Ekumenizm, Chrześcijaństwo, Religia - Ekumeniczny Serwis Informacyjny


 Forum > Ogólne > Pytania, problemy i opinie Nowy wątek
 Trzeci Testament
 |  Wersja do druku
kobieta
 listopad 21 2006 19:11   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/12/06
Postów:: 891

W teorię reinkarnacji nie zagłębiam się, dlatego że jest ona niebiblijna.
Staram się słuchać Pana Boga, który dal nam swoje słowa w Biblii.
Jestem chrześcijanka i interesuje mnie to, co mówi do mnie Jezus.

Cytat:
"Czyli najbezpieczniej jest umrzeć jako noworodek."
Ale nie można przecież o tym samemu zadecydować.

Bóg kocha wszystkich ludzi, każdego bez wyjątku:
Miłujesz bowiem wszystkie stworzenia,
niczym się nie brzydzisz, co uczyniłeś,
bo gdybyś miał coś w nienawiści, nie byłbyś tego uczynił.
Księga Mądrości (11,24).
Dlatego pragnie, aby wszyscy zostali zbawieni o doszli do poznania prawdy (1Tm. 2,4)
Potrafi zatem doprowadzić do zbawienia również tych, którzy Go nie znają, nie z własnej woli .
Skoro ludzie ery przedchrześcijańskiej, którzy nie słyszeli o Jezusie , rzeczywiście zbawienia dostąpili, to zawdzięczają je całkowicie Chrystusowi, a osiągnęli je dopiero po Jego zbawczej śmierci, taki i wszyscy pozostali będą mieli tę szansę.
Zostawmy to Bogu, a sami mamy zająć się głoszeniem Chrystusa, tym którzy nas otaczają, naszym bliźnim, słowem i czynem.
Reszta to nie jest nasza sprawa. Każdy kto czyta NT, wie co jest jego sprawą i co ma robić.
Zostawmy Bogu, co boskie, zajmijmy się tym, co leży w zasięgu naszych możliwości.

Matejanko, a teraz Ty odpowiedz mi na pytanie.
W jaki sposób ma się doskonalić dusza człowieka, który w kolejnych wcieleniach umiera jako niemowlę?

===

 
 Profil   Email 
Andrzej
 listopad 21 2006 19:19   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/31/05
Postów:: 3977

Wejdę w Twoją rozmowę z kobietą i zapytam Cię, o dwie rzeczy jakich wydajesz się nie rozumieć

Quote by matejanka: Kobieto! Czy wiesz, co wynika z tej Twojej wypowiedzi? Oczywiscie jest to pytanie retoryczne. Po pierwsze wynika, że krytykujesz coś, w tym wypadku Prawo Reinkarnacji na czym się nie możesz znać, gdyż się tym nie zajmujesz. Jest to błąd bardzo wielu ludzi, którzy bez przebadania zjawiska, się o nim autorytatywnie wypowiadają.

Widzisz, matejanko nie znam się też na krasnoludkach, ale jeśli ktos będzie twierdził, że zbawienie w Jezusie dokonuje się w wyniku uporczywej pracy krasnoludków nad każdym człowiekiem, to też będę takie twierdzenie krytykował.
Reinkarnacja, a raczej teza o reinkarnacji ma w chrześcijaństwie taką samą wartość jak teza o krasnoludkach.
Co do samego zjawiska o nazwie Prawo Reinkarnacji, nie da się go zbadać, tak samo jak Zasady Pracy Krasnoludków nad zbawieniem człowieka w Chrystusie, więc, ma taką samą wartość i słusznie kobieta to krytykuje w ogóle się tym nie zjamując

Quote by matejanka:
A zdrugiej części, z kolei wynika, że ofiara Jezusa była potrzebna tylko Bogu ,a nie człowiekowi. Gdyż nawet o niej nie wiedząc można być zbawionym.


Kolejny raz uznajesz wniosek za wyprowadzony i udowodniony, choć jest on zaledwie twoją tezą.

Otóż Wcielenie Jezusa i połączona z nim ofiara były potrzebne człowiekowi, gdyż to On a nie Bóg, nawet o niej nie wiedząc może zostać zbawiony.

Gdyby nie było Wcielenia nie byłoby Zbawienia, gdyż Bóg w Chrystusie zapoczątkowął nowa ludzkość, jak w Adamie zapoczątkował starą.

===

Kościół modlący się i nauczający Pisma może znaleźć w Biblii rozumienia, które wychodzą poza klasyczną, fundamentalistyczną interpretację
 
 Profil   Email   Strona www 
kobieta
 listopad 21 2006 19:39   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/12/06
Postów:: 891

Cytat:
"Otóż gdy człowiek umiera, dusza również na chwilę zapada w rodzaj snu, z którego budzi się po drugiej stronie"

Gdzie dokładnie ? Blisko Boga, czy z dala od Niego?

"Są np. takie, które były tak zmaterializowane, że wcale nie budzą się ze swojego letargu i myślą że umarły razem z ciałem."
Jeśli się nie budzą, to jak myślą - czy mają świadomość?

"Wszystkie jednak zostają poddane sądowi własnego sumienia, którego w zaświatach nic nie może zagłuszyć?"
Dlaczego ?

"Dusza w zaświatach po tym ogniu sumienia, może otrzymać zadanie po tej drugiej stronie, które pozwoli jej zadośćuczynić za popełnione grzechy, lub wzniesie się wyżej"
Od kogo otrzymuje to zadanie i czy może go nie wypełnić, co wtedy?
Czy ma jeszcze wolna wolę, czy jest zaprogramowana na czynienie dobra?

"Jak wiesz w Domu Ojca jest mieszkań wiele, każde odpowiednie dla dusz na różnych etapach rozwoju."

Jeśli przebywają już w domu Ojca, czyż samo to nie determinuje ich do doskonałości? Czyż Jego obecność nie wpływa na nie pozytywnie??
To jak dopiero mają poprawiać się na ziemi z dala od Ojca?
Są u samego źródła, a mimo to nie stają się doskonałe?
Matejanko!!! Bój się Boga!!!




===

 
 Profil   Email 
matejanka
 listopad 21 2006 21:17   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

"Otóż gdy człowiek umiera, dusza również na chwilę zapada w rodzaj snu, z którego budzi się po drugiej stronie"

Gdzie dokładnie ? Blisko Boga, czy z dala od Niego?

Nie można być z dala od Boga. Gdyż Bóg daje nam w każdej chwili życie. Oddalenie od Boga nie polega na odległości fizycznej, ale jest oddaleniem świadomości. Bóg jest wszędzie. Skąd na litość Boską wzięłaś takie pytanie?

"Są np. takie, które były tak zmaterializowane, że wcale nie budzą się ze swojego letargu i myślą że umarły razem z ciałem."
Jeśli się nie budzą, to jak myślą - czy mają świadomość?[/QUOTE
Nie budzą się gdyż, gdy umierało ich ciało uznały, że to one umierają. To tak jakby same się zahipnotyzowały . Czasem taka dusza sama się budzi, a czasem trzeba ją z zewnątrz obudzić.

Wszystkie jednak zostają poddane sądowi własnego sumienia, którego w zaświatach nic nie może zagłuszyć?"
[QUOTE]Dlaczego ?

W celu oczyszczenia duszy z plam grzechu, i jeżeli dusza przyjmie z pokorą ten sąd, to zostanie w tym ogniu sumienia oczyszczona.

"Dusza w zaświatach po tym ogniu sumienia, może otrzymać zadanie po tej drugiej stronie, które pozwoli jej zadośćuczynić za popełnione grzechy, lub wzniesie się wyżej"
Od kogo otrzymuje to zadanie i czy może go nie wypełnić, co wtedy?
Czy ma jeszcze wolna wolę, czy jest zaprogramowana na czynienie dobra?

Dusza ma zawsze wolną wolę. Jak już pisałam może wybrać pozostanie przy ziemi i połączyć się z rzeszą złych dusz i zwodzić lub opętywać ludzi, lub nawet straszyć jako duch. W zaświatach spotkamy inne dusze. Są tam też dusze bardziej od nas rozwinięte, które będą nam pomagały w dalszym rozwoju. Tak jak tu na ziemi, tak i po drugiej stronie mamy "Aniołów Stróżów".
"Jak wiesz w Domu Ojca jest mieszkań wiele, każde odpowiednie dla dusz na różnych etapach rozwoju."

Jeśli przebywają już w domu Ojca, czyż samo to nie determinuje ich do doskonałości? Czyż Jego obecność nie wpływa na nie pozytywnie??
To jak dopiero mają poprawiać się na ziemi z dala od Ojca?
Są u samego źródła, a mimo to nie stają się doskonałe?
Matejanko!!! Bój się Boga!!!

Domem Ojca nazywamy Duchowy Świat o wielu poziomach(mieszkaniach) samo przebywanie w zaświatach nikogo jeszcze nie uczyniło doskonałym. Jak już Ci pisałam Bóg jest wszędzie.I w Duchowości i w materii. Również na ziemi i w naszych sercach. Jest tylko kwestią naszej świadomości, czy Go odczuwamy i odbieramy. Jeżeli prowadzimy grzeszne życie, to "nadajemy" na zupełnie innych częstotliwościach niż Boskie i dlatego się od Niego oddalamy naszą świadomością, ale Bóg nas nigdy nie opuszcza, gdyby to zrobił przestalibyśmy istnieć. Duchowy Świat, duchowa przestrzeń zostały właśnie po to stworzone przez Boga, aby Jego dzieci mogły się w przeróżnych światach doskonalić, wspinając się po drabinie rozwoju na kolejne szczeble. Gdy osiągną siódmy stopień wówczas osiągną swoją doskonałość. Nie pytaj mnie co to będzie oznaczało, bo to przekracza pojmowanie człowieka znajdującego się w materii i z ograniczonym nią umysłem. Zapewniam cię jednak, że nasze przeznaczenie jest dużo większe niż my to sobie dzisiaj potrafimy wyobrazić. Wyobrażenia chrześcijańskie o duchowości, o Niebie, i o piekle są mylne. Czy naprawdę możesz sobie wyobrazić po jednym małym "ludzkim żytku" decyzje o jego wiecznym szczęściu, lub wiecznym nieszczęściu? W obliczu nieskończonego wszechświata i Jego Stwórcy nawet bez znajomości TT wydawało mi się to zawsze co najmniej dziwne. A Tobie nie? pozdrawiam Cię

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
kobieta
 listopad 21 2006 22:31   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/12/06
Postów:: 891

Matejanko, dziękuję za obszerne, lecz niestety nic nie wyjaśniające odpowiedzi.
Nawet, gdybym bardzo chciała nie potrafiłabym w całą tę teologię uwierzyć.
A swoją drogą skąd to wszystko wiadomo?

"Czy naprawdę możesz sobie wyobrazić po jednym małym "ludzkim żytku" decyzje o jego wiecznym szczęściu, lub wiecznym nieszczęściu?"

Potrafię.
Mało tego, wydaje mi się to mądre, sprawiedliwe i proste do pojęcia .
Ponoszenie konsekwencji za swoje czyny jest słuszne - inaczej wygnanie Adam i Ewy z raju nie miałoby sensu, a i szatan nie musi się z nikim i niczym liczyć.
Poszaleje, a później go oświeci, udoskonali się i rozwinie i będziemy wszyscy jedną wielką, szczęśliwa rodziną.

Przepraszam Cię, ale takie są konsekwencje głoszonych przez Ciebie poglądów.

Biblia mówi co innego.
Podtrzymuję to, co mówiłam już wcześniej - tt nie uzupełnia dwóch pierwszych - on je przekreśla i wyrzuca do kosza!
W świetle teologii, którą przedstawiłaś Boży Plan wobec ludzi nie ma żadnego sensu, ofiara Jezusa, Zmartwychwstanie, Zbawienie nie są do niczego potrzebne, a niepotrzebnie komplikują sprawę.
Spokojnie wystarczy sama reinkarnacja.

Dla mnie jest on zrozumiały w świetle tego co już znam - Biblii.



===

 
 Profil   Email 
kobieta
 listopad 21 2006 22:32   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/12/06
Postów:: 891

I jeszcze jedno: reinkarnacja jest niewłaściwym wnioskiem z dobrych przesłanek, że nasz świat nie jest doskonały i wystarczalny, i że naszym celem jest dążenie do doskonałości.
Jej podstawowym mankamentem jest fakt, że człowiek nie stanowi jednego, i niepowtarzalnego bytu.
W chrześcijaństwie jest on traktowany jako dzieło Boga, dziecko Boga, przyjaciel i dlatego jest wyjątkowy i niepowtarzalny.
Wierząc, że byliśmy kimś innym, przestajemy być sobą, czyli prawdziwie niepowtarzalnym człowiekiem.

Fundamentalna prawda o zmartwychwstaniu Chrystusa jest nie do pogodzenia z ideą kolejnych wcieleń człowieka w ramach reinkarnacji.
W chrześcijaństwie nie ma miejsca na reinkarnację, ponieważ życie w Chrystusie jest już celem ostatecznym.
Czegóż można jeszcze szukać jeśli się Jego znalazło?
To podstawowe doświadczenie chrześcijaństwa, które wyklucza reinkarnację.

Reinkarnacja jest złudzeniem i iluzją , fałszywą pociechą wobec prawdziwej nadziei jaką przynosi chrześcijańska wiara.

Objawienie chrześcijańskie wyklucza reinkarnację i mówi o spełnieniu, do którego powołany jest człowiek w czasie jedynego życia ziemskiego. To doskonałe spełnienie człowiek znajduje w Bogu i tę prawdę objawia Chrystus.

Jezus umarł za wszystkie moje grzechy, to za jakie jeszcze ja mam odcierpieć w kolejnych wcieleniach?
Jezus na krzyżu powiedzial; "Wykonało się!

Heb.9:27 "(...)postanowione jest ludziom RAZ UMRZEĆ, A POTEM SĄD,"
J.3:36 "Kto wierzy w Syna, ma żywot wieczny, kto zaś nie słucha Syna, nie ujrzy żywota, lecz gniew Boży ciąży na nim."

Prz. 11:7 Nadzieja grzesznika znika przy śmierci,
oczekiwanie przewrotnych przepada.

===

 
 Profil   Email 
matejanka
 listopad 21 2006 23:11   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

Kobieto! na dzisiaj życzę Ci spokojnych snów, odpowiem Ci jutro, Dobranoc

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
matejanka
 listopad 21 2006 23:15   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

Wierząc, że byliśmy kimś innym, przestajemy być sobą, czyli prawdziwie niepowtarzalnym człowiekiem.

Chociaż już powiedziałam dobranoc, jednak się nie oprę, żeby nie uzmysłowić Ci jak kruche jest to bycie niepowtarzalnym człowiekiem. Wyobraź sobie siebie za trzydzieści lat. Czy to będziesz ta sama Ty? Jeszcze raz dobranoc

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
kobieta
 listopad 21 2006 23:20   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/12/06
Postów:: 891

Dziękuję Matejanko za rozmowę i również dobrej nocy
Zostań z Bogiem.

A za trzydzieści lat, to nawet nie wiem, czy jeszcze będę żyła tu na ziemi.

===

 
 Profil   Email 
eviva
 listopad 22 2006 09:30   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/08/06
Postów:: 1139

medieval man

Kobieta jest chrześcijanką, a Ty jestes ezoteryczką.
Twoje rozumienie Biblii nie jest podparte najmniejszą nawet wiedzą biblijną, historyczną, czy filologiczną.
Opiera sie za to na zawodnych intuicjach kierowanych załozonymi z góry niechrześcijanskimi tezami.

Nie rozumiem jak teozof i ezoteryk może w ogóle zarzucać komuś niezrozumienie chrześcijanstwa?
No chyba, że jest wyjątkowo bezczelny
1.Przytoczyłam wam fragmenty z NT,które mówią o obecności Chrystusa w każdym człowieku.Przecież do tego nie jest potrzebna żadna wiedza biblijna,historyczna,czy filozoficzna.Wy cały czas zaprzeczacie obecności w nas Chrystusa.Czy chrześcijaństwo na tym polega? Jeśli Pismo Święte mówi o obecności w nas Chrystusa,to nie można twierdzić,że jest ono wyjątkowo bezczelne.Komu ma wierzyć człowiek,który samodzielnie Je czyta,Pismu czy chrześcijaństwu? Przecież Chrześcijaństwo powinno być zgodne z tym,co pisze Pismo Święte.Wcześniej zadałam Ci pytanie,czy te fragmenty,które podałam o obecności w nas Chrystusa,są zgodne z Pismem Świętym,które Ty posiadasz?
[Cytat za: eviva]
2.Obecny w nas Duch Chrystusowy,ma ciało duchowe,które jest Duchem Świętym.Jako osoba,osobowość,świadomość,ten Duch jest Chrystusem,Duchem Chrystusowym.Ludzkie ciała są fizyczne,ale jako osoby obdarzone świadomością,każdy z nas jest inną osobą.Obecny w nas Duch Chrystusowy jako ciało jest Duchem Świętym,ale jako osoba jest Chrystusem.Potwierdzają to powyższe fragmenty z NT i moje wczesniejsze posty na ten temat.

Obecny jest w nas Duch Święty, który jest Duchem Świętym i nie ma ciała.
To, co piszesz to kolejny teozoficzno-ezoteryczny wymysł.
Po co komplikować coś co jest proste?
2.To co piszesz,że Duch Święty nie ma ciała,nie zgadza się z tym co pisze NT,że"Bóg jest duchem".Duch jest ciałem duchowym,Duchem Świętym obdarzonym świadomością,która czyni go osobowością,indywidualnością.Wszystko co żyje,ma ciało i swoją świadomość.Nie może Duch Święty istnieć bez ciała duchowego,a być tylko samą świadomością.Każdy z nas ma w swoim sercu "kroplę"takiego Ducha Chrystusowego,o którym pisze w NT:Gal.4.6.A ponieważ jesteście synami,przeto Bóg zesłał Ducha Syna Swego do serc waszych..."Ta Iskra Ducha Świętego,jest obecnym w nas Duchem Chrystusowym,Chrystusem.Świeci Ona pięknym złocistym kolorem,którego nie zobaczy się fizycznym wzrokiem.Każdy wierzący może Ją zobaczyć i odczuć Jej obecność,przez specjalne "okulary wiary". Czy z tego co Wy piszecie wynika,że chrześcijaństwo nie uznaje obecności w każdym czlowieku Chrystusa przez Swojego Ducha Świętego? Jeśli Pismo Święte pisze,że On jest w nas,to spełnia taką samą rolę jak dawniej Jezus,kiedy żył na ziemii.Przecież żaden Kosciół,ani ci,którzy go tworzą,nie zastąpią tej Jego obecności w nas.Po co komplikować coś,co jest zgodne z wolą Bożą?

===

W każdym człowieku jest DUCH BOŻY-OJCIEC i DUCH CHRYSTUSOWY-SYN.Kto ma SYNA,ma żywot wieczny.
 
 Profil   Email 
eviva
 listopad 22 2006 10:49   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/08/06
Postów:: 1139

kobieta

kobieta
Fundamentalna prawda o zmartwychwstaniu Chrystusa jest nie do pogodzenia z ideą kolejnych wcieleń człowieka w ramach reinkarnacji.
W chrześcijaństwie nie ma miejsca na reinkarnację, ponieważ życie w Chrystusie jest już celem ostatecznym.
Czegóż można jeszcze szukać jeśli się Jego znalazło.
1.Wy piszecie,że macie tylko Ducha Świętego,bo otrzymaliście Go zgodnie z obietnicą daną przez Chrystusa.Duch Święty był zesłany na wszystkich ponad 2000 lat temu.Jeśli teraz Go wszyscy posiadamy,to musieliśmy istnieć w czasie Jego zesłania.Tak więc nasz obecny pobyt na ziemii,świadczy o istnieniu reinkarnacji.Inne fakty na jej istnienie były przytaczane wcześniej przez matejankę i mnie.

2.Czy możesz się jasno i jednoznacznie wypowiedzieć na temat obecności w nas Chrystusa,na podstawie fragmentów z Nowego Testamentu,które wcześniej podałam?Czy w Twoim Piśmie Świętym są te fragmenty i dlaczego odrzucasz obecność Chrystusa w nas,jeśli o tym pisze w Piśmie Świętym? Czy chrześcijaństwo nie powinno opierać swojej wiary na tym co pisze w Piśmie Świętym? Jeśli w Piśmie Świętym pisze o obecności w nas Ducha Chrystusowego,jako następcy Chrystusa na ziemi,to nie można tego odrzucać i mowić,że znalazło się Chrystusa.To świadczy tylko o zgubieniu Chrystusa,a nie o jego znalezieniu.Czy w Twoim Piśmie Świętym pisze o obecności w nas Chrystusa przez Swojego Ducha Świętego?

===

W każdym człowieku jest DUCH BOŻY-OJCIEC i DUCH CHRYSTUSOWY-SYN.Kto ma SYNA,ma żywot wieczny.
 
 Profil   Email 
Krzysztof
 listopad 22 2006 11:25   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/13/06
Postów:: 86

"Powstaną bowiem fałszywi mesjasze i fałszywi prorocy i działać będą wielkie znaki i cuda, by w błąd wprowadzić, jeśli to możliwe, także wybranych.
Albowiem jak błyskawica zabłyśnie na wschodzie, a jaśnieje aż na zachodzie, tak będzie z przyjściem Syna Człowieczego"
Mt 24,24;27

Jeśli bowiem przychodzi ktoś i głosi wam innego Jezusa, jakiegośmy wam nie głosili, lub bierzecie innego ducha, któregoście nie otrzymali, albo inną Ewangelię, nie tę, którąście przyjęli - znosicie to spokojnie.
2 Kor 11,4

Jezus mówił, że przyjdzie tylko przy końcu świata.
A co do Ducha - Dz 2 !

Takie jest moje zdanie

===

Jestem katolikiem!
 
 Profil   Email   Strona www 
eviva
 listopad 22 2006 11:45   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/08/06
Postów:: 1139

Adeen

Jezus mówił, że przyjdzie tylko przy końcu świata.
Tak będzie jak piszesz,ale Chrystusowego Ducha Świętego otrzymaliśmy ponad 2000 lat temu.Zapraszam na nowy temat:Czy Chrystus jest w każdym z nas?Chrystus jest w niebie,ale Jego duch jak wynika z NT,jest w każdym z nas,przynajmniej dla mnie.

===

W każdym człowieku jest DUCH BOŻY-OJCIEC i DUCH CHRYSTUSOWY-SYN.Kto ma SYNA,ma żywot wieczny.
 
 Profil   Email 
Andrzej
 listopad 22 2006 12:00   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/31/05
Postów:: 3977

Quote by eviva:
1.Przytoczyłam wam fragmenty z NT,które mówią o obecności Chrystusa w każdym człowieku.Przecież do tego nie jest potrzebna żadna wiedza biblijna,historyczna,czy filozoficzna.

Evivo, czemu mieszasz?
Zarzucałem Ci, że nie znając Pisma dogłębnie, oceniasz innych, w tym kobietę, nie mając do tego żadnych podstaw.
To nie ma najmniejszego związku z podawanymi przez Ciebie cytatami.
Jednym słowem, na zarzut, że bezpodstawnie atakujesz, odpowiadasz poza tematem.
No, ale taka twoja metoda.
Quote by eviva:
Wy cały czas zaprzeczacie obecności w nas Chrystusa.Czy chrześcijaństwo na tym polega?

Zafiksowałaś się.
Żaden chrześcijanin NIE ZAPRZECZA TEMU, że jest w nas obecny Chrystus.
Czy możesz grzecznie przełknąć ten fakt i wyznać, że zrozumiałaś, co napisałem?
No chyba, że kolejny raz tej rzeczy nie zrozumiałaś, ale to juz nie ja będę uczył Cię czytać.
Quote by eviva:
Jeśli Pismo Święte mówi o obecności w nas Chrystusa,to nie można twierdzić,że jest ono wyjątkowo bezczelne.Komu ma wierzyć człowiek,który samodzielnie Je czyta,Pismu czy chrześcijaństwu?

W świetle tego, co napisąłem wyżej i wiele posów wczesniej, jesteś wyjątkowo upierdliwa.
Quote by eviva:
Przecież Chrześcijaństwo powinno być zgodne z tym,co pisze Pismo Święte.Wcześniej zadałam Ci pytanie,czy te fragmenty,które podałam o obecności w nas Chrystusa,są zgodne z Pismem Świętym,które Ty posiadasz?

I ja Ci wielokrotnie potwierdzałem, że chrześcijanie wyznjaą obecność w nas Chrystusa. Szkoda, że nie umiesz czytać.
Quote by eviva:
2.To co piszesz,że Duch Święty nie ma ciała,nie zgadza się z tym co pisze NT,że"Bóg jest duchem".

Tak, a gdzie tu jest coś na temat ciała?
Quote by eviva:
Duch jest ciałem duchowym,Duchem Świętym obdarzonym świadomością,która czyni go osobowością,indywidualnością.Wszystko co żyje,ma ciało i swoją świadomość.Nie może Duch Święty istnieć bez ciała duchowego,a być tylko samą świadomością.

Dlaczego? Bo Ty tak uważasz? Sorry, nie jestes dla nikogo autorytetem.
Quote by eviva:
Każdy z nas ma w swoim sercu "kroplę"takiego Ducha Chrystusowego,o którym pisze w NT:Gal.4.6.A ponieważ jesteście synami,przeto Bóg zesłał Ducha Syna Swego do serc waszych..."Ta Iskra Ducha Świętego,jest obecnym w nas Duchem Chrystusowym,Chrystusem.Świeci Ona pięknym złocistym kolorem,którego nie zobaczy się fizycznym wzrokiem.Każdy wierzący może Ją zobaczyć i odczuć Jej obecność,przez specjalne "okulary wiary".

Tak. A po jakich prochach widzi się takie rzeczy?
Każdy, kto przyjął synowstwo Boże otrzymał też Ducha Świętego. Ale nie jest On ani kroplą, ani iskrą, ani złotym światłem - jest Bogiem, który nas umacnia.
Quote by eviva:
Czy z tego co Wy piszecie wynika,że chrześcijaństwo nie uznaje obecności w każdym czlowieku Chrystusa przez Swojego Ducha Świętego?

I znowu: jesteś wyjatkowo upierdliwa. Wiele razy Ci pisałem i nie tylko ja, że w każdym ochrzczonym człowieku przebywa cała Trójca Święta: Bóg Ojciec, Bóg Syn, Bóg Duch Święty
Quote by eviva:
Jeśli Pismo Święte pisze,że On jest w nas,to spełnia taką samą rolę jak dawniej Jezus,kiedy żył na ziemii.Przecież żaden Kosciół,ani ci,którzy go tworzą,nie zastąpią tej Jego obecności w nas.Po co komplikować coś,co jest zgodne z wolą Bożą?

Po to, żeby tacy nawiedzeni jak Ty, nie wmawiali innym, że Duch Święty mówi do nich coś innego niż do całego Koscioła.
Duch Świety jest w Tobie, evivo, kiedy trwasz w jedności z Ciałem Chrystusa jakim jest Kościoł.
Czy sądzisz, że w Ananiaszu i Safirze (Dz 5, 1-11) tez był obecny Duch Święty?
Powinien był być. Przecież zostali ochrzczeni i otrzymali Ducha Świętego. Jednak kiedy oszukiwali Kościół, kto nimi kierował?
Jesli to Duch Święty obecny w nich kazał im skłamać, czemu zginęli?
Piotr wyraźnie powiedział: "Dlaczego umówiliście się, aby wystawiać na próbę Ducha Pańskiego?"

Widzisz z tej historii płynie morał, że tak długo kieruje tobą Duch Święty jak długo jesteś w łączności z Kościołem.
Nie będac w łączności z Kościołem nie możesz powiedzieć, że Duch Święty jest w Tobie.

===

Kościół modlący się i nauczający Pisma może znaleźć w Biblii rozumienia, które wychodzą poza klasyczną, fundamentalistyczną interpretację
 
 Profil   Email   Strona www 
Maciek Janson
 listopad 22 2006 12:05   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/02/05
Postów:: 1687

PRZYPOMINAM ZE WSZELKA DYSKUSJA O V EWANGELII, REINKARNACJI, WEDROWCE DUSZ, JEZUSIE W KAZDYM CZLOWIEKU, POWSZECHNYM ZBAWIENIU WSZYSTKICH, ZONIE JEZUSA ETC... W TYM TEMACIE. BARDZO PROSZE SIE DOSTOSOWAC

===

Dwie rzeczy są nieskonczenie wielkie. Glupota ludzka i Boze milosierdzie
 
 Profil   Email 
Andrzej
 listopad 22 2006 12:08   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/31/05
Postów:: 3977

Quote by eviva: Adeen
Jezus mówił, że przyjdzie tylko przy końcu świata.
Tak będzie jak piszesz,ale Chrystusowego Ducha Świętego otrzymaliśmy ponad 2000 lat temu.Zapraszam na nowy temat:Czy Chrystus jest w każdym z nas?Chrystus jest w niebie,ale Jego duch jak wynika z NT,jest w każdym z nas,przynajmniej dla mnie.


Nie wiem, gdzie to kupiłaś, ale błagam, nie pal tego więcej

Na takie bzdury (otrzymalismy Ducha Świetego 2000 lat temu) chyba nie ma sensu odpowiadać?

===

Kościół modlący się i nauczający Pisma może znaleźć w Biblii rozumienia, które wychodzą poza klasyczną, fundamentalistyczną interpretację
 
 Profil   Email   Strona www 
matejanka
 listopad 22 2006 13:49   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

Medieval Man !

Zafiksowałaś się.
Żaden chrześcijanin NIE ZAPRZECZA TEMU, że jest w nas obecny Chrystus.

Trudno Cię nie lubić, . Omijasz temat jak się da i poprzez "atak" nie dotykasz sedna sprawy. Tak samo dobrze wiesz jak i ja i Eviva, że fakt obecności Chrystusa w każdym człowieku jest bezsporny i podparty wieloma bilijnymi fragmentami. Więc nie chodzi o to, czy Chrystus jest w nas, tylko o to, co to praktycznie oznacza i jak do tego podchodzi oficjalna kościelna teologia. I tutaj jest o czym dyskutować. Z mojego punktu widzenia, oczywiście przez pryzmat TT, ta obecność Boga w nas jest jedną z najważniejszych wypowiedzi Jezusa. Gdyż z tego wynika niezaprzeczalny fakt, że Boga nie należy poszukiwać na zewnątrz lecz, że droga do Niegpo prowadzi poprzez wewnęrzną modlitwę naszego ducha. O tej modlitwie trochę później. Na razie stawiam, pytanie w jaki sposób naucza kościół i teologia tej drogi i czy prowadzi każdego wierzącego do jego wnętrza i czy naucza go, że tam posiada wszystko to co jest mu potrzebne. Ponieważ trochę czasu minęło od moich lekcji religii, więc nie mogę wypowiadać się jak jest dzisiaj. Trochę poznałam z teologii obu ostatnich papieży i muszę powiedziedzieć, że jest nieco różna od tego, czego uczyłam się jako dziecko, lub gdy czytam stare opracowania teologiczne. W każdym razie ich nauczanie przyciąga mnie do kościoła moich przodków, choć nie znaczy to, że ze wszystkim się zgadzam. Nie mniej jednak bez TT każda kościelna teologia choć już mocno przeczuwająca Prawdę, może tylko we własnym obrębie się rozwijać a więc sama sobie postawiła granicę. Tylko Bóg może te granice poszerzyć i pozwolić, aby wiele z niejasności stało się jasnych i zrozumiałych. Tak jak bez Boskiego wcielenia i Nauki Jezusa nie funkcjonował prawidłowo Zakon Mojżesza. Tak więc chciałabym abyśmy się wreszcie zrozumieli. Ja nie walczę z instytucją kościelną i nie odbieram jej znaczenia. Walczę o przyjęcie przez tą instytucję całej Bożej Prawdy Objawionej. Jest to w naszych czasach konieczne gdyż bez uporządkowanej wiary i dobrego prowadzenia wielu ludzi po prostu odchodzi od kościoła i nie wystarczy niezachwiana wiara Medieval Mana czy Kobiety(nie umniejszając wam) aby przekonać rzesze ludzkie, że tylko Krk naucza Prawdy. Otwórzcie proszę oczy. Wystarczy napisać na wyszukiwarce słowo reinkarnacja, a pojawią się setki stron o niej mówiących. Szerzą się równiez strony ezoteryczne. Stron poświęconych religiom, sprawom duchowym, poszukiwaniom i zdarzeniom na tym polu nie moża już zliczyć. Powszechnie krytykowane i odkrywane są kościelne potknięcia i przeszłe grzechy. O czym to świadczy? Przecież tylko o tym, że ludzki duch szuka Prawdy i aby ją znaleźć wędruje po przeróżnych manowacach, ulega różnym wpływom i znajduje się wciąż w niebezpieczeństwie wpadnięcia w siły zła, walczące w naszym czasie o każdą duszę.Lecz aby pozyskać dusze dla czystej niezakłamanej wiary jak widać- na załączonym obrazku-nie wystarczy już najwyraźniej dotychczasowe nauczanie, a przynajmniej nie wszystkim. Więc upieranie się, że Prawda obwarowana jest dogmatami i Bóg powiedział już ostatnie słowo jest dla wiary bardzo niebezpieczna, gdyż odpycha od niej poszukujących ludzi. Jeszcze jakiś czas uśpiona wiara z nawyku będzie funkcjonowała w polskim społeczeństwie, ale napewno już niedługo. Ten proces odchodzenia od oficjalnego nauczania i rozczarowanie nim widać bardzo wyraźnie w niemieckim kościele. Występują lub są ekskomunikowani byli duchowni i filozofowie. Przecież to są fakty. Trudno jest im wszystkim przypisać złą wole lub diabelskie zwiedzenie, gdyż ich intelekt i wypowiedzi świadczą o czymś przeciwnym. Wracając jednak do Ducha Prawdy czym innym jest Jego działalnośc i inspiracja w każdej organizacji, czy to kościelnej, czy to poza kościelnej, a czym innym jest Objawienie Boskich Prawd z zewnątrz. DLA naszegpo świata pomimo nieustającego działania Ducha Świętego i w kościele i poza nim jest absolutnie niezbędne poznanie nowego Boskiego Pouczenia, gdyż, aby ktokolwiek z duchownych potrafił słuchać wewnętrznego głosu i jeszcze przekonać innych że to głos Ducha Świętego jest niestety jeszcze daleko. Zbyt jesteśmu=y zmaterializowani i to zmaterializowanie obejmuje również duchownych i ludzi kościoła tak, że oni owszem mogą działać w Duchu Świetym, ale nigdy nie odważą się przyjąć czegoś nowego do depozytu wiary tylko z powodu tego głosu, w tym przypadku reinkarnacji. Reinkarnacji której koścół pozbył się przed wiekami i to bynajmniej nie pod działaniem Ducha Świętego i przez wieki zwalczał jej zwolenników. Historię tej walki obecnie odtwarza się z trudnością, gdyż wiele pism a w tym pisma Oryginesa zostały przez fanatyków spalone razem z biblioteką Aleksandryjską. Medieval Man powinien wiedzieć, że ich część została potem tłumaczona i pozmieniana przez tłumacza Rufina, który się w swoim wyjaśnieniu sam do tego przyznaje. A o tym, że reinkarnacja byla niebezpieczna dla władzy kościelnej świadczy jej krwawe prześladowanie w jej wyznawcach, min. Giordano Bruno był z tegpo powodu prześladowany przez inkwizycję. I ponieważ ta idea bezspornie została przez kościół dwukrotnie oficjalnie potępiona z pobudek czysto politycznych, to czy dzisiaj nie należałoby przyjrzeć się jej na nowo. Przecież wiara w powrót duszy na ziemię tylko w innym ciele jest tak samo stara jak wiara w Boga i trudno porównywać ją do wiary w krasnoludki(nieudany chwyt Medieval Mana ) pozdrowienia

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
matejanka
 listopad 22 2006 17:56   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

Tadżcharti! matejanka mam pytanko {bo nie czytałem wszystkich Twoich postów} dla ciebie "ponowne przyjście" > to > "zesłanie Ducha" ?.. jeśli tak, to kiedyś możesz być mile zaskoczona {oczywiście pomijam konkretne daty i to czy będziesz posiadać jeszcze swą fizyczną powłokę }
--------------------------------------------------------------------------------

Tak Tadżcharti, dla mnie Powrót Pana odbył się już w ciszy i z dala od zgiełku świata. W narodzie, który był na siłę chrystianizowany przez Hiszpanów i musiał znosić okres długiej niewoli. Chrystus powrócił objawiając się jako Duch Prawdy w Meksyku. Było to w latach 1866-1950. Ograniczony decyzją Pana czas, aby nikt po tym czasie nie odważył się twierdzić, że nadal mówi przez niego Chrystus. Objawienia po tym czasie mogły pochodzić już tylko od mąciciela prawdy, od Złego.Przyjście Pana było poprzedzone wszystkimi zapowiedzianymi przez Chrystusa znakami. Wiek dziewiętnasty był przełomową Epoką dla całej ludzkości. Wystarczy popatrzeć na historię, aby zobaczyć, że jakieś Światło dodało ludzkości wiedzy. Światło to ludzkośc niestety wykorzystała nie tylko w dobrym celu, budując najbardziej okrutną i bratobójczą broń nuklearną. Lecz tak jak napisałam Chrystus powrócił jako obiecany Duch Prawdy, aby przynieść światu nowe Objawienie, które w przyszłości zjednoczy wszystkich ludzi, wszystkich ras i wyznań. Nie uczyni tego ani żaden kościół, ani żadna nauka. Taką moc posiada tylko Boskie Słowo i po zaciętej walce o jego przyjęcie i po wielkich wydarzeniach na świecie, takich które są i będą spełnieniem tego Słowa, ludzie wielkiej wiary ogłoszą ludzkości że Pan był ponownie wśród swoich dzieci i pozostawił dla nich Pouczenia nazwane przez Niego Trzeci Testament. TT wyjaśnia, koryguje i nadaje właściwy sens wszystkiemu temu, co z Nauki Chrystusa zostało źle zrozumiane lub przekręcone, jak również ogłasza Prawdę, której ludzie w czasach Jezusa nie mogli jeszcze znieść,(cyt, z ew. Jana) to znaczy odpowiednio przyjąć i zrozumieć. Piszesz , że mogę doznać radosnej niespodzianki. Też tak myślę, gdyż powrót Pana do serca każdego człowieka właśnie się odbywa i jeżeli otworzymy drzwi serca na pukanie Boga to On wejdzie i będzie z nami spożywał duchowy posiłek. TT obiecuje również, że niektórzy dostąpią ujrzenia Jezusa takim, jaki był za życia, chociaż wyzszą formą, jest ujrzenie Go wyłącznie oczami ducha. Epoka Ducha Świętego trwa, lecz jeszcze nie nadszedł jej punkt kulminacyjny, który będzie osobowym sądem każdego człowieka. Nie wiem jak to będzie praktycznie wyglądało, ale otrzymamy jeszcze wiele znaków i możemy się przygotować na niespodzianki. pozdrawiam Cię

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
Andrzej
 listopad 22 2006 19:14   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/31/05
Postów:: 3977

Quote by matejanka: Medieval Man !
Zafiksowałaś się.
Żaden chrześcijanin NIE ZAPRZECZA TEMU, że jest w nas obecny Chrystus.

Trudno Cię nie lubić, . Omijasz temat jak się da i poprzez "atak" nie dotykasz sedna sprawy. Tak samo dobrze wiesz jak i ja i Eviva, że fakt obecności Chrystusa w każdym człowieku jest bezsporny i podparty wieloma bilijnymi fragmentami. Więc nie chodzi o to, czy Chrystus jest w nas, tylko o to, co to praktycznie oznacza i jak do tego podchodzi oficjalna kościelna teologia.

Podchodzi do tego, tak jak podchodziła przez wieki. Ja raczej się dziwię, ze wszelkie maści spirytyści, teozofowie i ezoterycy wczepili się w tę prawdę zębami jak pies w kiełbasę i usiłują ją tylko dla siebie wyrwać.
Quote by matejanka:
I tutaj jest o czym dyskutować.

Nie ma o czym dyskutować
Quote by matejanka:
Z mojego punktu widzenia, oczywiście przez pryzmat TT, ta obecność Boga w nas jest jedną z najważniejszych wypowiedzi Jezusa. Gdyż z tego wynika niezaprzeczalny fakt, że Boga nie należy poszukiwać na zewnątrz lecz, że droga do Niegpo prowadzi poprzez wewnęrzną modlitwę naszego ducha.

Oczywiście.
Jaki głupek szuka Boga w kosmosie> Może co najwyżej Gagarin i towarzysz Breżniew, czy inny...
Każdy chrześcijanin wie, że Jezus mieszka w jego sercu i, że w modlitwie można Go spotkać.
Quote by matejanka:
O tej modlitwie trochę później. Na razie stawiam, pytanie w jaki sposób naucza kościół i teologia tej drogi i czy prowadzi każdego wierzącego do jego wnętrza i czy naucza go, że tam posiada wszystko to co jest mu potrzebne.

Naucza go, że najwązniejsze jest spotkanie z Jezusem w głębi serca, lecz ponieważ jesteśmy bytami społecznymi nasza relacja z Jezusem odbywa się w kontekście Kościoła.
W Kościele, który jest Ciałem Jezusa spotykamy tez Jezusa z definicji w różnych formach - w bliźnich, w nauczaniu, w sakramentach, itd...
Quote by matejanka:
Ponieważ trochę czasu minęło od moich lekcji religii, więc nie mogę wypowiadać się jak jest dzisiaj. Trochę poznałam z teologii obu ostatnich papieży i muszę powiedziedzieć, że jest nieco różna od tego, czego uczyłam się jako dziecko, lub gdy czytam stare opracowania teologiczne. W każdym razie ich nauczanie przyciąga mnie do kościoła moich przodków, choć nie znaczy to, że ze wszystkim się zgadzam. Nie mniej jednak bez TT każda kościelna teologia choć już mocno przeczuwająca Prawdę, może tylko we własnym obrębie się rozwijać a więc sama sobie postawiła granicę.

Nieprawda.
Każda teologia może rozwijać się tylko w sluchaniu prawdziwego Słowa, a chyba nie udowdoniłaś jeszcze, ze Bóg przekazał nam jakikolwiek tak zwany Trzeci Testament.
My natomiast jesetśmy pewni, co do zasady, że Trzeci Testament jest falszem tak więc, TT do teologii może co najwyżej wnieść kłamstwo.
Quote by matejanka:
Tylko Bóg może te granice poszerzyć i pozwolić, aby wiele z niejasności stało się jasnych i zrozumiałych. Tak jak bez Boskiego wcielenia i Nauki Jezusa nie funkcjonował prawidłowo Zakon Mojżesza. Tak więc chciałabym abyśmy się wreszcie zrozumieli. Ja nie walczę z instytucją kościelną i nie odbieram jej znaczenia. Walczę o przyjęcie przez tą instytucję całej Bożej Prawdy Objawionej.

Bardzo szlachetnie.
Tylko dlaczego próbujesz nas namówić na uwierzenie w kłamstwo i zwiedzenie jakim jest TT?
Quote by matejanka:
Jest to w naszych czasach konieczne gdyż bez uporządkowanej wiary i dobrego prowadzenia wielu ludzi po prostu odchodzi od kościoła i nie wystarczy niezachwiana wiara Medieval Mana czy Kobiety(nie umniejszając wam) aby przekonać rzesze ludzkie, że tylko Krk naucza Prawdy.

Oczywiście.
Wielu ludzi odchodzi od Koscioła.
Czyz nie bylo to zapowiedziane?
Czyż jest to dowód na cokolwiek?
Quote by matejanka:
Otwórzcie proszę oczy. Wystarczy napisać na wyszukiwarce słowo reinkarnacja, a pojawią się setki stron o niej mówiących. Szerzą się równiez strony ezoteryczne. Stron poświęconych religiom, sprawom duchowym, poszukiwaniom i zdarzeniom na tym polu nie moża już zliczyć.

A jeszcze więcej jest stron z pornografią.
I cóż, mamy przejść na kult magia sexualis?
Zresztą strony poświęcone reinkarnacji i ezoteryce można przyrównac do pornografii. Jedne i drugie ukazują kłamstwo co do człowieka i lekceważenie podstawowych ludzkich wartości.
Quote by matejanka:
Powszechnie krytykowane i odkrywane są kościelne potknięcia i przeszłe grzechy. O czym to świadczy?

O niczym.
Że Chrystus tworzy swój Kościół z celników, a nie z faryzeuszów
Quote by matejanka:
Przecież tylko o tym, że ludzki duch szuka Prawdy i aby ją znaleźć wędruje po przeróżnych manowacach,

To dobrze napisałas: po manowcach
Quote by matejanka:
ulega różnym wpływom i znajduje się wciąż w niebezpieczeństwie wpadnięcia w siły zła, walczące w naszym czasie o każdą duszę.

A ezoterycy, spirytyści i teozofowie już wpadli w sidła zła. Co nie znaczy, że nie mogą się z nich wyrwać. Odwagi, Matejanko
Quote by matejanka:
Lecz aby pozyskać dusze dla czystej niezakłamanej wiary jak widać- na załączonym obrazku-nie wystarczy już najwyraźniej dotychczasowe nauczanie, a przynajmniej nie wszystkim. Więc upieranie się, że Prawda obwarowana jest dogmatami i Bóg powiedział już ostatnie słowo jest dla wiary bardzo niebezpieczna, gdyż odpycha od niej poszukujących ludzi.

Nie rozumiem. Niebezpieczne jest jasne okreslenie czym nie jest Prawda?
A to, że Bóg wypowiedział swoje jedyne Słowo to chyba pozytywne?
Czyżby Bóg miał więcej Słów?
Quote by matejanka:
Jeszcze jakiś czas uśpiona wiara z nawyku będzie funkcjonowała w polskim społeczeństwie, ale napewno już niedługo.

To mozliwe i całkiwem logiczne
Quote by matejanka:
Ten proces odchodzenia od oficjalnego nauczania i rozczarowanie nim widać bardzo wyraźnie w niemieckim kościele.

Biedny Kościół niemiecki
Quote by matejanka:
Występują lub są ekskomunikowani byli duchowni i filozofowie. Przecież to są fakty. Trudno jest im wszystkim przypisać złą wole lub diabelskie zwiedzenie, gdyż ich intelekt i wypowiedzi świadczą o czymś przeciwnym.

Diabeł ma od nich wszystkich jeszcze większy intelekt
Quote by matejanka:
Wracając jednak do Ducha Prawdy czym innym jest Jego działalnośc i inspiracja w każdej organizacji, czy to kościelnej, czy to poza kościelnej, a czym innym jest Objawienie Boskich Prawd z zewnątrz.

Strasznie to zagmatwałaś.
Quote by matejanka:
DLA naszegpo świata pomimo nieustającego działania Ducha Świętego i w kościele i poza nim jest absolutnie niezbędne poznanie nowego Boskiego Pouczenia,

Nie.
Potrzebna jest wierność jedynemu Pouczeniu i jedynemu Jezusowi.
Quote by matejanka:
gdyż, aby ktokolwiek z duchownych potrafił słuchać wewnętrznego głosu i jeszcze przekonać innych że to głos Ducha Świętego jest niestety jeszcze daleko.

Tez nad tym ubolewam i nie ja tylko
Quote by matejanka:
Zbyt jesteśmu=y zmaterializowani i to zmaterializowanie obejmuje również duchownych i ludzi kościoła tak, że oni owszem mogą działać w Duchu Świetym, ale nigdy nie odważą się przyjąć czegoś nowego do depozytu wiary tylko z powodu tego głosu,

I bardzo dobrze.
To, co nam przyniósł Jezus i Nowy Testament, wyjaśniane przez modlący się i nauczający Pisma Kościół jest wszystkim.
Quote by matejanka:
w tym przypadku reinkarnacji. Reinkarnacji której koścół pozbył się przed wiekami i to bynajmniej nie pod działaniem Ducha Świętego i przez wieki zwalczał jej zwolenników.

Nigdy Kościół nie wierzył w reinkarnację. Zaprzczyłby w ten sposób swemu fundamentowi
Quote by matejanka:
Historię tej walki obecnie odtwarza się z trudnością, gdyż wiele pism a w tym pisma Oryginesa zostały przez fanatyków spalone razem z biblioteką Aleksandryjską.

Cóż za łatwe wytłumaczenie.
A jesli ci powiem, że w bibliotece aleksandryjskiej były zapiski o przyszłym panowaniu krasnoludków?
Quote by matejanka:
Medieval Man powinien wiedzieć, że ich część została potem tłumaczona i pozmieniana przez tłumacza Rufina, który się w swoim wyjaśnieniu sam do tego przyznaje.

Co do Rufina, już kiedyś Ci tlumaczyłem, co zmienił jak i to że raczej przywrócił oryginalne treści ze sfałszowanych kopii i to wykazał. Więc nie wspominajmy juz więcej o Rufinie.
Quote by matejanka:
A o tym, że reinkarnacja byla niebezpieczna dla władzy kościelnej świadczy jej krwawe prześladowanie w jej wyznawcach, min. Giordano Bruno był z tegpo powodu prześladowany przez inkwizycję.

Matejanko
Teraz to przykozaczyłaś.
Byc moze Bruno także coś wspominał w potoku swych tez i reinkarnacji. Nie znam aż tylu szczegołow. Skazano go jednak za doketyzm. Wiesz co to, prawda?
Quote by matejanka:
I ponieważ ta idea bezspornie została przez kościół dwukrotnie oficjalnie potępiona z pobudek czysto politycznych,

Tak? o jaką politykę chodziło?
Domyslam się że to twoja teza, udowdnij ją
Quote by matejanka:
to czy dzisiaj nie należałoby przyjrzeć się jej na nowo.

Nie.
Jets błędna.
I przyglądanie się jej niczego nie zmieni.
Quote by matejanka:
Przecież wiara w powrót duszy na ziemię tylko w innym ciele jest tak samo stara jak wiara w Boga i trudno porównywać ją do wiary w krasnoludki(nieudany chwyt Medieval Mana ) pozdrowienia

Czy to tę "starą" wiarę uprawomocnia?
Jeszcze starsza jest wiara w to, że roślinność dająca pożywienie bierze się z ciała bogini Hainuwele.
Czy w to tez wierzysz?

===

Kościół modlący się i nauczający Pisma może znaleźć w Biblii rozumienia, które wychodzą poza klasyczną, fundamentalistyczną interpretację
 
 Profil   Email   Strona www 
Tadzcharti
 listopad 23 2006 00:16   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 10/23/06
Postów:: 127

Do.. matejanka..

Na wstępie powiem.. odniosę się tylko do ostatniego Twego postu i nie żebym się czepiał słówek i zwrotów.. bo mogą to być jedynie przejęzyczenia lub problemy z odpowiednim wyrażeniem/przekazem .. ale przy takich treściach (z Twoim ostatnim postem) nawet ogólnie ciężko było by mi się zgodzić.. choć może być to wynik różnicy w postrzeganiu tu już niemal wszystkiego..

"..dla mnie Powrót Pana odbył się już w ciszy i z dala od zgiełku świata. W narodzie, który był na siłę chrystianizowany przez Hiszpanów i musiał znosić okres długiej niewoli. Chrystus powrócił objawiając się jako Duch Prawdy w Meksyku. Było to w latach 1866-1950.."
eh.. a ja praktycznie odkąd tu jestem żyłem z Bogiem właśnie poprzez Jego Ducha.. {choć nie raz "rozrabiałem" i nie jest to taka jedność jaką chciałbym uzyskać to pozostaję w łączności z} Bogiem właśnie w Duchu.. o którym znacznie później.. na lekcjach religii mówiono mi że dał go nam Chrystus .. i jest To fakt dał Go nam Jezus.. dając Samego Siebie ..

"..Ograniczony decyzją Pana czas, aby nikt po tym czasie nie odważył się twierdzić, że nadal mówi przez niego Chrystus.." osobiście bardzo nie lubię i nigdy nie lubiłem gdy ktoś usiłował mówić coś bezpośrednio Imieniu Jezusa {przemawiając niejako zamiast}Niego{} i odradzam każdemu takie próby.. co innego starać się odczytać to co do nas mówi Bóg.. i to przekazywać dalej o ile może posłużyć dobremu/zbudowaniu..
"..Objawienia po tym czasie mogły pochodzić już tylko od mąciciela prawdy, od Złego.." no to już jest przegięcie chyba że źle rozumiem "objawienie" ale jeśli to może być ukazanie Bożej woli lub tego co może nastąpić.. to tu się z Tobą nie zgodzę.. bo tego na dole znam dość "dobrze".. i było wiele objawień po "1950" do których "ci na dole" nie mieli bezpośrednio dostępu..
Proszę byś tu podała w jakim kontekście użyłaś słowa "objawienie".. bo ktoś mógłby zrozumieć że w czasach obecnych próba odczytania przesłania Bożego dla nas.. również pochodziła by od złego? {i czemu i Ciebie złego jest z dużej literki? }

"..Przyjście Pana było poprzedzone wszystkimi zapowiedzianymi przez Chrystusa znakami.." eh.. kiedyś Ci już mówiłem że to na które czekamy jeszcze nie nadeszło.. {to że ktoś mógł by je początkowo "przeoczyć" jest możliwe..} ale nie nadszedł jeszcze ten który ma "poprzedzić" przyjście Pana..
antychryst.. jeszcze nie nadszedł to było by trudne do przeoczenia.. wiem że dla wielu obecne czasy wydają się "mroczne" przesiąknięte złem/zepsuciem itp.. i to nazywają antychrystem.. ale to to jeszcze nic w porównaniu z tym na co stać tych na dole jeśli tylko jakiś człowiek udostępnił by im możliwość "szerszego" działania w tym świecie..
{zawsze chciałem żyć w czasach antychrysta.. przynajmniej postawy jednej istoty w "tym świecie" byłbym pewien }

"..najbardziej okrutną i bratobójczą broń nuklearną.." "chora" "propaganda"/"ideologie" jest o wiele gorsza.. i ma straszliwsze często pokoleniowe skutki..

"..Chrystus powrócił jako obiecany Duch Prawdy, aby przynieść światu nowe Objawienie, które w przyszłości zjednoczy wszystkich ludzi, wszystkich ras i wyznań.." no to Ty już czekasz na "trzecie"? przyjście a ja ciągle na "drugie".. a "starci bracia" chrześcijan ciągle czekają na pierwsze

"..ludzie wielkiej wiary ogłoszą ludzkości że Pan był ponownie.." po/w ponownym przyjściu Pana On sam to ogłosi..
"..pozostawił dla nich Pouczenia nazwane przez Niego Trzeci Testament.." eh.. troszkę się tu gubię.. bo jak Ty rozumiesz w tym kontekście "testament".. (odejście i pozostawieni "czegoś" po sobie?..) bo skoro "podobno" już przyszedł "drugi" raz jako Duch Prawdy (i nie odszedł chyba?) a ma przyjść znów jeszcze "trzeci" raz to tu się gubię..
{wiem że chodzi ci o inną formę przyjścia..}

Teoretycznie częściowo mogło by się to zgadzać ale właśnie poprzez patrzenie bliższe "tylko" poprzez wyraz ST/NT.. Bo skoro Jezus "stanowi" "swoistą" jedność z Duchem którego wlewa w nasze serca to fakt już przyszedł.. "w ten sposób" {ale nie trzeba było na to czekać wieków..} a apostołowie.. przecież w Duchu Prawdy mówili o ponownym przyjściu Pana.. chyba że mamy tu do czynienia z próbą podważenia NT {a przynajmniej jego tłumaczeń.. no to rzeczywiście dłuższa dyskusja..}

"..Epoka Ducha Świętego trwa.." jak bym słyszał majów (tych czasów)

Pozdrawiam Cię matejanka.. w Duchu Chrystusa..

===

Dopóki walczysz, jesteś niezwyciężony /1P3,9/Ef6,12/
 
 Profil   Email 
matejanka
 listopad 23 2006 09:49   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

Ten post jest adresowany do Tadżcharti, przeprazam w pośpiechu tego na początku nie napisałam

eh.. a ja praktycznie odkąd tu jestem żyłem z Bogiem właśnie poprzez Jego Ducha.. {choć nie raz "rozrabiałem" i nie jest to taka jedność jaką chciałbym uzyskać to pozostaję w łączności z} Bogiem właśnie w Duchu.. o którym znacznie później.. na lekcjach religii mówiono mi że dał go nam Chrystus .. i jest To fakt dał Go nam Jezus.. dając Samego Siebie ..

Wszyscy żyjemy przez Ducha, inaczej by nas nie było. Czym innym jest kontakt z Duchem w nas. To zależy od naszego przygotowania. A czym innym Proroctwo, to wtedy kiedy Duch jasno obliguje nas do obwieszczenia czegoś światu. Czy się ze mną zgodzisz? Jest to ważne , gdyż na tym bazuje sformulowanie z Apokalipsy, że "świadctwem Jezusa jest Duch proroctwa."
"..Ograniczony decyzją Pana czas, aby nikt po tym czasie nie odważył się twierdzić, że nadal mówi przez niego Chrystus.." osobiście bardzo nie lubię i nigdy nie lubiłem gdy ktoś usiłował mówić coś bezpośrednio Imieniu Jezusa {przemawiając niejako zamiast}Niego{} i odradzam każdemu takie próby.. co innego starać się odczytać to co do nas mówi Bóg.. i to przekazywać dalej o ile może posłużyć dobremu/zbudowaniu..

I tu masz absolutną rację, gdyż imię Jezus jest nadużywane i wykorzystywane przez siły ciemności.
Ale teraz rozpatrz, czym było wcielenie Boga w Jezusie. Pomijam fakt, (choć jest on bardzo ważny), Ojcostwa Jezusa, to Jezus był tak jak każdy człowiek i Duchem i ciałem.Duch jak wiemy był Boski. Ciało Jezus nazywał Synem Człowieczym dla podkreślenia jego podobieństwa z wszystkimi ludźmi. Ciało służyło Bogu w dwóch celach: dla głoszenia swojej nauki miłości o przybliżeniu się Królestwa Nieba do ziemi i dla złożenia Ofiary na krzyżu. Ofiara została spełniona raz na zawsze i nigdy nie będzie powtórzona. Dlatego Jezus odchodząc zapowiedział swój Powrót w sposób Duchowy, co dał im paroktotnie do zrozumienia. O potwierdzających to cytatach później. W tym miejscu trzeba ustalić, po co Jezus zapowiedział, i to wielokrotnie, swój Powrót. Ponieważ to ogromny temat, ograniczę się tylo do skrótu i esencji tego powodu a było nim danie człowiekowi prosto z Ust Boga Nauki dostosownej do poziomu rozwoju jego ducha, dostosowane do kolejnego etapu historii rozwoju duchowego ludzkości. Bóg zna przyszłość i wiedział co uczynimy z Jego czystą duchową nauką, nie będę tu powtarzała historii chrześcijaństwa. DLatego wiedział, że konieczne będzie sprostowanie tego wszystkiego cośmy nie do końca dobrze zrozumieli, że ludzkość sama nie ustanowi pokoju na ziemi, że nie będzie postrzegać się jako wielka duchowa rodzina....I to mamy dzisiaj, walkę wyznań, nieudane próby ekumenizmu, ateizm i masowe odchodzenie od religii. Mówienie, że to było przewidziane niczego nie zmienia w fakcie, że ta ogromna ilość naszych braci i sióstr pozbawiona jest strawy duchowej niezbędnej do życia. Dlatego Bóg sam zadbał o to, aby pokarm stał się znowu świeży i pożywny. Wszyscy są do tego stołu wezwani, ale ilu przyjdzie...Wracając do Objawień. Absolutna unikatowośc Objawień w Meksyku polegała na dwóch faktach. Bóg nie przemawiał przez ducha Przekazicieli w sposób pośredni, lecz bezpośredni. Kim byli Przekaziciele. Jako ludzie byli prostymi meksykańskimi pracownikami fizycznymi, często półindiańskiej krwi, z wyznania chrześcijanie. Z ducha byli to synowie narodu Izraela, Ci ktorzy już dwukrotnie doświadczyli obecności Pana na ziemi.Oni byli do tej misjii przewidziani i przygotowani od początku istnienia świata. Ci Przekaziciele ustępowali swoją duszą w swoim duchu, miejsca Bogu, w momencie kiedy Jego Promień wnikał w ich umysły i poruszał ich ustami. W tym czasie ciało znajdowało się w rodzaju transu. Przekazwane przez nich Boskie Pouczenia, przekraczały zarówno ich możliwości intelektualne jak i poprzez wielogodzinne trwanie również fizyczne(nigdy nie brakowało im głosu, nie chrypli, nie słabli.) Owocem tych trwających kilkadziesiąt lat(wyklucza to możliwośc, aby stała za tym jakaś osoba lub grupa ludzi) jest zebranych po roku 1950 przez byłych Przekazicieli dwanaście Ksiąg Prawdziwego Życia, z których Trzeci Testament jest kompedium i na życzenie Chrystusa nazwany Jego Trzecim Testamnentem dla ludzkości. Tak więc reasumując, Przekaziciele nie mówili w imieniu Jezusa Chrystusa, to Chrystus,"Słowo" przemawiał przez ich ciała tak jak w Drugim Czasie, mówił i nauczał poprzez ciało Jezusa. Tutaj materialną częścią Duchowego Boskiego Objawienia były ciala Przekazicieli. Ci Przekaziciele przemawiali we wspólnotach utworzonych-przez zapowiadającego przyjście Pana Ducha Eliasza-które z czasem rozprzestrzeniły się na cały Meksyk. Chociaż te wspólnoty znajdowały się się na tak ogromnym obszarze jak państwo meksykańskie i choć w trakcie Objawień nie miały ze sobą kontaktu , to zarówno treść jak i sposób mówienia Przekazicieli jednoznacznie wskazywały na jedno Boskie Źródło. Ograniczenie czasowe było konieczne wobec ludzkiej słabości. W 1950 roku Bóg wycofał swój Boski Promień i zakończył swoją fizyczną ingerencję w ciała Przekazicieli. Czym innym jest wewnętrzny głos, i wewnętrzny dialog z Ojcem, do którego wezwany jest każdy człowiek i do którego wszyscy dojrzewamy. Lecz ten wewnętrzny głos nie może stanowić przynajmniej, nie w naszym czasie, obowiązującej nauki dla innych, gdyż my jesteśmy słabymi stworzeniami, które ulegają przeróżnym wpływom i każde prywatne objawienie może być zanieczyszczone przez nieboskie wpływy, co zależy od stopnia naszej czystości i przygotowania. A w objawieniu z Meksyku chodziło o danie całej ludzkości kolejnego Trzeciego Boskiego Pouczenia. Było to następne zbliżenie się Ojca do swoich dzieci od zewnątrz.


"..Objawienia po tym czasie mogły pochodzić już tylko od mąciciela prawdy, od Złego.." no to już jest przegięcie chyba że źle rozumiem "objawienie" ale jeśli to może być ukazanie Bożej woli lub tego co może nastąpić.. to tu się z Tobą nie zgodzę.. bo tego na dole znam dość "dobrze".. i było wiele objawień po "1950" do których "ci na dole" nie mieli bezpośrednio dostępu.
Proszę byś tu podała w jakim kontekście użyłaś słowa "objawienie".. bo ktoś mógłby zrozumieć że w czasach obecnych próba odczytania przesłania Bożego dla nas.. również pochodziła by od złego? {i czemu i Ciebie złego jest z dużej literki?
Z duzej literki to germanizm przepraszam, myślałam że po polsku też tak nazwę własną się pisze.
Oczywiście, że po 1950 było wiele prwadziwych Objawień, ale już nie we wspólnotach w Meksyku Tam niektórzy po tym roku próbowali wmawiać innym, że w dalszym ciągu otrzymują objawienia i nawet czymnili "cuda" (magia)przyciągając masy i dzieląc naród i czyniąc zamieszanie. To znowu dłuższy temat. Natomiast Chrystus zapowiedział, że nasza Epoka Ducha Świętego będzie obfitowała w przeróżne objawienia przede wszystkim przez obecność na świecie Marii i jej opiekę nad ludzką rodziną.


..Przyjście Pana było poprzedzone wszystkimi zapowiedzianymi przez Chrystusa znakami.." eh.. kiedyś Ci już mówiłem że to na które czekamy jeszcze nie nadeszło.. {to że ktoś mógł by je początkowo "przeoczyć" jest możliwe..} ale nie nadszedł jeszcze ten który ma "poprzedzić" przyjście Pana..
antychryst.. jeszcze nie nadszedł to było by trudne do przeoczenia.. wiem że dla wielu obecne czasy wydają się "mroczne" przesiąknięte złem/zepsuciem itp.. i to nazywają antychrystem.. ale to to jeszcze nic w porównaniu z tym na co stać tych na dole jeśli tylko jakiś człowiek udostępnił by im możliwość "szerszego" działania w tym świecie..
{zawsze chciałem żyć w czasach antychrysta.. przynajmniej postawy jednej istoty w "tym świecie" byłbym pewien }

Antychryst to znowu dłuższy temat, więc w skrócie. To zależy co Ty rozumiesz pod słowem Antychryst. Zwróć uwage że św. Paweł pisze o nim, że już jest na świecie. Gdyż to chodziło o ducha antychrysta, czyli wszelkich ludzi zarówno inkarnowanych, jak i poza ciałem, którzy zanieczyszczają, wypaczają i odkształcają Naukę Chrystusa, stawiając w to miejsce swoje Nauczanie. Tego ducha można znaleć wszędzie i w instytucjonalnym kościele i poza nim. Objawiał się on poprzez Nerona, Stalina, Hitlera, czy poprzez systemy polityczne i objawia się nadal, przeszkadzając w zapanowaniu na ziemi Chrystusowi i Jego czystej Nauce. Czy uosobi się on jeszcze w jakimś konkretnym człowieku, zanim zapanuje powszechnie Jeden Pasterz i będzie Jedna Owczarnia, tego nie wiem, walka o ustanowienie Panowania Boga na ziemi trwa i jeszcze wiele łez ludzkość wyleje zanim sie skończy. Trzeba przede wszystkim zrozumieć, że ani Sąd ani Powrót Pana to nie jest zjawisko jednorazowe i jednoczesne lecz długi odcinek czasu i proces. I tak do jednych serc już Chrystus powrócił, a inne jeszcze walczą, jeden został wzięty a inny zostawiony, oczywiście tylko do czasu,gdy duchowo dojrzeje aby również otworzyć Bogu drzwi swojego serca.

"..najbardziej okrutną i bratobójczą broń nuklearną.." "chora" "propaganda"/"ideologie" jest o wiele gorsza.. i ma straszliwsze często pokoleniowe skutki..

Jedno i drugie jest chore, ale aby tę broń wymyślić trzeba było sporo wiedzy i o to mi chodziło.

"..Chrystus powrócił jako obiecany Duch Prawdy, aby przynieść światu nowe Objawienie, które w przyszłości zjednoczy wszystkich ludzi, wszystkich ras i wyznań.." no to Ty już czekasz na "trzecie"? przyjście a ja ciągle na "drugie".. a "starci bracia" chrześcijan ciągle czekają na pierwsze


Nie, nie czekam, gdyż Chrystus już był na ziemi, teraz jest walka o zapanowanie Tysiącletniego Królestwa Chrystusa. I w tym czasie będzie następował powrót Mistrza do ludzkich serc. Ale już indywidualnie. Ten, kto będzie słuchał wewnętrznego głosu i pójdzie drogą miłości do Boga w swoim bliźnim, ten otworzy Bogu drzwi i pozna Prawdę.
"..ludzie wielkiej wiary ogłoszą ludzkości że Pan był ponownie.." po/w ponownym przyjściu Pana On sam to ogłosi..

Tak w naszych sercach. A jakie zewnętrzne znaki oczekują jeszcze zmaterializowaną ludzkośc tego nie wiem. Wiem że żyjemy w czasie Sądu, w czasie oczyszczania zarówno ziemi jak i dusz.Nastąpi jeszze wiele katastrof spowodowanych przz naszą działalność. Ale to znowu obszerny temat...


b>"..pozostawił dla nich Pouczenia nazwane przez Niego Trzeci Testament.." eh.. troszkę się tu gubię.. bo jak Ty rozumiesz w tym kontekście "testament".. (odejście i pozostawieni "czegoś" po sobie?..) bo skoro "podobno" już przyszedł "drugi" raz jako Duch Prawdy (i nie odszedł chyba?) a ma przyjść znów jeszcze "trzeci" raz to tu się gubię..
{wiem że chodzi ci o inną formę przyjścia..}

Myślę że jeżeli uważnie przeczytasz to co powyzej napisałam to nie muszę więcej nic dodawać. Obiecany Duch Prawdy, Pocieszyciel, który ma wprowadzić uczniów w całą Prawdę to Chrystus i Bóg w jednej Osobie.
Teoretycznie częściowo mogło by się to zgadzać ale właśnie poprzez patrzenie bliższe "tylko" poprzez wyraz ST/NT.. Bo skoro Jezus "stanowi" "swoistą" jedność z Duchem którego wlewa w nasze serca to fakt już przyszedł.. "w ten sposób" {ale nie trzeba było na to czekać wieków..} a apostołowie.. przecież w Duchu Prawdy mówili o ponownym przyjściu Pana.. chyba że mamy tu do czynienia z próbą podważenia NT {a przynajmniej jego tłumaczeń.. no to rzeczywiście dłuższa dyskusja..}

Tak to dłuższa dyskusja na razie tego co napisałam wystarczy, abyśmy jeszcze porozmawiali. Zauważ tylko,że w ew. Jana, Jezus gdy mówi o swoim odejściu i obiecuje, że powróci rownocześnie mówi o przysłąniu Ducha Prawdy i to nie tylko do uczniów ale do całego świata. Cytaty później, gdyż mój czas w tej chwili się kończy.



"..Epoka Ducha Świętego trwa.." jak bym słyszał majów (tych czasów)

Tak Majowie przecież też dzieci Boże.
Pozdrawiam Cię w Chrystusie

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
Dezerter
 listopad 23 2006 09:59   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/17/06
Postów:: 1841

Medieval man

[Cytat za: matejanka]
O tej modlitwie trochę później. Na razie stawiam, pytanie w jaki sposób naucza kościół i teologia tej drogi i czy prowadzi każdego wierzącego do jego wnętrza i czy naucza go, że tam posiada wszystko to co jest mu potrzebne.

Naucza go, że najwązniejsze jest spotkanie z Jezusem w głębi serca, lecz ponieważ jesteśmy bytami społecznymi nasza relacja z Jezusem odbywa się w kontekście Kościoła.
W Kościele, który jest Ciałem Jezusa spotykamy tez Jezusa z definicji w różnych formach - w bliźnich, w nauczaniu, w sakramentach, itd...


Teraz to ty troche zamieszałeś bo radzisz mniej więcej, że najlepsza drogą do Chrystusa, którego mamy w sobie prowadzi przez... zewnętrzny kościół, czyli, że należy zatoczyć koło aby dojść do punktu wyjścia
Przyznasz , że dość naciągana i karkołomna teza.
A co ze świętymi i czcigodnymi "ojcami pustyni", pustelnikami i "słupnikami", którzy postawili na bezpośrednią relację z Bogiem (wewnętrzną), bez pośrednictwa "kościoła" (a przynajmniej ograniczona do mimimum!)- błądzili?!

===

Obecnie pisze na forum zchrystusem.pl
 
 Profil   Email   Strona www 
Andrzej
 listopad 23 2006 10:43   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/31/05
Postów:: 3977

Quote by Dezerter: Medieval man

[Cytat za: matejanka]
O tej modlitwie trochę później. Na razie stawiam, pytanie w jaki sposób naucza kościół i teologia tej drogi i czy prowadzi każdego wierzącego do jego wnętrza i czy naucza go, że tam posiada wszystko to co jest mu potrzebne.

Naucza go, że najwązniejsze jest spotkanie z Jezusem w głębi serca, lecz ponieważ jesteśmy bytami społecznymi nasza relacja z Jezusem odbywa się w kontekście Kościoła.
W Kościele, który jest Ciałem Jezusa spotykamy tez Jezusa z definicji w różnych formach - w bliźnich, w nauczaniu, w sakramentach, itd...


Teraz to ty troche zamieszałeś bo radzisz mniej więcej, że najlepsza drogą do Chrystusa, którego mamy w sobie prowadzi przez... zewnętrzny kościół, czyli, że należy zatoczyć koło aby dojść do punktu wyjścia
Przyznasz , że dość naciągana i karkołomna teza.
A co ze świętymi i czcigodnymi "ojcami pustyni", pustelnikami i "słupnikami", którzy postawili na bezpośrednią relację z Bogiem (wewnętrzną), bez pośrednictwa "kościoła" (a przynajmniej ograniczona do mimimum!)- błądzili?!


Nie błądzili
I nie chodzi w tej :"karkolomnej tezie", że droga prowadzi przez zewnętrzny Kościół.
Droga prowadzi w Kościele czyli w łączności z nim i przy wykorzystywaniu tego, czym Kościoł dysponuje.
Żaden z pustelników, słupników, anachoretów nie odszedł z Kościoła, lecz swą wewnętrzną relację z Bogiem budował w Kościele, choćby zewnętrznie był od instytucji Kościoła dość daleko. Ba, nawet korzytsał z życia wspólnotowego i sakramentalnego Kościoła.

Z drugiej strony, nawet najbardziej pogrążony w sprawach zewnętrznych "urzędnik" Kościoła obowiązany jest postawić na bezpośrednią relację z Bogiem (wewnętrzną).
Jedno dopełnia drugie

===

Kościół modlący się i nauczający Pisma może znaleźć w Biblii rozumienia, które wychodzą poza klasyczną, fundamentalistyczną interpretację
 
 Profil   Email   Strona www 
Dezerter
 listopad 23 2006 11:07   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/17/06
Postów:: 1841

ok
ale po co
"nasza relacja z Jezusem odbywa się w kontekście Kościoła."
po co mi dorosłemu, który ma wszystkie sakramęty (jak dotychczas ) i ma (dajmy na to)bezpośrednią relację z Bogiem - tzw. "chrzest z/w Duchu Św, ma łaskę rozumienia Billii i inne "łaski"
po co mi kościół/ksiądz???
innymi słowy gdy jest ktoś już na poziomie wiary(bezpośrednia relacja, świętość) a nie religii/obrzędu, czy kościół a nawet Kościół jest mu do czegoś niezbędnie potrzebny?

Ps
pisząc kościół z małej myślę o instytucji ziemskiej
bo Kosciół to też ja więc będąc sam na sam z Bogiem wiem (i nie o to pytam!), że nasz relacja "jest w Kościele

===

Obecnie pisze na forum zchrystusem.pl
 
 Profil   Email   Strona www 
eviva
 listopad 23 2006 13:30   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/08/06
Postów:: 1139

medieval man

medieval ma Na takie bzdury (otrzymalismy Ducha Świetego 2000 lat temu) chyba nie ma sensu odpowiadać?

Gal.4.6.A ponieważ jesteście synami,przeto Bóg zesłał Ducha Syna Swego do serc waszych...

Że to dla Ciebie jest bzdura świadczy,że nie doceniasz męczeńskiej śmierci Jezusa,dzięki której każdy otrzymał Ducha Chrystusowego.Nie widzisz też roli,jaką ma do spełnienia ten Duch,w życiu każdego człowieka.Zapewne nadal nie wierzysz w Jego obecność w Tobie..A przecież do wiary w Jego obecność w nas,już dawno KrK powinien doprowadzić swoich wiernych wyznawców.Cała hierarchia kościelna,to powinni być tylko drogowskazy na drodze do tego wewnętrznego Chrystusa.Żadne obrzędy,ceremonie,rytuały i sakramenty kościelne,Go nie zastąpią.

===

W każdym człowieku jest DUCH BOŻY-OJCIEC i DUCH CHRYSTUSOWY-SYN.Kto ma SYNA,ma żywot wieczny.
 
 Profil   Email 
Tadzcharti
 listopad 23 2006 17:56   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 10/23/06
Postów:: 127

Do.. +matajanka..
"..Czym innym jest kontakt z Duchem w nas. To zależy od naszego przygotowania. A czym innym Proroctwo, to wtedy kiedy Duch jasno obliguje nas do obwieszczenia czegoś światu. Czy się ze mną zgodzisz?.." Tak, ale co to ma do rzeczy??.
"..świadctwem Jezusa jest Duch proroctwa.." no tak i co z tego?? w jakim kontekście o tym piszesz.. bo ja taki troszkę tępawy jestem.. i nie nadążam..

"..Dlatego Jezus odchodząc zapowiedział swój Powrót w sposób Duchowy, co dał im paroktotnie do zrozumienia.." no i tu właśnie jest problem postrzegania.. i ewentualnych problemów z interpretacją..
zgadzam się z tym że Pan powtórnie nie miał przyjść w tym ciele fizycznym które zostało przybite do krzyża.. ale w chwili zmartwychwstania to ciało zostało przemienione.. choć w kontekście postrzeganie ludzkiego (fizycznymi oczyma) mogło by się wydawać że to to samo..
Jednak nie mogę się zgodzić z Tobą w kwestii działania w nas Boskiego Ducha Prawdy.. bo dla Ciebie był On nam dany dopiero kiedyś tam.. po latach.. a z tym zgodzić się nie mogę.. był nam dany od początku..

"..Bóg nie przemawiał przez ducha Przekazicieli w sposób pośredni, lecz bezpośredni.." dla mnie nie jest to argument potwierdzający "objawienia".. bo jeśli to jest możliwe i wystarczające Bóg działa/oddziaływuje właśnie "pośrednio"..

"..byli to synowie narodu Izraela, Ci którzy już dwukrotnie doświadczyli obecności Pana na ziemi.." gubię się w tych cyferkach odnośnie ilości ponownych przyjść.. ale to i tak dla mnie niema większego znaczenia.. bo Jezus mógł się nawet ukazywać setką ludzi i przez lata w postaci widzialnej.. a to i tak nie zmienia faktu że czekam na "oficjalne" ponowne przyjście..

"..Z duzej literki to germanizm przepraszam, myślałam że po polsku też tak nazwę własną się pisze.." ale nazwę własną kogo i czego? tych "na dole" zostawmy nisko z {małej}..

"..Antychryst.." .. rozumiem Twoje stanowisko i się z nim niemal całkowicie zgadzam w tym wątku.. tylko kiedyś już Ci pisałem.. że jeden "człowiek" mógłby zjednoczyć "kościoły" satana i niemal wyeliminować inne religie {o jakieś 70% zmniejszyć} w ciągu zaledwie kilku lat przy odpowiednich funduszach.. poza tym nie rozumiem "upadłej jutrzenki" czemu nie wykorzysta przykładu Chrystusa i nie wtargnie do "tego świata" podobnie wiele by zyskał.. choć ostatecznie i tak niema szans..

"..teraz jest walka o zapanowanie Tysiącletniego Królestwa Chrystusa.." a mówisz dokładnie o 1000?? bo z tego co pamiętam to pomijając to co po drodze w okolicach 3500 roku będziemy mieli spore problemy.. jak zwykle sami ze sobą w tym kontekście nie mogę przyjąć 1000 lat dosłownie .. ale chyba nie muszę...

"..Wiem że żyjemy w czasie Sądu, w czasie oczyszczania zarówno ziemi jak i dusz.Nastąpi jeszze wiele katastrof spowodowanych przz naszą działalność. Ale to znowu obszerny temat.." i znów zgadzam się z tym co wypowiadasz niemal całkowicie ale nie w kontekście tego że już nastąpiło "oficjalne" {bo takie ma być ono} "ponowne przyjście"..

Odnośnie cytatów to wiem które możesz przytoczyć.. ale jak chcesz/masz czas to się nie krępuj..
Cała dyskusja mogła by się szybko zakończyć gdybym w końcu przeczytał "trzeci testament" i znalazł w nim lub nie coś co by podważyło lub nie jego autentyczność.. tylko nie zapominaj że objawienia występują od zawsze na całym świecie i praktycznie bez przerwy.. dlatego nie uważam by jakieś konkretne "objawienie" było już powodem twierdzenia że ponowne przyjście Pana miało już miejsce.. bo w takim kontekście to ponownych przyjść było miliony..

I jeszcze jedno Ducha Prawdy.. itd.. otrzymaliśmy od Jezusa to fakt ale pamiętajcie że dla istot duchowych czas nie musi być ograniczeniem.. więc nawet 5000 lat temu można było działać będąc wspieranym przez Ducha którego obiecał nam Chrystus.. {w tym kontekście mówienie o ponownym przyjściu} Pana {wyłącznie w "formie"}/Postaci Ducha{jest niezasadne..}

===

Dopóki walczysz, jesteś niezwyciężony /1P3,9/Ef6,12/
 
 Profil   Email 
Andrzej
 listopad 23 2006 21:08   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/31/05
Postów:: 3977

Quote by eviva: medieval man
medieval ma Na takie bzdury (otrzymalismy Ducha Świetego 2000 lat temu) chyba nie ma sensu odpowiadać?

Gal.4.6.A ponieważ jesteście synami,przeto Bóg zesłał Ducha Syna Swego do serc waszych...

Że to dla Ciebie jest bzdura świadczy,że nie doceniasz męczeńskiej śmierci Jezusa,dzięki której każdy otrzymał Ducha Chrystusowego.Nie widzisz też roli,jaką ma do spełnienia ten Duch,w życiu każdego człowieka.Zapewne nadal nie wierzysz w Jego obecność w Tobie..A przecież do wiary w Jego obecność w nas,już dawno KrK powinien doprowadzić swoich wiernych wyznawców.Cała hierarchia kościelna,to powinni być tylko drogowskazy na drodze do tego wewnętrznego Chrystusa.Żadne obrzędy,ceremonie,rytuały i sakramenty kościelne,Go nie zastąpią.


Może byś tak przestała wymądrzać się na temat rzeczy, co do których nie masz pojęcia.
I przestań mnie pouczać, co pwoinno być dla mnie bzdurą, a co nie.
Raczej sama zastanów się nat tym, co masz w głowie.

Co do otrzymania Ducha Świętego, to nie wiem jak Ty, ale ja na pewno nie otrzymałem Go 2000 lat temu, ale dość niedawno jeśli weźmiemy pod uwagę proporcję czasową.
Otrzymałem bierzmowanie z rąk biskupa i zaręczam ci - nie było to dwa tysiące lat temu.

Jesli Ty twierdzisz, że otrzymałaś Ducha Świętego 2000 lat temu, to mogę podrzucić ci adresy kilku psychiatrów.

Ostatni raz staram się powściagnąć, ale jeśli jeszcze raz będziesz mnie pouczała w tak głupi sposób, co do tego w co wierzę, a w co nie, to zbierzesz to, co siejesz.

===

Kościół modlący się i nauczający Pisma może znaleźć w Biblii rozumienia, które wychodzą poza klasyczną, fundamentalistyczną interpretację
 
 Profil   Email   Strona www 
Tadzcharti
 listopad 23 2006 21:56   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 10/23/06
Postów:: 127

Do.. +medieval_man..

[/2Tm2,24/ A sługa Pana nie powinien się wdawać w kłótnie, ale /ma/ być łagodnym względem wszystkich, skorym do nauczania, zrównoważonym.]

eh.. nie potraktuj tego jako ataku na Ciebie.. ale powinieneś być bardziej wyrozumiały zwłaszcza dla kogoś kto inaczej niż Ty patrzy na świat/rzeczywistość {i nie oznacza to że masz nie być "wyraźny"..}

"..Może byś tak przestała wymądrzać się na temat rzeczy, co do których nie masz pojęcia.. I przestań mnie pouczać, co pwoinno być dla mnie bzdurą, a co nie. Raczej sama zastanów się nat tym, co masz w głowie.." nie wiem jak na to patrzy eviva.. ale ktoś to samo może powiedzieć o Tobie..
Nawet jeśli ktoś tonem swojej wypowiedzi, byłby "agresywny" wobec Ciebie.. to postaraj się nie odpłacać tym samym..
Wiem że to nie mi pouczać innych.. piszę jedynie że nie podoba mi się takie podejście do ludzi..

"..Otrzymałem bierzmowanie z rąk biskupa i zaręczam ci - nie było to dwa tysiące lat temu.." i dobrze masz rację.. ale czy przed bierzmowaniem, (nie byłeś kierowany / nie kierowałeś) się może Tym Duchem?.. albo czy na modlitwie Ten Sam Duch nie wspierał Ciebie.. a może przy chrzcie czy nie "oznaczył"/"przyjął" Cię jako Dziecię Boże..
no i jeszcze jedno.. skoro ST napisali pod natchnieniem (zakładam) Tego Samego Ducha to czy może nie powinniśmy patrzeć szerzej niż tylko przez zegary.. {nie mówię by ze wszystkim od razu się zgadzać.. ale trzeba chociaż spróbować zrozumieć język którym mówi dana istota.. jedno słowo może mieć wiele znaczeń a co dopiero całe zdanie..}

"..Ostatni raz staram się powściagnąć, ale jeśli jeszcze raz będziesz mnie pouczała w tak głupi sposób, co do tego w co wierzę, a w co nie, to zbierzesz to, co siejesz.." oczywiście nikt nie może mówić Ci w co wierzysz.. ale może szukać dla Ciebie Dobra.. nawet jeśli robił by to nieudolnie w Twoich oczach.. nie oceniaj ludzi, zbyt szybko..
[/2Tes3,15 A nie uważajcie go za nieprzyjaciela, lecz jak brata go napominajcie!]

{poza tym nie podoba mi się że wybrałeś na zakończenie ;twisted; zamiast ewentualnie tego co jest pozycję wcześniej.. no cóż sam wiesz "co" wywołujesz.. szkoda że niema tam Aniołka wtedy ja bym nim "zakończył" }

===

Dopóki walczysz, jesteś niezwyciężony /1P3,9/Ef6,12/
 
 Profil   Email 
kobieta
 listopad 23 2006 23:06   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/12/06
Postów:: 891

Medieval Man ma rację oburzając się na Evivę, która lansuje nam tutaj jakieś dziwne niechrześcijańskie nauki, opierając się na świadectwach okultystów i ezoteryków.
Odrzuca wszystko co biblijne, tworzy albo powtarza interpretacje Biblii w duchu postmodernistycznym, obalając chrześcijaństwo w dotychczasowej formie.
Przekręca słowa Pisma w sposób świadomy albo nie, więc nie można być dla niej wyrozumiałym.
Idzie w ciemność i próbuje pociągnąć za sobą innych.

Ja wiem, że dzisiaj bożkiem jest tolerancja - ale w jej imię nie można zaprzepaścić i rozmyć Prawdy.
Dzisiejsza kultura zachęca ludzi aby dochodzili do niej sami, a w rezultacie to, do czego większość z nich dochodzi, to przekonanie, że takiej prawdy nie ma i że prawdą jest to, w co wierzę ja.
Prowadzi to do końca wiary, która nie osadzona na Słowie Bożym obumiera.

Bóg powiedział:
"Nie znajdzie się pośród ciebie nikt, kto by przeprowadzał przez ogień swego syna lub córkę, uprawiał wróżby, gusła, przepowiednie i czary; 11 nikt, kto by uprawiał zaklęcia, pytał duchów i widma, zwracał się do umarłych. 12 Obrzydliwy jest bowiem dla Pana każdy, kto to czyni."

Tu nie ma miejsca na interpretację - znaczy dokładnie to co jest napisane.

A Eviva bez skrępowanie przyznaje się do korzystania z takich usług i jeszcze bezustannie nas poucza.
I wszyscy przechodzą nad tym do porządku dziennego.

Evivo, naprawdę możesz sobie wierzyć w co tylko chcesz, ale nie podszywaj się pod chrześcijaństwo.
Jezus nie jest jakimś ogolnoreligijnym działaczem społecznym, który głosi wolność równość i braterstwo w duchu hippisowskim.
Jest Bogiem, który dla naszego zbawienia umarł na krzyżu, aby każdy kto w niego wierzy miał życie wieczne.
Sam tak powiedział, i ja Mu wierzę.
-----------------------------------------------------------------------------------

I Evivo zostaw na jakiś czas tych swoich guru, odłóż na bok wszystko, oprócz Biblii.

Czytaj tylko ją, przez pryzmat swojego serca - a zobaczysz sama, że to wszystko co do tej pory zbierałaś to same śmieci.
I nie mówię tego dlatego, że nie mam w sobie Ducha Chrystusa - a właśnie dlatego, że mam i jest mi przykro patrzeć/czytać jak zabijasz swoją duszę.

===

 
 Profil   Email 
Tadzcharti
 listopad 24 2006 00:29   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 10/23/06
Postów:: 127

Do.. +kobieta..

"..eviva.." .. "..Przekręca słowa Pisma w sposób świadomy albo nie, więc nie można być dla niej wyrozumiałym.." eh.. bądźcie dla niej wyrozumiali.. co nie oznacza wyrozumiali dla Jej słów..

[/Tt2,1/ Ty zaś głoś to, co jest zgodne ze zdrową nauką:]
[/Ef4,26/ Gniewajcie się, a nie grzeszcie: niech nad waszym gniewem nie zachodzi słońce!]
[/Jk3,13/ Kto spośród was jest mądry i rozsądny? Niech wykaże się w swoim nienagannym postępowaniu uczynkami dokonanymi z łagodnością właściwą mądrości.]
[/2Tm4,2/ głoś naukę, nastawaj w porę, nie w porę, /w razie potrzeby/ wykaż błąd, poucz, podnieś na duchu z całą cierpliwością, ilekroć nauczasz.]

Odnośnie:
[/Pwt18,10-12/ Nie znajdzie się pośród ciebie nikt, kto by przeprowadzał przez ogień swego syna lub córkę, uprawiał wróżby, gusła, przepowiednie i czary; /11/ nikt, kto by uprawiał zaklęcia, pytał duchów i widma, zwracał się do umarłych. /12/ Obrzydliwy jest bowiem dla Pana każdy, kto to czyni. Z powodu tych obrzydliwości wypędza ich Pan, Bóg twój, sprzed twego oblicza.]
To nie podlega dyskusji.. ale z doświadczenia wiem że gdy zajmuję się tymi "na dole" to i tak zdarza się że sporo "dodatkowych" "danych" "wpada".. tylko trzeba umieć wybrać tylko to co może służyć ochronie/budowaniu dobra.. {"w tym" kontekście można zajmować się "upadłymi" ale odradzam.. poza tym "porządna" modlitwa może załatwić wszystkie nasze bieżące potrzeby }

===

Dopóki walczysz, jesteś niezwyciężony /1P3,9/Ef6,12/
 
 Profil   Email 
Zawartość wygenerowana w: 0,52 sekund
Nowy wątek



 
Zwykły temat Zwykły temat
Temat zamknięty. Temat zamknięty.
Gorący temat Gorący temat
Nowy post Nowy post
Gorący temat i nowe posty Gorący temat i nowe posty
Temat zamknięty i nowe posty Temat zamknięty i nowe posty
Zobacz posty gości 
Goście serwisu mogą wysyłać posty 
HTML dozwolony w ograniczonym zakresie 
Zawartość zmoderowana