Ekumenizm, Chrześcijaństwo, Religia - Ekumeniczny Serwis Informacyjny


 Forum > Ogólne > Pytania, problemy i opinie Nowy wątek Odpowiedz
 seks przed ślubem, a spowiedź
 |  Wersja do druku
ewa_wr
 listopad 05 2006 15:53  (Czytany 10670 razy)  
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 11/02/06
Postów:: 29

Witajcie forumowicze! Bardzo duzo czytalam waszych opini na temat seksu przed slubem, ale moje pytanie bedzie nieco inne. Jak sie ustosunkowac do spowiedzi, jezeli nie mozna zrozumiec dlaczego seks jest grzechem i tego czynu sie nie zaluje. A jesli sie grzechu nie zaluje to nie mozna przystapic do sakramentu spowiedzi. Dla mnie jest to dziwne, bo dlaczego za grzechy ktore zaluje nie moge dostac rozgrzeszenia? Czy niezrozumienie 1 grzechu ma zniaszczyc cale moje staranie sie poprawiania zycia?
Moim zdaniem jest kilka wyjsc i zadne dobre nie jest - wiec prosze o wasza opinie:

1)Mozna isc do spowiedzi, nie wyspowiadac sie z grzechu, ktorego nie uznaje sie za zlo. Kaplan odpuszczajacy grzechy bedzie mial czyste sumienie, a ja bede odpowiadac za ten 1 grzech przed Bogiem, a reszta bedzie odpuszczona (bo wszystkie warunki spowiedzi zostaly spelnione - jezeli chodzi o reszte grzechow). Ale czy to nie bedzie switokractwo, zatajenie grzechu (czyli kolejny grzech)?
2)Wyspowiadac sie z tego grzechu rowniez. Ale jak pisalam nie zaluje - wiec spowiedz bedzie nie wazna - i tez swietokractwo.
3)Nie chodzic do spowiedzi (co tez jest grzechem - "..przynajmniej 2 razy w roku.."). Czyli tez:
- nie chodzic do komunii (a mozna by zrobic dobry uczynek np w dzien wszystkich swietych - uzyskac odpust, badz ofiarowac komunie za kogos),
- nie chodzic do komunii na swieta (majac bardzo wierzaca mame, wyniknie z tego klotnia - kolejny grzech)

Takze Kosciol zostawil nam swietne wyjscia w takiej sytuacji - kazde spowoduje zlo. Ale przeciez Bog nie zostawia nas chyba bez wyjscia?

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Jakub Retmaniak
 listopad 05 2006 19:22   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/11/05
Postów:: 85

Idź na mszę polskokatolicką bądź mariawicką (Kościół Polskokatolicki, Polski Narodowy Kościół Katolicki, Kościół Starokatolicki w RP, Kościół Starokatolicki Mariawitów), tam jest spowiedź powszechna. Sakramenty starokatolickie są dla Kościoła Rzymskokatolickiego ważne.

Oto i najprostszy sposób na opisany powyżej problem

===

Słowo Twoje jest pochodnią nogom mym. Słowo Twoje jest światłością ścieżce mej (Śpiewnik Ewangelicki #346)
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Basia
 listopad 05 2006 19:27   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 10/21/06
Postów:: 4

Ewo .Bardzo dużo wiesz, gratuluję. Dziwi mnie jednak pewien problem -> KRĘTACTWO. Jak dużo można na nim budować? Sama odpowiedz sobie na pytania w PRAWDZIE! Powodzenia!

===

BAK
 
 Profil   Email 
 Cytat 
ewa_wr
 listopad 05 2006 19:29   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 11/02/06
Postów:: 29

i jak, spowaiadac sie z tego grzechu - nie zalujac go, czu nie spowiadac sie (zatajenie)?

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
ewa_wr
 listopad 05 2006 19:30   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 11/02/06
Postów:: 29

i jak, spowiadac sie z tego grzechu - nie zalujac go, czy nie spowiadac sie (zatajenie)?

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
ewa_wr
 listopad 05 2006 19:34   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 11/02/06
Postów:: 29

Kretactwo? Mozesz przyblizyc? Sprawa jest prosta: Nie moge (choc wierz mi probowalam niejednokrotnie) zrozumiec ze seks przed slubem jest zly, ale nie potrafie tego zrozumiec, zeby zalowac. I zastanawiam sie co mam z tym zrobic. Zrozumiec nie umiem, wiec..co robic dalej?

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
karol_dabrowski
 listopad 05 2006 19:45   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 08/31/06
Postów:: 366

Cześc Ewa.
Ciekawe pytanie - ja widze to tak.
Zgodnie z treścią Twojego pytania nie będe odpowiadał na to co myślę o seksie przed slubem - choć możemy podyskutować później , zauwaz też że jest to portal ekumeniczny i są z racji różnych chrześcijańskich denominacji rózne zdania dot spowiedzi.
Ale do rzeczy.
Po pierwsze myslę że dobrze że piszesz tak szczerze w zgodzie ze swoim sumieniem. I własnie tak mi się wydaję powinnaś dalej postępować. Jesli nie uważasz seksu przed ślubem za grzech - Twój pogląd do którego masz prawo.
Istotne jest to, że ogólnie w ujęciu chrześcijanskim jest to grzech. I to bardzo ważne bys szukała dlaczego tak jest - nie bo jest i juz - są konkretne powody.
I tu dalej dochodzimy do sedna - chcesz się wyspowiadać ale z poglądem kościoła katolickiego rozumiem w swoim sumieniu na razie się nie zgadzasz. Wobec tego uważam że nie powinnas iść w ogóle do spowiedzi - bramka nr 3 jest najlepsza - najlepiej postępowac w zgodzie z sumieniem na obecną chwilę. Inaczej Twoja spowiedź byłaby jakąs koniecznością nic nie wnosząca w Twoje zycie.
Myślę że Bogu bardziej zalezy że szukasz Go, że w wielu aspektach zycia chcesz być lepsza, że dochodzisz w sercu jakoś do Niego, że jesteś uczciwa w poszukiwaniach, że się nad tym zastanawiasz, chcesz też dyskutować (jeśli chcesz )
Tak więc myslę że wiara na siłę, bez przekonania do tego co się robi i z przymusu (np lęk przed kłótnią) jest bez sensu i lepiej uczciwie szukać nie chodząc do spowiedzi niż chodzić do niej bez przekonania. A jeśli utwierdzisz się że to jednak grzech i będziesz chciała z tym zerwać to z czystym sumieniem pójdziesz do spowiedzi.
Co do innych grzechów - możesz po prostu bez spowiadania się zyc lepiej i to na sytuację obecną będzie dobre - zawsze bliżej Boga o krok.

Pozdrawiam Cię serdecznie


===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
sługa
 listopad 05 2006 20:43   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/25/06
Postów:: 59

Quote by ewa_wr:
1)Mozna isc do spowiedzi, nie wyspowiadac sie z grzechu, ktorego nie uznaje sie za zlo. Kaplan odpuszczajacy grzechy bedzie mial czyste sumienie, a ja bede odpowiadac za ten 1 grzech przed Bogiem, a reszta bedzie odpuszczona (bo wszystkie warunki spowiedzi zostaly spelnione - jezeli chodzi o reszte grzechow). Ale czy to nie bedzie switokractwo, zatajenie grzechu (czyli kolejny grzech)?
2)Wyspowiadac sie z tego grzechu rowniez. Ale jak pisalam nie zaluje - wiec spowiedz bedzie nie wazna - i tez swietokractwo.
3)Nie chodzic do spowiedzi (co tez jest grzechem - "..przynajmniej 2 razy w roku.."). Czyli tez:
- nie chodzic do komunii (a mozna by zrobic dobry uczynek np w dzien wszystkich swietych - uzyskac odpust, badz ofiarowac komunie za kogos),
- nie chodzic do komunii na swieta (majac bardzo wierzaca mame, wyniknie z tego klotnia - kolejny grzech)

4) Można wyjść za mąż i chodzić do spowiedzi się z czystym sunieniem

Nawet nie zakładasz takiej możliwości żeby może jednak zrezygnować z seksu na okres narzeczeństwa. Czy to dla ciebie naprawde takie ważne A pozatym taki krótki celibat to dobry miernik silnej woli która na pewno się przyda podczas pożycia małżeńskiego a szczególnie pierwszych kłótni

===

"Aby ludzie widzieli dobre czyny w Was i chwalili Ojca który w niebie jest"
 
 Profil   Email 
 Cytat 
kobieta
 listopad 05 2006 20:57   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 01/12/06
Postów:: 891

Ewa wr, może tutaj znajdziesz jakieś rozwiązanie Twojego problemu:

http://www.opoka.org.pl/biblioteka/I/IP/pytania_sseks.html#m1

http://www.opoka.org.pl/biblioteka/I/IP/pytania_sseks.html#m5

a tu więcej na temat seksu przedmałżeńskieg:

http://www.opoka.org.pl/biblioteka/I/IP/pytania_sseks.html
Pozdrowienia

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
ewa_wr
 listopad 05 2006 21:48   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 11/02/06
Postów:: 29

Karol:
"Tak więc myslę że wiara na siłę, bez przekonania do tego co się robi i z przymusu (np lęk przed kłótnią) jest bez sensu i lepiej uczciwie szukać nie chodząc do spowiedzi niż chodzić do niej bez przekonania."

Tez uwazam ze bez sensu robic cos na sile i w tym przypadku na sile (bez przekonania) byloby spowiadanie sie z seksu), ale czy z pozostalych grzechow nie mozna miec rozgrzeszenia? Przeciez Bog chyba chce odpuscic mi grzechy za ktore zaluje. A od tego jest spowiedz.

Jest jeszcze jedna mysl, ktora mi sie pojawia. czy dobrze rozumiemy warunki: Zal za grzechy i mocne postanowienie poprawy. Poniewaz:

Poprawa
Aby sie poprawic, trzeba rozumiec. Wiec moze to ze czlowiek chce zrozumiec (i robi cos w tym kierunku), jest ta checia poprawy o ktorej mowa w warunkach spowiedzi. W koncu tak jak napisalam zrozumienie jest pierwszym krokiem do poprawy.

zal
Jezeli sie wie ze dany czyn w oczach Boga jest grzechem i poprzez takie postepowanie sie Go rani, to wtedy czlowiek zaluje, ze Go rani. (chodz nie zaluje tego czynu)
co o tym myslicie?

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
ewa_wr
 listopad 05 2006 21:58   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 11/02/06
Postów:: 29

Sluga:
"Można wyjść za mąż"
Owszem mozna, ale trzeba miec niestety najpierw pieniadze. Bardzo bym chciala wziac slub, ale jest jakas hierahia w postepowaniu. Nie mozna zaczynac rodziny od konca - tzn Brac pierwsze slub, pozniej konczyc studia, pozniej splacac kredyty, pozniej szukac pracy itd. Budowac rodzine trzeba po kolei.

"Nawet nie zakładasz takiej możliwości żeby może jednak zrezygnować z seksu na okres narzeczeństwa. Czy to dla ciebie naprawde takie ważne."
Tak (nie bede opisywac czemu bo to bardzo dlugia rozmowa)

"A pozatym taki krótki celibat to dobry miernik silnej woli która na pewno się przyda podczas pożycia małżeńskiego a szczególnie pierwszych kłótni"

"krotki"(?) - 5lat - tyle nam potrzeba aby wziac slub
"kłótnie" - sa i przed slubem i przeszlismy nie jedna - ale ze sie naprawde kochamy - kazda nawet najtrudniejsza pokonujemy, a seks nie ma z tym nic wspolnego.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
ewa_wr
 listopad 05 2006 22:25   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 11/02/06
Postów:: 29

Na katolik.pl znalazlam taki fragment dotyczacy pokuty w spowiedzi:
"Istotą pokuty dla Jezusa jest rzeczywiste nawrócenie, to znaczy zasadnicza zmiana nastawienia człowieka, odwrócenie się od zła, a zwrócenie się ku Bogu. Ale już prorocy Starego Testamentu doświadczyli tego, że serce człowieka jest twarde i ociężałe. Do nawrócenia trzeba więc daru serca nowego. Nawrócenie nie jest naszym dziełem i naszym osiągnięciem, ale darem Bożym, jest łaską możliwości i rozpoczęcia na nowo. Bóg w swym zmiłowaniu musi się najpierw zwrócić ku człowiekowi, aby ten mógł zwrócić się do Boga. Nasze nawrócenie jest zawsze odpowiedzią na uprzednie wyjście Boga ku nam, gotowym się nawrócić."

Takze jeszcze raz zamieszczam moje drugie pytanie:

Czy dobrze rozumiemy warunki: Zal za grzechy i mocne postanowienie poprawy. Poniewaz:

Poprawa
Aby sie poprawic, trzeba rozumiec. Wiec moze to ze czlowiek chce zrozumiec (i robi cos w tym kierunku), jest ta checia poprawy o ktorej mowa w warunkach spowiedzi. W koncu tak jak napisalam zrozumienie jest pierwszym krokiem do poprawy.

zal
Jezeli sie wie ze dany czyn w oczach Boga jest grzechem i poprzez takie postepowanie sie Go rani, to wtedy czlowiek zaluje, ze Go rani. (chodz nie zaluje tego czynu)
co o tym myslicie?

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
eviva
 listopad 06 2006 00:58   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 09/08/06
Postów:: 1139

ewa wr

Bóg w swym zmiłowaniu musi się najpierw zwrócić ku człowiekowi, aby ten mógł zwrócić się do Boga.
Bóg uznaje wolną wolę człowieka i nie zwraca się najpierw do nas.Jeśli człowiek zrobi jeden krok w kierunku Boga,to On wychodzi nam kilka kroków do nas.Jeśli chodzi o odpuszczanie grzechów,to może to uczynić tylko Chrystus,który przez Swojego Ducha jest w sercu każdego człowieka.Nie ma takiej możliwości żaden ksiądz.

===

W każdym człowieku jest DUCH BOŻY-OJCIEC i DUCH CHRYSTUSOWY-SYN.Kto ma SYNA,ma żywot wieczny.
 
 Profil   Email 
 Cytat 
sługa
 listopad 06 2006 03:40   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/25/06
Postów:: 59

Quote by ewa_wr: Sluga:
"Można wyjść za mąż"
Owszem mozna, ale trzeba miec niestety najpierw pieniadze. Bardzo bym chciala wziac slub, ale jest jakas hierahia w postepowaniu. Nie mozna zaczynac rodziny od konca - tzn Brac pierwsze slub, pozniej konczyc studia, pozniej splacac kredyty, pozniej szukac pracy itd. Budowac rodzine trzeba po kolei.

To według ciebie jaka jest prawidłowa kolejność najpierw skończyć studia, dorobić się, spłacić kredyty i dopiero zakładać rodzinę a zdecydować się na dziecko na emeryturze jak już będziesz w stanie poświecić odpowiednią ilość czau dla niego.
Quote by ewa_wr: 5lat - tyle nam potrzeba aby wziac slub
"kłótnie" - sa i przed slubem i przeszlismy nie jedna - ale ze sie naprawde kochamy - kazda nawet najtrudniejsza pokonujemy, a seks nie ma z tym nic wspolnego.

Oczywiście nie znam twojej sytuacji materialnej ale dlaczego aż 5 lat? przeważnie ślub sponsorują rodzice bo samemu zarobić na własne wesele to naprawdę spore wyzwanie dla osoby która dopiero zaczyna spełniać się zawodowo
A co do kłótni to prawdziwe życie zaczyna się w momencie podjęcia decyzji o wspólnym zamieszkaniu gdy wybranek zacznie oglądać latające talerze a ty stertę ubrań do prania
Ewo mam wrażenie że szukasz moralnego przyzwolenia na styl życia jaki zamierzasz prowadzić ale to nie tędy droga! chrześcijanie na pierwszym miejscu stawiają Boga i jego zasady które powstały nie ze względu na niego tylko w trosce o nas. A twój brak żalu choć wiesz że grzeszysz to dziwna sprawa. Wiesz powinnaś zrobić w swoim sumieniu taką małą hierarchie rzeczy które w Twoim życiu są najważniejsze a wtedy będzie juz o wiele łatwiej podejmować decyzje i bez wyrzutów sumienia. A tak na koniec "Rzeczą ludzką jest upadać a diabelską trwać w tym upadku" św. Augustyn.

===

"Aby ludzie widzieli dobre czyny w Was i chwalili Ojca który w niebie jest"
 
 Profil   Email 
 Cytat 
Wladyslaw Bodzek
 listopad 06 2006 03:53   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/25/05
Postów:: 22

Mam dla Ciebie bardzo prosta propozycje ale wymagajaca jednak od Ciebie troche czasu i odwagi.

Sprobuj pomyslec o swoim duszpasterzu (ksiedzu?) jako o przyjacielu. I tak jak do przyjaciela idz, i spytaj go o jego zdanie w tej sprawie, przedstaw mu swoj problem i popros o rade. Proponowalbym, aby ta rozmowa odbyla sie w jakichs innych okolicznosciach niz w konfesjonale, moze zajsc w ciagu dnia na plebanie (o ile to Kosciol Katolicki; w przypadku innych Kosciolow, jakises rozwiazanie analogiczne).

Zycze Ci, zebys sie na to zdecydowala. Na pewno bedzie to dla Ciebie ciekawe przezycie, pogadac z duszpasterzem jak z przyjacielem.

pzdr
Wladek

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
ewa_wr
 listopad 06 2006 04:28   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 11/02/06
Postów:: 29

"To według ciebie jaka jest prawidłowa kolejność najpierw skończyć studia, dorobić się, spłacić kredyty i dopiero zakładać rodzinę"

Dokladnie tak! Z dzieckiem to juz przesadziles i bylo to ironiczne zagranie. Rozumiem, ze proponujesz mi, zebym studiujac dziennie, biorac kredyt studencki, wiedzac ze nie przez 5 lat nie bede zarabiala zadnych pieniedzy (wrecz przeciwnie - pobierajac kredyt, ktory bede musiala splacic) brala slub!? Ty chyba naprawde masz rodzicow, ktorzy jak potrzebujesz to daja ci pieniadze. Ja jestem w innej sytuacji, i uwazam ze zakladajac rodzine trzeba miec stala prace, a juz na pewno nie byc na długach.

"Oczywiście nie znam twojej sytuacji materialnej ale dlaczego aż 5 lat? przeważnie ślub sponsorują rodzice bo samemu zarobić na własne wesele to naprawdę spore wyzwanie dla osoby która dopiero zaczyna spełniać się zawodowo"

Moi rodzice nie daja mi nawet na studia (sami nie maja) - sama przez 2 lata studiowalam zaocznie zebym mogla zapracowac sobie na studia. Teraz studiuje dziennie biorac kredyt, wiec nie wypisuj ze to normalne ze rodzice sponsoruja dzieciom slub, bo niestety chyba nie znasz realiów.

"A co do kłótni to prawdziwe życie zaczyna się w momencie podjęcia decyzji o wspólnym zamieszkaniu gdy wybranek zacznie oglądać latające talerze a ty stertę ubrań do prania"

Mieszkamy razem

Wnioskuje ze z innego srodowiska (i rzeczywistosci) sie wywodzimy, takze chyba niestety nie bardzo jestes w stanie mi pomoc..ale dzieki za probe

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Rafi F
 listopad 06 2006 08:03   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/11/05
Postów:: 3072

Wybacz, ale jeden z moich poprzedników miał racje : krętactwo czystej wody. Krętacz i Kłamca nieźle tu namącił. Zgadzam się z k-24
Przypominasz mi młodzieńca, który przyszedł do Jezusa z pytaniem co ma zrobić, aby się zbawić. Odpowiedź znał, ale liczył, że troszkę sobie pomądrkuje z nauczycielem i znajdzie usprawiedliwienie we własnych oczach (Mat19.16-22 Mar10.17-22 Łuk18.18-23). Za Mateuszem :
A jeśli chcesz wejść do żywota, przestrzegaj przykazań. Mówi mu: Których? A Jezus rzekł: Tych: Nie zabijaj, nie cudzołóż, nie kradnij, nie mów fałszywego świadectwa, czcij ojca i matkę, i miłuj bliźniego swego, jak siebie samego.
Zachęcam do przeczytania całej tej rozmowy i poznania komentarza Bonhoefera.

Nie widzisz sensu grzechu ? Przecież grzeszysz przeciwko Bogu, obrażasz Go swym czynem, jest on w Jego oczach obrzydliwością. To mało

Co do reszty: żyjecie razem, grzeszycie i
1) nie chcesz zrezygnować z seksu z jakiś "ważnych" powodów (coś krucha ta podstawa związku)
2) odkładasz ślub, bo to kosztuje (przerabialiśmy to : nie kosztuje nic, albo tyle, ile wspólny wypad wieczorem), tylko nie mów o weselu na 200 osób i całej "obowiązkowej" oprawie, ślub bierze się przed Panem, nie przed krewnymi
Oj, kręcisz, kręcisz i Krętacz tylko ręce zaciera.

Wybacz, że tak ostro, ale chyba sama własne krętactwa widzisz, skoro szukasz z nich wyjścia.

===

czyn sprawiedliwy Jednego sprowadza na wszystkich ludzi usprawiedliwienie dające życie ...przez posłuszeństwo Jednego wszyscy staną się sprawiedliwymi
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Rafi F
 listopad 06 2006 08:14   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/11/05
Postów:: 3072

Quote by kubiak: Idź na mszę polskokatolicką bądź mariawicką (Kościół Polskokatolicki, Polski Narodowy Kościół Katolicki, Kościół Starokatolicki w RP, Kościół Starokatolicki Mariawitów), tam jest spowiedź powszechna. Sakramenty starokatolickie są dla Kościoła Rzymskokatolickiego ważne.

Oto i najprostszy sposób na opisany powyżej problem

Wybacz Kubiak, ale nie przemyślałeś chyba tego. Coś to "katolisckie" zmąciło ostrość widzenia.

Zdaje się, że u ewangelików nie mówi się "idę do Komunii", czy "idę na Wieczerzę", ale "idę do spowiedzi", prawda? Zachęcasz Ewę, aby wybierała sobie z dekalogu co jej wygodniej, nie zważając, ze rani Pana, że jej grzechy są dla Ojca odrażające ? Proponujesz Ewie, aby szła do Wieczerzy bez rozgrzeszenia wszystkich grzechów ?
Zapytaj się swojego księdza co zrobić, jeżeli wiesz, ze grzeszysz, ale nie widzisz sensu, dlaczego jest to grzech, chcesz grzeszyć dalej, bo ci się ten grzech podoba a jednocześnie uważasz, ze po spowiedzi powszechnej będzie wszystko ok i przystąpisz do Wieczerzy i jeszcze będziesz się tym przechwalał.

Wybacz, ale jak na ewangelika bardzo pachniesz rzymianinem

===

czyn sprawiedliwy Jednego sprowadza na wszystkich ludzi usprawiedliwienie dające życie ...przez posłuszeństwo Jednego wszyscy staną się sprawiedliwymi
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
matejanka
 listopad 06 2006 09:10   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

Ewo wr! Jestem daleka od relatywizowania zła i pobłażania w uchybieniach. Z trudem też przychodzi mi ocenianie cudzych sytuacji życiowych... Lecz jeżeli już rzuciłaś swój problem na forum to dołączę sie do odpowiadających Ci i przedstawię moje stanowisko, a czy Ci to w jakikolwiek sposób pomoże, to juz nie ode mnie zależy.Jesteś młodziutką osobą i bardzo jest wspaniałe to, że zadajesz sobie pytanie : czy moje życie, i droga która zaczęłam iść podoba się Bogu? Rozważ, że szóste Przykazanie brzmi "nie cudzołóż." I tak jak ono brzmi rozpatruj w swoim kontekście. To znaczy, czy to, co czynisz jest wykroczeniem przeciwko temu Przykazaniu. Bóg nie powiedział w nim, że nie wolno miec seksu przed ślubem kościelnym, tylko nie cudzołóż, czyli nie czyń seksu poza związkiem w którym jestes,związkiem który jest duchową i cielesną miłością dwóch serc.
Natomiast decyzja wejścia w taki związek powinna wynikać z głębokiego przemyślenia i głebokiego przekonania. Jeżeli tak jest, to wobec Boga juz jesteście małżeństwem gdyż dwa serca złączone tu na ziemi duchową miłością, którą sobie nawzajem wyznały są złączone również i w Niebie. Więc raczej Ty sama musisz opdpowoiedzieć sobie, czy związek w kórym jesteś ma być na całe życie i tylko to się liczy. Mozna posiadać ślub kościelny, lecz nie kochać się prawdziwie i to wtedy jest znacznie bardziej naganne w oczach Boga, gdyz chodzi właśnie o miłość, a nie o obrzęd. Aby swój związek przypieczętować możecie przysiądz sobie miłość w obecności rodziców i najbliższych przyjaciół. Taka przysięga obowiązuje przed Bogiem. pozdrawiam Cię serdecznie matejanka

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Rafi F
 listopad 06 2006 09:42   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/11/05
Postów:: 3072

Widzę, ze bagatelizujesz to, że Jezus nie mówił w ewangelii o związku miłości, lecz o małżeństwie. A już chyba najklarowniej przedstawił to w rozmowie z Samarytanka przy studni
Mówi jej: Idź, zawołaj męża swego i wróć tutaj! Odpowiedziała niewiasta, mówiąc: Nie mam męża. Jezus rzekł do niej: Dobrze powiedziałaś: Nie mam męża. Miałaś bowiem pięciu mężów, a ten, którego teraz masz, nie jest twoim mężem; prawdę powiedziałaś. (Jan 4.16-18)

===

czyn sprawiedliwy Jednego sprowadza na wszystkich ludzi usprawiedliwienie dające życie ...przez posłuszeństwo Jednego wszyscy staną się sprawiedliwymi
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Dezerter
 listopad 06 2006 10:57   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/17/06
Postów:: 1841

Rafi F - przegiąłeś! :

Nie widzisz sensu grzechu ? Przecież grzeszysz przeciwko Bogu, obrażasz Go swym czynem, jest on w Jego oczach obrzydliwością. To mało Question

a może jakieś cytaty z Pisma na poparcie?!

ewo wr
Ty w przeciwieństwie do samarytanki nie miałaś męża więc ciebie to nie dotyczy.
Jestem katolikiem i tak jak ci powiedziała matejanka - TY NIE CUDZOŁOŻYSZ - więc nie masz z czego się spowiadać i czujesz to w swoim sercu i duszy!
Mam rozwiązanie dla ciebie!
Idź do spowiedzi tylko wybierz odpowiedni moment (może potrwać dłużej) a i zadbanie o "odpowiedniego" spowiednika bym zalecał. Podczas spowiedzi gdy wymienisz wszystkie już grzechy (żałując za nie) na końcu powiedz o współżyciu, ale dodaj, że jest to partner, którego kochasz (będzie mężem itp.) i dodaj, że w związku z tym nie żałujesz tego "grzechu" i uważasz , że Bóg , który jest Miłością nie może tego potępiać i uważać za grzech.
Jeśli kościół RK wymyślił, że to jest grzech to robiąc tak jak opisałem "zwalasz problem" na księdza i niech on się martwi jak to załatwić. Widząc twoją szczerość , miłość i dobrą wolę nie zdziwił bym się gdyby dał ci rozgrzeszenie

A porozmawianie z księdzem/proboszczem to też dobry pomysł - jeśli masz odwagę i potrafisz
pozdrawiam i dużo Miłości życzę

===

Obecnie pisze na forum zchrystusem.pl
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Rafi F
 listopad 06 2006 11:57   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/11/05
Postów:: 3072

Przegiołem ? W czym ?
Sex pozamałżeński jest uważany za grzech przez wszystkich chrześcijan (fakt, uproszczenie, znajdzie się jakiś promil unitarian i innych).
A że każdy grzech jest obrzydliwością w oczach Pana, to nie wiesz? Skoro łamiesz przykazanie dane tobie przez Boga, to popełniasz obrzydliwość i chociażby to powinien być powód do skruchy !!
Chcesz więcej?

Nie cudzołóż
"Słyszeliście, że powiedziano: Nie cudzołóż! A Ja wam powiadam: Każdy, kto pożądliwie patrzy na kobietę, już się w swoim sercu dopuścił z nią cudzołóstwa. Jeśli więc prawe twoje oko jest ci powodem do grzechu, wyłup je i odrzuć od siebie. Lepiej bowiem jest dla ciebie, gdy zginie jeden z twoich członków, niż żeby całe twoje ciało miało być wrzucone do piekła. I jeśli prawa twoja ręka jest ci powodem do grzechu, odetnij ją i odrzuć od siebie. Lepiej bowiem jest dla ciebie, gdy zginie jeden z twoich członków, niż żeby całe twoje ciało miało iść do piekła." słowa Jezusa wg Mt.5,27-30

Nie siej grzechem swym zgorszenia
"Biada światu z powodu zgorszeń! Muszą wprawdzie przyjść zgorszenia, lecz biada człowiekowi, przez którego dokonuje się zgorszenie. Otóż jeśli twoja ręka lub noga jest dla ciebie powodem grzechu, odetnij ją i odrzuć od siebie! Lepiej jest dla ciebie wejść do życia ułomnym lub chromym, niż z dwiema rękami lub dwiema nogami być wrzuconym w ogień wieczny. I jeśli twoje oko jest dla ciebie powodem grzechu, wyłup je i odrzuć od siebie! Lepiej jest dla ciebie jednookim wejść do życia, niż z dwojgiem oczu być wrzuconym do piekła ognistego. słowa Jezusa wg Mat. 18.7-9

No ma więc co kręcić, grzech jest grzechem, cudzołóstwo cudzołóstwem. Aby otrzymać rozgrzeszenia, trzeba grzechu żałować, chociażby dlatego, że złamało się prawo BOŻE.

Że dla Boga każdy grzech jest odpychający tez znajdę, cierpliwości. A może ktoś znajdzie szybciej ?


Żeby było jasno. Ewa, nie potępiam ciebie, każdy z nas grzeszy, każdy błądzi i nie ma grzechów lepszych, czy gorszych - każdy oddala nas od Jezusa.

===

czyn sprawiedliwy Jednego sprowadza na wszystkich ludzi usprawiedliwienie dające życie ...przez posłuszeństwo Jednego wszyscy staną się sprawiedliwymi
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Monika Moryc
 listopad 06 2006 12:09   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/24/06
Postów:: 53

Widzę, że ktoś nie do końca rozumie to co czyta. Przecież Jezus wyraźnie powiedział: "ten, którego teraz masz, nie jest twoim mężem". Masz jeszcze Dezerterze wątpliwości? Tu nie potrzeba wielkiej filozofii żeby zinterpretować tą częśc pisma.
Jeszcze jedno: kto jest twoim zdaniem dobrym spowiednikiem? Mniemam, że taki, który posłucha ( albo i nie) i bez względu na wszystko odpuści. Mam nadzieję, że się mylę. Dlaczego radzisz w ten sposób? Przecież i tak przed Bogiem nie ma tajemnic. Jak ktoś jest nieszczery wobec Boga I posługuje się takimi metodami to czas zadać sobie pytanie czy taki ktoś jest godny Królestwa Niebieskiego. Bo chyba taki jest cel każdej wiary. A jeśli nie? No to cała dyskusja jest bez sensu.
Pozdrawiam serdecznie

===

« Bóg jest miłością: kto trwa w miłości, trwa w Bogu, a Bóg trwa w nim » (1 J 4, 16)
 
 Profil   Email 
 Cytat 
ags
 listopad 06 2006 12:20   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/18/06
Postów:: 220

Witaj!
Mam nadzieję, że wiesz, że to forum jest z definicji niekatolickie, i wiele opinii które tu usłyszysz nijak się ma do nauczania Kościoła Katolickiego.
Twój post dotyka kilku spraw:
1) Czy seks przed ślubem jest grzechem
2) Jaki jest twój stosunek do Pana Boga, a jaki do twoego "partnera"
3) Sprawa ślubu
4) Jakie są warunki ważności sakramentu pokuty
5)Czym jest grzech
pozwól że zaczne od końca
5) Grzech to jest świadome i dobrowolne przekroczenie nakazu Boga. - Nie ma tu mowy o tym, że trzeba rozumieć dlaczego. Zdajesz sobie sprawę że jest to grzech - jesteś więc tego świadoma. Godzisz sie popełniać ten grzech jest to więc czyn dobrowolny. Co prawda piszesz mgliście o jakichś powodach dla których zrezygnowanie z saksu jest niemożliwe, może to częściowo ograniczać dorowolność czynu, tym niemniej, zakładam, że w sposób bezpośredni nikt cię do tego nie zmusza.
4) Warunkiem ważności spowiedzi jest m.in:
- żal za grzechy
- mocne postanowienie poprawy
- spowiedź szczera
Nieszczerość przy spowiedzi unieważnia ją całą, więc nie ma sensu rozważać zatajenia grzechu.
Za grzechy musisz żałować, chociażby dla tego że grzechy ranią Pana Boga. To wystarczy, ale
Musisz też postanowić poprawę, czyli musisz postanowić o tym, że przestajesz grzeszyć.
3) Żeby kupić mieszkanie, wziąłem kredyt na 20 lat. Sądzisz, że powinieniem wziać ślub po spłaceniu kredytu?!? Sam ślub kosztuje niewiele (ja za swój dałem 400zł, musiałem zapłacić 100zł - , reszta to "co łaska"), a w uzasadnionych sytuacjach nie kosztuje nic.
Zamiast wesela możesz zrobić chociażby obiad dla rodziny i świadków - koszt max 1000zł
2) Jeśli twój "partner" lub seks jest ważniejszy dla ciebie niż Pan Bóg, to coś tutaj jest nie tak. Skoro godzisz sie obrażać Pana Boga - to wybacz, ale jakakolwiek spowiedź nie ma sensu. Nie widzę też powodu dlaczego, skoro twój "partner" Ciebie kocha nie miałby zaakceptować twojej decyzji
1) Seks z osobą inną niż małżonek jest grzechem. "nie cudzołóż"...
Inną sprawą jest dlaczego jest grzechem i to cieżkim. Po pierwsze - jest złamaniem przykazania danego przez Boga. Po drugie - nie możesz zagwarantować, że wogóle będzie ślub. Możesz byc tylko o tym przekonana. (inna sprawa, że po zawarciu małżeństwa oczywistym stanie się, że współżyłaś z osobą która jest twoim mężem, więc nie będzie to cudzołóstwo).
Ponadto fakt mieszkania razem jest sposobnością sprzyjającą do grzechu - którą to sposobność zresztą wykożystujecie. A Pan Bóg nam nakazał unikać wszystkiego co ma choćby pozory grzechu.
Przemyśl to co robisz, i to czego od Ciebie chce Bóg. W tym kontekscie pomysł z zawarciem małżeństwa jest całkiem sensowny. Inne wymagają od was poświęcenia - zrezygnowania z części tego co sobie dajecie, a to na pewno będzie trudne
Pozdrawiam, i życzę rozwagi.
A.G.S.

===

"Kościół nie może iść z duchem czasów - z tego prostego powodu, że duch czasów donikąd nie idzie." Gilbert Keith Chesterton
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Rafi F
 listopad 06 2006 12:31   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/11/05
Postów:: 3072

Jak widzisz Ewo, rozwiązanie jest banalne i leży po twojej stronie, a nie po stronie Boga, kościoła, czy Kościoła.
Pogódź się z tym, ze dla Boga jest to grzech i nie grzeszcie więcej. Jeżeli nie przetrwacie tego jako para, to trudno patrzeć w waszą przyszłość z optymizmem.

Jakie to proste, wystarczy przestać słuchać Krętacza.

===

czyn sprawiedliwy Jednego sprowadza na wszystkich ludzi usprawiedliwienie dające życie ...przez posłuszeństwo Jednego wszyscy staną się sprawiedliwymi
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
matejanka
 listopad 06 2006 12:43   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 03/05/06
Postów:: 2775

Wiecie co, zadam wam tylko jedno pytanie. Jak uważacie, czy Bóg wymaga od nas ślubu kościelnego, aby współżycie pomiędzy dwojgiem ludzi nie było w Jego oczach grzechem ? A jeżeli tak, to dlaczego? z pozdrowieniami matejanka

===

Nikt na ziemi nie zna całej Boskiej Prawdy, a człowiek powinien znać z Niej tyle, ile potrafi przyjąć i zrozumieć, aby w chwili doświadczenia nie zwątpił
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Wladyslaw Bodzek
 listopad 06 2006 12:45   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/25/05
Postów:: 22

Na poczatku chcialem zapytac, co myslisz o mojej propozycji ktora znajduje sie na poprzedniej stronie tego forum. Widzialem ze nie skomentowalas tej propozycji.

Quote by ags: Witaj!
3) Żeby kupić mieszkanie, wziąłem kredyt na 20 lat. Sądzisz, że powinieniem wziać ślub po spłaceniu kredytu?!? Sam ślub kosztuje niewiele (ja za swój dałem 400zł, musiałem zapłacić 100zł - , reszta to "co łaska"), a w uzasadnionych sytuacjach nie kosztuje nic.
Zamiast wesela możesz zrobić chociażby obiad dla rodziny i świadków - koszt max 1000zł


Wesele (zabawa do poznej nocy) jest oczywiscie piekna uroczystoscia, ktora w dzisiejszym swiecie w opinii masowej jest jakby nieodlacznym elementem. W Pismie Sw. tez przeciez pierwszy cud zdarzyl sie na weselu w Kanie Galilejskiej. Jednakze wazniejsze od swietowania tu na ziemi tego pieknego momentu udzielenia sakramentu malzenstwa jest zycie wg przykazan Bozych.

I tutaj wlasciwie przychodzi bezspornosc fakt, ze proba zycia wg przykazan, nieraz wymaga od wierzacego wyrzeczen, niekiedy bardzo trudnych do zrealizowania. I to jest wlasnie wybor przed chrzescijaninem i to co decyduje czy czlowiek podpisuje sie pod tym w co wierzy, wlasnie wtedy kiedy umie poswiecic cos ziemskiego po to aby, zyc wg nauki Pisma.


Drugi watek ktory chcialem poruszyc, dotyczy wlasnie budowanego stereotypu w swiecie, ze najpierw studia, praca a pozniej malzenstwo. A czym jest malzenstwo? Wlasciwie to po prostu wspolne zycie w chwilach radosnych, ale takze trudnych. Wspieranie sie w tych ostatnich. Trudnosci sa nieodlaczne chrzescijaninowi w jego drodze do osiagniecie Krolestwa Bozego. Mysle, ze wspolne wejscie w malzenstwie w wasze problemy, np. proba znalezenia pracy, moze byc dla Was bardzo cennym i umacniajacym doswiadczeniem, jako malzenstwa.

Nie wiem czy sie jasno wyrazilem, jesli nie to moge rozwinac.

===

 
 Profil   Email 
 Cytat 
Dezerter
 listopad 06 2006 13:58   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 05/17/06
Postów:: 1841

Quote by matejanka: Wiecie co, zadam wam tylko jedno pytanie. Jak uważacie, czy Bóg wymaga od nas ślubu kościelnego, aby współżycie pomiędzy dwojgiem ludzi nie było w Jego oczach grzechem ? A jeżeli tak, to dlaczego? z pozdrowieniami matejanka


Rafi i inni a gdzie jest powiedziane i w którym przykazaniu albo innym nauczaniu Jezusa i apostołów , że współżycie z jednym partnerem (stanu wolnego) w miłości, w "ślubie przed Bogiem" a przed wyczekiwanym ślubem kościelnym JEST GRZECHEM??!!

Nie cudzołóż
"Słyszeliście, że powiedziano: Nie cudzołóż! A Ja wam powiadam: Każdy, kto pożądliwie patrzy na kobietę, już się w swoim sercu dopuścił z nią cudzołóstwa.

tu nie jest mowa o swojej żonie lecz o "obcej" kobiecie (mężczyźnie) "należącej" do kogoś innego!
a oni należą do siebie więc cudzołóstwa nie popełniają.
A jeśli w ich związku widzisz jakieś zgorszenie - to współczuje

Moniko - przecież napisałem "SZCZERZE" .

Widzę, że ktoś nie do końca rozumie to co czyta. Przecież Jezus wyraźnie powiedział: "ten, którego teraz masz, nie jest twoim mężem". Masz jeszcze Dezerterze wątpliwości? Tu nie potrzeba wielkiej filozofii żeby zinterpretować tą częśc pisma.

Ale tamta miała sześciu!!! z których jak się można domyślać to ten pierwszy był mężem i to o to Jezusowi chodziło - był przeciwny rozwodom!!
i tyle
gdzie ty widzisz związek z ewą dla której to może być pierwszy i ostatni??!!
A gdy wyjdzie za niego za mąż to co ?
"Robiąc" to samo raz żyje w grzech a raz nie (po ślubie) - to absurd!!!!!
Czy naprawdę uważacie , że w oczach Boga ich miłość może być grzeszna?? i co po ślubie Bóg zmieni zdanie ?? już "to " nie będzie "grzech"???

===

Obecnie pisze na forum zchrystusem.pl
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Rafi F
 listopad 06 2006 15:01   
Forum Moderator
Moderator

Status: offline

Zarejestrowany: 06/11/05
Postów:: 3072

Quote by Dezerter:
Rafi i inni a gdzie jest powiedziane i w którym przykazaniu albo innym nauczaniu Jezusa i apostołów , że współżycie z jednym partnerem (stanu wolnego) w miłości, w "ślubie przed Bogiem" a przed wyczekiwanym ślubem kościelnym JEST GRZECHEM??!!

Ano właśnie ślubować przed Bogiem nie chcą ! Bo właśnie na tym ślub polega.
Ano w wielu miejscach jest napisane, ze mamy żyć w czystości.
W Ks.Prawa Powt. jest wręcz wprost, ze jeżeli by młodzi że sobą się przespali to mają brać ślub.
Owszem, wiele jest praw w KRK ludzkich, ale większość pochodzi od Boga i jest wspólnych całemu chrześcijaństwu.

Quote by Dezerter:
Widzę, że ktoś nie do końca rozumie to co czyta. Przecież Jezus wyraźnie powiedział: "ten, którego teraz masz, nie jest twoim mężem". Masz jeszcze Dezerterze wątpliwości? Tu nie potrzeba wielkiej filozofii żeby zinterpretować tą częśc pisma.

Ale tamta miała sześciu!!! z których jak się można domyślać to ten pierwszy był mężem i to o to Jezusowi chodziło - był przeciwny rozwodom!!
i tyle
gdzie ty widzisz związek z ewą dla której to może być pierwszy i ostatni??!!

A może znaczy to tyle, że z ostatnim żyje na kocia łapę ? O pozostałych wiemy tylko tyle, ze ich miała. Może to równierz oznaczać tyle, ze pomarli.
Quote by Dezerter:
A gdy wyjdzie za niego za mąż to co ?
"Robiąc" to samo raz żyje w grzech a raz nie (po ślubie) - to absurd!!!!!
Czy naprawdę uważacie , że w oczach Boga ich miłość może być grzeszna?? i co po ślubie Bóg zmieni zdanie ?? już "to " nie będzie "grzech"???


Tak, ja uważam, że cudzołożą dopóki nie wezmą ślubu. I znajduje potwierdzenie zarówno w Piśmie, jak i w Tradycji. Obojętnie co dla ciebie ma większa wagę : i Pismo i Tradycja jednym wołają głosem : seks jest tylko dla małżeństw i niech się nim cieszą.

Znamienne jest to, ile przeszkód wypatrują młodzi, aby się nie pobrac:

a to nie mają mieszkania (ale mieszkają razem),

a to studia nie skończone ( znaczy się, jak jedno z nich nie skończy to w odstawkę ? a może za duży ciężar to "gospodarstwo domowe" ? -przecież już razem "gospodarstwo" prowadzą),

a to karierę trza zrobić ( jak nieudacznik kariery nie zrobi, to odstawię, a w dodatku singlowi łatwiej karierę zrobić, więcej możliwości )

a to kosztuje (o tak, kredyt z 2 tys. złotych by trzeba brać , hehehe )

a to wesele musi być jak się patrzy (no to biorą ślub, czy przedstawienie urządzają ? biorą ślub dla siebie, czy dla rodziny ? biorą ślub przed Bogiem, czy przed ludźmi? )

Precz Krętaczu !



O tak, łatwo znaleźć dziś usprawiedliwienie dla własnych grzechów. I powiem szczerze, ze też się na tym często łapię. Ale nie dajmy się zwieść pięknym słówkom : czarne jest czarne, grzech jest grzechem.

Krótko : Ewo, więcej szczerości z samą sobą.

===

czyn sprawiedliwy Jednego sprowadza na wszystkich ludzi usprawiedliwienie dające życie ...przez posłuszeństwo Jednego wszyscy staną się sprawiedliwymi
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
ags
 listopad 06 2006 15:20   
Forum

Status: offline

Zarejestrowany: 08/18/06
Postów:: 220

Quote by Dezerter:
Quote by matejanka: Wiecie co, zadam wam tylko jedno pytanie. Jak uważacie, czy Bóg wymaga od nas ślubu kościelnego, aby współżycie pomiędzy dwojgiem ludzi nie było w Jego oczach grzechem ? A jeżeli tak, to dlaczego? z pozdrowieniami matejanka

Rafi i inni a gdzie jest powiedziane i w którym przykazaniu albo innym nauczaniu Jezusa i apostołów , że współżycie z jednym partnerem (stanu wolnego) w miłości, w "ślubie przed Bogiem" a przed wyczekiwanym ślubem kościelnym JEST GRZECHEM??!!

1)Matejanko - mówi to Kosciół, na podstawie danych przez Pan Jezusa uprawnień
2)Dezetrerze - tylko Bóg jest w stanie ocenic prawdziwe intencje ludzi. Jeśli intencja jest szczera a przeszkody prawdziwe, to pragnienie ślubu staje się sakramentalnym ślubem. Ale przeszkody tu pokazane nie są dla mnie wiarygodne.
3)Przykazanie dotyczy osoby nie będącej prawowitom małżonką, niezależnie od jej stanu, więcej u Rafiego

Quote by Dezerter:
Nie cudzołóż
"Słyszeliście, że powiedziano: Nie cudzołóż! A Ja wam powiadam: Każdy, kto pożądliwie patrzy na kobietę, już się w swoim sercu dopuścił z nią cudzołóstwa.

tu nie jest mowa o swojej żonie lecz o "obcej" kobiecie (mężczyźnie) "należącej" do kogoś innego!
a oni należą do siebie więc cudzołóstwa nie popełniają.
A jeśli w ich związku widzisz jakieś zgorszenie - to współczuje

Tu jest mowa o jakiejkolwiek Kobiecie! Nie cudzej_żonie/cudzej_narzyczonej/własnej_babci, lecz o kobiecie!
Obca kobieta, to kobieta która do Ciebie nie należy


Quote by Dezerter:
A gdy wyjdzie za niego za mąż to co ?
"Robiąc" to samo raz żyje w grzech a raz nie (po ślubie) - to absurd!!!!!
Czy naprawdę uważacie , że w oczach Boga ich miłość może być grzeszna?? i co po ślubie Bóg zmieni zdanie ?? już "to " nie będzie "grzech"???

Prosta analogia:
Robiąc zakupy w hipermarkecie, często jestem głodny czy spragniony. Zdarza mi sie coś zjeść i wypić. Jeśli pójde z opakowaniem do kasy i za to zapłacę, nie jest to grzechem. Ale jakbym opakowanie wyrzucił - jest to kradzież. A więc i grzech. Dostrzegasz związek?

===

"Kościół nie może iść z duchem czasów - z tego prostego powodu, że duch czasów donikąd nie idzie." Gilbert Keith Chesterton
 
 Profil   Email   Strona www 
 Cytat 
Zawartość wygenerowana w: 0,94 sekund
Nowy wątek Odpowiedz



 
Zwykły temat Zwykły temat
Temat zamknięty. Temat zamknięty.
Gorący temat Gorący temat
Nowy post Nowy post
Gorący temat i nowe posty Gorący temat i nowe posty
Temat zamknięty i nowe posty Temat zamknięty i nowe posty
Zobacz posty gości 
Goście serwisu mogą wysyłać posty 
HTML dozwolony w ograniczonym zakresie 
Zawartość zmoderowana