Ekumenizm, Chrześcijaństwo, Religia - Ekumeniczny Serwis Informacyjny


 Forum > Ogólne > Pytania, problemy i opinie Nowy wątek Odpowiedz
 Czy ściąganie plików z sieci p2p (eDonkey, Torrent) to grzech?
 |  Wersja do druku
stejak
 lipiec 13 2006 13:29  (Czytany 8110 razy)  
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 06/19/06
Postów:: 3

Mam pytanie w związku ze zjawiskiem bardzo rozpowszechnionym w Polsce. Praktycznie każdy Polak mający stały dostęp do internetu sciąga pliki z internetu poprzez programy peer2peer tj. Emule czy BitTorrent. Nie dziwie się temu gdyż nie każdego stać na zakup oryginalnych programów, gier, plików, które jak na polskie realia są towarami ekskluzywnymi. W związku z tym, czy ze ściagania plików, objętych prawami autorskimi, z internetu musze się spowiadać?

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Bogumiła Grabowska
 lipiec 13 2006 14:21   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 04/01/03
Postów:: 199

Każdy?

===

"Człowieku, naucz się tańczyć, bo inaczej aniołowie w Niebie nie będą wiedzieli, co z tobą zrobić" św. Augustyn
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Maciek Janson
 lipiec 13 2006 15:12   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/02/05
Postów:: 1687

Nie kazdy sciaga, sciaganie niektorych jest legalne...
Co Ci podowiada sumienie??

===

Dwie rzeczy są nieskonczenie wielkie. Glupota ludzka i Boze milosierdzie
 
 Profil   Email 
 Cytat 
stejak
 lipiec 13 2006 15:36   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 06/19/06
Postów:: 3

Każdy?

ok, PRAWIE kazdy, a przynajmniej większośc.
Co Ci podowiada sumienie??

Nie chodzi mi tutaj o kazdego z osobna ale ogólnie czy to grzech?
A jeśli jesto tylko kwestia sumienia, w takim razie można ściagać bez żadnych konsekwencji (duchowych)

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Slawek
 lipiec 13 2006 17:39   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/06/05
Postów:: 9

Witam,
Jak już Maxurd napisał "Nie każdy ściąga".
Powiedzmy, że mercedes jest towarem ekskluzywnym. Nie każdy ma mercedesa.
Filmy, muzyka oraz inne towary nie są jak tlen potrzebne do życia, tak więc moim zdaniem kopiowanie (tych zastrzeżonych prawami autorskimi) jest kradzieżą.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Slawek
 lipiec 13 2006 17:39   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/06/05
Postów:: 9

Kradzież to grzech

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Włodek
 lipiec 13 2006 17:56   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 04/13/03
Postów:: 66

Sławku, przykład z mercedesem jest o tyle nietrafny, że kradziez mercedesa jest pozbawieniem właściciela czegoś coś miał a teraz tego nie ma. Poniósł stratę, nie może z mercedesa korzystać. Jeśli byłaby to kradzież z salonu - diler nie może już sprzedać tego samochodu, bo go nie ma. Z filmem zas jest tak, że jesli ktoś ściągnął go z siecie, to dystrybut liczy to jako swoją stratę, bo uznaje, że ten człowiek zamiast kupić film, ukradł go. A jednak ten film na pólce dalej jest i mozna go sprzedać komukolwiek. Ściągający zaś najprawdopodobniej tego filmu po prostu by nie kupił - ze względu na cenę. To prawda, nie kupując nie miał prawa obejrzenia filmu. Ale straty nie przyniósł. Natomiast producenci i dystrybutorzy podnoszą wielkie larum na świecie ile to miliardów dolarów strat ponoszą w wyniku piractwa. A przecież w cenę sprzętu nagrywającego i nośników do nagrywania wliczone sa sumy przekazywane producentom wszelkich nagrań na poczet ewentualnych strat wynikających z nagrywania ich produktów. Kończąc: żyjemy w czasach dyktatury praw autorskich (fryzjerzy muszą płacić ZAIKS-owi za to, że słuchaja radia w pracy!), legalisci uwazają, ze nalezy się prawu podporządkowywać bezwzględnie. A przecież podchodząc do rzeczy legalistycznie należałoby powiedzieć, ze pozyczenie komuś zakupionego legalnie filmu DVD skutkuje tak samo, jak ściągnięcie go z netu. Nasz znajomy uszczuplił dochody producenta, bo nie zapłacił za produkt, tylko go sobie za darmo obejrzał.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Slawek
 lipiec 13 2006 18:14   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/06/05
Postów:: 9

Mercedes był tylko przykładem towaru ekskluzywnego .
każdy producent, może sobie zażyczyć taką cenę za towar jaką zapragnie. Jeśli cena będzie zbyt wysoka, to nikt nie kupi tego towaru. Jak już napisałem tego typu "towar" nie jest niezbędny do życia, większość służy tylko do rozrywki.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Paweł
 lipiec 13 2006 19:17   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 11/18/05
Postów:: 577

Ja uważam, że niematerialne dobra kultury zdobywane na sposoby, które nie opierają się na płaceniu za nie, a nie będące pomocą w pracy zawodowej - grzechem jako tako nie powinny być. Nie wiem, o ile się pomyliłem, więc traktujcie to jako moją prywatną opinię, jako że tak jest w istocie.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Marek
 lipiec 13 2006 22:23   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/28/05
Postów:: 770


Do właściwego tematu: tak, musisz, bo to zwykła kradzież (w prawie ładnie określana mianem 'kradzieży własności intelektualnej').

===

Flp 4:4
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Matija
 lipiec 13 2006 23:51   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/13/05
Postów:: 857

Prawo Boskie i ludzkie nie są tożsame.
Jeśli skutkiem tego, że pożyczysz od kolegi Windowsa zamiast go kupić legalnie, będzie tylko to, ze pan Bil Gates nie doliczy sobie do swoich miliardów Twoich 100$.....to w oczach Boga nie wydaje się być to wielki grzech. Moje sumienie mówi mi, ze jest to mniejsze zło, niż zjeść w piatek schabowego )

===

Albo Jezus, albo śmierć... Jezus! :D
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Marek
 lipiec 14 2006 00:17   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/28/05
Postów:: 770


Mój Kościół naucza:

Siódme przykazanie zabrania kradzieży, która polega na przywłaszczeniu dobra drugiego człowieka wbrew racjonalnej woli właściciela. Nie mamy do czynienia z kradzieżą, jeśli przyzwolenie może być domniemane lub jeśli jego odmowa byłaby sprzeczna z rozumem i z powszechnym przeznaczeniem dóbr. (KKK 2408)

Jeśli wolą właściciela jest, bym korzystał z jego dóbr intelektualnych tylko za opłatą, i ta wola nie jest sprzecznia ze zdrowym rozsądkiem, a ja jednak korzystam z nich bez jego zgody, to kradnę, i tyle.

===

Flp 4:4
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Maciek Janson
 lipiec 14 2006 09:20   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/02/05
Postów:: 1687

Jezeli ukradles windowsa to jestes zlodziejem. Jezeli ukradles gre to jestes zlodziejem. Jestes takim samym zlodziejem jak ten, ktory napada na bank czy wyrywa starszej kobiecie torebke. W oczach Boga jestes zlodziej... To czego sluchasz na komputerze w postaci mp3 co sciagnales z sieci a co mozna kupic w sklepie za 80 pln to do kogos nalezy. Jestes zlodziejem. I nie tlumacz sie, ze drogie. Jestes zlodziejem.

===

Dwie rzeczy są nieskonczenie wielkie. Glupota ludzka i Boze milosierdzie
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Włodek
 lipiec 14 2006 11:19   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 04/13/03
Postów:: 66

W świetle dzisiejszego prawa macie rację - jest to kradzieżą (w świetle prawa Trzeciej Rzeszy zamach na Hitlera był przestępstwem - czy ci, którzy się do niego przyczynili popełnili grzech?).
Ale proszę wyjaśnijcie mi takie sytuacje: 1. ZAIKS domaga się od fryzjerów (oczywiście nie tylko od nich) płacenia tantiem za utwory puszczane w radiu. Fryzjer po prostu lubi sobie posłuchac w pracy radia. Nawet nie lubi piosenek Britney Spears, ale przecież nie będzie co chwilę przełączał radia. Czy fryzjer nie płacący ZAIKS-owi jest złodziejem?2. Kupuję Windowsa - czy jestem właścicielem tego programu (egzemplarza programu)? Nie, mogę go zainstalować tylko na jednym komputerze. Zmieniłem zdanie, chcę go zainstalować na innym swoim komputerze, z poprzedniego wykasowując. W mysl licencji nie moge jednak tego zrobić. Czy jeśli po skasowaniu z poprzedniego komputera, zainstaluję scrackowanego Windowsa na drugim własnym komuterze (nadal używam zakupionego egzemplarza programu do użycia tylko na jednym komputerze) - jestem złodziejem, czy nie ? 3. Pożyczyłem od znajomego film na DVD, który on legalnie zakupił. Oglądając ten film uszczuplam dochody producenta i dystrybutora, który wolałby abym zakupił od niego tenże film, by mógł na mnie zarobić. Jestem złodziejem czy nie? 5. Wprowadzone zostaje prawo, które pozwala oglądać filmy tylko na jednym odtwarzaczu DVD, dla którego zostały zakupione. Pozyczam znajomemu film razem z odtwarzaczem - jesteśmy złodziejami czy nie?
Przykłady mozna by mnożyć. Nie uważam, ze prawo należy lekceważyć. Nie powinno jednak być tak, że nigdy nienasycony showbiznes lobbuje za prawami, które skutecznie ograniczają przywileje konsumentów kosztem przywilejów producentów.
Rynek konsumencki działa jednak w swoistej schizofrenii. Z jednej strony mamy restrykcyjne prawa autorskie, z drugie rozbudowany segment produktów do nagrywania i kopiowania multimediów (nakłanianie do przestępstwa?) . Czy produkuje się je i sprzedaje po to, by nabywcy robili sobie składanki z ulubionych posiadanych płyt? Zresztą, jak już pisałem, od każdego sprzedanego urządzenia i nośnika związanego z nagrywaniem producenci muzyczni lub filmowi otrzymują drobną rekompensatę wliczaną w cenę owego produktu mającą pokryć im straty wynikające z ewentualnego ...piractwa.
Dziwny jest ten świat.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Rafi F
 lipiec 14 2006 11:34   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/11/05
Postów:: 3072

Quote by kacerz_Marek:
Jeśli wolą właściciela jest, bym korzystał z jego dóbr intelektualnych tylko za opłatą,i ta wola nie jest sprzecznia ze zdrowym rozsądkiem, a ja jednak korzystam z nich bez jego zgody, to kradnę, i tyle.

Rozumiem, ze gdyby ktoś nagrał płytę i sprzedawałby po 500$, to byłoby to niezgodne ze zdrowym rozsądkiem i można wtedy ukraść mu owoc pracy. W końcu koniecznie musisz ja posłuchać (inni złodzieje już słuchaja i dyskutują o niej na forach)

===

czyn sprawiedliwy Jednego sprowadza na wszystkich ludzi usprawiedliwienie dające życie ...przez posłuszeństwo Jednego wszyscy staną się sprawiedliwymi
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Dezerter
 lipiec 14 2006 15:08   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/17/06
Postów:: 1841

Quote by maxurd: Jezeli ukradles windowsa to jestes zlodziejem. Jezeli ukradles gre to jestes zlodziejem. Jestes takim samym zlodziejem jak ten, ktory napada na bank czy wyrywa starszej kobiecie torebke. W oczach Boga jestes zlodziej... To czego sluchasz na komputerze w postaci mp3 co sciagnales z sieci a co mozna kupic w sklepie za 80 pln to do kogos nalezy. Jestes zlodziejem. I nie tlumacz sie, ze drogie. Jestes zlodziejem.


ale pojechałes ostro

-stejak - w oczach Maxudra jak już wiesz jeśteś złodziejem!,
ale nie wierze, aby Bóg z takich pirdołów cie rozliczał jak przyjdzie co do czego

===

Obecnie pisze na forum zchrystusem.pl
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Paweł
 lipiec 14 2006 15:19   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 11/18/05
Postów:: 577

Niech Maxurd jako prawnik wypowie się na temat dozwolonego użytku publicznego i prywatnego, zamiast nazywać wszystkich złodziejami.
Należy pamiętać, iż wszystko to co jest nielegalne (przeciwne ludzkiemu prawu) nie musi być grzechem (przeciwne prawu Boga).

A poczytajcie sobie w ogóle to: KLIKNIJ TU.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Marek
 lipiec 14 2006 16:26   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/28/05
Postów:: 770


Rozumiem, ze gdyby ktoś nagrał płytę i sprzedawałby po 500$, to byłoby to niezgodne ze zdrowym rozsądkiem i można wtedy ukraść mu owoc pracy. W końcu koniecznie musisz ja posłuchać (inni złodzieje już słuchaja i dyskutują o niej na forach)

Nie, nie jest to niezgodne ze zdrowym rozsądkiem. Nagrał płytę, zażądał 500$ i jeśli ktoś jej chce słuchać, to niech płaci. Słuchać przecież jej nie musi. Sprzeczne ze zdrowym rozsądkiem jest to, czego chce ZAIKS... Kazać płacić za puszczanie muzyki w radiu... Przynajmniej takim mi się jawi.

Swoją drogą, ciekawy link podrzucił Pawvic.

===

Flp 4:4
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Matija
 lipiec 14 2006 20:26   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/13/05
Postów:: 857

Z tego co się orientuje, to mp3 sa legalne, jeśli po upływie jakiegoś tam czasu je skasujesz Tylko to się nie odnosi do wszystkich dostępnych w sieci...


===

Albo Jezus, albo śmierć... Jezus! :D
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Rafi F
 lipiec 14 2006 21:15   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/11/05
Postów:: 3072

Quote by kacerz_Marek:
Rozumiem, ze gdyby ktoś nagrał płytę i sprzedawałby po 500$, to byłoby to niezgodne ze zdrowym rozsądkiem i można wtedy ukraść mu owoc pracy. W końcu koniecznie musisz ja posłuchać (inni złodzieje już słuchaja i dyskutują o niej na forach)

Nie, nie jest to niezgodne ze zdrowym rozsądkiem. Nagrał płytę, zażądał 500$ i jeśli ktoś jej chce słuchać, to niech płaci. Słuchać przecież jej nie musi. Sprzeczne ze zdrowym rozsądkiem jest to, czego chce ZAIKS... Kazać płacić za puszczanie muzyki w radiu... Przynajmniej takim mi się jawi.

Swoją drogą, ciekawy link podrzucił Pawvic.

Ależ autorzy, wykonawcy, producenci itd, a tych ZAIKS reprezentuje, mają do tego prawo. A że działają w ten sposób na własna szkodę, to ich sprawa.
Fryzjer natomiast może założyć słuchawki i już odtwarzania publicznego nie ma

===

czyn sprawiedliwy Jednego sprowadza na wszystkich ludzi usprawiedliwienie dające życie ...przez posłuszeństwo Jednego wszyscy staną się sprawiedliwymi
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Paweł
 lipiec 14 2006 21:44   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 11/18/05
Postów:: 577

Rafi, reprezentujesz teraz pogląd prawa, a nie głos rozsądku. Bawimy się w prawników. Raczej zadajmy sobie pytanie, które działania są grzechem, a które już nie.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Marek
 lipiec 14 2006 22:43   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/28/05
Postów:: 770


Co do tych mp3, to faktycznie - niektórzy udostępniają je pod warunkiem, że się je kasuje po upływie jakiegoś tam czasu. Tak jest zresztą z innymi plikami (np. grami na emulatory) też teoretycznie...

Hm... Ja osobiście w praktyce staram się zachowywać imperatyw kategoryczny, bo sam jestem przeczulony na punkcie własności intelektualnej. Mp3 mam tylko legalne, i to całkiem dużo, ale duuużo więcej po prostu wywaliłem. Płyty też.

===

Flp 4:4
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Rafi F
 lipiec 14 2006 23:19   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/11/05
Postów:: 3072

Quote by pawvic: Rafi, reprezentujesz teraz pogląd prawa, a nie głos rozsądku. Bawimy się w prawników. Raczej zadajmy sobie pytanie, które działania są grzechem, a które już nie.

Naruszenie własności jest grzechem - nie kradnij, nie porzadaj ... A co właściciele ze swoją własnością robią, to w tej dyskusji już sprawa drugorzędna

===

czyn sprawiedliwy Jednego sprowadza na wszystkich ludzi usprawiedliwienie dające życie ...przez posłuszeństwo Jednego wszyscy staną się sprawiedliwymi
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Paweł
 lipiec 14 2006 23:41   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 11/18/05
Postów:: 577

Może więcej szczegółów? Co oznacza owe "naruszenie własności"? Próbujemy właśnie to ustalić...

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Rafi F
 lipiec 15 2006 00:56   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/11/05
Postów:: 3072

Quote by pawvic: Może więcej szczegółów? Co oznacza owe "naruszenie własności"? Próbujemy właśnie to ustalić...

Prosze bardzo. Dla mnie ściagniecie filmu, gry, czy płyty chronionej prawem autorskim wbrew woli autorów/włascicieli jest zwykłą kradzieżą. Proste : jest to rozporzadzanie obcą własnością wbrew woli właściciela.
Nie mozna tu sie zasłaniać różnym prawem. Dane produkty sa tworzone i rozprowadzane na konkretnym rynku w konkretnym systemie prawnym.
Jeżeli licencja jest typu "masz za friko tak jak jest, nic nie mozesz zmienić, nie możesz zmienić ani sprzedać całości ani części, możesz wykorzystać ponadto jak chcesz tylko podaj autora" sprawa jest jasna, sprzedaz takiego produktu jest naganna, prawda? A jak jest licencja typu "kup i uzywaj do woli, tylko nie odtwarzaj publicznie" to szukasz jakieś dziury dla usprawiedliwienia kradziezy ?

===

czyn sprawiedliwy Jednego sprowadza na wszystkich ludzi usprawiedliwienie dające życie ...przez posłuszeństwo Jednego wszyscy staną się sprawiedliwymi
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Włodek
 lipiec 15 2006 10:40   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 04/13/03
Postów:: 66

Tylko dlaczego nikt nie zwróci uwagi na fakt, że jak kupię sobie mercedesa (jak bym użył przykładu ze szpadlem, ktoś by mi zarzucił, że to prosta rzecz nie wymagająca oryginalnego wysiłku intelektualnego do jego wytworzenia) przy to moge robić z nim co mi się żywnie podoba :przerobić na polewaczkę, pożyczać komu chcę, pomalować jak chcę. Oczywiście, jest moja wlasnością. A w przypadku "własności intelektualnej" - kupuję produkt, płacę za niego, a nie jestem w pełni właścicielem. Cały czas producent/dystrybutor pozostaje włascicielem tego, co ja kupiłem, a mnie jedynie użycza prawa (mocno ograniczonego) do korzystania z JEGO wasności. I to jest w porządku?
Inna rzecz to przedłużenia praw autorskich do muzyki do 50 lat.Jakie względy poza chciwością wpływają na to?
Jeszcze inna przykład. Powiedzmy, że kupiłem sobie film VHS. A sieci ściągnąłem sobie ten film do nagrania na płytę. Czy naruszyłem prawa właściciela? Zapłaciłem mu juz za jego własność intelektualną (zrobiony film). Płacę za film, czy za nośnik, na ktorym został zarejestrowany?
A jeśli w prawie autorskim zostanie wprowadzony zapis, że musisz płacić za każdorazowe odtworzenie nagrania, które zakupiłeś, albo dodatkowo za każdą osobę, z którą ogładasz film/słuchasz muzyki - w końcu tylko ten kto płaci za "własność intelektualną" powinien mieć prawo do korzystania z niej, to logiczne prawda? Czy w tej sytuacji nadal będzie stali na straży obrony interesów autorów/właścicieli praw?
A teraz przyklad z innego rejonu. Wyobraźmy sobie, ze KK przeforsowuje prawo, że staje się dysponentem praw do NT - sukcesja apostolska, rola Piotra itd. (ze ST byłoby trudniej) i wprowadza zasadę, że NT można czytać jedynie w kościele, na miejscu. Każde inne korzystanie z NT jest naruszeniem praw. Jak wam się to podoba? Nadal będziemy mówić o kradzieży?
Przykład jest oczywiście absurdalny, ale ewolucja praw autorskich/praw własności już dawno na ścieżkę absurdu wkroczyła.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
O.W.C.A.
 lipiec 15 2006 11:27   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 07/15/06
Postów:: 1

Ze sciaganem to jest tak: załóżmy że sobie siedzi człowiek i podbiega do niego inny człowiek (czyt. "złodziej"). Ten drugi mówi do pierwszego, żeby dał mu pieniądze, a ten pierwszy boi się, więc daje. Ten "niby złodziej" wyciąga jakieś urządzenie, "klonuje" pieniądze, oddaje pieniążki pierwszemu człowiekowi i odchodzi. Tamten pierwszy się cieszy, że go nie okradł a drugi się cieszy, że ma pieniądze. Ogólnie - obaj są zadowoleni.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Maciek Janson
 lipiec 15 2006 14:46   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/02/05
Postów:: 1687

Kochani nie za bardzo jest o czym rozmawiac. Istnieje mozliwosc oczywiscie kopiowania plyt od kregu najblizszych znajomych, istnieje oczywiscie mozliwosc nagrywania filmow z tv... Nie dotyczy to wszystko jednak programow komputerowych. Kiedy zrozumialem, ze wiele z programow, ktore posiadam to ordynarne piractwo to zwyczajnie to wywalilem na smieci. Wywalilem kilkaset kompaktow, skasowalem 40 gb danych i czuje sie z tym dobrze. Wiem ze bylo to sluszne i zasadne dla mnie i tyle. Uwazam, ze sciaganie filmow z neta to jest zwyczjna kradziez. To samo dotyczy windy i office'a . Szczegolnie ze istnieja bezplatne odpowiedniki. Albo chcemy sie usprawiedliwiac z tego, ze kradniemy przez mowienie, ze legalne bylo w III Rzeszy zabijanie zydow to niech tak zostanie... Nie bede nikogo przekonywal. Niech kazdy zostaje przy swoich przekonaniach. Prosze tylko nie mowic, ze zapewne stosowanie pirackiej windy nie jest zlodziejstwem. Jest - moze komus ewentualnie nie przeszkadzac. Nie moja to rzecz. Kazdy ma swoje sumienie i kazdy wg niego bedzie rozliczony

===

Dwie rzeczy są nieskonczenie wielkie. Glupota ludzka i Boze milosierdzie
 
 Profil   Email 
 Cytat 
sługa
 wrzesień 26 2006 12:47   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/25/06
Postów:: 59

"Wówczas uczeni w piśmie i agenci BSA przyprowadzili do niego kobietę, którą pochwycono na kopiowaniu CD-ków, a postawiwszy ją pośrodku, powiedzieli do Niego:
Nauczycielu, tę kobietę dopiero pochwycono na kopiowaniu CD-ków. W prawie Ustawa o Prawach Autorskich nakazuje nam takie kamieniować. A Ty co mówisz?. Mówili to wystawiając go na próbę, aby mieli o co go oskarżyć.

Lecz on nachyliwszy się nad laptopem kodował w assemblerze. A kiedy w dalszym ciągu go pytali, podniósł się i rzekł do nich: Kto z was nie miał nigdy pirackiej kopii, niech pierwszy rzuci na nią kamień. I powtórnie nachyliwszy się kodował w assemblerze. Kiedy to usłyszeli, wszyscy jeden po drugim zaczęli odchodzić, poczynając od starszych, aż do ostatnich. Pozostał tylko on i kobieta, stojąca na środku.
Wówczas, zachowawszy kod na dysku rzekł do niej "Kobieto, gdzież oni są? Nikt cię nie potępił?" A ona odrzekła "Nikt, Panie!". Rzekł do niej: i ja ciebie nie potępiam. Idź, a od tej chwili nie bierz już do ręki CD-ka chronionego prawem autorskim.

A oto znów przemówił do nich tymi słowami: Ja jestem open source, kto idzie za mną, nie będzie płacił bandytom za licencje. Rzekli do niego prawnicy: Ty sam sobie wydajesz licencję. Licencja twoja nie jest prawdziwa! W odpowiedzi rzekł do nich: Nawet jeśli ja sam sobie wydaję licencję, licencja moja jest prawdziwa, bo wiem skąd powstał mój kod źródłowy open source i jak będzie działał. Wy zaś nie wiecie ani co jest w execach, ani co one robią. Wy dajecie sąd według zasad bandyckich, ja nie bronię licencji nikomu. A nawet, jeśli zabronię, to moja licencja jest prawdziwa, bo nie jest to mój exec, ale wszystkich, którzy się do niego przyczynili"

Autor: _oki_

===

"Aby ludzie widzieli dobre czyny w Was i chwalili Ojca który w niebie jest"
 
 Profil   Email 
 Cytat 
jakub
 listopad 01 2008 20:55   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 10/07/07
Postów:: 31

no właśnie temat na czasie. pobieranie z sieci filmów bez jego zakupu to grzech. hmmm ale przeczytajcie to:

Art. 23. 1. Bez zezwolenia twórcy wolno nieodpłatnie korzystać z już rozpowszechnionego utworu w zakresie własnego użytku osobistego. Przepis ten nie upoważnia do budowania według cudzego utworu architektonicznego i architektoniczno-urbanistycznego.

jest to fragment ustawy o prawie autorskim. (własny krąg to rodzina, powinowaci itp.). czyli z tego art. wynika że można ściągnąć film z jakiegoś serwera za free ale należy korzystać tylko dla celów rozrywkowych (nie można sprzedawać). co o tym sądzicie?? hm?

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Zawartość wygenerowana w: 0,67 sekund
Nowy wątek Odpowiedz



 
Zwykły temat Zwykły temat
Temat zamknięty. Temat zamknięty.
Gorący temat Gorący temat
Nowy post Nowy post
Gorący temat i nowe posty Gorący temat i nowe posty
Temat zamknięty i nowe posty Temat zamknięty i nowe posty
Zobacz posty gości 
Goście serwisu mogą wysyłać posty 
HTML dozwolony w ograniczonym zakresie 
Zawartość zmoderowana