Ekumenizm, Chrześcijaństwo, Religia - Ekumeniczny Serwis Informacyjny


 Forum > Ogólne > Pytania, problemy i opinie Nowy wątek Odpowiedz
 wypisanie się z lekcji religii
 |  Wersja do druku
triplexxx
 październik 23 2006 23:39  (Czytany 4467 razy)  
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 10/23/06
Postów:: 2

Chciałbym się dowiedzieć czy wypisanie się z lekcji religii pociąga za sobą jakieś poważne konsekwencje? Moje pytanie może się niektórym wydać śmieszne, ale siostra nam mówi, że wypisanie się z religii oznacza wypisanie się z kościoła i musimy to załatwiać w swojej parafii. Jak jest w rzeczywistości? Czy zna ktoś jakieś akty prawne, które dowodziłyby mówienia prawdy lub nieprawdy przez uczącą mnie siostrę?

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
kubiak
 październik 24 2006 07:04   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/11/05
Postów:: 85

To czy wypisanie się z religii spowoduje jakieś konsekwencje zależy od katechetki i parafii. U mnie np katechetka kazała podać nazwy prafii (ja powiedziałem, że jestem w trakcie konwersji więc jestem bezprafialny ) i ci którzy wypiszą się z religii mogą liczyć na to, że proboszcz będzie o tym wiedział. Bez chodzenia na religie można mieć problem z "sakramentem" bierzmowania.
Może siostrze chodziło o wypisanie się z religii jako kościoła a nie lekcji katechezy. Wypisanie się z kościoła ściąga ekskomunikę czyli klątwę polegającą na wykluczeniu ze wspólnoty sakramentalnej kościoła. Niechodzenie na religię (katechezę) ponosi ze sobą takie konsekwencje jak roczne zwolnienie lekarskie z zajęć WFu.

Radzę jednak przemyśleć sprawę wypisania się z religii. Ja nie jestem katolikiem, ale chodzę na katolicką religię co prawda z przymusu, ale zawsze się czegoś można dowiedzieć, czasami nawet pożytecznego .

===

Słowo Twoje jest pochodnią nogom mym. Słowo Twoje jest światłością ścieżce mej (Śpiewnik Ewangelicki #346)
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Bartek.D
 październik 24 2006 07:41   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/14/05
Postów:: 288

Ja sam wypisałem się z religi, podałem powód katechetce, uczęszczam na etykę i z tego powodu nie mam nieprzyjemności, No bo skąd? gdym chciał zawsze mogę wrócić na religie- tak powiedziała mi katechetka. Sprawa jest załatwiona. Jest też taka ewaentualność, że napotkasz na swojhej drodze nawiedzonego/ą katechetke, księdza ... W Słupsku jedna parafia praktykowała odczytywanie nazwisk osób, które nie uczęszczają na lekcje religii. Pozdrawiam

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
dawid1976
 październik 24 2006 07:45   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 06/24/03
Postów:: 692

religia nie jest przedmiotem obowiazkowym, a polska konstutucja gwarantuje kazdemu prawo do wypisania sie, w wypadku nieletnich decyduja rodzice,

nie ma zadnych konsekwencji oprocz ze twoja srednia sie ewtl pogorszy badz polepszy

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
dobry_dziekan
 październik 24 2006 09:30   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 10/08/06
Postów:: 48

Religia nie liczy się do średniej ;o

===

Zmartwychwstanie? Bóg? Nie wierzę w bajki ; -)
 
 Profil   Email 
 Cytat 
ags
 październik 24 2006 10:19   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/18/06
Postów:: 220

Najpoważniejszą konsekwencją jaka może Ci grozić jest oczywiście wieczne potępienie;-) A tak poważnie - będziesz miał kłopoty jeśli będziesz chciał przystąpić do bierzmowania. Poza tym (nie jestem pewien, kiedyś tak było) ale chyba w zamian musisz chodzić na etykę.
co do drugiego pytania ("Czy zna ktoś jakieś akty prawne, które dowodziłyby mówienia prawdy lub nieprawdy przez uczącą mnie siostrę?")- o ile siostra nie wypowiada się na temat prawa, akty prawne nie dowodzą mówienia prawdy lub nieprawdy. Podejrzewam, że chodziło Ci o coś innego, ale nie wiem o co. Postaraj się inaczej sformułować myśl.
Niestety nic nie piszesz o przyczynach z których chcesz zrezygnować - radzę ci za kubiakiem - przemyśl to

I małe sprostowanie
Drogi kubiaku:

Quote by kubiak:Wypisanie się z kościoła ściąga ekskomunikę czyli klątwę polegającą na wykluczeniu ze wspólnoty sakramentalnej kościoła.

Wypisanie się z Kościoła nie pociąga za sobą ekskomuniki, bo ekskomunika, to wyłaczenie z Kościoła.
Będąc ekskomunikowanym, zostajesz odłączony od Kościoła, "wypisując sie", sam się odłączasz. W pierwszym przypadku jestes przedmiotem działania, w drugim podmiotem (i przedmiotem też) działania. Nie potrzeba odłączać kogoś kto się sam odłączył.

===

"Kościół nie może iść z duchem czasów - z tego prostego powodu, że duch czasów donikąd nie idzie." Gilbert Keith Chesterton
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
dawid1976
 październik 24 2006 11:43   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 06/24/03
Postów:: 692

Quote by dobry_dziekan: Religia nie liczy się do średniej ;o


no to nawet lepiej

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
karol_dabrowski
 październik 24 2006 12:21   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 08/31/06
Postów:: 366

Cześć Triplexxx
Powiem Ci że to na pewno zależy od powodów dla których chcesz to zrobić - czy są to powody światopoglądowe, czy po prostu nie lubisz katechety bo nie odpowiada Ci jego prowadzenie lekcji, czy religia jest ostatnią lekcją i nie chce Ci się zostawać Napisz dlaczego a potem pogadamy dalej
pozdrawiam

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
triplexxx
 październik 24 2006 15:50   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 10/23/06
Postów:: 2

Jestem już w liceum i mam bierzmowanie za sobą, to pierwsza sprawa.

Drugą jest to, iż powodem mojej decyzji o "nie chodzeniu" jest niezgodny z moim światopoglądem sposób nauczania. Jestem, w pewnym sensie, zwolennikiem wolnomyślicielstwa i dyskusji na każdy temat, na co na religii nie ma miejsca (szczególnie w wypadku sióstr/księży/katechetów których napotkałem na swojej drodze). Uważam się jednocześnie za osobę wierzącą.

Co do aktów prawnych, to chciałbym wiedzieć gdzie mógłbym znaleźć zapis dotyczący tego co się dzieje z osobą nie uczęszczająca na religię w oczach kościoła - o ile coś takiego w ogóle istnieje.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Gocek
 październik 24 2006 16:54   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 10/07/05
Postów:: 1294

Wolność sumienia i wyznania jest gwarantowana konsytucyjnie.
I żeby nie chodzić na religię nie trzeba podpisywać żadnego papieru - wystarczy powiadomić ustnie. Natomiast, żeby chodzić trzeba podpisać dokument - w praktyce wygląda to odwrotnie.
Przy okazji Kościół nikogo tak szybko nie wyrzuca ze swoich szeregów - bo po co zaniżać statystyki

===

"Wydaje się, że wiara w cuda znika w jednej dziedzinie tylko po to, by zagnieździć się w innej." Karol Marks
 
 Profil   Email 
 Cytat 
medieval_man
 październik 24 2006 18:55   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/31/05
Postów:: 3977

Quote by triplexxx:
Co do aktów prawnych, to chciałbym wiedzieć gdzie mógłbym znaleźć zapis dotyczący tego co się dzieje z osobą nie uczęszczająca na religię w oczach kościoła - o ile coś takiego w ogóle istnieje.


Według mojego rozeznania nie istnieje żaden zapis w Kodeksie Prawa Kanonicznego dotyczący tego co się dzieje z osobą nie uczęszczająca na religię.
Uczęszczanie bądź nie uczęszczanie na religię nie jest przedmiotem zadnego zapisu w KPK.
Poczytaj sobie zapisy tutaj

===

Kościół modlący się i nauczający Pisma może znaleźć w Biblii rozumienia, które wychodzą poza klasyczną, fundamentalistyczną interpretację
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Dezerter
 październik 25 2006 09:15   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/17/06
Postów:: 1834

Quote by triplexxx:
Drugą jest to, iż powodem mojej decyzji o "nie chodzeniu" jest niezgodny z moim światopoglądem sposób nauczania. Jestem, w pewnym sensie, zwolennikiem wolnomyślicielstwa i dyskusji na każdy temat, na co na religii nie ma miejsca (szczególnie w wypadku sióstr/księży/katechetów których napotkałem na swojej drodze). Uważam się jednocześnie za osobę wierzącą.


Naprawdę nie da się podyskutować?! Masz okazję skonfrontować swoje opinie, poglądy i wątpliwości, zapytać o niejasności, poprawić ewentualne błędy katechetki itp. Ale jeśli dla ciebie problemem jest nie religia tylko sposób nauczania - to gorsza sprawa...ale zawsze na lekcji religii możesz poćwiczyć charakter (cierpliwość, wyrozumiałość, tolerancje) a nawet tak wielką żecz jaką jest miłość bliźniego (w stosunku do siostry)

===

Nie czyńcie tak jak ci przeciw którym występujecie
 
 Profil   Email 
 Cytat 
medieval_man
 październik 25 2006 10:16   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/31/05
Postów:: 3977

Quote by Dezerter:
Quote by triplexxx:
Drugą jest to, iż powodem mojej decyzji o "nie chodzeniu" jest niezgodny z moim światopoglądem sposób nauczania. Jestem, w pewnym sensie, zwolennikiem wolnomyślicielstwa i dyskusji na każdy temat, na co na religii nie ma miejsca (szczególnie w wypadku sióstr/księży/katechetów których napotkałem na swojej drodze). Uważam się jednocześnie za osobę wierzącą.


Naprawdę nie da się podyskutować?! Masz okazję skonfrontować swoje opinie, poglądy i wątpliwości, zapytać o niejasności, poprawić ewentualne błędy katechetki itp. Ale jeśli dla ciebie problemem jest nie religia tylko sposób nauczania - to gorsza sprawa...ale zawsze na lekcji religii możesz poćwiczyć charakter (cierpliwość, wyrozumiałość, tolerancje) a nawet tak wielką żecz jaką jest miłość bliźniego (w stosunku do siostry)


Dla mnie to tez jest nieco dziwne:

Jeżeli jest sie w liceum, to moim zdaniem należałoby na poczatku nabyć jakąś wiedzę.
Dyskusję mozna prowadzić (nawet z siostra katechetką) na bazie jakiejś wiedzy, a nie tylko nie podbudowanych zadną wiedzą poglądów.

Jak znam uczniów liceum, to w Polsce z tą wiedzą religijną jest tragedia.

Moja córka opowiadała mi, że kiedy ksiądz na lekcji religii opowiedział licealistom, że Księga Rodzaju to swoisty gatunek literacki, a opis stworzenia świata i upadku człowieka to tylko symboliczny obraz wierzeń Izraelitów, to większość klasy była w szoku.

Oni do tej pory sądzili, ze wąż w raju otwierał paszczę i gadał ludzkim językiem z Ewą i Adamem.

Uważali księdza za idiotę, bo ten powiedział, że żaden wąż nie dyskutował z pierwszymi ludźmi, że to taki obraz, symbol, mitologiczny obraz

No, gadającego węża im się szkoda zrobiło

===

Kościół modlący się i nauczający Pisma może znaleźć w Biblii rozumienia, które wychodzą poza klasyczną, fundamentalistyczną interpretację
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
ags
 październik 25 2006 11:59   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/18/06
Postów:: 220

Quote by triplexxx: Jestem już w liceum i mam bierzmowanie za sobą, to pierwsza sprawa.

Świetnie, choć ten sakrament nie za wiele Ci dał, sadząc z tematu :-(

Quote by triplexxxBig Grinrugą jest to, iż powodem mojej decyzji o "nie chodzeniu" jest niezgodny z moim światopoglądem sposób nauczania. Jestem, w pewnym sensie, zwolennikiem wolnomyślicielstwa i dyskusji na każdy temat, na co na religii nie ma miejsca (szczególnie w wypadku sióstr/księży/katechetów których napotkałem na swojej drodze).

1) W szkole wogóle jest mało miejsca na dyskusje. Czy na matematyce dyskutujesz z nauczycielem? Albo na chemii? (nie wiem jakie jeszcze masz przedmioty)Ogółem większości przedmiotów jesteś uczony na zasadzie autorytetu nauczyciela (nauczyciel tak mówi, więc to prawda). Podobnie jest na religii
2) Żeby dyskutować, trzeba mieć własne zdanie na dany temat (nie wątpi że masz), ale też pewną co najmniej podstawową wiedzę o tym temacie. Niestety współczesny Kościół (Katolicki) nie dba o jakość tej wiedzy nawet u katechetów. Z drugiej strony nie jestem przekonany czy twoja wiedza uprawnia cię do dyskusji w tym zakresie. Skoro nie wiesz czym jest Kodeks Prawa Kanonicznego - to jak chcesz dyskutować?!?
Ja jak chciałem dyskutować, zostawałem (nie tylko ja zresztą)po religii, zadając księdzu krempujące pytania. Rzadko trwało to krócej niż 2 godziny;-)

Quote by triplexxx:Uważam się jednocześnie za osobę wierzącą.

W co wierzącą? Co wiesz o swojej wierze? Ktoś (protestant) kiedyś na tym forum zwracał uwagę, że musi niektórym katolikom wykładać prawdy wiary katolickiej...

===

"Kościół nie może iść z duchem czasów - z tego prostego powodu, że duch czasów donikąd nie idzie." Gilbert Keith Chesterton
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
karol_dabrowski
 październik 25 2006 13:06   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 08/31/06
Postów:: 366

Rozumiem Cię Triplexx.
Czasem tak jest że rzeczywiście nie da się podyskutować na religii, że można doświadczyć niezroumienia, wręcz potępienia wyrażając swoje poglądy. I czasem naprawdę nie da się tego przeskoczyć bo religia to nie jest niestety tak jak matematyka jak twierdzi ags - tu nie ma jednoznacznych recept. Ważne byś trzymał się Jezusa, próbował Go poznawać i trwać z Nim w osobowej relacji a reszta - czy jest ważna? Lepiej czasami skumać się z jakąś grupką chrześcijan - nie wiem oazowiczami czy Odnową w Duchu Świętym czy jakimś duszpasterstwem jeśli jestes katolikiem i tam rozmawiać z mądrymi ludźmi, spotykać się, czytac Biblię, wspólnie dyskutować niz słuchać jak katechetka czy siostra zakonna na religii kładzie Ci do głowy bzdury na temat Boga wykrzywiając Jego Obraz w twoim sercu (choć oczywiście nie musi tak być, niestety często jest ).
Pozdrawiam serdecznie

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Zawartość wygenerowana w: 0,30 sekund
Nowy wątek Odpowiedz



 
Zwykły temat Zwykły temat
Temat zamknięty. Temat zamknięty.
Gorący temat Gorący temat
Nowy post Nowy post
Gorący temat i nowe posty Gorący temat i nowe posty
Temat zamknięty i nowe posty Temat zamknięty i nowe posty
Zobacz posty gości 
Goście serwisu mogą wysyłać posty 
HTML dozwolony w ograniczonym zakresie 
Zawartość zmoderowana