Ekumenizm, Chrześcijaństwo, Religia - Ekumeniczny Serwis Informacyjny


 Forum > Ogólne > Pytania, problemy i opinie Nowy wątek Odpowiedz
 Uniewaznienie małżeństwa
 |  Wersja do druku
zancias
 październik 12 2006 00:48  (Czytany 2233 razy)  
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 10/10/06
Postów:: 1

Dzień dobry!!!Mam wielki problem gdyż wyszłam za mąż nieświadoma tego, co będzie "później".Wiem tak jest zawsze, ale ja zdecydowałam się na ślub gdyż miałam mieć dziecko, ale poroniłam. A moje małżeństwo było okropne, niedowytrzymania, z bijatyką, wyzwiskami i alkoholem!!! Miłość(jak to można tak nazwać)wygasła, zostały tylko późniejsze awantury i męczarnia wzajemna. Mam 23 lata, chciałabym kiedyś mieć dziecko z mężczyzną, którego będę kochać ponad wszystko, gdy będę gotowa i świadoma tego, że mogę jeszcze raz wyjść zamaż! Ale może wszystko po kolei. W wieku 20 lat wyszłam za mąż za człowieka, z którym miałam mieć dziecko, nie byłam pewna czy słusznie postępuję, ale nie chciałam, aby moje dziecko było nieślubne. Chwile przed ślubem straciłam je, pomimo tego chyba nieświadomie zgodziłam się, że ślub się odbędzie, uważałam wtedy tak, gdyż miałam mieć z tym człowiekiem dziecko i to nas w jakiś sposób już związało (chodź tyle osób mi odradzało, bo mieszkam na małej wiosce i wszyscy wszystkich znają). Tydzień przed ślubem mój były mąż na naszym panieńskim - kawalerskim mnie pierwszy raz uderzył w twarz, szarpał i o mało, co nie pobił, bo przyszłyśmy już nad ranem na jego wieczór. Już wtedy wiedziałam, że nie chce tego, nie chce ceremonii i wszystko odwołuję, ale myśl ile moi rodzice wydali pieniędzy, jaką wzięli pożyczkę i jego namowa sprawiła, że nikomu nic nie powiedziałam i ceremonia zaślubin się odbyła.
Pół roku po ślubie zaczął się dla mnie koszmar, moj mąż zaczął pić i się awanturował, ostrzegałam, że od niego odejdę, moi teście (a z nimi mieszkałam) też dali mi popalić. A mój wtedy mąż nie był za mną jak za swoją żoną tylko za rodzicami. Po kolejnej awanturze i bijatyce,(bo sobie nie dałam)na interwencji byli moi rodzice, byłam w okropnym stanie, chciałam się rozwieść, ale oni mnie od tego odwiedli. Po jakimś czasie była kolejna i kolejna aż znaleźli mnie w szafie znerwicowaną i zapłakaną. Ale dałam mu ostatnią z ostatnich szans po kolejnych przeprosinach i nic nie wartych obiecywankach. Po pewnym czasie wyprowadziliśmy się od teściów, bo zatruwali mi życie. Wyprowadziliśmy się do moich rodziców i miałam nadzieją na zbawienie, ale nawet to nie pomogło aż miarka się przebrała po kolejnej scenie!!!Nie mogę żyć z tym człowiekim,wytrzymywałam to ponad rok, a teraz jestem po rozwodzie,szczęśliwa już z chłopakiem, którego bardzo kocham, ostrożna, wyczulona i w końcu <b>SZCZĘŚLIWA</b>. Moim pytaniem jest, czy i jak mogę się starać o unieważnienie małżeństwa przez kościół i jeśli tak to, do kogo mam się odnosić i co w treści listu powinno być napisane? Bardzo proszę o pomoc!!! Z góry dziękuję.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
piotr.
 październik 12 2006 01:55   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 12/24/05
Postów:: 1167


Najlepiej udać się do proboszcza w swojej parafii albo uderzyć bezpośrednio do najbliższej kurii biskupiej. Tam otrzyma pani stosowne informacje.

===

Sancta Maria, Mater Ecclesia, omnes sancti Angeli orate pro nobis.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Arletta Bolesta
 marzec 18 2018 10:33   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 04/07/10
Postów:: 23

Z uwagi na zamknięcie platformy blogów na Onecie zmienił się również link, pod którym znajduje się mój blog dot. kościelnego procesu o stwierdzenie nieważności małżeństwa:


uniewaznieniemalzenstwakoscielnego.blox.pl


dr Arletta Bolesta
adwokat kościelny

===

 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Zawartość wygenerowana w: 0,14 sekund
Nowy wątek Odpowiedz



 
Zwykły temat Zwykły temat
Temat zamknięty. Temat zamknięty.
Gorący temat Gorący temat
Nowy post Nowy post
Gorący temat i nowe posty Gorący temat i nowe posty
Temat zamknięty i nowe posty Temat zamknięty i nowe posty
Zobacz posty gości 
Goście serwisu mogą wysyłać posty 
HTML dozwolony w ograniczonym zakresie 
Zawartość zmoderowana