Ekumenizm, Chrześcijaństwo, Religia - Ekumeniczny Serwis Informacyjny


 Forum > Ogólne > Pytania, problemy i opinie Nowy wątek
 Wiara wyprzedza rozum
 |  Wersja do druku
Mentos23
 sierpień 31 2006 23:39  (Czytany 18355 razy)  
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/09/05
Postów:: 91

Cytat z Św. Augustyna "Wiara wyprzedza rozum". tak wyczytalem podczas lektóry. Wielkie wrażenie namnie zrobiły te słowa i mnustwo refleksi sie nasuwa.

Chcialem zapytać was, ludzi wierzących jak radzicie sobie z oczywistymi absurdami jakie podsówa rozumowi wiara ?
Mówi się że wierze nie potrzeba dowodów logicznych, ale chyba nie ma dziecka które na katehezie nie zapytało by o nature trójcy

Nigdy o tym nie myślałem, łatwo jest wierzyć na codzień ale kiedyś musi przyjść głębsza refleksja, a przecie nie tak łatwo zaspokoic głodu wiedzy

Jaki jest wasz stosunek do tajemnic wiary, ktore są nie logiczne i absurdalne, ale na pewnym poziomie intuicyjnie są zrozumiale i godne wiary?

===

Jestem TEISTĄ. NIE przynależe do ŻADNEJ RELIGI!
 
 Profil   Email 
kobieta
 wrzesień 01 2006 00:42   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/12/06
Postów:: 891

Proszę wymień te "oczywiste absurdy" i "nielogiczne i absurdalne tajemnice wiary", abyśmy mogli ustosunkowac się do konkretów, nie do ogólników.

Na czym opierasz stwierdzenie, że na codzień jest łatwo wierzyć, a nie jest łatwo zaspokoić głód wiedzy?

Wierze nie potrzeba dowodów logicznych, ale mimo tego one istnieją.

Wbrew pozorom głód wiedzy można zaspokoić bardzo łatwo.
Na przykład, jeśli nie wiadomo jak pisze się dany wyraz, można sprawdzić w słowniku ortograficznym, (if you know what I mean).

===

 
 Profil   Email 
Mentos23
 wrzesień 01 2006 21:14   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/09/05
Postów:: 91

Dyslektyk jestem, zanim bym w slowniku sprawdzil ..., jestem przeciwnikiem poprawnej pisowni w internecie !!

Hmm no daleko absurdu nie trzeba szukac, chodzi mi o coś nie logicznego(bo "absurd" troszke negatywnie brzmi ), a mi o nic negatywnego nie chodzi.

no więc np. Maryja dziewica ?! , albo bardziej teologicznie trzy osoby w jednej, albo z tradycji: morze które się roztępuje, albo gorejący krzak co sie nie pali, no chodzi o takie zawiłości co ciężko przyjąć na logikę a w które się wierzy,

czy to nie dziwne, że dajemy wiare temu, że Bóg jest akurat w 3 osobach, albo że dobry Bóg zezwala na zło, ile filozofów sobie na tym głowy połamało a przekonującego dowodu jak nie było tak nie ma.

[QUOTE=kobieta]
Na czym opierasz stwierdzenie, że na codzień jest łatwo wierzyć, a nie jest łatwo zaspokoić głód wiedzy?[/QUOTE]

Chodzi mi o to. na codzień = krótko -> proza życia
W tym czasie nasza wiara jest oczywista, pełna ufności nadzieji, modlimy się, patrzymy na życie przez pryzmat naszej wiary, religi, nie zastanawiamy się nad logicznym sensem, bo jest on oczywisty(na ten czas),
z drugiej strony jest w nas zamilowanie do wiedzy i znania celu i sensu wszystkiego ! a tego sensu w dogmatach religijnych(niektórych) nie ma, matka dziewicą ? Albo nie omylny Kościół,do pewnego czasu kazano w to wierzyc ;/

i to mnie ciekawi jak to jest że rozum pozwala nam na wiare w coś co jest nie logiczne i co może się prawdopodobnie zdażyć ale nie ma pewności

(no taka jest natura wiary oczywiscie) ale czy to nie dziwne ze sie na to godzimy i ufamy "absurdom" ?

===

Jestem TEISTĄ. NIE przynależe do ŻADNEJ RELIGI!
 
 Profil   Email 
kobieta
 wrzesień 01 2006 21:33   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/12/06
Postów:: 891

Jeśli dobrze zrozumiałam, to absurdami nazywasz rzeczy, które znajdują się poza rozumowym poznaniem, czyli rzeczy nadprzyrodzone, czy tak?
Rozumiem też, że wiara w rzeczy nadprzyrodzone jest dla Ciebie nielogiczna?
A czym według Ciebie różnią się tzw. nielogiczne absurdy wiary od nielogicznych absurdów nauki?
Na przykład to, że olbrzymia maszyna lata, działanie telefonu komórkowego, emisja sygnału pozwalającego oglądać programy w telewizji. Czy to jest logiczne według czystych kryteriów logiki?
Wydaje mi się, że właśnie wiara jest tak logiczna, jak mało co w tym dziwacznym świecie.

===

 
 Profil   Email 
Gocek
 wrzesień 01 2006 22:10   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 10/07/05
Postów:: 1294

Przepraszam, że się wtrącę. Ale po co kłucić się o gałęzie liście. Zejdźmy do początku - do korzenia.

Istnienie czegoś takiego jak Bóg jest nielogiczne. Nie mówiąc już o tzw. jego doktrynach (zbawieniach) i ideologiach (królestwo boże na Ziemii itp.). A to, czy Bóg woli blondynki czy brunetki, nie jest chyba tak istotne.

===

"Wydaje się, że wiara w cuda znika w jednej dziedzinie tylko po to, by zagnieździć się w innej." Karol Marks
 
 Profil   Email 
Andrzej
 wrzesień 01 2006 23:07   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/31/05
Postów:: 3977

Quote by Gocek: Przepraszam, że się wtrącę. Ale po co kłucić się o gałęzie liście. Zejdźmy do początku - do korzenia.

Istnienie czegoś takiego jak Bóg jest nielogiczne. Nie mówiąc już o tzw. jego doktrynach (zbawieniach) i ideologiach (królestwo boże na Ziemii itp.). A to, czy Bóg woli blondynki czy brunetki, nie jest chyba tak istotne.


Widzisz Gocku
istnienie czegos takiego jak Bóg JEST logiczne.

Wszystko zależy od puktu wyjścia logiki, od rodzaju systemu logicznego i opartego na nim systemu filozoficznego.

Jednak, to, że istnienie Boga jest logiczne nie znaczy, że udowadnialne.

Istnienie czegos takiego jak Bóg byłoby nielogiczne gdyby dało się je podważyć w dowodzeniu logicznym, a tego się nie da. (chyba, że przyjmie sie pewne aksjomaty, które jak to aksjomaty nie sa logiczne)

===

Kościół modlący się i nauczający Pisma może znaleźć w Biblii rozumienia, które wychodzą poza klasyczną, fundamentalistyczną interpretację
 
 Profil   Email   Strona www 
czildren
 wrzesień 01 2006 23:09   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/27/06
Postów:: 79

czesc,

A czym według Ciebie różni± się tzw. nielogiczne absurdy wiary od nielogicznych absurdów nauki?
Na przykład to, że olbrzymia maszyna lata, działanie telefonu komórkowego, emisja sygnału pozwalaj±cego ogl±dać programy w telewizji

Nawet ja nie bedac naukowcem wiem iz samolot lata dzięki sile nosnej a telefon korzysta z własciwości fal elektromagnetycznych. i to jest dla mnie logiczne dla mojej babci nie.Tak wiec logika to bardzo wzgledne pojecie.

ale jesli mowa o absurdach.
Dlaczego Bóg się gniewa skoro jest wszechmiłosierny??
A jak wpada w gniew to przy okazji zabija kilkaset milionów ludzi?(ale nieważne głownie chodzi mi dlaczego wpada w gniew??)

===

"Żyjemy prawdziwie szczęśliwi, przyjaźni pośród wrogich. Pośród wrogich ludzi trwamy wolni od nienawiści." Pan Budda
 
 Profil   Email 
kobieta
 wrzesień 01 2006 23:46   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/12/06
Postów:: 891

Ateistycznych teorii (np.teoria samorzutnego powstania życia z materii nieożywionej) także nie da się zweryfikować empirycznie. Więc używając waszego słownictwa jest ona nielogiczna, prawda?

===

 
 Profil   Email 
kobieta
 wrzesień 02 2006 00:41   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/12/06
Postów:: 891

A tak dla formalności:
LOGIKA:
1. «dyscyplina naukowa zajmująca się regułami poprawnego myślenia i wnioskowania; w węższym znaczeniu: logika formalna»
2. «poprawne, rzeczowe myślenie, oparte na związkach przyczynowo-skutkowych»
3. «prawa i mechanizmy rządzące jakimiś zdarzeniami»

LOGIKA FORMALNA:
nauka o związkach logicznych między zdaniami»

Jeśli dyskusja na ww zagadnienia ma się odbywać w oparciu o logikę, podane definicje będą pomocne.

===

 
 Profil   Email 
karol_dabrowski
 wrzesień 02 2006 01:29   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 08/31/06
Postów:: 366

Witaj Mentosie.
Powiem Ci że doskonale rozumiem Twoje pytanie. Setki ludzi je sobie zadaje a wierzący najczęściej nie przejmują się nim bo "wierzą i już"... Ja widzę to tak. Wszyscy znajdujemy się w określonej rzeczywistości. Naturalne jest iz tą rzeczywsitośc badamy za pomoca zmysłów. Tak więc składa się akurat tak że jestesmy na planecie Ziemia w układzie słonecznym. To zupełnie naturalne że człowiek poznaje otoczenie za pomocą rozumu. Tutaj na pewno się zgodzimy. Jako człowiek wierzący wyznaję również że jednak to co widzimy i poznajemy jest tylko częścią rzeczywsitości, fragmentem, kawałkiem pełni. Jak mówi Biblia istnieją byty widzialne i niewidzialne, człowiek oprócz ciała ma także duszę i ducha itp. Toteż wydaje mi się iż w tym ciele poznanie rozumowe jest dla nas jakkolwiek jak najbardziej uzasadnione to jeśli nie wyjdziemy poza rozum to nie uda się poznać tych wszystkich rzeczywistości, wspaniałych rzeczywistości. Dlatego istnieją te prawdy wiary. Myślę że Bóg jakoś sformułował w ten sposób zupełnie niepojęte dla człowieka sprawy tak byśmy mogli to ogarnąc rozumem, by człowiek mógł w Niego wierzyć będą w ciele na Ziemi. Tak naprawdę to pełne poznanie uzyskamy chyba po uwolnieniu się od ciała, po śmierci - wyzwolimy się od ograniczenia rozumu. Ale myslę że to już inna bajka, nie ma co się rozpisywać. Dla mnie na przykłąd niewyjaśnione rozumem jest to iż człowiek może doświadczyć takiego przeżycia spotkania z Bogiem że rzuca narkotyki, przestaje kraść i zdradzać żonę i staje się przykładnym mężem, ojcem i prowadzi uczciwy i zdrowy tryb zycia. To dopiero niewyjaśnione rozumem pozdrawiam

===

 
 Profil   Email 
kobieta
 wrzesień 02 2006 11:01   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/12/06
Postów:: 891

Ktoś kiedyś wysunął wniosek, niczym nie poparty, że wszyscy ludzie wierzący, to idioci przyjmujący bezkrytycznie wszystko, co usłyszą, że rozum i wiara są od siebie bardzo daleko. I tak to sobie pokutuje.
A ja śmiem twierdzić, że to nieprawda. Wiara i rozum (w tym logiczne myślenie) idą sobie łapka w łapkę.

===

 
 Profil   Email 
matejanka
 wrzesień 02 2006 11:44   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

witam wszystkich po wakacyjnej przerwie. Prawdę powiedziawszy miałam zamiar zakończyć swoją obecność na tym forum z powodów znanym tym, którzy ze mną już rozmawiali, lecz gdy przeczytałam waszą dyskusję nie mogę się oprzeć, aby w dalszym ciągu nie bronić sprawy Boga. Ggyż, gdy czytam , że po raz kolejny imputuje się Bogu Ojcu, że się gniewa i karze i potępia, to muszę zareagować. Otóż wielokrotnie Bóg poprzez swoich współczesnych Proroków i Posłańców, zarówno uznanych jak i nieuznanych przez KRK, zapewniał nas, czyli swoje dzieci, o swojej nieograniczonej miłości i miłosierdziu, a to ma sie nijak do gniewu i odwetu. O tym jak Bóg nas kocha dowiedzieliśmy się poprzez Jezusa, będacego ucieleśnieniem Boskiej Miłości. Jak wszyscy wiedzą Bóg w ciele Jezusa pokazał nam ,że jako najlepszy z Ojców wszystko oddaje dla swoich dzieci, ze pozwolił się upokorzyć, że poświęcił się dla nas, aż do straszliwej śmierci na krzyżu. Zdaję sobie sprawę ze natychmiuast ktoś z was wyciągnie fakt wypędzenia przekupniów ze Świątyni. Dlatego od razu kontrargumentuję, że ten incydent nie miał nic wspólnego z gniewem lecz miał znaczenie symboliczne i pokazywał nam, że czasem musimy użyć przemocy, wobec spraw cielesnych i materialnych, czyli wobec naszego ego, aby ze Światyni naszego serca wygnać zagnieżdżone tam zło.
A jeżeli chodzi o używane w ST sformułowania o Boskim Gniewie, to jest to wyrażenie obliczone na jeszcze dość prymitywny sposób myślnia ludzkości w czasach Mojżesza i mają one oznaczać, że człowieka dotyka za jego grzech Boska Sprawiedliwość, która chociaż nie jest karą, jest nieubłagalna i kazdy kto grzeszy, aby zrozumiał wyrządzone zło zgodnie z Biblijnym Prawem, że "to co się zasiało musi się zebrać" doświadcza na własnej skórze tych przykrości które kiedyś uczynił swoim bliźnim. Jest to jedyna metoda abyśmy się doskonalili i tą drogą, osiągneli nasze zbawienie. A co do wiary i jej prawd to uważam, że wszyscy mylicie tutaj narzuconą i wmuszoną interpretację Boskich Prawd przez przeróżne Kościoły, ich odłamy i sekty z czystą Boską Prawdą, która zostanie zweryfikowana dopiero po ideologicznej walce pomiędzy wyznawcami przeróżnych ugrupowań religijnych. Walka ta będzie zacięta a właściwie już jest i stąd ta ogromna ilość religijnych stron internetowych na których ich uczestnicy próbują udowodnić wyższość swoich poglądów, przekonań czy przynależnośći do poszczególnych ugrupowań religijnych nad innymi, nie rozumiejąc że we wszystkich nich jest zawarta częściowo prawda, a częściowo ciemność i bałwochwalstwo i że nie istnieje ani jedno takie ugrupowanie które posiadałoby tylko Światło. Dopiero gdy wszyscy ludzie zamiast zaprzeczać sobie i nawzajem się zwalczać, zaczną się nawzajem słuchać i będą gotowi przyjąć słuszną argumentacji swoich braci z innych wyznań włączając w to braci ze wschodu, kosztując owoców ich przekonań, wówczas ujrzą Prawdę i Światło i poznają Boga Ojca wszystkich ludzi bez wyjątku, w taki sposób, jaki jest to Jego Życzeniem. Serdecznie pozdrawiam matejanka

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
czildren
 wrzesień 02 2006 12:32   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/27/06
Postów:: 79

matejanka , fajnie że piszesz bo już myślałem ze nikt nie zdecyduje się na odpowiedź.
czyli poprostu to zwykłe nieporozumienie...

poznaj± Boga Ojca wszystkich ludzi bez wyj±tku, w taki sposób, jaki jest to Jego Życzeniem.


Mam drugie pytanko, bardzo ważne. Czy pójdę do nieba gdy niewierzę w Boga ale żyję uczciwie, w zgodzie i w harmoni z ludzmi?

===

"Żyjemy prawdziwie szczęśliwi, przyjaźni pośród wrogich. Pośród wrogich ludzi trwamy wolni od nienawiści." Pan Budda
 
 Profil   Email 
matejanka
 wrzesień 02 2006 15:14   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

Mam drugie pytanko, bardzo ważne. Czy pójdę do nieba gdy niewierzę w Boga ale żyję uczciwie, w zgodzie i w harmoni z ludzmi?



--------------------------------------------------------------------------------W zasadzie, z mojego punktu widzenia na to pytanie musiałabym odpowiedzieć pytaniem: A co rozumiesz po pojęciem pójscia do Nieba? Lecz ponieważ sądze że wyobrazasz sobie Niebo jako nagrodę za dobre sprawowanie odpowiem Ci w następujący sposób. Niebo nie jest miejscem do którego się idzie lecz stanem duszy, która osiągnęła swoją doskonałosć i juz nie dotyczy jej walka ze złem, której nie dotyczy juz cierpienie, pełniące funkcję jej doskonalenia. Taka doskonała dusza gdziekolwiek nie przebywałaby, zawsze będzie trwała w poczuciu szcześcia i wewnętrznej radości. Natomiast miejscami do których możemy się dostać po śmierci, są to różne światy do których wkroczymy zależnie od stopnia naszego rozwoju. Zgodnie z obietnicą Jezusa " w Domu Ojca jest mieszkań wiele" i tak: jezeli żyjesz w harmoni z innymi ludźmi i kierujesz się zasadą miłości bliźniego, to napewno świat w którym się znajdziesz będzie światem dusz Tobie podobnych, które wspólnie będą nadal się rozwijały i osiągały coraz większe poznanie Boga na drodze doświadczeń, pracy dla rodzeństwa i dalszej nauki. Gdyz droga duszy do doskonałości wcale nie kończy sie wraz z jej śmiercią, lecz trwa dalej, aż do nieskończoności gdzie oczekuje ją życie na łonie Ojca. Lecz swiat do którego idą dusze o wyższym stopniu rozwoju jest światem lepszym i o większym świetle niż ziemia i można o nim powiedzieć ze jest to raj. Lecz nie jest to jeszcze Niebo Ducha, którym jest Łono Boga. A jak to życie na łonie Ojca będzie wyglądało to tego dowiemy się dopiero gdy się tam znajdziemy. W każdym razie obietnica zbawienia i znalezienia się tam wszystkich Dusz jest wspaniałą obietnicą. Nie ma potępienia nikogo na zawsze, lecz jest tylko nieskończony rozwój Duszy z Duchem a na drodze tego rozwoju każda dusza posiada wsparcie innych dusz. Tak więc reasumując. Każdy kto wykonuje Boskie Prawo jest juz na prawidłowej drodze do wiecznego szczęścia i jest ważne aby posiadał nieco wiedzy o Duchowości i życiu Duchowym, które jest podstawą wszelkiego bytu. pozdrawiam matejanka

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
kobieta
 wrzesień 02 2006 15:38   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/12/06
Postów:: 891

To co określa się jako gniew Boga jest gniewem sprawiedliwym i reakcją na ból spowodowany wyniszczaniem dobra.
Reakcja ta stanowi zaporę, która ma powstrzymać człowieka przed popadnięciem w jakąś określoną niewolę. Ponieważ odejście od Boga łaczy się wolnośi człowieka, a tym samym jego nieszczęścia.
Bóg swoim gniewem ostrzega czlowieka i powstrzymauje jego krótkowzroczność, w wyniku, ktorych czlowiek sam określa co jemu wydaje się lepsze od dobra określonego
przez Boga.
Gniew Boga jest reprymendą czynioną człowiekowi, z miłoscią i pelna akceptacja jego osoby, ale nie jego czynów.
Jeśli kogoś nie kochamy, ten ktoś nie jest nam bliski, to się jego życiem nie przejmujemy.
Ponieważ Bóg nie jest obojętnym na to, co z człowiekiem się stanie, wyraża swoje święte oburzenie, święty gniew.
Żaden rodzic kochający swoje dziecko nie milczy i nie nie oburza się, gdy jego dziecko postępuje wbrew temu, co przez jego rodziców określone jest jako dobre dla niego.
Nienaturalny byłby raczej brak reakcji.
Gniew Boga, ma spowodować refleksję człowieka, jego opamiętanie się i uświadomienie sobie zagrożenia jakie wynika z jego życia obok, czy bez Boga.

Gniew Boga jest głosem Jego cierpienia.

Zarazem, gniew Boży wolny jest nawet od niedoskonałości, którym podlega gniew ludzki.
Podlega innym kategoriom.

I taki przykład.
Jak moje dzieci byly małe, nie podnosilam głosu, tylko wygłaszalam jedno zdanie: uspokójcie się, mama krzyczy. Dopiero, gdy to nie pomogło, podnosiłam głos albo wymierzałam karę.
Często robiłam to wbrew sobie, ale wiedziałam, że muszę to zrobić, bo inaczej narażę je na jakieś nieprzyjemne konsekwencje wynikające z nieokreślenia jasnych zasad i granic.


===

 
 Profil   Email 
kobieta
 wrzesień 02 2006 15:42   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/12/06
Postów:: 891

Cytat:
"Mam drugie pytanko, bardzo ważne. Czy pójdę do nieba gdy niewierzę w Boga ale żyję uczciwie, w zgodzie i w harmoni z ludzmi?"

Myślę, że Bóg w jakiś sposób objawi Ci się i zapyta, czy przyjmujesz Jego ofiarę.
To takie moje ludzkie rozumienie tej sprawy, zupełnie prywatne.

Bo same dobre uczynki bez wiary nie zdadzą się na nic.
Inaczej ofiara Jezusa bylaby niepotrzebna, gdyby człowiek sam mógł dojść do zbawienia.
"Nie z uczynków, aby sie nikt nie chlubił".

===

 
 Profil   Email 
czildren
 wrzesień 02 2006 15:46   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/27/06
Postów:: 79

To dla mnie coś nowego, bardzo interesujacego.
bardzo mi się podoba taka perspektywa:>
powiedz jeszcze czy takie somo stanowisko ma KRK??I czy to jest tylko kwestia twoich przemyśleń czy też oficjalna wykładnia Kościoła??
Ostatnio jestem bardzo mile zaskoczony naukami chrześcijan.
Pozdrawiam czildren

===

"Żyjemy prawdziwie szczęśliwi, przyjaźni pośród wrogich. Pośród wrogich ludzi trwamy wolni od nienawiści." Pan Budda
 
 Profil   Email 
kobieta
 wrzesień 02 2006 15:47   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/12/06
Postów:: 891

powinno być:
Ponieważ odejście od Boga łaczy się z utratą wolności przez człowieka (popadnięcie w niewolę grzechu), a tym samym z jego nieszczęściem.

===

 
 Profil   Email 
kobieta
 wrzesień 02 2006 16:01   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/12/06
Postów:: 891

Jest to raczej kwestia moich osobistych przemyśleń na temat miłosierdzia Bożego.

Katechizm Koscioła mówi:

Pkt 164:
Ci, którzy poznali prawdę Koscioła Jezusa Chrystusa, a jednak pozostają poza nim, grzeszą ciężko i dlatego nie mogą być zbawieni, jeżeli trwają w tym stanie.

Pkt 165:
Ci, którzy są poza Kościołem Jezusa Chrystusa, a mają co do tego jakąś watpliwość, winni szczerze szukać prawdy w Panu i wyuczyć się według sił podanej sobie prawdy Chrystusowej, oraz wstąpić do Kościoła Chrystusowego uznanego za prawdziwy.

Jedno co Ci mogę powiedzieć: szukaj w dalszym ciągu Prawdy i czytaj Słowo Boże.

===

 
 Profil   Email 
czildren
 wrzesień 02 2006 17:13   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/27/06
Postów:: 79

Jedno co Ci mogę powiedzieć: szukaj w dalszym ci±gu Prawdy i czytaj Słowo Boże.


Swego czasu czytałem. Podobała mi się księga Hakakuba.
Potem pogniewaliśmy się z Bogiem i tak juz zostalo.

===

"Żyjemy prawdziwie szczęśliwi, przyjaźni pośród wrogich. Pośród wrogich ludzi trwamy wolni od nienawiści." Pan Budda
 
 Profil   Email 
kobieta
 wrzesień 02 2006 17:19   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/12/06
Postów:: 891

To Ty się pogniewałeś (!?).

Pora się pogodzić - trwanie w gniewie jest grzechem.

===

 
 Profil   Email 
czildren
 wrzesień 02 2006 17:27   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/27/06
Postów:: 79

To Ty się pogniewałeś (!?).

ja zaczełem:>

Pora się pogodzić - trwanie w gniewie jest grzechem.

ja już się nie gniewam,cała złość juz mnie opusciła

===

"Żyjemy prawdziwie szczęśliwi, przyjaźni pośród wrogich. Pośród wrogich ludzi trwamy wolni od nienawiści." Pan Budda
 
 Profil   Email 
matejanka
 wrzesień 02 2006 17:36   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

Czildren co rozumiesz pod pogniewaliśmy się z Bogiem? Jak już Ci pisałam Bóg nie gniewa się, a coś takiego jak święty gniew równiez nie istnieje. Bóg gdy widzi nasze grzechy cierpi, gdyż wie ze Jego ukochane dzieci narazają się poprzez te grzechy na cierpienie. A sprawa wygląda następująco. Bóg stworzył świat i rządzące nim Prawa dotyczące zarówno sfery duchowej jak i materialnej. Obdarował nas równiez wolną wolą, rozumem i Sumieniem będącym Jego Głosem. Gdy łamiemy na skutek wolności wyboru Prawo(czy to materialne czy to Duchowe) musimy liczyć się z konsekwencjami. Poniewaz Bóg jest absolutną doskonałoscią i nie ma w Nim miejsca na słabości ludzkiego charakteru, to aby być z Bogiem w zgodzie i w kontakcie musimy przestrzegać Jego Prawa miłości. I to nie Bóg się od nas oddala i pozostawia nas samych sobie, lecz to my poprzez grzech izolujemy się od Niego. On wprost przeciwnie wszędzie za nami podąża, daje nam znaki ocalenia, stawia na drodze pomocne dusze, aby nas odzyskać i sprowadzić na ścieżkę słuchania Głosu Sumienia czyli Prawa. Więc nie imputujmy Bogu naszych słabości i niedoskonałości. Ziemscy rodzice, którym daleko do Boskiej doskonałosci nigdy nie powinni w gniewie wymierzać swoim dzieciom kary, gdyż wówczas byłaby to zemsta a nie środek wychowawczy. A przecież są tylko ludźmi. Bóg Ojciec poniewaz jest Bogiem poza wszelką niedoskonałoscią nie ulega uczuciu gniewu, gdyż takie uczucie nigdy nie idzie w parze z miłością a Bóg jest Miłością. Jezeli dopuszcza do tego abyśmy cierpieli ,gdy złamiemy Jego Doskonałe Prawo Miłości to tylko dlatego abyśmy się dzieki temu doskonalili i rozpoznawali swoje błędy, abyśmy coraz bardziej zbliżali się do Niego. pozdrawiam matejanka

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
kobieta
 wrzesień 02 2006 18:00   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/12/06
Postów:: 891

Czildren, chyba niechcacy przestawiły Ci się literki, księga nazywa się Habakuka.


Bóg się na Ciebie nie pogniewał i czeka, aż się odezwiesz do Niego - mówiąc tak po ludzku.
Dla chrzescijanina nie ma 'jutro". Jest tylko dzisiaj.



===

 
 Profil   Email 
Mentos23
 wrzesień 03 2006 00:14   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/09/05
Postów:: 91

Kobieta - twój drugi post zwalił mnie z nóg , OMG !!!

Karol dabrowski - No to że ktoś staje się przykladnym mężem to akurat logiczne żart, oczywiście doskonale Cię rozumiem, dzięki za posta

czildren - zawcześnie na radość, moralność nie jest drogą do zbawienia, a wiara. zbawienie nie jest nagrodą a łaską. W przypadku pogan, ludów które nie poznały słowa Chrystusa nigdy, sprawa nie jest jasna, temat byl już na forum.

######################
W temacie chodzi mi o logike stosowana w doświadczeniu, życiu codziennym, przyczyna - skutek Skoro jablko spada codzień na ziemie to i jutro spadnie, a jeśli poleci do góry to za sprawą fizycznej sily a więc dalej logicznie.

Założenie istnienia Boga jest oczywiście logiczne, ale są rzeczy które się w ludzkim pojęciu nie mieszczą, a w które wierzymy , zastanawia mnie po co i jak daleko mozna sie w tych "wierzeniach" posunąć ?

Skoro dajemy prawde dziewictwu Maryji, to czemu nie dać wiary czemukolwiek innemu ? sam nie wiem co na ten temat myśleć

===

Jestem TEISTĄ. NIE przynależe do ŻADNEJ RELIGI!
 
 Profil   Email 
czildren
 wrzesień 03 2006 10:04   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/27/06
Postów:: 79

Czildren, chyba niechcacy przestawiły Ci się literki, księga nazywa się Habakuka

tak

Bóg się na Ciebie nie pogniewał i czeka, aż się odezwiesz do Niego - mówi±c tak po ludzku.

to już jest teoretycznie niemożliwe. Poprostu lata zupełnie odmiennego światopoglądu zrobiły swoje. Nawet gdybym chciał to poprostu niedałbym rady. To że światem rzadzi prawo karmy jest dla mnie oczywiste.


czildren - zawcze¶nie na rado¶ć, moralno¶ć nie jest drog± do zbawienia, a wiara. zbawienie nie jest nagrod± a łask±. W przypadku pogan, ludów które nie poznały słowa Chrystusa nigdy, sprawa nie jest jasna, temat byl już na forum.


matejanka pisała że chyba jednak nie dokońca.

===

"Żyjemy prawdziwie szczęśliwi, przyjaźni pośród wrogich. Pośród wrogich ludzi trwamy wolni od nienawiści." Pan Budda
 
 Profil   Email 
Mentos23
 wrzesień 03 2006 11:10   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/09/05
Postów:: 91

czildren - Ja podalem oficjalną doktryne KRK, jeśli pytasz o własne przemyślenia to ja np. wogule nie wierze w wieczną kare

czildren przynależysz do jakiegoś kosciola ?

===

Jestem TEISTĄ. NIE przynależe do ŻADNEJ RELIGI!
 
 Profil   Email 
czildren
 wrzesień 03 2006 19:58   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/27/06
Postów:: 79

czildren przynależysz do jakiego¶ kosciola ?

Niet, ale kiedyś podążałem pod sztandarem KRK.
Pozdrawiam

===

"Żyjemy prawdziwie szczęśliwi, przyjaźni pośród wrogich. Pośród wrogich ludzi trwamy wolni od nienawiści." Pan Budda
 
 Profil   Email 
Gocek
 wrzesień 03 2006 20:17   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 10/07/05
Postów:: 1294

Widzisz Gocku
istnienie czegos takiego jak Bóg JEST logiczne.

Wszystko zależy od puktu wyjścia logiki, od rodzaju systemu logicznego i opartego na nim systemu filozoficznego.

Jednak, to, że istnienie Boga jest logiczne nie znaczy, że udowadnialne.

Istnienie czegos takiego jak Bóg byłoby nielogiczne gdyby dało się je podważyć w dowodzeniu logicznym, a tego się nie da. (chyba, że przyjmie sie pewne aksjomaty, które jak to aksjomaty nie sa logiczne)

O to chodzi - dobrze, że to napisałeś.
Ateistycznych teorii (np.teoria samorzutnego powstania życia z materii nieożywionej) także nie da się zweryfikować empirycznie. Więc używając waszego słownictwa jest ona nielogiczna, prawda?

Tak

===

"Wydaje się, że wiara w cuda znika w jednej dziedzinie tylko po to, by zagnieździć się w innej." Karol Marks
 
 Profil   Email 
matejanka
 wrzesień 03 2006 21:21   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

Quote by Mentos23: czildren - Ja podalem oficjalną doktryne KRK, jeśli pytasz o własne przemyślenia to ja np. wogule nie wierze w wieczną kare

czildren przynależysz do jakiegoś kosciola ?

Mentos, fakt że nie wierzysz w wieczną karę, czyli karę na zawsze, ma swoje podstawy w rozwoju twojego Ducha, kóry juz nie jest w stanie przyjmować wmuszanych prawd, lecz kieruje się własną intuicją. Jest to znak naszego czasu. Rozwój duchowy ludzkości wyprzedza rozwój religii i te nie mogą już dłużej utrzymywać ludzi w ciemnośći i strachu, a poprzez to tracą swoją władzę. Oczywiście ma to równiez przykre konsekwencje, gdyż rodzi przerózne frustracje, brak orientacji i stanowi ryzyko że funkcje religii przejmują domorosłe filozofie.
Dlatego zaprzeczanie ustalonym dogmatom i prawdom musi być poparte głębokimi przemyśleniami i odpowiednią wiedzą, a nie tylko zwykła przekorą i walką pokoleń. Obecny czas jest bardzo trudnym czasem i ogromnie ważne jest odnalezienie Prawdy, która jest częściowo obecna we wszystkich wspólnotach religijnych i nalezy tylko odnaleźć to co wspólne, logiczne i zawierające miłość, a Prawda objawi się nam jako jasno świecące Światło. Lecz nie osiągnie się tego bez pracy i medytacji. Oczywiście łatwiejsze jest zdanie się na przewodników duchowych którzy zapewnią nas, że ich droga jest tą właściwą i że gdy za nimi pójdziemy to osiągniemy szczęście wieczne. Tylko wówczas zawsze rodzi się pytanie: dlaczego np. ci co urodzili się w Afganistanie, są tej możliwości pozbawieni, z powodów czysto fizycznych? Dlaczego niektórzy żyją sto lat, a inni jeden miesiąc?Dlaczego Bóg jako dobry Ojciec, gdy uznał że ludzkość jest grzeszna wytracił ją potopem, aby potem po latach przyjść na świat, aby ratować grzeszników, mówiąc, że nawet, gdy tylko jedna owca zagubi się, On pozostawi wszystkie i pójdzie za tą jedną? Te wszystkie pytania pozostają w obrębie obecnie istniejąceych religii, całkowicie bez odpowiedzi, lub odpowiedzi są niezadawalające. A pytania można mnożyć. Czyżby Bóg Ojciec nigdy nie miał zamiaru nas oświecić. A przeciez obiecał poprzez Jezusa zesłanie Ducha Prawdy, który wprowadzi nas we wszelką Prawdę. Czyżby Jezus dał obietnicę i nie miał zamiaru jej spełnić? Jak sądzicie? pozdrawiam matejanka

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
Zawartość wygenerowana w: 0,76 sekund
Nowy wątek



 
Zwykły temat Zwykły temat
Temat zamknięty. Temat zamknięty.
Gorący temat Gorący temat
Nowy post Nowy post
Gorący temat i nowe posty Gorący temat i nowe posty
Temat zamknięty i nowe posty Temat zamknięty i nowe posty
Zobacz posty gości 
Goście serwisu mogą wysyłać posty 
HTML dozwolony w ograniczonym zakresie 
Zawartość zmoderowana