Ekumenizm, Chrześcijaństwo, Religia - Ekumeniczny Serwis Informacyjny


 Forum > Ogólne > Pytania, problemy i opinie Nowy wątek Odpowiedz
  II Synod Kościoła Gnostyckiego w Warszawie
 |  Wersja do druku
stokrotek
 lipiec 31 2006 13:25  (Czytany 4895 razy)  
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/27/06
Postów:: 5

Znalazłem na jednym z for internetowych taka informacje:

"Mam przyjemność obwieścić, że w dniach 16-17 Września 2006 odbędzie się, znów w Warszawie, drugi już synod Ecclesia Gnostica Aeterna.

Tym razem, dzięki serdecznosci Przyjaciół, planujemy zorganizować sesję w większej niż ostatnio przestrzeni, w pięknym budynku przy Krakowskim Przedmieściu (przy czym zaznaczam, że nie jest to Pałac Prezydencki).

Na część publiczną składają się 2-3 wykłady w sobotę oraz w niedzielę 1-2 wykłady oraz Msza Gnostycka. Zakres tematów będzie obejmował zagadnienia nt zachodniej tradycji wtajemniczenia, gnostyczno-magicznej wizji rzeczywistości, roli kobiet w historii tejże tradycji i inne, oraz - na życzenie - mogą zostać gościnnie poruszone wątki związane z Zakonami O.T.O.A. oraz L.C.N. Całości będzie towarzyszyć sesja pytań i odpowiedzi, dyskusja oraz - oczywiście - wspólne ucztowanie, a w sobotę wieczorem - impreza.

Chętni niech wysyłają wiadomości prywatne, nieznajomi 2 zdania o sobie. Ilość miejsc ograniczona. Przedsięwzięcie ma naturę pół-dyskretną. Lista życzeń otwarta"

Z tego co udalo mi sie ustalic Kosciol ktory to organizuje to: http://gnosisaeterna.org

Czy ktoś z PAństwa wie coś więcej na temat tej organizacji? Czy nie jest to przypadkiem jakas sekta, albo przybodowka jakiejs sekty?

Pozdrawiam
stokrotek

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Andrzej
 lipiec 31 2006 14:59   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/24/06
Postów:: 222

Pozwolę sobie zaznaczyć, że w informacji jest błąd gramatyczny, a konkretniej w deklinacji (fleksyjny). Bo kiedy podajemy informację dwujęzyczną, powinniśmy stosować odmianę w obydwu językach. Dlatego powinno być: odbędzie się, znów w Warszawie, drugi już synod Ecclesiae Gnosticae Aeternae.

Po drugie: to nie jest Kościół (Ecclesia - jak sami siebie tytułują), bo Kościół musi posiadac następujące cechy: jeden (bo wyznaje jednego i tego samego Pana Jezusa Chrystusa - więc oni nim nie są, bo choć wyznają Chrystusa, to zupełnie innego niż Kościół), święty (bo jest w nim obecny sam Pan Jezus Chrystus, więc oni nim nie są, bo skoro wierzą w zupełnie innego Chrystusa niż my, to Pan Jezus Chrystus nie może być wśród nich obecny), powszechny (bo skierowany do wszystkich ludzi- gnostycyzm jest organizacją (pół)tajną, o czym sami wspominają, a więc nie jest Kościołem) i apostolski (bo pochodzący w prostej linii od samych Apostołów - oni nie mają żadnej sukcesji apostolskiej, więc to co czynią jest zwyczajną uzurpacją). Są sektą i w dodatku jedną z najgorszych.

Po trzecie: Pismo Święte zakazuje czarów i magii.

Po czwarte: Gnostycyzm istniał już w czasach Apostolskich, pochodzi od Szymona Maga, oto fragment Dziejów Apostolskich, który o nim mówi:
Kiedy Apostołowie w Jerozolimie dowiedzieli się, że Samaria przyjęła słowo Boże, wysłali do niej Piotra i Jana, którzy przyszli i modlili się za nich, aby mogli otrzymać Ducha Świętego. Bo na żadnego z nich jeszcze nie zstąpił. Byli jedynie ochrzczeni w imię Pana Jezusa. Wtedy więc wkładali [Apostołowie] na nich ręce, a oni otrzymywali Ducha Świętego. Kiedy Szymon ujrzał, że Apostołowie przez wkładanie rąk udzielali Ducha Świętego, przyniósł im pieniądze. «Dajcie i mnie tę władzę - powiedział - aby każdy, na kogo włożę ręce, otrzymał Ducha Świętego». «Niech pieniądze twoje przepadną razem z tobą - odpowiedział mu Piotr - gdyż sądziłeś, że dar Boży można nabyć za pieniądze. Nie masz żadnego udziału w tym dziele, bo serce twoje nie jest prawe wobec Boga. Odwróć się więc od swego grzechu i proś Pana, a może ci odpuści twój zamiar. Bo widzę, że jesteś żółcią gorzką i wiązką nieprawości». A Szymon odpowiedział: «Módlcie się za mną do Pana, aby nie spotkało mnie nic z tego, coście powiedzieli». Dz 8, 14-24

Gnostycyzm był też potępiany przez samych Apostołów:
Wielu bowiem pojawiło się na świecie zwodzicieli, którzy nie uznają,
że Jezus Chrystus przyszedł w ciele ludzkim.
Taki jest zwodzicielem i Antychrystem.
Uważajcie na siebie, abyście nie utracili tego, coście zdobyli pracą,
lecz żebyście otrzymali pełną zapłatę.
Każdy, kto wybiega zbytnio naprzód,
a nie trwa w nauce [Chrystusa],
ten nie ma Boga.
Kto trwa w nauce [Chrystusa],
ten ma i Ojca, i Syna.
Jeśli ktoś przychodzi do was
i tej nauki nie przynosi,
nie przyjmujcie go do domu
i nie pozdrawiajcie go,
albowiem kto go pozdrawia,
staje się współuczestnikiem jego złych czynów.
2 J, 7-11

Dzieci, jest już ostatnia godzina,
i tak, jak słyszeliście, Antychryst nadchodzi,
bo oto teraz właśnie pojawiło się wielu Antychrystów;
stąd poznajemy, że już jest ostatnia godzina.
Wyszli oni z nas, lecz nie byli z nas;
bo gdyby byli naszego ducha, pozostaliby z nami;
a to stało się po to, aby wyszło na jaw,
że nie wszyscy są naszego ducha.
Wy natomiast macie namaszczenie od Świętego
i wszyscy jesteście napełnieni wiedzą.
Ja wam nie pisałem,
jakobyście nie znali prawdy,
lecz że ją znacie
i że żadna fałszywa nauka z prawdy nie pochodzi.
Któż zaś jest kłamcą, jeśli nie ten,
kto zaprzecza, że Jezus jest Mesjaszem?
Ten właśnie jest Antychrystem,
który nie uznaje Ojca i Syna.
Każdy, kto nie uznaje Syna,
nie ma też i Ojca,
kto zaś uznaje Syna, ten ma i Ojca.
Wy zaś zachowujecie w sobie to,
co słyszeliście od początku.
Jeżeli będzie trwało w was to,
co słyszeliście od początku,
to i wy będziecie trwać w Synu i w Ojcu.
A obietnicą tą, daną przez Niego samego, jest życie wieczne.
To wszystko napisałem wam o tych, którzy wprowadzają was w błąd.
Co do was, to namaszczenie,
które otrzymaliście od Niego, trwa w was
i nie potrzebujecie pouczenia od nikogo,
ponieważ Jego namaszczenie poucza was o wszystkim.
Ono jest prawdziwe i nie jest kłamstwem.
Toteż trwajcie w nim tak,
jak was nauczył.
Teraz właśnie trwajcie w Nim, dzieci,
abyśmy, gdy się zjawi, mieli w Nim ufność
i w dniu Jego przyjścia nie doznali wstydu.

Umiłowani,
nie dowierzajcie każdemu duchowi,
ale badajcie duchy, czy są z Boga1,
gdyż wielu fałszywych proroków
pojawiło się na świecie.
Po tym poznajecie Ducha Bożego:
każdy duch,
który uznaje,
że Jezus Chrystus przyszedł w ciele, jest z Boga.
Każdy zaś duch,
który nie uznaje Jezusa, nie jest z Boga;
i to jest duch Antychrysta,
który - jak słyszeliście - nadchodzi
i już teraz przebywa na świecie.
Wy, dzieci,
jesteście z Boga i zwyciężyliście ich,
ponieważ większy jest Ten, który w was jest,
od tego, który jest w świecie.
Oni są ze świata,
dlatego mówią tak, jak [mówi] świat,
a świat ich słucha.
My jesteśmy z Boga.
Ten, który zna Boga, słucha nas.
Kto nie jest z Boga, nas nie słucha.
W ten sposób poznajemy
ducha prawdy i ducha fałszu.
1 J, 2 18-28; 4 1-6

Znaleźli się jednak fałszywi prorocy wśród ludu tak samo, jak wśród was będą fałszywi nauczyciele, którzy wprowadzą wśród was zgubne herezje. Wyprą się oni Władcy, który ich nabył, a sprowadzą na siebie rychłą zgubę. A wielu pójdzie za ich rozpustą, przez nich zaś droga prawdy będzie obrzucona bluźnierstwami; dla zaspokojenia swej chciwości obłudnymi słowami was sprzedadzą ci, na których wyrok potępienia od dawna jest w mocy, a zguba ich nie śpi. Jeżeli bowiem Bóg aniołom, którzy zgrzeszyli, nie odpuścił, ale wydał [ich] do ciemnych lochów Tartaru, aby byli zachowani na sąd; jeżeli staremu światu nie odpuścił, ale jako ósmego Noego, który ogłaszał sprawiedliwość, ustrzegł, gdy zesłał potop na świat bezbożnych; także miasta Sodomę i Gomorę obróciwszy w popiół skazał na zagładę dając przykład [kary] tym, którzy będą żyli bezbożnie, ale wyrwał sprawiedliwego Lota, który uginał się pod ciężarem rozpustnego postępowania ludzi nie liczących się z Bożym prawem - sprawiedliwy bowiem mieszkając wśród nich z dnia na dzień duszę swą sprawiedliwą miał umęczoną przeciwnymi Prawu czynami, które widział i o których słyszał - to wie Pan, jak pobożnych wyrwać z doświadczenia, niesprawiedliwych zaś jak zachować na ukaranie w dzień sądu, przede wszystkim zaś tych, którzy idą za ciałem w nieczystej żądzy i pogardę okazują Władzy, zuchwalcy, zarozumialcy, którzy nie wahają się przed wypowiadaniem bluźnierstw na "Chwały". Tymczasem aniołowie, których siła i potęga jest większa, nie wnoszą przeciwko nim przed Pana przeklinającego wyroku potępienia. Ci zaś, jak nierozumne zwierzęta, przeznaczone z natury na schwytanie i zagładę, wypowiadając bluźnierstwa na to, czego nie znają, podlegną właśnie takiej zagładzie jak one, otrzymując karę jako zapłatę za niesprawiedliwość. Za przyjemność uważają rozpustę uprawianą za dnia, jako zakały i plugawcy pławią się w swych uciechach, gdy z wami są przy stole. Oczy mają pełne kobiety cudzołożnej, oczy nie przestające grzeszyć, uwodzą oni dusze nieutwierdzone. Mają serca wyćwiczone w chciwości, synowie przekleństwa. Opuszczając prawą drogę zbłądzili, a poszli drogą Balaama, syna Bosora, który umiłował zapłatę niesprawiedliwości, ale został skarcony za swoje przestępstwo; juczne bydlę, pozbawione mowy, przemówiwszy ludzkim głosem powstrzymało głupotę proroka. Ci są źródłami bez wody i obłokami wichrem pędzonymi, których czeka mrok ciemności. Wypowiadając bowiem słowa wyniosłe a próżne, uwodzą żądzami cielesnymi i rozpustą tych, którzy zbyt mało odsuwają się od postępujących w błędzie. Wolność im głoszą, a sami są niewolnikami zepsucia. Komu bowiem kto uległ, temu też służy jako niewolnik. Jeżeli bowiem uciekają od zgnilizny świata przez poznanie Pana i Zbawcy, Jezusa Chrystusa, a potem oddając się jej ponownie zostają pokonani, to koniec ich jest gorszy od początków. Lepiej bowiem byłoby im nie znać drogi sprawiedliwości, aniżeli poznawszy ją odwrócić się od podanego im świętego przykazania. Spełniło się na nich to, o czym słusznie mówi przysłowie: Pies powrócił do tego, co sam zwymiotował, a świnia umyta - do kałuży błota. 2 P, 2

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Bartek
 lipiec 31 2006 15:43   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/14/05
Postów:: 288

"Msza Gnostycka"
Na czym mialby to polegać?

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Andrzej
 lipiec 31 2006 16:25   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/31/05
Postów:: 3977

Quote by Bartek.D: "Msza Gnostycka"
Na czym mialby to polegać?


moze lepiej nie pytać?

===

Kościół modlący się i nauczający Pisma może znaleźć w Biblii rozumienia, które wychodzą poza klasyczną, fundamentalistyczną interpretację
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Raf
 lipiec 31 2006 17:34   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/19/06
Postów:: 140

Szczerze mówiąc współczesne kościoły gnostyckie mają już raczej niewiele wspólnego z gnostycyzmem starożytnym. O praktykach dawnych wspólnot gnostycznych, poza nielicznymi ogólnikowymi wzmiankami, tak naprawdę niewiele wiadomo. Zresztą owa tajemniczość rodziła wiele domysłów, nierzadko przejawiających się w posądzaniu o stosowanie morderczych praktyk, składanie ofiar z dzieci na ołtarzu itp. fanaberie.

Późniejsze dziwactwa niejakiego Julesa Doinela, który założył pod koniec XIX w Paryżu pierwszy nowożytny Kościół Gnostycki, to była właściwie jakaś operetka i parodia, nie mająca wiele wspólnego z pierwowzorem. Ów dziwak Doinel twierdził, że eon-Jezus wyznaczył go jako odnowiciela gnostycyzmu. Sam zaś parodiował, nawet po swoim późniejszym nawróceniu na katolicyzm, w stroju biskupa po Carcasonne. Z ruchu tego wyłoniły się różne odnogi, ruchy, sekty, często o tak różnorodnych powiązanich, że przedstawienie tego zajęłoby kilkaset stron! Gwoli ścisłości trzeba wspomnieć, iż papież zauważył zaraz pojawienie się gnostyków i wystosował list apostolski przeciwko "starodawnej herezji albigensów".

Do Aranena:

Termin "ecclesia" jest znacznie od chrześcijaństwa starszy i używany był jeszcze przez pogan, więc trudno podawać tu jako wyznacznik autorytet od Jezusa Chrystusa, tym bardziej że wczesne chrześcijaństwo stanowiło twór bardzo różnorodny i niejednolity, a prawowiernymi określili się późniejsi zwycięzcy.

Co do "gnostycyzmu", to zbytnio upraszczasz sprawę, bo akurat termin ten został ukuty dużo później, wcześniej zaś używano terminu "gnoza" i nie tylko w znaczeniu negatywnym. Uczeni natomiast przyjęli później, że pojęcie "gnostycyzm" oznacza prąd stawiający w centrum poznanie (gnozę). W tej materii doszukano się wątków gnostycznych w apokaliptyce esseńczyków z Qmran, w doktrynach irańskich, w niektórych odłamach filozofii hellenistycznej (platonizm, pitagoreizm, neoplatonizm), w żydowskiej kabale, w islamskim sufizmie i ismailityzmie, w chrześcijańskiej gnozie i mistyce, w hermetyzmie itp.

Często pod tym pojęciem rozumie się jednak dualistyczne systemy, które kwitły w II i III w. i które łączyły wątki chrześcijaństwa, hellenistycznej filozofii z mistyką Wschodu. Notabene New Age, którego niektórzy nazywają neognostycyzmem lub neognozą jest bardzo od pierwowzoru daleki, gdyż ze swoim panteizmem i - nierzadko - magicznym materializmem odbiega od dualistycznych nauk starożytności.

Wracając zaś do Ojców Kościoła i apostołów, to w swoich pismach rozróżniali, za św. Pawłem, gnozę prawdziwą i gnozę fałszywą, aczkolwiek ich podejście do kwestii poznania nie było jednolite. Św. Klemens Aleksandryjski głosił nawet wyższy ideał chrześcijanina - gnostyka (rozważania na ten temat wypełniają po brzegi jego dwutomowe dzieło - "Kobierce"), który to tor kontynuował jego następca Orygenes. Choć podzielali oni część poglądów dualistycnych gnostyków w rodzaju Bazylidesa czy Walentyna, to z drugą częścią żarliwie polemizowali, nie zgadzając się np. na wspomniany doketyzm (Jezus miał ciało pozorne, eteryczne), na współnaturalność z Bogiem czy też określenie wiary jako czegoś, co zostało dane z góry. Wiele z wątków mistyczno - gnostycznych zaznaczyło się w pismach Grzegorza z Nyssy, aczkolwiek tam filozofem-inspiratorem do nauk biblijnych był umiarkowany dualista Plotyn (twórca neoplatonizmu). Nieco bardziej sceptyczne podejście do poznania reprezentowali Tertulian i Ireneusz z Lyon, aczkolwiek czytając mistyczne wypowiedzi tego ostatniego, który zresztą zwalczał heretycką gnozę, czasem nie wiadomo, czy czyta się jakiegoś prawowiernego czy heretyka np. Walentyna. Natomiast co się tyczy Szymona Maga, to można uznać go za praojca gnostycyzmu, ale w tej konkretnie wersji, która zaczęła kwitnąć po śmierci Jezusa. Nota bene większość legend przypisana mu przez Ireneusza to godne pożałowania bajeczki dla niegrzecznych dzieci.

Bardzo interesującą definicję gnozy przedstawia ks. prof. Wincenty Myszor. Warto się z nią zapoznać. Odnośnik poniżej.

http://www.kul.lublin.pl/efk/pdf/g/gnoza.pdf

Pozdrawiam. Raf

PS. Przywołany przez Stokrotka odłam kościoła gnostyckiego ma silne powiązania z telemicko-magiczno-okultystycznym zakonem Ordo Templi Orientis Antiqua oraz Zakonem Czarnego Węża, stanowiącym jego wewnętrzny krąg. W obu placówkach doniosłe miejsce zajmuje haitańska magia Wudu. Radziłbym się trzymać z daleka od takiego oszołomstwa.

===

"Wszystkie przenośnie są imionami dobra i zła: nie przemawiają one, przyzywają tylko. Głupcem ten, kto chce od nich wiedzy." Tako rzecze Zaratustra (Nietzsche)
 
 Profil   Email 
 Cytat 
stokrotek
 lipiec 31 2006 17:50   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/27/06
Postów:: 5

Aranen: na ich stronie pisze ze jednak sukcesje apostolska posiadaja - i to chyba nawet nie jedna

http://gnosisaeterna.org/pl/lineages.htm

co do pozostalych wyznacznikow kowsciola, to nie rozumiem jak moze byc jeden, skoro jest ich cala masa

czy to znaczy ze np. kosciol koptyjski tez jest falszywy ?

no i co znaczy "wierza w innego chrystusa niz my"? przeciez wsrod chrzescijan sa rozne poglady na nature chrystusa

powszechny to tyle co katolicki - a wiec tego warunku nie rowniez nie spelnia wiele kosciolow

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Andrzej
 lipiec 31 2006 23:22   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/24/06
Postów:: 222

Poczytaj pisma gnostyckie (jak chociażby Ewangelia Judasza, Tomasza, Filipa itd.) to znajdziesz tam Chrystusa zupełnie innego.

A co do tej sukcesji: to wytłumasz mi w jaki sposób na końcu każdej listy jest ta sama osoba? Co, że niby zsoatła konsekrowany przez katolików, prawosławnych, kościół syryjski i po kolei przez każdy z nich?

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
stokrotek
 sierpień 01 2006 01:01   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/27/06
Postów:: 5

to pytanie musisz skierowac chyba do ludzi z tego kosciola

a co do ewangelii - z tego co pamietam Tomasz, Filip i Judasz byli apostolami wiec chyba ich wizja chrystusa jest uprawniona...

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
stokrotek
 sierpień 01 2006 01:14   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/27/06
Postów:: 5

dziekuje Rafamaelowi za wyczerpujaca odpowiedz - chyba rzeczywiscie rozsadnie bedzie sie trzymac od nich z daleka...

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Andrzej
 sierpień 01 2006 12:07   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/24/06
Postów:: 222

Nie nie jest uprawniona, bo oni sami nie napisali Ewangelii. Gnostycy pisali własne pozbawione prawdy i sensu pisma, w dodatku pare wieków po prawdziwych Ewangeliach, i chcąc nadac im autentyczność podpisywali się imionami Apostołów.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
stokrotek
 sierpień 01 2006 15:12   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/27/06
Postów:: 5

przeciez zadna z ewangelii nie zostala spisana bezposrednio przez apostolow...

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Andrzej
 sierpień 01 2006 15:24   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/24/06
Postów:: 222

1. Mateusz, Apostoł spisał jedną.
2. Jan zwany Markiem spisał tez jedną (chronologicznie pierwszą), głoszoną przez Piotra, którego był osobistym uczniem.
3. Łukasz, był towarzyszem misyjnym i uczniem Apostoła Pawła, Ewangelię spisał opierając się na świadectwie Apostołów
4. Jan, najmłodszy z Apostołów Chrystusa spisał ostatnią Ewangelię.

Pozostałe pseudoewangelie apokryficzne, powstały jakieś 100-300 lat po kanonicznych.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Set
 sierpień 20 2006 23:53   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/20/06
Postów:: 2

Witam serdecznie.

Jako, że miałem okazję dywagować z przedstawicielami owej organizacji, pozwolę sobie na drobną krytykę pod adresem jednej z wypowiedzi. (nie pozostaję również bezkrytyczny wobec gnostycyzmu, tam gdzie widzę niejasności).

Quote by Aranen:
Po drugie: to nie jest Kościół (Ecclesia - jak sami siebie tytułują), bo Kościół musi posiadac następujące cechy:


Musi, ale tylko według ustaleń I Soboru Nicejskiego. Dotyczą one zatem tych gałęzi chrześcijaństwa, które opierają się na tychże zasadach, nie ustalonych bynajmniej przez Chrystusa, lecz przez hierarchów instytucjonalizującej się - w konkretnych celach politycznych - gałęzi chrześcijaństwa.

Nie wolno nam zapominać, że istnieją odłamy odwołujące się do tradycji pre-nicejskiej, wywodzące się od sukcesorów, którzy w IV w n.e. byli z dala od zasięgu tych postanowień albo też znajdowali się po stronie prześladowanej. Nie wszyscy bowiem legalni sukcesorzy apostołów mieli ochotę wspierać ten rodzaj przemian chrześcijaństwa.

Do tego należy dodać, że nawet jeśli przyjąć postanowienia nicejskie, wówczas napotykamy na problemy natury dość krytycznej - poczynając od rozdwojenia kościoła na rzymsko-katolicki i wschodni. Każdy z nich uważa się za ten jedyny, zaś drugi - za ten gorszy. A to zaledwie dwie spośród co najmniej kilkunastu udokumentowanych linii przekazu apostolskiego.

Quote by Aranen: jeden (bo wyznaje jednego i tego samego Pana Jezusa Chrystusa - więc oni nim nie są, bo choć wyznają Chrystusa, to zupełnie innego niż Kościół),


A zatem wchodzimy na pole przepychanki: "nasz Chrystus", "ich Chrystus". Bosz.... :-) ten fragment pozostawię bez komentarza.

Quote by Aranen: święty (bo jest w nim obecny sam Pan Jezus Chrystus, więc oni nim nie są, bo skoro wierzą w zupełnie innego Chrystusa niż my, to Pan Jezus Chrystus nie może być wśród nich obecny),


Ale może jest u nich obecny ten inny Chrystus? W końcu duch wieje kędy chce, czy ktokolwiek może powiedzieć "nasz Duch jest lepszy niż ich duch"? Czy ten sposób myślenia ma więcej wspólnego z Miłością, czy z Polityką?

Quote by Aranen: powszechny (bo skierowany do wszystkich ludzi-


Już samo określenie "kościół rzymsko-katolicki" jest oksymoronem, bowiem albo coś jest rzymskie, czyli lokalne, albo katolickie, czyli powszechne. Już od samego swojego powstania organizacja ta nigdy nie stwarzała pozorów, że zwraca się do wszystkich ludzi. Do tych, którzy ją popierali - zwracała się dogmatem wiary, do tych, którzy nie popierali - ostrzem miecza albo gorącem stosu. W ten sposób można powiedzieć, że każdy polityk jest "powszechny", bo zwraca się do każdego człowieka.

Quote by Aranen: gnostycyzm jest organizacją (pół)tajną, o czym sami wspominają, a więc nie jest Kościołem)


Zacznijmy od tego, że gnostycyzm nie jest żadną organizacją, a etykietą nadaną przez naukowców szeregowi bardzo różnorodnych nurtów duchowych, posiadających pewne wspólne cechy. A co do rzekomej półtajności, nigdzie nie znalazłem takiej deklaracji ze strony grupy, o której mowa. Znalazłem info o "pół-dyskretności", co jest chyba zrozumiałe, patrząc na wypowiedzi niektórych członków tego forum. Gdybym był gnostykiem i organizował jakieś spotkanie starałbym się, aby tacy, którzy nic o mnie nie wiedząc, a priori uznają mnie za sekciarza najgorszego rodzaju, trzymali się możliwie z dala. Smutnym stanem rzeczy oszołomstwo czai się z każdej strony.


Quote by Aranen: i apostolski (bo pochodzący w prostej linii od samych Apostołów - oni nie mają żadnej sukcesji apostolskiej, więc to co czynią jest zwyczajną uzurpacją). Są sektą i w dodatku jedną z najgorszych.


Czy tak postępuje prawdziwy chrześcijanin? Jeśli tak, to muszę przyznać, że mój Pan Chrystus też jest całkowicie inny od Twojego ;-). Oszczerstwa i osądy rzucane pod adresem nieznajomych ludzi jakoś nie idą mi w parze z tym, co piękne w naukach Jezusa. A wręcz mijają się o 180 stopni. Chrześcijanie też kiedyś stanowili nieliczną "sektę", posądzaną o zbrodnie najobrzydliwsze w oczach ówczesnych - orgie, kanibalizm, picie krwi, magię, itp.

Co się tyczy sukcesji apostolskiej, wystarczy zgłębić nieco temat, by odkryć, że nie kłamią. Kościoły gnostyckie już od 2 pokolenia po Doinelu posiadają takową, a od kilkudziesięciu lat pozyskały linie przekazu z wszystkich autentycznych kościołów apostolskich. Łatwo to przełknąć czy nie, nic na to nie poradzimy - gnostycy stanowią część apostolskiej rodziny - i z punktu widzenia kanonu teologicznego rzymsko-katolickiego - nie ma możliwości odmówienia im duchowej prawidłowości. Można jedynie nazwać ich biskupami "nieregularnymi". Sprawa ta bywała rozpatrywana i w sądach świeckich i teologicznych - na korzyść "nieregularnych". Gnostycy to oczywiście tylko część całego spektrum ruchów opartych na sukcesji apostolskiej. Całokształt zjawiska zwie się "wędrownymi biskupami", albo episcopi vagantes. często w ogóle nie są oni zinstytucjonalizowani, a zatem bliscy są duchem chrześcijaństwu pre-nicejskiemu.

Quote by Aranen: Po czwarte: Gnostycyzm istniał już w czasach Apostolskich, pochodzi od Szymona Maga


Gnostycyzm nie pochodzi od Szymona Maga, choć ów był na pewno ciekawym przedstawicielem. Do gnostycyzmu zalicza się często również egipski hermetyzm ("corpus hermeticum") i elementy religii misteryjnych Hellady i Rzymu. Warto wspomnieć, że jeden z najbardziej znanych gnostyków - Walentyn - omal nie został biskupem Rzymu.

Na razie to tyle,
Pozdrawiam

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Set
 sierpień 24 2006 14:54   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/20/06
Postów:: 2

Chciałbym jeszcze skomentować wypowiedź, wedle której "Kościół jest jeden". Stwierdzenie to na pewno nie odnosi się do kościła ziemskiego, zlokalizowanego w jakimś konkretnym miejscu, władanego przez konkretnych ludzi. Kościół, który jest Jeden, to Kościół Chrystusa, osadzony w Królestwie, w którym jest on wyłącznym suwerenem.

Jeśli chodzi o Kościół Rzymsko-Katolicki, całość swojego roszczenia do sprawowania rządu dusz na Ziemi opiera on właśnie na fakcie posiadania sukcesji apostolskiej. I choć przez wieki czynił starania, aby wchłonąć pozostałe kościoły, posiadające równe prawa w tejże sukcesji, do dzisiaj jest od tego bardzo daleki. Temu służy tytułowa polityka Ekumenizmu - docelowo wchłonięciu osobnych linii chrześcijaństwa przez Kościół Rzymski.

Oprócz linii rzymskiej istnieje natomiast (w zależności od klasyfikacji) jeszcze kilkanaście bądź kilkadziesiąt linii przekazu apostolskiego, również nie opierających się na Piotrze. Organizacji, które mają równe prawa do mianowania chrześcijańskich biskupów jest prawdopodobnie kilkadziesiąt lub kilkaset.

Na domiar złego nie istnieją historyczne dowody na bytność Piotra w Rzymie - istnieje natomiast wiele dowodów na jego działalność w Antiochii. Są historyczne tezy, wedle których To drugie miasto mogłoby sobie rościć większe prawa do schedy po Piotrze.

Tymczasem w tak różnych atmosferach jak np. na Bliskim Wschodzie, w Indiach i Chinach, czy też w Anglii, istnieją linie całkowicie niezależne od przekazu Piotrowego.

Wszelkie dysputy typu "Nasz Chrystus", "Nasz Jedyny Kościół", itp są zatem całkowicie bezpodstawne i sprzeczne z rzetelną wiedzą historyczną i kanoniczną.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Michał
 sierpień 25 2006 00:09   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/19/06
Postów:: 17

Areanen napisał:

1. Mateusz, Apostoł spisał jedną.
2. Jan zwany Markiem spisał tez jedną (chronologicznie pierwszą), głoszoną przez Piotra, którego był osobistym uczniem.
3. Łukasz, był towarzyszem misyjnym i uczniem Apostoła Pawła, Ewangelię spisał opierając się na świadectwie Apostołów
4. Jan, najmłodszy z Apostołów Chrystusa spisał ostatnią Ewangelię.


Są pewne wątpliwości co do autorstwa Ewangelii kanoniczntch.
Pozwole sobię zalinkować problem :
http://www.kosciol.pl/article.php/20060320015805419

===

Nie wolno się bać. Strach zabija duszę. Strach to mała śmierć, a wielkie unicestwienie. Stawię mu czoło.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Zawartość wygenerowana w: 0,27 sekund
Nowy wątek Odpowiedz



 
Zwykły temat Zwykły temat
Temat zamknięty. Temat zamknięty.
Gorący temat Gorący temat
Nowy post Nowy post
Gorący temat i nowe posty Gorący temat i nowe posty
Temat zamknięty i nowe posty Temat zamknięty i nowe posty
Zobacz posty gości 
Goście serwisu mogą wysyłać posty 
HTML dozwolony w ograniczonym zakresie 
Zawartość zmoderowana