Ekumenizm, Chrześcijaństwo, Religia - Ekumeniczny Serwis Informacyjny


 Forum > Ogólne > Pytania, problemy i opinie Nowy wątek
 Trzeci Testament
 |  Wersja do druku
Andrzej
 październik 20 2006 20:36   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/31/05
Postów:: 3977

Quote by matejanka: Zaraz Kobieto zajrzę na tę stronę ale najpierw dla Medieval Mana przynajmniej do przemylenia. Przewertowałam parę stron na temat kościoła , Piotra i tym podobne.


Przewertowałas jedną stronę i podałaś ten tekst autorstwa Mirosława Chmiela
Czyli podałas nam interpretację adwentystów. Nie wiedziałem, ze przeszłaś do Kościoła Adwentystów Dnia Siódmego? Brawo, za podjęty trud skopiowania.
Chyba nie muszę dodawać, że inaczej interpretuje to Krk.
Nie podam Ci strony z interpretacja katolicką. Udowodniłaś, że sama sobie z tym poradzisz, jesli zechcesz.
Dla ułatwienia: wystarczy, że oprzesz sie na katechizmie 424: Poruszeni przez łaskę Ducha Świętego i pociągnięci przez Ojca, wierzymy i wyznajemy o Jezusie: "Ty jesteś Mesjasz, Syn Boga żywego" (Mt 16,16). Na skale tej wiary, wyznanej przez św. Piotra, Chrystus założył swój Kościół

Oczywiscie, możesz nadal pozostawać adwentystką. Zawiadom nas kiedy zmienisz wyznanie

===

Kościół modlący się i nauczający Pisma może znaleźć w Biblii rozumienia, które wychodzą poza klasyczną, fundamentalistyczną interpretację
 
 Profil   Email   Strona www 
kobieta
 październik 20 2006 21:19   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/12/06
Postów:: 891

Cytat:
"...a co to ma ze mną wspólnego?"

Chciałam, żebyś też wiedziała

===

 
 Profil   Email 
eviva
 październik 21 2006 09:13   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/08/06
Postów:: 1139

medieval man

Na skale tej wiary, wyznanej przez św. Piotra, Chrystus założył swój Kościół
Gdzie Chrystus mówi,że jest to KrK? Koścół Chrystusa tworzą ci,którzy w to wierzą i to czynią,czego Chrystus nauczał.Np.Mar.16.18.
..Na chorych ręce kłaść będą,a ci wyzdrowieją.Przecież KrK
zabrania tego typu leczenia i zalicza to do sekty.Ty i kobieta,też to wcześniej potwierdzaliście.No to co Chrystus może mieć wspólnego z takim kościołem jak KrK,który oficjanie zaprzecza Jego naukom?

===

W każdym człowieku jest DUCH BOŻY-OJCIEC i DUCH CHRYSTUSOWY-SYN.Kto ma SYNA,ma żywot wieczny.
 
 Profil   Email 
kobieta
 październik 21 2006 09:29   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/12/06
Postów:: 891

Evivo, ja nie wyrażam stanowiska kościoła, jedynie swoją opinię.
Po doświadczeniach z bioenergią i obserwacjach, odrzucam ją całkowicie, co nie znaczy, że nie wierzę w cud uzdrowień, z czym też miałam do czynienia

===

 
 Profil   Email 
matejanka
 październik 21 2006 10:03   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

Przewertowałas jedną stronę i podałaś ten tekst autorstwa Mirosława Chmiela
Czyli podałas nam interpretację adwentystów. Nie wiedziałem, ze przeszłaś do Kościoła Adwentystów Dnia Siódmego? Brawo, za podjęty trud skopiowania.
Chyba nie muszę dodawać, że inaczej interpretuje to Krk.
Nie podam Ci strony z interpretacja katolicką. Udowodniłaś, że sama sobie z tym poradzisz, jesli zechcesz.
Dla ułatwienia: wystarczy, że oprzesz sie na katechizmie 424: Poruszeni przez łaskę Ducha Świętego i pociągnięci przez Ojca, wierzymy i wyznajemy o Jezusie: "Ty jesteś Mesjasz, Syn Boga żywego" (Mt 16,16). Na skale tej wiary, wyznanej przez św. Piotra, Chrystus założył swój Kościół

Oczywiscie, możesz nadal pozostawać adwentystką.

Halo Sherlock Holmes vel Medieval Man, mylisz się, to nie jedyna strona i nie tylko zdanie Adwentystów, jest ich całe mnóstwo włączając zdanie katolickiego księdzaz który z powodu takich nadużyć wystąpił z Krk, a interpretację Krk znam od dzieciństwa. Jedno pytanie czy św. Augustyn w Twoich oczach tez został Adwentystą, chyba znasz jego Sprostowanie? pozdrowienia matejanka

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
Andrzej
 październik 21 2006 11:29   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/31/05
Postów:: 3977

Quote by matejanka:
Przewertowałas jedną stronę i podałaś ten tekst autorstwa Mirosława Chmiela
Czyli podałas nam interpretację adwentystów. Nie wiedziałem, ze przeszłaś do Kościoła Adwentystów Dnia Siódmego? Brawo, za podjęty trud skopiowania.
Chyba nie muszę dodawać, że inaczej interpretuje to Krk.
Nie podam Ci strony z interpretacja katolicką. Udowodniłaś, że sama sobie z tym poradzisz, jesli zechcesz.
Dla ułatwienia: wystarczy, że oprzesz sie na katechizmie 424: Poruszeni przez łaskę Ducha Świętego i pociągnięci przez Ojca, wierzymy i wyznajemy o Jezusie: "Ty jesteś Mesjasz, Syn Boga żywego" (Mt 16,16). Na skale tej wiary, wyznanej przez św. Piotra, Chrystus założył swój Kościół

Oczywiscie, możesz nadal pozostawać adwentystką.

Halo Sherlock Holmes vel Medieval Man, mylisz się, to nie jedyna strona i nie tylko zdanie Adwentystów, jest ich całe mnóstwo włączając zdanie katolickiego księdzaz który z powodu takich nadużyć wystąpił z Krk, a interpretację Krk znam od dzieciństwa. Jedno pytanie czy św. Augustyn w Twoich oczach tez został Adwentystą, chyba znasz jego Sprostowanie? pozdrowienia matejanka


Matejanko
Św. Augustyn w Sprostowaniach podaje między innymi inną interpretację słow Jezusa: Ty jesteś Piotr...
Sam przychyla się do tej nowej interpretacji, ale nie narzuca jej jako jedynej słusznej. Wręcz przeciwnie, twierdzi, że kazdy może interpretowac ja także w ten pierwszy sposób.

Natomiast Kościół uważa te słowa tylko za jedno z uzsadnień swojej roli.
Kościół nie szuka w Biblii uzasadnienia dla siebie.
Kosciół raczej przyjmuje Biblię i ja uzasadnia.
Biblia jest jednym z elementów Koscioła, a nie Kosciół jednym ze składników Biblii.

===

Kościół modlący się i nauczający Pisma może znaleźć w Biblii rozumienia, które wychodzą poza klasyczną, fundamentalistyczną interpretację
 
 Profil   Email   Strona www 
eviva
 październik 21 2006 11:45   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/08/06
Postów:: 1139

medieval man


Ja się powołuję na chrześcijaństwo. Ty i Matejanka na Trzeci testament, Cayce'a, Bławatską Smile
W niebie nie istniał Duch Chrystusa ale Syn Boży.
Syn Boży nie jest duchem ożywiającym ciało Jezusa.
Syn Bozy stał się człowiekiem a nie ożywił jakieś ciało.
1.Jeśli powołujesz się na chrześcijaństwo,to niech to nie będzie oszukaństwo.Wystarczy przeczytać,co o Sobie mówi Chrystus w Nowym Testamencie.Chrystus jako duch,Syn Boży,przebywał w Niebie.Na Ziemii przebywał tak samo jako duch,tylko w ciele Jezusa.Za kogo uważali Go Apostołowie,za Chrystusa Syna Bożego,czy za Jezusa Syna Człowieczego? Mat.16.15.On im mówi:A wy za kogo Mnie uważacie? Mat.16.16.A odpowiadając Szymon Piotr,rzekł:Tyś jest Chrystus Syn Boga żywego.
Chrystus był,jest i zawsze pozostanie Synem Bożym,takim samym duchem jakim był i jest w Niebie.

2.Syn Boży Chrystus stał się człowiekiem,bo jako duch wszedł w fizyczne ciało Jezusa.On "nie ożywił jakieś ciało" tak jak piszesz,bo wszystko co żyje,ożywia inny duch,którego nie wiem dlaczego,Ty też nie chcesz widzieć? A H.Bławatska i E.Cayce o tym {duchu}piszą,bo to się zgadza z Biblią,więc mogę to uznać za Prawdę.Co nie znaczy,że ze wszystkim zgadzam się z H.Bławatską,bo nie znam jej wszystkich poglądów.Uważam,że pastor E.Cayce,to był wybitny człowiek i chrzescijanin jakich mało.

===

W każdym człowieku jest DUCH BOŻY-OJCIEC i DUCH CHRYSTUSOWY-SYN.Kto ma SYNA,ma żywot wieczny.
 
 Profil   Email 
eviva
 październik 21 2006 12:43   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/08/06
Postów:: 1139

kobieta

A tu fragment, aby Was zaciekawić:
"Nielogiczne jest, aby bezosobowy Bóg-siła stworzył inteligentne, myślące, twórcze i obdarzone indywidualnością istoty. W przeciwieństwie do tego, Pismo Święte uczy nas, że Bóg może mówić (Dz 28:25), i że posiada umysł (Rz 8:27). Bóg Teozofii z pewnością nie jest Bogiem z Biblii.
Jeśli Lucyfer (szatan) miałby użyć śmiertelnika jako środka przekazu, by rzucić wątpliwości na Biblię i osłabić wiarę chrześcijańską, jakie nauki najbardziej chciałby zaatakować? Zajrzyjmy do Isis Unveiled, by zobaczyć, co miał do powiedzenia przez panią Bławatską."
1.Nie znam wszystkich poglądów H.Bławatskiej.Jej wpływ na rolę Kościoła był prawie żaden.Kościół dopiero teraz zaczyna ją zauważać.Nie jest wykluczone,że szatan mógł ją atakować w pewnych okresach jej życia.Im kto wyżej jest na stopniach rozwoju duchowego,tym więcej jest on atakowany przez siły ciemności.Czy myślisz,że Kościół nie był atakowany?I to od najwcześniejszych czasów? Wystarczy zobaczyć to,co zaczęło się dziać w Kościele od czasów Konstantyna Wielkiego,którym szatan kierował.

2.Materia jest skrystalizowana formą energii.Jak nazwiesz tą Początkową Praenergię,z której powstało wszystko inne?Czy Wszechświat powstał z tej Praenergii,czy z osobowego Boga?

3.Nie bardzo mi się chce wierzyć,że Bóg z Teozofii nie mówi,nie ma umysłu itd.

===

W każdym człowieku jest DUCH BOŻY-OJCIEC i DUCH CHRYSTUSOWY-SYN.Kto ma SYNA,ma żywot wieczny.
 
 Profil   Email 
Andrzej
 październik 21 2006 13:05   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/31/05
Postów:: 3977

Quote by eviva: Jeśli powołujesz się na chrześcijaństwo,to niech to nie będzie oszukaństwo.Wystarczy przeczytać,co o Sobie mówi Chrystus w Nowym Testamencie.Chrystus jako duch,Syn Boży,przebywał w Niebie.Na Ziemii przebywał tak samo jako duch,tylko w ciele Jezusa.Za kogo uważali Go Apostołowie,za Chrystusa Syna Bożego,czy za Jezusa Syna Człowieczego? Mat.16.15.On im mówi:A wy za kogo Mnie uważacie? Mat.16.16.A odpowiadając Szymon Piotr,rzekł:Tyś jest Chrystus Syn Boga żywego.
Chrystus był,jest i zawsze pozostanie Synem Bożym,takim samym duchem jakim był i jest w Niebie.

2.Syn Boży Chrystus stał się człowiekiem,bo jako duch wszedł w fizyczne ciało Jezusa.On "nie ożywił jakieś ciało" tak jak piszesz,bo wszystko co żyje,ożywia inny duch,którego nie wiem dlaczego,Ty też nie chcesz widzieć? A H.Bławatska i E.Cayce o tym {duchu}piszą,bo to się zgadza z Biblią,więc mogę to uznać za Prawdę.Co nie znaczy,że ze wszystkim zgadzam się z H.Bławatską,bo nie znam jej wszystkich poglądów.Uważam,że pastor E.Cayce,to był wybitny człowiek i chrzescijanin jakich mało.


Wyznanie Piotra składa się z dwóch części:

1. Tyś jest Chrystus - w ten spsoób Piotr wyznał wiarę, że Jezus jest obiecanym Mesjaszem. Słowo Chrystus to Namaszczony, podobnie jak slowo Mesjasz

2. Syn Boga żywego - wyznał wiarę w bóstwo Jezusa i okreslił teologicznie Jego naturę i Jego najwyższe imię: Syn Boga. W tym imieniu streszcza się teologia natury Chrystusa wyjasniona dopiero podczas pierwszych soborów powszechnych.

Nieprawdą jest, że Chrystus był, jest i zawsze pozostanie Synem Bożym,takim samym duchem jakim był i jest w Niebie.
JEST Synem Bożym, Jest Bogiem-Człowiekiem. A więc nie jest duchem. Jego Wcielenie nie zakończyło się ale nadal trwa i będzie trwało.

===

Kościół modlący się i nauczający Pisma może znaleźć w Biblii rozumienia, które wychodzą poza klasyczną, fundamentalistyczną interpretację
 
 Profil   Email   Strona www 
Andrzej
 październik 21 2006 13:10   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/31/05
Postów:: 3977

Quote by eviva:
1.Nie znam wszystkich poglądów H.Bławatskiej.Jej wpływ na rolę Kościoła był prawie żaden.Kościół dopiero teraz zaczyna ją zauważać.



Kościół zawsze twierdził, że Bławatska to spirytystka, ezoteryczka. Sama zresztą nawoływała do zniszczenia chrześcijaństwa w takiej postaci w jakiej dzisiaj je znamy.
Quote by eviva:
2.Materia jest skrystalizowana formą energii.Jak nazwiesz tą Początkową Praenergię,z której powstało wszystko inne?Czy Wszechświat powstał z tej Praenergii,czy z osobowego Boga?

A energia rozproszoną formą materii
Świat został stworzony z niczego, a nie ulepiony z energii czy materii
Quote by eviva:
3.Nie bardzo mi się chce wierzyć,że Bóg z Teozofii nie mówi,nie ma umysłu itd.

Alez tak, to po prostu idea Boga. To Bóg, który nie objawił się nigdy, nikomu w żaden sposób, do nikogo w żaden sposób nie przemawiał

===

Kościół modlący się i nauczający Pisma może znaleźć w Biblii rozumienia, które wychodzą poza klasyczną, fundamentalistyczną interpretację
 
 Profil   Email   Strona www 
eviva
 październik 21 2006 15:17   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/08/06
Postów:: 1139

matejanka

Prawdziwy Kościół Chrystusowy znajduje się w ludzkim sercu,...
Jest to przypadkowo znaleziony fragment,Twojego wcześniejszego postu.Skąd Ty wiesz to samo co i ja na temat Prawdziwego Kościoła Chrystusowego? Przecież ja nie czytam Trzeciego Testamentu!

===

W każdym człowieku jest DUCH BOŻY-OJCIEC i DUCH CHRYSTUSOWY-SYN.Kto ma SYNA,ma żywot wieczny.
 
 Profil   Email 
Andrzej
 październik 21 2006 15:29   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/31/05
Postów:: 3977

Quote by eviva: 1.Nie znam wszystkich poglądów H.Bławatskiej.

To może parę cytatów?

„Wiara jest słowem jakiego nie znajdziemy w żadnym słowniku teozoficznym. Mówimy natomiast o poznaniu opierającym się o obserwację i doświadczenie. Wiara taka, jaką pojmuje chrześcijaństwo, opierająca się o autorytet (Kościoła) jest umysłową chorobą. Jest jedynie ludzka łatwowiernością i przesądem, podczas gdy prawdziwa wiara, opierająca się na naszej własnej, duchowej intuicji jest ludzkim wierzeniem i intuicją." Helena Piotrowna Bławatska, Klucz do teozofii, s. 89-90

„Mądrość ezoteryczna odrzuca możliwość akceptacji jakiegokolwiek spośród bogów religii zwanych monoteistycznymi, bogów stworzonych przez człowieka na swój własny obraz i podobieństwo, pożałowania godną karykaturę i świętokradztwo Nigdy Niepoznawalnego"
Helena Piotrowna Bławatska, Nauka tajemna

„Nie wierzymy w takiego Boga. Odrzucamy ideę Boga osobowego, poza-kosmicznego i antropomorficznego, który jest jedynie gigantycznym cieniem człowieka i który nie przedstawia nawet sobą tego, co w człowieku jest najlepsze. Bóg teologii, powiedzmy to sobie, jest zbiorem sprzeczności, logicznym nieprawdopodobieństwem. Oto dlaczego, go nie chcemy."Helena Piotrowna Bławatska, Nauka tajemna

===

Kościół modlący się i nauczający Pisma może znaleźć w Biblii rozumienia, które wychodzą poza klasyczną, fundamentalistyczną interpretację
 
 Profil   Email   Strona www 
eviva
 październik 21 2006 15:48   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/08/06
Postów:: 1139

medieval man

Świat został stworzony z niczego, a nie ulepiony z energii czy materii
Znam prawo zachowania enegii.Nie znam natomiast prawa niezachowania energii.Chociaż czytałam na jakiejś stronie internetowej,
że Sai Baba,też potrafi robić coś z niczego.

===

W każdym człowieku jest DUCH BOŻY-OJCIEC i DUCH CHRYSTUSOWY-SYN.Kto ma SYNA,ma żywot wieczny.
 
 Profil   Email 
matejanka
 październik 22 2006 12:49   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

Czy sw Piotr byl Biskupem Rzymskim. ?

To moze zaskakujace pytanie, ale od tego trzeba zaczac. Odpowiedz jest jednoznaczna NIE.

Potwierdzają to pisarze wczesnochrześcijańscy (pierwszym biskupem Rzymu był św. Linus, pisze o tym m. in. Ireneusz - Przeciw herezjom III, 3, potwierdza to pierwszy historyk Kościoła, Euzebiusz - KG III, 2; III, 21. Wiadomo również, że Linus był ‘papieżem’ w latach 55-67, czyli jeszcze za życia Piotra). Jeśli dla jakiegoś miasta miałaby na podstawie tych słów z Ewangelii Mateusza przypaść rola przewodnia w Kościele to zapewne można by mówić o Antiochii, która była w początkach chrześcijaństwa jego centrum, najważniejszym ośrodkiem, którego Piotr był prawdopodobnie ...pierwszym biskupem (jednak nie miał żadnego prymatu, podporządkowywał się Jakubowi Sprawiedliwemu w Jerozolimie, zob. Gal 2, 12). Tak, Piotr mógł być pierwszym biskupem, ale nie Rzymu, lecz Antiochii. Tak przynajmniej dowiadujemy się z Historii Kościoła Euzebiusza, gdzie biskupa Ignacego nazywa się "drugim następcą Piotra na stolcu biskupim Kościoła w Antiochii" (III, 36). Pierwszym był Ewodiusz. Potwierdzają to Orygenes (Hom. VI in Lucam) i Hieronim (De vir. ill. 16).

Halo Medieval Man, co sądzisz o tych rewelacjach, czy uważasz ze są prawdziwe? Nie pytam, aby Ci zepsuć humor przy niedzieli tylko z ciekawości na ile wiarygodne są tego typu wypowiedzi. Pozdrawiam matejanka

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
Andrzej
 październik 22 2006 14:20   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/31/05
Postów:: 3977

Quote by matejanka: Czy sw Piotr byl Biskupem Rzymskim. ?

To moze zaskakujace pytanie, ale od tego trzeba zaczac. Odpowiedz jest jednoznaczna NIE.
(...)

Halo Medieval Man, co sądzisz o tych rewelacjach, czy uważasz ze są prawdziwe? Nie pytam, aby Ci zepsuć humor przy niedzieli tylko z ciekawości na ile wiarygodne są tego typu wypowiedzi. Pozdrawiam matejanka


Na tyle, na ile wiarygodna jest strona Racjonalista.pl z której tym razem przepisałaś
te rewelacje

W gruncie rzeczy to dla nas nieistotne gdzie Piotr był biskupem. Jedni historycy twierdzą, że początkowo w Rzymie, potem w Antiochii, inni, że go w ogóle w Rzymie nie było.

W tym wszystkim chodzi jednak tylko o to, że wszyscy chrześcijanie pierwszych wieków wierzyli, że ta władza jaką cieszył się święty Piotr nastepnie przeszła na jego następców będących po kolei biskupami w Rzymie.

Chrześcijanie pierwszych wieków nie tyle wierzyli w jakąś władzę administracyjną wynikającą z osoby Piotra, ale we władzę w zakresie wiary.

Piotr wyznał swoją wiarę w bóstwo Jezusa i kazdy jego następca równiez taką wiare wyznawał. Już w III-IV stuleciu, kiedy Kościół w Rzymie jako jedyny oparł się ogarniającym całe chrześcijaństwo herezjom tak chrystologicznym jak i trynitarnym jeden Kościół w Rzymie, powoływał się nieustannie na wiarę Piotra i nie był wmieszany w żadną z nich.

W związku z tym, probierzem wiarygodności wiary każdego Kościoła, każdego biskupa stawała się coraz bardziej zgodność z wiarą wyznawaną przez biskupa Rzymu.

A czy Piotr był biskupem Rzymu?
Niech sam odpowie:
Pozdrawia was ta, która jest w Babilonie razem z wami wybrana, oraz Marek, mój syn
1P 5, 13
Ta - chodzi o Kościół
w Babilonie - chodzi o Rzym, siedlisko rozpusty

Skoro przesylał pozdrowienia w imieniu Kościoła w Rzymie, można zakładać, że przewodził temu Kosciołowi. Czy nazywano go wtedy biskupem? Nie wiemy.

Ciekawe kto wie lepiej? Racjonalista.pl czy św. Piotr?

Nie będę kopiował żadnej strony. Podsyłam ci do niej odnośnik
Miłej lektury

===

Kościół modlący się i nauczający Pisma może znaleźć w Biblii rozumienia, które wychodzą poza klasyczną, fundamentalistyczną interpretację
 
 Profil   Email   Strona www 
Andrzej
 październik 22 2006 14:29   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/31/05
Postów:: 3977

Quote by eviva: medieval man
Świat został stworzony z niczego, a nie ulepiony z energii czy materii
Znam prawo zachowania enegii.Nie znam natomiast prawa niezachowania energii.Chociaż czytałam na jakiejś stronie internetowej,
że Sai Baba,też potrafi robić coś z niczego.


Właśnie je poznałaś :

Bóg, Ojciec Wszechmogący, Stworzyciel z niczego uczynił niebo i ziemię, wszystkie rzeczy widzialne i niewidzialne.
W stworzonym przez Boga z niczego świecie obowiązuje prawo zachowania masy-energii.
Sai Baba niczego nie stwarza.
Stwarzanie jest atrybutem Boga

===

Kościół modlący się i nauczający Pisma może znaleźć w Biblii rozumienia, które wychodzą poza klasyczną, fundamentalistyczną interpretację
 
 Profil   Email   Strona www 
eviva
 październik 22 2006 14:39   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/08/06
Postów:: 1139

medieval man

Świat został stworzony z niczego, a nie ulepiony z energii czy materii
1.Czy jest to oficjany dogmat wiary KrK?
2.Jak się zamieszcza kilka cytatów w jednym poście?.Na to pytanie odpisał karol dabrowski na stronie jeśli dobrze pamiętam "Pytania i odpowiedzi",ale on pisze niejasno i nie wiadomo o co chodzi.

===

W każdym człowieku jest DUCH BOŻY-OJCIEC i DUCH CHRYSTUSOWY-SYN.Kto ma SYNA,ma żywot wieczny.
 
 Profil   Email 
Andrzej
 październik 22 2006 15:22   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/31/05
Postów:: 3977

Quote by eviva: medieval man
Świat został stworzony z niczego, a nie ulepiony z energii czy materii
1.Czy jest to oficjany dogmat wiary KrK?
2.Jak się zamieszcza kilka cytatów w jednym poście?.Na to pytanie odpisał karol dabrowski na stronie jeśli dobrze pamiętam "Pytania i odpowiedzi",ale on pisze niejasno i nie wiadomo o co chodzi.


1. Credo nicejskie:
Wierzę w jednego Boga, Ojca wszechmogącego,
Stworzyciela nieba i ziemi, wszystkich rzeczy widzialnych i niewidzialnych

Skład Apostolski: Wierzę w Boga Ojca wszechmogącego,
Stworzyciela nieba i ziemi,


To przedmiot wiary całego Kościoła chrześcijanskiego - wszystkich wyznań, odłamów, itd...

2. Każdą wypowiedź innego uczestnika (cytat) otaczasz znacznikami pisząc (quote=uczestnik) na poczatku cytatu i (/quote) na końcu cytatu.
Zamiast nawiasów okrągłych, używasz kwadratowych
czyli zamiast "()" używasz "[]"

===

Kościół modlący się i nauczający Pisma może znaleźć w Biblii rozumienia, które wychodzą poza klasyczną, fundamentalistyczną interpretację
 
 Profil   Email   Strona www 
matejanka
 październik 22 2006 21:19   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

Jak się zamieszcza kilka cytatów w jednym poście?.Na to pytanie odpisał karol dabrowski na stronie jeśli dobrze pamiętam "Pytania i odpowiedzi",ale on pisze niejasno i nie wiadomo o co chodzi.

Eviva, ja robię to następująco, kopiuję całą stronę z której chcę cytować poprzez kliknięcia na cytuj, lub tylko interesujące mnie zdanie przez zaciemnienie go na niebiesko, skopiowanie i naciskając na "odpowiedź" przenoszę to zdanie na miejsce w którym chce je mieć. Jezeli nacisnęłam na cytuj to te zdanie z tekstu cytowanego, na które chcę odpowiedzieć zaciągam na niebiesko lewym przyciskiem myszy, naciskam przyciski ctrl i c naraz, co oznacza kopiowanie, stawiam kursor w miejscu w którym chce mieć dane zdanie które cytuję, przyciskam ctrl i v, i gdy to zdanie już mam to znowu zaciągam je na niebiesko klikam na kwardracik na górze Quote i to wszystko, dalej pod spodem piszę to co chcę i gdy znowu chcę coś zacytować wybieram z tekstu nad moim postem kolejne zdanie kopiując je czyli najpierw zaniebieszczam, ctrl i c umieszczam poprzez ustawienie kursora pod moim tekstem ctrl i v znowu zaniebieszczam i klikam na Quote i tak w kółko az zacytuję i omówię wszystkie zdania które chciałam. Wtedy kasuję tekst ponad moim postem(poniewaz wyjęłam juz z niego wszystkie potrzebne mi zdania)poprzez zaniebieszczenie go to znaczy przesunięcie kursorem trzymając lewy przycisk myszy i naciskam BkSp i wtedy cały niepotrzebny tekst znika. To jest tylko pozornie takie skomplikowane po pewnym czasie stwierdzisz ze jest to bardzo proste. Mogę się pochwalić że metodą prób i błędów sama(no prawie sama ) do tego doszłam, a jestem kompletna komputerowa noga życze pomyślnych prób pozdrowienia matejanka
Mogę się pochwalić
to właśnie zrobiłam najpierw zaniebieszczyłam te dwa słowa, następnie skopiowałam, postawiłam kursor pod tekstem nacisnęlam ctrl i v po ukazaniu się tych dwóch słów znowu je zaniebieszczyłam i naciesnęłam Quote.

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
eviva
 październik 23 2006 12:50   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/08/06
Postów:: 1139

matejanka,medieval man

Dziekuję za informacje dotyczące zamieszczania cytatów.Muszę je powoli "przetrawić",zwłaszcza ten matejanki,bo tam jest"ezoteryka".

===

W każdym człowieku jest DUCH BOŻY-OJCIEC i DUCH CHRYSTUSOWY-SYN.Kto ma SYNA,ma żywot wieczny.
 
 Profil   Email 
eviva
 październik 23 2006 12:59   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/08/06
Postów:: 1139

medieval man

Nieprawdą jest, że Chrystus był, jest i zawsze pozostanie Synem Bożym,takim samym duchem jakim był i jest w Niebie.
JEST Synem Bożym, Jest Bogiem-Człowiekiem. A więc nie jest duchem. Jego Wcielenie nie zakończyło się ale nadal trwa i będzie trwało.
Napisz doładniej jak należy rozumieć to zdanie;"...Jest Bogiem -Człowiekiem....będzie trwało".
To gdzie teraz jest Chrystus?

===

W każdym człowieku jest DUCH BOŻY-OJCIEC i DUCH CHRYSTUSOWY-SYN.Kto ma SYNA,ma żywot wieczny.
 
 Profil   Email 
Andrzej
 październik 23 2006 13:46   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/31/05
Postów:: 3977

Quote by eviva: medieval man
Nieprawdą jest, że Chrystus był, jest i zawsze pozostanie Synem Bożym,takim samym duchem jakim był i jest w Niebie.
JEST Synem Bożym, Jest Bogiem-Człowiekiem. A więc nie jest duchem. Jego Wcielenie nie zakończyło się ale nadal trwa i będzie trwało.
Napisz doładniej jak należy rozumieć to zdanie;"...Jest Bogiem -Człowiekiem....będzie trwało".
To gdzie teraz jest Chrystus?


To znaczy, że w jednej osobie Jezusa sa dwie natury: boska i ludzka.
Jezus jest w pełni Bogiem i w pełni człowiekiem.
Nie był Bogiem i człowiekiem, ale nadal jest Bogiem i człowiekiem.

Już w V wieku pojawia się w Kościele pytanie o to, w jaki sposób w Jezusie Chrystusie to, co jest ludzkie współistnieje z tym, co jest boskie. Zróżnicowane stanowiska rozkładają się pomiędzy dwoma ekstremami.

Z jednej strony przyjęcie jedności Chrystusa może doprowadzić do pojmowania zjednoczenia tego, co boskie z tym, co ludzkie jako pewnego zmieszania z pojawiającym się zagrożeniem zaniku tego, co ludzkie: na tym polega eutychianizm, od imienia Eutychesa, któremu przypisuje się tę naukę.

Po drugiej natomiast stronie, pragnienie dokładnego rozróżnienia w Chrystusie Słowa Bożego i człowieka Jezusa podaje w wątpliwość jedność Chrystusa, który jest traktowany jako wytwór raczej moralnej niż rzeczywistej jedności: jest to radykalny dualizm, który nazywamy nestorianizmem o imienia jednego z biskupów Konstantynopola Nestoriusza.

Pomiędzy tymi dwoma ekstremalnymi stanowiskami istnieje, między innymi, szkoła antiocheńska kładąca nacisk na dualizm „natur” (physeis) Chrystusa, ludzkiej i boskiej i pragnie odnaleźć jedność Chrystusa w osobie lub hipostazie (rzeczywista osoba).
Stanowisko to cieszy się poparciem papieża Leona Wielkiego. Ten „duofizytystyczny” (dwie natury w Chrystusie po Wcieleniu) pogląd, przyjęty w Chalkedonie stanie się poglądem właściwym chrześcijańskiej prawowierności. Jednak jego oponenci będą utożsamiali go z nestorianizmem. Z kolei Aleksandryjczycy podkreślają rzeczywistą jedność Chrystusa. Tendencja ta znajdzie swe zwieńczenie w chrystologii o jedynej naturze wcielonego Słowa, później nazywanej „monofizytyzmem”.

Teologiczna stawka tych sporów, początkowo rzeczywista zaczyna się powoli zacierać. W miarę rozwoju chrystologii duofizyci chalkedońscy i antychalkedońscy monofizyci zaczynają zbliżać się w swych poglądach. Już w VI wieku różnica pomiędzy teologiem neo-chalkedońskim a monofizyckim takim jak Sewerusz z Antiochii wydaje się pozostawać tylko w sferze stosowanej terminologii. Sewerusz nazywa bowiem naturą to samo, co chalkedończycy nazywają hipostazą. Teologiczna debata staje się debatą wyznaniową gdy obydwie strony okopują się na swych pozycjach.


Sobór chalkedoński tak to ujmuje: wyznajemy wiarę w
„jednego i tego samego Syna,
doskonałego w Bóstwie i doskonałego w człowieczeństwie,
prawdziwego Boga i prawdziwego człowieka,
który ma być uznany w dwóch naturach
bez zmieszania,
bez zmiany,
bez podzielenia
i bez rozłączania.
Odmienność obu natur w żaden sposób nie została naruszona przez ich zjednoczenie, lecz właściwości każdej z nich są zachowane zjednoczone w jednej osobie i w jednej hipostazie”.

A gdzie jest teraz Jezus?
Nadal jest Bogiem.
Nadal jest człowiekiem.
Jako Bóg i jako człowiek jest w niebie. Z ciałem. Oczywiście z ciałem przemienionym.

Katechizm KK mówi w punkcie 646:
W swoim zmartwychwstałym ciele Jezus przechodzi ze stanu śmierci do innego życia poza czasem i przestrzenią. Ciało Jezusa zostaje w Zmartwychwstaniu napełnione mocą Ducha Świętego; uczestniczy On w Boskim życiu w stanie chwały, tak że św. Paweł może powiedzieć o Chrystusie, że jest "człowiekiem niebieskim"

===

Kościół modlący się i nauczający Pisma może znaleźć w Biblii rozumienia, które wychodzą poza klasyczną, fundamentalistyczną interpretację
 
 Profil   Email   Strona www 
eviva
 październik 23 2006 13:53   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/08/06
Postów:: 1139

medieval man

1.Świat został stworzony z niczego,nie ulepiony z energii,czy materii.2.Ależ tak,to po prostu idea Boga.To Bóg,który nie objawił się nigdy,nikomu w żaden sposób,do nikogo w życiu nie przemówił.{to dotyczy wg Ciebie Boga z Teozofii,wg H.Bławatskiej}.3.Credo nicejskie:

Wierzę w jednego Boga, Ojca wszechmogącego,
Stworzyciela nieba i ziemi, wszystkich rzeczy widzialnych i niewidzialnych
Skład Apostolski: Wierzę w Boga Ojca wszechmogącego,
Stworzyciela nieba i ziemi,
1.Nie da sie stworzyć Wszechświata z niczego.Nawet prawo Salomona mówi:"Z pustego i Salomon nie naleje".Można powiedzieć,że Bóg to nie Salomon,ale to niczego nie zmienia.Nie znalazłam prawa niezachowania energii.

2.Bóg z Teozofii H.Bławatskiej,to nie ten sam Bóg Ojciec z KrK.Bóg z Teozofii jest taki sam jak Bóg wg Praojców Kościoła.Jest to Bóg Ojciec-Matka,z którego powstał Bóg Ojciec,cały Wszechświat,który ciągle się rozwija itd.Bóg Ojciec-Matka w ezoteryce oznacza:
-Duch Święty,
-Ojciec,jest to energia męska,
-Matka,jest to energia żeńska.
Może H.Bławatska była bliższa Prawdy, niż KrK?

3.Ciekawe,czy to od soboru w Nicei rozpoczęło się pomijanie żeńskiej zasady w Bogu i widzenie tylko Boga Ojca? I kto za tym stał?

===

W każdym człowieku jest DUCH BOŻY-OJCIEC i DUCH CHRYSTUSOWY-SYN.Kto ma SYNA,ma żywot wieczny.
 
 Profil   Email 
matejanka
 październik 23 2006 14:52   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775


To znaczy, że w jednej osobie Jezusa sa dwie natury: boska i ludzka.
Jezus jest w pełni Bogiem i w pełni człowiekiem.
Nie był Bogiem i człowiekiem, ale nadal jest Bogiem i człowiekiem.

Już w V wieku pojawia się w Kościele pytanie o to, w jaki sposób w Jezusie Chrystusie to, co jest ludzkie współistnieje z tym, co jest boskie. Zróżnicowane stanowiska rozkładają się pomiędzy dwoma ekstremami.

Z jednej strony przyjęcie jedności Chrystusa może doprowadzić do pojmowania zjednoczenia tego, co boskie z tym, co ludzkie jako pewnego zmieszania z pojawiającym się zagrożeniem zaniku tego, co ludzkie: na tym polega eutychianizm, od imienia Eutychesa, któremu przypisuje się tę naukę.

Po drugiej natomiast stronie, pragnienie dokładnego rozróżnienia w Chrystusie Słowa Bożego i człowieka Jezusa podaje w wątpliwość jedność Chrystusa, który jest traktowany jako wytwór raczej moralnej niż rzeczywistej jedności: jest to radykalny dualizm, który nazywamy nestorianizmem o imienia jednego z biskupów Konstantynopola Nestoriusza.

Pomiędzy tymi dwoma ekstremalnymi stanowiskami istnieje, między innymi, szkoła antiocheńska kładąca nacisk na dualizm „natur” (physeis) Chrystusa, ludzkiej i boskiej i pragnie odnaleźć jedność Chrystusa w osobie lub hipostazie (rzeczywista osoba).
Stanowisko to cieszy się poparciem papieża Leona Wielkiego. Ten „duofizytystyczny” (dwie natury w Chrystusie po Wcieleniu) pogląd, przyjęty w Chalkedonie stanie się poglądem właściwym chrześcijańskiej prawowierności. Jednak jego oponenci będą utożsamiali go z nestorianizmem. Z kolei Aleksandryjczycy podkreślają rzeczywistą jedność Chrystusa. Tendencja ta znajdzie swe zwieńczenie w chrystologii o jedynej naturze wcielonego Słowa, później nazywanej „monofizytyzmem”.

Teologiczna stawka tych sporów, początkowo rzeczywista zaczyna się powoli zacierać. W miarę rozwoju chrystologii duofizyci chalkedońscy i antychalkedońscy monofizyci zaczynają zbliżać się w swych poglądach. Już w VI wieku różnica pomiędzy teologiem neo-chalkedońskim a monofizyckim takim jak Sewerusz z Antiochii wydaje się pozostawać tylko w sferze stosowanej terminologii. Sewerusz nazywa bowiem naturą to samo, co chalkedończycy nazywają hipostazą. Teologiczna debata staje się debatą wyznaniową gdy obydwie strony okopują się na swych pozycjach.


Sobór chalkedoński tak to ujmuje: wyznajemy wiarę w
„jednego i tego samego Syna,
doskonałego w Bóstwie i doskonałego w człowieczeństwie,
prawdziwego Boga i prawdziwego człowieka,
który ma być uznany w dwóch naturach
bez zmieszania,
bez zmiany,
bez podzielenia
i bez rozłączania.
Odmienność obu natur w żaden sposób nie została naruszona przez ich zjednoczenie, lecz właściwości każdej z nich są zachowane zjednoczone w jednej osobie i w jednej hipostazie”.

A gdzie jest teraz Jezus?
Nadal jest Bogiem.
Nadal jest człowiekiem.
Jako Bóg i jako człowiek jest w niebie. Z ciałem. Oczywiście z ciałem przemienionym.

Katechizm KK mówi w punkcie 646:
W swoim zmartwychwstałym ciele Jezus przechodzi ze stanu śmierci do innego życia poza czasem i przestrzenią. Ciało Jezusa zostaje w Zmartwychwstaniu napełnione mocą Ducha Świętego; uczestniczy On w Boskim życiu w stanie chwały, tak że św. Paweł może powiedzieć o Chrystusie
, że jest "człowiekiem niebieskim"

Nie jestem w stanie zgodzić się z tym całym zagmatwanym pozornie uczonym dowodzeniem, kóre przez użycie duzej ilości słów "o Chrystusie, o uczestniczeniu w pełni chwały, o napełnieniu Duchem Świetym, o przemienionym ciele" niczego nie wyjaśnia a jeszcze bardziej komplikuje. O ile Prawda o Boskim wcieleniu napewno nie jest do zrozumienia dla naszych ograniczonyh mózgów-ile byśmy mądrych słów na ten temat nie spożytkowali-to jednak dostępne informacje z Pisma Świętego może zrozumieć każdy cżłowiek. "Słowo przyszło na świat, stając się ciałem." Co to oznacza? Po prostu, aby Bóg mógł zbliżyć sie do ludzi, przyjął ludzkie ciało i przez nie przemawiał do cżłowieka. To ciało, w którym mieszkał Boski Duch, zostało złożone w ofierze, aby człowiek poznał ogrom miłości Boga do swoich dzieci. Boski Duch mieszkając w ciele Jezusa odczuwał cierpienia tego ciała i jednocześnie cierpiał w Duchu ponieważ dzieci nie poznały Go, wyśmiały i zadały okrutne cierpienia. Wcielenie jednak nie jest żadnym Aktem wywyższenia ciała ziemskiego, lecz wyrazem pokory Boga ,który z miłości do dzieci poniżył samego Siebie, co jest jednoznacznie wyrażone w Piśmie Swiętym w liście- wydaje mi się- do Hebrajczyków, że przejściowo uczynił się mniejszym od Aniołów. Gdyz Aniołowie są natury wyższej- ponieważ duchowej. Bóg jest Duchem i swojego Ducha z miłosci do cżłowieka ograniczył do ziemskiego ciała, które nazywał Synem Człowieczym, i ten Syn był jednocześnie Synem Boga, gdyż nie posiadał ziemskiego Ojca. To jest cała tajemnica Synostwa Jezusa. Był synem z ciała, a z Ducha był z Ojcem Jednością, był samym Ojcem. Po śmierci ciała, które tak naprawdę -ponieważ pochodziło z Niebios -nie mogło poznać ludzkiego skazenia, to to ciało wróciło do Duchowości ulegając zjednoczeniu z Duchem Chrystusa i powracając tam skąd przyszło czyli do Ojca z powrotem sie z Nim jednocząc. Chrystus jest Słowem Ojca, jest Jego ojcowską Miłością do swoich dzieci, jest Aspektem Boskiej natury, lecz nie osobną osobą gdyż Bóg jest tylko jeden, czego niepodważalnie uczy Pismo. Sformułowane dogmaty, utrudniają rozumienie prostego przekazu Pisma, komplikują to, co jest przystępne do rozumienia i powodują ze są konieczne następne dogmaty aby wypełnić powstałe luki. I nie pomoze największa uczonośc i intelekt, jeżeli ktoś będzie próbował uzyskać jasność we wierze w obrębie- przed wiekami ustanowionych dogmatów- a w tym o Trójcy, o Niebie i Piekle, o czyśccu o zmartwychwstaniu, o Sądzie Ostatecznym itd. Dlatego Duch Prawdy przyszedł na swiat aby położyć kres, sporom odłamom, schizmom. Oczywiście nigdy Bóg nie używa przemocy i Jego objawienia zawsze wyprzedzają epokę w kórej zostaną przyjęte. Do cżłowieka natomiast należy czuwanie i rozpoznawanie znaków czasu. Ponieważ żyjemy w czasach ostatecznych to jest takie ogromne nasilenie walki Światła z ciemnoscią i jezeli któryś z istniejących kościołów posiadałby całą Prawdę i Światło to musiałby juz dawno przekonać resztę, a nie mielibyśmy tego co obserwujemy. Coraz większego poddawania w wątpliwości tego co jest podawane jako prawda i obnażanie prawdziwych powodów dla których owe dogmaty zostały sformułowane. Przez wiele wieków ludzki duch przeżywał letarg. Prawda była przed nim skrzętnie ukrywana, i prawdę powiedziawszy mało dostępna. Nie istniał taki przepływ informacji jak obecnie, cenzura nie pozwalała na swobodne wypowiadanie się. A wszystko co odbiegało od tego co było nauczane przez kościelną hierarchię bylo jako herezje natychmiast zwalczane. Obecne czasy jednak dają cżłowiekowi ogromne możliwości i poznania i krytykowania tego, co na zdrowy rozum nie jest Prawdą. Powoli zmartwychwstają poglądy tych męczenników za Prawdę którzy na przestrzeni wieków poginęli, pozostawiając jednak po sobie ślad Światła. Chociażby na tym forum widać jak niekórzy ludzie sami z siebie odkrywają poszczególne aspekty Prawdy i nie chcą pogodzić się z narzuconym sposobem myślenia. W jednym z tematów np. mozna znaleźć przekonywujący wywód na temat chrztu małych dzieci, czy celibatu czy innych pozornie nierozwiązywalnyh sprzecznosci. A wynika to właśnie z tego, ze żyjemy w Czasach Ostatecznych, czyli w czasach ostatecznego rozprawiania się z kłamstwem i ciemnością dotychczas królujących na tym świecie i z kajdanami nakładanymi na ludzkiego ducha. pozdrawiam matejanka

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
Andrzej
 październik 23 2006 16:36   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/31/05
Postów:: 3977

Quote by eviva:
1.Nie da sie stworzyć Wszechświata z niczego.

Słowo "stworzyć" znaczy "uczynić z niczego".
No, ale skoro uważasz, że się nie da...
Niech żyje Wieczna Materia
Quote by eviva:
Nawet prawo Salomona mówi:"Z pustego i Salomon nie naleje".Można powiedzieć,że Bóg to nie Salomon,ale to niczego nie zmienia.

To kabaret jakiś?
Quote by eviva:
Nie znalazłam prawa niezachowania energii.

A gdzie szukałaś?
Quote by eviva:
2.Bóg z Teozofii H.Bławatskiej,to nie ten sam Bóg Ojciec z KrK. Bóg z Teozofii jest taki sam jak Bóg wg Praojców Kościoła.

A co to za nowe dziwo? Praojcowie Koscioła?
Quote by eviva: Jest to Bóg Ojciec-Matka, z którego powstał Bóg Ojciec,cały Wszechświat,który ciągle się rozwija itd.

Rozumiem, ze skoro Bóg Ojciec-Matka nie stworzył Boga Ojca, ani Wszechświata, lecz z Niego powstał Bóg Ojciec,cały Wszechświat,który ciągle się rozwija to Bóg Ojciec-Matka składa się z materii?
Quote by eviva: Bóg Ojciec-Matka w ezoteryce oznacza:
-Duch Święty,
-Ojciec,jest to energia męska,
-Matka,jest to energia żeńska.
Może H.Bławatska była bliższa Prawdy, niż KrK?

Pzrede wszytskim była niespójna i nielogiczna, a to już przekreśla jakąkolwiek prawdę
Quote by eviva:
3.Ciekawe,czy to od soboru w Nicei rozpoczęło się pomijanie żeńskiej zasady w Bogu i widzenie tylko Boga Ojca? I kto za tym stał?

Pewnie te męskie szowinistyczne swinie...
Nigdy w chrześcijaństwie nie było żeńskiej zasady w Bogu

===

Kościół modlący się i nauczający Pisma może znaleźć w Biblii rozumienia, które wychodzą poza klasyczną, fundamentalistyczną interpretację
 
 Profil   Email   Strona www 
matejanka
 październik 23 2006 17:03   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

Nigdy w chrześcijaństwie nie było żeńskiej zasady w Bogu

A to Medieval Man wielka strata dla chrzescijaństwa. Jesteś wystarczająco oczytany, aby wiedzieć, że u naszych starszych braci we wierze u Żydów, taki pierwiastek istniał i istnieje, a w chrzescijaństwie zastępuje go- choć nieświadomie-postać Marii. Gdyż jezeli istnieje w Ojcu miłość ojcowska to logiką jest ze Bóg niemoże być pozbawiony miłości macierzyńskiej. Cżłowiek jest obrazem duchowym Ojca(przypominam nasz Ojciec jest duchem)i każda miłośc w człowieku jest obrazem doskonałej miłości w Ojcu. Każdy ziemski ojciec reprezentuje na ziemi Boga, a każda ziemska matka reprezentuje i ucieleśnia miłość macierzyńską Boga, którą jest Maria To własnie objawia TT w pełni. Objawia, że postać Marii to dużo więcej niz tylko ludzka postać, że Jej rola i znaczenie są znacznie większe. To intuicyjnie wiedział Boski wysłannik Jan Paweł II, nazywając ją Matką wszystkich ludzi. Wszyscy ci, którzy sprzeciwiają się takiemu tytułowi bluźnią Jej i kiedyś będą tego bardzo żałowali. Tylko w takim kontekście jasna jest postać kobiety z Apokalipsy której potomstwem jest cała ludzkość i która krzyczy w bólach rodzenia, odczuwając ból oczyszczania się tej ludzkości z grzechów. pozdrawiam matejanka

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
Andrzej
 październik 23 2006 17:28   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/31/05
Postów:: 3977

Quote by matejanka:
Nigdy w chrześcijaństwie nie było żeńskiej zasady w Bogu

A to Medieval Man wielka strata dla chrzescijaństwa. Jesteś wystarczająco oczytany, aby wiedzieć, że u naszych starszych braci we wierze u Żydów, taki pierwiastek istniał i istnieje, a w chrzescijaństwie zastępuje go- choć nieświadomie-postać Marii.


To jest jednak typowe poplątanie z pomieszaniem.
Mam nadzieję, że nie próbujesz odnowic mitu Uświęconej Kobiecości jaka wystepuje w Kodzie Leonarda?

Taki Dan Brown pisał na przykład
Dawni wyznawcy judaizmu wierzyli, że Święte Świętych w Świątyni Salomona zamieszkuje nie tylko Bóg, ale róznież jego żeńska połowa Szechina. Mężczyźni pragnący spełnienia duchowego odwiedzali kapłanki w Świątyni, hierodule, z którymi jednoczyli się w akcie fizycznym i w ten sposób doświadczali boskości. Tetragram żydowski – YHWH – święte imię Boga – oznacza Jehowę, który stanowi androginiczne połączenie fizyczne męskiego Yah i przedhebrajskiej Ewy, Hawa Kod.. s. 392

A niejaki Francois Lamond pisze w swojej książce La religion sans dogme:

"(...) ojciec i matka w rodzinie żydowskiej, świętują święte małżeństwo pomiędzy JHWH a jego Szekiną w noc każdego Szabatu." (s. 167)

Jednak: Nie.
Nie istniał żaden żeński pierwiastek.
Ale prawdą jest, że Bóg ST przejawia cechy zarówno męskie jak i żeńskie. Bóg jest bowiem ojcem jak i matka Izraela.
Ale jest to jeden Bóg, któremu przypisuje cie cechy macierzyńskości, albo ojcostwa.
I taki Bóg jest też Bogiem chrzescijanstwa.
Nie jest On typowo męskim bogiem jaki odrzuca kobiecość czy z nią walczy.

===

Kościół modlący się i nauczający Pisma może znaleźć w Biblii rozumienia, które wychodzą poza klasyczną, fundamentalistyczną interpretację
 
 Profil   Email   Strona www 
matejanka
 październik 23 2006 18:12   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

W zasadzie zgadzam się z Tobą. Musisz jednak przyznać że zawsze istniała w ludzkich wierzeniach jakaś bogini-matka. Zarówno w mitologii jak i religiach naturalnych. Moje zdanie jest takie, ze cżłowiek ma wpisaną w swoim duchu świadomość Prawdy, lecz szuka jej zgodnie z osiagniętym stopniem swojego rozwoju i tak też jest w stanie ją pojmować. Dlatego Prawda nie jest cżłowiekowi dawana od razu w całości tylko etapami, aby miał czas do niej dojrzeć i ją przyjąć, a od nas zależy ile czasu będziemy na to potrzebowali. Natomiast pewne jest, że ją w końcu zaakceptujemy, że pozwolimy Światłu oświecić naszą duszę i dzięki temu nasz duch zmartwychwstanie i poprowadzi nas na skróty.
Tak naprawdę każda droga i każdego cżłowieka jest drogą do Ojca, tylko każdy wybiera taką, która mu najbardziej odpowiada. Czy możesz sobie w ogóle wyobrazić, że Ojciec nie zadbał o każde swoje dziecko i chociaż obdarował je wolną wolą, to dokładnie wie, że każde dziecko w końcu wyjdzie z labiryntu na prostą ścieżkę prowadzącą do zbawienia i wpadnie w Jego oczekujące ojcowsko-macierzyńskie ramiona. Jestem pewna że nie może być inaczej. Zawsze czułam i czuję duchową opiekę i miłość i Matki i Ojca, a jest to Boska jedna miłość, czego każdemu z mojego rodzeństwa życzę z pozdrowieniami matejanka

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
eviva
 październik 23 2006 23:00   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/08/06
Postów:: 1139

medieval man

Jednak: Nie.
Nie istniał żaden żeński pierwiastek.
Ale prawdą jest, że Bóg ST przejawia cechy zarówno męskie jak i żeńskie. Bóg jest bowiem ojcem jak i matka Izraela.
Ale jest to jeden Bóg, któremu przypisuje cie cechy macierzyńskości, albo ojcostwa.
I taki Bóg jest też Bogiem chrzescijanstwa.
Nie jest On typowo męskim bogiem jaki odrzuca kobiecość czy z nią walczy.
Ciekawa jestem od jakiego soboru,KrK zastąpił Boga,Bogiem Ojcem? W Biblii pisze,że Bóg {a nie Bóg Ojciec}jest Miłością i Mądrością.W ezoteryce Mądrość oznacza męski aspekt Boga,a Miłość żeński.Jeśli uważasz,że taki Bóg jest też Bogiem chrześcijaństwa,to powinno się anulować dekret soborowy,który wprowadził Boga Ojca i przywrócić Boga Ojca-Matkę..H.Bławatska nie walczyła z Bogiem,tylko z chrześcijaństwem,które od pewnego czasu{od jakiego soboru?}zaczęło wierzyć w Boga Ojca,a przestało wierzyć w prawdziwego Boga Ojca-Matkę.Ona zobaczyła to,czego nie widzą obecnie kobiety chodzące do Kościoła,który nie uznaje żeńskiego aspektu Boga.Zgadza się ,że nie Bóg walczy z kobiecością,tylko kościół KrK,który kobiety zaczął też od pewnego czasu{od jakiego soboru?},uznawać jako niższy rodzaj gatunku ludzkiego i nie pozwala księżom się żenić.Wiem,że brak możliwości posiadania żony i dzieci,jest dla większości księży,wielkim problemem psychicznym.

===

W każdym człowieku jest DUCH BOŻY-OJCIEC i DUCH CHRYSTUSOWY-SYN.Kto ma SYNA,ma żywot wieczny.
 
 Profil   Email 
matejanka
 październik 23 2006 23:25   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

Eviva nasze materialne życie jest księgą w której należy czytać, aby poznać Duchowe. Jeżeli weźmiesz pod uwagę meżczyznę to stwierdzisz, że w nim również jest "kobiecość" gdyż posiada on równiez kobiece hormony, te które decydują o byciu kobietą tylko w mniejszej ilości. Gdy sztucznie dołożysz mu tych hormonów nabierze cech kobiecych. Co nam to mówi? Moim zdaniem mówi, że podział na kobiety i mężczyzn jest uczyniony wyłacznie w celu płodzenia potomstwa i że cżłowiek został podzielony na dwie połowy (Platon miał duzo racji) Posiadając potomstwo stajemy się ojcem lub matką. Bóg posiada potomstwo, lecz nie jest podzielony, a więc jest i Ojcem i Matką. Ponieważ Jezus nauczył nas modlitwy "Ojcze nasz" więc uważam, że Bóg pragnie być nazywany Ojcem. Być może z powodu tego, że bycie Ojcem oznacza wiekszą odpowiedzialność za mądre wychowanie dzieci. Matka zawsze działa bardziej z brzucha i myśli przede wszystkim, o tym aby dziecko było szczęsliwe, a mniej o jego rozwoju do mądrości i samodzielności. Sądzę ze wyjaśnienie jakie daje TT na temat macierzyńskiego aspektu w Bogu jest odzwierciedleniem tego, co intuicyjnie wiedział Jan Paweł II zawierzając swoją osobę Matce Boskiej. To miłość Marii wstawia sie za nami w obliczu Ojcowskiej Sprawiedliwości Boga. Tak to rozumiem i jestem pewna że tak to jest. Bóg jest Ojcem a w Nim jest Maria, jako Matka wszystkich ludzi i czasem dzięki Niej udaje nam się uniknąć wszystkich konsekwencji naszej grzeszności. pozdrawiam matejanka

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
Zawartość wygenerowana w: 1,90 sekund
Nowy wątek



 
Zwykły temat Zwykły temat
Temat zamknięty. Temat zamknięty.
Gorący temat Gorący temat
Nowy post Nowy post
Gorący temat i nowe posty Gorący temat i nowe posty
Temat zamknięty i nowe posty Temat zamknięty i nowe posty
Zobacz posty gości 
Goście serwisu mogą wysyłać posty 
HTML dozwolony w ograniczonym zakresie 
Zawartość zmoderowana