystkie modlitwy były na nic." M.L.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Andrzej
 maj 04 2006 21:29   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/31/05
Postów:: 3977

Quote by hermes:
Wiec Bog widzi nas zanim sie urodzimy (nas stworzy) i po naszej smierci. Czyli Bog wie. Wie zanim nas stworzy czy pojdziemy do piekla czy do nieba, a tworzy nas mimo to. Czyli jestesmy stworzeni albo do zbawienia albo do potepienia. Podwojna predestynacja (Augustyn, Kalwin sie klania) jak sie patrzy.

Pozdrawiam brata, zaskoczony jego teologia :-)


nie do końca:
Kalwin sądził, że zbawcza wiara i będące jej skutkiem dobre uczynki są wynikiem odwiecznego Bożego postanowienia, a nie wolnej woli człowieka.

Ja, skromny katolik sądzę, że są one (zbawcza wiara i będące jej skutkiem dobre uczynki, jesli trzymać się terminologii Kalwina) wynikiem wolnej woli człowieka, a nie uprzedniego Bożego postanowienia.

===

Kościół modlący się i nauczający Pisma może znaleźć w Biblii rozumienia, które wychodzą poza klasyczną, fundamentalistyczną interpretację
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Łukasz Gawryś
 maj 04 2006 21:39   
Forum Admin
Admin

Status: offline

Zarejestrowany: 07/15/03
Postów:: 644

Quote by medieval_man:
nie do końca:
Kalwin sądził, że zbawcza wiara i będące jej skutkiem dobre uczynki są wynikiem odwiecznego Bożego postanowienia, a nie wolnej woli człowieka.

Ja, skromny katolik sądzę, że są one (zbawcza wiara i będące jej skutkiem dobre uczynki, jesli trzymać się terminologii Kalwina) wynikiem wolnej woli człowieka, a nie uprzedniego Bożego postanowienia.


Jezeli Bog jest wszechwiedzacy to wie kto jaka podejmie decyzje w kwesti zbawienia. Mowiac innaczej, czlowiek dzieki swej "wolnej woli" wybiera to co i tak juz Bog przewidzial. Wiec nie zmienia to faktu ze twoje rozumienie sprowadza sie do Augustyna-Kalwina (obaj panowie to twierdzili, tyle ze Kalwin ma gorszych specow od public relations ;-)) czyli do tego ze Bog jednych stworzyl do potepienie a drugich do zbawienia.

Cale myslenie jest paradoksem, Bog jest wszechwiedziacy => wiec stwarza ludzi i wie jaki bedzie ich los => stwarza czesc ludzi do potepienia => Czy w takim razie Bog jest dobry ?
My wybieramy czy chcemy byc zbawieni => zbawienie zalezy od nas => to a) Bog nie jest suwerenny b)zbawienie nie zalezy tylko od laski c) Bog nie jest wszechwiedzacy.

A wogule to jeszcze pierwszy punkt by rozwiazywala kwestia apokatastazji...

===

"Trzeba tak się modlić, jakby cała praca była bezużyteczna i tak pracować, jakby wszystkie modlitwy były na nic." M.L.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Andrzej
 maj 04 2006 22:03   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/31/05
Postów:: 3977

Quote by hermes:
Jezeli Bog jest wszechwiedzacy to wie kto jaka podejmie decyzje w kwesti zbawienia. Mowiac innaczej, czlowiek dzieki swej "wolnej woli" wybiera to co i tak juz Bog przewidzial.


Człowiek wybiera, ale nie to, co Bóg przewidział (bo jak napisałem Bóg nie przewiduje),ale to, co wynika z jego wolnej woli. Trzeba przenieść akcenty. Bóg widzi, co człowiek wybiera. I tak wybierającego człowieka kocha i posyła do niego swojego Syna
Quote by hermes:
Wiec nie zmienia to faktu ze twoje rozumienie sprowadza sie do Augustyna-Kalwina (obaj panowie to twierdzili, tyle ze Kalwin ma gorszych specow od public relations ;-)) czyli do tego ze Bog jednych stworzyl do potepienie a drugich do zbawienia.


Nie. Bóg stworzył wszystkich, a wiedza o ich życiu nie jest decydowaniem za nich. Gdyby, stwarzając wybierał tylko tych, którzy przyjmują zbawienie wtedy moglibyśmy mówić o predestynacji. Ale Jego stwarzanie nas nie jest powiązane z żadną selekcją. Pojęcie predestynacji zakłada dla mnie Boże postanowienie o życiu danego człowieka, podczas gdy ja uważam, że jest to tylko zgoda Boga na ryzyko: ludzie sami decydują o swoim zbawieniu.

Quote by hermes:
Cale myslenie jest paradoksem, Bog jest wszechwiedziacy => wiec stwarza ludzi i wie jaki bedzie ich los => stwarza czesc ludzi do potepienia => Czy w takim razie Bog jest dobry ?

Zhadzam się, że jet to paradoksem choć zmieniłbym akcenty:
Bog jest wszechwiedziacy => wiec stwarza ludzi i wie jaki bedzie ich los => stwarza czesc ludzi dając im wolność odrzucenia zbawienia => jest dobry

Quote by hermes:
My wybieramy czy chcemy byc zbawieni => zbawienie zalezy od nas => to a) Bog nie jest suwerenny b)zbawienie nie zalezy tylko od laski c) Bog nie jest wszechwiedzacy.

a) jasne, że w tym sam wyrzekł się suwerenności z miłości do człowieka, inaczej nie moglibyśmy grzeszyć
b) nie tylko od łaski, ale od jej pryzjęcia przez nas przez wolną wolę (co nie umniejsza roli łaski jako do zbawienia koniecznej)
c) to już za daleko - nie ma takiego wynikania

Quote by hermes:
A wogule to jeszcze pierwszy punkt by rozwiazywala kwestia apokatastazji...

Apokatastazy.
No tak, apokatastaza byłaby najwygodniejsza. Choć zdaje się uznawana jest za herezje?
Choć na przykład Sobór konstantynopolitański II potępił w 553 roku pogląd, że zbawienie wszystkich stworzeń jest rzeczą pewną, ale chyba dlatego, że nie możemy mieć takiej pewności - nie wynika ona z żadnych słów Pisma. Możemy jednak apokatastazy oczekiwać?

Jestem w tym względzie bliski stanowisku ks. Hryniewicza OMI, który uważa, że apokatastaza to nie determinizm, lecz przede wszystkim wyraz nadziei na to, iż Bóg zdoła pokonać wszelki opór grzesznego stworzenia i pojedna ze sobą najbardziej nawet zbuntowane istoty. Chodzi o nadzieję, a nie o pewność czy wręcz konieczność.

Swoją drogą watek apokatastazy byłby ciekawy na forum tak ekumenicznym

===

Kościół modlący się i nauczający Pisma może znaleźć w Biblii rozumienia, które wychodzą poza klasyczną, fundamentalistyczną interpretację
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Ewa
 maj 04 2006 22:54   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 04/21/06
Postów:: 1174





HERMES ,
ALFA I OMEGA ,WSZECHMOGACY!
Ty myslisz i rozmyslasz w kryteriach ziemskich? To nigdy nie zrozumiesz.
My mamy Wolna wole w wyborze naszej przyszlosci->patrz moj wpisu gory.
Nikt nas nieogranicza,mozemy robic co chcemy i robimy.
To jest ta pieknosciato jest ta laska, a do tego kazdy i zawsze ma prawo do odmiany swojego losu,do przebaczenia. Jak to bylo? " kto puka , bedzie mu otworzone"....
---> napewno wie i zna wszystko !ale dana jest nam szansa, ustawiczna szansa poprawy bez ograniczenia na czas...
--->zbawienie-coz, popatrz na ziemie, srodowisko,czy widzisz? my sami ulegamy powoli kataklizmowi srodowiskowemusami sobie jestesmy winni. Kiedys nastapi koniec.
On jest Wszechwiedzacy i Wszechmilosierny.

===

Pokoj z Wami!
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Ewa
 maj 04 2006 22:59   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 04/21/06
Postów:: 1174

Wy ciagle podajecie przyklady co ktos kiedys powiedzial...a jak WY To rozumiecie?, chodzi o to by jak najwiecej podac filozoficzno-teologicznych cytatow?, czy wypowiedziec sie-> jak kazdy z Was to rozumie.

===

Pokoj z Wami!
 
 Profil   Email 
 Cytat 
allygator
 maj 04 2006 23:02   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/05/06
Postów:: 157

Quote by medieval_man: Swoją drogą watek apokatastazy byłby ciekawy na forum tak ekumenicznym


A czy np. w Dzienniczku s.Faustyny (czy może chodzi o jakąś inną świętą) nie było powiedziane, że Bóg dał jej łaskę zobaczyć dusze piekielne? Czy źle kojarzę? W każdym razie na pewno było takie świadectwo ze strony "widzących" z Medjugorje, ale oczywiście na to nie powołuję się oficjalnie, bo to objawienie jeszcze niezatwierdzone.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Andrzej
 maj 04 2006 23:14   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/31/05
Postów:: 3977

Quote by allygator:
A czy np. w Dzienniczku s.Faustyny (czy może chodzi o jakąś inną świętą) nie było powiedziane, że Bóg dał jej łaskę zobaczyć dusze piekielne? Czy źle kojarzę? W każdym razie na pewno było takie świadectwo ze strony "widzących" z Medjugorje, ale oczywiście na to nie powołuję się oficjalnie, bo to objawienie jeszcze niezatwierdzone.


Było, było
Ale Dzienniczek siostry Faustyny nie ma wartości dogmatycznej
Poza tym, jesli chodzi o Krk to nie ma żadnego dokumentu o randze dogmatu, który głosiłby wieczność piekła. Tak, tak.
Są tylko opinie teologiczne.
Najbardziej zblizonym do rangi dogmatu jest Konstytucja Benedictus Deus papieża Benedykta XII z 29. I. 1336 roku, gdzie czytamy:
Mocą niniejszej nieodwołalnej Konstytucji oraz powagą Apostolską orzekamy [...], że według ogólnego rozporządzenia Boga dusze umierających w uczynkowym grzechu śmiertelnym zaraz po śmierci zstępują do piekła, gdzie doznają kar piekielnych (BF VIII, 110).

Co na to teologowie?
Ano, dyskutują czy ten tekst dogmatycznie potwierdza wieczność kar piekielnych, czy tylko odnosi sie do dyskutowanej wtedy kwestii (za wcześniejszego papieża Jana XXII) o natychmiastowości otrzymywania kary lub nagrody po śmierci.
Więc nawet jeśli jakaś święta ujrzała w wizjach dusze w piekle, to nie odbiera nam to nadziei apokatastazy.

===

Kościół modlący się i nauczający Pisma może znaleźć w Biblii rozumienia, które wychodzą poza klasyczną, fundamentalistyczną interpretację
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Jakub Piotr Sowiński
 maj 04 2006 23:35   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 01/26/05
Postów:: 697

Nie jestem ekspertem i nie znam całości tekstu, ale podany fragment ma cechy tekstu dogmatycznego równocześnie nie ustala on czasu trwaia mąk piękielnych...

Teoria apokatastazy jest bardzo ciekawa, ale Apokalipsa św. Jana zdaje się jej zaprzeczać...

Co do dzienniczka allygatorze, prywatne objawienia nie są przedmiotem dyskusji przy omawianiu jakiegoś dogmatu. Zachodzi wrecz odwrotna weryfikacja. to dogmaty weryfikują popawność (a nie prawdziwość!!!) objawienia. Nigdy zaś, objawienie prywatne nie wryfikuje bądź tworzy dogmat sam z siebie (choc niektórzy mogą polemizować przy dogmatach maryjnych, gdzie pewne objawienia mogły być pobudzeniem do zdogmatyzowania istniejacej tradycji koscielnej)...

===

Svatý Václave, vévodo české země, kníže náš, pros za nás Boha, Svatého Ducha, Kriste eleison!
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
matejanka
 maj 05 2006 13:10   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

Z tego co wiem apokastaza została potępiona razem z Oryginesem na drugim Soborze w Konstantynopolu w 553 roku. Orygenes jak wiemy, filozof i męczennik chrześcijański był zwolennikiem preegzystencji duszy. Natomiast piekło zadomowiło sie w myślenmiu ludzi na zachodzie dzieki zwolennikowi wiecznego potępienia Augustynowi, jeszcze przed potępieniem apokastazy. Piekłem straszono ludzi przez długie wieki, ale w pewnym momencie zaczeto odnosić przeciwny skutek, a mianowicie odwracanie się od takiego Boga, który własne dzieci skazuje na wieczne męki. Dlatego zaczęto szukać złagodzenia tego pomysłu i stąd powstał dogmat o czyścu o kórym w Biblii nie znajdziemy ani jednego słowa. Jedynym kościołem który kategorycznie potępił ideę piekła, był kościół unitarsko-uniwersalistyczny. Wśród katolików do teraz straszy sie piekłem jako miejscemm nieodwołalnego potepienia i rozłączenia z Bogiem. I tu mamy sedno rzeczy, gdyż posiadamy wybór, albo słowa Jezusa sa nieprawdziwe i nadajemy im własną prawie dowolną interpretację, albo tylko niewielu będzie zbawionych. Wszyscy znamy cytat o próbowaniu wejścia przez ciasną bramę, jak również wiele innych mówiących o piekle. O ten cytat rozbiła się moja wiara katolicka i jej interpretacja Pisma Świętego. Gdyż jeżeli wzięłabym słowa Jezusa dosłownie, to Jezus sam sobie zaprzecza, gdy mówi że Bóg chce aby wszyscy byli zbawieni i że nawet jak 99 owiec jest w owczarni to dobry pasterz pójdzie za tą jedną i wiele innych podobnych fragmentów, a w innym miejscu mówi bez większej emocji, że wielu idzie na zatracenie. Stąd moje poszukiwania drogi wyjścia z tego impasu i jakbyście na tym forum nie protestowali jedyną zadawalająca odpowiedzią jest przyjęcie idei Reinkarnacji duszy, która owszem, może przeżywać czasowe piekło i zgubić drogę(się zatracić) która może ulec śmierci materializując się, ale nigdy nie jest to nieodwołalne i kochający Ojciec zawsze znajdzie dla niej takie warunki i doświadczenia, nie naruszając przy tym jej wolnej woli, dzięki którym ona tę drogę odnajdzie. A jezeli do tego aby poznać Naukę Jezusa będzie potrzebowała więcej ciał, to dlaczego nie? Każda śmierć jest dla duszy sądem nad przeżytym życiem i jeżeli nie zakończyła na ziemi swojej misji, musi zejść do życia w materii ponownie Już raz proponowałam nie pamiętam komu na tym forum, aby odrzucając przesądy spróbował czytać wszystkie słowa Jezusa biorąc pod uwagę prawo reinkarnacji, a będzie sie tylko zdumiewał jak wszystko do siebie pasuje. I wtedy równiez przestaje być problemem wszechwiedza Boga i jego stwarzanie dusz o kórych On z góry wie, ze zabładzą i pójdą na zatracenie. Ba, wtedy możemy zobaczyć jak działa Boska sprawiedliwość, a nawet poznać częściowo Boski Plan Stworzenia. Powiem szczerze nie rozumiem dlaczego pomimo tego że w reinkarnacje w chwili obecnej wierzy coraz wieksza ilość ludzi na swiecie i to wielu światłych ludzi, jak również w nią wierzyło na skutek głębokich przemyśleń, że jest to jedyne dostępne wyjaśnienie na istnienie takiej różnicy w ludzkich losach determinowanych czasem już od urodzenia(np. ślepy od urodzenia, lub skazany nma smierć itd.), że w reinkarnacji w pełni spełnia sie biblijne przykazanie "to co zasiałeś musisz zebrać" kościóły chrzescijańskie wciąż ją odrzucają. Dlatego Nauka Ducha Świętego zawarta w Trzecim Testamencie nieodwołalnie przynosi wiedzę ludzkości o tym Świetle i te kościoły które chcą przetrwać będą musiałay swoją naukę zweryfikować w świetle tego ostatniego przekazu dla ludzkości. matejanka

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Andrzej
 maj 05 2006 13:51   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/31/05
Postów:: 3977

Quote by matejanka: Z tego co wiem apokastaza została potępiona razem z Oryginesem na drugim Soborze w Konstantynopolu w 553 roku.


jak już pisałem na II soborze w Konstantynopolu potepiono nie samą apokatastazę, ale poglądy głoszące pewność apokatastazy.
Natomiast nigdzie i nigdy nie potępiono nadziei apokatastazy.
Innymi słowy, jeśli mówię: jestem pewny, że Bóg zbawi w koncu całe stworzenie podpadam pod herezję.
Jesli mówię: mam nadzieję, ze Bóg przezwycięży, bez przymusu, wszelki opór stworzenia w przyjęciu zbawienia, wygłaszam opinię teologiczną, która nie jest herezją

===

Kościół modlący się i nauczający Pisma może znaleźć w Biblii rozumienia, które wychodzą poza klasyczną, fundamentalistyczną interpretację
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
matejanka
 maj 05 2006 14:41   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

Quote by medieval_man:
Quote by matejanka: Z tego co wiem apokastaza została potępiona razem z Oryginesem na drugim Soborze w Konstantynopolu w 553 roku.


jak już pisałem na II soborze w Konstantynopolu potepiono nie samą apokatastazę, ale poglądy głoszące pewność apokatastazy.
Natomiast nigdzie i nigdy nie potępiono nadziei apokatastazy.
Innymi słowy, jeśli mówię: jestem pewny, że Bóg zbawi w koncu całe stworzenie podpadam pod herezję.
Jesli mówię: mam nadzieję, ze Bóg przezwycięży, bez przymusu, wszelki opór stworzenia w przyjęciu zbawienia, wygłaszam opinię teologiczną, która nie jest herezją

To w tym miejscu jednak dyskutujesz z katechizmem Kościoła Katolickiego na kóry często powołujesz się w dyskusji a, który stwierdza. "Jednak jak stwierdza Katechizm Kościoła Katolickiego: „Nauczanie Kościoła
stwierdza istnienie piekła i jego wieczność. Dusze tych, którzy umierają w
stanie grzechu śmiertelnego, bezpośrednio po śmierci idą do piekła, gdzie
cierpią męki, >. Zasadnicza kara piekła polega na wiecznym
oddzieleniu od Boga; (&#8230” (por. KKK nr 1035)Tak też byłam nauczana w dzieciństwie i wczesnej młodości i to było powodem moich wątpliwości w K.K. i jego nauczanie. A zhistorii wiemy że nauczanie o piekle też przechodziło ewolucję czasem przybierając groteskowe formy. matejanka

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Andrzej
 maj 05 2006 14:56   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/31/05
Postów:: 3977

Quote by matejanka:
To w tym miejscu jednak dyskutujesz z katechizmem Kościoła Katolickiego na kóry często powołujesz się w dyskusji a, który stwierdza. "Jednak jak stwierdza Katechizm Kościoła Katolickiego: „Nauczanie Kościoła
stwierdza istnienie piekła i jego wieczność. Dusze tych, którzy umierają w stanie grzechu śmiertelnego, bezpośrednio po śmierci idą do piekła, gdzie
cierpią męki, >. Zasadnicza kara piekła polega na wiecznym
oddzieleniu od Boga; (&#8230” (por. KKK nr 1035)

Nie, nie dyskutuję. Tylko stawiam pytania: na przykład jak nalezy rozumieć wieczność? Czy wieczność Boga jest tym samym co wieczność piekła? Na pewno jest różna, bo wieczność Boga nie ma poczatku i konca a wieczność w piekle jest ograniczona przynajmniej z jednej strony - ma początek. Zresztą teologowie nawet scholastyczni już twierdzili, że tych dwóch wieczności nie można utożsamiać.
Poza tym jak do tej pory nikt nie stwierdził z całą pewnościa, że istnieją dusze osób, które zmarły w stanie grzechu śmiertelnego.
Oczywiście to są moje pytanie, które wynikają z nadziei w Boże miłosierdzie

===

Kościół modlący się i nauczający Pisma może znaleźć w Biblii rozumienia, które wychodzą poza klasyczną, fundamentalistyczną interpretację
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
allygator
 maj 05 2006 14:58   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/05/06
Postów:: 157

Quote by matejanka: To w tym miejscu jednak dyskutujesz z katechizmem Kościoła Katolickiego na kóry często powołujesz się w dyskusji a, który stwierdza. "Jednak jak stwierdza Katechizm Kościoła Katolickiego: „Nauczanie Kościoła
stwierdza istnienie piekła i jego wieczność. Dusze tych, którzy umierają w
stanie grzechu śmiertelnego, bezpośrednio po śmierci idą do piekła, gdzie
cierpią męki, >. Zasadnicza kara piekła polega na wiecznym
oddzieleniu od Boga; (&#8230” (por. KKK nr 1035)Tak też byłam nauczana w dzieciństwie i wczesnej młodości i to było powodem moich wątpliwości w K.K. i jego nauczanie. A zhistorii wiemy że nauczanie o piekle też przechodziło ewolucję czasem przybierając groteskowe formy. matejanka



No chyba wieczności piekła nikt tu nie neguje. Nie masz jednak pewności co do tego, że ktoś umarł w grzechu śmiertelnym - tego co Bóg czyni dla grzesznika w chwili śmierci nikt nie może wiedzieć.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Andrzej
 maj 05 2006 15:11   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/31/05
Postów:: 3977

Quote by allygator: No chyba wieczności piekła nikt tu nie neguje.


Nie tyle neguje, co zastanawia się nad jej charakterem.

"Wieczność, jak pisze ksiadz Hryniewicz, ktory korzysta tu także z dorobku mysli prawosławnej, w sensie ścisłym (aeternitas) przysługuje jedynie Bogu. To On daje w niej udział zbawionym. Wieczność stworzeń w Bogu pozostaje różna od absolutnej wieczności samego Boga. Jest to, jak mówili scholastycy aeviternitas, wieczność mająca swój początek, choć nie mająca końca. Sam Tomasz z Akwinu, daleki przecież od nadziei zbawienia dla wszystkich, uczył, że "w piekle nie ma prawdziwej wieczności, lecz raczej czas" (in inferno non est vera aeternitas, sed magis tempus) jakkolwiek "nieskończony", nacechowany zmiennością mąk"

===

Kościół modlący się i nauczający Pisma może znaleźć w Biblii rozumienia, które wychodzą poza klasyczną, fundamentalistyczną interpretację
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
matejanka
 maj 05 2006 17:09   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

A dlaczego nie uznać że piekło jest stanem duszy, kóra żyjąc w grzechu znajduje sie w piekle swoich namiętnośći I przestępstw i że ten stan jest niezależny od miejsca, czy świata w jakim się ona znajduje. Dawałoby to wyjaśnienie słów Jezusa, że "każdy ogniem będzie osolony" a nie imputowało dobremu Ojcu że zawczasu stworzył jakieś miejsce gdzie jego niedobre dzieci będa cierpiały męki. Zresztą jak już pisałam, ponieważ Świało Ducha Świętego dotyczy każdej duszy, więc i również w Kościele jej członkowie coraz bardziej zbliżają się do Prawdy. Dlatego Jan Paweł mówił o piekle nie jako o miejscu, a jako stanie oddalenia i wyrzeczenia się Boga. Na zdrowy rozsądek, każdy z nas chyba przyzna rację że grzech i przestępstwo są zawsze efektem nie wiedzenia tego, co sie czyni i dlatego Jezus wołał z krzyża "Ojcze przebacz im, bo nie wiedza co czynią" co zakłada możliwość rozwoju do wyższego stopnia świadomości. matejanka

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Matija
 maj 05 2006 17:45   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/13/05
Postów:: 857

Ciekawa dyskusja sie rozwinęła
... ale mala dygresja odnośnie pytania z tematu postu evanusa...
Pisalem, ze nie istnieje przeznaczenie,"czyli każdy kowalem swego losu"
... Ale pominąłem dla mnie ważną kwestię, otóz uważam, że istnieje coś takiego jak "ciche przeznaczenie", ja to odczuwam, i wiele osób takze z tego co wiem.
Tzn. Bóg jakby daje nam specjalne talenty do czegoś, wyjątkowe uzdolnienia, które gdy dobrze je rozeznamy, i wykorzystamy, uczynią nasze życie pełniejszym, łatwiejszym,
Np. Bóg daje mi szczególny talent analityczny, świetnie z matmą mi idzie, ale z powodu mojej wolnej woli, tego 'boskiego przeznaczenia' nie wypełnię, i pójdę na lingwistykę. I na tej drodze, też mogę osiągnąć sukces, ale może nie tak wielki, jak gdybym zostal fizykiem, czy matematykiem.

To 'ciche przeznaczenie', jest wg. mnie oznaką łaski, szczególnej miłości Boga do nas.

Ja to bym porównał do takiej sytuacji, piszemy egzamin z polskiego, i nasz nauczyciel, przechadzajac się w tę i z powrotem, nuci sobie piosenkę, której słowa są odpowiedziami na pytania z egzaminu. Mozemy napisać ten test sami, na dobry wynik, ale o ile łatwiej jest chociaż część spisać, jedynie uważnie wsłuchując się w szept nauczyciela.

pozdro

===

Albo Jezus, albo śmierć... Jezus! :D
 
 Profil   Email 
 Cytat 
matejanka
 maj 05 2006 18:40   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

Kontynuując za Matiją powiedziałabym tak, że nikt nie przychodzi na świat bez "obciążeń" Dowodem na to jest nasza genetyka, którą im bardziej poznajemy to tym bardziej z niej wynika, że wiekszość naszych cech przynosimy na swiat w genach, lecz to co z tego zapisu dojdzie do głosu to jest kwestią wielu czynników. Z materialnych spraw to choćby kwestia róznych chorób, w dużej mierze od okoliczności zależy które nawet jeżeli mamy zapisane w genach sie ujawnią a które nie, na te mamy wpływ. Lecz istnieją i takie na które wpływu nie mamy, są to wrodzone wady i uszkodzenia które są nieodwracalne. Ponieważ w moich oczach całe stworzenie materialne poucza nas o "duchowym" to sądzę, że to samo dotyczy naszego losu, są zdarzenia które nieodwracalnie muszą nam się przydarzyć lecz są i takie które mogą, ale nie muszą. Co o tym sądzicie? matejanka

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Matija
 maj 05 2006 20:09   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/13/05
Postów:: 857

są zdarzenia które nieodwracalnie muszą nam się przydarzyć lecz są i takie które mogą, ale nie muszą.


Przeczytaj jeszcze raz to zdanie..
To jest oczywiste ;D

Ja uważam, że część tego co moze a nie musi się zdarzyć, jest specjalną ingerencją Boga, darem dla tych którzy potrafią Go zauważyć, docenić ...i właściwie wykorzystać (szczególne predyspozycje w jakiejs dziedzinie). Matijanka

===

Albo Jezus, albo śmierć... Jezus! :D
 
 Profil   Email 
 Cytat 
matejanka
 maj 05 2006 20:16   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

No tak, np. gdy Bóg powstrzymał rękę Abrahama zanim ofiarował Izaaka, to przez to zostało nam między innymi powiedziane, że jeżeli udowodnimy posłuszeństwo Boskim nakazom to nie spotka nas to najgorsze. pozdrowienia

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Matija
 maj 05 2006 21:05   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/13/05
Postów:: 857

...ale najlepsze

===

Albo Jezus, albo śmierć... Jezus! :D
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Zawartość wygenerowana w: 0,54 sekund
Nowy wątek Odpowiedz



 
Zwykły temat Zwykły temat
Temat zamknięty. Temat zamknięty.
Gorący temat Gorący temat
Nowy post Nowy post
Gorący temat i nowe posty Gorący temat i nowe posty
Temat zamknięty i nowe posty Temat zamknięty i nowe posty
Zobacz posty gości 
Goście serwisu mogą wysyłać posty 
HTML dozwolony w ograniczonym zakresie 
Zawartość zmoderowana