Ekumenizm, Chrześcijaństwo, Religia - Ekumeniczny Serwis Informacyjny


 Forum > Ogólne > Pytania, problemy i opinie Nowy wątek Odpowiedz
 Czy wedlug bibli sobota jest siodmym dniem tygodnia??
 |  Wersja do druku
rafal01
 październik 20 2006 20:07  (Czytany 10294 razy)  
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 10/20/06
Postów:: 1

Czy wedlug bibli sobota jest siodmym dniem tygodnia?? Jezeli tak to czemu w niedziele chodzimy do Kosciola i w tym dniu nie pracujemy skoro bibia mowi zeby swiecic siodmy dzien??

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Krzysztof_P
 październik 20 2006 21:05   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/07/06
Postów:: 78

Ponieważ Jezus przez ukrzyżowanie wypełnił i zniósł starotestamentowy zakon (Prawo), a ustanowił nowy zakon, zakon Chrystusowy.
"On zniósł zakon przykazań i przepisów, aby czyniąc pokój, stworzyć w sobie samym z dwóch jednego nowego człowieka" (Efez. 2,15)
"Dla tych, którzy są bez zakonu, jakobym był bez zakonu, chociaż nie jestem bez zakonu Bożego, lecz pod zakonem Chrystusowym, aby pozyskać tych, którzy są bez zakonu." (1 Kor. 9,21)

Sabat ustanowiony został dla Żydow na pamiątkę wyjścia z niewoli egipkiej, mówi o tym 5 Księga Mojżeszowa czyli Księga Powtórzonego Prawa.
"Pamiętaj, że byłeś niewolnikiem w ziemi egipskiej i że Pan, twój Bóg, wyprowadził cię stamtąd ręką możną i ramieniem wyciągniętym. Dlatego rozkazał ci Pan, twój Bóg, abyś obchodził dzień sabatu." (5 Mojż. 5,15)
Tymczasem dla nas najważeniejsze jest pamiątka zmartwychwstania Chrystusa, dzień wyzwolenia z niewoli grzechu.

Paweł mówi, by nie sądzić według sabatu.
"Niechże was tedy nikt nie sądzi z powodu pokarmu i napoju albo z powodu święta lub nowiu księżyca bądź sabatu." (Kol. 2,16)
"Jeden robi różnicę między dniem a dniem, drugi zaś każdy dzień ocenia jednakowo; niechaj każdy pozostanie przy swoim zdaniu." (Rzym. 14,5)

Pierwszego dnia tygodnia organizowano nabożeństwa, zebrania zborów, jałmużnę.
"A pierwszego dnia po sabacie, gdy się zebraliśmy na łamanie chleba, Paweł, który miał odjechać nazajutrz, przemawiał do nich i przeciągnął mowę aż do północy." (Dzieje 20,7)
"Pierwszego dnia w tygodniu niech każdy z was odkłada u siebie i przechowuje to, co może zaoszczędzić, żeby składki wnoszono nie dopiero wtedy, kiedy ja przyjdę" (1 Kor. 16,2)


Ciekawostka: Werset Mat 28,1, tłumaczony "A po sabacie, o świcie pierwszego dnia tygodnia, przyszła Maria Magdalena i druga Maria, aby obejrzeć grób" w oryginale zawiera dwa razy słowo sabbaton (sabaty). Można więc go przetłumaczyć jako "A gdy kończyły się szabaty i świtało na pierwszy z szabatów" (w domyśle - kończą się stare, zaczynają nowe). Tak to oddaje m.in. przkład Young's Literal Translation. Tutaj jest to ukazane

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
kobieta
 październik 20 2006 21:51   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/12/06
Postów:: 891

"Jeden czyni różnicę między poszczególnymi dniami, drugi zaś uważa wszystkie za równe: niech się każdy trzyma swego przekonania! 6 Kto przestrzega pewnych dni, przestrzega ich dla Pana, a kto jada wszystko - jada dla Pana. Bogu przecież składa dzięki. A kto nie jada wszystkiego - nie jada ze względu na Pana, i on również dzięki składa Bogu. 7 Nikt zaś z nas nie żyje dla siebie i nikt nie umiera dla siebie: 8 jeżeli bowiem żyjemy, żyjemy dla Pana;"

List do Rzymian

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
eviva
 październik 21 2006 07:47   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/08/06
Postów:: 1139

Krzysztof P

Ponieważ Jezus przez ukrzyżowanie wypełnił i zniósł starotestamentowy zakon (Prawo), a ustanowił nowy zakon, zakon Chrystusowy.
"On zniósł zakon przykazań i przepisów, aby czyniąc pokój, stworzyć w sobie samym z dwóch jednego nowego człowieka" (Efez. 2,15)
1.Nie powinno się przytaczać słów Pawła,które przeczą nauce Jezusa.Zwłaszcza,że Paweł nie był Apostołem.Mat.5.17.Nie mniemajcie,że przyszedłem rozwiązać zakon lub proroków,nie przyszedłem rozwiązać,lecz wypełnić.Mat.5.18.Bo zaprawdę powiadam wamopuki nie przeminie niebo i ziemia,ani jedna jota,ani jedna kreska nie przeminie z zakonu,aż wszystko to się stanie.

2.Konstantyn Wielki wykorzystując nastawienie znacznej części hierarchii kościelnej, skupionej wokół dworu cesarskiego (głównie rzymskich i aleksandryjskich zborów), w roku 321 ogłosił edykt na mocy którego niedziela stała się urzędowym dniem świętym. Sobory: w Nicei (325 r.) w Laodycei (343-381 r.) zmianę tę uznały i zatwierdziły, dokonując jeszcze innych, dodatkowych, poważnych naruszeń nauki Bożej w Kościele. Odtąd niedziela "Dies solis" (łac.) "Sunday" (ang.) "Zonntag" (niem) stała się ustawowym dniem świętym, mimo że Pismo Święte nigdzie nie nakazuje święcenia tego dnia! Chrześcijaństwo, które weszło na niebezpieczną i zgubną drogę zmiany nauki biblijnej, zmuszone było nią postępować - Kościół stał się 'katolicki' tj. powszechny; lecz coraz dalej odchodził od Boga i Jego świętego Słowa, od przykazań i nauk Jezusa Chrystusa i Apostołów.
pkt2 pochodzi ze str.:http://www.kchds.pl/kim-jest.htm

===

W każdym człowieku jest DUCH BOŻY-OJCIEC i DUCH CHRYSTUSOWY-SYN.Kto ma SYNA,ma żywot wieczny.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Krzysztof_P
 październik 21 2006 15:11   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/07/06
Postów:: 78

1.Nie powinno się przytaczać słów Pawła,które przeczą nauce Jezusa.Zwłaszcza,że Paweł nie był Apostołem.

Autorytet pism Pawła, potwierdza Piotr (apostoł) pisząc:
"A cierpliwość Pana naszego uważajcie za ratunek, jak i umiłowany brat nasz, Paweł, w mądrości, która mu jest dana, pisał do was; tak też mówi we wszystkich listach, gdzie o tym się wypowiada; są w nich pewne rzeczy niezrozumiałe, które, podobnie jak i inne pisma, ludzie niewykształceni i niezbyt umocnieni przekręcają ku swej własnej zgubie" (2 Piotr 3,15n)
Jak widać Piotr potwierdza autorytet listów św. Pawła stawiając je na równi z innymi Pismami, a więc między innymi ze Starym Testamentem. W tych listach, ktore autorytet Piotr potwierdza, Paweł wielokrotnie nazywa się apostołem i pisze, że zwiastuje Ewangelię. I ja wierzę mu oraz Piotrowi.
Mam więc pełne prawo wierzyć każdemu słowu listów św. Pawła, natchnionego przez Ducha Świętego sługi Bożego, które może się nie zgadzać z czyjąś interpretacją Ewangelii. No cóż, ludzie niewykształceni i mało umocnieni często przekręcają pisma na swoją zgubę, doszukując się w nich sprzeczności.

Mat.5.17.Nie mniemajcie,że przyszedłem rozwiązać zakon lub proroków,nie przyszedłem rozwiązać,lecz wypełnić.Mat.5.18.Bo zaprawdę powiadam wamopuki nie przeminie niebo i ziemia,ani jedna jota,ani jedna kreska nie przeminie z zakonu,aż wszystko to się stanie.

Bo wypełnił przez śmierć na krzyżu. Jako jedyny człowiek ani razu nie zgrzeszył, ani razu nie przekroczył zakonu, i biorąc na siebie grzechy wszystkich ludzi zgładził je. Proste.

Ps. Radzę nie opierać się na propagandzie sabbatarian. Święcenie niedzieli potwierdzają liczne dzieła Ojców Kościoła:
a) "Didache" (ok. 90 r. n.e., 230 lat przed Deretem Konstantyna):
W dniu Pana, w niedzielę, gromadźcie się razem, by łamać chleb i składać dziękczynienie, a wyznawajcie ponad to wasze grzechy, aby ofiara wasza była czysta.
b) List Ignacego Antiocheńskiego do Kościoła w Magnezji, około 100 r. n.e.
Tak więc nawet ludzie żyjący dawniej w starym porządku rzeczy doszli do nowej nadziei i nie zachowują już szabatu, ale obchodzą Dzień Pański, w którym to przez Jezusa Chrystusa i przez śmierć Jego także i nasze życie wzeszło jak słońce. Niektórzy wprawdzie temu przeczą, lecz przecież właśnie przez tę tajemnicę otrzymaliśmy wiarę i po to w niej trwamy
c) "Apologia" Justyna Męczennika, około 150 r. n.e.
W dniu zaś, zwanym Dniem Słońca, odbywa się zebranie w jednym miejscu wszystkich razem, i z miast i ze wsi.

Ciekawy artykuł na ten temat przeczytać można na stronie Trynitarianie.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
kobieta
 październik 21 2006 16:22   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/12/06
Postów:: 891

Evivo, Łukasz i Marek też nie byli Apostołami.
Mimo to na Ewangelie Marka i Łukasza wielokrotnie się powoływałaś.

Listy Pawła włączone są do kanonu Pisma i nie widzę powodu, aby ich nie przytaczać.
Nie wiem na jakiej zasadzie dokonujesz wyboru, ale coś jest chyba nie tak?

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
eviva
 październik 21 2006 16:38   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/08/06
Postów:: 1139

Krzysztof P


Mam więc pełne prawo wierzyć każdemu słowu listów św. Pawła, natchnionego przez Ducha Świętego sługi Bożego, które może się nie zgadzać z czyjąś interpretacją Ewangelii. No cóż, ludzie niewykształceni i mało umocnieni często przekręcają pisma na swoją zgubę, doszukując się w nich sprzeczności.
1.Masz wolną wolę daną od Boga,więc możesz wierzyć we wszystko co chcesz.Ponieważ słowa Jezusa i Pawła odnośnie zakonu wzajemnie sobie zaprzeczają,osobiście wolę wierzyć Jezusowi.Chociaż muszę Ci przyznać,że znaczna większość ludzi na forum jest też tego samego zdania co i Ty.Może wynika to z faktu,że są to ludzie "uczeni w Piśmie" lub "niewykształceni i mało umocnieni".

2.Ponieważ Jezus nie zniósł prawa karmy,nie mógł też wziąć na siebie grzechów całego świata.To,że umarł za nasze grzechy,nie świadczy,że były to grzechy całego świata.

===

W każdym człowieku jest DUCH BOŻY-OJCIEC i DUCH CHRYSTUSOWY-SYN.Kto ma SYNA,ma żywot wieczny.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
eviva
 październik 21 2006 16:44   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/08/06
Postów:: 1139

kobieta
Chodziło mi o to,że jeśli dwa fragmenty Pisma Świętego wzajemnie sobie zaprzeczają,to nie powinno się jednego z nich przedstawiać,jako jedynie prawdziwego.

===

W każdym człowieku jest DUCH BOŻY-OJCIEC i DUCH CHRYSTUSOWY-SYN.Kto ma SYNA,ma żywot wieczny.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
kobieta
 październik 21 2006 16:49   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/12/06
Postów:: 891

A w którym miejscu sobie zaprzeczają?

Czy mogę zapytać Cię Evivo o Twoje motto?
Czy w opętanych też?

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
eviva
 październik 21 2006 17:24   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/08/06
Postów:: 1139

kobieta

Czy mogę zapytać Cię Evivo o Twoje motto?
Czy w opętanych też?
Efez.2.15.On to zniósł zakon przykazań i przepisów ...Mat.5.17.Nie mniemajcie,że przyszedłem rozwiązac zakon i proroków:nie przyszedłem rozwiaąać,lecz wypełnić. Mat.5.18.Bo zaprawdę powiadam wam:dopuki nie przeminie niebo i ziemia,ani jedna jota,ani jedna kreska nie przeminie z zakonu,aż wszystko to się stanie.Myślę,że motto mamy takie same.Odnośnie Twojego pytania"Czy w opętanych też",nie wiem o co Ci chodzi?

===

W każdym człowieku jest DUCH BOŻY-OJCIEC i DUCH CHRYSTUSOWY-SYN.Kto ma SYNA,ma żywot wieczny.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
methodos
 październik 21 2006 17:50   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 12/11/04
Postów:: 108

Evivo, nie wiem jak ty czytałaś NT, że piszesz że Paweł apostołem nie był skoro sam siebie tak nazywa?
Polecam 1 Kor.9 i 2 Kor.11..

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
eviva
 październik 21 2006 23:07   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/08/06
Postów:: 1139

methodos
Jezus nie wybrał Pawła na Apostoła.To dlaczego to co pisze Paweł: Efez.2.15.On to zniósł zakon przykazań i przepisów ...,nie zgadza się z tym, co mówił Jezus:Mat.5.17.Nie mniemajcie,że przyszedłem rozwiązac zakon i proroków:nie przyszedłem rozwiązać,lecz wypełnić. Mat.5.18.Bo zaprawdę powiadam wam:dopuki nie przeminie niebo i ziemia,ani jedna jota,ani jedna kreska nie przeminie z zakonu,aż wszystko to się stanie.Nawet na forum prawie wszyscy przytaczają Pawła: Efez 2.15, a nie Jezusa: Mat.5.17-18.

===

W każdym człowieku jest DUCH BOŻY-OJCIEC i DUCH CHRYSTUSOWY-SYN.Kto ma SYNA,ma żywot wieczny.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Maciek Janson
 październik 22 2006 21:47   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/02/05
Postów:: 1687

1. Pawel byl Evio apostolem wybranym przez Jezusa. Po raz kolejny wychodzi Twoja nieznajomosc pisma

2. Pismo nie jest wewnetrznie sprzeczne.

3. Jeden uwaza ten dzien, drugi uwaza ten dzien...

4. Jezus nie zniosl prawa karmy, bo takiego prawa nie ma.

5. Jezus poniosl na siebie wszystkich ludzi. Tylko w nim mamy nowe zycie, tylko w nim mamy zycie wieczne, tylko jego smierc moze zakryc nasze grzechy... Od takie chrzescijanskie abecadlo

===

Dwie rzeczy są nieskonczenie wielkie. Glupota ludzka i Boze milosierdzie
 
 Profil   Email 
 Cytat 
piotr.
 październik 22 2006 22:17   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 12/24/05
Postów:: 1167



Boze, dowiaduje sie coraz to nowych rzeczy na tym forum...

A najlepiej wogóle wywalić Pawła z NT i koniec.

===

Sancta Maria, Mater Ecclesia, omnes sancti Angeli orate pro nobis.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Dezerter
 październik 23 2006 12:04   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/17/06
Postów:: 1841

Quote by Krzysztof_P:
1.Nie powinno się przytaczać słów Pawła,które przeczą nauce Jezusa.Zwłaszcza,że Paweł nie był Apostołem.

Autorytet pism Pawła, potwierdza Piotr (apostoł) pisząc:
"A cierpliwość Pana naszego uważajcie za ratunek, jak i umiłowany brat nasz, Paweł, w mądrości, która mu jest dana, pisał do was; tak też mówi we wszystkich listach, gdzie o tym się wypowiada; są w nich pewne rzeczy niezrozumiałe, które, podobnie jak i inne pisma, ludzie niewykształceni i niezbyt umocnieni przekręcają ku swej własnej zgubie" (2 Piotr 3,15n)
Jak widać Piotr potwierdza autorytet listów św Pawła .


No nie do końca Piotr potwierdza, bo większość biblistów jest zgodna, że to nie Piotr był autorem drugiego listu i jest on znacznie póżniejszy! Piotr był "pokłucony z Pawłem ( więc byłoby dziwne gdyby go chwalił)odkąd go Paweł zkrytykował za uległość wobec wysłanników Jakuba. Chodziło bodajże o biesiadowanie z poganochrześcijanami. Gdy Piotr przybył do Rzymu to Paweł oddalił się do Hiszpanii by go nie spotkać. ...Długo by pisać - przydał by się wątek o Pawle :-)

Czytając Patrologie - Ojcowie pustuni znalazłem informację, że spotykali się na nabożeństwach w nocy z soboty na niedziele. Ciekawe na ile wieczorna sobotnia ("niedzielna") msza jest powrotem do kożeni a na ile podyktowana względami praktycznymi?

===

Obecnie pisze na forum zchrystusem.pl
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
eviva
 październik 23 2006 12:43   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/08/06
Postów:: 1139

piotr
Boze, dowiaduje sie coraz to nowych rzeczy na tym forum...A najlepiej wogóle wywalić Pawła z NT i koniec.
1.Forum jest 5-cio gwiazdkowe,więc można zawsze się dowiedzieć ciekawych rzeczy.To,że Pawłowe Efez.2.15 nie zgadza się z Jezusa Mat 5.17.18,dowiedziałam się przypadkowo,też z tego forum.Taki krótki post zamiescił mateusz wroc w jakimś temacie jeszcze w roku 2004 {jeśli rok dobrze pamiętam}.

2.Dzięki temu forum i Pawłowi,,znalazłam potwierdzenie reinkarnacji w NT.

===

W każdym człowieku jest DUCH BOŻY-OJCIEC i DUCH CHRYSTUSOWY-SYN.Kto ma SYNA,ma żywot wieczny.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Tadzcharti
 październik 23 2006 17:56   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 10/23/06
Postów:: 127

[/Mt5,17-18/ Nie sądźcie, że przyszedłem znieść Prawo albo Proroków. Nie przyszedłem znieść, ale wypełnić. /18/ Zaprawdę bowiem powiadam wam: Dopóki niebo i ziemia nie przeminą, ani jedna jota, ani jedna kreska nie zmieni się w Prawie, aż się wszystko spełni. /19/ Ktokolwiek więc zniósłby jedno z tych przykazań, choćby najmniejszych, i uczyłby tak ludzi, ten będzie najmniejszy w królestwie niebieskim. A kto je wypełnia i uczy wypełniać, ten będzie wielki w królestwie niebieskim.]

[/Ef2,14-16/ On bowiem jest naszym pokojem. On, który obie części [ludzkości] uczynił jednością, bo zburzył rozdzielający je mur - wrogość. W swym ciele /15/ pozbawił On mocy Prawo przykazań, wyrażone w zarządzeniach, aby z dwóch [rodzajów ludzi] stworzyć w sobie jednego nowego człowieka, wprowadzając pokój, /16/ i [w ten sposób] jednych, jak i drugich znów pojednać z Bogiem w jednym Ciele przez krzyż, w sobie zadawszy śmierć wrogości.]


Nie wiem gdzie niektórzy dostrzegają tu sprzeczność (oczywiście wszystko jest kwestją tłumaczenia/interpretacji ale można też spróbować nie interpretować i przeczytać całość "Ksiąg" nie tylko wybrany fragment

św. Paweł wcale nie twierdzi że Jezus zniósł jakieś prawo Boże...
"pozbawił On mocy Prawo przykazań, wyrażone w zarządzeniach," tak! bo nie "obmywanie dzbanów", nie "obrzezanie", czy inne przypisy prawa są najważniejsze [Mk7,6-..], prawa (przepisy "ludzkie") mają ułatwić ludziom życie wśród innych istot +"właściwe" postępowanie

"pozbawił On mocy Prawo.." TAK! bo [/1Kor15,56/ Ościeniem zaś śmierci jest grzech, a siłą grzechu Prawo.] inaczej wszyscy nadal bylibyśmy martwi..
[/Gal4,4-6/ Gdy jednak nadeszła pełnia czasu, zesłał Bóg Syna swego, zrodzonego z niewiasty, zrodzonego pod Prawem, /5/ aby wykupił tych, którzy podlegali Prawu, abyśmy mogli otrzymać przybrane synostwo. /6/ Na dowód tego, że jesteście synami, Bóg wysłał do serc naszych Ducha Syna swego, który woła: Abba, Ojcze!]

[/Rz8,2/ Albowiem prawo Ducha, który daje życie w Chrystusie Jezusie, wyzwoliło cię spod prawa grzechu i śmierci.]

[np.: jesteś skazany za pobicie, i przychodzi amnestia prawo jest zachowane, lecz pozbawione mocy "kary" nad tobą, a to daje ci szansę nowego życia..]

A czy istnieje rozdźwięk pomiędzy prawem ciała i Ducha ... na to chyba nie trzeba odpowiadać

Na szczęście dla wszystkich w tej sprawie możemy nieco pobłądzić "najmniejszy w królestwie niebieskim" mi to wystarczy choć nie zamierzam błądzić

Polecam uwadze jeszcze:[/Hbr7,11-22/]



Wracając na chwilkę do tematu ["Czy wedlug bibli sobota jest siodmym dniem tygodnia?"] Tak "czemu w niedziele chodzimy do Kosciola..." to zależy od tego jak do tego podejdziesz wcześniej zastanów się czy prócz tego "szczególnego dnia" możesz zachowywać się inaczej korzystać z innych wartości?
lub czy mieszkając na biegunie i mając przez 6 miesięcy "1 dzień" też będziesz trzymał się "kalendarza gwiazd" ;
sam dzień nie ma znaczenia, choć historia "niedzieli" jest ciekawa
Jeśli masz czas dla Boga to wszystko jest w porządku

Tu polecam tekst:
["Niedziela „Dniem Pańskim”.."]
["SPÓR O NIEDZIELĘ"]

===

Dopóki walczysz, jesteś niezwyciężony /1P3,9/Ef6,12/
 
 Profil   Email 
 Cytat 
piotr.
 październik 24 2006 00:12   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 12/24/05
Postów:: 1167


Tak, evivo, tak...
niech moc będzie z tobą.

===

Sancta Maria, Mater Ecclesia, omnes sancti Angeli orate pro nobis.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
eviva
 październik 24 2006 08:04   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/08/06
Postów:: 1139

maxurd

4. Jezus nie zniosl prawa karmy, bo takiego prawa nie ma.

5. Jezus poniosl na siebie wszystkich ludzi. Tylko w nim mamy nowe zycie, tylko w nim mamy zycie wieczne, tylko jego smierc moze zakryc nasze grzechy... Od takie chrzescijanskie abecadloSmile
1.Czy Jezus zniósł prawo przyczyny i skutku?
2.Na tym forum prawie wszyscy piszą,że Jezus wziął na siebie grzechy całego świata.Czy z tego faktu wynika,że ja jako duch-dusza nie mam już grzechów i mogę się uważać za już zbawioną? Piszesz"tylko jego śmierć może zakryć nasze grzechy..."Dla mnie ważne jest,aby moja dusza była wolna od grzechów.Zakrycie grzechów,to nie to samo co uwolnienie od nich.

===

W każdym człowieku jest DUCH BOŻY-OJCIEC i DUCH CHRYSTUSOWY-SYN.Kto ma SYNA,ma żywot wieczny.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
eviva
 październik 24 2006 08:14   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/08/06
Postów:: 1139

Tadzcharti

/Rz8,2/ Albowiem prawo Ducha, który daje życie w Chrystusie Jezusie, wyzwoliło cię spod prawa grzechu i śmierci.]

[np.: jesteś skazany za pobicie, i przychodzi amnestia Wink prawo jest zachowane, lecz pozbawione mocy "kary" nad tobą, a to daje ci szansę nowego życia..]
Co dla nas z tego wynika,że "prawo Ducha wyzwoliło nas spod prawa grzechu i śmierci"? Nie mam już grzechów i mogę się uważać za zbawioną,czy też muszę się stopniowo uwalniać od grzechów w kolejnych reinkarnacjach?

===

W każdym człowieku jest DUCH BOŻY-OJCIEC i DUCH CHRYSTUSOWY-SYN.Kto ma SYNA,ma żywot wieczny.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Andrzej
 październik 24 2006 08:52   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/31/05
Postów:: 3977

Quote by eviva:2.Na tym forum prawie wszyscy piszą,że Jezus wziął na siebie grzechy całego świata.Czy z tego faktu wynika,że ja jako duch-dusza nie mam już grzechów i mogę się uważać za już zbawioną? Piszesz"tylko jego śmierć może zakryć nasze grzechy..."Dla mnie ważne jest,aby moja dusza była wolna od grzechów.Zakrycie grzechów,to nie to samo co uwolnienie od nich.


Z tego wynika. że za Ciebie jako człowieka - dziecko Boże, zmarł Jezus gładząc wszystkie grzechy.

Tak, możesz uważac się za zbawioną. Nie musisz oczyszczać się w żadnych kolejnych reinkarnacjach.
Bóg nie chce nas zmuszac do żmudnej bezsensownej pracy nad samozbawianiem.
Jezus - to imię znaczy Bóg, który zbawia, a nie Bóg, który uczy cię o reinkarnacji

===

Kościół modlący się i nauczający Pisma może znaleźć w Biblii rozumienia, które wychodzą poza klasyczną, fundamentalistyczną interpretację
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
matejanka
 październik 24 2006 09:21   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

Quote by medieval_man:
Quote by eviva:2.Na tym forum prawie wszyscy piszą,że Jezus wziął na siebie grzechy całego świata.Czy z tego faktu wynika,że ja jako duch-dusza nie mam już grzechów i mogę się uważać za już zbawioną? Piszesz"tylko jego śmierć może zakryć nasze grzechy..."Dla mnie ważne jest,aby moja dusza była wolna od grzechów.Zakrycie grzechów,to nie to samo co uwolnienie od nich.


Z tego wynika. że za Ciebie jako człowieka - dziecko Boże, zmarł Jezus gładząc wszystkie grzechy.

Tak, możesz uważac się za zbawioną. Nie musisz oczyszczać się w żadnych kolejnych reinkarnacjach.
Bóg nie chce nas zmuszac do żmudnej bezsensownej pracy nad samozbawianiem.
Jezus - to imię znaczy Bóg, który zbawia, a nie Bóg, który uczy cię o reinkarnacji

Medieval Man to co piszesz nie pokrywa się z obserwacją świata. Oczywiście to Bóg zbawia, a nie my sami sie zbawiamy, gdyż sami z siebie nie jesteśmy do tego zdolni, lecz nie oznacza to że zbawienie odbywa się poza nami. To byłby nonsens. W takim wypadku Bóg nie musiałby fatygować się do nas i umierać na krzyżu. Czy uczynił to tylko po to aby nas powiadomić o fakcie, że nas zbawił. To po co mamy dźwigać własny krzyż i iść za Jezusem? Poza tym jeżeli Jezus zgładził grzechy, to dlaczego ludzie dalej grzeszą i ponoszą konsekwencje tej grzeszności? Przecież taka interpretacja zbawienia nie trzyma się kupy i jest sprzeczna ze słowami Jezusa: że przyjdzie i że Jego zapłata jest z Nim. Że odda każdemu według jego uczynków. I gdybyśmy już nic nie mieli do zrobienia aby się zbawić i wystarczy uwierzyć w zbawienie przez Jezusa, On nie powiedziłaby jestem Drogą. Dla mnie to słowo oznacza drogę do celu po śladach Jezusa, a jakie są te ślady każdy wie. To droga z krzyżem, to droga cierpienia dla miłości, droga przebaczenia wrogom, droga pełna odrzucenia, sprzeciwu ze strony bliskich, droga oddawania dobrem za otrzymane zło. Ze słów Jezusa niepodważalnie wynika że zbawieniem jest krzyż i nie ma innego. Lecz gdyby Jezus nam tej drogi nie wskazał, to napewno nie przyjęlibyśmy krzyża, bo kto sam z siebie domyśliłby się że jest to jedyna droga do Ojca i nie ma innej. Nasz kościół wciąz uczy formalnego rozumienia zbawienia, chociaż rola krzyza i odkupieńcza rola cierpienia są coraz bardziej podkreślane szczególnie przez ostatnich papieży. A wiec reasumując Chrystus pokazał nam jak mozemy zgładzic nasze grzechy, jak mozemy splacić nasze długi omijając spłacanie każdej winy według prawa oko za oko ząb za ząb, gdyz na to rzeczywiście potrzebowalibyśmy eony czasu. I tak na końcu, to nie krzyż Jezusa nas zbawił, lecz zbawi nas nasz własny. pozdrawiam serdecznie matejanka

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Tadzcharti
 październik 24 2006 09:30   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 10/23/06
Postów:: 127

eh.. rozmowa odbiega już "troszkę" od tematu ale może tak miało być

co do reinkarnacji to inny temat (powiem w skrócie: powszechna reinkarnacja była by czystą głupotą
A co do grzechu to temat jest dość długi więc powiem w skrócie:

Co do pytań (od eviva) to:
[/1J1,7-9/ Jeżeli zaś chodzimy w światłości, tak jak On sam trwa w światłości, wtedy mamy jedni z drugimi współuczestnictwo, a krew Jezusa, Syna Jego, oczyszcza nas z wszelkiego grzechu.
/8/ Jeśli mówimy, że nie mamy grzechu, to samych siebie oszukujemy i nie ma w nas prawdy.
/9/ Jeżeli wyznajemy nasze grzechy, [Bóg] jako wierny i sprawiedliwy odpuści je nam i oczyści nas z wszelkiej nieprawości.]

czy stopniowo?... NIE!
[/Rz6,1/ Cóż więc powiemy? Czyż mamy trwać w grzechu, aby łaska bardziej się wzmogła? żadną miarą!]
(to tak jak prosić na rozprawie sądowej o uniewinnienie bo od teraz będę mordował nie codziennie a raz w tygodniu, wyrok byłby oczywisty
Wyzbycie się przywiązania do grzechu musi być całkowite (to czy za chwilę nie upadniesz znowu to inna sprawa)
[/Rz6,22/ Teraz zaś, po wyzwoleniu z grzechu i oddaniu się na służbę Bogu, jako owoc zbieracie uświęcenie. A końcem tego - życie wieczne.]
i w tym kontekście jest to proces

[/Rz7,14/ Wiemy przecież, że Prawo jest duchowe. A ja jestem cielesny, zaprzedany w niewolę grzechu.]
[/Rz7,20/ Jeżeli zaś czynię to, czego nie chcę, już nie ja to czynię, ale grzech, który we mnie mieszka.]
[/Rz7,25/ Tak więc umysłem służę Prawu Bożemu, ciałem zaś - prawu grzechu.]
[/Rz8,10/ Jeżeli natomiast Chrystus w was mieszka, ciało wprawdzie podlega śmierci ze względu na [skutki] grzechu duch jednak posiada życie na skutek usprawiedliwienia.]

[/Jk5,15/ A modlitwa pełna wiary będzie dla chorego ratunkiem i Pan go podźwignie, a jeśliby popełnił grzechy, będą mu odpuszczone.]

[/Ef2,1/ I wy byliście umarłymi na skutek waszych występków i grzechów,]
[/Ef2,4-5/ A Bóg, będąc bogaty w miłosierdzie, przez wielką swą miłość, jaką nas umiłował, /5/ i to nas, umarłych na skutek występków, razem z Chrystusem przywrócił do życia. Łaską bowiem jesteście zbawieni.]
[/Ef2,8/ Łaską bowiem jesteście zbawieni przez wiarę. A to pochodzi nie od was, lecz jest darem Boga:]

===

Dopóki walczysz, jesteś niezwyciężony /1P3,9/Ef6,12/
 
 Profil   Email 
 Cytat 
piotr.
 październik 24 2006 10:38   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 12/24/05
Postów:: 1167


eh.. rozmowa odbiega już "troszkę" od tematu Wink ale może tak miało być


Przyzwyczajaj sie

===

Sancta Maria, Mater Ecclesia, omnes sancti Angeli orate pro nobis.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
methodos
 październik 24 2006 11:29   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 12/11/04
Postów:: 108

I tak na końcu, to nie krzyż Jezusa nas zbawił, lecz zbawi nas nasz własny. pozdrawiam serdecznie matejanka
Matejanko czyżbyś stawiała siebie na równi z Jezusem? Poza tym nie zbawił nas ani Jezusa krzyż w sensie samego krzyża, ani sami się nie zbawiamy czy zbawimy. Zbawiła nas miłość Jezusa, właśnie ukazana w śmierci na krzyżu, a to różnica. I odnosząc to teraz do niedzieli. Chrześcijanie właśnie cieszą się z tego faktu, że Jezus zmartwychwstał w ten dzień.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
matejanka
 październik 24 2006 11:41   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

Nie nie stawiam się na równi z Jezusem, lecz chcę Go naśladować i wiem że tylko poprzez krzyż można to osiągnąć. Oczywiście, że zbawiła nas miłość, gdyż krzyz Jezusa był najwyższym objawem miłości Boga do swoich dzieci. A co do soboty czy niedzieli to osobiście uważam że jest wszystko jedno który dzień poswięcimy na przebywanie w obecności Boga, a najlepiej gdy będziemy czynili to kazdego dnia i juz od świtu od pierwszej myśli spędzali każdy dzień z Bogiem. pozdrowienia

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Dezerter
 październik 24 2006 13:51   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/17/06
Postów:: 1841

To samo chciałem napisać Piotrze

!Uwaga!
do wszystkich a szczególnie do moderatorów - przez takie off topic (odejścia od tematu) tracimy cenne dyskusje na cenne tematy - nikt ich nie będzie się spodziewał w tym wątku!!!
Proponuję przenoszenie dyskusji do nowego wątku lub już istniejącego o zbliżonej tematyce.

===

Obecnie pisze na forum zchrystusem.pl
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Andrzej
 październik 24 2006 18:01   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/31/05
Postów:: 3977

Quote by matejanka: Medieval Man to co piszesz nie pokrywa się z obserwacją świata. Oczywiście to Bóg zbawia, a nie my sami sie zbawiamy, gdyż sami z siebie nie jesteśmy do tego zdolni, lecz nie oznacza to że zbawienie odbywa się poza nami. To byłby nonsens. W takim wypadku Bóg nie musiałby fatygować się do nas i umierać na krzyżu. Czy uczynił to tylko po to aby nas powiadomić o fakcie, że nas zbawił. To po co mamy dźwigać własny krzyż i iść za Jezusem? Poza tym jeżeli Jezus zgładził grzechy, to dlaczego ludzie dalej grzeszą i ponoszą konsekwencje tej grzeszności? Przecież taka interpretacja zbawienia nie trzyma się kupy i jest sprzeczna ze słowami Jezusa: że przyjdzie i że Jego zapłata jest z Nim. Że odda każdemu według jego uczynków. I gdybyśmy już nic nie mieli do zrobienia aby się zbawić i wystarczy uwierzyć w zbawienie przez Jezusa, On nie powiedziłaby jestem Drogą. Dla mnie to słowo oznacza drogę do celu po śladach Jezusa, a jakie są te ślady każdy wie. To droga z krzyżem, to droga cierpienia dla miłości, droga przebaczenia wrogom, droga pełna odrzucenia, sprzeciwu ze strony bliskich, droga oddawania dobrem za otrzymane zło. Ze słów Jezusa niepodważalnie wynika że zbawieniem jest krzyż i nie ma innego. Lecz gdyby Jezus nam tej drogi nie wskazał, to napewno nie przyjęlibyśmy krzyża, bo kto sam z siebie domyśliłby się że jest to jedyna droga do Ojca i nie ma innej. Nasz kościół wciąz uczy formalnego rozumienia zbawienia, chociaż rola krzyza i odkupieńcza rola cierpienia są coraz bardziej podkreślane szczególnie przez ostatnich papieży. A wiec reasumując Chrystus pokazał nam jak mozemy zgładzic nasze grzechy, jak mozemy splacić nasze długi omijając spłacanie każdej winy według prawa oko za oko ząb za ząb, gdyz na to rzeczywiście potrzebowalibyśmy eony czasu. I tak na końcu, to nie krzyż Jezusa nas zbawił, lecz zbawi nas nasz własny. pozdrawiam serdecznie matejanka


Nie wiem co wy się tak wszyscy na ten własny krzyż upieracie?

Ja, matejanko, zbawienie od grzechu widzę w zupełnie innej perspektywie.
Chrystus: Bóg-Człowiek przez swe posłuszeństwo staje się nowym Adamem.
Osoby zanurzone w chrzest otrzymują udział w nowej ludzkości wywodzącej się od nowego Adama.
Oczywiście pozostają w nas skutki grzechu, pierwszej ludzkości i sprawiają, że nasza natura sama z siebie nie jest w stanie być posłuszna Bożemu prowadzeniu, co obajwia się w naszych upadkach, mniejszych i większych grzechach.
Ale wiemy, że wszystkie te grzechu zostały nam darowane, bo już jesteśmy nowym człowiekiem na tyle, na ile nalezymy do Chrystusa,.
Nasze zycie ma polegać na codziennym przyjmownaiu tego zbawienia wbrew naszym codziennym upadkom.
Wiąże sie to z pewnym wysiłkiem, który musimy w każdej chwili naszego życia czynić.

Jeśli chcecie to nazywać Krzyżem, nazywajcie.

Dla mnie jest to codzienne powracanie do Boga w radości, że stary człowiek w Jezusie umarł i że w Jezusie żyje tylko nowy człowiek.

===

Kościół modlący się i nauczający Pisma może znaleźć w Biblii rozumienia, które wychodzą poza klasyczną, fundamentalistyczną interpretację
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
matejanka
 październik 24 2006 19:02   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

Medieval Man to co napisałeś brzmi ładnie i teologicznie ale nie jest spójne z tym czego nauczał Jezus. Ewentualnie widzę paralele z listami apostolskimi w miejscu w kórym mówisz o nowym Adamie. Ale ja to też inaczej rozumiem. Dla mnie kazdy z nas ma w sobie Adama i tego Adama w nas musimy zastapić naśladując Jezusa nowym duchowym cżłowiekiem. W zasadzie dla naszego postępowania obie te drogi schodzą się w tym samym punkcie. Problem tylko może wystąpić w momencie cięzkich życiowych doświadczeń, gdzie stawanie się podobnym do Jezusa jest naprawdę ciężkim krzyżem i tylko akceptacja i przyjęcie tego krzyża jako właśnie naszego zbawienia, pozwoli nam pod nim nie upaść. Wcale się tak bardzo nie upieram przy tym krzyżu lecz wiem że jest to jedyna droga. pozdrawiam Cię serdecznie

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Dezerter
 październik 25 2006 10:18   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/17/06
Postów:: 1841

QUOTE BY= medieval_man]

Quote by matejanka: Medieval Man to co piszesz nie pokrywa się z obserwacją świata. Oczywiście to Bóg zbawia, a nie my sami sie zbawiamy, gdyż sami z siebie nie jesteśmy do tego zdolni, lecz nie oznacza to że zbawienie odbywa się poza nami. To byłby nonsens. W takim wypadku Bóg nie musiałby fatygować się do nas i umierać na krzyżu. Czy uczynił to tylko po to aby nas powiadomić o fakcie, że nas zbawił. To po co mamy dźwigać własny krzyż i iść za Jezusem? Poza tym jeżeli Jezus zgładził grzechy, to dlaczego ludzie dalej grzeszą i ponoszą konsekwencje tej grzeszności? Przecież taka interpretacja zbawienia nie trzyma się kupy i jest sprzeczna ze słowami Jezusa: że przyjdzie i że Jego zapłata jest z Nim. Że odda każdemu według jego uczynków. I gdybyśmy już nic nie mieli do zrobienia aby się zbawić i wystarczy uwierzyć w zbawienie przez Jezusa, On nie powiedziłaby jestem Drogą. Dla mnie to słowo oznacza drogę do celu po śladach Jezusa, a jakie są te ślady każdy wie. To droga z krzyżem, to droga cierpienia dla miłości, droga przebaczenia wrogom, droga pełna odrzucenia, sprzeciwu ze strony bliskich, droga oddawania dobrem za otrzymane zło. Ze słów Jezusa niepodważalnie wynika że zbawieniem jest krzyż i nie ma innego. Lecz gdyby Jezus nam tej drogi nie wskazał, to napewno nie przyjęlibyśmy krzyża, bo kto sam z siebie domyśliłby się że jest to jedyna droga do Ojca i nie ma innej.(...) I tak na końcu, to nie krzyż Jezusa nas zbawił, lecz zbawi nas nasz własny.


Nie wiem co wy się tak wszyscy na ten własny krzyż upieracie?

Ja, matejanko, zbawienie od grzechu widzę w zupełnie innej perspektywie.
Chrystus: Bóg-Człowiek przez swe posłuszeństwo staje się nowym Adamem.
Osoby zanurzone w chrzest otrzymują udział w nowej ludzkości wywodzącej się od nowego Adama.
Oczywiście pozostają w nas skutki grzechu, pierwszej ludzkości i sprawiają, że nasza natura sama z siebie nie jest w stanie być posłuszna Bożemu prowadzeniu, co obajwia się w naszych upadkach, mniejszych i większych grzechach.
Ale wiemy, że wszystkie te grzechu zostały nam darowane, bo już jesteśmy nowym człowiekiem na tyle, na ile nalezymy do Chrystusa,.
Nasze zycie ma polegać na codziennym przyjmownaiu tego zbawienia wbrew naszym codziennym upadkom.
Wiąże sie to z pewnym wysiłkiem, który musimy w każdej chwili naszego życia czynić.

Jeśli chcecie to nazywać Krzyżem, nazywajcie.

Dla mnie jest to codzienne powracanie do Boga w radości, że stary człowiek w Jezusie umarł i że w Jezusie żyje tylko nowy człowiek.
[/QUOTE]

Przepraszam za przydługie cytowanie ale raz do końca chciałbym ZROZUMIEĆ - więc proszę o wmiarę możliwości łopatologiczne wytłumaczenia i odpowiedzi

Pełna zgoda z tym co napisała Matejanka no z małą uwagą o cierpieniu (krzyżu) - akceptuję cierpienie oczywiście (jeśli tak się w życiu zdarzy) ale nie chcesz chyba powiedzieć, że aby iść drogą (naśladować, być uczniem...)Jezusa to koniecznie trzeba cierpieć czy być męczennikiem?

Mediaval man
Z twoich postów wielokrotnie "dobieram przekaz", z którym się nie zgadzam:
nasz chrzest i śmierć Jezusa, załatwił za nas nie tylko grzech pierworodny, nasze grzechy popełnione ale nawet te które popełnimy. A na m pozostaje już tylko (jak sam piszesz):
"Nasze zycie ma polegać na codziennym przyjmowaniu tego zbawienia wbrew naszym codziennym upadkom.
Wiąże sie to z pewnym wysiłkiem, który musimy w każdej chwili naszego życia czynić. "
No niesamowity wysiłek!!!
Cóż za "krzyż"!!!
Musimy łaskawie tylko "przyjmować zbawienie", ale nie jest tak wcale łatwo bo wiąże się to z "pewnym wysiłkiem" - no nie dziwie się , że ty tego nie nazywasz Krzyżem bo to by było nietaktem a nawet obrazą.
czy tak nie wiele potrzeba aby stanąć po prawicy?!
Piszesz tak, man, jakbyś zapomniał, że nie z samej wiary będziemy zbawieni ale i z uczynków! - więc bez przesady z tymi "codziennymi upadkami"!
takie podeście do wiary uważam za nie właściwe (nie Jezusowe i w większości nie apostolskie), właściwsze moim zdaniem jest ciągłe samodoskonalenie (rozwijanie, udoskonalanie, postęp) w wierze, moralności i etyce i stawanie się uczniem coraz bardziej zbliżonym do ideału Mistrza, dzieckiem (synem) Bożym, gotowym i godnym "zamieszkania w domu Ojca z Bratem Jezusem.

ps. czy "zbawienie od grzechów" = zbawienie = "pójście do nieba"

===

Obecnie pisze na forum zchrystusem.pl
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Zawartość wygenerowana w: 0,46 sekund
Nowy wątek Odpowiedz



 
Zwykły temat Zwykły temat
Temat zamknięty. Temat zamknięty.
Gorący temat Gorący temat
Nowy post Nowy post
Gorący temat i nowe posty Gorący temat i nowe posty
Temat zamknięty i nowe posty Temat zamknięty i nowe posty
Zobacz posty gości 
Goście serwisu mogą wysyłać posty 
HTML dozwolony w ograniczonym zakresie 
Zawartość zmoderowana