Ekumenizm, Chrześcijaństwo, Religia - Ekumeniczny Serwis Informacyjny


 Forum > Ogólne > Pytania, problemy i opinie Nowy wątek
 Trzeci Testament
 |  Wersja do druku
kobieta
 październik 05 2006 12:56   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/12/06
Postów:: 891

Matejanko, myślę, że każdy z nas zadawał sobie te same pytania.
Ja zadawałam i zadaję i zawsze znajduję odpowiedź bez uciekania się do pomocy z zewnątrz, że sie tak wyrażę.
Jezus głoszony przez TT jest byc może pełen tolerancji dla wszystkich, ale brak mu miłości i sprawiedliwości.

Pomyśl teraz jest w NT ostrzeżenie o wilkach w owczej skórze, o fałszywych prorokach, o tym aby strzec sie tych, którzy głoszą inną Ewangelię.

Pomyślmy:

1.Biblia powstała wcześniej niż TT;

2.TT glosi niewątpliwie innego Jezusa niż ten poznany przez nas wcześniej, wyjaśniając równocześnie, że
ten z NT jest źle rozumiany, albo że się zmienił i już nie będzie karał grzeszników jak zapowiedział, a że będzie czekał w nieskończoność aż sie nawrócą;

3. Ponieważ nie musi się to stać w ciągu życia człowieka, aby to ułatwić dostanie człowiek parę "żyć", jak w gierce komuterowej'

4. Bez reinkarnacji TT nie istnieje, prawda?, dlatego tak mocno podkreślone jest to przesłanie; TT jest w istocie dobrą nowiną o reinkarnacji, a nie o miłości i sprawiedliwości Bożej;

5. Pierwsze, w co musi czlowiek uwierzyć aby się nawrócić pod wpływem TT, to uwierzyć nie w Boga, a w reinkarnację, bo bez niej TT nie jest dobra nowiną; powtarzam, bez idei i wiary w reinkarnacje TT jest pseudolintelektualnym belkotem;

6. Dlatego tez przesłanie TT jest tak subtelnie zwodnicze, niby tak samo, a jednak patrz pan, inaczej!

7. TT sciąga z człowieka calkowicie odpowiedzialność za własne czyny, jak państwo socjalistyczne;


A takie osoby jak Ty uduchowione i pełne miłości uwieść jest najłatwiej

Ale oprócz emocji miejmy jeszcze zdrowy rozsądek.

I wtedy poznamy, że ten Bóg, którego szukamy jest tym, którego znamy z Jego Słowa i to nie On musi się zmieniać aby odpowiadać naszym wyobrażeniom, ale to my musimy przemienić nasze serca, aby zrozumieć czym jest Jego dobroć, sprawiedliwośc, miłosierdzie, łaska.
Czy naprawdę bez wiary w reinkarnację nie można odnaleźć Jezusa głoszonego przez dwa tysiące lat?



===

 
 Profil   Email 
matejanka
 październik 05 2006 13:48   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

Halo Dezerter przepraszam, że Ciebie pominęłam, mówiąc o hermetyczności, miałam na myśli ostatnich moich rozmówców, Medieval Mana, Kobietę i Barena. No i jeszcze paru innych. Takich jak Ty, którzy szukają i pytają jest niewielu, każdy raczej(mnie nie wyłączając zainteresowany jest, aby przekonać innych o tym, co sam uznał za Prawdę)Ale wracając do Twoich wątpliwości właśnie znalazłam chwilę czasu, więc powrócę do sprawy Marii.
Muszę zaczać od tego ze w sprawie Marii najwięcej racji i intuicji posiada KRK i chociaż sposób oddawania Jej czci, jest delikatnie mówiąc czesto przekraczający zalecenia Boga to fakt niepokalanego poczęcia i Jej Boskiego pochodzenia potwierdza TT. Jest to o tyle trudne do zrozumienia, o ile nasze poglądy sa zdominowane nawykami myślowymi i widzeniem Boga jako trzech osób o jednej naturze. Jeżlei jednak są trzy osoby Boskie to i trzech Bogów, albo musimy przyjąć że Bóg choruje na schizofrenię. Inaczej przedstawia się sprawa, gdy przyjmiemy że Bóg jest Duchem o wielu Aspektach. I tak jak my mamy w naszym duchu aspekty(jestesmy duchowo dziećmi Boga) tak równiez posiada je Bóg. Mówimy ze Bóg jest Miłością. Lecz jak wiemy inna jest miłość ojcowska, inna jest miłosć macierzyńska i jeszcze inna miłość zakochanych i jeszcze inna miłość dziecka do rodzica. Lecz te wszystkie miłości mają wspólne Źródło, a Żródłem ich jest Boski Duch. Jeżeli mówimy, że w Jezusie Bóg objawił nam swoją ogromną miłość to było to przede wszystkim Objawienie Jego Miłosci Ojcowskiej. A poniewaz w Duchu Ojca mieszka pełnia Miłosci to musi w Nim również znajdować się miłość macierzyńska. TT mówi że w miłosći naszych rodziców poznajemy odbicie Boskiej miłosći do nas. Wiemy że kobieta i mężczyzna tylko zjednoczeni w małżeństwie dają pełnię i mogą posiadać dzieci. Lecz Bóg aby mieć dzieci nie potrzebował nikogo. Ten mój wywód służy temu, abyś lepiej mógł zrozumieć Kim była Maria.
Ponieważ złożenie ofiary i nauczanie należały do Jezusa to Maria pozostawała w cieniu, można powiedzieć w cieniu krzyża. Również Drogą był Jezus. Lecz zwróć uwagę że pod krzyżem w Ewangelii Św. Jana stoją kobiety i Jan, a wśród tych kobiet jest Matka Jezusa, a Jezus z krzyża oddaje Matce Jana za syna. Ponieważ wszystko w Boskim Słowie ma wiele głębokości i jest do odczytywania na róznych poziomach , tak i ta historia ma swoje podwójne dno. Jan był najukochańszym uczniem Jezusa, tym, który nie opuścił Go nawet w chwili ukrzyżowania. Jan symbolizuje tutaj ludzkość, (jaką ona będzie po oczyszczeniu),którą Jezus powierza swojej Matce. Ma to znaczenie w połączeniu z symboliką Apokalipsy, gdzie Kobieta krzyczy w bólach rodzenia. Kobieta ta, to Maria, która wydaje na świat całe swoje potomstwo, całą ludzkość. Równiez Ewangelie mówią, że Błogosławioną zwać Ją będą wszystkie narody. A więc Jej rola nie jest tak mała jak moglibyśmy przypuszczać tylko z Ewangelii. Bóg przeznaczył dla Niej czasy ostateczne aby prowadziła ludzkość do Chrystusa. Czy wszystkie objawienia Matki Boskiej są prawdziwe? Tego nie wiem. Myślę że część tak, a częsć nie. Po owocach poznamy. Lecz wracając do Boskości Marii. TT mówi o Niej nie jako o Boskiej osobie, lecz jako o ucieleśnieniu Boskiej Macierzyńskiej miłości, o ucieleśnieniu swojego Macierzyńskiego Ducha. Maria objawia się również wszędzie w naturze, w kazdym sercu wszystkich matek ludzkich i zwierzęcych. Maria była kimś znacznie więcej niż przeciętna kobieta, lecz całą prawdę o Niej zrozumiemy dopiero gdy wejdziemy na wyższe stopnie poznania i rozwoju. Na razie TT mówi tylko tyle ze bluźnierstwem jest odmawianie Jej absolutnej czystości. Reasumując Maria według TT jest pochodzenia Boskiego, czyli jej ciało nie musiało oczyszczać się w licznych reinkarnajach , gdyż Jej duch nigdy nie splamił się buntem wobec Boga i zawsze był w Bogu.
W Marii Bóg ucieleśnił swoją macirzyńską Miłość nadając jej suwerenny kształt . Ja to rozumiem tak, ale zaznaczam ze jest to moje rozumienie. Jeżeli przeciętna matka posiada dziecko, które kocha ze wszystkich swoich sił a to dorosłe już dziecko przeciwko niej się zbuntuje i ją przeklnie, to normalnym ludzkim odruchem byłoby wyrzucenie takiego dziecka z domu i odizolowanie się od niego. Tak by się pewnie stało gdyby nie miłość macierzyńska(człowieka obcego pewnie by wyrzuciła) to ta miłosć macierzyńska wstawia się w tej matce za tym dzieckiem. Tak łaśnie rozumiem rolę Marii wobec Boga, Bóg Ojciec ustanowił Prawo i wymaga jego wypełniania. Lecz odwołując się do Marii możemy ulżyć krzyżowi jaki musimy nieść z powodu nieprzestrzegania tego Prawa. Wiele by jeszcze pisać ale to na razie wystarczy. pozdrawiam Cię serdecznie, nie gniewaj się na mnie matejanka

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
matejanka
 październik 05 2006 14:01   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

Quote by kobieta: Matejanko, myślę, że każdy z nas zadawał sobie te same pytania.
Ja zadawałam i zadaję i zawsze znajduję odpowiedź bez uciekania się do pomocy z zewnątrz, że sie tak wyrażę.
Jezus głoszony przez TT jest byc może pełen tolerancji dla wszystkich, ale brak mu miłości i sprawiedliwości.

Pomyśl teraz jest w NT ostrzeżenie o wilkach w owczej skórze, o fałszywych prorokach, o tym aby strzec sie tych, którzy głoszą inną Ewangelię.

Pomyślmy:

1.Biblia powstała wcześniej niż TT;

2.TT glosi niewątpliwie innego Jezusa niż ten poznany przez nas wcześniej, wyjaśniając równocześnie, że
ten z NT jest źle rozumiany, albo że się zmienił i już nie będzie karał grzeszników jak zapowiedział, a że będzie czekał w nieskończoność aż sie nawrócą;

3. Ponieważ nie musi się to stać w ciągu życia człowieka, aby to ułatwić dostanie człowiek parę "żyć", jak w gierce komuterowej'

4. Bez reinkarnacji TT nie istnieje, prawda?, dlatego tak mocno podkreślone jest to przesłanie; TT jest w istocie dobrą nowiną o reinkarnacji, a nie o miłości i sprawiedliwości Bożej;

5. Pierwsze, w co musi czlowiek uwierzyć aby się nawrócić pod wpływem TT, to uwierzyć nie w Boga, a w reinkarnację, bo bez niej TT nie jest dobra nowiną; powtarzam, bez idei i wiary w reinkarnacje TT jest pseudolintelektualnym belkotem;

6. Dlatego tez przesłanie TT jest tak subtelnie zwodnicze, niby tak samo, a jednak patrz pan, inaczej!

7. TT sciąga z człowieka calkowicie odpowiedzialność za własne czyny, jak państwo socjalistyczne;


A takie osoby jak Ty uduchowione i pełne miłości uwieść jest najłatwiej

Ale oprócz emocji miejmy jeszcze zdrowy rozsądek.

I wtedy poznamy, że ten Bóg, którego szukamy jest tym, którego znamy z Jego Słowa i to nie On musi się zmieniać aby odpowiadać naszym wyobrażeniom, ale to my musimy przemienić nasze serca, aby zrozumieć czym jest Jego dobroć, sprawiedliwośc, miłosierdzie, łaska.
Czy naprawdę bez wiary w reinkarnację nie można odnaleźć Jezusa głoszonego przez dwa tysiące lat?




Kobieto, naprawdę masz bardzo hermetyczne poglądy. Z jednej strony jest to dobre, gdyż nie dasz się zwieźć, lecz z drugiej strony wylewasz dziecko z kąpielą nie dając Chrystusowi szans na dalsze lekcje. Poniewaz jestem przez chwilę zajęta, zadam Ci jedno pytanie i bardzo proszę spróbuj mi na nie odpowiedzieć. Czy Bóg Mojżesza był tym samym Bogiem którego poznaliśmy w Jezusie. Proszę ogranicz swoje spostrzezenia tylko do tego pytania. pozdrawiam Cię matejanka
ps. za chwilę wrócę do pozostałych wymienionych przez ciebie punktów

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
baren
 październik 05 2006 14:55   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/25/03
Postów:: 34

Złamię swoje zasady w imię wyjaśniania do końca i sprzeciwu wobec manipulacji (zapewne niezamierzonej ;-))jaką próbuje zastosować matejanka.
Wyszło szydło z worka; droga moja - Ty po prostu wyrażasz buntem swoje niezrozumienie nauki jaką przekazują ludziom kościoły chrześcijańskie. Wszystkie; protestanckie (w tym i "mój" luterański), katolickie (łącznie z rzymskim), "wolne" kościoły itd. To, że nie znalazłaś w nich pełnej realizacji nauki i przesłania Boga przekazanej nam przez Chrystusa jest faktem oczywistym. Nikt i nigdy jej nie znajdzie bo takiego wykonania nigdy nie było. Grzeszność przypisana jest człowiekowi, powoduje to błędy w jego postępowaniu. A wszystkie kościoły,jako instytucje ludzkie, są błędem "człowieczeństwa" dotknięte. Znalazłaś akurat w "tt" to co TOBIE akurat odpowiadało. Wybierasz i mieszasz. Kto normalnie w takiej mętnej wodzie cokolwiek dojrzy? Za jakiś czas w Twoich poglądach pojawi się "nowe światło" i zmienisz rozumienie pewnych dziwnych nazw i określeń. To już ludzie wielokrotnie obserwowali. Podam przykład, odwołując się do "tt", że nie piszesz prawdy (nawet pisząc na podstawie "tt"):
Cytat z Twojego wcześniejszego postu: "...TT mówi o Niej nie jako o Boskiej osobie, lecz jako o uciele¶nieniu Boskiej Macierzyńskiej miło¶ci, o uciele¶nieniu swojego Macierzyńskiego Ducha.".
A "tt" na to odpowiada tak (z rozdz. 20): "...58. Maria jest według swojej Istoty Boska, Jej Duch jest Jednością z Ojcem i Synem. Dlaczego osądzać ją po ludzku, jeżeli przecież była Ona wybraną Córką, która od początku czasów była zapowiadana ludzkości jako Stworzenie Czystości, w którym będzie inkarnowało >>Boskie Słowo
I wszystko wg Ciebie matejanko jest w porządku? "tt" pisze swoje a rozumienie matejanki swoje. Jednocześnie wcześniej nie dopuszczasz jedności Boga w trójcy bo wg Ciebie musiałoby być trzech Bogów i cierpiałby na schizofrenię; gdzie zalecenie, aby Boga nie osądzać po ludzku? Wg Twoich poprzednich postów całe "duchowe uniwersum", królestwo niebieskie musi mieć układ królestwa ludzkiego: władca, książęta, nadzorcy, sługi itd.
Matejanko ocknij się!! Co chwila w jednym poście zaprzeczasz temu co pisałaś wcześniej, a podpierając się "tt" wprost zaprzeczasz jego słowom. No chyba, że ja jestem analfabeta (wyróżnienie na ogólnopolskiej olimpiadzie języka polskiego) lub mam kłopot ze zrozumieniem tekstu (wykształcenie techniczne).
Szufladkujesz tych, którzy dają zdrowy odpór Twoim przekonaniom. Hermetyczni powiadasz? Gdybyśmy byli tak zamknięci, to żadnego z nas nie znalazłabyś na portalu kosciol.pl. Nie szukałbym Prawdy, dalej byłbym mdłym i śpiącym katolikiem (nie jest to zarzut, odniesienie do tradycyjnego przyjmowania członka kościoła). Cało piękno jakie odkryłem dzięki KEA jest to, że odnalazłem swoją tożsamość, dowiedziałem się Prawdy Chrystusowej, planów Boga wobec człowieka i wielu spraw które Ciebie nurtują, a na których rozwiązanie przyjęłaś fałszywkę "tt". Nie rozumiejąc pewnych aspektów oparłaś się na sobie (własne poszukiwania, własna intuicja, własne rozumienie) i stałaś się najłatwiejszym celem dla przeciwnika Pana. Wiele z rzeczy które Ty matejanko ponoć wiesz dzięki "tt" zobacz, że jest tak naprawdę nieistotne. Dowiedziałaś się za to wielu herezji i kłamstw i je propagujesz. Napisałem to już; "tt" to najlepsze kłamstwo - 90% prawdy i 10% kłamstwa. Prawda ma utwierdzać fałsz. A niestety, jak wykazałem w tym poście (różnica między "tt" a Twoimi poglądami) nawet Tobie zdarza się popełniać niekonsekwencję i nierzetelność. Przykro, że tak często.

===

 
 Profil   Email 
kobieta
 październik 05 2006 15:15   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/12/06
Postów:: 891

"Czy Bóg Mojżesza był tym samym Bogiem którego poznaliśmy w Jezusie. Proszę ogranicz swoje spostrzezenia tylko do tego pytania"

Tak Matejanko, jest tym samym Bogiem!

===

 
 Profil   Email 
matejanka
 październik 05 2006 15:22   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

Quote by kobieta: "Czy Bóg Mojżesza był tym samym Bogiem którego poznaliśmy w Jezusie. Proszę ogranicz swoje spostrzezenia tylko do tego pytania"

Tak Matejanko, jest tym samym Bogiem!


W taki sam sposób Jezus TT jest tym samym Jezusem. pozdrawiam matejanka

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
kobieta
 październik 05 2006 15:26   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/12/06
Postów:: 891

Acha

===

 
 Profil   Email 
matejanka
 październik 05 2006 17:38   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

Złamię swoje zasady w imię wyjaśniania do końca i sprzeciwu wobec manipulacji (zapewne niezamierzonej ;-))jaką próbuje zastosować matejanka.
Wyszło szydło z worka; droga moja - Ty po prostu wyrażasz buntem swoje niezrozumienie nauki jaką przekazują ludziom kościoły chrześcijańskie. Wszystkie; protestanckie (w tym i "mój" luterański), katolickie (łącznie z rzymskim), "wolne" kościoły itd. To, że nie znalazłaś w nich pełnej realizacji nauki i przesłania Boga przekazanej nam przez Chrystusa jest faktem oczywistym. Nikt i nigdy jej nie znajdzie bo takiego wykonania nigdy nie było. Grzeszność przypisana jest człowiekowi, powoduje to błędy w jego postępowaniu. A wszystkie kościoły,jako instytucje ludzkie, są błędem "człowieczeństwa" dotknięte. Znalazłaś akurat w "tt" to co TOBIE akurat odpowiadało. Wybierasz i mieszasz. Kto normalnie w takiej mętnej wodzie cokolwiek dojrzy? Za jakiś czas w Twoich poglądach pojawi się "nowe światło" i zmienisz rozumienie pewnych dziwnych nazw i określeń. To już ludzie wielokrotnie obserwowali. Podam przykład, odwołując się do "tt", że nie piszesz prawdy (nawet pisząc na podstawie "tt"):
Cytat z Twojego wcześniejszego postu: "...TT mówi o Niej nie jako o Boskiej osobie, lecz jako o uciele¶nieniu Boskiej Macierzyńskiej miło¶ci, o uciele¶nieniu swojego Macierzyńskiego Ducha.".
A "tt" na to odpowiada tak (z rozdz. 20): "...58. Maria jest według swojej Istoty Boska, Jej Duch jest Jednością z Ojcem i Synem. Dlaczego osądzać ją po ludzku, jeżeli przecież była Ona wybraną Córką, która od początku czasów była zapowiadana ludzkości jako Stworzenie Czystości, w którym będzie inkarnowało >>Boskie Słowo
I wszystko wg Ciebie matejanko jest w porządku? "tt" pisze swoje a rozumienie matejanki swoje.
Drogi

Panie Arturze, dawno musiała być ta olimpiada z polskiego Co innego znaczy że była ze swej Istoty Boska i jest jednością z Bogiem. A co innego znaczy Boską Osobą. W poście napisałam, że Duch Marii zawsze był w Bogu, co jest jednoznaczne ze sformułowaniem że jest Ona z Bogiem jednością. Dla wyjaśnienia: My też jesteśmy z naszej istoty, czyli z ducha, Boscy, gdyż nasz duch jest Boskim Atomem, częścią Jego Ducha.(lecz niestety poprzez grzech nie stanowimy jedności z Boskim Duchem) Więc się pytam gdzie można tu zobaczyć sprzeczność. Oprócz tego wyjaśniłam, zastrzegając się że to moja interpretacja, jak ja rozumiem działanie Marii w Bogu. Myślę, że to wystarczy jako wyjaśnienie że nie ma sprzeczności moich wywodów z TT. Nie twierdzę natomiast, ze jest całkowicie mozliwe na naszym etapie rozwoju, pełne zrozumienie wcielenia Boga w Jezusie i wcielenie się Jego Macierzyńskkiej Miłości w Marii. Są to rzeczy Niebieskie, a my nawet nie potrafimy zrozumieć ziemskich. (nie należy mylić tego z tajemnicą, gdyż Bóg nigdy nie owijał się w tajemnice)

Jednocześnie wcześniej nie dopuszczasz jedności Boga w trójcy bo wg Ciebie musiałoby być trzech Bogów i cierpiałby na schizofrenię; gdzie zalecenie, aby Boga nie osądzać po ludzku? Wg Twoich poprzednich postów całe "duchowe uniwersum", królestwo niebieskie musi mieć układ królestwa ludzkiego: władca, książęta, nadzorcy, sługi itd.

Nie aż tak dokładnie, lecz gdy Bóg mówi do nas w sposób symboliczny, używając znanych dla nas pojęć, o których wie z czym nam się kojarzą to naszym obowiązkiem jest odczytywać te symbole zgodnie z ich znaczeniem. Nie jest to ocenianie boskich spraw po ludzku lecz odczytywanie tego co pragnie nam Bóg przekazać o Sobie i o Swoim Królestwie. Żaden symbol i sformułowanie jakie znajdziemy w Biblii nie jest przypadkowy i nad każdym należy się zastanowić. Np. cytat mówiącym o powrocie Chrystusa na ziemię "będzie tak jak za dni Noego" to z tego cytatu właśnie po ludzku mamy odczytać informacje, co nie ma nic wspólnego z ocenianiem. A z tych paru słów wynika, że gdy Chrystus powróci to na ziemi nastąpi oczyszczenie(taka była funkcja potopu) lecz oprócz tego że człowiekowi będzie dana Arka Ocalenia, I tą Duchową Arką Ocalenia, jest właśnie TT. Ale to było tylko tak na marginesie. Co do Trzech Osób Boskich to na ten temat była juz cała dyskusja więc nie ma sensu, abym powtarzała swoje argumenty.

Matejanko ocknij się!! Co chwila w jednym poście zaprzeczasz temu co pisałaś wcześniej, a podpierając się "tt" wprost zaprzeczasz jego słowom. No chyba, że ja jestem analfabeta (wyróżnienie na ogólnopolskiej olimpiadzie języka polskiego) lub mam kłopot ze zrozumieniem tekstu (wykształcenie techniczne).
Szufladkujesz tych, którzy dają zdrowy odpór Twoim przekonaniom. Hermetyczni powiadasz? Gdybyśmy byli tak zamknięci, to żadnego z nas nie znalazłabyś na portalu kosciol.pl. Nie szukałbym Prawdy, dalej byłbym mdłym i śpiącym katolikiem (nie jest to zarzut, odniesienie do tradycyjnego przyjmowania członka kościoła). Cało piękno jakie odkryłem dzięki KEA jest to, że odnalazłem swoją tożsamość, dowiedziałem się Prawdy Chrystusowej, planów Boga wobec człowieka i wielu spraw które Ciebie nurtują, a na których rozwiązanie przyjęłaś fałszywkę "tt". Nie rozumiejąc pewnych aspektów oparłaś się na sobie (własne poszukiwania, własna intuicja, własne rozumienie) i stałaś się najłatwiejszym celem dla przeciwnika Pana. Wiele z rzeczy które Ty matejanko ponoć wiesz dzięki "tt" zobacz, że jest tak naprawdę nieistotne. Dowiedziałaś się za to wielu herezji i kłamstw i je propagujesz. Napisałem to już; "tt" to najlepsze kłamstwo - 90% prawdy i 10% kłamstwa. Prawda ma utwierdzać fałsz. A niestety, jak wykazałem w tym poście (różnica między "tt" a Twoimi poglądami) nawet Tobie zdarza się popełniać niekonsekwencję i nierzetelność. Przykro, że tak często.


Jak na razie wykazał pan tylko jedno miejsce w kórym według pana byłam niekonsekwentna i mam nadzieję, że to sprostowałam . Oburza się pan że nazwałam hermetycznymi poglądy niektórych z moich rozmówców. Przepraszam jezeli to was uraziło, ale takie odnoszę wrażenie, gdyż na moje argumenty, często zamiast konkretów otrzymuję uwagi że to wszystko herezje, lub niczym nie poparte obawy jakoby szatan maczał w tym palce. Na moje pytania natomiast najczęściej nie dostaję odpowiedzi. Wytknął mi pan że pomyliłam ewangelie podczas cytowania ( a czy to aż tak wiekie przestępstwo, wynikające z pośpiechu a nie z lekceważenia kogokolwiek?) natomiast zupełnie nie ustosunkował się pan merytorycznie, stwierdzając tylko lakonicznie że pan wie lepiej. W TT nie ma niczego mętnego, tak jak nie ma tego w żadnym z Testamentów, lecz jest ogromna głębia, która na pierwszy rzut oka dla niewielu jest do przeniknięcia. Oczywiście oprócz prostej i jasnejDrogi, jaką ustanowił Pan, zarówno dla małych jak i dużych. Lecz do reszty trzeba dorosnąć. I odważę się tu na stwierdzenie, że, aby zrozumieć całe Boskie Słowo nie wystarczy jednego ludzkiego życia. Gdyż, Co się narodziło z ciała, ciałem jest a co się narodziło z Ducha, duchem jest. Nie dziw się , że ci powiedziałem. Musicie się na nowo narodzić.

Gdyz ciało krótko żyje i umiera na zawsze, a duch żyje wiecznie i ma znacznie dłuższą drogę rozwoju niż ciało. Jezus mówił w tym miejscu o reinkarnaji, o potrzebie ponownego przyjścia na świat duszy, która, aby osiągnąć swoje zbawienie potrzebuje więcej ciał. Ta rozmowa Jezusa z Nikodemem ma znacznie większą wymowę i znaczenie niż, to, którego naucza kościół, że Jezusowi chodziło o chrzest z wody. pozdrawiam serdecznie matejanka

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
kobieta
 październik 05 2006 17:51   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/12/06
Postów:: 891

Matejanko, czy wiesz kto to był Allan Kardec i jego Księga Duchów?

"Podstawą doktryny A. Kardec’a jest teoria reinkarnacji, a więc wiara, że dusza po śmierci ciała wciela się w inne ciało: roślinne, zwierzęce bądź ludzkie (wędrówka dusz). Zgodnie z tą teorią nasze obecne życie nie jest ani pierwsze, ani ostatnie. Dążenie do doskonałości wymaga, aby dusza przybierała coraz to inne formy życia. Nie ma mowy o wiecznym potępieniu, gdyż wcześniej czy później wszyscy osiągną ostateczną doskonałość. Jest to możliwe dzięki temu, że dusza doskonali się w każdym nowym wcieleniu, a wszelkie popełnione zło jest naprawiane poprzez cierpienie ducha w nowych reinkarnacjach. Dusza, dążąc do doskonałości w kolejnych wcieleniach, staje się coraz mniej materialna aż osiągnie stan końcowy i będzie żyła wiecznie, wolna i niezależna od materii."

"Spirytyści mówią, że wierzą, w istocie nie są chrześcijanami, wręcz są od niego bardzo daleko. Ich “chrześcijaństwo” to tylko rodzaj hasła reklamowego czy szyldu. W rzeczywistości odrzucają zasady wiary, a Jezusa traktują jako jedynie ducha o wyższym stopniu ewolucji (reinkarnacja). Same teorie, w oparciu o które budują doktryny, są sprzeczne z nauką Kościoła. Chyba do żadnej innej grupy odstępców od wiary tak dokładnie nie pasują słowa Ewangelii: “Strzeżcie się fałszywych proroków, którzy przychodzą do was w owczej skórze, a wewnątrz są drapieżnymi wilkami. Poznacie ich po owocach” [Mt 7,15]."

za
http://www.sekty.iq.pl/katalog/spiryt.html
i jeszcze:
"spirytualizm religijny
Podkreśla konieczność zachowania ostrożności wobec przesłania od duchów, ponieważ wiele z tzw. "duchów niższych" celowo wprowadza w błąd. Z tego powodu spirytualiści zachowują wierność podstawowym wartościom i tradycjom chrześcijańskim.
Odrzucana jest jednak wiara w ostateczne piekło i niebo; Biblia nie jest uznana za autorytet.

===

 
 Profil   Email 
kobieta
 październik 05 2006 19:03   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/12/06
Postów:: 891

Widzisz Matejanko, gdybyś od razu wyraźnie powiedziała, że jesteś spirytystką, a wasz ruch uważa się sam za wyższą formę chrześcijaństwa wszystko byłoby jasne.
No, ale jakoś udało się poskładać to co mówiłaś w jakąś w miarę logiczną całość, tzn, udało mi się to gdzieś umiejscowić i już wiem czym to się je.

===

 
 Profil   Email 
matejanka
 październik 05 2006 19:29   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

Matejanko, myślę, że każdy z nas zadawał sobie te same pytania.
Ja zadawałam i zadaję i zawsze znajduję odpowiedź bez uciekania się do pomocy z zewnątrz, że sie tak wyrażę.
Jezus głoszony przez TT jest byc może pełen tolerancji dla wszystkich, ale brak mu miłości i sprawiedliwości.


Też myślę ze ludzie zadają sobie podobne pytania. Lecz bardziej interesujące są odpowiedzi na nie. Kiedyś gdy zapytałam Cię o sens życia odpowiedziałaś mi, że sensem jest spotkanie z Chrystusem. Bardzo to pięknie, tylko powiedz mi jeżeli tak jest dlaczego nie wszyscy mają daną szansę na spotkanie Go poprzez poznanie "Słowa". Jaką szansę ma na to np. urodzona w Afganistanie kobieta? Czyżby Pan Bóg o niej zapomniał, a Słowo było tylko dla wybranych? Przy okazji wybranych, kim są według ciebie ci wybrani o kórych tak często jest mówione w PŚ. Natomiast aż przysiadłam, gdy przeczytałam, że napisałas o Jezusie, ze w TT jest taki pełen tolerancji, a brak Mu miłości. Nie rozumiem!!!TT mowi, ze zdamy sprawę z każdej myśli z każdego czynu, że Prawo Ojca i Jego Sprawiedliwość są nieubłagalne, lecz z powodu Jego ogromnej miłości do człowieka, Bóg jest zawsze przy nim pomagając mu dźwigać jego zasłużony krzyż.
Popatrz na upadłą ludzkość, w jakim bagnie moralnym się znajdujemy, gdzie zło nieraz bierze się za dobro, gdzie człowiek złamał wszelkie tabu, gdzie większość granic została przekroczona. Czy uwazasz że nie zasługujemy na kolejny potop. Lecz właśnie dlatego, że Chrystus nas kocha, nie rezygnuje On ze swoich stworzeń i daje nam wciąż szansę na odnowę. On po raz Trzeci zbliżył się do swoich niewdzięcznych dzieci, aby je pouczać , aby je ocalić, aby je pocieszyć i aby dać im swoje Świało. Gdzie tu jest brak miłości!!! Z każdej karty TT bije łuną Boskiej miłości do człowieka.
Czy może chodzi Ci o to, że TT zaprzecza jakoby Chrystus zastępczo za nas cierpiał na krzyżu, a przez to my musimy nieść swój własny.
Jezus nie cierpiał zastępczo za nas. Nie byłoby w takim czynie żadnej mądrej miłości. Czy mądry Ojciec, gdy jego dziecko narozrabia, pójdzie i zapłaci za nie szkody, a dziecko już nic nie musi. Nie!!! Mądry ojciec nawet jezeli pokryje materialne szkody, to aby dziecko pojęło swój błąd, każe mu ponieść w taki czy inny sposób konsekwencje jego czynu. Tak więc Jezus nie spłacił naszych długów, lecz pokazał nam jak mamy sami to zrobić, ofiarowując się i pokazując nam drogę. Gdy nią pójdziemy, nasze długi zostają przybite do krzyża.

Pomyśl teraz jest w NT ostrzeżenie o wilkach w owczej skórze, o fałszywych prorokach, o tym aby strzec sie tych, którzy głoszą inną Ewangelię.

TT nie głosi innej ewangelii, nie ma tam też fałszywych proroków, natomiast pełno ich na świecie, takich, którzy twierdzą że Jezus nie był wcielonym Bogiem, takich którzy twierdzą że do zbawienia niezbędne są sakramenty,( w tym spowiedź) takich którzy przywłaszczają sobie klucze do Nieba. Takich którzy straszą piekłem i wiecznym potępieniem, a jednocześnie mówią o tym, ze Bóg jest miłością. Takich trzeba się strzec, gdyż oni nie znają Boga, a chcą nauczac o tym jaki On jest.

Pomyślmy:1.Biblia powstała wcześniej niż TT;

2.TT glosi niewątpliwie innego Jezusa niż ten poznany przez nas wcześniej, wyjaśniając równocześnie, że
ten z NT jest źle rozumiany, albo że się zmienił i już nie będzie karał grzeszników jak zapowiedział, a że będzie czekał w nieskończoność aż sie nawrócą;


TT nie głosi innego Jezusa, Jezus nigdy nie zapowiadał ze będzie karał grzeszników, lecz że będzie ich sądziło Słowo. Ja nie przyszedłem na świat aby sądzić, Ja nikogo nie sądzę. Są to słowa Jezusa. Znaczyło to że Jezus przyszedł nie aby świat sądzic lecz, aby wskazać ludzkości drogę do zbawienia. Natomiast nasze czasy są czasem Sądu. Propponuję abyś przeczytała rozdział z TT który szczegółowo omawia Sąd nad światem i porównała to z Proroctwami z Ksiąg Jeremiasza, Joela, Izajasza, Ezechiela i Daniela, a wtedy będiemy miały materiał do dyskusji i już nie będziesz mogła mi powiedzieć, że Jezus w TT jest niesprawiedliwy.

3. Ponieważ nie musi się to stać w ciągu życia człowieka, aby to ułatwić dostanie człowiek parę "żyć", jak w gierce komuterowej'

Tutaj usiłujesz spłycić fakt, że Bóg nigdy nie zamknie przed cżłowiekiem drzwi swojego Miłosierdzia. Nie ma to nic wspólnego z grą komputerową. Zastanów się nad tym dlaczego fakt ze cżłowiek może otrzymać wiele razy nowe ciało budzi taki Twój sprzeciw. Czy przeszkadza Ci np. fakt, że jeden umiera w wieku lat dwudziestu,a inny dziewięćdziesięciu. Czy ten który stał się stary jest w czymkolwiek podobny do młodzieńca i co ma znim wspólnego, gdy większości faków ze swojego życia już nie pamięta. A jednak one wpływają na to jakim jest starcem.
A ile już razy w międzyczasie zmienił komórek, które z komórkami początkowymi nie mają już nic wspólnego. A cżłowiek który stracił pamięć? Czy rozumiesz, o co mi chodzi? A o to, że naszą identyfikacją, to co w nas jest nieśmiertelne jest nasz duch, który tylko krótko związany jest z ciałem, a to ciało jest tylko słabym narzędziem, psującym się i zawodnym. Co więc w tym dziwnego że duch potrzebuje do swojego wzrastania tych ciał więcej? Chyba że nie wierzysz, że istnieje rozwój ducha. Wtedy życie jest jakimś dziwnym egzaminem o róznych zasadach dla kazdego i gdzie wtedy ta Boska Sprawiedliwość, o której Biblia mówi że zostanie nam Objawiona.

4. Bez reinkarnacji TT nie istnieje, prawda?, dlatego tak mocno podkreślone jest to przesłanie; TT jest w istocie dobrą nowiną o reinkarnacji, a nie o miłości i sprawiedliwości Bożej;
A cóż to za bzdura!!! Przede wszystkim nie mamy wierzyć w reinkarnację, a w Boga. A TT nie jest księgą kóra istnieje lub nie, lecz jest Boskim Słowem, które koryguje nasze błedne interpretacje i przynosi obiecaną Prawdę. I tą obiecaną Prawdą jest wyjaśnienie Miłosci i Sprawiedliwości Boga zawarte w Prawie Reinkarnacji. Jest obiecanym przekonaniem świata o Boskiej Sprawiedliwości, polegającej na Biblijnym Prawie " to, co zasiałeś musisz zebrać" I to zebrać tu na ziemi, a nie w zaswiatach, GDYZ ZBIERA SIĘ TAM GDZIE SIĘ ZASIAŁO. Jak byś to odebrała, gdyby ktoś Ciebie zapytał czy Biblia isnieje bez Dziesięciu Przykazań i Prawa Mojżesza. Przepraszam cóz to za bezsensowne pytanie i zarzut. Reinkarnacja jest Prawem i niczym więcej i w nią się nie wierzy lub nie tylko, albo uznaje się jej prawdziwość albo nie.

5. Pierwsze, w co musi czlowiek uwierzyć aby się nawrócić pod wpływem TT, to uwierzyć nie w Boga, a w reinkarnację, bo bez niej TT nie jest dobra nowiną; powtarzam, bez idei i wiary w reinkarnacje TT jest pseudolintelektualnym belkotem;6. Dlatego tez przesłanie TT jest tak subtelnie zwodnicze, niby tak samo, a jednak patrz pan, inaczej!

Jak powyżej, bez wiary w Dziesięc Przykazań Pięcioksiąg jest intelektualnym bełkotem!!

7. TT sciąga z człowieka calkowicie odpowiedzialność za własne czyny, jak państwo socjalistyczne;

A to dopiero bzdura!!! Wprost przeciwnie to co zasiałeś musisz zebrać. Gdzie tu masz sciągnięcie z człowieka odpowiedzialności. Miła Kobieto cenię Cię za wiele Twoich wypowiedzi, gdyz mam wrazenie że jesteś bardzo uczciwa w tym co piszesz i nikogo nie lekceważysz, ale te parę zdań muszę przyznać nieco wytrąciło mnie z równowagi, co w niczym nie zmienia faktu, że jesteś dla mnie bardzo miłym partnerem do rozmowy. Ale proszę przemyśl jeszcze raz to co tym razem napisłałaś. pozdrawiam Cie matejanka


===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
matejanka
 październik 05 2006 19:41   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

Quote by kobieta: Widzisz Matejanko, gdybyś od razu wyraźnie powiedziała, że jesteś spirytystką, a wasz ruch uważa się sam za wyższą formę chrześcijaństwa wszystko byłoby jasne.
No, ale jakoś udało się poskładać to co mówiłaś w jakąś w miarę logiczną całość, tzn, udało mi się to gdzieś umiejscowić i już wiem czym to się je.


Miła Kobieto nie jestem spirytystką. Jezeli juz koniecznie potrzebujesz szyldu to chciałabym być spirytualistką, a to jest zasadniczą różnicą, zajrzyj do słownika. Równiez nie jestem zwolennikiem i wyznawcą każdej spirytualnej nauki. Tu też jest wiele manowców, tak jak w ruchu chrześcijańskim. pozdrawiam matejanka

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
matejanka
 październik 05 2006 19:59   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

Quote by kobieta: Widzisz Matejanko, gdybyś od razu wyraźnie powiedziała, że jesteś spirytystką, a wasz ruch uważa się sam za wyższą formę chrześcijaństwa wszystko byłoby jasne.
No, ale jakoś udało się poskładać to co mówiłaś w jakąś w miarę logiczną całość, tzn, udało mi się to gdzieś umiejscowić i już wiem czym to się je.


przykro mi ale nie mam nic wspólnego z żadnym ruchem i nie uważam się za kogoś kto uprawia jakąś wyższą formę chrześcijaństwa. O Kardeku coś słyszałam ale nie interesowałam się bliżej. pozdrawiam matejanka

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
matejanka
 październik 06 2006 11:01   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

Jeszcze chciałam parę słów skierować do Kobiety, zajrzałam na polecaną przez Ciebie stronę o spirytyźmie, lecz niestety ERROR, strona niedostępna. Czy moze wiesz coś na ten temat? Natomist poczytałam sobie krótko o Kardecu i pierwsze co rzuciło mi się w oczy z rzeczy niezgodnych z tym czego naucza TT, to zaprzeczanie BOSKOŚCI JEZUSA, a wiec maczał w tym palce DUCH ANTYCHRYSTA. Więc chciałabym się zapytać Ciebie, która od dłuższego czasu wymieniasz ze mną poglądy, a więc przynajmniej z grubsza je poznałaś, jak możesz uważac że TT należy do ruchu spirytystycznego, którego podwaliną są nauki Kardeka? Prawie w każdej mojej wypowiedzi jest podkreślana wiara w fakt, że Jezus był wcielonym Bogiem, a co za tym idzie TT musi tez reprezentować takie stanowisko. Myślę że po prostu to z Twojej strony niedopatrzenie, a nie manipulacja. Ale prosiłabym abyś jednak nie stawiała Duchowej Nauki TT na równi z przekazem jednego cżłowieka, tym bardziej że podobno dla spirytystów Biblia nie jest autorytetem, a prawdziwość TT jest udowadnialna tylko w świetle Biblii.
Chciałabym tu jeszcze podkreślić że nie występuje tu całkowicie przeciwko zasługom Kardeka, gdyż zbyt mało znam jego nauczanie. Na pierwszy rzut oka jest tam wiele słusznych propozycji, niemniej jednak duch antychrysta działa wszędzie, wśród chrześcijan, wśród Narodu Wybranego, wśród spirytystów, jak równiez wśród spirytualistów. Wobec takiego stanu, należy postawić sobie pytanie jak mamy się chronić przed tym duchem, który szczególnie w naszych czasach się panoszy? Sądzę, że recepta św. Pawła jest najlepsza, badać duchy czy są z Boga, jezeli zaprzeczaja ze Jezus był wcielonym Bogiem, to raczej się nimi nie zajmować, ale zawsze zachowywać to, co dobre, czyli wprowadazające na ścieżkę miłości do Boga i bliźniego, na ścieżkę odnowy serca i do czynów miłosierdzia.

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
Andrzej
 październik 06 2006 12:04   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/31/05
Postów:: 3977

Byc może w TT są ciekawe rzeczy. Powtórzę jednak jeszcze raz: chocby i były najpobozniejsze i najciekawsze nie są słowem Boga. Co wynika ze znaczenia wypowiedzi Pawła:
Wielokrotnie i na różne sposoby przemawiał niegdyś Bóg do ojców przez proroków, a w tych ostatecznych dniach1 przemówił do nas przez Syna (Hbr 1,1)
oraz Kościoła, na przykład w pismach św. Jana od Krzyża, który tak ten wers komentuje:
"„[Bóg] dał nam bowiem swego Syna, który jest jedynym Jego Słowem – bo nie posiada innego – i przez to jedno Słowo powiedział nam wszystko naraz. I nie ma już nic wiecej do powiedzenia. […] Daje tu Apostoł do zrozumienia, że Bóg jakby już zamilknął i nie ma już nic więcej do powiedzenia. To bowiem, o czym częściowo mówił dawniej przez proroków, wypowiedział już całkowicie, dając nam Wszystko to jest Syna. Dzisiaj zatem, jeśliby ktos jeszcze pytał Boga, albo pragnął od Niego jakichs widzeń czy objawień, postapiłby nie tylko błędnie, lecz również obraziłby Boga, nie mając oczu calkowicie utkwionych w Chrystusie, bez pragnienia jakichś innych nowości. Mógłby wtedy Bóg powiedzieć: «Wszystko już powiedziałem przez Słowo, będące Moim Synem, i nie mam już innego słowa. Czyz mogę ci więcej odpowiedzieć albo objawić coś więcej ponad to? Na Niego więc zwróć swoje oczy, gdyż w Nim złożyłem. wszystkie słowa i objawienia. Odnajdziesz w Nim o wiele więcej niż to, czego pragniesz i o co prosisz. Prosisz bowiem o słowo czy objawienie częściowe, jeśli zaś na Niego spojrzysz, znajdziesz wszystko w pełni. On jest całą moją mową, odpowiedzią, całym widzeniem i objawieniem. To Objawienie wam wypowiedziałem, dałem i ukazałem, przez nie odpowiedziałem, dając wam Syna Mego za brata, mistrza, przyjaciela, za cenę i nagrodę. Powiedziałem niegdyś na Górze Tabor, zstępując na Niego z Duchem moim: To jest mój Syn Umiłowany, w którym mam upodobanie, Jego słuchajcie. Od tej chwili odjąłem niejako rękę od wszelkiego nauczania i odpowiadania, zdając wszystko na Niego. Powiedziałem: Jego słuchajcie, bo ja już nie mam do objawienia więcej wiary ani do ogłoszenia więcej prawdy. To, co mówiłem dawniej, było obietnicą Chrystusa. Jeśli zaś mnie pytano, to w związku z nadzieją Jego przyjścia o z błaganiem o Niego. W Nim bowiem znaleźć miano wszelkie dobro, jak to widać z nauki Ewangelistów i Apostołow. Kto by zaś dzisiaj pytał mnie dawnym sposobem i prosił, abym do niego mówił, czy też objawil cośkolwiek, byłoby to jakby powtórnym błaganiem mnie o Chrystusa i o nową wiarę oprócz tej, którą objawiłem. Byłoby to więc brakiem wiary, jaka jest dana w Chrystusie. Byłaby to nadto cięzka obraza umiłowanego mego Syna, nie tylko przez brak wiary, lecz przez domaganie się niejako powtórnego Jego wcielenia, oraz przejście przez życie i śmierć. Nie znajdziesz już, o co btś mógł mnie prosić lub czego byś przez objawienia i widzenia mógł żądać ode mnie. Patrz dobrze, a w Chrystusie odkryjesz spełnione i urzeczywistnione swoje pragnienia, a nadto jeszcze wiele więcej.»” (Święty Jan od Krzyża, Droga na Górę Karmel, II, 22, Wydawnictwo Karmelitów Bosych, Kraków 2001, ss. 217-219.)

===

Kościół modlący się i nauczający Pisma może znaleźć w Biblii rozumienia, które wychodzą poza klasyczną, fundamentalistyczną interpretację
 
 Profil   Email   Strona www 
matejanka
 październik 06 2006 13:26   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

Quote by medieval_man: Byc może w TT są ciekawe rzeczy. Powtórzę jednak jeszcze raz: chocby i były najpobozniejsze i najciekawsze nie są słowem Boga. Co wynika ze znaczenia wypowiedzi Pawła:
Wielokrotnie i na różne sposoby przemawiał niegdyś Bóg do ojców przez proroków, a w tych ostatecznych dniach1 przemówił do nas przez Syna (Hbr 1,1)
oraz Kościoła, na przykład w pismach św. Jana od Krzyża, który tak ten wers komentuje:
"„[Bóg] dał nam bowiem swego Syna, który jest jedynym Jego Słowem – bo nie posiada innego – i przez to jedno Słowo powiedział nam wszystko naraz. I nie ma już nic wiecej do powiedzenia. […] Daje tu Apostoł do zrozumienia, że Bóg jakby już zamilknął i nie ma już nic więcej do powiedzenia. To bowiem, o czym częściowo mówił dawniej przez proroków, wypowiedział już całkowicie, dając nam Wszystko to jest Syna. Dzisiaj zatem, jeśliby ktos jeszcze pytał Boga, albo pragnął od Niego jakichs widzeń czy objawień, postapiłby nie tylko błędnie, lecz również obraziłby Boga, nie mając oczu calkowicie utkwionych w Chrystusie, bez pragnienia jakichś innych nowości. Mógłby wtedy Bóg powiedzieć: «Wszystko już powiedziałem przez Słowo, będące Moim Synem, i nie mam już innego słowa. Czyz mogę ci więcej odpowiedzieć albo objawić coś więcej ponad to? Na Niego więc zwróć swoje oczy, gdyż w Nim złożyłem. wszystkie słowa i objawienia. Odnajdziesz w Nim o wiele więcej niż to, czego pragniesz i o co prosisz. Prosisz bowiem o słowo czy objawienie częściowe, jeśli zaś na Niego spojrzysz, znajdziesz wszystko w pełni. On jest całą moją mową, odpowiedzią, całym widzeniem i objawieniem. To Objawienie wam wypowiedziałem, dałem i ukazałem, przez nie odpowiedziałem, dając wam Syna Mego za brata, mistrza, przyjaciela, za cenę i nagrodę. Powiedziałem niegdyś na Górze Tabor, zstępując na Niego z Duchem moim: To jest mój Syn Umiłowany, w którym mam upodobanie, Jego słuchajcie. Od tej chwili odjąłem niejako rękę od wszelkiego nauczania i odpowiadania, zdając wszystko na Niego. Powiedziałem: Jego słuchajcie, bo ja już nie mam do objawienia więcej wiary ani do ogłoszenia więcej prawdy. To, co mówiłem dawniej, było obietnicą Chrystusa. Jeśli zaś mnie pytano, to w związku z nadzieją Jego przyjścia o z błaganiem o Niego. W Nim bowiem znaleźć miano wszelkie dobro, jak to widać z nauki Ewangelistów i Apostołow. Kto by zaś dzisiaj pytał mnie dawnym sposobem i prosił, abym do niego mówił, czy też objawil cośkolwiek, byłoby to jakby powtórnym błaganiem mnie o Chrystusa i o nową wiarę oprócz tej, którą objawiłem. Byłoby to więc brakiem wiary, jaka jest dana w Chrystusie. Byłaby to nadto cięzka obraza umiłowanego mego Syna, nie tylko przez brak wiary, lecz przez domaganie się niejako powtórnego Jego wcielenia, oraz przejście przez życie i śmierć. Nie znajdziesz już, o co btś mógł mnie prosić lub czego byś przez objawienia i widzenia mógł żądać ode mnie. Patrz dobrze, a w Chrystusie odkryjesz spełnione i urzeczywistnione swoje pragnienia, a nadto jeszcze wiele więcej.»” (Święty Jan od Krzyża, Droga na Górę Karmel, II, 22, Wydawnictwo Karmelitów Bosych, Kraków 2001, ss. 217-219.)


Medieval Man dzięki za ten miły post, nie mniej jednak nie mogę oprzeć się, aby nie powiedzieć że pewne sprawy widzę nieco inaczej. Co do czasów ostatecznych, wspomnianych przez św. Pawła to juz raz na ten temat była mowa, w czasach ostatecznych Chrystus przyszedł w Jezusie na świat, a przy końcu tych czasów obiecał na na ziemię powócić. Natomiast nie chcę polemizować z Janem od Krzyża i nie jest w mojej gestii ocena jego drogi do Boga, lecz żadne prywatne objawienie nie może zastąpić Starego i Nowego Testamentu, które zawierają Prawdy formułowane nie przez jedną osobę, lecz przez licznych proroków i czterech ewangelistów, z kórych św. Jan był naocznym świadkiem. Jedynym człowiekiem który jest absolutną Prawdą był Jezus, wcielenie Boga. Prawdy Biblii dlatego są wiarygodne, ze są ze sobą spójne i czytane w różnych jej miejscach nawzajem się potwierdzają. Na przykład Apokalipsa z proroctwami ST. Dlatego Jan od Krzyza jest dla mnie przykładem pięknej wiary w Jezusa i przykładem drogi do pełni jaka jest w Chrystusie, lecz nie mogę przyjąć jako dogmatu, stwierdzenia że Bóg już wszystko powiedział przez Jezusa, gdyz jest to sprzeczne z tym co czytamy w Ewangelii św. Jana o przysłaniu Ducha Prawdy...Jak i w starotestamentowych proroctwach.
Może przyda się z mojej strony jeszcze parę słów jak rozumiem słowa Jana od Krzyża. Otóż absoplutną prawdą jest, ze w Jezusie otrzymaliśmy pełnię Boskości, gdyż On był Bogiem na ziemi. Ale czy wszystko mogliśmy zrozumieć na ówczesnym etapie rozwoju co Jezus, Boskie Słowo miało nam do powiedzenia. Nie twierdzę, że coś "Słowu" mogło brakować, lecz nam, w naszym niewielkim duchowym rozwoju tak wiele brakowało, że ani nie poznaliśmy w Jezusie Boga ani nie chcieliśmy przyjąć Jego Nauki. Ci, co oczekiwali Mesjasza tak się obwarowali swoimi wyobrażeniami o Nim, że nie potrafili rozpoznać Go w skromnym cieśli urodzonym w grocie Betlejem.
Przecież Jezus obiecał powrócić. Do czasu Jego Powrotu człowiek otrzymał w Jezusie wszystko to, co do zbawienia jest konieczne i żądanie czegoś więcej, jest rzeczywiście bluźnierstwem. Natomiast człowiek tego co otrzymał ani potrafił tak jak trzeba zinterpretować ani użyć, w dalszym ciągu idąc grzeszną droga, siejąc na ziemi zło i podziały a tylko nieliczni poszli za Jezusem z pokorą niosąc swój krzyż. Gdyby człowiek usłuchał Boga w Pierwszym Czasie, tez miałby naukę wystarczajacą do zbawienia "kochaj Boga a bliźniego jak siebie samego". Ta droga była wskazana człowiekowi od początku czasów. Czy ludzie dobrze zrozumieli Prawo? Czy ludzie dobrze zrozumieli ofiarę Jezusa, pełnię Boskości. Czy od razu zrozumieją Ducha Świętego Boską Mądrość? Bóg daje nam po każdym swoim Objawieniu czas na zrozumienie , przyjęcie i interpretacje, po czym interweniuje prostując ścieżki swojej nauki. Medieval Man TT nie jest jakimś tam kolejnym objawieniem, jest obiecanym powrotem Chrystusa na ziemię. Czy uwazasz że Bóg sam sobie zamknąłby usta, wiedząc że jego dzieci są w potrzebie i czekałby aż się nawzajem wyniszczą w swoich sporach i walkach? Chrystus w TT mówi że nawet jezeli nie chcemy przyznać temu przesłaniu tego imienia(imienia chrystusa) , to powinniśmy je przestudiować i się zastanowić czy droga nim wyznaczana nie jest jedyną prawdziwą tą KTÓREJ NAUCZAŁ JEZUS, KTÓREJ NAUCZAŁO PRAWO DANE NA GÓRZE SYNAJ.Medieval Man nie wiem jakie znasz języki, ale jeżeli znasz niemiecki to chętnie przyślę Ci jedną z Ksiąg Prawdziwego Życia, abyś mógł sam przekonać się że tylko Chrystus mógł w ten sposób mówić do swoich nowych uczniów. pozdrawiam Cię serdecznie matejanka

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
eviva
 październik 09 2006 11:17   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/08/06
Postów:: 1139

medieval man,matejanka

Cytat wg medieval man:
"Byc może w TT są ciekawe rzeczy. Powtórzę jednak jeszcze raz: chocby i były najpobozniejsze i najciekawsze nie są słowem Boga. Co wynika ze znaczenia wypowiedzi Pawła:
Wielokrotnie i na różne sposoby przemawiał niegdyś Bóg do ojców przez proroków, a w tych ostatecznych dniach1 przemówił do nas przez Syna (Hbr 1,1)
oraz Kościoła, na przykład w pismach św. Jana od Krzyża, który tak ten wers komentuje:
"„[Bóg] dał nam bowiem swego Syna, który jest jedynym Jego Słowem – bo nie posiada innego – i przez to jedno Słowo powiedział nam wszystko naraz. I nie ma już nic wiecej do powiedzenia. […] Daje tu Apostoł do zrozumienia, że Bóg jakby już zamilknął i nie ma już nic więcej do powiedzenia. To bowiem, o czym częściowo mówił dawniej przez proroków, wypowiedział już całkowicie, dając nam Wszystko to jest Syna. Dzisiaj zatem, jeśliby ktos jeszcze pytał Boga, albo pragnął od Niego jakichs widzeń czy objawień, postapiłby nie tylko błędnie, lecz również obraziłby Boga, nie mając oczu calkowicie utkwionych w Chrystusie, bez pragnienia jakichś innych nowości".
koniec cytatu.

1.Dlaczego Kościół z Boga Wszechmogącego zrobił Boga głuchoniemego?
W każdym człowieku jest Bóg,do którego powinien prowadzić Kościół zgodnie ze słowami Jezusa:
Mat.6.33. Ale szukajcie najpierw Królestwa Bożego i sprawiedliwości Jego,a wszystko inne będzie wam dodane.
Łuk.17.21...oto bowiem Królestwo Boże jest w was.
O tym,żeby szukać obecnosci Boga w nas i słuchać tego co do nas mówi,pisali:E.Cayce,H.Bławatska,R.Steiner i inni.Potwierdzili oni wszyscy to,o czym mówił Jezus.Potwierdza to też Trzeci Testament.Ponieważ Kościół nie uznaje obecności w nas Boga przez swojego Ducha,odrzucił tym samym słowa Jezusa:Mat.6.33 i Łuk.17.21,a tych wszystkich co w nie wierzą nazwał sektą.

2.Główną przyczyną odrzucenia przez Kosciół Trzeciego Testamentu,jest wcześniejsze odrzucenie podstawowej nauki Jezusa,o szukaniu Boga w nas samych.Obecnie Kościół jest pośrednikiem między Bogiem a człowiekiem,ale to jest zewnętrzna religia.Jak człowiek znajdzie Boga w sobie samym,to do czego mu będzie potrzebny Kościół? Jest tak jak pisałam poprzednio.
Kściół nie może podcinać gałęzi,na której siedzi.Trzeci Testament jest taką piłą,która podcina tą gałąź.Jeśli słowa Jezusa:Mat.6.33 i Łuk.17.21 tej gałęzi nie podcięły przez prawie 2000lat,to i TT też tego nie dokona z dnia na dzień.Przez 2000 lat,ta gałąź urosła bardzo gruba.

3.Matejanka.Dlaczego Ty widzisz sprawy,których inni nie widzą? O nawiązaniu kontaktu z Bogiem,który jest w nas,mówi się i pisze teraz powszechnie.Tak samo jak o reinkarnacji,w którą wierzy coraz więcej osób. Zapewne związane jest to z czasami ostatecznymi,tak jak pisałaś.

Pozdrawiam.eviva

===

W każdym człowieku jest DUCH BOŻY-OJCIEC i DUCH CHRYSTUSOWY-SYN.Kto ma SYNA,ma żywot wieczny.
 
 Profil   Email 
Andrzej
 październik 09 2006 11:26   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/31/05
Postów:: 3977

Quote by matejanka: Medieval Man dzięki za ten miły post, nie mniej jednak nie mogę oprzeć się, aby nie powiedzieć że pewne sprawy widzę nieco inaczej.

ta uwaga jest zbędna wszyscy to widzą
Quote by matejanka:
żadne prywatne objawienie nie może zastąpić Starego i Nowego Testamentu, które zawierają Prawdy formułowane nie przez jedną osobę, lecz przez licznych proroków i czterech ewangelistów, z kórych św. Jan był naocznym świadkiem.

w tym i tak zwany Trzeci testament. Amen

===

Kościół modlący się i nauczający Pisma może znaleźć w Biblii rozumienia, które wychodzą poza klasyczną, fundamentalistyczną interpretację
 
 Profil   Email   Strona www 
Andrzej
 październik 09 2006 11:33   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/31/05
Postów:: 3977

Quote by eviva:
1.Dlaczego Kościół z Boga Wszechmogącego zrobił Boga głuchoniemego?

Nieprawda - Bóg nieustannie przemawia w swoim jedynym Słowie. I to jedyne Słowo wystarcza. Tylko niektórzy ludzie chcieliby z Boga zrobić gadułę

Quote by eviva:
2.Główną przyczyną odrzucenia przez Kosciół Trzeciego Testamentu, jest wcześniejsze odrzucenie podstawowej nauki Jezusa,o szukaniu Boga w nas samych.

Nieprawda - Ta nauka jest caly czas obecna w Kościele.

Quote by eviva:
Obecnie Kościół jest pośrednikiem między Bogiem a człowiekiem, ale to jest zewnętrzna religia.

Nieprawda - Kosciół nie jest pośrednikiem. Kościół jest Ciałem Chrystusa. Czy możesz żyć poza Ciałem Chrystusa? Poza szczepem winnym? Trwając w Kosciele trwasz w Bogu. Takie to trudne?

Quote by eviva:
Jak człowiek znajdzie Boga w sobie samym, to do czego mu będzie potrzebny Kościół?

To moze najpierw odpowiedz sobie na pytanie: czym jest Kościół? Wnioski nasuną się same.

===

Kościół modlący się i nauczający Pisma może znaleźć w Biblii rozumienia, które wychodzą poza klasyczną, fundamentalistyczną interpretację
 
 Profil   Email   Strona www 
matejanka
 październik 09 2006 13:29   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

Nieprawda - Bóg nieustannie przemawia w swoim jedynym Słowie. I to jedyne Słowo wystarcza. Tylko niektórzy ludzie chcieliby z Boga zrobić gadułę

Medieval Man nikt nie chce z Boga robi gaduły, ale chyba jest oczywiste że dobry Ojciec nigdy nie przestaje troszczyć sie o swoje dzieci. I o tym że tak będzie zapewnia nas Biblia. W wielu poroctwach jest napisane że Bóg osobiście zatroszczy się o swoje rozproszone owce i będzie im Pasterzem i to jedynym Pasterzem. W żadnym miejscu natomiast nie znajduje wzmianki jakoby na końcu czasów jakaś instytucja była uprawniona do tego.
Apokalipsa jest księgą, do której nie może być nic dołożone, ani nic nie może być z niej ujęte, gdyz zawiera ona całą historię rozwoju ludzkiego ducha jako jednostki i jako ducha całej ludzkości. Jest w niej absolutnie wszystko. I tak jak Ewangelie i listy apostolskie urywają się w pewnym miejscu, tak Apokalipsa obejmuje swoim proroctwem całość ludzkiej historii, aż do nastania na ziemi Boskiego Panowania. A ponieważ została zapisana przy pomocy symboli, a jej treść zopstała zapieczętowana, to i możliwość manipulacji nią była niemożliwa. Jak myślisz z jakiego powodu jej treść została zapieczętowana. Przed czym Bóg w ten sposób ją ochronił i dlaczego tylko Baranek może zdjąć te pieczęcie? Jak sądzisz kim jest tych 144 tysiące wybranych śpiewających przed tronem Baranka Nową Pieśń, której nikt się nie moze nauczyc tylko tych 144 tysiace wybranych? A później , dlaczego przez środek nieba leci anioł aby zwiastować wszystkim ludziom Ewangelię wieczną? Nie widzę nigdzie w apokalipsie nawet wzmianki ze zbawienie można uzyskać za pośrednictwem kościelnych sakramentów, lecz że tylko przez wypranie swoich szat we krwi Baranka, co oznacza oczyszczenie z grzechów przez przyjęcie miłosci Chrystusa, której symbolem jest Jego krew.
Kosciół nie jest pośrednikiem. Kościół jest Ciałem Chrystusa. Czy możesz żyć poza Ciałem Chrystusa? Poza szczepem winnym? Trwając w Kosciele trwasz w Bogu. Takie to trudne?


[/QUOTE] Nie Medieval Man wielka pomyłka, tylko trwając w Chrystusie trwasz w Bogu. Nie wiem o jaki kościół Ci chodzi. Kościół Chrystusa to wszyscy ludzie wielkiej wiary, idący za prawdziwym Jezusem, przestrzegający Jego nauki miłości i ten mistyczny kościół nie ma wiele wspólnego z paragrafami i koscielnymi interpretacjami, w kazdym razie nie w tych miejscah gdzie jest to wynikiem pychy, pragnienia władzy, bogactwa, czy dominacji. Sam fakt, że kościół materialny jest fizycznie podzielony, juz jest jego klęską jako nauczyciela(Chrystus przeciez był Nauczycielem) gdyz nie może ostać się dom wewnętrznie podzielony. Są to słowa samego Jezusa. A o czystośc i prawdę wiary dba Bóg osobiście poprzez swoje Słowo, którym jest Chrystus i to Słowo nigdy nie zamilknie wbrew temu w co chciałbyś wierzyć. Jak ównież to Słowo nie jest własnością żadnej ziemskiej instytucji. Izrael jest duchowym imieniem całego Boskiego Narodu, który nie jest zrzeszony poprzez instytucje, lecz poprzez sposób wiary w Boga, który jest Skałą na której się opierają i bramy piekielne tej wiary nie przemogą. Bóg buduje swój naród pośród wszystkich narodów, we wszystkich indstytucjach i we wszystlkich wspólnotach a ten naród oddaje Mu cześć w Duchu i w Prawdzie. Gdyż Boga nie można zamknąć ani w paragrafach, ani w świątyniach zbudowanycjh ludzką reką. Bóg stoi ponad tym wszystkim.

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
matejanka
 październik 10 2006 09:17   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

Nieprawda - Bóg nieustannie przemawia w swoim jedynym Słowie. I to jedyne Słowo wystarcza. Tylko niektórzy ludzie chcieliby z Boga zrobić gadułę

Medieval Man nie odpowiasz na moje pytania i lekceważysz cytaty które podaję Ci na potwierdzenie Prawdy. Więc jeszcze raz ponawiam moje zasadnicze pytanie. Czy według Ciebie Apokalipsa dotyczy zmartwychwstania do życia w zaświatach, czy dotyczy ziemi i walki dobra ze złem, które na niej się odbywa? To raz, a dwa wciąż usiłujesz zbić moją argumentację twierdzeniem, że to Kościół Instytucja jest powołany do jedynej interpretacji i wykładania Słowa Boga i Bóg nie ma nam nic więcej do powiedzenia. Więc mam jeszcze jedno pytanie do Ciebie: Dlaczego Chrystus obiecał swój powrót, a przedtem przysłanie Eliasza, kóry wszystko naprawi(co naprawi, jezeli Kościół się tym dobrze zajmuje) i czy uważasz, że gdy powróci to zakończy się istnienie planety ziemia?
A na koniec dwa cytaty do przemyślenia, cyt. Izajasz 51,4

"Ludy słuchajcie Mnie z uwagą, narody nastawcie ku Mnie uszu! Bo ode Mnie wyjdzie pouczenie, i Prawo moje wydam jako światłość dla ludów.Bliska jest moja Sprawiedliwość
zbawienie moje się ukaze.
Ramię moje sądzic będzie ludy.

Porównaj to z obietnicą Jezusa przysłania Ducha Prawdy, który "przekona świat o Sprawiedliwości, o Sądzie i o Grzechu."
pozdrawiam matejanka

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
Andrzej
 październik 10 2006 09:41   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/31/05
Postów:: 3977

Quote by matejanka: Medieval Man nie odpowiasz na moje pytania i lekceważysz cytaty które podaję Ci na potwierdzenie Prawdy.

Może dlatego, że podajesz cytaty wyrwane z kontekstu?

Quote by matejanka:
Więc jeszcze raz ponawiam moje zasadnicze pytanie. Czy według Ciebie Apokalipsa dotyczy zmartwychwstania do życia w zaświatach, czy dotyczy ziemi i walki dobra ze złem, które na niej się odbywa?


Która część Apokalipsy? Co znaczy, że dotyczy?

Quote by matejanka:
To raz, a dwa wciąż usiłujesz zbić moją argumentację twierdzeniem, że to Kościół Instytucja jest powołany do jedynej interpretacji i wykładania Słowa Boga i Bóg nie ma nam nic więcej do powiedzenia. Więc mam jeszcze jedno pytanie do Ciebie: Dlaczego Chrystus obiecał swój powrót, a przedtem przysłanie Eliasza, kóry wszystko naprawi(co naprawi, jezeli Kościół się tym dobrze zajmuje)

cytat proszę
Quote by matejanka:
i czy uważasz, że gdy powróci to zakończy się istnienie planety ziemia?

zakończy sie istnienie tego świata
Quote by matejanka:
A na koniec dwa cytaty do przemyślenia, cyt. Izajasz 51,4

"Ludy słuchajcie Mnie z uwagą, narody nastawcie ku Mnie uszu! Bo ode Mnie wyjdzie pouczenie, i Prawo moje wydam jako światłość dla ludów.Bliska jest moja Sprawiedliwość
zbawienie moje się ukaze.
Ramię moje sądzic będzie ludy.

Porównaj to z obietnicą Jezusa przysłania Ducha Prawdy, który "przekona świat o Sprawiedliwości, o Sądzie i o Grzechu."
pozdrawiam matejanka


Proroctwo Izajasza dotyczyło przyjscia Mesjasza
Obietnica Jezusa dotyczyła Zesłania Ducha Świętego, który od tej pory pozostaje w Kościele i kieruje Kosciołem.
Wszyscy to wiedzą. Po co wyważasz otwarte drzwi?

===

Kościół modlący się i nauczający Pisma może znaleźć w Biblii rozumienia, które wychodzą poza klasyczną, fundamentalistyczną interpretację
 
 Profil   Email   Strona www 
matejanka
 październik 10 2006 12:54   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

Może dlatego, że podajesz cytaty wyrwane z kontekstu?

Nie podaję cytatów wyjętych z kontekstu, a jeżeli uważasz ze tak jest to wykaż na podstawie tego kontekstu, że to co chcę przez nie powiedzieć nie odpowiada temu kontekstowi. Mogę natomiast powiedzieć że jest odwrotnie często cytujecie mi ostatnie zdanie z Apokalipsy tak jak by dotyczylo ono zakończenia Boskich objawień, gdy tymczasem mówi ono wyłącznike o doskonałosci i nienaruszalności Apokalipsy.
Która część Apokalipsy? Co znaczy, że dotyczy?

Dotyczy, czyli mówi: Moje twierdzenie oparte na TT jest takie, że Apokalipsa mówi o zwycięstwie dobra nad złem tu na ziemi i o końcu tego świata jaki myśmy na niej stworzyli, a nie o końcu świata w ogóle. Sąd Ostateczny jest sądem, który ostatecznie rozprawia się z ziemskim złem. A nie jest wyrokiem ostatecznym dla dusz do życia w Wieczności. Jest to chyba najważniejsza sprawa którą chrześcijanie muszą zrozumieć, aby móc po pierwsze uwierzyć w TT, a po drugie zobaczyć, że tylko Baranek mógł im to objawić.
Natomiast na moje stwierdzenie, które ponizej przypominam
Dlaczego Chrystus obiecał swój powrót, a przedtem przysłanie Eliasza, kóry wszystko naprawi(co naprawi, jezeli Kościół się tym dobrze zajmuje)

podaje cytat Mat,

"Wtedy zapytali Go uczniowie: Czemu więc uczeni w Piśmie twierdzą ze najpierw musi przyjść Eliasz?
On odparł: Eliasz istotnie przyjdzie i naprawi wszystko Lecz powiadam wam: Eliasz juz przyszedł, a nie poznali go i postąpili z nim tak jak chcieli."
Ten krótki cytat jest niesłychanie bogaty w proroctwa i informacje. Po pierwsze mówi o roli Eliasza jako tego który zawsze przygotowywał drogę Pana. Po drugie pośrednio o istnieniu powrotu dusz na ziemię, gdyż jeżeli Eliasz na nią powraca, aby spełnić swoja misję to dlaczego nie inne dusze.
A po trzecie Jezus już z góry wie, że Jego Nauka zostanie odkształcona przez złą interptretację(konieczność naprawy wszystkiego) jak również, że na ziemi w końcu czasów nastąpi chaos poglądów, obyczjów, nauk, że konieczne będzie działanie ducha Eliasza jako Boskiej Prawicy. Chyba wiesz co oznacza El i zrozumiesz że rola tego proroka jest szczególna.
zakończy sie istnienie tego świata


Co rozumiesz po tym, koniec istnienia ludzkości czy zakończenie tego rodzaju świata?

Poza tym twierdzisz że wyważam otwarte drzwi, lecz ja uwazam ze te drzwi "zrozumienia Słowa" są wciąż zamknięte i gdyby kościół rzeczywicie posiadał uprawnienia to nie zostałoby powiedziane że tylko Baranek może odpieczętować "Księgę Siedmiu Pieczęci" i nie powiedziałby Bóg przez Izajasza "
Ja i tylko Ja jestem twym Pocieszycielem,
kimże ty jesteś ze drżysz przed cżłowiekiem śmiertelnym i przed synem człowieczym, z którym się obejdą jak z trawa?
Zapomniałeś o Panu, twoim Stwórcy, który rozciągnął niebiosa i założył ziemię; a ciągle w całych dniach jesteś w obawie przed wciekłoscią ciemiężcy, gdy ten się uwziął by niszczyć. Lecz gdzież jest wściekłosć ciemiężcy?
Jeniec wnet zostanie uwolniony, nie umrze on w podziemnym lochu ni braku chleba nie odczuje, Lecz Ja jestem Pan, twój Bóg, który gromi morze."
a w księdze Jeremiasza
"Biada pasterzom, którzy prowadzą do zguby i rozpraszają owce mojego pastwiska-wyrocznia Pana.
"Dlatego mówi Pan, Bóg Izraela, o pasterzach, kórzy mają paść mój naród; wy rozproszyliście moją trzodę, rozpędziliście i nie zatroszczyliście się o nią, oto Ja się zatroszczę o nieprawość waszych uczynków- wyrocznia Pana."
"Oto wichura idzie od Pana, powstaje burza spadnie ona na głowę niegodziwych.
Nie ustanie palący gniew Pana dopóki nie dokona On i nie urzeczywistni zamiarów swego serca. Przy końcu dni to zrozumiecie.
W tamtych czasch-wyrocznia Pana-będę Bogiem dla wszystkich pokoleń Izraela, one zaś będą moim narodem."
Przywiodę ich do strumieni wody równą droga-nie potkną się na niej. Jestem bowiem Ojcem dla Izraela, a Efraim jest moim synem." I nie będa się musieli wzajemnie pouczać" jeden mówiąc do drugiego: "Poznajcie Pana!" Wszyscy bowiem od najmniejszego do najwiekszego poznają Mnie."
A jeszcze u Izajasza "
o powrocie Chrystusa na ziemię i sądzie
"Oto twój Zbawca przychodzi
Oto jego nagroda z Nim idzie
i zapłata Jego przed Nim
Nazywać ich będą "Ludem Świętym"(tu jest mowa o nowych uczniach izraelitach z ducha)
Odkupionymi przez Pana"
a dadzą miano: "Poszukiwane"
"Miasto nie opuszczone"
a na koniec znany lecz nie brany pod uwagę, że może dotyczyć równiez tych, którzy uważają, że mają uprawnienia i dobrze interpretują Boskie Słowo
"Bo myśli moje, nie są myślami waszymi
ani wasze drogi, moimi drogami"
"Są to paserze niezdolni do zrozumienia,
Wszyscy oni zwrócili się na własne drogi"
A na końcu
A Ja znam ich czyny i zamysły. Przybędę, by zebrać wszystkie narody i języki;przyjdą i ujrzą moją chwałę. Ustanowię na nich znaki i wyślę niekórych ocałaych z nich do narodów..."

Czy naprawdę uważasz w świetle tych fragmwentów że Bóg scedował swoje Ojcostwo na jakąkolwiek omylną ziemską instytucję? Jezus wyraźnie powiedzial odchodzac że przyśle Ducha Prawdy do świata ,a nie tylko do apostołów. pozdrawiam matejanka

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
Andrzej
 październik 10 2006 13:45   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/31/05
Postów:: 3977

przepraszam za powtorzonego posta

===

Kościół modlący się i nauczający Pisma może znaleźć w Biblii rozumienia, które wychodzą poza klasyczną, fundamentalistyczną interpretację
 
 Profil   Email   Strona www 
Andrzej
 październik 10 2006 13:45   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/31/05
Postów:: 3977

Quote by matejanka:
Nie podaję cytatów wyjętych z kontekstu, a jeżeli uważasz ze tak jest to wykaż na podstawie tego kontekstu, że to co chcę przez nie powiedzieć nie odpowiada temu kontekstowi. Mogę natomiast powiedzieć że jest odwrotnie często cytujecie mi ostatnie zdanie z Apokalipsy tak jak by dotyczylo ono zakończenia Boskich objawień, gdy tymczasem mówi ono wyłącznike o doskonałosci i nienaruszalności Apokalipsy.

To może inaczej - podajesz mnostwo cytatówz Biblii, bez jakiegokolwiek wyjasnienia, bez jakiejkowliek interpretacji i tylko te, które jakoś mają rzekomo potwierdzic Twoje założenia, podczas gdy wcale nie potwierdzają, bo całe chrześcijaństwo od wieków rozumie te cytaty inaczej.
Po prostu cytujesz bez znajomości zasad posługiwania sie tekstem biblijnym w całości. Tak to widzę.
Może ograniczaj się do jednego problemu, do jednego cytatu w kontekście całej nauki - będzie nam łatwiej

Quote by matejanka:
Dotyczy, czyli mówi: Moje twierdzenie oparte na TT jest takie, że Apokalipsa mówi o zwycięstwie dobra nad złem tu na ziemi i o końcu tego świata jaki myśmy na niej stworzyli, a nie o końcu świata w ogóle.

No widzisz, a interpretacja chrześcijańska uważa, że Apokalipsa mówi o rzeczach ostatecznych, ze opowiada o dziejach ludzkości i Koscioła w perspektywie Bożej
Quote by matejanka:
Sąd Ostateczny jest sądem, który ostatecznie rozprawia się z ziemskim złem. A nie jest wyrokiem ostatecznym dla dusz do życia w Wieczności.

Sąd Ostateczny jak sama nazwa wskazuje jest sądem ostatecznym. Nie zmienijamy znaczenia słów, mowiąc że Sąd Ostateczny jest częsciowo ostateczny a częsciowo nie
Quote by matejanka:
Jest to chyba najważniejsza sprawa którą chrześcijanie muszą zrozumieć, aby móc po pierwsze uwierzyć w TT,

Tylko pytanie: chrześcijanom nie zalezy na uwierzeniu w TT, więc po co mają się do tego zmuszać?
Quote by matejanka:
a po drugie zobaczyć, że tylko Baranek mógł im to objawić.
Co?
Quote by matejanka:
Natomiast na moje stwierdzenie, które ponizej przypominam
Dlaczego Chrystus obiecał swój powrót, a przedtem przysłanie Eliasza, kóry wszystko naprawi(co naprawi, jezeli Kościół się tym dobrze zajmuje)

podaje cytat Mat,

"Wtedy zapytali Go uczniowie: Czemu więc uczeni w Piśmie twierdzą ze najpierw musi przyjść Eliasz?
On odparł: Eliasz istotnie przyjdzie i naprawi wszystko Lecz powiadam wam: Eliasz juz przyszedł, a nie poznali go i postąpili z nim tak jak chcieli."
Ten krótki cytat jest niesłychanie bogaty w proroctwa i informacje. Po pierwsze mówi o roli Eliasza jako tego który zawsze przygotowywał drogę Pana. Po drugie pośrednio o istnieniu powrotu dusz na ziemię, gdyż jeżeli Eliasz na nią powraca, aby spełnić swoja misję to dlaczego nie inne dusze.

To czemu Jezus w innym miejscu powiedział: Wszyscy bowiem Prorocy i Prawo prorokowali aż do Jana. 14 A jeśli chcecie przyjąć, to on jest Eliaszem, który ma przyjść. 15 Kto ma uszy, niechaj słucha! Mt 11, 13-15
Czy nie po to, żeby wyprowadzic cię z błędu?
Tu Jezus wyraźnie i bez cienia wątpliwości ucina jakiekolwiek złudzenia uczniów. Jan jest Poprzednikiem Jezusa.

W czasach Jezusa istniała zgoda, co do tego, że Eliasz, prorok żyjący w połowie IX wieku przed Chrystusem, ma poprzedzić przyjście Mesjasza. Żydzi oczekiwali, że Eliasz powróci w czasach ostatecznych, by przygotować drogę dla Pana, chociaż różnie wyobrażali sobie jego misję. Stąd pytanie uczniów.
Większość Żydów oczekiwała bowiem na przyjście rzeczywistego Eliasza, którego widzieli uczniowie, gdy rozmawiał z Jezusem. Nikt nie dostrzegł, że to Jan Chrzciciel jest Eliaszem. Jezus wskazuje właśnie na Jana.
Strój Jana Chrzciciela przypominał ubiór Eliasza i innych ludzi ubogich.
Jan Chrzciciel działał „w duchu i mocy Eliasza", bo tak opisał go anioł zapowiadający jego narodziny ojcu, Zachariaszowi.

Jezus więc wyjaśnia, że Jan Chrzciciel jest ocieleśnieniem Eliasza. To Jan poprzedza Mesjasza. To Jan przygotował i wyprostował drogi Izraela i zwrócił lud izraelski ku Bogu.
Proroctwo Malachiasza tak opisuje Jana: "Oto ja wysyłam mojego posłańca przed Tobą. On przygotuje przed Tobą Twoją drogę"

Zachariasz, ojciec Jana przed jego narodzeniem usłyszał od anioła o swoim synu: "Podążać on będzie przed Nim z duchem i mocą Eliasza, aby serca ojców zwrócić do dzieci, a nieposłusznych - do roztropności sprawiedliwych, aby przysposobić Panu lud w pełni gotowy".

Jan Chrzciciel odnowił lud Izraelski i skierował go ku Bogu. Wypowiedział największe i ostanie proroctwo pierwszego przymierza wskazując nad Jordanem na Jezusa: "Ja was chrzczę w wodzie dla nawrócenia, a Ten idący za mną mocniejszy jest ode mnie. Nie jestem godny, by nieść Jego sandały. On was ochrzci w Duchu Świętym i w ogniu."

Quote by matejanka:
A po trzecie Jezus już z góry wie, że Jego Nauka zostanie odkształcona przez złą interptretację(konieczność naprawy wszystkiego)

Nieprawda. Słowa; i naprawi wszystko dotycza własnie tego, kto miał przyjść w duchu Eliasza i przygotować Izraela przez chrzest janowy.
W zadnym wypadku nie dotyczy to zadnego innego "Eliasza", który ma przyjść po Mesjaszu (zawsze przed) i cokolwiek po Mesajszu naprawiać. Trochę rozsądku Matejanko...
Quote by matejanka:
jak również, że na ziemi w końcu czasów nastąpi chaos poglądów, obyczjów, nauk, że konieczne będzie działanie ducha Eliasza jako Boskiej Prawicy. Chyba wiesz co oznacza El i zrozumiesz że rola tego proroka jest szczególna.

Jezus nigdzie nie powiedział, że ktoś jeszcze po Nim przyjdzie w duchu Eliasza
Quote by matejanka:
Co rozumiesz po tym, koniec istnienia ludzkości czy zakończenie tego rodzaju świata?

ta eschata czyli śmierć, sąd (zarówno szczegółowy pojedynczego człowieka, jak ostateczny całej ludzkości), niebo lub piekło.

Quote by matejanka:
Poza tym twierdzisz że wyważam otwarte drzwi, lecz ja uwazam ze te drzwi "zrozumienia Słowa" są wciąż zamknięte

źle uważasz
Quote by matejanka:
Czy naprawdę uważasz w świetle tych fragmwentów że Bóg scedował swoje Ojcostwo na jakąkolwiek omylną ziemską instytucję?

Uważam, ze Jezus pozotsał z nami w swoim Kościele, który nie jest jakąkolwiek omylną ziemską instytucję
Quote by matejanka:
Jezus wyraźnie powiedzial odchodzac że przyśle Ducha Prawdy do świata ,a nie tylko do apostołów. pozdrawiam matejanka

I przysłał. Czty tylko Apostołwoie otrzymali Ducha Świetego?

===

Kościół modlący się i nauczający Pisma może znaleźć w Biblii rozumienia, które wychodzą poza klasyczną, fundamentalistyczną interpretację
 
 Profil   Email   Strona www 
matejanka
 październik 10 2006 14:26   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

Medieval Man nie rób mi i innym wody z mózgu. Eliasz, lub jak wolisz jego oświecający duch trzykrotnie przebywał na ziemi. Po raz drugi oswiecając Jana, i po raz trzeci oświecając Roque Rojasa meksykańczyka, przeczytaj cytowany fragment jeszcze raz.Jezus mówi w nim dwie rzezy dotyczące przyjścia Eliasza, ze już przyszedł i ze jeszcze przyjdzie. Juz przyszedł w Janie Chrzcicielu i że przyjdzie ponownie i wszystko naprawi. Inaczej byłoby że juz przyszedł i wszystko naprawił, a nie że istotnie przyjdzie, podczas gdy on już nie zyje. Jeszcze zależności czasowe potrafię rozróżniać. pozdrawiam matejanka

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
piotr.
 październik 10 2006 14:38   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 12/24/05
Postów:: 1167


Ja nie mogę. Z tego tematu istny tasiemiec sie zrobił. Chyba najdluzszy post w historii tego forum.
Matejanko, jestes fenomenalna, nie do pobicia

A medieval manowi gratuluje wytrwalosci w użeraniu sie z tymi trzeciotestamentowymi opowiastkami.

===

Sancta Maria, Mater Ecclesia, omnes sancti Angeli orate pro nobis.
 
 Profil   Email 
Ewa
 październik 10 2006 19:24   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 04/21/06
Postów:: 1174

Zatesknilam do Wasi pozdrawiam Wszystkich,
czytajac wasza argumentacje pomyslalam sobie,ze latwiej byloby wymienic powody dla ktorych 3T nie jest uznany przez Kurie Papieska-czy tez przez te organy ktore uznaja takie rzeczy-przeciez trzeba sie czyms kierowac miec wytyczne, a pozniej przedyskutowac te punkty.Tak by bylo o wiele latwiej zrozumiec nie urazajac niczyic uczuc.Pa

===

Pokoj z Wami!
 
 Profil   Email 
Andrzej
 październik 10 2006 20:00   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/31/05
Postów:: 3977

Quote by matejanka: Medieval Man nie rób mi i innym wody z mózgu. Eliasz, lub jak wolisz jego oświecający duch trzykrotnie przebywał na ziemi. Po raz drugi oswiecając Jana, i po raz trzeci oświecając Roque Rojasa meksykańczyka, przeczytaj cytowany fragment jeszcze raz.Jezus mówi w nim dwie rzezy dotyczące przyjścia Eliasza, ze już przyszedł i ze jeszcze przyjdzie. Juz przyszedł w Janie Chrzcicielu i że przyjdzie ponownie i wszystko naprawi. Inaczej byłoby że juz przyszedł i wszystko naprawił, a nie że istotnie przyjdzie, podczas gdy on już nie zyje. Jeszcze zależności czasowe potrafię rozróżniać. pozdrawiam matejanka


Nic z tych rzeczy, matejanko.
Eliasz, jak każdy czlowiek żył tylko jeden raz i umarł. I nie był więcej ani razu na ziemi. Ani jako ciało, ani jako duch.
Uczeni w Pismie twierdzili, że Mesjasza poprzedzi Eliasz w sensie: ktoś przemawiajacy w duchu Eliasza.

Powtarzam:
Większość Żydów oczekiwała na przyjście rzeczywistego Eliasza, którego widzieli uczniowie, gdy rozmawiał z Jezusem. (Chodzi o Górę Tabor)

Nikt nie dostrzegł, że to Jan Chrzciciel symbolizuje Eliasza. Jezus wskazuje właśnie na Jana.
Strój Jana Chrzciciela przypominał ubiór Eliasza i innych ludzi ubogich.
Jan Chrzciciel działał „w duchu i mocy Eliasza", bo tak opisał go anioł zapowiadający jego narodziny ojcu, Zachariaszowi.
Jezus więc wyjaśnia, że Jan Chrzciciel jest ucieleśnieniem Eliasza.

Tylko w tym sensie mówimy, że Jan był Eliaszem.
W zadnym innym.
Jeśli zaś wierzysz, ze Eliasz wcielił się w jakiegoś nawiedzonego chłopka w Meksyku, to bawisz sie już w spirytyzm.

Natomiast co do tego, ze Eliasz juz przyszedł w Janie Chrzcicielu i że przyjdzie ponownie i wszystko naprawi. to przecyztaj ten tekst w oryginale. Greka nie stosuje na przykład takiego samego sposobu budowania zdań jak współczesne języki. Jezus po prostu cytuje, choć w tłumaczeniu tego nie widać, naukę mówiącą: Eliasz przyjdzie i naprawi wszystko (przygotuje Izraela na przyjście Mesjasza poprzez chrzest pokuty). I zaraz podkreśla, że to już się dokonało.

===

Kościół modlący się i nauczający Pisma może znaleźć w Biblii rozumienia, które wychodzą poza klasyczną, fundamentalistyczną interpretację
 
 Profil   Email   Strona www 
Andrzej
 październik 10 2006 20:26   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/31/05
Postów:: 3977

Quote by corka: Zatesknilam do Wasi pozdrawiam Wszystkich,


dziekuję za siebie i za innych

Quote by corka:
czytajac wasza argumentacje pomyslalam sobie,ze latwiej byloby wymienic powody dla ktorych 3T nie jest uznany przez Kurie Papieska-czy tez przez te organy ktore uznaja takie rzeczy-przeciez trzeba sie czyms kierowac miec wytyczne, a pozniej przedyskutowac te punkty.Tak by bylo o wiele latwiej zrozumiec nie urazajac niczyic uczuc.Pa


To wlasnie było juz wielokrotnie wałkowane, ale na Twoją prośbę przytoczę jeszcze raz Katechizm Kościoła Katolickiego:

III. Chrystus Jezus - "Pośrednik i Pełnia całego Objawienia"

Bóg powiedział wszystko w swoim Słowie

65 "Wielokrotnie i na różne sposoby przemawiał niegdyś Bóg do ojców przez proroków, a w tych ostatecznych dniach przemówił do nas przez Syna" (Hbr 1, 1-2). Chrystus, Syn Boży, który stał się człowiekiem, jest jedynym, doskonałym i ostatecznym Słowem Ojca. W Nim powiedział On wszystko i nie będzie już innego słowa oprócz Niego. Obok wielu innych doskonale to wyraża św. Jan od Krzyża, komentując Hbr 1, 1-2:

Od kiedy Bóg dał nam swego Syna, który jest Jego jedynym Słowem, nie ma innych słów do dania nam. Przez to jedno Słowo powiedział nam wszystko naraz i nie ma już nic więcej do powiedzenia (...) To bowiem, o czym częściowo mówił dawniej przez proroków, wypowiedział już całkowicie w Nim dając nam Go całego, to jest swojego Syna. Jeśli więc dzisiaj ktoś chciałby Go jeszcze o coś pytać lub prosić o jakąś wizję lub objawienie, nie tylko postępowałby nieroztropnie, lecz także obrażałby Boga, nie mając oczu utkwionych jedynie w Chrystusa bądź szukając poza Nim innej rzeczy albo nowości.

Nie będzie innego objawienia

66 "Chrześcijańska ekonomia zbawienia, jako nowe i ostateczne przymierze, nigdy nie przeminie i nie należy już więcej oczekiwać żadnego publicznego objawienia przed chwalebnym ukazaniem się Pana naszego, Jezusa Chrystusa". Chociaż jednak Objawienie zostało już zakończone, to nie jest jeszcze całkowicie wyjaśnione; zadaniem wiary chrześcijańskiej w ciągu wieków będzie stopniowe wnikanie w jego znaczenie.

67 W historii zdarzały się tak zwane objawienia prywatne; niektóre z nich zostały uznane przez autorytet Kościoła. Nie należą one jednak do depozytu wiary. Ich rolą nie jest "ulepszanie" czy "uzupełnianie" ostatecznego Objawienia Chrystusa, lecz pomoc w pełniejszym przeżywaniu go w jakiejś epoce historycznej. Zmysł wiary wiernych, kierowany przez Urząd Nauczycielski Kościoła, umie rozróżniać i przyjmować to, co w tych objawieniach stanowi autentyczne wezwanie Chrystusa lub świętych skierowane do Kościoła.
Wiara chrześcijańska nie może przyjąć "objawień" zmierzających do przekroczenia czy poprawienia Objawienia, którego Chrystus jest wypełnieniem. Chodzi w tym wypadku o pewne religie niechrześcijańskie, a także o pewne ostatnio powstałe sekty, które opierają się na takich "objawieniach".



Wydaje mi się, że z meritum tego, co Kościół katolicki wyraził w swoim katechizmie odnośnie do objawień, większość, a może nawet wszystkie chrześcijańskie wyznania moga być zgodne: ewangelicy, luteranie, kalwini, baptysci, adwentyści, anabaptyści, metodyści, prawosławni, anglikanie... przepraszam jeśli kogoś nie wymieniłem

===

Kościół modlący się i nauczający Pisma może znaleźć w Biblii rozumienia, które wychodzą poza klasyczną, fundamentalistyczną interpretację
 
 Profil   Email   Strona www 
Zawartość wygenerowana w: 1,60 sekund
Nowy wątek



 
Zwykły temat Zwykły temat
Temat zamknięty. Temat zamknięty.
Gorący temat Gorący temat
Nowy post Nowy post
Gorący temat i nowe posty Gorący temat i nowe posty
Temat zamknięty i nowe posty Temat zamknięty i nowe posty
Zobacz posty gości 
Goście serwisu mogą wysyłać posty 
HTML dozwolony w ograniczonym zakresie 
Zawartość zmoderowana