Ekumenizm, Chrześcijaństwo, Religia - Ekumeniczny Serwis Informacyjny


 Forum > Ogólne > Pytania, problemy i opinie Nowy wątek
 Trzeci Testament
 |  Wersja do druku
Andrzej
 październik 24 2006 08:43   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/31/05
Postów:: 3977

Quote by eviva: medieval man
Ciekawa jestem od jakiego soboru,KrK zastąpił Boga,Bogiem Ojcem?

od zadnego
Żaden sobór nigdy żadnego Boga innym Bogiem nie zastępował.
To, że nazywamy Boga Ojcem to bardzo odległa w czasie dziejów religii w ogóle historia odejścia od kultu Macierzyństwa.
Jeszcze zanim narodził sie Abraham. A więc i do soborów było jeszcze tak lekko licząc kilka tysięcy lat.
Natomiast to , że nazywamy naszego Boga Ojcem nie znaczy, ze odmawiamy Mu cech macierzyńskości, albo czynimy z Niego Mężczyznę.
Oczywiście modlimy się "Ojcze nasz" a nie "Matko nasza" Ale czy ma to coś do rzeczy?
Quote by eviva:
W Biblii pisze,że Bóg {a nie Bóg Ojciec}jest Miłością i Mądrością.W ezoteryce Mądrość oznacza męski aspekt Boga,a Miłość żeński.

Nieprawda. W ezoteryce Mądrość (Sofia) jest elementem żeńskim

Quote by eviva:Jeśli uważasz,że taki Bóg jest też Bogiem chrześcijaństwa,to powinno się anulować dekret soborowy,który wprowadził Boga Ojca i przywrócić Boga Ojca-Matkę.

Jak już napisałem nie bylo takiego dekrettu. Poczytaj sobie może coś z dziejów religii i wierzen, np. Mircea Eliade zani m zaczniesz wypisywac takie śmiesznostki.

Quote by eviva:.H.Bławatska nie walczyła z Bogiem,tylko z chrześcijaństwem,które od pewnego czasu{od jakiego soboru?}zaczęło wierzyć w Boga Ojca,a przestało wierzyć w prawdziwego Boga Ojca-Matkę.Ona zobaczyła to,czego nie widzą obecnie kobiety chodzące do Kościoła,który nie uznaje żeńskiego aspektu Boga.

Helena Bławatska nie wierzyła w żadnego Boga tylko w boskość.
Trochę tak jakbym ja rano zamiast wypić kawę zadowolił się idea kawowatości
Quote by eviva:
Zgadza się ,że nie Bóg walczy z kobiecością,tylko kościół KrK,który kobiety zaczął też od pewnego czasu{od jakiego soboru?},uznawać jako niższy rodzaj gatunku ludzkiego i nie pozwala księżom się żenić.Wiem,że brak możliwości posiadania żony i dzieci,jest dla większości księży,wielkim problemem psychicznym.

Ble, ble, ble.
Znowu powtarzasz (za kim?) rzeczy niesprawdzone i jakieś utarte slogany.
Kościół nigdy nie walczył z kobiecością. Wręcz przeciwnie.
A sprawa celibatu księży nie jest w żaden sposób zwiazana z jakąkolwiek walką z kobietami

===

Kościół modlący się i nauczający Pisma może znaleźć w Biblii rozumienia, które wychodzą poza klasyczną, fundamentalistyczną interpretację
 
 Profil   Email   Strona www 
eviva
 październik 24 2006 09:13   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/08/06
Postów:: 1139

Medieval man
Ks. Jan Reczek – „To Jezus leczy złamanych na duchu”. Bardzo ciekawa, wartosciowa i kontrowersyjna książka z 2005 roku. z forum.jezus.pl/ temat :To{ czytam}warto przeczytać bo...23.X.2006r

Jej autor jest opiekunem i członkiem charyzmatycznej odnowy w Duchu Św. „Misericordia” z Krakowa. Wraz z panią Stanisławą Dąbrowską ( to ona ma dar kontaktów z …tamtą stroną…Wink prowadzą wspólnotę, która dzięki modlitwie wstawienniczej o uzdrowienie dokonuje „cudów” uzdrowienia fizycznego, psychicznego i duchowego. „Receptę otrzymują bezpośrednio z nieba” w formie przekazu od Jezusa. Polecam gorąco i chętnie podyskutuję w nowym wątku nad problemami tam poruszonymi – a jest o czym...

Nie tak dawno pisaleś,że Bóg już nic nie mówi,bo Jezus był jego ostatnim słowem itd.Jak nazwiesz te przekazy dla grupy od Jezusa? Kanałowaniem,chalenningiem,spirytyzmem...?

===

W każdym człowieku jest DUCH BOŻY-OJCIEC i DUCH CHRYSTUSOWY-SYN.Kto ma SYNA,ma żywot wieczny.
 
 Profil   Email 
Andrzej
 październik 24 2006 09:35   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/31/05
Postów:: 3977

Quote by eviva:
Nie tak dawno pisaleś,że Bóg już nic nie mówi,bo Jezus był jego ostatnim słowem itd.Jak nazwiesz te przekazy dla grupy od Jezusa? Kanałowaniem,chalenningiem,spirytyzmem...?


Jezus jest jedynym i najpełniejszym Słowem Boga dla ludzkości.
Jest jedynym i najpełniejszym Objawieniem Boga ludzkości.
Bóg już sie w Jezusie w najpełniejszy sposób objawił.

oczywiscie, my możemy (a nawet powinnismy) nadal się modlić, możmey nawet otryzmywać od Jezusa pewne światła na naszej drodze.
Z tym, ze nie jets to już Objawienie.
Mylisz Objawienie Boga człowiekowi z rozmową człowieka z Bogiem i jego codziennymi interwencjami w naszym codziennym życiu

===

Kościół modlący się i nauczający Pisma może znaleźć w Biblii rozumienia, które wychodzą poza klasyczną, fundamentalistyczną interpretację
 
 Profil   Email   Strona www 
matejanka
 październik 24 2006 11:11   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

Nie Medieval Man!!! nigdy się z Tobą nie zgodzę. Bóg był w pełni w Jezusie to prawda,lecz nie mógł się nam w pełni poprzez Jezusa objawić, tak jak nie może prof matematyki wykładający w szkole średniej, chociaz jest w pełni z całą swoją wiedzą i wobec uczniów na lekcji obecny, nauczyć ich od razu matematyki wyższej. W tym celu spotka sie z nimi ponownie(z tymi najbardziej do matematyki zdolnymi)na wyższej uczelni i tam będzie też w pełni sobą, lecz spotkanie z tymi samymi uczniami będzie pełne nowości, które oni już będą mogli znieść. Przecież to takie jasne, nie rozumiem dlaczego upierasz się i przez to sam sobie odbierasz możliwość poznania tego co mówi Duch Prawdy. Przestań wreszcie ignorować Boską obietnicę Jezusa o przysłaniu Ducha Prawdy do świata. Czy nie wyciągnąłeś wniosków z tego co spotkało Naród Żydowski z powodu przekonania o nieomylnosci swoich interpretacji. A poza tym sądzisz, że Bóg objawił się poprzez swoje Prawo na górze Synaj nie w pełni. Prawo Boga jest doskonałe i zawiera wszystko to, co cżłowiekowi do zbawienia jest potrzebne, a jednak Bóg po upływie stuleci, po daniu cżłowiekowi czasu na interpretację i zrozumienie tego Prawa osobiście przyszedł na świat, aby pokazać błądzącym uczonym w Piśmie jak wypełnia sie to Prawo. Czy sądzisz, że dzisiejsi uczeni w Piśmie tak bardzo przewyższają swoją mądrością uczonych z tamtych czasów i że do nich nie odnoszą się pełne krytyki słowa Jezusa? Dlaczego nie chcesz zrozumieć, że obietnica Powrotu przez Jezusa na ziemię nie ma być żadnym końcem ludzkiej egzystencji na ziemi, lecz kolejnym Boskim Pouczeniem, zapowiadanym przez Proroków? Że owszem Duch Prawdy oświecał Apostołów, tak jak Bóg towarzyszył Mojżeszowi i Narodowi Wybranemu na pustyni, lecz czym innym są Boskie inspiracje i oświecanie poszczególnych ludzi, a czym innym czyste Boskie Słowo służące dawaniu cżłowiekowi, nie interpretacji i domysłów, lecz czystego Boskiego Słowa kórym może być tylko Chrystus. Kościół nie jest Chrystusem i nie ma prawa twierdzić że słowo kościoła jest równoważne z prawdziwym Boskim Słowem. To jest właśnie uzurpatorstwo. Gdyby Jezus scedował na kościół "Słowo" to nie obiecałby swojego powrotu, pytając czy Syn Człowieczy, gdy przyjdzie znajdzie jeszcze wiarę. To pytanie oznaczało proroctwo, że człowiek w swej pysze, z drogi wyznaczonej przez Jezusa uczyni inną własną, taką, po której będzie mu najwygodniej iść. To Słowo, czyli Chrystus nigdy nie przestanie mówić do cżłowieka i doprowadzi go do poznania Prawdy, najpierw tu na ziemi, a potem w domu Ojca. Jak możesz uwazać, że Boskie Słowo już wszystko powiedziało w obliczu tych wszystkich podziałów óznych interporetacji i sporów, gdzie każdy reprezentant jakiegoś wyznania uważa że jego wspólnota ma rację, a ta reszta owieczek gdy się do nich przyłączy to stworzą jedną owczarnię pod jednym Pasterzem. Tak możemy rzeczywiście do skończenia świata i jezeli nie posłuchamy Boskich Objawień to nie posuniemy się ani o krok do wprowadzenia Królestwa Chrystusa na ziemi. pozdrawiam matejanka

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
matejanka
 październik 24 2006 12:22   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

Medieval Man i jeszcze jedno, sam zgodziłeś się, że przypowieść o drzewie figowym dotyczy ziemskiego Izraela, jako fizycznego znaku. Więc jezeli w 1878 roku nastąpiły początki odzyskiwania przez Izrael Boskiej Łaski to, jest to kolejny spełniony znak oznajmiający, że Chrystus musiał już powrócić na ziemię. Gdyż miały być to wypuszczone pierwsze listki a nie całkowita odnowa. Te pierwsze listki zaczęły się pojawiać w sześć lat przed powrotem Pana ,jako poprzedzający znak. Poza tym przypominam ci proroctwo Joela
"I uczynię znaki na niebie i na ziemi, krew i ogień, i słupy dymnme. Słońce zamieni się w ciemność a księzyc w krew, gdy przyjdzie dzień Pański, dzień wielki i straszny. Kazdy, który jednak wezwie imienia Pańskiego będzie zbawiony, bo na górze Syjon w Jeruzalenie będzie wybawienie, jak przpowiedział Pan."
W 1883 roku na ziemi nastąpił jeden z największych wybuchów wulkanów, erupcja Krakatau. Cała ziemia odczuła skutki tego wybuchiu. Obraz "Krzyk" Munka np. powstał po tym jak artysta przeraził się krwawo zachodzącym słońcem. Odsyłam ciekawych do stron internetowych poświęconych temu wybuchowi. Medieval Man na jakie znaki jeszcze chcesz czekać i co ma się według Ciebie spełnić, abyś powiedział Pan Powrócił spełniając swoją obietnicę. Przeciez wszystkie znaki już zostały spełnione, czy uważasz że Chrystus nie dotrzymuje danego słowa? pozdrawiam matejanka

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
eviva
 październik 24 2006 15:49   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/08/06
Postów:: 1139

matejanka

Kościół nie jest Chrystusem i nie ma prawa twierdzić że słowo kościoła jest równoważne z prawdziwym Boskim Słowem. To jest właśnie uzurpatorstwo. Gdyby Jezus scedował na kościół "Słowo" to nie obiecałby swojego powrotu, pytając czy Syn Człowieczy, gdy przyjdzie znajdzie jeszcze wiarę. To pytanie oznaczało proroctwo, że człowiek w swej pysze, z drogi wyznaczonej przez Jezusa uczyni inną własną, taką, po której będzie mu najwygodniej iść. To Słowo, czyli Chrystus nigdy nie przestanie mówić do cżłowieka i doprowadzi go do poznania Prawdy, najpierw tu na ziemi, a potem w domu Ojca. Jak możesz uwazać, że Boskie Słowo już wszystko powiedziało w obliczu tych wszystkich podziałów óznych interporetacji i sporów, gdzie każdy reprezentant jakiegoś wyznania uważa że jego wspólnota ma rację, a ta reszta owieczek gdy się do nich przyłączy to stworzą jedną owczarnię pod jednym Pasterzem.
To się wszystko zgadza.

===

W każdym człowieku jest DUCH BOŻY-OJCIEC i DUCH CHRYSTUSOWY-SYN.Kto ma SYNA,ma żywot wieczny.
 
 Profil   Email 
matejanka
 październik 24 2006 18:35   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

Do wszystkich zainteresowanych Powtórnym Pobytem Chrystusa na ziemi.
Podaję wam stronę na kórej w sposób logiczny, przejrzysty i dostępny jest argumentowane to, co już od dłuższego czasu usiłuję wam przedstawić. A mianowicie fakt, że Chrystus już jest ponownie obecny i to od 1884 roku. Strona ta nic nie mówi o wydarzeniach w Meksyku i mam pewność, że ich nie zna. Całe dowodzenie o Obecności Chrystusa opiera o Pismo Święte i podane w nim znaki Powrotu Pana. Polecam gorąco lekturę tej strony, a następnie zachęcam do wyrażenia swojej opinii o zamieszczonych tam wnioskach.
here
Nie posiadam niestety tyle wiedzy aby tak móc argumentować, jak autorzy tej strony. W zasadzie na tej stronie znajdują się wszystkie odpowiedzi jakich powinnam udzielić na wszelkie pytania dotyczące Trzeciego Testamentu. Jedynie czego na tej stronie nie znajdziecie tak jak już pisałam, ani jednego słowa na temat TT. Ale to nie ma znaczenia, gdyż potwierdza fakt że wszystko to co zostało napisane o Powrocie Pana spełniło się, a przez to prawdziwość Trzeciego Testamentu. Zresztą przekonajcie się sami. pozdrawiam matejanka
Ps. Do Piotra wreszcie zrozumiałam po zapoznaniu się z tą stroną, o co Ci chodziło, gdy namawiałeś mnie do porównania w tekście greckim znaczenie słowa Paruzja

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
Andrzej
 październik 24 2006 18:38   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/31/05
Postów:: 3977

Quote by matejanka: Nie Medieval Man!!! nigdy się z Tobą nie zgodzę. Bóg był w pełni w Jezusie to prawda,lecz nie mógł się nam w pełni poprzez Jezusa objawić, tak jak nie może prof matematyki wykładający w szkole średniej, chociaz jest w pełni z całą swoją wiedzą i wobec uczniów na lekcji obecny, nauczyć ich od razu matematyki wyższej. (...)

Nie rozumiem czemu porównujesz Boga do profesora matematyki?
Profesor matematyki ma przekazać pewną wiedzę, a Bóg chce się objawić a nie zakładać szkółkę niedzielną.

Czy i do Ciebie ma się stosować słowo powiedziane przez Jezusa do Filipa?
Odpowiedział mu Jezus: «Filipie, tak długo jestem z wami, a jeszcze Mnie nie poznałeś? Kto Mnie zobaczył, zobaczył także i Ojca. Dlaczego więc mówisz: "Pokaż nam Ojca?" J 14,9

Ten fragment mówi wyraźnie: Nie będzie więcej zadnego Objawienia Boga. Macie oczy i patrzcie.

Quote by matejanka:
Przestań wreszcie ignorować Boską obietnicę Jezusa o przysłaniu Ducha Prawdy do świata. Czy nie wyciągnąłeś wniosków z tego co spotkało Naród Żydowski z powodu przekonania o nieomylnosci swoich interpretacji.

Oczywiście czym innym jest obietnica posłania Ducha Prawdy. Jednak zauważ: nie jest to obietnica Objawienia, ale obietnica dania łaski do przyjęcia i zrozumienia tego Objawienia.
Duch Prawdy przychodzi po to, by zaszczepić w nas dokonane już Objawienia Boga w Jezusie.
Quote by matejanka:
A poza tym sądzisz, że Bóg objawił się poprzez swoje Prawo na górze Synaj nie w pełni. Prawo Boga jest doskonałe i zawiera wszystko to, co cżłowiekowi do zbawienia jest potrzebne, a jednak Bóg po upływie stuleci, po daniu cżłowiekowi czasu na interpretację i zrozumienie tego Prawa osobiście przyszedł na świat, aby pokazać błądzącym uczonym w Piśmie jak wypełnia sie to Prawo.

Nie.
Nie sądzę, zeby Bóg przychodził pokazywać jak się wypełnia Prawo, po to, żeby pokazywać jak dokonywac uczynków.
Bóg przyszedł, aby Prawo wypełnić przez Miłość

Quote by matejanka:
Czy sądzisz, że dzisiejsi uczeni w Piśmie tak bardzo przewyższają swoją mądrością uczonych z tamtych czasów i że do nich nie odnoszą się pełne krytyki słowa Jezusa?

Sądzę, że dzisiejsi uczeni w Pismie maja tę jedną i wystarczającą przewagę nad uczonymi w ST: oni juz poznali Boga objawionego ostatecznie w Jego Słowie. Mają tę samą przewage nad uczonymi z Trzeciego Testamentu: wiedzą, że skoro Bóg objawił się juz w swoim Słowie, to naprawdę bardziej już objawić się nie może. Oznaczałoby to, ze jakiekolwiek objawienie może byc większe od Syna Bożego, co jest niemożliwe
Quote by matejanka:
Kościół nie jest Chrystusem i nie ma prawa twierdzić że słowo kościoła jest równoważne z prawdziwym Boskim Słowem.

A co powiesz na to, że Chrystus żadnego Pisma nie zostawił tylko Kościół, i do niego rzekł, nie do Pisma, ale do Kościoła, uczącego a ciągle żyjącego: "Kto was słucha, Mnie słucha, a kto wami gardzi, Mną gardzi; lecz kto Mną gardzi, gardzi Tym, który Mnie posłał»". (Łk 10, 16)

Quote by matejanka:
To jest właśnie uzurpatorstwo. Gdyby Jezus scedował na kościół "Słowo" to nie obiecałby swojego powrotu, pytając czy Syn Człowieczy, gdy przyjdzie znajdzie jeszcze wiarę.

Niby dlaczego nie?
Quote by matejanka:
To pytanie oznaczało proroctwo, że człowiek w swej pysze, z drogi wyznaczonej przez Jezusa uczyni inną własną, taką, po której będzie mu najwygodniej iść.

Nie
To pytanie wyraża mozliwe kryzysy Kościoła i to, ze Jezus uczula swoich uczniów na mozliwość ich pojawienia się.
Quote by matejanka: To Słowo, czyli Chrystus nigdy nie przestanie mówić do cżłowieka i doprowadzi go do poznania Prawdy, najpierw tu na ziemi, a potem w domu Ojca. Jak możesz uwazać, że Boskie Słowo już wszystko powiedziało w obliczu tych wszystkich podziałów óznych interporetacji i sporów, gdzie każdy reprezentant jakiegoś wyznania uważa że jego wspólnota ma rację, a ta reszta owieczek gdy się do nich przyłączy to stworzą jedną owczarnię pod jednym Pasterzem.

Mogę, bo powiedziało. Inna sprawa czy cżłowiek wszystko zrozumiał. Po to przychodzi do Koscioła Duch Świety, który w każdym nowym stuleciu pomaga Kościołowi i człowiekowi wyrażać w języku człowieka to, co juz przez Boga zostało w Słowie wypowiedziane.
Quote by matejanka:
Tak możemy rzeczywiście do skończenia świata i jezeli nie posłuchamy Boskich Objawień to nie posuniemy się ani o krok do wprowadzenia Królestwa Chrystusa na ziemi. pozdrawiam matejanka

Jedyne Boże Objawienie zostało już dane w Jezusie. I Jezusa musimy słuchać, a nie żadnych nowych objawień.

===

Kościół modlący się i nauczający Pisma może znaleźć w Biblii rozumienia, które wychodzą poza klasyczną, fundamentalistyczną interpretację
 
 Profil   Email   Strona www 
Andrzej
 październik 24 2006 18:42   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/31/05
Postów:: 3977

Quote by matejanka: Medieval Man i jeszcze jedno, sam zgodziłeś się, że przypowieść o drzewie figowym dotyczy ziemskiego Izraela, jako fizycznego znaku. Więc jezeli w 1878 roku nastąpiły początki odzyskiwania przez Izrael Boskiej Łaski to, jest to kolejny spełniony znak oznajmiający, że Chrystus musiał już powrócić na ziemię. ....


Nie wierzę w te wyliczenia.
To wszystko jest zbyt naciagane.
W ten sposób mozna wszystko wyliczyć jak się chce.
Ale jeśli chcesz, wierz, nic na to nie poradzę.

===

Kościół modlący się i nauczający Pisma może znaleźć w Biblii rozumienia, które wychodzą poza klasyczną, fundamentalistyczną interpretację
 
 Profil   Email   Strona www 
Andrzej
 październik 24 2006 18:47   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/31/05
Postów:: 3977

Quote by matejanka: Do wszystkich zainteresowanych Powtórnym Pobytem Chrystusa na ziemi.
Podaję wam stronę na kórej w sposób logiczny, przejrzysty i dostępny jest argumentowane to, co już od dłuższego czasu usiłuję wam przedstawić. A mianowicie fakt, że Chrystus już jest ponownie obecny i to od 1884 roku.


Mam pytanie:
Czy świadkom Jehowy, autorom tych wyliczeń, udała się już kiedykolwiek jakaś przepowiedznia?
Tobie też radzę, Matejanko te stronę między bajki włozyć

===

Kościół modlący się i nauczający Pisma może znaleźć w Biblii rozumienia, które wychodzą poza klasyczną, fundamentalistyczną interpretację
 
 Profil   Email   Strona www 
piotr.
 październik 24 2006 19:17   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 12/24/05
Postów:: 1167

Dobrze, że wytłuściłaś zwrot "do Piotra" bo bym tego naprawdę nie zauważył.

Ps. Do Piotra wreszcie zrozumiałam po zapoznaniu się z tą stroną, o co Ci chodziło, gdy namawiałeś mnie do porównania w tekście greckim znaczenie słowa Paruzja


No i do jakich wniosków doszłaś?

Paruzja to duchowa obecność a nie obecność/przyjście fizyczne?
A to ciekawe, bo w 1Kor 16:17, 2Kor 7:6n., 10:10, Flp 1:26, 2:12 widać, ze oznacza ono fizyczność.

===

Sancta Maria, Mater Ecclesia, omnes sancti Angeli orate pro nobis.
 
 Profil   Email 
matejanka
 październik 24 2006 20:17   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

Nie rozumiem czemu porównujesz Boga do profesora matematyki?
Profesor matematyki ma przekazać pewną wiedzę, a Bóg chce się objawić a nie zakładać szkółkę niedzielną.

Bóg objawia się po to abyśmy go poznali, a to zakłada przekazanie nam pewnej wiedzy o Nim i tę wiedzę otrzymujemy etapami. Nie próbuj w ten sposób unicestwić mojej argumentacji, gdyż ona jest trafiona. Dowodem tego jest, że najpierw objawił Się nam jako Bóg Prawodawca, a nie od razu jako Bóg, kochający Ojciec i Duch Święty- Mądrość.
Czy i do Ciebie ma się stosować słowo powiedziane przez Jezusa do Filipa?
Odpowiedział mu Jezus: «Filipie, tak długo jestem z wami, a jeszcze Mnie nie poznałeś? Kto Mnie zobaczył, zobaczył także i Ojca. Dlaczego więc mówisz: "Pokaż nam Ojca?" J 14,9

Medieval Man nie rób ze mnie głupszej niz jestem doskonale wiesz tak jak i ja, że ten fragment dowodzi tożsamości Chrystusa Jezusa z Duchem Ojca, a nie tego że w Jezusie Filip powinien posiąść całą wiedzę o Bogu. Tej wiedzy nie posiądziemy jeszcze długo, a tak naprawdę nigdy. Gdyz jesteśmy tylko małymi atomami a Bóg jest absolutnie wszech...


Ten fragment mówi wyraźnie: Nie będzie więcej zadnego Objawienia Boga. Macie oczy i patrzcie.

To jest wylącznie Twoja radosna twórczość a nie wymowa tego fragmentu.

Oczywiście czym innym jest obietnica posłania Ducha Prawdy. Jednak zauważ: nie jest to obietnica Objawienia, ale obietnica dania łaski do przyjęcia i zrozumienia tego Objawienia.
Duch Prawdy przychodzi po to, by zaszczepić w nas dokonane już Objawienia Boga w Jezusie.


Znowu jest to Twoja interpretacja kompletnie niezgodna z tym co powiedział Jezus, obiecując przysłanie Ducha Prawdy. Ten Duch Prawdy, Pocieszyciel zgodnie z obietnicą ma przekonać świat i powiedzieć całą w tamtym czasie jeszcze niedostępną Prawdę i zapowiedzieć rzeczy przyszłe. Jeżeli to nie jest obietnicą Nowego Objawienia to ja jestem chińskim uczonym.
Nie.
Nie sądzę, zeby Bóg przychodził pokazywać jak się wypełnia Prawo, po to, żeby pokazywać jak dokonywac uczynków.
Bóg przyszedł, aby Prawo wypełnić przez Miłość


Właśnie o tym mówiłam że Chrystus przyszedł aby powiedzieć, że cały Zakon i Prorocy streszczają sie w jednym Przykazaniu tym o miłości do Boga i bliźniego. Za czasów Mojżesza nie byłby jeszcze zrozumiany.

Sądzę, że dzisiejsi uczeni w Pismie maja tę jedną i wystarczającą przewagę nad uczonymi w ST: oni juz poznali Boga objawionego ostatecznie w Jego Słowie. Mają tę samą przewage nad uczonymi z Trzeciego Testamentu: wiedzą, że skoro Bóg objawił się juz w swoim Słowie, to naprawdę bardziej już objawić się nie może. Oznaczałoby to, ze jakiekolwiek objawienie może byc większe od Syna Bożego, co jest niemożliwe



A toś mnie zastrzelił. Po pierwsze co znaczy ostatecznie objawiony Bóg. Bóg jest nieograniczony, bezmierny niepoznawalny dla cżłowieka i Ty chcesz powiedzieć że paru rybaków wędrując z Jezusem przez trzy lata było w stanie pojąć choć jeden z Boskich Atrybutów? Oczywicie ze w Jezusie mieszkała pełnia Boskości tylko jeszcze raz powtórzę, to nie oznacza że byliśmy w stanie tę pełnię nawet odrobinę poznać, Bóg nazywając Chrystusa swoim Słowem w ten sposób daje nam do zrozumienia że do nas mówi i swoim słowem nas o Sobie Poucza. Więc śmieszne jest ograniczanie tego Słowa do ziemskiego krótiego życia Jezusa na ziemi. Słowo poprzez Jezusa ofiarowało nam Naukę niezbędną do zbawienia, otworzyło nam drogę do Ojca, co nie znaczy że na tym Słowo zostało wyczerpane. W ogóle nie rozumiem porównywania objawienie większe lub mniejsze.
Poznaliśmy Boga jako Ojca, jako Syna i jest naturalne że poznamy Go jako Ducha Świętego. W którym miejscu jest tu mowa o wielkości. Duch Święty w TT ofiarowuje nam Boską Mądrość i uwierz mi jest ona temu światu bardzo potrzebna i tylko w Duchu Świętym mogą zjednoczyć się narody, kościoły, a nawet rasy, tak jak naucza Pismo, ze tego dokona sam Bóg. Tej nauki którą przyniósł Duch Prawdy nie poznasz od żadnego teologa i od żadnego duchownego.W Apokalipsie masz dowód na to, że to nie kościół jest powołany do wyjaśniania Boskih Tajemnic, gdyż one są zapieczętowane w Księdze Boskiej Mądrości nazwanej Księgą Siedmiu Pieczęci, a tę może otworzyć tylko Baranek, a nie żaden kosciół, czy święty, czy teolog. Jeżeli podważasz słowa Apokalipsy i chcesz do nich coś dodać to chyba sam wiesz na co się narażasz.
A co powiesz na to, że Chrystus żadnego Pisma nie zostawił tylko Kościół, i do niego rzekł, nie do Pisma, ale do Kościoła, uczącego a ciągle żyjącego: "Kto was słucha, Mnie słucha, a kto wami gardzi, Mną gardzi; lecz kto Mną gardzi, gardzi Tym, który Mnie posłał»". (Łk 10, 16)


Jezus pozostawił pasterzy i uczniów, a Pisma powstały pod inspiracją Ducha Świętego i są nimi cztery Ewangelie, będące podstawą do wiary w Jezusa. Nakazał uczniom nieść Ewangelie na cały świat, nakazał im czynić to , co On wsród nich czynił, czyli nauczać o zblizającym się Królestwie Niebieskim o drodze do Nieba i głosić największe Przykazanie, przykazanie miłości. Nigdy nie kazał im tworzyć hierarchii lecz wprost przeciwnie. Mieli być cisi i pokorni, mieli być sługami a nigdy panami, mieli czuć się ostatnimi. Mieli być ubodzy i nie z tego świata.
Nie
To pytanie wyraża mozliwe kryzysy Kościoła i to, ze Jezus uczula swoich uczniów na mozliwość ich pojawienia się.

Jezus znał przyszłośc i wiedział dobrze co stanie się z Jego nauką, ze zostanie kompletnie odkształcona,
Mogę, bo powiedziało. Inna sprawa czy cżłowiek wszystko zrozumiał. Po to przychodzi do Koscioła Duch Świety, który w każdym nowym stuleciu pomaga Kościołowi i człowiekowi wyrażać w języku człowieka to, co juz przez Boga zostało w Słowie wypowiedziane.

Chyba sam w to nie wierzysz, Jedno pytanie, a jak rózróżnić kiedy to mówi grzeszny człowiek, a kiedy Duch Święty, jeżeli kościół na przestrzeni wieków zmienia swoje zapatrywania.

Jedyne Boże Objawienie zostało już dane w Jezusie. I Jezusa musimy słuchać, a nie żadnych nowych objawień.

Dane już były dwa Boskie Objawienia, a teraz otrzymaliśmy Trzecie i wszystkie Trzy są dane dla naszego zbawienia i coraz większego poznawania Ojca.
pozdrowienia matejankad

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
matejanka
 październik 24 2006 20:23   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

Quote by medieval_man:
Quote by matejanka: Medieval Man i jeszcze jedno, sam zgodziłeś się, że przypowieść o drzewie figowym dotyczy ziemskiego Izraela, jako fizycznego znaku. Więc jezeli w 1878 roku nastąpiły początki odzyskiwania przez Izrael Boskiej Łaski to, jest to kolejny spełniony znak oznajmiający, że Chrystus musiał już powrócić na ziemię. ....


Nie wierzę w te wyliczenia.
To wszystko jest zbyt naciagane.
W ten sposób mozna wszystko wyliczyć jak się chce.
Ale jeśli chcesz, wierz, nic na to nie poradzę.

Nie rozumiem, Jezus objawił nam znaki swojego powtórnego przyjścia a Ty uważasz, że niepotrzebnie, czy jak mam Cię zrozumieć?

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
matejanka
 październik 24 2006 21:05   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775


No i do jakich wniosków doszłaś?

Paruzja to duchowa obecność a nie obecność/przyjście fizyczne?
A to ciekawe, bo w 1Kor 16:17, 2Kor 7:6n., 10:10, Flp 1:26, 2:12 widać, ze oznacza ono fizyczność.

Najwyraźniej jednak moze oznaczac tylko obecność i w połączeniu z przyjściem w obłokach, które zgodnie ze Słownikiem Teologicznym (na który sam Medieval Man zwrócił moja uwagę,) oznaczają obecność Boga zakrytą dla oczu, to już jest to mocna wskazówka na prawdziwość tego, że Chrystus powrócił niewidzialnie czyli duchowo. pozdrawiam Cię serdecznie matejanka
Ps. Czy nie zdumiewa Cię zbieżność tego co twierdzą autorzy tej strony z tym, co od tylu postów próbuję wam przekazać, chociaż mają oni zupełnie inne poglądy.

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
piotr.
 październik 24 2006 21:46   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 12/24/05
Postów:: 1167


Nie zdumiewa mnie Twoja opowiastka i jej zgodność z jakąś stroną internetową. A gdzie rzeczowe argumenty, że paruzja to niewidzialne przyjście, o czym zresztą jest wzmianka na tej stronie? Podałem przecież wersety, w których słowo paruzja zostało użyte w stosunku do przyjścia i obecności fizycznej a nie duchowej.

===

Sancta Maria, Mater Ecclesia, omnes sancti Angeli orate pro nobis.
 
 Profil   Email 
piotr.
 październik 24 2006 21:46   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 12/24/05
Postów:: 1167


Nie zdumiewa mnie Twoja opowiastka i jej zgodność z jakąś stroną internetową. A gdzie rzeczowe argumenty, że paruzja to niewidzialne przyjście, o czym zresztą jest wzmianka na tej stronie? Podałem przecież wersety, w których słowo paruzja zostało użyte w stosunku do przyjścia i obecności fizycznej a nie duchowej.

===

Sancta Maria, Mater Ecclesia, omnes sancti Angeli orate pro nobis.
 
 Profil   Email 
Andrzej
 październik 24 2006 22:04   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/31/05
Postów:: 3977

Quote by matejanka:
Dane już były dwa Boskie Objawienia, a teraz otrzymaliśmy Trzecie i wszystkie Trzy są dane dla naszego zbawienia i coraz większego poznawania Ojca.
pozdrowienia matejankad


Przytoczę Ci fragment z deklaracji Dominus Iesus:

"Należy mianowicie mocno wierzyć w to, że w tajemnicy Jezusa Chrystusa, wcielonego Syna Bożego, który jest «drogą, prawdą i życiem» (J 14,6), zawarte jest objawienie pełni Bożej prawdy: «Nikt nie zna Syna, tylko Ojciec, ani Ojca nikt nie zna, tylko Syn i ten, komu Syn zechce objawić» (Mt 11,27); «Boga nikt nigdy nie widział; ten jednorodzony Bóg, który jest w łonie Ojca, [o Nim] pouczył» (J 1,18); «W nim bowiem mieszka cała Pełnia: Bóstwo, na sposób ciała, bo zostaliście napełnieni w Nim» (Kol 2,9-10) (Deklaracja Dominus Iesus 5).

Oczywiście masz racje Matejanko twierdząc, że Bóg nieustannie nam siebie objawia. Nawet dzisiaj.
Jednak te rózne spossoby przemawiania Boga do nas dzisiaj i w przeszłości (przez widzialny świat, przez przykazania na Górze Synaj, przez nauke teologów, przez świadectwo chrześcijan, przez spotkania z ludźmi, przez liturgię, przez znaki czasów, przez okoliczności zycia, przez aniołów, przez objawiajacych sie Maryje czy swiętych) stanowią jedynie pomoc do zrozumienia Jedynego Objawienia jakie zajaśniało dla nas w Jezusie.
Nie było ani Pierwszego, ani Drugiego, ani Trzeciego Objawienia.
Tylko Jedno.
Tylko Jezus.
Nie będzie żadnego innego.

Trzeci testament mógłbym co najwyzej połozyc na tym samym poziomie co jakies prywatne objawienia maryjne czy inne. Oczywiście jesli zgodne są z Jedynym Objawieniem.
Ponieważ nie są, nie są żadnym sposobem przemawiania Boga do nas.

Piszesz: Nie próbuj w ten sposób unicestwić mojej argumentacji, gdyż ona jest trafiona
Oczywiście wiesz, że nikt poza Toba tak nie mysli, ale wolno Ci miec złudzenia.
Fragment z Filipem nie dowodzi tozsamości Chrystusa Jezusa z Duchem Ojca, ale tego, ze Bóg (a nie duch Ojca) dał się nam poznac w swoim Synu.
Nawet przytyczki w postaci radosnej twórczości tego nie zmienią.
Co do roli Ducha Świętego, wystarczy żebys przeczytała Dzieje Apostolskie a sama stwioerdzisz, że rolą Ducha Świetego nie jest przynoszenie żadnego nowego Objawienia, lecz pomoc w zrozumieniu Jedynego Objawienia.
Tak więc zasługujesz, jak sama chciałaś na tytuł chińskiego uczonego
Jak bedzie od dzis wyglądał Twój podpis? Mao_Te_Yian-Kaa?

idąc dalej: masz rację, ze Bóg jest nieograniczony, co jednak nie sprzeciwia sie temu, ze ten nieograniczony Bóg mógł się już nam objawić w pełni. Inna sprawa, ze my i tak tej pełni nie jesteśmy w stanie i nigdy nie będziemy w stanie pojąć.
Przykład: skoro Bóg daje nam nieograniczona swoją Miłość, to czy to oznacza, że jesteśmy w stanie tę nieskończoność Miłości przyjąć?
Chyba, że wierzysz w konsekwencji, że Bóg daje nam tylko mizerną szczypte swojej miłości ot, taki ochłap...

Nikt tez nie ogranicza Słowa do ziemskiego zycia Jezusa. Jezus żyje nadal i caly czas w Nim jest tylko pełnia Objawienia.
Wystarczy do Niego sie zblizyć i z Niego czerpać, a nie polować na nowe boskie przekazy czy faksy...

Cos jeszcze? Aha Kosciół zmieniał swoje zapatrywania.
Daruj sobie. Kościół tylko na przestrzeni wieków wnikał w Słowo starając się je zgłębiac i coraz lepiej rozumieć. To nie jest zmiana, ale rozwój

===

Kościół modlący się i nauczający Pisma może znaleźć w Biblii rozumienia, które wychodzą poza klasyczną, fundamentalistyczną interpretację
 
 Profil   Email   Strona www 
matejanka
 październik 25 2006 18:48   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775


Przytoczę Ci fragment z deklaracji Dominus Iesus:

"Należy mianowicie mocno wierzyć w to, że w tajemnicy Jezusa Chrystusa, wcielonego Syna Bożego, który jest «drogą, prawdą i życiem» (J 14,6), zawarte jest objawienie pełni Bożej prawdy: «Nikt nie zna Syna, tylko Ojciec, ani Ojca nikt nie zna, tylko Syn i ten, komu Syn zechce objawić» (Mt 11,27); «Boga nikt nigdy nie widział; ten jednorodzony Bóg, który jest w łonie Ojca, [o Nim] pouczył» (J 1,18); «W nim bowiem mieszka cała Pełnia: Bóstwo, na sposób ciała, bo zostaliście napełnieni w Nim» (Kol 2,9-10) (Deklaracja Dominus Iesus 5).

Podoba mi się.
Oczywiście masz racje Matejanko twierdząc, że Bóg nieustannie nam siebie objawia. Nawet dzisiaj.
Jednak te rózne spossoby przemawiania Boga do nas dzisiaj i w przeszłości (przez widzialny świat, przez przykazania na Górze Synaj, przez nauke teologów, przez świadectwo chrześcijan, przez spotkania z ludźmi, przez liturgię, przez znaki czasów, przez okoliczności zycia, przez aniołów, przez objawiajacych sie Maryje czy swiętych) stanowią jedynie pomoc do zrozumienia Jedynego Objawienia jakie zajaśniało dla nas w Jezusie.
Nie było ani Pierwszego, ani Drugiego, ani Trzeciego Objawienia.
Tylko Jedno.
Tylko Jezus.
Nie będzie żadnego innego.

Znowu mi się podoba oprócz oczywiście końcówki. Medieval Man, chyba udajesz ze nie rozumiesz. Co z tego że w Jezusie była pełnia Boskości , jeżlei tak jak napisałes, nie jesteśmy w stanie jej zrozumieć. Natomiast poprzez Słowo możemy do rozumienia się przybliżać. Dlatego Słowo przyszło na świat i obiecało na niego powrócić. W samej tej obietnicy zawarte jest to, że Słowo uważa, że potrzebujemy jeszcze czasu aby móc je lepiej rozumieć. Dla udokumentowania tego i większej jasności Jezus powiedział, że ponieważ nie wszystko jeszcze mógł światu oznajmić przyśle Ducha Prawdy. Lecz przedtem musi sam odejść, gdyż ten Duch Prawdy wychodzi od Niego i od Ojca, a więc jest z Nim tożsamy. Czy sądzisz że Jezus był na ziemi bez Ducha. O Boże czy naprawdę nie mam żadnej umiejętnosci przekonywania!!! I nie było jednego Boskiego Objawienia tylko już co najmniej dwa znane całej ludzkości. Pierwsze-czyżbyć zapomniał- na górze Synaj, gdzie Bóg objawił się Mojzeszowi i dał mu Dziesięcioro Przykazań. Czemu robisz ze mnie wariata? Chińskim uczonym już zostałam

Trzeci testament mógłbym co najwyzej połozyc na tym samym poziomie co jakies prywatne objawienia maryjne czy inne. Oczywiście jesli zgodne są z Jedynym Objawieniem.
Ponieważ nie są, nie są żadnym sposobem przemawiania Boga do nas.


To tak jakby ktoś Ci powiedział Bóg objawił swoją pełnię Mojżeszowi, a Jezusa może co najwyżej umieścić wsród oświeconych i wielkich mistrzów tego świata. Poczuj te słowa i zrozum co ja czuję, gdy piszesz to co powyżej stwierdziłeś. Gdyż Tzeci Testament jest owocem Powrotu Chrystusa na ziemię, a nie zadnym objawieniem prywatnym. Jest największym wydarzeniem na ziemi od czasu narodzin Jezusa. Jest Arką obiecaną na nasze czasy, jest wyjaśnmieniem tajemnic i proroctwem dla czasów przyszłych.
Cyt, Ew. św. Jana "
On zaś gdy przyjdzie, przekona świat o grzechu, o sprawiedliwości i osądzie. O grzechu bo nie uwierzyli we mnie. O sprawiedliwości bo odchodzę do Ojca i już Mnie nie ujrzycie. O Sądzie, gdyż ksiąze tego świata został osądzony. Mam wam jeszcze wiele do powiedzenia ale teraz znieść nie mozecie.
Trzeci Teastamentoznajmia światu tajemnice Boskiej Doskonałej Sprawiedliwości, przekonuje świat o grzechu i o Sądzie Czy Ci te słowa nie zapalają w mózgu czerwonego światła. Teraz Ty na podstawie Biblii spróbuj udowodnić ze Trzeci Testament nie jest owocem Powrotu Pana. Pisząc że nie będzie żadnego objawienia więcej zaprzeczasz koronnej wypowiedzi Mistrza w której On nakazuje czuwanie i obiecuje swój Powrót.
Piszesz: Nie próbuj w ten sposób unicestwić mojej argumentacji, gdyż ona jest trafiona
Oczywiście wiesz, że nikt poza Toba tak nie mysli, ale wolno Ci miec złudzenia
.
Nie mam złudzeń ale nadzieje.
Fragment z Filipem nie dowodzi tozsamości Chrystusa Jezusa z Duchem Ojca, ale tego, ze Bóg (a nie duch Ojca) dał się nam poznac w swoim Synu.
Nawet przytyczki w postaci radosnej twórczości tego nie zmienią
.
Um Gottes Willen, a kimże jest Bóg jeżeli nie Uniwersalnym, Wszechobecnym Duchem, jezeli powiedział to sam Jezus!!!!! Przecież nie poznaliśmy w Jezusie ciała Boga gdyż Bóg nie ma ciała!!!!
Co do roli Ducha Świętego, wystarczy żebys przeczytała Dzieje Apostolskie a sama stwioerdzisz, że rolą Ducha Świetego nie jest przynoszenie żadnego nowego Objawienia, lecz pomoc w zrozumieniu Jedynego Objawienia.Tak więc zasługujesz, jak sama chciałaś na tytuł chińskiego uczonego
Jak bedzie od dzis wyglądał Twój podpis? Mao_Te_Yian-Kaa?

Wiesz, że Jezus też obiecał, że tam gdzie dwóch albo trzech zbierze się w Jego Imieniu tam On będzie między nimi.Powiedział tez, że jestem z wami do skończenia świata. Więc po co obiecywałby swój Powrót, jak sądzisz. Oczywiście że Duch Święty działał i był zesłany do pomocy Apostołom, że inspirował ich do rozumienia słów Jezusa i do dalszego ich przekazywania. Natomiast nie oznajmił im żadnej Prawdy takiej której oni jeszcze nie mogli znieść, jak równiez nie przekonał świata o grzechu, gdyż nie poznali Jezusa. Jak go mieli poznać jak jeszcze nie był światu głoszony. Już ten fragment swiadczy o tym, że chodzi o czasy późniejsze, o te w których Ewangelia będzie głoszona na całej ziemi i wszyscy będą mogli poznać Jezusa. Poza tym o jakiej sprawiedliwosci został swiat przekonany przez Apostołów, jezeli do dzisiaj ludzie nawet chrzescijanie w momentach doświadczeń wołają przecież to niesprawiedliwe i gdzie jest Bóg, że do tego dopuszcza. Może zaprzeczysz? No i kto został przekonany że żyjemy w czasie Sądu Ostatecznego. O tym żeby się przekonać musi się poznać Naukę Ducha Świętego. Wyobrazenia chrzescijaństwa o Sądzie Ostatecznym są mylne. Sąd ten służy oczyszczeniu świata, a nie jego zagładzie. Za Kogo chrzescijaństwo uważa najlepszego z Ojców!!!
idąc dalej: masz rację, ze Bóg jest nieograniczony, co jednak nie sprzeciwia sie temu, ze ten nieograniczony Bóg mógł się już nam objawić w pełni. Inna sprawa, ze my i tak tej pełni nie jesteśmy w stanie i nigdy nie będziemy w stanie pojąć.
Przykład: skoro Bóg daje nam nieograniczona swoją Miłość, to czy to oznacza, że jesteśmy w stanie tę nieskończoność Miłości przyjąć?
Chyba, że wierzysz w konsekwencji, że Bóg daje nam tylko mizerną szczypte swojej miłości ot, taki ochłap...

Bóg daje nam nieograniczoną, niewyczerpaną miłość, a na jej przyjęcie mamy eony czasu i z każdym eonem będziemy do niej dorastać. Tak jak do rozumienia Boskiego Słowa i poznawania Ojca.
Nikt tez nie ogranicza Słowa do ziemskiego zycia Jezusa. Jezus żyje nadal i caly czas w Nim jest tylko pełnia Objawienia.
Wystarczy do Niego sie zblizyć i z Niego czerpać, a nie polować na nowe boskie przekazy czy faksy...

Na nic nie trzeba polować ale biada nam jeżeli cyt, list do Hebrajczyków
" Dziś jeśli głos Jego usłyszycie, nie zatwardzajcie serc waszych jak w buncie! i
" strzeżcie się, abyście nie stawiali oporu Temu, kóry do was przemawia. Jeśli bowiem tamci nie uniknęli kary, ponieważ odwrócili się od Tego, kóry na ziemi mowił, o ileż bardziej my, jeśli odwrócimy się od Tego, kóry z nieba przenmawia. Głos Jego wstrząsnął wówczas ziemią, a teraz obiecuje mówiąc: Jeszcze raz wstrzsnę nie tylko ziemią, ale i niebem."

Cos jeszcze? Aha Kosciół zmieniał swoje zapatrywania.
Daruj sobie. Kościół tylko na przestrzeni wieków wnikał w Słowo starając się je zgłębiac i coraz lepiej rozumieć. To nie jest zmiana, ale rozwój

Tak kościół wnikał w słowo twierdzac, że jest upoważniony przez Ducha Świętego usiłując ograniczyć Jego działanie do hierarchicznej instytucji, gdy tymczasem Jezus powiedział wyraźnie: cyt. Ew św Jana "wiatr wieje tam gdzie chce, i szum jego słyszysz, lecz nie wiesz skąd przychodzi i dokąd podąża. Tak jest z każdym który narodził się z Ducha." Ten który narodził się z Ducha, nie jest zwiazany instytucją i nie nosi tytułów, i czesto jest odrzucany przez tych którzy uważają że wiedzą lepiej . Takich jest pełna nasza historia, ale to juz osobny temat. Nie zapominaj że nasze drogi nie są drogami Boga, jak również nasze myśli. Więc nie ograniczaj Boskich Słów do grzesznej i mylnej instytucji, gdyż Duch Świety działa tam gdzie chce. Oczywiście nie wykluczam że działa równiez w kościele. pozdrawiam mat-ej-an- ka

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
matejanka
 październik 26 2006 09:37   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

Quote by piotr.:
Nie zdumiewa mnie Twoja opowiastka i jej zgodność z jakąś stroną internetową. A gdzie rzeczowe argumenty, że paruzja to niewidzialne przyjście, o czym zresztą jest wzmianka na tej stronie? Podałem przecież wersety, w których słowo paruzja zostało użyte w stosunku do przyjścia i obecności fizycznej a nie duchowej.

Piotrze, obecność to obecność, mogę być gdzieś obecna duchem i to tez jest obecność. Poza tym dla mnie Paruzja to przyjście Pana i Jego Obecność wśród nowych uczniów udokumentowana Jego Słowem zatytułowanym przez Mistrza Trzeci Testament. Rozumiem wasz sprzeciw, gdyż większosć z was oczekuje Przyjścia Chrystusa w sposób widzialny dla cielesnych oczu. Lecz gdybyś przeanalizował to realnie, to okaze się że jest to absurd. Tylko powiązanie wszystkich fragmentów dotyczących Powrotu Pana może Cię przekonać, że fizyczne przyjście nie nastapi. I gdyby miało być dla wszystkich na raz takie oczywiste,(wszystkie oczy Mnie zobaczą) gdy Mistrz się znowu pojawi to Jezus nie obwarowywałby swojego Powrotu tyloma zastrzeżeniami mowiąc aby uczniowie czuwali, gdyż przyjdzie jak złodziej w nocy.W przepowiedniah tych łącznie z Apokalipsą ukryte jest całe mnóstwo znaczeń które nalezy bardzo starannie odczytywać i pamiętać że każde słowo o czymś mówi. Strona którą wam podałam do przemyślenia robi taką wstępną analizę. Lecz jak juz wielokrotnie pisałam o zdarzeniu w świetle proroctw można powiedzieć czy jest prawdziwe, dopiero gdy ono nastąpi.Jezeli z góry sobie założymy że będzie tak, czy inaczej i potem oczekujemy tego zdarzenia zgodnie z naszym wyobrazeniem to najczęściej się mylimy, co właśnie zdarzylo się uczonym w Piśmie i faryzeuszom, chociaz posiadali przepowiednie i z utęsknieniem oczekiwali przybycia Mesjasza, Króla Żydowskiego. Czy uważasz, że oni byli głupcami? Osobiście nie sądzę, aby bardzo się różnili od naszych dzisiejszych teologów. Medieval Man pisze, ze dzisiejsi mają przewage, gdyż poznali już Jezusa. Tym gorzej dla nich, gdyz jeżlei oczekują znowu Chwały Pana i Jego Powrotu wśród fizycznych trąb i oklasków i że On jak Król ubrany w purpurę pojawi się aby sądzić świat to ogromnie się mylą i dowodzą tego, że nie poznali Boga w Jezusie. Droga Jezusa przez świat była jedną z najskromniejszych dróg na ziemi i zakończyła się hańbą krzyża. Czy naprawdę uważasz że Mistrz posiedział trochę w zaświatach i całkowicie się odnmienił i pokaze nam swoje kompletnie inne, dumne i wyniosłe oblicze. Przeczytaj uważnie wszystko to, co dotyczy Jego Powrotu , a przed tem życia na ziemi, a sam się przekonasz że Wielkość Chrystusa polegała na Jego Pokorze i Miłosci, a siła lezała w Słowie, a nigdy w sile i przemocy fizycznej. I że zawsze odszukiwał najmniejszych, chorych, ubogich i pokornych, gdyż tacy Go potrzebują. Dlatego, gdy On przychodzi jeden jest wzięty, a drugi zostawiony.(do czasu, aż otworzy oczy ducha) pozdrawiam cię serdecznie matejanka

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
matejanka
 październik 26 2006 17:20   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

Jeszcze chciałam do przemyślenia zamieścić dwa fragmenty z Ewangelii św. Jana

W owym dniu będziecie prosić w imię moje, i nie mówię, że Ja będę musiał prosić Ojca za wami."

Ten fragment świadczy o tym, że przyjdzie dzień w którym uczniowie poznają że Chrystus i Ojciec to jedno że, gdy proszą i wzywają Chrystusa to proszą i wzywają Ojca.
A drugi fragment
" A to jest życie wieczne: aby znali Ciebie, jedynego prawdziwego Boga, oraz Tego którego posłałeś Jezusa Chrystusa."

Z fragmentu tego wynika niezbicie że zbawienie i życie wieczne zależy od poznania Jezusa i wiary w Boga. Wobec tego jak bez przyjęcia Prawa Reinkarnacji mogą wszyscy ludzie poznać Jezusa i Mu uwierzyć? To raz. Poza tym powtórzę juz wielokrotnoie zadawane pytanie na które jeszcze mi nikt nie udzielił odpowiedzi. Dlaczego Bóg zgładził ludzkość potopem i gdzie wtedy była Jego miłość do grzeszników, o których twierdził poprzez Jezusa, ze pójdzie za tylko jedną zagubioną owcą. Czy nie wydaje się wam to sprzeczne? pozdrawiam matejanka

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
Andrzej
 październik 26 2006 17:42   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/31/05
Postów:: 3977

Quote by matejanka: Jeszcze chciałam do przemyślenia zamieścić dwa fragmenty z Ewangelii św. Jana

W owym dniu będziecie prosić w imię moje, i nie mówię, że Ja będę musiał prosić Ojca za wami."

Ten fragment świadczy o tym, że przyjdzie dzień w którym uczniowie poznają że Chrystus i Ojciec to jedno że, gdy proszą i wzywają Chrystusa to proszą i wzywają Ojca.

No, rewelacja!
To dlaczego wydawało mi się, że chrześcijanie już dawno (od jakichś 2000 lat) już to wiedzą?

Quote by matejanka:
A drugi fragment
" A to jest życie wieczne: aby znali Ciebie, jedynego prawdziwego Boga, oraz Tego którego posłałeś Jezusa Chrystusa."

Z fragmentu tego wynika niezbicie że zbawienie i życie wieczne zależy od poznania Jezusa i wiary w Boga.

Brawo!
Ale znowu, chyba wiadomo to od dłuuuuuuzszego czasu?

Quote by matejanka:
Wobec tego jak bez przyjęcia Prawa Reinkarnacji mogą wszyscy ludzie poznać Jezusa i Mu uwierzyć? To raz.

Że niby jak nie w tym zyciu to w następnym, ktoś im powie o istnieniu Jezusa?
Nie ma takiej potrzeby: Jezus zbawia ludzi przez swoją obecność w świecie poprzez Kościół, który jest Jego Ciałem.
W „Dominus Iesus”, czytamy: „Przede wszystkim, należy stanowczo wierzyć w to, że pielgrzymujący Kościół konieczny jest do zbawienia. Chrystus bowiem jest jedynym pośrednikiem i drogą zbawienia; On, to staje się dla nas obecny w Ciele swoim, którym jest Kościół; On to właśnie, podkreślając wyraźnie konieczność wiary i chrztu (por. Mt 16, 16; J 3, 5), potwierdził równocześnie konieczność Kościoła, do którego ludzie dostają się przez chrzest jak przez bramę” (Dominus Iesus 20; por. KK 14).

Dla wielu osób, takich jak Matejanka nauka ta jest trudna do przyjęcia. Mówią, że na świecie żyją miliony ludzi, którzy nie są ochrzczeni, którzy nawet nie słyszeli o Jezusie i Jego Ewangelii.

Czy zatem zbawienie zarezerwowane jest tylko dla członków Kościoła katolickiego? Nie, Kościół jest narzędziem zbawienia nie tylko dla jakiejś „elitarnej” grupy, lecz dla wszystkich - bez wyjątku. Zakładając Kościół, Jezus Chrystus związał z nim łaskę zbawienia wszystkich ludzi: wierzących i niewierzących, ochrzczonych i nieochrzczonych.

Kościół naucza jednak, że jeśli osiągają oni zbawienie, to nie poza Chrystusem, lecz dzięki Niemu, i nie poza Kościołem, lecz przez niego, bowiem są z nim w sposób znany tylko Bogu złączeni.

Do Kościoła – w świetle Konstytucji dogmatycznej „Lumen gentium” – należą
- katolicy, ale tylko ci, którzy pozostają w Kościele sercem, a nie jedynie ciałem (por. KK 14);
- katechumeni – którzy dzięki pragnieniu wcielenia do Kościoła, już są z nim w łączności (por. KK 14);
- chrześcijanie (niekatolicy) – którzy „nie wyznają całej prawdy wiary lub nie zachowują jedności wspólnoty pod zwierzchnictwem Następcy Piotra”, ale są związani z Kościołem z licznych powodów (por. KK 15).
- wyznawcy religii judaistycznej, muzułmanie oraz wszyscy ci, którzy szukają Boga, poznają Jego wolę w sumieniu i wypełniają ją w życiu (por. KK 16).

Quote by matejanka:
Poza tym powtórzę juz wielokrotnoie zadawane pytanie na które jeszcze mi nikt nie udzielił odpowiedzi. Dlaczego Bóg zgładził ludzkość potopem i gdzie wtedy była Jego miłość do grzeszników, o których twierdził poprzez Jezusa, ze pójdzie za tylko jedną zagubioną owcą. Czy nie wydaje się wam to sprzeczne? pozdrawiam matejanka


Opowieść o potopie nalęzy chyba odczytywać alegorycznie... Inaczej skąd wziąłby się w arce kangur z Australii? Specjalnie przybiegł tam przez kontynenty na Boże wezwanie do ocalenia?
Opowieść o potopie zalewającym cała ziemię to przypowieśc o uratowaniu z zalewu zła ostatnich sprawiedliwych, to symbol, czy zapowiedź chrztu: Podobnie jak przez potop ziemia została oczyszczona z zalewającego ją zła, a sprawiedliwi zostali uratowani, tak samo przez chrzest człowiek zostaje obmyty z niszczących go grzechów, ażeby mógł w nas bezpiecznie rozwijać się człowiek Boży. Por. 1P 3, 20-21.
Sama Arka wykonana z drewna jest też zapowiedzią przynoszącego zbawienia drewna Krzyża.

Natomiast w swoim miłosierdziu Bóg nie zapomniał nawet o tamtych nieszczęśnikach, którzy poginęli w wodach potopu. W Starym Testamencie byli oni uważani — obok Kaina oraz mieszkańców Sodomy i Gomory — za największych grzeszników, których nosiła ziemia. A jednak nawet do nich poszedł po swojej odkupieńczej śmierci Pan Jezus, żeby ogłosić im zbawienie (por. 1 P 3,19).

===

Kościół modlący się i nauczający Pisma może znaleźć w Biblii rozumienia, które wychodzą poza klasyczną, fundamentalistyczną interpretację
 
 Profil   Email   Strona www 
matejanka
 październik 26 2006 19:21   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

To dlaczego wydawało mi się, że chrześcijanie już dawno (od jakichś 2000 lat) już to wiedzą?


Niekórzy tak, ale zdecydowana większość chce widzieć w Chrystusie osobną osobę Boską i twierdzą że Bóg jest w trzech osobach, podczas gdy cała Biblia i sam Bóg przez proroków mówi że jest jeden i nie ma innego, i że przyjdzie czas że poznamy że jest tylko jeden. Ten czas właśnie nadszedł w objawieniu Ducha Świętego, który jest tym samym co Syn i co Ojciec.
Brawo!
Ale znowu, chyba wiadomo to od dłuuuuuuzszego czasu?

Taaaak, to dlaczego kościół nie bierze pod uwagę Prawa Reinkarnacji.
Że niby jak nie w tym zyciu to w następnym, ktoś im powie o istnieniu Jezusa?
Nie ma takiej potrzeby: Jezus zbawia ludzi przez swoją obecność w świecie poprzez Kościół, który jest Jego Ciałem.
W „Dominus Iesus”, czytamy: „Przede wszystkim, należy stanowczo wierzyć w to, że pielgrzymujący Kościół konieczny jest do zbawienia. Chrystus bowiem jest jedynym pośrednikiem i drogą zbawienia; On, to staje się dla nas obecny w Ciele swoim, którym jest Kościół; On to właśnie, podkreślając wyraźnie konieczność wiary i chrztu (por. Mt 16, 16; J 3, 5), potwierdził równocześnie konieczność Kościoła, do którego ludzie dostają się przez chrzest jak przez bramę” (Dominus Iesus 20; por. KK 14).

Dla wielu osób, takich jak Matejanka nauka ta jest trudna do przyjęcia. Mówią, że na świecie żyją miliony ludzi, którzy nie są ochrzczeni, którzy nawet nie słyszeli o Jezusie i Jego Ewangelii.

Czy zatem zbawienie zarezerwowane jest tylko dla członków Kościoła katolickiego? Nie, Kościół jest narzędziem zbawienia nie tylko dla jakiejś „elitarnej” grupy, lecz dla wszystkich - bez wyjątku. Zakładając Kościół, Jezus Chrystus związał z nim łaskę zbawienia wszystkich ludzi: wierzących i niewierzących, ochrzczonych i nieochrzczonych.

Kościół naucza jednak, że jeśli osiągają oni zbawienie, to nie poza Chrystusem, lecz dzięki Niemu, i nie poza Kościołem, lecz przez niego, bowiem są z nim w sposób znany tylko Bogu złączeni.

Do Kościoła – w świetle Konstytucji dogmatycznej „Lumen gentium” – należą
- katolicy, ale tylko ci, którzy pozostają w Kościele sercem, a nie jedynie ciałem (por. KK 14);
- katechumeni – którzy dzięki pragnieniu wcielenia do Kościoła, już są z nim w łączności (por. KK 14);
- chrześcijanie (niekatolicy) – którzy „nie wyznają całej prawdy wiary lub nie zachowują jedności wspólnoty pod zwierzchnictwem Następcy Piotra”, ale są związani z Kościołem z licznych powodów (por. KK 15).
- wyznawcy religii judaistycznej, muzułmanie oraz wszyscy ci, którzy szukają Boga, poznają Jego wolę w sumieniu i wypełniają ją w życiu (por. KK 16).


Tak dla takich osób jak matejanka i nie tylko, ta nauka jest w ogóle nie do przyjęcia, gdyż sprzeczna z powyższym cytatem, że zbawienie jest w poznaniu Jezusa i w wierze w Boga. Natomiast nie znalazłam w całej Biblii fragmentu w kórym byłoby dodane: Ale jeżlei życie wam inaczej się ułoży to "czy się stoi czy się leży zbawienie się i tak należy" .

Opowieść o potopie nalęzy chyba odczytywać alegorycznie... Inaczej skąd wziąłby się w arce kangur z Australii? Specjalnie przybiegł tam przez kontynenty na Boże wezwanie do ocalenia?
Opowieść o potopie zalewającym cała ziemię to przypowieśc o uratowaniu z zalewu zła ostatnich sprawiedliwych, to symbol, czy zapowiedź chrztu: Podobnie jak przez potop ziemia została oczyszczona z zalewającego ją zła, a sprawiedliwi zostali uratowani, tak samo przez chrzest człowiek zostaje obmyty z niszczących go grzechów, ażeby mógł w nas bezpiecznie rozwijać się człowiek Boży. Por. 1P 3, 20-21.
Sama Arka wykonana z drewna jest też zapowiedzią przynoszącego zbawienia drewna Krzyża.

Natomiast w swoim miłosierdziu Bóg nie zapomniał nawet o tamtych nieszczęśnikach, którzy poginęli w wodach potopu. W Starym Testamencie byli oni uważani — obok Kaina oraz mieszkańców Sodomy i Gomory — za największych grzeszników, których nosiła ziemia. A jednak nawet do nich poszedł po swojej odkupieńczej śmierci Pan Jezus, żeby ogłosić im zbawienie (por. 1 P 3,19).

Mogę napisać pod Twoja wypowiedzią to samo, że według Ciebie, a za tym i kościoła, "czy się stoi...." czyli zbawienie odbywa się dla tych co nie moga w nim wziąć czynnego udziału w sposób nam nieznany, czyli, zaocznie. Kiedyś przed trzema laty, gdy rozmawiałam z Babtystą i powiedziałam mu, że zamierzam powócić po długim poszukiwaniu Prawdy na łono Krk, on odpowiedział mi: że dla tego kościoła, aby jego nauki były zgodne z Pismem Świetym Biblia musiałaby być na nowo napisana. Wtedy czułam się urażona za moich bliskich w Krk i wierzących w Boga. Dzisiaj ze smutkiem stwierdzam ze w wielu wypadkach miał rację. Na szczęście słowa Jana Pawła o roli krzyza, zacytowane przez Piotra(nie sw.) dają mi pewność że w Krk działa Duch Święty i jest szansa, że Prawdzie zostanie przywrócone należne jej miejsce i tym, którzy poginęli walcząc o nią w jego szeregach. Twoja odpowiedź tylko dowodzi jak bardzo świat potrzebuje Ostatniego Boskiego Objawienia w którym Bóg swoim Słowem przywraca słowom danym nam przez Jezusa ich prawidłowe znaczenie i jednocześnie obdarowuje nas zapowiedzią rzeczy przyszłych i Dobrą Nowiną o faktycznym zbawieniu dla wszystkich, lecz nie zaocznym ale czynnym, takim które pozwoli każdemu z nas godnie i w czystych szatach wypranych w krwi Baranka, czyli w Boskiej Miłości, stanąć przed Jego Obliczem, gdyż nic nieczystego nie moze wejść do Królestwa Boga i nic nie może być zbawione zaocznie. pozdrowienia matejanka

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
Andrzej
 październik 26 2006 21:24   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/31/05
Postów:: 3977

No to w dodatku jesteś jeszcze anrytrynitarianką!
Oczywiście, że Bóg jest jeden, ale w Trzech Osobach.

Nie ma sensu dyskutowanie z Toba na ten temat.
Po prostu ręce (i nie tylko) opadają
Skoro sądzisz, że na przykład podczas chrztu w Jordanie Bóg skakał z miejsca na miejsce kiedy
- jako Jezus był chrzczony
- jak Duch Święty spoczął na Jezusie jako gołębica
- jako Ojciec przemówił z nieba
to nie mam wiecej pytań... poza jednym: tego uczy Trzeci Testament?

Z całą resztą (konieczność reinkarnacji, czynny udział w zbawieniu, jakieś głupawe poglady jakiegos głupawego baptysty) nie ma sensu nawet rozmawiać.

Nikt nie mówi o zbawieniu na zasadzie "czy się stoi, czy sie leży", ale o zbawieniu osób, które nie z własnej winy nie poznały Ewangelii, lecz życiem swym dążą do poznania Prawdy i Bożej Miłości oraz ich urzeczywistniania w życiu.
To nie jest żadna bezczynność, żadna zaoczność, tylko Boża Miłość ogarniająca wszystkich ludzi, całą ludzkość.
Wyobraź sobie, że Jezus zstapił ponoć do piekieł.
Chrystus bowiem również raz umarł za grzechy, sprawiedliwy za niesprawiedliwych, aby was do Boga przyprowadzić; zabity wprawdzie na ciele, ale powołany do życia Duchem. W nim poszedł ogłosić [zbawienie] nawet duchom zamkniętym w więzieniu, niegdyś nieposłusznym

Skoro więc Chrystus nawet do piekieł zstępuje, żeby ocalić tych, którzy Go nie poznali, to po co reinkarnacja? Podejrzewam, że w tej otchłani spotyka wszystkich, którzy za życia nie Go nie spotkali.
Więc nie martw się, że będa zbawieni zaocznie. Oni też Go nawet w otchłani spotkają.

"Choćbym zstąpił do otchłani,tam jesteś."

===

Kościół modlący się i nauczający Pisma może znaleźć w Biblii rozumienia, które wychodzą poza klasyczną, fundamentalistyczną interpretację
 
 Profil   Email   Strona www 
matejanka
 październik 26 2006 22:14   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

Quote by medieval_man: No to w dodatku jesteś jeszcze anrytrynitarianką!
Oczywiście, że Bóg jest jeden, ale w Trzech Osobach.

Nie ma sensu dyskutowanie z Toba na ten temat.
Po prostu ręce (i nie tylko) opadają
Skoro sądzisz, że na przykład podczas chrztu w Jordanie Bóg skakał z miejsca na miejsce kiedy
- jako Jezus był chrzczony
- jak Duch Święty spoczął na Jezusie jako gołębica
- jako Ojciec przemówił z nieba
to nie mam wiecej pytań... poza jednym: tego uczy Trzeci Testament?

Z całą resztą (konieczność reinkarnacji, czynny udział w zbawieniu, jakieś głupawe poglady jakiegos głupawego baptysty) nie ma sensu nawet rozmawiać.

Nikt nie mówi o zbawieniu na zasadzie "czy się stoi, czy sie leży", ale o zbawieniu osób, które nie z własnej winy nie poznały Ewangelii, lecz życiem swym dążą do poznania Prawdy i Bożej Miłości oraz ich urzeczywistniania w życiu.
To nie jest żadna bezczynność, żadna zaoczność, tylko Boża Miłość ogarniająca wszystkich ludzi, całą ludzkość.
Wyobraź sobie, że Jezus zstapił ponoć do piekieł.
Chrystus bowiem również raz umarł za grzechy, sprawiedliwy za niesprawiedliwych, aby was do Boga przyprowadzić; zabity wprawdzie na ciele, ale powołany do życia Duchem. W nim poszedł ogłosić [zbawienie] nawet duchom zamkniętym w więzieniu, niegdyś nieposłusznym

Skoro więc Chrystus nawet do piekieł zstępuje, żeby ocalić tych, którzy Go nie poznali, to po co reinkarnacja? Podejrzewam, że w tej otchłani spotyka wszystkich, którzy za życia nie Go nie spotkali.
Więc nie martw się, że będa zbawieni zaocznie. Oni też Go nawet w otchłani spotkają.

"Choćbym zstąpił do otchłani,tam jesteś."


Nie będę Ci się rewanżowała tym samym czyli opuszczeniem rąk, gdyż tak łatwo się nie poddam. Zacznę od tego, że ten babtysta nie był taki znowu głupawy, ale to trudno udowodnić. Tak jestem antytrynitarianką w sensie, że nie uznaję Trzech osób w jednym Bogu, tylko Trzy Boskie Aspekty.
A co do tego co napisałeś o chrzcie Jezusa to wystarczy tylko trochę wyobraźni. Jezeli uznam, że Boski Duch wszystko przenika to, cóż to za kłopot dla Boga jednocześnie napełniać swoim Duchem Jezusa i w symbolicznej gołębicy ukazać się nad rzeką Jordan . Nie widzę takiego problemu dla wszechobecnego, wszystko przenikajacego Boskiego Ducha, który nie znajduje się poza światem, lecz cały świat znajduje się w Nim.
W nastepnych Twoich paru zdaniach tylko jedno jest prawdziwe to, o wszechogarniającej Boskiej miłości. Reszta przykro mi Medieval, ale jest nie do przyjęcia. Boska Sprawiedliwość jest taka sama dla wszystkich i wszyscy mają Prawo do Jezusa i do możliwosci poznania Jego ofiary, jak ówniez do czynnego zbawienia. Jak już pisałam nic nieczystego nie może wejśc do Królestwa Niebieskiego i ponieważ wszyscy zgrzeszyliśmy, to wszyscy musimy się oczyścić. Sam się siebie zapytaj czy jest mozliwe ze jedni mają prawo do wykazania się wielkimi czynami i do zdobycia zasług a inni mają umierać jako niemowlęta( tylko przykład)i całą wieczność czuć się pozbawioni tej możliwości. Luki jakich doznała Nauka Jezusa przez nie uwzględnienie prawa Reinkarnacji wymagają ciągłego łatania , gdy tymczasem gdy uzna się ją jako wyraz Boskiej Sprawiedliwości, natychmiast wszystko staje się jasne i to dla coraz wiekszej ilości ludzi, gdyż duch ludzki juz może zniesć te Prawdę. A co do zstępowania Jezusa do "więzienia" to gdzie jest napisane że było to piekło. To znowu mylna interpretacja. Juz wielokrotnie pisałam i to potwierdza Pismo Święte, że w czasch Jezusa wiele dusz spało koło swoich ciał uwięzionych w grobach z powodu niewielkiego duchowego rozwoju, to znaczy posiadało zbyt mało światła aby obudzić sie do nowego zycia po śmierci fizycznego ciała. (teraz nawet robi się eksperymenty, aby stwierdzic czy dusza opuściła ciało) Jezus po krzyzowej śmierci udał się do grobów do tych dusz, aby je budzić z ich snu, aby wzniosły się do duchowego cudownego życia. W Ewangeliach( nie pamiętam w której) zachował się tego ślad w postaci opisu otwierajacych się grobów z których wyszły ciała świętych i ukazały się wielu.Bóg na to pozwolił, aby żyjący otrzymali dowód na istnienie życia pozagrobowego. Bóg pozwala również dzisiaj na ukazywanie się duchów, aby sceptykom było łatwiej uwierzyć w Duchowy Świat, który żyje, toczy się i pulsuje wokół naszego. Własnie wiedzę o tym duchowym Świecie niezbędną do zwyciężenia zła na ziemi przynosi nam Trzeci Testament. pozdrawiam matejanka

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
eviva
 październik 28 2006 09:58   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/08/06
Postów:: 1139

medieval man

1.Jezus zbawia ludzi przez swoją obecność w świecie poprzez Kościół, który jest Jego Ciałem.
W „Dominus Iesus”, czytamy: „Przede wszystkim, należy stanowczo wierzyć w to, że pielgrzymujący Kościół konieczny jest do zbawienia. Chrystus bowiem jest jedynym pośrednikiem i drogą zbawienia; On, to staje się dla nas obecny w Ciele swoim, którym jest Kościół; On to właśnie, podkreślając wyraźnie konieczność wiary i chrztu (por. Mt 16, 16; J 3, 5), potwierdził równocześnie konieczność Kościoła, do którego ludzie dostają się przez chrzest jak przez bramę” (Dominus Iesus 20; por. KK 14).
2.Bóg nieustannie przemawia w swoim Jedynym Słowie.I to jedyne Słowo wystarcza.
1.Ciałem Chrystusa jest Prawdziwy Kościół Chrystusowy,o którym tak pięknie pisała matejanka.Nie jest nim,tak jak Ty cały czas piszesz KrK.Gdzie Chrystus mówi,że jest to KrK jest Kościołem Chrystusa? Kościół Chrystusa tworzą ci,którzy w to wierzą i to czynią,czego Chrystus nauczał.Np.Mar.16.18.
..Na chorych ręce kłaść będą,a ci wyzdrowieją.Przecież KrK
zabrania tego typu leczenia i zalicza to do sekty.Ty i kobieta,też to wcześniej potwierdzaliście.No to co Chrystus może mieć wspólnego z takim kościołem?

2.Co jest dla Ciebie tym Jedynym Słowem?

===

W każdym człowieku jest DUCH BOŻY-OJCIEC i DUCH CHRYSTUSOWY-SYN.Kto ma SYNA,ma żywot wieczny.
 
 Profil   Email 
eviva
 październik 28 2006 10:41   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/08/06
Postów:: 1139

medieval man

1.Obietnica Jezusa dotyczyła Zesłania Ducha Świętego,który od tej pory pozostaje w Kościele i kieruje Kościołem.Wszyscy to wiedzą.
2.KrK wierzy,że Bóg przemawia do nas w Duchu Świętym przez Kościół,w tym także przez Pismo Święte.
1.Od kiedy powstał KrK i czy są oficjalne dokumenty,że z związku z jego powstaniem,nastąpiło zesłanie na niego Ducha Świętego?

2.Można się zgodzić,że Bóg przemawia do nas :
-przez te fragmenty Pisma Świętego,które są Prawdą i nie zostały sfałszowane przez "korektorów".
-bezpośrednio.
To,że niektórzy słabi w wierze ludzie nie chcą słuchać Ducha Świętego,który może do nich mówić bezpośrednio,nie świadczy,że On nie mówi do innych ludzi i to bez udziału Koscioła.Twierdzenie,że".. Bóg przemawia do nas w Duchu Świętym przez Kościół",jest bardzo wygodne dla Kościoła,bo można przekazywać wiernym "wszystko"{np.kłamstwa},powołujac się,że pochodzą one od Ducha Świętego.Nie rozumiem też,w jaki sposób Duch Święty przemawia do nas przez Kościół Krk? Z tego co piszesz wynika,że Krk nie uznaje bezpośredniego przemawiania Ducha Świętego do każdego człowieka.

===

W każdym człowieku jest DUCH BOŻY-OJCIEC i DUCH CHRYSTUSOWY-SYN.Kto ma SYNA,ma żywot wieczny.
 
 Profil   Email 
Andrzej
 październik 28 2006 12:20   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/31/05
Postów:: 3977

Widzę, że prosisz sie sama

Quote by eviva:
1.Od kiedy powstał KrK i czy są oficjalne dokumenty,że z związku z jego powstaniem, nastąpiło zesłanie na niego Ducha Świętego?


Kościół w Rzymie powstał z chwilą gdy pojawili się w Rzymie pierwsi chrześcijanie.
A jeśli chodzi ci o formalną datę formalnego wpisu do rejestru kosciołów , to takowej raczej nie ma, no chyba, żeby uznać za takowy Mediolański Edykt Tolerancyjny z 313 roku, w kórym Konstantyn Wielki uznał, że chrześcijaństwo, w tym chrześcijanie w Rzymie mają równe prawa jak wyznawcy innych religii w cesarstwie.
A propos oficjalnego dokumentu - czy masz jakis oficjalny dokument stwierdzający, że Duch Święty zstapił na Ciebie? A może to Ty takie dokumenty innym wystawiasz?

Quote by eviva:
2.Można się zgodzić,że Bóg przemawia do nas :
-przez te fragmenty Pisma Świętego,które są Prawdą

Tak, a Ty decydujesz, które z nich sa Prawdą o wielka evivo?

Quote by eviva:
i nie zostały sfałszowane przez "korektorów".

jak wyżej, nawyższa evivo

Quote by eviva:
-bezpośrednio.

pewnie Bóg przemawia do nas czasami bezpośrednio, co nie znaczy, że nie powinniśmy tego "przemawiania" poddac osądowi innych wierzących, a więc Kosciołowi.
Czy to czynisz o nieomylna evivo?

Quote by eviva:
To,że niektórzy słabi w wierze ludzie nie chcą słuchać Ducha Świętego,który może do nich mówić bezpośrednio,nie świadczy,że On nie mówi do innych ludzi i to bez udziału Koscioła.


Masz na mysli oczywiście siebie samą? jako tą do której tenże Duch przemawia?
Częściowo masz rację - nie świadczy. Czy jednak Duch Świety moze przemawiać i przemawia poza kontekstem Kościoła?

Quote by eviva: Twierdzenie,że".. Bóg przemawia do nas w Duchu Świętym przez Kościół",jest bardzo wygodne dla Kościoła,

A twierdzenie, że pomija Kościół jest bardzo wygodne dla wszystkich eviv tego świata

Quote by eviva: bo można przekazywać wiernym "wszystko"{np.kłamstwa},powołujac się,że pochodzą one od Ducha Świętego.


W ten sposób zarzucasz konkretnmeu Kosciołowi świadomą, ludzką manipulację i grzech kłamstwa Czy to masz na myśli?
Ale popatrz: przecież każdy do "kogo Duch Święty przemawia bezpośrednio" może przekazywać innym, na przykład na forum "wszystko" powołujac się na tego niesprawdzonego Ducha

Quote by eviva: Nie rozumiem też,w jaki sposób Duch Święty przemawia do nas przez Kościół Krk?

Przez nauczanie Kościoła, wskazówki duszpasterzy, katechezę, głoszenie słowa, liturgię, okazywanie miłosierdzia potrzebującym, itd...

Quote by eviva:
Z tego co piszesz wynika,że Krk nie uznaje bezpośredniego przemawiania Ducha Świętego do każdego człowieka.


hmm...
Tak, a skąd taki wniosek?

===

Kościół modlący się i nauczający Pisma może znaleźć w Biblii rozumienia, które wychodzą poza klasyczną, fundamentalistyczną interpretację
 
 Profil   Email   Strona www 
Andrzej
 październik 28 2006 12:25   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/31/05
Postów:: 3977

Quote by eviva:
Kościół Chrystusa tworzą ci,którzy w to wierzą i to czynią,czego Chrystus nauczał.Np.Mar.16.18.
..Na chorych ręce kłaść będą,a ci wyzdrowieją.
Przecież KrK zabrania tego typu leczenia i zalicza to do sekty.


Tak?
Nie wiedziałem.
To po co Krk każe modlic się nad chorymi?
Po co sakrament Namaszczenia chorych?
Uważasz, że wszyscy katoliccy kapłani idacy z tym sakramentem do chorych to sekciarze?
Ostro sobie jedziesz?

Quote by eviva:
2.Co jest dla Ciebie tym Jedynym Słowem?


A jak myslisz?
Jedynym Słowem Boga jest Jego Syn.
Bóg nieustannie wypowiada do nas to jedyne Słowo w jego Ciele, którym jest Kościół

===

Kościół modlący się i nauczający Pisma może znaleźć w Biblii rozumienia, które wychodzą poza klasyczną, fundamentalistyczną interpretację
 
 Profil   Email   Strona www 
matejanka
 październik 28 2006 15:21   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

Halo Medieval Man, będę musiała też postarać sie o takie komplementy jakimi zasypałeś Evivę
Osobiście uważam, że wszystko jest punktem odniesienia. Ty mierzysz Prawdę tym co głosi Krk, a Eviva tym co mówi jej duch i serce. Jeżeli chodzi o mnie to stoję pośrodku, to znaczy mój duch i serce powiedziało mi że Prawda znajduje się w Trzecim Testamencie. Do tego dołączyłam rozum, który powiedział mi ze Prawda musi być właśnie taka, gdyż TT nie uczy guseł i zabobonów, nie wdaje się w szczegóły-które zawsze są dla mnie podejrzane, gdyż stawiają kropkę nad i - jest wyjaśnieniem wszystkiego tego co już się stało, co się właśnie dzieje i zapowiada, to co sie jeszcze stanie.
W rzeczywistości nasze rozumienie Prawdy mamy zapisane w naszym wnętrzu a na zewnątrz tylko szukamy potwierdzenia osiągnięć rozwoju naszego ducha. DLatego, poniewaz każda dusza ma inne osiągnięcia, skłaniamy się do różnych dróg do Boga. Ale na końcu one wszystkie do Niego prowadzą. Jedne są krótsze inne dłuższe, ale wszystkie mają ten sam cel. Jeżeli Ty akurat uwazasz ze tylko kKrk, moze pouczać Cię o Bogu to jest to Twoje prawo, ale takie samo prawo ma Eviva czy ja szukać Boga w naszych sercach. W efekcie i tak Ty też tam Go znajdujesz tylko nie odważasz się czynić tego bez "imprimatur". Natomiast, tym co wiem napewno jest fakt, że Bóg Ojciec pragnie z nami rozmawiać w naszych sercach i że ten dialog ogarnie w końcu każdego cżłowieka, całą ludzkość i że wszystko ku temu zmierza. Wola Boga zawsze się spełnia chociaż my często się jej przeciwstawiamy. Dlatego tak bardzo ważne jest aby Trzeci Testament dotarł do wszystkich ludzi również do papieża i do teologów. Czas jaki będzie ludzkośc potrzebowała, aby na ziemi nastąpiło Panowanie Chrystusa zależy od nas samych. Więc Medieval Man zamiast zwalczać tę Naukę i tracić na to energię, zapoznaj się z nią szczegółowo i przeanalizuj czy jeżeli za nią kryłby się szatan, to czy on zwalczałby sam siebie gdyż cały Trzeci Testament naucza MŁOŚCI. pozdrawiam Cię serdecznie matejanka

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
kobieta
 październik 28 2006 18:57   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/12/06
Postów:: 891

TT
1. Na początku czasów światu brakowało miłości. Pierwsi ludzie byli daleko od tego, aby odczuwać i rozumieć, tę Boską Siłę, tę Esencję Ducha, początek całego Stworzenia.
Matejanko czy mogłabyś mi to wyjaśnić?
O jakich czasach i ludziach jest tu mowa?

3. W sercach ludzkich wytworzyło się wyobrażenie przerażającego Boga, który nosił w sobie złość i poczucie zemsty. Toteż, gdy uważali, że Boga obrazili, to w nadziei zjednania Go sobie, składali Mu ofiary i całopalenia.
O co chodzi tutaj, też nie wiem.
Czytam Biblię i nigdzie nie znajduję potwierdzenia takiego faktu.
Widzę natomiast, że Bóg od początku przebywał z ludżmi i objawiał im w sposób jasny i klarowny swoja wolę i miłość.
Dopóki ci się od Niego nie odwrócili i Jego miłość odrzucili, stwarzając sobie swoich bożków.
Ale i wtedy Bóg dawał im szansę na powrót i nie przestawał ich kochać.

16. Po Moim odejściu w Drugim Czasie, z generacji na generację, było oczekiwane Moje Powtórne Przyjście pomiędzy tymi, którzy zachowali wiarę we Mnie. Z rodziców na dzieci była przekazywana Boska obietnica i Moje Słowo utrzymywało żywą tęsknotę za przeżyciem Mojego powrotu.
17. Każda generacja sądziła, że jest tą, która otrzyma łaskę spełnienia Słowa Pana.
18. I tak jak mijał czas, tak przemijały generacje i z serc Moja Obietnica, była coraz bardziej usuwana aż zapomniano czuwać i modlić się. (354,4-5)
Kto, gdzie, jak?
Z tego co wiem przez cały czas wszystkie kościoły chrześcijańskie tę prawdę o powrocie Jezusa głosiły i głoszą i napominają nas bezustannie aby się nawracać i modlić.
W jaki sposób i kto usuwał więc tę informację i z czyich serc?

19. Świat podlega sprawdzianowi, narody czują cały ciężar spadającej na nie Mojej Sprawiedliwości, a Moje Światło, Mój Głos, który was wzywa, jest odczuwany przez całą ludzkość.
Na czym polega ten sprawdzian?
Na czym polega sprawiedliwość spadająca na narody?
Do czego wzywa ten głos i w jaki sposób jest odczuwany przez całą ludzkość?
TT
21. Ludzie pytają Mnie i mówią Mi: "Panie, jeżeli istniejesz, dlaczego nie objawiasz się między nami, chociaż w innych czasach zstępowałeś aż do naszego ziemskiego świata? Dlaczego nie przychodzisz dzisiaj? Czy nasza bezbożność jest tak wielka, że wstrzymuje Cię ona przed przyjściem nam z pomocą? Wciąż szukałeś zagubionych, ślepych, trędowatych- teraz jest świat ich pełen. Czyż nie wzbudzamy już więcej Twego współczucia?
Co za nieuzasadniona i niesprawiedliwa skarga.
I dlaczego "jeśli istniejesz".
NT
16 Jedenastu zaś uczniów udało się do Galilei na górę, tam gdzie Jezus im polecił. 17 A gdy Go ujrzeli, oddali Mu pokłon. Niektórzy jednak wątpili. 18 Wtedy Jezus podszedł do nich i przemówił tymi słowami: "Dana Mi jest wszelka władza w niebie i na ziemi. 19 Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody, udzielając im chrztu w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. 20 Uczcie je zachowywać wszystko, co wam przykazałem. A oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata" Mat. 28

24. Lecz, zaprawdę, znaki Mojego Objawienia w tym czasie były ogromne, już sama krew ludzka strumieniami płynąca i nasączająca ziemię, donosiła o Mojej obecności wśród was jako, Ducha Świętego. (62,27-29)
Nic z tego nie rozumiem - dlaczego ludzka krew lejąca się strumieniami ma donosić o obecności Jezusa wśród ludzi jako Ducha Świętego?

I tak jest w każdym zdaniu, a jedno zaprzecza drugiemu:
np. 20. Ludzie czują Moją obecność, wyczuwają Mój uniwersalny, spadający i spoczywający na nich promień.
a potem:
21. Ludzie pytają Mnie i mówią Mi: "Panie, jeżeli istniejesz, dlaczego nie objawiasz się między nami,

A poza tym nie mogę się zorientować, kto to mówi - czy to powracajacy na ziemię Jezus?

Intryguje mnie Matejanko, jak Ty osoba głosząca Jezusa możesz to spokojnie łyknąć, nie widząc oczywistych nonsensów tego przekazu.

http://www.michaeljournal.org/newagep.htm

http://www.katolik.pl/index1.php?st=artykuly&id=946

===

 
 Profil   Email 
Zawartość wygenerowana w: 0,76 sekund
Nowy wątek



 
Zwykły temat Zwykły temat
Temat zamknięty. Temat zamknięty.
Gorący temat Gorący temat
Nowy post Nowy post
Gorący temat i nowe posty Gorący temat i nowe posty
Temat zamknięty i nowe posty Temat zamknięty i nowe posty
Zobacz posty gości 
Goście serwisu mogą wysyłać posty 
HTML dozwolony w ograniczonym zakresie 
Zawartość zmoderowana